Powród do pracy po macierzyńskim

29.04.08, 17:18
Witam was.Mimo tego że jestem dopiero w 4miesiącu ciąży,myśle już o
tym kidy wrócić do pracy.Tak jak wszystkie kobiety marze o tym żeby
jak najdłużej być z dzieckiem,ale martwie się tym że mąż będzie
musiał iść do dodatkowej pracy,żeby niczego nam nie brakowało.Jak
tak to mąż będzie wracał bardzo pużno i zmęczony,ale też nie
wyobrażam sobie zostawić takiego maleństwa w żłobku albo z
nianią,może poczekać chociaż do 2lat.Tu nie chodzi głównie o
pieniądze,ale też o to że cały czas chciałabym być aktywna
zawodowo.A co wy myślicie na ten temat?Prosze o wpisy.
    • slonko1335 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 29.04.08, 17:37
      Wróciłam do pracy po macierzyńskim i po urlopie wypoczynkowym. Młoda
      miała 5,5 m-ca. Pieniądze nie były tu powodem ale chęć wyrwania się
      z domu i wrócenia do ludzi. Fakt, że córka zostawała z babcią a nie
      kimś obcym, więc było dużo łatwiej. Poza tym praca była bezstresowa,
      prosta i przyjemna, nikt nie robił problemu jak trzeba było się
      wyrwać do lekarza czy iśc na zwolnienie, także godziny mogłam sobie
      trochę do nas ponaginać, no i pierwsze pół roku pracowałam 7 godzin
      o karmiłąm piersią więc wychodziłam godzinkę wcześniej.
      • easyenglishpz Re: Powród do pracy po macierzyńskim 30.04.08, 09:43
        moja mala ma niecale 2 m-ce. do pracy zamierzam wrocic po
        macierzynskim. chce dalej spelniac sie zawodowo, tym bardziej, ze
        natura moja taka, ze jestem kobieta aktywna i nie potrafie dlugo
        siedziec w domu. Basienka zostanie z babcia.
    • adamarianska Re: Powród do pracy po macierzyńskim 29.04.08, 17:47
      Pamiętam ten dzień gdy dowiedziałam się , że będziemy mieli małego
      maluszka. Szok wszystko stanęło do góry nogami. Zaraz myśl co teraz
      będzie jak ja pogodzę pracę z opieką nad dzieckiem. Wszystko się
      pokładało , jestem w piątym miesiącu ciąży i już można powiedzieć ,
      że wszystko zostało zaplanowane. Wracam do pracy zaraz po urlopie
      macierzyńskim , bobaskiem zajmie się moja mama a ja będę mogła
      spokojnie realizować się zarówno jako matka , młoda matka ale
      również zawodowo w pracy. Oczywiście czas wszystko zmienia , może
      wszystko potoczyć się inaczej ale miejmy nadzieję , że ten nad nami
      pomoże by bobasem był zdrowy i wszystko było dobrze.
      Na pewno zarówno ja jak i wy koleżanki damy radę.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • osa551 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 29.04.08, 17:55
      Ja tak jak przy pierwszym dziecku wracam do pracy po macierzyńskim. Mam zaufaną
      opiekunkę, w którą już się umówiłam na konkretny termin. widocznie nie należę do
      grona wszystkich kobiet, bo wcale nie marzyłam o jak najdłuższym pobycie w domu
      z dzieckiem. W moim zawodzie po 2 latach przerwy bardzo trudno byłoby mi wrócić.
      Już te 5-6 miesięcy to jest pewien problem.
    • hanah.vic Re: Powród do pracy po macierzyńskim 29.04.08, 21:17
      Ja miałam wrócić do pracy po macierzyńskim, ale...jak widzę
      uśmiechniętą buźkę mojej córy to chce z nią być jak najdłużej.
      Zaplanowałam powrót do pracy jak młoda skonczy rok.
    • b.bratka Re: Powród do pracy po macierzyńskim 29.04.08, 21:28
      chyba jednak nie wszystkie kobietysmile ja wracam do pracy po
      macierzyńskim, no i urlopiesmile
    • deodyma Re: Powród do pracy po macierzyńskim 30.04.08, 08:55
      mnie sie na razie nie spieszysmile chce zostac w domu z malym jak
      najdluzejsmile kolezanki pytaja, czy wroce do pracy, ale nie wiem czy
      akurat tam bede chciala wracacsmile
      • arubaa Re: Powród do pracy po macierzyńskim 30.04.08, 09:24
        Wróciłam do pracy, gdy synek skńczył 7 miesięcy (macierzyński +
        zaległy i bieżący urlop - w sumie ta ten cel "zaoszczędziłam" ok. 60
        dni urlopu), synka woziliśmy do dziadków, którzy mieszkają 5 min. od
        mojej pracy, karmiłam piersią, więc wychodziłam godzinę wcześniej.
        Teraz jestem w ciąży, pracuję i zastanawiam się, kiedy chciałabym
        wrócić - finanse nie są tu na szczęście priorytetem - mąż nieźle
        zarabia, mam też inne inwestycje, które przynoszą stały dochód.
        Zobaczymy, kiedy będę miała dość siedzenia w domu...
    • mamajulki080506 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 30.04.08, 09:40
      Wróciłam do pracy, jak mala miała 4,5 mca, nianię znaleźliśmy z
      ogłoszenia (bedąc w ciąży zmieniłam pracę i miejsce zamieszkania)
      nikogo poleconego nie mielismy, a babcie obie były daleko i w
      dodatku obie pracujące...Owszem stres był na początku, ale wszystko
      ułozyło się super, niania to cudowna osoba, wspaniale zajmuje sie
      córeczką i zamierza tez zająć się następnym bobasem (rodzę w lipcu),
      kiedy ja wróce do pracy...
      początkowo pracowałam 7 godzin, piersia karmiłam Julkę 16 mcy, teraz
      tez zamierzam karmić jak najdłużej...nie zamierzam brać
      wychowawczego, bo po prostu wiem, że bede chciała wracać do pracy...
      wszystko da sie pogodzic, trzeba tylko dobrze to zaplanować...
      powodzenia
    • kasiab75 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 01:55
      na pocieche napisze, ze ja mam prawo tylko do 6 tygodni urlopu i bede
      wracala do pracy pewnie po 8-9 tygodniach (na tyle moge sobie pozwolic
      w kwestii urlopu zwyklego). w tej chwili troche mnie to przeraza ale
      jak sie musi ulozyc to sie ulozysmile
      pozdrawiam wszystkie mamy
    • alicja0000 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 12:30
      Cholerka mnie też to martwi. Jak będę chciała wrócić do pracy po 4,5miesiąca to
      z kim zostawię dziecko? Jak zostanę na wychowawczym to nie wyżyjemy tylko z
      pensji męża bo mamy wysoki kredyt mieszkaniowy... zamiast cieszyć się ciążą
      ostatnio bardzo mnie to martwi. Moja mama mieszka za granicą, ojca nie mam.
      Teściowa często nie jest dyspozycyjna mimo że jest na emeryturze (bawi już
      dzieci męża brata)...
    • speedymika Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 13:54
      ja ciagle nie wiem jak to bedzie.
      babcie obydwie 400 km stad mieszkaja, wiec ich pomoc odpada.
      chce jak najszybciej wrocic do pracy, nie tyle chodzi o kase a o aktywnosc,
      mysle o tym zeby rok posiedziec z dzieckiem, a juz w tym czasie pracowac zdalnie
      (mam taka mozliwosc).
      Potem opiekunka, ale tutaj znowu pojawia sie dylemat z kasa.
      Z tego co slyszalam, w Wawce taki luksus (oczywiscie mam na mysli osobe z
      referencjami itp) kosztuje tyle co moje obecne zarobki, wiec nie widze sensu
      pracowac tylko na kogos.
      Wiec albo znajde jakas Mame - emerytke np. ktorejs z kolezanek, ktora nie bedzie
      miala takich oczekiwan finansowych, albo bede dalej siedziec w domu...
      zlobek to wg mnie najgorsza opcja, no chyba ze prywatny i naprawde sprawdzony...
      oczywiscie dla dziecka najlepiej zeby siedziec z nim w domu do wieku
      przedszkolnego, bo przedszkole to moim zdaniem koneicznie, dla kontaktu z
      rowiesnikami itp - tyle ze wtedy calkiem wypadne z obiegu, wrocic potem
      ciezko... no chyba ze zrealizuje plan B - czyli zaszalejemy i zrobimy drugie
      Mlode w rok po pierwszym smile
    • renatasa Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 15:31

