Konflikt serologiczny

    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.01.09, 14:22
      Dziękuję za streszczenie. Nie wiem jak ja sobie poradzę z tym
      wszystkim. Powoli już traciłam nadzieję. Jak moj lekarz dowiedział
      się o p/c, to od razu powiedział, że mogę poronic, żebym liczyła się
      z tym, że płód może być martwy lub dziecko może urodzić się matrwe.
      Z tego co ty mi napisałaś i powoli zapoznaję się z tym co inne
      dziewczyny tu piszą to przy takiej kontroli jest szansa, że moje
      dziecko będzie zdrowe? Dziękuję
      • oola72 Wróciłam.... 23.01.09, 16:39
        wyszłam dziś rano, wczoraj miałam transfuzje. Wszystko dobrze poszło , mały ma
        teraz lepszą morfologię ode mnie. Za dwa tygodnie abarot do szpiala. Transfuzje
        zniosłam chyba nawet lepiej niż pierwszą choc nie było łatwo. Synek robi
        wszystkim na złośc i jest jak to Wielgos mówi dzieckiem wybitnie z nikim nie
        współpracujacym. Fatalne ułożenie, kręci się tak że tym razem nie zareagował
        nawet na jedną dawkę leku na zwiotczenie musieli dawac drugą. Z jednej strony to
        dobrze bo świadczy o jego dobrej formie , w dalszym ciągu bez obrzęków,
        dotleniony ale dla mnie gorzej bo dodatkowe kłucia i znieczulanie.Wielgos nawet
        mnie przepraszał że tak wyszło i będę miec brzuch jak sitko. Trudno...poszło
        minęło. Po tych wszystkich znieczuleniach już nawet nic nie czułam. Czuję się
        dobrze tylko skóra na brzuchu trochę pobolewa jak to po zastrzykach, mały kopie
        jest git. Oby tak dalej.Opieka i atmosfera w szpitalu super.
        • iwonka2508 Re: Wróciłam.... 23.01.09, 19:19
          Cześć Olu. Cieszę się że wszystko jest ok. Miło się czyta, że twój
          synek ma tak dobre wyniki morfologi, to najważniejsze. Odpoczywaj.
          Pozdrawiam.
      • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 19:25
        Cześć. Nie mart się, według mnie straszą tylko ci ginekolodzy,
        którzy dokładnie nie znają tematu. Prawdziwy fachowiec rozwiązuje
        problemy i stara się pomóc. Natomiast poronić, czy urodzić chore
        dziecko może każda kobieta. Ciąża z konfliktu serologicznego
        prowadzona przez specjalistę, to już więcej niż połowa sukcesu.
        Przeczytaj dokładnie to co jest napisane na tym forum, a może
        przestaniesz się tak bardzo denerwować, jest dużo istotnych
        informacji.
        • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 23.01.09, 19:27
          powyższy post napisałam w odpowiedzi na post malgosi200912, ale
          zapisał się trochę niżej.
          • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 12:09
            1:32. YES!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Jadę w góry, podobno jeszcze jest śnieg.
            Ale mi fajniewink
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 26.01.09, 12:29
      Dziewczyny może któraś z was ma namiary na jakiegoś dobrego lekarza
      z Łodzi zajmującego się konfliktami. Właśnie takiego szukam, żeby
      poprowadził moją ciążę. Bardzo proszę o pomoc.
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 13:27
        Wiesz co? Lekarze bardzo dobrzy zajmujący sie konfliktami raczej są
        przy klinikach. Tu polecane są 2 miejsca, własciwie 3: Warszawa,
        Bytom, Katowice. I wiem, że do Warszawy jeżdżą dziewczyny z całej
        Polski. Trudno znaleźć lekarza w swoim mieście.
        Wybierając jeden z tych ośrodków zyskujesz pewność, że mimo trudnego
        czasu, być moze wielu zabiegów, Twoje dziecko ma ogromną szansę być
        zdrowesmile
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 26.01.09, 14:03
      Dziewczyny dzięki za nr telefonów,jutro sprawdzam miano w instytucie hematologi,
      wizyta u prof. Wielgosia niestety dopiero 20 lutego.Jakie jeszcze badania
      robiłyście przed ciążą???
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 14:21
        Wiesz ja nie robiłam żadnych. Trzecia ciąża zakończyła się mianem
        1:256 2 lata temu. I swiadomie zdecydowaliśmy się na czwartą.
        Ani po ani przed nie robiłam miana przeciwciał.
        A teraz utrzymuje się 1:32 i jest spoko.
        powodzenia.
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 14:41
          tolka11 dzięki za odpowiedź moja gin jak zobaczyła to moje miano(128)
          powiedziała żebym sobie dała spokój z drugą ciążą.A nam tak bardzo marzy się
          drugie dziecko
          • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 15:41
            Tola gratuluje!!! Wynik super, aby tak dalej. Odpoczywaj i dobrze
            się baw. Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.
            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 16:03
              tolka super miano, oby tak dalej ,trzymam kciuki! a który to juz tydzień ciąży?
              jak reszta badań?
              jaewa gin który Ci tak naświetlił sprawę to konował który nie ma pojęcia on
              konflikcie , szkoda czasu na wizyty u niego że już o kasie nie wspomnę.Wielgoś
              chyba nawet przy mianie 100 milionów by namawiał na ciąże. Bo nieważne są miana
              a przepływy!, łożysko, stan dziecka i 1000 innych rzeczy. Ja już nawet od m-ca
              mam przykaz nie badania ich bo i tak nie wnoszą nic do ,,sprawy,,.Także do Kopec
              już nie jeżdzę , a mam ich pewno już parę tysięcy.
              • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 19:12
                oola72 dziękuję za słowa pociechy mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.oola72
                z jakim mianem Ty startowałaś??? Pozdrawiam ewa
              • oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.01.09, 20:06
                wg pierwszych badań startowałam z mianem 64 które było błędne bo nie umieli
                oznaczyc. Potem w hematologi oznaczyli i było 8. Już w 29tc było 512 a teraz to
                już wolę nie myśleć jakie jest, zaczęłam 33tc. A na potwierdzenie moich słów to
                przy pierwszym dziecku miałam już transfuzje od miana 32 bo było w kiepskim
                stanie z widocznymi oznakami choroby hemolitycznej. Teraz zaczęłam je miec od
                miana 512, i w sumie to pewno można było to jeszcze przeciągnąc ok dwoch tygodni
                bo przepływy nawet nie były takie tragiczne ale urlop Wielgosia wszedł w paradę,
                chciał czuwać nad wszystkim i nie zostawić mnie na pastwę losu.
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 09:37
                  Cześć kochane dziewczyki zwłaszcza nowe, dalej nie mam kompa i czuje
                  sie jak bez ręki a nawet bez serca nie mogąc tu zagloądać bo już
                  dawno zostawiłam swoje serce na tym forum.
                  Ola strasznie sie ciesze że wszystko sie udało nie mogłam sie
                  doczekać kiedy przeczytam te dobre informacje.
                  Tola wyniki super życze miłej zabawy z dzieciakami.
                  Anireg u ciebie skończyło sie tylko chyba na niepotrzebnym strachu.
                  Jewa baedzo jestem ciekawa jak wypadnie dziesiejsza wizyta u Kopeć
                  trzymam za Ciebie kcuiki i głowa do góry, napewno wiele spraw ci
                  wyjaśni.
                  Nicola ciesze sie że do nas dołączyłaś mam nadzieje że badanie wyjdą
                  ok.
                  Któraś z nowych dziewczyn pisała że jest z okolic łodzi ja też!!!!
                  Ciekawa jestem skąd jesteś konkretnie bo ja z Sieradza. Próbowała
                  też sie orientować czy ktoś w łodzi poprowadzi taką ciąże ale wg
                  wstępnych informacji to jedynie może ktoś z Madurowicza(ale tam
                  ciężka sytuacja po pożarze) lub ICZMP ale nikt nie był w stanie mi
                  podać konkretnej osoby i ja zdecydowana jestem w razie ciąży na
                  Warszawę. A konowałami którzy tylko potrawią straszyć nieprzejmuj
                  sie mnie też wszyscy straszyli albo zlewali. Odezwij sie koniecznie
                  bo może razem pomożemy sobie nawzajem trzymam za ciebie kciuki. I
                  jeszcze jedno pytanie gdzie rodziłaś?
                  Całuski dla wszystkich dziewczyn smile
                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 09:44
                    Małgosiu ten ostatni fragment poprzedniego postu jest do Ciebie
                    witam w naszym gronie przepraszam że nie napisałam że to do ciebie
                    ale nie zapamiętała jak w pierszej chwili czytałam chyba z
                    wrażenia wink i mam nadzieje że coś mi napiszesz pozdrawiam
                    • anireg Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 10:11
                      cześć dziewczyny! Ja też chwilę zamilkłam-a to za sprawą wyjątkowo
                      paskudnej grypy która mnie dopadła. Już jest ok ale był koszmar,
                      skończyło się antybiotykiem i nie było szans na inny sposób
                      wyleczenia... Uważajcie -jak nie musicie to nie przesiadujcie w
                      miejscach publicznych. Ja ją chyba złapałam w szpitalu albo
                      przychodni. O dziwo reszty rodziny nie zaraziłamsmile Mam nadzieję że
                      nie będzie mieć to wpływu na dziecko... Pisałyście wcześniej że
                      każda infekcja podnosi przeciwciała, ale mam nadzieję że skoro moje
                      są jakieś mało niebezpieczne to może mi nie zaszkodziła...
                      Ja odliczam czas do wyników amnio-jeszcze 3 długie tygodnie.
                      CIeszę się że Wam się dziewczyny układa-oby tak dalejsmile
                      Tolka-miłego wypoczynku. Ola-trzymaj się -tak bardzo bym chciała być
                      już tak "daleko" jak Ty... Super dotrwałaś już prawie do końcówkismile
                      To optymistyczne wieści dla dziewczyn starających się i tych jeszcze
                      wahających. Pozdrowienia!!!
                      • zgorzelecka ile immunoglobuliny w 28 tyg. brałyście? 27.01.09, 11:07
                        Jeszcze raz to samo pytanko dziewczyny. Mój lekarz to w ogóle uważa, ze jak po
                        pierwszym porodzie dostałam
                        immunoglobulinę, to to wystarczy. Ale ja się uparłam ze teraz chcę także w 28
                        tyg. Ogólnie jest bardzo dobrym lekarzem, ale co do tej immunoglobuliny to
                        podchodzi sceptycznie, twierdząc że konflikt zdarza się bardzo, bardzo rzadko.
                        Dla mnie to żadne wytłumaczenie. Boje się tylko że jak wezmę 150 mikrogram, czy
                        to nie będzie za mało. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nawet 300 nie zawsze
                        pomoże, no ale... ma ktoś jeszcze jakieś doświadczenia? W internecie raz
                        znajduje 150 raz 300. Ile wy brałyście tego
                        zastrzyku?
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 27.01.09, 11:10
      Witam Was dziewczyny. Tak!!! j.ostopinka mieszkam niedaleko Łodzi, a
      mianowicie w Piotrkowie. Dlatego myślałam o dobrym specjaliście od
      konfliktów z Łodzi. Chyba ciężko będzie o takiego. Jednak zdecyduję
      się na Wrszawę tak jak pozostałe dziewczyny. Wspominałas o ICZMP.
      Byłam tam na badaniach (tak jak pisałam wcześniej) pobrali mi
      krew,wypisali do domu i kazali czekać na wynik 10 dni Nie wiem
      dlaczego, aż tak długo. Zero zainteresowania ze strony lekarzy, czy
      pielgniarek. Naprawdę nie spodziewałam się tego. Myślałam, że jest
      tam trochę inna opieka. Wynik mam odebrać we wtorek - jeszcze kilka
      dni przede mną. Tak strasznie się boję. Pozdrawiam.
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 12:01
        Ja dostałam po pierwszym porodzie dawkę 150. I wytworzyłam
        przeciwciała.
        • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 12:22
          witaj ja z pierwszym dzieckiem dostalam w 28tyg 300mg,i po porodzie
          150 mg ,i również teraz w drugiej ciąży wytworzyły sie u mnie
          przeciwciała.Dodam że jeszcze nie mając badania coombsa na początku
          ciąży gdy wspominałam lekarzowi o immunoglobulinie to powiedzial ze
          teraz dają tylko po porodzie ,nie wiem dlaczego
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 12:38
            Nikolcia ja ci powiem dlaczego nie dają za darmo w ciąży
            immunoglobuliny, bo NFZ robi sobie na nas spore oszczędności wiesz
            ile kasy co roku musiałoby na to pójść zwłaszcza że tyle kobie jest
            ostatnio w ciąży, a poza tym konerny farmaceutyczne też muszą
            zarobić bo sprzedają nam po cenach jakie oni sobie ustalą na pewno o
            wiele wyższe niż koszt produkcji tego specyfiku.
