Basen w ciąży- raz jeszcze

09.09.03, 12:11
Witam,
Jestem w ciąży, kończę pierwszy trymestr i jako osoba bardzo aktywna i
uwielbiająca sport cierpię z powodu niemożności ich uprawiania.
Ćwiczenia w domu mnie nie interesują, bo to dla mnie za nudne i za statyczne
i najchętniej chodziłabym na basen.
Mój gin kazał się wstrzymać do końća pierwszego trymestru z powodu ryzyka
infekcji, a potem chodzić, inny powiedział, że baseny są tak zanieczyszczone,
że lepiej w ogóle sobie darować.
Nie ukrywam, że generalnie mam skłonność do "łapania" różnych infekcji,
grzybic, więc nie mogę wykluczyć, że jak zacznę pływać to mnie to ominie. Czy
w przypadku zakażenia można stosować środki farmakologiczne bez ryzyka
zagrożenia płodu? Czy ewentualne leczenie np.grzybicy jest bezpieczne??
Będę wdzięczna za wszystkie opinie.
Pozdrawiam,
malilka
    • anna223 Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 10:59
      Nie rezygnuj z basenu. Fakt, że można coś złapać, ale w ciąży niektóre z nas na
      okrągło coś łapią od wszystkiego. Można wyleczyć jak najbardziej i raczej nie
      jest to szkodliwe. Na sprawy grzybiczne brałam globulki i po 7 dniach przeszło.
      Pod koniec ciąży przyplątał się paciorkowiec i to naprawdę nie wiem skąd, bo
      korzystałam z toalety i prysznica tylko w domu i u nas też nikt raczej nie
      bywał. Brałam antybiotyk i też się wyleczył. A teraz mam ślicznego chłopca 8
      tygodniowego.
    • taaga Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 11:21
      Też mam podobny problem. Przed ciążą zawsze byłam aktywna ruchowo i nie
      chciałam się "zasiedzieć" w trakcie ciąży. Mam wrażenie, że tym bardziej teraz
      mój organizm potrzebuje trochę gimnastyki: rozciągnięcia mięśni, coś na ból
      pleców z powodu rosnącego brzucha. Jestem teraz na początku 6 m-ca ciąży, która
      przebiega bez problemu. Na basen chodzę - tylko jeden do którego mam zaufanie,
      że jest w miarę czysty. Znajomy mikrobiolog doradził, żebym na basen używała
      tamponów - to zmniejszy ryzyko jakiegoś zakażenia w tym newralgicznym miejscu.
      W lecie na aerobic się nie zdecydowałam, bo przy tych upałach ducha bym
      wyzionęła. Dopiero teraz chcę się zapisać na gimnastykę dla ciężarnych. Poza
      tym sporo spacerów po płaskim i nie tylko, jeszcze do niedawna nawet jakieś
      niezbyt wysokie górki. Jazdy na rowerze od początku lekarz mi zabronił. To tyle.
      • soni Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 13:51
        taaga napisała:

        >Dopiero teraz chcę się zapisać na gimnastykę dla ciężarnych. Poza
        > tym sporo spacerów po płaskim i nie tylko, jeszcze do niedawna nawet jakieś
        > niezbyt wysokie górki. Jazdy na rowerze od początku lekarz mi zabronił. To
        tyle

        a jestes przypadkiem z Warszawy? poszukue takiej gimnastyki i na nic sensownego
        nie udalo mi sie jak na razie trafic. masz jakies namiary?

        soni
        • malilka Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 13:53
          Zanim zaciążyłam chodziłam na areobik i siłownie do Gymnasionu na Puławskiej i
          podglądane zajęcia dla ciężarnych wyglądały bardzo fajnie- małe grupy, fajna
          prowadząca- naprawdę ok.
          Tylko wszystkie ćwiczące dziewczyny miały już pokaźne brzuszki.
          Pozdrawiam.

          • opolanka1 Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 14:02
            Hej...

            Ja takze przed ciaza bylam bardzo aktywna fizycznie, ale
            takz epod czas niej nie zrezygnowalam ze sportu. Tak jak
            przed ciaza tak i teraz chodz ena silownie...ale nie
            wykonuje wszystkich cwiczen, aby nie obciazac szczegolnie
            stawow kolanowych i miednicy. Dobralam sobie taki ciezar,
            abu nie powodowal jakis bolesci, tylko aby przy cwiczeniu
            poprawiac krazenie krwi....Nie wykonuje tez tyle
            powtorzeń, co kiedyś. Poprostu nie jest to to samo
            ćwiczenie co kiedyś....
            Na rowerze takze pedałuje, wolno, po plaskich uliczkach
            dla rowerzystów, zdala od hałasu i samochodów.
            Na basenik chodzę pływać...ale takze nie wyczynowo...nie
            biję rekordów bardziej aby poprawić krążęnie i odciążyć
            stawy....
            Spaserki do tego jak tylko pogoda sprzyja i jakieś
            ćwiczenia rozciągające w domciu, bo czuję, ze moje
            scięgna trochę sie skurczyły i tracą gipkość.

            I czuję sie świetnie....

            Ale wszystko robię z umiarem i głową...bez przesadzania,
            zadyszek i innych obiawów.

            narazie ejst łątwo, bo brzuszka nie ma...ale co później
            kiedy będzie duży i wydatny, to chyba tylko basen i
            gimnastyka...można pobawić sie na siłowni, ale bardziej
            porościągać, powyginać....

            Pozdrówka dla wszystkich mam
        • taaga Re: Basen w ciąży- raz jeszcze 10.09.03, 14:53
          Ja akurat jestem z Krakowa i tutaj próbuję znaleźć gimnastykę dla ciężarnych.
          Narazie próbuję w miejscu gdzie chodziłam na zajęcia przed ciążą (wtedy
          widziałam tam ćwiczące ciężarne), niestety narazie nie zdażyła się tam
          uformować żadna grupa dla "przyszłych mamuś". Jeśli ktoś ma jakieś namiary - to
          też chętnie się dowiem ???
Pełna wersja