      Młoda Mamo, skup sie teraz na dziecku, a nie na pracy. Jesteś
      kobieta i to jest Twoje zadanie. Myślę, że znajdzie sie bardzo dużo
      głosów sprzeciwu odnośnie mojej wypowiedzi. Kobiety, za dużo głupot
      wpajają nam "brukowe" gazetki (sama je na początku ciaży czytałam).
      Jesteśmy dorośli i potrafimy "filtrować" jeżeli KTOŚ nam głupoty
      wciska, ze młoda Mama może być dalej aktywna zawodowo itd itp.
      Zgadzam sie odstawiasz dzieciaka do przedszkola i możesz być bardzo
      aktywna zawodowo, ba przebijając o głowe pozostałych.
      Jestem w stanie zrozumieć MATKI, które sa wręcz zmuszone iść do
      pracy - ze względów finansowych. Wybaczcie, jeżeli słyszę , ze KTOŚ
      wrtaca do pracy bo jest tak cieżko, a za miesiąc kupuje nowe auto
      itp. to cos chyba jest nie tak. Jeżeli Matka wychodzi na 8-9 godzin
      z domu piec dni w tygodniu, to wydaje mi się, że dziecko nie jest w
      stanie zwiazać sie emocjonalnie z ową. Ma duze szczęście, gdy Babcia
      sie nim opiekuje, lecz to nie Babcia przecież powiła to dziecko. Po
      co rodzimy Dzieci, aby później od nich uciekać??? Oddawać tak teraz
      modnym Nianiom? "Cywilizacja Zombi" - to nas czeka. Wg WHO w 2011
      roku na pierwszym miejscu mówiąc o chorobach , nie będzie to ukłąd
      krążenia, rak itp. będzie to DEPRESJA. Jak drogie Mamy myślicie skąd
      to sie bierze?????? KARIERA,przeciez ja jestem teraz kierowniczką ,
      dobrym przedstawicielem medyczmnym itd.....
      Mąż powinien sie postarać o to, aby Rodzina czyuła sie bezpieczna!!!!
      Teraz coś o sobie, bo pomyślicie Panie, że jestem niesłą,
      sfrustrowana zrzędą. Mieszkam na nowym osiedlu, gdzie jest mnóstwo
      młodych Mam. Myślę, że dlatego napisałam to wszystko, ponieważ
      codziennie widzę mnóstwo Dzieci właśnie z Nianiami - o zgrozo!!!!
      Oczywiście są czasami fajne nianie, które np. po 6 miesiącach dają
      nogę. Są tez młode Mamy (które dużo pracowały i też zajmowały sie
      ciekawymi rzeczami, a które to, dały sobie na jakiś czas spokój z
      pracą).
      Ja również zrobiłam doktorat (pracowałam na Państwowej uczelni)a
      obecnie zajmuję sie dziećmi. Mam 33 lata i jak Młodych pośle do
      przedszkoli, to myślę ze zdążę jeszcze zrobić tzw. "karierę
      naukową" smile Wszystko ma swój czas. Mam nadzieję, ze w chociaż w
      małym procencie przekonam Cie do trgo ABYŚ ZOSTAŁĄ Z DZIECKIEM W
      DOMU, szczególnie, jeśli Twój mąż może Was utrzymać. Zapewniam Cie
      jednocześnie , ze jak dziecko sie urodzi to nie bedzie tak bajkowo
      jak we wszystkich czasopismach stylu "Dziecko" "Mamo to ja "itp.
      Będzie mnóstwo chwil radości, lecz również będą momenty
      złości smile))) a tych Ci życzę jak najmniej.
      szczęśliwa Matka 2 Synalków i 3. w drodze smile))
      Przepraszam za styl i ewentualne za błędy.
      Pozdrawiam Wszystkie Mamy!!!!!
      renata
      • hybeha Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 16:16
        renatasa... w 100% a nawet 200% procentach sie z Tobą zgadam.
        Uważam, ze skoro decyduję się na dziecko to ja z mężem powinniśmy
        zająć się jego wychowaniem a nie tylko kombinować jakby tu małego
        komuś podrzucić i wyrwac się z domu. Bo prawda jest taka, że bycie z
        dziećmi w domu jest 1000 razy cięższą pracą niż praca w biurze.
        Mam 3-letniego synka, córeczka urodzi się za miesiąc a ja mam 27 lat
        i myślę że jeszcze się napracuję w życiu.
        A ponad karierę zawodową stawiam dobry kontakt z dziećmi i ich
        bezgraniczną miłość
      • hanalui Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 17:25
        renatasa napisała:

        >
        > Młoda Mamo, skup sie teraz na dziecku, a nie na pracy.

        A jesli i jedno i drugie daje mi jednakowa przyjemnosc?

        >Jesteś
        > kobieta i to jest Twoje zadanie.

        Kto tak powiedzial? Moj maz rownie swietnie sie zajmuje naszym
        dzieckiem jak i ja big_grin Moim zadaniem jest byc zadowolonym z zycia i
        szczesliwym, a nie spelniac oczekiwania spoleczensta i prostac
        stereotypom smile

        >Myślę, że znajdzie sie bardzo dużo
        > głosów sprzeciwu odnośnie mojej wypowiedzi.

        Pewnie sie jakies znajda jak ja smile

        >Kobiety, za dużo głupot
        > wpajają nam "brukowe" gazetki (sama je na początku ciaży
        czytałam).
        > Jesteśmy dorośli i potrafimy "filtrować" jeżeli KTOŚ nam głupoty
        > wciska, ze młoda Mama może być dalej aktywna zawodowo itd itp.

        Nie czytalam i nie czytam tego typu prasy, nie ogladam durnych
        tasiemcowych seriali ... znam swoje potrzeby i na biezaco wiem jak
        moje zycie powinno wygladac by mi i mojej rodzinie bylo dobrze smile

        > Zgadzam sie odstawiasz dzieciaka do przedszkola i możesz być
        bardzo
        > aktywna zawodowo, ba przebijając o głowe pozostałych.
        > Jestem w stanie zrozumieć MATKI, które sa wręcz zmuszone iść do
        > pracy - ze względów finansowych.

