Konflikt serologiczny

    • marcel07 Konflikt serologiczny 16.12.08, 09:14
      No w tej chwili ta transf. trwa szybciej bo krew jest powolutku wstrzykiwana
      wszystko odbywa się pod kontrolą usg.
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.12.08, 09:49
        jesteście bardzo dzielne dziewczyny!!! dziękismile
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.12.08, 12:42
          dzięki dziewczyny za miłe słowa i wielkie wsparcie jakie tu dajecie.
          Zawsze jak mnie jakis gorszy dzień łapie to wchodzę tu poczytam i juz mi lepiej.
          Tola - a Ty to jesteś wspaniała kobieta , dzielna , wzór do naśladowania. Pomimo
          tylu przeciwności będziesz miała czwartego dzieciaczka, niejedna już po
          pierwszym by odpusciła.
          • moraja Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 18:50
            witajcie,
            jestem w 6 tyg. ciązy. Mam RH- a mąz RH+.Jakie badanie powinnam
            zrobi, zeby spać spokojnie i wiedziec czy mamy konflikt czy nie?
    • oola72 Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 16:17
      Dziewczyny wyobrażacie to sobie ? mam dobre przepływy! 0,90. Następna kontrola
      za trzy tygodnie. Mogę spokojnie planować święta i nowy rok , ale sie cieszę.
      Bartkowiak po sprawdzał wszystko dokładnie min wątrobę, śledzionę. Synek cały i
      zdrowy bez obrzęków, kopał mu tak głowicę że początkowo zmierzyć nic nie mógł.
      Jestem taka szczęsliwa....
      • iwonka2508 Re: Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 18:04
        Olu bardzo się cieszę, że przepływy wyszły tak dobrze. Trzymam
        kciuki żeby tak było do końca. Życzę całej twojej rodzinie
        spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam
        • j.ostopinka Re: Przepływy dobre!!!! 17.12.08, 21:58
          Ja cały dzień umierałam z ciekawości i niepokoju jak tam twoje przepływy Olu, no
          i w końcu sie doczekałam, ciesze sie ogromnie, mam nadzieje że dzięki tym dobrym
          informacjom spokojnie i wesoło spędzisz świętai twoja rodzina również.
          Pozdrawiam i ściskam mocno z tej radości Asia
          • basiuczek78 Re: Przepływy dobre!!!! 18.12.08, 09:07
            smile Cieszymy się z Tobą ogromnie, Olu!!! Widzę, że chłopak daje Ci popalić hihi -
            zatem spokojnych i radosnych świąt, dużo zdrowia dla Ciebie i syneczka!
            Basia
    • marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:18
      Ola super wiadomośc ,teraz to już masz tylko z górki i cudowne święta w gronie
      najbliższych .Powodzenia i cudownych świąt.
    • marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:22
      Ola super wiadomośc ,teraz już z górki. Życzę Ci powodzenia i cudownych świąt w
      gronie najbliższych.
    • marcel07 Konflikt serologiczny 18.12.08, 10:23
      Co za komputer najpierw nie wysyła a potem dubluje.
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 15:00
        Rewelacyjnie!!! Tak trzymaj i wytłumacz małemu, że tak jest
        najlepiejsmile

        Moja szrańcza: Judyta 40Hbd, Miłosz 28Hbd, Sara 33/34Hbd i ...
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 16:58
          Dziękuję Wam bardzo i za kciuki i za Życzenia Świąteczne.
          Wczoraj bałam się bardzo, jeszcze jak na złość były tłumy , cała poczekalnia
          kobitek w ciąży wszystkie z konfliktem!Byłam 20! zeszło mi się tam pół dnia, ten
          szpital mnie dobija jest tak obleśny....ale co tam ważne że kadra dobra.
          Jak BArtkowiak powiedział że jest ok to kamień z serca, mój mąż był ze mną i
          przeżywał gorzej ode mnie. Wiecie że on się boi nawet pomysleć o imieniu dla
          Naszego synka? wczoraj mu powiedziałam że nie mogę dłużej mówić on to on tamto ,
          on już jest, żyje nie może być dłużej bezosobową istotą. Trzeba pomysleć o
          wózku,ubrankach nie można tylko czekać aż się ,,coś ,,wydarzy. Straszne to że
          strach nie pozwala cieszyć się z ciąży.....
          Jutro mam jeszcze hematologa a we wtorek Wielgosia. I błogi spokój na dwa tygodnie.
          Jeszcze raz dziękuję Wam za Życzenia , ja również chciałam życzyć Wam aby te
          Święta były radosne,rodzinne a Nowy Rok był spełnieniem Waszych najskrytszych
          marzeń. Żebyście były zdrowe i całe Wasze rodziny również , no i żeby te Nasze
          konfliktowe dzieci porodziły się i rosły szczęśliwie.
          • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 17:04
            Wiesz kiedy u mnie pojawiły się ubranka dla najmłodszej? W
            poniedziałek po podjęciu przez lekarzy decyzji o cc we wtoreksmile
            Mąż jechał i kupował jak szalony. I w dodatku przywiózł je prosto ze
            sklepu, z metkamibig_grin
            A ten strach znam, niestety. i uległam mu . Nie miałam nic
            absolutnie. Ale potem daliśmy radęsmile Odcięłam metki, a małej nic nie
            było od takich niewypranych ciuchówwink
            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 17:10
              no nieźle Tola , wszystko na wariackich papierach. Ale chyba idzie się do tego
              przyzwyczaić , bo całe Nasze ciąże są takie że nigdy nie wiadomo na czym
              człowiek stoi.
              Ja po kryjomu już kupiłam parę ubranek, wózek mam już wybrany. Spisałam całą
              wyprawkę mężowi na kartce z instrukcjami gdzie co ma kupić , schowałam do
              szuflady i jak wyląduje już w szpitalu to mu powiem i bedzie dokupywał reszte.
              • kannama Re: Konflikt serologiczny 18.12.08, 23:24
                witam,

                urodziłam w tym roku synka- konflikt pojawił sie w czasie ciazy w
                układzie rh(ja A-, maz 0+)i kell. Chciałabym sie jakos przygotowac
                do kolejnej ciazy-planuje za okolo rok, ale nie bardzo wiem gdzie
                powinnam sie zgłosic bby miec pewnosc ze ktos kompetentny sie zajmie
                badaniami. Jestem z Lublina Możecie os doradzić? Bardzo sie ciesze
                że znalazłam ten watek bo ja wlasciwie straciłam nadzieje że mały
                bedzie miał rodzeństwo.
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 08:23
                  Witaj kannama jesteś w podobenj sytuacji jak wszystie tutaj
                  dziewczyny, nie wiem jak bardzo wgłębiłaś się nasz wątek, bo jest tu
                  wiele ważnych informacji dotyczących konfliktu. Jeśli chodzi o
                  specjalistów to jak narazie dziewczyny mogą Ci coś powiedzieć o
                  Warszawie, Kraowie lub Górnym Śląsku.Z tego co pamiętam Lublin jest
                  nie tak daleko od Warszawy. A Warszawie mamy wspaniałego prof.
                  Wielgosia, któy już nie jedno konfliktowe dziecko uratował. Jeśli
                  dobrze zrozumiałam to konflikt macie w dwóch układach Rh i Kell.
                  Napisz o tym jak to sie stało i kiedy dokładnie odkryto u Ciebie
                  konflikt. Może wiesz o jakie swoistości masz przciwłaciała tzn. czy
                  tylko D z układu Rh. I najważniejsze nie martw się za bardzo to
                  forum daje wiele optymizmu i pozwala inaczej spojrzeć na konflikt
                  (ja też myślałam że nie bedzie mi dane drugie dziecko a teraz jestem
                  pewna że sie uda). Grunt to pozytywne myślenie. Pozdrawiam Asia
                  • kannama Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 18:49
                    Dzieki Asia za miłe przyjecie, wiec po krotce moja historia Z
                    konfliktem była u mnnie sprawa zawila poniewaz okolo 20 tygodnia w
                    Luxmedzie odkryli ze cos jest- prawdopodobnie przeciwciała.
                    Spanikowałam troszke, zaczełam robic badania w poliklinice i Stacji
                    Krwiodawstwa i wyszło że wszystko jest ok. W 29 tygodniu powtórzono
                    badania i żadnych przeciwciał nie stwierdzono. Przestałam sie wiec
                    martwic, urodziłam syna w 39 tygodniu przez cc, bo wody odeszły a
                    akcji porodowej nie było, synek zdrowy, ja szczesliwa. Nastepnego
                    dnia zaczynaja mu robic jakies badania- mi nic nie mówia, jak sie
                    okazało oboje mamy wysokie miano przeciwciał w układzie rh- C i D, i
                    w układzie Kell. Transfuzolog rozmawiala ze mna ze przy tak wysokim
                    mianie(choc nie powiedzieli ile wynosi)od razu robi sie transfuzje.
                    No ale moj maly uparcie nie miał ani anemii ani nawet zoltaczki i po
                    10 dniach czekania ze sie cos stanie puscili nas do domu.Nikt nie
                    był w stanie mi wytłumaczyc skad te "nagłe"przeciwciała.
    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 12:08
      No i jestem wróciłam z hematologi. Oczywiście przeciwciała urosły i są już 64 a
      te drugie 16 też urosły. W sumie to się tego spodziewałam. Z córką przy takim
      mianie byłam już po dwóch transfuzjach także i tak nie jest źle.
      j.ostopinka- pytałam Kopeć. POwiedziała że dla swojej wiedzy możesz sobie
      sprawdzić poziom przeciwciał ale żadnych badań ani tym bardziej latać po
      lekarzach nie ma potrzeby jesli w ciąży nie jesteś. Nie ma sensu bo i tak jak
      zajdziesz to od nowa będą wszystko badać. Wtedy najlepiej od razu zgłosić sie do
      zoorientowanego lekarza i oni taką ciąże poprowadzą.
      A tak naprawdę czy wytworzy się przeciwciała to nigdy nie wiadomo bo na to ma
      wpływ 100 rzeczy. I ciąża i Twój układ imunologiczny, a najbardziej śledziona bo
      to ona ,,zbiera i wydala,,przeciwciała z organizmu matki po ciąży. A w ogóle
      najwazniejszą rzeczą w konflikcie jest łożysko. Ona podejrzewa że tak było u
      mnie przy pierwszej ciąży , miana były 16 a dziecko już totalnie zanemizowane bo
      łozysko było słabe i przepuszczało przeciwciała. Teraz jest lepiej bo miano 64 a
      maluch w bardzo dobrej formie bez obrzęków znaczy się że łożysko nie przepuszcza
      i może być tak jak u Tolki że do miana ponad 200 było ok.
      Także potwierdza się że konflikt to jedna wielka niewiadoma. Ryzyk fizyk , nic
      to dziewczyny nie da się zaplanować ani przewidzieć.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 14:10
        Dzięki Ola uspokoiłaś mnie. No i znowu dostarczyłaś mi nowych
        informacji, cały czas czegoś ciekawego o konflicie sie tu dowiaduje.
        A w związku z tym mam pytanie techniczne jakie badanie określa
        poziom przeciwciał, bo ja już zgłupiałam i czy to robią w zwykłym
        laboratorium czy tylko RCKiK.
        Ola myśle że jak na 7 mieciąc i drugą ciążę to i tak przeciwciała są
        na przyzwoitym poziomie oby dalej tylko mocno nie rosły i pozwoliły
        małemu spokojnie doczekać rozwiązania, trzymam za to mocno kciuki i
        za wizytę u Wielgosia. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję Asia
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 19.12.08, 15:53
          No faktycznie Olu, bardzo interesujące wieści na temat łożyska u kobiet w ciąży
          z konfliktem. W sumie to jest bardzo oczywisty wniosek - odporne łożysko również
          chroni dziecko przed przeciwciałami - a my się tutaj tak przejmujemy tym mianem,
          co jest z drugiej strony jak najbardziej uzasadnione lecz ile jest jednak
          uzależnione od fizjologii samej ciąży. Trzymam nadal kciuki za Ciebie i malucha!!!
          Basia
    • lady_b22 Konflikt serologiczny 21.12.08, 18:25
      Witajcie. Mam na imię Beata. Chciałabym dołączyć do Waszego grona. Ja również mam przeciwciała. Wytworzyły się w ostatniej ciąży prawdopodobnie pod koniec 9 miesiąca (w 7 jeszcze ich nie miałam). Chciałabym mieć drugie dziecko. j.ostopinka poleciła mi to forum. Już od jakiegoś czasu śledzę wasze wpisy. Zdecydowałam się napisać gdyż z forum bije duży optymizm i zaczynam wierzyć, że konflikt to nie wyrok. Odezwałam się również dlatego, że mieszkam koło Lublina czyli niedaleko kannama. Skoro jest nas dwie z jednej okolicy, to łatwiej będzie nam znaleźć dobrego lekarza właśnie w Lublinie, który chciałby poprowadzić "konfliktową ciążę" (choć pewnie wyjazdy do Warszawy i tak będą konieczne). Ale ktoś na miejscu też się przyda. Ja również planuję kolejną ciążę w następnym rokusmile. Kannama może znasz jakiegoś dobrego lekarza?
      • kannama Re: Konflikt serologiczny 21.12.08, 18:47
        Czesc Beata!Niestety nie znam dobrego lekarza.Chodzłam w czasie
        ciązy do jednego z Jaczewskiego ale w ciazy z konfliktem juz bym mu
        nie zaufała. Zreszta robili mi badania na jaczewskiego na obecnosc
        p/ciał i dobrze tego nie wspominam. To nie takie skierowanie,
        lekasrz wpisał drugie to jednak pierwsze okazało sie ok itp. Ja
        rodziłam w tym roku i do tego cc, wiec jeszcze troche musze sie
        wstrzymac, ale staram sie lorientowac na czym stoje. Lekarze na
        Jaczewskiego powiedzieli mi tylko ze tak sie zdarzasmile Troche mnie
        zdołowała ta sytuacja.
        • kannama Re: Konflikt serologiczny 21.12.08, 19:44
          I jeszcze dodam, że strasznie mnie denerwuje jak ludzie mi mówia, że
          co ja sie przejmuję w dzisiejszych czasach konflikt to nie problem.
          Ja w tej ciąży nieżle sie stresowałam jak w 20 tyg, wyszły
          niejasności z p/ciałami. Z perspektywy czasu ciesze sie że potem
          laboratorium stwierdziło że nie mam p/ciał, bo tylko bym sie połowe
          ciązy stresowała a dziecku na szczescie żadna interwencja nie była
          potrzebna, ale nie bardzo sobie wyobrażam jak przeżyć stres kolejnej
          ciąży.Przeglądając forum podziwiałam m.in. tolke11- mimo konfliktu
          ma tyle dziaciaków ile chciała. Ja marzyłam o trójce, a teraz...Choć
          u mnie to po prostu przypadek losowy-konflikt powstał podczas ciąży,
          ale jeśli powstał tylko dlatego że lekarze nie podali globuliny to
          naprawde aż brak słów.
          • lady_b22 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 09:56
            Ja w 7 miesiącu upomniałam się o immunoglobulinę, ale moja pani doktor
            powiedziała, że nie ma potrzeby jej brać. A ja głupia jej uwierzyłam. Po
            porodzie jak mi powiedzieli, że mam przeciwciała to byłam w szoku. Mój mąż
            zadzwonił do doktorki i pytał co teraz będzie - odpowiedziała, że z
            immunoglobuliną jest jak ze szczepionką przeciw grypie można, ale nie trzeba jej
            brać w 7 miesiącu. Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że nie naciskałam. Ale skąd
            mogłam wiedzieć... Przecież po to się chodzi do lekarza, żeby pokierował ciążą.
            Przecież jak ja bym się znała na tych wszystkich badaniach to nie chodziłabym do
            lekarza... Ale cóż teraz zrobić.
            Ja rodziłam na Staszica. Byłam bardzo zadowolona z opieki. Położne i pediatrzy
            mili. Jak mi wyszły przeciwciała to pani z laboratorium poprosiła mnie do
            telefonu i wyjaśniła, że je mam. Była dość przejęta. Powiedziała, że jeszcze raz
            pobiorą mi krew i dla pewności wyślą ją do jeszcze jednego laboratorium (mówiła
            gdzie, ale nie pamiętam). Oczywiście powiedziała, że dla bezpieczeństwa powinnam
            dostać immunoglobulinę w 7 miesiącu. To lekarz, który był na dyżurze mnie
            uspokajał i mówił, że mamy 21 wiek i że z kolejną ciążą nie będzie tak źle. Ale
            jak sobie pomyślę, że jeden zastrzyk zaoszczędziłby mi tyle nerwów... Dodam, że
            moja pani ginekolog nie ma pojęcia o prowadzeniu ciąż konfliktowych. Muszę
            pojechać do niej na kontrolę w styczniu (leczyła mi nadżerkę) to popytam, czy
            zna jakiegoś lekarza w Lublinie, który ma jakieś pojęcie o ciążach
            konfliktowych. Kannama cieszę się, że się odezwałaś. Będzie nam łatwiej
            wymieniać informacje. Ja też się boję, jak każda dziewczyna z tego forum. Trzeba
            jednak być dobrej myśli, my również doczekamy się kolejnego dzidziusia. Pozdrawiamsmile
            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 10:43
              Witam nowe koleżanki. Szkoda że w takich okolicznościach.TRochę Nas tu jest i
              możemy sie wzajemnie wspierac.
              DZiewczyny konflikt to nie wyrok! ja tez się bałam całych 8 lat zupełnie nie
              potrzebnie. Trzeba iść na żywioł z dobrym lekarzem który się konfliktu nie
              wystraszy. I tu jest problem, wiem, ja w u siebie nie mogłam takowego znaleśc ,
              wszyscy po kolei mnie spławiali. No ale w końcu znalazłam czego i Wam życzę. A
              może zadzwońcie do informacji medycznej powiedzcie że jesteście w ciąży i macie
              przeciwciała no i gdzie macie się zgłosić? która placówka najbliżej wykonuje
              transfuzje wewnątrzmaciczne?jak Wam wskażą to już tam powinien znaleść się gin
              mający o tym pojęcie.
              A na komentarze ludzi że ,,konflikt to nic takiego,,ja już też nie zwracam
              uwagi. Też je słuchałam. Ludzie mylą konflikt z niezgodnością serologiczną,
              dopiero jak usłyszą o transfuzjach to im kopara opada. Bo to jest problem ,
              duży, ale nieleczony, natomiast dobrze monitorowana i prowadzona ciąża daje
              olbrzymie szanse na urodzenie zdrowego dziecka. Moja córka jest najlepszym tego
              przykładem.
              Trzymam kciuki za Wasze ciąże , decyzje, przyszłe dzieci i życzę trochę odwagi,
              tej której mnie tak bardzo brakowało a którą dostałam i dostaje od cudownego
              lekarza który od 7 m-cy przeprowadza mnie bezstresowo przez tą trudną ciążesmile)
              • kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 11:41
                ja to przede wszystkim jestem strasznie zdziwiona przebiegiem mojego
                konfliktu. Luxmed cos wykrył, szpital też a Stacja Krwiodawstwa
                która jest nadrzedna wobec tych placówek jako że ma najlepszą
                diagnostykę zapewnia że wszystko jest ok. Potem sie nagle okazuje że
                jest wysokie miano przeciwciał D i C Kell a małemu nic nie jest. A
                wg lekarzy POWINNO być smileSama nie wiem komu wierzyć.
                Najśmieszniejsze, że w szpitalu na Jaczewskiego leżałam 5 lat temu
                na laryngologii to mi określili grupe A rH +. Rok temu na
                ginekologii była już A rH- smile Ja nie ufam lekarzom straszliwie smile A
                jeszcze jak człowiek na forum poczyta o niektórych przypadkach
                olewania sprawy przez lekarzy to wizja pozostania samemu z problemem
                ciąży konfliktowej przeraża...A pomyśleć że moi oboje rodzice mają
                rH +. Pechowo mi sie te geny trafiły smile
                • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 12:14
                  ZAWSZE chciałam mieć jedno dzieckosmile
                  Dałam się namówić na drugie i ta ciąża skończyła się bardzo źle:
                  konfliktem, przedwczesnym porodem, walką o zycie mojego syna.
                  Trzecie nie było zaplanowane, jakoś tak wyszłowink Przebieg znacie,
                  wiele razy o tym pisałam. czwarte chciane, z pełną świadomością
                  tego, co nas czeka. Spodobała mi się wielodzietność. Mój szef nie
                  widzi przeciwwskazańsmile
                  Konkluzja: teraz dzieci wycinaja pierniki z ciasta, smiechu i dobrej
                  zabawy ogrom (brudno jest okropnie), ja jestem szczęśliwa, mój M
                  też. Fajnie jest, głosno i radosnie.
                  Ale kto to wszystko posprzata to ja nie wiemsad

