Sączenie się wód płodowych???Pilne!!!

01.05.08, 08:39
Dziewczyny, mam ogromny problem, otóż, wczoraj od rana zauważyłam,
że mam wiglotną wkładkę, więc założyłam tą specjalną wkładkę, która
sprawdza, czy to są wody płodowe. Zabarwiła się na niebiesko, więc
pojechałam na IP, tam jednak lekarz mnie zbadał, i stwierdził, że to
nie wody tylko wydzielina i odesłał mnie do domu. Aha, dodał jeszcze
że dla niego te wkładki są nie wiarygodne ale że mogę je sobie
używać (tylko że 3 szt. kosztują 50zł a jaki jest sens skoro on i
tak im nie wierzy). Dodał jeszcze, że jak nie będę się forsować, to
majówkę spędzę w domu. No a dziś, jak wstawałam z łóżka to znowu mi
poleciało troszkę wody, zmoczyła mi się bielizna. I co ja mam
zrobić? wiem, że sączenie się wód jest niebezpieczne, więc mam
jechać znowu na IP? termin mam na 7 maja, pozdrawiam, Guśka
    • sweet.cherry Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 08:45
      Jak nie masz daleko - to jedź! Na pewno na dyżurze jest już inny
      lekarz, który bardziej poważnie podejdzie do sprawy
    • mzosia Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 09:04
      a odczekałaś podany w instrukcji czas? u mnie wkładka też była
      zabarwiona na niebiesko na bieliźnie ale po przełożeniu wkładki do
      specjalnego pojemniczka i po odczekaniu czasu podanego w instrukcji
      niebieski kolor znikł czyli wszystko ok. Jeśli wkładka momentalnie
      zabarwia sie na niebiesko jeszcze na bieliźnie to najprawdopodobniej
      jest to związane z fizjologiczną wydzieliną lub zabrudzenie moczem
      trzeba koniecznie przełożyć wkładkę (pasek testowy) do pojemnika i
      odczekać, jeśli zabarwienie nie zniknie to do lekarza!
    • suwalki79 Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 09:38
      witaj!! ja miałam termin na połowe maja(2002rok) a urodziłam 3 maja własnie
      przez saczace sie wody plodowe. nie lekcewaz tego!mój synek urodził sie z
      wrodzonym zapaleniem pluc własnie dlateo ze jeden lekarz to zbagatelizował a
      inny mi pomogł. (do zakazenia doszło własnie przez ta dziurke gdzie bakterie
      mogły sie dostacsad( )u mnie wody saczyły sia 2 -3 dni teraz nie pamietam
      dokładnie. Jedz do szpitala to moje zdanie.
      • agar2208 Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 12:47
        Ja mam termin na 23 maja, ale mam mieć planowana cesargę około 9-12 maja. grozi
        mi przedwczesny poród, bo mój sunek jest w ułożeniu miednicowym i strasznie prze
        mi na dół. Moj lekarz kazał mi leżec i sie nie forsować. W piatek późnym
        wieczorem, po wyjsciu spod prysznica zaczeło mi cos wyciekać. myślałam, ze to
        wody płodowe, ale połozyłam sie i przestało. rano jednak postanowiłam pojechac
        do szpitala, bo moj lekarz akurat był na urlopie.
        Trafiłam na ordynatora. Zbadał mnie i powiedział, ze nie wie co to było, ale
        teraz mi nic nie leci.
        Dodam, ze był to 36 tydzień. Zostawił mnie jednak na obserwację i tak
        przeleżałam 3 dni. Nic sie nie działo, wiec mniepuscili. Ale 3 dni mnie obserwowali.
        Tak wiec zalezy to od lekarza.
        • snoopi5 Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 13:22
          Ja rodziłam w lutym 2008. Wody zaczely mi sie saczyc wieczorem ok.
          20.Nie bylo tego duzo, tzn raz mniej ra wiecej polecialo, czasami
          tylko chwilke pokapalo..
          Pojechalismy do szpitala, bo mowi sie ze jak wody odchodza to trzeba
          jechac.Oczywiscie odeslali nas do domu, ale za 2 godziny bylismy juz
          tam spowrotem ze skorczami. Po 3 godzinach synus był juz na
          swiecie !!!
          tak wiec sama widzisz- roznie to bywa. Ja bym pojechala na Twoim
          miejscu. Dodam, ze byla to niedziela wieczor.Lekarz badajacy mnie
          powiedzial, ze sytuacja moze sie rozwinac zaraz, a jak nie, to we
          wtorek mam sie stawic i beda porod wywolywac, bno nie mozna chodzic
          tyle czasu z saczacymi sie wodami!!!
          Mialam to szczescie i urodzilam szybciutko smile)
          Tobie tez tego zycze. powodzenia!
    • franczii Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 01.05.08, 21:32
      A czemu saczenie jest niebezpieczne? U mnie z saczacymi wodami odsylaja do domu
      i daja czas na naturalne rozpoczecie porodu 24h lub 12 w przypadku gdy wyszedl
      paciorkowiec.
      U mnie pierwszy porod zaczal sie od tego, ze uslyszalam pykniecie w brzuchu a
      zaraz potem zaczely sie saczyc wody. Kilka godzin pozniej zaczely sie tez skurcze.
      • suwalki79 franczii 02.05.08, 09:39
        witam smile
        > A czemu saczenie jest niebezpieczne?
        u mnie wody płodowe saczyły sie kilka dni i lekarze to bagatelizowali(nie miałam
        zadnych skurczów ani nic co by przypominało rozpoczecie akcji porodowej )gdy w
        szpitalu na dyzur przyszedł konkretny lekarz i przepytał o wszystko dokładnie to
        sam mi przekuł wody i wtedy dopiero rozpaczal sie porod. a dziecko urodziło sie
        chore(wrodzone zapalenie pluc)bo jak stwierdziła pani pediatra do zakazenia
        doszło własnie przez ta dziurke co sie sobie te wody saczyły. nikomu nie zycze
        takich wrazen. na szczesie po 2 tyg . wyszłam z synem do domu
    • deedee.d Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 04.05.08, 10:07
      Ja miałam taki sam problem.
      Wody sączyły się kilka dni, głównie wtedy gdy leżałam, po nocy
      budziłam się z mokrą bielizną.
      Na szczęście lekarze, na których trafiłam podeszli do sprawy
      poważnie- gin prowadzacy dał skierowanie do szpitala, a w szpitalu
      od razu mnie zatrzymali.
      Akcji porodowej nie było (37tc)- poród miał być wywołany, ale po
      dwóch dniach samo się zaczęło.
      Wycieku wód nie wolno bagatelizować! Ja na badaniu usg przez cały
      czas miałam dużo wód, ale wdało się zakażenie i mała urodziła się z
      wrodzonym zapaleniem płuc, zakażeniem bakteryjnym organizmu, a do
      tego miała bardzo nasiloną żółtaczkę.
    • anita_zu Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 04.05.08, 10:50
      Jezeli to sa faktycznie wody plodowe to ja bym sie zaczela martwic.
      Pytanie tylko czy to na prawde wody plodowe? Skoro lekarz powiedzial
      ze nie, to moze ma racje? Ja osobiscie kilka razy budzilam sie z
      lekko mokra bielizna a po wstaniu z lozka jeszcze cos tam splynelo
      (sorry za opis). Tez balam sie ze to moze wody plodowe, ale w ciagu
      dnia nic podobnego sie nie dzialo. Wyczytalam w madrej ksiazce ze
      jezeli bielizna bylaby stale przemoczona, to nalezy udac sie do
      lekarza, ale jezeli jest troche mokra, a potem godzinami nic- to
      znaczy iz nie sa to wody plodowe- z tego by wynikalo ze te wody
      plodowe jak juz sie zaczna saczyc to tak szybko nie przestana ani
      nie "robia sobie zbyd dlugich przerw w saczeniu". Ja w kazdym razie
      u lekarza z tym nie bylam i od tego czasu nic a nic sie nie dzieje
      (no ale ja jestem dopiero w 8 miesiacu).
      • pfrk1 Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 05.05.08, 07:23
        Mi zaczely sie saczyc wody dzis nad ranem i nie wiem co robic. Zadnych innych oznak porodu nie mam. Sacza sie co jakies 2h.
        Jestem w 40 tc i moze to juz? wink
        Siedze na bialym reczniku bo "specjalnych" podpasek nie mam...
        Zastanawiam sie czy jechac do szpitala, bo jak maja mnie odeslac...
        • anita_zu Re: Sączenie się wód płodowych???Pilne!!! 05.05.08, 07:36
          JA bym pojechala...jezeli Cie odesla z braku miejsc to jest wieksza
          szansa ze zdazysz sobie inny szpital znalezc, a jesli Cie odesla z
          informacja ze to nie wody plodowe, albo ze masz jeszcze czas to
          bedziesz spokojniejsza. No chyba ze do szpitala masz 100 km i nie
          chce ci sie taki kawal jechac tylko po to by uslyszec ze to jeszcze
          nie teraz.
Pełna wersja