        Nie wrocialam ze wzgledow finansowych a ze wzgledow
        przyjemnosciowych bo lubie swoja prace...i nie musze dla niej nic
        poswiecac smile

        > Wybaczcie, jeżeli słyszę , ze KTOŚ
        > wrtaca do pracy bo jest tak cieżko, a za miesiąc kupuje nowe auto
        > itp. to cos chyba jest nie tak. Jeżeli Matka wychodzi na 8-9
        godzin
        > z domu piec dni w tygodniu, to wydaje mi się, że dziecko nie jest
        w
        > stanie zwiazać sie emocjonalnie z ową.

        Coz za bzdura. Nie zauwazylam zeby dziecko nie bylo ze mna zwiazane
        emocjonalnie tylko dlatego ze jest w zlobku smile. Wrecz jeszcze
        bardziej lgnie do mnie w kazdej wolnej chwilce smile Maz tez pracowal
        kiedy bylam na macierzynskim i stosunki z dzieckiem nic nie
        ucierpialy. Jakis glupotek sie naczytalas. Dawniej byly nianie,
        mamki, potem przedszkola do ktorego sama uczeszczalam i jakos nie
        uwazam zeby emocjonalnie odbilo sie to na mojej psychice i nie czula
        sie emocjonalnie zwiazana z rodzicami smile. No moze zdzrzaja sie i
        tacy co moga miec problemy ale wiekszosc mi znajomych mojego wieku w
        dziecinstwie uczeszczala do zlobkow i przedszkoli i zyje i utrzymuje
        kontakty z rodzicami big_grin

        > Ma duze szczęście, gdy Babcia
        > sie nim opiekuje, lecz to nie Babcia przecież powiła to dziecko.

        Moze i szczescie, moze i nie. Dziecku nie tylko trzeba zmieniania
        pieluch, dawania jedzenia i pilnowania by sie nie zabilo. Trzeba
        jeszcze edukacji, kontaktu z rowiesnikami...a tego niestety babcia
        nie nadrobi siedzac z malcem w domu. Sztuka polega nie na chowaniu a
        wychowaniu, a czesto wiele osob to myli.
        Poza tym w moim zlobku moje dziecko ma panie ktore nosza go na
        raczkach, przytulaja i bawia sie z nim przez 8 godzin i nie musza te
        panie robic zakupow, sprzatac, prac, prasowac, sa caly czas tylko i
        wylacznie dla dzieci, ma rowiesnikow ktorych moze podpatrywac i
        uczyc sie od nich.

        > Po
        > co rodzimy Dzieci, aby później od nich uciekać??? Oddawać tak
        teraz
        > modnym Nianiom? "Cywilizacja Zombi" - to nas czeka.

        A czemu uwazasz ze to ucieczka? Moze to swiadomy wybor...ze tak
        bedzie najlepiej dla kazdej strony big_grin

        > Wg WHO w 2011
        > roku na pierwszym miejscu mówiąc o chorobach , nie będzie to ukłąd
        > krążenia, rak itp. będzie to DEPRESJA.

        A jakiegos linka do tej ciekawostki...bo to juz w sumie za 3
        lata...i co rusz widze ze tu jakas mama przynosi inna chorobe
        pierwszego miejsca wg WHO big_grin?

        > Jak drogie Mamy myślicie skąd
        > to sie bierze?????? KARIERA,przeciez ja jestem teraz
        kierowniczką ,
        > dobrym przedstawicielem medyczmnym itd.....

        Nie pomyslalas ze szczesliwa mama to dobra mama, a nieszczesliwa
        mama to zla mama?

        > Mąż powinien sie postarać o to, aby Rodzina czyuła sie
        bezpieczna!!!!

        A jak nie moze? Ma sie pochlastac? Ma pracowac 24h na dobe? Chyba
        tez ojcu nalezy sie moznosc widywania dziecka, nieprawdaz?

        > Teraz coś o sobie, bo pomyślicie Panie, że jestem niesłą,
        > sfrustrowana zrzędą. Mieszkam na nowym osiedlu, gdzie jest mnóstwo
        > młodych Mam. Myślę, że dlatego napisałam to wszystko, ponieważ
        > codziennie widzę mnóstwo Dzieci właśnie z Nianiami - o zgrozo!!!!

        No a skad wiesz ze to nianie? Na czole maja napisane, rozmawiasz z
        kazda? Moze to ciocie, siostry itp.

        > Oczywiście są czasami fajne nianie, które np. po 6 miesiącach dają
        > nogę. Są tez młode Mamy (które dużo pracowały i też zajmowały sie
        > ciekawymi rzeczami, a które to, dały sobie na jakiś czas spokój z
        > pracą).
        > Ja również zrobiłam doktorat (pracowałam na Państwowej uczelni)a
        > obecnie zajmuję sie dziećmi. Mam 33 lata i jak Młodych pośle do
        > przedszkoli, to myślę ze zdążę jeszcze zrobić tzw. "karierę
        > naukową" smile Wszystko ma swój czas. Mam nadzieję, ze w chociaż w
        > małym procencie przekonam Cie do trgo ABYŚ ZOSTAŁĄ Z DZIECKIEM W
        > DOMU, szczególnie, jeśli Twój mąż może Was utrzymać.

        Jakos sredno rozumiem co chcialas przez to wszystko powiedziec procz
        tego ze masz bogatego meza, mieszkasz na nowym osiedlu i
        zrezygnowalas z kariery dla dzieci. Wcale mnie nie przekonalas ze
        szczescie z ciebie tryska smile

        > Zapewniam Cie
        > jednocześnie , ze jak dziecko sie urodzi to nie bedzie tak bajkowo
        > jak we wszystkich czasopismach stylu "Dziecko" "Mamo to ja "itp.

        Nie czytam tychze pism, nikt mnie o niczym nie zapewnial a jak
        patrze na moje dziecko z perspektywy czasu to wszystko bylo
        latwiejsze niz sadzilam przed jego urodzeniem. Poszlo jak bulka z
        maslem, bylo bajkowo uzywajac twojego okreslenia. Wcale nie czulam
        na sobie jakiegos ciezaru mimo ze tylko z mezem zajmowalismy sie
        dzieckiem i nikogo innego do pomocy. Nie musialam sie niczemu
        poswiecac jak ty to robisz...poswiecilas swoja kariere dla
        dzieci...ja niczego nie stracilam i nie musialam poswiecac wiec moze
        dlatego tak prosto mi poszlo big_grin

        • kozak_apj Re: Powród do pracy po macierzyńskim 01.05.08, 18:58
          oj wiedzę, że robi się gorąco w tej dyskusji.
          Ja jeszcze czekam na moje maleństwo, juz niebawem pewnie przyjdzie
          na świat. I też sie juz teraz tym zamartwiam jak to będzie jak
          skończy sie macierzyński.
          I póki co myślę że nie ma jakiegoś idealnego rozwiązania, które u
          każdej młodej mamy sie sprawdzi, bo naprawdę sporo rzeczy trzeba
          tutaj brać pod uwagę. U nas wygląda to tak, że mamy mamy daleko, nie
          będą mogły się zająć małą, po macierzyńskim będę musiała wrócić do
          pracy, bo absolutnie nie jesteśmy w stanie utrzymać sie z jednej
          pensji, będę chciała znaleźć dobrą opiekunkę, a potem może
          skorzystamy z jakiegoś sprawdzonego żłobka. I jakos to wszystko
          spróbujemy pogodzić. Czas pokaże, moze za pół roku coś sie zmieni, i
          będą juz inne możliwośći ?...
        • mamajulki080506 Re: dokładnie tak hanalui! 05.05.08, 13:34
          Dokładnie się z Toba zgadzam...to, że mamy dzieci nie znaczy, że
          musimy być z nimi 24/7, to, ze wracamy do pracy, nie znaczy, ze
          MUSIMY, ale chcemy...czasami opiekunka jest lepsza od babci i
          zestresowanej znerwicowanej wiecznym siedzeniem w domu mamy (pisze z
          pełną świadomością, bo taką mamą bym była zostając w domu)...głupim
          stwierddzeniem jest, ze brakuje więzi między matka pracującą a
          dzieckiem (wiem z własnego doświadczenia)...więź tworzy sie nie
          tylko przez siedzenie w domu z dzieckiem...
          uważam, że mogę mieć dzieci, pracę, fajne życie...grunt to dobra
          organizacja...
          nie krytykuje matek zostających w domu z dziećmi i zgadzam się, ze
          to ciężka praca, ale nie jest to jedyne najlepsze rozwiązanie, ani z
          punktu widzenia matki, ani dziecka...każdy z nas jest inny i każdemu
          odpowiada co innego...
          no i nie sugerowałam się żadną gazetką układając sobie życie smile
      • osa551 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 02.05.08, 11:03
        Młoda Mamo, skup sie teraz na dziecku, a nie na pracy. Jesteś
        > kobieta i to jest Twoje zadanie.

        A ja proponuję, żebyś zamiast takich apeli szanowała zdanie innych. Nie jestem
        młoda mamą bo ma więcej lat niż Ty i mam prawo wychowywać moje dzieci tak jak
        uważam za stosowne. Lepiej, żeby miały dobrą nianię przez 8 godzin dziennie niż
        sfrustrowaną matkę 24h na dobę.