            I jeszcze jedno kiedyś istniał jakiś program który zaczęto wdrażać
            tylko w kilku województwach który polegał na podawaniu
            immunoglobuliny (na NFZ) kobietom w ciąży (na pewno nie w łódzkim)
            ale czy dalej to funkcjonuje nie wiem. Stąd róznie to wyglądało w
            różnych województwach. Pozdrawiam
            • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 14:52
              w takim razie czy jak byśmy dostały po porodzie większa dawke
              immunoglobuliny to czy nie bylyby wieksze szanse na to aby zniszczyć
              krwinki dziecka które sie dostały do naszego organizmu?czy nie były
              by wieksze szanse na drugą ciąże bez konfliktu?a skoro już o tym
              mowa to czy osoba z czynnikiem Rh+ po poronieniu też powinna dostać
              zastrzyk z immunoglobuliną?
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 12:32
          Tolka przeczytałam troche wcześniej ciekawe Twoje pytanie czy
          podanie immunoglobuliny nie zmniejszyło by przeciwciał. To bardzo
          ciekawe też bym chciałą znać na nie odpowiedź może któraś dziewczyan
          zapyta o to prof. Wielgosia może on będzie wiedział dlaczego? co Wy
          kochane dziewczynki na to?
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 12:29
        Małgosiu tak właśnie myślałąm że w Łodzi nikt nie będzie wiedział co
        rodzić z takimi dziewczynamo jak my pisałam jeszcze o Madurowiczu bo
        moja koleżanka z pracy jest właśnie dzieckiem z konfliktu ledwo
        przeżyła ale to było 35 lat temu i właśnie urodziła się w
        madurowiczu i był wtedy tam profesor który zajnował się konfliktem
        ale już nie żyje i nie wiem czy ktoś dalej sie tam takimi
        przypdakami zajmuje. Jeśli chodzi o badanie przeciciał to możesz to
        zrobić RCKiK na Franciszkańskiej wyniki na drugi dzień. Bo pewnie z
        ICZP i tak tam wysyłali twoją krew. Ale ja osobiście nie mam
        przekonania do CRKiK w łodzi bo to przez nich (przyjamnije tak mam
        na wypisie prawdy nigdy sie pewnie nie dowiem) nie podano mi po
        porodzie immunoglobuliny, i jak robiłam u nich badania na miano i
        swoistość to rzekomo mi nic nie wyszło w co nie za bardzo wierzę. Ja
        też raczej będe jeździć do Warszawy, w wątku są namiary na Wielgosia
        i dr. Kopeć z Instytutu Hematologi, tylko trzeba troszkę poszukać.
        W sumie to mamy dosyć blisko do siebie ok 70 km. Ciesze sie że w
        końcu pojawił się ktoś z moich okolic teraz jakoś mi raźniej w tej
        naszej nieciekawej sytuacji. Pozdrawiam gorąco i mam nadzieje, że
        badania wyjdą dobrze, trzymam kciuki Asia
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 13:38
          Cześć dziewczyny, nie było mnie może z tydzień na forum a tutaj tyle nowości i
          dołączyły kolejne koleżanki - witam!
          Tolka - udanych pełnych śniegu ferii, oby miano pozostało na niskim poziomie a
          maluszek plumkał sobie zdrowo!
          Ola - czekałyśmy i doczekałyśmy się na kolejną wielką dawkę dobrych wiadomości
          od Ciebie oraz dużej dozy optymizmu, tak trzymać!
          Małgosiu - oby wyniki miana były niskie ale pamiętaj, że poziom przeciwciał może
          być w zasadzie mało istotny w konfliktowej ciąży, tak jak dziewczyny wspominały,
          jakość łożyska, przepływy i niestety dobry lekarz (a ciężko takiego znaleźć poza
          Warszawą - raczej)to najważniejsze czynniki ... pamiętajmy także o pozytywnym
          nastawieniu, że wszystko będzie dobrze i wierzmy w to mocno.
          anireg - trzymam mocno kciuki za wynik amino i życzę dużo zdrowia dla Ciebie i
          kruszynki, dbaj o siebie i kuruj się!
          Pozdrawiam
          Basia
          • kannama Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 17:15
            Tak wpadłam na chwilke, nie miałam wprawdzie czasu doczytać
            wszystkiego ale jesli chodziło o pytanie czy podanie immunoglobuliny
            zmniejszyłoby ilość p/ciał to ta immunoglobulina to właśnie takie
            przeciwciała. Podaje je sie zeby szybciutko zniszczyc krwinki
            dziecka we krwi matki co by ukłsad odpornościowy matki sie "nie
            zorientował". Jak juz dojdzie do wytworzenito to nic sie nie da
            farmakologicznie zrobic. A do tego Wielgosia to trzeba miec
            skierowanie?Co prawda ja na razie sie nie wybieram ale gdyby
            kiedyś smileNa razie próbuje sie oswoić z mysla ze za tydzien koncze
            macierzynski i do pracy sad
            • kannama Re: Konflikt serologiczny 27.01.09, 18:20
              O widze ze sie powtórzyłam w postach ale nie chciało mi najpierw
              pierwszego wysłać. Przepraszam za zaśmiecanie smile
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 10:09
                Aniu życzę że powrot do pracy był przyjemnością choć w tej chwili
                pewnie jesteś pełna obaw. Na pocieszenie moge powiedzieć że moje
                dziecko jak po pierwszym dniu wróciłam do domu było zajęte bardziej
                panem który instalował internet niż mamą (zero reakcji). Mam
                nadzieje że u ciebie odbędziesię to równie bezstresowo. Pozdrawiam
                Asia
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 28.01.09, 14:31
      Witam wszystkich.Dziewczyny wczoraj wróciłam z IHiT panie są przesympatyczne
      niestety miano wynosi 128-wg badań instytutu.Mój gin odradza ciążę a ja już nie
      wiem co teraz robićsad
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 14:44
        Pozostaje ci wizyta u Wielgosia.
        I możesz sprawdzic jakie masz szanse na dziecko ujemne tak jak ty.
        Jeszcze jest trochę do zrobienia zanim się poddasz.
        Powodzenia,.
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 15:03
          tolka11 niestety nie mam szansy na dziecko rh- już to sprawdziłam.Wiem że tylko
          Wielgoś choć panie z instyt. mówią żeby zachodzić w ciążę.tolka11 to chyba Ty
          napisałaś że warunkiem sukcesu jest żeby te przeciwciała były niskie (czy coś
          przekręciłam) bo już troszkę się pogubiłam
      • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 14:48
        witaj przykro mi z powodu takiego miana sad szczerze mówiąc to nie
        wiem co ci doradzić bo za dużego doświadczenia nie mam ,ale z tego
        co tu pisały dziewczyny to najważniejszy jest stan dziecka tak więc
        może mimo dużego miana ,stan dziecka będzie dobry i może warto
        spróbować.Jedna z dziewczyn tu pisala że już nawet nie ptrzy na
        miano tylko przepływy bo miano i tak ma duże a to ponoć nie jest
        najważniejsze .Dlatego ja też jestem dobrej myśli choć ocene miana
        będe dopiero robiła pierwszy raz ,dzieki temu forum wierze że mimo
        dużęgo miana z dzeckiem może być w porządku, dlatego mój stresik
        troszke sie zmniejszył.Może spróbuj porozmawiać z innym
        lekarzem ,dowiedz sie co inni o tym myślą. Zycze powodzenia i
        pozdrawiam
        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 15:27
          Nie. Dzisiejsza medycyna jasno sprawę stawia: przpływy, stan
          łozyska, stan dziecka. Przeciwciała, a konretnie ich miano to rzecz
          najmniej wazna.
          No i nastawienie kobiety.
          Bo po prostu musi byc dobrze.
          A więc: marsz do Wielgosia.
          I panie z instytutu miały rację.
          Wiem, ze się boisz.
          Ja też sie po cichu boje, mój drugi jest niepełnosprawnym
          wczesniakiem, trzecia i pierwsza sa zdrowe. Choc trzecia tez
          wczesniak. Ale mam nadzieję.
          I tobie też tego życzęsmile
          • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 15:49
            nastawienie tolki11 daje nam wszystkim duże nadzieje, ona wierzy
            wiec i my powinniśmy wierzyć że będzie dobrze.Ja wierze choć,
            szczerze przyznam że nigdy nie mialam pojęcia co to naprawde znaczy
            konflikt krwi.Teraz dzięki wam wiem pozdrawiam
          • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 16:22
            tolka11 MUSI być dobrze czego tobie i sobie życzę z całego serca i choć boję się
            bardzo to jeszcze się nie poddałam.Dziękuję ci bardzo za słowa otuchy,a do
            Wielgosia już się zapisałam.tolka11 czy to prawda że konflikt staje się
            groźniejszy od 20 tygodnia ciąży??? jeśli tak to dlaczego
            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 17:25
              tola dobrze napisała marsz do Wielgosia. Jak Ci powie że dasz radę i urodzisz
              dziecko to go słuchaj i ryzykuj. Przeprowadzi Cię genialnie przez tą ciąże ,
              przy transfuzjach nie drgnie mu nawet ręka , mozesz mu zaufac całkowicie. Tylko
              wpierw Ty zadaj sobie pytanie czy naprawdę chcesz tego dziecko , czy jesteś
              gotowa na trudną ciąże ? jezeli u Ciebie instynkt macierzyński jest siliniejszy
              od strachu(tak jak u mnie)to próbuj i nie odpuszczaj. Po drodze może wydarzyc
              się jeszcze 100 rzeczy które spowodują że konflikt będzie słabszy. Jeszcze raz
              Ci napisze , zobacz u mnie z badań dziecko na 100% rh+, a wiec konflikty rh do
              tego konflikt w grupach głównych na deser pierwsza ciąża z konfliktem i
              transfuzjami. Druga mogła byc przesrana od 18 tc a tu proszę dotrwałam do 30 i
              dopiero wtedy zaczęły się jazdy.Bo miana to 10% sukcesu tej ciązy. Ja mam teraz
              już pewno miano ponad 1000 a mały w dalszym ciągu bez obrzeków, trzyma się
              dzielnie , robimy transfuzje bo przepływy na granicy no i żeby nie dopuścic do
              niedotlenienia. Teraz zaczęłam 33 tc , dałam radę przejśc przez transfuzje choc
              i one nie są proste bo ułozenie i dziecka i łozyska beznadziejne. W przyszłym
              tygodniu znów szpital i pewno transfuzja ale dam radę, wierzę że się uda i ufam
              bezgranicznie lekarzowi. Na oddziale duzo dziewczyn z konfliktem i transfuzjami
              od połowy ciąży , wszystkie rodzą , dzieci są zdrowe,zyją....moje też będzie
              zdrowe i toli i twoje....
              a w uproszczeniu konflikt zaczyna byc niebezpieczny od ok 18-20tc ponieważ
              dziecko jest już na tyle duże że organizm matki zaczyna,,wyłapywac intruza,,
              wytwarza wtedy większe ilosci przeciwciał i próbuje się go pozbyc, dziecko
              zaczyna byc niedotlenione w łonie i potrzebne są transfuzje. To w wielkim
              skrócie. Tylko że scenariusz może byc taki że dziecko będzie silne, Twój
              organizm słabszy,łozysko będzie trzymac i długo długo przepływy będą ok.
              Trzymaj się kochana, jestem z Tobą. Kiedy masz ta wizytę?
              tola który to już tc u Ciebie?
              • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 28.01.09, 17:58
                Dziewczyny kochane jesteście,wizytę mam dopiero 20lutego.oola72 moja córka
                urodziła się niedotleniona(poród naturalny przez 8godzin,mimo zielonych wód a
                potem szybka cesarka bo lekarze zorientowali się że coś jest nie tak,zagrażająca
                zamartwica płodu-5punktów )dzisiaj mam cudowną córkę.A czy chcę drugiego
                dziecka? oola nie potrafię myśleć o niczym innym.Potraficie dać dużo
                nadziei-pozdrawiam serdecznie i wierzę że nam się uda .ewa
    • marcel07 Konflikt serologiczny 28.01.09, 22:07
      Jaewa jeśli tylko chcesz drugiego dziecka to WALCZ -z Wielgosiem Ci się uda .Mój
      trzeci z kolei syn urodził się z 2 pkt. Apgar i zamartwicą, a z najmłodszym (2
      latka) startowałam ciążę od miana Anty-d 1000 i C 128 od 20 tyg.transfuzje (w 20
      tyg. obrzęk na 26 tyg.) pierwszej hemoglobiny przed transfuzją nie szło oznaczyc
      a jednak determinacja moja i Wielgosia zdziałały cuda i choc z małym wiecznie
      coś (ma małe opóźnienie w rozwoju,zupełny brak odporności ,astmę,reflux i wiele
      innych ) to wierze że wszystko będzie dobrze i gdyby spotkało mnie to znowu to
      wytrwałabym każdą drogę (mam ponad 300km)i każdą następną transfuzję .Pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 10:06
        Ewcia szkoda że musisz startować do wysokiego miana ale zobacz
        Marcel startowała od 1000 i udało sie, wszystkie próbujemy i na
        razie jakoś sie udaje, uda się i Tobie ja w to wierze. Mam jeszcze
        pytanie w jaki sposób sprawdzałaś że będzie mogli mieć tylko dziecko
        Rh+. Robiliści badanie genotypu Rh męża czy tylko fenotypu? No i
        gdzie bo dziewczyny pisały że własnie IHiT właśnie to robią a w
        RCKIK tylko robą fenotyp. Może jest jednak szansa? Pozdrawiam i
        trzymam kciuki za wizytę u Wielgosia koniecznie pisz. Dziewczyny
        dawają tyle optymizmu że nie sposób temu zaprzeczyć i poza tym mają
        wiele doświadczeń i cennych rad, ja też ostatnio cały czas myśle
        kiedy by zdecydować sie na drugie dziecko i chyba wakacje w końcu
        wybiore sie do Warszawy zobaczymy co mi tam powiedzą. Poprostu damy
        rede i tego sie trzymamy pozdrawiam Asia
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 11:25
          To forum jest najlepszym lekarstwem na to aby się zdecydować na
          ciąże pomimo konfliktusmile Naprawdę-ja też już prawie się poddałam ale
          po przeczytaniu wielu postów uwierzyłam że każda z nas ma szanse na
          zdrowe dziecko tak jak niestety każda zdrowa kobieta ma "sznse"
          (niestety) na chore dziecko... Ja wprawdzie jestem szczęściarą bo
          się okazało że te moje przeciwciała są mało niebezpieczne dla
          dziecka, za to pojawiły się inne problemy, amniopunkcja i nerwy w
          oczekiwaniu wyniku... Tak więc każdy chyba ma coś tam zapisane i nie
          unikniemy tego. Najważniejsze to głowa do górysmile Wszystko będzie ok,
          ale dopóki nie zaryzykujecie to się nigdy o tym nie przekonacie!!!!!