                  moja szrańcza: Judyta 40Hbd, Miłosz 28Hbd, Sara 33/34Hbd i ...
                  • kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 12:46
                    a ja wlasnie zawsze myslalam zeby chociaz miec trojke.wychowywalam
                    sie od 5 rż jako jedynaczka(rodzenstwo tragicznie zginelo) i nie
                    chcialam zeby moje dziecko tez tak miało.|Ale poki co mam stresa
                    poniewaz pierwsza ciaze poroniłam i jak sobie pomysle ze mogłoby sie
                    powtorzyc to...
                    • beta461 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:13
                      witam również nowe koleżanki na forum, ale nas sie zebrało.A na
                      początku myślałam że to tylko ja jestem jakimś dziwnym przypadkiem.
                      U mnie też rodzice oboje mają RH+ a ja RH-.no cóz .Faktycznie macie
                      rację mnie też wkurzaja opinię , ze co tak konflikt , tak tylko jak
                      się ma dziecko z grupą krwi ujemną i następne też.Ktos kto nie miał
                      tego problemu nie wiec o czym my mówimy i z czego robimy problem.
                      Fajnie by było kiedyś się spotkać juz po urodzeniu przez nas tu
                      obecne tych konfliktowych dzieciaków. pozdr Beata
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:55
                        Witam nowe dziewczyny, ciesze sie że Beatka zdecydowała sie do nas dołączyć. Ja
                        też cały czas szukam lekarza z łodzi lub okolic który miałby chociaż blade
                        pojęcie o ciąży konfliktowej, ale jak na razie z marnym skutkiem i raczej
                        nastawiam sie na Warszawę. Widze że masz podobne wyrzuty sumienia co ja że może
                        ta immunoglobulina podana w ciązy by coś zmieniła, chociaż u mnie pewnie nie
                        bardzo...
                        Kannama a jaka jest twoja historia dokładnie bo sie troszke zgubiłam czytając po
                        kawałku. Ale z tego co zrozumialam RCKiK nieżle narozrabiało.
                        Tolka Ty zawsze potrafisz tyle optymizmu tu wprowadzić, ach jak ja bym tak
                        chciała, mieć taki optymizm...
                        Beta, mnie ostatnio też cały czas chodzi po głowie pomysł zebyśmy kiedyś sie
                        spotkały, i pewnie kiedyś tego dopniemy.
                    • lady_b22 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 13:49
                      Kannama moje pierwsze dziecko umarło w 12 tygodniu ciąży, więc jesteśmy w
                      podobnej sytuacji. Drugie - córka jest zdrową, silną dziewczynką. Dużo nerwów
                      kosztowała mnie ta druga ciąża. A trzecia zapowiada się jeszcze gorzej. Ale
                      zawsze chciałam mieć przynajmniej 2 dzieci. Na pewno zaryzykuję z trzecią ciążą.
                      Chciałabym aby córka miała rodzeństwo. Później, jak zabraknie mnie i męża będzie
                      miała przynajmniej rodzinę.
                      • kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 14:47
                        moja historia to poronienie w 10 tyg ciązy- wrzesien 2007,
                        prawdopodobnie przez toksoplazmoze, bo akurat wykryły ja badania,
                        albo po prostu jak to mówia lekarze- tak sie zdarza. Potem kolejna
                        ciąża i we wrzesniu tego roku urodził mi sie synek, no i właśnie z
                        nim takie przeboje z tym rh. Po poronieniu nie podano mi globuliny,
                        ale badałam potem obecność p/ciał i nie wykrywano ich do 20 tyg
                        ciąży. No dalej to jak już pisałam- jedni mówili że są p/ciała inni
                        że nie. Po urodzeniu zbadano krew małego i miał przeciwciała, i to w
                        dużej ilości więc konflikt musial sie już wcześniej rozwijać.
                        Lekarze nie byli mi w stanie wyjaśnic jak to sie mogło stać. Zreszta
                        co by to teraz zmieniło. Czytałam na tym forum, że najlepiej z
                        kolejnym dzieckiem poczekać 7 lat ale ja mam dzis 29 i nie bardzo
                        moge tyle czekać.Zreszta nie zawsze się udaje od razu No i właśnie
                        powoli próbuję sie orientować co moge zrobić jeszcze przed ciążą,
                        gdzie znależć dobrego lekarza i jeśli sie zdecyduje to pewnie pod
                        koniec przyszłego roku. Tyle że nie wiem czy konflikt i w układzie
                        rh i kell jest do przebrnięcia sad
                        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 15:11
                          Mój gin nie twierdzi, że trzeba czekać 7 lat. Między drugim a
                          trzecim mam 3,5 roku, a między trzecim dzieciakiem (przeciwciała
                          przy rozwiązaniu 1:256) a czwartą ciążą 2 lata (przeciwciała na
                          dzień dzisiejszy 1:16).
                          Wszystko jest do przebrnięcia, trzeba tylko mądrego lekarza. No i
                          połowa sukcesu to twoje nastawienie.
                          A,jesli dobrnę do końca szczęśliwie to rodząc dziecko nr 4 będę
                          miała 37 latsmile
                          • kannama Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 15:35
                            chyba musze zbadać poziom p/ciał żeby wiedzieć od czego zaczynam smile
                            Dziwne ze w szpitalu mi nie podali.Dostałam tylko karteczke że gdyby
                            doszło do konieczności przetaczania mi krwi to że musi to być
                            specjalna.
                            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 22.12.08, 18:00
                              Witam nowe koleżanki smile
                              Widzę, że jest nas "szczęśliwych" coraz więcej (moi rodzice też są rh+ tongue_out, co za
                              pech), to dobrze i bardzo źle, będziemy się mocniej wspierać, rodząc nasze
                              upragnione pierwsze i kolejne bobaski smile
                              Pozdrawiam ciepło
                              Basia
                              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 08:44
                                To że dziewczyny jesteście Rh- a rodzice Rh+, jest bardzo proste.
                                Każde z waszych rodziców było Dd czyli miało tylko jeden antygen D a
                                drugi niemy - czyli brak. Dziecko dziedziczy od każdego z rodziców
                                po jednym antygenie i miałyście to nieszczeście że po każdym
                                odziedziczyłyście d a nie D, czyli jesteście dd, co oznacza Rh-,
                                natomiast zestawienia Dd i DD oznaczają Rh+. Pozdrawiam Asia
                        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 08:39
                          Kannama widze że też masz skomplikowaną historię, wiekszość
                          dziewczyn na forum będzie tak jak Ty walczyć o swoje drugie lub
                          kolejne dziecko. Ja też jak Ty mam 29 lat (po nowym roku już 30 wink)
                          moja córeczka w niedziele skończyła 1,5 roku. W przyszłym roku
                          chciałabym pomyśleć o następnym chociaz ostatnio coraz bardziej sie
                          zastaniawiam bo mala Ala jeszcze czesto nie przesypia nocy tzn.
                          nieśpi 2, 3, 4 godziny średnio 2 - 3 razy w tygodniu i czasami
                          jestem na prawde wykończona. Nie wiem czy w tej sytuacji dałabym
                          radę z drugim dzieckiem. Ale dosyć mojego użalania sie nad sobą.
                          Pozsumuwując raczej nie trzeba czekać 7 lat jamuszę poczekać ok 2 bo
                          miałam cesarkę na pewno im dłuższa przerwa to spada bardziej poziom
                          przeciwciał, ale myśle że dwa lata wystarczą chyba żeby poziom
                          przeciaciał był bardzo bardzo wysoki np. tak jak miała Marcel.
                          Bardzo zaciekawiła mnie sprawa, że u ciebie przeciwciała były
                          niejednoznaczne a synka bardzo wysokie i nic mu nie było, to bardzo
                          dziwne. Poza tym na razie chyba jesteś jedyna która ma konflikt w
                          układzie kell. Ciekawa jestem czy niałaś badany fenotyp Rh i kell i
                          czy twój mąż też miał. Pozdrawiam Asia
                          • kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 10:14
                            Moj mały dziś kończy trzy miesiące. Ja też miałam cesarke ale u mnie
                            wszystko sie goi szybko wiec w grudniu mogłabym spokojnie zachodzić.
                            Tylko te p/ciała. Na konsultacje do w-wy można pojechać jeszcze
                            przed zajściem, czy trzeba już być w ciąży?Bo wolałabym skonsultować
                            czy to ma jakieś szanse. Mąż nie miał jeszcze badanego fenotypu.Ja
                            mam dccee K-, czyli podatna na wszystko smile Tesc miał do nas
                            pretensje dlaczego my przed ślubem sobie badan nie zrobiliśmy że nie
                            pasujemy do siebie smile A z tym Kell już sama nie wiem bo widze że
                            młody ma DCee K-, to jak mogłby mnie zimmunizowac w Kell? A w
                            szpitalu na bank mi mówili że jest konflikt w kell.Zgłupiec można,
                            dlatego potrzeba w tych sprawach specjalisty. Super ze jest takie
                            forum bo odwaga innych dodaje odwagi czytajacym smile Ja po nowym roku-
                            znaczy w marcu tez skoncze 30 smile I w ogole to mam na imie anna bo
                            sie jeszcze nie przedstawiłam smile
                            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 11:52
                              Aniu naprawde ciesze sie ze nas znalazłaś, mam nadzieje że razem
                              damy jakoś rade. Ja w maju skończe 30 a konkretnie 3 (czyli jestem
                              dziecko konstytucji wink). Właśnie też zastanawiam się nad tą
                              konsultacją przed ciążą, bo u mnie też przeciwciała są jakieś
                              dziwne, bo raz wychodzą a raz nie, znaczy RCKiK stwierdziło że ich
                              nie ma to tak jak u ciebie (same podobieństwa narazie nam wychodzą).
                              U mnie po cesarce też szybko sie wszystko zagoiło zero problemów ale
                              dla pewności wolałabym te dwa lata odczekać, poza tym nie czuje sie
                              jeszcze na siłach bo cały czas moja córunie nie pozwala mi sie w
                              nocy zregenerować.
                              No ale z tym kell to troche dziwne skoro mały jest Kell - to może
                              kiedyś miałaś przetaczaną krew lub jakoś operację.
                              Ale pomysł jaki mi przyszedł do głowy to trzeba koniecznie oznaczyć
                              twojemu mężowi Kell jeśli wyjdzie też że on jest - co jest w tym
                              przypadku bardzo prawdopodobne to wtedy bedziesz miec pewnośc ze
                              wasze dzieci bedą też kell - i odpadnie ci chociaz jedna sprawa.
                              Kell bedzie wtedy nie istotny i bedzie to oznaczac że przeciwciała
                              Kell sa innego pochodzenia. No i myśle że mężowi fenotyp Rh też
                              powinnaś zrobić chociaż będzie można ustalić czy dziecko może być
                              cc, bo szczegółowe badania to w instytucie hematologii. Pozdrawiam
                              Asia
                              • kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 12:45
                                No musze przebadac meza, bo na podstawie danych od jego rodziców nic
                                nie mozna wywnioskowac poniewaz mąż ma grupe 0 Rh- a jego ojciec
                                twierdzi, że ma grupe AB Rh+ (a na pewno jest jego ojcem bo
                                strasznie podobny wink )wiec sami nie wiedzą jakie maja grupy.Na razie
                                nie musze sie z tym spieszyc- jest jeszcze troche czasu. Swoją droga
                                kobieta z konfliktem po cc ma niezłe bogactwo uczuć- z jednej storny
                                rozumie co czuja matki nie mogące mieć dzieci- bo w końcu z
                                konfliktem decyzja nie jest taka prosta a z drugiej rozumie kobiety
                                które nie chca miec dziecka-w sumie zajscie w ciaże zaraz po cc i
                                jeszcze z konfliktem byłoby bardzo niebezpieczne więc stres jest. A
                                moge zapytać czemu miałas cc? Mi odeszły wody a akcji nie było.
                                Trzymali mnie 10 godzin na oksytocynie a rozwarcie na 1. Jak minęło
                                18 godz od odejscia wód sie zdenerwowałam że małemu sie coś stanie i
                                zażądałam cc. Lekarz jeszcze chciał czekac 5 godzin ale NA SZCZESCIE
                                miałam torbiel na jajniku i wizja przeprowadzenia za jednym zamachem
                                dwóch oddzielnie liczonych zabiegów go skusiła smile Mały dostał 1 pkt
                                za skóre- już był szarawy.
                                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 13:19
                                  Masz racje decyzja o drugim dziecku z konfliktem jest trudna
                                  zwłaszcza że nikt nie da ci pewności że wszystko bęidzie ok i że
                                  dziecko urodzi się żywe, ale to forum daje mi tyle optymizmu że będe
                                  chciała spróbować niechciałabym żeby moja córka była jedynaczką (a
                                  mężowi chyba synek sie marzy wink). Jest to trudna decyzja i rozumiem
                                  kobirty które sie starają o dzieci a nie mogą zajść w ciążę to
                                  wielki stres i strach.
                                  Ja miałam cc bo mała od 23 tyg. była położona pośladkowo i nie
                                  chciała sie przekręcić taki z niej leniuch był, zresztą po porodzie
                                  też była leniuch póżno wszystkiego sie uczyła ale teraz jest ok.
                                  A gdyby kazali mi rodzić naturalnie to niewiem kiedy bym urodziła,
                                  bo dwa dniu przed porodem we wtorek byłam u gina i miałam wtedy
                                  szyjkę 0,5 cz i rozwarcie na pół palca. w czwartek rano o 4.30
                                  obudziły mnie delikatne skurcze i tak przebujałam się z nimi do 16
                                  poszłam na USG bo byłam zapisana, mała była delej ułożona pośladkowo
                                  więc pojechałam do szpitala, była straszna burza i ktg cały czas sie
                                  wyłączało ale w końcu przyszedł lekarz i po badaniu stwierdził że
                                  mam 1,5 cm rozwarcia (niezły postęp przez dwa dni)i że zostaje. O 22
                                  przed cc miałam 2 cm rozwarcia. Wiec poród byłby baaardzo dłuuugi.
                                  Mała urodziła się 39 tygodzniu 10 dni przed terminem ale miała
                                  problemy z oddychaniem i przez całą noc była w inkubatorze dostała 8
                                  pkt. nawet mi jej nie pokazali zobaczyłam jąnastępnego dnia po
                                  południu jak mój mążzarządził żeby mi ją w końcu pokazali. Ach długo
                                  by jeszcze pisać jaką gehennę przeszłam prosząc się o
                                  immunoglobulinę, której rzekomo nie było w RCKiK chociaż koleżnaka z
                                  bkolu obok urodziłą tego samaego dnia w łodzi w ICZMP i dla niej sie
                                  znalazła, ale cóż nie ma co płakać nad rozlamym mlekiem trzeba wiąć
                                  sie w garść i działać pokazać że ja też potrafię sama dać sobie
                                  radę, bez tych konowałów z mojego szpitala!! Myślę że teraz już mam
                                  taką wiedzę na temat konfliktu, że żaden lekarz z tego szpitala nie
                                  wie tyle co ja od dziewczyn z tego forum. Pozdrawiam Asia
                                  • kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 13:31
                                    No u mnie z globulina nie byłoby problemu tyle, że juz były p/ciała.
                                    A tak w ogóle to sobie obiecałam, że jak skończe z pomysłami na
                                    dzieci to zostane dawcą surowicy. W końcu pobiera sie ją waśnie od
                                    zimunizowanych dawców, to może choć jedna osoba dzieki mnie bedzie
                                    miała ten kłopot z głowy.
                                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 14:15
                                      też tak myślałam tylko że ja mam do RCKiK ok 65 km i to nie jest już
                                      ani proste ani spontaniczne ale z chęcią bym też w ten sposób komuś
                                      pomogła, bo pomagać trzeba, zwłaszcza takim zagubionym w gąszczu
                                      medycznych komplikaji osobom.
                                      • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 22:33
                                        Witam nowe koleżanki. Cieszę się, że jest nas coraz więcej.
                                        Jestem zdziwiona, iż osoby które mają przeciwciała mogą oddawać
                                        surowice dla innych. Kiedy mojej córce ktoś inny oddał krew i nam
                                        pomógł, postanowiłam, że ja też będę oddawać krew dla innych. U mnie
                                        w punkcje krwiodawstwa stwierdzono, iż związku z tym , iż mam
                                        przeciwciała nie mogę oddawać krwi innym ludzią , moja krew jedynie
                                        może być pobierana do analizy, badań w celach naukowych i
                                        doświadczeń. Dlatego nie oddaje krwi, natomiast mój mąż jest
                                        honorowym dawcą krwi. Napiszcie więcej informacji na temat oddawania
                                        krwi lub surowicy przez osoby z przeciwciałami, jeżeli je macie.
                                        Dziękuje i pozdrawiam.
                                        • kannama Re: Konflikt serologiczny 23.12.08, 23:18
                                          Z tego co czytałam to można oddawać krew własnie w celu pozyskiwania
                                          p/ciał- z tego robia tą szczepionkę. Tylko trzeba już nie chcieć
                                          mieć dzieci bo oni cały czas immunizują dawce żeby p/ciała sie
                                          wytwarzały. Ale pewna artykułu nie jestem smile
                                          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.12.08, 10:10
                                            Ja też od swojego lekarza usłyszałam że moge oddawać krew i wtedy
                                            będzie z niej produkowana immunoglobulina dla kobiet Rh-. Do
                                            zwykłych przetoczeń nasza krew niestety sie nie nadaje. Myśle że
                                            jeśli chciałaby któraś z nas oddać krew do produkcji immunoglobuliny
                                            to pewnie najlepiej w RCKiK i trzeba powiedzieć w jakim celu chce
                                            sie oddać krew a wczśniej skonsultować się z nimi w tej sprawie.
                                            • kannama życzenia 24.12.08, 19:47
                                              Z okazji Swiat Bożego Narodzenia życzę wszystkim (i sobie smile)
                                              pokoju, nadziei a przede wszystkim wiele szczęśliwych narodzin! smile
                                              • j.ostopinka Re: życzenia 24.12.08, 22:18
                                                Koczana dziewczyny, życzę wam jak najmniej trosk, jak najmniej przeciwciał,
                                                spokojnych ciąż i rozwiązań oraz wiele siły i cierpliwości w wychowywaniu
                                                naszych małych pociech, oraz aby nadchodzący rok przyniósł same radosne i
                                                słoneczne dni
                                                Asia
                                            • wie_wioreczka Re: Konflikt serologiczny 25.12.08, 21:50
                                              Witajcie dziewczyny,
                                              Piszę w tym wątku po raz pierwszy, więc wypadałoby napisać kilka
                                              słów o sobie. Oczekuję pierwszego dzieciątka na koniec maja 2009 r.,
                                              mam podobnie jak Wy RH-. Przy ostatniej wizycie ginekolog powiedział
                                              mi, że w 28 tygodniu będę musiała samodzielnie kupić
                                              sobię "immunoglobulinę" za 500 zł. Stąd moje pytanie - czy Wy też
                                              same musiałyście kupować ten preparat i czy przyjmowałyście go tylko
                                              w 28 tygodniu czy też później, bo do tej pory myślałam, że będzie to
                                              zaraz po porodzie.
                                              Liczę na Wasze cenne doświadczenie i z góry dziękuję za informacje.