        Mąż powinien sie postarać o to, aby Rodzina czyuła sie bezpieczna!!!!

        Dobre!!!!!!!!!! Pokażę to mężowi, żeby się zaczął wczuwać w rolę.

        Mam nadzieję, ze w chociaż w
        > małym procencie przekonam Cie do trgo ABYŚ ZOSTAŁĄ Z DZIECKIEM W
        > DOMU, szczególnie, jeśli Twój mąż może Was utrzymać.

        Piękne!!!! a nie wpadłaś na to, że niektórym kobietom taka życiowa rola po
        prostu nie odpowiada? Nie wszystkie jesteśmy takie same.

        Wg WHO w 2011
        > roku na pierwszym miejscu mówiąc o chorobach , nie będzie to ukłąd
        > krążenia, rak itp. będzie to DEPRESJA. Jak drogie Mamy myślicie skąd
        > to sie bierze?????? KARIERA

        Jesteś TROLLEM???

      • kali_pso renatasa... 02.05.08, 11:48
        Wg WHO w 2011
        roku na pierwszym miejscu mówiąc o chorobach , nie będzie to ukłąd
        krążenia, rak itp. będzie to DEPRESJA.

        Jak drogie Mamy myślicie skąd
        to sie bierze?????? KARIERA


        No to chyba już nie WHO przestrzega tylko sobie dopowiedziałaś, coby
        spójny chrakter wypowiedz miała, nie?winkP


        Mąż powinien sie postarać o to, aby Rodzina czyuła sie bezpieczna!!!!


        Jasne, bo wszyscy mężowie zarabiają krocie i sami potrafią utrzymać
        rodzinę na jako takim poziomie...jest oczywiście rada- może wziąc
        dwie dodatkowe prace, a jak go ogarnie frustracja, to zawsze
        powinien mysleć o tym, że chroni zonę, aby poprzez robienie kariery,
        kiedy to powinna na tyłku w domu siedzieć, w depresję nie wpadławinkP
      • kasiab75 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 02.05.08, 23:59
        najbardziej mnie ubawila ta kariera zawodowa na polskiej
        uczelni!!!!!
        pozdrawiam cie goraco!!!! zycze zeby ci sie udalo.
        tez mam PhD z polskiej placowki naukowej.

        przede wszystkim gratuluje tego, ze tak dobrze wiesz co dla
        wszystkich jest najlepsze. bravo!

        aha, a czytanie gazetek i czerpanie informacji z nich majac PhD to
        na prawde powalajace.
        • renatasa Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 16:56
          Pani Kasiab75, mam nadzieję, że nie powaliłam Panią na podłogę.
          Myślę, że raczej powinnam sie zwrócić Pani assistant professor, jak
          mam być tak uszczypliwa jak Pani. Nie zgodzę sie z Panią, ze w
          Polsce nie można zrobić ciekawych badań. Bardzo sie cieszę, ze Pani
          pracuje na Zachodzie ( jak domniemam). Życzę Pani wielu sukcesów.
          Wcale nie wiem co dla Wszystkich jest dobre. Wyraziłam swoje zdanie.
          Nie potrafię zrozumieć tylko dlaczego pod moim adresem padło tak
          dużo uszczypliwych słów typu troll, że jakoby mam depresje, że sie
          chwalę, ze mam bogatego męża itd. Niczym sie nie chwalę, bo jesteśmy
          pod względem finansowym przeciętną Rodziną. Jako młoda Matka na
          początku skusiłam sie na zakup gazetek o Dzieciakach i nie uważam,
          aby to urągało mojemu stopniowi naukowemu smile))
          Pozdrawiam wszystkie Mamy i życzę wszystkiego dobrego!!!!

          aaaa chce jeszcze dodać, ze była to moja pierwsza i ostatnia
          wypowiedź na forum. O wiele lepiej jest porozmawiać z kimś patrząc w
          oczy. Ciekawe, czy Panie odpowiedziałybyście mi w ten sam sposób,
          gdybyśmy sie spotkały smile)) Myślę, że forma w jakiej odpisujemy,
          świadczy o naszej kulturze.
          pozdrawiam
          renata
          • osa551 do renatasa 05.05.08, 17:04
            No wiesz, żadna matka nie lubi jak obca osoba "wie lepiej" jej mówi co jest dla
            niej i jej dziecka lepsze. Ty lubisz siedzieć w domu z dziećmi - ja nie za
            bardzo. To nie znaczy, że robię krzywdę moim dzieciom, albo że jestem złą matką.
            I wolałabym ani przez rodzinę ani przez takie osoby jak Ty nie być pouczana co
            jest lepsze, bo to jest sprawa względna. Nie trzeba się obrażać, tylko szanować
            to, że inni mają prawo do tego, żeby żyć tak jak chcą.
      • hanalui Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 19:21
        renatasa napisała:

        >
        > Młoda Mamo, skup sie teraz na dziecku, a nie na pracy. Jesteś
        > kobieta i to jest Twoje zadanie.

        No coz...skoro wystapilas z apelem do Mam... ;D
    • hanka13 Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 09:33
      Dziewczyny,
      nie pierwszy to taki wątek i nie ostatni. Zawsze znajdą sie
      zwolenniczki powrotu do pracy zaraz po macierzynskim, jak i takie,
      ktore nie wyobrazaja sobie pozostawienia dziecka z niania, i planuja
      siedziec z maluszkiem do wieku przedszkolnego... i nie ma sie o co
      klocic! Przeciez tego rodzaju decyzje to jedna z bardziej osobistych
      spraw kazdej z nas; zadna z nas nie powinna pisac tu kategorycznie,
      co jest dobre dla wszystkich innych, a tylko opisac swoj wybor i
      swoje motywy - ale jednak bez palenia stosow!
      Drogie Mamy, podobnie jak kilka z Was, jestem teraz w drugiej ciazy.
      Kiedy bylam w I, planowalam zostac z dzieckiem co najmniej rok, a
      moze i 1,5. A wrocilam kiedy synek mial 10 m-cy - szef stwierdzil,
      ze "dluzej na mnie czekac nie bedzie". Szczerze mowiac, mimo tego
      przymusu, z ogromna checia wrocilam do pracy, synek cieszyl mnie
      kazdego dnia, ale zarazem mialam dosyc monotonii kolejnych dni -
      (tylko niech mnie ktos zaraz nie ukamienuje za szczerosc!)- tym
      bardziej, ze wczesniej pol ciazy przelezalam, zero rodziny w
      poblizu, maz wracal pozno (zeby na nas zarobic!). Mialam jednak
      sytuacje dosyc komfortowa - udalo mi sie wynegocjowac z szefem, ze I
      misiac pracowalam na 1/2 etatu, a potem przez pol roku na 3/4.
      Moglam wiec i "zrealizowac sie" w pracy, i wrocic niezbyt pozno do
      synka, zeby sie nim nacieszyc i miec duzo czasu na jego wychowanie.
      Mam obawy, czy obecny szef pojdzie na taki uklad - a raczej niemal
      pewnosc, ze sie nie zgodzi. Niestety, wychowawczy z przyczyn
      finansowych nie bardzo wchodzi w gre (kredyt)- no max na 1-2
      miesiace. Moze tyle uda sie nam odlozycsmile Nawet zreszta gdybym mogla
      sobie "pozwolic" na dlugi wychowawczy, to niestety mam zawod, dla
      ktorego niemal nie ma ofert na rynku pracy, a znalezienie jej po
      przerwie, z 2 malych dzieci to niemal niemozliwe (wiem z doswiadczen
      2 kolezanek po fachu w podobnej sytuacji - od roku szukaja pracy i
      nic! przykra sprawa dostawac kase na kredyt od swoich rodzicow.. ja
      bym tak nie umiala....)
      Ale nie bede rozdzierala szat z tego powodu, po prostu zrobie co
      moge, aby po powrocie z pracy dac swoim dzieciom z siebie jak
      najwiecej.
      Pochwale sie tylko, ze moj obecnie 3,5 letni synek jest - ze sie tak
      wyraze - zdrowy emocjonalnie, swietnie rozwiniety intelektualnie i
      manualnie/ panie w przedszkolu bardzo go chwala / - i ma rewelacyjny
      kontakt ze mna i mezem (choc jest typowym synkiem mamusiowymsmile.
      Naprawde, nie widze negatywnych efektow mojego wczesnego powrotu do
      pracy. Owszem, spedzamy z nim kazda wolna chwile, niemal nie
      chodzimy na imprezy, wyjazdy zawsze z nim, wszystko (no prawie
      wszystkosmile robimy razem...
      Dla porownania mam szwagierke "siedzaca w domu", ktora spedza dzien
      opedzajac sie od 3-letniej juz niemal coreczki (dla ktorej nie
      poszla do pracy, zeby moc ja wychowywac!), nie ma kompletnie pomyslu
      jak sie z nia tworczo bawic, ani idei jak dobrze wychowac, a w tle
      ciagle brzecza bzdurne seriale w TV, no bo "skoro siedzi w domu, to
      sobie chociaz TV wlaczy...." Ja TV ogladam - jesli w ogole - po 21,
      zwykle jako tlo do prasowania czy sprzatania....
      Mysle, ze nikt nie ma pelnej racji w dyskusji, czy liczy sie ilosc
      czy jakosc czasu spedzanego z dzieckiem. Wydaje mi sie, ze to w
      duzej mierze kwestia zalezna wysilku rodzicow -i osobowosci samego
      dziecka, jego indywidualnych potrzeb. Ja kieruje sie w duzej mierze
      moimi odczuciami - moja mama rzucila prace, by wychowywac dzieci.
      Efekt? To z moim tata ma swietny kontakt, a nie z mama! to on
      pomagal mi w nauce, wskazywal ksiazki ktore warto przeczytac, z nim
      dyskutowalam o geografii, historii, polityce.... bo moja mama po
      latach siedzenia w domu niewiele ciekawego umiala mi powiedziec.
      Kocham ja bardzo, ale ja chcialabym byc dla moich dzieci nie tylko
      matka, ale tez partnerem, ze sie tak wyraze, intelektualnym. Nie
      twierdze oczywiscie, ze kazda matka nie pracujaca nim nie jest - ale
      ja akurat kieruje sie takimi prywatnymi odczuciami i motywami. Mnie
      siedzenie w domu oglupia i frustruje, co nie odbija sie dobrze na
      dziecku- moze to kwestia charakteru, a moze ktos zarzucilby mi, ze
      to po prostu egoizm i nie umiem sie "poswiecic"...no trudno. Nie
      umiem, nie widze potrzeby, a za to procz plusow "poswiecenia" widze
      tez wiele jego minusow... Uff, rozpisalam sie, ale oczywiscie jak i
      autorka watku przezywam ciagle dylematy, jak to bedzie, i niektore
      posty bardzo mnie tu poruszyly... jak juz sobie czlowiek wszystko w
      glowie jako tako pouklada, to zawsze sie znajdzie jakis wyrzut
      sumieniasad
      hanka
      • ameliaand Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 10:41
        Ja do niedawna myślałam o powrocie po roku, bo do tego czasu bardzo
        chciałabym byc z dzieciątkiem w domku, ale chyba nie dane mi będzie -
        darmowy. A przecież nie wyżyjemy z pensji męża... no chyba że się
        jeszcze zastanowimy. Muszę z nim porozmawiać.
        sad
      • vombatus Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 10:42
        Haniu, podpisuję się obiema rękami pod Twoim postem - nic dodać, nic ująć.
        Najgorsze jak inni wiedzą lepiej co dla Ciebie i Twojej rodziny jest najlepsze. k
        • renatasa Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 19:40
          Pani Kasiab75, mam nadzieję, że nie powaliłam Panią na podłogę.
          Myślę, że raczej powinnam sie zwrócić Pani assistant professor, jak
          mam być tak uszczypliwa jak Pani. Nie zgodzę sie z Panią, ze w
          Polsce nie można zrobić ciekawych badań. Bardzo sie cieszę, ze Pani
          pracuje na Zachodzie ( jak domniemam). Życzę Pani wielu sukcesów.
          Wcale nie wiem co dla Wszystkich jest dobre. Wyraziłam swoje zdanie.
          Nie potrafię zrozumieć tylko dlaczego pod moim adresem padło tak
          dużo uszczypliwych słów typu troll, że jakoby mam depresje, że sie
          chwalę, ze mam bogatego męża itd. Niczym sie nie chwalę, bo jesteśmy
          pod względem finansowym przeciętną Rodziną. Jako młoda Matka na
          początku skusiłam sie na zakup gazetek o Dzieciakach i nie uważam,
          aby to urągało mojemu stopniowi naukowemu smile))
          Pozdrawiam wszystkie Mamy i życzę wszystkiego dobrego!!!!


          aaaa chce jeszcze dodać, ze była to moja pierwsza i ostatnia
          wypowiedź na forum. O wiele lepiej jest porozmawiać z kimś patrząc w
          oczy. Ciekawe, czy Panie odpowiedziałybyście mi w ten sam sposób,
          gdybyśmy sie spotkały smile)) Myślę, że forma w jakiej odpisujemy,
          świadczy o naszej kulturze.

          Na ostatek chcę napisać, ze nikogo nie pouczam, wyrazam swoja opinię
          tak jak Panie
          pozdrawiam
          renata

          • superchick Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 21:16
            myslimy ze powinnaś popracowac nad ortografią - może wtedy znajdziesz lepszą pracę
            • ania_kr Re: Powród do pracy po macierzyńskim 05.05.08, 21:39
              Ja też jestem pod tym wzglendem w trudnej sytuacji, jesteśmy sami
              w "wielkim mieście" obie babcie daleko. Zobaczymy jeszcze jak się
              wszystko ułoży. Dookoła widzę mnóstwo takich par jak my, które nie
              wiedzą "co zrobić z dzieckiem". Pewnie dlatego coraz mniejszy jest
              przyrost naturalny. Jak słyszę rozmowy rządzących na temat polityki
              prorodzinnej, becikowego i tym podobnych cudów, a potem o kolejkach
              do zapisów do żłobków, które stały już noc przed to szlak mnie
              trafia... Pracuję w świetlicy szkolnej z maluchami i choć nie są to
              niemowlaki, to żal się robi jak rodzice nie są w stanie zdążyć ich
              odebrać o 17stejsad
Pełna wersja