          Pozdrowionka z domowego szpitala, niestety rodzinka złapała grypę
          ode mnie...

          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 11:58
            kurujcie się oby szybko zdrowie wróciło.
            Mnie wreszcie po trzech tygodniach katar przeszedł. Umęczyłam się strasznie,
            najgorsze to na transfuzjach ,jak tu leżec spokojnie jak z nosa leci i kicha się
            non stop.
            Pokciukajcie jutro o 9 , mam usg , Wielgoś w czasie swojej nieobecności wysłał
            mnie do swojego kolegi żeby podpatrzył jak się synek trzyma. Mam nadzieję że
            jakichs gigantycznych obrzeków nie będzie i spokojnie wytrwam do środy i
            szpitala. Mały nieźle w brzuchu fika więc chyba nie jest anemikiem? potrzymajcie....
            a te badania to robi instytut, okresla fenotyp genotyp
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 12:22
              Witaj Ola dobrze ze zdrówko wróciło, oczywiści że jutro obowiązkowo
              wszystkie dziewczyny będą trzymać za ciebie kciuki. a mały na pewno
              ma sie dobrze i treuje przed wielkim dniem.
              Z tymi fenotypami i genotypami chodziło mi o to czy Ewa robiła te
              badania w IHiT czy tylko w RCKiK i które badanie robiła czy fenotyp
              czy genotyp.
              Anitka lecz rodzinke że oni teraz ciebie jeszcze raz nie zarazili.
              Pozdrawiam i jutro jak zwykle bede zwarta i gotowa do trzymania
              kciuków.
              • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 14:07
                j.ostopinka miano sprawdzałam w RCKiK a potem jeszcze raz w IHiT a fenotyp
                (DCcEeK-) tylko w RCKiK, czyli fenotyp i genotyp to nie to samo??? moja gin
                powiedziała że nie mamy szansy na dziecko rh-
                • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 29.01.09, 14:17
                  Aha panie z instyt. wspomniały jeszcze coś o przeciwciałach blokujących co to
                  takiego???
                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 09:49
                    Ola cały czas trzymam kciuki i wiem, że z Twoim pozytywnym nastawieniem
                    dojedziesz do samego, szczęśliwego końca ciąży, inaczej być nie może, czekamy na
                    wiadomości!!!
                    Ewa jeśli chodzi o genotyp i fenotyp - z tego co ja wiem to są to zasadniczo
                    dwie różne rzeczy. Genotyp to układ genów warunkujący to jacy będziemy, pewna
                    mapa, a to jacy będziemy, jak się objawia ta mapa to fenotyp, środowisko w jakim
                    przejawia się genotyp generuje fenotyp, czyli innymi słowy to jacy faktycznie
                    będziemy (fenotyp)zależny od środowiska w jakim będziemy żyć i genotypu (budowa
                    genetyczna). Genotyp jest czymś pierwotnym w człowieku i to należny zbadać, żeby
                    poznać czy para Rh- (kobieta) i Rh+ (mężczyzna) mają od takiej źródłowej strony
                    szansę na dziecko Rh-. Ale może coś więcej będzie wiedzieć salia_2. Mój mąż ma
                    fenotyp DccEe K- i może jak w końcu uda nam się zajść w ciążę, to zbadamy
                    genotyp. I powiem Wam dziewczyny, że nie ma na co czekać, jeśli szczerze
                    pragniecie mieć kolejne dziecko, to zaczynajcie już próbować, co będzie to
                    będzie, obecnie to każda, nawet bezkonfliktowa ciążą może okazać się obarczoną
                    wieloma problemami. Nie ma co czekać, trzeba działać smile bo później jak kobieta
                    za bardzo myśli o tym, że już chce, to psychika płata różne figle gospodarce
                    hormonalnej i ciężko może być z samym efektem (ja ostatnio naprodukowałam za
                    dużo prolaktyny, bo z uporem maniaka wierzyłam, że już jestem w ciąży i tak
                    ogromnie chciałam, no i nici z zajściem). Po prostu róbmy swoje smile
                    Pozdrawiam
                    Basia
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 10:05
                      Basiu mam nadzieje że wkrótce Wam sie uda i będziesz w ciąży
                      najważniejsze jak sama piszesz to pozytywne myślenie. Mam nadzieje
                      że zafundujesz sobie jakiś chcicaż którtki odpoczynek który pozwoli
                      wrócić Ci do równowagi i rozluźlić a wtedy na pewno wszystko pójdzie
                      po waszej myśli. Ściskam cie mocno i cały czas trzymam kciuki i
                      kibicuje Wam.
                      No i za Ole oczywiście też mam nadzieje że niedługo podzieli się z
                      nami wieściami.
                      Całuski dla was.
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 09:59
                  Ewa fenotyp to nie to samo co nie genotyp. Ja też na początku
                  myślałam że to to samo, ale niestety nie. W fenotypie Rh jeśli
                  chodzi o antygen D określają tylko czy go masz czy nie. jeśli go
                  masz jak twój mąż to piszą że jest D a tobie na pewno napisali że
                  jesteś dd czyli go nie masz. Genotyp natomaist pozwala określić czy
                  ktoś jest homo czy heterozygotą, a prościej czy ma jeden czy dwa
                  antygeny D. Jeśli ma jeden (czyli jego genotyp jest Dd) to istnieje
                  50% szans na dziecko Rh- natomiast jeśli ma dwa antygeny (czyli jego
                  genotyp jest DD) to raczej nie ma szans na dziecko Rh-. Każde
                  dziecko dziecko dziedziczy po jednym antygenie od rodziców i jeśli
                  ojciec jest Dd a matka jest dd to dziecko może odziedziczyć po
                  rodzicach zarówno od każedego d i wtedy będzie Rh - czyli bedzie
                  mieć genotyp dd lub po tacie D a po mamie d i wtedy będzie Rh+ i
                  będzie mieć genotyp Dd. Cie chcąc obrażać twojej ginki ale zna sie
                  na tym tyle co ja zanim zaczęłam sie tym interesować niech sobie
                  troche odświeży wiedzę i poczyta na necie. Na razie fenotyp twojego
                  męża wcale nie przesądza o tym że nie możecie mieć dziecka Rh -
                  musielibyście zbadać mu genotyp w IHiT.
                  A jeśli chodzi o przeciciała blokujące to z tego co pamiętam to
                  Chubus je wytworzyła ale ostatnio coś nas nie odwiedza, ona pewnie
                  więcej by coś na ten temat powiedziała ja niestety nie umiem. Może
                  któraś z dzieczyn coś więcej wie na ten temat.
                  A jeszcze z ciekawości zapytam czy badałaś swój fenotyp?
                  Zatem głowa do góry trzeba zrobić genotyp mężowi (chętnie też sie
                  dowiem jak to załatwić bo swojego też muszę na to wysłać) a jek
                  będziesz już w ciąży to w IHiT robią badania nie inwazyjne na
                  podstawie których okeślają w ciąży jakie będzie Rh dziecka o czym
                  wcześniej pisała salia dała też link do artykułu na ten temat.
                  Pozdrawiam mam nadzieje że coś zrozumiesz z tego co ci napisałam
                  gdyby było nie jasno to pisz postaram sie poprawić.
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 30.01.09, 11:42
      Dzięki za wszystkie informacje jesteście prawdziwą skarbnicą wiedzy.Już
      postanowiłam zabieramy się do robotysmileCo ma być to będzie,nie chcę żałować że
      nie spróbowałam (za długo się bałam, ale może tak musiało być, musiałam trafić
      na to forum,dowiedzieć się o Wielgosiu),a mając 37lat nie mogę już dłużej
      czekać.A moja gin. no cóż chyba faktycznie jestem dla niej i dla Częstochowy
      przypadkiem jak z marsa.Ściskam mocno wszystkie "konfliktowe" kobitkiwink
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 11:59
        Z Częstochowy do Warszawy bliziutkosmile
        Ja jeżdżę z synem do okulisty do Warszawy z Chorzowa i zawsze w
        Częstochowie myślę sobie, że już 1/3 drogi za namismile
        Powodzenia
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 12:52
        Ja w Sieradzu też jestem kosmitką wink Ewa życzę powodzenia w
        staraniach będę wam kibicować. Głowa do góry tak los chciał że
        jesteśmy innne ale to nieznaczy że gorsze, bedzie dobrze i tego sie
        trzymamy wszystkie??
        Tola ja wypoczynek udał sie??
        Ola czekamy z niecierpliwością na informacje...
        Coraz cześciej marzy mi sie żebyśmy wszystkie mogły sie spotkać...
        Pozdrowionka dla wszystkich dziewczyn
        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 12:58
          Ano ja się własnie pakuję i popołudniu ruszamy dopierosmile
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.01.09, 13:02
            A ja myślałam że już jesteście w trakcie, coś mi sie poplątało przez
            te moje przerwy w odwiedzinach. W takim razie życzę nie tylko
            fajnego wypoczynku ale super wypoczynku i pozdrawiam
            • oola72 no jestem .... 30.01.09, 13:27
              i z dobrymi wiadomościami. Przepływy bardzo dobre, synek ma się dobrze, waży już
              2 kg ,wody,łożysko też ok. Nawet ułożenie genialne i gdyby dziś była transfuzja
              to odbyłaby się migiem. Lekarz nawet zażartował że może juz dzis odwalimy i
              będzie z głowy. No ale tak naprawdę na dzień dzisiejszy nie ma wskazań do
              ewentualnej transfuzji ale zobaczymy co będzie za tydzień bo mam się stawić w
              szpitalu a to się wszystko zmienia jak w kalejdoskopie.
              Na razie nie zaprzątam sobie tym głowy, ważne że mały walczy i się nie daje gin
              powiedział że przeciwciał jest pewno ponad 2000 licząc od ostatnich
              beznadziejnych wyników.
              Jestem dobrej mysli, cały czas tłukę sobie do głowy że mały się urodzi i
              wyjdziemy na prostą. Innej opcji NIE MA!
              Trzymam za Was kochane kobitki kciuki i dziekuję za pozytywne fluidy które mi
              śleciesmile)
              • j.ostopinka Re: no jestem .... 30.01.09, 13:49
                Ola supe, poprostu super wiadomości !!! Rośnie Ci mały zuch, dzielny
                ten twój chłopak, może dalej będzie też tak dobrze czego z całego
                serca Ci życzę. Radone uściski dla was ślę. Asia
                • nikolcia27 Re: no jestem .... 30.01.09, 15:23
                  brawo Olu oby tak dalejsmile)))))))))))))) napewno będzie dobrze ,masz
                  silnego chlopaczka pozdrawiam
                  • iwonka2508 Re: no jestem .... 31.01.09, 19:45
                    Cześć dziewczyny, nie było mnie trochę bo byłam z córką na nartach,
                    a tu tyle wiadomości.
                    Cieszę się Olu, że wyniki są dobre. Nie martw się,już Wam tak
                    niewiele zostało do końca, wszystko będzie dobrze.
                    Ewa myślę, że wizyta u Wielgosia rozwiałaby wiele twoich
                    wątpliwości, nie poddawaj się.
                    Ja też będę proić Was o kciukanie. Prawdobodobnie mogę
                    powiedzieć "bingo". Byłam u swojego gina, ale powiedział, iż nie
                    może potwierdzić ciązy przez USG teraz, gdyż jest to prawdopodobnie
                    wczesna ciąża i tak obciążona ryzykiem, a USG mogłoby spowodować
                    krwawienia lub plamienia. Od szóstego tygodnia ciąży u dziecka
                    powstaje układ krwionoścny i już może zostać rozpoznany przez
                    organizm matki (jeśli dojdzie do plamienia). Za dwa tygodnie będzie
                    można wykonać je bezpiecznie. Gin był konkretny, od razu powiedział
                    ze jeżeli dziecko będzie RH+ to tylko Warszawa, ale na miejscu też
                    musi być lekarz.
