do-nn Konflikt serologiczny 01.07.08, 12:24 hej dziewczyny u mnie jednak nie najlepiej... w ciągu 2 tygodni miano mi urosło z 1 do 2... Panie z Regionalnego Centrum krwiodawstwa radzą mi w przeciągu 2 tygodni wybrać sie do Warszawy...podobno na początek najlepiej miedzy 18a 20 tc.. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 01.07.08, 12:35 Wiesz ja w 20 tygodniu miałam 1:64. I udało się donosić do 33/34 i cc. a teraz jesteś w którym tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.07.08, 14:55 O kurcze, to nie dobrze że przeciwciała rosną, ale cały czas trzymam za Ciebie kciuki, żeby było dobrze. Jestem dobrej myśli że uda Ci sie donosić piękne, zdrowiutkie maleństwo. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 01.07.08, 16:26 ja teraz jestem w 17 tyg badanie było robione w 16 tyg... ostopinka dzięki za te kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 01.07.08, 18:20 Zadzwoń do instytutu hematologii -tel:0223496130 i umów się do Poradni hematolicznej dla kobiet w ciąży do Dr Kopeć-ona się specjalizuje w konflikcie.Musisz mieć skierowanie od lekarza NFZ.jak się bedziesz rejestrowała to powiedz,że chodzi o konflikt-terminy od razu. pozdrawiam. Aha, najlepiej umawiaj się na środę, bo wtedy w szpitalu na starynkeiwicza sa badania przepływów od 11 i bedziesz miała dwa w jednym)) Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 01.07.08, 20:13 dzięki chubus.. panie o centrum krwiodawstwa mi właśnie mówiły że do dr Kopeć .. a powiedz mi jak takie badania wyglądały.. bo mam nadzieje ze zdąże w jeden dzień wszystko załatwić... z Krakowa jest jednak kawałek.. a na te przepływy pani doktor wysyła ?? Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 02.07.08, 17:49 Od dr Kopeć dostanies zskierowanie na przepływy.jeśli chodzi o badania to niestety nie od razu.standartowo sa to badania poziomu przeciwciał.Mozesz sie dogadac z paniami na chocimskiej to podadza ci wynik tel,ale i tak bedziesz musiala pojechac po wynik i skierowanie na kolejne badanie.bez skierowania badanie kosztuje ok.55 PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.07.08, 13:15 Do-nn jak tak badania i twoje przeciwciała? Dawno się nie odzywałaś? Mam nadzieje że wszystko w porządku Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 01.09.08, 13:36 Witajcie wszystkie zatroskane mamusie z RH- i przeciwciałami.I ja należę do tych mam którym po porodzie nie podano immonoglobuliny gdyż miałam we krwi przeciwciała.Mam grupę krwi ORH-mąż BRH+,a synuśORH+.Będąc w ciąży pytałamlekarzaczy nie trzeba zrobić jeszcze dodatkowo jakiś badań zeby nie było problemu.Lekarz a był nim dr Rzucidło z Rzeszowa zapewniał,ze nie.Badanie na odczyn Coombsa robiłam tylko raz napoczątku ciąży.Po porodzie nie zostałam zakwalifikowana do podania immoglobuliny.A teraz nyslę odrugim dzieciątku i jest problem.Pocieszam się tyn,że może dziecko bedzie miało grupę krwi - po mnie, albo te przeciwciała sie nie uaktywnią (znam przypadek że ciąża z konfliktem zakończyla sie pomyślnie i przeciwciała nie uaktywniły się.Wiem też,że może być ciężko itrzeba będzie jeździć do Warszawy,a mieszkam koło Rzeszowa więć daleko. Sama nie wiem jak to będzie.Piszcie dziewczyny o swoich przeżyciach bo one mają duzy wpływ na moja decyzję odrugim dziecku, które bardzo chciałoby mieć rodzeństwo a najlepiej Dawida I Gabryśkę.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
dagaam Re: Konflikt serologiczny 02.07.08, 18:19 Nie wiem czy miałam szczęście ale jak do tej pory nie spotkałam się z problemem braku immunoglobuliny anty D. Miałam profilaktykę w pierwszej ciąży i po porodzie i teraz po poronieniu też dostałam ''szczepionkę''. Mieszkam na Mazurach. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.07.08, 08:28 Dagaam dużo pewnie zależało od tego kiedy rodziłaś i w jakim szpitalu. O brakach immunoglobuliny było głośno w ciągu ostatniego roku kilka razy, pierwszy raz bodaże w marcu 2007 potem w czerwcu, w październiku i ostatniu chyba w styczniu 2008 roku. Wiem że lepiej zaopatrzone są duże szpitale w większych miastach. Mam koleżankę która rodziłą tego samego dnia co je tylko w ICZMP w Łodzi i ona dostała a ja że w mniejszym mieście niestety już nie!! Pozdrawiam i życzę dalej dużo szczęścia Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 03.07.08, 13:20 Ja też nie miałam nigdy problemu z dostaniem immunoglobuliny antyD. Problem w tym, że mimo otrzymania jej konflikt wystąpił. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.07.08, 14:05 Mam pytanie Tolka czy dostawałaś też immunoglobulinę ok 28 tyg ciąży, czy tylko po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 03.07.08, 15:04 Tylko po porodzie. W pierwsze ciąży wiadomo - nie było potrzeby w 28 tc. W drugiej miałam dostać w 28 tygodniu, niestety parę dni wcześniej urodziłam i dostałam już po. W trzeciej był już konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.07.08, 15:31 Dzięki za odpowiedź zastanawiałam sie na ile podanie immunogolubliny w trakcie ciąży zmniejsza ryzyko konfliktu i gdzie w Polsce sie taką profilaktykę stosuje. Męczy mnie czay czas gdybanie na temat czy gdybym wiedziała wcześniej o tym że można dostać immunoglobulinę w trakcie ciąży (i udałoby mi sie ją zdobyć)czy uchroniłoby mnie to przed powstaniem przeciwciał po porodzie w przypadku kiedy nie dostałam immunoglobuliny właśnie po porodzie. Nie wiem czy ktoś z was zna odpowiedź na to pytanie, bo to tylko jest takie moje gdybanie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Konflikt serologiczny 21.07.08, 15:57 Ja jestem w 7 tyg ciazy i robilismy z moim chlopakiem badania na grupę krwi i oboje mamy 0RH+ to czyli mam rozumiec ze w tym przypadku noie ma zadnego konfliktu ? bo czytaja artykul na ten temat jest to tak napisane po fachowemu ze nic z tego nie wiem a do lekarza dopiero idę 5 sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.07.08, 12:39 zasadniczo nic nie grozi twojemu dziecku, problem pojawia się w zasadzie wtedy kiedy matka ma Rh -. Niemniej jednak powinnaś w czasie ciąży mieć zrobione badania na obecność przeciwciał, jak każda kobieta w ciąży nie zależnie od tego czy jest Rh - czy +. Napisałam najprościej jak umiałam w razie wątpliwości zadawaj pytania dodatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.07.08, 20:39 Dzisiaj mój mąż odebrał wyniki z fenotypem krwi: on ma DccEe, K- a ja mam ddccee, K- więc najwyraźniej wynika z tego, że nasz ewentualny bobas w brzuszku będzie miał grupę Rh + .... NIESTETY, a jeszcze mieliśmy mała nadzieję ... Badania takie w stacji krwiodawstwa we Wrocławiu kosztują od osoby 46 zł a w przypadku gdy kobieta jest już w ciąży i macie konflikt serologiczny, to para jest objęta profilaktyką i takie badania są za darmo dla obojga, pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.07.08, 20:41 Dodam jeszcze, że ja mam przeciwciała z układu Rh o swoistości anty - D + E Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 31.07.08, 22:58 Witam chyba nie wpełni napisałaś fenotyp twojego męża, bo jeśli jest Rh + to powinien mieć DD lub Dd jeżeli ma Dd to wtedy jest możliwość że urodzi sie dziecko Rh + (jeżeli wasze geny połączą sie w taki sposób że dziecko dostanie od obojga rodziców d czyli wyjdzie wtedy dd co oznacza Rh-). Jeżeli natomiast twój mąż ma fenotyp DD to wtedy dziecko zawsze odziedziczy Dd czyli zawsze będzie Rh + . Mam nadzieje że za dużo ci nie namieszałam. Poza tym konflikt u was może wystąpić w dwóch antygenach D i E bo takie masz już przeciwciała. Zależność dziedziczenia taka sama jak przy antygenie D. Ale w pozostałych antygenach innych niż D i Kell zazwyczaj konflikt na łagodniejszy przebieg. Ważne również że oboje jesteście Kell-. Ja chciałabym sobie zrobić badania w ciągu najbliższych tygodni. Gorzej będzie z moim mężem bo na razie nie dostanie urlopu. Pozdrawiam i czekam na dalsze wiadomości Asia. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.07.08, 23:47 Cześć Asia Mąż na wyniku ma tak napisane: A Rh+ DccEe, a ja na wyniku mam A Rh- dccee oraz przeciwciała z układu Rh o swoistości anty - D+E .... może w przypadku Rh- pierwsze d jest w domyśle na wydruku już jako 'd' a w przypadku Rh+ pierwsze d w domyśle jako 'D', już sama nie wiem. A czemu mówisz, że ważne jest nasze takie samo Kell- ??? Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.07.08, 23:50 Bo rozumiem, że razem z mężem nie mamy tego czynnika Kell i pod względem fenotypu krwi chyba tylko w tym się zgadzamy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_inka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 10:36 Dziewczyny z nieba mi spadłyście.Przepraszam ze podpinam sie pod ten watek ale tez mam sporo obaw.Rodziłam pierwsze dziecko cztery lata temu.Ja mam krew A RH- maż A RH + ,przez całą ciąże miałam robione badania i przeciwciał nie było.Córka po urodzeniu miała badana krerw i wyszło ze ma A RH- czyli ok.Po porodzie nie podano mi imonologlobuliny bo lekarz powiedział ze nie ma konfliktu i nie jest to konoeczne.Teraz chcemy miec kolejne dziecko i cała jestem w strachu czy moge zajśc w ciąze i urodzić zdrowe dziecko.Czy mozna sprawdzić przed zajsciem w ciąże czy mam przeciwciała ? Dzięki za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 11:23 mama_inka lekarz dobrze ci wszystko powiedział, dziecko było Rh _ wiec nie musiałaś dostać immunoglobuliny. Spokojnie możesz zachodzić w ciążę. W czasie jej trwania czekają cie znowu badania przeciwciał i miejmy nadzieje ze dziecko będzie znowu Rh - a jeżeli będzie Rh + wtedy powinni podać ci immunoglobulinę teraz ma być juz dostępna w aptekach. A badanie na przeciwciała mozesz zrobić w każdej chwili w laboratorium nie trzeba być do tego w ciązy pozdrawiam mam nadzieje ze troszke ci rozjaśniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_inka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 12:14 Wielki dzieki za pomoc .Chyba za bardzo sie nakręcam ,bardzo bym chciała kolejne dziecko. W poniedziałek ide zrobic badania i zaczynam na spokojnie starać sie o brata lub siostre dla mojej Wiki. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 11:45 Basiu najpierw może o Kell to dobrze że jesteście kell-, bo czasami zdarza sie też konflikt w układzie Kell i ma też on ciężki przebieg tak samo jak z antygenem D. Wiekszość ludzi jest Kell - (odwrotnie jak przy D) gdyby twój mąż był Kell+ to byłby problem. Całą noc myślałam o waszych fenotypach (bo nie mogłam spać). I tak myśle że twój mąż musi mieć Dd skoro napisali mu tylko jedno D to znaczy że drugiego D nie ma, co umownie oznacza sie jako małe d. Gdzieś kiedyś znalazłam stonkę z możliwymi fenotypami i genotypami czynnika Rh ale mam ten link zapisany w pracy więc wyśle Ci go po urlopie. Myśle że u Ciebie z następną ciążą będzie wszystko ok bo możliwe jest zarówno żeby dziecko miało dd jak i ee a cc będzie mieć na pewno bo w tym też jesteście z mężem zgodni. Mam nadzieje że coś z tego zrozumiesz w razie wątpliwości pisz Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 15:44 Asiu, Ty jesteś kochana widzę, że tak samo przeżywasz i wszystkim się interesujesz w tym temacie jak ja, codziennie odwiedzam nasze forum, bo każda informacja może być dla mnie ważna. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, swoje wyniki jeszcze skonsultuję z moim lekarzem na wrześniowej wizycie. Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 21:13 masz racje przeżywam ważne dla mnie rzeczy bardzo. Ważna dla mnie jest kwestia konfliktu i chciałabym pomóc wszystkim którzy szukają wiedzy na ten temat chociaż moja wiedza na razie jest raczej teoretyczna ale do wszystkiego musiałam dojść sama. Mam nadzieje że Twój Lekarz potwierdzi to co razem żeśmy wymyśliły (daj znać), życzę wszystkiego dobrego Basiu i trzymam mocno za ciebie kciuki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.08.08, 21:16 A swoją drogą jeśli wasze dziecko otrzymało by fenotyp ddccee to miałoby bardzo rzadki rodzaj krwi. Mam nadzieje że taki właśnie będzie jego fenotyp i konfliktu nie będzie życzę Ci tego z całego serca. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 05.08.08, 22:33 Basiu mam pytanie odnoście badań które ostatnio robiłaś czyli fenotypów i Swoistości (rodzaju) przeciwciał. Czy musiałaś się jakoś do tego przygotować,np. czy trzeba być naczczo jak do badania krwi, bo chyba w czwartek się wybiorę na badania. Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 08.08.08, 23:08 Przykro mi Asiu, jeśli nie zdążyłam odpowiedzieć Ci przed ewentualnym badaniem fenotypu krwi (całkowicie zajęła mnie zmiana stanowiska pracy). W każdym bądź razie nie trzeba być nadczczo aby wykonać tego typu badanie a przygotować się należy na wydatek ok. 50 zł (z poziomem antyciał ok. 90 zł). Życzę powodzenia Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.08.08, 22:24 cześć Basiu, ma sie rozumieć że są ważniejsze sprawy niż przeglądanie forum. Tak na wszelki wypadek na badanie pojechałam nadczczo więc chyba ok. Mogę powiedzieć tyle, że w Łodzi badanie fenotypu kosztuje tak jak pisałaś ok 50 zł, natomiast identyfikacja przeciwciał kosztowała mnie 210 zł. Badania mają mi przysłać w przyszłym tygodniu pocztą. Zobaczymy co wyjdzie. Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.08.08, 13:14 Kochane dziewczyny, przyszły mi wyniki z RCKiK i jestem w szoku!!!!! Po pierwsze mój fenotyp Rh to ddccee i jestem K-. Po drugie opis jest następujący "w surowicy pacjentki odpornościowych alloprzeciwciał nie wykryto". Bardzo mnie to zastanawia skoro po porodzie je stwierdzono i jeszcze w kwietniu były jak teraz mogły zniknąć, bardzo mnie to zastanawia i nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Może któraś z was o czymś podobnym słyszała. Nie to żebym sie nie cieszyła że przeciwciał nie ma ale po tym wszystkim co przeszłam jakoś trudno mi w to uwierzyć. I jeszcze pytanie do Basi a jakie miano przeciwciał D i e Ci wyszło w badaniu? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 20.08.08, 18:08 Witam Asiu Trochę późno się odzywam (znowu) ale byłam na krótkim urlopie - moje miano to anty - D + E. A przypomnij mi kiedy i dowiedziałaś się o istnieniu przeciwciał we krwi. Ja robiłam sobie takie badania dwukrotnie, raz w szpitalu po zabiegu - wynik wyszedł pozytywnie i potem jeszcze raz przy badaniu fenotypu i określaniu miana przeciwciał. Może w Twoim przypadku badania zostały mylnie odczytanie, co niestety może się zdarzyć ... Za jakiś miesiąc idę do lekarza ale nadal zastanawia mnie mój fenotyp. Ty Asiu masz ddccee K- a ja mam dccee K-, czemu u mnie nie oznaczyli drugiego 'd', czy to oznacza w domyśle, że to jest D; mąż natomiast ma DccEe K- i tak mnie nurtuje czy nasze fenotypy pozwalają na dziecko z grupą Rh- ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.08.08, 21:41 Witaj Basiu może zacznę od miana przeciwciał. miano to inaczej ilość przeciwciał podaje się to jako stosunek czyli np 1/32, miano mierzy się rozcieńczając krew i podaje się przy jakim największym rozcieńczeniu wystąpiły przeciwciała. Ty masz przeciwciała D i E czyli zidentyfikowano Ci ich rodzaj (tzw. swoistość). Teraz jak byłam na badaniu w Łodzi rozmawiała z bardzo miłą laborantką, która mi powiedziała, że oni w Łodzi mogą mi oznaczyć tylko antygen D lub d. Jeśli chciałabym zbadać jaki fenotyp a właściwie genotyp ma mój mąż czyli DD czy Dd to musiałabym jechać do Warszawy do Instytutu Hematologii (wiec sie troche załamałam) Musisz spytać sie czy we Wrocławiu można zrobić takie badanie. Ja też na wyniku miałam napisane tylko jedno d (czyli było dccee) a napisałam dd bo tak w sumie jest jaśniej. Jeśli chodzi o moje przeciwciała to po porodzie (w czerwcu 2007) miałam robiony w szpitalu pośredni test antyglobulinowy i wyszedł on silnie dodatni. W kwietniu sama zrobiłam sobie to badanie jeszcze raz i wyszedł mi wynik słabo dodatni. A teraz w Łodzi robiłam sobie identyfikację przeciwciał i nic mi nie wyszło. Poprostu zdębiałam. Chociaż znalazłam któregoś dnia taką informację że jeżeli wychodzą przeciwciał tylko w pośrednim teście antyglobulinowym może to świadczyć o przeciwciała innych niż układu Rh. Musze sie udać z tym do jakiegoś mądrego lekarza tylko nie wiem do jakiego. Na prawdę nie wiem co mam o tych wynikach myśleć. I nadal też jak Ciebie nurtują mnie pytania czy obie możemy mieć dziecko Rh-. Bo byłoby to dla nas rozwiązanie wszelkich naszych problemów z tym związanych. Pozdrawiam Cię i trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 22.08.08, 08:31 Witaj Asiu, dziękuję za wytłumaczenie wszystkich zawiłych nazw. Zatem nie robiłam do tej pory badań na poziom przeciwciał, na razie nie widze takiej potrzeby. Dwukrotnie stwierdzono u mnie antyciała w krwi, jeśli uda się zajść w ciążę, to wiem, że wtedy należy co jakiś czas badać miano przeciwciał (częstotliwość uzależniona od ich wzrostu, który wyraźnie pojawia się w 3 trymestrze). Jeszcze więcej z pewnością dowiem się od mojego ginekologa, zresztą tutaj na forum jest świetny punkt informacyjny Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.08.08, 22:49 Cześć Basiu widzę że twoja wiedza z dnia na dzień staje coraz głębsza co mnie bardzo cieszy. Swoją wiedzę w dziedzinie konfliktu serologicznego zdobyła prawie w całości dzięki internetowi. Mam nadzieje że tej wiedzy nie będziemy musiały wykorzystywać w praktyce bo urodzimy dzieci Rh - czego Tobie sobie i innym dziewczynom zainteresowanych tym wątkiem życzę Pozdrawiam i czekam na dalsze informacje od Ciebie Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 21.08.08, 23:19 cześć Asia, chcę pomóc ci zrozumieć dlaczego w twoim organiżmie nie ma obecnie przeciwciał. Mam na imię Iwona. 9 lat temu urodziłam córeczkę. Moja grupa krwi A RH-,a męża O Rh+, córka ma grupę A Rh+. Była to moja pierwsza ciąża, wcześniej żadnych poronień,transfuzji krwi. W 26 tygodni ciąży wystąpły u mnie przeciwcaiała, nikt nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Zadnych zabiegów itp. Usłyszałam, jeden przypadk na milion. Urodziła się córka w 38 tygodiu ciąży siłami natury, po porodzie miała dwie transfuzje krwi. Dziś jest zdrową, śliczną dziewczynką i wszysko jest o.k. Przeciwciała w 32 tygodni miałam 1:116. Potem już nie badano ich miana, tylko prawidłowość rozwoju płodu. Teraz gdy robie badanie nie ma w moje krwi przeciwciał D, gdyż w moim organiźnie nie ma krwi RH+ (nie jestem w ciąży), ale mój organizm pamięta, iż takie ciałą były wytworzone. Jeżeli byłabym w ciąży i dziecko miałoby grupę krwi Rh+ układ odpornościowy najprawdopodobniej przypomni sobie w/w sytuację i zacznie wytwarzać znowu przeciwciała, jednak nikt nie potrafi określić jak szybko ( w którym tygodniu ciązy) i jakie będzie ich miano. To jest biologia, kazdy przypadek jest indywidualny? Dlatego warto wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Dlatego też nie ma przeciwciał w organiźnie kobiety, jeżeli drugie dziecko ma grupę krwi Rh-, bo po jakimś czasie od porodzie pierwszego dziecka zanikają, ale prawdopodobnie układ odpornościowy pamięta. pozdrawiam. mam nadziej ze coś ci to wyjaśniło. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.08.08, 23:12 Witam Iwonko dzięki za opowiedzenie swojej historii z heppyendem. To co napisałaś po części rozwiało moje wątpliwości, jeśli chodzi o przeciwciała to moge tylko dodać że są dwa ich rodzaje. Po około 8-9 tygodniach a czasami nawet i po 6 miesiącach od pierwszego kontaktu krwinek Rh+ płodu z krwią matki Rh- dochodzi do słabej, pierwotnej odpowiedzi immunologicznej, której wynikiem jest wytworzenie nieprzenikających przez łożysko immunoglobulin anty D klasy IgM. Ponowna immunizacja matki do której najczęściej dochodzi w kolejnej ciąży doprowadza do wtórnej, silniejszej odpowiedzi immunologicznej z wytworzeniem przeciwciał IgG anty D, które przenikając przez łożysko uszkadzają erytrocyty płodu wywołując tym samym hemolizę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.08.08, 15:25 Cześć Asiu, z tej strony Iwona.Nasza krótka wymiana słów skłoniła mnie do refleksji i jeszcze raz poszłam zrobić badania dotyczące przeciwciał i okseślenia ich miana. Dziś otrzymałam wynik i to ja " zbaraniałam", na wyniku napisono " w surowicy stwierdzonoobce przeciwciała Rh anty D, miano 1:16. Chcę ci dylko nadmienić, iż nie jestem w ciąży. Okazała się po długich wyjaśnieniach z personelem, iż prwadopodobnie wyniki które robiłam pół roku temu były błędne, chociaż Pani w laboratorium twierdziła, iż zdarzają się kobiety którym przeciwciała po jakimś czasie zamikają. Dziś nie jestem pewna już niczego i proponuje powtórzyć Twoje badania lub skonsultować się ze specialistą. W każdym razie życzę Ci abyś tych przeciwciał nie miała i żeby się spełniły twoje marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.08.08, 22:45 Witam Cię Iwonko widze że obie jesteśmy zdziwione swoimi wynikami. Ja dlatego że z tego co dotychczas wiedziałam to przeciwciała jak sie raz pojawią to raczej nie znikają a na pewno nie w tak krótkim okresie czasu. Ty natomiast jesteś zdziwiona że masz przeciwciała. W dodatku obie nie jesteśmy w ciąży. Chciałam się zapytać ciebie gdzie robisz badania i jak sie ono nazywa. Bo ja ostatnio robiłam identyfikację przeciwciał w RCKiK w Łodzi za badanie zapłaciłam 210 zł i raczej nie uśmiecha mi sie je powtórzyć. Chociaż cały czas zastanawiam się nad powtórzeniem odczynu Coombsa9czyli pośredniego testu antyglobulinowego bo w nim mi właśnie wyszły przeciwciała. Mam jeszcze jedno pytanie jakiego specjalistę miałaś na myśli z którym powinnam skonsultować badania? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.08.08, 09:28 Cześć Asiu, podajesz bardzo wysoką cenę za badania, wskazujące miano przeciwciał, wspominałaś coś o przeprowadzeniu takich badań w Warszawie, na warszawskiej stronie RCKiK jest cennik, nie wiem na ile aktualny www.rckik-warszawa.com.pl/uslugi.html#bserPozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.08.08, 21:41 Dzięki Basiu za tą stronkę. Badanie które robiłam to była identyfikacja przeciwciał czyli określenie ich swoistości (czy to są tylko D czy tak jak może u ciebie jeszcze E). Miana na razie nie badałam i teraz mam wielki mętlik w głowie. Jedno nie ulega wątpliwości że w łodzi troszkę przeginają z ceną za te badania. Na razie zastanawiam sie do jakiego lekarza wybrać się z wynikami. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 27.08.08, 21:57 Cześć Asiu. W laboratorium mojego szpilata robiłam badania na stwierdzenie przeciwciał, określenie ich swoistości i miana, za te badania zapłaciłam 68zł. Natomiast myśląc o jakimś dobrym lekarzu , myślałam o ginekologu, który specjalizuje się prowadzeniem ciąż z konfliktu serologicznego. Wiem że takiego lekarza jest trudno znaleść w małych miastach, ja ostani raz rok temu korzystałam tylko z prywatnych konsultacji u Pana profesora we Wrocławiu i zapłaciłam 100zł, natomiast cena z badaniem wynosiła 200zł. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.08.08, 23:02 Cześć Iwonko, dzięki za informacje chciałabym Cię jeszcze spytać cz pamiętasz jak nazywało się to badanie w którym określano ci przeciwciała oraz określono ich swoistość i miano. Jeśli chodzi o specjalistę to chciałabym znaleźć kogoś w łodzi bo tam mam najbliżej ewentualnie następny w kolejce jest właśnie Wrocław. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 09.09.08, 19:38 Cześć Asiu. Dziś dopiero znalazłam trochę czasu i weszłam na naszą stronę. Badani które wykonałam na określenie przeciwciał, ich swoistośći i miana są to podstawowe badania jakie w każdym laboratorium robią kobietą będącym w ciąży. Na początku laborantka nie chciała mi tych badań zrobić, gdyż powiedziała że wykonyje się je tylko kobietą w ciąży. Po dłuższej dyskusji zgodziła się je zrobić lecz zaznaczyła na takiej karcie laboratoryjnej " ciążą ??". Pozdrawiam, może ta informacja Ci pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.09.08, 21:13 Dzięki za informacje Iwonko zobaczymy jak to dalej będzie na razie musze zająć sie swoją pracą bo mam ostatnio jej sporo, a powtórzenie badań dla mnie to niezła wyprawa. Myślenie o drugim dziecku musze odłożyć na potem bo moje pierwsze ma dopiero rok i trzy miesiące. Napisałaś że najlepiej byłoby odczekać około 7 lat ale wydaje mi sie to mało realne, bo nie chciałabym aż tak długo czekać pozdrawiam Asia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 12:31 Przepraszam, dziś zorientowałam się iż mylnie wpisałam miano winno być 1: 16 Odpowiedz Link Zgłoś