                                              Świąteczne pozdrowienia!
                                              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 14:09
                                                Witam wie_wioreczka smile
                                                Na tym forum już parę razy mówiłyśmy o tym kiedy należy profilaktycznie podawać
                                                immunoglobulinę również kobietą w pierwszej ciąży, u których jeszcze nie pojawił
                                                się konflikt. Aby zaoszczędzić Ci czasu na przeszukiwaniu forum za informacjami,
                                                których poszukujesz, proponuję poczytać poniższy link, w zasadzie wszystko w
                                                skrócie o konflikcie serologicznym podczas ciąży, pozdrawiam serdecznie i też
                                                życzę wszystkim zdrowych Świąt!

                                                www.maluchy.pl/pokaz_a_print.php3?nr=114
                                                Basia
                                                • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.12.08, 14:11
                                                  A wszystkim forowym kobietom życzę zdrowych dzieciaczków Rh - smile
                                                  Basia
                                                  • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:41
                                                    1:32. Niestety miano wzrasta juz w pierwszym trymestrze.
                                                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:46
                                                    cześć Tolka, to nie jest zbyt dobra wiadomość ale mam nadzieję, że na tym
                                                    poziomie wyhamuje na dłużej, życzę Ci w Nowym Roku jak najniższego miana aż do
                                                    szczęśliwego rozwiązania i zdrowego bobaska, trzymam kciuki!
                                                    Ps. A który to już tydzień, 7-9 ???
                                                    Basia
                                                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 09:52
                                                    A nie widzę, że to już 10 tydzień, to ładnie, będzie wszystko dobrze smile
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 12:06
                                                    Tolka będzie dobrze, musi być. Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn.
                                                    Ciekawe jak Ola coś ostatnio nas zaniedbała.
                                                  • oola72 Re: Konflikt serologiczny 31.12.08, 12:22
                                                    tolka głowa do góry u mnie tez od razu rosło, wpierw było 8 potem 16 teraz już
                                                    64. W przyszłym tygodniu robię badania i pewno ujrzę ponad 100. Ważne że
                                                    przepływy dobre.
                                                    Przy okazji dziewczyny szczęsliwego Nowego Roku, spełnienia marzeń.
                                                  • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 01.01.09, 19:59
                                                    Cześć dziewczyny. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, przede
                                                    wszystkim życze Wam i waszym rodziną dużo zdrowia oraz marzeń o
                                                    które walto walczyć,radości którą warto się dzielić, przyjaciół z
                                                    którymi warto być oraz nadziei bez której nie da się żyć.
                                                    Tola nie mart się,to że rośnie miano to jeszcze nie tragedia, wiesz
                                                    że najważniejsze są przepływy. Po tych wynikach już wiesz, że twoje
                                                    maleństwo jest RH+. Trzymam za Was kciuk. Pozdrawiam.
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.01.09, 09:18
                                                    Dziewczyny na poprzedniej stronie wpisała sie Salia_2, jest autorką
                                                    badań dotyczących nieinwazyjnego określania czy dziecko Rh+ czy -
                                                    zamieściła tam link do swojego artykułu. Bardzo ciekawy, pozdrawiam
                                                  • salia_2 Re: Konflikt serologiczny 07.01.09, 21:52
                                                    Witam

                                                    Muszę zamieścić małe sprostowaniesmile, nie jestem autorką artykułu, do którego
                                                    podałam link, jednak miałam przyjemność dołączyć do zespołu, który jako jedyny w
                                                    Polsce opracował i wprowadził to badanie, oparte o metody nieinwazyjne, do
                                                    diagnostyki konfliktów matczyno-płodowych.

                                                    Badaniami genetycznymi w zakresie nieinwazyjnej diagnostyki i nie tylko zajmuje się:
                                                    Pracowania Biologii Molekularnej ( Chocimska 5, IHIT, i tu mała uwaga w Pracowni
                                                    nie wykonuje się badań mających na celu określenie ewentualnych wad rozwojowych
                                                    u płodu), natomiast okreslaniem miana i swoistości przeciwciał:
                                                    Pracownia Immunopatologii Ciąży (również na Chocimskiej).

                                                    Poniżej podam telefony do pracowni:
                                                    Biologii Molekularnej: (0-22)849-36-51, wew. 144 lub 154
                                                    Immunopatologii Ciąży: (0-22) 849-36-51, wew. 229
                                                    Pozdrawiam

                                                  • iwonka2508 Re:do Salia_2 08.01.09, 14:38
                                                    Miło że odwiedziłaś Salia_2 tą stronę. Artykuł jest niesamowity,
                                                    bardzo czytelnie napisany. Cieszę się, że prowadzi się u nas takie
                                                    badania, napewno pomoże to wielu osobom. Możemy tylko sobie
                                                    życzyć,żeby jak najwięcej lekarzy wiedziało o nich i kierowało na
                                                    nie pacjentki.
                                                    Jeżeli będziesz mogła to odwiedzaj naszą stronę, napewno pomożesz
                                                    niejednej osobie. Pozdrawiam.
                                                  • salia_2 Re:do Salia_2 11.01.09, 17:13
                                                    Mi też miło, że trafiłam na to forum, bo wbrew pozorom takich miejsc z taką
                                                    tematyką w necie nie jest dużo.