                    Mój mąż ma określony fenotyp DCcEe, nie ma określonego genotypu,
                    więć wszysto jest możlie. Pozdrawiam i proszę pokciukajcie za mnie.
                    • jaewa2009 Re: no jestem .... 31.01.09, 21:37
                      iwonka jasne że pokciukamy a czy ty sprawdzałaś miano przed ciążą???(może o tym
                      już była mowa ale dużo tych wypowiedzi)
                    • basiuczek78 Re: no jestem .... 01.02.09, 08:28
                      Moje gratulacje Iwonka, mam nadzieje, że to dopiero początek Twojego szczęścia
                      smile Oczywiście mocno trzymam kciuki!!!
                      Rozumiem, że byłaś u lekarza we Wrocławiu, możesz powiedzieć jak się nazywa? Ja
                      jeszcze nie byłam u dr Fuchsa, o którym Ci wspominałam. Wcześniej byłam u innego
                      i wiem, że jestem zdrowa, także teraz czekam aż będę w ciąży i wtedy udam się do
                      Fucha, o którym robię sobie nadzieje, że ma szersze pojęcie o konflikcie.
                      Pozdrawiam
                      Basia
                      • anireg Re: no jestem .... 01.02.09, 10:14
                        Gratulacje Ola i Iwonkasmile Super wiadomoścismile Oby tak dalej...
                        To już na tym etapie Ola chyba macie imię dla synka? Już nie macie
                        się co obawiać, wielki zdrowy chłopak! Moj syn dziesięć dni po
                        terminie wg usg ważył 2400 więc widać że twój chłopak sobie świetnie
                        radzi i ma te przeciwciała gdzieśwink Ja w końcu się doczekałam końca
                        mdłości i teraz już w ogóle nie czuje się jak w ciąży bo pomimo
                        skończonych 17 tygodni nic po mnie nie widać, no może jakbym sobie
                        porządnie pojadła...rośnie mi więc kolejny chudzielecwink Trzymajcie
                        się dziewczyny dzielniesmile Asia-a Ty kiedy zaczynasz działać? Dajesz
                        sobie jeszcze trochę czasu aż córcia podrośnie? Jak tak to dobrze
                        Cię rozumiem...zawsze łatwiej jak pierwszy smyk się choć trochę
                        usamodzielni, choć z drugiej strony wydaje mi się że łatwiej było z
                        2-latkiem się dogadać niż z 3-latkiem... Za dużo już kuma i jest
                        bardzo cwanywink
                        • oola72 Re: no jestem .... 01.02.09, 15:25
                          Gratulacje Iwonka, cieszę się razem z Tobą, teraz tylko wiara że się uda i
                          będzie git.
                          Anireg po mnie dopiero po 25tc zaczęło być widać, ale ja z tych grubszych teraz
                          za to mam już całkiem porządny brzuch. Wyprawkę całą kupiłam, wózek zamówiony
                          czeka po narodzinach do odbioru.
                          A imię ....Jakub albo Łukasz, jeszcze do końca nie jestesmy zdecydowani.
                          We wtorek znów do szpitala , nie wiem co Wielgos zdecyduje, czy będzie robił
                          transfuzje ? pewno tak bo kiedys mówił że będzie się starał nie dopuścić do
                          jakichkolwiek obrzęków, w sumie to i lepiej bo mały bedzie w lepszej kondycji po
                          narodzinach.
                          dam znać jak wyjde we czwarteksmile)
                          • anireg Re: no jestem .... 01.02.09, 15:57
                            A który Ola Ty już jesteś tydzień? I ile Ci daje czasu Wielgoś do cc?
                            Ja z jednej jedynej rzeczy się zmartwiłam jak się dowiedziałam że nie
                            mam groźnych przeciwciał-z tego że będę musiała rodzić naturalnie...
                            Bardzo ciężko przebiegał pierwszy poród, bez znieczulenia i strasznie
                            to wpsominam. Myślałam że pójdę na łatwiznę i teraz będzie pretekst do
                            cc. Ale coż-trzeba będzie walczyćwink zresztą głupoty gadam, bo mam
                            szczęście z tym konfliktem-oby tylko tak do końca to wszystko
                            przetrzymam. Trzymajcie się dziewczyny!!! Anita
                            • iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 01.02.09, 17:07
                              Dziękuję dziewczyny za dobre słowo.
                              Ewa ja robiłam przeciwciała w sierpniu, orientacyjnie miano
                              stwierdzono 1:16 (tyle samo co w ciąży z córką 10 lat tenu, ale nie
                              mam pewności czy je prawidłowo ustalono). Lekarz wypisał mi
                              skierowanie na badanie miana za tydzień, zobaczymy co wyjdzie.
                              Beata ja nie szukałam lekarza z Wrocławia (tam mam 120 km),
                              poszukałam najlepszego tam gdzie mieszkam, żeby było blisko w razie
                              nagłej potrzeby, Jestem także zdecydowana że pojadę do Warszawy
                              (tylko jeszcze nie wiem na kiedy mnie umówią). Nie wiem jak to
                              zorganizuje bo to prawdziwa wyprawa 7-8 godzin. Na początku nie
                              będzie źle, martwię się trochę jak to będzie później, ale to jeszcze
                              daleka przyszłość.
                              Olu lub Anitko napiszcie w którym tygodniu ciąży przeprowadzano Wam
                              testy papa (jeśli nie przekręciłam nazwy), jeśli dobrze pamiętam ok.
                              13 tygodnia? Pozdrawiam.
                              Pozdrawiam.
                              • anireg Re: konflikt serologiczny 01.02.09, 18:47
                                Test pappa najlepiej zrobić o ile dobrze pamiętam między 11 a 13 tyg
                                +6 dni. Przy czym poszukaj dobrze i zrób najlepiej w jakimś super
                                ośrodku-Łódź/Warszawa bo to jest bardzo ważne żeby mieli dobry
                                sprzęt. Ja robiłam w Krakowie i żałuje-okazało się że tam pracują na
                                jakimś Prisca i on jest stary. Na pewno dobrze to robią w
                                Multimedzie tam gdzie przyjmuje Wielgoś i gdzieś w Łodzi. Leiej
                                więcej zapłacić ale mieć pewność że zrobią ok. Poza tym to tylko
                                statystyka i niepotrzebnie się można nastraszyć. U mnie się za 2 tyg
                                okaże czy się niepotrzebnie stresujewink amnio wszystko wyjaśni
                                • oola72 Re: konflikt serologiczny 01.02.09, 20:00
                                  U mnie 33 tc,uff kiedy to zleciało?
                                  ja robiłam pappa w 12 tc. Wg Wielgosia ten test jest tylko w 100% wiarygodny
                                  jeżeli jest zrobiony tego samego dnia co usg genetyczne, oba te badania się
                                  uzupełniają.
                                  A ja mam miec cc i trzęse dupą.
                                  anireg jedz do profesora on Ci zrobi ccsmile)
                                  • anireg Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 08:39
                                    Ola-myślisz że profesor się łatwo zgadza na cc bez wyraźnych wskazań
                                    medycznych? Mam mnóstwo czasu ale już się boję... Muszę porządnie
                                    przemyśleć... w każdym razie zazdroszę Ci tego finiszu i ccsmile A tak w
                                    ogóle to jak się zwracasz do Wielgosia-doktorze-czy profesorze? Ja
                                    miałam zawsze problem jak chodziłam do lekarki która była docentem bo
                                    ja mówiłam pani doktor do niej a w przychodni dużo osób się zwracało-
                                    pani docent. Zgłupiałam...
                                    Anita
                                    • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 10:24
                                      Najpierw dla Iwonki wielkie gratulacje za odwagę i za to że sie
                                      udało na pewno bede tak samo mocno trzymać kciuki jak za pozostałe
                                      dziewczyny. Będzie dobrze na pewno. No i dobrą strategię obrałaś
                                      jeden lekarz na miejscu a specjalista w Warszawie to dobre
                                      rozwiązanie. Mam nadzieje ze miano długo zostanie na niezmienionym
                                      poziomie.
                                      Anitko na razie sama nie wiem co mam robić czekać czy działać, ale
                                      chciałabym troszkę odpocząć bo nie powiem że czasami czuję sie
                                      trochę zmęczona zwłaszcza że śpię na raty (a mam trudności z
                                      zasypianiem) mała jeszcze przebudza się w nocy a czasami nie śpi
                                      kilka godzin a ja razem z nią. Gdyby nie to pewnie już bym sie
                                      zdecydowała bo też jestem zwolenniczką małej różnicy wieku między
                                      dziećmi. Myśle sobie żeby zacząć działać w wakacje ale czas pokaże,
                                      zobaczymy jak będzie. I apropo cc, to po pierwszym cc drugie też bym
                                      chciała mieć cc, boje sie poprostu naturalnego.

                                      • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 13:20
                                        witajcie ja mam takie pytanko odnośnie tego cc.czy każda ciąża z
                                        konfliktem kończy sie cesarskim cięciem? pozdrawiam
                                        • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 13:47
                                          Nikolcia z tego co dziewczyny wcześniej pisały konflikt nie jest
                                          wskazaniem do cc jednak czesto sie tak kończy, ale jeli maluszek
                                          jest do końca w dobrym stanie i nie ma żenych oznak konfliktu a
                                          miano nie za duże to chyba jest mozliwość urodzić sn. Dziewczyny na
                                          pewno powiedzą coś z własnych doświadczeń Pozdrawiam Asia
                                        • oola72 Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 13:55
                                          mój pierwszy poród to trauma, sn na oksytocynie , dziecko w końcu wyciagnięte
                                          vacum 6pkt niedotlenienie potem wielomiesieczna rehabilitacja.
                                          Teraz nie będąc jeszcze w ciąży rozmawiałam z Wielgosiem o tym i o tym że sie
                                          bardzo boję porodu ,boję się powtórki , zrozumiał i zapewnił że zrobi cc tylko
                                          śmiał się żebym wpierw się o to dziecko postarała. Jak zaszłam to na drugiej czy
                                          na trzeciej wizycie przypomniałam mu naszą rozmowę i on od razu w kartę ciążową
                                          wpisał,, do cc,, . Teraz w szpitalu wszyscy od razu w kartę chorobową wpisują cc
                                          wg zalecenia profesora. Zresztą tam widzę już sam konflikt jest wskazaniem do
                                          cesarki.
                                          A do niego zwracam sie per pan albo panie doktorze. Nigdy nie mówiłam profesor,
                                          on jest luzakiem i nie stwarza takiej relacji pacjentka-wielki pan profesor. Do
                                          tego jest młody i to juz w ogóle do niego nie pasuje,można z nim pogadać jak z
                                          kolegą,ponarzekać wkleje Wam linka o nim ze strony szpitala:
                                          www.starynkiewicza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=67&Itemid=33
                                          Ale w szpitalu zauważyłam że cały personel jedzie pan profesor to pan profesor
                                          tamto.
                                          • oola72 Re: konflikt serologiczny 02.02.09, 13:58
                                            tam jeszcze nic nie ma o profesorze bo strona stara z zeszłego roku a on
                                            niedawno stał się prof.nazwyczajnym. Czasami tak się zastanawiam że jemu tak się
                                            chce uczyć?
    • marcel07 Konflikt serologiczny 02.02.09, 15:59
      Hej dziewczyny ! gratulacje dla Iwonki !! Anita konflikt nie jest wskazaniem do
      cc.Ja wam powiem z własnego doświadczenia (3 cc i 1 sn)poród naturalny okropnośc
      (33 godz) ,ale cesarka tez żadna rewelacja a po każdej następnej przechodzi się
      coraz gorzej.Może i poród inaczej wygląda ale jest to ból który zapomina się a
      po cc też jest ból i tego bólu sie nie zapomina .Pozdrawiam
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 02.02.09, 16:19
        Dzięki za informacjesmile Tak naprawdę to ja chyba najbardziej to się
        boję nie samego bólu tylko tego że znowu nie będę mogła urodzić i
        dziecko będzie niedotlenione. Gdyby nie przytomna i cudowna położna
        która mi wydarła dziecko to pewnie tak by było... Kurcze całą ciąże
        kobieta się martwi czy dziecko zdrowo się rozwija a potem jeszcze
        strach czy podczas porodu się coś nie wydarzy. Ja wiem że to moja
        ostatnia ciąża więc jeśli tylko lekarz by wyraził zgodę to bym była
        chętna na cc. Aha-a ból po porodzie sn zostaje też bo szwy bolą
        regularnie co miesiąc-sama nie wiem dlaczego w pierwsze dni okresu.
        Przechlapane... Cóż dużo czasu przede mną i wiele się może
        wydarzyćwink Trzymajcie się dziewczyny!!!
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 03.02.09, 11:38
      Cześć dziewczyny. Dzisiaj rano mąż odebrał mi wyniki ze szpitala, na
      które czekałam tak długo. Myślałam, że na nich będzie napisane jakie
      jest miano, przecież o to najbardziej mi chodziło. A tu tylko: "W
      surowicy pacjentki obecne odpornościowe alloprzeciwciała z układu Rh
      o swoistości anty-D. W przypadku wskazań do leczenia krwią
      przetaczać KKCz grupy A RH ujemny dcceeK-". Tyle czekania i dalej
      nic nie wiem. Czy wy też miałyście takie wyniki, na których było
      tylko napisane to co w/w? Wy też czekałyście na wyniki tak jak ja,
      aż 10dni? Przecież to się w głowie nie mieści co się dzieje w tych
      szpitalach i jak podchodzą do pacjenta. Pozdrawiam.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.02.09, 12:40
        Witaj Małgosiu na twoim miejscu zdzowniłabym już do Instytutu
        Hematologii bo w Łodzi wieczej raczej sie już nie dowiesz. Minie
        napisali podobnie z tym że u mnie rzekomo przeciwicał
        niestwierdzili. Dowiedziałaś sie jedzynie że masz przeciwciała anty
        D (czyli standard bez dodatkowych atakcji wink ) i jaki masz fenotyp
        grupy krwi (masz taki sam jak ja). W łodzi to my jesteśmy przyadkami
        z marsa i nie wiedzą co z nami zrobić. Jeśli moge Ci coś doradzić to
        zrób tak jak Iwonka jednen lekarz na miejscu (taki o ma pojęcie o
        konflikcie) a drugi specjalista w Warszawie (bo chyba z Piotrkowa do
        Warszawy będziesz mieć najbliżej). Mam nadzije że miano u ciebie
        bedzie bardzo niskie i wszystko będzie wporządku pozdrawiam Asia
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 03.02.09, 14:31
          Cześć Gosiu, tez przykro mi, że tyle się naczekałaś a ostatecznie uzyskałaś
          tylko informacje o swoistości przeciwciał. Myślę, że w Instytucie Hematologii z
          pewnością będą wiedzieli, co to za badanie na miano przeciwciał i w końcu
          dowiesz się jaki jest ich poziom w surowicy Twojej krwi. Nie wiem czemu tak
          długo czekałaś na wyniki, ja we wrocławskim RCKiK czekałam na wynik swoistości
          przeciwciał wraz z opisem fenotypu 3 dni robocze, na miano jeszcze nie robiłam
          badań ale jak zajdzie konieczność zrobię je w Instytucie Hematologii we Wrocławiu.
          Pozdrawiam
          Basia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 03.02.09, 14:35
      Witaj Asiu. Masz rację w Łodzi to ja juz się nic nie dowiem. Szkoda
      czasu i nerw.Najśmieszniejsze jest to, że odbierając wynik
      powiedzieli mężowi, że wszystko jest wporządku i nie ma żadnego
      zagrożenia.Asiu piszesz, ze mamy taki sam fenotyp. Napiszesz mi coś
      więcej na temat fanotypów? W jakim celu go badali? Z góry dziękuję.
      • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 03.02.09, 16:48
        witaj masz taki sam wynik jak ja u mnie stwierdzono takie same
        przweciwciała ,mó gin mnie nastraszył że to nie dobrze a tak
        naprawde nie mial o tym zielonego pojęcia,wysłał do szpitala tam
        zobaczyli wynik i powiedzieli że nie są one groźne dla płodu bo nie
        przechodzą przez łożyskoi narazie nie ma sie co martwić ale trzeba
        robić kontrol usg z przepływem ,oraz rownoczesnie ocene
        miana.Dzisiaj mialam wizyte w klinice i pani profesor tez
        powiedziala ze mam sie nie martwic bo wystepujace alloprzeciwciala
        anty -D to poprostu odpowiedz mojego organizmu na ciąże.Ale również
        zrobiła usg MOM(czyli jaki jest przepływ w tętnicy środkowej mózgu)
        i dobrze ,mówiła że bedziemy to kontrolowac bo tak trzeba i dala mi
        skierowanie na ocene miana ktore robilam w regionalnym centrum
        krwiodawstwa i jutro wynik.Mam nadzieje że u ciebie tez beda dobre
        przepływy i przeciwciala nie beda zagrazaly dziecku pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.02.09, 10:36
        Małgosiu Fenotyp czynnika Rh składa się z antygenów wszystkich jest
        ich ponad 40 ale najważniejsze są 3 a właściwie 6 które określane są
        w fenotypie Rh. Mogą to być następujące antygeny C lub c, D lub d -
        a właściwie jego brak oraz E i e. Z antygenami C i E jest sprawa
        taka że ich przeciwieństwem są c i e natomiast antygenowi D nie
        odpowiada żaden inny i jego brak oznacza sie małym d a ludzi którzy
        go nie mają oznacza sie Rh-. Pytanie dlaczego są te antygeny ważne?
        No więc bada sie je po to żeby określić czy istnieje możliwość
        powstania konfliktu w zakresie tych antygenów bo jeśli nie masz
        jakiegoś z nich twój organizm w kontakcie z nim może zareagować
        wytwarzając przeciwciał które bedą próbowały go zniszczyć. U ciebie
        brak jest antygenów D, C i E czyli jeśli będąc w ciązy twoje dziecko
        któryś z nich odziedziczy po ojcu istnieje możliwość że będzie
        chciał je zniszczyć. W Twoim wypadku konflikt na razie dotyczy
        antygenu D. Fenotyp bada się również po to aby wiedzieć jaką krew Ci
        przeteczać w razie jakiegoś nagłego przypadku, aby Twój organizm
        dodatkowo nie "uczulił sie" na jakiś inny antygen ( u Ciebie C i E).
        Tak na prawdę to powinni jeszcze zbadać fenotyp a potem genotyp
        Twojemu mężowi aby wiedzieć jakie kombinacje antygenów mogą
        wyastąpić u waszego dziecka. Fenotyp Rh można zrobić w RCKiK w Łodzi
        na Frnaciszkańskiej samemu koszt ok 40 zł, genotyp robią w Instyucie
        Hematologii w Warszawie ale to chyba już ze skierowania od dr Kopeć
        jeśli dobrze pamiętam jak dziewczyny tu pisały.
        Aha a K- oznacza że jesteś Kell- czyli ok, ważne żeby twój mąż też
        był Kell- wtedy wasze dzieci będą na pewno też K- i nie będzie
        kłopotów, bo z układem Kell może być też podobny problem jak z
        antygenm D z układu Rh (też wywołuje konflikt ale jeszcze o wiele,
        wiele rzadziej niż Rh)
        Mam nadzieje że coś zrozumiaś z tego mojego bełkotu jeśli coś jest
        nie jasne to postaram sie jeszcze raz wytłumaczyć. Pozdrawiam Asia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 04.02.09, 12:27
      Cześć dziewczyny. Dziękuję Nikolciu za słowa pocieszenia, a Tobie
      Asiu za odpowiedź. Dzwoniłam do MULIIMEDU umówiłam sie na wizytę do
      Wielgosia na 27 lutego - najbliższy termin. Nie wiedziałam, że tak
      długo trzeba czekać. Dziewczyny czy wy też tyle czekałyście???
      • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 04.02.09, 12:40
        małgosiu koniecznie daj znać po wizycie u profesora bo mamy takie
        same wyniki i chciałabym znać jego opinie a ja sama do niego nie
        należe bo do warszawy jest mi za daleko mieszkam ok 80km od
        szczecina ,ale tutaj też trafiłam na dobra panią profesor dla której
        ważna jest pacjentka i jej ciąża a nie jak to najczęściej bywa
        odbyta wizyta i kasa z tego.Trzymam kciuki za ciebie pozdrawiam acha
        i ja na wizyte do mojej pani prof czekałam 2tygodnie wiec ze
        specjalistami chyba tak jest że wszystkie terminy maja zajete
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 04.02.09, 14:24
      Nie ma sprawy napewno po wizycie napisze co mi powiedział.Nikolciu
      piszesz, ze masz takie same wyniki jak ja. Twój ginekolog twierdzi,
      że p/c ktore masz nie są groźne dla płodu, bo nie przechodzą przez
      łożysko? Na podstawie tych wyników to stwierdził ?Pozdrawiam
      • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 04.02.09, 15:57
        tak pani profesor zobaczyla wynik i powiedziala że nie ma powodow do
        obaw bo z tego wynika że przeciwciala są nieaktywne ale dała na
        powtorke badań po 2 tygodniach bo trzeba sprawdzać czy sie
        nieuaktywnily, oraz usg przepływu ktore jest ważniejsze od badania
        przeciwciał,ponieważ dzieki takiemu usg, można stwierdzić czy
        dochodzi do anemii dziecka i u mnie jest ok,przepływy w
        porządku ,czyli że przeciwciala nadal sie nieuaktywnily i tak też mi
        wyszlo w kolejnym badaniu krwi czyli nadal obecne alloprzeciwciala
        anty-D z ukladu Rh ale nieaktywne
        • chubus Re: Konflikt serologiczny 04.02.09, 18:03
          czesc.podczytuje Was regularnie,nie mam czasu pisac bo najpierw brak
          neta,potem powrot do pracy itp.
          ,mocno trzymam kciuki za Ole i Tolke i wierze ze wszystko bedzie
          super.Ola ja miano 512 mialam w 37 tc, w 38 tc urodzilam i wszystko
          z mala jest ok.Ma lekka anemie,ale dajemy radesmile)
          Jak Was czytam to swtierdzam ze strasznie zazdrosze Tolci tej ciazy
          ale niestety musze zdecydowanie odczekac jakies 2-3 lata i dopiero
          wtedy wezmiemy sie do roboty.
          Dziewczyny planujace cieza-brac sie do roboty bo ciaza z konfliktem
          jest do przezycia i zakonczenia pod dobra opieka lekarzy sa zawsze
          szczesliwesmile)
          • oola72 małgosia 05.02.09, 16:01
            mogę oddać Ci swój termin wizyty u Wielgosia. Mam 13 lutego tylko muszę
            sprawdzic na którą godzinę. Ja mam 12 byc w szpitalu więc sama rozumiesz muszę
            ja odwołacsmile)
            • j.ostopinka Ola 06.02.09, 10:54
              Olu a co u ciebie??
              • oola72 Re: Ola 06.02.09, 13:36
                wszystko ok, kolebię się jeszcze jakoś. Mały w brzuchu bryka bardzo więc głównie
                leżę bo się boję że z racji tylu nakłuć jeszcze mi pęcherz pęknie wody
                odejdą...a chciałabym jeszcze te dwa ,trzy tygodnie do 36 tc dochodzić. Nie
                bardzo mi się usmiecha mieć wczesniaka przy tym i tak obciążającym wywiadzie.
                12.02 idę do szpitala na trzy dni , mają robić transfuzje , Wielgos mi mówił że
                jakby się udała to już następnym razem spotkamy się na cc. A jak mały bedzie
                znów źle ułożony i nie da rady dać tyle krwi ile trzeba to dadzą choć 30-40
                mililitrów i za tydzień dopuszczą mu znowu. Więc tak będe w tą i z powrotem
                chodzić. Miałam przepływy są ok , mały bez obrzęków a podobno w tej chwili moje
                miano może być ok 4000!No nic aby do końca lutego. Napatrzyłam się w tym
                szpitalu na takie przypadki że stwierdzam że konflikt to ,,pikus,,. Zresztą tam
                wszystkie mi zazdroszczą, wyobrażacie sobie zazdrościc konfliktu?!bo wchodzę i
                wychodzę , mam świetną opiekę a one biedactwa tam leżą...okropne. No ale ja wiem
                swoje , konflikt to poważna sprawa, jestem tego swiadoma i szczerze mówiąć mam
                juz dosyć, tych kordocentoz,transfuzji,całego tego zamieszania wokół swojej osoby.
                Ale trzymam się dzielnie i trzymać będęsmile)
                • basiuczek78 Re: Ola 06.02.09, 18:31
                  Hej Ola smile
                  Teraz to już w zasadzie luzik tongue_out. Mam nadzieję, że czeka Was jeszcze tylko jedna
                  wizyta w szpitalu oczywiście przez tą szczęśliwą finalną, a potem to już tylko
                  czekamy na wiadomości jak maluszek daje sobie radę w nowym środowisku bez
                  otaczających go przeciwciał. Cieszę się ogromie z Twojej sytuacji i też trochę
                  zazdroszczę, bo przede mną jeszcze dłuuuuga droga ale wierzę, że będzie tylko
                  dobrze (teraz tylko czekam, na to, żeby pojawiło się we mnie to "obce, a może
                  jednak niekonfliktowe ciałko").
                  Pozdrawiam
                  Basia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 06.02.09, 14:55
      Cześć oola72. Dziękuję, ze jesteś tak miła.Zależy mi na
      wcześniejszej wizycie u Wielgosia. Z tym, że w piątek też jestem
      umówiona z lekarzem. Ewentualnie zadzwonię do niego i odmówię. Czy
      nie będziesz miała nic przeciw, jeżeli w poniedziałek dałabym Ci
      konkretną odpowiedź? Pozdrawiam
      • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 06.02.09, 19:46
        Cześć dziewczyny.Nie odzywałam się ostatnio bo póki co czekam na wizytę u
        Wielgosia mam nadzieję że i on (podobnie jak wy)uspokoi moje rozkołatane
        nerwy.Ale muszę przyznać że śledzę wasze wypowiedzi i wszystkim wam
        kibicuję.oola72 ty już prawie na finiszu i wkrótce spojrzysz już w oczka
        synusiasmileale ile strachu cię to kosztowało wiesz najlepiej.Pozdrawiam ewa
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 06.02.09, 20:29
          małgosia- ok daj mi znać w poniedziałek , napisz na meila gazetowego swoje imię
          i nazwisko wtedy ja zadzwonię i przepiszę tą wizytę. Tak jak pisałam mam ją
          13.02 na godzinę 15:50.
          basiuczek, jaewa - nerw mnie to kosztowało dużo to fakt ,cieszę się że już
          koniec ale bez wahania przeszłabym to wszystko jeszcze raz. To jest do przeżycia
          , te wszystkie badania ,zabiegi,transfuzje i tak naprawdę 20tc ma się
          ,,normalnej,, dopiero potem zaczyna się jazda,z dobrym lekarzem u boku da się
          przez to przejść. Ja jestem naprawdę wyjątkowym przypadkiem bo i pierwsza ciąża
          z przeciwciałami i druga + dodatkowo beznadziejnie złe ułożenie dziecka
          praktycznie uniemożliwiające przeprowadzenie prawidłowej transfuzji. Wczoraj
          Wielgoś powiedział mi że tak trudnych transfuzji nie robił od lat, nie ma
          kompletnie dojścia do łożyska (tylnia ściana)+ to ułożenie a jednak pomimo tego
          jakos po trochu na ,,czuja,, podaje mojemu synkowi krew. I dzielny chłopak
          walczy , hemoglobine przed każdą transfuzją ma w okolicach 7-8 po ok 13 czyli
          efekty są.
          U córki potrafiła byc 3-5 i to już było porządne niedotlenienie a teraz
          dziewczyna jak malowane.
          Trzymam za Was wszystkie kciuki , bardzo mocnosmile)
          • anireg Re: Konflikt serologiczny 07.02.09, 09:34
            Cześć dziewczyny! Ja też ostatnio nie piszę bo co usiąde przy kompie
            to grzebie w forum o 3 migdałku u dzieci. Szczerze mówiąc zapominam
            o sobie jak coś się dzieje z dzieckiem ale w najbliżaszą środę wrócę
            na ziemię bo mam wizytę u Wielgosia i to już w sumie będzie też 3
            tyg od amnio więc może jakaś szansa na wynik... Cieszę się Ola że u
            Ciebie bez zmian czyli oksmile Oby tak jak najdłużej! Szczęście że są w
            Polsce tacy specjaliści którzy sobie ze wszystkim poradzą. Wielki
            szacunek dla nich...
            Pozdrowienia dla Was wszystkich!!!
            • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 07.02.09, 10:03
              Wróciłam z górskich szaleństw i nadrabiam zaległości. oj jak dobrze
              było tak się oderwać od tego wszystkiego na tydzieńsmile
              Ola jak to dobrze, ze z maluchem wszystko oksmilesmilesmile Fantastyczniesmile
              Ja własnie należę do tych bidul, co spędzają czas w szpitalu. Taka
              tu procedura, ale co tam dam radę.
              A ty już wcale nie masz takiego wczesniaka, toż to prawie donoszony
              gość!

              mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
              • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 07.02.09, 13:07
                Cześć dziewczyny. Nie pisałam bo byłam w szpitalu, poroniłam (5
                tydzień), nie wiadomo z jakich powodów, prawdopodobnie stres w pracy
                lub jak twierdzi lekarz słabe były geny dziecko. Teraz muszę się
                pozbierać.
                Jedyne co zdorzono mi oznaczyć to przeciwciała, miałam napisane to
                samo co ty Małgosi " stwierdzono obecność alloprzeciwciał
                odpornościowych z układu RH o swoistości anty-D. Miano przeciwciał:
                2 fenotyp mam taki sam jak TY." Pozdrawiam.
                • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 07.02.09, 15:36
                  biedna tak mi przykrosad(((( mam nadzieje że jeszcze sloneczko dla
                  ciebie zaświeci trzymaj sie ,musisz być silna napewno jeszcze
                  bedziesz miala swojego wymarzonego dzidziusia daj sobie troszke
                  czasu pozdrawiam
                • basiuczek78 Iwonka 07.02.09, 18:54
                  Iwonka, bardzo mi przykro i smutno z powodu Twojej straty, trzymam mocno za
                  Ciebie kciuki - to się pewnie brutalnie nazywa naturalna selekcja (u mnie tak
                  było w przypadku pierwszej ciąży - zaśniad groniasty w 22 tc) ale dla nas to są
                  ogromne przeżycia ... Daj sobie odpocząć psychicznie i fizycznie i nie poddawaj
                  się z próbami, ciepło pozdrawiam i mocno ściskam!
                  Basia
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 07.02.09, 19:50
      Iwonka bardzo mi przykro trzymaj się,jeszcze będzie dobrze-bo musi
      być!!!.Pozdrawiam Cię gorąco
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.02.09, 20:03
        Iwonko , trzymaj się kochana i nie poddawaj , wiem jak Ci ciężko. Nie wiem czy
        Wam pisałam ale ja przed tą ciążą obecną byłam w ciąży. Poroniłam w maju w dzień
        matki, obyło się bez zabiegu,organizm sam sobie poradził. Gin kazał odczekać
        minimum trzy m-ce z następnymi staraniami ale ja poszłam za ciosem za stara
        jestem żeby czekać i juz w czerwcu byłam w ciąży. Dzięki Bogu jestem w niej cały
        czas.
        Życzę Ci podobnego scenariusza za całego serca, nie odwlekaj starań i kuj żelazo
        póki gorącesmile)
        • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 08.02.09, 11:34
          Dziękuje dziewczyny za wsparcie. Wiem,że ludzie mają większe
          nieszczęścia. Ostatniego dnia jak byłam w szpitalu przywieźli
          dziewczynę 24 lata dryga ciąża 22 tydziń , w ogóle nie było widać,
          że jest w ciąży. Miała skórcze, macica ustawiała się już do porodu,
          lekarze mieli problem, żeby coś pomóc. A w pierwszej ciąży też
          zaczął się poród przedwczesny w 34 tygodniu, nie podali sterydów na
          wykształcenie się płuc bo nie było czasu, urodziła przez cesaekę,
          ale dziecko nie mogło złapać oddechu (miało niewykształcone płuca) i
          po tygodniu zmarła jej córeczka. Bóg różnie doświadcza ludzi.
          Ja chyba nie czuję się najlepiej, gdyż musieli mnie trochę oczyścić.
          Dziwnie się człowiek po nim czuje. Mam nadzieję, że szybko się
          pozbieram. Dziękuje. Pozdrawiam.
    • beta461 Re: Konflikt serologiczny 08.02.09, 18:31
      Witajcie dziewczynki, trochę się nie odzywałam , ale podczytuje Was
      przynajmniej co trzeci dzień.Ciesze się że Ola juz na finiszu,
      bardzo Ci kibicuję zresztą Toli też i innym koleżankom również.
      Ja byłam u nowej Pani doktor które zleciła mi zrobienie przeciwciał
      mimo że nie jestem w ciąży co mnie zdziwiło oczywiście pozytywnie.
      Tylko nie wiem czy w labolatorium mi to dobrze zrobią, zresztą same
      pisałyście i wiecie jak to jest. Najlepiej byłoby to zrobić w
      Warszawie w Instytucie i sama nie wiem czy faktycznie się nie wybrac
      do Warszawy skoro juz mam to skierowanie i zrobic to w dobrym
      miejscu. Doradżcie mi? Pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.02.09, 08:45
        Iwonko tak mi przykro, nie wiem co napisać bo żadne słowa pewnie nie
        pomogą ale wszystkie jesteśmy z tobą i przytulamy,
        Beatka z tymi przeciwciałami to tak jak piszesz najlepiej w
        instytucie ale jeśli masz zaufanie do swojego laboratorium to czemu
        nie.
        Za pozostałe dziewczyny trzymam kciuki oby dalej było wszystko ok.
        Pozdrawiam Asia
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 09.02.09, 09:40
          Iwonka-trzymaj się dzielnie i nie poddawaj się. To jest straszne jak
          wielu kobietom to się zdarzasad wiem co czujesz... Na pewno wkrótce
          znów będziesz w ciąży i na stówę będzie dobrze!!!! Wiem że strach i
          obawy zostają i kolejna ciąża nie jest już tak beztroska ale pomimo
          tego wszystko dobrze się ułoży-zobaczysz! Któraś z dziewczyn brutalnie
          ale bardzo prawdziwie napisała-naturalna selekcja...-mi cięzko było w
          to uwierzyć ale jak sobie wytłumaczyłam to byo troszkę lżej...
    • malgosia200912 oola72 09.02.09, 23:08
      Czesc, przepraszam ze tak późno odpisuję, ale dopiero teraz mam
      dostep do neta. Niestety nie bede mogła jechac w piatek. Jednak
      zostane przy swoim terminie wizyty. Stokrotne dzięki za pomoc.
      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
      • oola72 Re: oola72 10.02.09, 10:06
        ok to odwołujęsmile)
        • kamajaz Re: oola72 11.02.09, 12:55
          dziewczyny szukam lekarki z Poznania znającej się na przeciwciałach bo moja nie
          ma zielonego pojęcia. ja mam grupę Rh+ ale wykryto u mnie przeciwciała anty -Cw
          proszę o jakieś namiary
          z góry dzięki
          • j.ostopinka Re: oola72 11.02.09, 13:34
            Kamajaz poszukaj wpisów w tym wątku Megi ona rodziła w Poznaniu, z
            tym że ona chyba do końca miała miano 1:1 i wszystko było ok.
            Obecnie żadna z dziewczyn nie jeździ do Poznania więc będzie raczej
            ciężko coś konkretnie doradzić. Pozdrawiam Asia
    • ac191 Konflikt serologiczny 11.02.09, 18:53
      Cześć dziewczyny!
      Choć jakiś czas się nie odzywałam jestem z wami na bieżąco- czytam was regularnie.
      Dziś, po odebraniu wyników, muszę się pochwalić: przeciwciał w dalszym ciągu nie ma a to już 18 tydzień.
      Mam nadzieję, że tak już pozostanie smile
      Pozdrawiam i życzę tego samego, a tym u których przeciwciała już są życzę by były "leniuszkami"
      Ania
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.02.09, 22:29
        Super Aniu, oby tak dalej (może jest tak, że lekarze mimo iż po pierwszej ciąży
        nie podali Ci immunoglobuliny, to organizm się nie zimmunizował)! A możesz
        przypomnieć skąd jesteś, bo nie pamiętam tego, i gdzie chodzisz do lekarza?
        Pozdrawiam
        Basia
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.02.09, 10:29
        Aniu cieszymy sie że wyniki dobre oby tak dalej i odzywaj sie
        częsciej bo troszke o tobie zapomniałyśmy. pozdrawiam
    • r.czechowska-biskup Konflikt serologiczny 11.02.09, 23:16
      prosze powiedzcie, dlaczego konflikt serologiczny nie występuje,gdy
      matka ma czynnik Rh+, a ojciec Rh- i dziecko dziedziczy jego krew?
      chyba czegoś nie rozumiem?
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.02.09, 10:27
        Ponieważ osoba Rh + posiada antygen D natomiast osoba Rh - nie
        posiada tego antygenu. Jeżeli Matka jest Rh+ a dziecko Rh- to matka
        posiada antygen i nie będzie wytwarzać przeciwciał przeciwko
        antygenowi który sama posiada, a dziecko nie ma tego antygenu więc
        ogranizm matki nie maprzed czym sie bronić. Odwrotnie jest kiedy
        matka jest Rh- a dziecko Rh+ bo matka nie posiada antygenu który
        posiada dziecko i organizm matki może wytwarzać przeciwciała
        przeciwko "intruzowi" który przedostał się do jej krwi. To tak w
        dużym uproszczeniu jeśli chodzi o konflikt w układzie Rh w zakresie
        antygenu D, bo może być konflikt w układzie Rh w zakresie innych
        antygenów i wtedy w zasadzie może dojśc do niego zarówno u kobiety
        Rh- jak i Rh+, ale takie konflikt występują o wiele rzadziej i
        zazwyczaj są mniej groźne. Pozdrawiam mam nadzije że coś z tego
        zrozumiałaś.
        • kamajaz Re: Konflikt serologiczny 12.02.09, 20:19
          witam ja dziś odebrałam wyniki niestety wzrosły mi przeciwciała w 22 tygodniu
          miano przeciwciał anty-Cw w PTA-NaCL:4 a teraz niestety w 28 tygodniu: 8 w
          krwiodawstwie powiedziała mi jedna kobieta że niebezpieczna norma to 32 a jedna
          że 16 ja już nic nie rozumiem na razie jestem na etapie szukania lekarza który
          ma o tym pojęcie pozdrawiam
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 10:30
            Kamajaz to niezbyt dobre wiadomości ale jak na 28 tydzień to super
            niejedna dziewczyna by chciała mieć takie jak Ty wyniki.
            Najważniejsze żeby przyepływy były wporządku i łożyszko dobrze sie
            trzymało. Co do bezpiecznego miana to raczej takiego nie ma czasami
            spotyka sie informacje tak jak napisałaś o 16 lub 32 ale na to nie
            ma reguły o czym wie najlepiej Ola która przy bardzo małym mianie w
            1 ciąży musiała mieć transfuzje. Chociaż u ciebie jest troszkę inna
            syuacja bo masz przeciwciała Cw i one zazwyczaj są mniej groźne. Mam
            nadzieje że szybko znajdziesz dobrego lekarza, znalazłaś coś w
            postach Megi?? Pozdrawiam Asia
            • anireg Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 10:47
              Cześć dziewczyny! Byłam przedwczoraj u prof. Wielgosia. Narazie
              wszycho oksmile Oczywiście nie wliczając oczekiwania na wyniki amnio...
              Mnie narazie nawet nie kieruje na badanie miana przeciwciał bo jestem
              3 tyg po podaniu immonuglob. więc wynik byłby mocno fałszywy ale za
              parę tyg będę je badać. Od tego lekarza wychodzę zawsze optymistycznie
              nastawiona i to jest super, bo jak sobie przypomnę mojego
              wcześniejszego ginek. który mnie mocno dołował to żałuję że tak późno
              zdecydowałam się na zmianę. Trzymajcie się dzielnie!!!!
              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 10:57
                anireg - czyli obecnie wszystko optymistycznie, cieszy to ogromnie, oby tylko
                tak dalej!!! Trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na dobre wyniki z amino!!!!!
                Pozdrawiam
                Basia
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 10:44
            Kamajaz znalazłam wpisy megi323 ona jeździła do Szpitala Akademi
            Medycznej w Poznaniu na ulicy Polnej, z tego co pisał tam też było
            sporo dziewczyn z konfliktami, u niej były przeciwicała D i C ale do
            końca ciązy miano miała 1:1 i urodziła naturalnie. Nie napisała
            nazwisk lekarzy ale konsultacje miała u jakiegoś profesora. Może to
            Ci coś pomoże. Pozdrawiam Asia
            • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 11:26
              witajcie dziewczyny anireg super że wyniki dobresmile u mnie też są
              dobre nadal występują alloprzeciwciała anty-D ale są nieaktywne co
              mnie bardzo cieszy mam nadzieje że będzie tak do końca i sie
              nieuaktywnią .Niestety dopadla mnie cukrzyca ciążowa i we wtorek
              jade do poradni diabetologicznej,jak to muwią jak nie urok to
              sraczkasad pozdrawiam was trzymajcie sie życze wam wszystkim
              powodzenia
              • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 13.02.09, 13:57
                Cześć dziewczyny.
                nikolcia27 - cieszę się, że wyniki dotyczące przeciwciał są dobre,
                to już połowa sukcesu, z cukrzycą ciążowa też sobie poradzisz.
                Trzymam kciuki.
                Anikto cieszę się, że u Ciebie też wszystko OK. Pozdrawaim i trzymam
                kciuki za wyniki amino i oczywiście za Was.
    • ac191 do basiuczek78 14.02.09, 13:31
      Basiu, jestem z Nysy (woj. opolskie) i chodzę do dr. Resakowskiego w swoim mieście. Jestem bardzo zadowolona. Nie jest on specjalistą od konfliktów ale prowadził już takie ciąże i nie panikuje ani nie straszy. Jak coś się dzieje to chyba wysyła pacjentki do szpitala w Opolu na Reymonta (bardzo dobry szpital położniczy).
      Pozdrawiam,
      Ania
      • oola72 Re: do basiuczek78 14.02.09, 14:52
        Hej kobitki
        Byłam dwa dni w szpitalu, miałam transfuzje. Wielgoś powiedział że ostatnią,
        mały ok ,zdrowy bez obrzęków. 23.02 mam się stawic w szpitalu na cc! 25.02
        zacznę 36tc i profesor powiedział że pora na cięcie. U mnie ze względu na
        ułożenie transfuzje są ciężkie i powiedział że nie ma mnie już co męczyć, trzeba
        małego wyjąc i leczyć.
        Cieszę się to już niedługo.
        Pozdrawiam Was wszystkie.
        • iwonka2508 Re: do Oli 14.02.09, 16:21
          cześć. Olu-super wiadomości, cały czas trzymam za Was kciuki. 23.02 -
          to prawie za tydzień. Czy dostałaś już zastrzyki, aby małemu dobrze
          wykształciły się płuca? Napisz ile mnie więcej twój synek waży.
          Pozdrawiam.
          • oola72 Re: do Oli 14.02.09, 17:49
            Celeston na płuca dostałam juz dawno jakoś pod koniec grudnia.
            mały wg usg waży ok 2300 , powinien jeszcze ze 300-400 przybrać przez te półtora
            tygodnia. 23 mam się zgłosic do szpitala ale nim zrobią cc to się zejdzie
            jeszcze ze 2-3 dni.
            szczerze mówiąc mam już dosyć, ostatnia transfuzja poszła super wzorcowo i
            szybko trwała może 15 minut, chociaż na koniec mój synek łaskawie dał poprawnie
            przeprowadzic zabieg ale ja już powoli wysiadam. To już mój 6 pobyt w szpitalu,
            ledwo łażę bo jestem zleżała brak sił na cokolwiek. Wielgoś już też ma dosyć,
            powiedział że nie ma już siły robić tych transfuzji bo warunki wybitnie
            niesprzyjające, że trzeba małego już wyjąc i leczyc dziecko nie płód.
            Ma mi osobiście zrobic cc, nie wiem jak ja się temu człowiekowi odwdzięczę za to
            wszystko co dla mnie zrobił?
            • tolka11 Re: do Oli 14.02.09, 18:50
              Ola jak ja cię rozumiemuncertain Ale popatrz za chwilę mały będzie na
              świecie, fajnie, duży chłopczyksmile
              U mnie paskudnie, złe wyniki, złe USG. Idę na oddział. Nie wiem,
              kiedy wyjdę. ale będę mieć kompa z netem to napiszę.
              Trzymajcie się dziewczyny.
              • oola72 Re: do Oli 14.02.09, 19:36
                tola a co się stało?!napisz koniecznie bo strasznie dołujący ten Twój post.
                Mocno wierzę że wszystkie tu wyjdziemy na prostą, trzymam kciukismile)
                • jaewa2009 Re: do Oli 14.02.09, 19:47
                  no właśnie tola to Ty dawałaś nam wszystkim zawsze tyle nadziei,oola Ty już masz
                  super,pozdrawiam wszystkich
                  • iwonka2508 Re: do Oli 15.02.09, 12:47
                    Dziewczyny będzie dobrze. Olu każdy dzieciaczek który waży ponad 2kg
                    spokojnie da sobie radę,a ten tydzień szybko zleci. Tolu wysyłam Ci
                    dużo pozytywnych myśli, może coś to Wam pomoże. Napisz czy to już
                    taka wizyta w szpitalu, która może przeciągnąć się do porodu? Jesteś
                    niesamowitą kobietką, wszystko się jeszcze ułoży. Pozdrawiam Was.
                    • tolka11 Re: do Oli 15.02.09, 14:25
                      No to parę słów wyjasnienia:
                      W kwestii konfliktu niezmiennie twierdzę, że da sie urodzić ZDROWE
                      dziecko. Kropka.
                      I dacie wszystkie radę.
                      Moje obecne problemy nie wynikają z konfliktu, w tej sferze jest
                      dobrze, przeciwciała nie narastają, brak obrzęków, przepływy ok.
                      Chodzi o co innego.
                      Mój sredniak ma genetyczna wadę mózgu, w jego wypadku i tak
                      skończyło się dobrze, bo rozwija się w normie. Ale ta wada czasem
                      prowadzi do ciężkich upośledzeń, epilepsji, i innych.
                      Obraz mózgu malucha (USG wskazuje na 16Hbd) wygląda źle. Ja tam
                      wierzę, ze USG było marne (mój gin robił na pozyczonym, bo jego
                      padło) i dlatego marsz na oddział. Pocieszam się tym USG, ale wiem i
                      tak, że mój gin to specjalista od odczytywania obrazu nawet na
                      przedpotopowym sprzęcieuncertain
                      I boję się jak cholera.
                      Konflikt rzecz do przezycia. Niestety czasem bywają dodatkowe
                      niespodziankisad

                      mama: Judyty 40Hbd, Miłosza 28Hbd, Sary 33/34Hbd i ...
                      • jaewa2009 Re: do Oli 15.02.09, 15:21
                        tolka mam nadzieję że wszystko się wyjaśni, ułoży i że będzie dobrze mocno
                        trzymam za was kciuki.Wiem że się boisz ale organizm ludzki to przecież cały
                        czas ogromna zagadka,moja koleżanka urodziła córcie wcześniaka(nie pamiętam w
                        którym tygodniu)ale cała mieściła się w męskich dłoniach a teraz ma zdrową
                        dziewczynkę.Wszystko będzie dobrze tylko musimy w to wierzyć,pozdrawiam cię gorącosmile
                        • basiuczek78 Tola 15.02.09, 20:36
                          Tolka trzymam kciuki z Twojego małego bobaska, żeby wszystko było bez
                          jakichkolwiek wątpliwości na plus!!! Mogę się tylko domyślać jaki stres
                          przechodzisz, może chociaż troszeczkę pomoże to, że my wszystkie tutaj
                          dopingujemy Cię i mocno wierzymy w powodzenie oraz małe i duże cuda!
                          Pozdrawiam
                          Basia
                          • anireg Re: konflikt serologiczny 16.02.09, 09:41
                            Cześć dziewczyny! Dzięki za słowa wsparcia, dziś się mocno pzydają
                            bo ok godz.13-14 będą wyniki amnio. Brzuch aż mnie boli z nerwów...
                            Bardzo bym chciała żeby ten konflikt był moim jedynym zmartwieniem
                            bo jest mnóstwo innych zagrożeń dla ciężarnych.
                            Tolka- musi być dobrze i nawet nie myśl inaczej. Każdy człowiek-
                            nawet najlepszy specjalista może się pomylić. Bardzo mocno trzymam
                            kciuki.
                            Ola-to niesamowite że to już końcówkasmile A dopiero co czytałam że
                            jesteś w połowie ciąży. Jak ten czas leci... Super że u Ciebie
                            wszystko dobrze.
                            Napiszę wieczorem-mam nadzieję że będę w stanie, że będzie ok.
                            Anita
                            • oola72 Re: konflikt serologiczny 16.02.09, 09:59
                              Tola,Anireg wierzę i bardzo mocno trzymam kciuki żeby ten konflikt był jedyną
                              rzeczą z jaką przyjdzie się Wam zmierzyć, usg i amnio wyjdą na pewno dobrze.
                              Dajcie znać koniecznie co u Was.
                              A ja faktycznie na finiszu , szybko zleciało. Teraz znów boję sie cc czy szybko
                              się pozbieram no i czy z małym będzie w miarę ok. Bo że morfologia będzie
                              leciała to na to jestem przygotowana byleby nic innego się nie przyplątało.
                              • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 16.02.09, 10:26
                                Cześć dziewczyny,ja nadal bez kompa i weekendy są dla mnie straszne
                                ratuje sie tym że w pracy moge chwilę poklikać.
                                Tolka wszystkie za Ciebie trzymamy kciuki tak mocno jak Ty mocno
                                zawsze nas pocieszałaś. Poza tym Basia ślicznie napisała, że tutaj
                                pełno jest dużych i małych cudów, i co trochę zdarzają się nowe.
                                Wierzę ze będzie dobrze i tym razem teżzdarzy się mały cud.
                                Apropo jeszcze małych cudów to w ciąży przeżyłam dwa. Będąc na
                                pierwszym usg w 10 tyg. dowiedziałam sie że dziecku niezamknęły się
                                powłoki brzuszne i ma przepuklinę (czyli najprościej mówiąc miało
                                wnętrzności na zewnątrz co zreszą widziałam na usg). Ale tu zdarzył
                                się mały cud po dwóch tygodniach wszystko "samo się naprawiło".
                                Wielką ulgę mi to przyniosło. Niestety będąc w 23 tyg na usg
                                genetycznym okazało się że małej niedomka się zastawka trójdzielna w
                                sercu i wada była dosyć duża. Na szczęście zdarzył sie kolejny cud
                                miesiąc później na kontroli niedomykalność sie zmniejszyła sie na
                                tyle że nie była już dla niej niebezpieczna. to były dwa moje małe
                                ciążowe cudy.
                                Olu ciesze sie że transfuzja sie udała i teraz już tylko oczekiwać
                                będziemy razem z Tobą na Twojego synka. Jest dzielnym chłopakiem i
                                na pewno poradzi sobie super w nowym otoczeniu.
                                Anitka tak jak Ty my też sie nie możemy doczekać Twoich wyników, ja
                                jestem pełna pozytywnych myśli ża wszystko będzie ok.
                                Nikolcia super wynik myślę że tak będzie do końca ciąży.
                                A u mnie dziewczyny troszke też sie pogmatwało, niedosyć że tydzień
                                temu zmarł mojego męża dziadek, to na drugi dzień dowiedzieliśmy się
                                że jego brat ma poważną wadę serca, i 90% jest ona genetyczna. 23
                                lutego mój mąż i jego rodzice jadą do Łodzi zrobić sobie echo serca
                                żeby potwierdzić lub wykluczyć u mih te wady.Najgorsze jest to że
                                moja teściowa nie pomyślała że my mamy już córkę która też to mogła
                                odziedziczyć i jej nie zapisali. Ale myślę że wybiore się z nimi do
                                tej łodzi i wypytam tego lekarza o wszystko, zwłaszcza że jak
                                pisałam mała już u mnie w brzuszku miała problemy z sercem.No i
                                jeszcze jedno pojawia sie pytanie czy następne dzicko nie
                                odziedziczy też tej kardiomiopati przerostowej. Ale jeszcze tydzień
                                musze czekać potem zobaczymy. Pozdrawiam was wszystkie, Asia.

                                • anireg Re: konflikt serologiczny 16.02.09, 16:18
                                  Mam wynikismilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile Wszystko oksmile
                                  A na dodatek wymarzona dziewczynkasmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                                  Dziewczyny u Was też po prostu MUSI być dobrze. Życzę Wam tego z
                                  całego serca i dziękuję za wsparcie w ciężkich oczekiwaniach na te
                                  wyniki. Kurcze jakbym mogła to bym normalnie się upiła z radości ale
                                  dobre lody muszą wystarczyćwink Hurrrrrra!!!!!!!!!!!!
                                  Anita
    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.02.09, 21:33
      Anireg bravo , super wynik! Gratuluje zdrowej dziewczynki!
      Tola trzymamy za Ciebie , na pewno będzie wszystko dobrzesmile)
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 08:54
        Anitka - ekstra wiadomości!!! Tak się cieszę, co za ulga dla Ciebie,
        oby tylko tak dalej i do końca życzę samych dobrych wiadomości!!! No
        i tak po cichu zazdroszczę Ci tej wymarzonej córeczki smile
        Basia
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 10:12
          Jak miło jest słyszeć takie dobre wiadomości oby było ich jak
          najwięcej. Wszystkie takie wiadomości bardzo podnoszą na duchu. No i
          Anitko gratulacje córeczki. Skoro ten tydzien tak dobrze sie zaczął
          to musi być dobrze do końca. Pozdrawaiam wszystkich Asia
    • ruda5511 Konflikt serologiczny 17.02.09, 10:17
      Witam wszystkie kobietki!

      Jestem pierwszy raz na tym forum. Moje poszukiwania na temat
      konfliktu serologicznego zaprowadziły na to forum. Chciałabym opisać
      moją hisorię i zadać kilka pytań.
      Mam BRH-, mąż BRH+, córka BRH+, po porodzie otrzymałam zastrzyk.
      Obecnie jestem w 21 tygodniu ciąży. Tydzień temu pobrano mi krew na
      coombsa. W laboratorium (gdy poszłam po wynik) powiedziano mi że
      znaleziono przeciwciała i pobrano mi ponownie krew, by wysłać ją
      dalej na zbadanie jakie są to przecwciała i określić ich liczbę.
      Przeraziłam się okropnie i zaczęłam myśleć o najgorszym, czyli o
      konflikcie. Zadzwoniłam do mojego gina, a on na to że nie ma się
      czym martwić i tyle. Z wielką niecierpliwością czekam na wynik
      badania, niestewty wiem że nie będzie on szybko.
      Jak myślicie, skoro wykryto jakieś przeciwciała to może być
      konflikt? PROSZĘ NAPISZCIE
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 10:58
        Ruda 5511 konflikt serologiczny jest wtedy kiedy kobieta Rh- jest w
        ciąży a dziecko odziedziczy Rh + po ojcu i jej organizm produkuje
        przeciwciała, które niszczą czerwone krwinki dziecka. Przede
        wszystkim radze uspokoić sie bo panika nie pomoże twojemu dziecku.
        Najpierw muszą przyjść wyniki żeby potwiedzić czy rzeczywiście czy
        są przeciwciała, bo często wyniki wychodzą zafałszowane z różnych
        przyczyn. Jeśli okaże się że rzeczywiście masz przeciwciała to
        jeszcze nie koniec świata (pewnie myślisz łatwo Ci powiedzieć bo
        sama nie jesteś w tej sytuacji) wiem bo też je mam i nie z winy
        mojego organizmu tylko z winy lekarzy. Wiele czasu upłynęło zanim
        uwierzyłam, że można urodzić zdrowe dziecko mimo konfliktu ale wierz
        mi i przeczytaj chociaż część tego postu a na pewno będziesz
        bardziej optymistycznie myśleć.
        Poza tym może sie okazać że przeciwciała są ale są nieaktywne i
        wszystko jest ok. Na prawde nie zamartwiaj sie na razie tylko
        poczekaj na wyniki.
        A kiedy wogóle masz mieć wyniki i skąd jesteś?
        Jeśli chcesz wiedzećcoś konkretnego to pytaj ja i dziewczyny na
        pewno spróbujemy odpowiedzieć.
        Pozdrawiam Asia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 17.02.09, 11:23
      Cześć dziewczyny. Wczoraj byłam w CKiK w Łodzi pobierano mi krew.
      Przed chwileczką dzwoniłam o wynik. U mnie miano w tej chwili
      wynosi 8 i jest to 18 tydzień ciąży. Miałam nadzieję, że będzie
      mniejsze. Czy to prawda, że od 32 staje się niebezpieczne dla
      dziecka? Proszę o odp. Pozdrawiam.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 12:43
        Małgosiu nie chyba jednego miana, które określi granicę
        bezpieczeństwa, najwięcej zależy od łożyska, jesli jest w dobrym
        stanie to mało przepuszcza do środka i zwiększa to bezpiecześtwo
        dziecka, poza tym przepływy najwięcej świadczą o stanie dziecka,
        jeśli są ok, to i duże miano nie musi zaskodzić dziecku. Małgosi nie
        stresuj sie mianem, ważne żeby przepływy wyszły ok. Pozdrawiam Asia
        • nikolcia27 Re:do ruda5511 17.02.09, 15:25
          witaj ja też gdy pierwszy raz uslyszałam że są u mnie przeciwciała
          to sie przestraszyłam,zrobiono u mnie kolejne badanie i wynik obecne
          alloprzeciwciała o swoistości anty-D ale nieaktywne ,czyli są ale
          nie zagrażaja mojemu dziecku ponieważ nie przechodza do lożyska.Mam
          nadzieje że u ciebie rownież wyjdzie że sa nieaktywne wiec jak
          narazie sie nie stresuj tymbardziej że dziewczyny tu na forum dodają
          dużo otuchy i wiary że jednak mimo konfliktu można urodzić zdrowe
          dziecko czego życze wszystkim mamusiom

          Anitko super wiadomość gratuluje coreczki oby do końca ciąży było
          tak dobrzesmile)))
          pozdrawiam wszystkie dziewczyny
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 17.02.09, 15:19
      witam wszystkie dziewczyny,Anitko super nowiny,trzymamy kciuki za
      toole.PORADŹCIE bo cały czas się zastanawiam czy jest sens jechać do Wielgosia
      jeszcze przed ciążą? czy przy mianie 128 powie żeby nie zachodzić,czy może
      wybrać się do niego dopiero jak już uda mi się zajść w ciążęwink
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 16:21
        wg bez sensu jechać, no chyba że jestes z W-wy i chcesz się uspokoic. Po za tym
        on Ci nigdy nie powie żeby nie zachodzić bo dla niego konflikt to nie
        przeszkoda. Co to za miano 128? Mnie już pyta kiedy trzecie planuje? dziewczyny
        nie bójcie się konfliktu, jest naprawdę wiele gorszych rzeczy które mogą się w
        ciąży przytrafić a konflikt da się chociaż opanować z dobrym ginem oczywiściesmile)
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 17:17
          oola dziękuję Ci bardzo za odpowiedź,trzymam kciuki za Ciebie i za nas
          wszystkie, boję się konfliktu i tak jak Ty ,długo zastanawiałam się nad drugą
          ciążą ale już wiem że muszę spróbować.Niestety nie jestem z W-wy i dla mnie to
          cała wyprawa a jeszcze te śliskie drogi.Pozdrawiam serdecznie ewasmile
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 17.02.09, 20:18
            ewa to odpusc sobie jazde. Zajdz w ciąże i dopiero do niego pojedz. Poprowadzi
            Cię i wszystko dobrze się skończy, no i bedziesz mieć gwarancje że osobiście
            będzie robił Ci transfuzje. Dla mnie to na przykład ważne bo ja się przy nim
            czuje bezpiecznie.
            W szpitalu spotkałam parę dziewczyn które przyjeżdzają nawet 400 km na
            transfuzje do niego, wcale nie leżą w szpitalu. Są trzy ,cztery dni dostają
            więcej krwi i następna wizyta za trzy tygodnie.
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 11:55
        Uważam podobnie jak Ola, napierw zajść w ciążę a potem martwić sie o
        ewentualne wyjazdy do Warszawy do Wielgosia, bo jak wszystkie znaki
        na niebie wskazują na to, że miano przeciwiciał jest w zasadzie
        najmniej istotną wskazówką do tego czy zachodzić w ciążę, czy nie,
        najważniejsze przepływy w trakcie ciąży i stan łóżyska, także
        działaj Ewa ... smile
        Pozdrawiam
        Basia
    • marcel07 Konflikt serologiczny 17.02.09, 23:17
      Jaewa ja na twoim miejscu zaszłabym w ciążę i jechała do Wielgosia !!! Ja
      zaszłam w ciążę z mianem 1000 (choc nie była to planowana ciąża) zdecydowałam
      się ją za wszelką cenę utrzymac i choc już wiedziałam co mnie czeka . Jak trzeba
      było to jeżdziłam na transfuzje raz w tygodniu(wtorek środa czwartek)i do domu i
      znów wtorek.... i dałam, radę bo jestem z Śląska a w domu zostawało 2
      dzieci.Anireg oby tak dalej i wszystko będzie ok.
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 09:27
        Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny! Jesteście kochane i naprawdę
        obecność na forum dodała mi otuchy, odwagi i wiary że będzie dobrze.
        Mam wielką nadzieję że u Was będzie tak samo. Tu jest taka kopalnia
        wiedzy dla dziewczyn konfliktowych planujących ciąże i będących już
        w ciąży, że niektórzy lekarze do których trafiałam nie wiedzieli ani
        połowy z tego co Wy piszecie-a mieli się za wielkich specjalistów...
        Grunt to trafić do super lekarza a konflikt nie staje się taki
        groźnywink CHyba powinnyśmy założyć funclub Wielgosiasmile
        Trzymajcie się ciepło, dużo zdrowia dla Was i Waszych maluszkówsmile
        • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 11:50
          Anikto gratuluje dobrych wyników i oczywiście córeczki. Trzymam za
          Was kciuki, aby wszystkie wiadomości, do porodu były tylko
          optymistyczne. Iwona
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 12:59
            ha ha ostatnio to Wielgosiowi powiedziałam + że nie wiem jak mu się za to
            wszystko co dla mnie zrobił i robi odwdzięczę. On mi na to że wystarczy modlitwa
            za jego zdrowie żeby jak najdłużej mógł takie maluchy ratować. No to się będę
            modlić....
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 13:07
          anireg zgadzam się z Tobą w 100% jeszcze raz dziękuję WSZYSTKIM za odpowiedź i
          gorąco pozdrawiamsmile
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 13:24
            dziewczyny jak czytam to co piszecie to zawsze dostaje takiego
            powera i uśmiech sam mi sie pojawia na twarzy, że co dziennie jestem
            wdzięczna Bogu że żeście mnie znalazły a ja Was, a teraz jeszcze
            dokładać będę do tych swoich modlitw Wiegosia aby dane mi było
            również u niego poprwadzić ciążę. Pozdrawiam Asia
    • ruda5511 Konflikt serologiczny 18.02.09, 14:57
      Witam,

      Krew pobrano mi w poniedziałek(tydzień temu) wynik odebrałam w
      piątek, gdzie ponownie pobrano mi krew(i wysłano do Bialegostoku,
      mieszkam w Suwałkach, niedużym miasteczku, tutaj tylko wykryto że są
      jakieś przeciwciała a nadokładniejsze wyniki wysłano do Białego)
      Jeżeli miał być o.k to wynik mial być we wtorek(wczoraj) ale nie
      było wczoraj i dziś, powiedziano mi że wynik będzie dopiero pod
      koniec przyszłego tygodnia. Jestem pełna obaw, bo skoro nie było we
      wtorek to chyba znaczy że nie jest najlepiej. PRAWDA?
      Pozdrawiam wszystkiich Aneta
      • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 18.02.09, 15:17
        ruda5511 Aneta to jeszcze nic nie oznacza,musisz po prostu poczekać na wyniki i
        nie martwić się na zapas,chociaż wiem że nie jest to łatwe(sama jestem niezłą
        panikarą)głowa do góry!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja