marcel07 Konflikt serologiczny 16.12.08, 09:14 No w tej chwili ta transf. trwa szybciej bo krew jest powolutku wstrzykiwana wszystko odbywa się pod kontrolą usg. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.12.08, 09:49 jesteście bardzo dzielne dziewczyny!!! dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.12.08, 12:42 dzięki dziewczyny za miłe słowa i wielkie wsparcie jakie tu dajecie. Zawsze jak mnie jakis gorszy dzień łapie to wchodzę tu poczytam i juz mi lepiej. Tola - a Ty to jesteś wspaniała kobieta , dzielna , wzór do naśladowania. Pomimo tylu przeciwności będziesz miała czwartego dzieciaczka, niejedna już po pierwszym by odpusciła. Odpowiedz Link Zgłoś
moraja Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 18:50 witajcie, jestem w 6 tyg. ciązy. Mam RH- a mąz RH+.Jakie badanie powinnam zrobi, zeby spać spokojnie i wiedziec czy mamy konflikt czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 16:17 Dziewczyny wyobrażacie to sobie ? mam dobre przepływy! 0,90. Następna kontrola za trzy tygodnie. Mogę spokojnie planować święta i nowy rok , ale sie cieszę. Bartkowiak po sprawdzał wszystko dokładnie min wątrobę, śledzionę. Synek cały i zdrowy bez obrzęków, kopał mu tak głowicę że początkowo zmierzyć nic nie mógł. Jestem taka szczęsliwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 18:04 Olu bardzo się cieszę, że przepływy wyszły tak dobrze. Trzymam kciuki żeby tak było do końca. Życzę całej twojej rodzinie spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 21:58 Ja cały dzień umierałam z ciekawości i niepokoju jak tam twoje przepływy Olu, no i w końcu sie doczekałam, ciesze sie ogromnie, mam nadzieje że dzięki tym dobrym informacjom spokojnie i wesoło spędzisz świętai twoja rodzina również. Pozdrawiam i ściskam mocno z tej radości Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Przepływy dobre!!!! 18.12.08, 09:07 Cieszymy się z Tobą ogromnie, Olu!!! Widzę, że chłopak daje Ci popalić hihi - zatem spokojnych i radosnych świąt, dużo zdrowia dla Ciebie i syneczka! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:18 Ola super wiadomośc ,teraz to już masz tylko z górki i cudowne święta w gronie najbliższych .Powodzenia i cudownych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:22 Ola super wiadomośc ,teraz już z górki. Życzę Ci powodzenia i cudownych świąt w gronie najbliższych. Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:23 Co za komputer najpierw nie wysyła a potem dubluje. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 15:00 Rewelacyjnie!!! Tak trzymaj i wytłumacz małemu, że tak jest najlepiej Moja szrańcza: Judyta 40Hbd, Miłosz 28Hbd, Sara 33/34Hbd i ... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 16:58 Dziękuję Wam bardzo i za kciuki i za Życzenia Świąteczne. Wczoraj bałam się bardzo, jeszcze jak na złość były tłumy , cała poczekalnia kobitek w ciąży wszystkie z konfliktem!Byłam 20! zeszło mi się tam pół dnia, ten szpital mnie dobija jest tak obleśny....ale co tam ważne że kadra dobra. Jak BArtkowiak powiedział że jest ok to kamień z serca, mój mąż był ze mną i przeżywał gorzej ode mnie. Wiecie że on się boi nawet pomysleć o imieniu dla Naszego synka? wczoraj mu powiedziałam że nie mogę dłużej mówić on to on tamto , on już jest, żyje nie może być dłużej bezosobową istotą. Trzeba pomysleć o wózku,ubrankach nie można tylko czekać aż się ,,coś ,,wydarzy. Straszne to że strach nie pozwala cieszyć się z ciąży..... Jutro mam jeszcze hematologa a we wtorek Wielgosia. I błogi spokój na dwa tygodnie. Jeszcze raz dziękuję Wam za Życzenia , ja również chciałam życzyć Wam aby te Święta były radosne,rodzinne a Nowy Rok był spełnieniem Waszych najskrytszych marzeń. Żebyście były zdrowe i całe Wasze rodziny również , no i żeby te Nasze konfliktowe dzieci porodziły się i rosły szczęśliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 17:04 Wiesz kiedy u mnie pojawiły się ubranka dla najmłodszej? W poniedziałek po podjęciu przez lekarzy decyzji o cc we wtorek Mąż jechał i kupował jak szalony. I w dodatku przywiózł je prosto ze sklepu, z metkami A ten strach znam, niestety. i uległam mu . Nie miałam nic absolutnie. Ale potem daliśmy radę Odcięłam metki, a małej nic nie było od takich niewypranych ciuchów Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 17:10 no nieźle Tola , wszystko na wariackich papierach. Ale chyba idzie się do tego przyzwyczaić , bo całe Nasze ciąże są takie że nigdy nie wiadomo na czym człowiek stoi. Ja po kryjomu już kupiłam parę ubranek, wózek mam już wybrany. Spisałam całą wyprawkę mężowi na kartce z instrukcjami gdzie co ma kupić , schowałam do szuflady i jak wyląduje już w szpitalu to mu powiem i bedzie dokupywał reszte. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 23:24 witam, urodziłam w tym roku synka- konflikt pojawił sie w czasie ciazy w układzie rh(ja A-, maz 0+)i kell. Chciałabym sie jakos przygotowac do kolejnej ciazy-planuje za okolo rok, ale nie bardzo wiem gdzie powinnam sie zgłosic bby miec pewnosc ze ktos kompetentny sie zajmie badaniami. Jestem z Lublina Możecie os doradzić? Bardzo sie ciesze że znalazłam ten watek bo ja wlasciwie straciłam nadzieje że mały bedzie miał rodzeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 08:23 Witaj kannama jesteś w podobenj sytuacji jak wszystie tutaj dziewczyny, nie wiem jak bardzo wgłębiłaś się nasz wątek, bo jest tu wiele ważnych informacji dotyczących konfliktu. Jeśli chodzi o specjalistów to jak narazie dziewczyny mogą Ci coś powiedzieć o Warszawie, Kraowie lub Górnym Śląsku.Z tego co pamiętam Lublin jest nie tak daleko od Warszawy. A Warszawie mamy wspaniałego prof. Wielgosia, któy już nie jedno konfliktowe dziecko uratował. Jeśli dobrze zrozumiałam to konflikt macie w dwóch układach Rh i Kell. Napisz o tym jak to sie stało i kiedy dokładnie odkryto u Ciebie konflikt. Może wiesz o jakie swoistości masz przciwłaciała tzn. czy tylko D z układu Rh. I najważniejsze nie martw się za bardzo to forum daje wiele optymizmu i pozwala inaczej spojrzeć na konflikt (ja też myślałam że nie bedzie mi dane drugie dziecko a teraz jestem pewna że sie uda). Grunt to pozytywne myślenie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 18:49 Dzieki Asia za miłe przyjecie, wiec po krotce moja historia Z konfliktem była u mnnie sprawa zawila poniewaz okolo 20 tygodnia w Luxmedzie odkryli ze cos jest- prawdopodobnie przeciwciała. Spanikowałam troszke, zaczełam robic badania w poliklinice i Stacji Krwiodawstwa i wyszło że wszystko jest ok. W 29 tygodniu powtórzono badania i żadnych przeciwciał nie stwierdzono. Przestałam sie wiec martwic, urodziłam syna w 39 tygodniu przez cc, bo wody odeszły a akcji porodowej nie było, synek zdrowy, ja szczesliwa. Nastepnego dnia zaczynaja mu robic jakies badania- mi nic nie mówia, jak sie okazało oboje mamy wysokie miano przeciwciał w układzie rh- C i D, i w układzie Kell. Transfuzolog rozmawiala ze mna ze przy tak wysokim mianie(choc nie powiedzieli ile wynosi)od razu robi sie transfuzje. No ale moj maly uparcie nie miał ani anemii ani nawet zoltaczki i po 10 dniach czekania ze sie cos stanie puscili nas do domu.Nikt nie był w stanie mi wytłumaczyc skad te "nagłe"przeciwciała. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 12:08 No i jestem wróciłam z hematologi. Oczywiście przeciwciała urosły i są już 64 a te drugie 16 też urosły. W sumie to się tego spodziewałam. Z córką przy takim mianie byłam już po dwóch transfuzjach także i tak nie jest źle. j.ostopinka- pytałam Kopeć. POwiedziała że dla swojej wiedzy możesz sobie sprawdzić poziom przeciwciał ale żadnych badań ani tym bardziej latać po lekarzach nie ma potrzeby jesli w ciąży nie jesteś. Nie ma sensu bo i tak jak zajdziesz to od nowa będą wszystko badać. Wtedy najlepiej od razu zgłosić sie do zoorientowanego lekarza i oni taką ciąże poprowadzą. A tak naprawdę czy wytworzy się przeciwciała to nigdy nie wiadomo bo na to ma wpływ 100 rzeczy. I ciąża i Twój układ imunologiczny, a najbardziej śledziona bo to ona ,,zbiera i wydala,,przeciwciała z organizmu matki po ciąży. A w ogóle najwazniejszą rzeczą w konflikcie jest łożysko. Ona podejrzewa że tak było u mnie przy pierwszej ciąży , miana były 16 a dziecko już totalnie zanemizowane bo łozysko było słabe i przepuszczało przeciwciała. Teraz jest lepiej bo miano 64 a maluch w bardzo dobrej formie bez obrzęków znaczy się że łożysko nie przepuszcza i może być tak jak u Tolki że do miana ponad 200 było ok. Także potwierdza się że konflikt to jedna wielka niewiadoma. Ryzyk fizyk , nic to dziewczyny nie da się zaplanować ani przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 14:10 Dzięki Ola uspokoiłaś mnie. No i znowu dostarczyłaś mi nowych informacji, cały czas czegoś ciekawego o konflicie sie tu dowiaduje. A w związku z tym mam pytanie techniczne jakie badanie określa poziom przeciwciał, bo ja już zgłupiałam i czy to robią w zwykłym laboratorium czy tylko RCKiK. Ola myśle że jak na 7 mieciąc i drugą ciążę to i tak przeciwciała są na przyzwoitym poziomie oby dalej tylko mocno nie rosły i pozwoliły małemu spokojnie doczekać rozwiązania, trzymam za to mocno kciuki i za wizytę u Wielgosia. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 15:53 No faktycznie Olu, bardzo interesujące wieści na temat łożyska u kobiet w ciąży z konfliktem. W sumie to jest bardzo oczywisty wniosek - odporne łożysko również chroni dziecko przed przeciwciałami - a my się tutaj tak przejmujemy tym mianem, co jest z drugiej strony jak najbardziej uzasadnione lecz ile jest jednak uzależnione od fizjologii samej ciąży. Trzymam nadal kciuki za Ciebie i malucha!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
lady_b22 Konflikt serologiczny 21.12.08, 18:25 Witajcie. Mam na imię Beata. Chciałabym dołączyć do Waszego grona. Ja również mam przeciwciała. Wytworzyły się w ostatniej ciąży prawdopodobnie pod koniec 9 miesiąca (w 7 jeszcze ich nie miałam). Chciałabym mieć drugie dziecko. j.ostopinka poleciła mi to forum. Już od jakiegoś czasu śledzę wasze wpisy. Zdecydowałam się napisać gdyż z forum bije duży optymizm i zaczynam wierzyć, że konflikt to nie wyrok. Odezwałam się również dlatego, że mieszkam koło Lublina czyli niedaleko kannama. Skoro jest nas dwie z jednej okolicy, to łatwiej będzie nam znaleźć dobrego lekarza właśnie w Lublinie, który chciałby poprowadzić "konfliktową ciążę" (choć pewnie wyjazdy do Warszawy i tak będą konieczne). Ale ktoś na miejscu też się przyda. Ja również planuję kolejną ciążę w następnym roku. Kannama może znasz jakiegoś dobrego lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 21.12.08, 18:47 Czesc Beata!Niestety nie znam dobrego lekarza.Chodzłam w czasie ciązy do jednego z Jaczewskiego ale w ciazy z konfliktem juz bym mu nie zaufała. Zreszta robili mi badania na jaczewskiego na obecnosc p/ciał i dobrze tego nie wspominam. To nie takie skierowanie, lekasrz wpisał drugie to jednak pierwsze okazało sie ok itp. Ja rodziłam w tym roku i do tego cc, wiec jeszcze troche musze sie wstrzymac, ale staram sie lorientowac na czym stoje. Lekarze na Jaczewskiego powiedzieli mi tylko ze tak sie zdarza Troche mnie zdołowała ta sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 21.12.08, 19:44 I jeszcze dodam, że strasznie mnie denerwuje jak ludzie mi mówia, że co ja sie przejmuję w dzisiejszych czasach konflikt to nie problem. Ja w tej ciąży nieżle sie stresowałam jak w 20 tyg, wyszły niejasności z p/ciałami. Z perspektywy czasu ciesze sie że potem laboratorium stwierdziło że nie mam p/ciał, bo tylko bym sie połowe ciązy stresowała a dziecku na szczescie żadna interwencja nie była potrzebna, ale nie bardzo sobie wyobrażam jak przeżyć stres kolejnej ciąży.Przeglądając forum podziwiałam m.in. tolke11- mimo konfliktu ma tyle dziaciaków ile chciała. Ja marzyłam o trójce, a teraz...Choć u mnie to po prostu przypadek losowy-konflikt powstał podczas ciąży, ale jeśli powstał tylko dlatego że lekarze nie podali globuliny to naprawde aż brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_b22 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 09:56 Ja w 7 miesiącu upomniałam się o immunoglobulinę, ale moja pani doktor powiedziała, że nie ma potrzeby jej brać. A ja głupia jej uwierzyłam. Po porodzie jak mi powiedzieli, że mam przeciwciała to byłam w szoku. Mój mąż zadzwonił do doktorki i pytał co teraz będzie - odpowiedziała, że z immunoglobuliną jest jak ze szczepionką przeciw grypie można, ale nie trzeba jej brać w 7 miesiącu. Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że nie naciskałam. Ale skąd mogłam wiedzieć... Przecież po to się chodzi do lekarza, żeby pokierował ciążą. Przecież jak ja bym się znała na tych wszystkich badaniach to nie chodziłabym do lekarza... Ale cóż teraz zrobić. Ja rodziłam na Staszica. Byłam bardzo zadowolona z opieki. Położne i pediatrzy mili. Jak mi wyszły przeciwciała to pani z laboratorium poprosiła mnie do telefonu i wyjaśniła, że je mam. Była dość przejęta. Powiedziała, że jeszcze raz pobiorą mi krew i dla pewności wyślą ją do jeszcze jednego laboratorium (mówiła gdzie, ale nie pamiętam). Oczywiście powiedziała, że dla bezpieczeństwa powinnam dostać immunoglobulinę w 7 miesiącu. To lekarz, który był na dyżurze mnie uspokajał i mówił, że mamy 21 wiek i że z kolejną ciążą nie będzie tak źle. Ale jak sobie pomyślę, że jeden zastrzyk zaoszczędziłby mi tyle nerwów... Dodam, że moja pani ginekolog nie ma pojęcia o prowadzeniu ciąż konfliktowych. Muszę pojechać do niej na kontrolę w styczniu (leczyła mi nadżerkę) to popytam, czy zna jakiegoś lekarza w Lublinie, który ma jakieś pojęcie o ciążach konfliktowych. Kannama cieszę się, że się odezwałaś. Będzie nam łatwiej wymieniać informacje. Ja też się boję, jak każda dziewczyna z tego forum. Trzeba jednak być dobrej myśli, my również doczekamy się kolejnego dzidziusia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 10:43 Witam nowe koleżanki. Szkoda że w takich okolicznościach.TRochę Nas tu jest i możemy sie wzajemnie wspierac. DZiewczyny konflikt to nie wyrok! ja tez się bałam całych 8 lat zupełnie nie potrzebnie. Trzeba iść na żywioł z dobrym lekarzem który się konfliktu nie wystraszy. I tu jest problem, wiem, ja w u siebie nie mogłam takowego znaleśc , wszyscy po kolei mnie spławiali. No ale w końcu znalazłam czego i Wam życzę. A może zadzwońcie do informacji medycznej powiedzcie że jesteście w ciąży i macie przeciwciała no i gdzie macie się zgłosić? która placówka najbliżej wykonuje transfuzje wewnątrzmaciczne?jak Wam wskażą to już tam powinien znaleść się gin mający o tym pojęcie. A na komentarze ludzi że ,,konflikt to nic takiego,,ja już też nie zwracam uwagi. Też je słuchałam. Ludzie mylą konflikt z niezgodnością serologiczną, dopiero jak usłyszą o transfuzjach to im kopara opada. Bo to jest problem , duży, ale nieleczony, natomiast dobrze monitorowana i prowadzona ciąża daje olbrzymie szanse na urodzenie zdrowego dziecka. Moja córka jest najlepszym tego przykładem. Trzymam kciuki za Wasze ciąże , decyzje, przyszłe dzieci i życzę trochę odwagi, tej której mnie tak bardzo brakowało a którą dostałam i dostaje od cudownego lekarza który od 7 m-cy przeprowadza mnie bezstresowo przez tą trudną ciąże) Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 11:41 ja to przede wszystkim jestem strasznie zdziwiona przebiegiem mojego konfliktu. Luxmed cos wykrył, szpital też a Stacja Krwiodawstwa która jest nadrzedna wobec tych placówek jako że ma najlepszą diagnostykę zapewnia że wszystko jest ok. Potem sie nagle okazuje że jest wysokie miano przeciwciał D i C Kell a małemu nic nie jest. A wg lekarzy POWINNO być Sama nie wiem komu wierzyć. Najśmieszniejsze, że w szpitalu na Jaczewskiego leżałam 5 lat temu na laryngologii to mi określili grupe A rH +. Rok temu na ginekologii była już A rH- Ja nie ufam lekarzom straszliwie A jeszcze jak człowiek na forum poczyta o niektórych przypadkach olewania sprawy przez lekarzy to wizja pozostania samemu z problemem ciąży konfliktowej przeraża...A pomyśleć że moi oboje rodzice mają rH +. Pechowo mi sie te geny trafiły Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 12:14 ZAWSZE chciałam mieć jedno dziecko Dałam się namówić na drugie i ta ciąża skończyła się bardzo źle: konfliktem, przedwczesnym porodem, walką o zycie mojego syna. Trzecie nie było zaplanowane, jakoś tak wyszło Przebieg znacie, wiele razy o tym pisałam. czwarte chciane, z pełną świadomością tego, co nas czeka. Spodobała mi się wielodzietność. Mój szef nie widzi przeciwwskazań Konkluzja: teraz dzieci wycinaja pierniki z ciasta, smiechu i dobrej zabawy ogrom (brudno jest okropnie), ja jestem szczęśliwa, mój M też. Fajnie jest, głosno i radosnie. Ale kto to wszystko posprzata to ja nie wiem moja szrańcza: Judyta 40Hbd, Miłosz 28Hbd, Sara 33/34Hbd i ... Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 12:46 a ja wlasnie zawsze myslalam zeby chociaz miec trojke.wychowywalam sie od 5 rż jako jedynaczka(rodzenstwo tragicznie zginelo) i nie chcialam zeby moje dziecko tez tak miało.|Ale poki co mam stresa poniewaz pierwsza ciaze poroniłam i jak sobie pomysle ze mogłoby sie powtorzyc to... Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:13 witam również nowe koleżanki na forum, ale nas sie zebrało.A na początku myślałam że to tylko ja jestem jakimś dziwnym przypadkiem. U mnie też rodzice oboje mają RH+ a ja RH-.no cóz .Faktycznie macie rację mnie też wkurzaja opinię , ze co tak konflikt , tak tylko jak się ma dziecko z grupą krwi ujemną i następne też.Ktos kto nie miał tego problemu nie wiec o czym my mówimy i z czego robimy problem. Fajnie by było kiedyś się spotkać juz po urodzeniu przez nas tu obecne tych konfliktowych dzieciaków. pozdr Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:55 Witam nowe dziewczyny, ciesze sie że Beatka zdecydowała sie do nas dołączyć. Ja też cały czas szukam lekarza z łodzi lub okolic który miałby chociaż blade pojęcie o ciąży konfliktowej, ale jak na razie z marnym skutkiem i raczej nastawiam sie na Warszawę. Widze że masz podobne wyrzuty sumienia co ja że może ta immunoglobulina podana w ciązy by coś zmieniła, chociaż u mnie pewnie nie bardzo... Kannama a jaka jest twoja historia dokładnie bo sie troszke zgubiłam czytając po kawałku. Ale z tego co zrozumialam RCKiK nieżle narozrabiało. Tolka Ty zawsze potrafisz tyle optymizmu tu wprowadzić, ach jak ja bym tak chciała, mieć taki optymizm... Beta, mnie ostatnio też cały czas chodzi po głowie pomysł zebyśmy kiedyś sie spotkały, i pewnie kiedyś tego dopniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_b22 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:49 Kannama moje pierwsze dziecko umarło w 12 tygodniu ciąży, więc jesteśmy w podobnej sytuacji. Drugie - córka jest zdrową, silną dziewczynką. Dużo nerwów kosztowała mnie ta druga ciąża. A trzecia zapowiada się jeszcze gorzej. Ale zawsze chciałam mieć przynajmniej 2 dzieci. Na pewno zaryzykuję z trzecią ciążą. Chciałabym aby córka miała rodzeństwo. Później, jak zabraknie mnie i męża będzie miała przynajmniej rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 14:47 moja historia to poronienie w 10 tyg ciązy- wrzesien 2007, prawdopodobnie przez toksoplazmoze, bo akurat wykryły ja badania, albo po prostu jak to mówia lekarze- tak sie zdarza. Potem kolejna ciąża i we wrzesniu tego roku urodził mi sie synek, no i właśnie z nim takie przeboje z tym rh. Po poronieniu nie podano mi globuliny, ale badałam potem obecność p/ciał i nie wykrywano ich do 20 tyg ciąży. No dalej to jak już pisałam- jedni mówili że są p/ciała inni że nie. Po urodzeniu zbadano krew małego i miał przeciwciała, i to w dużej ilości więc konflikt musial sie już wcześniej rozwijać. Lekarze nie byli mi w stanie wyjaśnic jak to sie mogło stać. Zreszta co by to teraz zmieniło. Czytałam na tym forum, że najlepiej z kolejnym dzieckiem poczekać 7 lat ale ja mam dzis 29 i nie bardzo moge tyle czekać.Zreszta nie zawsze się udaje od razu No i właśnie powoli próbuję sie orientować co moge zrobić jeszcze przed ciążą, gdzie znależć dobrego lekarza i jeśli sie zdecyduje to pewnie pod koniec przyszłego roku. Tyle że nie wiem czy konflikt i w układzie rh i kell jest do przebrnięcia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 15:11 Mój gin nie twierdzi, że trzeba czekać 7 lat. Między drugim a trzecim mam 3,5 roku, a między trzecim dzieciakiem (przeciwciała przy rozwiązaniu 1:256) a czwartą ciążą 2 lata (przeciwciała na dzień dzisiejszy 1:16). Wszystko jest do przebrnięcia, trzeba tylko mądrego lekarza. No i połowa sukcesu to twoje nastawienie. A,jesli dobrnę do końca szczęśliwie to rodząc dziecko nr 4 będę miała 37 lat Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 15:35 chyba musze zbadać poziom p/ciał żeby wiedzieć od czego zaczynam Dziwne ze w szpitalu mi nie podali.Dostałam tylko karteczke że gdyby doszło do konieczności przetaczania mi krwi to że musi to być specjalna. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 18:00 Witam nowe koleżanki Widzę, że jest nas "szczęśliwych" coraz więcej (moi rodzice też są rh+ , co za pech), to dobrze i bardzo źle, będziemy się mocniej wspierać, rodząc nasze upragnione pierwsze i kolejne bobaski Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 08:44 To że dziewczyny jesteście Rh- a rodzice Rh+, jest bardzo proste. Każde z waszych rodziców było Dd czyli miało tylko jeden antygen D a drugi niemy - czyli brak. Dziecko dziedziczy od każdego z rodziców po jednym antygenie i miałyście to nieszczeście że po każdym odziedziczyłyście d a nie D, czyli jesteście dd, co oznacza Rh-, natomiast zestawienia Dd i DD oznaczają Rh+. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 08:39 Kannama widze że też masz skomplikowaną historię, wiekszość dziewczyn na forum będzie tak jak Ty walczyć o swoje drugie lub kolejne dziecko. Ja też jak Ty mam 29 lat (po nowym roku już 30 ) moja córeczka w niedziele skończyła 1,5 roku. W przyszłym roku chciałabym pomyśleć o następnym chociaz ostatnio coraz bardziej sie zastaniawiam bo mala Ala jeszcze czesto nie przesypia nocy tzn. nieśpi 2, 3, 4 godziny średnio 2 - 3 razy w tygodniu i czasami jestem na prawde wykończona. Nie wiem czy w tej sytuacji dałabym radę z drugim dzieckiem. Ale dosyć mojego użalania sie nad sobą. Pozsumuwując raczej nie trzeba czekać 7 lat jamuszę poczekać ok 2 bo miałam cesarkę na pewno im dłuższa przerwa to spada bardziej poziom przeciwciał, ale myśle że dwa lata wystarczą chyba żeby poziom przeciaciał był bardzo bardzo wysoki np. tak jak miała Marcel. Bardzo zaciekawiła mnie sprawa, że u ciebie przeciwciała były niejednoznaczne a synka bardzo wysokie i nic mu nie było, to bardzo dziwne. Poza tym na razie chyba jesteś jedyna która ma konflikt w układzie kell. Ciekawa jestem czy niałaś badany fenotyp Rh i kell i czy twój mąż też miał. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 10:14 Moj mały dziś kończy trzy miesiące. Ja też miałam cesarke ale u mnie wszystko sie goi szybko wiec w grudniu mogłabym spokojnie zachodzić. Tylko te p/ciała. Na konsultacje do w-wy można pojechać jeszcze przed zajściem, czy trzeba już być w ciąży?Bo wolałabym skonsultować czy to ma jakieś szanse. Mąż nie miał jeszcze badanego fenotypu.Ja mam dccee K-, czyli podatna na wszystko Tesc miał do nas pretensje dlaczego my przed ślubem sobie badan nie zrobiliśmy że nie pasujemy do siebie A z tym Kell już sama nie wiem bo widze że młody ma DCee K-, to jak mogłby mnie zimmunizowac w Kell? A w szpitalu na bank mi mówili że jest konflikt w kell.Zgłupiec można, dlatego potrzeba w tych sprawach specjalisty. Super ze jest takie forum bo odwaga innych dodaje odwagi czytajacym Ja po nowym roku- znaczy w marcu tez skoncze 30 I w ogole to mam na imie anna bo sie jeszcze nie przedstawiłam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 11:52 Aniu naprawde ciesze sie ze nas znalazłaś, mam nadzieje że razem damy jakoś rade. Ja w maju skończe 30 a konkretnie 3 (czyli jestem dziecko konstytucji ). Właśnie też zastanawiam się nad tą konsultacją przed ciążą, bo u mnie też przeciwciała są jakieś dziwne, bo raz wychodzą a raz nie, znaczy RCKiK stwierdziło że ich nie ma to tak jak u ciebie (same podobieństwa narazie nam wychodzą). U mnie po cesarce też szybko sie wszystko zagoiło zero problemów ale dla pewności wolałabym te dwa lata odczekać, poza tym nie czuje sie jeszcze na siłach bo cały czas moja córunie nie pozwala mi sie w nocy zregenerować. No ale z tym kell to troche dziwne skoro mały jest Kell - to może kiedyś miałaś przetaczaną krew lub jakoś operację. Ale pomysł jaki mi przyszedł do głowy to trzeba koniecznie oznaczyć twojemu mężowi Kell jeśli wyjdzie też że on jest - co jest w tym przypadku bardzo prawdopodobne to wtedy bedziesz miec pewnośc ze wasze dzieci bedą też kell - i odpadnie ci chociaz jedna sprawa. Kell bedzie wtedy nie istotny i bedzie to oznaczac że przeciwciała Kell sa innego pochodzenia. No i myśle że mężowi fenotyp Rh też powinnaś zrobić chociaż będzie można ustalić czy dziecko może być cc, bo szczegółowe badania to w instytucie hematologii. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 12:45 No musze przebadac meza, bo na podstawie danych od jego rodziców nic nie mozna wywnioskowac poniewaz mąż ma grupe 0 Rh- a jego ojciec twierdzi, że ma grupe AB Rh+ (a na pewno jest jego ojcem bo strasznie podobny )wiec sami nie wiedzą jakie maja grupy.Na razie nie musze sie z tym spieszyc- jest jeszcze troche czasu. Swoją droga kobieta z konfliktem po cc ma niezłe bogactwo uczuć- z jednej storny rozumie co czuja matki nie mogące mieć dzieci- bo w końcu z konfliktem decyzja nie jest taka prosta a z drugiej rozumie kobiety które nie chca miec dziecka-w sumie zajscie w ciaże zaraz po cc i jeszcze z konfliktem byłoby bardzo niebezpieczne więc stres jest. A moge zapytać czemu miałas cc? Mi odeszły wody a akcji nie było. Trzymali mnie 10 godzin na oksytocynie a rozwarcie na 1. Jak minęło 18 godz od odejscia wód sie zdenerwowałam że małemu sie coś stanie i zażądałam cc. Lekarz jeszcze chciał czekac 5 godzin ale NA SZCZESCIE miałam torbiel na jajniku i wizja przeprowadzenia za jednym zamachem dwóch oddzielnie liczonych zabiegów go skusiła Mały dostał 1 pkt za skóre- już był szarawy. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 13:19 Masz racje decyzja o drugim dziecku z konfliktem jest trudna zwłaszcza że nikt nie da ci pewności że wszystko bęidzie ok i że dziecko urodzi się żywe, ale to forum daje mi tyle optymizmu że będe chciała spróbować niechciałabym żeby moja córka była jedynaczką (a mężowi chyba synek sie marzy ). Jest to trudna decyzja i rozumiem kobirty które sie starają o dzieci a nie mogą zajść w ciążę to wielki stres i strach. Ja miałam cc bo mała od 23 tyg. była położona pośladkowo i nie chciała sie przekręcić taki z niej leniuch był, zresztą po porodzie też była leniuch póżno wszystkiego sie uczyła ale teraz jest ok. A gdyby kazali mi rodzić naturalnie to niewiem kiedy bym urodziła, bo dwa dniu przed porodem we wtorek byłam u gina i miałam wtedy szyjkę 0,5 cz i rozwarcie na pół palca. w czwartek rano o 4.30 obudziły mnie delikatne skurcze i tak przebujałam się z nimi do 16 poszłam na USG bo byłam zapisana, mała była delej ułożona pośladkowo więc pojechałam do szpitala, była straszna burza i ktg cały czas sie wyłączało ale w końcu przyszedł lekarz i po badaniu stwierdził że mam 1,5 cm rozwarcia (niezły postęp przez dwa dni)i że zostaje. O 22 przed cc miałam 2 cm rozwarcia. Wiec poród byłby baaardzo dłuuugi. Mała urodziła się 39 tygodzniu 10 dni przed terminem ale miała problemy z oddychaniem i przez całą noc była w inkubatorze dostała 8 pkt. nawet mi jej nie pokazali zobaczyłam jąnastępnego dnia po południu jak mój mążzarządził żeby mi ją w końcu pokazali. Ach długo by jeszcze pisać jaką gehennę przeszłam prosząc się o immunoglobulinę, której rzekomo nie było w RCKiK chociaż koleżnaka z bkolu obok urodziłą tego samaego dnia w łodzi w ICZMP i dla niej sie znalazła, ale cóż nie ma co płakać nad rozlamym mlekiem trzeba wiąć sie w garść i działać pokazać że ja też potrafię sama dać sobie radę, bez tych konowałów z mojego szpitala!! Myślę że teraz już mam taką wiedzę na temat konfliktu, że żaden lekarz z tego szpitala nie wie tyle co ja od dziewczyn z tego forum. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 13:31 No u mnie z globulina nie byłoby problemu tyle, że juz były p/ciała. A tak w ogóle to sobie obiecałam, że jak skończe z pomysłami na dzieci to zostane dawcą surowicy. W końcu pobiera sie ją waśnie od zimunizowanych dawców, to może choć jedna osoba dzieki mnie bedzie miała ten kłopot z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 14:15 też tak myślałam tylko że ja mam do RCKiK ok 65 km i to nie jest już ani proste ani spontaniczne ale z chęcią bym też w ten sposób komuś pomogła, bo pomagać trzeba, zwłaszcza takim zagubionym w gąszczu medycznych komplikaji osobom. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 22:33 Witam nowe koleżanki. Cieszę się, że jest nas coraz więcej. Jestem zdziwiona, iż osoby które mają przeciwciała mogą oddawać surowice dla innych. Kiedy mojej córce ktoś inny oddał krew i nam pomógł, postanowiłam, że ja też będę oddawać krew dla innych. U mnie w punkcje krwiodawstwa stwierdzono, iż związku z tym , iż mam przeciwciała nie mogę oddawać krwi innym ludzią , moja krew jedynie może być pobierana do analizy, badań w celach naukowych i doświadczeń. Dlatego nie oddaje krwi, natomiast mój mąż jest honorowym dawcą krwi. Napiszcie więcej informacji na temat oddawania krwi lub surowicy przez osoby z przeciwciałami, jeżeli je macie. Dziękuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 23:18 Z tego co czytałam to można oddawać krew własnie w celu pozyskiwania p/ciał- z tego robia tą szczepionkę. Tylko trzeba już nie chcieć mieć dzieci bo oni cały czas immunizują dawce żeby p/ciała sie wytwarzały. Ale pewna artykułu nie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.12.08, 10:10 Ja też od swojego lekarza usłyszałam że moge oddawać krew i wtedy będzie z niej produkowana immunoglobulina dla kobiet Rh-. Do zwykłych przetoczeń nasza krew niestety sie nie nadaje. Myśle że jeśli chciałaby któraś z nas oddać krew do produkcji immunoglobuliny to pewnie najlepiej w RCKiK i trzeba powiedzieć w jakim celu chce sie oddać krew a wczśniej skonsultować się z nimi w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama życzenia 24.12.08, 19:47 Z okazji Swiat Bożego Narodzenia życzę wszystkim (i sobie ) pokoju, nadziei a przede wszystkim wiele szczęśliwych narodzin! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: życzenia 24.12.08, 22:18 Koczana dziewczyny, życzę wam jak najmniej trosk, jak najmniej przeciwciał, spokojnych ciąż i rozwiązań oraz wiele siły i cierpliwości w wychowywaniu naszych małych pociech, oraz aby nadchodzący rok przyniósł same radosne i słoneczne dni Asia Odpowiedz Link Zgłoś
wie_wioreczka Re: Konflikt serologiczny 25.12.08, 21:50 Witajcie dziewczyny, Piszę w tym wątku po raz pierwszy, więc wypadałoby napisać kilka słów o sobie. Oczekuję pierwszego dzieciątka na koniec maja 2009 r., mam podobnie jak Wy RH-. Przy ostatniej wizycie ginekolog powiedział mi, że w 28 tygodniu będę musiała samodzielnie kupić sobię "immunoglobulinę" za 500 zł. Stąd moje pytanie - czy Wy też same musiałyście kupować ten preparat i czy przyjmowałyście go tylko w 28 tygodniu czy też później, bo do tej pory myślałam, że będzie to zaraz po porodzie. Liczę na Wasze cenne doświadczenie i z góry dziękuję za informacje. Świąteczne pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 14:09 Witam wie_wioreczka Na tym forum już parę razy mówiłyśmy o tym kiedy należy profilaktycznie podawać immunoglobulinę również kobietą w pierwszej ciąży, u których jeszcze nie pojawił się konflikt. Aby zaoszczędzić Ci czasu na przeszukiwaniu forum za informacjami, których poszukujesz, proponuję poczytać poniższy link, w zasadzie wszystko w skrócie o konflikcie serologicznym podczas ciąży, pozdrawiam serdecznie i też życzę wszystkim zdrowych Świąt! www.maluchy.pl/pokaz_a_print.php3?nr=114 Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 14:11 A wszystkim forowym kobietom życzę zdrowych dzieciaczków Rh - Basia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:41 1:32. Niestety miano wzrasta juz w pierwszym trymestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:46 cześć Tolka, to nie jest zbyt dobra wiadomość ale mam nadzieję, że na tym poziomie wyhamuje na dłużej, życzę Ci w Nowym Roku jak najniższego miana aż do szczęśliwego rozwiązania i zdrowego bobaska, trzymam kciuki! Ps. A który to już tydzień, 7-9 ??? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:52 A nie widzę, że to już 10 tydzień, to ładnie, będzie wszystko dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 12:06 Tolka będzie dobrze, musi być. Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn. Ciekawe jak Ola coś ostatnio nas zaniedbała. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 12:22 tolka głowa do góry u mnie tez od razu rosło, wpierw było 8 potem 16 teraz już 64. W przyszłym tygodniu robię badania i pewno ujrzę ponad 100. Ważne że przepływy dobre. Przy okazji dziewczyny szczęsliwego Nowego Roku, spełnienia marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 01.01.09, 19:59 Cześć dziewczyny. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, przede wszystkim życze Wam i waszym rodziną dużo zdrowia oraz marzeń o które walto walczyć,radości którą warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być oraz nadziei bez której nie da się żyć. Tola nie mart się,to że rośnie miano to jeszcze nie tragedia, wiesz że najważniejsze są przepływy. Po tych wynikach już wiesz, że twoje maleństwo jest RH+. Trzymam za Was kciuk. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.01.09, 09:18 Dziewczyny na poprzedniej stronie wpisała sie Salia_2, jest autorką badań dotyczących nieinwazyjnego określania czy dziecko Rh+ czy - zamieściła tam link do swojego artykułu. Bardzo ciekawy, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 Re: Konflikt serologiczny 07.01.09, 21:52 Witam Muszę zamieścić małe sprostowanie, nie jestem autorką artykułu, do którego podałam link, jednak miałam przyjemność dołączyć do zespołu, który jako jedyny w Polsce opracował i wprowadził to badanie, oparte o metody nieinwazyjne, do diagnostyki konfliktów matczyno-płodowych. Badaniami genetycznymi w zakresie nieinwazyjnej diagnostyki i nie tylko zajmuje się: Pracowania Biologii Molekularnej ( Chocimska 5, IHIT, i tu mała uwaga w Pracowni nie wykonuje się badań mających na celu określenie ewentualnych wad rozwojowych u płodu), natomiast okreslaniem miana i swoistości przeciwciał: Pracownia Immunopatologii Ciąży (również na Chocimskiej). Poniżej podam telefony do pracowni: Biologii Molekularnej: (0-22)849-36-51, wew. 144 lub 154 Immunopatologii Ciąży: (0-22) 849-36-51, wew. 229 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re:do Salia_2 08.01.09, 14:38 Miło że odwiedziłaś Salia_2 tą stronę. Artykuł jest niesamowity, bardzo czytelnie napisany. Cieszę się, że prowadzi się u nas takie badania, napewno pomoże to wielu osobom. Możemy tylko sobie życzyć,żeby jak najwięcej lekarzy wiedziało o nich i kierowało na nie pacjentki. Jeżeli będziesz mogła to odwiedzaj naszą stronę, napewno pomożesz niejednej osobie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 Re:do Salia_2 11.01.09, 17:13 Mi też miło, że trafiłam na to forum, bo wbrew pozorom takich miejsc z taką tematyką w necie nie jest dużo. Mam również nadzieję, że telefony, które podałam w poprzednim poście również się Wam przydadzą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:09 Hej kobitki Co tam u Was nic nie piszecie? u mnie średnio....miałam plamienie , nie wiadomo skąd bo z łożyskiem i szyjką wszystko ok. Przebadali mnie na wszystkie strony...byc może przedzwigałam się , suma sumarum skończyło się dobrze. Po plamieniu miałam dwukrotnie robione przepływy są ok w okolicach 1. Za to wczoraj byłam u Kopec i przeciwciała wzrosły mi masakrycznie , trzy tygodnie temu miano 64 wczoraj ....512! szok, Kopec się za głowę złapała bo nic nie wiedziała o krwawieniu , myślała że tak same z siebie urosły. Tak to jest chociaż jakieś wytłumaczenie tak dużego skoku. W tą srodę znów mam przepływy , mam nadzieję że przez 10 dni nie skoczą powyżej 1,5 tak żeby trzeba było interweniowac? w każdym bądz razie proszę o kciuki. Znów powtórzyła to samo co Wielgoś że jak łożysko dobrze trzyma to żadne miano nie jest w stanie ,,narozrabiac,,byleby teraz nie spadały. A po usg synek jest duży, wszystko ok. Jeszcze aby m-c wytrzymac, za tydzień zaczynam 8 m-c. Pokciukajcie za nas) Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:20 Witaj Ola ja już sie martwiłam że tak długo nie piszesz. To sie narobiło z tym plamieniem ale całe szczęście że wszystko wporządku w badaniach wyszło. Ja cały czas trzymam za ciebie kciuki i codziennie o Was myślę. W środę będę kcikać i czekać na informacje. Ale swoją drogą mam dobre przeczucia i myślę że dalej będzie u Was wszystko wporządku. Trzymajcie sie cieplutko, pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:33 dzięki ja też po cichu na to liczę.Tym bardziej że gin za każdym razem mi mówi że badanie przeciwciał to tylko ,,formalnosc,, w ciąży, najważniejsze przepływ. No ale fakt jest taki że bezstresowa ciąża juz sie dla mnie skończyła. Non stop tylko latam po lekarzach i sie badam. Pocieszające jest to że w pierwszej ciąży na tym etapie juz byłam po transfuzjach a teraz jakoś się trzymamy) Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:42 No właśnie najważniejsze, że przepływy są ok, transfuzje narazie Wam nie grożą, wiec głowa do góry i trzeba sie trzymać optymistycznego planu, wszystko będzie ok, ja w to naprawdę głęboko wierzę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 16:49 Cześć. Olu dawno się nie odzywałaś i myślałam o WAS, czy wszystko jest ok. Przykro mi, że przeciwciała tak drastycznie wzrosły, ale najważniejsze że znasz powód i że z małym jest wszystko dobrze. Ja oczywiście też za WAS trzymam kciuki w środę i przez cały czas. Myśl pozytywnie, to już prawie koniec. Wszystko będzie dobrze.Jak pomyślę, jak daleko doszłaś i ile już za Tobą to jestem pełna podziwu dla Ciebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 18:56 Trzymaj się Ola!!!! Już jest dobrze, jakby co, mały sobie poradzi. Ale co przezywasz, to twoje. Trzymam kciuki, przesyłam ciepłe mysli. A sterydy na rozwój pęcherzyków płucnych dostałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 19:25 tak dostałam dwa zastrzyki na rozwój płuc. Trzymam się dzielnie i tak jestem wdzięczna losowi że dał mi tyle spokojnej ciąży bo beznadziejnie mogło już byc od 18 tc a tu 30 leci i jakoś się trzymamy. Wielgoś planuje rozwiązac ciąże w 35 tyg, nawet jakby trzeba było wspomagac się transfuzjami to pewno ze dwie tylko zalicze. Ale jestem dobrej myśli, przepływy są na naprawdę dobrym poziomie może uda Nam się jeszcze choc dwa,trzy tygodnie przetrzymac. A swoją drogą jaka to złośliwosc losu jak konflikt szedł nieźle to musiało coś innego się przyplątac żeby tą dobrą passe przerwac, trzeba miec szczęscie.