streptococcus agalactiae wskazaniem do cesarki??

08.09.03, 12:12
dziewczyny czy któraś z wa miała robioną cesarkę z
powodu obecności tej bakterii w drogach rodnych czy też
rodziłyście naturalnie?? jeśli tak to co się działo z
dziećmi?? uległy zakażeniu czy im się "udało"... co
wiecie na ten temat??
bardzo to dla mnie ważne
iz
    • pysio8 Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 08.09.03, 18:13
      Witaj ja urodziłam siłami natury moją córkę 5 miesięcy temu. Było źle ale
      pediatrzy okazali się cudotwórcami, no i ten sprzęt w szpitalu, w którym
      rodziłam odniósł niebagatelną rolę. Jeśli chcesz porozmawiac to zapraszam Cię.

      pysio8@gazeta.pl
    • berna2 Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 08.09.03, 18:45
      W którym jesteś tygodniu?
      Ja dwa razy brałam antybiotyk z powodu tego paciorkowca.Wyniki będą za 4 dni,
      ale jeśli dobrze zrozumiałam moją lekarkę to jest to niebazpieczne dla dziecka.
      Ja jestem teraz w 30 tyg. i z niecierpliwością czeka na wyniki.Pewne ,że to
      trzeba leczyć.Pozdrawiam.
      • izabelix Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 08.09.03, 21:03
        w 31ym i lecze go gdzies od 22giego a zarazilam sie
        prawdopodobnie w 18-19tym...sad problem polega na tym ze
        biore fenoterol i jak go odstawie to pewnie zaraz pogonie
        rodzic... a lekarz sie upiera przy odstawianiu go w 34tym
        tygodniuuncertain ja tez teraz robilam badania i czekam na
        wyniki... w zwiazku z tym ze czsami lekarze lubia sobie
        poeksperymentowac to modle sie zeby wyszlo ze to zwykly
        grzyb poantybiotykowy a nie ta cholerna bakteriauncertain cos
        tam siedzi na pewno bo pielegniarka ktora robila mi wymaz
        stwierdzila ze na oko widac ze cos jest nie takuncertain a
        wygladala na dosc doswiadczona...
        strasznie sie boje o mojego dzidziusia... tyle czasu
        uwazalam zeby nic mu sie nie stalo, przesiedzialam cala
        ciaze na L4 a teraz sie boje ze lekarze po prostu zrobia
        mu krzywde kazac mi rodzic naturalnieuncertain
        iz
        • berna2 Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 09.09.03, 15:24
          Ja też jestem na zwolnieniu od 4 mies.Brałaś może Augmentin i Macmirov ?
          Jak Ci wyszedł antybiogram, bo mi wyszło,że bakteria jest na prawie wszystko
          wrażliwa, a i tak po pierwszej dawce nic nie poskutkowało.
          A fenoterol, to na podtrzymanie czy na paciorkowca.Jeśli możesz napisz.Na
          kiedy masz termin, bo ja na 19.11.Pozdrawiam.
          • izabelix Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 09.09.03, 22:02
            bralam dalacin i palin... i tez byla niby na wszystko
            wrazliwa... teraz czekam na wynik ale zmian sie nie
            spodziewam... skakalabym do gory gdyby sie okazalo ze mam
            infekcje grzybicza po antybiotykach, tyle ze objawy mam
            jak przy bakterii a nie grzybiczeuncertain
            fenoterol biore przeciwskurczowo... a biore go wlasnie
            dlatego ze mam tego paciorkowca a to on w glownej mierze
            jest odpowiedzialny za skurcze macicy i rozwieranie sie
            szyjki... termin mam na 7.11 a leki odstawiam koncem
            wrzesniasad zostalo strasznie malo czasu na leczenie... a
            co lekarz to inna koncepcja... czesc jest za cesarka a
            czesc za rodzeniem w sposob naturalny tylko z oslona
            antybiotykowa... obawiam sie ze moj lekarz nalezy do tych
            co to lubia dac neonatologom do poeksperymentowania na
            noworodkusad((((
            iz
          • berna2 Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 10.09.03, 11:25
            Witam!
            Rany to pewnie mnie też to czeka.!!!
            Mino wszystko trzymam kciuki.Dzięki za informację, będę musiała dopytać się
            mojego lekarza co on myśli o mojm przypadku.Życze dobrych wyników.Pozdrawiam.
            Berna.
    • agata_edziecko Re: streptococcus agalactiae wskazaniem do cesark 10.09.03, 15:02
      Hej
      miałam w ciąży tę odmianę paciorkowca. Wyleczyłam ją, a potem miała parę innych
      paciorkowców i gronkowców. Są różne szkoły co do wpływu na dziecko w czasie
      porodu. najgorszy jest gronkowiec złocisty, który atakuje wewnątrzmacicznie,
      uszkadzając worek płodowy. Ale tego nie ma żadna z was. Odmiany łagodne
      niekonievcznie muszą zarazić dziecko w czasie porodu. Mój lekarz z centrum
      Damiana optował za cc, ale położna w szpitalu, gdzie miałam rodzić powiedziała
      mi, że u nich (i chyba w większości szpitali) nie jest to wskazanie do cc.
      Jeśli dziecko wykazuje objawy jakiejkolwiek infekcji, dostaje antybiotyk. Moja
      córka w 3 dobie życia miała morfologię, która wykazała niwielką infekcję
      bakteryjną, nie wiadomo, czy akurat od tych moich bakterii. Dostała antybiotyk
      (niestety 3 x w pupę) i przeszło jak ręką odjął. Ma obecnie 1,5 roku i jest
      zdrowa jak rybka.
      Myślę, że to była dobra decyzja szpitala. ten antybiotyk na progu życia nie
      zaszkodził jej, a nie jestem zwolenniczką cc, więc cieszę się, że jej
      uniknęłam. Nie ma zresztą pewności, że ta infencja była spowodowana moimi
      bakteriami.
      Pozdrawiam
      agata
Pełna wersja