renia-6 Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 10:19 drogie kolezanki pisze wam o mojej histori z konfliktem otuz bedąc w pierwszej ciaży nie dostalam immunoglobuliny bedac w drugiej ciazy nie robilam zadnych badan typu poziom przeciw cial i stalo się najgorsze urodzilam martwe dziecko dwa tygodnie przed planowanym porodem a chodzac do lekarza caly czas informowalam go jaka grupe krwi mam ja jaka mój maz a jaka moja córka ja mam BRh- maz Brh + córka BRh + po tej tragedi zaczełam bardzo interesowac sie tematem konfliktu po czterech latach znow zaszlam w ciażę od samego poczatku nie bylo za rózowo mialam plamienia i byłam w szpitalu poziom przeciwcial anty D 2000 anty C -0 wiec bardzo duzo wczasie calej ciazy miałam robione mnustwo badan i w 20 tygodniu ciazy ponownie trafilam do szpitala w 23i25 tygodniu ciazy mialam robiona kordocentoze niestety dzidzia miala bardzo ciezka chorobe hemolityczna była bardzo obrzeknieta no i w 26tc niestety obumarla po dwuch tragediach bardzo długo dochodziłam do siebie i zdalam sobie sprawe że juz chyba nie będe mogła miec dzieci od ostatniej ciąży mineło 6lat teraz jestem w 13tc i to jest ciaza mnoga czyli blizniaki na poczatku ciązy oczywiscie mialam robione poziom przeciwciał anty D 1000 anty C 0 mialam tez badanie usg w celu zbadania przeplywu krwi u dzieci i ogulnie czy nie ma juz poczatku choroby hemolitycznej u dzieci wszystko jest jak w najlepszym pozadku co bardzo napawa mnie nadzieja lekarka która specjalizuje sie w konfliktach powiedziała mi ze jest 20% szans ze dzieci beda miec grupe kwi po mnie ale to jest tylko20% strasznie sie boje nie chciala bym aby historia sie powtuzyła modle sie do ojca swietego Jana Pawła bo tylko to mi zostało za dwa tygodnie bede miec nastepne badanie usg i poziom przeciwcial mam nadzieje że nie beda rosly a jeżeli tak to niznacznie opisałam moja historie zeby wszystkie przyszle mamy wiedziały do czego może prowadzic ciezki konflikt trzymam kciuki za wszyskie przyszłe mamy .trzymajcie i za mnie bardzo pragne aby te dzici sie urodzily moga mnie zrozumiec tylko te mamy kture przez to przechodziły lub przechodza .pozdrawiam renia. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 10:31 Witaj w naszym gronie Reniu, po pierwsze to wszystkie dziewczyny na pewno będą trzymały za Ciebie kciuki a przede wszystkim ja. Spotkały Cię dwa wielkie nieszczęścia, ja wiem że to najgorsze co może spotkać nas w związku z konfliktem. Ale dajesz nam wspaniałą nadzieję, że sie uda, liczę że pochwalisz sie nam twoimi dwoma szczęściami. Tak na marginesie dodam że rozmoawiałam z dziewczyną która tak jak ty zaszła w ciąże (jej czwartą) z przeciwciałami 1000 później jej już ich nawet nie mierzyli, prof. Wielgoś uratował jej synka, miała 6 transfuzji wewnątrzmacicznych i mały jeszcze 8 po porodzie. Mały ma teraz półtora roku ma sie dobrze i nie ma żadnych poważnych powikłań. Dodam tylko jeszcze że jej trzecia ciąża zakończyła się śmiercią dziecka. Więc głowa do góry na pewno sie uda mocno w to wierzę. Daj znać jak wyszły badania. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 10:33 Reniu a skąd jesteś i dlaczego po pierwszym porodzie nie dostałaś immunoglobuliny, bo ja też nie dostałam bo zabrakło dla mnie w szpitalu. Jeszcze raz podzrawiam Cię ciepło Asia Odpowiedz Link Zgłoś
martiow Re: Konflikt serologiczny 12.08.08, 14:04 czesc ja mam Rh (-) moja corka urodzila sie z Rh (-), wiec nie podali mi nic. z tego wzgledu, iz mala ma (-). Generalnie podaje się jezeli wystepuja antyciala. U mnie ich nie bylo. Antyciala badane mialam od 3 miesiaca ciazy. jesli wystepuje sytuacja, ze dziecko moze miec (- ), to po zbadniu czy te antyciala sa produkowane, immunoglobulina anty-D podana napewno zostanie. Poza tym, immunoglobulina anty-D bedzie dostepna normalnie w aptekach!!! takie jest zarzadzenie ministerstwa. wiec mysle ze cos sie zmienilo!!!! pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 12.08.08, 15:09 >Generalnie podaje się jezeli wystepuja antyciala. Oj chyba nieprawdę napisałaś. Jesli przeciwciała już są to immnoglobulina antyD już na nic, bo jej celem jest zapobieganie powstaniu przeciwciał. podaje się ją tylko wtedy, gdy dziecko ma Rh+ i to do 72 godz po porodzie, żeby zapobiec powstaniu przeciwciał. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.08.08, 13:07 Martiow chyba coś Ci sie pomyliło albo ktoś wprowadził Cię w błąd. Immunoglogulinę podaje się jeżeli kobieta nie ma przeciwciał i urodziła dziecko Rh+!!! Jeżeli ma przeciwciała to podanie immunoglobuliny nie zapobiegnie już ich powstaniu, bo taki właśnie jest cel jej podawania!!! Jak na razie to immunoglobuliny chyba jeszcze nie ma w aptekach a zarządzenie o którym piszesz dopiero ma wejść w życie. Niestety tym co niedostali immunoglobuliny już to nie pomoże. I wcale to nie jest takie oczywiste że w szpitalu dostaniesz szczepionkę jeśli jej potrzebujesz ja jestem tego najlepszym przykładem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anga1976 Re: Konflikt serologiczny 26.08.08, 12:28 Immunoglobulina jest juz dostepna w aptekach, bo sama ja sprowadzałam do mojej apteki. Ma nazwę Rhophlac. Jest to narazie jedyna dostępna immunoglobulina i taką mi przepisała moja ginka. Kosztuje sporo - u mnie 320 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Immunoglobulina w aptekach! 26.08.08, 21:45 > Immunoglobulina jest juz dostepna w aptekach, bo sama ja > sprowadzałam do mojej apteki. Ma nazwę Rhophlac. Jest to narazie > jedyna dostępna immunoglobulina i taką mi przepisała moja ginka. > Kosztuje sporo - u mnie 320 zł. Dzięki za informacje wiele dziewczyn które odwiedzą to forum pewnie z niej skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
anga1976 Re: Immunoglobulina w aptekach! 27.08.08, 09:03 Immunoglobulina nazywa się RHOPHYLAC (zjadłam Y, ale aptekarze na pewno wiedza jak sie nazwywa). Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 27.08.08, 22:30 Dziewczyny moze polecicie mi lekarza/szpital kompetentnego do prowadzenia ciąży z konfliktem serologicznym. To moja trzecia ciąża i niestety mam przeciwciała. Dodam że chodzi o Warszawe. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.08.08, 23:07 może tolka albo chubus by ci coś poradziły bo one chyba prowadziły ciąże w Warszawie. Ja raczej nie pomogę chociaż słyszałam dobre słowa o Mirosławie Wielgosiu, który uratował mojej koleżance dziecko (to była ciężka postać konfliktu serologicznego. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 01.09.08, 10:52 Niestety ja trzecią ciąże z konfliktem prowadziłam w Katowicach, więc w kwestii lekarza nie pomogę. Ale chubus prowadziła w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 01.09.08, 13:41 Witajcie wszystkie zatroskane mamusie z RH- i przeciwciałami.I ja należę do tych mam którym po porodzie nie podano immonoglobuliny gdyż miałam we krwi przeciwciała.Mam grupę krwi ORH-mąż BRH+,a synuśORH+.Będąc w ciąży pytałamlekarzaczy nie trzeba zrobić jeszcze dodatkowo jakiś badań zeby nie było problemu.Lekarz a był nim dr Rzucidło z Rzeszowa zapewniał,ze nie.Badanie na odczyn Coombsa robiłam tylko raz napoczątku ciąży.Po porodzie nie zostałam zakwalifikowana do podania immoglobuliny.A teraz nyslę odrugim dzieciątku i jest problem.Pocieszam się tyn,że może dziecko bedzie miało grupę krwi - po mnie, albo te przeciwciała sie nie uaktywnią (znam przypadek że ciąża z konfliktem zakończyla sie pomyślnie i przeciwciała nie uaktywniły się.Wiem też,że może być ciężko itrzeba będzie jeździć do Warszawy,a mieszkam koło Rzeszowa więć daleko. Sama nie wiem jak to będzie.Piszcie dziewczyny o swoich przeżyciach bo one mają duzy wpływ na moja decyzję odrugim dziecku, które bardzo chciałoby mieć rodzeństwo a najlepiej Dawida I Gabryśkę.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 02.09.08, 14:28 O mojej ciąży z przeciwciałami możesz poczytać w wątku. mimo wysokiego miana zakończyła się powodzeniem w 33/34Hbd. teraz mam zdrową 21 m-czną dziewczynkę. I myślimy o czwartm dziecku. Mój gin twierdzi, ze i druga ciąża była z przeciwciałami, tylko jak wyszły (26 Hbd) to nie zdążyłam zbadać jakie to były, bo w 28 urodziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 02.09.08, 19:49 Tak wiem cały wątek przeczytałam od początku do końca i wiem ,ze każda ciąża jest inna i bywa też tak ze te przeciwciała się mogą nieuaktywnić, jestem dobrej myśli pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 02.09.08, 22:29 Witam ciesze sie że byłaś tak wytrwała że przeczytałaś wszystko i dołączyłaś do nas. Masz ten sam problem co ja czyli czy świadomie zdecydować sie na drugą ciąże z przeciwciałami. Pozdrawiam i mam nadzieję że będziesz do nas zaglądać. Ciekawa jestem o jakiej swoistości masz przeciwciała i jakie miano. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 09.09.08, 19:56 Cześć Beatko. Twój przypadek jeśli dobrze zrozumiałam, chyba jest podobny do mojego. To znaczy że przeciwciała wystąpiły podczas pierwszej ciąży. Jestem ciekawa, czy twoje dzieciątko miało tyle szczęścia że wszystko było ok, czy też miało silną żółtaczkę lub dtansfuzje krwi? Ja też ciągle zastanawiam się nad drugim dzieckiem, jednak gdy już ktoś to raz przeszedł, nie jest mu łatwo świadomie podjąć decyzję o drugim dziecku. Tylko z drugiej strony żebyśmy nie żałowały że nie zaryzykowałyśmy!!! Gdy ja wychodziłam ze szpitala Pan profesor który konsultował mój przypadek powiedział " Iż wmiarę bezpieczną granicą pomiędzy jedną ciążą, a drugą jest około 7 lat, to znaczy iż są większe szanse na to, iż się nieporoni lub przeciwciała nie będą o wysokim mianie. Jednak nikt nie daje pewności że tak napewno będzie". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 09:15 cześć Iwonko.U mnie w ciązy wszystko było dobrze pod względem tego konfliktu, zrobiłam odczyn Coombsa w I trymestrze i był ujemny potem lekarz powiedział ze juz nie trzeba powtarzać chociaz przypominałam mu cały czas że mam 0RH-, no cóż lekazr wie lepiej.Po porodzie przyszła do mnie Pani z labolatorium i powiedziała że mam przeciwciała, albo doszło do tego pod koniec ciązy albo przy porodzie tego nie wiem.Mój synus ma 0rh+ ale nie było kłopotów nie miał zadnej żółtaczki.Napisz jak Twoje pierwsze dzieciątko po porodzie i wogóle napisz na poczte beta@op.pl. Skąd jesteś i gdzie rodziałaś.Odnośnie drugiego dziecka to znam przypadek że dziewczyna miała przeciwciała urodziła w czerwcu tego roku i odstęp pomiędzy dziećmi jest właśnie 7 lat i te przeciwciała sie nie uaktywniły.Dobrze napisałaś żebyśmy kiedyś nie żałowały.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 09:18 Ja pomiędzy drugim porodem a trzecią ciążą miałam niecałe 3 lata różnicy. I po porodzie przedwczesnym ta ciążą była dla mnie trudna (delikatnie mówiąc), a jeszcze trudniejsza dla mojego M., który ogarniał moje histerie, a potem ponad 5 tygodni spędził dzieląc czas miedzy 2 dzieci (jedno niepełnosprawne), pracę i szpital. Teraz już wiem, że się da. I w związku z tym myslimy o czwartym dziecku, chyba już teraz. Wskazanie do pospiechu to mój wiek. Od ostatniego porodu minęło 12 m-cy. Mój gin przygotował się psychicznie i twierdzi, ze damy radę Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 09:21 I jeszcze coś: po badaniu fenotypu mojego i M. wiemy, że dziecko będzie na 99% Rh+ czyli konflikt znowu wystąpi. ja mam nadzieję, że przeciwciała będą jak poprzednio mimo wysokiego miana "leniwe" i nie narobią szkód. powodzenia dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 09:22 >Od >ostatniego porodu minęło 12 m-cy. Sorry literówka, minęło 21 m-cy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 16:20 Ja bardzo Cie podziwiam zważywszy że wiesz ze konflikt pewnie będzie. Moze być róznie i przeciwiała faktycznie pozostana leniwe a jaki jest ten fenotyp skoro wiesz ze dziecko będzie miało grupe + jakie badania trzeba wykonać zeby to poznać i wogóle jaka Ty masz grupe krwi a jaka mąż. Mnie tez czas goni z drugim dzieckiem , tzn. mój wiek.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 22:31 beta o fenotypach była mowa troszke wcześniej w tym wątku ale w telegraficznym skrócie wygląda to tak. Jeżeli masz Rh - to twój fenotyp antygenu D jest dd,jeśli twój mąż ma Rh + to może mieć fenotyp Dd lub DD. Jeżeli mąż będzie mieć fenotyp DD to dziecko zawsze będzie Rh + bo otrzyma od rodziców antygen o fenotypie Dd po tacie D i po mamie d. Jeżeli mąż będzie miał fenotyp Dd to jest szansa że wasze geny połączą się w taki sposób że dziecko po was obojgu otrzyma dd i będzie Rh-. W razie wątpliwości pytaj. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 12:43 Cześć Tolu. Podziwiam Cię, jesteś dla mnie niesamowitą osobą, z dużą ilością pozytywnej energia. Mam pytanie skąd wiesz,iż w 99% przy następnej ciąży będzie konflikt, czy byłaś ma badaniach aby twojemu M oznaczyli DD. Czy taki wniosek wynsuwasz tylko po oznaczeniu "D"? Mój mąż ma "D", lecz w moim laboratorium powiedziano, iż bardziej szczegółowe badania można przeprowadzić tylko w Warszawie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 21:24 Iwonko mnie też tak powiedzieli, że żeby oznaczyć czy M ma Dd czy DD to trzeba to zrobić w Warszawie. Na wyniku jeśli jest tylko D to oznacza to tyle że jest Rh+ Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.09.08, 22:25 Tolka jesteś naprawde odważną i twardą kobietą podziwiam cię i życzę kolejnego zdrowego pięknego dzieciątka. Mam nadzieje że sama będę miała taką odwagę i siłę, jeszcze raz podziwiam i moje słowa uznania. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 11.09.08, 08:48 Witajcie U mnie również w pierszej ciązy wystąpiły przeciwciała w 28tc. Skończyło się trzema transfuzjami wewnątrzmacicznymi i dwoma u małej po porodzie. To wszystko pikuś do przeżycia , sama nazwa transfuzje groźniejsza niż sam zabieg. Teraz córka ma 10 lat i jest mojego wzrostu o konflikcie zapomnioałyśmy po m-c od porodu. Teraz jestem w ciązy zaczynam 4 m-c , całe 10 lat zeszło mi się na mysleniu czy próbować znowu? za długo o wiele za długo bo już mam swoje lata mogłam wczęsniej zaryzykować żeby potem nie żałować. Ale przygotowałam się do tej ciązy lepiej. Mam gina specjalizującego się w tym temacie, szpital z OiOMEM jestem dużo spokojniejsza niż za pierwszym razem. Gin uspakaja jak dało się 10 lat temu radę to i teraz damy. Będzie dobrze i tego się trzymam. Fenotyp również zły bo wskazuje na dziecko rh+ takze nikłe szanse na brak konfliktu. Teraz mam przeciwciała 1:32 ale spokojnie czekamy , jazda zacznie się po 22-24 tc. Pewno wyląduje w szpitalu na transfuzji. Da się przeżyć ,leży się trzy dni i do domu . Po dwóch tygodniach od nowa szpital 3 dni i tak w koło. Ja zaryzykowałam czy żałuję? nie, cieszę się że nie stchórzyłam że próbuje , może się uda? kurcze, musi się udać. Jak Bóg da to odświeżę ten wątek za 5 m-cy i napisze WAm że jestem mamą po raz drugi! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 11.09.08, 15:15 Powodzenia, naprawdę i z całego serca. U mnie transfuzja wewnątrzmaciczna wchodzi w grę, gdy przeciwciała będą powyżej 1:256, a przepływy złe. Wczesniej mój gin i cały zespół raczej nie zdecydują się. Zdrowego, jak najdłużej noszonego dzieciaczka życzę Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.09.08, 22:05 bardzo optymistyczny wątek mam nadzieje że wcześniej zdasz nam relację jak rozwija się twoje dzieciątko i dostarczysz nam jeszcze więcej optymizmu pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 12:58 Cześć. Dziękuję żę napisałaś tych parę słów. Dla mnie twoje słowa to nadzieja.Trzymam za Ciebie kciuki. Jeśli możesz to napisz z jakiego miasta lub regionu Polski jesteś, lub w jakim mieście się leczysz. Mój ginekolog niezbyt optymistycznie podchodzi do faktu, że zastanawiam się nad drugim dzieckiem (świadomie). Jeśli będziesz miała ochotę napisać do mnie na prywatną skrzynkę daj znać, a wyślę Ci adres. Dziękuję. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 21:20 Cześć Iwonko jestem z Sieradza to niedaleko Łodzi. Jeśli ze chcesz możesz do mnie pisać na adres j.ostopinka@gazeta.pl, jeśli chodzi o lekarza to dla mnie na razie wielka zagadka cały czas szukam kogoś dobrego, kto zna sie na konflikcie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus cześc:-)) 11.09.08, 20:21 dopiero teraz mogę sie wypowiedziec, bo od dwóch tyg.siedzę z cała bandą na cyprze i chwilowo wpadłam do wawy na dwa dni-jutro w nocy wracam) z wawie do prowadzenie ciąży z konfliktem-Prof Wielgoś, Dr Bartkowiak - to szpital na starynkiewicza a dla żądnych mocnych wrażeń polecam Dr Roszkowskiego i szpital orłowskiego))) Moja królewna jest nadal aniołkiem))) jestesmy na lekach krwiotwórczych - kwas foliowy,wit b6,żelazo.chwilowo mamy przerwe w braniu bo niunia zaczela wymiotowac-ale to na skutek upałow na cyprze, gdzie spedzamy miesiąc)) Lisa jest bardzo dzielna,lubi morze,baseny,pływanie na łodkach a w samolocie jest bardzo grzeczna- słodka śpi. i jestem zdecydowana na kolejne maleńswtwo ale chce odczekać 2-3 lata i troche odpoczac po ciążach.a moze teraz beda bliźniaki bo na [pewno czeka na in vitro;-00 pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: cześc:-)) 11.09.08, 21:26 witaj, a co masz na mysli pisząc o mocnych wrazeniach u doktora Roszkowskiego. Ja jestem z województwa podkarpackiego i nie znam żadnych lekarzy z W-wy , wyczytałam tylko gdzieś o dr Kopeć ale nie wiem z jakiego była szpitala . Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: cześc:-)) 11.09.08, 22:16 witajcie, przeczytałam wszystkie posty jednym tchem, trochę się pogubiłam i przeraziłam. Proszę bardzo o pomoc w wyjaśnieniu. Ja mam krew A Rh- a mój mąż 0 Rh+. Mamy 3-letniego synka z grupą 0 Rh+. Po porodzie dostałam immunogl. W lipcu br po raz drugi zaszłam w ciąże. W 7 tyg robiłam badania na obecność przeciwciał. Zaraz potem wyjechałam na wczasy i nie zdążyłam odebrać wyników. Niestety na urlopie poroniłam - był to 8 tc. Trafiłam do bardzo dobrej kliniki gdzie podano mi immunogl. Po powrocie odebrałam badania i okazało się że wystąpiły przeciwciała. Pani doktor do której tutaj trafiłam nie wyjaśniła mi dokładnie na czym polega problem, jakie jest ryzyko w przyszłości... Powiedziała tylko żeby odczekać miesiąc i modlić się o dziecko z Rh-. Dopiero jak weszłam na forum to oczy mi się szeroko otworzyły... Jestem przerażona i mocno wystraszona. Bardzo chciałam mieć drugie dziecko ale teraz nie wiem czy się zdecyduje -ze świadomością ryzyka. Chyba jestem za słaba na to W każdym razie jeszcze się nie poddaje. Doradźcie proszę gdzie najlepiej zgłosić się na badania-czy do ginekologa (gdzie pracuje Prof.Wielgoś?), czy do Inst. Hematologi do dr Kopeć(mieszkam obok). Jestem narazie zapisana do dr Dynowskiego z Lim-u. Wiem że jest dobrym specjalistą ale jak sobie radzi z "konfliktami" to nie wiem. Na ile jakieś badania przed kolejną ciążą pomogą. Czeka mnie chyba bezsenna noc. Jestem podłamana... Proszę napiszcie cokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: cześc:-)) 11.09.08, 22:49 Witaj anireg Spokojnie nie ma się czego bać, konflikt serologiczny to nie wyrok dla kobiet, które chcą zostać mamami, medycyna to kontroluje obecnie tylko doraźnymi środkami, nie jest w stanie wyeliminować go farmakologicznie ale nie ma co robić koło tego tyle dramaturgii ... zresztą wydaje mi się, że to forum daje tyle wnikliwych odpowiedzi, pomocnych podpowiedzi i pozytywnej energii, że jak złapiesz trochę dystansu do tego problemu, to szybko będziesz myślała o kolejnym zajściu w ciążę. Ja osobiście mimo konfliktu serologicznego (pierwszą ciążę straciłam w wyniku zaśniadu częściowego w 22 tc) już wprost nie mogę się doczekać brzuszka, mimo ewentualnych powikłań. Nie można na ten problem patrzeć się z wielkim przestrachem, asekuracją, bo takie nastawienie tylko niepotrzebnie blokuje, nie wyolbrzymiajmy w sobie problemu, który można w pewien sposób wyciszyć, opanować i kontrolować. Bądźmy większymi optymistkami, może to tez wpływa na poziom tych cholernych przeciwciał Za dużo informacji jak na jeden wieczór, spokojnie poukładaj to sobie w głowie, po jakimś czasie zrób rachunek sumienia: czy tego rzeczywiście chcesz, czy warto, czy podołasz, jeśli w ogóle okaże się, że będziesz przechodzić przez jakieś komplikacje - daj sobie trochę czasu na podjęcie decyzji. Zresztą każda nasza życiowa decyzja wiążę się z ryzykiem, z wieloma możliwymi dramatycznymi konsekwencjami, o których boimy się nawet pomyśleć, a decyzja o kolejnej ciąży jest TYLKO jedną z nich ... a wszystko może się dobrze skończyć i na pewno tak będzie, ja w to głęboko wierzę z uśmiechem na twarzy w przeciwnym razie oszalałbym od zgubnych, czarnych, dołujących myśli. WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! Spokojnej nocy, ściskam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: cześc:-)) 11.09.08, 22:55 Dziki Basiu! Chyba faktycznie położe się spać a jutro na spokojnie przeczytam jeszcze raz wszystkie informacje i zacznę szukać dobrego lekarza który skieruje mnie na potrzebne badania...pogadam z mężem którego dziś nie ma w domu i wspólnie podejmiemy decyzje. Spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: cześc:-)) 12.09.08, 09:37 poczekaj i zbadej przeciwciala za 4 miesiace.mogly wystapic po immunoglobinie i potem znikną.jest to normalna reakcja organizmu.na razie miej nadzieje ze to wlasnie to.Dr kopeć nie jest ginekologiem i do prowadzenie ciazy raczej nie moze byc.Prowadzi tylko pod katem hematologicznym i na pewno bedziesz musiala sie do niej zglosić.jesli chodzi o lekarzy do prowadzenia to do wyboru masz tych o których pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: cześc:-)) 12.09.08, 11:48 tylko problem polega na tym, że badanie na przeciwciała było robione w momencie jak jeszcze byłam w ciąży, tylko wynik odebrałam póżniej- już po ppronieniu i po tym jak dostałam immunogl. Wcześniejsza ciąża 3 lata temu-wszystko super bez problemów, po porodzie dostałam zastrzyk. Ciekawa jestem czy jakiś wpływ na to może mieć moja małopłytkowość. Do dr Kopeć wybiorę się koniecznie tylko muszę załatwić skierowanie-mam nadzieje że wystarczy od internisty. W tej chwili mam żal do siebie i pani doktor która prowadziła 1 ciąże że nie wspomniała nawet o immun. w 28 tc. A wtedy ryzyko wyczytałam że jest mniejsze i może bym uniknęła komplikacji. Mądry Polak po szkodzie ale gdybym wtedy to wiedziała to wydałabym każde pieniądze żeby ją dostać w tym 28 tyg... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: cześc:-)) 12.09.08, 22:21 anireg myślę ze nie powinnaś mieć sobie nic do zarzucenia ja tez o tym nie wiedziałam wcześniej (że można immunoglobulinę dostać w 28 tyg) tylko nie wiem czy dla mnie by to coś zmieniło skoro po porodzie i tak nie dostałam poza tym w sprzedaży jest ona od niedawna. Myslę ze tak jak napisała chubus badania dla pewności trzeba powtórzyć a jak wyjdą jeszcze raz przeciwciała to wtedy zacząć "działać". Pozdrawiam i głowa do góry Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: cześc:-)) 13.09.08, 09:52 Asiu-a Ty skąd jesteś (sorki ale nie mam czasu wracać do wcześniejszych postów) i aktualnie rozumiem że starasz się o dziecko...? Masz przeciwciała-tak? Robisz sobie jakieś badania? Ja planuje dziś wyskoczyć do przychodni po skierowanie do dr Kopeć. Przepraszam jak Cię zmuszam do pisanie czegoś co już tu jest ale mój Trzylatek jest niecierpliwy Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: cześc:-)) 13.09.08, 15:05 Witam cie Anitko, jestem z Sieradza to jest koło Łodzi, mam roczną córeczkę, na razie jeszcze nie staram sie o drugie dziecko bo chyba na to za wczesnie jeszcze, ale wiem że na pewno w przyszłości bede chciała mieć drugie dziecko. Po porodzie nie podali mi immunoglobuliny bo zabrakło w szpitalu w efekcie czego wytworzyły sie u mnie przeciwciała. Ciesze sie ze do nas dołaczyłaś pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: cześc:-)) 12.09.08, 22:12 Pięknie napisałaś Basiu, mam nadzieje że masz rację z tym nastawieniem wszystkie będziemy pozytywnie myślały a przeciwciała nie będą rosły Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Konflikt serologiczny 13.09.08, 17:31 Jeśli pozwolicie Dziewczyny, to dołączę do Waszego grona Przypadkiem trafiłam na ten artykuł i niestety o lekturze komentarzy, jestem mocno zaniepokojona. Jak mam gr krwi A Rh(-), mój mąż B Rh(+). Mamy 2-letnią córkę z A Rh(+). W ciąży kilkakrotnie robiłam badania Odczynu Coombsa (wynik zawsze ujemny). Po porodzie podano mi immunoglobulinę anty D. Jestem teraz w 26 tyg. drugiej ciąży, i do dziś żyłam w błogim przeświadczeniu, że problem konfliktu mnie nie dotyczy. A to taka przykra niespodzianka. Kilka tygodni temu miałam znowu robiony Odczyn Coombsa, znów negatywny (cyt. "przeciwciał odpornościowych nie stwierdza się"). Moja lekarka stwierdziła, że mamy zatem problem z głowy. Przeczytałam wszystkie posty, choć może nie najwnikliwiej, ale wynika z tego, że ten wynik to jeszcze nie happy end. Muszę to jeszcze raz przeanalizować. W dodatku zestresowała mnie opinia, że w Krakowie (a tu mieszkam) nie traktuje sie problemu poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 12:21 Cześć Margo.Obecnie jesteś w ciąży i nie masz żadnych kłopotów, nie myśl o rzeczach których nie ma. Pamiętaj o tym że myśli negatywnw przyciągają taką właśnie energię, a myśli pozytywne energię pozytywną. Jeśli się boisz porozmawaj ze swojm lekarzem , o tym aby przed 28 tygodniem ciąży podał Ci imoglubinę, jeśli nie ma do tego przeciwskazań. Nie wiem z jakiego pochodzisz miasta, ale w małych miastach ginekolodzy nie mają zbyt dużej wiedzy na temat konfliktu serologicznego. Jest to żadki przypadek w ich praktyce zawodowej. Gdy u mnie w pierwszej ciąży w 7 m-c były wyszły przeciwciała chciano mi zrobić cesarskie cięcie, bo nikt nie wiedział co ze mną zrobić, a gdy trafiłam do kliniki we Wrocławiu okazało się że nie jestem żadnym "specjalnym przypadkiem" i spokojnie urodziłam w 38 tygodniu. Jeśli te przeciwciała u Ciebie by wystąpiły (co jest mało prawdopodobne) i tak masz wielkie szanse na zdrowe dziecko. Myśł pozytywni. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 18:43 Przepraszam, jakoś nie doczytałam, że jesteś z Krakowa. Uważam, iż tym większe masz szanse na zdrowe dziecko (gdyby były jakiekolwiek kłopoty), gdyż pochodzisz z dużego miasta, gdzie jest wielu specjalistów i napewno super wyposażone oddziały noworotkowe, szpitale zapewniające odpowiednią ilość krwi w razie potrzeby. Ja osobiście nie znam opini na temat Krakowa. Myśl pozytywnie. Ja też gdy byłam w ciąży za wszelką cenę starałam się dowiedzieć, czy można zapobiec konflitkowi. Moja gin. powiedziała , iż wszystko jest pod kontrolą, a szczepinkę podaje się dopiero po porodzie. Szczepionki imulogicznej wtedy nie można było kupić w aptekach. Gdy okazał się że podczas pierwszej ciąż wyszły przeciwcciała ok. 27-28 tygodnia , gin. powiedziała że wiele książek przeczytała i o czymś takim nie słyszała (to było 10 lat temu). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.09.08, 21:16 cześć Margo tak jak napisała Iwona na razie nie sie co martwic bo macie tylko niezgodność serologiczną. Od niedawna immunoglobulina jest w aptekach i możesz poprosić lekarza o to żeby podano ci ja ok 28 tyk. jeżeli w badaniu wyjdzie że nie masz przeciwciał, to zwiększa prawdopodobieństwo że nie dojdzie do immunizacji i po porodzie jeśli dziecko okaże się Rh + podadzą ci ją ponowie. Na razie życzę dużo spokoju, pozytywnego myślenia i szczęśliwego rozwiązania. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 15.09.08, 08:50 Pozdrawiam Cie Asiu A powiedz mi Iwonko, w jakim szpitalu we Wrocławiu rodziłaś w 38 tc? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 15.09.08, 09:51 Ja chodzę do Kopeć a gina mam Wielgosia. Czuję się w 100% bezpieczna. Do KOpeć wystarczy skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Dziewczyny przeżyłam konflikt 10 lat temu tak jak pisałam córka okaz zdrowia także się da. Wiele kobiet ma różne problemy w ciąży no a my TO. Trzeba uwierzyć i się nie bać. Jak to Wielgoś mówi konflikt przy innych problemach ciążowych to pikuś. Pierwszą ciąze prowadził Dębski + Roszkowski robił mi transfuzje , tego zestawu panów nie polecam. Choc córkę mi uratowali. Zdecydowanie bardziej wolę Wielgosia ,on również robi transfuzje. Kończę w tej chwili pierwszy trymestr przeciwciała mam 1:32 w grudniu pewno wyląduje pierwszy raz w szpitalu, ważne że czas tak leci że ta moja przesrana ciąża szybko minie. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 15.09.08, 14:21 A jak długo czeka się na wizytę do dr Kopeć? Byłam u niej w 1 ciąży z małopłytkowością ale to było jeszcze w starym budynku i w ząb nie pamiętam czy wystarczy rejestracja rano czy wcześniej... Czy ona teraz pracuje w Inst.Hemat.przy szpitalu onkolog.? Możesz podzielić się informacjami o dr Wielgosiu? Gdziej przyjmuje, ile kosztuje wizyta i jak długo się czeka. Zamierzałam chodzić do dr Dynowskiego z Limu ale nie jestem pewna jego kompetencji w sprawie konfliktu. Z góry bardzo dziękuje i pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 15.09.08, 15:08 Do KOpeć czeka się ok m-ca na wizytę. Najpóźniej musisz do niej dojść do 17 tc bo wtedy robią badania. Ona przyjmuje za Centrum Onkologi na Ursynowie. Natomiast Wielgoś to już prof.nazwyczajny, wizyta 200 zł,przyjmuje w Multimedzie na Waryńskiego. Na wizytę czekasz ok dwóch tygodni. Jeżeli się zdarzy że wyjedzie to automatycznie możesz przejśc do dr Bartkowiaka jest jego asytentem i wszystko sobie przekazują. Obu polecam,oazy spokoju i dobroci. Po każdej wizycie u niego (wielgosia)stwierdzam że konflikt nie taki straszny ha ha ha naprawdę fajny gin. Warto iśc do niego przed zajściem , pogadać,zbadać genotyp męża . MOze się zdarzyć że będziecie mieli szanse na dziecko rh- . Ja niestety mam w 99 % rh+. Dynowskiego też nam z racji pierwszego porodu w Orłowskim. Taki małomówny,starszy Pan. TYlko z konfliktami to on raczej tam nie miał do czynienia. Leżałam tam parokrotnie w ciązy na patologi i nigdy przy konfliktowych ciążach nie uczestniczył. Tam prym wiód Dębski i Roszkowski(robił transfuzje). Z mojego doświadczenia , warto żeby gin prowadzący ciąze robił również transfuzje to bardzo ułatwia sprawę. Dlatego chodzę do Wielgosia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 15.09.08, 18:35 Dzięki za informacje. Właśnie załatwiłam skierowanie do dr Kopeć. Ja nie jestem jeszcze w ciąży ale chciałabym. Jestem po niedawnym poronieniu 8 tc gdzie właśnie wystąpiły przeciwciała. Dlatego teraz chcę się dokładnie zbadać zanim zdecydujemy się na następną. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 oola 16.09.08, 08:58 Z ciekawości spytam: w którym momencie decydują u ciebie o transfuzji wewnątrzmacicznej? Ja mam za sobą 3 ciąże. Druga pewnie z konfliktem, ale zakończyła się sama (infekcja) w 28Hbd, trzecia z konfliktem i cc przy mianie 1:256, przepływy ok. Zakończona 33/34Hbd. Teraz szykuję się do czwartej, ostatniej. I tak się zastanawiam, bo mój gin twierdzi (specjalista od konfliktów), że jesli będzie jak poprzednio to o transfuzji nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: oola 16.09.08, 14:43 DEcyzja była po kordocentezie. Badali morfologię dziecka i stwierdzali że trezba robić transfuzje. TEraz mają usg z przepływami ale Wielgoś sceptycznie do tego podchodzi uważa że kordocenteza dokładniej przedstawia morfologię dziecka. Co lekarz to inne zwyczaje. Nawet jeżeli trzeba by było u Ciebie robić transfuzje to naprawdę pikuś. Zwykłą torebka z krwią , skapuje ok 20 min i po krzyku. Mnie się robiło słabo na sam wyraz transfuzja bo nie wiedziałam że to taki banalny zabieg. Rozumiem ze Ty teraz starasz się o czwartego dzieciaczka? zawsze moze być rh - , robiłaś genotyp? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: oola 16.09.08, 15:09 Robiłam. I bedzie na 99% Rh+, bo małzonek jest dominujący. Na Śląsku to wygląda trochę inaczej, transfuzja oznacza oczekiwanie na poród już w szpitalu. Jednym słowem po transfuzji i po mianie przeciwciał 1:128 już nie wypuszczają z patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: oola 16.09.08, 15:12 Sama transfuzja jako zabieg mnie nie przeraża, bo mój syn wielokrotnie przez to przechodził. bardziej dołujace jest to uwięzienie na patologi. Ostatnio spędziłam tam 5 tygodni. Dzieki za info I powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: oola 16.09.08, 19:45 O matko, a po co leżeć w szpitalu? przy córce chodziłam do szpitala na trzy dni. Od razu dostawałam skierowanie na za dwa tygodnie. I tak w koło. Ciężko wyobraźić sobie leżenie od 22-24tc. Choć z drugiej strony czas tak szybko leci że moze warto się poświęcić? wiem tylko że Tobie trudno przy trójce dzieci. Ale odważna kobitka jesteś , niejedna bała by się mieć jedno dziecko z konfliktem a TY troje, szczerze podziwiam) Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.09.08, 19:49 aha nawet na stronie Szpitala na Starynkiewicza gdzie pracuje Wielgoś jest napisane że pacjentki przyjmowane sa na krótkie trzy dniowe pobyty. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 16.09.08, 21:19 Dziewczyny jesteście skarbnica wiedzy mam nadzieje że uda mi sie zachować z wami kontakt do czasu kiedy ja zdecyduje sie na drugie dziecko pozdrawiam i trzymam za was i wasze dzieciaczki kciuki na prawdę mocno Asia Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Konflikt serologiczny 16.09.08, 22:12 Podpisuję się pod tym co napisała Asia. Jesteście lepsze niż podręcznik medyczny Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.09.08, 22:49 Cześć> Odzywam się po krótkiej przerwie. Ja leżałam we Wrocławiu na ulicy Dyrekcyjnej, wówczas prowadił ją dr Wojtas. Jak trafiłam tam na patologie ciąży tam w 31 tygodniu, to wyszłam dopiero dwa tygodnie po porodzie. I tak jak Tola mówi nie są najgorsze te ciągłe badania, czy zabiegi wykonywane, ala ta atmosfera oddziału patologi, jest to bardzo męczące psychicznie. W tym szpitalu robią aminpkunkcję, padają przepływy, mają specjalistyczne USG i sprzęt dla noworodków, ale nie dokonują transfuzji wewnątrzmaciczne. Te pacjentki które potrzebywały takiego zabiegu za moich czasów były przewożone do Poznania. Napewno nie jest to taki szpital w którym leczy się Ola. Jednak mi i mojej córce pomogli. Dziś moja córka jest zdrową dziewczynką i niczym nie różni się od innych dzieci. Pływa, jeżdzi na nartach, nikt by niepowiedział, że kiedyś były problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.09.08, 22:57 Olu mam pytanie, czy po transfuzjach wewnątrzmacicznych podawane są antybiotyki, mój ginegolog powiedział, iż jest to zabiek, do którego zawsze osłonowo podawane są kobiecie w ciąży antybiotyki osłonowo, gdyż jest to ingerencja zewnętrzna? Proszę wytłumacz jeszcze na czym polega badanie kordocentezy. Dzięki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 17.09.08, 08:20 Dziękuje Iwonko za odpowiedź w sprawie wrocławskiego szpital, w jakim leżałaś z konfliktem, akurat tak się składa, że przeżyłam oddział patologii na Dyrekcyjnej, prawie życie tam straciłam przez tych lekarzy, na moje szczęście ten szpital likwidują i przenoszą na Borowską, osobiście nie polecam ... Czy któraś z Was leżała z konfliktem w któryś z wrocławskich szpitali? Z góry dziękuję za podpowiedź. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.09.08, 10:26 Ja nie miałam podawanych antybiotyków. Nawet ostatnio odszukałam dla Wielgosia karty z leczenia szpitalnego i nie ma tam nic o padawaniu anty. Natomiast co mnie zdziwiło po każdej transfuzji podawano mi 2 ml pawulonu. To chyba ten lek krórym w większych dawkach w Łodzi uśmiercali ludzi? Na następnej wizycie u gina popytam po co? Co do kodrocentezy to badania wyglada tak. Robią Ci usg , znajdują pępowinę dziecka i z niej pobierają krew do badania morfologi malucha. Badanie trwa 5 min , ,,boli,,tak samo jak pobranie krwi z ręki. MOże dla wrażliwszych mało miłe jest to wbijanie igły w brzuch ale z bólem nie ma to nic wspólnego. Po transfuzjach jak i po kordocentezie leży się jeszcze dobę w szpitalu i co 2 godziny ma się ktg przez 10 godzin. 3 października mam planową wizytę u Wielgosia a 20 u KOpeć popytam jeszcze o wszystko i zadm WAm relacje. Co do patologii to sam pobyt wspominam miło. Wszystko młode dziewczyny , z problemami o jakich Nam się nie śniło. Wszystkie trzymałyśmy za siebie kciuki a potem po kolei odwiedzałyśmy się na położnictwie. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 18.09.08, 17:58 Cześć. Z tego co wiem to szpital we Wrocławiu na ulicy Dyrekcyjnej , był jedyny szpital na terenie dolnogośląska, który przyjmował pacjentki z konfliktem serologicznym, można powiedzieć, że się w tym specjalizował. Mieli dobrze zorganizowany personel na pediatrii noworodkowej. Wiele wcześniej przygotowali sie do tego jaką krew mają zamówić do transfuzji. Wypytywali Cię przed porodem jakiego jesteś wyznania religjinego, czy po porodzie zgodzisz się na transfuzję krwi dziecka, jeżeli nie to przygotowywali dokumenty do prokuratury, aby sąd za rodzica wyraził taką zgodę. Ale uważam, że jest to szpital na patologi ciąży, który ma jeszcze pardzo dużo do życzenia. Nie wiedziałam, że jest likwidowany. Ja jestem z Jeleniej Góry i szukam szpitali na terenie Sląska lub gdzieś w pobliżu, które zajmują się transfuzją wewnątrzmaciczną. Z tego co pisze Ola szpital w którym Ona się leczy jest naprawdę niezły, ale odemnie jest to kawał drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 18.09.08, 18:08 Cześć Olu. Dziękuje za odpowiedż, nawet nie wiedziałam, że ten zabieg nazywa się kodrocentezą. Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam. Po twoji wypowiedziach widzę jak mała jest wiedza niektórych lekarzy, gdy ostatnio ginekolog u którego byłam na konsultacji mówił mi o transfuzjach wewnątrzmacicznych przedstawiał to jako straszny zabieg i poinformował mnie , że zawsze podawane są antybiotyki osłonowo. Dziękuje za nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 09:49 Matko to nie jest straszny zabieg!,, najstraszniejsze,, jest ukłucie igły w brzuch , jak chcesz mogą znieczulać, ja nie potrzebowałam bo bolało jak zastrzyk w tyłek. O ginach też coś mogę powiedzieć bo byłam u paru i żaden nie podjął sie prowadzenia mojej ciąży. Ewentualnej ciąży bo chciałam odstawić pigułki. Wielgosia wyszukał mi pediatra mojej córki, chwała jej za to. W przyszłym tygodniu mam genetyczne usg trzymajcie kciuki zeby wszystko było ok. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 10:19 Dziewczyny ja za was wszystkie trzymam kciuki mocno!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 20:47 witajcie dzielne kobiety, ja swoja sytuację wyżej opisywałam, gdyz też mam przeciwciała a bardzo chciałabym mieć jeszcze jedno dzieciatko, ale nie wiem ja to będzie ze wzgledu na ten konflikt.Mieszkam koło Rzeszowa mam więc do Warszawy kawałek a chciałabym być pod opieka dobrych lekarzy którzy znają się na rzeczy, nie wiem ja to pogodzę bo Dr Kopeć przyjmuje chyba w srody a dr Wielgos w inny dzień i trzeba będzie jeżdzić kilka razy w miesiacu, a wiadomo jak to w ciązy róznie człowiek sie czuje. Fajnie że mozemy wymienić sie tutaj doświadczeniami bo niektóre dziewczyny wiedza o wiele więcej jak niejeden lekarz ze względu ze same w tym uczestniczyły i faktycznie nie wyglada to tak strasznie. A chiałam Was jeszcze podpytać czy jakis czas jest wazny przy planowaniu tej drugiej ciązy np. 5 czy 7 lat odstepu, gdzieś o tym czytałam ale nie wiem czy tak jest. Może wiecie ? Moje dziecko ma teraz 4,5 i tak sie zastanawiam czy jeszcze czekać bo z drugiej strony goni mnie wiek a mam 33,5 . Pozdrawiam serdecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 19.09.08, 22:10 Ja też o tym słyszałam ale podobno są to nie sprawdzone teorie. Tak przynajmniej twierdzi Wielgoś . Jak ktoś ma przeciwciała to niestety z latami ich nie ubędzie. KOpeć przyjmuje w poniedziałki a Wielgoś we wtorki,czwartki i piątki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 20.09.08, 10:00 Cześć. Olu proszę powiedz, czy lekarz zalecił ci obecnie leżeć w łóżku i szczególnie uważać na siebie (np. nie ciężkiego nie podnosić, unikać stersu), czy też możesz prowadzić normalny trby życia , oczywiście uważając na siebie, ale bez zbędnej przesady.Olu proszę napisz jeszcze na czym polegają wizyty u dr Kopeć? PS. Z tymi lekarzami to jest tak jak mówisz, wiekszość ginekologów uważa że nikt nie powinien świadomie planować ciąży, gdy jest zrealizowany konflitk serologiczny.Dobry ginekolog, optymistycznie nastawiony to połowa sukcesu. Czy ty możesz dać mi jakieś maniary na dr. Wielgoś, może do Warszawy się wybiore na konsultacje. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Wam dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 20.09.08, 14:07 do ola72, czy te wizyty co napisałaś to są prywatne czy oni tzn. Dr kopeć i Wielgos tak przyjmuja w szpitalu. Jak mozesz to rozpisz mi jak i kiedy przyjmuja w szpitalu a jak prywatnie i oczywiscie gdzie bo ja nie znam Warszawy i muszę znać dokładnie ulice bo tez może pojadę na konsultacje.Bedę bardzo wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 20.09.08, 18:53 Mój gin, gdy usłyszał, że chcę czwarte, to powiedział mi, ze stuknie mnie tak, że szybko mi się odechce Potem przyzwyczajał się do tej myśli i po miesiącu zadzwonił z pytaniem "to kiedy będzie, bo muszę urlop sensownie zaplanować?" Zakładamy (ja i gin), że ciąża potrwa max 34Hbd. I będzie dobrze, choć pewnie nerwowo. Małzonek nastawia się psychicznie na wielotygodniowe dzielenie swojego czasu między 3 dzieci, szpital i pracę. A mój pracodawca się nie nastawia, bo wiedział, że tak będzie. I wie też, że na mur wrócę po macierzyńskim do pracy. A ja już mam dość nastawiania się i myślę, że trzeba się zabrać do roboty)))))))))))) Co tam konflikt, uda się Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 20.09.08, 19:25 Tolu, muszę Ci pogratulować, masz niesamowitego ginekologa. Gdy mojemu ostatnio wspomniałam o tym, że myślę o dziecku powiedział "musi być mąż, może listonosz"- to miałbyć taki żarcik, abym się dobrze zastanowiła. Tolu, broszę napiszs w jakim mieście ty się leczysz i gdzie prowadzono wcześniejszą twoją ciąże z konfliktem i czy jesteś zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 11:45 Dziewczyny, przede wszystkim konflikt nie jest przeciwskazaniem do tego aby mieć dziecko. Te dzieci się ratuje, są zdrowe. Czego przykładem jest moja 10-nia córka. Co prawda w konfliktach jak mówi Wielgoś p-rzez te 10 lat nic się nie zmieniło i dalej takie dzieci leczy się transfuzjami bo to najprostszy i naskuteczniejszy sposób. JA akurat przez te 10 lat trafiałam na takich ginów którzy to wiedzieli i wręcz namawiali mnie na drugie dziecko jeśli go chcę. Problem był tylko z prowadzeniem u nich takiej ciązy bo szpitale ich nie robiły transfuzji. No ale znalazłam Wielgosia. On też nie robi z tego powodu paniki. Żyję normalnie, pracuje , noszę siaty z zakupami,sprzątam , do 25 tc mam zyć normalnie i nie rezygnować z niczego. Taka ciąża nie różni się niczym od tej normalnej. Dopiero po 25tc trzeba się liczyć z pobytami w szpitalu a że te ciąze są rozwiązywane ok 35-36 tc to te 10 tygodni da się jakoś przetrwać. On nawet przeciwciał nie kazał badać , zbadałam sama z ciekawości jakie mam. Jego zaczynają one interesować w 20tc. Pierwszą wizytę u Kopeć miałam krótką. Popytała o przebyte choroby , pobrali mężowi krew i zbadali genotyp. Tam takich z konfliktami pół poczekalni. Teraz mam drugą wizytę 20 października. Wizyta u niej jest bezpłatna ze skierowaniem od lekarza pierszego kontaktu. Do Wielgosia chodzę do Multimedu, prywatnie. Jutro napiszę Wam namiary telefoniczne bo mam je w telefonie a teraz nie mam go ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 15:07 Iwonka Mój gin też jak mu powiedziałam że chce mieć jeszcze drugie dziecko stwierdził żeby zmieniła sobie męża na takiego co ma Rh- to miał być też żarcik, tylko mojemu mężowi trochę się nie spodobał Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 15:05 Tolka równa z Ciebie babka i do tego masz super poczucie humoru no i ten bijący od Ciebie optymizm jest dla mnie fenomenem. Czekam na wyniki Waszych starań z niecierpliwością. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 15:40 ola a czy wielgos prowadzi Twoja ciąże i oprócz niego jeszcze inny ginekolog czy tylko on,a jak ze skierowaniami na badania pewnie musisz za wwzystko płacic bo jak Wielgoś przyjmuje tylko prywatnie a badania prenatalne czy on moze dac i ile to kosztują. dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 15:54 >Dziewczyny, przede wszystkim konflikt nie jest przeciwskazaniem do tego aby mieć dziecko. Te dzieci się ratuje, są zdrowe.< Wiele tak, ale niestety nie wszystkie. Moja najmłodsza córka z klasycznego konfliktu jest zdrowa. Średni wcześniactwo skrajne przypłacił niepełnosprawnością (ale czy to wina konfliktu nikt nie wie). Po tym huraoptymistycznym moim poście napiszę tak: moja koleżanka ma za sobą poronienie, brak podanej immuniglobuliny antyD i konflikt. Druga ciąża po drugiej transfuzji wewnątrzmacicznej poród przedwczesny (zawsze jest takie ryzyko) i w efekcie dziecko z czterokończynowym MPD. Trzecia ciąża przeciwciała w 16Hbd 1:1024 i poronienie. Więcej nie próbowali. Taka ciąża może zakończyć się szczęśliwie, ale jest jeden warunek: przeciwciała nie mogą lawinowo narastać w 2 pierwszych trymestrach. Cego wam i sobie życzę z całego serca A ciążę będę jak zwykle prowadziła w CSK Katowice Ligota. Prywatnie u lekarza z tej kliniki. Czy jestem zadowolona. Tak. W końcu mam zdrowe dziecko. I nie, bo tak gdzieś od 25Hbd wyląduję tam na stałe (takie mają procedury), a domu zostanie mąż z trójką dzieci Planujemy początek ciąży na grudzień (zawsze udaje nam się w pierwszym cyklu). Odezwę się jak już się zacznie ten cały cyrk Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 18:53 tolka Ty dzielna kobieta jesteś. Wiecie, ja podeszłam do tego tak że to moja druga ciąża z konfliktem pierwsza się udała to i druga musi. Zresztą Wielgoś mi to cały czas do głowy wbija , od x lat na jego oddziale rodzą się dzieci z konfliktem żyją, chowają się dobrze. I tego się trzeba trzymać. Wcześniactwo może zdarzyć się każdej kobiecie bez względu na to czy konflikt ma czy nie. Moja koleżanka ma niepełnosprawnego syna z ciązy ,,normalnej,, po prostu pod koniec wystapiło nadciśnienie, dziecko urodziło się przyduszone. Także każda ciąza to jakieś ryzyko. Nie można tylko dać się sparaliżować przez strach trzeba wierzyć i ufać no i podstawa to dobry ginekolog i szpital z odpowiednim sprzętem, który uratuje dziecko z takiej ciązy w razie przedwczesnego porodu. 10 lat temu leżąc z przerwami 2,5 m-ca na patologii widziałam dużo konfliktów wszystkie porodziłyśmy zdrowe dzieci. A przeciwciała do 20 tc nie są ważne nie mają wpływu na dziecko, ważna jest ich obserwacja potem . A wiecie Kopeć powiedziała mi że Wielgoś podobno jeździ po całym świecie i wykłada o konfliktach to podobno najlepszy specjalista w kraju. Zresztą tylko dzięki niemu odważyłam się zajść w ciąze , powiedział że mam szanse na zdrowe dziecko.I tego się trzymam. Sorry ale nie dam się zdołować opowieściami o chorych dzieciach z konfliktu , 10 długich lat się tego bałam o 10 za długo. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 21.09.08, 21:03 tola mam pytanie. Dlaczego pomimo występującego u Ciebie konfliktu nigdy nie miałaś transfuzji? u mnie przy pierwszej ciązy decyzja o transfuzji była natychmiastowa pomimo niewysokich przeciwciał. Teraz rozmawiałam z Wielgosiem i on również innego sposobu leczenia nie bieże pod uwagę. Powiedział mi ze to jedyny skuteczny sposób i nie ma na co czekać no chyba że dziecko jest w idealnym stanie co w konflikkcie się nie zdarza , decydujacym badaniem jest nie usg przepływowe tylko kordocenteza.Wg niego usg nie odzwierciedla faktycznego stanu malucha) Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 22.09.08, 09:14 Ja w 4 ciąży miałam konflikt,bardzo wysokie przeciwiała-osttanie badanie miano 512 i Wielgoś nic nie mówił o konieczności transfuzji wewnątrzmacicznej.Lisa była ciągle monitorowana-przepływy i miała bardzo niskie w granicach 0,70.wszystcy lekarze-Wielgos,Bartkowiak i Roszkowski nie widzieli konieczności robienia transfuzji,uważali że damy radę.I mieli rację.Lisa miała jedną transfuzję w 3 tyg.życia,zdecydowanie niepotrzebna ale nie było naszej pani hematolog a wiadomo w szpitalu mają swoje metody. Nie wiem dlaczego twierdzisz,że transfuzja jest konieczna.dopóki nic sie nie dzieje-przeplywy ok,brak obrzeku to nie ma potrzeby tego robić.W każdym razie ja to słyszałam od lekarzy. też szykuję się na 4 malucha jak Lisek troche podrośnie i wierzę,że damy rade.a mamy dużą szansę na bliźniaki, bo na 100% czeka nas in vitro))) pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.09.08, 14:49 A bron Boże nikogo nie chciałam zdołować!!!! I Oola masz rację: wszystko jest w naszej głowie - jak mawia inna moja koleżanka, czworo dzieci w tym troje z konfliktu - ona pielęgniarka z OIOMu dziecięcego. Ja nie miałam transfuzji, bo przepływy były idealne, nic się nie działo, a ciąża była zaawansowana, miano 1:256 było dopiero od 33Hbd. I wtedy natychmiast cc. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 22.09.08, 18:57 Cześć. Ja też nie miałam transfuzji wewnatrzmacicznej, przeciwciała nie rosły miano 1:16, przepływy bardzo dobre, pobrane wody płodowe wskazywały jedynie na lekką żółtaczkę. Lekarz który mie wtedy prowadził stwierdził, iż dziewczynki mają o wiele silniejsze organizmy niż chłopcy, więc wszystko będzie ok. Więc chyba trzeba zaplanować córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
puszczyk-to-ja Re: Konflikt serologiczny 29.09.08, 11:09 Witam....ja słyszałm że przy konflikcie wazna jest grupa krwi.. Odpowiedz Link Zgłoś
puszczyk-w-puszczy Re: Konflikt serologiczny 30.09.08, 18:08 Ja też jestem puszczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tainted.love Re: Konflikt serologiczny 22.09.08, 15:29 konflikt serologiczny wacle nie jest taki rzadki...moja znajoma to z rok chyba nie mogla przezx to zajsc w ciaze i w koncu jej sie udalo ale bylo naprawde kiedpsko... Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 29.09.08, 18:22 witam dziewczyny po długiej nieobecności u mnie to już 30tc... przeciwciała w 26 tygodniu wynosiły 2.. miesiąc wcześniej było 4... juz sama nie wiem o co z tymi moimi przeciwciałami chodzi... panie z RCKiK tłumaczą że skok o jedno miano to nic.. i że to znaczy że utrzymują sie na tym samym poziomie.. jutro wybieram sie do lekarza to sobie znowu krew na przeciwciała pobiore... teraz sie zastanawiam nad podrodem.. w Krakowie najlepszy szpital na te okazje to klinika na Kopernika.. tzn opieka dla dziecka sprzęt i specjalisci najlepsi... ale szpital ma reputacje raczej fatalną... mam nadziej że pobyt tam jakoś przeżyje.. zwłaszcza że licze na cc.. w końcu maluch najważniejszy.. jutro porozmawiam o tym moja panią gin zobaczymy co nam powie... Tolka.. odważna kobieta jesteś ... trzymam za ciebie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.09.08, 21:54 Witamy ja już zaczynałam sie martwić o Ciebie, ale ciesze się ża wszystko ok. Myśle tak sobie, że skoro przeciwciała nie rosną to może maleństwo jest Rh- za co trzymam kciuki. Daj znać po wizycie. Pozdrawiam i trzymam kciuki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
eratis [...] 30.09.08, 13:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 05.10.08, 17:39 Hej kobitki. Chciałam się podzielić z Wami wiadomością że po usg genetycznym i teście pappa mój maluch wyglada na zdrowego. Usg wyszło super wszystkie parametry w normie a test to już w ogóle podobno rewelacja. Ryzyko chorób genetycznych mam jak 1 do paru tysięcy co na mój wiek jest podobno rewelacyjnym wynikiem. Także został ,,tylko,,konflikt. 30 października mam skierowanie do szpitala na razie do ambulartorium na badanie przepływów. To będzie 19 tc jak wyjdą ok to do domu. W tej chwili miano przeciwciał mam 1 :63. Jestem świeżo po wizycie u Wielgosia , pociesza , daje mnóstwo nadziei. Wiem że częściowo koloryzuje sprawę bo nie jest Panem Bogiem ale zapewnia mi ogromne poczucie bezpieczeństwa którego tak bardzo potrzebuje. Pomimo złego genotypu mojego męza mówi że tak naprawdę do końca nie wiadomo jak się sprawy potoczą bo przeciwciał może być mnóstwo i mogą być mało szkodliwe no ale może być również i na odwrót ale i wtedy leczona urodzę to dziecko. Potwierdził też rozwiązanie ciązy m-c przed terminem przez cc żeby nie dobijać i tak wymęczonego dziecka porodem naturalnym. No to tyle z grubsza co u mnie. Boję się jak cholera ale próbuje opanowywać ten strach i wmawiać sobie że będzie dobrze. 20.10 mam wizyte u Kopeć, zdam relację bo wiem że niektóre z Was interesuje ta moja ,,droga przez mękę,,. Mam tylko pytanie do dziewczyn które miały te przepływy badanie? jak to badanie wygląda jak usg? czy gin moze zobaczyć również płec dzieciaczka? i chciałam się jeszcze spytać chyba ciebie Tolka jedną ciąze przeszłaś z przeciwciałami bez transfuzji? następną chyba też ? duże miałaś miana? bo zdaje się uniknęłaś transfuzji. Teraz złapałam się ostatniej deski ratunku ze może te przeciwciała nie będą miały dużej mocy niszczycielskiej dla mojego dziecka? może nie będą aż takie szkodliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 05.10.08, 19:30 fajnie że się odezwałaś bo ja codziennie zerkam tutaj gdyz mnie ten temat bardzo interesuje i każda ciaża z przeciwciałami leczona u dr Wielgosia. napisz prosze czy Ty jesteś z Warszawy i bedziesz miała cesarkę właśnie u dr Wielgosia, bo nie wiem jak by wyglądała sprawa moja ale ja mieszkam koło Rzeszowa więc nie wiem jak to z porodem. Pisz co i jak u Ciebie jak badania, jak się czujesz i co mówią lekarze i jesli możemy wiedzic ile mineło czasu miedzy jednym a drugim dzieckiem, bo podobno może to tez miec wpływ chociaz nie wiem tego na pewno, a te badania genetyczne jak wyglądaja i kiedy sie je robi i kto daje skierowanie, czy sa inwazyjne. Setki pytan ale kto nam powie o tym dokładniej niz mama która przez to przeszła.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.10.08, 09:20 Ola trzymam kciuki cały czas za Ciebie, myśle że skoro teraz jest dobrze to do końca na pewno będzie dobrze. Koniecznie daj znać jak wypadła wizyta u dr. Kopeć i jaką płeć ma maleństwo jak sie dowiesz. Pozdrawiam i trzymam kciuki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 06.10.08, 10:46 hej,ja dotrwałam do 37 tc i 5 dnie bez transfuzji pomimo wysokich przeciwciał.wytworzyłam jakieś przeciwciała blokujące i malenkiej nic nie groziło.w 3 tygodniu życia Lisa miała transfuzję-50 ml, jak sie okazało niepotrzebną.teraz ma 4,5 miesiąca i jest zupełnie zdrowa!!!!! nie bierze żadnych leków!!! jestem pewna,że bedzie next baby!!!za 3 lata mam nadzieje byc w ciazy)) Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.10.08, 14:05 No ja własnie miałam przeciwciała 1:256 i nie narobiły prawie żadnych szkód, tylko podniosły bilirubinę u małej do 30 jednostek i przez 6 dni była non stop naświetlana. USG z przepływami, tzw. Doppler, wyglada jak zwykłe USG, lekarz bada przpływy pępowinowe. U mnie właśnie na tej podstawie od 28Hbd (co 2 dni) okreslano stan dziecka. A płeć dzieciaczka na takim USG (jest lepsze od zwykłego) było widać rewelacyjnie. 2 ciąże z przeciwciałami mam za sobą, ale pierwsza zakończyła się w 28Hbd i nie określano miana przeciwciał (nie zdążyłam, bo pojawiły się dopiero w 26Hbd). W trzeciej ciązy narastały szybko i lawinowo od 20Hbd, ale nie miałam ani amniopunkcji, ani transfuzji. Nawet moja mała uniknęła o dziwo transfuzji. Syn urodzony mocno przedwcześnie miał kilka transfuzji, ale to już było wynikiem skrajnego wcześniactwa. Wszystko sie skończy dobrze, a jeszcze jak okaże się, że przeciwciała mało szkodliwe, jak u mnie, to już będzie rewelacyjnie! I tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 06.10.08, 16:50 Ło matko co dwa dni przepływy? to ja będę co dwa dni jeździła do szpitala? całe szczęscie że mam blisko. Żeby tak Wasze słowa się sprawdziły i przeciwciała były ,,leniwe,,. Najgorsze jest to że tego nijak nie da się przewidzieć. Pytałam Wielgosia na to nie ma reguły, on juz różne cuda widział u każdej co innego. Boję się tylko że jak pierwsza ciąza była z transfuzjami to i druga będzie również. Ale to te moje czarnowidztwo. beta- tak jestem z W-wy do szpitala mam blisko. Wielgoś będzie robił cesarke przynajmniej tak mówił.On ma jeszcze asystenta dr.Bartkowiaka on on z nim działa w poradni leczenia konfliktu, w sumie jest mi obojętne który bo jednego i drugiego znam. Moja starsza córka ma 10 lat troszkę mi się zeszło nim opanowałam strach i zdecydowałam się na drugie dziecko jak widzisz. A robiony miałam test pappa , robi się go razem z usg genetycznym , test jest z krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 07.10.08, 13:04 Dzięki Olu za odpowiedź, to fajnie ze jesteś na miejsu pod najlepszą chyba w kraju opieką.Mój synuś (niedługo skończy 5 latek) nie miał zółtaczki, nawet się dziwili lekarze bo przecież były przeciwciała a jemu nic nie było. Sama sie zastanawiam nad drugim dzieckiem i wcale sie nie dziwię że tyle czasu Ci zeszło za nim się zdecydowałaś na drugie dziecko. Będzie dobrze. Trzymam kciuki i będę śledziła Twoje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 07.10.08, 15:17 hej dziewczynki ja sie dzisiaj troszke podłamałam... miano przeciwciał mi wzrosło z 2 do 64... panie w RCKiK są tak zakręcone ze szkoda gadać.. nie mam już do nich zdrowia... co chwila z tą moją krwią jakieś chece wychodzą.. dzwoniłam do warszawy... i może w najbliższym czasie sie tam wybiore... jak sie panią uda załatwić wizyte dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 07.10.08, 15:51 Spokojnie. To jeszcze nie jest wysokie miano. U mnie takie było w 24Hbd, a cc miałam dopiero 33/34Hbd. Będzie dobrze, tylko te nerwy. Ech ......, aż za dobrze wiem, co czujesz, też przez to przechodziłam. Swoją drogą na Górnym Śląsku też są świetni specjaliści: robią transfuzje wewnątrzmaciczne, operują w 20Hbd otwierając macicę i ratując maluchom zdrowie i życie. Bytom specjalizuje się w takich ekstremalnych przypadkach. a jeszcze do wyboru katowice, które też mają doświadczenie w konflikcie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 07.10.08, 15:52 Cześć dziewczyny. Cieszę się Olu, że uciebie wszystko wporządku. Z tymi przeciwciałami i mianem jest bardzo różnie. Ja miałam przeciwciała o mianie 1:16 (czyli niby mało), ale zaraz po porodzie bardzo szybko wzrastał poziom bilirubiny u mojej córki i w ciągu pierwszej doby przetoczono jej 350 ml, ale poziom bilirubiny dalej gwałtownie wzrastał i w drugie dobie przetoczyli jej jeszcze 320 ml.Ze mną w szpitalu lerzała kobietka po czterdziestce, była w czwartej ciąży w tym w drugiej z przeciwciałami poziom przeciwciał miała 1: ok. 3tyś. i też urodziła dziewczynkę zdrową (dostała 10 punktów), nie miała transfuzji wewnątrzmacicznych , a jej córka po porodzie miała silną żółtaczkę i trzy transfuzje. Jest różnie. Musisz wierzyć że wszystko będzie dobrze.Pamiętaj masz super opiekę, samych fachowców a w tym wypadku to najważniejsz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 08.10.08, 18:43 Cześć. Przemyślałam to Tolu co napisałaś powyżej i mam prośbę napisz wiecej informacji na temet tych placówek medycznych, które specjalizują się w konfliktach w Bytomiu lub Katowicach (szczególnie placówki które dokonują transfuzji wewnątrzmacicznej). Jeśli wiesz gdzie można o tym poczytać , dowiedzieć się - napisz. Może jakiegoś lekarza szczególnie polecasz? Ja do Warszawy mam od siebie ok. 750 km jest to 7-8 godzin drogi, jest to stanowczo za dalego żeby dojeżdżać tam raz, dwa, czy więcej razy w miesiącu. Natomiast Katowice i Bytom to ok.260-300 km. (3 -4 godziny jazdy samochodem. Rozważam możliwość drugiej ciąży, natomiast moj mąż nie jest do tego pomysły przekonany(nawet ze względu na sporą odległość do specjalistycznych placówek). Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.10.08, 09:14 Czesc do-nn mam nadzieje że to tylko panie RCKIK sie pomyliły i może Twoje przeciwciała aż tak nie urosły. Daj znać co udało ci sie załatwić w Warszawie i jak wyszły dalsze badania. Trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.10.08, 09:27 Do-nn który to u Ciebie już tydzień, bo wydaje mi sie że minęłaś już 30, mam rację? Najważniejsze że do tej pory wszystko z maleństwem było wporządku, teraz w sumie czeka Cię najniebezpieczniejszy okres jeśli chodzi o przeciwciała, ale ja wierze że wszystko u Ciebie bedzie wporządku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 10.10.08, 22:11 witajcie dziewczyny Asia już pisze co i jak... Panie z Warszawy zadzwoniły do mnie na drugi dzień jak obiecały z samego rana... okazało sie że najważniejsze to zrobić usg z przepływami.. bo to nam powie czy mały sie czuje dobrze... więc do Warszawy nie jechałam na samo usg.. robią je tez u nas... od swojej lekarki dostałam skierowanie do szpitala.. Klinika Lopernika sie tym zajmuje w Krakowie... tam mi zrobili ktg, usg z przepływami.. i okazało sie że nie jest narazie źle... mały nie ma obrzęków a przypływy dobre..0,33... w przyszłym tygodniu znowu robie przeciwciała.. i znowu kontrola w poradni patologi ciąży..... i zobaczymy co dalej... straszą mnie że nie mam wskazań do cc.. bo ostatnie powody z których cc było przeprowadzone.. nie są trwałe.. no i od ostatniego porodu mineło już 2 lata.. a według nowych standardów tyle wystarczy żeby móc rodzić naturalnie... ja sobie tego niewyobrażam .. bo ostatnio próbowałam tak urodzić i nic z tego niewyszło... no ale co tam najważniejsze żeby z maluszkiem było wszystko dobrze u mnie już 32 tydzień.. przeciwciała były robione w 31... acha a synuś waży już ok 2,5kg.. duży jest Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 13.10.08, 08:13 do-nn - Bardzo dobre nowiny, super , oby tak dalej, trzymam kciuki ze wszech miar, żeby rozwiązanie było bezproblemowe a synuś na pewno będzie zdrowiutki, pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.10.08, 09:47 No nareszcie dobra wiadomość, ciesze sie że przepływy ok to jest najważniejsze, ważniejsze niż przeciwciała. Co do cc to nie wiem jak Ty ale ja drugie chyba też wolałaby cc, bo szybko doszłam do formy i bez zbędnego bólu ani jednej tabletki przeciwbólowej nie wzięłam. Ja nie musiałam próbować rodzićnaturalnie bo Alusia całą ciąże ułożona była pośladkowo i nie robili mi z tym problemów. Chociaż na cc poszłam już z bólami bo mała pchała się na świat 10 dni przed terminem. Słyszałam właśnie że ostatnio jest jakieś zamieszanie z cc na górze decydenci sami nie wiedzą czego chcą. Mam nadzieje że jednak zaoszczędzą Ci stresów i zgodza sie na cc. No i synuś jak sie patrzy bedzie co nosić po urodzeniu. Trzymam kciuki i czekam na dalsze wiadomości, pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 13.10.08, 13:31 Super. Moja córka 33/34tc ważyła 3 kg i miała 55 cm. im większe dziecko tym lepiej Co do cc, ja miałam 2 sn i właśnie najmłodszą przez cc (źle wspominam), ale u nas wskazaniem było przedwczesne rozwiązanie z powodu konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 14:56 no to mam kolejne wyniki ... przeciwciała poszły o jedno miano i teraz jest 128.. w środe ide na usg z przepływami.. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 14:59 No to mocno trzymam kciuki, przepływy podobno są najważniejsze, bo są pełniejszym świadectwem o stanie zdrowia maluszka, będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 14:58 Byłam dziś u Kopeć. Miła babka, przebadała mnie, wywiad zrobiła oczywiście powiedziała że zupełnie nie wie skąd u mnie ten konflikt w pierwszej ciąży 10 lat temu wystąpił. Pytała czy latam samolotem, Zdębiałam. Okazało się że lot samolotem może spowodować u kobiety rh- wytworzenie się w ciązy przeciwciał! Nieźle nie? Po za tym powiedziała mi jeszcze że to że w pierwszej ciąży miałam transfuzje nie znaczy że teraz w drugiej mogę mieć , jest to jedna wielka niewiadoma,totolotek , po prostu fart. Ale nawet jak będą to ona od x lat zajmuje się takimi kobietami i jakoś każda dziecko urodziła, Ma nawet ich zdjęcia w gabinecie, to się teraz skutecznie leczy. Powiedziała mi również że im dłuższa przerwa między kolejnymi ciążami tym lepiej bo przeciwciała spadają i zachodząc startuje się z niższej półki mian.Minimum to 3 lata tak żeby było w miarę bezpiecznie i nie poronić. Co jeszcze......aha że z dwojga złego to lepiej żeby to była dziewczynka bo od lat obserwują że płody i noworodki żeńskie lepiej sobie rardzą z konfliktem. Badania mam odebrać w piątek a w przyszłą środę mam usg przepływowe , będę miała czarno na białym czy jestem jeszcze w domu czy wio do szpitala. Nawet przestałąm się już tym dołować, czas tak zapitala, dopiero zaszłam w ciąze a już jestem na półmetku, szok no i malucha od paru dni czuję fajne uczucie przypomnieć sobie tak po 10 latach. Teraz zostało mi się modlić i liczyć na cud i na leniwe przeciwciała. Odezwę się po usg. Trzymajcie za mnie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 15:08 Trzymam kciuki za Ciebie, Olu, bardzo mocno. Ja jeszcze nie rodziłam z konfliktem, dopiero próbuję zajść w ciążę, wiedząc, że po pierwszej straconej ciąży pojawiły się przeciwciała. Parę razy spotkałam się z taką opinią, że obecnie poród kobiety z konfliktem to nic nadzwyczajnego ale lekarze lubią sobie bagatelizować z ich punktu widzenia "proste" przypadki, które niby da się kontrolować w szpitalu. Trzeba dmuchać na zimne! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 15:18 oola72 .. trzymam mocno jeszcze was zapytam jak wam wychodziły te przepływy... mi wyszło 0,33... i pani z Warszawy .. twierdzi że u nich to wyższe te przepływy wychodzą .. i że Kraków nie ma najlepszej opini jeśli chodzi o konflikty.. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 20.10.08, 18:21 Cześć dziewczyny, za każdym razem jak wchodze na stronę to cisnienie mi sie podności jak bym to ja sama była w ciązy, bardzo przeżywam to co piszecie bo sama bedę panowała drugą ciąże oczywiście z przeciwciałami na przyszły rok i chciałabym jak najwięcej wiedzieć na ten tamat. Bardzo bardzo trzymam kciuki za dwie dziewczyny które sa teraz w ciązy, piszcie jak tam wyszły te przepywy i jak sie czujecie .Dodam tylko ze też słyszałam że jest dobrze jeżeli ta przerwa jst co jamniej 5 lat chociaz lekarze różnie mówią.Napiszcie czy szczepiłyscie sie na zółtaczkę bo jak to jest jeżeli jest cc to trzeba się wczesniej szczepić ale przecież nikt nie wie jak będzie rodził.Chociaz w naszym przypadku to nie wiem czy cc właśnie nie wchodziłoby w grę. Aha jeszcze jedno poznałam dziewczyne przez internet i ona też miała przeciwciała w drugiej ciąży które się nieuaktywniły, przerwa miedzy ciążami była 7 lat , dziewczyna urodziła o czasie naturalnie, a dziewczynka bardzo dobrze sie rozwija i karmi ja pierią .Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 09:25 Ola bardzo cenne i ciekawe informacje dla nas. O tym samolocie to w życiu nie słyszałam ale dobrze wiedzieć na przyszłość. I w końcu sie też dowiedziałam jaka minimalna powinna być przerwa między ciążami. Trzy lata to w sumie nie jest tak dużo, bo chciałabym żeby różnica wieku między nimi nie była aż tak duża. Pozdrawiam i trzymam kciuki za was i czekamy na dalsze informaje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 18:32 Cześć dziewczyny. Cieszę się, że jesteśu Ciebie wszystko w porządku. Chciałam się zapytać , czy już wiesz czy to będzie chłopie czy dziewczynka. Ja przez cały czas zastanowiam się skąd przy pierwszej ciąży wyszły u Ciebie i u mnie przeciwciała. Nikt mi tego logicznie nie wytłumaczył, usłyszałam tylko w moim przypadku "jeden przypadek na milion",ale o locie samolotem nie słyszałam. Chociaż sama gdy byłam w ciąży nie latałam samolotem. Jestem ciekawa czy przed zajściem w ciąże dr. Wielgoś zlecił Ci zrobienie jakiś badań. Jeżeli możesz odpowiedzieć to dziękuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 11:12 powiem tak-latałm duuuuuuzu w 1 ciązy-zero konfiktu.latałam jeszcze wiecej w 2 ciązy-zero konfliktu............ straciłam ciąże 4 miesiące po porodzie-wystąpiły przeciwciała. w 4 ciąży(9 miesiecy po stracie) latałam bardzo daleka-16 h w jedna strone i przeciwciała nie szlały.na tym samym poziomie. za to zaobserwowałam jedno-zdecydowanie wzrastały po każdej infekcji,najwięcej wzrosły po grypie żoładkowej.moja koleżanka miała to samo. a oczywiście dr Kopec jęczała na latanie samolotem więc nawet jej nie mówiłam o tym.zreszta najlepsze info maja panie w instytucie na chocimskie. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 12:17 Dzisiaj czytam same newsy, no ja też bym sie bardziej skłaniała ku wersji że infekcje mogą powodować zmianę miana przeciwciał, ale pewnie wersji o samolocie do końca nie można wykluczyć skoro lekaarze zwracają na to uwagę. Pozdrawiam śliczna gromadka Chubus. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 12:20 dzieki za pozdrowienia) co do wersji o samolocie to nie lekarze a Dr Kopeć.Panie z chocimskiej mi nie zabroniły lecieć i Dr Roszkowski oraz Makowski również) jesli nic innego oprócz konfliktu sie nie dzieje to nie ma przeciwskazań.ale jak wiadomo każdy robi to na co ma ochotę)) ja czekam 3 lata i do dzieła. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.10.08, 13:36 Rozumiem że dr Kopeć ma jakieś dziwne poglądy na temat latania samolotem. Dobrze to wiedzieć. Ja już jestem prawie na półmetku czekania moja Alicja dzisiaj ma już rok i cztery miesiące, więc jeszcze troszkę i też do dzieła. Mam nadzieje że będzie ok... czego i Tobie życzę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 22.10.08, 09:22 hej dziewczyny .. ja już po przepływach.. byłam wczoraj... przepływy mi wyszły 0,18... poprzednio 0,33... rozmawiałam z paniami z warszawy.. i im sie coś te moje przepływy niepodobają.. twierdzą ze u nich to jakoś inaczej wychodzi.... i ja już sama nie wiem.. bo niby jest dobrze.. ale tak naprwde to nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 do-nn 22.10.08, 09:30 Który to tydzień? Bo już się pogubiłam w tym długaśnym wątku. U mnie 1:128 i przepływy w normie były w 29Hbd i czekaliśmy jeszcze 4 tygodnie. Potem miano wzrosło do 1:256, dziecię było za duże (istaniało ryzyko, że to obrzęk), ale przepływy dalej były ok. Ja już jestem zwarta i gotowa, wszystkie badania za mną. Od urodzenia Sary minie w grudniu 2 lata. Jak wszystko pójdzie dobrze to niedługo zacznę kolejną walkę z przeciwciałami Mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: do-nn 22.10.08, 09:42 tolka właśnie sobie o tobie myslałam u mnie 33tc i 3 dn było wczoraj... przeciwciała 128.. poszły o jedno miano z 64 w 2 tygodnie.. mi też mówią że mały jest duży.. ale że cech obrzęków nie ma.. a u Ciebie to było tak że przepływy sie pogorszyły czy bali sie o te obrzęki i rodziłaś wcześniej?? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: do-nn 22.10.08, 09:48 Przepływy były jak najbardziej prawidłowe, tylko ta wielkość małej nie dawała im spokoju. No i jak podskoczyło do 256 to następnego dnia cięli. I zafundowali mi drugiego wczesniaka A co do obrzęków, myslę, że teraz będą mądrzejsi - ja po prostu rodzę duże dzieci Sara miała 55 cm i ważyła 3 kg, z wczesniaczych niepokojów miała tylko wadę serca, przepuklinę pępkową i niedojrzałą siatkówkę oka. Po moim skrajnym Miłoszu była dla mnie okazem zdrowia. Mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: do-nn 22.10.08, 09:49 A 33 i 3 dni to ho, ho. Oby mnie udało się tak daleko zajechać to będzie super. A dostałaś sterydy na rozwój płuc malucha? Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: do-nn 22.10.08, 10:02 nie nic nie dostałam.. chyba chcą mnie trzymać do końca ciąży jesli te przepływy będą dobre.. Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: do-nn 22.10.08, 11:36 witam. Mam pytanko. Czy wiecie gdzie w chwili obecnej mogę zakupić (najlepiej w Warszawie) immunoglogulinę Anty-D 150 podawaną w 28 tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do-nn 22.10.08, 22:19 majkateo jeśli chodzi o immunoglobulinę to miała być dostępna w aptekach myśle że trzeba popytać może ktoś sie będzie orientował. Jedna z dziewczyn wcześniej napisała że Immunoglobulina nazywa się RHOPHYLAC. Może to coś Ci pomoże w jej zdobyciu. Życzę powodzenia mam nadzieję że sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do-nn 22.10.08, 11:56 No to dziewczyny ciekawe jakie u mnie wyjdą, wynik w piątek. Wiem że to o niczym nie swiadczy ale zawsze byłoby lepiej gdyby nie rosły. iwonka - mój konflikt to tez zagadka. Wielgoś dużo o nim myslał i on nie wie skąd. Wg niego możliwości są dwie: albo było jakieś ,lewe,, łożysko, jakieś jego nieprawidłowości i przepósciło albo uraczono mnie szczepionką w dzieciństwie a ja np byłam podziębiona. Szczepionki to też podobno potrafią narobic szkody. W każdym bądz razie tak jest że 1% kobiet rh-ma konflikt już w pierwszej ciąży. Niezły fart nie? a badania przed zajsciem to tylko genotyp męża , wysłał nas do instytutu hematologi żeby wiedzieć na co się szykować. U nas niestety wyszedł beznadziejnie, genotyp męża jest dominujący. Pomimo tego i tak się zdecydowałam, trudno wóz albo przewóż,może się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: do-nn 22.10.08, 16:11 a ja jade jutro do warszawy... pani z instytutu hemopatologii kontaktowała sie z dr Bartczakiem.. i nie potrafią mi powiedzieć czy te przepływy tutaj w Krakowie robią mi dobrze czy nie... trzeba to sprawdzić u nich.. bo może sie okazać że jednak nie jest wszystko ok... mam nadzieje że jednak wszystko będzie dobrze.. i nie będe musiała zostać w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do-nn 22.10.08, 16:49 a może Bartkowiakiem? to astystent Wielgosia. Trzymam kciuki żeby jutro okazało się że jednak jest wszystko ok. A do jakiego szpitala jedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: do-nn 22.10.08, 16:58 racja ola napewno Bartkowiak... mam jechać do szpitala na pl. Starynkiewicza... on tam pracuje... co prawda pacjętki z konfliktem przyjmują tylko w środy... ale u mnie boją sie czekać.. bo nie wiedzą co z tymi przepływami... a wiesz może coś o tym lekarzu lub szpitalu?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: do-nn 22.10.08, 20:41 Cześć. Myślę , że nie powinnaś się martwić tym, że możesz zostać w szpitalu w Warszawie, w tym okresie ciąży tto może lepiej i będziesz pod fachową opieką. Ja gdy leżałam w ciąży w szpitalu przepływy miałam niby ok, super (ale nie pamiętam ile one wynosiły, a w kartach nie mam nigdzie zapisane). Gdy byłam w 37 tydzień któregoś dnia przyszła pielęgniarka sprawdić puls dziecka, okazało się że był słaby i nierówny, podłączono minie pod KTG, wyszło chyba nienajłepiej, gdyż rano następnego dnia dostałam kroplówkę na wywołanie bóli porodowych, a wieczorem urodziłam córkę. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do-nn 22.10.08, 21:15 No tak w środy bo wtedy robią przepływy, w przyszłą środę ja jadę. A Bartkowiak...byłam dwa razy w zastępstwie bo Wielgoś wyjechał, stonowany , młody, raczej miły ale taki z dystansem. Prawa ręka Wielgosia ,podobno ma rękę do transfuzji. A szpital nie za bardzo, stary , powoli go odnawiają ale ma w tej chwili najlepszy OiOM noworodkowy w Warszawie. Ja tam nie leżałam czytałam tylko opinie , są różne , nie patrzę na to bo każdy inaczej odbiera, niektóre w państwowym szpitalu chciałyby chciałyby mieć amerykę. Szkoda że nie jedziesz w przyszłą srodę byśmy się poznały. Trzymam kciuki i czekam na info od Ciebie) Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do-nn 22.10.08, 22:27 do-nn będe jutro trzymać za Ciebie kciuki, mam nadzieje że wszystko będzie ok i opowiesz nam wrażenia z wizyty w stolicy. Pozdrawiam Cię gorąco Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do-nn 22.10.08, 22:23 No rzeczywiście Ola miałaś niezłego farta, ale masz racje trzeba się decydować do odważnych świat należy, jak nie ryzykujesz to nic nie masz. Oby mi też starczyło odwagi. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bobratko Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 11:27 Witam, kobietki mam do Was pytanie: rok temu urodziłam synka, ja mam grupę krwi AR-, mąż AR+, maluch AR+. Po porodzie dostałam immunoglobulinę anty-D.Właściwie, to nie wiem, czy miałam przeciwciała po porodzie /cc/, czy nie. Podczas ciąży nie miałam przeciwciał. Teraz zastanawiam się nad drugim maluszkiem. Czy odstęp czasu ok.1,5 roku ma jakieś znaczenie przy niezgodzie czynników RH? Mojej koleżance lekarz kazał odczekać 5 lat /ale ona rodziła 18 lat temu/. Niedługo wracam do pracy i przy okazji badań okresowych chciałabym zrobić dodatkowo we własnym zakresie badanie na przeciwciała. Czy widzicie w tym sens ? A jeśli badanie wykaże obecność przeciwciał, czy jest to trudność zajścia w ciążę. Z góry dziękuję za odpowiedź. Trzymam kciuki za wszystkie "konfliktowe" mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 11:58 Skoro miałaś podaną immunoglobulinę to przeciwciał nie miałaś. Po porodzie w robią badanie na obecnośc przeciwciał przez podaniem immunoglobuliny. Wydaje się że wszystko jest w najlepszym porządku. Jeśli chcesz jeszcze sie na pewno przekonać że nie masz przeciwciał możesz zrobić sobie badanie na ich obecność chociaż w tej sytacji nie widzę wiekszego sensu jej robienia. Pozdrawiam i życzę udanych starań o drugiego dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 12:04 Aha odstęp między dziedzaczkami to raczej powinnaś zachować ze względu na cc (ok 2 lata zalecane ale różnie lekarze mówią). Jeśli kobieta ma przeciwciała to niewyklucza to zajścia w następną ciążę, chyba że poziom przeciwciał jest niezwykle wysoki. Znam dziewczynę, która zaszła w ciążę przy mianie przeciwciał ok 1000 i po zabiegu podwiązania jajników (to była jej czwarta ciąża) lekarze mówili, że jej synek jest prawdziwym cudem. Ale to dłuższa historia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 13:02 ostopinka dziekuje ci bardzo. Znalazłam już nawet immunoglobulinę w aptece. Co prawda dawka 300 ml. ale podobno lekaż może podać 150 ml. Jest okropnie droga (ok. 400 zł) no ale czego się nie zrobi dla maleństwa. W mojej sytuacji niemożność zdobycia immunoglobuliny była o tyle śmieszna że pracuję w centrali sieci aptek i zdobywanie leków nie powinno być problemem, a jednak. Bez nazwy handlowej niewiele mogłam zrobić. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 13:38 Immunoglobulinum humanum anti-D: Rhesonativ (Octapharma) to obecnie 5. zarejestrowany preparat immunoglobuliny anty-Rh0(D). Na rynek zostały wprowadzone 3 leki: Gamma anty D (Biomed Lublin), Partobulin-SDF (Baxter) i WinRh0 SDF (Cangene). Nie został jeszcze wprowadzony Rhophylac (ZLB Behring) - te informacje można uzyskać w zatwierdzonym w IV 2008 przez Ministra Zdrowia Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (www.bip.urpl.gov.pl) Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 14:02 Basiu Ty to jesteś dobrze poinformowana dobrze że Cię tu mamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 15:11 Też ciepło Cię pozdrawiam, Asiu Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 14:03 Ciesze sie że Ci sie udało. Oby dla każdego starczyło pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 13:39 ej,nie dobijaj mnie z tym podwiązaniem!!!!!!!!nie chce teraz ciąży! muszę odpocząć!ja jestem po podwiązaniu po trzech cc i mam zamiar odczekac 3 lata z kolejną ciążą)) ps.mam nadzieję że moje opoznienie okresu to tylko taki wybryk natury)) pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.10.08, 14:01 Asiu nie dobijam Cię to prawda, dzieczyna jest z Bytomia. W trakcie pierwszej ciąży wystapił u niej konflikt, ale dziecko ok to było 12 lat temu ona młoda nie bardzo wiedziała o co chodzi. Druga ciąża z przeciwciałami dziecko urodziało się obrzęknięte, ale miało dużo szczęścia, lekki horror ostatecznie wszystko ok, to było 6 lat temu. Potem przypadkowo trzecia ciąża, niestety wysokie przeciwciała, dziecko bardzo mocno obrzęknięte nie miało tyle szczęścia co poprzenie. Zmarło po porodzie. To było chyba 3 lata temu. Po tym horrorze postanowiła podwiązać sobie jajowody bo niechiała już przez to przechodzić. A tu nagle okazało się że jest w ciąży, zaszła przy mianie 1000, co dla lekarzy było cudem z dwóch wględów, po pierwsze że rzadko sią zdarza że przy tak wysokim mianie zajśie w ciąże, a jeszcze rzadziej po podwiązaniu jajowodów. Dziecko ostatecznie urodziło się i żyje ma ok 1,5 roku. W trakcie ciąży 6 trnasfuzji a mały po porodzie jeszcze 6. Wiecej już nie pisze bo to długa historia, Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bobratko Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 11:47 j.ostopinka Dzięki za odpowiedź. Chyba jednak nie zrobię badania na przeciwciała. Nie chcę się stresować niepotrzebnie. Trzeba myśleć pozytywnie! Mój gin dał zielone światło, jeśli chodzi o drugiego dzidziusia, ale chcemy jeszcze poczekać z pół roku Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 12:14 Pisałam juz raz ale mi wcięło posta. No więc moje przeciwciała wynoszą w tej chwili ....16! szok m-c temu były 64 z tym że nie były badanie w Instytucie Hematologi. Kopeć zdębiała , powiedziała że u nich pomyłka jest niemozliwa badania są dwukrotnie sprawdzane. Także zagadka.....pewno zwalili tamten wynik. Nieważne ,ważne że są 16 bo dziś przed wizytą myślałam że wyjedzi mi ponad 100. Powiedziała że zaczynam z w miarę niezłym wynikiem jak na drugą ciąze. Teraz trzeba monitorować przepływami i to one decydują, choć dobrze jak przeciwciała tak szaleńczo nie rosną. Następna wizyta za trzy tygodnie razem z M. chca sprawdzić min dna dziecka. Teraz czekam do środy mam nadzieję ze przepływy wyjdą dobrze. Bardzo proszę ,pokciukajcie za mnie/nas. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 12:34 Ja cały czas trymam za ciebie kciuki!!!! Z przeciwciałami to dobra wiadomość, a który t o u cienie tydzień Olu bo sie zgubiłam . Pozdrawiam i czema razem z Tobą na wynik przepływów. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus do oola72 24.10.08, 21:13 Czy dr Kopeć Ci nie powiedziała,że przeciwciała zmalały ponieważ wchłonęło je dziecko?mnie i mojej koleżance to powiedziała.zreszta w instytucie też tak powiedzieli.jest to normalna i częsta sytuacja.Z tego ci wiem to lepiej jak rosną niż maleją.Ja naprawdę nie chcę Cię dołować i trzymma mocno kciuki tylko juz przez to przechodziłam razem z koleżanką z czego ona przeszła prze to co najgorsze(no prawie bo synek żyje i ma sie super ale początki były straszne)a dla mnie została wersja lightowa. pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: do oola72 24.10.08, 21:15 a teraz zobaczylam ze nie robilas w instytucie.czyli trzymam kciuki za pomyłkę))a badanie z mężem to luzik no chyba że on padnie z upływu krwi) Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do oola72 24.10.08, 21:25 chubus- no nie nic się nie wchłonęło , Kopeć powiedziała że to błąd laboratoryjny na 100 % po prostu nie umią tego badać. Mam wywalić tamten wynik bo zaczynam od tego ich miana. No i badać tylko u nich. Mąż sobie da radę, spoko. Wiecie , ja jestem taka dziwnie spokojna w tej ciąży tak jakby wszystko było ok , dziwne to. Może dlatego że już przez to przechodziłam , wiem jak to jest , chyba jako jedyna z Was miałam tu transfuzje . Zupełnie sie tego nie boję. Tak sobie ułożyłam w głowie że może się uda i będę skakała do góry a jak nie to trudno .....w sumie to nigdy nie marzyłam o drugim dziecku, dopiero Wielgoś powiedział że będę głupia jak odpuszcze bo nawet ze zdrową ciążą może wydarzyć się coś co spowoduje że dziecko umrze. Do odważnych świat należy. Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 21:04 Witam dziewczynyWłaśnie jestem po lekturze całego wątku dotyczacym konfliktu serologicznego i wiem teraz, ze z z moim problemem nie jestem sama, smutno mi tylko jak widze ile większośc z Was musiała się przez to wszystko nacierpieć... Jestem obecnie w 30 tc i jest to moja pierwsza ciąża ja mam grupe krwi 0Rh - a mój mąż ARh +. Od 5 tc okazało się, że mam przeciwciała. Zanim sie o tym dowiedziałam chciałam rodzić w mojej miejscowości, ale wynik przekonał mnie, że muszę znależć lekarza w miejscowości gdzie lekarz zapewni mi profesjonalna pomoc, wiec wybrałam Poznań bo jest to w miare blisko od mojego miejsca zamieszkania. Na pierwszej wizycie Pani doktor mnie bardzo wystraszyła i powiedziała, że to praktycznie niemozliwe żeby pierwsza ciąża była odrazu z przeciwciałami a jednak u mnie tak się właśnie stało. Po pierwszych badaniach krwi okazało się, że mam obecne alloprzeciwciała anty D w teście enz. LEN - bez miana. Kolejne wyniki robione co 4 tyg. dały już miano 1:1 i dodatkowo przeciwciała anty C. Naszczęście do 28 tc moje przeciwciała nie urosły cały czas są na poziomie 1:1. Pani doktor mimo wszystko bardzo sie mną przejeła i od 13 tc kieruje mnie co miesiac na 1 dniową wizytę kontrolna do Szpitala Akademii Medycznej na Polnej. Tam mam przeprowadzane szczegółowe badania m.in. przeciwciał, przepływy, itd. Mam szczęscie bo znajduja się tam specjaliści od konfliktu serologicznego i każda wizyta w szpitalu wiąże się z tym, że grupa profesorów i lekarzy obraduje nad tym co ze mną dalej i monitorują przebieg mojej ciąży. We wtorek znowu jade do szpitala, mam tylko nadzieje, że przeciwciała nie urosły i wszystko z dzidzią w porzadku. Dziewczyny trzymam za Nas wszystkie kciuki, aby nasze dzidzie przyszły zdrowe na ten świat i tym samym aby maiłyśmy jak najmniej stresu z powodu przeciwciał a jak najwięcej przyjemności z noszenia naszych malutkich skarbów pod serduszkiem. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 21:17 ostopinka u mnie już 19tc leci szok tak szybko zleciało. Jeszcze 15 tyg max wg Wielgosia jak sie coś wczesniej nie wydarzy. megi - witaj z nami koleżanko niedoli. Chciałabym miec takie miana jak Twoje i teraz i w pierwszej ciązy startowałam z dużo wyższymi. Głowa do góry moja konfliktowa 10-letnia córka juz mnie przerosła a miała w sumie z 8 transfuzji w tym dwie wymiennie a 4 wewnątrzmaciczne. Ty juz na końcówce. Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 24.10.08, 21:25 Dziękuje Ci bardzo oola72, mimo, iz przeciwciała sa znikome to stresu z tym mam co niemiara, kazde oczekiwanie na wyniki to droga milowa...uff. Jednoczesnie cieszę się, że dotrwałam juz tak daleko przy tak niskim poziomie przeciwciał i ze córeczka póki co rozwija sie bardzo dobrze, oby tak dalej. Mam nadzieje, że Twoja ciąża do końca będzie miała łagodny przebieg - mocno za to trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 08:58 hej dziewczyny ja już po wizycie.. Ola ja byłam w czwartek bo.. nie chcieli czekać do środy .. jeszczeprawie tydzień.. udało sie wszystko bez problemu... dr Bartkowiak .. zrobił mi przepływy .. wyszły 1,13.. są bardzo dobre.. po dziecku wogóle nie widać żeby był konflikt... co bardzo ich dziwi bo na tym etapie ciązy powinno już być coś widać w przepływac.. pytał nas o gr krwi i czy napewno nie maiałam zadnych tansfuzji, poronień.. czy nie jestem na cos chora.. z tego co mi wiadomo to nie... podobno u mnie wogóle nie powinno być przeciwciał... podejrzewają że albo Aurusia ma źle zbadaną krew.. ma rh + , ja niedostałam immunoglobuliny i to przez to, albo to nie są przciwciała anty rh D.. albo niewiadomo co... u mnie też tak było ze przeciwciała mi spadały albo bardzo rosły.. Bartkowiak chciał badania z instytutu hemopatologii.. więc pojechaliśmy tam pobrali krew odemnie i od męża.. mają nam zbadać dokładnie co to za przeciwciała i ile ich jest.. zrobili nam też badania żeby sprawdzić jaką grupe krwi ma maluszek... ola ja mam jechać za 3 tyg w środe.. to będzie 12.11 więc może sie jednak spotkamy... zobaczymy jak tobie wyznaczą termin.. teraz czekamy na wyniki mają być w przyszłym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 10:04 Cześć dziewczyny. Trzymam za was kciuki. Uważajcie na się i swoje maleństwa. To straszne, że w normalnych placówkach nie potrafią dobrze zrobić badań na przeciwciała czy przepływy poza Instytutem w Warszawie i że mało jest fachowców w tej dziedzinie. Olu myśle , że jesteś taka spokojna i dzielna dlatego , że jesteś przygotowana na to co cię może spotkać. Natomiast w pierwszej ciąży byłyśmy w szoku, nikt nic dokłanie nam nie wytłumaczył, nie mogłyśmy tego dokładnie zrozumieć. Ja niezrozumiałam tylko na jakie ty teraz idziesz badania z mężem? To jest prawda, że dziewczyny, które są przechodzą ciąże bez problemów też czasami los dotyka. Ja mam koleżankę która była w ciąży do 7 miesiąca wszyskto super, pod koniec 7 m-c podziębiła się, przechodziła grypę, wirus zaatakował dziecko i dziecko zmarło. Dbajcie o siebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 10:09 Cześć Megi. Witam Cię. Nie martw się wszystko będzie dobrze. Ta strona daje też wiele informacji. Moja córka ma 9 lat i jest wszystko dobrze, dobrze się uczy , uprawia sporty.U Ciebie też tak będzie, już prawie jesteś na finiszu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 12:17 Iwonka2508 dziekuje Ci z całego serca za słowa otuchy. Troche się wczoraj zle czułam, bo skurcze się dodatkowo pojawiły i brzuch był twardy jak skała. Naszczęscie dzisiaj jest juz dobrze, ale mimo to mam głupie myśli, ze może dzidzia puchnie, albo coś niedobrego się dzieje....Już nie moge się doczekać wizyty w szpitalu, wiem, że tam moja córeczka jest pod dobrą opieką. Staram się cały czas myślec pozytywnie tylko najgorsze jest to, ze czasem przychodzi taki moment, że ciężko jest się nie stresować. To forum bardzo mi pomogło - pokazało, że nawet wydawałoby sie z najgorszych sytuacji można wyjśc obronną ręką i dzidzia może być zdrowa. W szpitalu spotkałam dziewczyne, która bedąc w 31 tc miała miano 1024 przeciwciał anty D, była juz po 7 transfuzjach. Po miesiącu spotkałysmy sie na korytarzu, ona juz urodziała i jej córeczka oprócz mocniejszej żółtaczki była całkiem zdrowa - to daje duzo optymizmu i wairy, że każdej z nas może sie udać by nasze kruszynki były zdrowe. Pozdrawiam gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 12:22 do-nn - super że z maluchem ok oby tak do końca bo masz na to duże szanse. Napisz mi długo trwają te przepływy to jak usg tak? mam nadzieję dowiedzieć się w środe płeć. Podejrzewam że kiedyś może się spotkamy nie sądze żeby mnie wyznaczyli termin na za 3 tyg ,podejrzewam że będę latać co tydzień także jest duża szansa. Dam znać. iwonka- masz rację teraz jest lepiej bo już wiem co i jak. Pamietam pierwsza ciąża książkowa a tu nagle bach w 28tc przeciwciała i to od razu 1:32 , szok niedowierzanie , co to ,nie było netu nikt nic nie wiedział.Lekarz umył ręce no bo on takiej ciązy nie poprowadzi,proszę iuść do innego szpitala. I tak poszłam.Byłam przypadkiem , nikt mi nie mówił co i jak wszystko było wyciagane od lekarzy na siłę. POminmo tego i tak miło wspominam pobyt na patologi fajne dziewczyny, atmosfera trochę jak na forum jedna za drugą kciuki trzymała. No i leżenie całe dnie bez sensu bo sama transfuzja trwała 15 min a odleżeć trzeba było dwie doby. I tak dwa miesiące dom-szpital dom-szpital. Teraz chociaż wiadomo jak to wygląda może dlatego choć trochę jestem spokojniejsza. Choć gorsze dni też się zdarzają, tylko wtedy odrzucam od siebie złe myśli i nie nakręcam się bo chyba bym zwariowała. Wolę nie myśleć o najgorszym. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 16:02 cześć dziewczyny widzę że nas przybywa na forum, wydaje misię że mamy juz więdzej wiedzy na temat konfliktu niz nie jeden lekarz. Optymistycznie zabrzmiała wypowiedź Oli a właściwie dr Wielgosia że cyt."Głupia by była żeby ze wzgledu na konflikt nie myslała o dziecku...." bo ja właśnie ze wzgledu na ten konflikt tak bardzo sie wacham. Wiem , ze trzeba sie trzymać Warszawy i Instytutu Hematologii no i Wielgosia.Trzymam za trzy dziewczyny które są teraz w ciązy kciuki , musi być dobrze musi się Wam udać.Piszcie jak wychodzą te badania i przepływy.Pozdrawiam wszystkie mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 17:00 Megi, myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze, na opuchliznę u dziecka masz bardzo małe szance.Potrzebny ci ten spokój o którym mowi Ola. Ja jak byłam w ciąży tak się denerwowałam tym co mi się przytrafiło , że w 7 m-c dostałam skórczy, szyjka macicy skróciła się i podawano mi w szpitale tabletki, aby za wcześnie nie urodzić. Gdy wyszły u mnie przeciwciała, lekarz do którego chodziłam prywatnie powiedział, że nie słyszał o takim przypadku jak ja i zostawił mnie na lodzie. Powiedział tylko, iż koniecznie muszę załatwić sobie skierowanie do szpitala, bo inaczej za transfuzję i wszystko będę musiała zapłacić. Oczywiście była ubezpieczona, ale był to 1999 rok, pierwszy rok jak wprowadzili reformę zdrowia i wszyscy wszystkiego się bali. W 6 m-c poraz pierwszy poszłam do przychodni z NFZ i musiałam mówić powiedzieć ,że to moja pierwsza wizyta u lekarza ginekologo. Gdy trafiłam do szpitala w mojej miejscowości nik mi nic nie móił i każdy traktował mnie jak jakiś dziwny przypadek, z którym nie wie co zrobić. Od razu chcieli mi zrobić cesarskie cięcie,a był to dopiero początek 7 m-c.Moja córka w 38 tygodniu , gdy się urodziła ważyła 2,400 km. Dopiero we Wrocławiu było trochę inaczej.To wszystko wtedy było dziwne i zwariowane. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 17:02 pomyłka nie 240 km, tylko 2400kg Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 25.10.08, 20:59 Iwonka, ja też poszłam do lekarza w mojej miejscowosci by mieć w razie czegoś lakarza na miejscu- gdybym np. nie zdążyła dojechać do Poznania bo to zawsze 120 km. Lekarz był dla mnie przemiły dopóki nie usłyszał, że mam przeciwciała. Stwierdził, że on w takiej sytuacji nic mi nie pomoże i że dobrze, że mam właściwą opiekę już w Poznaniu bo tam jego zdaniem mogą mi na "bieżąco" odpowiednio pomóc. Jak spytałm się co by było gdybym jednak musiała natychmiast zjawić sie w szpitalu to oznajmił mi, że nikt tu na miejscu nie zna się na konflikcie i najprawdopodobniej odwieziono by mnie i tak do Poznania. Chodzę też w mojej miejscowosci do szkoły rodzenia i ostatnio Pani położna, która pracuje w szpitalu powiedziała mi, że konflikt serologiczny jest tak rzadki, że należy do patologii z tzw. "górnej półki" i ze nikt u nich w szpitalu od 20 lat nie rodzil z przeciwciałami - nawet nie wiedzieli by jak zrobić dziecku transfuzje. Mało pocieszająca perspektywa, ale przynajmniej są szczerzy. Juz dzisiaj czuje sie lepiej, zrobiłam sobie muzykoterapie a kolezanki zrobiły mi sesje zdjęciową z pomalowanym brzuszkiem - bardzo odreagowałam. Jak macie gorsze dni to by przerwać maraton stresu, który jak napiałaś Iwonko tylko szkodzi dzidzi zróbcie coś przyjemnego dla siebie. Człowiek odrazu zaczyna myślec tylko w samych superlatywach. Zobaczycie bedzie dobrze - trzeba tylko w odpowiednim momencie umieć zareagować na zagrożenie. Życze Wam wszystkim przecudownego weekendu i trzymam kaciuki za Nasze pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 26.10.08, 14:59 Cieszę się Megi, że czujesz się lepiej. Miło jest przeczytać twój post. Jak będziesz miała doła sama go przeczytaj, bije z niego pełno pozytywnej energii. Pozdrawiam. Trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.10.08, 09:28 Cześć Megi 323 witam na forum, ciesze sie ze do nas dołączyłaś, mam nadzieje ze dotrwasz z nami do szczesliwego rozwiazania a potem bedziesz pocieszać inne dziewczyny które znalazły sie w podobnej sytuacji. Mam nadzieje że przeczytanie tego wątku wniosło do twojego życia troszkę optymizmu. Ja po porodzie byłą strasznie załamana tym jak sie dowiedziałam że mam przeciwciała, przeryczałam wiele nocy myśląc, ze nie będę mogła mieć już więcej dzieci, ale dziewczyny z forum pokazały mi że wcale nie musi tak być, ze warto jest ryzykować. Teraz już wiem że za ryzykuje na pewno, może jeszcze nie w tym momencie (bo moja córcia ma dopiero rok i 4 m-ce) ale w ciągu 2-3 lat na pewno. Pozdrawiam Cię i trzymam za Ciebie również kciuki. PS. A który u Ciebie teraz tydzień i jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 07:49 hej dziewczyny wiecie może ile sie czeka na wyniki badań przeciwciał z instytutu hemopatologi????... bo mi krew pobrali w czwartek i jeszcze nie mam wyników Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 08:34 U mnie bzz yawsye nastpnego dnia. Ale ja robiam w Centralnej stacji krwiodawstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 08:36 Klawiatura mi oszalała Miało być >następnego dnia< Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 09:18 Ja w hematologicznym czekałąm cztery dni. Pobierałam w poniedziałek odebrałam w piątek. No dziewczyny, pełna mobilizacja kciukowa potrzebna, jutro mam przepływy. Mam nadzieję że będą ok i wyślą mnie do domu, oby. Jakbyście jutro o mnie o 11 ciut pomyślały byłabym wdzięczna. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 09:27 Ja na pewno będę trzymać kciuki,wierzę że wszystko będzie ok. Pozdrawiam Asia Punkt 11 będę skupiona i monco bęę trzymała Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 11:08 Nastawiam przypomnienie na 11 godzinę (29.10.2008) i jutro o tej porze rzucam robotę na bok - będę mocno ściskać kciuki, POWODZENIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 15:52 Ja też trzymam kciuki. Trzymam też za to żeby była dziewczynka, choć nie wiem co chcesz. Mogę trzymać za to żeby był chłopczyk.Nie zapomnji napisać jak poszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 16:27 ola ja też będe trzymać.... przeciwciała już mam.. niestety nic sie niezmieniło miano 128 i anty d Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 28.10.08, 16:33 Kciuki jutro zaciśnięte na maxa!!! Do-nn nie jest źle, przeciwciała masz spoko, ciąża zaawansowana, niedługo maluch będzie na swiecie. Wiem, wiem te nerwy są straszne. mnie tez to niedługo czeka. Dasz radę Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.10.08, 09:07 to dobra wiadomość, tolka dobrze napisała że już bliżej jak dalej do końca, oby do końca nic sie nie zmieniło. Pozdrawiam a dzisiaj wszystkie trzymamy kciuki za Olę Odpowiedz Link Zgłoś
kamajaz Re: Konflikt serologiczny 11.02.09, 12:48 witam megi323 mam do Ciebie pytanko odnośnie lekarza jakiego miałaś w Poznaniu ja mam grupę krwi Rh+ ale wykryto u mnie przeciwciała anty -C a moja lekarka nie ma o tym zielonego pojęcia proszę o jakieś namiary na lekarkę z Poznania która ma na ten temat wiedzę z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Już jestem.... 29.10.08, 15:50 ... przede wszystkim dziękuję Wam za kciuki i dobre słowa , bardzo mi miło ze jesteście i pamiętacie, jeszcze raz dziękuję. No więc tak : wszystko super! przepływy idealne, zero jakichkolwiek obrzęków. Dzidziuś zdrowy, wszystkie parametry w normie , nie ma jakichkolwiek odchyleń. DR. Bartkowiak powiedział żeby być dobrej myśli, dziecko będzie i po całych tych atrakcjach będzie zdrowe. Szkoda że nie jest cudotwórcą.....Generalnie napocieszał, dał ogromna nadzieję i mega powera. Następna wizyta dopiero za m-c! powiedział że przy moich mianach(16) i stanie dziecka nie ma potrzeby częściej. Łądnie poprosiłam i podejrzał płeć , będzie chłopak! Także kochane kobitki wizja szpitala oddalona do grudnia. Jestem tak szczęsliwa że ryczałam jak bóbr. W moim przypadku każdy tydzień do przodu bez patologi to powód do ogromnej radości. Nasiedziałam się trochę bo naschodziło sie kobitek z oddziału + dwie na transfuzje. Pogadałam sobie z nimi. Na transfuzjach leżą w szpitalu po trzy dni i won do domu , po 10-14 dn znówu do szpitala i tak wkoło. Szpital jest obskurny ale podobno wg nic personel super miły i kompetentny. Także podniosły mnie na duchu, po za tym 3 st referencyjności wiec świetnie radzą sobie z wczesniakami. Nie ma parcia na wszystko np nie chcesz karmić piersią to masz butelkę i po sprawie. Oni tam naprawdę nastawieni są na ratowanie dzieci a nie na uprzykrzanie zycia ich mamą. Najgorsze jest to że jak rano masz transfuzje to do wieczora nic się nie je i nie pije tylko trzeba ładnie odleżeć w wyrku a rana kopa do domu. Dziwne bo z córką po transfuzjach latałam po szpitalu, no ale może wszędzie inne zwyczaje. PO za tym dziewczyny powiedziały że na oddziale to 90% same konflikty więc można się podbudować że nie jest się przypadkiem , leżą z mianami po 500 i po 1000. Uff.....wszystko chyba, jeju mam m-c spokoju , nie mogę w to uwierzyć! dzięki że jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Już jestem.... 29.10.08, 20:19 Takie wiadomości to miód na serce. I swietnie, że masz taki szpital, który cię nie uwięzi. U mnie niestety wypracowali sobie inne procedury Ale w tym wszystkim najważniejsze są tak rewelacyjne wiadomośći!!! Kochana jest fenomenalnie i dalej tak być musi A swoją drogą mnie też marzy się chłopak, byłoby równo jesli chodzi o płeć. mama Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Już jestem.... 29.10.08, 21:49 ola.. rewelacyjne wiadomości bardzo sie ciesze ze z maluszkiem wyszystko dobrze.. i gratuluje chłopca fajnie że napisałaś coś o szpitalu.. ja tam byłam tylko chwilke i nic mi sie nie udało dowiedzieć.. a u nas są już wyniki badań.. i mały ma niestety rh+.. więc podróż do Warszawy mnie nieominie.. toroche sie boje jak ja tam dojade.. bo to już 36t i 4dn będzie.. mam nadzieje że nieurodze w pociągu ... jutro lece do mojej lekarki .. a w przyszłym tygodniu do poradni patologii ciązy na przepływy.. w nasepnym do warszawy... także nie ma tygodnia żebym u lekarza nie była.. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Już jestem.... 30.10.08, 09:23 do-nn szkoda że mały jest Rh+, ale to jeszcze nie koniec świata, badania są ok więc będzie dobrze. Z tymi lekarzami to nie jest tak źle, przecież nie musisz leżeć w szpitalu a to jakiś plus, co? Czego nie robimy dla naszych maluszków. Myśleże podróży pociągiem nie ma sie co bać, ja w ciąży cały czas jeździłam samochodem, napierw do pracy codziennie nawet 140 km bo mam pracę terenową - połowy 7 miesiąca, a w weekendy 150 km w jedną do Wrocławia bo robiłam studia podyplomowe. Ostatni raz we wrocławiu byłam 6 dni przed porodem. Nie mówiąc już o tym jak mnie mój m. urządział dwa razy w 9 m-cu wywiózł mnie na skróty polnymi drogami, to sobie wtedy poskakałam... Urodziłam w sumie 10 dni przed terminem, ale tak na prawde myśle ze był to jakiś tydzień wg moich wyliczeń. Ale sie rozpisałam, głowa do góry na pewno bedzie dobrze dasz radę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Już jestem.... 30.10.08, 09:10 Cześć Ola ciesze sie wszystko ok, zresztą innej myśli do siebie nie dopuszczałam. No i gratuluje synusia. Kciuki trzymałam całam godzinę, co tam praca są rzeczy ważniejsze... Fajnie że napisałaś coś o szpitalu, jakoś mnie to podbudowało. Jeszcze raz gratulacje i pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Już jestem.... 30.10.08, 11:31 Dzięki dziewczynki. No nie jest zle , dziś mam dobry humor bo ostatnio to żyłam z myślą o szpitalu w listopadzie. Dobrze że się odwlecze oby jak najdłużej. No a szpital to już inna sprawa. Kurczę zastanawia mnie jak to może tak być że szpial z 3st referencyjności z jednym z lepszych oiomów noworodkowych w w-wie i 3 profesorami o czym sami się chwalą może się mieścić w tak obskurnym budynku. Można się dobic na wejściu jak ktoś jest nastawiony na wypasione warunki. Te poradnie, rejestracja łazienki na parterze to jakaś masakra. Nie odnawiane chyba od 100 lat na szczęście podobno co piętro to lepiej. Patologia już w ,,lepszym,,stanie a położnictwo na górze po generalnym remoncie więc tam już jest hepi. Właściwie to one nie marudziły bardziej ja , powiedziały że personel jest świetny od salowych kończywszy na lekarzach więc reszta się nie liczy. A do szpitala trzeba mieć dosłownie wszystko od papieru toaletowego kończywszy na sztućcach. Gdzie są pieniądze z Naszych składek? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 31.10.08, 15:36 do-nn i oola72 - bardzo dobre wiadomości, cieszę się ogromnie, że małe smyki (mimo, że Rh+) ładnie i zdrowo sobie rosną w waszych brzuszkach i oby tak do końca a do-nn to już naprawdę tuż tuż Jeśli chodzi o mnie to pierwszy raz od 8 miesięcy była u ginekologa. Przypomnę, że jestem z Wrocławia i tym razem zmieniłam lekarza z Kocyłowskiego na bardzo znanego Jarosza, chciałam mieć jeszcze inną opinię. Okazało się, że na szczęście jestem okazem zdrowia i nawet widziałam pęcherzyk Graffa, który dzisiaj albo jutro ma sobie pęknąć ale nic z tego, najpierw muszę zrobić badania na miano przeciwciał (u mnie cena uzależniona od czegoś, ale nie wiem czego, oscyluje od 50 zł do 100 zł - DROGO). Z tymi wynikami dr Jarosz radził mi skonsultować się z doktorem Dębskim bądź Roszkowskim w Warszawie, bo dr Jarosz ostatni raz zetknął się z przypadkiem konfliktu serologicznego w 1994 roku, mówiąc, że teraz to jest bardzo rzadki problem, marginesowy i dlatego jedyną placówką, która jest w tym temacie to Klinika Ginekologii i Położnictwa CMKP w Warszawie. Mówił, że teraz służba zdrowia stara się zapobiegać temu problemowi (immunoglobulina- hehe, niestety nie zawsze podawana w odpowiedniej chwili) i dlatego nie ma w Polsce wielu placówek ze specjalistami z zakresy konfliktu serologicznego. On uważa, że Dębski i Roszkowski może znają jakieś nowe metody, które niwelują bądź ograniczają skutki konfliktu serologicznego, hahaha, jak wszystkie tutaj na forum dobrze wiemy, to jakieś nasze najgłębsze marzenie ale nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Także postanowiłam z wynikami miana przeciwciał powrócić do mojego lekarza Kocyłowskiego (on wie, że konflikt serologiczny uaktywnił się u mnie i nie widział w tym jakiejś wielkiej tragedii, ogromnego problemu nie do przeskoczenia, zobaczymy co on teraz na to). Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Już jestem.... 31.10.08, 18:49 Byłam dzis kobitki kochane u Wielgosia na mojej co miesięcznej wizycie ( ale czas leci) wszystko super i dobrze. POwiedział mi że moje przepływy są bardzo dobre aż za dobre jak na drugą ciąze konfliktową. Wiecie co on mi jeszcze powiedział? że nie chce mi robić wielkich nadziei ale te przepływy + miano moich przeciwciał w tak już zaawansowanej ciaży mogą świadczyć ...uwaga ....że dziecko może być rh-! Myślałam że z fotela spadnę, sam już nie wie o co chodzi, powiedział że szkoda że to badanie w instytucie hematologi na rh malucha mam dopiero ok 20 listopada bo on już by chciał znać wynik bo nie wie co tu jest grane? no i zapisał na wizytę 1 grudnia...no więc ja do niego mówię że może już będę w szpitalu bo 26 cz7 mam przepływy , a on do mnie że nie będę! żebym się nie martwiła. Dziewczyny po prostu mam takiego powera jak od niego wychodzę że szok, to jedyny gin który mnie nie dołuje, ubóstwiam go! Obojętne co się wydarzy dzięki niemu połowę tej ciązy dane mi było przeżyć z super lekarzem na którego zawsze mogę liczyć i który tak bardzo mnie wspiera. W połowie listopada mam zaległe usg połówkowe pomimo tego usg przepływowego on też chce podejrzeć malucha, także niezmiennie proszę o kciuki. basiuczek- moją pierwszą ciąże od momentu pojawienia się przeciwciał w 28 tc prowadził mi Dębski a Roszkowski robił kordocenteze i transfuzje. Pomimo tego że uratowali moją córkę i jest zdrowym dzieckiem wspominam ich jako najgorszy koszmar. Jeden ,,lepszy,,od drugiego, dla nich byłam tylko kolejnym przypadkiem , brzuchem wiem też że gdyby tylko oni znali się w Polsce na konfliktach to nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na drugie dziecko. Za dużo nerw mnie to kosztowało. Zresztą o Roszkowskim były już wątki na forum. Ja osobiście polecam szpital i lekarzy ze starynkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Już jestem.... 01.11.08, 15:55 Cześć dziewczyny.Dziś miałam chwilę czasu i z biciem serca czytam same dobre wiadimości. Cieszę się Olu, że jest wszystko super. Gratuluje informacji o synku i dalej trzymam kciuki. Wszystko będzie ok. Myślę, że twoje dzieciątko ma grupe krwi RH- (Tak jak piszesz) , albo te dziesięć lat różnicy pomiędzy ciążami takie efekty przynosi. Basiu, ja ostatnio robiłam badania na przeciwciała. Jeżeli masz skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu są one bezpłatne. Natomiast za określenie tylko czy on są czy nie w mojej miejscowości płaci się 40zł. Jeżeli natomiast przeciwciała wyjdą , to określają dokładnie twoją grupę krwi (fenotyp), wysokość przeciwciał ich swoistość i jaką krew przetaczać w razie potrzeby dziecku i za to chcieli 150zł, w związku z tym, iż ja mam oznaczoną grupę krwi bardzo dokładnie i przyniosłam taką informacją zapisaną na karcie szpitalnej zapaciłam 80zł (za określenie przeciwciał i ich miama i swoistości). Uważam że drogo. Ps. Zadzwoniłam do NFZ aby ustalić który szpital na terenie dolnegośląska dokonuje transfuzji wewnątrzmacicznych lub gdzie jest najbliżej, nikt nie wie. Odesłano minie po tą informację na patologię ciąży na Dyrekcyjnej. Najpierw rozmawiałam z pielęgniarkami, powiedziały że u nich takich zabiegów się nie przeprowadza, ale podały telefon chyba do ordynator, on natomiast stwierdził iż ich szpital skecjalizuje się w konflikcie serologicznym i od lat przeprowadzając transfuzje wewnątrzmaciczne. Ciekawe???!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Już jestem.... 02.11.08, 19:22 Cześć dziewczyny bardzo sie cieszę z tak dobrych wiadomosci i równiez gratuluje synusia Olu , mnie tez to wszystko podbudowało i opinia o Wielgosiu i o szpitalu pomijając ten wątek o tym, ze nie ma sztućców i papieru.Badań na obecnośc przeciwciał nie ma co robić gdy się nie jest w ciązy, bo to nic nie da. Dopiero w I trymestrze ciąży.widzę że jednak w leczeniu konfliktu najlepsza jest Warszawa i zestaw Panów Bartkowiak i Wielgoś zresztą ja na pewno będę się ich trzymała mimo, ze jestem z Rzeszowa i mam kawałek do Warszawy.z tego co tu wyczytałam , do dopiero trzeba by było koło 5-6 miesiąca jeździć i to czasem 2 razy w miesiącu osobno na przepływy i osobno na wizytę no i jeszcze na pobranie krwi na obecność przeciwciał . Och zobaczymy planuje ciąże na przyszły rok więc mam jeszcze troche czasu żeby się zdystansować do tego problemu, chociaz nie wiem czy sie da. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Już jestem.... 02.11.08, 19:57 ola>> ciesze sie z dobrych wieści...i trzymam kciuki za rh- u maluszka... u mnie też mieli podejrzenie że może być rh- ale niestety jest + chyba wam jeszcze nie pisałam że mam wyznaczony termin porodu... narazie przez moją lekarke.. na 24.11 będzie to cc... z tym że będzie to inny szpital niż myślałam.. ale ma on 3st referencyjności..oddział intensywnej opieki neonatologicznej... mogą sie już zajmowac wczesniaczkami od 800g.. a lekarze podobno ci sami co na klinice pracuja... powiedzcie mi prosze jak to wszystko wygląda po porodzi... maluszek sie rodzi i co dalej...??? robią drazu morfologie żeby sprawdzić czy potrzebna transfuzja?? tolka jak to wygląda bo ty pewnie wiesz.. o i chubus też wie.. podpowiedzcie czego sie spodziewć... moja lekarka pociesza że transfuzja to nic nadzwyczajnego u takiego urodzonego maluszka.. i żeby sie bardzo nie martwić... iwonka>> no to fajnie z tym szpitalem.. cikawe jaka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 03.11.08, 10:22 iwonka - jeśli chodzi o szpital na Dyrekcyjnej to faktycznie jest znany z tego, że zajmuje się przypadkami konfliktu serologicznego we Wrocławiu (ostatnio powiedział mi o tym dr Jarosz na wizycie). Jednakże, najprawdopodobniej konflikt serologiczny zawdzięczam właśnie tej placówce, bo nie podali mi przy zabiegu łyżeczkowania immunoglobuliny. Poza tym to obecnie ten szpital jest w opłakanej sytuacji finansowej (parę dni temu zdawali w TV relację z warunków jakie tam panują na patologii i na porodówce - koszmar!!!- do IV 2008 mieli się przenieść na Borowską ale do dzisiaj nic z tego, szpital się wali). Czy są tutaj jakieś dziewczyny, które rodziły z konfliktem we Wrocławiu??? W którym szpitalu we Wrocławiu mają najlepszy oddział noworodkowy??? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Już jestem.... 03.11.08, 13:04 Najmłodszą pocc zaraz zabrali, pokazali mi tylko (i mężowi, bo był przy cc), była wydolna oddechowo, więc zrobili jej podstawowe badania (skala apgar), potem na oddział i natychmiast morfologia i poziom bilirubiny. I naswietlania. Ponieważ morfologia jak na konflikt była niezła, bilirubina około 18 to naświetlali non stop. Nie zdecydowali o transfuzji tylko czekali. W 2 drugiej dobie zaczęto mi ją przynosić na karmienie, potem sama juz u niej siedziałam. Bilirubina wzrosła w krytycznym momencie do 28, ale szybko zaczęła spadać. Po 6 dobach naświetlania dostałam ją na salę, bilirubina była 12, po 7 dniach mała była gotowa do wypisu. Niestety ja miałam komplikacje po cc, ale i tak wyszłyśmy w 9 dobie W sumie było nieżle. Po doświadczeniach ze średnim synem to wszystko było pestką. Będzie dobrze. Powodzenia mama Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Już jestem.... 03.11.08, 13:06 A sama transfuzja, nic przyjemnego, ale też żadna tragedia. Mój syn miał kilka i dzięki nim przeżył. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 03.11.08, 17:43 Cześć dziewczyny Dzisiaj odebrałam wyniki na miano przeciwciał (nie jestem jeszcze w ciąży) i proszę Was o dookreślenie opisu badań: "Miana przeciwciał nie oznaczono, ponieważ są nieaktywne w PTA, w którym wykonuje się miano". Jednocześnie, po raz trzeci, stwierdzono obecne alloprzeciwciała z układu Rh o swoistości anty -D + E. Co to oznacza, jeśli mam przeciwciała ale nie są aktywne? Jakoś dziwnie to sformułowali ... Proszę o podpowiedź, z góry dziękuję!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Już jestem.... 03.11.08, 19:20 Cześć dziewczyny. Basiu przykro mi , ale nie wiem co to za dziwny zapis z tymi przeciwciałami.Podejrzewam, że w związku z tym, że nie jesteś w ciąży, może są nieaktywne (nie wiem). Mi oznaczono przy ostatnim badaniu, iż miano przeciwciał wynosi 1:16 (D), ale tyle też miałam najwięcej jak byłam w ciązy. Jeśli chodzi o szpitale we Wrocławiu to ten z Dyrekcyjnej jako jedyny chyba zajmuje się konfliktem serologicznym i tam przeważnie kobiety z dolnegośląska rodzą. Jednak masz racię trzeba z tamtąd uciekać, tylko powstaje problem gdzie? Myślę, że tak jak pisze Beata chyba najlepiej do Warszawy, ale strasznie daleko. Do dd-nn -jak urodziłam córkę (godz. 18,00)pokazali mi ją i od razu zabrali na badania (dostała 10 punktów) ,po godzinie przyszedł do mnie lekarz pediatra i poprosił o podpisanie zgody na transfuzje.Zabrali córkę na blok operacyjny i w nocy przeprowadzili pierwszą transfuzji, potem była całą dobę naświetlana w związku z wysokim pozionen bilurubiny. Następnego dnia była powtórka druga transfuzja, naświetlanie. Córkę przywieziono mi do karmienia po 48 godzinach, jednak większość czasu była naświetlana w związku z żółtaczką - przez 7 dni. Wypisali nas po 10 dniach do domu, gdyż po transfuzjah podano jej osłonowo antybiotyk. Potem były kontrole u pediatry w ośrodku zdrowia, badania krwi czy nie ma anemii.Wszystko było ok. Który to będzie u Ciebie tydzień 24.11 ? Rodzisz w Krakowie? Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Już jestem.... 03.11.08, 20:25 buziaczek... ja też nie wiem o co chodzi z tymi przeciwciałami... ale zadzwoń sobie jutro do instytutu hemopatologi i tam ci panie napewno wyjaśnią wszystko.. panie bardzo miłe i zawsze pomogą.. tolka... też bym chciała żeby u małego obyło sie bez transfuzji.. iwonka... to będzie już 38 tc i 2 dzień.... jak narazie to mam sie zapisać właśnie w Krakowie.. ale jeszcze wszystko sie okaże po wizycie u Barkowiaka... dzisiaj kolejne wyniki przeciwciał... i jak zwykle nie moze być normalnie... tym razem miano 64 ??!! ostatnio 128 .. sprawdzone w warszawie... Panie z RCKiK twierdzą że sie nie zmienieło i że to ten sam poziom... my oczywiście sie przejmujemy czy czasem nie spadło dlatego że przeciwciała sie niedostały do maluszka.... jutro ide na przepływy.zoczaczymy co tym razem mi wyjdzie... może trafie na innych lekrzy.. no nic zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 03.11.08, 21:29 Odnośnie jeszcze swoich wyników badań na miano przeciwciał, przeczytałam na internecie coś takiego: "Podstawowym wskazaniem do wykonania diagnostyki wewnątrzmacicznej jest stwierdzenie miana przeciwciał anty Rh> 1/16 w pośrednim teście antyglobulinowym (PTA) lub powyżej 1/64 w teście papainowym." Oznacza to chyba, w kontekście moich wyników, że nie oznaczono mi miana w tym rodzaju testu, bo przeciwciała nie są na tyle aktywne, bo jest ich na tyle mało, że badanie ich nie wykrywa. Sama nie wiem, chyba będę musiał koniecznie zadzwonić do hemopatologii, może jeszcze któraś z Was coś dopowie ... Robiłyście test PTA (kiedyś chyba j.ostopinka wspominała o tym rodzaju badania)??? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Już jestem.... 03.11.08, 21:57 Cześć Basiu ja właśnie miałam po porodzie robione to badanie i w kwietniu sama je sobie zrobiłam i znowu wyszło pozytywne czyli przeciwciała były. Natomiast jak zrobiłam sobie badanie w RCKiK w Łodzi wyszło, że nie mam i zdębiałam. To co znalazłaś odnosi się moim zdaniem raczej do wskazań dalszej diagnostyki jeżeli stwierdzi sie takie miana, ale dokładnie nie wiem, tak mi sie wydaje, bo ja też już to gdzieś czytałam. A jesli chodzi o wynik twoich badań to wydaje mi się że może chodzić o rodzaj przeciwciał, ponieważ mają one pewne klasy. przeciwciała o których mówimy mogą być klasy Ig G i Ig M. Zaraz po porodzie tworzą sie najpierw przeciewciała klasy Ig M - które powodują to że organizm zapamiętuje intruza i przechowywana jest w organizmie mała ich ilość na przyszłość, dopiero w następnej ciąży następuje aktywacja konfliktu (zazwyczaj chociaż mamy tu przypadki że nastapiło to w trakcie jednej ciąży), powoduje to powstanie przeciwciał klasy Ig G które przenikają przez łożysko. Myśle że u ciebie w organizmie zresztą u mnie też są na razie tylko przeciwciała klasy Ig M i dlatego nie możemy zbadać sobie ich miana, ponieważ testy na określenie miana opierają sie na wykryciu przeciwciał klasy Ig G a nie M. Ale to tylko moja teoria nie do końca jestem jej pewna. Najlepiej zadzwoń rzeczywiści jeszcze do instytutu hematologii tak jak dziewczyny radzą, może miłe Panie man rozjaśnią w główkach jeszcze bardziej . Do-nn ciesze się miano u ciebie jest w miare na stałym poziomie trzymam jutro za ciebie kciuki wszytko będzie ok, no i czas już sie zbliża... Ja jestem dobrej mysli pozdrawiam i czekam na wieści od was dziewczyny. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 04.11.08, 08:37 Dziękuję za wyjaśnienia! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Już jestem.... 03.11.08, 21:40 do-nn- kurczę faktycznie zagadka z tymi Twoimi przeciwciałami, a robiłaś w tym samym laboratorium? jesteś już tak bliska końca , wierzę że Twój maluszek nie będzie miał transfuzji i będzie zdrów jak ryba. U mnie nie było tak różowo , pierwsza ciąża przeciwciała w 28 tc od razu miana po 32 i wyższe. A w szpitalu nikt się mnie po porodzie nie pytał o zgodę , urodziłam, zabrali małą i od razu transfuzje dwie uzupełniajace i w drugiej dobie jedna wymienna. Po 12 dn wyszłyśmy ze szpitala . PO dwóch,trzech tyg mała zrobiła się żółta jak cytryna i biegiem do szpitala znów morfologia do dupy i dawali krew po dwóch tygodniach powtórka. Generalnie ,,bujaliśmy,,się z konfliktem jeszcze jakiś m-c dwa po porodzie.Kontrole krwi po dwa razy w tygodniu w poradni przyszpitalnej. Na szczęście pobyty w szpitalach były dwudniowe , podawanie krwi trwałąo pół godziny a reszta to leżenie i czekanie czy morfologia skoczy do góry. W tej ciązy nie liczę na cud. Cuda nie zdarzają się dwa razy. Cud bo pierwsza ciąża z przeciwciałąmi i cud że w drugiej nie będzie konfliktu. Sceptycznie podchodzę do słów Wielgosia , może to Pan Bóg czuwa nad nami i daje mi znaki że pomimo wszystko teraz też będzie dobrze? trzymam się tej myśli bo inaczej bym zwariowała..... Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 03.11.08, 21:54 Wyczytałam jeszcze, że skrót PTA oznacza - pośredni test antyglobulinowy Coombsa (taki test miałam robiony w 20 tc). A teraz, nie będąc w ciąży mówią mi, że miana przeciwciał nie oznaczono, bo są nieaktywne w teście PTA - czyli tak sobie wnioskuję: jest ich za mało w surowicy, żeby można je było określić w danej skali ... "Oznaczanie miana matczynych osoczowych przeciwciał może być przeprowadzane różnymi technikami. Miano przeciwciał z klasy IgM określa się za pomocą testu aglutynacji erytrocytów w roztworze soli fizjologicznej. Immunoglobuliny te są zbyt duże, aby mogły przechodzić przez barierę łożyskową. Roztworem sprzyjającym aglutynacji krwinek czerwonych przez małe cząsteczki immunoglobulin IgG jest, bardziej lepki od roztworu soli fizjologicznej, roztwór albumin. Nie eliminuje się jednak w ten sposób wpływu na aglutynację przeciwciał IgM. Najbardziej czułym i optymalnym badaniem miana przeciwciał w praktyce klinicznej okazał się pośredni test antyglobulinowy Coombsa. Użyteczność pomiaru miana uzależniona jest od wywiadu położniczego. Gdy u ciężarnej nigdy w przeszłości nie doszło do rozwinięcia się choroby hemolitycznej płodu (wywołanej niezgodnością w zakresie układu Rh), innej niż hyperbilirubinemia leczona fototerapią, pierwszym krokiem w diagnostyce jest ocena miana przeciwciał w surowicy krwi matki. Badanie to powinno być przeprowadzone w 20. tygodniu ciąży i powtarzane mniej więcej co 4 tygodnie. Gdy miano jest Ł 1: 8, nawet jeśli występują przeciwciała anty-D lub inne mogące powodować ciężką erytroblastrozę płodową, nie potrzebna jest żadna interwencja. Jeśli miano jest ł 1: 16 oznaczane w roztworze albumin lub ł 1: 32 w pośrednim teście antyglobulinowym Coombsa, należy rozważyć pobranie próbki płynu owodniowego lub próbki krwi z żyły pępowinowej (kordocenteza)." Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Już jestem.... 03.11.08, 22:26 Widze Basiu, że znalazłaś coś nowego. Wynika z tego, że PTA wykrywa zarówno immunoglobuliny klasy G jak i M, dlatego jeśli mamy tylko Ig M to są one jakby nieaktywne, są tylko przechowywane w pamięci immunologicznej. Może dlatego PTA wychodzi nam dodatnie a nie można oznaczyć miana?? co ty na to?? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 04.11.08, 08:34 Może i masz racje Asiu ale jeśli mam tylko Ig M, to one tez mają w surowicy jakiś swój poziom i same w sobie mają negatywny wpływ na dziecko w trakcie ciąży, tak czy nie? Postaram się jeszcze w tym tygodniu pójść z tymi wynikami do mojego lekarza i zobaczymy, co on powie ... Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Już jestem.... 04.11.08, 09:23 Basiu jeśli kolejny raz będziemy w ciąży i maluszek będzie Rh+ to dojdzie do wtórnej immunizacji i nasze organizmy zaczną wywtwarzać przeciwciała klasy Ig G, które są mniejsze i przenikają przez łożyszko i niszczą czerwone krwinki dziecka. Przeciwciała klasy Ig M nie są w stanie przedostać się przez łożysko, bo są za duże więc nie zrobią dziecku krzywdy. Wydaje mi sie, że problem ze zbadaniem miana przeciwciał Ig M może wynikać z tego że badania laboratorynje przystosowane są do badania przeciwciał klasy Ig G a nie M, ale to znowu tylko moja teroia. Też jestem ciekawa co na to powie Twój lekarz, ewentualnie zadzwoń do Instytutu Hematologii tam Panie są napewno mądrzejsze bo sie w tym specjalizują. Pozdrawiam i czekam na wieści Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Już jestem.... 04.11.08, 10:42 Dzięki Asia, teraz już sobie wszystko zakonotowałam, ugruntowałam wiedzę, i z tego wszystkiego wnioskuję, że mogę startować z zachodzeniem w ciążę, bo przeciwciała klasy Ig M istnieją ale i tak nie przedostaną się do łożyska więc nie zaszkodzą dziecku (bez względu na ich miano w surowicy krwi), dopiero w trakcie ciąży tak naprawdę jest sens obserwacji miana przeciwciał klasy Ig G, które szkodzą dziecku. Jak się jeszcze czegoś dowiem, to dam znać Ciepło pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Już jestem.... 03.11.08, 22:05 u nas transfuzja była w 17 dobie życia i to bardziej przez obawy lekarzy niż potrzebę ale o tym dowiedziałam sie później od naszej hematolog. po porodzie Lisa miała robioną morfologie+bilirubinę i było wszystko ok,jazda zaczeła się w 2 dobie-blirubina ostro w górę czyli naświetlanie,kroplówka na wypłukiwanie bilirubiny,codziennie badanie poziomu bilirubiny+morfologia.ogólnie koszmar ale bardziej dla matki,której hormony po ciąży wariują.w 8 dobie życia wypuscili nas (bilirubina 17,morfologia w normie) w 11 z powrotem szpital- bilirubina 23,morfologia w dół ale jeszcze ok.potem znowu kroplówki,naświetlanie badanie-c\teraz co 2 dni bo bali się ,że mała sie bardzo zanemizuje.w 16 dobie zycia decyzja o transfujzji- bilirubina skacze 22-17-22 i tak w kółka,hemogobina w okolicach 9,5.ogólnie transfuzje robi się przy hemoglobinie 8-7,5 ale nam zrobili wczesniej bo bilirubina itp,id.probowałam walczyć o erytropoetynę ale tam nie było na to szans,teksty ze to nie pomoze na bilirubinę i stało się jak sie stało.sama transfuzja to taka troche inne kroplówka-krew z pompy,Lisa w łóżeczku,mogłam ją nawet karmić w trakcie transfuzji.a potem wszystkie wskaźniki w górę i bylo super.w 21 dobie zycia do domku i teraz raz na miesiac badania krwi,ale już jest dobrze. głowa do góry,wierzę że uda Ci sie bez transfuzji.mocno trzymam kciuki!!!!!!! pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus do dd-nn ppziom przeciwciał.......... 03.11.08, 22:07 jedno rozcienczenie czyli ze 128 na 64 bądź na odwrót to są granice błedu.i wtedy nie ma sie czym przejmować.gdyby spadło do 32 albo zwrosło do 512 wtedy jest problem Odpowiedz Link Zgłoś
ac191 odpowiedzcie prosze 04.11.08, 18:37 Cześć diewczyny, mam pytanie, jeśli po pierwszym porodzie nie podano mi zastzyku ponieważ były już przeciwciała w moim organizmie to czy na pewno w drugiej ciązy beda problemy, tzn jesli dzidzius odziedziczy krew po ojcu to czy napewno dojdzie do powikłań? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: odpowiedzcie prosze 04.11.08, 19:13 Witaj Jesteś w takiej samej sytuacji jak ja: przy pierwszej ciąży nie podano mi immunoglobuliny, przeciwciała się pojawiły, a teraz chcę zajść w ciążę i raczej na 100% przy dziecku Rh + będą powikłania mniejsze bądź większe ale każdy przypadek jest w zasadzie indywidualny. Proponuję poczytać kilka dobrych postów wstecz a bardzo dużo się tutaj dowiesz o tym problemie. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odpowiedzcie prosze 04.11.08, 20:51 Cześć ac191 mnie też po pierwszym porodzie nie podano immunoglobuliny i tak jak Basia napisała może być różnie, jeśli znajdziesz sie pod opieką dobrych specjalistów to na pewno wszystko będzie ok. Wątek ten na pewno dostarczy Ci sporo informacji o konflikcie. Napisz skąd jesteś i pytaj jeśli masz jakieś wątpliwości postaramy sie Ci pomóc. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: odpowiedzcie prosze 04.11.08, 21:17 hej ja dzisiaj po przepływach... troche mi wzrosł ostatnio 1,13 teraz 1,3... jutro jade sie umówić na cc.. chociaż jeszcze śzpitala nie jestem pewna..zobaczymy może na miejscu sie przekonam... mały wygląda narazie dobrze waży 3 kg... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odpowiedzcie prosze 04.11.08, 21:20 Ciesze sie że wszystko wporządku no a mały wcale chyba nie będzie taki mały. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ac191 Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 04.11.08, 23:21 Cześć dziewczyny, Przeczytałam wszystkie wasze posty z wypiekami na twarzy. Dzięki za wszystkie wyczerpujące informacje, wszędzie tylko ogólniki a u was super. Trzymam mocno za was kciuki i za dziewczyny w ciąży, za starające się, wahajace się i posiadające już "konfliktowe" potomstwo. Ja od 6 miesięcy staram się o drugie dziecko, na razie bez skutku.Nie wiem, czy konflikt może mieć na to wpływ? Na razie planuje zbadać fenotyp i udać się do jakiegoś specjalisty, jestem z Nysy, woj.opolskie, ale do Wrocławia też mam blisko. Czy możecie kogoś polecić? Dziś zaczełam się wahać. Może nie ryzykować i pozostać przy 1 dziecku? Czy macie jakieś materiły o tym ile % dzieci wychodzi z tego be uszczrbku na zdrowiu, nawet jeśli były konieczne transfuzje, naswietlania i co tam jeszcze? Ile % ciąż nie kończy się pomyślnie? Wiecie coś na ten temat? Pozdrawiam i trzmam za was kciuki! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 09:26 cześć Aniu jeśli dobrze sie wczytałaś to wszystkie tu obecne dziewczyny które przyżywały swoją historię z konfliktem potwierdza że wszystko było ok i wyszstkie dzieci są zdrowiutkie. Wyjątkiem jest wpis jednej dziewczyny której dwójka dzieci nie żyje, ale z tego co napisał nie byłą pod fachową opieką jej lekarz kompletnie sie na tym nie znał, teraz jest w kolejnej ciąży ale niestety wiecej nic nie napisała. Spośród naszego grona Basia i Iwonka są z Wrocławia. Myśle że jeśli chcesz mieć dziecko to warto zaryzykować, ja przynajmniej tak zrobię i penie Basia i Beata też bo jesteśmy w podobenj sytacji. Najważniejsze to chyba dobrze sie do tego przygotować i zdac sie na opiekę fachowców. Dziewczyny dużo pisały o Wielgosiu i Bartkowiaku oni są prawie jak cudotwórcy wsztystko się z nimi udaje. Badź dobrej myśli, zrób sobie i mężowi fenotyp, zbadaj miano przeciwciał i zrób ich identyfikację jeśli jeszcze nie robiłaś. Napisz w jakim wieku masz już dzieciątko i nie bój sie następnego wszystko będzie ok. Pozdrawiam i głowa do góry Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 09:49 Ja z Chorzowa, ciążę prowadziłam w Katowicach, ale ośrodek specjalizujący się w konflikcie, w operacjach dzieci w łonie matki to Bytom (nie tylko Warszawa). Tam na oddziale zawsze jest kilka mam z konfliktem Konkretnie to szpital Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Bytomiu przy ul. Batorego. A my już zaczęlismy starania, zawsze udaje się przy pierwszym podejściu Cóż przede mną 3 ciąża z konfliktem ...... Mama Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 10:16 wow Tolka trzymam kciuki za staranka no i oby konflikt był minimalny a najlepiej zeby go w ogóle nie było. ac- dziewczyny już właściwe wszystko napisały ja mogę od siebie dorzucić jeszcze że spośród nich wszystkich miałam chyba dziecko w najgorszym stanie bo zaliczyłam od 28tc 4 transfuzje wewnątrzmaciczne + mała trzy po urodzeniu. Do tego dodatkowo poród-trauma (mała po prostu miała taką anemię że nie miała siły sie rodzić) zakończony vacum a w efekcie niedotlenieniem i 6 pkt. Szczerze mówiąc dobił Nas sam poród bardziej niz cały ten konflikt do kupy wzięty. No ale wyszłyśmy na prostą , córka jest okazem zdrowia. Także głowa do góry. Wiesz ja mam taka teorię że jak komuś jest pisane życie to żaden konflikt w tym nie przeszkodzi a jak nie to i najnormalniejsza ciąża może zakończyć się tragicznie. Podstawa to dobry lekarz który nie spanikuje i nie będzie zwlekał z leczeniem dzieciaczka. TEraz jestem w 21tc (drugiej konfliktowej) wszystko przede mną i nikt nie wie jak to sie potoczy. Mam cicha nadzieję że uratują mi to dziecko i będę drugi raz cieszyć się macierzyństwem choć boję sie jak cholera. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 12:22 No właśnie zapomniałam, ze w Katowicach jest też wspaniały ośrodek leczenia konfliktu do którego Aniu będziesz miała rzut beretem w porównaniu z Warszawą. Ola napisała chyba dobre słowa na otuchę, grunt to powytywne myślenie. Tolka no to jeszcze raz gratuluje odwagi i oby starania przyniosły efekt za pierwszym razem jak zawsze. Trzymam kciuki. Mam nadzieje że pochwalisz się nam efektem. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 14:20 Gratuluję samozaparcia i mocno trzymam kciuki - musi się udać! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 14:20 Oczywiście gratulacje w stronę Tolki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 21:07 Tolu, krzymam mocno kciuki za Was i gratuluje odwagi. Aniu Wrocławia nie polecam do leczenia konfliktu, myślę że lepsze są Katowice lub Warszawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Czaytam wasze posty z wypiekami na twarzy! 05.11.08, 22:49 Witam Was wszystkie gorąco Dziekuje Wam bardzo mocno za słowa wsparcia, które były i są dla mnie niesamowicie wazne - zważywszy na wasze doświadczenie i przeżycia. Nie odzywałam się od tygodnia bo miałam komputer w naprawie i przez to ograniczony dostęp do netu. Tak jak pisalam we wtorek tydzien temu w 31 tc bylam ponownie na wizycie kontrolnej w szpitalu. Ponownie zrobili mi szczegółowe badania m.in. pod kątem konfliktu serologicznego. Bardzo sie stresowalam bo nie wiedziałam czego moge sie ostatecznie spodziewać. Na szczescie okazało się, że córeczka rośnie jak najbardziej prawidłowo, przepływy wyszły rewelacyjnie i okazało się, że przeciwciała anty D+C wcale nie urosły i są cały czas na poziomie 1:1. Jestem PRZESZCZĘSLIWA Pierwszy raz uwierzyłam, że może do konca ciązy juz nic strasznego sie nie wydarzy i nasza kruszynka nie będzie miała żadnych komplikacji. Teraz mam już jezdzic na kontrole co 2 tygodnie. Dziewczyny Szpital Akademii Medycznej w Poznaniu tez specjalizuje sie w konflikcie serologicznym. N a oddziale było duzo dziewczyn z konfliktem z całej Polski i wszyskie chwaliły sobie profesjonalną opiekę w tym zakresie. Z tego co wiem jest tam grono lekarzy, który są jedymi z najlepszych specjalistów od konfliktu na skalę Polski a wiec nie tylko Warszawa, Katowice...Dziewczynki trzymam za Nas wszystkie mocno kciuki i głęboko wierze, że każdej z Nas uda się urodzić zdrowe dzieciaczki a wiedza i zdobyte juz doświadczenia pomoga przezwyciężyc najtrudniejsze chwile. Jestem pewna, że ciąża przy odpowiednim monitorowaniu konfliktu i właściwym leczeniu nie stanowi wiekszego zagrożenia niz inna ciąża, która momo prawidłowego przebiegu równiez w każdym momencie może się różnie skończyć. Będąc w szpitalu nasłuchałam sie tylu różnych przerażajacych historii, że konflikt serologiczny wydawał się czymś całkowicie zwyczajnym a dzieki naszej czujności "fundowanej" przez nas i lekarzy od poczatku ciązy i włąsciwe leczenie pozwala całkowicie wyeliminowac jego skutki uboczne. Dlatego pamietajcie, że warto ryzykować i sie nie poddawać w staraniach o nasze kruszynki a wszystko będzie dobrze Cudownej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Konflikt serologiczny 05.11.08, 22:50 Witam Was wszystkie gorąco Dziekuje Wam bardzo mocno za słowa wsparcia, które były i są dla mnie niesamowicie wazne - zważywszy na wasze doświadczenie i przeżycia. Nie odzywałam się od tygodnia bo miałam komputer w naprawie i przez to ograniczony dostęp do netu. Tak jak pisalam we wtorek tydzien temu w 31 tc bylam ponownie na wizycie kontrolnej w szpitalu. Ponownie zrobili mi szczegółowe badania m.in. pod kątem konfliktu serologicznego. Bardzo sie stresowalam bo nie wiedziałam czego moge sie ostatecznie spodziewać. Na szczescie okazało się, że córeczka rośnie jak najbardziej prawidłowo, przepływy wyszły rewelacyjnie i okazało się, że przeciwciała anty D+C wcale nie urosły i są cały czas na poziomie 1:1. Jestem PRZESZCZĘSLIWA Pierwszy raz uwierzyłam, że może do konca ciązy juz nic strasznego sie nie wydarzy i nasza kruszynka nie będzie miała żadnych komplikacji. Teraz mam już jezdzic na kontrole co 2 tygodnie. Dziewczyny Szpital Akademii Medycznej w Poznaniu tez specjalizuje sie w konflikcie serologicznym. N a oddziale było duzo dziewczyn z konfliktem z całej Polski i wszyskie chwaliły sobie profesjonalną opiekę w tym zakresie. Z tego co wiem jest tam grono lekarzy, który są jedymi z najlepszych specjalistów od konfliktu na skalę Polski a wiec nie tylko Warszawa, Katowice...Dziewczynki trzymam za Nas wszystkie mocno kciuki i głęboko wierze, że każdej z Nas uda się urodzić zdrowe dzieciaczki a wiedza i zdobyte juz doświadczenia pomoga przezwyciężyc najtrudniejsze chwile. Jestem pewna, że ciąża przy odpowiednim monitorowaniu konfliktu i właściwym leczeniu nie stanowi wiekszego zagrożenia niz inna ciąża, która momo prawidłowego przebiegu równiez w każdym momencie może się różnie skończyć. Będąc w szpitalu nasłuchałam sie tylu różnych przerażajacych historii, że konflikt serologiczny wydawał się czymś całkowicie zwyczajnym a dzieki naszej czujności "fundowanej" przez nas i lekarzy od poczatku ciązy i włąsciwe leczenie pozwala całkowicie wyeliminowac jego skutki uboczne. Dlatego pamietajcie, że warto ryzykować i sie nie poddawać w staraniach o nasze kruszynki a wszystko będzie dobrze Cudownej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Konflikt serologiczny 06.11.08, 08:49 Witajcie dziewczynki, ja tez jestem z Wami chociaz nie zawsze mam czas dokonać wpisu na forum, maje dziecko ca ły czas choruje a jest to juz drugi rok przedszkola i tak sie bujam od pediatry do pulmonologa , od pulmonologa do laryngologa i znowu do pediatry, mozna sie wściec , na kaszel albo antybiotyk albo sterydy, rewelacja. bardzo sie cieszę ze u naszych ciężarnych koleżanek jest wszystko dobrze bo to i nam sie udziela tzn, dziewczynom które bedą ciąże planowały w najblizszym czasie. ja chciałabym w przyszłym roku o tej porze zaplanować, tak zeby poród wyszedł na wakacjach bo mój przedszkolak powinien byc wtedy zdrowy a i mąż będzie miał więcej czasu zeby ewentualnie ze ną jeździć. Tola bardzo Cię podziwiam że chcesz mieć 4 dziecko, ja czasami wymiękam (mam na mysli te choroby) z jednym dzieckiem i nie wiem może sie przy drugim wyluzuje albo i nie.życzę żeby Ci sie udało .Pozdrawiam i cały czas trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 10:27 hej a my sie jednak nie zdecydujemy na poród w Krakowie... dzwoniłam jeszcze wczoraj do instytutu.. i pogadałam sobie.. i wybierzemy jednak Warszawe.. w środe jedziemy na przepływy.. biore ze sobą torbe z rzeczami i nie dam sie wygonić ... chubus a w jakim szpitalu ty rodziłaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
ac191 Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 14:21 Cześć to znowu ja. Umówiłam sie dziś z lekarzem ale dopiero na 24 listopada. W krótkiej rozmowie uspokoił mnie i nakazał kontynuować starania o dzieciaczka. Ale mam wiele pytań, więc jeśli macie chwilke czasu i ochoty mi pomóc to wszystko ogarnąc to będę wdzięczna. Jeśli dobrze rozumiem to są 3 warianty jeśli dziecko dziedziczy krew po ojcu: 1) przeciwciała są "leniwe" i nie ma zagrożenia 2) poziom przeciwciał rośnie, ale badania w tym przepływy są ok więc nie trzeba podejmować żadnych kroków 3) poziom przeciwciał rośnie, badania wychodzą złe i trzeba przeprowadzić tansfuzje jeszcze w ciązy i/lub po narodzinach Z waszych optymistycznych postów wnioskuje, że najgorszy scenariusz (śmierć płodu lub noworodka) występuje tylko w 3 przypadku jesli nie stosuje sie leczenia. Wiem, ze to wszystko upraszczam i każdy brzuszek i rosnący w nim dzieciaczek to indywidualna sprawa, ale tak to chyba wygląda. A słyszałście o przypadku narodzin dzieci niepełnosprawnych (tolka11- czytałm o twoim średnim dzieciaczku i ze nie wiadomo czy to przez konflikt). Czy to że zazwyczaj ciąza jest zakończona wczesniej nie ma wpływu na rozwój dziecka? Cieszę się bardzo, że u dziewczyn w ciązy z tego forum wszystko dobrze. Do-nn – skąd jesteś? Między Krakowem a Warszawą trochę km… Skąd będziesz jechać? j.ostopinka- moja córcia jest 3 miesiące starsza od twojej pociechy. Nazywa się Ola i jak patrzę na ten skarb to chcę jeszcze!!! Pzdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 15:03 U mnie przeciwciała rosły jak szalone, przepływy były ok, ale i tak lekarze zdecydowali się zakończyć ciążę 33/34Hbd. I wtedy okazało się, że przeciwciała były leniwe, bo nie wyrządziły dziecku zbyt dużych szkód. Ciąża zakończona wczesnie może mieć wpływ na rozwój dziecka. Zalezy jak wcześnie. Miłosz jest skrajny, wg mnie 28 wg lekarzy 26 tydzień ciąży. I jego niepełnosprawność wynika z wcześniactwa, urodził się zdrowy, a niepełnosprawnośc nabył później w wyniku komplikacji. Sara też jest wczesniakiem, po urodzeniu miała wadę serca (nie zdążyło się ukształtować, a ją już ze mnie wyciągnęli) i inne takie. Ale teraz w wieku prawie 2 lat jest okazem zdrowia, mutantem wręcz Ale wiecie coś w tym jest, im więcej człowiek przejdzie tym bardziej się uodparnia. Ja juz na choroby moich dzieci nie reaguję wcale, przyjeżdża przyjaciel lekarz przepisuje co trza, M. to wykupuje. A ja idę do pracy odpocząć Miłosz nie choruje wcale, ale on już w swoim zyciu przeszedł przez tyle chorób, operacji i zabiegów, że mu starczy na ho, ho. mama:Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 16:18 Cześć dziewczyny. Do dd-nn może uda Ci się z tej Warszawy wrócić już z synkiem. Trzymam za Was kciuki. Ja 3 lata temu byłam we Wrocławiu u prof. Zimmera z myślą o podjęciu świadomej decyzju o następnej ciąży. Pan profesor tak mi przedstawił sytuację, że byłam naprawdę ciężko przestraszona i wszystkiego mi się odechciało.(poronienia, problemy z wcześniakami itp.). Przedstawił negatywne skutki konfliktu. Teraz podchodzę do tego inaczej, myślę , że Pan prof. chciał mi powiedzieć,że może zdażyć się wszystko i nie można liczyć zbytnio na cud i to my poniesiemy konsekwencje tej decyzji. Decyzja o dziecku z takiej ciąży należy do nas,więc możemy być bardzo szczęśliwi lub mieć problemy. Dlatego podejście (jakie opisuje Ola) prof. Wielgosia do tego problemu i pacjentek bardzo mi się podoba. Pamiętajcie kto nie ryzykuje, ten nic nie ma. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 18:41 ac191 .. jestem z Krakowa.. iwonka.. mam właśnie taką nadziej ze uda mi sie już z synkiem wrócić.. pewnie będe musiała tam troche zostać.. ale trudno nie ma rady... mam tylko nadzieje ze nie będą mi robić kłopotów i odsyłać do domu czy coś w tym rodzaju Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 20:34 dd-nn - proszę odezwij się do nas jak bedziesz już w domu, myślimy o Was. Mam jeszcze jedną uwagę, moja córka jak mi ją przynieśli pierwszy raz do karmienia po dwóch dobach (po transfuzjach) nie miała odruchu ssania, gdyż dokarmiali ją kroplówkami przez pierwsz dwie doby. Późniejc pomagał nam rehabilitant z oddziału. Należy pod bródką dziecka delikatnym ruchem masować pod brodą (kółeczka). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 21:31 hej, Tolka trzymam kciuki za udane starania) my czekamy 3 lata i do boju) do-nn ja rodziłam w Damianie-prywatnym.Miałam rodzić w Wielgosiem na starynkiewicza,miałam umówiony termin-znaczy się ciąć ale wymiekłam jeśli chodzi o warunki i uciekłam do Damiana dzień wczesniej bo tam rodziłam moje 2 starszaki,miałam swoje lekarza, neonatologa i całą ekipe) i super warunki.Jak pisałam Lisa cały czas na piersi nawet w trakcie transfuzji,kroplówek. Trzymam mocno kciuki i wszystko bedzie dobrze!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 06.11.08, 21:47 do-nn - ja też mocno trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. I zazdroszczę , chciałabym być na Twoim miejscu a nie mieć dopiero ten cały mętlik przed sobą. Będę o Tobie myślała. Co do lekarzy i ich podejścia do konfliktu to niestety prawda jest taka że boją się go jak cholera. To chyba wynika z ich niedouczenia nie znajomości problemu. Ja sama przerobiłam 4 i żaden nie chciał się podjąc prowadzenia takiej ciązy. Wszyscy spławiali mnie z gabinetu. Bałam się odstawić pigułki bo a nóż widelec trafi się ciąża a ja bez gina. No ale trafił się Wielgoś i na całe szczęscie nie wystraszył się. Wręcz jest spokojny, pozytywnie nastawiony, kompetentny i niczym nie straszy. Musi być dobrze, innej opcji nie ma, finalnie musi być dobrze to dokładnie jego słowa. Ja oczywiście zdaje sobie sprawę z ryzyka ale co mi da zamartwianie się 9 m-cy? nic oprócz mega stresu i płaczu. Nie będę jeszcze maluchowi dokładać adrenaliny. Kocham to dziecko obojętne co się wydarzy i w jakim będzie stanie. A spróbować musiałam, miałam tak silny instynkt żeby mieć to drugie dziecko , żeby córka miała rodzeństwo że przestałam nawet bać się czegokolwiek. Życie pokaże czy dobrze się stało że zaryzykowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 09:30 iwonka .. chubus.. wiem wiem ja też sie o starynkiewicza naczytałam .. ale nie bardzo mam wyjście... no trudno jakoś to przeżyje żeby tylko maluszek miał jak najlepszą opieke... nie wiem tylko co mam ze sobą zabrać do tego szpitala...naprawde wszystko łącznie z papierem sztućcami i kubeczkiem?? odezwe sie do was napewno .. tam nie będe mieć internetu... no i nie wiem jak długo tam będe.. ale jak wróce to sie odezwe Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 10:02 do-nn daj znać kiedy będziesz wyjeżdżać i na kiedy masz planowany poród, żebyśmy mogły trzymać kciuki za Ciebie i małego. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 09:53 Tolka ja też idę czasami do pracy odpocząć, mimo że mam tylko jedno dziecko. Moja mała wymuszaczka nieźle daje popalić, chociaż staram sie jej nie ustępować ona cały czas mnie próbuje. Czasami mam poprostu dosyć jej wiecznych płaczów, ale i tak jest kochana i jej nie zamienię na inną. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 09:44 Witaj Aniu wszytsko dobrze rozumiesz. Jeśli mogę to opiszę Ci krótko optymistycznie zakończoną historię. Pisałam już o tej dziewczynie kilka razy jej ostatni czwarty synek urodził się po ciąży z cieżkim przebiegiem konfliktu. Zaszła w ciążę po podwiązaniu jajowodów bo nie chciała już więcej razy przez to przechodzić (cała czwórka była z konfliktu). Ok 20 tyg. okazało sie że przepływy są tak słabe że dziecko umiera i umówi już ją na zabieg, a że były święta to kazali przyjść po świętach. Przyszła po świętach i okazało się że dziecko nadal żyje i wysłali ją wtedy szybko do Warszawy do Wielgosia. A tam małemy przeprowadzi 8 transfuzji wewnątrzmacicznych i jescze 6 po porodzie. Mały jest starszy od mojej córci o 3 miesiące i ma sie dobrze. troche chorował jak to wcześniak ale teraz jest wszystko ok. Co do mojej córci to ma na imię Alicja i jak na razie jest chyba za bardzo rozpieszczona, a charakterek ma bardzo sily próbuje wszysko wymuszać płaczem i innymi sztuczkami, dlatego czasami brak mi sił, ale nie poddaje się. Myślę że na drugie zdecyduje się w następnym roku jak Ala będzie miała już przynajmniej 2,5 roku, ale z tym to nigdy nie wiadomo może będzie wcześniej może później... Pozdrawiam Asia trzymam kciuki żeby wasze starania były owocne Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 11:37 Takie historie to miód na moje znerwicowane serce..... TEraz trzymam mocno kciuki za Naszą forumową koleżankę żeby wszystko szybko i sprawnie poszło. Niestety do tego szpitala trzeba wziąśc wszystko, cały ten budynek to masakra jakaś no ale najważniejsze żeby personel był dobry i profesjonalny , mnie też dreszcze biorą na samą myśl że będę tam leżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 15:34 Cześć. Olu skąd te negatywne myśli? Wszysko idzie jak najlepiej, zobacz jak daleko już jesteś. Półnetek za tobą i jest naprawdę dobrze. Dzięki dwojej odwadze, wiadomościom ja zaczęłam inaczej podchodzić do sprawy i pierwszy raz od dziewięciu lat przestałam się bać ciąży z konfliktem. Najważniejsze że wiesz czegto chcesz!!! niedawaj się tym czarnym myśłą. Chodzisz jeszcze do pracy ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 16:41 iwonka - wiesz jak to jest jeden dzień wyż drugi niż , huśtawka nastrojów. Dla dobrego samopoczucia to powinnam chodzić do gina co tydzień na ,,pranie mózgu,, bo po wizytach niczego sie nie boję i ufam że wszystko będzie ok. No ale mija parę dni i od nowa mam jazdy. Tu mi strzyknie tam pyknie i już wyobrażam sobie najgorsze ale chyba po moich traumatycznych przeżyciach to norma. Gdzies tam głęboko w głowie siedzi mi taka myśl że będę miała dwoje dzieci ale cały czas niedowierzam..... A strach jest paskudny , potrafi zniszczyć wszystko , ja się bałam 10 lat i stwierdzam że o 5 za dużo. Bo teraz mogłabym startować z trzecim dzieckiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.11.08, 22:27 Ten kawałek o praniu mózgu jest na prawde dobry Widze, że jak tek dalej pójdzie to może rozbujasz sie jak Tolka, bo trzecie w planach a moze potem jeszcze czawrte... Ach to takie dyrdymały na poprawę humoru. Trzyma za Ciebie mocno kicuki, bo Twoje ostanie posty były właśnie jak dla mnie bardzo optymistyczne i mnie też na duchu podniosły. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pozytywnym myśleniu. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
puszczyk-to-ja Re: Konflikt serologiczny 10.11.08, 11:35 Witam dziewczyny Oczywiście jak Wy mam te przklęte przeciwciała, które wytworzyłam podczas porodu. Z tego co wiem to można albo tzw wymuszic te przeciwciała tak jak ja albo juz I ciazy organizm zaczał je zwalczać. Nie wiem dokładnie co to ma za znaczenie.? Moja grupa krwi to BRh-. Chciałam zapytac czy czy przy konflikcie ważna jest grupa krwi czy tylko RH-? mój mąż ma grupe krwi ARh+ DccEe,K- i jak sadzicie czy mamy możliwość posiadania dziecka rh-? Dziękuje za odpowiedź.) Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.11.08, 12:07 Czy co ma znaczenie, bo nie zrozumiałam? Kiedy przeciwciała się pojawiły? Czy przeciwciała mają jakieś znaczenie? Owszem mają. Narastające, bez ingerencji lekarskiej mogą prowadzić do: zaburzeń rozwoju, obrzęków, zmian w strukturze mózgu, a nawet do śmierci, to tak z grubsza, bo powikłań jest wiele. Co jest ważne? Rh. Grupy główne też są wazne, bo również może wystąpić konflikt, ale nie jest on tak niebezbieczny dla dziecka. Konflikt Rh jest zdecydowanie najgorszy, ale mozna urodzić zdrowe dziecko. Jak widać po tym wątku mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.11.08, 12:12 Wiesz zawsze może się trafić dziecko z Rh+ Natura jest niezwykła. Ja też mam minimalne szanse na takie dziecko, cała trójka jest +, mąż dominujący, a mnie się marzy czwarta donoszona ciąża wreszcie bez przeciwciał. Bo tej pierwszej normalnej to jakos nie doceniłam, a teraz za taką normalnością tęsknię mama:Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.11.08, 12:13 >Wiesz zawsze może się trafić dziecko z Rh+ Dziecko z >Rh-< miało być Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.11.08, 22:53 Puszczyku też nie wiem o co ci dokładnie chodziło, jęli możesz to wytłumacz. Jeśli chodzi o fenotypy to nie napisałaś jaki ty masz. Po drugie to najważniejsze jest czy twój m ma tylko jeden antygen D czy dwa czyli DD. Takie badanie o ile wiem wykonuje tylko instytut hematologii. Jeśli okaże sie że ma jeden to istnieje spora szansa na dziecko Rh - (statystycznie to około 40%). Napisz coś o sobie skąd jesteś i jak to sie stało że masz przeciwciała. Pozdrawiam i mam nadzieje że będziesz na odwiedzać. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 11.11.08, 16:04 my jutro jedziemy.. dziewczyny trzymajcie kciuki... żeby mnie tam zostawili i żeby wszystko poszło szybko i sprawnie i żeby maluch był zdrowiutki.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 11.11.08, 16:27 Ja cały czas trzymam za Was kciuki. Tylko myślałam, że Ty już jesteś w Warszawie, a Ty dopiero się wybierasz. Tym mocniej trzymam kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.11.08, 16:45 No ma sie rozumieć że będziemy wszystkie trzymać kciuki za was oboje. Najgorsza chyba będzie dla nas ta niepewność co sie z wami dzieje, wiec jak bedziesz mogła to sie odezwij. Jeszcze raz życze powodzenia i wierze że wszystko będzie wporządku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.11.08, 18:10 Ściskam mocno kciuki jak pozostałe dziewczyny i jestem przekonana, że wszystko będzie OK, czekamy na Was i dobre nowiny, pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 11.11.08, 20:12 cześć ja również będę trzymała kciuki za Was oboje bo od samego początku Wam kibicuje jak i Oli i jej bobasowi. Czekamy na wieści od Ciebie , wszystko bedzie dobrze jesteś pod njlepszą opieką jaka może być. Trzymajcie się i powodzenia. A tak na marginesie to właśnie mam anginę u mojego synusia i 40 st.gorączki a ja myślę o drugim dziecku, chociaz czasem mi się odechciewa.Pozdr wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 12.11.08, 09:29 Do-nn, kciuki za Ciebie trzymam już od kilku dni, byłam przekonana, że już jesteś na miejscu i codziennie zastanawiałam się jak się czujecie i czy wszystko oki. Pozytywnymi myślami jestem z Tobą i Twoim dzieciątkiem. Do-nn nie daj się wypuścic z tego szpitala - jak będą nalegac na wypis to tylko z dzieciątkiemTak samo za Ole i jej kruszynke trzymam mocno kciuki. Ja już jestem w 33 tc i jutro znowu do szpitala - teraz tak juz co 2 tygodnie, mam nadzieje, że przeciwciała nie urosły a przepływy nadal będą dobre. Kochane Dziewczyny wszystko się właściwie zakończy - musi tak być nie ma innej opcji!!!Całym sercem jestem z WAMI. Pozdrawiam gorącoGosia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 12.11.08, 10:48 Ło matko ja też już myślami z do-nn rodziłam a ona dopiero pojechała! czyli trzymam mocno od nowa. I za Ciebie Megi również , łącze się myslami. Wszystko będzie dobrze ,dacie Nam i innym dziewczynom z przeciwciałami dużo nadziei i pozytywnej energii. A ja mam za tydzień usg , Wielgoś się uparł pomimo podglądania dr.Bartkowiaka przy okazji przepływów że on też musi zerknąć na malucha. Więc od nowa stres ogromny, no a na koniec listopada przepływy , dziwnie spokojna jestem o nie. MOże to intuicja podpowiada że będzie dobrze? Cały czas proszę o Wasze kciuczki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_zea_pl Konflikt serologiczny 12.11.08, 18:45 cześć dziewczyny Poroniłam 9 tygodni temu w 7 tygodniu 2 dniu ciąży. Moja grupa krwi to Brh- męża Brh+. Mam synka z grupą krwi Brh+. Niestety po poroniniu nie otrzymałam szczepionki chociaż się o nią domagałam. Lekarze tłumaczyli że na tym etapie ciąży zastrzyk z immunoglobuliny nie jest potrzebny. Dopiero po 12 tygodniu podaje się w moim szpitalu. Nalegałam dalej. Lekarz wypisał mi receptę na szczepionkę. Okazało się niestety, że receptę mogę zrealizować po 3 tygodniach bo tyle mzm czekać na sprowadzenie leku. Zrezygnowałam, ponieważ immunoglobulinę powinno się podać do 72 godzin po zabiegu. Mam pytanie.Dlaczego standardy medyczne w naszym zakichanym kraju są różne. W jednym szpitalu podają niezależnie od wieku ciąży, a w drygim po 12 tygodniu. Czy to zależy od zamożności szpitala? Przecież mamy jeden NFZ. Czuję się pominięta i oszukana. Nie sprawdzałam jeszcze przeciwciał ale bardzo się boję. Dzwoniłam do znanego ginekologa, który mnie pocieszył mówiąc, że ryzyko jest prawie zerowe. Inny mówił, że układ krwionośny kształtuje się w późniejszym okresie, więc dlatego nie dostałam szczepionki. Ryzyko małe, ale jeżeli jest to dlaczego traktują nas w ten sposób. Jak króliki doświadczalne. Nie chcę się przekonać na własnej skórze, że jestem w tych kilku procentach, które niestety wytworzyły przeciwciała. Czy roboino w ogóle badania kiedy powinno się podawać szczepionkę? We wszystkich źródłach jakie czytałam było napisane, że podaje się po poronieniu Nic nie było o tygodniu ciąży. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.11.08, 22:08 Do Kasia_zea_pl przykro mi słyszeć że poraz kolejny nasz chory system NFZ zawiódł, za pewne nie pierwszy i nie ostatni raz, ale kązdy taki raż jest dla kogoś bolesny. Jestem w troche innej sytuacji niż Ty bo nie dostałam immunoglobuliny po pierwszym porodzie i mam przeciwciała. Po pierwsze zamiast sie zamartwiać radze zrobić badanie na obecność przeciwciał, to wiele wyjaśni. Po drugie też nie słyszałam o tym żeby nie ma potrzeby podawania immunoglobuliny po wczesnym poronieniu, za pewne to chory wymysł lekarzy lub NFZ. Po trzecie immunoglobulinę powinno się podać w ciągu 72 godz., ale w razie "awarii" można ją podać w ciągu 28 dni jeśli nie wytworzyły się do tego czasu przeciwciała. Po czwarte na resztę twoich pytań chyba nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo sam chciałabym na nie znać odpowiedź, może ja też wtedy nie czułabym sie oszukana i skrzywdzona, że w tak banalny sposób zabrano mi możliwość przeżycia kolejnej ciąży bez czarnych myśli czy moje dziecko sie urodzi żywe i czy będzie zdrowe. Jeszcze raz proponuje ci żebyś zrobiła sobie badania na obecność przeciwciał, na pewno rozwieje to wiele twoich wątpliwości pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 13.11.08, 17:18 hej dziewczyny.. my jesteśmy z powrotem w Krakowie .. przpływy wszysły super i możemy rodzić u nas... w przysżły czwartek ide do szpitla na patologie ciąży już w Krakowie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 13.11.08, 17:39 Cześć. Cieszę się, że u Was wszysko OK, to są wspaniałe wiadomości. Chociaż myślałam że zostaniecie już w Warszawie. Jednak każdy tydzień, dzień więcej dla twojego synka w twoim "Brzuszku", to dla niego dodatkowy czas aby jeszcze się lepiej rozwinąć i nabrać ciałka. Trzymam za Was kciuki. Jeśli dobrze pamiętam w Krakowie rodzisz przez cesarkę? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 13.11.08, 19:52 do-nn - napisz coś więcej , byłaś tylko na przepływach? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.11.08, 21:55 No ciesze się że słysze takie dobre wiadomości, teraz już na pewno wszystko będzie ok. Mam nadzieje że przed rozwiązaniem jeszcze opowiesz man jak sie czujecie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 08:31 dd-nn Ogromnie się cieszę, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, i że na rozwiązanie nie musisz jechać do Warszawy. Jeśli dobrze sobie liczę to chyba urodzisz w terminie - cudownie, pozdrawiam gorąco waszą dwójkę. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 09:39 Dziewczyny tak sobie myślę od wczoraj że ciągle tu piszemy o tych przepływach ale co to są tak naprawdę te przepływy? patrzymy jak krew przepływa prze serce,mózg,no nie wiem wszystkie narządy? to daje pełny obraz dziecka czy tylko jego ,,kawałek,,? czytałąm trochę o tych przepływach w necie ale nic konkretnego nie wyczytałam same ogólniki. Może wiecie , muszę Wielgosia podpytać na następnej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_zea_pl Konflikt serologiczny 14.11.08, 14:38 Dziewczyny ja już po badaniach i jak na razie nie wytworzyłam przeciwciał a jestem 9 tygodni po zabiegu. Po jakim czasie jeszcze mogą się wytworzyć te przeciwciała? Bo nie wiem czy powtarzać badanie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
do-nn Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 18:35 ola>> ja o przepływach wiem tyle... to są przepływy krwi do mózgu sprawdza sie je w tętnicy środkowej mózgowej.. jeśli coś sie dzieje z dzieckiem to krew zaczynyna płynąć szybciej.. i wtedy wiadomo że coś jest nie tak... norma jest do 1,5.. a my byliśmy tylko na przepływach u Bartkowiaka.. wydzły nam bardzo dobrze 1,09.. mały wygląda super.. jakby konfliktu wogóle nie było.. pytał nas gdzie myślimy rodzić.. byliśmy gotowi na poród na stynkiewicza i na to żeby odrazu zostac.. ale okazało sie że nie ma takiej potrzeby... ze względu na te bardzo dobre przepływy... a po porodzie transfuzje dziecku zrobi podobno każdy większy szpital... no nic zobaczymy... w czwartek już ide do kliniki na patologie ciąży..no i mam zamiar niedługo urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 19:17 Czesc dziewczyny. Prawdą jest, że w małych szpitalach, w małych i średnich miastach może być problem z krwią, tym bardziej z grupą RH- , dlatego sami lekarze radzą w takich wypadkach rodzić w dużych miastach, przygotowanymych na transfuzje. Moja córka jak się urodziła w 38 tygodniu,nie miała objawów dziecka z konfliktu, obrócz żółtaczki. Jednak wody płodowe były już zielonkawe, a na ramionach i pleckach miała taki biały meszek, co lekarze określają jako efekt przenoszonej ciąży.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 22:33 Dzięki do-nn za opis przepływów, sama wiele razy zastanawiałam się co to jest za badanie dokładnie, i jakie powinno wyjść prawidłowe w przyszłości z pewnością mi sie to przyda. Dobrze że mieszkasz w Krakowie tam na pewno sa wspaniali lekarze i dobre szpitale, ja w swoim mieście w życiu bym sie nie zdecydowała, żeby urodzić dziecko z konfliktu, bo to przez nich się to stało. Mam nadzieję Twój maluszek urodzi się zdrowy jak rybka i żadne transfuzje nie będą mu potrzebne i za to będę trzymać kciuki. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.11.08, 22:27 Do Kasia_zea_pl to bardzo dobra wiadomość że nie masz przeciwciał, myśle że po takim okresie możesz być spokojna, ale ja Twoim miejscu zpewnością udałabym się do dobrego ginekologa, że on coś jeszcze powiedział na ten temat i dla pewności zrobiłabym jeszcze jedno badanie po około pół roku. Myśle że u ciebie jest jednak wszystko wporządku i nie masz sie czym przejmować. Pozdrawiam i ciesze się że robiłaś sobie badania i wyniki są pomyślne. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 18:45 Dziewczyny ........ BINGO! Kurczę, ale się boję Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.11.08, 09:29 No Tolka gratulacje, strach to rzecz naturalna. Pomoglas nam wszystkim teraz my bedziemy trzymac kciuki za ciebie i cie wspierac. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_zea_pl Re: Konflikt serologiczny 16.11.08, 23:08 Tak, tylko ja chciałabym już próbować zajść w ciążę za miesiąc, dwa a nie czekać jeszcze pół roku. Tak mi tęskno za stanem błogosławionym i właśnie nie wiem do jakiego czasu mogą się pojawić te przeciwciała i kiedy mogę uspokoić się i wyrzucić całą tą sprawę z mojej głowy a Tobie naprawdę bardzo współczuję. Mam nadzieję, że przyszła ciąża nie będzie należała do trudnych bo naprawdę warto ryzykować dla nowej miłości Twojego życia. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
karmelowa_mumi Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 20:15 witajcie, swój problem opisalam tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=87212374 temat powstal wlasnie po natknięciu się i przeczytaniu tego wątku (dzięki!!!), gdzie dowiedzialam się, że możliwe jest wystąpienie przeciwcial w pierwszej ciązy. Lekarz, po rozmowie ze mną, powiedzial, że mam sobie zrobić powtórne badania (pierwsze mialam na początku z wynikiem braku p/cial) i zamowic immunoglobinę. Wiem już, że są w polskich hurtowniach pojedyncze ampulki, koszt 435 zl i będę czkać ok. 5 dni. Jednego tylko nie wiem: dlaczego tak ważne podanie jej przed 28 tygodniem? Czyżby to byl jakiś magiczny czas, gdzie ryzyko wystąpienia p/cial wzrasta? Wynika z tego, że badania na obecność musialabym zrobić tuż przed podaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 21:16 Tolla gratulacje!!! Myślę że jeżeli udało Wam się tak za pierwszym razem to dobry znak, będzie dobrze.Natomiast strach w tej sytuacji to coś normalnego, każda kobieta by go doczuwała. Ty jesteś niesamowita kobietka!!! Trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 21:27 Karmelowa mumi - immuglobinę można podać zawsze, jeżeli nie ma przeciwciał. Jednak we wszystkich kraja gdzie kobiety (w pierwszej ciąży) objęte są profilaktyką, dostają immoglobinę do 28 tygodnia ciąży.Gdyż jeżeli jest słabe łozysko lub dochodzi do lekkiego krwawienia to krew dziecka miesz się z krwią matki i najczęściej w 28 tygodniu ciąży są już przeciwciała w tych kobiet. U mnie w 28 tygodniu były już przeciwciała (jeszcze bez miana, ale już były). Jeżeli do tej pory nie ma przeciwciał to masz duże szanse że będzie ok. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
karmelowa_mumi Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 21:37 Iwonka, bardzo Ci dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 21:49 Tolka- Graaaaatulacje!!!!! następny konfliktowy smyk Nam się szykuje! Z całego serca życzę Ci żebyś urodziła zdrowego dzieciaczka. Ale jaja to się porobiła.....mój gin twierdzi że konflikt nie ma wpływu na płodnośc więc dziewczyny do roboty.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 15.11.08, 23:11 No no Tola - brawo i szczerze gratuluję ekspresowego podejścia do sprawy Ja niestety muszę się wstrzymać jeszcze chwilę z zachodzeniem, bo jakąś bakterię podłapałam (skąd ??? )- zawsze jakieś kłody pod nogami się rzucają .. Ale ja jestem wielką optymistką jak Ty i mimo wszystko mam nadzieję, że jeszcze w tym roku tez będę mogła powiedzieć Wam BINGO Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.11.08, 12:48 no to widzę same optymistki tu mamy i dobrze. Tak to sobie trzeba tłumaczyć przecież przy ,,najzdrowszej,,nawet ciązy może wydarzyć się coś niebezpiecznego dla dziecka , coś czego nikt nie będzie w stanie przewidzieć, trzeba próbować , ten kto nie ryzykuje nic nie ma.... Ja oczywiście tez po prośbie. We wtorek mam znowu usg chyba już 10 z rzędu ale Wielgoś non stop by oglądał tego dzieciaka , dlatego baaaardzo proszę o kciuki za mnie/nas żeby wszystko było ok. Jakoś mi raźniej jak wiem że jesteście i trzymacie, mam o 19. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.11.08, 09:31 Ola ja bede na pewno trzymac kciuki chociaz wiem ze bedzie wszystko ok. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.11.08, 09:34 No Basiu to za ciebie tez juz trzymam kciuki i mysle ze tak jak piszesz wkrotce bedzie BINGO. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Konflikt serologiczny 16.11.08, 14:18 Gratulacje dla Toli podziwiam tę kobitkę, i oczywiście będę trzymała kciuki za Olę.Będzie dobrze.Pozdr.Beata Odpowiedz Link Zgłoś