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 08:23 Kochane przyszłe mamy, też trzymam za Was kciuki, Ola bardzo daleką drogę przeszłaś z synkiem, teraz chłopak już jest na tyle duży, że nawet jakby co (twu, twu, twu), to można go powitać na świecie ale póki coś niech grzecznie siedzi w ciepłym brzuszku mamy i czerpie z tego same dobroci. Ciepło pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:03 Oola z całego serca ściskam i trzymam kciuki. Kurcze dzielna jesteś. Mój gin też by nie wytrzymał. I ciął mimo dobrych przepływów. Najwazniejsze to, co w głowie i dobra kondycja małego. Pisz jakby co, my umiemy pocieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:12 Tola co u ciebie jak sie czujesz? dolegliwości ciążowe nie dokuczają Ci? Pozdrawiam i mam nadzieje że u Ciebie wszystko wporządku. A jutro wszystkie trzymamy kciuki za Olę i jej synusia. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:30 Gdyby nie te przeciwciała to nie czułabym tej ciąży. Zero skutków ubocznych, schudłam nawet trochę. Byle miano było jak najmniejsze. Czujecie jak to brzmi: "byle miano było jak najmniejsze"? A inni zyczą sobie szczęśliwego rozwiązania, ech ... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 16:45 Dziękuję Wam, kochane jestescie..... Tola super że tak dobrze się czujesz, dbaj o siebie, nie przemęczaj się żeby tylko te miana mało rosły, dasz radę, wszystkie damy. Ja w srodę mam przepływy a późno wieczorem wizytę u Wielgosia , już widzę jego minę jak zobaczy moje miano przeciwciał... Nie widziałam się z nim jeszcze po szpitalu, rozmawialismy tylko parokrotnie przez telefon jak przyjmowali mnie na oddział bo akurat był długi weekend. Podejrzewam że liczy się z takim skokiem bo przy wypisie i po przepływach Bartkowiak dopytywał się kiedy mam badania poziomu przeciwciał? Ale wiecie, coś czuję że te przepływy będą dobre że jeszcze trochę poleżakuje w domku. Trzymajcie kciuki) Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:19 Tola super że dobrze sie czujesz, bo przy wszystkich innych problemach żadne dolegliwości ciążeowe jako dodatkowe atrakcje nie są Ci potrzebne. Niestety tak sie satło, że zostałyśmy "wyróżnione przez los" i nie jest nam dane bezproblemowo przetrwać ciąże i doczekać "szczęśliwego" rozwiązania, bo cały czas będziemy musiały borykać się z wieloma trudnymi problemami natury zdrowotnej po to tylko żeby nasze dzieci przyszły na świat w miare dobrym stanie, który pozwoli na ich dalszy i szczęśliwy rozwój i na naszą radość z tego. Ola masz rację damy radę wszystkie, inaczej być nie może. A co do przepływów to ja też mam przeczucie że będzie dobrze i spokojnie doczekasz rozwiązania w domku. Pozdrawiam i ściskam mocno wszystkie przyszłe mamy, czekam na informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:43 Witajcie dziewczyny w NOwym Roku Rzadko zaglądam ale pamiętam o Was i teraz z ciekawością czytam to co opuściłam prze ostatnie dni, tygodnie... Ola-będzie dobrze Już tak długo wytrzymałaś że na pewno ta końcówka nic nie popsuje. Synek dzielny-nie poddaje się przeciwciałom więc będziesz mieć twardego mężczyznę w domu Szkoda że wizytę u Wielgosia masz późno wieczorem bo ja się dziś do niego wybieram ale ok 15-16 to się nie spotkamy... idę niestety bez terminu ale muszę zrezygnować z mojego dotychczasowego gin. bo to nie na moje nerwy-po jego opowieściach jak dzieci umierają nie śpię po nocach... Do tego test pappa wyszedł niezbyt dobrze i na usg nie było widać pęcherza. Chcę żeby Wielgoś zobaczył wyniki i zrobił sam porządne usg. I pomimo tego że go nie znam to jestem zdecydowana że będę do końca ciąży do niego chodzić. W końcu to najlepszy spec w konfliktach A to dzięki Wam wiem o jego istnieniu tak więc wielkie dzięki Mam nadzieję że się fachowo mną zajmie i wleje trochę optymizmu po tych moich ostatnich pechowych spotkaniach z lekarzami... Narazie jestem dumna że dotrwałam do 15 tygodnia Tolka zazdroszczę CI braku dolegliwości bo ja już czwarty miesiąc się męczę-odechciewa się czasami wszystkiego przy całodziennych mdłościach Trzymam za Was kciuki. Jutro napiszę co ciekawego dowiedziałam się od Wielgosia na pierwszym spotkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:54 Anireg super ze sie odezwałaś bo już martwiłam sie co u Ciebie. Czekamy z niecierpliwością na informacje jak wypadła wizyta i jakie wrażenia, ja też jeszcze nie znam Wielgosia ale wiem że jak zajdę w ciążę to na pewno sie spotkam z nim. Pozdrawiam i trzymam kciuki za to żeby wszystko wypadło pomyślnie. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 anireg 13.01.09, 09:53 oj szkoda , ja niestety jestem wciśnięta na ok 20 . Ma podobno full pacjentek , szkoda , bo będę się musiała streszczac a też mam 100 pytań. Przez te dwa długie weekendy kupa kobitek powypadała i stąd podobno te tłumy. Może następnym razem albo na przepływach. A test pappa jest mało wiarygodny (podobno) także po nim kierują na amiopunkcje która wychodzi zawsze dobrze, głowa do góry. Trzymam kciuki) Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: anireg 13.01.09, 10:10 Skoro ma teraz dużo pacjentek to może jednak posiedę do 20 i się spotkamy Mam dużo czasu bo mąż urwie się z pracy żeby posiedzieć z małym. (znów chory nie chodzi do przedszkola) Idę pierwszy raz więc jestem gotowa na długie czekanie o ile w ogóle uda się żeby mnie przyjął... A na kolejną wizytę zapisałam się już w ślepo na 11 lutego- taki był wolny termin. dzięki za słowa otuchy. Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: anireg 13.01.09, 15:47 Anireg i Ola zaczynam mocno trzymać za Was kciuki, życzę tylko dobrych informacji na wizycie, jeszcze trochę odwagi babeczki, mam ogromną nadzieję, że obie urodzicie zdrowe dzieciaki bez większych problemów, Tolka- trzymaj się, ciepło pozdrawiam!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: anireg 14.01.09, 11:25 Jestem po wizycie. Wielgoś super lekarz ale ... niestety ze mną nie jest zbyt różowo... Poniedziałek poradnia genetyczna, wtorek aminopunkcja. Ufff przerasta mnie to wszystko a to dopiero początek... Jak Ola u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: anireg 14.01.09, 12:02 Anireg nie martw sie może to wsztsyko fałszywy alarm i badania wyjdą ok, będę trzymała za Ciebie kciuki głowa do góry i pozytywne myślenie może zdziałać cuda, a małych cudów na tym forum nie brakuje. Dasz rade na pewno nawet nie wiesz ile my kobiety potrafimy znieść. A swoją drogą ciesze sie że Wielgoś zrobił na Tobie dobre wrażenie co napawa mnie większym optymizmem. Halo, Ola jak u Ciebie wyszły badania z niecierpliwością wszystkie czekamy na informacje...Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 14:50 Dopiero weszłam , tłum kobiet dzis był. U mnie też bryndza. Przepływy złe , 1,80 na szczęscie dziecko w dobrym stanie i bez obrzęków. Jutro do szpitala. Ponieważ prowadzi mnie Wielgoś ,Bartkowiak od razu do niego dzwonił. Jutro mam byc przyjęta na oddział a w piątek wielgoś będzie mi robił ewentualnie transfuzje. A w poniedziałek wyjdę. Profesor ma sam co i jak zdecydowac bo może jeszcze tak byc że po jutrzejszych przepływach zdecydują że mozna trochę poczekac z transfuzją , Bartkowiak mówił że on by robił i dmuchał na zimne. W sumie to nie jestem zaskoczona, spodziewałam się tego i tak dobiłam do 30tc. Dam radę oby jeszcze te 4-5 tyg wytrzymac i niech tną. anireg - cholera kiepsko, pociesz się że pappa przeważnie wychodzi źle a potem i tak jest ok. Musi byc dobrze. Trzymam kciuki. A gdzie będziesz miała robioną ta amio? Napiszę jak tylko wyjdę. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Ola!!!! 14.01.09, 14:58 Ech, no i zaczyna się pod górkę. Taka nasza dola. Ola TRZYDZIEŚCI tygodni w dobrej kondycji malucha i twojej za wami. Te 3 lub 4 przetrzymasz, łatwo nie bedzie. Ale potem jaka nagroda Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Ola!!!! 14.01.09, 15:17 Ola-najważniejsze że mały nie ma obrzęków a pierwsza transfuzja w 30tc to naprawdę niezły wynik Ja amino robię na Starynkiewicza we wtorek. Bardzo chciałabym żeby to robił Wielgoś. Boję się żebym nie trafiła na takiego lekarza jak przy porodzie 3 lata temu-porażka. Dr twierdzi że jak nie będzie operował to mi to zrobi, gorzej jak będzie zajęty... Dziewczyny-znacie się może na tym jak się robi amino metodą fish? Coś mi wpadło w necie że część wyników jest szybciej ale nie znam szczegółów. Wierzę że będzie dobrze ale te 4 tyg czekania to ja wpadnę w nerwicę. Dzięki za wsparcie... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 15:38 też tak sobie tłumaczę, 30tc to już coś , zawsze to nie 18 a takiej wizji się najbardziej bałam. Zresztą i tak bym przez to przebrnęła. Wszystkie przebrniemy bo jesteśmy twarde baby. Ważne że w porę i maluch bez cech anemii, z moją córką było juz kiepsko na tym etapie ciąży. Także widzicie każda ciąża inna i nie ma co planowac. anireg- jak nie Wielgos Ci zrobi to Bartkowiak (jego prawa ręka) też w porządku , trochę mrukowaty ale jak zagadasz to nawet posmiac się umie. Nie martw się na zapas. A jak Ci wyszło usg genetyczne? to ważniejsze niż pappa? Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Ola!!!! 14.01.09, 18:14 Niby dobrze, NT 1,7 ale nie wyszedł pęcherz moczowy (Wielgoś twierdzi że na tym etapie nie musi być widoczny). Przy czym nie robiłam tego u wybitnego specjalisty więc sama już mam wątpliwości. Choć gość niby miał certyfikat tow. ultrasonograf. czy coś takiego i dziewczyny go w Krakowie chwalą ale ja już niczego nie jestem pewna... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Ola!!!! 14.01.09, 18:47 Cześć dziewczyny. Olu, chyba faktycznie czas spokoju się skończył, ale nie myśł, że twoja dobra passa się skończyła, Ty ją cały czas masz!!! Faktycznie robi się trochę "gorąco" , ale pomyśł inni moc takich wrażeń mają prawie od samego początku. Wiem, że szpital to nic przyjemnego,ja te ten czas niezbyt mile wspominam, a byłam tam ponad 10 tygodni przez cały czas. Jednak napewno mi pomogli i Tobie też pomogą. Anitko, nie zamartwiaj się. Myślę,że dopiero po animopunkcji tak naprawdę będziesz wiedzieć, co się dzieje. Nie wiem co to za metoda aminopun o której piszesz. Ja ten zabiek miałam wykonywany 9 lat temu, nie wiem jaką metodą. Polegało to na tym, iż dużą igła w najbardziej dogodnym miejscu (dla lekarza) przebijano mi skórę na brzuchu i pobierano wody płodowe do badanuia, pod kontrolą specjalnego USG. Zabieg był tak wykonywany aby nie doktnąć ( nie zrobić krzywdy) maleństwu. Zabieg ten był bez znieczulenia,ale nie pamiętam aby mnie bolało. Póżniej przez 6 godzin byłam podłączona pod KTG, aby kontrolować zachowanie dzidziusia.Wszystko przebiegało spokojnie. Nie dajcie się dziewczyny!!! Głowy do góry. W końcu najlepsi specjaliści w kraju się Wami zajmują.Pozdrawiam i trzymam mocno za was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 21:00 Hej kochane. Wróciłam przed chwilą od Wielgosia. Oczywiście naładował pozytywną energią i już niczego się nie boję. Powiedział że dotrwalismy do 30tc to już git, transfuzje mi zrobi w piątek a w sobotę do domu. Mysli że na jednej się nie skończy i przynajmniej dwie zaliczę. Pomimo tego że maluch nie ma oznak anemizacji on woli nie ryzykowac i nie czekac na obrzęki żeby urodził się w lepszym stanie. Mnie to już wszystko jedno. Transfuzje to dla mnie ,,pikus,, ich się nie boję bardziej boje się tej cholernej choroby hemolitycznej płodu więc w sumie to się cieszę że dmuchają na zimne. anireg-rozmawiałam z nim o moim cc , no jak to zgramy żeby on mi zrobił. Śmiał się że przyjedzie i zrobi no chyba że by sie zapadł pod ziemię to Bartkowiak go zastąpi. Więc jak w krzyk że nie chcę jego. Na co on mi powiedział że ,,uczeń przerósł mistrza,,i Bartkowiak juz 1000 razy lepiej robi i transfuzje i cc i amio. Ma wprawniejszą ręke nawet mu nie drgnie. Także głowa do góry jakby nawet Twoją amio robił Bartkowiak to jesteś w super rękach. Nie martw się na zapas. Wiem na 100 % że będzie dobrze. Oczywiście proszę o kciuki , trzymajcie mocno. Jak tylko wyjdę to się odezwę. pa Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 14.01.09, 20:57 Ola spokojnie jestes w najlepszych rękach (ja to wiem ) transfuzja to szybki zabieg w twoim przypadku już prawie bezpieczny dla Wielgosia taka transf. to jak dla ciebie zrobienie jajecznicy haha.Ja w 30 tyg miałam już 8 transf.Szpital paskudny ale da się trzy dni przeżyc .Dziewczyny głowy do góry musicie myślec że wszystko będzie ok -i tak napewno będzie.Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 14.01.09, 21:04 wiem jaki szpital bo przecież przez to krwawienie trzymali mnie tam trzy dni po SWiętach. Fakty, obleśny ale sam pobyt wspominam miło, siostry sympatyczne , lekarze też , trafiłam na fajne dziewczyny na sali. Da się przeżyc. Przekonałam się że Wielgoś jest tam Bogiem, jako jego pacjentka miałam ,,fory,,żaden lekarz nic ode mnie nie chciał wszystko załatwiali z nim przez telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 08:24 Ola-jeszcze jedno pytanko-czy oprócz Wielgosia i Bartkowiaka ktoś robi aminopunkcje na Starynkiewicza? Mam nadzieję że nie W pierwszej ciąży jak tam chodziłam na badania to od Barcz i też miło wspominam traktowanie Nie wiem kto tam ma jaką funkcję-kto jest ordynatorem na jakim oddziale... W każdym razie jeszcze raz dla Was wszystkich wielkie dzięki bo gdyby nie to forum to bym nigdy do Wielgosia nie trafiła i nadal płakała po wizytach u dr D. myśląc że konflikt to bardzo duże śmiertelne zagrożenie dla dziecka... ps. Już nigdy do niego nie pójdę. Ola-zazdroszczę Ci (w pozytywnym znaczeniu) sytuacji... Jak ja bym chciała być już w 30 tyg... i mieć malucha w dobrej kondycji ja dopiero jutro odbieram wyniki poziomu przeciwciał. Ostatnio tyle miałam złych informacji że mam nadzieję że choć one nie będą najgorsze... Dziewczyny-jak sobie ogólnie radzicie z tym bieganiem po lekarzach? Pewnie wiele z Was ma dzieciaka w domu. Ja się łudziłam że jak zapiszę małego do przedszkola to będę miała luz a tu co drugi tydzień choroba. Żadnej rodziny na miejscu. Mąż non stop się urywa z pracy i jeździmy razem ale nie zawsze będzi mógł (jako jedyny żywiciel rodziny lepiej żeby nie przeginał Normalnie chyba pomyślę o jakiejś opiekunce bo wizyt coraz więcej a tu katar za katarem... Trzymajcie się dzielnie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 14.01.09, 21:15 Witam dzielne kobitki i proszę o radę bo wasza wiedza na temat konfliktu serologicznego jest ogromna. Ja mam grupę AB RH- mąż O RH+ córcia A RH+ przez całą ciążę obecne były przeciwciała ( w dzieciństwie byłam leczona krwią) na szczęście miano 1:2 pojawiło się dopiero w 40 tygodniu ciąży.Córcia miała tylko niewielką żółtaczkę. Oczywiście nie dostałam imunoglobuliny.Dziewczyny czy jest szansa że te przeciwciała będą spokojne także podczas drugiej ciąży. Minęło już 8lat strach mnie "sparaliżował" ale czas mnie pogania. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i gorąco was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 12:16 Cześć dziewczyny jak zwykle kiedy najwięcej sie dzieje to komputer mi nawalił, w pracy jestem teraz w takiej gminie gdzie mamy jedno łącze na dwie osoby więc jestem tylko przez chwile. Olaciesze sie że masz momo wszystko pozytywne nastawienie czego dalej Ci życze i koniecznie odezwij sie jak wyjdziesz ze szpitala. Trzymam cały czas za was kciuki. Anitko niestety ja też nie pomoge odnośnie amnio ponieważ nie miałam i raczej nie na ten temat nie wiem, może trzeba w innym wątku dziewczyn zapytać, ale jak Ola napisała jesteś w najlepszych ręcach wszystko będzie ok za Was też będziemy trzymać kciuki. Jaewa2009witamy nową koleżankę mam adzieję że zostaniesz z nami na dłużej, myśle że wszystkie tu jesteśmy przykładami na to że mimo konfliktu może sie udać i można mieć i drugie i trzecie i nawet czwarte dziecko. A po takim czasie jak u ciebie 8 lat szanse są na pewno dużo większe. Poza tym miano miałaś naprawdę małe. My tu sie mobilizujemy że warto zawsze próbować bo wieczny strach nic nieda. Pozdraiwam i ściskam mocno kciuki za wszystkie przyszłe mamusie i maleństwa. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 14:48 Wiesz co? Ja w trzeciej ciąży miałam miano końcowe w 33/34Hbd 1:256 i teraz jestem w czwartej ciąży. I wierzę, że będzie dobrze. a jakie będzie miano i wpływ przeciwciał na dziecko nigdy nie wiadomo. ja miałam tak wysokie, a moja córka nie miała nawet transfuzji. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 15.01.09, 19:49 Przede wszystkim dziękuję za tak szybką odpowiedź j.ostopinka trzecia,czwarta ciąża to już chyba dla mnie byłoby za późno (37lat) na razie chciałabym powalczyć o drugą. Po niedzieli jadę określić miano-zobaczymy.Wiem już o Wielgosiu(dzięki Wam) tolka11 ty chyba jesteś ze Śląska-tam mam bliżej czy mogłabyś polecić mi lekarza który prowadzi ciąże konfliktowe-z góry dziękuję.Pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
megi323 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 19:58 Witam kochane dziewczyny. Przepraszam, ze nie odzywalam sie tak dlugo...Dziekuje Wam wszystkim za slowa wsparcia - jestescie CUDOWNE. Pisze, poniewaz pragne sie pochwalic, ze 8 stycznia w 41 tc urodzilam silami natury moja kochana coreczke Julie. Mala jest zdrowa, mimo, iz odziedziczyla grupe krwi po tacie ARh+ to miano przeciwcial do konca ciązy byl na poziomie 1:1 Po porodzie zabrali mi coreczke profilaktycznie pod lampy, gdzie lezala 4 dni. Niestety nie mialam mozliwosci karmienia ja piersia a ona tak przyzwyczaila sie przez ten okres do butelki, ze teraz nie chce nawet sprobowac mleczka z piersi od mamusi. Takze cierpliwie sciagam pokarm i staram sie jej podawac w miare mozliwosci Zycze Wam rownież jak najbardziej pozytywneo rozwiazania - mi sie udalao i teraz trzymam kciuki za Was wszystkie i każdą z osobna oby udalo się wszystko jak najlepiej. Pozdrawiam goraco!!!Usciski. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:23 Witam mała rada dla Ciebie jeśli będziesz u lekarza koniecznie wspomnij,że w dzieciństwie byłaś leczona krwią to bardzo ważna wiadomość dla lekarza. Możliwe, że te przeciwciała właśnie były tego wynikiem (występują tzw. słabe odmiany w genie RhD, które poprawnie mogą być określone tylko genetycznie- może taką krew słanie dostałaś w dzieciństwie). Możliwe również, że i kolejna ciąża będzie przebiegała w podobny sposób jak i pierwsza, bo nie każda Rh- kobieta się immunizuje, pewien procent takich kobiet mimo, że rodzą dodatnie dzieci nie wytwarza przeciwciał (np.pewna kobieta, która trzykrotnie, przez kolejne 3 swoje ciąże miała robione nieinwazyjną diagnostykę konfliktu RhD (w IHiT)i za każdym razem wyniki wskazywały na dodatnie dziecko, nie miała przeciwciał). Zatem głowa do góry, a jeśliby się przeciwciała pojawiły to w doświadczonych rękach lekarza jest bardzo duża szansa na szczęśliwe rozwiązanie. Czego każdej ciężarnej życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:23 >,czwarta ciąża to już chyba dla mnie byłoby za późno (37lat He, he. Ja skończę w tym roku 37 lat i to moja 4 ciąża (szczerze mówiąc to ja nie wiem czy ostatnia, chociaż miejsc w samochodzie mam tylko 6 ). Skąd chcesz lekarza? jak Bytom (tam się specjalizują w konflikcie) to każdy z ich poradni. Jak Katowice CSK w Ligocie to prf Sikora, ale wizyta kosztuje 300 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 16:58 Ja mam takie pytanie techniczne- jak sie można dostać do tego Wielgosia? Jakieś skierowanie trzeba miec czy jak? A jak sie nie jest z Warszawy? On przyjmuje gdzieś prywatnie? Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:41 No dziewczyny na was naprawdę można liczyć.salia_2 dzięki za słowa otuchy ale urodziłam przez cc a miano po trzech latach od porodu wynosiło 1:128 (chciałabym żebyś to Ty miała rację)tolka11 jeszcze raz dzięki za namiary Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: do megi 15.01.09, 21:21 Cześć Gosiu! Gratuluje zdrowej córeczki. Często się zastanawiałam co u Ciebie słychać, bo długo się nie odzywałaś. Miło przeczytać, że wszystko tak dobrze się skończyło. Czy macie już na okou dobrego pediaterę, warto. Napisz ile leżałaś w szpitalu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: do megi 16.01.09, 09:26 Gosia-Ja równiez gratuluję córci! Optymistycznie napawają takie informacje Tolka-wyrazy uznania dla Ciebie za zaradność. Mi ciężko z jednym dzieckiem pogodzić te wszystkie wizyty u lekarzy... Fakt że nikt mi nie pomaga i często włóczę małego ze sobą po gabinetach. Całe szczęście jest grzeczny i cierpliwie czeka Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: do megi 16.01.09, 13:23 Ja do lekarzy chodzę tylko popołudniami, badania poranne robię w czasie pracy. I mam nadzieję, dziewczyny, że jak najdłuzej popracuję. bo siedzieć w domu i mysleć (lub spełniać zachcianki licznej dziatwy) to byłby <kanał< Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: do megi 16.01.09, 13:43 Gosiu - gratulujemy, i życzę jak najwięcej zdrowia dla Was!!! Ola - trzymam kciuki ze ewentualną transfuzję, oby skutecznie, krótko i żeby zakończyło się na tylko tej jednej, daj znać jak było i jak maluszek daje sobie dalej radę! anireg - jak Twoje wyniki z przeciwciałami?, mam nadzieję, że są niskie i to Ciebie jakoś dodatkowo podbuduje, ... oby!!! Jak na razie to forum przynosi nam konfliktowym przyszłym i już obecnym mamom szczęście i niech tak pozostanie Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 16.01.09, 16:01 Dziewczyny czy przed zajściem w ciążę sprawdzałyście miano przeciwciał??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 16:08 jaewa2009 napisała: > Dziewczyny czy przed zajściem w ciążę sprawdzałyście miano przeciwciał??? w kolejną ciążę??? Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 17:15 Ja nie sprawdzałam bo mi nikt nie chciał dać skierowania. próbowałam nawet to zrobić w Inst.hemat. odpłatnie na własną rękę ale się poddałam. Wszyscy mówili że zbadam sobie jak zajdę w ciążę. Teraz jestem w 15tc i dziś wieczorem będę miec pierwsze wyniki. Umieram z ciekawości i ze strachu. Wielgoś był zdziwiony że do tej pory mój lekarz mi tego nie zlecił. Cóż -takiego miałam lekarza który twierdził że na wszystko jeszcze mam czas... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 17:57 Cześć dziewczyny. Ja badałam przeciwciała i ich miano prywatnie, bo w tamtym roku zastanawiałam się bardzo poważnie, czy nie zajść w ciąże. Mój ginekolog powiedział, że powinnam zrobić badania na przeciwciała, aby zobaczyć z jakim napewno zaczniem mianem (czy liczonym w dziesiątkach, setkach czy w tysiącach - dla jego orjentacji,chociaż w ciąży to i tak może się wszystko zmienić. Ale te badania wcale nie są konieczne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:01 Chyba mnie trafi zaraz... Zadzwoniła pani z limu i powiedziała że muszę powtórzyć badanie bo mi "jakieś przeciwciała" wyszły... Kurde o tym to ja dobrze wiem tylko czekam na wynik ile ich jest. Teraz nie wiem czy to mój lekarz D.jest konowałem, czy panie w laboratorium się trzepneły, czy ja mówię po chińsku i nikt mnie nie rozumie A podkreślałam babkom jak mi pobierały krew że wiem że mam przeciwciała tylko chodzi o to żeby zbadać ile ich jest. Dziewczyny jeszcze raz napiszcie jak to się nazywa dokładnie to badanie miana- odczyn coombsa??? Bo ja już zgłupiałam... Na poniedz miałam mieć wyniki żeby zabrać do poradni genet. a teraz kicha -parę dni muszę czekać. Mam nadzieję że zaraz zadzwoni babka z limu i wyjaśni gdzie leżał bład. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:00 anireg ja też nie dostałam teraz skierowania (miałam je przez całą pierwszą ciążę )ale chyba warto wiedzieć jakie jest miano jeszcze przed ciążą ? co na to Wielgoś ? anireg a w której jesteś ciąży? daj znać jakie masz wyniki i głowa góry będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:04 W pierwszej ciąży było ok, to jest w sumie trzecia ciąża (druga trwała tylko 8 tyg i już była z przeciwciałami). Żałuję że tak późno się wybrałam do Wielgosia... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:26 Anitka, nie mart się . Zadzwoń tam jeszcze raz i porozmawiaj, żeby jeszcze raz sprawdzili, co im nie pasuje bo Ty wiesz, że masz przeciwciałai chcesz zbadać ich swoistoć i miano. Ja badałam przeciwciała w PTA metodą klasyczną, nie wiem co jest potrzebne Tobie. Jak u mnie wyszłu przeciwciała w badaniu, to Panie z laboratorium na wszelki wypadek chciały pobrać krew powtórnie do analizy jeszcze raz,aby się upewnić że nie popełniły błędu. Dopiero moja rozmowa z laborantką coś poskutkowała, ale musiałam przynieść wynik z badania wcześniejszego, że wcześniej też już stwierdzono przeciwciała. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:16 już wszystko jasne. Mój "cudowny" lekarz wystawił złe skierowanie. Nie dziwi mnie to bo od pół roku na każdej wizycie mu przypominam że mam przeciwciała a on na to-a skąd Pani wie?! Stary sklerotyk. Nieważne, mam nadzieję że go już nigdy nie spotkam na swojej drodze. Teraz ciekawa jestem czy w Instyt.Hematol.(mieszkam obok) mogę zrobić to badanie jeśli załatwie jutro rano skierowanie od lekarza z NFZ. I jak długo się czaka. A tak mi zależało żeby to mieć na poniedz. i kicha... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:22 Przykro mi że tak wszło. Jest bardzo trudno znaleść dobrego lekarz, który zna się na konflikcje i nie boji się poprowadzić takiej ciąży. Chociaż ja teraz szanuje Tych którzy mówią , że się nie podejmą prowadzenia takiej ciąży. Bynajmnie jest pewność że niezaszkodzą. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało wszystko załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:51 dokładnie tak. Najbardziej wkurza jak lekarz nie ma pojęcia a udaje specjalistę przez co ryzykuje czyjeś zdrowie i może nawet życie... Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 16.01.09, 23:27 Cześc dziewczyny! Anireg ja jak jeżdziłam na konsultacje do Instytutu to rano pobierali mi krew ,a na wizytę (ok.12:00) był wynik z mianem przeciwciał ale nie wiem jak jest teraz. Jaewa ja jestem ze Śląska i niby Bytom jest Kliniką która się specjalizuje w konfliktach ,tylko ja tak czy inaczej wylądowałam w Warszawie (sami mnie tam wysłali, bo nie dawali rady).Do lekarza chodziłam prywatnie w Bytomiu bardzo dobry, ale po mojej ciąży konfliktowej to nie wiem czy podjąłby się takiej ciąży .Kiedyś był bardzo dobry lekarz (już nie pracuje w Bytomiu ma swoją poradnię na Żelaznej w Katowicach )nazywa się Grettka (9 lat temu przeprowadził mi 8 transf.wewnątrzmacicznych).A jeśli można wiedziec skąd jesteś? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 09:28 Dziewczyny-może ma któraś z Was taką wiedzę żeby mi pomóc. bardzo proszę... bo trochę się pogubiłam. Mam w ręku wynik badania serolog. i tam jest taka tabelka: krwinki wzorcowe nr 1.LEN -+, PTA/LISS Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 10:23 Dodzwoniłam się do RCKiK i wiem że te wyniki wystarczą przed amnio. Chodzi o ewentualną profilaktykę. Sory za zawracanie głowy. Teraz miano zrobię spokojnie po tym wszystkim. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 10:48 marcel07 ja jestem z okolic Częstochowy a tam nie mają pojęcia o konflikcie (pamiętam ich zdziwienie w szpitalu przeciwciałami i tym co " robili ")NIGDY więcej Częstochowy.Też chodzę do pani ginekolog prywatnie miła rozsądna kompetentna ale przy skierowaniu do szpitala chciałabym czuć że lekarze wiedzą co robić (nie tak jak w Częstochowie)marcel07 czyli najlepiej jednak Warszawa?A jak u ciebie jesteś zadowolona z Warszawy? z tego co przeczytałam to prawie wszystkie dziewczyny tam trafiają Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 14:42 no jestem kobitki cała i zdrowa. W czwartek przyjęli mnie na oddział(szpital obskurny ale opieka świetna) Już wszyscy wiedzieli że jestem ,,od profesora,, więc nikt ode mnie nic nie chciał, nawet na obchodzie mnie omijali. Zaraz na sali pojawił sie Wielgoś i zarządził jednak transfuzje na piątek rano na 8. Tak wcześnie bo wyobraźcie sobie że martwił się nawet o to żebym za długo nie była na czczo i bez picia! tak już o 10 rano mogłam jeśc. No i się zaczęło. Transf. robił Wielgoś a Bartkowiak ,,robił,, za pielęgniarkę.Śmiałam się bo Bartkowiak proszę rece tak, nie kasłac nie smarkac a Wielgoś do niego nie strasz mi tu pacjentki ona wie co ma robic stworzył tak ,,luzacką ,, atmosferę że szok. Potem to już nie było luzacko bo mój synek był tak beznadziejnie ułożony że godzinę leżałam pod usg żeby mogli znaleśc miejsce do wkłucia.Już się bałam że mi tej transfuzji nie zrobią i zestresowałam się na maksa. Na całe szczęscie pomajtali mi brzuchem i łaskawie się wykrecił, też źle ale Wielgoś zaryzykował i zrobił tą transfuzje nie przez pępowine tylko przez wątrobę malucha. Wszystko się udało , od momentu wkłucia (znieczulili brzuch)do końca transfuzji minęło może 10 minut. Gdyby nie to że się zdenerwowałam już na początku to przeżyłabym to wszystko bezstresowo. Małemu od razu ładnie podskoczyła hemoglobina, w ogóle przed był w dobrym stanie jeszcze na szczęscie bez obrzęków. Choc profesor powiedział że na jego oko w ciągu dwóch tygodni pewno już by się pojawiły. W ogóle był bardzo miły, nakrywał mnie , dba na maksa o swoje pacjentki. Potem godzinę leżałam pod ktg , skurczy nie było , serce ładnie biło więc mnie już odłączyli ,mogłam zjeśc i chodzic. Potwm jeszcze profesor przyszedł mnie odwiedzic i powiedział że jutro mogę wyjsc i przygotował wypis. Najgorsze jest to że w drugim tygodniu ferii on na 7 dni wyjeżdza i chce mnie jeszcze zobaczyc przed , sprawdzic przepływy bo jakby co to on chce sam zrobic transfuzje , najwyżej wczesniej żeby czegoś nie przeoczyc. Dlatego za tydzień znów muszę stawic się w szpitalu na dwa trzy dni. Potem będzie więcej spokoju. Uff opisałam wam wszystko dokładnie. Dziewczyny naprawdę warto zdac się na opiekę jego i tego szpitala. Nie mam im kompletnie nic do zarzucenia miła i profesjonalna opieka. da się radę przeleżec tylko prowiant całkowicie swój bo żarcie obleśne i zero sklepu czy baru na miejscu,tylko automaty z kawą. Dziewczyny nie zwracajcie też takiej uwagi na miana przeciwciał bo najważniejszym i decydującym badaniem są przepływy. Można miec wysokie miana a nie miec transfuzji a miec małe i ją miec, wszystko zależy od kondycji dziecka i łożyska. Wielka niewiadoma... Gosia gratuluje córeczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:13 Jaewa witaj!!!! Tak moim zdaniem tylko i wyłącznie Warszawa i tylko Wielgoś jest najlepszy w świecie!!!!!!!! Ale na miejscu tez ci się przyda jakiś dobry lekarz ,ja zawsze po wizycie w Warszawie leciałam na kontrole do mojego gina na miejscu sprawdzic jak mały zniósł podróż (bo to ponad 300 km.)ale każdą transf. wykonywał mi Wielgoś (uratował mi dziecko).Ola cieszę się że wszystko poszło ok. ty już jesteś na "bezpiecznym" etapie.Dziewczyny mianem nie ma co się przejmowac bo jak się pokaże obrzęk lub są złe przepływy to mianem nikt sobie głowy nie zawraca tylko ratuje dziecko transfuzjami.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:33 marcel01 dla mnie samo słowo transfuzja brzmi groźnie.Kiedy najlepiej trafić do Wielgosia (ile kosztuje wizyta) marcel01 jeśli mogę zapytać podczas której ciąży maluszek miał transfuzje? ja myślę o drugiej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:45 jaewa- prześledz Nasze wątki , dużo o tym pisałysmy , wiele można się dowiedzieć. Tu żadna z nas nie wie co będzie i co ją czeka. Konfliktu nie da się przewidzieć, nawet lekarze nie wiedzą co i jak się ułoży. Ja miałam transfuzje już w pierwszej ciąży, inna dziewczyna przeżyła trzy ciąże bez transfuzji , jeszcze inna miała w drugiej.Komfortowo by było gdybyś chodziła do Wielgosia już od samego początku ciąży ale jak się nie da to najpóżniej od czwartego m-ca. Dostaniesz skierowanie do instytutu hematologi a tam też czeka się na wizytę u hematologa ok m-ca. Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:49 Jaewa niewiem ile kosztuje wizyta do Wielgosia,ja trafiłam do niego z skierowania z instytutu hematologi ale wiem ze wystarczy skierowanie od twojego gina .Ja miałam już transfuzje przy 3 ciąży (druga się skończyła po wykonanej kordocyntezie w 26 tygodniu),ale spokojnie bo wcale nie muszą ci rosnąc przeciwciała bo możesz miec równie dobrze dziecko z minusem.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.01.09, 16:27 Dziewczyny, ja dalej jestem odcięta od neta, i zapartym tchem czytałam co sie wydarzyło przez ostatnie dni. Gosia gratuluje córeczki. Ewa ja jestem z Sieradza jeżeli ty z okolic Częstochowy to chyba mieszkamy nie tak daleko od siebie, też nie jestem tutaj w stanie zbadać miana, ale już stwierdziłam że poczekam z tym chyba na ciąze i niech sie dzieje co chce. Ola cały czas myslałam o tobie tym bardziej że nie mialam neta i na bieżąco nie mogła śledzić co sie dzieje. Dopiero jak przeczytałam twoją relację uspokoiłam sie i umocnił się mój optymizm. Mam nadzieje że dalej bedzie tak samo bezstresowo jak na początku. Anitka mam przede wszystkim duża nadzieje że bania wyjdą ok koniecznie daj znać jak będziesz miec wyniki. A jeśli chodzi o te wyniki które wcześnij przedstawiłaś to dotyczą określenia swoistości przeciwciał czyli czy tylko są anty D czy jeszcze może C lub E. Znalazłam ostatnio w necie jak sie to odczytuje ale dzisiaj tego nie sprawdze jeśli by cie to interesowała ot daj znać ( nie mam swojego kompa ). Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyny. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Konflikt serologiczny 18.01.09, 17:41 Ola, ciesze się ogromnie, że mimo przeszkód (oj, ten synek uparciuszek ) wszystko zakończyło się dobrze i mały jest teraz dobrze dotleniony, oby za tydzień Wielgoś stwierdził, że kolejna transfuzja jest zupełnie zbyteczna, trzymam za to kciuki! Piszesz Ola, że Wielgoś daje skierowanie do hematologa, w jakim celu? Bo rozumiem, że badanie miana, to załatwia się bez konsultacji hematologa: skierowanie na miano od gina (prywatnie bądź na NFZ), samo badanie (odpłatnie bądź NFZ), wynik badania, z którym potem wędruję do gina??? Powiedzcie jaka powinna być kolejność po zajściu w ciążę: ginekolog, skierowanie na badanie miana ....??? Co jeszcze powinien zalecić w pierwszym trymestrze ciąży? Tolka, co u Ciebie, byłaś już na kolejnej wizycie u swojego lekarza? Pozdrawiam wszystkie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kamajaz Re: Konflikt serologiczny 18.01.09, 20:06 część dziewczyny dzięki j.ostopinka trafiłam tutaj i uzyskałam dużo informacji za co dziękuje mam jeszcze pytanko zrobiłam identyfikacje przeciwciał i niestety stwierdzono alloprzeciwciała o swoistości anty -Cw dowiedziałam się, że muszę to kontrolować co miesiąc ponieważ jak będzie wzrastało to może być niebezpieczne dla dziecka. martwię się ponieważ nie wiem czy moja gin ma wystarczająca wiedzę na ten temat. czy ktoś ewentualnie może polecić lekarza z Poznania który się zna na tych rzeczach najlepiej jakbybył z Polnej bo tam chciałabym rodzić. z góry dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 10:48 Kamajaz skoro jesteś z Poznania to poczytaj posty megi ona też jest z Pozniania i tam niedawno urodziła córeczkę. Jeśli nic nie znajdziesz to dalej jakoś będziemy radzić, ztego co pewnie tu czytałaś to więszkość dziewczyn króea przeszła przez ciąże z przeciwciałami poleca Wielgosia ale on jest z Warszawy więc sie zastanów, bo dobry lekarz na pewno sie przyda chociażby po to żeby Cie uspokoić i rozwiać wszystkie twoje wątpliwości. Pozdrawiam i ciesze się że od nas dołączyłaś i pytaj jeśli masz wątpliwości dziewczyny na pewno posłużą Ci radą Asia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 18:03 j.ostopinka w Częstochowie można zbadać miano,określić przeciwciała,zbadać fenotyp(ul Bialska Parkitka)ja zrobiłam to dzisiaj ale o ciąży konfliktowej wiedzą niewiele a już na pewno mniej niż wy pozdrawiam wszystkie dziewczyny.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 18.01.09, 21:57 Basiuczek z tego co ja wiem ,to do tego hematologa (przeważnie jest to KOpciowa ona wysyłała mnie akurat do Wielgosia na przepływy)idze się z powodu dzidziusia ,ponieważ ona kontroluje poziom ,miano przeciwciał i ona bada grupę krwi dzidziusia bezinwazyjnie). Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 08:54 Asia-dzięki za chęć pomocy Ja po dłuższym szperaniu w necie się poddałam...ale dziś będę w poradni genet. a jutro prawdopodobnie na Starynkiewicza na amnio więc się wszystkiego wypytam. Ola-jesteś skarbnicą wiedzy na temat Wielgosia i szpitala fajnie że napisałaś o tym jego urlopie-wiadomo jak się nastawiać. Pewnie prędzej czy później się spotakamy albo w szpitalu albo w Multim. - tylko trzymajcie się w dobrej formie jak najdłużej!!! Kończę, bo jestem zestresowana tymi badaniami i muszę znaleźć sobie jakiś relaksik żeby nie myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 anireg 19.01.09, 11:30 trzymam mocno kciuki za Ciebie jutro, wierzę że na 1000% będzie wszystko dobrze tylko niepotrzebnie najesz się strachu. Daj jutro znac jak najszybciej jak poszło. Mam nadzieję że jestes zapisana na konkretną godzinę bo pod gabinetem usg jest sajgon, tłumy pacjentek i czekanie godzinami na swoją kolej. Niestety szpital z trzecim st. referencyjnosci ma jeden! aparat usg (tej klasy) i jak się trafi taki przypadek jak ja na przykład gdzie z dnia na dzień jest decyzja o transfuzji to całą kolejkę bierze w łeb. Masakra jakaś...i skandal w jakich warunkach Ci ludzie tam pracują. Jakbym akurat leżała w szpitalu to na pewno bym do Ciebie zeszła , ale będę tam dopiero od srody. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: anireg 19.01.09, 11:53 Ja też trzymam kciuki za Anitkę i Olę. Dziewczyny macie wracać z dobrymy wieściami i tego sie trzymamy. Z niecierpliwością bede wyczekiwać informacji od was. Pozdrawiam i przesyłam buziaki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: anireg 19.01.09, 14:15 A ja jeszcze nie wybieram się do Warszawy. Wystarczy mi, że muszę tam jeździć z synem do lekarza. U mnie ok, miano robię w przyszłym tygodniu. No i wybieramy się w góry, nabrać sił, poszaleć i odpocząć. W końcu ferie zobowiązują Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 15:55 Cześć dziewczyny. Tolu masz rację, w górach jest świetnie, dużo śniegu, świeci słoneczko,dużo pozytywnej energii.Ja z moją córką od soboty szalejemy na nartach. Olu i Anitko, ja też za Was mocno trzymam kciuki. Co do Poznania, to muszą być tam specjaliści od konfliktu serologicznego, gdyż dziewczyny z dolnośląskiego tam są wywożone, gdy trzeba dokonać transfówzji wewnątrzmacicznej, tylko trzeba ustalić który to szpital. Najlepiej zadzwonić do kilku i się podpytać, czy wiedzą w który szpital na patologi ciązy specjalizuje się w konflikcje serologicznym, napewno ktoś będzie wiedział. Megi tam rodziła, może się w krótce odezwie i napisze coś na ten temat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 18:21 Dzęki dziewczyny za trzymanie kciuków Dziś parę godzin straciłam w CZD w poradni genet. -jak się okazało tylko po skierowanie do szpitala-a liczyłam na to że tam będzie jakiś super specjalista- genetyk, od którego coś się dowiem, a tam "zwykła" pani dr ginekolog. Ola-załamałam się tymi kolejkami w szpitalu, ja mam na skierowaniu że o 8.30 mam być w rejestracji a potem w gab. nr 2 u dr Pietrzak a dopiero potem w gab. USG na zabiegu. Boję się ile mnie tam przetrzymają i co z synkiem-odbieram go zawsze po 13 z przedszkola. Trudno-znowu mąż się będzie urywał z pracy. Jak tak dalej pójdzie to nic mu z urlopu nie zostanie a pewnie będzie w tym roku bardzo potrzebny. Pozostaje mi tylko uzbroić się w cierpliwość Stres mi przeszedł -rozbroiła mnie chyba pani w rejestr.CZD która chciała mnie odesłać do domu bo zamiast"genetyki" miałam na skierowaniu "biogenetyki". Trzeba mieć strasznie duży dystans do państwowej służby zdrowia żeby nie zwariować Trzymajcie się ciepło. Do jutra!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 19:18 Anireg Pani dr.Pietrzak 2 lata temu była ordynatorem na Patologii Ciąży miała byc przeniesiona jako ordynator na położniczy- nie wiem jak jest teraz,ale mogę Cię zapewnic że jest bardzo dobrym ginekologiem (napewno będzie twoją sytuację konsultowac z Wielgosiem) ale możesz byc spokojna bo pomogła wielu dziewczynom.Życzę powodzenia .A czy ktoś mi może powiedziec jaka jest sytuacja w CZD bo mam tam wizytę z synem a niewiem na co się nastawic(jakie kolejki itp) Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 19:42 Dzięki. A co do CZD to ja dziś byłam ale w poradni genet. i tam był luz, przy czym Wy pewnie gdzie indziej się wybieracie. W rejestracji też w południe nie było nikogo, za to jak szłam do szatni przez długi korytarz to z przerażeniem patrzyłam po bokach na pełne poczekalnie dzieciaków czekających na wizyty... Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 21:07 Dzięki bardo my wybieramy się do immunologa (niestety całkowity brak odporności). A co do Pietrzakowej to babka ma trochę cięty język i była niezbyt miła (taką ją pamiętam) ale spoko da się ją przeżyc. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:11 Dziewczyny proszę o radę dziś odebrałam wyniki miano 128 mimo że nie jestem w ciąży. Załamałam się strasznie, czy przy tak wysokim mianie mam szansę na drugie zdrowe dzieciątko co robić????? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:32 Ewo wydaje mi sie że trzeba poradzić sie lekarza, zresztą miano nie jest najważniejsze w ciąży najważniejsze jest jak łożysko sie trzyma o czym pisała Ola i jakie wychodzą przepływy. No i chyba można by zbadać czy możliwe jest żebyście mieli z mężem dziecko Rh-. Mam nadzieje że dziewczyny jeszcze coś ci poradzą, ja osobiście będę próbować bezwględu na miano, które na razie nikt mi nie zbada z niewiadomych dla mnie przyczyn. Pozdrawiam i życzę pozytywnego myślenia to bardzo pomaga. A tak na marginesie to ile ma twoje starsze dziecko (może już pisałaś ale zapomniałam)? Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:57 j.ostopinka córcia ma 8lat w 2003 miano wynosiło 128 i teraz też 128 miałam nadzieję że będzie niższe (nie wiem co robić) Odpowiedz Link Zgłoś
anik0987 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 13:31 Witam Jestem obecnie w 13 tyg ciąży. Mam grupę A rh+ i wykryto u mnie przeciwciała anty-Cw. j.ostopinka podała namiary na ten wątek, więc mam nadzieję, że tu się czegoś dowiem. Chciałam się wybrać do dra Wielgosia na kontultację. Czy on przyjmuje w Multimedzie? Czy może polecacie jakiegoś innego lekarza? Nie wiem, jaki jest czas czekania na wizytę prywatną. Kilka dni temu miałam robione USG i przepływy były prawidłowe. To moja trzecia ciąża. Pierwsza zakończyła się szczęśliwie, drugą poroniłam w lipcu, nie wiadomo dlaczego. Co radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 14:09 Wielgoś przyjmuje w Multimedzie. Jest dobry w konfliktach więc ja go polecam. jaewa- nie chcę krakac ale być może zle Ci zbadali te miana? gdzie badałąś? wielgoś twierdzi że w w-wie najlepiej bada tylko instytut hematologii. Ja jak zbadałam na początku ciąży to miałam 64. Badałam w przychodni trzy razy mnie wzywali , po tygodniu badałam w hematologicznym(gin mnie wysłał) i wystartowałam z mianami 8! Wielgośc powiedział że to nie nowość bo przychodnie nie umią prawidłowo oznaczyć ich poziomu. A 64 miałam dopiero w 27tc. Życzę podobnego scenariusza . POdobno miano przeciwciał nie ma nic do zajścia w ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 14:44 oola72 kochana jesteś, ja sprawdzałam w stacji krwiodawstwa w częstochowie,sprawdziłam też fenotyp męża ( DCcEeK- ) może potraficie coś o tym powiedzieć???? (czy możliwe żeby od 5lat te cholerne przeciwciała w ogóle nie spadły )??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: do joewa2009 20.01.09, 14:33 Cześć Myślę tak samo jak Asi, że koniecznie powinnaś wynik tego miana i ewentualną ciąże przedyskutować z lekarzem, tylko fachowcem w tej dziedzinie (np. Warszawa). Ja trzy lata temu szukałam takiej konsultacji (pisałam o tym wyżej), nie było jeszcze tej strony. Mój lekarz do którego chodziłam wcześniej był przestraszony tym co planuje, od razu powiedział, że się nie podejmie prowadzenia takiej ciąży. Dzięki informacją i pomocy znajomych trafiłam do profesora do Wrocławia. Pan profesor tak ostro i barwnie przedstawił mi wszystkie możliwości powikłań (łącznie z urodzeniem wcześniaka 25-26 tydzień), iż od razu odechciało nam się z mężem wszystkiego i zapomnieliśmy o swoich marzeniach. Teraz do tego podchodzę inaczej, z dystansem , gdyż oczywiście wszystko się może zdarzyć, ale też rózne rzeczy przydarzają się kobietom bez przeciwciał i miana. Każdy przypadek ciąży z konflitku jest inny, a najważniejsze to mieć takiego lekarza który wie co robi i czego może się jeszcze spodziweać i oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia. Nie poddawaj się. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:07 o genotypie to się nie wypowiem bo nie wiem. Co do przeciwciał to moje też były z przychodni przesyłane do stacji krwiodawstwa na saską i to oni źle oznaczyli ich miano. Włosy mi stanęły dęba jak zobaczyłam ich miano po paru dniach się wszystko wyjaśniło. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:07 o genotypie to się nie wypowiem bo nie wiem. Co do przeciwciał to moje też były z przychodni przesyłane do stacji krwiodawstwa na saską i to oni źle oznaczyli ich miano. Włosy mi stanęły dęba jak zobaczyłam ich miano po paru dniach się wszystko wyjaśniło. Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:15 witam zgadzam sie że dobry lekarz to częśc sukcesu.Ja jestem w 20tc to moja druga ciąża pierwsza bez problemu po porodzie dostałam immunoglobuline ,teraz miałam zrobione pierwsze badanie coombsa dopiero w 16 tygodniu wyszło niejednoznaczne bo było w trzech punktach 1.dodatni,2.ujemny, 3.dodatni nie mam konkretnych wyników poniewaz zostaly mi one zabrane wraz z drugim skierowaniem tym razem do RCKiK I OTRZYMALAM WYNIKI WYSZŁO :obecne alloprzeciwciala o swoistości anty-D z ukladu Rh.Mój lekarz przerażony bo nie pamięta jak to sie robilo dal mi skierowanie do szpitala tam zrobione dokladne USG i nie stwierdzono oznak konfliktu ale badanie i usg mam powtorzyć za 2 tyg.Powiedzcie mi czy mam zrobić jakieś dodatkowe badania bo mój ginekolog raczej nie wie co jest halo .w czwartek do niego ide i wziełabym skierowanie na jakies badania tylko nie bardzo wiem jakie,i napewno zmienie lakarza tylko musze poszukać jakieś dobrego ze szczecina bo ja mieszkam 80km od szczecina i wiem że bliżej dobrego napewno nie znajde pozdrawiam wszystkie mamusie i życze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:28 Nikolcia-jesteś w podobnej sytuacji jak ja-też miałam plusy i minusy w tabelce i obecne alloprzeciwciała ale to o niczym nie przesądza! Nie wiem gdzie to możesz zrobić u siebie bo jestem z W-wy. Dziś na moim skierowaniu było coś takiego jak "badanie na obecność przeciwciał krwinki czerwonej" i to w końcu było to badanie o które chodziło. Trafiłam jeszcze na przemiłą kobietę na Chocimskiej która robiąc ze mną wywiad przez tel doszła że część z przeciwciał to pozostałości po immunogl. z sierpnia 2008. Jutro będę wiedzieć na stówę ale jak widzicie sam wynik że są przeciwciała nie przesądza o niczym-mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:58 dzikuje anireg mam nadzieje ze bedzie dobrze w czwartek pogadam ze swoim gin.i postaram sie zebz dal mi skierownie mam nadzieje ze po moim przypadku zasiegnal troche wiedzy medycznej i chociaz powie mi gdzie mam sie udac na jakiekolwiek badania pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 Re: do joewa2009 20.01.09, 22:07 witam Jeśli mogę podpowiedzieć w związku z pytanie o lekarza w Szczecinie, to proszę zasięgnąć informacji o dr Karinie Engel. Pracuje w Pomorskiej Akademii Medycznej-współpracowała i współpracuje z IHiT i tez kierowała pacjentki na nieinwazyjną diagnostykę do IHiT na Chocimską,a jeśli ona konkretnie nie, to będzie umiała pokierować do właściwego lekarza. A odpowiadając na pytanie, przy okazji, "czy jeśli ojciec dziecka jest dodatni (Rh+) to czy jest szansa na ujemna dziecko" to tak jest szansa, można do sprawdzić określając homozygotyczność w genie RhD, tzn czy jest DD (dziecko będzie dodatnie) czy Dd (50% na 50%,że dziecko odziedziczy d po ojcu. Zygotycznośc tez można określić na Chocimskiej w Pracowni Biologii Molekularnej (tylko nie umiem powiedzieć,czy lekarz dałby skierowanie na takie badanie, żeby nie płacić za jego wykonanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: do sali 21.01.09, 14:57 Czy możesz podać mnie więcej koszt takiego badania, tak orientacyjnie. Dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
salia_2 Re: do sali 21.01.09, 20:28 do tej pory określenie homozygotyczności w RhD było wykonywane sporadycznie, a środki finansowe pochodziły z funduszy w ramach badań naukowych (grant), niestety ten grant z końcem roku się zakończył, wiec będzie potrzeba dopiero dokładnego wycenienia badania, niestety badania genetyczne do tanich nie należą, więc trzeba mieć to na uwadze. jeśli będę wiedziała dokładny koszt to powiadomię, tylko trudno mi powiedzieć jak długo to potrwa (długa procedura szczegółowego rozliczenia badania). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: do joewa2009 21.01.09, 17:57 witaj dziękuje ci bardzo jutro poprosze mojego lekarza o skierowanie do poradni gdzie przyjmuje ta pani doktor,a czytalam że skierowanie jest potrzebne i akurat tam w PAM na unii w Szczecinie zajmuja sie kobietami z konfliktem i myśle ze bede tam należeć wiem ze z konfliktem nie ma żartow.Jeszcze raz dziekuje za naprowadzenie mnie na ta pania doktor pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:19 Cześć Dziewczyny! macie rację-badania tylko i wyłącznie w nielicznych specjalistycznych placówkach. Dziś dla amnie zdażył się cud Zrobiłam badanie w Instyt.Hemat. i przed chwilą dzwoniła przemiła pani i mam bardzo mało i bardzo słabe przeciwciała Rano miałam amniopunkcję -sam profesor robił. Cudowny człowiek, choć sam zabieg-brrrr-dla mnie bardzo nieprzyjemny. Nie chodzi o sam ból ale ogólnie... Wielgoś jak zobaczył wynik przeciwciał z limu to się załamał-bo stwierdził że on nic nie wskazuje i że oni nie umieją tego zrobić, dlatego od razu trafiłam do IHiT i prawdopodobnie jutro pojadę do szpitala po immunoglobulinę. Aż się boję cieszyć że jest szansa że moja ciąża będzie przebiegać"normalnie" (o ile wynik amnio będzie ok w co wierzę). Tak więc może faktycznie cuda się zdarzają I jeszcze raz dziewczyny-badajcie się u specjalistów bo szkoda naszych nerwów i stresu przez jakiegoś konowała... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:25 anireg super wiadomości! teraz trzymamy mocno kciuki za wynik amnio. Naczekałaś się pewno? bo w szpitalu znając życie sajgon. życzę żebyś nie miała tych przeciwciał , już Ci wystarczy nerw ) Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:33 Myślałam że będzie gorzej szczerze mówiąc. Byłam po 8 a wyszłam o 11. Fakt że najdłużej załatwiałam papiery w dwóch rejestracjach bo mają problem z refundowaniem amnio ale się udało a pod gabinetem to może godzinkę. Kurcze jak myślę o tym co babka powiedziała że te moje przeciwciała może w ogóle nie będą mieć wpływu na ciąże to w końcu zachciało się żyć oby się tylko ta pani nie myliła... Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 20.01.09, 16:06 Dziewczyny jak sądzicie można zadzwonić do Instyt (albo do Profesora) żeby "skonsultować" to moje miano 128 odpiszcie proszę(do Warszawy mam ok 4godziny w jedną stronę) Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 16:23 Mi się wydaje że do Instyt. na CHocimskiej i może oni CI powiedzą co i gdzie dokłądnie zbadać a potem ewentualnie do prof. ale niech się wypowiedzą dziewczyny bardziej doświadczone w konfliktach. Ola-masz rację że nazwisko Wielgoś otwiera drzwi myślę że to nie przypadek że jak dziś załatwiałam te różne sprawy i mówiłam że jestem od prof. to kobiety były przemiłe i bardzo mi pomogły. Chyba że to przypadek w co wątpię... A co do pań z Instyt. jestem pod wielkim pozytywnym wrażeniem jak się przejęły i przeanalizowały moją sytuację. Bardzo im jestem wdzięczna. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 19:43 dokładnie tak jest. Ja ani w szpitalu ani w instytucie nie spotkałam się z niemiłą obsługą. To że jest się pacjentkom profesora faktycznie otwiera drzwi.Ostatni przykład wchodzę na IP a tam jestem 11 , powiedziałam w rejestracji że mam od niego skierowanie zostałam przyjęta po 5 minutach. A obchodach jestem wręcz omijana , o wszystko każą mi dzwonic do Wielgosia co on zdecyduje. Wiem że tak nie powinno byc ale ja już nie mam skrupułów , i tak jestem już wystarczająco poszkodowana w tej ciąży więc korzystam. Jedyne co mnie denerwuje to to że jego fizycznie nigdy w tym szpitalu nie ma , nie ma dyżurów, nie ma go na obchodach. On tylko wpada i wypada do swoich pacjentek ewentualnie do niego dzwonią i się pytają. No i zawsze można mu napisac smsa, odpowiada zaraz. a robił Ci usg czy od razu amnio? nie dopatrzył się pęcherza? najesz się nerw bidulko.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 20.01.09, 21:03 Anitko cieszę się, żę wszystko nabiera kolorowych barw. Twoje posty biją pozytywną energią, miło się je czyta. Napisz na czym polegał ten zabieg anino. Trzymam kciuki cały czas. Do joewa2009. Nie wiem, czy konsultacje telefoniczne Ci pomogą, to nie to samo co powtórzone badania lub wizyta osobista. Może powinnaś rozważyć wizytę np. u dr. Wielgosia przedstawiająć swoją historię poprzedniej ciąży i obecne plany. Ola pisała we wcześniejszych postach , że tak zrobiła przed ciążą i była z konsultacji bardzo zadowolona. Wiem, że to wyprawa, ale może warto. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: konflikt serologiczny 20.01.09, 21:26 iwonka2508 wszystko biorę pod uwagę wyprawę do Profesora też , nie spodziewałam się tylko aż tak wysokiego miana -128. Strach paraliżował mnie od tylu lat, to dzięki Wam uwierzyłam że może nam się udać i dzisiaj to miano... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: do joewa2009 21.01.09, 14:53 Wiem co czujesz. Ja przeżywam takie same rozterki, ale już napewno nie boję się tak panicznie, jak wcześniej drugiej ciąży. Jeżeli jednak będę w ciązy to na pewno będę jeżdzić na konsultacje do Warszawy, chociaż ode mnie to 7-8 godzin jazdy. Ola ma racie, że wynik może być błędny, ale jeżeli nawet miano jest takie jak wyszło, to i tak myślę, że masz duże szanse, gdyż od pierwszej ciązy mineło dużo czasu (nie powinno szybko rosnąć miano), ale to też zależy od łozyska. Ja urodziłam córkę z mianem przeciwciał 1:16, teraz wynik nadal pokazuje 1:16, mój gin. twierdzi, że to możliwe, gdyż miano miałam badane przed porodem, prawdopodobnie bezpośredni po porodzie wzrasta, a potem stopniowa się zmniejsza (w zależności od pracy śledziony u człowiek). Chociaż wcale nie jestem pewna , czy to miano jest dobrze ozanczone. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: konflikt serologiczny 21.01.09, 15:32 Wróciłam właśnie ze szpitala gdzie podano mi immunoglob. Na faxie z IHT było napisane: w surowicy krwi wykryto alloprzeciwciała anty-D. Jest duże prawdopodobieństwo że ich obecność jest związana z podaniem immunogl. w sierpniu 2008. Ciężarnej należy po zbiegu amniop. podać profilaktycznie immunogl. Tak więc jest sznasa że wszystko jest ok Przez tel pani mi wyjaśniała że oni wykryli przeciwc. anty D enzymatyczne i one są bardzo słabe i są mało niebezpieczne-ich mam niewiele, i wykryli jeszcze jakieś przec.antyglobulinowe (te niebezpieczne dla płodu) ale ich też mam znikomą ilość i pewnie po szczepionce sprzed 5 miesięcy. Mam nadzieje że nie pokręciłam z nazwami Co do zabiegu amnio-mi robił prof.Wielgoś. Szybko i profesjonalnie. Przykłada głowicę USG z taką metalową nasadką do brzucha i jak znajdzie odpowiednie miejsce to wkłada przez tą nasadkę igłę i wkłuwa do brzucha, potem pociąga troche płynu owodniowego i koniec. Za bardzo nie patrzyłam bo bym zeszła. Generalnie niby nie boli za bardzo -tylko moment wkłucia ale dla mnie bardzo nieprzyjemny zabieg może bardziej związany z bólem psych i dlatego tak przeżywałam. Szczęście w nieszczęściu że nie musiałam się martwić o to kto to robi. Wiedziałam że jestem w dobrych rękach. Myślałam potem o Was dziewczyny-o Oli i innych które przeszły ileś tam transfuzji i bardzo mi Was było szkoda bo to kurcze niefajne uczucie psycho-fiz. mieć wbijaną igłę w brzuch... Aha-po pobraniu Wielgoś sprawdził ten pęcherz-jest Nie był na maksa wypełniony ale najważniejsze że jest widoczny. Ty Ola znowu dziś w szpitalu? Kiedy masz następną trans? Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 21.01.09, 18:03 witaj anireg świetna informacja że u ciebie w porządku mam nadzieje że będzie tak dalej trzymam kciuki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 21.01.09, 20:26 dziewczyny jeżeli możecie to bardzo proszę dajcie namiar (nr telefonu) do Wielgosia - szpital na Starynkiewicza , chciałabym umówić się na konsultacje.I nr tel. do ośrodka w którym przyjmuje prywatnie PROSZĘ Odpowiedz Link Zgłoś
anireg Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 10:26 22-8259877 to jest nr do Multimedu-prywatna przychodnia w której Wielgoś przyjmuje. Więcej numerów nie mam, do szpitala jakby co to na pewno znajdziesz gdzieś w intern. Odpowiedz Link Zgłoś
marcel07 Konflikt serologiczny 22.01.09, 12:41 22-502 14 23, 22-502 14 30 jaewa to są numery na Starynkiewicza .Zadzwoń i zorientuj się powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 15:35 Dziewczyny, pewnie będziecie zorientowane ile immunoglobuliny należy wsiąść w 28 tyg. Mój lekarz mówi ze 150, jedną dawkę, ja czytam w internecie że 300 mikrogram, czyli dwie dawki. jak to było u Was? A jak brałyście 300, to to były dwa zastrzyki czy jeden? Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 16:35 WITAJ ja z pierwszym dzieckiem w 28 tyg dostałam dawke 300mg ,zaś po porodzie dostałam 150mg może porozmawiaj ze swoim lekarzem dlaczego ty masz dostać tylko 150mg,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 18:08 Mój lekarz to w ogóle uważa, ze jak po pierwszym porodzie dostałam immunoglobulinę, to to wystarczy. Ale ja się uparłam ze teraz chcę także w 28 tyg. Ogólnie jest bardzo dobrym lekarzem, ale co do tej immunoglobuliny to podchodzi sceptycznie, twierdząc że konflikt zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Dla mnie to żadne wytłumaczenie. Boje sie tylko że jak wezmę 150 mikrogram, czy to nie będzie za mało. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nawet 300 nie zawsze pomoże, no ale... ma ktoś jeszcze jakieś doświadczenia? Ile brałyście tego zastrzyku? Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 16:36 acha i ja dostałam w jednym zastrzyku Odpowiedz Link Zgłoś
b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 17:03 Ufff... Pewnie odpowiedź na moje pytanie tu się znajduje, tylko nie każcie mi proszę czytać całego wątku ! Drogie Specjalistki w temacie konfliktów - co i kiedy ja mam zbadać ? 5 lat temu, po pierwszym porodzie, dostałam immunoglobulinę – jak się upomniałam, to położna mnie ofuknęła i coś mi tam łaskawie wbiła w tyłek. Mam nadzieję, że nie sól fizjologiczną... Mój synek ma plusa po tatusiu. W tej pierwszej ciąży nie stwierdzono u mnie konfliktu (przeciwciał). Czy mogę zbadać obecność przeciwciał teraz, zanim zajdę w drugą ciążę i czy takie badanie coś mi wyjaśni, np. dowiem się, czy ta immunoglobulina zadziałała...??? Bo tam są jakieś dwa rodzaje IG-... ? Czy to się bada dopiero jak się jest już w drugiej ciąży, czy warto przed ? Proszę, wyjaśnijcie mi to... Odpowiedz Link Zgłoś
zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 18:12 ja jeszcze przed zajściem w ciąże, jak już planowałam to robiłam badania, odczyt Coombsa, na obecność przeciwciał. Panie w laboratorium strasznie były zdziwione, ze nie jestem w ciąży, a robię takie badanie. Ale przeciwciała nie wyszły, i czuję się teraz pewniejsza. Mam nadzieję, że tak będzie do końca ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 17:39 Witam W Polsce obowiązuje następujący schemat podawania immunoglobuliny anty D: 1. Podanie 50 (g immunoglobuliny anty D wszystkim kobietom Rh (-), bez przeciwciał anty Rh: - po poronieniu samoistnym - po poronieniu sztucznym - po wyłyżeczkowaniu ciąży obumarłej - po operacji ciąży ektopowej - po wykonaniu amniopunkcji, kordocentezy, biopsji kosmówki, - po stwierdzeniu krwawienia z dróg rodnych (poronienie zagrażające) 2. Podanie 150 (g immunoglobuliny anty D wszystkim pacjentkom z grupą Rh (-), bez przeciwciał, które urodziły dziecko Rh (+) - po porodzie fizjologicznym, - po porodzie ciąży obumarłej, - przy krwawiącym łożysku przodującym. 3. Podanie 300 (g immunoglobuliny anty D tej samej grupie pacjentek: - po porodach w ciąży mnogiej, - po cięciu cesarskim, - po porodach zabiegowych, - po ręcznym oddzieleniu łożyska, - po wyłyżeczkowaniu jamy macicy. Skąd wynikają te reguły, to nie mam pojęcia ale na pewno jakieś przyczyny są - lekarze pewnie też nie wiedzą o co chodzi, biorąc pod uwagę ogólną orientację odnośnie konfliktu serologicznego w naszej służbie zdrowia. Na spokojnie zrób sobie badanie na obecność przeciwciał z układu Rh w najbliższym RCKiK bądź Instytucie Hematologii a wtedy dopiero się dowiesz, czy w ogóle dotyczy Cię ten problem, mam nadzieję, że nie, powodzenia!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 19:56 To badanie krwi wykaże obecność przeciwciał, nawet jak się nie jest w ciąży ? Bo te niebezpieczne dla dziecka, klasy IgG, jak rozumiem, to wychodzą dopiero przy istniejącym konflikcie w drugiej, lub kolejnej ciąży ? A jeżeli te IgM u mnie się po pierwszym porodzie wytworzyły, to można je wykryć nawet po latach...? Tak to działa, czy coś pokręciłam ? To co mam powiedzieć w laboratorium, że co konkretnie mają mi zbadać – bo bez skierowania tam pójdę...? I chyba na głodniaka muszę się wybrać ? A są jakieś normy – jaki poziom tych przeciwciał może stanowić wyraźne niebezpieczeństwo dla drugiej ciąży. Może w przypadku złych wyników nie powinnam decydować się na kolejne dziecko ? No a profilaktycznie nie można podać w trakcie drugiej ciąży tej immunoglobiny ? Jak to właściwie jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 21:10 Cześć, chyba trochę zabardzo się przejmujesz. Takie badanie nie musi być wykonane natrzo, spokojnie możesz zjeść śniadanie. Badasz przeciwciała, ich swoistość i miano. Natomiast podczas ciąży, gdy dojdzie do pomieszania krwi matki z dzieckiem wytwarzają się przeciwciała klasy IgM, które mniej więcej po 6 miesiącach przekształcają się w przeciwciała klasy IgG (jest na ten temat wiele artykułów). Najpierw zrób badania , a napewno nie będziesz się martwić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 22:04 Dzięki za rozsądne słowa ! Doczytam jeszcze i zbadam się dla świętego spokoju. Wszystkim „skonfliktowanym” życzę dużo radości ze zdrowego Potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 22.01.09, 21:43 Cześć dziewczyny,rozmawiałam (telefonicznie) z dr Kopeć o tym moim mianie (128) na wtorek jestem z nią umówiona w Warszawie z wszystkimi dotychczasowymi badaniami,mam nadzieję że pomoże.ewa Odpowiedz Link Zgłoś
malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:34 Witam Was dziewczyny.W I ciąży w 37tyg. pojawiłyu się u mnie p/c. Po porodzieie nie podano mi juz zastrzyku.Teraz okazło się że jestem w II ciąży-14 tydz(minęło pół roku), p/c już są.Mój ginekolog skierował mnie do szpitala w celu podejrzenia konfliktu serologicznego. Tam spędziłam kilka dni pobrano mi tylko krew i wypisano ze szpitala. Teraz mam czekac na wynik miana, aż 10 dni. Mieszkam koło Łodzi. Nie wiem gdzie mogę się udać? do kogo? żeby ktoś mi pomógł.Jak do tej pory trafiłam na lekarzy, którzy nie mają zielonego pojęcia na ten temat. Mam nadzieję, że któraś z Was mi pomoże i powie co mam robic dalej i do kogo mam się udać, żeby moje dziecko było bezpieczne. Bardzo proszę o pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:50 Tu masz odpowiedź. Tylko musisz przebrnąc cały wątek Nad twoim postem są namiary na Warszawę, masz w miarę blisko. Dzwoń tam. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:54 Aaaaa i ja też jestem w 14Hbd. Tylko to moja 4 ciąża, a 3 z przeciwciałami. Spokojnie wszystko mozna opanować, choć łatwo nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Dziewczyny 23.01.09, 12:03 Zostało mi zadane pytanie na które nie umiem odpowiedzieć. Więc pytam was: czy podanie immunoglobuliny antyD kobiecie w konfliktowej ciąży nie spowodowałoby spadku miana przeciwciał? Dla mnie logiczne, ze skoro nam nie podają znaczy wiedzą, ze nie pomoże. A może nielogiczne? Wyjasnijcie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikolcia27 Re: Dziewczyny 23.01.09, 13:50 witajcie otóż ja mam pytanie odnośnie oceny miana przeciwciał będe je miała robione dopiero pierwszy raz jestem w 20tc i interesuje mnie jak dlugo sie czeka na wynik Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Dziewczyny 23.01.09, 13:54 Zalezy, gdzie robiłaś. Ja czekałam i czekam zawsze 1 dzień, ale krew oddaję w Regionalnej Stacji Krwiodawstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.01.09, 13:21 Dziewczyny mam takie pytanie: W konflikcie najpierw kontroluje się miano, gdy ono przewyższy jakieś normy to wtedy robi się przepływy, a gdy one nie są takie jak potrzeba to wtedy robi się transfuzję??? A tak wogóle to od którego tygodnia ciąży można ją wykonywać? Jak to wzystko wygląda? Może któraś będzie tak miła i w skrócie mi to opisze. Może to banalne pytania, ale jak narazie to mało wiem na ten temat i szukam jakichkolwiek informacji. Bardzo proszę o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 13:31 Miano standartowo robi się co 4 tygodnie, ale bywa częściej. Przepływy to inaczej badanie USG dopplerowskie sprawdzające przepływy pępowinowe i jest niezaleznie robione od miana. Na USG sprawdza się też czy dziecko nie ma cech obrzęku. Czyli i miano i przepływy robione są równoczesnie. Częstotliwość zalezy od lekarza prowadzącego. Transfuzję wewnątrzmaciczną robi się bodajże po 18Hbd jesli wyniki są niepokojące i dziecku zagraża postepująca anemizacja. Zazwyczaj (ale nie zawsze) transfuzje poprzedza amnio, aby upewnić się jaki jest stan dziecka. Jasno? Odpowiedz Link Zgłoś