                                                    Mam również nadzieję, że telefony, które podałam w poprzednim poście również
                                                    się Wam przydadzą.
                                                    Pozdrawiam smile
    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:09
      Hej kobitki
      Co tam u Was nic nie piszecie?
      u mnie średnio....miałam plamienie , nie wiadomo skąd bo z łożyskiem i szyjką
      wszystko ok. Przebadali mnie na wszystkie strony...byc może przedzwigałam się ,
      suma sumarum skończyło się dobrze. Po plamieniu miałam dwukrotnie robione
      przepływy są ok w okolicach 1.
      Za to wczoraj byłam u Kopec i przeciwciała wzrosły mi masakrycznie , trzy
      tygodnie temu miano 64 wczoraj ....512!
      szok, Kopec się za głowę złapała bo nic nie wiedziała o krwawieniu , myślała że
      tak same z siebie urosły. Tak to jest chociaż jakieś wytłumaczenie tak dużego skoku.
      W tą srodę znów mam przepływy , mam nadzieję że przez 10 dni nie skoczą powyżej
      1,5 tak żeby trzeba było interweniowac? w każdym bądz razie proszę o kciuki.
      Znów powtórzyła to samo co Wielgoś że jak łożysko dobrze trzyma to żadne miano
      nie jest w stanie ,,narozrabiac,,byleby teraz nie spadały.
      A po usg synek jest duży, wszystko ok. Jeszcze aby m-c wytrzymac, za tydzień
      zaczynam 8 m-c.
      Pokciukajcie za nassmile)
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:20
        Witaj Ola ja już sie martwiłam że tak długo nie piszesz. To sie
        narobiło z tym plamieniem ale całe szczęście że wszystko wporządku w
        badaniach wyszło. Ja cały czas trzymam za ciebie kciuki i codziennie
        o Was myślę. W środę będę kcikać i czekać na informacje. Ale swoją
        drogą mam dobre przeczucia i myślę że dalej będzie u Was wszystko
        wporządku. Trzymajcie sie cieplutko, pozdrawiam Asia
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:33
          dzięki ja też po cichu na to liczę.Tym bardziej że gin za każdym razem mi mówi
          że badanie przeciwciał to tylko ,,formalnosc,, w ciąży, najważniejsze przepływ.
          No ale fakt jest taki że bezstresowa ciąża juz sie dla mnie skończyła. Non stop
          tylko latam po lekarzach i sie badam. Pocieszające jest to że w pierwszej ciąży
          na tym etapie juz byłam po transfuzjach a teraz jakoś się trzymamysmile)
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 12:42
            No właśnie najważniejsze, że przepływy są ok, transfuzje narazie Wam
            nie grożą, wiec głowa do góry i trzeba sie trzymać optymistycznego
            planu, wszystko będzie ok, ja w to naprawdę głęboko wierzę.
            Pozdrawiam Asia
            • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 16:49
              Cześć. Olu dawno się nie odzywałaś i myślałam o WAS, czy wszystko
              jest ok. Przykro mi, że przeciwciała tak drastycznie wzrosły, ale
              najważniejsze że znasz powód i że z małym jest wszystko dobrze. Ja
              oczywiście też za WAS trzymam kciuki w środę i przez cały czas. Myśl
              pozytywnie, to już prawie koniec. Wszystko będzie dobrze.Jak
              pomyślę, jak daleko doszłaś i ile już za Tobą to jestem pełna
              podziwu dla Ciebie. Pozdrawiam.
              • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 18:56
                Trzymaj się Ola!!!! Już jest dobrze, jakby co, mały sobie poradzi.
                Ale co przezywasz, to twoje. Trzymam kciuki, przesyłam ciepłe mysli.
                A sterydy na rozwój pęcherzyków płucnych dostałaś?
                • oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.01.09, 19:25
                  tak dostałam dwa zastrzyki na rozwój płuc.
                  Trzymam się dzielnie i tak jestem wdzięczna losowi że dał mi tyle spokojnej
                  ciąży bo beznadziejnie mogło już byc od 18 tc a tu 30 leci i jakoś się trzymamy.
                  Wielgoś planuje rozwiązac ciąże w 35 tyg, nawet jakby trzeba było wspomagac się
                  transfuzjami to pewno ze dwie tylko zalicze. Ale jestem dobrej myśli, przepływy
                  są na naprawdę dobrym poziomie może uda Nam się jeszcze choc dwa,trzy tygodnie
                  przetrzymac.
                  A swoją drogą jaka to złośliwosc losu jak konflikt szedł nieźle to musiało coś
                  innego się przyplątac żeby tą dobrą passe przerwac, trzeba miec szczęscie....
                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 08:23
                    Kochane przyszłe mamy, też trzymam za Was kciuki, Ola bardzo daleką drogę
                    przeszłaś z synkiem, teraz chłopak już jest na tyle duży, że nawet jakby co
                    (twu, twu, twu), to można go powitać na świecie ale póki coś niech grzecznie
                    siedzi w ciepłym brzuszku mamy i czerpie z tego same dobroci. Ciepło pozdrawiam!
                    Basia
                    • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:03
                      Oola z całego serca ściskam i trzymam kciuki. Kurcze dzielna jesteś.
                      Mój gin też by nie wytrzymał. I ciął mimo dobrych przepływów.
                      Najwazniejsze to, co w głowie i dobra kondycja małego.
                      Pisz jakby co, my umiemy pocieszyćsmile
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:12
                        Tola co u ciebie jak sie czujesz? dolegliwości ciążowe nie dokuczają
                        Ci? Pozdrawiam i mam nadzieje że u Ciebie wszystko wporządku. A
                        jutro wszystkie trzymamy kciuki za Olę i jej synusia.
                        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 15:30
                          Gdyby nie te przeciwciała to nie czułabym tej ciąży. Zero skutków
                          ubocznych, schudłam nawet trochę. Byle miano było jak najmniejsze.
                          Czujecie jak to brzmi: "byle miano było jak najmniejsze"? A inni
                          zyczą sobie szczęśliwego rozwiązania, ech ...
                          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 12.01.09, 16:45
                            Dziękuję Wam, kochane jestescie.....
                            Tola super że tak dobrze się czujesz, dbaj o siebie, nie przemęczaj się żeby
                            tylko te miana mało rosły, dasz radę, wszystkie damy.
                            Ja w srodę mam przepływy a późno wieczorem wizytę u Wielgosia , już widzę jego
                            minę jak zobaczy moje miano przeciwciał...
                            Nie widziałam się z nim jeszcze po szpitalu, rozmawialismy tylko parokrotnie
                            przez telefon jak przyjmowali mnie na oddział bo akurat był długi weekend.
                            Podejrzewam że liczy się z takim skokiem bo przy wypisie i po przepływach
                            Bartkowiak dopytywał się kiedy mam badania poziomu przeciwciał?
                            Ale wiecie, coś czuję że te przepływy będą dobre że jeszcze trochę poleżakuje w
                            domku.
                            Trzymajcie kciukismile)
                            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:19
                              Tola super że dobrze sie czujesz, bo przy wszystkich innych
                              problemach żadne dolegliwości ciążeowe jako dodatkowe atrakcje nie
                              są Ci potrzebne. Niestety tak sie satło, że zostałyśmy "wyróżnione
                              przez los" i nie jest nam dane bezproblemowo przetrwać ciąże i
                              doczekać "szczęśliwego" rozwiązania, bo cały czas będziemy musiały
                              borykać się z wieloma trudnymi problemami natury zdrowotnej po to
                              tylko żeby nasze dzieci przyszły na świat w miare dobrym stanie,
                              który pozwoli na ich dalszy i szczęśliwy rozwój i na naszą radość z
                              tego.
                              Ola masz rację damy radę wszystkie, inaczej być nie może. A co do
                              przepływów to ja też mam przeczucie że będzie dobrze i spokojnie
                              doczekasz rozwiązania w domku. Pozdrawiam i ściskam mocno wszystkie
                              przyszłe mamy, czekam na informacje.
                              • anireg Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:43
                                Witajcie dziewczyny w NOwym Rokusmile Rzadko zaglądam ale pamiętam o
                                Was i teraz z ciekawością czytam to co opuściłam prze ostatnie dni,
                                tygodnie... Ola-będzie dobrzesmile Już tak długo wytrzymałaś że na
                                pewno ta końcówka nic nie popsuje. Synek dzielny-nie poddaje się
                                przeciwciałom więc będziesz mieć twardego mężczyznę w domusmile Szkoda
                                że wizytę u Wielgosia masz późno wieczorem bo ja się dziś do niego
                                wybieram ale ok 15-16 to się nie spotkamy... idę niestety bez
                                terminu ale muszę zrezygnować z mojego dotychczasowego gin. bo to
                                nie na moje nerwy-po jego opowieściach jak dzieci umierają nie śpię
                                po nocach... Do tego test pappa wyszedł niezbyt dobrze i na usg nie
                                było widać pęcherza. Chcę żeby Wielgoś zobaczył wyniki i zrobił sam
                                porządne usg. I pomimo tego że go nie znam to jestem zdecydowana że
                                będę do końca ciąży do niego chodzić. W końcu to najlepszy spec w
                                konfliktachwink A to dzięki Wam wiem o jego istnieniu tak więc
                                wielkie dziękismile Mam nadzieję że się fachowo mną zajmie i wleje
                                trochę optymizmu po tych moich ostatnich pechowych spotkaniach z
                                lekarzami... Narazie jestem dumna że dotrwałam do 15 tygodniasmile
                                Tolka zazdroszczę CI braku dolegliwości bo ja już czwarty miesiąc
                                się męczę-odechciewa się czasami wszystkiego przy całodziennych
                                mdłościachsad Trzymam za Was kciuki. Jutro napiszę co ciekawego
                                dowiedziałam się od Wielgosia na pierwszym spotkaniu.
                                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.01.09, 08:54
                                  Anireg super ze sie odezwałaś bo już martwiłam sie co u Ciebie.
                                  Czekamy z niecierpliwością na informacje jak wypadła wizyta i jakie
                                  wrażenia, ja też jeszcze nie znam Wielgosia ale wiem że jak zajdę w
                                  ciążę to na pewno sie spotkam z nim. Pozdrawiam i trzymam kciuki za
                                  to żeby wszystko wypadło pomyślnie. Asia
                                  • oola72 anireg 13.01.09, 09:46
                                • oola72 anireg 13.01.09, 09:53
                                  oj szkoda , ja niestety jestem wciśnięta na ok 20 . Ma podobno full pacjentek ,
                                  szkoda , bo będę się musiała streszczac a też mam 100 pytań. Przez te dwa długie
                                  weekendy kupa kobitek powypadała i stąd podobno te tłumy.
                                  Może następnym razem albo na przepływach.
                                  A test pappa jest mało wiarygodny (podobno) także po nim kierują na amiopunkcje
                                  która wychodzi zawsze dobrze, głowa do góry.
                                  Trzymam kciukismile)
                                  • anireg Re: anireg 13.01.09, 10:10
                                    Skoro ma teraz dużo pacjentek to może jednak posiedę do 20 i się
                                    spotkamysmile Mam dużo czasu bo mąż urwie się z pracy żeby posiedzieć z
                                    małym. (znów chory nie chodzi do przedszkola) Idę pierwszy raz więc
                                    jestem gotowa na długie czekanie o ile w ogóle uda się żeby mnie
                                    przyjął... A na kolejną wizytę zapisałam się już w ślepo na 11 lutego-
                                    taki był wolny termin. dzięki za słowa otuchy. Do jutra!
                                    • basiuczek78 Re: anireg 13.01.09, 15:47
                                      Anireg i Ola zaczynam mocno trzymać za Was kciuki, życzę tylko dobrych
                                      informacji na wizycie, jeszcze trochę odwagi babeczki, mam ogromną nadzieję, że
                                      obie urodzicie zdrowe dzieciaki bez większych problemów, Tolka- trzymaj się,
                                      ciepło pozdrawiam!!! smile
                                      Basia
                                      • anireg Re: anireg 14.01.09, 11:25
                                        Jestem po wizycie. Wielgoś super lekarz ale ... niestety ze mną nie
                                        jest zbyt różowo... Poniedziałek poradnia genetyczna, wtorek
                                        aminopunkcja. Ufff przerasta mnie to wszystko a to dopiero początek...
                                        Jak Ola u Ciebie?
                                        • j.ostopinka Re: anireg 14.01.09, 12:02
                                          Anireg nie martw sie może to wsztsyko fałszywy alarm i badania wyjdą
                                          ok, będę trzymała za Ciebie kciuki głowa do góry i pozytywne
                                          myślenie może zdziałać cuda, a małych cudów na tym forum nie
                                          brakuje. Dasz rade na pewno nawet nie wiesz ile my kobiety potrafimy
                                          znieść. A swoją drogą ciesze sie że Wielgoś zrobił na Tobie dobre
                                          wrażenie co napawa mnie większym optymizmem.
                                          Halo, Ola jak u Ciebie wyszły badania z niecierpliwością wszystkie
                                          czekamy na informacje...Pozdrawiam Asia
                                          • tolka11 Ola!!!! 14.01.09, 13:21
                                            Gdzie sprawozdanie?
                                            • oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 14:50
                                              Dopiero weszłam , tłum kobiet dzis był.
                                              U mnie też bryndza. Przepływy złe , 1,80 na szczęscie dziecko w dobrym stanie i
                                              bez obrzęków. Jutro do szpitala. Ponieważ prowadzi mnie Wielgoś ,Bartkowiak od
                                              razu do niego dzwonił. Jutro mam byc przyjęta na oddział a w piątek wielgoś
                                              będzie mi robił ewentualnie transfuzje.
                                              A w poniedziałek wyjdę. Profesor ma sam co i jak zdecydowac bo może jeszcze tak
                                              byc że po jutrzejszych przepływach zdecydują że mozna trochę poczekac z
                                              transfuzją , Bartkowiak mówił że on by robił i dmuchał na zimne.
                                              W sumie to nie jestem zaskoczona, spodziewałam się tego i tak dobiłam do 30tc.
                                              Dam radę oby jeszcze te 4-5 tyg wytrzymac i niech tną.
                                              anireg - cholera kiepsko, pociesz się że pappa przeważnie wychodzi źle a potem i
                                              tak jest ok. Musi byc dobrze. Trzymam kciuki.
                                              A gdzie będziesz miała robioną ta amio?
                                              Napiszę jak tylko wyjdę.
                                              • tolka11 Re: Ola!!!! 14.01.09, 14:58
                                                Ech, no i zaczyna się pod górkę. Taka nasza dola.
                                                Ola TRZYDZIEŚCI tygodni w dobrej kondycji malucha i twojej za wami.
                                                Te 3 lub 4 przetrzymasz, łatwo nie bedzie.
                                                Ale potem jaka nagrodasmile
                                                • anireg Re: Ola!!!! 14.01.09, 15:17
                                                  Ola-najważniejsze że mały nie ma obrzęków a pierwsza transfuzja w
                                                  30tc to naprawdę niezły wyniksmile Ja amino robię na Starynkiewicza we
                                                  wtorek. Bardzo chciałabym żeby to robił Wielgoś. Boję się żebym nie
                                                  trafiła na takiego lekarza jak przy porodzie 3 lata temu-porażka. Dr
                                                  twierdzi że jak nie będzie operował to mi to zrobi, gorzej jak
                                                  będzie zajęty... Dziewczyny-znacie się może na tym jak się robi
                                                  amino metodą fish? Coś mi wpadło w necie że część wyników jest
                                                  szybciej ale nie znam szczegółów. Wierzę że będzie dobrze ale te 4
                                                  tyg czekania to ja wpadnę w nerwicę. Dzięki za wsparcie...
                                                  • oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 15:38
                                                    też tak sobie tłumaczę, 30tc to już coś , zawsze to nie 18 a takiej wizji się
                                                    najbardziej bałam. Zresztą i tak bym przez to przebrnęła. Wszystkie przebrniemy
                                                    bo jesteśmy twarde baby. Ważne że w porę i maluch bez cech anemii, z moją córką
                                                    było juz kiepsko na tym etapie ciąży. Także widzicie każda ciąża inna i nie ma
                                                    co planowac.
                                                    anireg- jak nie Wielgos Ci zrobi to Bartkowiak (jego prawa ręka) też w porządku
                                                    , trochę mrukowaty ale jak zagadasz to nawet posmiac się umie.
                                                    Nie martw się na zapas. A jak Ci wyszło usg genetyczne? to ważniejsze niż pappa?
                                                  • anireg Re: Ola!!!! 14.01.09, 18:14
                                                    Niby dobrze, NT 1,7 ale nie wyszedł pęcherz moczowy (Wielgoś twierdzi
                                                    że na tym etapie nie musi być widoczny). Przy czym nie robiłam tego u
                                                    wybitnego specjalisty więc sama już mam wątpliwości. Choć gość niby
                                                    miał certyfikat tow. ultrasonograf. czy coś takiego i dziewczyny go w
                                                    Krakowie chwalą ale ja już niczego nie jestem pewna...
                                                  • iwonka2508 Re: Ola!!!! 14.01.09, 18:47
                                                    Cześć dziewczyny. Olu, chyba faktycznie czas spokoju się skończył,
                                                    ale nie myśł, że twoja dobra passa się skończyła, Ty ją cały czas
                                                    masz!!! Faktycznie robi się trochę "gorąco" , ale pomyśł inni moc
                                                    takich wrażeń mają prawie od samego początku. Wiem, że szpital to
                                                    nic przyjemnego,ja te ten czas niezbyt mile wspominam, a byłam tam
                                                    ponad 10 tygodni przez cały czas. Jednak napewno mi pomogli i Tobie
                                                    też pomogą.
                                                    Anitko, nie zamartwiaj się. Myślę,że dopiero po animopunkcji tak
                                                    naprawdę będziesz wiedzieć, co się dzieje. Nie wiem co to za metoda
                                                    aminopun o której piszesz. Ja ten zabiek miałam wykonywany 9 lat
                                                    temu, nie wiem jaką metodą. Polegało to na tym, iż dużą igła w
                                                    najbardziej dogodnym miejscu (dla lekarza) przebijano mi skórę na
                                                    brzuchu i pobierano wody płodowe do badanuia, pod kontrolą
                                                    specjalnego USG. Zabieg był tak wykonywany aby nie doktnąć ( nie
                                                    zrobić krzywdy) maleństwu. Zabieg ten był bez znieczulenia,ale nie
                                                    pamiętam aby mnie bolało. Póżniej przez 6 godzin byłam podłączona
                                                    pod KTG, aby kontrolować zachowanie dzidziusia.Wszystko przebiegało
                                                    spokojnie.
                                                    Nie dajcie się dziewczyny!!! Głowy do góry. W końcu najlepsi
                                                    specjaliści w kraju się Wami zajmują.Pozdrawiam i trzymam mocno za
                                                    was kciuki.
                                                  • oola72 Re: Ola!!!! 14.01.09, 21:00
                                                    Hej kochane.
                                                    Wróciłam przed chwilą od Wielgosia.
                                                    Oczywiście naładował pozytywną energią i już niczego się nie boję.
                                                    Powiedział że dotrwalismy do 30tc to już git, transfuzje mi zrobi w piątek a w
                                                    sobotę do domu. Mysli że na jednej się nie skończy i przynajmniej dwie zaliczę.
                                                    Pomimo tego że maluch nie ma oznak anemizacji on woli nie ryzykowac i nie czekac
                                                    na obrzęki żeby urodził się w lepszym stanie. Mnie to już wszystko jedno.
                                                    Transfuzje to dla mnie ,,pikus,, ich się nie boję bardziej boje się tej
                                                    cholernej choroby hemolitycznej płodu więc w sumie to się cieszę że dmuchają na
                                                    zimne.
                                                    anireg-rozmawiałam z nim o moim cc , no jak to zgramy żeby on mi zrobił. Śmiał
                                                    się że przyjedzie i zrobi no chyba że by sie zapadł pod ziemię to Bartkowiak go
                                                    zastąpi. Więc jak w krzyk że nie chcę jego. Na co on mi powiedział że ,,uczeń
                                                    przerósł mistrza,,i Bartkowiak juz 1000 razy lepiej robi i transfuzje i cc i
                                                    amio. Ma wprawniejszą ręke nawet mu nie drgnie. Także głowa do góry jakby nawet
                                                    Twoją amio robił Bartkowiak to jesteś w super rękach. Nie martw się na zapas.
                                                    Wiem na 100 % że będzie dobrze.
                                                    Oczywiście proszę o kciuki , trzymajcie mocno.
                                                    Jak tylko wyjdę to się odezwę.
                                                    pa
    • marcel07 Konflikt serologiczny 14.01.09, 20:57
      Ola spokojnie jestes w najlepszych rękach (ja to wiem ) transfuzja to szybki
      zabieg w twoim przypadku już prawie bezpieczny dla Wielgosia taka transf. to jak
      dla ciebie zrobienie jajecznicy haha.Ja w 30 tyg miałam już 8 transf.Szpital
      paskudny ale da się trzy dni przeżyc .Dziewczyny głowy do góry musicie myślec że
      wszystko będzie ok -i tak napewno będzie.Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 14.01.09, 21:04
        wiem jaki szpital bo przecież przez to krwawienie trzymali mnie tam trzy dni po
        SWiętach. Fakty, obleśny ale sam pobyt wspominam miło, siostry sympatyczne ,
        lekarze też , trafiłam na fajne dziewczyny na sali. Da się przeżyc.
        Przekonałam się że Wielgoś jest tam Bogiem, jako jego pacjentka miałam
        ,,fory,,żaden lekarz nic ode mnie nie chciał wszystko załatwiali z nim przez
        telefon.
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 08:24
          Ola-jeszcze jedno pytanko-czy oprócz Wielgosia i Bartkowiaka ktoś
          robi aminopunkcje na Starynkiewicza? Mam nadzieję że niewink W
          pierwszej ciąży jak tam chodziłam na badania to od Barcz i też miło
          wspominam traktowaniesmile Nie wiem kto tam ma jaką funkcję-kto jest
          ordynatorem na jakim oddziale... W każdym razie jeszcze raz dla Was
          wszystkich wielkie dzięki bo gdyby nie to forum to bym nigdy do
          Wielgosia nie trafiła i nadal płakała po wizytach u dr D. myśląc że
          konflikt to bardzo duże śmiertelne zagrożenie dla dziecka... ps.
          Już nigdy do niego nie pójdę. Ola-zazdroszczę Ci (w pozytywnym
          znaczeniu) sytuacji... Jak ja bym chciała być już w 30 tyg... i mieć
          malucha w dobrej kondycjismile ja dopiero jutro odbieram wyniki poziomu
          przeciwciał. Ostatnio tyle miałam złych informacji że mam nadzieję
          że choć one nie będą najgorsze...
          Dziewczyny-jak sobie ogólnie radzicie z tym bieganiem po lekarzach?
          Pewnie wiele z Was ma dzieciaka w domu. Ja się łudziłam że jak
          zapiszę małego do przedszkola to będę miała luz a tu co drugi
          tydzień choroba. Żadnej rodziny na miejscu. Mąż non stop się urywa z
          pracy i jeździmy razem ale nie zawsze będzi mógł (jako jedyny
          żywiciel rodziny lepiej żeby nie przeginałwink Normalnie chyba pomyślę
          o jakiejś opiekunce bo wizyt coraz więcej a tu katar za katarem...
          Trzymajcie się dzielnie!!!!!
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 14.01.09, 21:15
      Witam dzielne kobitki i proszę o radę bo wasza wiedza na temat konfliktu
      serologicznego jest ogromna. Ja mam grupę AB RH- mąż O RH+ córcia A RH+ przez
      całą ciążę obecne były przeciwciała ( w dzieciństwie byłam leczona krwią) na
      szczęście miano 1:2 pojawiło się dopiero w 40 tygodniu ciąży.Córcia miała tylko
      niewielką żółtaczkę. Oczywiście nie dostałam imunoglobuliny.Dziewczyny czy jest
      szansa że te przeciwciała będą spokojne także podczas drugiej ciąży. Minęło już
      8lat strach mnie "sparaliżował" ale czas mnie pogania. Z góry dziękuję za
      wszystkie odpowiedzi i gorąco was pozdrawiamsmile

























      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 12:16
        Cześć dziewczyny jak zwykle kiedy najwięcej sie dzieje to komputer
        mi nawalił, w pracy jestem teraz w takiej gminie gdzie mamy jedno
        łącze na dwie osoby więc jestem tylko przez chwile.
        Olaciesze sie że masz momo wszystko pozytywne nastawienie czego
        dalej Ci życze i koniecznie odezwij sie jak wyjdziesz ze szpitala.
        Trzymam cały czas za was kciuki.
        Anitko niestety ja też nie pomoge odnośnie amnio ponieważ nie miałam
        i raczej nie na ten temat nie wiem, może trzeba w innym wątku
        dziewczyn zapytać, ale jak Ola napisała jesteś w najlepszych ręcach
        wszystko będzie ok za Was też będziemy trzymać kciuki.
        Jaewa2009witamy nową koleżankę mam adzieję że zostaniesz z nami na
        dłużej, myśle że wszystkie tu jesteśmy przykładami na to że mimo
        konfliktu może sie udać i można mieć i drugie i trzecie i nawet
        czwarte dziecko. A po takim czasie jak u ciebie 8 lat szanse są na
        pewno dużo większe. Poza tym miano miałaś naprawdę małe. My tu sie
        mobilizujemy że warto zawsze próbować bo wieczny strach nic nieda.
        Pozdraiwam i ściskam mocno kciuki za wszystkie przyszłe mamusie i
        maleństwa. Asia
        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 14:48
          Wiesz co? Ja w trzeciej ciąży miałam miano końcowe w 33/34Hbd 1:256
          i teraz jestem w czwartej ciąży. I wierzę, że będzie dobrze.
          a jakie będzie miano i wpływ przeciwciał na dziecko nigdy nie
          wiadomo. ja miałam tak wysokie, a moja córka nie miała nawet
          transfuzji.
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 15.01.09, 19:49
      Przede wszystkim dziękuję za tak szybką odpowiedź j.ostopinka trzecia,czwarta
      ciąża to już chyba dla mnie byłoby za późno (37latwink) na razie chciałabym
      powalczyć o drugą. Po niedzieli jadę określić miano-zobaczymy.Wiem już o
      Wielgosiu(dzięki Wam) tolka11 ty chyba jesteś ze Śląska-tam mam bliżej czy
      mogłabyś polecić mi lekarza który prowadzi ciąże konfliktowe-z góry
      dziękuję.Pozdrawiam ewasmile
      • megi323 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 19:58
        Witam kochane dziewczyny. Przepraszam, ze nie odzywalam sie tak
        dlugo...Dziekuje Wam wszystkim za slowa wsparcia - jestescie
        CUDOWNE. Pisze, poniewaz pragne sie pochwalic, ze 8 stycznia w 41 tc
        urodzilam silami natury moja kochana coreczke Julie. Mala jest
        zdrowa, mimo, iz odziedziczyla grupe krwi po tacie ARh+ to miano
        przeciwcial do konca ciązy byl na poziomie 1:1smile Po porodzie
        zabrali mi coreczke profilaktycznie pod lampy, gdzie lezala 4 dni.
        Niestety nie mialam mozliwosci karmienia ja piersia a ona tak
        przyzwyczaila sie przez ten okres do butelki, ze teraz nie chce
        nawet sprobowac mleczka z piersi od mamusi. Takze cierpliwie sciagam
        pokarm i staram sie jej podawac w miare mozliwoscismile Zycze Wam
        rownież jak najbardziej pozytywneo rozwiazania - mi sie udalao i
        teraz trzymam kciuki za Was wszystkie i każdą z osobna oby udalo się
        wszystko jak najlepiej. Pozdrawiam goraco!!!Usciski. Gosia
      • salia_2 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:23
        Witam
        mała rada dla Ciebie jeśli będziesz u lekarza koniecznie wspomnij,że w
        dzieciństwie byłaś leczona krwią to bardzo ważna wiadomość dla lekarza. Możliwe,
        że te przeciwciała właśnie były tego wynikiem (występują tzw. słabe odmiany w
        genie RhD, które poprawnie mogą być określone tylko genetycznie- może taką krew
        słanie dostałaś w dzieciństwie). Możliwe również, że i kolejna ciąża będzie
        przebiegała w podobny sposób jak i pierwsza, bo nie każda Rh- kobieta się
        immunizuje, pewien procent takich kobiet mimo, że rodzą dodatnie dzieci nie
        wytwarza przeciwciał (np.pewna kobieta, która trzykrotnie, przez kolejne 3 swoje
        ciąże miała robione nieinwazyjną diagnostykę konfliktu RhD (w IHiT)i za każdym
        razem wyniki wskazywały na dodatnie dziecko, nie miała przeciwciał).
        Zatem głowa do góry, a jeśliby się przeciwciała pojawiły to w doświadczonych
        rękach lekarza jest bardzo duża szansa na szczęśliwe rozwiązaniesmile. Czego każdej
        ciężarnej życzę.
        Pozdrawiam
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:23
        >,czwarta
        ciąża to już chyba dla mnie byłoby za późno (37lat

        He, he. Ja skończę w tym roku 37 lat i to moja 4 ciąża (szczerze
        mówiąc to ja nie wiem czy ostatnia, chociaż miejsc w samochodzie mam
        tylko 6wink ).
        Skąd chcesz lekarza? jak Bytom (tam się specjalizują w konflikcie)
        to każdy z ich poradni.
        Jak Katowice CSK w Ligocie to prf Sikora, ale wizyta kosztuje 300 zł.
      • kannama Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 16:58
        Ja mam takie pytanie techniczne- jak sie można dostać do tego
        Wielgosia? Jakieś skierowanie trzeba miec czy jak? A jak sie nie
        jest z Warszawy? On przyjmuje gdzieś prywatnie?
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 15.01.09, 20:41
      No dziewczyny na was naprawdę można liczyć.salia_2 dzięki za słowa otuchy ale
      urodziłam przez cc a miano po trzech latach od porodu wynosiło 1:128
      (chciałabym żebyś to Ty miała rację)tolka11 jeszcze raz dzięki za namiary
      • iwonka2508 Re: do megi 15.01.09, 21:21
        Cześć Gosiu! Gratuluje zdrowej córeczki. Często się zastanawiałam co
        u Ciebie słychać, bo długo się nie odzywałaś. Miło przeczytać, że
        wszystko tak dobrze się skończyło. Czy macie już na okou dobrego
        pediaterę, warto. Napisz ile leżałaś w szpitalu. Pozdrawiam.
        • anireg Re: do megi 16.01.09, 09:26
          Gosia-Ja równiez gratuluję córci! Optymistycznie napawają takie
          informacjesmile Tolka-wyrazy uznania dla Ciebie za zaradność. Mi ciężko z
          jednym dzieckiem pogodzić te wszystkie wizyty u lekarzy... Fakt że
          nikt mi nie pomaga i często włóczę małego ze sobą po gabinetach. Całe
          szczęście jest grzeczny i cierpliwie czekasmile
          • tolka11 Re: do megi 16.01.09, 13:23
            Ja do lekarzy chodzę tylko popołudniami, badania poranne robię w
            czasie pracy.
            I mam nadzieję, dziewczyny, że jak najdłuzej popracuję. bo siedzieć
            w domu i mysleć (lub spełniać zachcianki licznej dziatwy) to byłby
            <kanał<wink
            • basiuczek78 Re: do megi 16.01.09, 13:43
              Gosiu - gratulujemy, i życzę jak najwięcej zdrowia dla Was!!!
              Ola - trzymam kciuki ze ewentualną transfuzję, oby skutecznie, krótko i żeby
              zakończyło się na tylko tej jednej, daj znać jak było i jak maluszek daje sobie
              dalej radę!
              anireg - jak Twoje wyniki z przeciwciałami?, mam nadzieję, że są niskie i to
              Ciebie jakoś dodatkowo podbuduje, ... oby!!! smile
              Jak na razie to forum przynosi nam konfliktowym przyszłym i już obecnym mamom
              szczęście i niech tak pozostanie smile
              Pozdrawiam
              Basia
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 16.01.09, 16:01
      Dziewczyny czy przed zajściem w ciążę sprawdzałyście miano przeciwciał???
      • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 16:08
        jaewa2009 napisała:

        > Dziewczyny czy przed zajściem w ciążę sprawdzałyście miano przeciwciał???
        w kolejną ciążę???
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 17:15
          Ja nie sprawdzałam bo mi nikt nie chciał dać skierowania. próbowałam
          nawet to zrobić w Inst.hemat. odpłatnie na własną rękę ale się
          poddałam. Wszyscy mówili że zbadam sobie jak zajdę w ciążę. Teraz
          jestem w 15tc i dziś wieczorem będę miec pierwsze wyniki. Umieram z
          ciekawości i ze strachu. Wielgoś był zdziwiony że do tej pory mój
          lekarz mi tego nie zlecił. Cóż -takiego miałam lekarza który twierdził
          że na wszystko jeszcze mam czas...
          • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 17:57
            Cześć dziewczyny. Ja badałam przeciwciała i ich miano prywatnie, bo
            w tamtym roku zastanawiałam się bardzo poważnie, czy nie zajść w
            ciąże. Mój ginekolog powiedział, że powinnam zrobić badania na
            przeciwciała, aby zobaczyć z jakim napewno zaczniem mianem (czy
            liczonym w dziesiątkach, setkach czy w tysiącach - dla jego
            orjentacji,chociaż w ciąży to i tak może się wszystko zmienić.
            Ale te badania wcale nie są konieczne. Pozdrawiam.
          • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:01
            Chyba mnie trafi zaraz... Zadzwoniła pani z limu i powiedziała że
            muszę powtórzyć badanie bo mi "jakieś przeciwciała" wyszły... Kurde
            o tym to ja dobrze wiem tylko czekam na wynik ile ich jest. Teraz
            nie wiem czy to mój lekarz D.jest konowałem, czy panie w
            laboratorium się trzepneły, czy ja mówię po chińsku i nikt mnie nie
            rozumiesad A podkreślałam babkom jak mi pobierały krew że wiem że mam
            przeciwciała tylko chodzi o to żeby zbadać ile ich jest. Dziewczyny
            jeszcze raz napiszcie jak to się nazywa dokładnie to badanie miana-
            odczyn coombsa??? Bo ja już zgłupiałam... Na poniedz miałam mieć
            wyniki żeby zabrać do poradni genet. a teraz kicha -parę dni muszę
            czekać. Mam nadzieję że zaraz zadzwoni babka z limu i wyjaśni gdzie
            leżał bład.
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:00
      anireg ja też nie dostałam teraz skierowania (miałam je przez całą pierwszą
      ciążę )ale chyba warto wiedzieć jakie jest miano jeszcze przed ciążą ? co na to
      Wielgoś ? anireg a w której jesteś ciąży? daj znać jakie masz wyniki i głowa
      góry będzie dobrze
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:04
        W pierwszej ciąży było ok, to jest w sumie trzecia ciąża (druga trwała
        tylko 8 tyg i już była z przeciwciałami). Żałuję że tak późno się
        wybrałam do Wielgosia...
        • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 18:26
          Anitka, nie mart się . Zadzwoń tam jeszcze raz i porozmawiaj, żeby
          jeszcze raz sprawdzili, co im nie pasuje bo Ty wiesz, że masz
          przeciwciałai chcesz zbadać ich swoistoć i miano. Ja badałam
          przeciwciała w PTA metodą klasyczną, nie wiem co jest potrzebne
          Tobie.
          Jak u mnie wyszłu przeciwciała w badaniu, to Panie z laboratorium na
          wszelki wypadek chciały pobrać krew powtórnie do analizy jeszcze
          raz,aby się upewnić że nie popełniły błędu. Dopiero moja rozmowa z
          laborantką coś poskutkowała, ale musiałam przynieść wynik z badania
          wcześniejszego, że wcześniej też już stwierdzono przeciwciała.
          • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:16
            już wszystko jasne. Mój "cudowny" lekarz wystawił złe skierowanie. Nie
            dziwi mnie to bo od pół roku na każdej wizycie mu przypominam że mam
            przeciwciała a on na to-a skąd Pani wie?! Stary sklerotyk. Nieważne,
            mam nadzieję że go już nigdy nie spotkam na swojej drodze. Teraz
            ciekawa jestem czy w Instyt.Hematol.(mieszkam obok) mogę zrobić to
            badanie jeśli załatwie jutro rano skierowanie od lekarza z NFZ. I jak
            długo się czaka. A tak mi zależało żeby to mieć na poniedz. i kicha...
            • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:22
              Przykro mi że tak wszło. Jest bardzo trudno znaleść dobrego lekarz,
              który zna się na konflikcje i nie boji się poprowadzić takiej ciąży.
              Chociaż ja teraz szanuje Tych którzy mówią , że się nie podejmą
              prowadzenia takiej ciąży. Bynajmnie jest pewność że niezaszkodzą.
              Trzymam kciuki, żeby Ci się udało wszystko załatwić.
              • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.01.09, 19:51
                dokładnie tak. Najbardziej wkurza jak lekarz nie ma pojęcia a udaje
                specjalistę przez co ryzykuje czyjeś zdrowie i może nawet życie...
    • marcel07 Konflikt serologiczny 16.01.09, 23:27
      Cześc dziewczyny! Anireg ja jak jeżdziłam na konsultacje do Instytutu to rano
      pobierali mi krew ,a na wizytę (ok.12:00) był wynik z mianem przeciwciał ale nie
      wiem jak jest teraz. Jaewa ja jestem ze Śląska i niby Bytom jest Kliniką która
      się specjalizuje w konfliktach ,tylko ja tak czy inaczej wylądowałam w Warszawie
      (sami mnie tam wysłali, bo nie dawali rady).Do lekarza chodziłam prywatnie w
      Bytomiu bardzo dobry, ale po mojej ciąży konfliktowej to nie wiem czy podjąłby
      się takiej ciąży .Kiedyś był bardzo dobry lekarz (już nie pracuje w Bytomiu ma
      swoją poradnię na Żelaznej w Katowicach )nazywa się Grettka (9 lat temu
      przeprowadził mi 8 transf.wewnątrzmacicznych).A jeśli można wiedziec skąd
      jesteś? Pozdrawiam
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 09:28
        Dziewczyny-może ma któraś z Was taką wiedzę żeby mi pomóc. bardzo
        proszę... bo trochę się pogubiłam. Mam w ręku wynik badania serolog.
        i tam jest taka tabelka: krwinki wzorcowe nr 1.LEN -+, PTA/LISS
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 10:23
          Dodzwoniłam się do RCKiK i wiem że te wyniki wystarczą przed amnio.
          Chodzi o ewentualną profilaktykę. Sory za zawracanie głowy. Teraz
          miano zrobię spokojnie po tym wszystkim. Pozdrowionkasmile
      • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 10:48
        marcel07 ja jestem z okolic Częstochowy a tam nie mają pojęcia o konflikcie
        (pamiętam ich zdziwienie w szpitalu przeciwciałami i tym co " robili ")NIGDY
        więcej Częstochowy.Też chodzę do pani ginekolog prywatnie miła rozsądna
        kompetentna ale przy skierowaniu do szpitala chciałabym czuć że lekarze wiedzą
        co robić (nie tak jak w Częstochowie)marcel07 czyli najlepiej jednak Warszawa?A
        jak u ciebie jesteś zadowolona z Warszawy? z tego co przeczytałam to prawie
        wszystkie dziewczyny tam trafiają
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 14:42
          no jestem kobitki cała i zdrowa.
          W czwartek przyjęli mnie na oddział(szpital obskurny ale opieka świetna)
          Już wszyscy wiedzieli że jestem ,,od profesora,, więc nikt ode mnie nic nie
          chciał, nawet na obchodzie mnie omijali. Zaraz na sali pojawił sie Wielgoś i
          zarządził jednak transfuzje na piątek rano na 8. Tak wcześnie bo wyobraźcie
          sobie że martwił się nawet o to żebym za długo nie była na czczo i bez picia!
          tak już o 10 rano mogłam jeśc.
          No i się zaczęło. Transf. robił Wielgoś a Bartkowiak ,,robił,, za
          pielęgniarkę.Śmiałam się bo Bartkowiak proszę rece tak, nie kasłac nie smarkac a
          Wielgoś do niego nie strasz mi tu pacjentki ona wie co ma robic stworzył tak
          ,,luzacką ,, atmosferę że szok.
          Potem to już nie było luzacko bo mój synek był tak beznadziejnie ułożony że
          godzinę leżałam pod usg żeby mogli znaleśc miejsce do wkłucia.Już się bałam że
          mi tej transfuzji nie zrobią i zestresowałam się na maksa. Na całe szczęscie
          pomajtali mi brzuchem i łaskawie się wykrecił, też źle ale Wielgoś zaryzykował i
          zrobił tą transfuzje nie przez pępowine tylko przez wątrobę malucha. Wszystko
          się udało , od momentu wkłucia (znieczulili brzuch)do końca transfuzji minęło
          może 10 minut. Gdyby nie to że się zdenerwowałam już na początku to przeżyłabym
          to wszystko bezstresowo. Małemu od razu ładnie podskoczyła hemoglobina, w ogóle
          przed był w dobrym stanie jeszcze na szczęscie bez obrzęków. Choc profesor
          powiedział że na jego oko w ciągu dwóch tygodni pewno już by się pojawiły.
          W ogóle był bardzo miły, nakrywał mnie , dba na maksa o swoje pacjentki. Potem
          godzinę leżałam pod ktg , skurczy nie było , serce ładnie biło więc mnie już
          odłączyli ,mogłam zjeśc i chodzic. Potwm jeszcze profesor przyszedł mnie
          odwiedzic i powiedział że jutro mogę wyjsc i przygotował wypis.
          Najgorsze jest to że w drugim tygodniu ferii on na 7 dni wyjeżdza i chce mnie
          jeszcze zobaczyc przed , sprawdzic przepływy bo jakby co to on chce sam zrobic
          transfuzje , najwyżej wczesniej żeby czegoś nie przeoczyc. Dlatego za tydzień
          znów muszę stawic się w szpitalu na dwa trzy dni. Potem będzie więcej spokoju.
          Uff opisałam wam wszystko dokładnie.
          Dziewczyny naprawdę warto zdac się na opiekę jego i tego szpitala. Nie mam im
          kompletnie nic do zarzucenia miła i profesjonalna opieka.
          da się radę przeleżec tylko prowiant całkowicie swój bo żarcie obleśne i zero
          sklepu czy baru na miejscu,tylko automaty z kawą.
          Dziewczyny nie zwracajcie też takiej uwagi na miana przeciwciał bo
          najważniejszym i decydującym badaniem są przepływy. Można miec wysokie miana a
          nie miec transfuzji a miec małe i ją miec, wszystko zależy od kondycji dziecka i
          łożyska. Wielka niewiadoma...
          Gosia gratuluje córeczki!!
    • marcel07 Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:13
      Jaewa witaj!!!! Tak moim zdaniem tylko i wyłącznie Warszawa i tylko Wielgoś jest
      najlepszy w świecie!!!!!!!! Ale na miejscu tez ci się przyda jakiś dobry lekarz
      ,ja zawsze po wizycie w Warszawie leciałam na kontrole do mojego gina na miejscu
      sprawdzic jak mały zniósł podróż (bo to ponad 300 km.)ale każdą transf.
      wykonywał mi Wielgoś (uratował mi dziecko).Ola cieszę się że wszystko poszło ok.
      ty już jesteś na "bezpiecznym" etapie.Dziewczyny mianem nie ma co się przejmowac
      bo jak się pokaże obrzęk lub są złe przepływy to mianem nikt sobie głowy nie
      zawraca tylko ratuje dziecko transfuzjami.Pozdrawiam
      • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:33
        marcel01 dla mnie samo słowo transfuzja brzmi groźnie.Kiedy najlepiej trafić do
        Wielgosia (ile kosztuje wizyta) marcel01 jeśli mogę zapytać podczas której ciąży
        maluszek miał transfuzje? ja myślę o drugiej ciąży
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:45
          jaewa- prześledz Nasze wątki , dużo o tym pisałysmy , wiele można się
          dowiedzieć. Tu żadna z nas nie wie co będzie i co ją czeka. Konfliktu nie da się
          przewidzieć, nawet lekarze nie wiedzą co i jak się ułoży. Ja miałam transfuzje
          już w pierwszej ciąży, inna dziewczyna przeżyła trzy ciąże bez transfuzji ,
          jeszcze inna miała w drugiej.Komfortowo by było gdybyś chodziła do Wielgosia już
          od samego początku ciąży ale jak się nie da to najpóżniej od czwartego m-ca.
          Dostaniesz skierowanie do instytutu hematologi a tam też czeka się na wizytę u
          hematologa ok m-ca.
        • marcel07 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:49
          Jaewa niewiem ile kosztuje wizyta do Wielgosia,ja trafiłam do niego z
          skierowania z instytutu hematologi ale wiem ze wystarczy skierowanie od twojego
          gina .Ja miałam już transfuzje przy 3 ciąży (druga się skończyła po wykonanej
          kordocyntezie w 26 tygodniu),ale spokojnie bo wcale nie muszą ci rosnąc
          przeciwciała bo możesz miec równie dobrze dziecko z minusem.Pozdrawiam
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.01.09, 22:55
            wizyta 180 zł
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.01.09, 16:27
              Dziewczyny, ja dalej jestem odcięta od neta, i zapartym tchem czytałam co sie
              wydarzyło przez ostatnie dni.
              Gosia gratuluje córeczki.
              Ewa ja jestem z Sieradza jeżeli ty z okolic Częstochowy to chyba mieszkamy nie
              tak daleko od siebie, też nie jestem tutaj w stanie zbadać miana, ale już
              stwierdziłam że poczekam z tym chyba na ciąze i niech sie dzieje co chce.
              Ola cały czas myslałam o tobie tym bardziej że nie mialam neta i na bieżąco nie
              mogła śledzić co sie dzieje. Dopiero jak przeczytałam twoją relację uspokoiłam
              sie i umocnił się mój optymizm. Mam nadzieje że dalej bedzie tak samo
              bezstresowo jak na początku.
              Anitka mam przede wszystkim duża nadzieje że bania wyjdą ok koniecznie daj znać
              jak będziesz miec wyniki.
              A jeśli chodzi o te wyniki które wcześnij przedstawiłaś to dotyczą określenia
              swoistości przeciwciał czyli czy tylko są anty D czy jeszcze może C lub E.
              Znalazłam ostatnio w necie jak sie to odczytuje ale dzisiaj tego nie sprawdze
              jeśli by cie to interesowała ot daj znać ( nie mam swojego kompa sad ).
              Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyny. Asia
              • basiuczek78 Konflikt serologiczny 18.01.09, 17:41
                Ola, ciesze się ogromnie, że mimo przeszkód (oj, ten synek uparciuszek tongue_out)
                wszystko zakończyło się dobrze i mały jest teraz dobrze dotleniony, oby za
                tydzień Wielgoś stwierdził, że kolejna transfuzja jest zupełnie zbyteczna,
                trzymam za to kciuki! Piszesz Ola, że Wielgoś daje skierowanie do hematologa, w
                jakim celu? Bo rozumiem, że badanie miana, to załatwia się bez konsultacji
                hematologa: skierowanie na miano od gina (prywatnie bądź na NFZ), samo badanie
                (odpłatnie bądź NFZ), wynik badania, z którym potem wędruję do gina???
                Powiedzcie jaka powinna być kolejność po zajściu w ciążę: ginekolog, skierowanie
                na badanie miana ....??? Co jeszcze powinien zalecić w pierwszym trymestrze ciąży?
                Tolka, co u Ciebie, byłaś już na kolejnej wizycie u swojego lekarza?
                Pozdrawiam wszystkie
                Basia
              • kamajaz Re: Konflikt serologiczny 18.01.09, 20:06
                część dziewczyny dzięki j.ostopinka trafiłam tutaj i uzyskałam dużo informacji
                za co dziękuje mam jeszcze pytanko zrobiłam identyfikacje przeciwciał i niestety
                stwierdzono alloprzeciwciała o swoistości anty -Cw dowiedziałam się, że muszę to
                kontrolować co miesiąc ponieważ jak będzie wzrastało to może być niebezpieczne
                dla dziecka. martwię się ponieważ nie wiem czy moja gin ma wystarczająca wiedzę
                na ten temat. czy ktoś ewentualnie może polecić lekarza z Poznania który się zna
                na tych rzeczach najlepiej jakbybył z Polnej bo tam chciałabym rodzić. z góry dzięki
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 10:48
                  Kamajaz skoro jesteś z Poznania to poczytaj posty megi ona też jest
                  z Pozniania i tam niedawno urodziła córeczkę. Jeśli nic nie
                  znajdziesz to dalej jakoś będziemy radzić, ztego co pewnie tu
                  czytałaś to więszkość dziewczyn króea przeszła przez ciąże z
                  przeciwciałami poleca Wielgosia ale on jest z Warszawy więc sie
                  zastanów, bo dobry lekarz na pewno sie przyda chociażby po to żeby
                  Cie uspokoić i rozwiać wszystkie twoje wątpliwości. Pozdrawiam i
                  ciesze się że od nas dołączyłaś i pytaj jeśli masz wątpliwości
                  dziewczyny na pewno posłużą Ci radą Asia
              • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 18:03
                j.ostopinka w Częstochowie można zbadać miano,określić przeciwciała,zbadać
                fenotyp(ul Bialska Parkitka)ja zrobiłam to dzisiaj ale o ciąży konfliktowej
                wiedzą niewiele a już na pewno mniej niż wy pozdrawiam wszystkie dziewczyny.Ewa
    • marcel07 Konflikt serologiczny 18.01.09, 21:57
      Basiuczek z tego co ja wiem ,to do tego hematologa (przeważnie jest to KOpciowa
      ona wysyłała mnie akurat do Wielgosia na przepływy)idze się z powodu dzidziusia
      ,ponieważ ona kontroluje poziom ,miano przeciwciał i ona bada grupę krwi
      dzidziusia bezinwazyjnie).
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 19.01.09, 08:54
        Asia-dzięki za chęć pomocysmile Ja po dłuższym szperaniu w necie się
        poddałam...ale dziś będę w poradni genet. a jutro prawdopodobnie na
        Starynkiewicza na amnio więc się wszystkiego wypytam.
        Ola-jesteś skarbnicą wiedzy na temat Wielgosia i szpitalawink fajnie
        że napisałaś o tym jego urlopie-wiadomo jak się nastawiać. Pewnie
        prędzej czy później się spotakamy albo w szpitalu albo w Multim. -
        tylko trzymajcie się w dobrej formie jak najdłużej!!!smile Kończę, bo
        jestem zestresowana tymi badaniami i muszę znaleźć sobie jakiś
        relaksik żeby nie myśleć...
        • oola72 anireg 19.01.09, 11:30
          trzymam mocno kciuki za Ciebie jutro, wierzę że na 1000% będzie wszystko dobrze
          tylko niepotrzebnie najesz się strachu.
          Daj jutro znac jak najszybciej jak poszło. Mam nadzieję że jestes zapisana na
          konkretną godzinę bo pod gabinetem usg jest sajgon, tłumy pacjentek i czekanie
          godzinami na swoją kolej. Niestety szpital z trzecim st. referencyjnosci ma
          jeden! aparat usg (tej klasy) i jak się trafi taki przypadek jak ja na przykład
          gdzie z dnia na dzień jest decyzja o transfuzji to całą kolejkę bierze w łeb.
          Masakra jakaś...i skandal w jakich warunkach Ci ludzie tam pracują.
          Jakbym akurat leżała w szpitalu to na pewno bym do Ciebie zeszła , ale będę tam
          dopiero od srody.
          Powodzenia.
          • j.ostopinka Re: anireg 19.01.09, 11:53
            Ja też trzymam kciuki za Anitkę i Olę. Dziewczyny macie wracać z
            dobrymy wieściami i tego sie trzymamy. Z niecierpliwością bede
            wyczekiwać informacji od was. Pozdrawiam i przesyłam buziaki Asia
            • tolka11 Re: anireg 19.01.09, 14:15
              A ja jeszcze nie wybieram się do Warszawy. Wystarczy mi, że muszę
              tam jeździć z synem do lekarza.
              U mnie ok, miano robię w przyszłym tygodniu. No i wybieramy się w
              góry, nabrać sił, poszaleć i odpocząć. W końcu ferie zobowiązująsmile
              • iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 15:55
                Cześć dziewczyny. Tolu masz rację, w górach jest świetnie, dużo
                śniegu, świeci słoneczko,dużo pozytywnej energii.Ja z moją córką od
                soboty szalejemy na nartach.
                Olu i Anitko, ja też za Was mocno trzymam kciuki.
                Co do Poznania, to muszą być tam specjaliści od konfliktu
                serologicznego, gdyż dziewczyny z dolnośląskiego tam są wywożone,
                gdy trzeba dokonać transfówzji wewnątrzmacicznej, tylko trzeba
                ustalić który to szpital. Najlepiej zadzwonić do kilku i się
                podpytać, czy wiedzą w który szpital na patologi ciązy specjalizuje
                się w konflikcje serologicznym, napewno ktoś będzie wiedział.
                Megi tam rodziła, może się w krótce odezwie i napisze coś na ten
                temat. Pozdrawiam.
                • anireg Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 18:21
                  Dzęki dziewczyny za trzymanie kciukówsmile Dziś parę godzin straciłam w
                  CZD w poradni genet. -jak się okazało tylko po skierowanie do
                  szpitala-a liczyłam na to że tam będzie jakiś super specjalista-
                  genetyk, od którego coś się dowiem, a tam "zwykła" pani dr
                  ginekolog. Ola-załamałam się tymi kolejkami w szpitalu, ja mam na
                  skierowaniu że o 8.30 mam być w rejestracji a potem w gab. nr 2 u dr
                  Pietrzak a dopiero potem w gab. USG na zabiegu. Boję się ile mnie
                  tam przetrzymają i co z synkiem-odbieram go zawsze po 13 z
                  przedszkola. Trudno-znowu mąż się będzie urywał z pracy. Jak tak
                  dalej pójdzie to nic mu z urlopu nie zostanie a pewnie będzie w tym
                  roku bardzo potrzebny. Pozostaje mi tylko uzbroić się w
                  cierpliwośćwink Stres mi przeszedł -rozbroiła mnie chyba pani w
                  rejestr.CZD która chciała mnie odesłać do domu bo zamiast"genetyki"
                  miałam na skierowaniu "biogenetyki". Trzeba mieć strasznie duży
                  dystans do państwowej służby zdrowia żeby nie zwariowaćsmile
                  Trzymajcie się ciepło. Do jutra!!!!
                  • marcel07 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 19:18
                    Anireg Pani dr.Pietrzak 2 lata temu była ordynatorem na Patologii Ciąży miała
                    byc przeniesiona jako ordynator na położniczy- nie wiem jak jest teraz,ale mogę
                    Cię zapewnic że jest bardzo dobrym ginekologiem (napewno będzie twoją sytuację
                    konsultowac z Wielgosiem) ale możesz byc spokojna bo pomogła wielu
                    dziewczynom.Życzę powodzenia .A czy ktoś mi może powiedziec jaka jest sytuacja w
                    CZD bo mam tam wizytę z synem a niewiem na co się nastawic(jakie kolejki itp)
                    • anireg Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 19:42
                      Dzięki. A co do CZD to ja dziś byłam ale w poradni genet. i tam był
                      luz, przy czym Wy pewnie gdzie indziej się wybieracie. W rejestracji
                      też w południe nie było nikogo, za to jak szłam do szatni przez długi
                      korytarz to z przerażeniem patrzyłam po bokach na pełne poczekalnie
                      dzieciaków czekających na wizyty...
                      • marcel07 Re: konflikt serologiczny 19.01.09, 21:07
                        Dzięki bardo my wybieramy się do immunologa (niestety całkowity brak
                        odporności). A co do Pietrzakowej to babka ma trochę cięty język i była niezbyt
                        miła (taką ją pamiętam) ale spoko da się ją przeżyc.
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:11
      Dziewczyny proszę o radę dziś odebrałam wyniki miano 128 mimo że nie jestem w
      ciąży. Załamałam się strasznie, czy przy tak wysokim mianie mam szansę na drugie
      zdrowe dzieciątko co robić?????
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:32
        Ewo wydaje mi sie że trzeba poradzić sie lekarza, zresztą miano nie
        jest najważniejsze w ciąży najważniejsze jest jak łożysko sie trzyma
        o czym pisała Ola i jakie wychodzą przepływy. No i chyba można by
        zbadać czy możliwe jest żebyście mieli z mężem dziecko Rh-. Mam
        nadzieje że dziewczyny jeszcze coś ci poradzą, ja osobiście będę
        próbować bezwględu na miano, które na razie nikt mi nie zbada z
        niewiadomych dla mnie przyczyn. Pozdrawiam i życzę pozytywnego
        myślenia to bardzo pomaga. A tak na marginesie to ile ma twoje
        starsze dziecko (może już pisałaś ale zapomniałam)?
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 12:57
          j.ostopinka córcia ma 8lat w 2003 miano wynosiło 128 i teraz też 128 miałam
          nadzieję że będzie niższe (nie wiem co robić)
    • anik0987 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 13:31
      Witam
      Jestem obecnie w 13 tyg ciąży. Mam grupę A rh+ i wykryto u mnie przeciwciała
      anty-Cw. j.ostopinka podała namiary na ten wątek, więc mam nadzieję, że tu się
      czegoś dowiem. Chciałam się wybrać do dra Wielgosia na kontultację. Czy on
      przyjmuje w Multimedzie? Czy może polecacie jakiegoś innego lekarza? Nie wiem,
      jaki jest czas czekania na wizytę prywatną. Kilka dni temu miałam robione USG i
      przepływy były prawidłowe. To moja trzecia ciąża. Pierwsza zakończyła się
      szczęśliwie, drugą poroniłam w lipcu, nie wiadomo dlaczego. Co radzicie?
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 14:09
        Wielgoś przyjmuje w Multimedzie. Jest dobry w konfliktach więc ja go polecam.
        jaewa- nie chcę krakac ale być może zle Ci zbadali te miana? gdzie badałąś?
        wielgoś twierdzi że w w-wie najlepiej bada tylko instytut hematologii. Ja jak
        zbadałam na początku ciąży to miałam 64. Badałam w przychodni trzy razy mnie
        wzywali , po tygodniu badałam w hematologicznym(gin mnie wysłał) i wystartowałam
        z mianami 8! Wielgośc powiedział że to nie nowość bo przychodnie nie umią
        prawidłowo oznaczyć ich poziomu. A 64 miałam dopiero w 27tc.
        Życzę podobnego scenariusza .
        POdobno miano przeciwciał nie ma nic do zajścia w ciąże.
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 14:44
          oola72 kochana jesteś, ja sprawdzałam w stacji krwiodawstwa w
          częstochowie,sprawdziłam też fenotyp męża ( DCcEeK- ) może potraficie coś o tym
          powiedzieć???? (czy możliwe żeby od 5lat te cholerne przeciwciała w ogóle nie
          spadły )???
      • iwonka2508 Re: do joewa2009 20.01.09, 14:33
        Cześć Myślę tak samo jak Asi, że koniecznie powinnaś wynik tego
        miana i ewentualną ciąże przedyskutować z lekarzem, tylko fachowcem
        w tej dziedzinie (np. Warszawa). Ja trzy lata temu szukałam takiej
        konsultacji (pisałam o tym wyżej), nie było jeszcze tej strony. Mój
        lekarz do którego chodziłam wcześniej był przestraszony tym co
        planuje, od razu powiedział, że się nie podejmie prowadzenia takiej
        ciąży. Dzięki informacją i pomocy znajomych trafiłam do profesora do
        Wrocławia. Pan profesor tak ostro i barwnie przedstawił mi
        wszystkie możliwości powikłań (łącznie z urodzeniem wcześniaka 25-26
        tydzień), iż od razu odechciało nam się z mężem wszystkiego i
        zapomnieliśmy o swoich marzeniach.
        Teraz do tego podchodzę inaczej, z dystansem , gdyż oczywiście
        wszystko się może zdarzyć, ale też rózne rzeczy przydarzają się
        kobietom bez przeciwciał i miana.
        Każdy przypadek ciąży z konflitku jest inny, a najważniejsze to mieć
        takiego lekarza który wie co robi i czego może się jeszcze
        spodziweać i oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia. Nie poddawaj
        się. Pozdrawiam.
        • oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:07
          o genotypie to się nie wypowiem bo nie wiem.
          Co do przeciwciał to moje też były z przychodni przesyłane do stacji
          krwiodawstwa na saską i to oni źle oznaczyli ich miano. Włosy mi stanęły dęba
          jak zobaczyłam ich miano po paru dniach się wszystko wyjaśniło.
        • oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:07
          o genotypie to się nie wypowiem bo nie wiem.
          Co do przeciwciał to moje też były z przychodni przesyłane do stacji
          krwiodawstwa na saską i to oni źle oznaczyli ich miano. Włosy mi stanęły dęba
          jak zobaczyłam ich miano po paru dniach się wszystko wyjaśniło.
        • nikolcia27 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:15
          witam zgadzam sie że dobry lekarz to częśc sukcesu.Ja jestem w 20tc
          to moja druga ciąża pierwsza bez problemu po porodzie dostałam
          immunoglobuline ,teraz miałam zrobione pierwsze badanie coombsa
          dopiero w 16 tygodniu wyszło niejednoznaczne bo było w trzech
          punktach 1.dodatni,2.ujemny, 3.dodatni nie mam konkretnych wyników
          poniewaz zostaly mi one zabrane wraz z drugim skierowaniem tym razem
          do RCKiK I OTRZYMALAM WYNIKI WYSZŁO :obecne alloprzeciwciala o
          swoistości anty-D z ukladu Rh.Mój lekarz przerażony bo nie pamięta
          jak to sie robilo dal mi skierowanie do szpitala tam zrobione
          dokladne USG i nie stwierdzono oznak konfliktu ale badanie i usg mam
          powtorzyć za 2 tyg.Powiedzcie mi czy mam zrobić jakieś dodatkowe
          badania bo mój ginekolog raczej nie wie co jest halo .w czwartek do
          niego ide i wziełabym skierowanie na jakies badania tylko nie bardzo
          wiem jakie,i napewno zmienie lakarza tylko musze poszukać jakieś
          dobrego ze szczecina bo ja mieszkam 80km od szczecina i wiem że
          bliżej dobrego napewno nie znajde pozdrawiam wszystkie mamusie i
          życze powodzenia
          • anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:28
            Nikolcia-jesteś w podobnej sytuacji jak ja-też miałam plusy i minusy
            w tabelce i obecne alloprzeciwciała ale to o niczym nie przesądza!
            Nie wiem gdzie to możesz zrobić u siebie bo jestem z W-wy. Dziś na
            moim skierowaniu było coś takiego jak "badanie na obecność
            przeciwciał krwinki czerwonej" i to w końcu było to badanie o które
            chodziło. Trafiłam jeszcze na przemiłą kobietę na Chocimskiej która
            robiąc ze mną wywiad przez tel doszła że część z przeciwciał to
            pozostałości po immunogl. z sierpnia 2008. Jutro będę wiedzieć na
            stówę ale jak widzicie sam wynik że są przeciwciała nie przesądza o
            niczym-mam nadziejęsmile
            • nikolcia27 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:58
              dzikuje anireg mam nadzieje ze bedzie dobrze w czwartek pogadam ze
              swoim gin.i postaram sie zebz dal mi skierownie mam nadzieje ze po
              moim przypadku zasiegnal troche wiedzy medycznej i chociaz powie mi
              gdzie mam sie udac na jakiekolwiek badania pozdrawiam
          • salia_2 Re: do joewa2009 20.01.09, 22:07
            witam

            Jeśli mogę podpowiedzieć w związku z pytanie o lekarza w Szczecinie, to proszę
            zasięgnąć informacji o dr Karinie Engel. Pracuje w Pomorskiej Akademii
            Medycznej-współpracowała i współpracuje z IHiT i tez kierowała pacjentki na
            nieinwazyjną diagnostykę do IHiT na Chocimską,a jeśli ona konkretnie nie, to
            będzie umiała pokierować do właściwego lekarza.

            A odpowiadając na pytanie, przy okazji, "czy jeśli ojciec dziecka jest dodatni
            (Rh+) to czy jest szansa na ujemna dziecko" to tak jest szansa, można do
            sprawdzić określając homozygotyczność w genie RhD, tzn czy jest DD (dziecko
            będzie dodatnie) czy Dd (50% na 50%,że dziecko odziedziczy d po ojcu.
            Zygotycznośc tez można określić na Chocimskiej w Pracowni Biologii Molekularnej
            (tylko nie umiem powiedzieć,czy lekarz dałby skierowanie na takie badanie, żeby
            nie płacić za jego wykonanie.
            Pozdrawiam
            • iwonka2508 Re: do sali 21.01.09, 14:57
              Czy możesz podać mnie więcej koszt takiego badania, tak
              orientacyjnie. Dziękuje.
              • salia_2 Re: do sali 21.01.09, 20:28
                do tej pory określenie homozygotyczności w RhD było wykonywane sporadycznie, a
                środki finansowe pochodziły z funduszy w ramach badań naukowych (grant),
                niestety ten grant z końcem roku się zakończył, wiec będzie potrzeba dopiero
                dokładnego wycenienia badania,
                niestety badania genetyczne do tanich nie należą, więc trzeba mieć to na uwadze.
                jeśli będę wiedziała dokładny koszt to powiadomię, tylko trudno mi powiedzieć
                jak długo to potrwa (długa procedura szczegółowego rozliczenia badania).
                pozdrawiam
            • nikolcia27 Re: do joewa2009 21.01.09, 17:57
              witaj dziękuje ci bardzo jutro poprosze mojego lekarza o skierowanie
              do poradni gdzie przyjmuje ta pani doktor,a czytalam że skierowanie
              jest potrzebne i akurat tam w PAM na unii w Szczecinie zajmuja sie
              kobietami z konfliktem i myśle ze bede tam należeć wiem ze z
              konfliktem nie ma żartow.Jeszcze raz dziekuje za naprowadzenie mnie
              na ta pania doktor pozdrawiam
        • anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:19
          Cześć Dziewczyny! macie rację-badania tylko i wyłącznie w
          nielicznych specjalistycznych placówkach. Dziś dla amnie zdażył się
          cudsmile Zrobiłam badanie w Instyt.Hemat. i przed chwilą dzwoniła
          przemiła pani i mam bardzo mało i bardzo słabe przeciwciałasmilesmilesmile
          Rano miałam amniopunkcję -sam profesor robił. Cudowny człowiek, choć
          sam zabieg-brrrr-dla mnie bardzo nieprzyjemny. Nie chodzi o sam ból
          ale ogólnie... Wielgoś jak zobaczył wynik przeciwciał z limu to się
          załamał-bo stwierdził że on nic nie wskazuje i że oni nie umieją
          tego zrobić, dlatego od razu trafiłam do IHiT i prawdopodobnie jutro
          pojadę do szpitala po immunoglobulinę. Aż się boję cieszyć że jest
          szansa że moja ciąża będzie przebiegać"normalnie" (o ile wynik amnio
          będzie ok w co wierzę). Tak więc może faktycznie cuda się zdarzająsmile
          I jeszcze raz dziewczyny-badajcie się u specjalistów bo szkoda
          naszych nerwów i stresu przez jakiegoś konowała...
          • oola72 Re: do joewa2009 20.01.09, 15:25
            anireg super wiadomości! teraz trzymamy mocno kciuki za wynik amnio.
            Naczekałaś się pewno? bo w szpitalu znając życie sajgon.
            życzę żebyś nie miała tych przeciwciał , już Ci wystarczy nerw smile)
            • anireg Re: do joewa2009 20.01.09, 15:33
              Myślałam że będzie gorzej szczerze mówiąc. Byłam po 8 a wyszłam o 11.
              Fakt że najdłużej załatwiałam papiery w dwóch rejestracjach bo mają
              problem z refundowaniem amnio ale się udało a pod gabinetem to może
              godzinkę. Kurcze jak myślę o tym co babka powiedziała że te moje
              przeciwciała może w ogóle nie będą mieć wpływu na ciąże to w końcu
              zachciało się żyćsmile oby się tylko ta pani nie myliła...
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 20.01.09, 16:06
      Dziewczyny jak sądzicie można zadzwonić do Instyt (albo do Profesora) żeby
      "skonsultować" to moje miano 128 odpiszcie proszę(do Warszawy mam ok 4godziny w
      jedną stronę)
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 16:23
        Mi się wydaje że do Instyt. na CHocimskiej i może oni CI powiedzą co
        i gdzie dokłądnie zbadać a potem ewentualnie do prof. ale niech się
        wypowiedzą dziewczyny bardziej doświadczone w konfliktach.
        Ola-masz rację że nazwisko Wielgoś otwiera drzwismile myślę że to nie
        przypadek że jak dziś załatwiałam te różne sprawy i mówiłam że
        jestem od prof. to kobiety były przemiłe i bardzo mi pomogły. Chyba
        że to przypadek w co wątpię... A co do pań z Instyt. jestem pod
        wielkim pozytywnym wrażeniem jak się przejęły i przeanalizowały moją
        sytuację. Bardzo im jestem wdzięczna. Anita
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.01.09, 19:43
          dokładnie tak jest. Ja ani w szpitalu ani w instytucie nie spotkałam się z
          niemiłą obsługą. To że jest się pacjentkom profesora faktycznie otwiera
          drzwi.Ostatni przykład wchodzę na IP a tam jestem 11 , powiedziałam w
          rejestracji że mam od niego skierowanie zostałam przyjęta po 5 minutach. A
          obchodach jestem wręcz omijana , o wszystko każą mi dzwonic do Wielgosia co on
          zdecyduje.
          Wiem że tak nie powinno byc ale ja już nie mam skrupułów , i tak jestem już
          wystarczająco poszkodowana w tej ciąży więc korzystam.
          Jedyne co mnie denerwuje to to że jego fizycznie nigdy w tym szpitalu nie ma ,
          nie ma dyżurów, nie ma go na obchodach. On tylko wpada i wypada do swoich
          pacjentek ewentualnie do niego dzwonią i się pytają. No i zawsze można mu
          napisac smsa, odpowiada zaraz.
          a robił Ci usg czy od razu amnio? nie dopatrzył się pęcherza? najesz się nerw
          bidulko....
          • iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 20.01.09, 21:03
            Anitko cieszę się, żę wszystko nabiera kolorowych barw. Twoje posty
            biją pozytywną energią, miło się je czyta. Napisz na czym polegał
            ten zabieg anino. Trzymam kciuki cały czas.
            Do joewa2009. Nie wiem, czy konsultacje telefoniczne Ci pomogą, to
            nie to samo co powtórzone badania lub wizyta osobista. Może powinnaś
            rozważyć wizytę np. u dr. Wielgosia przedstawiająć swoją historię
            poprzedniej ciąży i obecne plany. Ola pisała we wcześniejszych
            postach , że tak zrobiła przed ciążą i była z konsultacji bardzo
            zadowolona. Wiem, że to wyprawa, ale może warto.
            • jaewa2009 Re: konflikt serologiczny 20.01.09, 21:26
              iwonka2508 wszystko biorę pod uwagę wyprawę do Profesora też , nie spodziewałam
              się tylko aż tak wysokiego miana -128. Strach paraliżował mnie od tylu lat, to
              dzięki Wam uwierzyłam że może nam się udać i dzisiaj to miano...
              • iwonka2508 Re: do joewa2009 21.01.09, 14:53
                Wiem co czujesz. Ja przeżywam takie same rozterki, ale już napewno
                nie boję się tak panicznie, jak wcześniej drugiej ciąży. Jeżeli
                jednak będę w ciązy to na pewno będę jeżdzić na konsultacje do
                Warszawy, chociaż ode mnie to 7-8 godzin jazdy.
                Ola ma racie, że wynik może być błędny, ale jeżeli nawet miano jest
                takie jak wyszło, to i tak myślę, że masz duże szanse, gdyż od
                pierwszej ciązy mineło dużo czasu (nie powinno szybko rosnąć miano),
                ale to też zależy od łozyska. Ja urodziłam córkę z mianem
                przeciwciał 1:16, teraz wynik nadal pokazuje 1:16, mój gin.
                twierdzi, że to możliwe, gdyż miano miałam badane przed porodem,
                prawdopodobnie bezpośredni po porodzie wzrasta, a potem stopniowa
                się zmniejsza (w zależności od pracy śledziony u człowiek). Chociaż
                wcale nie jestem pewna , czy to miano jest dobrze ozanczone.
                Pozdrawiam.
                • anireg Re: konflikt serologiczny 21.01.09, 15:32
                  Wróciłam właśnie ze szpitala gdzie podano mi immunoglob. Na faxie z
                  IHT było napisane: w surowicy krwi wykryto alloprzeciwciała anty-D.
                  Jest duże prawdopodobieństwo że ich obecność jest związana z
                  podaniem immunogl. w sierpniu 2008. Ciężarnej należy po zbiegu
                  amniop. podać profilaktycznie immunogl. Tak więc jest sznasa że
                  wszystko jest oksmile Przez tel pani mi wyjaśniała że oni wykryli
                  przeciwc. anty D enzymatyczne i one są bardzo słabe i są mało
                  niebezpieczne-ich mam niewiele, i wykryli jeszcze jakieś
                  przec.antyglobulinowe (te niebezpieczne dla płodu) ale ich też mam
                  znikomą ilość i pewnie po szczepionce sprzed 5 miesięcy. Mam
                  nadzieje że nie pokręciłam z nazwamiwink
                  Co do zabiegu amnio-mi robił prof.Wielgoś. Szybko i profesjonalnie.
                  Przykłada głowicę USG z taką metalową nasadką do brzucha i jak
                  znajdzie odpowiednie miejsce to wkłada przez tą nasadkę igłę i
                  wkłuwa do brzucha, potem pociąga troche płynu owodniowego i koniec.
                  Za bardzo nie patrzyłam bo bym zeszła. Generalnie niby nie boli za
                  bardzo -tylko moment wkłucia ale dla mnie bardzo nieprzyjemny
                  zabiegsad może bardziej związany z bólem psych i dlatego tak
                  przeżywałam. Szczęście w nieszczęściu że nie musiałam się martwić o
                  to kto to robi. Wiedziałam że jestem w dobrych rękach. Myślałam
                  potem o Was dziewczyny-o Oli i innych które przeszły ileś tam
                  transfuzji i bardzo mi Was było szkoda bo to kurcze niefajne uczucie
                  psycho-fiz. mieć wbijaną igłę w brzuch... Aha-po pobraniu Wielgoś
                  sprawdził ten pęcherz-jestsmile Nie był na maksa wypełniony ale
                  najważniejsze że jest widoczny. Ty Ola znowu dziś w szpitalu? Kiedy
                  masz następną trans?

                  • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 21.01.09, 18:03
                    witaj anireg świetna informacja że u ciebie w porządku mam nadzieje
                    że będzie tak dalej trzymam kciuki i pozdrawiam
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 21.01.09, 20:26
      dziewczyny jeżeli możecie to bardzo proszę dajcie namiar (nr telefonu) do
      Wielgosia - szpital na Starynkiewicza , chciałabym umówić się na konsultacje.I
      nr tel. do ośrodka w którym przyjmuje prywatnie PROSZĘ
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 10:26
        22-8259877 to jest nr do Multimedu-prywatna przychodnia w której
        Wielgoś przyjmuje. Więcej numerów nie mam, do szpitala jakby co to na
        pewno znajdziesz gdzieś w intern.
    • marcel07 Konflikt serologiczny 22.01.09, 12:41
      22-502 14 23, 22-502 14 30 jaewa to są numery na Starynkiewicza .Zadzwoń i
      zorientuj się powodzenia.
      • zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 15:35
        Dziewczyny, pewnie będziecie zorientowane ile immunoglobuliny należy wsiąść w 28
        tyg. Mój lekarz mówi ze 150, jedną dawkę, ja czytam w internecie że 300
        mikrogram, czyli dwie dawki. jak to było u Was? A jak brałyście 300, to to były
        dwa zastrzyki czy jeden?
        • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 16:35
          WITAJ ja z pierwszym dzieckiem w 28 tyg dostałam dawke 300mg ,zaś po
          porodzie dostałam 150mg może porozmawiaj ze swoim lekarzem dlaczego
          ty masz dostać tylko 150mg,pozdrawiam
          • zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 18:08
            Mój lekarz to w ogóle uważa, ze jak po pierwszym porodzie dostałam
            immunoglobulinę, to to wystarczy. Ale ja się uparłam ze teraz chcę także w 28
            tyg. Ogólnie jest bardzo dobrym lekarzem, ale co do tej immunoglobuliny to
            podchodzi sceptycznie, twierdząc że konflikt zdarza się bardzo, bardzo rzadko.
            Dla mnie to żadne wytłumaczenie. Boje sie tylko że jak wezmę 150 mikrogram, czy
            to nie będzie za mało. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nawet 300 nie zawsze
            pomoże, no ale... ma ktoś jeszcze jakieś doświadczenia? Ile brałyście tego
            zastrzyku?
        • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 16:36
          acha i ja dostałam w jednym zastrzyku
          • b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 17:03
            Ufff...
            Pewnie odpowiedź na moje pytanie tu się znajduje, tylko nie każcie
            mi proszę czytać całego wątku ! Drogie Specjalistki w temacie
            konfliktów - co i kiedy ja mam zbadać ?
            5 lat temu, po pierwszym porodzie, dostałam immunoglobulinę – jak
            się upomniałam, to położna mnie ofuknęła i coś mi tam łaskawie wbiła
            w tyłek. Mam nadzieję, że nie sól fizjologiczną...wink Mój synek ma
            plusa po tatusiu. W tej pierwszej ciąży nie stwierdzono u mnie
            konfliktu (przeciwciał). Czy mogę zbadać obecność przeciwciał teraz,
            zanim zajdę w drugą ciążę i czy takie badanie coś mi wyjaśni, np.
            dowiem się, czy ta immunoglobulina zadziałała...??? Bo tam są jakieś
            dwa rodzaje IG-... ? Czy to się bada dopiero jak się jest już w
            drugiej ciąży, czy warto przed ? Proszę, wyjaśnijcie mi to...smile
            • zgorzelecka Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 18:12
              ja jeszcze przed zajściem w ciąże, jak już planowałam to robiłam badania, odczyt
              Coombsa, na obecność przeciwciał. Panie w laboratorium strasznie były zdziwione,
              ze nie jestem w ciąży, a robię takie badanie. Ale przeciwciała nie wyszły, i
              czuję się teraz pewniejsza. Mam nadzieję, że tak będzie do końca ciąży.
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 17:39
          Witam
          W Polsce obowiązuje następujący schemat podawania immunoglobuliny anty D:
          1. Podanie 50 (g immunoglobuliny anty D wszystkim kobietom Rh (-), bez
          przeciwciał anty Rh:
          - po poronieniu samoistnym
          - po poronieniu sztucznym
          - po wyłyżeczkowaniu ciąży obumarłej
          - po operacji ciąży ektopowej
          - po wykonaniu amniopunkcji, kordocentezy, biopsji kosmówki,
          - po stwierdzeniu krwawienia z dróg rodnych (poronienie zagrażające)
          2. Podanie 150 (g immunoglobuliny anty D wszystkim pacjentkom z grupą Rh (-),
          bez przeciwciał, które urodziły dziecko Rh (+)
          - po porodzie fizjologicznym,
          - po porodzie ciąży obumarłej,
          - przy krwawiącym łożysku przodującym.
          3. Podanie 300 (g immunoglobuliny anty D tej samej grupie pacjentek:
          - po porodach w ciąży mnogiej,
          - po cięciu cesarskim,
          - po porodach zabiegowych,
          - po ręcznym oddzieleniu łożyska,
          - po wyłyżeczkowaniu jamy macicy.
          Skąd wynikają te reguły, to nie mam pojęcia ale na pewno jakieś przyczyny są -
          lekarze pewnie też nie wiedzą o co chodzi, biorąc pod uwagę ogólną orientację
          odnośnie konfliktu serologicznego w naszej służbie zdrowia. Na spokojnie zrób
          sobie badanie na obecność przeciwciał z układu Rh w najbliższym RCKiK bądź
          Instytucie Hematologii a wtedy dopiero się dowiesz, czy w ogóle dotyczy Cię ten
          problem, mam nadzieję, że nie, powodzenia!!!
          Basia
          • b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 19:56
            To badanie krwi wykaże obecność przeciwciał, nawet jak się nie jest
            w ciąży ? Bo te niebezpieczne dla dziecka, klasy IgG, jak rozumiem,
            to wychodzą dopiero przy istniejącym konflikcie w drugiej, lub
            kolejnej ciąży ? A jeżeli te IgM u mnie się po pierwszym porodzie
            wytworzyły, to można je wykryć nawet po latach...? Tak to działa,
            czy coś pokręciłam ?
            To co mam powiedzieć w laboratorium, że co konkretnie mają mi
            zbadać – bo bez skierowania tam pójdę...? I chyba na głodniaka muszę
            się wybrać ? A są jakieś normy – jaki poziom tych przeciwciał może
            stanowić wyraźne niebezpieczeństwo dla drugiej ciąży. Może w
            przypadku złych wyników nie powinnam decydować się na kolejne
            dziecko ?
            No a profilaktycznie nie można podać w trakcie drugiej ciąży tej
            immunoglobiny ? Jak to właściwie jest ?
            • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 21:10
              Cześć, chyba trochę zabardzo się przejmujesz. Takie badanie nie musi
              być wykonane natrzo, spokojnie możesz zjeść śniadanie. Badasz
              przeciwciała, ich swoistość i miano. Natomiast podczas ciąży, gdy
              dojdzie do pomieszania krwi matki z dzieckiem wytwarzają się
              przeciwciała klasy IgM, które mniej więcej po 6 miesiącach
              przekształcają się w przeciwciała klasy IgG (jest na ten temat wiele
              artykułów). Najpierw zrób badania , a napewno nie będziesz się
              martwić. Pozdrawiam
              • b-bis Re: Konflikt serologiczny 22.01.09, 22:04
                Dzięki za rozsądne słowa ! Doczytam jeszcze i zbadam się dla
                świętego spokoju.
                Wszystkim „skonfliktowanym” życzę dużo radości ze zdrowego Potomstwa.
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 22.01.09, 21:43
      Cześć dziewczyny,rozmawiałam (telefonicznie) z dr Kopeć o tym moim mianie (128)
      na wtorek jestem z nią umówiona w Warszawie z wszystkimi dotychczasowymi
      badaniami,mam nadzieję że pomoże.ewa
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:34
      Witam Was dziewczyny.W I ciąży w 37tyg. pojawiłyu się u mnie p/c. Po
      porodzieie nie podano mi juz zastrzyku.Teraz okazło się że jestem w
      II ciąży-14 tydz(minęło pół roku), p/c już są.Mój ginekolog
      skierował mnie do szpitala w celu podejrzenia konfliktu
      serologicznego. Tam spędziłam kilka dni pobrano mi tylko krew i
      wypisano ze szpitala. Teraz mam czekac na wynik miana, aż 10 dni.
      Mieszkam koło Łodzi. Nie wiem gdzie mogę się udać? do kogo? żeby
      ktoś mi pomógł.Jak do tej pory trafiłam na lekarzy, którzy nie mają
      zielonego pojęcia na ten temat. Mam nadzieję, że któraś z Was mi
      pomoże i powie co mam robic dalej i do kogo mam się udać, żeby moje
      dziecko było bezpieczne. Bardzo proszę o pomoc
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:50
        Tu masz odpowiedź. Tylko musisz przebrnąc cały wątekwink
        Nad twoim postem są namiary na Warszawę, masz w miarę blisko. Dzwoń
        tam.
        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 11:54
          Aaaaa i ja też jestem w 14Hbd. Tylko to moja 4 ciąża, a 3 z
          przeciwciałami. Spokojnie wszystko mozna opanować, choć łatwo nie
          będzie.
          • tolka11 Dziewczyny 23.01.09, 12:03
            Zostało mi zadane pytanie na które nie umiem odpowiedzieć. Więc
            pytam was: czy podanie immunoglobuliny antyD kobiecie w konfliktowej
            ciąży nie spowodowałoby spadku miana przeciwciał?
            Dla mnie logiczne, ze skoro nam nie podają znaczy wiedzą, ze nie
            pomoże.
            A może nielogiczne?
            Wyjasnijcie.
            • nikolcia27 Re: Dziewczyny 23.01.09, 13:50
              witajcie otóż ja mam pytanie odnośnie oceny miana przeciwciał będe
              je miała robione dopiero pierwszy raz jestem w 20tc i interesuje
              mnie jak dlugo sie czeka na wynik
              • tolka11 Re: Dziewczyny 23.01.09, 13:54
                Zalezy, gdzie robiłaś. Ja czekałam i czekam zawsze 1 dzień, ale krew
                oddaję w Regionalnej Stacji Krwiodawstwa.
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.01.09, 13:21
      Dziewczyny mam takie pytanie:
      W konflikcie najpierw kontroluje się miano, gdy ono przewyższy
      jakieś normy to wtedy robi się przepływy, a gdy one nie są takie jak
      potrzeba to wtedy robi się transfuzję??? A tak wogóle to od którego
      tygodnia ciąży można ją wykonywać? Jak to wzystko wygląda? Może
      któraś będzie tak miła i w skrócie mi to opisze. Może to banalne
      pytania, ale jak narazie to mało wiem na ten temat i szukam
      jakichkolwiek informacji. Bardzo proszę o pomoc.
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 13:31
        Miano standartowo robi się co 4 tygodnie, ale bywa częściej.
        Przepływy to inaczej badanie USG dopplerowskie sprawdzające
        przepływy pępowinowe i jest niezaleznie robione od miana. Na USG
        sprawdza się też czy dziecko nie ma cech obrzęku. Czyli i miano i
        przepływy robione są równoczesnie. Częstotliwość zalezy od lekarza
        prowadzącego.
        Transfuzję wewnątrzmaciczną robi się bodajże po 18Hbd jesli wyniki
        są niepokojące i dziecku zagraża postepująca anemizacja.
        Zazwyczaj (ale nie zawsze) transfuzje poprzedza amnio, aby upewnić
        się jaki jest stan dziecka.
        Jasno?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja