Konflikt serologiczny

    • joanna-et Konflikt serologiczny 21.03.09, 10:29
      Pozdrawiam Was wszystkie ciepło w zimny pierwszy dzionek wiosny...
      Joanna
      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 11:41
        Cześć dziewczyny w mojej okolicy pięknie świeci słońce a więc w ten pierwszy
        dzień wiosny życzę wam przede wszystkim dobrych wyników pięknych słonecznych dni
        na codzień.Pozdrawiam Iwona
        • anireg Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 14:55
          Basiu-wielkie dzięki za chęć pomocysmile Ja w poniedziałek jeszcze będę
          wydzwaniać do RCKiK i wypytam dokładnie czy jest szansa czy nie. Bo
          jak nie to też może poruszę rodzinę na Węgrzech... Tylko problem
          kurcze z tym transportem...no a od nas na Słowację faktycznie
          troszkę daleko. I jeszcze mąż poruszy kolegów z pracy bo mają jakiś
          tam związek z farmacją. 4 tyg mam nadzieję starczy na poszukiwaniasmile
          Marcel-to ciekawe co piszesz o badaniach w IHiT dlatego bo jak ja
          byłam pod koniec stycznia i miałam skierowanie od Wielgosia ze
          szpitala to mi pani powiedziała ze takie badania są bezpłatne tylko
          i wyłącznie jak skieruje dr Kopeć. I wczoraj jak dzwoniłam to też
          pytała czy sobie zapłacę sama czy będę czekać do Kopeć. A Ty kiedy
          ostatnio robiłaś tam coś? Może im się pozmieniało... Dziwne...
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 17:02
            Hej kobitki
            Chciałam się pochwalić że Kubuś miał przedwczoraj badania w szpitalu(czy zaczyna
            się anemizować i jak bardzo przeciwciała jeszcze rozrabiają) i wszystkie wyniki
            ma dobre!!!!morfologia super,retikulocyty też,bilirubina 2,żelazo ponad normę
            pediatra kazała biegiem odstawić. Jestem przeszczęsliwa! wiem że jeszcze długa
            droga do pełnego zdrowia przed Nami (minimum miesiąc bo tyle może się
            anemizować) ale cieszę się tą obecną chwilą.
            Pediatra powiedziała że istnieje taka możliwość że unikniemy szpitala w ogóle.
            Ja jednak wolę ostrożnie podchodzić do takich rewelacji żebym później nie
            przeżyła rozczarowania.
            Chciałam Wam jeszcze napisać jak wygląda profilaktyka w polskich szpitalach
            jeżeli chodzi o konflikt. No więc leżę sobie w szpitalu jest 7 doba! po porodzie
            ,uwaga bo to ważne! ranny obchód, dokładniejszy przegląd mojej karty i nagle
            widzę poruszenie wśród lekarzy, jeden łypie na drugiego, coś szepczą do
            położnych , daje się zauważyć ogólne zdenerwowanie. Ja oczywiście nie jestem o
            niczym informowana ale już czuję pismo nosem. Nagle ordynator połozniczego każe
            siostrze natychmiast leciec i zamawiać i biegiem robić mi zastrzyk. Co się
            okazało? w 7 dobie przypomnieli sobie żeby mi podać imunoglobulinę!!!wyobrażacie
            sobie! pomijam już fakt że to moje druga ciąża konfliktowa i na kiepa mi ta
            imunoglobulina jak już wytworzyłam przeciwciała? fakt jest tylko taki że gdyby
            leżała tam nieuświadomiona pacjentka to ta szczepionka podana po tygodniu od
            porodu nic by już nie dała i biedna kobieta byłaby już nieźle załatwiona jeżeli
            chodzi o następną ciążę. Po obchodzie wylazłam z łóżka i poszłam do siostry
            uświadomiłam ją co i jak i powiedziałam żeby nie zamawiała tej szczepionki bo
            mnie już ona nie jest potrzebna. Tak wygląda właśnie profilaktyka konfliktowa w
            Polsce.
            jak znajdę chwilę to powysyłam Wam fotki małego na gazetowego, jakbym kogoś
            pominęła to proszę o upomnienie.
            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 17:04
              i dupa nie mogę wejśc na pocztę gazetową, będę próbowała wysyłać sukcesywnie z
              innego meila.
              • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 19:21
                Olu gratuluję, że Kubuch tak dzielnie się trzyma, teraz już może być
                tylko lepiej........
                Co do Twojego pobytu i szczepionce to pozostawię to bez komentarza
                szkoda jakichkolwiek słów na takie zaniedbania...Dobrze, że każda z
                nas jest już tak uświadomiona, że nie damy się i będziemy upominać
                się o swoje, pozdrawiam.
                • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 19:55
                  Możemy się upominać ale czy zawsze na tyle skutecznie żeby dostać immunoglobulinę w odpowiednim czasie? Dobrze wiemy jak to jest NIESTETY.Dziewczyny(może to będzie naiwne pytanie)ale od czego zależy ilość przeciwciał które organizm już pamięta,dlaczego startujemy z różnym mianem? Pozdrawiam ewa
                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.03.09, 21:38
                    Dziewczyny szalejecie nie zaglądałam od wczoraj od 16 a tu przybyła nam nowa
                    koleżanka - witaj Asiu w gronie wyróżnionych inaczej. No nawet nie widziałam że
                    z powrotem zrobiła sie bryndza z immunoglobuliną. A właśnie moja siostra jest w
                    ciąży i boje sie żeby nie spotkało ją to samo co mnie czyli brak immunoglobuliny
                    w SZPITALU PO PORODZIE!!! straszne ale prawdziwe i nic wtedy mi nie pomogło
                    prośby błagania ani płacz... Ale cóż nie ma płakać nad rozlanym mlekiem stało
                    sie i koniec teraz trzeba sobie radzić.
                    Ola a moze spróbowałabyś na fotoforum dać Wasze zdjęcia chyba że nie chcesz żeby
                    każdy zobaczył.
                    Pozatym właśnie też sie zastanawiam jak to jest z tymi badaniami w IHiT jak to
                    zrobić na NFZ?
                    Ewa wydaje mi sie że miano zależy tylko i wyłącznie od naszego organizmu, to
                    chyba tak jak z innymi przeciwciałami znaczy czy szybko radzisz sobie z
                    chorobami, i jaką ogólnie masz odporność. Ale może któraś z dziewczyn zapyta
                    lekarza od czego to zależy to byśmy dowiedziały się czegoś nowego.
                    Kochane dziewczynki teraz czekamy na wiosne i wiosenny wysyp ciąż...
                    Pozdrawiam Asia
                    • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 19:48
                      Asiu dziękuję za odpowiedź,czyli paradoksalnie im lepszy mamy układ
                      odpornościowy tym przeciwciał mamy więcejsadpozdrawiam ewa
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 21:32
                        Ewo to tylko moja teoria ale nie wiem czy trafna... co na to wy kochane
                        dziewczynki????
                  • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 15:12
                    trzeba się upominać o szczepionkę, moja koleżanka z Gorzowa jej nie
                    dostała i pozwała ich do sądu, sprawę wygrała, nie każda kobieta
                    wie, że takie jest prawo i obowiązek lekarzy. Oby więcej świadomych
                    i odważnych kobitek.
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 21:39
                      Asiu ja też zastanawiałam sie nad pozwaniem mojego szpitala ale jakoś potem
                      emocje opadły, wiele innych spraw doszło a potem założyłam ten wątek i doszłam
                      do wniosku ze są ważniejsze rzeczy na świecie. Chociaż gdzieś głęboko we mnie
                      siedzi ta chęć zemsty. Nie wiem jak była historia Twojej koleżanki i czy ja
                      miałabym szanse w sądzie bo ja mam na wypisie że nie było szczepionki w RCKiK w
                      Łodzi i dla tego mi jej nie podali.
                      Asiu a jakie u Ciebie z przeciwciałami jakie robiłaś już badania do tej pory???
                      Pozdrawiam Asia
                      • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 09:20
                        Asiu, robiłam miesiąc temu Coombsa i wynik wyszedł
                        jakiś "niewiarygodny" powtarzałam w piątek, jutro mam wyniki, czekam
                        niecierpliwie. Co do koleżanki to wiem, że od razu zareagowała,
                        sprawa była świeża i wygrała, ona taka jest bardzo "walcząca" i może
                        dla tego jej się udało, wiedziała z kim, kiedy i co zrobić, ale nie
                        ma co nam teraz żałować, najważniejsze, żeby dzieciaczki były
                        zdrowe. Pozdrawiam Cię, też Aśka
                        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 09:26
                          Dzięki Asiu za dobre słowo czekam zatem razem z Tobą na wyniki i
                          trzymam kciuki żeby okazał się dobry. Pozdrawiam Asia
    • marcel07 Konflikt serologiczny 21.03.09, 22:29
      Witajcie !!!!!!!!! ja trafiłam do IHiT od prywatnego lekarza, który przyjmował
      też w poradni patologii ciąży i wystawił mi skierowanie przez poradnię i tak
      trafiłam do dr. Kopec która (mimo moich beznadziejnych fenotypów)skierowała mnie
      na badanie rh płodu za które nic nie płaciłam.
      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 15:14
        Dziewczyny witajcie!!! co do naszej służby zdrowia macie słuszną racje a co do
        lekarzy nie będe się wypowiadać ja zaraz po odebraniu wyników byłam w szoku i
        czarne myśli tylko miałam w głowie dopiero gdy zaczełam cztać wasze wiadomości
        nabrałam wiary że wszystko skończy się dobrze .A co do naszego malca to
        najlepsza wiadomość napewno nic mu już nie grozi inaczej już nie może być
        .Pozdrowienia dla wszystkich Iwona
        • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 17:17
          Witam od dłuższego czasu czytam posty na tym forum. Ja również jestem tą
          nieuświadomioną, która po poronieniu nie otrzymała immunoglobuliny i po
          pierwszym dziecku dodatnim uaktywniły mi się przeciwciała. obecnie jestem w 35
          tygodniu trzeciej ciąży z wynikiem przeciwciał 16 ( badania miałam robione 3
          tygodnie temu w Warszawie) dodam, że dwa tygodnie wcześniej wyniki z Krakowa
          wykazały że mam przeciwciał 64 widocznie był błąd. jestem z okolic Nowego Sącza
          i w najbliższą środę mam po raz kolejny usg przepływów na starynkiewicza.
          Ostatnio ( 3 tygodnie temu)miałam robione usg przez Bartkowiaka i wyszło ok.
          1.07. Do tej pory prowadził mnie lekarz z mojej miejscowości, który jednak nie
          ma pojęcia o konflikcie serologicznym Nie wiem z kim mam rozmawiać o
          ewentualnym porodzie w Warszawie bo nie ukrywam,że chciałabym być pod fachową
          opieką nawet gdyby do końca wszystko wychodziło ok a nie znam tam nikogo.
          Dziewczyny, które rodziłyście w Warszawie doradźcie mi proszę z kim mogę w tym
          szpitalu porozmawiać na ten temat bo podczas tego usg to niewiele można się
          dowiedźieć
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 21:47
            Witaj Brzanka79 w gronie wyróżnionych szczególnie, miło że chcesz do nas
            dołączyć. Napisz coś więcej o twoich poprzednich ciążach jak przebiegały pod
            względem konfliktu i jak trafiłaś do Warszawy. Dziewczyny na pewno coś ci
            doradzą z lekarzami z porodem może Ola znajdzie chwile ona na świeżo w temacie.
            Pozdrawiam Asia
            • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 18:50
              Moja pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem po którym nie otrzymałam
              immunoglobuliny, druga ciąża dziecko rh+ przez całą ciąże miałam combsa ujemnego
              dopiero po urodzeniu syna wyszły mi przeciwciała. synek jest zdrowy. teraz
              trzecia ciąża i od początku przeciwciała wynosiły 4 dopiero w 32 tygodniu
              podskoczyły na 16 dziecko też jest rh+ bo miałam robioną grupę krwi płodu(
              skierowana byłam przez dr. Kopeć. A do Warszawy trafiłam dzięki temu forum
              poprosiłam mojego lekarza prowadzącego aby wypisał mi skierowanie do dr. Kopeć a
              ona wysłała mnie na przepływy na starynkiewicza. Znowu wybieram się w najbliższą
              środę i chciałabym na miejscu dowiedzieć się wszystkiego odnośnie porodu. Ale
              tak jak piszecie z Bartkowiakiem nie idzie się dogadać. On twierdzi, że jak
              przepływy będą do końca wychodziły ok to będę mogła rodzić u siebie w mieście.
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 08:33
                Brzanka a czemu nie dostałaś immunoglobuliny po poronieniu, jak
                tłumaczyli Ci to lekarze? Rozumiem że po porodzie pierwszego dziecka
                już w szpitalu wyszedł ci dodatni wynik combsa i dlatego po porodzie
                nie podali Ci immunoglobuliny. Rozumiem też masz przeciwciała tylko
                anty D. Tak jak Ola napisała na tym etapie ciąży masz całkiem dobry
                wynik jeśli chodzi o przeciwciała i tak sobie myśle jeżeli chcesz
                rodzić w na Starynkiewicza to może trzeba zapisać sie do jakiegoś
                lekarza u nich w przychodni, albo może pójśćprywatkie do Wielgosia,
                tylko nie wiem jak u ciebie z finansami. No i oczywiście przy tej
                okazji trzeba im naściemniać że Twój lekarz umył od całej tej sprawy
                ręce że powiedział że dalej nie poprowadzi tej ciązy i że szpital w
                Twojej okolicy nie poradzi sobie z noworodkiem z konfliktu, bo nie
                mają sprzętu ani fachowców i że jesteś tak załamana że tylko w nich
                widzisz nadzieje. Nie wiem czy mam dobry pomysł ale będę trzymać za
                Ciebie jutro kciuki i koniecznie daj znać jak Ci poszło i jak wyniki
                badań. Pozdrawiam Asia
                • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 12:46
                  Dziękuję Ci bardzo za rady będę jutro próbowała coś rozmawiać może poradzę się
                  jeszcze pani Kopeć bo najpierw wybieram się do niej. immunoglobuliny po
                  poronieniu nie podali mi przez zaniedbanie. dopiero po dwóch tygodniach jak
                  wyczytałam na forum,że powinnam dostać szczepionkę to poszłam się upomniec
                  oczywiście dali mi ją ale to już było za późno niestety. a co do lekarza, który
                  mnie prowadził do tej pory do dużo bym nie skłamała mówiąc że umywa ręce.
                  wczoraj byłam u niego i jasno dał mi do zrozumienia,że wolałby żebym
                  kontynuowała ciąże w Warszawie. odezwę się jak wrócę z Warszawy jeszcze raz
                  dziękuję i pozdrawiam Aska
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.09, 21:43
        No właśnie chodziło mi oto jak załatwić skierowanie do IHIT czyli lekarz musi
        gdzieś przyjmować na NFZ od niego skierowanie do Kopeć. Dzięki Aga jesteś wielka.
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 08:27
          Witaj Brzanka z Nami.
          Niestety w kwestii lekarza może być ,,cienko,,. Wielgosia tam nie złapiesz bo on
          gośc w szpitalu, z Bartkowiakiem nie idzie się dogadać bo to mruk jakich mało. A
          tylko oni dwaj mają pojęcie o konflikcie. Ja bym próbowała przy okazji
          przepływów ugadać Bartkowiaka czy nie poprowadził by teraz ciąży bo np
          wcześniejszy gin mnie spławił? Niestety w tym szpitalu jest tak że jak nie masz
          swojego lekarza prowadzącego to nijak idzie coś załatwić.
          Zresztą myslę że u Ciebie nie będzie potrzeby interwencji bo ciąza juz bardzo
          duża i miano małe.
        • salia_2 Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 08:59
          Witam

          Żeby uzyskac skierowanie do IHiT, wystarczy skierowanie do "Poradni
          Hematologicznej dla Kobiet w Ciąży" przy IHiT ( to musi byc na
          skierowaniu +pieczątka NFZ)od lekarza pierwszego kontaktu lub
          ginekologa, który prowadzi ciąże i przyjmują w ramach NFZ.

          Bez skierowań wszystkie badania genetyczne, czyli nieinwazyjna
          diagnostykę czy okreslenie genotypów mozna zrobic odpłatnie.

          Pozdrawiam
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 09:15
            Salia dzięki za szczegóły to bardzo ważne dla nas informcje.
            Pozdrawiam Asia
            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 23.03.09, 22:38
              Odnośnie immunoglobuliny anty D dla Anity - moja teściowa dowiedziała się tyle:
              jest to do zamówienia przez dział zakupów Cefarmu w dużych miastach (np. Łodzi,
              Warszawie itp.), tzn. dzwonisz tam do DZIAŁU ZAKUPÓW, przedstawiasz swoją
              sprawę, że chcesz to kupić od ręki (teściowa już chciał to kupować, bo myślała,
              że to dla mnie smile ) i oni podobno to zamawiają i sprowadzają w przeciągu
              tygodnia, mogą być problemy z dużymi dawkami jednorazowymi 150 ml ale 50 ml jest
              dostępne podobno od zaraz, nie wiem jak wyglądają takie ampułki szczepionki, czy
              można z kilku (np. 50 ml) zlać w jeden zastrzyk ... Moja "druga" mama smile
              dowiedziała się również, że w dużych miastach w każdym RCKiK to mają tę
              szczepionkę na magazynach, jak widać nie jest to takie pewne. Mam nadzieję, że
              Ci się uda załatwić to jak najszybciej, powodzenia, trzymam kciuki!
              Pozdrawiam
              Basia
              • anireg Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 07:46
                Basiu-wielkie dzięki za informacjesmile Ja już zaczęłam sprawdzać za
                granicą no ale problem z tym transportem... Będę dziś próbować
                wydzwaniać do Cefarmusmile Bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc bo już
                sama nie wiedziałam gdzie mam szukać... Supersmile
                W RCKiK pani powiedziała że wydają tylko i wyłącznie dla kobiet po
                porodzie do szpitali. Do ręki prywatnej osobie mogą wydać tylko
                wtedy jak się jest przed porodem domowym i sie ma na to papiery... I
                nie ma szans żebym ja w swojej sytuacji to dostała. Wysyłała mnie
                jeszcze do IHiT skąd właśnie kobiety mnie skierowały do RCKiK...
                Trzymaj kciuki żeby się udałosmile
                Anita
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 08:36
                  Anitko daj koniecznie znać co udało Ci sie załatwić bo jestem bardzo
                  ciekawa, no i poza tym ta moja siostra martwie sie że nie uda mi sie
                  dla mnie załatwić immunoglobuliny co prawda mamy jeszcze troche
                  czasu ale lepiej dmuchać na zimne. Pozdrawiam Asia
                  • anireg Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 11:12
                    Już wszystko wiem. Gamma anty-D produkowana przez biomed Lublin jest
                    dostępna tak jak Basia wcześniej pisała teraz tylko w dawce 50ug.
                    Można to zamówić przez większe hurtownie farmaceutyczne do apteki.
                    Niestety choć producent sprzedaje im to za ok 93 zł to potem jak
                    dodadzą swoje marże to wychodzi podobno prawie 200zł. Dla mnie to
                    kolosalna różnica bo musiałabym zapłacić 1000zł a nie 500zł.
                    Spróbuję więc przez kontakty męża jakimś cudem załatwić w hurtowni
                    bez marży. Zobaczymy czy się uda... A dziś się dowiem czy można
                    łączyć dawki żeby wyszła ta 300ug.
                    Jeszcze raz-Basiu wielkie dziękismile
                    Anita
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 11:21
                      Anita te ceny zwalają z nóg.Dodam jedno nasza służba zdrowia jest
                      chora i tyle mam nadzieje tylko że ta choroba jest uleczalna i
                      kiedyś przyjedzie jej kres....
                      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 12:49
                        Cześć dziewczyny to co opisujecie jest przerażające ja chyba też będe miała ten
                        problem od jutra zaczynam 24 tydz. a w przyszłym tygodniu jadę na przepływy i
                        wizytę do Poznania ciekawa jestem co mi powie lekarz czy też zaleci
                        szczepionke.Chce człowiek sam za to zapłaci a nie potrafi tego kupić w aptece a
                        najgorsze jest to że sam musi martwić się gdzie to dostanie.Pozdrawiam Iwona PS.
                        będe o to pytać w Poznaniu
                      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 12:50
                        Anita, podpytaj się o to łączenie 50 ml do 300 ml w zastrzyku, za ile dni,
                        tygodni musisz dostać tę szczepionkę? Myślę, że moja teściowa mogłaby to kupić
                        dla mnie bez takich wielkich narzutów, bo te marże apteczne są przerażająco
                        wielkie ... może uda się zrobić jakiś sensowny biznes tongue_out
                        Pozdrawiam
                        Basia
                        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 13:19
                          Dziewczyny a ile wogóle powinno się dostać tej immunoglobuliny w 28
                          tyg. bo różnie piszą raz 150 ml a raz 300 ml, a może o tym decyduje
                          lekarz, bo w tym przypadku to róznica w cenie będzie duża. No i
                          dajcie znać czy można łączyć te dawki w jedną. Tak sie zastanawiam
                          bo kiedyś by w niektórych województwach wdrażany taki program
                          profilaktyczny w którym chodziło o podanie w 28 tyg. immunoglobuliny
                          orientujecie się jak to jest w innych województwach bo w łódzkim to
                          na pewnio nie funkcjonowało. Pozdrawiam i czekam na wieści Asia
                          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:28
                            W Polsce obowiązuje następujący schemat podawania immunoglobuliny anty D:
                            1. Podanie 50 mikro g immunoglobuliny anty D wszystkim kobietom Rh (-), bez
                            przeciwciał anty Rh:

                            * po poronieniu samoistnym
                            * po poronieniu sztucznym
                            * po wyłyżeczkowaniu ciąży obumarłej
                            * po operacji ciąży ektopowej
                            * po wykonaniu amniopunkcji, kordocentezy, biopsji kosmówki,
                            * po stwierdzeniu krwawienia z dróg rodnych (poronienie zagrażające)

                            2. Podanie 150 mikro g immunoglobuliny anty D wszystkim pacjentkom z grupą Rh
                            (-), bez przeciwciał, które urodziły dziecko Rh (+)

                            * po porodzie fizjologicznym,
                            * po porodzie ciąży obumarłej,
                            * przy krwawiącym łożysku przodującym.
                            3. Podanie 300 mikro g immunoglobuliny anty D tej samej grupie pacjentek:

                            * po porodach w ciąży mnogiej,
                            * po cięciu cesarskim,
                            * po porodach zabiegowych,
                            * po ręcznym oddzieleniu łożyska,
                            * po wyłyżeczkowaniu jamy macicy.

                            Profilaktyczne podanie 150 (g immunoglobuliny anty D w 28 tygodniu ciąży
                            wszystkim kobietom Rh (-) bez przeciwciał anty Rh uzupełnione podaniem
                            poporodowym zgodnie z zasadami opisanymi powyżej zwiększa skuteczność
                            profilaktyki do przeszło 99%.
                          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:31
                            rhophylac.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=47
                          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:39
                            Immunoglobulina produkowana przez Wytwórnię Surowic i Szczepionek Biomed w
                            Lublinie jest aktualnie jedyną dostępną na polskim rynku immunoglobuliną
                            produkowaną z osocza immunizowanego pochodzącego od polskich dawców a
                            pobieranego przez regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa.
                            Ale zobaczcie, że w aptece na necie można ją kupić
                            superapteka.pl/advanced_search_result.php?XTCsid=8169833ec9ba517fb3a9c262c0db8e98&keywords=Rhophylac&x=2&y=14
                            Niby jest dostępna ale jaki jest czas oczekiwania??? smile
                            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:50
                              superapteka.pl/product_info.php/info/p100277171_Gamma-anty-D-50-rozt-do-wstrz-dom--0-05-mg-1-amp-a-1ml.html/XTCsid/8169833ec9ba517fb3a9c262c0db8e98
                            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:55
                              No właśnie cena całkiem przyzwoita ale kiedy dostawa tego nikt nie
                              wie??? Apropo tych dawek Basiu to w pierwszympoście jest 150 mg a w
                              linku do strony Rhophylac jest 300 mg i dalej nic nie wiem sad
                              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:57
                                tak, też to zauważyłam, że przy Rhophylac'u jest 2 razy większa dawka - bądź tu
                                mądry i pisz wiersze ... hihi
                                • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 10:30
                                  Witam Was serdecznie, wczoraj odebrałam wynik Coombsa, jest ujemny,
                                  uf ależ mi ulżyło, gdyż 3 tyg wcześniej był "Niejasny"(jetem w 22
                                  tc) napiszcie, czy pomomo tego, że w 28 tc będę miała ponownego
                                  Coombsa to czy teraz mam jeszcze zrobić jakieś dodatkowe badania czy
                                  narazie czekać te 6 tygodni?
                                  Z góry dziękuję za odpowiedź.
                                  Pozdrawiam Joanna
                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 12:54
                                    Wydaje mi sie ze spokojnie możesz poczekać do 28 tyg., jeśli miałabyś sie za
                                    bardzo martwic i nie spać przez to po nocach to wtedy bym zrobiła no i
                                    oczywiście immunoglobulina w 28 tyg. po badaniu oczywiście. Dalej życze tak
                                    dobrych wyników. Pozdrawiam Asia
                              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 15:09
                                Ale najsensowniejsze podawanie szczepionki wydaje się takie:

                                1)28tc profilaktyczne podanie 150 mikro g immunoglobuliny anty D, następnie po
                                zakończeniu ciązy podanie 150 mikro g immunoglobuliny (kobieta bez przeciwciał,
                                poród fizjologiczny)

                                2)28tc profilaktyczne podanie 150 mikro g immunoglobuliny anty D, następnie po
                                zakończeniu ciąży podanie 300 mikro g immunoglobuliny anty D (kobieta bez
                                przeciwciał, cesarskie cięcie bądź inny radykalny kontakt z krwią płodu, np:
                                łyżeczkowanie)

                                Pozdrawiam
                                Basia
                                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 15:20
                                  Dzięki Basieńko
                                  • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 14:29
                                    dziękuję Basiu za odpowiedź, narazie nie myślę, z Wami wszystko się
                                    udaje!!!!!!!
                                    ps. witam "nową" koleżankę...
    • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 14:53
      Anetka, spróbuj tam zadzwonić może będziesz mogła odebrać szczepionkę osobiście
      w Warszawie, jeśli będą mieli na magazynie

      superapteka®
      ul. Puławska 10,
      02-566 Warszawa,
      tel. +48 (022) 848 69 68,
      +48 (0) 600 apteka (z klawiatury telefonu komórkowego 0 600 278 352)
      fax.(022) 646 10 09,
      apteka@superapteka.pl


      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 15:26
        Wiecie co: ja miałam pierwszy poród sn i dostałam immunoglobulinę w
        28 tygodniu 150 i po rozwiązaniu 300 i i tak wytworzyłam
        przeciwciała. i w trakcie trzeciej ciąży analizowałam to tysiąc razy.
        Wiem, teraz już nie ma sensu o tym myśleć. Ale i tak: jak to możliwe?
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 19:01
          Tola, zbiłaś mnie totalnie z pantałyku, Twój przypadek mówi, że w zasadzie nie
          ma sensownych reguł podawania immunoglobuliny anty D albo może wyniki na
          pojawienie się przeciwciał po pierwszej ciąży były błędne, albo, i to
          najbardziej prawdopodobne, jesteś kobietą z nielicznej grupy "szczęściar" 1%
          przypadków, kiedy to profilaktyka konfliktu serologicznego nie jest skuteczna.
          Pozdrawiam
          Basia
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 19:20
            czyli potwierdza się teza Wielgosia że jak cos się dzieje z łożyskiem to ani
            imunoglobulina ani pierwsza bezpieczna ciąża nie daje gwarancji sukcesu. Tak
            było w moim przypadku. Książkowa pierwsza ciąża, zero poronień,ciąż wczesniej
            ,operacji itp i bach w 30tc przeciwciała.. Dziewczyny to wszystko to teoria a
            jak będzie naprawdę to wyjdzie dopiero w ciąży.W szpitalu spotkałam mnóstwo
            dziewczyn z konfliktem w drugiej ,trzeciej i następnej ciąży które pomimo
            imunoglobuliny wytworzyły przeciwciała.Choc takiego ewenementu jak ja żeby w
            pierwszej nie spotkałam.
            • anireg Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 19:58
              Basiu-jesteś wielkasmilesmilesmile Naprawdę bardzo CI dziękuję za pomoc. Ja
              sierota tyle godzin przesiedziałam przy necie i nic konkretnego nie
              znalazłam... Jutro rano zadzwonię do apteki sprawdzić czy mają te
              leki-bo ceny są świetnesmile A popołudniu zadzwonię do Wielgosia czy
              ewentualnie mogę łączyć dawki. Teraz tak myślę że bardzo dużó mi
              przepisał-300ug. No ale to on jest specjalistą i pewnie wie co robi.
              Podobno ma mi to pomóc w tej ciąży i przy ewentualnie kolejnej.
              Anita
    • alele Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 20:49
      witam wszystkie dziewczyny ! przeczytalam jak narazie pol waszych wszystkich postow ale sprobuje nadrobic wsystko smile nazywam sie Paula i niestety dolaczam do waszego grona.. w pazdzierniku ubieglego roku urodzilam synka. Porod trwal tylko 2,5 h i pomyslalam ze jestem stworzona do rodzenia dzieci ale chyba jednak nie.. po porodzie nie podano mi immu bo okazalo sie ze mam te wspaniale przeciwciala. Bylo to dla mnie wielkim szokiem poniewaz w ciazy mialam robione badania 3 razy czy je mam i zawsze wynik byl ujemny. W pierwszym momencie pomyslalam ze wina szpitala ze zapomnieli mi jej podac ale moj gin stwierdzil ze moglam miec nieszczelne lozysko ze wytworzyly sie te cholerne przeciwciala i dlatego zostalam niezakfalifikowana.. Szczerze mowiac podlamalam sie i w glebi nie umiem sobie z tym poradzic. Nie potrafie cieszyc sie swoim dzieckiem wiedzac ze nie bede miala wiecej dzieci.. Wiem ze sa happy endy ale ja mam 500 km do warszawy i nigdy nie bede miala mozliwosci prowadzic tam ciazy a z tego co przeczytalam to tam znaja sie na rzeczy.. nawet nie wiem co napisac.. lzy same cisna sie do oczu.. tak bardzo chcialam miec parke i to glupie pytanie dlaczego ja ? tyle kobiet rodzi normalnie dostaje po porodzie zastrzyk i jest wszystko ok.. a mnie musialo to spotkac.. zreszta tak jak was. Pozdrawiam Paula
      • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 22:55
        Witaj Paula ja mam do Warszawy 450 km i jeżdżę sobie co trzy tygodnie właśnie
        wybieram się jutro. Pobudka 0 4 rano i pociągiem na 10 w Warszawie ale wcale mi
        to nie przeszkadza cieszę się że się zdecydowałam na drugie dziecko. Poczytaj
        trochę więcej postów to sama zobaczysz że konflikt serologiczny to nie koniec
        świata i warto spróbować. W moim przypadku wyjazdy do Warszawy zaczęły się
        dopiero w 29 tygodniu. Głowa do góry pozdrawiam Aśka
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.09, 23:04
          Witaj Paula ciesze się że dałaś sie na mówić na dołączenie do nas. Właśnie
          miałam dać Ci za przykład Brzankę która mimo takie odległości radzi sobie
          świetnie. Kościerzyna w końcu nie jest na końcu świata to tylko i aż
          jednocześnie 300 km od Warszawy. Każda z nas ma bliżej lub dalej do Warszawy (ja
          mam 200 km) ale żadna nie chce porzucić myśli o drugim dziecku, na początku
          byłam tak samo zagubiona jak ty i miałam dokładnie takie same myśli ale teraz
          jestem pewna że sie uda i że bede mieć drugie dziecko. Głowa do góry przeczytaj
          druga połowę postów a będziesz optymistyczniej patrzeć w przyszłość. Jeśli masz
          pytania pisz śmiało. Pozdrawiam Asia
          Brzanka - Asia jutro trzymam za Ciebie kciuki powodzenia!!!
          • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 08:40
            Paula, a gdzie mieszkasz? nie tylko Warszawa specjalizuje się w
            konfliktach.
            Ja ci to mówię: jeśli zechcesz będziesz jeszcze miała dzieci i to
            zdrowe dzieci. Wszystko zależy od Ciebiesmile
          • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 08:43
            Witaj Paula nie można skreślać wszystkiego mówiąc że droga za daleka sama wiem
            po sobie że dla chcącego ,wszystko można poukładać nie wiem gdzie mieszkasz ale
            nie tylko w Warszawie jest taki oddział .Ja jeżdze do Poznania do kliniki przy
            ul. polnej ,możetam masz bliżej . NIE REZYGNUJ tak szybko ja masm odstęp między
            jedną ciążą a drugą 14 lat!!!!!!! .DZiewczyny co się dzieje z Nikolą bo tak
            długo się nie odzywa wiecie coś .Pozdrawiam Iwona
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 09:19
              Dziewczyny Paula znalazła mójnr gg na innym forum i ją tu
              skierowałam, ona jest z Kościerzyny to jest woj. Pomorskie (do
              Gdańska ma jakieś 60 km może któraś sie orientuje czy tam nie ma
              jakiegoś lekarza który o konflikcie ma pojęcie co???
              No nie wiem co sie dzieje z Nicolą i jeszcze kilkoma innymi
              dziewczynami. Szczerze mówiąc zaczynam sie już gubić kto, gdzie i
              jak. Zastanawiam sie jakby sie w tym wszystkim odnaleźć i ile w
              końcu już nas tutaj jest, ktoś wie??
              • anireg Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 10:21
                Hurrra!!!! udało sięsmile Zamówiłam ten Rhophylac 300 za 340 zł. To
                niesamowicie tanio, bo myślałam że za tą polską Gamme musiałabym
                zapłacić łącząc dawki ponad 1000 zł!!! Teraz czekam aż apteka to
                sprowadzi. Dziewczyny zapiszcie sobie ten link co Basia podała bo
                naprawdę apteka jest super i ceny teżsmileNie wiem co bym normalnie bez
                Was zrobiła... Bardzo dużo się od Was dowiedziałam i dużo Wam
                zawdzięczamsmile Wielkie dzięki jeszcze raz, szczególnie dla Basi dla
                bezcenne adresysmilesmilesmile

    • alele Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 11:42
      Witam ponownie. Naprawde milo slyszec te wasze pocieszenia ale ja staram sie byc
      realistka. Nie mieszkam w Koscierzynie tylko tam rodzilam poniewaz tam byl
      oddzial urologiczny a musialam byc pod opieka urologa. Moja ciaza nie byla latwa
      okolo 23 tyg ciazy zaczelam miec problemy z nerkami calymi dniami lezalam
      wymiotowalam i prawie mdlalam z bolu. Okazalo sie ze mam zastoj moczu w obu
      nerkach ( rowniez pech bo pozniej dowiedzialam sie ze bardzo rzadko sie zdarza
      to w obu nerkach) Trafilam do szpitala i niekompetentnych lekarzy ktorzy
      faszerowali mnie przez 12 dni lekami przeciwbolowymi (6 kroplowek +6 tabletek
      dziennie) az wkoncu wypisali mnie i powiedzieli ze to kamienie choc usg zadnego
      nie wykazalo (na wypisie -stan ogolny dobry) a po powrocie do domu znowu
      umieralam z bolu az wkoncu trafilam na super urologa w bydgoszczy ktory
      skierowal mnie na zabieg pod narkoza zalozono mi cewnik JJ (rurka od nerki do
      pecherza) i dzieki temu bez boli dotrwalam do konca ciazy. porod mialam
      wywolywany poniewaz zaczelam goraczkowac i dostalam znowu bolu nerki okazalo sie
      ze mam ogromna ilosc bakteri w moczu z czym sie uporalam do konca 2 miesiace
      temu cewnik wyjeli mi miesiac po porodzie. Najgorsze ze urolog powiedzial mi ze
      sytuacja moze sie powtorzyc przy kolejnej ciazy.. ale chyba ten problem mam z
      glowy sad Stad rodzi sie pytanie czy winne naprawde moglo byc niby nieszczelne
      lozysko ? jesli tak czy mogly je uszkodzic te cholerne leki przeciwbolowe ktore
      jak pisalam dostawalam w ogromnych ilosciach ? pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 11:53
        Paula na pewno możesz mieć drugie dziecko, prawie każda z nas miała
        jakieś większe lub mnijesze problemy w ciąży. Wierzę że ciąża
        musiała być dla Ciebie bardzo wyczerpująca, ale jeżeli tylko
        będziesz chciała mieć drugie dziecko, to po pierwsze masz już
        dobrego urologa, który poprowadzi Cie bo już zna Twój przypadek po
        drugie konflikt wcale nie musi wystąpić a może macie szanse na
        dziecko Rh- i wszystko okaże się wporządku. Realizm realizmem ale my
        tu jesteśmy od tego żeby siebie nawzajem podnosić na duchu i napawać
        optymizmem ale i wspierać w trudnych chwilach. My dajemy rade ty też
        dasz!!!! i tego sie trzymaj. Pozdrawiam Asia
        • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 13:59
          witajcie kochane ,ostatnio coś u mnie brak czasu ale starałam sie
          was czytać żeby nie mieć zbyt dużych zaległości super anireg że
          udało ci sie z ta szczepionką ,tak sie zastanawiam czy jak są te
          przeciwciala aktywne w teście enzymatycznym a nie aktywne w PTA
          czyli nie przechodzą przez lozysko to czy ta szczepionka naprawde
          może pomuc w tej lub kolejnej ciąży? u mnie są przeciwciała które
          nadal nie są aktywne w PTA co mnie cieszy przepływy tez super mój
          syn rośnie zdrowo bo nie wiem czy wam mówilam ale będe miala syna smile
          super bo córe juz mam ma 3 lata .Ja już jestem w 30 tc więc nawet
          nie mam co mysleć o tej szczepionce moja gin w poradni nic mi nie
          mowiła że gdy przeciwciala sa ale nieaktywne to można wziać
          immu ,myslałam że jak one już sa to ptakach a tu patrze a anireg
          sobie szuka i jej zalatwia troche sie zaniepokoiłam że ja wcześniej
          nie pytalam o immu bo może przy kolejnej ciąży byloby lepiej i
          bezstresowo myślalabym o większej gromadce . a powiedzcie mi w takim
          razie jak to będzie po porodzie czy nadal gdy będe miala taki sam
          wynik to podadza mi immunoglobuline?czy powinnam sie o nią upominac
          gdyby mi nie dali?uświadomcie mnie kobietki prosze trzymam za was
          wszystkie kciuki i pozdrawiam
          • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 14:25
            Dobrze że się odezwałaś bo dzisiaj o ciebie pytałam ja jutro będe robić badania
            w RCKiK mam nadzieje że przeciwciała także się nie uaktywnią . ja także będe
            miała synka po niedzieli będe u lekarza to będe starać się wszystko dowiedzieć o
            podanie tych szczepionek .Nikol mam pytanie gdzie będziesz rodzić bo ja myślę o
            załatwieniu sobie jednak pod opieką specjalisty co ci lekarz mówił na ten
            temat.Pozdrawiam Iwona
            • anireg Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 15:28
              Nikolcia i Iwonka-dopytajcie się bo skoro planujecie większą
              gromadkę to na pewno warto dopilnować żeby wykorzystać każdą szansę
              na zminimalizowanie ryzyka. Żałuję że nie dopytałam się szczegółowo
              Wielgosia jaki dokładnie wpływ ma ta immunoglob. podana w takiej
              sytuacji. U mnie sprawa wygląda tak że te przeciwciała które wykryto
              są w małej ilości i prawdopodobnie związane z podaniem immunog. we
              wrześniu 2008 w związku z poronieniem. (choć tak naprawdę wykryto je
              jeszcze przed tym wydarzeniem ale nie określono wówczas ich
              rodzaju). Poza tym miałam w 16 tc amniopunkcję po której dostałam
              szczepionkę i w związku też podobno z tym prof zalecił mi
              kontynuację profilaktyki. Jak dzwoniłam do IHiT to pani zaglądnęła w
              moje wyniki i też stwierdziła że warto to kontynuować.
              Zastanawiam się sama na ile to szczepienie w 16 tc skłania mnie do
              tego żeby teraz to powtórzyć a na ile jest to kwestia samego rodzaju
              przeciwciał. Żałuje że nie mogę Wam pomóc, bo wizytę następną mam
              dopiero za miesiąc. Ale wypytajcie się dokładnie-nawet zadzwońcie do
              IHiT-tam są bardzo sympatyczne kobiety z dużą wiedzą które może Wam
              coś podpowiedzą przez tel.
              Trzymajcie się zdrowosmile
              Anita
              • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 16:48
                ze względu na to że przeciwciala są nieaktywne i wogóle od wielu
                tygodni wynik jest taki sam przeplywy i stan dziecka znakomity to
                skierowana zostane do szpitala PAM w szczecinie na unii lubelskiej
                w 38tygodniu ciąży bo na dzień dzisiejszy nie ma po co wczesniej a
                co do tego szpitala jestem spokojna pracuja tam bardzo dobrzy
                fachowcy oraz co najważniejsze zajmuja sie kobietami z konfliktem
                więc nie boje sie że w razie jakichs problemow nie będa wiedziec co
                robić a teraz chodze do pani profesor Nestorowicz która przyjmuje w
                poradni przyklinicznej na unii tak więc ten szpital nie jest mi obcy
                i na dzień dzisiejszy jestem zadowolona nie wiedzialam tylko co z tą
                immunoglobuliną ale postaram sie wypytać jeszcze przedporodem
                zastanawia mnuie jeszcze jedna rzecz gdy już pojade na ta porodowke
                a dziecko nie będzie chcialo jeszcze przyjść na świat (moja corke
                urodzilam w terminie )to czy mnie tam będą trzymać az nie urodze
                czy dadza cos na przyspieszenie albo może puszcza do domu i każa
                przyjechac poźniej co wy o tym myslicie? bo fakt że miałabym leżeć w
                szpitalu okolo 2 tygodni wcale mi sie nie podoba pozdrawiam
                • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 18:02
                  Cześć dziewczyny. Trochę się nie odzywałam, ale czytam Wasze posty
                  regularnie. Strasznie się rozpisałyście.
                  Nikolcia myślę, że jeżeli masz skierowanie do szpitala na 38 tydzień
                  to zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo, iż po wykonaniu Ci
                  szczegółowych badań podadzą ci kroplówkę na wywołanie porodu, gdyż
                  nikt nie będzie chciał ryzykować jeszcze te dwa tygodnie.(Tak było w
                  moim przypadku, chociaż badania wykazywały iż moja córka będzie
                  miała tyklo żółtaczkę). Lekarze jednak takie ciąże traktują jako
                  patologiczne, a dzieci są już na tyle duże, że sobie spokojnie
                  poradzą i nic im nie grozi. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • alele Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 18:02
        dziewczyny czy ktoras z was jest w stanie odpowiedziec mi na moje pytanie wiem
        ze macie ogromna wiedze na temat konfliktu "Stad rodzi sie pytanie czy winne
        naprawde moglo byc niby nieszczelne
        lozysko ? jesli tak czy mogly je uszkodzic te cholerne leki przeciwbolowe ktore
        jak pisalam dostawalam w ogromnych ilosciach ? pozdrawiam "
        • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 18:42
          Iwonko ja chodze do poradni patologii ciązy i porodu i już od 18 tyg
          moja ciąża jest patologiczna i mam nadzieje że jak dzieciątko samo
          nie zechce przyjść na świat to mi coś podadzą dziekuje za wiadomość
          alele ja ci nie pomoge nie mam aż takiego doświadczenia ale może
          inne dziewczyny coś będa wiedzialy pozdrawiam i trzymam kciuki
        • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 21:04
          alele wydaje mi się że trudno teraz powiedzieć czy winne było łożysko czy
          leki.Każda ciąża konfliktowa jest inna.Myślę że na twoje pytanie może
          odpowiedzieć tylko lekarz i to tylko taki który jest fachowcem w tej
          dziedzinie(chociaż wiedza dziewczyn jest faktycznie ogromnasmile)ja dowiedziałam
          się na forum więcej niż od mojej ginekolog.
          Dziewczyny faktycznie jest nas coraz więcej ja zaczynam się troszkę gubić ale
          zaglądam na forum codzienniesmile pozdrawiam wszystkich ewa
          • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 21:53
            Witam dziewczyny właśnie wróciłam z Warszawy przepływy w normie 1,3 nie wiem
            kiedy kończy się ta norma 3 tygodnie temu miałam 1,07. Następną wizytę mam za 3
            tygodnie to już będzie prawie 38 tydzień. Dziewczyny jak myślicie jak do końca
            moje przepływy będą wychodziły ok to jest jakieś ryzyko, że podczas porodu mogą
            być jakieś problemy z dzieckiem. Bartkowiak powiedział, że mogę być przyjęta do
            szpitala około tydzień przed porodem. Ja jednak cały czas się obawiam, że jak
            zacznę rodzić wcześniej to na pewno nie dojadę do Warszawy. Może któraś z was
            zna jakiś szpital w Krakowie który poradził by sobie z dzieckiem z konfliktu.
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.09, 22:07
              Brzanka poczytaj posty do-nn ona urodziła w Krakowie może znajdziesz w jakim
              szpitalu rodziła bo po porodzie przestała sie do nas odzywać a szkoda sad Ale
              najważniejsze że przepływy ok i że mogą Cie przyjąć w Warszawie jak chciałaś. Ja
              bym była optymistką wszystko sie uda, bede trzymać kciuki.
              Paula nie jestem lekarzem i na ten temat powinien sie lekarz wypowiedzieć ale ja
              bym stawiała na łożysko, bo leki przeciwbólowe wydaje mi sie nie mają związku z
              konfliktem (a przynajmniej nic na ten temat nie wiem) Ola kiedyś rozmawiała z
              dr. Kopeć na temat łożyska. Może Ola jeszcze raz napisze co wtedy ona jej
              powiedziała dokładnie. Pozdrawiam i nie zamartwiaj sie
            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 09:24
              Brzanka-Asiu: świetne wieści, synuś rośnie jak na drożdżach i do końca już tuż
              tuż, bezproblemowo, czego życzę wszystkim przyszłym mamom!!!
              Iwona.1501: czekamy na Twoje wyniki z RCKiK i gratuluję męskiej pociechy smile
              Paula: powtórzę to, co moje poprzedniczki, teraz jesteś oszołomiona tematem
              konfliktu serologicznego, potrzebujesz trochę czasu, żeby opadły emocje, bo to
              nie koniec świata, tylko trochę inna droga przez ciążę, wierz mi, że inni mają
              cholernie gorzej niż my, trzeba być pewnym, że będzie ok. Jeśli Twoje pragnienie
              jest większe od potencjalnych obaw, to bez żadnych wątpliwości będziesz zmierzać
              do jasno obranego celu, tak ja my tutaj na tym forum smile Głowa do góry!!!
              Anita: cieszę się ogromnie, że poszukiwanie immunoglobuliny anty D zakończyły
              się, chyba można to już tak ująć, SUKCESEM! Oby skutecznie dla przyszłych ciąż smile
              Pozdrawiam
              Basia
              • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 09:51
                Witam wszystkie!!!!! Co do łożyska to jest to duże prawdopodobieństwo , gdyż ja
                pamiętam że po porodzie usłyszałam" jakie brzydkie łożysko " zapytali mnie czy
                paliłam , a ja odpowiedziałam że nie .Nie brałam tego pod uwagę ,bo wszystko
                było wporządku dopiero teraz wszystko sobie poskładałam.Są to tylko moje domysły
                .Nikol mam jeszcze pytanie co ile robisz badania na przeciwciała .Pozdrawiam Iwonaq
                • anireg Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 09:58
                  A wiecie dziewczyny że też skojarzyłam jak po porodzie pani dr
                  powiedziała -jakie paskudne łożysko-w ostatniej chwili pani urodziła!
                  A byłam 10 dni po terminie...
                  • alele Re: Konflikt serologiczny 26.03.09, 10:46
                    dzieki za odpowiedz. Ja chyba rowniez potrzebuje troche czasu zeby sie z tym
                    uporac i zdobyc wiecej wiedzy na ten temat. Przez najblizsze pare lat dziecka
                    nie planuje wiec mam nadzieje ze to forum do tego czasu doda mi odwagi.
                    pozdrawiam smile
                    • nikolcia27 konflikt serologiczny 26.03.09, 13:17
                      Iwonko ja coombsa miałam robionego co 3-4 tygodnie , daj znać co z
                      twoimi wynikami i czy udało ci sie zdobyć informacje na temat
                      szczepionek ja wizyte mam dopiero 17 kwietnia pozdrawiam
                      • iwonka2508 Re: konflikt serologiczny 26.03.09, 18:49
                        Brzanka pamietam, że kiedyś Ola lub do-nn pisały w swojch postach o
                        górnej granicy przepływów, jeśli dobrze pamietam wynoszą 1,5. Jeśli
                        jesteś zainteresowana powinaś przeczytać posty do-nn, gdyż z tego co
                        pamiętam w Krakowie jakoś inaczej odczytywaki wynik przepływów i ona
                        jeżdziła do Warszawy. Pozdrawiam Iwona.
                        • brzanka79 Re: konflikt serologiczny 26.03.09, 19:22
                          Dziękuję Iwonko za informacje czytałam już posty do-nn i ona miała przepływy 1,3
                          chyba w 38 tygodniu wiem że rodziła w Krakowie ale nie wiem w którym szpitalu bo
                          w końcu nie napisała. też się gdzieś z tym spotkałam, że przepływy 1.5 to już
                          nie za dobrze. Ja mam mieć robione następne dopiero za 3 tygodnie martwię się
                          czy to nie za późno jak już teraz wynosiły 1,3. Dziewczyny napiszcie coś jak
                          wiecie o profilaktyce dziecka z konfliktem jak to wygląda po porodzie. Czy to
                          już wystarczy chodzić do lekarza w swojej miejscowości czy to tez
                          specjalistyczne szpitale zajmują się leczeniem dzieci z konfliktem. Czytałam
                          gdzieś o erytropoetynie - to jest zamiast transfuzji? Pozdrawiam Asia
                          • oola72 Re: konflikt serologiczny 27.03.09, 08:07
                            Hej kobitki.
                            Poczytałam ile postów naprodukowałysci,szok.
                            Cieszę się że udało się załatwić szczepionkę, faktycznie zorientowana apteka.
                            O łozysku mówił mi Wielgoś. Powiedział że to podstawa. Jak łożysko prawidłowo
                            spełnia swoje funkcje to jest w stanie zabezpieczyc dziecko na długi czas nawet
                            przed przeciwciałami.Oczywiście nie do końca ciąży i przy wysokich mianach ale
                            zawsze każdy tydzień do przodu to już jest coś. A na ,,stan,,łozyska ma wpływ
                            wszystko. Przed wszystkim predyspozycje genetyczne,jego ułożenie, leki brane
                            przed ciążą itp rzeczy. Naprawdę jak przebiegnie konfliktowa ciąża nie jest w
                            stanie przewidzieć nikt.Przepływy są ok do 1,5. Mnie raz wyszły 1,73 i już
                            miałam transfuzje.
                            A profilaktyka po urodzeniu....My co 10 dni jeździmy na Starynkiewicza na
                            pobrania krwi, wyniki są po paru godzinach. Jak będzie źle to natychmiast na
                            oddział hematologiczny i trzeba podać krew. Ze starszą córką dwa razy tak
                            wylądowaliśmy jak miała m-c i dwa. Pediatra powiedziała że erytropetyne podaje
                            się tylko w sytuacji ratowania zycia , normalnie podają krew.
                            Pozdrawiam Was dziewczynki.
                            • anireg Re: konflikt serologiczny 27.03.09, 08:17
                              Cześć Ola! Jak tam maluszek się trzyma? A jak go siostra przyjęła?
                              Pewnie rośnie jak na drożdżachsmile
                              Na mnie szczepionka już czeka w aptece-jestem w szoku że tak szybko i
                              bezproblemowo (dzięki Basi podpowiedzismile
                              Trzymajcie się zdrowo.
                              Anita
                              • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 27.03.09, 08:35
                                No to powiem Ci, Anita, że też jestem w wielkim szoku, że tak ekspresowo masz tę
                                szczepionkę - tutaj na forum, to my kobitki ze wszystkimi przeciwnościami damy
                                sobie radę - co dwie głowy, to nie jedna smile
                                Pozdrawiam ciepło wszystkie
                                Basia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 27.03.09, 09:25
      Witam Was dziewczyny.Ja też jestem po przepływach u mnie wynoszą
      1,24 z w wyniku też nie jestem zadowolona. W środę przed wizytą
      powtórzyłam miano w Instytucie Hematol., z 8 wzrosło na 16. Na
      dodatek zrobiliśmy badania i jest małe prawdopodobieństwo (prawie
      żadne), że dziecko będzie minusowe. Tak więc całe to badanie RhD
      płodu nie ma sensu. Trochę się załamałam. Niestety do osób o
      silnej psychice raczej nie należę. Jak pomyślę, ze moje dziecko
      musi walczyć „ze mną” to płakać mi się chce...
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.03.09, 10:03
        Małgosiu głowa do góry i tak juz daleko zabrnęłaś i na pweno dasz
        radę. Jęli chodzi o genotyp mąża to chyba wszystkie dziewczyny,
        które do tej pory go badały wyniki miały takie same, tak więc nie
        jesteś sama. Przeciwciała jeszcze nie są takie wysokie oby jak
        najdłużej pozostały na takim poziomie. Będzie dobrze nawet
        niezdajesz sobie sprawy jaka siła jest w kobietach gdy na prawdę
        jest ciężko jesteśmy wtedy silne. Pozdrawiam Asia
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 27.03.09, 11:36
          małgosia jak będziesz wygłaszała takie teorie o walczącym dziecku to w niczym Ci
          to nie pomoże. Zdołujesz się tylko a Ty musisz zakasać rękawy i stanąc do
          ,,walki,,jak trzeba będzie. Setki chorób przekazujemy również naszym dzieciom w
          genach i żaden rodzić nie obarcza się winą.
          Teraz musisz być silna sorry ale nie masz wyjścia.
          Popłacz sobie i dalej do przodu.
          A Kubuś rosnie jak na drozdzach,je i spi. Grzeczny jest bardzo. Tylko mamusia
          schizuje bo wydaje mi się że jest blady,dobrze że w przyszłym tygodniu mamy
          kontrolę morfologii. Dziewczyny wiecie że on w przyszłym tygodniu kończy m-c!
          czas leci...
        • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 27.03.09, 11:44
          Nikol mam pytanie badania robisz w RCKiK czy w zwykłym laboratorium,bo ja
          robiłam w dwóch laboratoriach w jednym z nich dwa razy wyszły mi nie obecne
          wtedy zaczełam dochodzić dlaczego .Pani serolog wyjaśniła mi że oni nie używają
          testu len ,gdyż na zachodzie już dawno z niego zrezygnowali ,ponieważ kobiety
          były narażone na stres .Te przeciwciała które my wytworzyły są nieszkodliwe,mimo
          to zaznaczyła że poród jest ważny i lekarz ma zadecydować o szczepionce(wczoraj
          z nią rozmawiałam).Ja jadę 30 marca na wizyte także ci napisze .Dziewczyny co do
          przepływów to wydaje mi się że ja miałam 0,89 albo 0,98 nie pamiętam bo musiałam
          zostawić doktorowi bo w ten dzień był nieobecny ale mówili mi że są bardzo dobre
          ina drugi dzień lekarz dzwonił do mnie i zapewniał że jest ok.POzdrowienia dla
          wszystkich .Małgosiu nie martw się będzie dobrze myśl pozytywnie.
          • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 27.03.09, 12:34
            ja robie wyniki w RCKiK tylko pierwszy robilam w labolatorium i
            wyszedl nie jasny bo był i dodatni i ujemny wiec skierowali mnie na
            dalsze badania do RCKiK i tam robie do tej pory i wynik cały czas
            taki sam a ja przeplywy w 29tyg mialam 1,03 i tez mi powiedzieli że
            dobre w takim razie iwonko czekam na informacje po twojej wizycie ja
            też bede pytac swojej gin co ona mysli na ten temat ale dopiero w
            połowie kwietnia mam wizyte pozdrawiam was wszystkie
            ola super że synuś ci rośnie zdrowo oby tak dalej smile a masz racje
            czas leci jak szalony dopero urodziłas a tu już prawie miesiąc mija
            trzymajcie sie cieplutko
            • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 28.03.09, 11:43
              Cześć dziewczyny. Olu cieszę się że twoj synek jest zdrowy i
              grzeczny, cały czas o Was myślę myślę i trzymam kciuki.
              Małgosiu nie możesz myśleć w ten sposób, jesteć cudowną kobietą a
              twoje maleństwo ma to szczęście, że będziesz jego mamą, czytaj mu
              nagłos bajki, rozmawiaj z min, ciesz się swojm szczęściem.
              Małgosi te badania w instytucje to są tylko na Rh płodu? Na ich
              podstawie nie określają grupy krwi dziecka? Myślałam, że jedno i
              drugie? Jak ja miałam robione amino, to wyniku pyła określona
              informacja jaką krew przetaczać dziecku w razie potrzeby (co podczas
              ciązy okazało się niepotrzebne).Pozdrawiam.
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 27.03.09, 10:03
        Kochana Gosiu, nie możesz patrzeć na swoją ciążę z tak dramatycznej perspektywy!
        Wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo ja dałabym bardzo wiele
        (ale coś nie mogę zajść w ciążę - chyba za bardzo tego pragnę tongue_out ), żeby być w
        Twojej sytuacji - być w 23 tc, nawet z wspominanym przez Ciebie poziomem
        przeciwciał i z bobaskiem Rh+, cudowna sprawa! Pomyśl o tym, że już niedługo
        będziesz mamą i musisz trochę jeszcze się postarać, mieć więcej wiary, przecież
        podwyższone miano jeszcze o niczym nie świadczy, ważne to w jakiej kondycji jest
        dzidziuś. Pomyśl sobie ile zwojowała Ola swoim wręcz ekstatycznie dobrym
        nastrojem nawet na finiszu ciąży, Ty tez dasz sobie z tym radę, nie pozwolimy
        żebyś się zamartwiała sprawami, które od Ciebie nie zależą; a małe bobasy, jak
        każdy człowiek, na różne sposoby już od samego początku musi walczyć o siebie smile
        Pozdrawiam
        Basia
    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 12:49
      dziewczyny zaczęłam wam wysyłać meila, mam nadzieję że żadnej nie pominę.
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 13:10
        Sliczny, cudny maluchsmilesmilesmilesmile
        Ale masz fajniesmile Ja tez tak chcęsmilesmilesmile
        I własnie dlatego warto znieść to wszystko, co znosimy.
        Dla takiego maluszka w domusmile
        Duzo zdrowia, dobrych wyników i radości.
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 17:45
          Dzięki Tola. Cieszę się że fotki doszły bo mi coś poczta głupieje. Pewno
          powysyłałam dubeltowo do kazdej ale dostawałam info że nie doszło i wysyłałam
          drugi raz.
          A znieść faktycznie warto! co tam transfuzje,patologia już o tym zapomniałam....
          • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 19:30
            Ola czy mogłabyś również dla mnie przesłać zdjęcia Kubusia???smile pozdrawiam ewa
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 20:33
              Ola zdjęcia doszły. Kubuś na prawdę prześliczny!!!! No i na bladziutkiego to on
              nie wygląda. Macie racje że dla takiego cudeńka warto znieść wszystko. Teraz już
              na pewno wszystko będzie ok i z górki. Pozdrawaim Asia
              • oola72 Re: Konflikt serologiczny 29.03.09, 21:45
                próbuje do wszystkich ale mi wraca że błąd.Jutro będę próbowała znowu.
                • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 09:06
                  Ola, proszę Cię wyślij mi zdjęcia na basiuczek@poczta.onet.pl dzięki!
                  Pozdrawiam
                  Basia smile
      • joanna-et Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 19:41
        Ola wyślij mnie też zdjęcia Kubucha, pozdrawiam mój mail;
        jmolik@interia.pl
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 30.03.09, 12:55
      Olu, mam do Ciebie takie pytanie. U profesora na wizycie byłam
      dopiero raz, miesiąc temu. Będąc u niego chciałam się umówić na
      następną wizytę, ale profesor powiedział, że nie ma takiej potrzeby,
      że kieruje mnie na Starynkiewicza. Tak się zastanawiam, czy umawiać
      się na kolejną prywatną wizytę , czy też nie. Będąc w szpitalu na
      pewno chciałabym być pod jego opieką. Olu czy w szpitalu
      transfuzjami zajmuje się tylko Wielgoś czy inni lekarze też? Olu
      jak to tam jest? Pozdrawiam
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 13:27
        Ja tam bym poszła i ugadała z nim żeby bardzo chcesz zeby on się Tobą zajął i
        poprowadził ciąże,robił transfuzje. W szpitalu transfuzje robi jeszcze
        Bartkowiak i taki jeden młody lekarz. Bartkowiak mruk jakich mało , nie polecam
        , zawsze asystował jak Wielgos robił mnie. Jak profesor się Tobą zajmie to nawet
        ordynator patologi wredna baba nie bedzie miała za dużo do powiedzenia. Na jej
        nieszczescie wielgoś jest pond nią. Mnie np nachodziła i straszyła porodem
        naturalnym no bo po co ja mam miec cc, kto tak wymyslił? nawet raz tam mnie
        wkurzyła że poleciałam na ,,skargę,, do Wielgosia że mnie straszy ,biegiem do
        niej poszedł a na rannym obchodzie z obrażoną miną wpisała mi w kartę cc. Ja bym
        poszła na wizytę,,pojęczała troche,,jaka to traumatyczna ciąża poprosiła ładnie
        i pewno sie zajmie. Słyszałam leżąc w szpitalu że profesor ma startowac na
        stanowisko dyrektora szpitala podejrzewam że będzie chciał ,,zawęźić ilośc
        ,,pacjentek. Swoją drogą to mu się dziwię, świetny lekarz będzie się marnował
        nad papierkami,ale może to chodzi o prestiż?
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 13:45
          basiuczek nie mogę Ci wysłac bo dostaje info że masz przepełnioną skrzynkę i
          meile nie dochodzą.
          Ja juz jestem w stresie w bo w czwartek mam kontrolę morfologii , pokciukajcie
          za małego,please...
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 14:22
            Olu kciuki będą jak zawsze, na pewno wszystko będzie dobrze w końcu
            Kubuś to dzielny chłopak.
            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 15:10
              Ola, trzymam kciuki i mocno ściskam, zresztą jestem pewna, że Kubuś jest zdrowy
              jak ryba (a czy on nie jest spod znaku Ryby?? smile )
              Ola spróbuj jeszcze raz na basiuczek@poczta.onet.pl już odkorkowałam konto.
              Pozdrawiam
              Basia
              • oola72 basiuczek znowu nie mogę... 30.03.09, 16:16
                dostaje zwrotnego meila o przepełnionej skrzynce. Może ma innego wyslę...
                • jaewa-2009 Re: basiuczek znowu nie mogę... 30.03.09, 16:46
                  Ola wyślesz na mój adres?jaewa-2009@gazeta.pl smile
                  • anireg Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 19:40
                    Ola-a jak się nazywa ta babka-ordynator patologii? To nie jest czasem
                    Barcz? A w ogóle kojarzysz Barcz -taka blondyna w okularach-kim ona
                    tam jest teraz? Mogę Cię prosić o fotki na anitak@interia.pl bo ja mam
                    nieaktywny gazetowy. Dzięki z górysmile Ja jutro mam echo serca płodu-mam
                    nadzieję że obędzie się bez przykrych niespodzianek... A potem idę
                    odebrać szczepionkę...
                • basiuczek78 Re: basiuczek znowu nie mogę... 30.03.09, 20:57
                  Ok, Ola, teraz wszystko wymiotłam ze skrzynki na 100%, to proszę spróbuj jeszcze
                  raz, z góry dzięki!

                  Basia
                  • oola72 Re: basiuczek znowu nie mogę... 30.03.09, 22:02
                    Ok wysłałam.
                    Szef patologii to nie Barcz, ona działa na położniczym na patologii króluje
                    Zuluha Zieniewicz to drugie nazwisko pierwszego nie pamiętam bo arabskie.
                    Kobieta jest z Arabii Saudyjskiej. W zaleznosci jaki ma humor to taka jest dla
                    pacjentek, generalnie jest nie za sympatyczna no i za sn tylko cc to koniecznośc
                    ,parokrotnie widziałam jak po 3,4,5 dni wywołuje kobietom porody za wszelką cenę
                    a cięcia za cholerę nie zrobi. Dlatego dobrze miec tam swojego lekarza a juz z
                    profesorem jest luzik bo na jego decyzje nie ma wpływu. On jest w tym szpitalu
                    min konsultantem medycznym i jak uzna że ma byc cc bo np trudna ciąża to cc będzie.
                    Trzymam kciuki za echo,mocno.
                    • anireg Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 22:25
                      O kurcze-to chyba ta baba która w 1. ciąży mnie na ktg w 40.tyg
                      nastraszyła że dziecko ma chore serce. Dwie noce nie spałam -nikt nie
                      chciał zrobić echo serca-jakiś durny urlopowy sezon -a potem Barcz
                      (która prowadziła ciąże) wcisnę mnie na badanie w szpitalu i okazało
                      się że wszystko super-po prostu dziecko w brzuchu tak jak każdy
                      człowiek ma prawo "się zdenerwować" i czasami ten zapis jest
                      niewyraźny ale to nie powód żeby kobiety straszyć od razu wadami
                      serca!!!
                      • anireg Konflikt serologiczny 30.03.09, 22:34
                        Dostałam fotki-ale jest słodkismile Boski maluszek!!! Fajne ma pióra...
                        Dzięki!
                        • jaewa-2009 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 22:39
                          Ola ja też dziękuję za zdjęcia!!! Śliczny chłopczyksmile smile smile i Ciebie też miło
                          zobaczyć.Pozdrawiam ewa
                          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.03.09, 23:02
                            Ola - dzięki wielkie smile smile smile - jest piękny, taki cudowny włochaty Cypisek!
                            I muszę Ci powiedzieć, że wygląda na bardzo zdrowego, do bladości to bardzo mu
                            daleko, także nie masz co się martwić o wyniki, wszystko będzie git, pozdrawiam
                            ciepło.

                            Basia
                            • oola72 Re: Konflikt serologiczny 31.03.09, 08:13
                              dzięki obyście miały rację z tą ,,bladoscią,,a dupą i tak już trzęsę. Dzwoniłam
                              nawet do szpitala na oddział hematologiczny jak to jest u nich z przyjęciami.
                              Kazali nie czekać tylko jak cokolwiek zacznie leciec morfologia to od razu
                              przyjeżdzać ,nie czekać na jakąś dużą anemizacje.Na szczęscie jest oddział
                              dzienny więc na noc bylibysmy w domu. Hematolog po rozmowie ze mną i wysłuchaniu
                              calej naszej przerąbanej historii powiedziała że wg niej będzie potrzebna krew
                              za duży to był konflikt, niestety. No zobaczymy ,ja się trzymam pediatry ze
                              Starynkiewicza bo ona daje nadzieję że tak źle nie bedzie.
                              A co do usg to mogła być Zuluha , łatwo ją poznać bo taka ciemna i zaciaga po
                              Polsku.
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 31.03.09, 08:53
      Dziękuję Olu za informację, tak zrobię jak radzisz smile
      Ja też proszę o zdjęcia małego Kubusia smile
      Mój e-mail: malgosia2009@op.pl
      Z góry dziękuję
      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 31.03.09, 19:16
        Dziś wróciłam z Poznania. Narazie jest wszystko OK wink , a powtórka za 3 tyg. Ja
        też proszę o zdj. Kubusia na e-mail karolina4442@poczta.onet.pl
        Thx z góry wink
        e-mail jest mojej córki.
        Jutro napiszę cos więcej, bo dzisiaj jestem padnięta po podrózy . Pozdrawiam
        wszystkie .

        Iwona wink
    • mama23.23 Re: Konflikt serologiczny 31.03.09, 19:45
      ja mam Rh- a mąż Rh+ Urodziłam synka 3 miesiące temu. Kacperek ma po tacie Rh+,
      więc dostałam zastrzyk dzień po porodzie. W naszym szpitalu to standard, nie
      słyszalam żeby był z tym jakiś problem. Rodziłam w Starachowicach, woj.
      świętokrzyskie.
      • tolka11 mama2323 31.03.09, 19:59
        Ja też dostałam zastrzyk nawet w 28 tygodniu i po porodzie. i
        konflikt i tak wystapił.
        A poza tym jak widzisz to nie standart.
        • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 31.03.09, 20:27
          iwonko super że jest dobrze smile czekam na jakieś informacje odnośnie
          szczepionki pozdrawiam odpoczywaj sobie wiem jak podróże mogą być
          męczące
          olu i ja bym prosiła o zdjęcie jeśli to nie klopot pozdrawiam
          serdecznie smile))
          • anireg Re: konflikt serologiczny 31.03.09, 21:57
            Jestem po badaniu -wszystko supersmile Serduszko w idealnym porządku, do
            tego pan doktor zbadał jeszcze nerki, płuca i jeszcze coś tam no i
            sprawdził przepływy-tak jak myślałam są ok więc widać że moje
            przeciwciała "śpią". Szczepionka leży już w lodówce-mam nadzieję że na
            mnie zadziała tak jak powinna, za 2 tyg mam zamiar ją zużyć.
            Trzymajcie się ciepło!!
            • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 08:23
              Iwonka czekamy na szczegóły, super że wszystko wporządku.
              Anitka no widzisz dużo strachu a wszystko tak jak miało być, ja na
              genetycznym nie miałam tyle szczęścia (ale w końcu skończyło się też
              dobrze). A szczepionkę masz i nie wahaj sie jej użyć! wink
              Pozdrawiam Asia
              • oola72 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 09:50
                Super dziewczyny że tak wam wszystko ładnie wyszło i poszło.Gratulacje!
                • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 13:44
                  Witam!!! Nareszcie odpoczęłam jak wam wczoraj wspomniałam wszystko jest wporządku ale nie do końca stwierdzili mi podwyższony cukier i mam dietę ,ale od początku nie wiem czy wam pisałam ale mam kuzyna, który jest gin. w Poznaniu to on mi tam wszystko załatwia.Przechodze pod niego i pod specjaliste od konfliktu .Doktor sprawdził mi przepływy i są w porządku wink , ale nie podobał im się trochę za duży brzuszek dziecka.Dlatego kazał mi przyjechać znowu za 3 tyg. Jednak mój kuzyn sprawdził mi poziom cukru we krwi, który mógł doprowadzić do powiększenia się brzuszka, no i wszystko wyszło.Pytałam doktora o szczepionki, stwierdził, że w 28 tyg. i na koniec nie dostanę, bo przeciwciała, które się u mnie pojawiły są i nie znikną i szczepionka nic nie pomoże.Jest to zbędne wydawanie pięniędzy, każdy lekarz mówi co innego. Powiedział jednak, że przy następnej ciąży mogą wystąpić duże komplikacje.poród odbędzie się w Poznaniu w klinice, mam narazie się nie martwić wink, bo nie ma czym, tylko stosować dietę.
                  Pozdrwiam wszystkie

                  Iwona wink
                  • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 13:51
                    Dziękuję za zdj.
                    Kubuś jest śliczny i ma długie piękne włoski wink
                    Życzę mu dużo zdrówka i dobrych wynikach wink
                    Pozdrawiam

                    Iwona wink
                    • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 16:47
                      iwonko a czy musisz mierzyc poziom cukru glukometrem codziennie na
                      czczo i godz po posilku?bo ja musze u mnie tez cukier byl
                      podwyzszony i tez dostalam diete i teraz jest w normie a nawet
                      czasami za niski wiecpozwalam sobie na podjadanie slodkości wink
                      chociaz nie za wiele ale dobrze że z dzidzia jestw porzadku ja tez
                      bede rodzic w klinice ale w szczecinie i to juz za 8 tyg ale ten
                      czas zlecial smile
                      anitko super że wyniki masz dobre i z maleństwem wszystko w
                      porzadku trzymajcie sie cieplutko
                      olu a to moj e-mail jak bys mogla to przeslij mi zdjecie
                      nikolcia27@wp.pl pozdrawiam
                    • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 16:50
                      o własnie widze że dostalam zdjęcia na gazetowego smile śliczne
                      maleństwo slodziutki że tylko go schrupać smile dziekuje za fotki
                      trzymajcie sie po maluszku widać że wyniki napewno beda wzorowe
                      pozdrawiam
                      • beta461 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 18:06
                        witajcie dziewczynki, czytam Was co kilka dni i ciagle coś nowego
                        sie dzieje.Pzrybywa nas na forum, a ja myslałam ze to ze mną jest
                        coś nie tak i mam strasznego pecha.Jesli mogę to tez chciałabym
                        zdjęcie synusia Oli. Jak wszystkie porodzimy te nasze konfliktowe
                        dzieci to tzreba się będzie kiedyś spotkać z pociechami . Pozdrawiam
                        Was wszystkie i trzymam kciuki za przyszłe mamusie i dzieciątka.
                        Beata
                        • anireg Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 18:25
                          Dzięki dziewczynysmile
                          Iwonka-tak myślę o tych przeciwciałach i szczepionce. Ja to
                          zrozumiałam tak że te moje są jakieś bardzo nieliczne i niegroźne a
                          immunogl. ma zapobiec powstaniu nowych-tych groźnych (tak trochę na
                          chłopski rozum tłumaczę ale sama się gubię w tych nazwach testów).
                          Może Ty masz inny rodzaj przeciwciał, na które już i tak zastrzyk by
                          nie zadziałał i dlatego CI lekarz odradził...
                          Beata ma racje-fajnie byłoby się kiedyś spotkać z dzieciakami
                          razemsmile Tylko kurcze rozsiane jesteśmy po całej Polsce...
                          • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 18:44
                            Nicola - Mam mierzyć 4 razy dziennie 2 godz. po posiłku ma nie przekroczyć 120.Jeśli możesz napisz co jadłaś, bo bd to dla mnie bardzo ważne, gdyż chodzi mi o składniki dla mnie, a przede wszystkim dla małego.Mam prośbę napisz mi jeszcze jak jest ten niski poziom.
                            Anireg - Jeśli chodzi o przeciwciała to sama już nie wiem on mi tłumaczył, że nie ważne jakie i tak już zostana i szczepionka niczemu nie zaradzi...Mimo to słuchaj swego lekarza i nie sugeruj się tym co mój powiedział.

                            Pozdrawiam

                            Iwona wink
                            • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 01.04.09, 20:28
                              iwona ja mam mierzyc cukier na czczo od 6-8godz i norma jest od 60-
                              90 potem godz po śniadaniu norma to 90-130 i godz po obiedzie i
                              kolacji nie wiem jak to jest z norma po 2 godz ,a ja dostałam
                              rospiske diety na kartce i z tego co tam napisane to jesc mozna malo
                              ale czesto bo 5-7 posilkow dziennie ja napoczątku stosowalam ta
                              diete bo bylam troche tym przestraszona ale jak zobaczylam ze mój
                              cukierjest dobry i daleko mu do gornej granicy pozwoliłam sobie na
                              prawie normalne jedzonko jesli chodzi o miesa,sery,czy tez wedliny
                              wiem ze po tym mi cukier nie rosnie wiec nie musze zbytnio
                              ograniczac tak jak to jest w tej diecie bo nie wiem czy dostalas
                              rospiske ale np wedliny ser lub jajko mozna zjesc tylko jedno z
                              nich dziennie nie mozna i jednego i drugiego ja wiem ze moge wiec
                              ty tez bedziesz musiala sprawdzic jak to jest z twoim cukrem
                              oczywiscie napoczatku unormuj sobie cukier i stosuj diete a potem
                              jak zobaczysz ze masz ok to mozesz cos dodac do swojego jadlospisu
                              mi ostatnio moj diabetolog kazal jesc czesciej i bardziej
                              kalorycznie acha odradzam rożowe grapefruity bo mi po nich cukier
                              bardzo sie podniósl mialam az 169mg wiec nie radze jak bys nie miala
                              rospiski tej diety daj znac a ci wszystko napisze pozdrawiam trzymaj
                              sie i niestresuj sie tym cukrem bo idzie to przezyc pozdrawiam
                              • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 02.04.09, 09:40
                                Cześć masz racje poziom cukru trzeba unormować po przez pomiary każdy organizm
                                jest inny oczywiście wyeliminować to co najgorsze norma po1 gdz jest do 130 a po
                                2 do 120 także obie są dobre .Mam nadzieje że ten brzuszek jest powiększony od
                                tygo cukru nie pisałam wynik z RCKiK jest bez zmian Mam wrażenie że jesteśmy
                                sobowtórami bo mamy takie same problemy Pozdrawiam Iwona
                                • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 02.04.09, 10:44
                                  masz racje trzymają sie nas te same problemy ale myśle że do
                                  wytrzymania tylko kontrole częste no i jazda troche mecząca.Ale sama
                                  dieta i problem z naszymi przeciwciałami jeszcze do przezycia inne
                                  mają gorzej no nie?też mi sie wydaje że brzuszek może być
                                  powiększony od cukru, jak sie dowiedziałam że mam cukrzyce ciążową
                                  to troche czytałam o tym w internecie i pisalo tez że przez wysoki
                                  cukier można mieć nawet duże dziecko ale my kontrolujemy to już sie
                                  nie ma co obawiać nasze dzidziusie będą piękne i zdrowe pozdrawiam i
                                  powodzenia życze smile
                                  • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 02.04.09, 12:04
                                    Masz racje podróż to coś okropnego ale co się nie robi dla naszych szkrabów
                                    oczywiście nie dopuszczam myśli że ma byc coś żle już doś sie przejmowałam na
                                    samym początku i stresowalam malucha .Bardzo sie ciesze że cię poznałam ja także
                                    życzę dużo zdrowia i powodzenia
                                    • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 03.04.09, 09:49
                                      ja również sie ciesze że cie poznałam ,ciebie i te wszystkie mumuśki
                                      na forum zawsze raźniej gdy można porozmawiać z kimś o swoich
                                      wątpliwościach czy też problemach.W mojej miejscowości to nikt nie
                                      ma zielonego pojęcia o konflikcie tak więc gdyby nie to forum to
                                      pewnie do dziś bym sie stresowala a tak dzięki wam wszystkim wiem
                                      więcej na ten temat i już sie tak nie boje.

                                      Iwonko gdybys miala jakieś pytania odnośnie cukrzycy ciążowej to
                                      pisz jak tylko bede mogla to postaram sie cos pomuc.Mam nadzieje że
                                      wyniki bedziesz miała dobre czego ci życze pozdrawiam serdecznie smile
                                      • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 03.04.09, 11:27
                                        Nikol moja dieta trwa 3 dzień i dopiero raz przekroczyłam mialam 133 po dwóch
                                        godz.mam problem bo rano jak mierz to mam ponat 90 jeśli nie sprawilo by ci to
                                        kłopotu to napisz mi wytyczne od diabetologa.To nasze forum jest fantastyczne
                                        dzięki wszystkim dziewczyną mamy swoją rodzinę która wspiera dobrym slowem i
                                        wiadomościami ,chyba każda jest spokojniejsza pozdrowienia dla wszystkich i
                                        dobrych wyników Iwona
                                        • oola72 Re: konflikt serologiczny 03.04.09, 17:25
                                          no i dupa ,mały się anemizuje. Od dziś jeździmy trzy razy w tygodniu na
                                          zastrzyki z erytropetyny czy jakoś tam. Tragedii nie ma ale że to dziecko z
                                          powaznego konfliktu hematolog stwierdził że nie będziemy czekać aż będzie
                                          gorzej. Podobno po 6 zastrzykach ma byc poprawa.
                                          Tyle już przeżylismy że i to nam nie straszne.
                                          • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 04.04.09, 08:52
                                            Cześć Ola, no na pewno dacie radę i Kubuś jako dzielny nasz forowy faworyt
                                            szybko dojdzie do normy! Trzymam mocno kciuki za Was! A jakie były wyniki
                                            Kubusia??? Bo może lekarze bardziej zapobiegawczo podają mu zastrzyki, wiedząc,
                                            że końcówka konfliktowej ciąży była zaawansowana w transfuzje. Może to i dobrze,
                                            że dmuchają na zimne, a może w sumie niepotrzebnie, sama nie wiem ... Jedno jest
                                            pewne - nie zaszkodzą mu, on szybko zapomni stres z powodu zastrzyków a Ty
                                            będziesz spokojniejsza smile
                                            Pozdrawiam ciepło
                                            Basia
                                          • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 06.04.09, 08:13
                                            Ola na pewno Kubusiowi szybko poprawią się wyniki, bo to dzielny
                                            facet. Trzymam kciuki i pozdraiwam Asia
                                        • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 03.04.09, 19:01
                                          Pewnie ze to zaden problem otóż:
                                          PRODUKTY DOZWOLONE:
                                          1.Surowe warzywa-w wiekszej ilości i w każdym posilku-GOTOWANE
                                          WARZYWA-OSTROŻNIE Z MARCHEWKA,BURAKAMI,KUKURYDZA,GROCHEM,FASOLĄ
                                          2.PIECZYWO CIEMNE LUB ZWYKLE
                                          3.KASZA,RYŻ(4 łyżki po ugotowaniu),MAKARON(niepelna szklanka po ugot.
                                          4.RYBY,MIESO DROBIOWEI WOŁOWE-chude(gotowane,duszone pieczone)
                                          5.bialy ser
                                          6.CHUDE WĘDLINY DROBIOWE I WOLOWE
                                          7.JOGURTY,KEFIRY NATURALNE,MLEKO 0,5-2% TLUSZCZU 1 szkl. na drugie
                                          sniadanie lub po południu
                                          8.OWOCE:MAŁE JABŁKO,PÓŁ GRAPEFRUITA,2SZT.KIWI-NA 2 ŚNIADANIE LUB PO
                                          POLUDNIU

                                          PRODUKTY Z MALYM OGRANICZENIEM
                                          1.TŁUSZCZE,ZWŁASZCZA ZWIERZECE
                                          2.WIEPRZOWINA I JEJ PRZETWORY
                                          3.ŻÓŁTE I TOPIONE SERY
                                          4.MIESA SMAŻONE
                                          5.JAJKA 2SZT.W TYGODNIU RAZ DZIENNIE MOZNA ZJEŚĆ JEDNO Z TYCH RZECZY

                                          PRODUKTY ZABRONIONE
                                          1.CUKIER,CUKIERKI,CIASTKA,LODY,CZEKOLADA,MIOD
                                          2.SOKI OWOCOWE I OWOCE INNE NIZ WYMIENIONE
                                          3.ŚMIETANA,MAJONEZ
                                          4.OWOCOWE PRODUKTY MLECZNE I TLUSTE MLEKO
                                          5.SÓL(MOZNA TYLKO DO OBIADU)
                                          6.SOKI WARZYWNE W KARTONACH9mozna tylko jednodniowy z marchewki lub
                                          buraków

                                          NIE NALEZY JESC PRODUKTOW PRZEZNACZONYCH DLA DIABETYKOW BO ZAWIERAJA
                                          SLODZIK NIE WOLNO UZYWAC SLODZIKOW
                                          DO SMAROWANIA PIECZYWA UZYWAC W MALYCH ILOSCIACH MASLO LUB MARGARYNE
                                          DO PICIA WODA MINERALNA NIEGAZOWANA,HERBATA MOZE BYC OWOCOWA,KAWA
                                          KAKAO BEZ CUKRU
                                          posilki rozkładac na 6-7 porcji co 2,5-3godz np
                                          1sniadanie,2śniadanie,obiad,podwieczorek,1 kolacja,2 kolacja ok
                                          21:00 nie wiecej niz pol kromki przerwa nocna nie powinna
                                          trwacdluzej niz 10godz
                                          RÓWNOMIERNY ROZKLAD WEGLOWODANOW (CHLEBA,RYZU,MAKARONU ITP.)W DIECIE
                                          ZAPOBIEGNIE WAHANIOM POZIOMU CUKRU PORCJE MAJA BYC JEDNAKOWE NP. 1
                                          kromka na sniadanie -codziennie tak samo , 2 kromki na 2 sniadanie -
                                          codziennie tak samo i z obiadem tak samo takie same porcje
                                          codziennie

                                          mam nadzieje ze ci to jakos cukier unormuje pozdrawiam
                                          • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 04.04.09, 12:16
                                            Ola : Wiem że przed tobą znowu ciężkie chwile, ale Kubuś napewno sobie poradzi wink Napewno wszystko będzie dobrze. Musicie być dzielni.Z całego serca jestem z Wami. Trzymajcie się będzie dobrze.
                                            Nicol :Bardzo Dziękuję za wytyczne.A co do marchewki to już sama podejrzewałam, że podnosi mi cukier wink więc wyeliminuje ją całkowicie.Dzięki twoim inf. już wiem więcej na ten temat i pozdrawiam trzymaj się wink

                                            Iwona wink
                                            • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 06.04.09, 18:59
                                              iwonko ciesze sie ze moglam pomóc trzymaj sie smile

                                              olu mam nadzieje że wyniki Kubusia szybko sie unormuja czego życze z
                                              calego serca trzymam za was kciuki pozdrawiam
                                              • alele Re: konflikt serologiczny 07.04.09, 08:42
                                                dziewczyny trzymam za was wszystkie kciuki i za ciebie Kubusiu tez smile moj synek
                                                sie tak nazywasmile mysle ze ciaze kiedys bede prowadzic w poznaniu bo do poznania
                                                mam 250 km zawsze mniej niz do warszawy dobrzy sa tam specjalisci ?
                                                • tolka11 Re: konflikt serologiczny 07.04.09, 08:55
                                                  Za rok to Kubuś będzie ganić po domu i niszczyć wszystko wokółsmile
                                                  A ty będziesz mnie wtedy wspierać w mojej nastepnej konfliktowej
                                                  ciążywink
                                                  • anireg Re: konflikt serologiczny 07.04.09, 09:50
                                                    Ola-a jak w ogóle Kubuś znosi te zastrzyki? Bardzo cierpi? Mocno
                                                    bolesne one są? Mam nadzieje że nie...bo strasznie szkoda takiego
                                                    maleństwasad Dobrze że ten czas tak szybko leci i szybko się zapomina
                                                    te cierpienia. Tolka-wszystkie Cie wspieramy mocno i trzymamy kciuki
                                                    za powiększenie gromadkiwink
                                                • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 07.04.09, 10:34
                                                  Paula kilka dziewczyn jesttu z Poznania może podadzą Ci nazwiska
                                                  lekarzy i Szpital w którym zajmują się konfliktami głowa do góry
                                                  wszystko na pewno sie uda, tylko daj sobie jeszcze troche czasu aż
                                                  ochłoniesz i dasz sie przekonać że można i warto...
                                                  Ola, Tola ma rację za nim sie obejrzysz a Kubuś będzie śmigał po
                                                  całym domu jak małe tornado, a Ty szybko zapomnisz o trudnych
                                                  początkach. Trzymamy kciuki i całuski dal małego Kubusia od nas.
                                                  Pozdrawima Asia
                                                  • kannama Re: konflikt serologiczny 08.04.09, 20:01
                                                    Ola jeśli możesz to wyślij i mi zdjęcie Kubka na gazetowego smile Ja cały czas
                                                    jestem na etapie strasznej obawy przed następną ciąża przez ten wredny konflikt
                                                    więc może zdjęcie konfliktowych maluchów mnie zachęcą smileNa razie nie wyobrażam
                                                    sobie świadomej decyzji o kolejnej ciąży...
                                                  • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 09.04.09, 13:45
                                                    Cześć kobitki
                                                    Dzięki temu forum i faktu, że w końcu znalazłam we Wrocławiu ginekologa, który
                                                    zna się na konflikcie serologicznym, ja osobiście nie mam żadnych obaw przed
                                                    ewentualną ciążą, czekam tylko aż zaskoczę, a jestem w pełni zdrowa i nawet
                                                    wczoraj na wizycie u mojej lekarki widziałam potencjalnego chętnego - gotowy do
                                                    pęknięcia pęcherzyk Graffa - więc nie mogę się doczekać aż coś w końcu z tego
                                                    wyrośnie smile
                                                    Wiem, że uświadomiony konflikt serologiczny w połączeniu z lekarzem, który
                                                    ma/miał z tym styczność w swojej praktyce zawodowej, to sukces do tego, żeby
                                                    urodzić zdrowa pociechę i tego się trzymam smile
                                                    Ola jak tam Kubuś daje sobie radę, byliście już w szpitalu na transfuzjach?
                                                    Nadal trzymam kciuki!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 09.04.09, 22:03
                                                    Basiu cały czas trzymam za was kciuki żeby sie udało, teraz tym bardziej bede.
                                                    Napisz coś o tym lekarzu jakiego udało ci sie znaleźć, bo wiem że długo szukałaś
                                                    i bardzo mnie ciekawi (ja do Wrocławia mam jedyne 150 km wink ) Pozdrawiam Asia
                                                  • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 20.04.09, 09:54
                                                    Cześć Asiu
                                                    Bardzo chciałam się dostać do lekarza Fucha, który jest ginekologiem-położnikiem
                                                    w szpitalu na ul. Dyrekcyjnej we Wrocławiu, który jako jedyny ośrodek na dolnym
                                                    śląsku zajmuje się przypadkami konfliktu serologicznego, jeśli idzie o
                                                    transfuzje wewnątrzmaciczne, amniopunkcję czy kordocentezę. Czas oczekiwania na
                                                    wizytę u doktora to do półtora miesiąca (przyjmuje tylko 2 razy w tygodniu a
                                                    chętnych pań jest całe mnóstwo). Umówiłam się na wizytę ale w międzyczasie
                                                    jeszcze szukałam sobie jakiejś dodatkowej furtki - szukałam jeszcze kogoś tylko
                                                    ze szpitala na Dyrekcyjnej. No i chodząc od strony do strony na necie, w końcu
                                                    znalazłam dr nauk med. Ewa Milnerowicz-Nabzdyk (specjalista ginekolog-położnik)
                                                    - miała pacjentki z konfliktem na oddziale i wykonywała wymienione zabiegi więc
                                                    jest wsparcie smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 20.04.09, 11:05
                                                    Basiu a bylaś już na wizycie u tej pani doktor Milerowicz? Jestem
                                                    ciekawa jaka ona jest i co Ci powiedziała, czy optymistycznie jest
                                                    nastawiona do naszego problemu i czy jakieś rady miała. Podrawiam i
                                                    cały czas trzymam za Ciebie kciuki Asia
                                                  • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 20.04.09, 15:26
                                                    Tak byłam, bardzo sympatyczna, merytorycznie zna temat a i z praktyką miała nie
                                                    raz do czynienia w szpitalu. Nie traktuje konfliktu jak choroby nie do
                                                    wyleczenia (z takim podejściem spotkałam się wcześniej) lecz podchodzi do niego
                                                    ze znajomością jak do każdej ciąży z jakimiś specyficznymi trudnościami, które
                                                    mogą ale nie muszą się pojawić. Próbowałyśmy nawet ustalić kiedy mogły się
                                                    pojawić u mnie te cholerne przeciwciała, bo w 18-19 tc jeszcze ich nie wykryto,
                                                    dopiero w 22 tc po zabiegu łyżeczkowania, po 48 godz. od pobrania krwi (próbki
                                                    pobrali przed samym zabiegiem usunięcia ciąży) były już stwierdzone
                                                    przeciwciała, także w ciągu 3-4 tygodni przeciwciała się uaktywniły. Ale mamy
                                                    też drugą bardzo prawdopodobną teorię, że przeciwciała mogłyby się już kiedyś
                                                    wcześniej zapisać w pamięci immunologicznej, przecież często kobiety mają
                                                    zupełnie nieuświadomione ciąże, nawet 6-7 tygodniowe. Zresztą ja nie chcę
                                                    dochodzić kiedy to nastąpiło, bo to niczego nie zmieni, trzeba mieć pozytywny
                                                    cel i dążyć do niego. Jak tylko będę w ciąży to lecę do dr Milnerowicz i wtedy
                                                    zaczynamy działać. smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 20.04.09, 15:37
                                                    To super Basiu, że znalazłaś taką fajną kobietkę, która sie na tym
                                                    zna. Ja musze się obeznać z tematem bo w łodzi nie ma na kogo
                                                    liczyć. Ja myśle że jeszcze kilka miesięcy i też zabieramy się do
                                                    roboty. Dzięki za informację no i trzymam za was kciuki. Pozdrawiam
                                                    Asia
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 10.04.09, 09:06
      Ja też mocno trzymam kciuki za Kubusia i za Ciebie Basiu (za siebie po cichu
      też)a wszystkim na forum życzę zdrowych,rodzinnych Świąt Wielkanocnych pełnych
      miłości,spokoju i jeszcze większej nadziei.Pozdrawiam ewa
      • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 10.04.09, 13:32
        Cześć dziewczyny. Basiu bardzo mocno trzymam za Was kciuki, aby tym
        razem się udało. Oczywiście też trzymam kciuki za Kubusia, aby się
        nie anemizował i był zdrowy.
        Dziewczyny proszę napiszcie mi telefon do Instytutu, aby umówić się
        na wizytę do dr. Kopeć. Napewno pisany był kilka razy, ale jest tak
        dużo tych postów, że bardzo dużo czasu schodzi, aby go odnaleść.
        Olu, Ty napewno kiedyś ten numer podawałaś, może masz gdzieś
        zapisany, to napisz. Dziękuję z góry.
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.04.09, 18:13
          Hej dziewczyny
          My dalej walczymy z anemią. Mały wziął 4 zastrzyki z erytropetyny ale niestety
          dalej się anemizuje, całe szczęscie że spadek jest mały no ale jest. Dalej więc
          będziemy jeździć na zastrzyki, hematolog jest dobrej myśli i sądzi że na pewno
          poprawa nastąpi tylko trzeba czasu. Oby bo już mam dosyc 4 miesiące spędziłam z
          przerwami w szpitalach.
          A telefon mam na Ursynów a Kopeć przymuje juz na Chocimskiej a tam nie mam, może
          z ich strony weź numer?
          Zdrowych wesołych Świąt Wam życzę.
          • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 10.04.09, 19:36
            Cześć dziewczyny, ja także wierzę, że Kubusiowi nic nie będzie, gdyż jest do teh pory bardzo dzielny i mocny wink Trzymam za niego kciuki wink
            Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam zdrowych, wesołych świąt, smacznego jajka, mokrego dyngusa i aby w nastepne święta nie było już takich problemów jak teraz.Pozdrowienia dla wszystkich

            Iwona wink
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.04.09, 22:45
              Kochane dziewczyny ja też Wam życzę zdrowych, spokojnych świąt i niech
              Wielkanocne szaleństwa będą owocne w skutki. Trzyma za was wszystkie kciuki no i
              oczywiście za Kubusia. Pozdrawiam Asia
              • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 12.04.09, 21:29
                Witam wszystkie dziewczyny po przerwie podaje numer do doktor Kopeć 022 849 36
                51 wew. 183 to jest numer bezpośrednio do jej gabinetu ale wiem że teraz jest na
                urlopie i to miesięcznym. Ja również trzymam kciuki za Kubusia. Nie zdawałam
                sobie sprawy, że dzieciątko z konfliktu musi się jeszcze tyle namęczyć po
                urodzeniu. Ja wybieram się do Warszawy w najbliższą środę. to już będzie prawie
                38 tydzień no i jadę spakowana gdyby zechcieli mnie zostawić. Mam prośbę do
                dziewczyn które rodziły na starynkiewicza napiszcie co trzeba zabrać do
                szpitala? czy dla dziecka muszę mieć swoje pieluchy i ciuszki? Pozdrawiam Aśka
                • anireg Re: Konflikt serologiczny 14.04.09, 09:27
                  Asiu-ja tam rodziłam 4 lata temu i myślę że nic się nie zmieniło.
                  Musisz wziąć dosłownie wszystko. Mi nawet radzili zabrać swoje leki
                  przeciwbólowe (paracetamol) bo mieli straszne braki. Dla dziecka
                  oczywiście wszystko-pieluchy, ciuszki, krem do pupy, mokre chustki,
                  kocyk czy rożek itp. Tylko do kąpieli nic nie potrzebujesz bo
                  położne myją swoim mydełkiem. Dla siebie też wszystkie kosmetyki,
                  koszulkę w której będziesz rodzić-jeśli masz plan sn, i sporo w
                  razie czego rzeczy do przebrania. I klapki gumowe pod prysznic weź
                  koniecznie!
                  Ola kurcze ja też sobie nie zdawałam sprawy z tego że poród to nie
                  koniec problemów z konfliktem... Trzymam kciuki żeby Kubuś się już
                  nie męczył a Ty nie denerwowała. Będzie dobrzesmile
                  • oola72 Re: Konflikt serologiczny 14.04.09, 11:14
                    No niestety po urodzeniu konflikt trwa nadal...myślałam że wiedziałyście?
                    przecież te cholerne przeciwciała dalej krążą w krwi dziecka i Go
                    ,,anemizują,,,oczywiście nie w takim stopniu jak w brzuchu bo nie są mu stale
                    dostarczane,musi powoli pozbywać sie tych które ma.Cały ten proces trwa ok 2-3
                    m-cy,dopóki szpik malucha stanie się na tyle silny że przeciwciała przestaną mu
                    już zagrażać.Teraz własnie jeździmy co drugi dzień do hematologa na zastrzyki z
                    erytropetyny (lek pobudzający prace szpiku) nie wiadomo ile jeszcze to potrwa
                    może tydzień a może m-c,wszystko zalezy od organizmu.
                    A do szpitala trzeba miec WSZYSTKO włącznie z lekami,jedzeniem,napojami itp. Do
                    kąpieli nic dla małego nie potrzeba bo dzieci się nie myje! to nowa moda
                    podobno...maja tylko toaletkę chusteczkami,dla mnie szok...
                    • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 14.04.09, 13:07
                      Dziękuje Brzanka za numer telefonu, umówiłam sięna 20 maja. Trzymam
                      kciuki za Was. Pozdrawiam.
                      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 13:49
                        U mojej Sary przeciwciała zaczęły zniac z krwi po 6 tygodniach, do
                        tego czasu miała anemie i była silnie brązowa (wysoka billirubina).
                        I tak to jest, ze po urodzeniu trzeba jeszcze troche powalczyć, ale
                        to naprawdę nic strasznego. dacie radę.
                      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 13:49
                        U mojej Sary przeciwciała zaczęły zniac z krwi po 6 tygodniach, do
                        tego czasu miała anemie i była silnie brązowa (wysoka billirubina).
                        I tak to jest, ze po urodzeniu trzeba jeszcze troche powalczyć, ale
                        to naprawdę nic strasznego. dacie radę.
                        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 18:48
                          u nas dalej beznadzieja , musielismy się jednak połozyć do szpitala na dobę,
                          mały dostał krew zastrzyki nie bardzo pomogły. Zanemizował się strasznie
                          hemoglobine miał 6,po krwi 10. Proszę trzymajcie kciuki w srodę bo mamy
                          kontrolną morfologię byleby nie spadała.
                          • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 19:45
                            Ola, będzie dobrze, jeszcze trochę. Wszystkie moje pozytywne myśli
                            przesyłam Wam.Bardzo mocno trzymam kciuki. Pozdrawiam.
                            • anireg Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 20:10
                              Trzymam kciuki za Kubusia!!! Oby jak najszybciej biedaczek z tego
                              wyszedł...
                              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 21:06
                                Ola cały czas za was trzymam kciuki nawet jak nie piszesz. Kubuś i tak wszystko
                                dzielnie znosi i na pewno w przyszłości będzie wspaniałym mężczyzną. Już tyle
                                przeszliście i tyle za Wami że już musi być lepiej. Ucałuj go ode mnie, niech
                                dalej walczy, wkrótce na pewno zwycięży. Pozdrawiam Asia
                                • oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 23:32
                                  dzięki wielkie. Mam juz serdecznie dość! ile można szwendać się po
                                  szpitalach??od 4 m-cy nic innego nie robię,jedyne co dobre to to że za każdym
                                  razem trafiam na cudownych lekarzy,pielęgniarki naprawdę kompetentny zespół
                                  ludzi którzy mi Go ratują. Teraz na hematologii znów trafili się super
                                  lekarze,momentalnie podjeli decyzje o podaniu krwi , własciwie w dwie godziny
                                  były badania ,zamówiona krew,zrobiona krzyżówka , mały dostawał krew w nocy
                                  nawet do rana nie chcieli czekać obyśmy tylko wyszli jak najszybciej do domu.
                                  No i oczywiście każdy pociesza , zaraz koniec,już chwila i mały będzie mial w
                                  sobie tylko swoją krew bez tych moich cholernych przeciwciał. Tylko ja doczekać
                                  się tego nie mogę,tyle już przeszliśmy , chciałabym się wreszcie zacząć cieszyć
                                  a nie cały czas drżeć o jego zdrowie ,życie. Wolę nawet nie myslec jaką miałby
                                  tą morfologię bez tych zastrzyków jak po nich miał 6!
                                  a to dla cioć , tak urosłem :
                                  http://images45.fotosik.pl/108/8c54c703bb35b3fbmed.jpg
                                  • oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.04.09, 23:35
                                    a przyszłym tygodniu jadę do Wielgosia , tylko jemu wierzę i tylko on jest w
                                    stanie postawic mnie na nogi. Chce mu podziękowac jeszcze razsmile)
                                    • chubus Re: Konflikt serologiczny 21.04.09, 11:54
                                      Ola mały sliczny i bardzo dzielny.Co do zastrzyków to one zaczynaja
                                      działąć dopiero po 3 tygodniach i berdzo czesto nie uniknie sie
                                      transfuzji.jeszcze troche i bedzie dobrze.Lisa ma 11 miesiecy a
                                      morfologia ciagle pozostawia wiele do zyczenia ale idziemy do
                                      przodu.bedzie dobrze...
                                      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 21.04.09, 12:54
                                        Olu Kubuś jest prześliczny jestem z tobą calym sercem bo mogę sobie wyobrazić co
                                        czujesz i że coraz mniej masz siły , ale musisz byc dzielna do samego konca bo
                                        jestes mu bardzo potrzebna . Wierze że do konca twoich zmartwien zostalo bardzo
                                        niewiele czasu trzymaj się !!!!!. Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn Iwona
                                  • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 21.04.09, 23:05
                                    życzę Ci oola dużo wytrwałości masz ślicznego synka i na pewno wszystkie
                                    problemy niedługo się skończą. tak jak wszystkie dziewczyny na forum będę
                                    trzymała za małego kciuki. Ja mam dopiero wszystko przed sobą mój synek tez
                                    będzie miał na imię Kubuś pozdrawiam Aśka
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 21.04.09, 14:50
      Ola Kubuś prześliczny,rośnie jak na drożdżach.Trzymam za Was kciuki już tak
      wiele przeszliście że teraz musi być coraz lepiej.Pozdrawiam wszystkich ewa
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 21.04.09, 20:51
        Ola Kubuś śliczny a jakie bystre ma te oczka,widać że mimo wszystko rośnie i
        zuch z niego będzie. Ściskam Was mocno i cały czas trzymam kciuki Asia
        • do-nn Re: Konflikt serologiczny 21.04.09, 21:50
          hej smile strasznie dłuo mnie niebyło i nawet niepróbuje nadrobić czytania smile...
          jakoś niemogłam sie przełamać.. żeby tu zajrzeć..

          ale dzisiaj postanowiłam napisać wam ze u nas wszystko ok.. Leoś ma już 5
          miesięcy .. wziął 7 dawek erytropoetyny.. po 6 tygodniach przerwy zrobiliśmy
          badania.. i wyszły już dobrze tylko żelaza jeszcze mało... zrobiliśmy tez
          badania Aurorze i okazało sie że ona ma anemie....
          jutro powtarzamy wyniki zobaczymy czy leki pomogły...

          buziaki dla wszystkich ...
          • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny- do-nn 21.04.09, 22:12
            cześć od jakiegoś czasu też śledzę to forum. Wiem że jesteś z Krakowa i tam
            rodziłaś czy mogłabyś coś więcej napisać w jakim szpitalu i jak wyglądała Twoja
            sytuacja pod koniec ciąży. Ja mieszkam 60 km. od Krakowa i jestem już w 38
            tygodniu. ostatnia moja wizyta w Warszawie to przepływy w normie ok.1 i miano
            16. lekarze twierdzą że mogę urodzić wszędzie bo nic nie wskazuje żeby dziecko
            miało chorobę hemolityczną. Ja jednak się bardzo martwię żeby wszystko było
            dobrze bo dziecko jest na pewno rh+ Aśka
            • basiuczek78 Ola 21.04.09, 22:22
              Aż mężem razem z niedowierzaniem podskoczyliśmy jak zobaczyliśmy Twoją już mocno
              podrośniętą i śliczną pociechę ... wow!!! Jak ten czas leci, niedawno
              trzymałyśmy na forum za Ciebie i Kubusia kciuki jak jeszcze walczył w brzuszku,
              a teraz też będzie dobrze, bo wierzymy, że i ten kryzys przetrzymacie smile Jeszcze
              trochę cierpliwości Olu i będzie na pewno lepiej!

              Pozdrawiam
              Basia
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny- do Brzanka 22.04.09, 12:37
              Brzanka - Asia ciesze się że wyniki wyszły ok jesteś już na finiszu więc pewnie
              lada dzień pochwalisz się nam swoim na pewno zdrowym cudeńkiem. Trzymam kciuki Asia
              • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny- do Brzanka 22.04.09, 21:27
                tak wyniki w porządku. umówiłam się z Bartkowiakiem że jeżeli nie urodzę do 29
                kwietnia to mam przyjechać do Warszawy i tam po badaniu sprowokują ewentualnie
                poród. Według niego nie ma przeciwwskazań abym urodziła u siebie ja jednak mam
                obawy żeby było wszystko dobrze z małym. no i jestem w kropce bo nie wiem co mam
                robić chciałabym mieć to już za sobą. Pozdrawiam Aśka
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny- do Brzanka 22.04.09, 22:28
                  Rozumiem Asiu Twoje obawy pewnie sama wolałabym też rodzić w Warszawie i być pod
                  opieka specjalistów. Dobrze że Bartkowiak zostawił Ci tę furtkę że po 27 możesz
                  rodzić u nich w Warszawie, wiec trzymaj sie dzielnie w dwupaku do 27 i do
                  Warszawy, za co będę trzymać kciuki. Asiu
          • j.ostopinka Do-nn 22.04.09, 12:45
            Ciesze się że Leoś wyszedł obronną ręką z konfliktu, mam nadzieje że będziesz do
            nas częściej zaglądać i też podzielisz sie z innymi dziewczynami swoimi
            doświadczeniami (zwłaszcza z tymi z okolic Krakowa) Pozdrawiam i ucałuj od nas
            Leosia Asia
            • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 22.04.09, 13:20
              cześć dziewczyny dawno mnie nie bylo na forum, ale byłam z wami
              myslami.Olu super chlopak ci rosnie bądź dzielna napewno niedlugo
              wszystko sie unormuje.życze ci tego z całego serca trzymaj sie.
              A ja po wizycie w poradni i wszystko jest dobrze,a wczoraj odebralam
              wynik coombsa i nadal bez zmian czyli przeciwciała nie aktywne w
              PTA smilebardzo mnie to cieszy za tydzień mam usg i przepływy mam
              nadzieje że też bedzie ok.pozdrawiam was wszystkie i trzymam za was
              kciuki
              • oola72 Re: konflikt serologiczny 22.04.09, 16:01
                dziękuję Wam za wsparcie bardzo, no nie mogę się zalamać wiem ,po pierwsze to
                koncówka i niedużo nam zostało tyko teraz najtrudniej to wytrwać a po drugie
                jak ja będę przed Wami wyglądała? poddała się załamała przecież miała dawać
                powera innym żeby się tego pioruństwa nie bały... ok , będę tylko narzekać i
                prosić o kciuki tym bardziej że znów jest źle,hemoglobina spadła z 9 na 7,
                wzieliśmy już 7 zastrzyków i dalej leci także w piątek lub poniedziałek znów
                czeka nas krew. Dziś hematolog znów pocieszał że to nie choroba na całe
                życie,zaraz się skończy jeszcze żeby wytrwać ten m-c i już będzie z góry bo
                każde podanie krwi ,,załatwia ,,te przeciwciała. Muszę uzbroić się w cierpliwośc
                i cieszyć tym co mam bo mały jest cudny i w super formie pomimo anemii zupełnie
                jakby jej nie miał,nawet lekarze się dziwią. Trzymajcie za nas mocno kciuki.
                • iwona.1501 Re: konflikt serologiczny 23.04.09, 12:02
                  Witam wszystkie mam wyniki z RCKiK są bez zmian aktywne tylko w teście
                  enzymatycznym , ale dzisiaj jadę do Poznania na przeplywy i boję się trzymajcie
                  kciuki za małego .Jak wrócę to wam napisze ,Kubusiu trzymaj się dzielnie razem z
                  rodzicami i pokonaj to świństwo wreszcie Pozdrawiam Iwona
                  • basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 23.04.09, 15:04
                    Iwonka, mocno ściskam piąstki za dobre przepływy - MUSI BYĆ DOBRZE!
                    Brzanka, wygląda na to, że już do końca ciąży nie pojawią się jakieś przykre
                    niespodzianki - trzymaj tak dalej smile
                    Pozdrawiam
                    Basia
                    • nikolcia27 Re: konflikt serologiczny 24.04.09, 12:15
                      iwonko i jak tam przepływy trzymam kciuki za dobry wyniksmilepozdrawiam
    • marcel07 Konflikt serologiczny 24.04.09, 13:14
      O rany ale tu długo nie zaglądałam zaległości mam straszne ,my niestety znów
      zaliczamy pobyt w szpitalu i mąż mi przywiózł laptopa dlatego mogłam tu zajrzec.
      Pozdrawiam wszystkich
    • ac191 Konflikt serologiczny 24.04.09, 15:48
      Cześć!
      Czytam forum regularnie co parę dni choć czasami trudno nadążyć tyle się dzieje.
      Chcę zdać relację z postępów mojej ciąży i zapytać doświadczone koleżanki o parę drobiazgów.
      Jestem n przełomie 27/28 tygodnia ciąży i Rhophylac 300 czeka już w lodówce. Jestem z Opolszczyzny i mój gin (choć uważam go za kompetentnego) nie widzi potrzeby aby się szczepić. Mówi, że w naszym woj. nie ma takich wytycznych, konsultował się z innymi lekarzami i oni mówią to samo, że wystarczy kontrolować poziom przeciwciał i będzie ok. Ja jednak wiem swoje dzięki waszym postom i zamierzam się zaszczepić , pomimo tego, że mam teraz status „gwiazdy” (żartobliwie tak mnie określił). Troszkę mu minka się zmieniła jak pokazałam mu program profilaktycznego podawania immunoglobuliny, który przeprowadzany jest/był? w 7 województwach gdzie dziewczyny dostają szczepionkę bezpłatnie.
      Kupiłam szczepionkę bez problemu w mojej aptece a gin mi upust wynegocjował więc zamiast 430 zapłaciłam 360zł.
      Teraz pytania:
      1) kto z was jeszcze się szczepił? Anireg, ktoś jeszcze?
      2) Sczepionka to 300mg w ampułko-strzykawcwe- ja potrzebuję 150, czy mogę przechować drugą część na poporodowy zastrzyk? Ktoś był w takiej sytuacji?
      3) Gdzieś przeczytałam, żeby po szczepionce nie robić już badań na przeciwciała bo wynik będzie sfałszowany, to prawda? Nie sprawdzać do końca ciąży?
      Pozdrawiam was wszystkie szczególnie dzielną mamę Olę.
      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 24.04.09, 18:36
        Dopiero wróciłam, jestem padnięta, ale musze się z wami podzielić dobrymi wiadomościami.Przepływy nie mogą być lepsze 0,92, z brzuszkiem wszystko wporządku, gdyż moja dieta zadziałała.Następna wizyta 25 maja.Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków i pozdrawiam Iwona wink
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.04.09, 21:02
          Iwonka super wieści oby tak dalej, odpoczywaj sobie z maleństwem. Oby jak
          najwięczej było takich pozytywnych wiadomości pozdrawiam Asia
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.04.09, 20:59
        AC191 niestety nie za wiele u nas informacji o immunoglobulinie bo większości
        dziewczyn niestety nie była potrzebna. Z tego co wiem to Tolka jeszcze w
        pierwszej ciąży sie szczepiła, jeśli chodzi o dawke do różne są opinie w jednych
        zaleceniach jest 300 w innych 150 mg wiec to chyba ginekolog powinien
        zdecydować, a co do tego czy można dzielić tę dawkę to chyba na w aptece powinni
        wiedzieć no i oczywiście lekarz. Po szczepiące rzeczywiście mogą wyjść
        przeciwciała, dlatego coombsa robi się przed szczepieniem, a potem wg zaleceń
        lekarza ale raczej nie oznacza to żeby do końca ciąży już nie robić badania. Na
        pewno dziewczyny pomogą coś wiecej ale cierpliwości.
        Pytanie do ciebie skąd masz program profilaktycznego podawania immunoglobuliny w
        niektórych województwach a jeśli jest na necie wrzuciłabyś tutaj linka do niego
        bo chętnie się z nim zapoznam z ciekawości. Pozdrawiam i życzę samych ujemnych
        coombsów.
        • ac191 Re: Konflikt serologiczny 25.04.09, 09:01
          Na program trafiłam przypadkiem szukając nazwy i dawki immunoglobuliny. Jest z 2004 roku, nie mogę nic znaleźć bardziej aktualnego więc może go już nie prowadzą.
          Linki:
          www.ptg.szczecin.pl/Rh-profilaktyka.htm
          www.mz.gov.pl/wwwmz/slajd?mr=m111111&ms=&ml=pl&mi=37&mx=0&mt=&my=37&ma=05294Pozdrawiam,
          Ania
          • do-nn Re: Konflikt serologiczny 25.04.09, 14:28
            brzanko ja rodziłam na Kopernika na patologi ciąży miałam cc..
            co tydzień chodziłam do poradni patologi ciąży... jeździłam też do Warszawy na
            przepływy... bo tutaj wychodziły jakieś dziwne.. ostatni raz byłam w 36tyg ..
            już z torbą bo myślałam ze zostane.. miano było 128.. przepływy wyszły dobrze i
            wróciliśmy do domu...Bartkowiak poweidział że moge rodzić gdzie kolwiek .. bo
            każdy szpital zrobi teraz transfuzje... ja wybrałam Kopernika bo mają najlepszą
            opieke dla dzieci.. transfuzji unikneliśmy....
            na luksusy tam niemożna liczyć .. ale ja bardzo szybko doszłam do siebie..(może
            dlatego właśnie że nie było żadnego cackania)

          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.04.09, 15:58
            Aniu dzięki za linki chciałam się upewnić że w łódzkim tego programu nie
            stosowali. Jeszcze raz dzięki.
            • anireg Re: Konflikt serologiczny 27.04.09, 09:10
              Cześć dziewczyny! Ja też sporo czasu tu nie zaglądałam, jak zwykle
              choroby i problemy mojego przedszkolaka pochłaniają mnie
              całkowicie...
              Nie migdałek to astma i tak w kółko. Oby tylko młodsza siostra nie
              odziedziczyła po braciszku tych skłonności.
              Aniu- Co do immunoglobuliny to jestem zdziwiona że lekarz może
              odradzać profilaktykę-ja wszędzie się dowiaduję jak to jest ważne i
              szkoda że nie wszyscy o tym wiedzą a tu bam jakiś lekarz jeszcze
              odradza!!! Dziwne... W każdym razie super zrobiłaś że wykupiłaś
              sobie sama ten Rhophylacsmile Ja ufam super specjaliście od konfliktu-
              Wielgosiowi-i skoro on mówi że warto to na pewno ma rację. Ja
              dostałam dawkę 300 i nie mam zielonego pojęcia czy można ją dzielić
              i tą drugą część przechowywać... I mocno dopilnuj żeby po porodzie
              Ci znowu podali -bo jak ktoś zakręcony szybko CI zbada krew i
              stwierdzi że masz już przeciwciała (a to będą te ze szczepionki) i
              CI nie poda to będzie kicha...
              Ola-Kubuś jest przesłodki-bardzo mi go szkoda że musi się tak męczyć
              ale mam nadzieję że to już finisz...
              Trzymajcie się dzielnie!
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 02.05.09, 10:08
      Hej dziewczyny jesteście tam??? co tu tak cicho???smilesmilesmile
      • brzanka79 Re: Konflikt serologiczny 03.05.09, 17:28
        Cześć dziewczyny ja już jestem z maleństwem w domu. Wszystko skończyło się
        szczęśliwie. Niestety nie wytrwałam do Warszawy i urodziłam u siebie 26 kwietnia
        Kubuś ważył 3180 i nie przeszedł nawet żółtaczki. 02 maja miał kontrolną
        morfologię i wszystko jest oki. następna wizyta 19 maja. jestem strasznie
        szczęśliwa i pozdrawiam wszystkie mamy które mają wątpliwości czy warto
        próbować. do-nn dziękuje za informacje odnośnie szpitala niestety nawet do
        Krakowa nie zdążyłabym dojechać smile
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.05.09, 21:23
          Asiu gratulacje, mamy kolejnego wspaniałego maluszka i szczęśliwą mamę, oby
          wyniki były dalej takie same czego z całego serca Ci życzę. Dziękuję za optymizm
          może pomoże on znowu którejś z nas podjąć decyzję i da siłę do walki. Ściskam
          mocno i całusy dla małego Kubusia Asia
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.05.09, 21:25
          A żeby poprawić wam humor to od dzisiaj jestem starszą panią po trzydziestce
          wink. Achh ... ten czas tak szybko leci. Pozdrawiam wszystkie starsze Panie i te
          młodsze też. Asia
          • kamajaz Re: jak sądzicie? 04.05.09, 08:10
            witam wszystkich dawno tu nie zaglądałam, chciałam tylko powiedzieć,że jutro idę
            do szpitala to będzie koniec 38 tygodnia przeciwciała ciągle wzrastają ale na
            razie nie było nic niepokojącego na usg przepływowym mam nadzieje że jutro też
            tak będzie. mam pytanie jak sądzicie pierwsza cesarka ale z powodu zagrożenia
            życia dziecka jak będzie teraz przy tych przeciwciałach myślicie ze będą
            ryzykować sn czy to stwarza większe ryzyko kontaktu z krwią. na razie jak
            chodziłam mówili że w 38 będą zakańczać ale nie wypowiadali sie w jaki sposób.
            staram się na nic nie nastawiać ale to już jutro i zaczyna się mały stresik.
            pozdrawiam a przede wszystkim boję się takiego wywoływania typu masaż szyjki itp
            a z tego co tu piszą takie rzeczy się zdarzają
            • iwona.1501 Re: jak sądzicie? 04.05.09, 08:54
              Z całego serca gratuluje Kubusia najważniejsze że nie musiał razem z wami
              przechodzić cięzkich chwil lub dłuższego leczenia . Teraz przed wami tylko
              wielka radosć ,trzymajcie się zdrowo .Przedemną jeszcze 2 miesiące i pare dni
              ale szczerze chciałabym juz byc po wszystkim .Nikol odezwij się bo u ciebie już
              koncowka jak samopoczucie .Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn PA IWONA
              • basiuczek78 Re: jak sądzicie? 04.05.09, 09:12
                Asiu, gratuluję i ciepło pozdrawiam!!! Cieszy ogromnie, że Kubuś jest zdrowy i
                teraz przed Wami cudowne chwile szczęścia w poczuciu spokoju i mam nadzieję, że
                bez obaw o zdrowie malucha! Trzymacie się!
                Ps. A rodziłaś sn czy przez cc?
                Basia
                • iwonka2508 Re: jak sądzicie? 04.05.09, 14:23
                  Asiu, gratuluję i z całego serca pozdrawiam!!! Cieszę się, że Kubuś
                  jest zdrowy, że już jesteście w domku i możecie cieszyć się swoim
                  szczęściem. Trzymam za Was kciuki, oby mic nie zakłóciło waszego
                  spokoju. Pozdrawiam.
                  Ps. A Kubuś ma grupę krwi RH+,czy RH-?
            • iwonka2508 Re: jak sądzicie? 04.05.09, 14:32
              Myślę, że wszytko będzie dobrze, nie powinnaś się zamartwiać, tym
              bardziej że napewno jesteś umówiona do jakiejś specialistycznej
              kliniki lub szpitala który zajmuje się prowadzeniem ciąży z
              konflitku. Myślę czy to będzie cc , czy sn zadecyduje stan zdrowia
              dziecka i na miejscu lekarze podejmą decyzję jak będziesz rodzić.
              Tak było w moim przypadku rodziłam pierwszego dnia 38 tygodnia sn ,
              po podaniu kroplówki na wywołanie porodu. Kroplówkę podali mi o
              8.00, o 15,00 odeszły wody , o o 18.00 urodziłam już córkę. Nikt mi
              nie robił mi masaży szyjki macicy, rozwarcie nastąpiło samoistnie.
              Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki.
              • oola72 Re: jak sądzicie? 04.05.09, 20:55
                Gratuluje mamie maluszka i z niecierpliwością czekam na następne
                ,,konfliktowe,,dziecię. Trzymajcie się dziewczyny.
                Konflikt nie jest wskazaniem do cc , niestety wszystko zależy jak dogadasz się z
                ginem.
                A ja byłam u Wielgosia. Pogłaskał po głowie,uspokoił, powiedział że przeciwciała
                zyją w organizmie do 12 tyg więc jak nowe nie są już dostarczne to te stare
                obumierają i problem się skończy. Także juz mało nam zostało. Chociaż teraz mały
                trzyma się dzielnie od dwóch tygodni nie mamy spadku hemoglobiny (jupi) co
                prawda jest na niskim poziomie bo 7,7 no ale nie spada i to już jest coś , mam
                nadzieję że erytropetyna (dostajemy podwójną dawkę) zaczęła wreszcie działać.
                Pozdrawiam.
                • j.ostopinka Re: jak sądzicie? 04.05.09, 21:21
                  Kamajaz trzymam kciuki żeby wszystko poszło po Twojej myśli, co do sposobu
                  rozwiązania to już na pewno zadecydują lekarze tak jak dziewczyny napisały.
                  Wszystkie jesteśmy myślami jutro z Tobą.
                  Ola ciesze sie że Kubuś dzielnie walczy a Wielgoś potwierdził że macie już z
                  górki. Głowa do góry teraz będzie tylko lepiej. Pozdrawiam Asia
                  • kamajaz Re: jak sądzicie? 06.05.09, 08:54
                    dziewczyny leżę w szpitalu usg zrobili i wyszło dobrze jutro mam cesarkę i modlę
                    się żeby mały nie miał silnej żółtaczki i żebym mogła go karmić piersią pozdrawiam
                    • oola72 to trzymam z całych sił! 06.05.09, 10:45
                      kciuki mocno zaciśnięte za Ciebie i malucha a jutro rano w szczególności.
                      • iwonka2508 Re: to trzymam z całych sił! 06.05.09, 10:55
                        Trzymam za Was mocno kciuki i pozdrawiam.
                        ps. W jakim mieście rodzisz?
                        • basiuczek78 Re: to trzymam z całych sił! 06.05.09, 11:08
                          Też dołączam się do mocnego zaciskania piąstek, będzie dobrze, bądź dzielna!!!
                          Do usłyszenia już wkrótce ze zdrowym maluchem u boku!!! smile
                          Pozdrawiam
                          Basia
                          • nikolcia27 Re: to trzymam z całych sił! 06.05.09, 14:58
                            dawno mnie tu nie było a tu nowa dzidzia gratuluje zdrowego i
                            silnego dzidziusia ,a slysze że jutro kolejny bobas sie urodzi
                            trzymam mocno kciuki jutro myślami i sercem bede z toba oby wszystko
                            poszlo po twojej mysli trzymaj sie i koniecznie daj znać jak
                            najszybciej

                            a teraz troche o mnie otóż przeciwciała nie rosną nadal nie
                            zagrażają dziecku przeplywy idealne a cukier też mam w normie smile,
                            rośnie mi mały zuch jest strasznie ruchliwy ale jeszcze troche i ja
                            równiez będe po wszystkim jestem w 35 tyg a w 38 mam mieć
                            skierowanie do porodu no zobaczymy jak to będzie pozdrawiam was
                            wszystkie trzymajcie sie
                            • j.ostopinka Re: to trzymam z całych sił! 06.05.09, 17:48
                              Oczywiście ja też przyłączam sie do jutrzejszego trzymania kciuków i mocno
                              wierze że wszystko dobrze się skończy. No i oczywiście czekamy na relacje.
                              Nikolcia ciesze sie że również u ciebie wszystko wporządku oby tak dalej koniec
                              już tuż tuż.
                              Pozdrawiam Asia
                              • iwona.1501 Re: to trzymam z całych sił! 07.05.09, 08:22
                                Ja równiesz trzymam kciuki za szczęśliwe zakonczenie i szybki powrót do domu a
                                ciebie Nikol także zostalo niewiele z jednej strony ci zazdroszcze ze finał tak
                                bliski ,a z drugiej wiem że sie bardzo boisz sama jestem ciekawa jak będziesz
                                rodzic i czy daja ci przy naszych przeciwciałach szczepionke wierze ze będzie
                                dobrze .Pozdrawiam Iwona
                                • nikolcia27 Re: to trzymam z całych sił! 07.05.09, 12:36
                                  no własnie ja tez sie zastanawiam co bedzie z ta szczepionka i
                                  powiem wam szczerze że im bliżej finishu tym mam większego
                                  pietra.Pytałam lekarza jak to będzie z tym moim porodem to
                                  powiedzial tylko tyle że napewno nie będa przedlużać i czekać do
                                  końca ciąży tylko będą wcześniej zakańczać za bardzo nie szło sie z
                                  tym lekarzem dogadać moja gin cały miesiąc byla na urlopie i troche
                                  mnie zestresowa wizyta u innego lekarza i nawet o tą szczepionke sie
                                  nie spytałam ale mam nadzieje że przy kolejnej wizycie 18maja juz
                                  będzie moja ginekolog i wszystkiego sie dowiem napewno dam znać .

                                  a teraz kobiety trzymamy kciuki ciekawe czy kamajaz jest juz po
                                  ściskam was wszystkie pozdrawiam
                                  • nikolcia27 Re: to trzymam z całych sił! 08.05.09, 09:52
                                    cześć kobietki jakby wam sie nudzilo to zapraszam do oddania glosu
                                    na zdjęcie mojej córci tu podaje link z góry dziekuje
                                    www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/dzieci/girls/kidsgallery.jsp?
                                    campaignId=kidsgallery_ss09_gazeta.pl_longbutton_300x45
    • 3dzidza Re: Konflikt serologiczny 08.05.09, 19:33
      Witam!Ja też mam Rh- i pierwszy zastrzyk dostałam po pierwszym poronieniu potem
      w trakcie drugiej ciąży i w trakcie trzeciej również !Nie miałam więc problemu !!
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.05.09, 22:14
        3Dzidzia więc o co ci chodzi to jest wątek dla kobie które mają problem z
        przeciwciałami, przepraszam za brutalność, ale nie rozumiem co chciałaś
        powiedzieć przez swój post. My ty sie wspieramy w walce o każde dziecko które
        się urodzi z konfliktu, jeśli nie miałaś problemu to super gratuluje i życze aby
        tak pozostało niestety my nie mamy już na to szansy wiec proszę o zrozumienie
        naszej sytuacji i ciesz sie własnym szczęściem.
        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 09.05.09, 11:09
          Jak ja uwielbiam takie posty...jak zwykle zero zorientowania w temacie.
          Dostałaś zastrzyk to się ciesz że do tej pory nie wytworzyłaś przeciwciał , bo
          imunoglobulina nie zabezpiecza w 100% wiele tu dziewczyn po zastrzyku a
          przeciwciała wytworzyły. To że ileś ciąż miałas spokojnych nie znaczy że zawsze
          tak będzie ,poczytaj trochę wątek i dopiero pisz te swoje komentarze.
          Szlag mnie trafia jak nagle wyskoczy ktoś jak filip z konopi z tego typu
          wywodami...
          • nikolcia27 Re: Konflikt serologiczny 09.05.09, 15:51
            zgadzam sie ztobą olu. jak przeczytałam ten komentarz to poczułam
            sie tak jakby ktoś nam zarzucał że wymyslamy sobie problemy z tym
            konfliktem a przecież nie każda ma tyle szczęścia co nie? normalnie
            mnie to dotknęło bo tak jakby nam chciała wykrzyczeć:"dziewczyny co
            wy wygadujecie ja mam rh- i jest wszystko ok!" ale przecież to ok
            nigdy nie bedzie trwać wiecznie bo konflikt to jedna wielka
            niewiadoma dziś jest ok a jutro wytwarzają sie przeciwciala.Ja
            również autorce tego komentarza życze aby zasięgnęla większych
            informacji a potem zaczęła sie cokolwiel udzielać pozdrawiam was
            kobietki
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.05.09, 20:37
              Mnie też denerwują takie komentarze a to nie jest tutaj pierwszy taki. Jak u
              ciebie jest ok to po ci tu piszesz i nas drażnisz, żebyśmy miały jeszcze większe
              poczucie winy, że nam sie nie udało że jesteśmy w gronie wyróżnionych inaczej???
              Na prawde nie rozumiem takich pustych komentarzy.
              Ale z jednego sie ciesze ze żeśmy sie odnalazły i razem przeżywamy nasze wspólne
              problemy. Wiecie że już minął rok odkąd założyłam ten wątek, to czego sie tu
              dowiedziałam i że tak długo trwa na nasza internetowa rozmowa przeszło moje
              najśmielsze oczekiwania, ale również wszystko dla mnie zmieniło. Dziękuje WAM z
              całego serca moje WSZYSTKIE DOBRE I SERDECZNE KOBIETY no i chyba w pewien sposób
              MOJE PRZYJACIÓŁKI. Całuski dla was i wszystkich waszych pociech Asia
              • oola72 Re: Konflikt serologiczny 10.05.09, 12:07
                Dzięki Asiu. JA również miałam i mam w Was wielkie oparcie. Bardzo pomogłyście
                mi w przejsciu mojej ciąży. Nie ma dnia żebym tu nie zajrzała i nie poczytała co
                u Was, zżyta jestem bardzo.
                Pozdrawiam cieplutkosmile)
                • beta461 Re: Konflikt serologiczny 10.05.09, 21:32
                  Witajcie dziewczynki.
                  Nie było mnie chwilę na forum bo byłam z dzieckiem w sanatorium w
                  Rymanowie Zdroju 3 tygodnie a potem zaległości w pracy .Zmartwiłam
                  sie tym spadkiem hemoglobiny u Kubusia no ale skoro Wielgoś mówi że
                  to juz z górki to tak jest i tyle. Sama chciałabym mieć już takiego
                  szkraba a tu trzeba się dopiero wziąść do roboty , zamierzam
                  startować za 3 miesiące chociaż strasznie się boję co los przyniesie.
                  Wiem że będę mogła liczyć na Wasze wsparcie. Pozdrawiam serdecznie
                  Beata
    • pysiunia77 Konflikt serologiczny 12.05.09, 03:18
      Witam
      Mam do was pytanie czy jesli matka ma RH+ a ojciec RH- to wtedy tez
      wystepuje konflikt . Prosze o szyba odp gdyz bardzo martwie sie cała
      ta sytuacja
      • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 12.05.09, 12:15
        Co do tego ostatniego komentarza to co nie ktore kobiety nie maja problemu a tak
        się madrują mogla by sobie pomyślec a nie pisać takich slow bo nie ma pojęcia co
        czuje kobieta gdy dowiaduje się o obecności przeciwcial i jakie zagrozenie jest
        to dla dziecka .Szkoda sobie szczepic język !!!!! Mimo to życzę jej dalej takich
        wynikow .Jeśli masz RH+ to nie masz się czym martwić.Pozdrowienia dla wszystkich
        DZIEWCZYN PA IWONA
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.05.09, 20:39
        Pysiunia po pierwsze to w takich sytuacjach nagłych najlepiej sprawdza się
        google. A jeśli chodzi o to że jesteś Rh+ a twój partner Rh- to jesteś na pewno
        w lepszej sytuacji niż większość na tym forum. Po pierwsze na pewno nie będzie
        konfliktu w zakresie antygeny D który jest najgroźniejszy i to powinno cie
        uspokoić. Jeśli chodzi o inne antygeny np C czy E tego nigdy nie można wykluczyć
        (chociaż zdarza się bardzo rzadko i jest to mniej groźne)nawet jak sie jest Rh
        +, ale to już bardziej skomplikowana sprawa i na pewno została już poruszana w
        tym wątku kilka razy trzeba tylko poszperać
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,j.ostopinka.html
        • salia_2 Re: Konflikt serologiczny 14.05.09, 22:23
          Witam

          Muszę się nie zgodzić z opinią, że konflikt w RhD jest najgroźniejszy- jest
          najczęściej spotykany spośród pozostałych konfliktów w obrębie układu Rh i
          świadomość w przypadku jego wystąpienia jest większa zarówno wśród lekarzy oraz
          pacjentek(patrz- choćby to forumsmile).
          Inne konflikty czy to będzie w "c little" czy "E" z racji swojej niskiej
          częstości występowania są groźniejsze, nie wspominając już o układzie Kell
          (bardzo niebezpieczny dla płodu konflikt, jeśli się pojawi) czy w układzie
          antygenów płytkowych HPA-1a. Nie zapominajcie o tymwink

          Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie konfliktowe maluchysmile
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 15.05.09, 08:19
            Dzięki Salia za informacje, wiedziałam, że w układzie Kell konflikt
            jest bardzo groźny, ale myślałam że c czy E są mniej groźne. A
            mogłabyś coś więcej napisać o antygenach płytkowych HPA-1a bo na ten
            temat nic nie wiem. Dziękuję jeszcze raz za fachową wiedzę.
            • salia_2 Re: Konflikt serologiczny 13.07.09, 20:45
              Przepraszam,że dopiero teraz odpisuję..

              Odnośnie antygenów HPA (human platele antigen)w dużym bardzo skróciesmile
              nośnikami tych antygenów są glikoproteiny wchodzące w skład błony komórkowej
              płytek krwi. Polimorficzne zróżnicowania antygenów płytkowych u ludzi mają
              swoje następstwa kliniczne, którymi są małopłytkowości alloimmunologiczne
              wywoływane przez alloprzeciwciała przeciwpłytkowe.

              Jeśli chodzi o konflikt matczyno-płodowy (AIMP/N)-alloimmunologiczna
              małopłytkowość płodów/ noworodków, czyli zespół chorobowy w zakresie
              alloprzeciewciał płytkowych. Gdy występuje ten konflikt dochodzi do niszczenia
              płytek dziecka przez matczyne alloprzeciewciała, które matka wytwarza w wyniku
              uczulenia jej na alloantygen dziecka, odziedziczony od ojca,a którego matka na
              swoich płytach nie posiada.
              AIMP/N może dotyczyć już dziecka z pierwszej ciąży konfliktowej i to we wczesnym
              jej etapie,gdyż antygeny płytkowe są już w pełni wyrażane od 16-17 tyg. życia
              płodowego. Do uczulenia może też dojść podczas porodu i wtedy problem AIMP/N
              może grozić kolejnemu niezgodnemu dziecko i może zacząć się wcześniej, ponieważ
              transport przez łożysko matczynych alloprzeciwcial IgG przetrwałych z
              poprzedniej ciąży zaczyna się od 14 tyg. ciąży.
              Alloimmunologiczna małopłytkowość rozwija się jeszcze u płodu lub ujawnia się po
              narodzinach. Jej ciężka postać grozi wylewem do centralnego układu nerwowego, do
              którego dochodzi w III trymestrze ciąży,ale może tez zdarzyć się przed 20 tyg.
              Jego konsekwencją może być uszkodzenie mózgu lub obumarcie płodu. Płód, który ma
              rozpoznaną AIMP leczy się w trakcie ciąży podając matce dożylną immunoglobulinę
              IgG i/lub kortykosterydy, wysokospecjalistyczne ośrodki stosują wewnątrzmaciczne
              przetoczenia masy płytkowej (KKP).
              U noworodków z AIMN, które jest najczęściej niespodziewanym powikłaniem,
              obserwuje się krwawienia śluzówkowe z ukł. pokarmowego lub moczowego, u
              8-30%noworodków stwierdza się wylew do CUN, co u 20% takich przypadków niesie za
              sobą trwałe uszkodzenia neurologiczne,a u 10% kończy się śmiercią.(informacje
              pochodzą z pracy doktorskiej p. dr Katarzyny Guz, IHiT)

              pozdr.



    • kamajaz urodziłam 18.05.09, 19:00
      cześć dziewczyny 07.05 urodziłam ślicznego Kubusia na szczęście moje
      przeciwciała nie zagroziły maluszkowi i obyło sie nawet bez długiego pobytu w
      szpitalu miałam cesarkę w 38 tygodniu niestety codziennie pobierali mu krew z
      rączki miał już je bardzo sine ale na szczęście już po wszystkim nawet żółtaczka
      nie była mocniejsza niż u innych dzieci pozdrawiam i życzę wszystkim takiego
      szczęśliwego zakończenia
      • iwonka2508 Re: urodziłam 18.05.09, 20:10
        Gratuluje Wam z całego serca, miło przeczytać że u Was wszystko
        skończyło się super. Życzę Ci dużo spokojnych,radości i pociechy z
        synka. Iwona
        • nikolcia27 Re: urodziłam 18.05.09, 21:04
          WIELKIE GRATULACJE!!!!miło czytać że u was wszystko super oby tak
          dalej życze dużo szczęścia i zdrówka dla małego Kubusia pozdrawiam
          • basiuczek78 Re: urodziłam 18.05.09, 22:48
            Z radością dołączam się do GRATULACJI dla mamy i dzielnego Kubusia, niech zdrowo
            rośnie jak na drożdżach, a Tobie życzę szybkiego powrotu do dobrej kondycji, byś
            mogła z uśmiechem cieszyć się skarbusiem!!!
            Pozdrawiam
            Basia
            • j.ostopinka Re: urodziłam 19.05.09, 08:36
              Gratluje również, oby teraz pozostała już sama radość z
              macierzyństwa i oczywiście życzę Kubusiowi dużo zdrówka i żeby rósł
              jak na droźdżach. Proszę go ucałować ode mnie. Pozdrawiam Asia
              • beta461 Re: urodziłam 19.05.09, 12:53
                Witajcie ja również gratuluje z całego serca narodzin synusia cieszę
                sie, że wszystko dobrze się skończyło co mnie napawa optymizmem przy
                mojej drugiej konfliktowej ciąży.Pozdrawiam wszystkie mamusie.Beata
                • oola72 Re: urodziłam 19.05.09, 15:13
                  Gratulacje!!!!!cieszę się razem z Tobą, super że wszystko ok.
                  My tez się powoli zbieramy po konflikcie. Morfologia małego wreszcie idzie do
                  góry mamy już hemoglobine 9,1 a czerwonych 3. Jutro znów kontrola , marzę że
                  przekroczymy 10 i nie trzeba będzie jeździc na hematologie. Trzymajcie kciukismile)
                  • j.ostopinka Re: urodziłam 19.05.09, 15:47
                    Ola oczywiście moje kciuki masz zapewnione, wierze że będzie tak jak
                    sobie marzysz. Pozdrawiam Asia
                    • basiuczek78 Re: urodziłam 19.05.09, 19:38
                      Ola, Ty jesteś marzycielką szczęściarą i wiem, że wszystko się ułoży po Twojej
                      myśli, także jeszcze tylko kilka chwil cierpliwości i cała rodzina zapomni o
                      konflikcie, ciepło pozdrawiam smile
                      Basia
                      • iwona.1501 Re: urodziłam 20.05.09, 10:17
                        Dopiero dzisiaj odczytałam tak wspaniałą wiadomość Ja także dołączam się do
                        życzeń DUŻO ZDRÓWKA DLA CAŁEJ RODZINY I ZAPOMNIENIA O KONFLIKCIE a drugiemu
                        KUBUSIOWI WYSOKIEJ HEMOGLOBINY .Pozdrawiam Iwona
                        • chubus Re: urodziłam 20.05.09, 15:09
                          Gratuluję kolejnego maleństwabig_grin
                          A Kubusiowi życzę wysokiej hemoglobiny, która juz niedługo bedzie
                          superbig_grin
                          A mója konfliktowy dzidzia wczoraj skończyła roczek, jest
                          słodkim,cudownym okruszkiem.Ostatnie wyniki niestety niezbyt dobre-
                          bardzo niskie żelazo ale nie przeszkadza jej to w aktywnościbig_grin
                          podajemy kropelki i do przodubig_grin
                          a wygladamy tak:
                          https://tnij.org/de9h
                          pozdrawiam
                          Asia
      • brzanka79 Re: urodziłam 20.05.09, 22:35
        Ja również dołączam się do gratulacji widzę że imię Kubuś robi się bardzo
        popularne na tym forum smile
        nam niestety spada hemoglobina i Kuba na trzy tygodnie ma 8,8. jeszcze nie jest
        źle może mały sobie poradzi i obędzie się bez transfuzji. Oola napisz proszę jak
        często Twój Kubuś ma kontrolne badania bo nie wiem czy jesteśmy dobrze
        prowadzeni. Na tej wizycie musiałam sama lekarzowi zasugerować że może powinnam
        zrobić kontrolnie morfologię. cieszę się że Twój synek już czuje się lepiej.
        Pozdrowienia dla wszystkich Aśka
        • oola72 Re: urodziłam 21.05.09, 10:38
          no i jest super,hemoglobinę mamy 10,4 czerwonych 3800. W piątek kończymy
          zastrzyki uff wreszcie skończy się szpital co drugi dzień.
          Całuski dla Slicznej dziewczynki, następnych 100 lat w zdrówku życzę.
          A my morfologię mamy kontrolowaną co tydzień. Teraz jak już jest dobra będziemy
          mieli co dwa tygodnie.
          • basiuczek78 Re: urodziłam 21.05.09, 13:32
            I tak trzymać Ola, uściski dla Kubusia smile
            Basia
            • j.ostopinka Re: urodziłam 21.05.09, 15:01
              Brzanka trzymamy kciuki za małego może to chwilowy spadek i sobie z nim poradzi.
              Ola gratulacje przebrnęłaś przez najgorsze, obyśmy i my miały tyle siły by podołać.
              Chubus gratulacje dla małej jubilatki, proszę ja od nas ucałować. Śliczna
              dziewczynka i jaka fotogeniczna, jak ten czas szybko leci. Moja Alicja kończy
              dzisiaj już rok i 11 miesięcy.
              Pozdrowienia dla was wszystkich moje kobitki.
              • brzanka79 Re: urodziłam 22.05.09, 10:21
                Ola wszystkiego dobrego dla Kubusia oby już wszystko było dobrze będę trzymała
                kciuki . Mój Kuba ma kontrolę w poniedziałek czyli tydzień po tych nie za
                dobrych wynikach mam nadzieję że to nie za późno, ale skoro Ty piszesz że
                mieliście co tydzień to chyba w porządku. Czy twój Kuba miał przepisywane
                witaminki jak miał kiepskie wyniki bo my dostaliśmy: kwas foliowy, B6, cebion,
                E, D, K cały dzień nie wiem czy to ma pomóc? Cały dzień spędzam na podawaniu
                witamin smile Pozdrowienia dla wszystkich Aśka
                • oola72 Re: urodziłam 22.05.09, 12:45
                  My bierzemy cebion,kwas foliowy, wit d no i żelazo 2x dziennie po 1,8ml. Dziś
                  się dowiedziałam że te leki będziemy brali aż do momentu jak zacznie mały jesc
                  mięso. Masakra jakaś , ja je podzieliłam na dwie dawki bo inaczej faktycznie
                  dawałabym mu je cały dzień. Z tego co mi mówił hematolog najwazniejsze jest
                  żelazo , cała tamta reszta to mniej istotne wspomagacze-to jego słowasmile)
                  • brzanka79 Re: urodziłam 22.05.09, 14:41
                    nam żelaza nie przepisali bo ma w normie
                    • oola72 Re: urodziłam 22.05.09, 14:43
                      mój też ma w normie ale pomimo tego bierzemy....
                      • brzanka79 Re: urodziłam 22.05.09, 20:51
                        Olu napisz mi proszę jak nazywa się to żelazo i jaką dawkę podajesz. A jak to
                        było u twojego Kubusia z wynikami czy od razu miał anemię jak się urodził? Mój
                        miał na początku hemoglobinę 14,1 po paru dniach spadła mu do 11,6 a po trzech
                        tygodniach ma 8,8 czy to już strasznie źle czy jeszcze znośna? przepraszam że
                        Cię tak męczę pytaniami ale strasznie się boję o małego. Pozdrawiam Aśka
                        • chubus Re: urodziłam 23.05.09, 09:35
                          MOja Lisa przy takiej morfologii w 3 tyg.zycia miała robiona
                          transfuzje ale to raczej ze strachu lekarzy niz z
                          konieczności.Koleżanka przy hemoglobinie 8,5 dostawała erytropoetynę
                          i wyszła obronna ręka bez transfuzji.tak naprawde to wszystko zalezy
                          od malucha.u na sbyla dodatkowo mega zóltaczka i dlatego zdecydowali
                          sie na transfuzję a hematolog do ktorej trafilismy po wszystkim
                          powiedziala,ze gdyby ona prowadzila to obyloby sie bez transfuzji..
                          aha poczatkowa hemoglobina-prawie 16.
                          a co do zelaza to mam przepisali ferrumm lek co z doswiadczenia
                          niestety jest słabo przyswajalny przez bobasy.teraz podajemy
                          maltofern kupiony za granica.jak macie mozliwosc to sciagnijcie z
                          niemiem ferrum sanol-rewelacyjny dla maluchów.
                          pozdrawiam
                          asia
                          • oola72 Re: urodziłam 23.05.09, 11:05
                            My dajemy Ferrum lek i mały dobrze przyswaja , poziom żelaza bardzo wzrósł odkąd
                            go bierze. Mój urodzil się z hemoglobiną ok 13 potem spadała robili 3 transfuzje
                            wymienne. Ze szpitala wyszlismy z hemoglobiną 16 w miesiąc spadła do 8 a po
                            tygodniu do 6,6 wtedy dawali krew. Na początku dostawaliśmy 500 dawki
                            erytropetyny dopiero jak zwiększyli na 1000 to zaczęła być poprawa. Żelazo
                            bierze sie w zależności od masy ciała,Kuba waży 6 kg bierzemy 1,8 ml x2 dziennie.
                            No a hemoglobina 8,8 to mało wg mnie powinien Go obejrzeć hematolog.
                            Trzymajcie sięsmile)
                            • brzanka79 Re: urodziłam 24.05.09, 17:10
                              dzięki dziewczyny za te informacje ja jutro idę z Kubusiem na kontrolną
                              morfologię i strasznie się boję bo wydaje mi się że jest blady. Olu chciałam Cię
                              jeszcze zapytać bo gdzieś pisałaś że przed transfuzją robili krzyżówkę jaką krew
                              podać tak? U nas nie ma nawet żadnego hematologa żeby się czegoś dowiedzieć.
    • jaewa2009 Basiu 24.05.09, 14:14
      Jak Twoje starania? śledzę wątki i chyba obie jesteśmy na etapie próbowania
      zajścia w ciążę(przepraszam jeżeli się mylę)myślałam że uda mi się szybciej a tu
      ciągle nic i zaczynam się już troszkę martwić
      • oola72 Re: Basiu 24.05.09, 17:59
        robili krzyżówkę, ponieważ Kubuś nie miał skończonych trzech m-cy toczono Mu
        moją krew a więc to mnie pobierali do krzyżówki.
        Trzymam mocno kciuki z Twojego Kubusia i jego morfologię.
        Za dziewczyny starające się również mocno kciuczę żeby Wam się szybko udałosmile)
        • nikolcia27 Re:konflikt serologiczny 24.05.09, 19:18
          cześć dziewczyny ja byłam tydzień temu u lekarza i dostałam
          skierowanie do szpitala celem ustalenia terminu porodu .Po długich
          oczekiwaniach na izbie przyjęć zostałam przyjęta zrobiono mi USG I
          KTG wszystko wyszło w porządku mały w 37tyg ważył 3290g i kazali
          przyjechać za 7 dni czyli wypada jutro,to juz będzie 38tydzień
          ciekawe czy mnie zostawią i dadza coś na przyspieszenie porodu jade
          jutro po poludniu bo niestety nie mam transportu rano tak więc w
          razie co to trzymajcie za mnie kciuki bo przyznam sie że mam pietra
          i to niezłego.Odezwe sie jak tylko to będzie możliwe trzymajcie sie
          ja trzymam kciuki za wasze maleństwa oby wszystko było dobrzesmile)))
          • brzanka79 Re:konflikt serologiczny 24.05.09, 22:32
            nikolcia powodzenia oby wszystko poszło dobrze a poród był szybki.
            ja poszłam jednak dzisiaj z Kuba na izbę przyjęć bo strasznie podejrzanie
            wyglądał na szczęście wyniki poprawiły się od ostatniego razu hemoglobina 9,5
            erytrocyty 2,98. nie wiem czy Wy tez miałyście robione u dziecka retikulocyty?
            co do tej krzyżówki to lekarka powiedziała że mały miałby podaną krew 0- ja mam
            B- a mąż 0+ czy to niby wystarczy? Pozdrawiam Aśka
            • iwona.1501 Re:konflikt serologiczny 25.05.09, 09:07
              Nikola ja taksamo trzymam kciuki będzie dobrze czekam na wieści od ciebie ,Ja
              także jadę dzisiaj do Poznania i mam doła przedemną jeszcze 6 tyg do 38 ale
              także się boje .Będzie dobrze ,a nasze chłopaki z forum także sobie dobrze radzą
              ,nie wspomne o rodzicach w których jest wielka siła walki i odwagi. Dziewczyny
              trzymajcie się ,wiem że macie dużo swoich zmartwień ale przez chwile
              potrzymajcie za moje badania kciuki. POZDRAWIAM SERDECZNIE WSZYSTKIE IWONA
              • basiuczek78 Re:konflikt serologiczny 25.05.09, 09:12
                Nikola, bądź dzielna, ściskam mocno kciuki za Was ... zaraz będzie po bólu a
                potem już tylko radość z maluszka, czekamy na dobre wieści, trzymaj się!!!
                Basia
      • basiuczek78 Re: Basiu 25.05.09, 09:10
        Cześć Ewa smile
        Gdybym tylko była już w ciąży, to od razu podzieliłabym się z Wami to dobrą
        nowiną, a tutaj już 6 miesiąc i nic. W między czasie byłam u dwóch różnych
        lekarzy na badaniu ginekologicznym, akurat przed pęknięciem pęcherzyka Graffa i
        niby wszystko jest ze mną w jak najlepszym porządku ... może ja za bardzo chcę,
        za dużo o tym myślę i jakoś wpływa to na moje hormony, że jednak się coś tam
        buntuje, nie mam pojęcia. Moja obecna lekarka powiedziała mi, że po roku od
        starań jak nadal nic nie zaskoczy, to dopiero wtedy można mówić o jakimś
        problemie a teraz pozostaje tylko działać i jeszcze raz działać. Ale powiem Ci,
        że jestem już lekko załamana, mam za dużo czasu na przemyślenia i martwienie się
        (obecnie nie pracuję ale na szczęście jestem na końcowych pracach
        wykończeniowych i przed przeprowadzką do nowego domku więc na tym temacie staram
        się skupiać myśli ale jest ciężko, bo to ma być mój pierwszy bobas, pierwszego
        straciłam w 22 tc). Trzeba jeszcze znaleźć w sobie trochę sił, zaparcia i
        nadzieję, że będzie już wkrótce dobrze smile
        Pozdrawiam
        Basia
        • beta461 Re: Basiu 25.05.09, 10:44
          Witajcie dziewczyny.A ja zamiast pracować to sobie czytam forum
          konfliktu serologicznego, a co tam szefa chwilowo nie ma.
          fajnie ze możemy się tu wymieniać doświadczeniami juz na temat
          maluszków bo kto lepiej doradzi drugiej mamie jak nie inna mama,
          która to samo przechodziła.
          Ja dzisiaj byłam u swojej lekarki ogólnej po skierowania na
          badania , zrobię i mam do niej przyjść i musze umówić sie na wizytę
          do ginekologa. Tak sobie planowałam zajście w ciąże na jesień ale
          lakarka która sama akutat była w ciąży (ma 36 lat)mówiła żeby tego
          nie odkładać bo jest z tym różnie i wcale tak nie ma że za pierwszym
          razem ijuż.Chyba ma rację zważywszy że ja też mam 34 lata i
          najwyzsza pora na drugie dziecko. Pozdrawiam Was wszystkie.
          • j.ostopinka Re: Basiu 25.05.09, 21:20
            No dziewczyny kibicuje wszystkim starającym się bo ja chyba też niedługo będę
            sie starać myślałam żeby zacząć lipiec sierpień ale zobaczymy. Na razie jestem
            pełna optymizmu że uda sie za pierwszym razem jak poprzednio, ale statystycznie
            mam niewielkie na to szanse.
            A tak wogóle to zastanawiam się co sie dzieje z Tolą jakoś dawno do nas nie
            zaglądała, coś wiecie na ten temat??
            Pozdrawiam ciepło wszystkie staraczki i mamusie wink
        • jaewa2009 Re: :) 26.05.09, 08:32
          Cześć Basiu,cieszę się że odpisałaś.Ja też zaczynam się już martwić bo niby wszystko w porządku a ciąży nadal nie ma.Wczoraj byłam u lekarza próbujemy drugi cykl z monitoringiem(za każdym razem jest owulacja) i jak się nie uda lekarka wspominała coś o jakimś badaniu(nie zapamiętałam nazwy)zobaczymy...nie mogę czekać rok,latka lecą i dla mnie to troszkę za długo chociaż wiem że lekarze faktycznie dają rok na zajście w ciążę.Trzymam kciuki za nas i za wszystkich na forum.Pozdrawiam Ewasmile
          • lady_b22 Re: :) 26.05.09, 20:49
            pewnie chodzi o badanie hcg; pozdrawiam i powodzenia w staraniachsmile
            • jaewa2009 Re: :) 27.05.09, 09:35
              lady-b22 badanie hcg wykonywane jest aby potwierdzić lub wykluczyć bardzo
              wczesną ciążę a ja w niej jeszcze niestety nie jestem.Pozdrawiam Ewa
              • iwonka2508 Re: :) 27.05.09, 18:00
                Cześć dziewczyny. Dawno nie zaglądałam na forum, bo ciągle coś się
                działo (...), a tu tyle zmian. Cieszę się że chłopcy rosną i się
                niepoddają, walczą!!! Cały czas trzymam za Nich i ich dzielne mamy
                kciuki.
                Basiu i Ewo nie poddawajcie się, czasami jak kobieta bardzo pragnie
                zajść w ciąże, to natura plata takiego figla i trzeba trochę
                poczekać. Moi znajomi mieli taki sam problem, chociaż fizycznie
                wszystko było ok i lekarz zaproponował, żeby kupili sobie pieska.
                Uwaga ich skupiła się na małym pupilku i bingo!; w listopadzie
                urodził się im zdrowy synek. Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.
                • iwonka2508 Re: :) 27.05.09, 18:21
                  Dziewczyny! piszę z drżącą ręką, jestem w 12 tygodniu ciąży! Ciąża
                  trudna od początku.Na początku lekkie plamienia, potem okazało się,
                  iż pod pęcherzem ciążowym jest prawdopodobnie krwiak (który powinien
                  się wchłonąć), w piątek idę do lekarza, zobaczymy. Boję się,ale mam
                  wielką nadzieje, że może tym razem będzie dobrze ( jak pamiętacie na
                  początku lutego poroniłam w 6 tygodniu). Jak możecie przweślicie mi
                  trochę pozytywnej energii.
                  Przeciwciał oczywiście są miano 1:32 (jeżeli badanie wykonano
                  prawidłowo, czekam na potwierdzenie przez Instytut Hematologii w
                  Warszawie).
                  Jestem już po wizycie u profesora Wielgosia, super człowiek daje
                  dużo wiary i optymizmu. Żałuje,że nie pojechałam do niego na
                  konsultacje przed tym zanim zaszłam w ciąże.Wszystkim dziewczyną,
                  które w przyszłości chcą zajść w ciąże, (a które chcą być przez
                  niego konsultowane lub prowadzone) proponuje, aby pojechały na
                  wizytę przed zajściem w ciąże i przedstawiły swój "przypadek" (o
                  tych pacjentkach mówi z dumą). Pozdrawiam.
                  • jaewa2009 Re: :) 27.05.09, 20:17
                    Iwonka super nowiny,gratuluję będzie dobrze,głowa do góry.Pozdrawiam wszystkich Ewa
                  • j.ostopinka Re: :) 27.05.09, 21:44
                    Iwonka na razie mocno trzymam kciuki bo na gratulacje przyjdzie czas, wiesz
                    ostatnio tak sobie w duchu myślałam o Tobie, że dawno się nie odzywałaś i że
                    pewnie jesteś w ciąży tylko nie chcesz jeszcze na razie o tym mówić bo wszystko
                    może się zdarzyć i widze że wiele sie nie pomyliłam. Naprawde ciesze się
                    ogromnie i jestem pełna optymizmu że tym razem wszystko okaże wporządku,
                    oczywiście przesyłam Ci całą pozytywną energię, naładuj się nią a potem będziesz
                    innym dziewczynom pomagać. Ściskam serdecznie Asia
              • lady_b22 Re: :) 27.05.09, 20:31
                sorkismile pomyliłam "c" z "s"; chodzi o badanie hsg. Badanie polega na uzyskaniu
                obrazu jamy macicy i jajowodów przy użyciu promieni rentgenowskich. Obraz jamy
                macicy i jajowodów uzyskuje się poprzez wprowadzenie przez drogi rodne kobiety
                kontrastu, który silnie pochłania promieniowanie rentgenowskie. Jak ja nie
                mogłam zajść w ciążę to miałam zrobione to badanie i zaraz po nim (dosłownie
                kilka dni) zaszłam w ciążę.
                • jaewa2009 Re: :) 27.05.09, 22:32
                  lady-b22 dzięki za wyjaśnienie,cały czas mam cichą nadzieję że się udawink po
                  jakim czasie nieudanych starań lekarz zrobił Ci to badanie? czy coś wyjaśniło w
                  Twoim przypadku? przepraszam za te wszystkie pytaniasmile
                  • oola72 Re: :) 28.05.09, 08:47
                    iwonka gratulacje!!!! naprawdę wielkie i z całego serca! mocno trzymam kciuki i
                    wierzę że tym razem bedzie dobrze. A jak Wielgoś Cię prowadzi to to dziecko masz
                    jak w banku,wierz mi. Ja byłam bardzo ciężkim przypadkiem, dopiero na ostatniej
                    wizycie po porodzie przyznał mi się że to był jeden z jego cięższych przypadków,
                    już nawet nie przerażała Go ilosc przeciwciał ale samo ułożenie małego bał się
                    że nie da rady robić transfuzji. Ale robił i sie udało, cudowny człowiek ani
                    razu nie odebrał mi nadziei.
                    jaewa jakby na potwierdzenie słów Iwonki . Ja starałam się o małego ponad rok.
                    Po pół roku zrobiłam badania hormonalne wyszły źle, fsh zawyżone i to bardzo
                    czyli wyczerpująca się rezerwa jajnikowa.Przedwczesna menopauza. Napłakałam się
                    na maksa potem stwierdziłam że po monitoruje cykle i trzy pokazały że owu była
                    (chyba to bym Ci wpierw doradziła). Stwierdziłam że zostawiam to swojemu
                    biegowi,odpuściłam. Dałam się wreszcie uprosić córce i kupilismy pieska. Po m-cu
                    byłam w ciąży. Niestety w następnym już poroniłam. Nie odczekałam przepisowych 3
                    m-cy tylko poszłam za ciosem i już w następnym m-cu zobaczyłam dwie kreski. No i
                    widzisz Kubuś ma się dobrze. Wiem że cięzko odpuścić ale czasami dobrze choć
                    trochę pomyśleć o czymś innym, nie nakręcać się co miesiąc.
                    Życzę Ci żebyś szybko ten swój cud osiągnęła.
                    A ja powoli szykuje się do chrztu. Mały słodki,waży już ponad 6 kg rośnie jak na
                    drożdzach. Na dzień dzisiejszy anemii nie ma i myslę że już mieć nie będzie za
                    tydzień kończy 3 m-ce. Do szpitala na zastrzyki już nie jeździmy , mamy tylko
                    kontrolne morfologie co 2 tygodnie (następną 8 czerwca) , chyba powoli mogę już
                    zapominać o konflikcie. Dziewczyny bite 5 m-cy bujałam się po szpitalach,kurcze
                    no...ale zleciało...warto było naprawdę warto....
                  • beta461 Do Iwonki 28.05.09, 08:52
                    Iwonko ja właśnie stoje przed dylematem wybrać sie do dr Wielgosia
                    czy nie bo planuję ciąże na jesień więc teraz byłoby dobrze z nim
                    pogadać. Ale sama rozumiesz wyjazd to tez koszt , wizyta a mam do
                    Warszawy 5 godzin jazdy. Napisz cos więcej czy doktor jest w stanie
                    coś jeszcze podpowiedzieć przed zajściem w ciąże czy zleca badanie
                    tych paskudnych przeciwciał czy moze jakieś inne badania. Jest to
                    dla mnie istotne bo na wizyte tez na pewno się u Dr Wielgosia czeka
                    więc jak mozesz to cos mi odpowiedz.Bardzo dziekuję i pozdrawiam .
                    • oola72 Re: Do Iwonki 28.05.09, 09:02
                      na wizytę się czeka i półtora m-ca. Wątpie czy coś ,,przewidzi,,na wyrost więc
                      jesli masz do niego kawał to bym odpuściła i pojechała już w ciąży. Wszystkie
                      badania możesz zrobić już zaciążona.
                      • iwonka2508 Re: Do Iwonki 28.05.09, 10:22
                        Dziewczyny dziękuje za dobre słowa, narazie nie dziękuje, podziękuje
                        póżniej (boje się zapeszyć).
                        Basiu ja mam do Warszawy 7 godzin, wykańczające, ale do przeżycia.
                        Profesor u mnie nie zobowiązał się, że tą ciąże poprowadzi, narazie
                        będzie się przyglądał, konsultował, czas pokaże co będzie dalej.
                        Umówiona jestem na wizytę 2.06. (usg genetyczne + test Papa).
                        Zobaczymy co będzie po USG? Oczywiście pomógł -wypisał wiele
                        skierowań bez których napowno nie dałabym rady i wiele wyjaśnił.
                        Narazie ciąże ma prowadzić lekarz z miasta w którym mieszkam, tak
                        jakby była zwykłą ciążą.
                        Pokazywał profesor zdjęcia dzieci tych pacjentek (z naprawde bardzo
                        ciężkich konfliktowych ciąż), które się urodziły zdrowe (a były
                        przez niego prowadzone ciąże i pacjetki konsultowały się przed
                        podjęciem decyzji o ciązy - z Polski).Czuje się za te wszystkie
                        pacjentki bardzo odpowiedzialny (tak bynajmniej wywnioskowałam),
                        zawsze jeszcze może coś podpowiedzieć. Oczywiście, że nie ma
                        obowiązku jechać tam wcześniej, przed zajściem w ciąże (tak jak
                        pisze Ola),póżniej też zostaniesz kompetentnie przyjęta (ale ja
                        jakość żałuje że nie pojechałam). Pozdrawiam Iwona.
                        • beta461 Re: Do Iwonki 28.05.09, 11:33
                          Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź Iwonko i Oli też , same wiecie jak
                          to jest , chciałabym jakoś zminimalizowac ryzyko tej drugiej ciąży i
                          dlatego tak Was dręczę.Pozrozmawiam jeszcze z mężem i zobaczymy.
                  • lady_b22 Re: :) 28.05.09, 10:25
                    Ewo, moja historia trochę podobna jest do Twojej. Moje pierwsze dziecko umarło w
                    12 tygodniu ciąży. Po trzech miesiącach od łyżeczkowania zaczęliśmy starać się o
                    następne i jakoś nie wychodziło... Zaczęły się badania. Okazało się, że mam
                    zespół policystycznych jajników i nie w każdym cyklu mam owulację. Dostałam
                    tabletki na jajeczkowanie. Brałam je jakieś pół roku i nadal nic. Byłam
                    załamana. Mama i teściowa dopytywały się jak idą starania i to jeszcze bardziej
                    mnie denerwowało. Moje myśli krążyły cały czas wokół dziecka, a dwóch kresek na
                    teście ciążowym cały czas nie było... To było straszne, zaczęłam już myśleć, że
                    nigdy już nie zajdę w ciążę. Potem przez przypadek natknęłam się na panią
                    ginekolog, która leczy niepłodność. Pojechałam do niej na wizytę, pokazałam
                    badania które do tej pory zrobiłam. Powiedziała, że zabieramy się za działanie,
                    koniec czekania, coś trzeba z tym zrobić. Byłam w siódmym niebie. To ona kazała
                    mi zrobić badanie hsg. Badanie było trochę nieprzyjemne. Okazało się, że
                    prawdopodobnie mam nie drożny jeden jajowód. Ale jest jeden plus. Badanie to
                    likwiduje mikrozrosty, dzięki czemu plemniki mają łatwiejszą drogę do jajeczkasmile
                    i udało sięsmile. Badanie to robisz zaraz po miesiączce. Ja w parę dni po badaniu
                    zaszłam w ciążę. Dziś Julka ma 9 miesięcysmile. Wiesz Ewo, tak sobie teraz myślę,
                    że nowy lekarz dał mi nadzieję i odblokowałam się psychicznie - coś się wreszcie
                    ruszyło. Któraś z dziewczyn napisała, aby kupić pieska na odciągnięcie myśli od
                    dziecka. Pewnie coś w tym jest. Mi w tamtym okresie piesek by nie pomógł, nie
                    potrafiłam myśleć o niczym innym. To tylko dobrze tak się mówi. Za to pomogła mi
                    zmiana ginekologasmile. Będę trzymała kciuki za starania. Na pewno wam też się udasmile
                    • basiuczek78 Re: :) 28.05.09, 11:16
                      Kochane dziewczyny, jest nas coraz więcej i już mylimy sobie imiona i posty tongue_out
                      ale to nic, ważne, że wspieramy się i służymy rzeczowymi radami i wspomagamy się
                      dobry, ciepłym słowem.
                      Iwonka - cieszę się i już po cicho bardzo Ci gratuluję już 3-miesięcznej
                      fasolki, bardzo , bardzo mocno ściskam kciuki za Ciebie i za Twoją kruszynkę,
                      wierzę, że tym razem po prostu musi się udać (podobnie jak Asia już od kilku
                      dobrych dni zastanawiałam się nad Twoja absencją na forum i dokładnie tak samo
                      argumentowałam to sobie tym, że jesteś w ciąży i cichutko siedzisz niezapeszając smile
                      Ola - Twoje zadowolenie i poczucie spokoju, że Kubuś jest już na prostej drodze
                      do pełnego zdrowia są bardzo optymistyczne również dla nas na przyszłość,
                      uściskaj Go od nas od "forowych ciotek" smile
                      lady_b22 - dobrze, że wspomniałaś o metodzie hsg, bo faktycznie jest ona
                      skuteczna w 100%, jeśli kobieta ma problem z nieregularnym jajeczkowaniem, które
                      jest związane ze zwężonymi jajowodami, bądź zrostami na mich - moja koleżanka
                      również po tym zabiegu po 3 dniach była już w ciąży (wcześniej również
                      wykluczono, ewentualne zleniwienie plemników u partnera).
                      Ja jeszcze daję sobie 3 cykle na próby, a jeśli nic z tego idę na konsultacje do
                      mojej lekarki. Dodam, że mam pieska (kochaną suczkę bokserkę Gaję) i zmieniłam
                      ginekologa, chyba muszę znaleźć jakiś inny skuteczny obiekt, rozpraszający moje
                      pragnienie zajścia w ciążę tongue_out
                      Pozdrawiam
                      Basia
                      • lady_b22 Re: :) 28.05.09, 21:50
                        Basiu, to ja pomyliłam imionasmile To dlatego, że jak czytam wasze posty, to nie
                        patrzę na imionasmile. Ale i tak trzymam za was kciuki. Fajnie, że jesteście. Z
                        wami jest łatwiejsmile
    • jaewa2009 Konflikt serologiczny 28.05.09, 15:34
      Dziewczyny dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy.W pierwszą ciążę zaszłam w
      pierwszym cyklu,długo paraliżował mnie strach(moja córcia ma prawie 9 lat) aż
      znalazłam Was i uwierzyłam że możemy mieć jeszcze małego szkraba.Po tylu latach
      strachu chciałoby się już być w ciąży a tu jak na razie nic więc same rozumiecie
      prawda?To już drugi cykl z monitoringiem który potwierdził owulację,moja
      ginekolog wspomniała już o badaniach bo nie ma co dłużej czekać skoro owulacja
      jest a ciąży nie ma,kobitka jest konkretna.Dziękuję Wam za wszystkie informacje
      i pozdrawiam Ewasmile
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.05.09, 20:58
        Ola jak ten czas szybko leci, Kubuś już prawie trzy miesiące ani sie obejrzymy a
        skończy roczek. Ja też swoją córeczkę ochrzciłam tydzień przed tym jak skończyła
        trzy miesiące, stwierdziłam że to najlepszy moment i sie nie pomyliła w kościele
        była grzeczna, wszystko ją interesowała, niczego sie nie bała. Całuski dla
        Kubusia od cioci.
        Basiu widze, że często mamy podobne myśli, może jesteśmy jakieś bratnie dusze...
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
        • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 30.05.09, 15:38
          Cześć dziewczyny. Basiu trzymam kciuki za Was, aby Wasze marzenie
          jak najszybciej się zrealizowało.
          Jestem po wizycie u mojego ginekologa, krwiak zamiast się
          pomniejszyć to się jeszcze powiększył. Przymusowe leżenie i
          przepisał mi kaprogest (zastrzyki 1 raz w tygodniu , przez 5
          tygodni ).Boi się, że jak pęknie to dziecko bardziej się zimunuizuje
          (lub może odkleić się łożycsko- brzmi niezbyt przyjażnie). Teraz
          będę rzadko tu zaglądąć, mam zamiar leżec. Przede mną jeszcze we
          wtorek wyjazd do Warszawy ( i muszę dać rady). Proszę pomyślcie o
          mnie. Iwona.
          • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 30.05.09, 17:27
            Iwona leż i odpoczywaj trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze!!!pozdrawiam Cię
            gorąco Ewa
    • oola72 Trzymaj się Iwonko wielka kobieto! 01.06.09, 11:28
      Ja tu za Ciebie i małego kciukam z całych sił. Wiesz że dla Nas nie ma rzeczy
      niemożliwych? a więc i ze swoją ciążą sobie poradzisz tylko leż,odpoczywaj i
      wbijaj sobie do głowy szczęsliwe rozwiązanie.
      Ja jak leżałam godzinę,dwie na kozetce a Wielgoś wychodził ze skóry bo nijak nie
      mógł zrobic transfuzji,to wyobrażałam sobie jak to będzie pięknie...już
      niedługo, będzie wiosna ja z wózeczkiem szczęsliwa i spełniona. I co jest tak?
      jest ,także głowa do góry tylko pozytywne nastawienie...
      • basiuczek78 Re: Trzymaj się Iwonko wielka kobieto! 01.06.09, 11:38
        Dołączam się do słów Ewy i Oli - trzymam mocno kciuki i zalecam konsekwentna
        dyscyplinę: grzeczne leżenie w łóżeczku, pozytywnie kolorowe myśli osnute wiarą,
        że może być tylko dobrze! smile
        Pozdrawiam ciepło Basia
        • iwona.1501 Re: Trzymaj się Iwonko wielka kobieto! 01.06.09, 14:42
          Trzymaj się Iwonko musisz miec w sobie dużo wiary i pozytywnego myślenia wiem że
          to jest trudne ale dasz rade wierze w ciebie trzymaj się Pozdrawiam wszystkie Iwona
          • tolka11 Re: Trzymaj się Iwonko wielka kobieto! 01.06.09, 15:27
            O jak dawno mnie tu z wami nie byłosmile
            Jestem po przetoczeniu krwi. I chwilowo jestem czystasmile Żadnych
            przeciwciał, chociaż organizm pamieta i na bank je wytworzy. Ale
            przynajmniej startujemy od zera.
            I ostatni raz. Teraz wszystko bedzie dobrze. Żadnych wad, wszystko
            będzie pod kontrolą.
            Jako, ze zawsze udaje nam się za pierwszym razem, to planujemy
            zmajstrować malucha w sierpniu.
            • jaewa2009 Tolka 01.06.09, 20:19
              Jeżeli możesz to napisz coś więcej o tym przetoczeniu krwi
              • j.ostopinka Re: Tolka 01.06.09, 21:22
                Iwonka, leż grzecznie jak kazał lekarz ale nie zapominaj o nas i czasami napisz
                jak sie u ciebie sprawy toczą, Ola wspaniale napisała myśl pozytywnie.
                Tola wiedziałam że za tą twoją nieobecnością coś stoi, napisz coś wiecej gdzie
                Ci robili transfuzje. Ja też zamierzam startować lipiec sierpień w zależności
                jak sie wszystko ułoży. U mnie poprzednim razem też udało się w pierwszym cyklu.
                Dzisiaj byłam u miejscowego gina do którego mam jak narazie troche zaufanie,
                powiedział, że jestem wszystko ok tylko jeszcze cytologia. Pozdrawiam wszystkie
                kobietki Asia
                • tolka11 Asia 02.06.09, 09:07
                  To może się zdarzyć, ze razem zaciążymysmile
                  Transfuzję miałam robioną na oddzile ginekologicznym u mojego gina.
                  ale co jest w karcie, nie wiem, bo troche się facet nakombinował.
                  Poza tym jak zwykle był problem z krwią: moi znajomi, rodzina,
                  musieli oddać tyle krwi ile było mi potrzebne do przetoczenia.
                  zwłaszcza, ze przeciwciała teraz (długo po poronieniu) były 1: 512.
                  czyli wysokie miano. teraz, 2 tygodnie po, przeciwciał we krwi nie
                  masmile
                  czekamy, robimy badania. i jak będzie ok, to start w sierpniusmile
                  • chubus Tolka... 02.06.09, 12:41
                    Super, że jesteś po przetoczeniu i że zero przeciwciał.Ja w końcu
                    mam zamiar sie wybrac na sprawdzenie poziomu i jesli są nadal(rok po
                    porodzie) to będę musiała szukać mozliwości transfuzji.Powiedz mi,
                    czy twój gin miałby taka mo zliwośc bo boję sie, że w wawie mi sie
                    nie uda.koszty ne graja roli, a krew zdobedziemybig_grin
                    Trzymam mocno kciuki za sieprniowe staraniabig_grin
                    • j.ostopinka Re: Tolka... 02.06.09, 20:27
                      Tola mam nadziej że obu nam sie powiedzie w sierpniu no i jeszcze ktoś do nas
                      dołączy. Ja też powoli zaczynam robić różne badania, mam nadzieje że jak zrobie
                      coombsa to przeciwciał na razie nie będzie, obyśmy wszystkie startowały od zera.
                      Masz super gina że tyle dla Ciebie zrobił, może innym dziewczyną też sie uda
                      żeby mogły oczyścić sobie krew. To przynajmniej pozwala na lepszy start i mniej
                      stresu od początku, bo później to już nic nie wiadomo, każdy organizm jest inny.
                      No teraz robimy badania i relaksujemy się albo jedziemy na wakacje.
                      Pozdrowionka dla was wszystkich Asia
                      • nikolcia27 Re: już jestem 04.06.09, 11:20
                        witajcie dziewczyny 28 maja przyszedł na swiat mój Filipek ważyl
                        3320g i mial 52cm dl.urodzilam w 38tygodniu a to dlatego że
                        przedwczesnie pękl mi pecherz plodowy i zaczeły odchodzić mi
                        wody,tak to bym leżała w szpitalu do terminu.Na oddzial zostałam
                        przyjęta 25 maja i kazali leżec kontrolowali przeplywy a że byly w
                        porządku to stwierdzili że nie ma sensu przyspieszac porodu i że
                        beda mnie trzymać do terminu i kontrolować malego.Troche byłam
                        zdziwiona bo przeciez predzej byla mowa ze w 38tyg przyspiesza porod
                        no ale trudno ja tam nie mialam nic do gadania.Na szczęście mój
                        synek posluchal mamusi i zechciał wyjść wcześniej.Niestety ze
                        względu na to że od czasu gdy odeszły mi wody a za nim maly sie
                        urodził minęlo 12godz dostał zakażenia i bylismy w szpitalu troche
                        • nikolcia27 Re: już jestem 04.06.09, 11:24
                          witajcie dziewczyny 28 maja przyszedł na swiat mój Filipek ważyl
                          3320g i mial 52cm dl.urodzilam w 38tygodniu a to dlatego że
                          przedwczesnie pękl mi pecherz plodowy i zaczeły odchodzić mi
                          wody,tak to bym leżała w szpitalu do terminu.Na oddzial zostałam
                          przyjęta 25 maja i kazali leżec kontrolowali przeplywy a że byly w
                          porządku to stwierdzili że nie ma sensu przyspieszac porodu i że
                          beda mnie trzymać do terminu i kontrolować malego.Troche byłam
                          zdziwiona bo przeciez predzej byla mowa ze w 38tyg przyspiesza porod
                          no ale trudno ja tam nie mialam nic do gadania.Na szczęście mój
                          synek posluchal mamusi i zechciał wyjść wcześniej.Niestety ze
                          względu na to że od czasu gdy odeszły mi wody a za nim maly sie
                          urodził minęlo 12godz dostał zakażenia i bylismy w szpitalu troche
                          dłuzej ale już jest dobrze wyniki malego w porzadku ma moja krew
                          wiec nie bylo zadnych problemów i nie musiałam dostac
                          immunoglobuliny i tu do iwonki pilnuj tego bo wiem ze gdyby moj
                          wynik wyszedl zly to dostalabym immunoglobuline pozdrawiam was
                          wszystkie trzymam za was kciuki
                          • basiuczek78 Re: już jestem 04.06.09, 11:56
                            Wielkie i serdeczne gratulacje Nikola, życzę teraz dużo radosnych chwil z
                            pociechą i koniecznie odzywaj się do nas i dziel się z nami z postępów malucha.
                            A nam wszystkim przyszłym "konfliktowym" mamom życzę bobasów Rh-, bo ile stresu
                            sobie wtedy zaoszczędzimy smile
                            Pozdrawiam
                            Basia
                            • j.ostopinka Re: już jestem 04.06.09, 15:05
                              Gratulacje Nikolcia wspaniale że synek jest rh - obyśmy mieli takich przypadków
                              jak najwięcej. Poza tym sliczne imie dla niego wybrałaś mam nadzieje ze teraz
                              wszystko będzie ok. Pozdrawiam Asia
                              • iwona.1501 Re: już jestem 08.06.09, 13:35
                                Cześć Nikola bardzo się cieszę ze już jestes z nami razem z synkiem martwiłam
                                się dlaczego tak długo jesteś w szpitalu ale to już za toba super wiadomości
                                dzięki za informacje o szczepionce .Ja jadę do Poznania 22 czerwca na ostatnią
                                wizyte a 26 zaczynam 38 tydzien i do szpitala mam nadzieje i wierze w to że
                                wszystko potoczy się dobrze .Ciesz się synkiem i od czasu do czasu napisz do nas
                                pozdrowienia dla wszystkich Iwona
                                • nikolcia27 Re: już jestem 09.06.09, 12:23
                                  witajcie u nas wszystko dobrze mały rośnie ciągletylko jei śpi jest
                                  bardzo spokojny więc mam sporo czasu dla starszej córki iwonko
                                  trzymam za ciebie kciuki napewno bedzie wszystko bedzie trzymam
                                  kciuki za ciebie i pozostałe mamusie którą sąw ciąży i które sie
                                  starają o dzidziusia pozdrawiam
                                  • jaewa2009 :) 19.06.09, 15:37
                                    Dziewczyny co tu tak cicho???czy jest tu ktoś jeszcze???
                                    • iwona.1501 Re: :) 21.06.09, 21:41
                                      Dziewczyny jutro wyjezdzam mam pietra ale wierze ze bedzie dobrze musi byc
                                      dobrze trzymajcie za mnie kciukijak wroce po porodzie to sie odezwie
                                      Pozdrowienia dla wszystkjch Iwona
                                      • oola72 no to kciukamy:)) 22.06.09, 13:21
                                        mocno za Iwonkę i czekamy na dobre wieścismile)
                                        Ja pomalutku szykuje się do wakacji. Co prawda daleko nie jedziemy bo na Mazury
                                        no ale to pierwsze wakacje we czworo.
                                        Maluch już nie taki mały za 10 dni kończy 4 m-ce i niezły z niego klocek , waży
                                        już 7 kg. Konflikt to już zapomniane dzieje , morfologie mamy piękną , czasami
                                        tylko Nam się przypomni bo np wszyscy bali się nasz szczepić. Musiałam jechać z
                                        nim aż do poradni szczepień do krajowej konsultantki żeby podjęła się szczepić
                                        małego. Powiedziała że prace naukową można o naszym przypadku napisać ale się
                                        nie przestraszyła i chociaż Hexą zaszczepiła.
                                        Tylko gruźlicę mamy odroczoną.
                                        Trzymajcie się kochanesmile)
                                        • iwonka2508 Re: no to kciukamy:)) 23.06.09, 15:31
                                          Cześć dziwczyny. U mnie na razie też w miare. Krwiak się
                                          ponmiejszył, test Papa wyszedł dobrze, maleszek się trzyma. Wczoraj
                                          byłam w Warszawie na nieinwazyjnym oznaczeniu RH płodu (wyniki za
                                          dwa tygodnie) wraz z nowym oznaczeniem miana przeciwciał.
                                          Dziewczyny proszę napiszcie mi czy trzeba rejestrować się na do I
                                          Kliniki na Placu Starynkiewicza, aby zrobić przepływy (które
                                          wykonuje się po 18 tygodniu ciąży), napiszcie jak tam wygląda wizyta
                                          i badanie ( czy dużo jest ludzi)?.
                                          Pozdrawiam wszystkich. Trzymam kciuki za bezpieczny i spokojny poród
                                          Iwony.
                                          Olu życzę Wam udanych wakacji, zasłużyłaś na nie!
                                          Moje wakacje będą prawdopodobnie w łóżku, ale to nie tragedia. Pa.
                                          Iwona.
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 23.06.09, 19:40
      Witam Was dziewczyny. Dawno mnie tu nie było. U mnie juz 36 tydzień
      ciąży, jestem po jednej trasnsfuzji, którą miałam w 33 tygodniu.
      Teraz wiem, że trnasfuzje to nic takiego strasznego, napewno do
      przyjemności nie należy, ale nie jest tak źle. Ostatnio byłam na
      przepływach i jest wszystko ok. Za tydzień mam się zgłosić do
      szpitala i oczywiście poród. Nie mogę się doczekać kiedy moje
      maleństwo będzie już na tym świecie, ale bardzo się boję.. Olu mam
      pytanie do ciebie, co mam zabrac ze sobą do szpitala dla mojego
      szkraba i jak wygląda to całe leczenie maluszka zaraz po
      porodzie.Czy od razu robia transfuzję? W waszym przypadku jak to
      wyglądało ile ich było? A może któraś z pozostałych koleżanek też
      się orientuje? Proszę piszcie co wiecie. Pozdrawiam.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.06.09, 22:09
        Było cicho cicho nie było mnie kilka dni a tu same nowości trzymam kciuki za was
        wszystkie dziewczyny. Piszcie na bieżąco bo jestem bardzo ciekawa wszystkiego.
        Pozdrawiam Asia
        • ac191 Re: Konflikt serologiczny 25.06.09, 10:39
          Gratulacje dla Nikolci- to cudnie, że dzidziuś już jest z wami. Teraz trzymam kciuki za Iwonkę, a następna w kolejce jestem chyba ja smile. Jestem w trakcie 36tyg. I stąd moje pytanie: czy zawsze przyśpiesza się poród? U mnie przeciwciała pokazały się dopiero po szczepionce. Mój gin okazał się kompletnie nie zorientowany w temacie, a we wszędzie gdzie czytam to piszą, że 37-38 tydz. Poradzcie,proszę.
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.06.09, 21:41
            Z tego co wcześniej dziewczyny pisały wynika że poród przyśpiesza sie tylko w
            przypadku gdy przeciwciała zagrażają maluchowi, jesli wszystko jest ok
            przeciwciała spokojne, przepływy i inne badania ok to raczej czekają na naturę,
            a ona czasami sama przyśpiesza. Pozdrawiam
            • anireg Re: Konflikt serologiczny 29.06.09, 09:41
              Cześć dziewczyny! Sto lat się nie odzywałam aż w końcu przysiadłam
              do kompawink Widzę że konfliktowych maluszków przybywa. Gratulacje dla
              wszystkich mam! Ja wkrótce dołącze do Was, choć mnie jak narazie
              szczęście nie opuszcza i nie ma żadnych oznak konfliktu,
              przeciwciała śpiąsmile Chciałam się poradzić Oli-jako doświadczonej
              pacjentki ze Starynkiewicza. Mam skierowanie od profesora na cc.
              Uprosiłam ze względu na b.ciężki 1 poród, dziecko z dużą głową, ja
              bardzo szczupła i musieli mi go wypychać siłą bo tętno zanikało,
              pani doktor rozłożyła ręce i dzwoniła po pomoc, dobrze że
              doświadczona położna miała dużo siły to jakoś go wydarła-
              dosłownie...Nie chcę przeżywać drugi raz horroru bo znowu mam
              dziecko z dużą głową i nie chcę żeby się małej coś stało. Jestem w
              39tc i ostatnio ląduje co chwile na IP, a to ktg a to wczoraj
              jakiegoś wirusa złapałam i myślałam że to "już". No i kurcze widzę
              że strasznie lekarze mają ochotę się czepić tego mojego skierowania
              na cc, wypytują po co jak i w ogóle... Stresuje się że jak zacznę
              rodzić wcześniej (ten tydz nie ma prof) a nie 6 lipca tak jak jestem
              umówiona to ktoś wykorzysta sytuację i każe mi rodzić normalnie...
              Ola-napisz jaką tak naprawdę pozycję ma w szpitalu prof? Czy jest
              szansa żeby ktoś podważył jego zalecenie??? Mam nadzieję że nie ale
              po ostatnich wizytach się trochę denerwuję...
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.06.09, 16:04
                Anitka no właśnie sto lat cie nie było, ja już myślałam o tobie od jakiegoś
                tygodnia ciesze sie że sie odezwałaś i że wszystko ok. Życzę łatwego porodu i
                żeby nadal wszystko było ok. Pozdrawiam Asia
                • anireg Re: Konflikt serologiczny 30.06.09, 09:47
                  Cześć Asiu! Miło że mnie jeszcze pamiętaszwink Mam nadzieję że daję
                  dziewczynom trochę optymizmu i nadzieji, że można z konfliktu wyjść
                  bezproblemowo, zdarzają się przypadki takie jak ja że pomimo
                  wystąpienia przeciwciał -to są one "uśpione" i żadnej krzywdy nie
                  robią dziecku. Życzę Wam tego z całego sercasmile Oby jak najwięcej
                  takich przypadków...
                  • iwonka2508 Re: Konflikt serologiczny 04.07.09, 17:58
                    Cześć dziewczyny. Wczoraj wróciłam z Warszawy, ale nie mam wyników
                    nieinwazyjnym oznaczeniu RH płodu, gdyż prawdopodobnie maszyna która
                    robi te wyniki się popsuła (może wyniki będą za swa tygodnie).
                    Ale maluszek prawdopodobnie rh+ , przeciwaciała wzrosły z 1:8, na
                    1:16. Pierwsze przepływy będę mieć dopiero 15.07.
                    Anireg - szybko mi zleciał u Ciebie czas, już rodzisz! Mocno za Was
                    trzymam kciuki.Wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam.
                    • anireg Re: Konflikt serologiczny 04.07.09, 20:19
                      Czesc Iwonka! Mi też zleciałosmile Jutro ostatni dzień w domu, w pn na
                      patologie, we wtorek cięcie! Szok! Ale jeszcze się nie bojęwink Trzymam
                      kciuki żeby Tobie też do końca nie pojawiły się komplikacje. dam znać
                      jak dojdę do siebie. PA!
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.07.09, 21:30
                        Anitko trzymam kciuki za was no i za Iwonke też żeby Rh płodu wszyło na minus
                        (może jednak będzie dobrze) Całuski dla wszystkich mamusiek.
                        • pankm Re: Konflikt serologiczny 06.07.09, 23:36
                          cześć dziewczyny! wpadłam dziś przypadkiem na to forum a tu taka
                          skarbnica informacji. Mogę również podzielić się swoim
                          doświadczeniem mam córeczkę z konfliktu, po transfuzji wymiennej po
                          porodzie, miała silną anemie, jeździliśmy na erytropoetynę na
                          Litewską i teraz ma 4.5 roku jest śliczna, mądra i bardzo
                          samodzielna. Ja właśnie dowiedziałam się że jestem w trzeciej ciąży
                          i jestem załamana jak przypomne sobie te wszystkie badania ale
                          teraz czytając wasze wyznania to chyba nie było jeszcze u mnie tak
                          źle. Nie wiem jak będzie teraz nie była to planowania ciąża i ryczę
                          tylko od kilku dni, dzięki wam zakiełkowała we mnie nadzieja że
                          będzie dobrze i że w obliczu waszych doświadczeń nie powinnam tak
                          panikować. Idę w środę dr Kopeć i będzie badane miano, przy porodzie
                          było 16 a jak teraz zobaczymy to dopiero 6 tydzień. Pzdrawiam i też
                          trzymam kciuki.
                          • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 10:22
                            Witajsmile
                            Ja ci mówię: dobrze będzie!
                            Juz nie ma co ryczeć, choć przyznam to pomaga.
                            Moze będziemy się wspierały? Szykuję się własnie do "produkcji"
                            czwartego malucha. I znowu będzie konflikt.
                            Moja 3 ciąża zakończyła się przeciwciałami 1:250 w 33/34hbd, czwarta
                            niestety w 18 tygodniu.
                            I teraz ostatni raz. I musi się udać.
                            Pozdrawiam.
                            • pankm Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 12:01
                              Boże zazdroszczę takiego świadomego macierzyństwa dla mnie trójka
                              dzieci to wizja wyczerpanej mamy a jeszcze mam na głowie bardzo
                              trudne egzaminy i pracę, która wymaga dużej koncentracji.
                              Chyba muszę odwiedzić psychologa bo czuję narastające zniechęcenie i
                              bezsens ale wszystkie te przypadki na forum trochę mnie otrzeźwiają
                              ale naprawdę trudno walczyć ze swoją głową. Pozdrawiam i dzięki za
                              wsparcie.A tak na marginesie to jak radzicie sobie z trójką ja
                              czasami z dwójką nie mam siły...
                              • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 12:35
                                Wiesz, ja też pracuję. I zawsze po macierzyńskim wracam do pracy. A
                                jeszcze drugi jest niepełnosprawny (z 28 tygodnia), ale jest nas
                                dwoje więc sobie radzimy. Przy 1 robiłam podyplomówke i nie miałam
                                na nic czasu, przy 3 tez robiłam podyplomówke i jakos miałam czas.
                                Przy 3 człowiek jest bardzo dobrze zorganizowany.
                                A mój mąż nieodmiennie mawia: troje, czworo - bez róznicy i tak nad
                                niczym nie panujemywink
                                • iwona.1501 Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 15:40
                                  No i juz jestem w domu z malenstwem wszystko jest wporzadku przeciwciala nie
                                  zatakowaly chociaz maly jest rh+ wazyl 3130 jest przesliczny warto bylo cierpiec
                                  .Pozdrawiam Iwona


















                                  [/u]No i wroci
                                  • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 15:45
                                    GRATULUJĘsmilesmilesmile
                                    Z całego serca. Teraz tulcie się do wolismile
                                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.07.09, 23:13
                                      Witam nową koleżankę będzie dobrze nie martw sie Tola ma świętą rację, wszystko
                                      da sie pogodzić. Głowa do góry jak opadną emocje to okaże sie że maluch jest
                                      chciany i będziecie bardzo na niego czekać.
                                      A dla Iwonki wielkie gratulacje oby jak najwięcej było takich optymistycznych
                                      wiadomości u nas.
                                      Tola to co w przyszłym miesiącu zabieramy się do produkcji ja tylko nie moge z
                                      czasem sie zorganizować na badania, takie tam rózne standardowe i
                                      niestandardowe. Zastanawiam sie tylko czy jechać jeszcze do Wielgosia przed
                                      ciążą i jak tam wygląda u niego sprawa z terminami. Prosze o kopniaki w tyłek
                                      żebym w końcu sie zmobilizowała i coś ze sobą zrobiła wink. Pozdrawiam
                                      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 08.07.09, 10:07
                                        Masz tu mocnego kopasmile
                                        Ja jestem po badaniach, przeciwciał zero i inne w normie.
                                        gdybym nie miała mojego gina to jechałabym do Wielgosia. zawsze
                                        dobrze miec kogos takiego.
                                        • oola72 Re: Konflikt serologiczny 08.07.09, 12:35
                                          to i ode mnie kop i to porządny. Bierzcie się dziewczyny do roboty.
                                          Iwonce oczywiście gratuluje bardzo , teraz trzymamy za następną konfliktowa
                                          koleżankę. Mam nadzieję że to cc mieć będzie , niestety nie było mnie w W-wie i
                                          nie mogłam odpisać na pytanie odnośnie Wielgosia.
                                          Aha ja jednak pojechałabym dopiero jak byłabym w ciąży. Wczęsniej chyba nie ma
                                          po co. I tak wiadomo co powie że bedzie wszystko ok i proszę się zgłośić po teście.
                                          • pankm Re: Konflikt serologiczny 08.07.09, 23:56
                                            Hej dziewczyny,u mnie troche lepiej dzisiaj byłam u dr Kopeć i
                                            rzeczywiście bardzo miła i ciepła osoba, wyniki badań 17 więc
                                            czekam. A konfliktowa to rzeczywiście jestem teraz strasznie nie
                                            tylko serologicznie ale hormonalnie i mój biedny mąż musi to
                                            wszystko znosić...Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.Pozdrawiam
                                            serdecznie.
                                          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.07.09, 15:16
                                            Kochane dziewczyny dzięki za kopniaki zapisałam sie na jutro do
                                            mojego gina (przy okazji przypałętało mi sie coś mam nadzieje że nie
                                            groźne i szybko sobie z tym poradzę). No i umawiam sie jutro na
                                            badania bo czas nagli.Dzięki Ola za obiektywne spojrzenie na wizytę
                                            Wielgosia tego mi brakowało bo biłam się z myślami. Dzięki dam znać
                                            jak będą wyniki. Pozdrawiam wszystkie świeżo upieczone mamuśki i
                                            przyszłe i starające sie. Całusy dla was wszystkich za wsparcie i
                                            poprostu za to że jesteście. Asia
                                            • mamaisabelli Re: Konflikt serologiczny 13.07.09, 20:19
                                              Witajcie dziewczyny,

                                              dzis bylam u gina i okazalo sie ze mam przeciwciala D 1:1. To byl dla mnie szok, bo po pierwszym poronieniu dostalam szczepionke, potem przyszla na swiat Isabella, ciaza i porod bezproblemowo, dostalam szczepionke, potem drugie poronienie i znow szczepionka. Teraz moja 4 ciaza, ale przeciwciala sie jednak pojawily! mam nadzieje ze tym razem sie uda, ale boje sie ze moje przeciwciala zaszkodza mojemu dziecku... lekarz co prawda mowil, ze to jest slaby wynik i nie ma sie co martwic, ale wiem ze te wartocsi moga wzrosnac i co wtedy??? Nie mialam czasu czytac calego postu, ale widzialam ze wiele z was urodzilo dzieci z konfliktu i nie bylo wielkich problemow? Poklepcie mnie jak mozecie po ramieniu...

                                              Pozdrawiam, Ola
                                              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 13.07.09, 22:06
                                                Witamy Cię Olu w gronie "matek wyróżnionych inaczej". Masz racje co troche
                                                przybywa nam tu zdrowych dzidziusiów, głowa do góry będzie dobrze. Dla mnie też
                                                było szokiem jak dowiedziałam sie że mam przeciwciała prawie rok trwało jak
                                                sobie wszystko w głowie poukładałam, Ty za to zanim sobie zdążysz wszystko
                                                uporządkować będziesz mamą ślicznego malucha. Napisz nam skąd jesteś, i który to
                                                tydzień ciąży.
                                                Dziewczyny coś Anity nie ma tak długo no i Basia jakoś też sie nie odzywa... co
                                                tam u nich sie dzieje???
                                                • mamaisabelli Re: Konflikt serologiczny 14.07.09, 09:03
                                                  Dzieki za odpowiedz smile Mieszkam w Niemczech i jestem dopiero na poczatku ciazy,
                                                  wczoraj wyliczylismy na podstawie USG ze jestem na poczatku 8 tygodnia (nie
                                                  moglam wyliczyc od dnia ostatniej miesiaczki, bo zaszlam w ciaze 2 m-ce po
                                                  ostatnim poronieniu - troche za szybko, bo chcielismy troche odczekac po
                                                  operacji, ale tak najwidoczniej mialo byc - i mialam jakos poprzesuwane cykle).
                                                  Troche sie prezstraszylam ze juz teraz mam te przeciwciala, co innego jakby sie
                                                  pojawily na koncu ciazy, a tak to jakos musze z nimi zyc i przyzwyczaic sie do
                                                  mysli ze moje wlasne cialo chce zwalczyc moje wlasne dziecko! jakos ciezko mi o
                                                  tym myslec??? Lekarz powiedzial ze teraz bedziemy obserwowac te przeciwciala,
                                                  mam nadzieje ze nie wzrosna. Aha, oczywiscie mam RH- i stad ten konflikt.

                                                  Planuje zostac u was na forum, o ile nie macie nic prezciwko i moze sie blizej
                                                  poznamy smile bede was informowac o ciazy, mam nadzieje ze same pozytywne
                                                  informacje... w kocnu po 2 stratach przydalby sie braciszek dla Isabelli...

                                                  Pozdrawiam goraco, Ola
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.07.09, 09:51
                                                    Olu skoro zaszłaś w ciąże dwa miesiące po pporonieniu i dostałaś
                                                    immunoglobuline, to myśle śobie że mogą to być przeciwciała ze
                                                    szczepionki. U nas jest Anitka u której utrzymały się przeciwciała
                                                    po amniopunkcji ale były nieaktywne i dostała normalnie
                                                    immunoglobulinę w 28 tyg. Może u ciebie jest podobnie. A robiłaś już
                                                    szczegółowe badania w jakiejś instytucji któa odpowiadałałby naszemu
                                                    centrum krwiodawsta, tam powinni szczegółowo określić jake to są
                                                    przeciwciała i ich aktywność. Pozdrawiam Asia
                                                  • mamaisabelli Re: Konflikt serologiczny 14.07.09, 10:11
                                                    Dostalam szczepionke zaraz po zabiegu, czyli 28 kwietnia, a zaszlam w ciaze
                                                    dokladnie 6 czerwca (pamietam dokladnie, hehehe), miedzy zabiegiem a ciaza
                                                    mialam tylko 1 cykl. Nie planowalismy tak szybko zajsc w ciaze, bo chcialam
                                                    odczekac az sie wszystko zagoi itp po operacji. No, ale jestem w ciazy i mam
                                                    nadzieje ze tym razem donosze smile

                                                    Pobrano mi krew w 6 tygodniu ciazy i po zbadaniu wkleili mi taka naklejke do
                                                    mutterpass (taka ksiazeczka w ktorej zapisuje sie wszystkie badania, nie wiem
                                                    jak sie nazywa po polsku?) Anti-D Titer 1:1 ICT wiecej nie wiem...

                                                    Ale z tego co myslalam to ta szczepionka jest po to, aby wlasnei sie
                                                    przeciwciala nie pojawily? tak wiec nie bardzo rozumiem jak piszesz ze te
                                                    prezciwciala moglyby byc ze szczepionki?

                                                    Lekarz tez mi mowil ze ostatnio mial pacjentke, ktora tez miala taki niski stan
                                                    przeiwcial i nie bylo problemu, wiec mam nadzieje ze i u mnie tak bedzie smile

                                                    A jak u ciebie? ktory tydzien i jak z przeciwcialami? Ola
                                                  • anireg Re: Konflikt serologiczny 16.07.09, 18:03
                                                    Jestem, jestemsmile a raczej jesteśmysmile wróciłam w piątek ze szpitala
                                                    ale wiecie jak to się doba kurczy przy dzieciakach... W każdym razie
                                                    urodziłam prześliczną, zdrową córeczkę. Mała Nadia jest boska... Ja
                                                    miałam cesarkę i super ją zniosłam. Generalnie jestem baaaardzo
                                                    zadowolona z całego pobytu w szpitalu, bez bólu bez cierpienia,
                                                    bajka w porównaniu z pierwszym porodem... Warto znieść te wszystkie
                                                    cierpienia i stresy jak się patrzy na takie cudeńkosmile Trzymajcie się
                                                    dziewczyny, głowa do góry, jestem żywym przykładem że nie zawsze
                                                    przeciwciała rozrabiają! Fakt że mała miała nasiloną żółtaczkę ale
                                                    już wyszła na prostą, czekam jeszcze na morfologię czy nie anemizuje
                                                    się ale myślę że wszystko jest ok. Muszę kończyć ale wkrótce się
                                                    odezwę!!!!
                                                  • lilabe1 Re: Konflikt serologiczny 16.07.09, 18:29
                                                    mamaisabelli napisała:
                                                    Dostalam szczepionke zaraz po zabiegu, czyli 28 kwietnia,

                                                    To nie żadna szczepionka tylko immunoglobulina czyli surowica czyli
                                                    pewna ilość przeciwciał. Rodzajem szczepionki jest antygen D zawarty
                                                    w grupie antygenów zwanych Rh. To on prowokuje ustrój matki Rh minus
                                                    do produkcji przeciwciał. Żeby matka nie zdążyła zareagować podaje
                                                    się jej przeciwciała gotowe w postaci immunoglobuliny antyD .
                                                    Potrzebna jest odpowiednia jej ilość i nie bez znaczenia jest czas
                                                    jej podania - jak najszybciej - u nas do 72 godzin. W Polsce ta
                                                    ilość to niezbędne minimum ale byłoby lepiej gdyby to minimum
                                                    rozszerzono - lepsza ochrona. Jednak to są koszta. Tak z ciekawości
                                                    sprawdżcie skąd się ją pozyskuje. Zaznaczam , że jest to ludzka
                                                    immunoglobulina.
                                                  • mamaisabelli Re: Konflikt serologiczny 16.07.09, 19:41
                                                    lilabe1, dziekuje za odpowiedz! nikt mi tego tak dokladnie nie wyjasnil, a ja
                                                    tez sie nie dopytywalam bo nie mialam zadnego problemu z prezciwcialami. Czyli -
                                                    jak rozumiem - to moga byc jeszcze prezciwciala, ktore mi pozostaly po
                                                    zastrzyku po zabiegu i dlatego pokazaly sie na wynikach krwi. Czyli teoretcznie
                                                    nie musi to byc nic zlego, moze sa nieaktywne i nie beda mialy zadnego wplywu na
                                                    moja ciaze? To byloby super! smile

                                                    Gratuluje coreczki! Super ze pomimo prezciwcial urodzila sie zdorwiutka! a moge
                                                    wiedziec jak duzo mialas przeciwcial? Moje wyniki pokazaly "lekko pozytywne"
                                                    1:1. Jeszcze nie jestem zorientowana za bardzo w temacie, moze zadaje glupie
                                                    pytania, ale mysle ze wy sie bardziej znacie smile

                                                    Pozdrawiam, Ola
                                                  • oola72 Re: Konflikt serologiczny 16.07.09, 21:57
                                                    Anireg super,gratulacje ale się cieszę!
                                                    prawda że cc to pestka? a kto Ci robił?Pewno mieliście tam zamieszanie przez
                                                    Cichopkową bo czytałam że szpital był oblężony przez fotoreporterów.
                                                    Witam też nowe koleżanki, dziewczyny ja jestem zywym przykładem że konflikt to
                                                    nie koniec świata , 4 m-ce temu urodziłam zdrowego synka a miana przeciwciał
                                                    miałam liczone w tysiącach. To moje drugie ,,konfliktowe,,dziecko oba miały
                                                    transfuzje i przed i po urodzeniu a teraz to okazy zdrowia i moje dwa szczęścia.
                                                    Życzę Wam takich dzieciaków z całego sercasmile)
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 16.07.09, 22:36
                                                    Anitka ciesze sie że w końcu dałaś znać i że wszystko ok. Całuski dla twojego
                                                    maleńkiego cudeńka. Asia
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 17.07.09, 13:18
      Witam Was dziewczyny. Muszę się pochwalić, że 3lipca przyszła na świat moja
      córeczka o imieniu Michalinka. Dostała 10 pkt, ważyła 2900, mierzyła 53.Jest
      cudowna. Miała robioną jedną transfuzję wymienną i była naświetlana. Po czym po
      tygodniu wypuszczono nas do domku. Teraz mamy kontrolną morfologię - mam
      nadzieję, że będzie wszystko wporządku. Pozdrawiam.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.07.09, 15:16
        Małgosiu miło że sie odezałaś, super że z Michalinką wszystko
        wporządku. Cały czas przybywa nam maluchów i szczęśliwych mam.
        Małgosiu a gdzie rodziłaś i jaki poród miałaś??
    • malgosia200912 Konflikt serologiczny 17.07.09, 22:34
      Rodziłam w Waszawie na Starynkiewicza.Poród siłami natury, wywoływany w
      38tyg.Jestem bardzo zadowolona ze szpitala jak i z opieki jaką otrzymałam ja i
      moje dziecko. Wspaniali ludzie tam pracują. Nie mogłam trafić lepiej. Każdej
      kobiecie z konfliktem polecam ten szpital. POzdrawiam.
    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 19.07.09, 11:22
      małgosia gratuluje dzieciaczka,super że wszystko tak dobrze poszłosmile)
      • anireg Re: Konflikt serologiczny 19.07.09, 13:35
        Małgosia-gratulacje córci!!! Ja też jestem baaaardzo zadowolona ze
        szpitala, fantastyczna opieka. CC pikuśwink a najbardziej mnie
        zaskoczył brak bólu po, nawet już bez kroplówek, nie potrzebowalam
        kompletnie żadnych przeciwbólowych! Największy ból to był przy
        przystawianiu małej do cyca, póki się nie zahartował... Cięcie robił
        mi sam profesor, jak go zobaczyłam już jak leżałam na stole to mi
        ulżyłowink bo się nie umawiałam z nim i do ostatniej chwili nie
        wiedziałam na kogo trafię. Generalnie wspominam cały pobyt w
        szpitalu jako bardzo miłe przeżyciesmile
        Do Mamyisabell-możliwe że jesteś takim przypadkiem jak ja. Moje
        przeciwciała też częściowo były z ostatniej szczepionki, one podobno
        się utrzymują do pół roku! Ja nawet nie wiem jakie miałam miano, bo
        było bardzo niskie. MI o[isali w IH że przeciwciała po prostu
        nieliczne-prawdopodobnie w wyniku podania immunogl. Choć ja je
        miałam już wcześniej przed podaniem immun. Tak więc do końca nie
        wiadomo jakie one były bo podczas ciąży już nie robiłam żadnych
        badań na ich poziom, tylko dokłądne badania usg świadczące o dobrym
        stanie dziecka.
        Pozdrowienia dziewczyny dla Was i Waszych pociechsmile

        • mamaisabelli Re: Konflikt serologiczny 19.07.09, 15:12
          anireg, dziekuje za slowa wsparcia. Ja przed ciaza nie mialam nigdy prezciwcial,
          ale mam nadzieje ze to rzeczywiscie po tym zastrzyku po ostatnim poronieniu. Za
          tydzien mam USG, zobaczymy jak dzidzia sie trzyma! pozdrawiam, Ola
          • anireg Re: Konflikt serologiczny 20.07.09, 13:56
            Ola-Jestem pewna że to po zastrzyku i na pewno będzie wszystko oksmile
            A co do Kasi Cichopek, to faktycznie zadyma była niezławink Leżałam
            nawet z nią przez chwilę na POP-ie. Położne najpierw mówiły że
            pacjentka jak każda inna...ale jak przyszło co do czego to
            obchodziły się jak z jajem. Mąż biegał po korytarzu i wypatrywał
            dziennikarzy za oknem, potem wynajeli ochronę i każdy kto
            przychodził w odwiedziny musiał się tłumaczyć do kogo idzie. Cyrk
            straszny ale zabawnie byłosmile Faktycznie parę osób widziałam że
            próbowało się przemycić do szpitala ale im to nie wyszło. No a Kasia
            traktowana ulgowo, na POP-ie była tylko parę godzin a do domu wyszła
            chyba po 2 dniach. Za ścianą była jeszcze Maja Ostaszewska ale wokół
            niej nie było żadnego zamieszania, normalna kobieta...

          • ac191 Urodził się kolejny „konfliktowy” dzidziuś! 20.07.09, 14:00
            Z radością informuję, że 16 czerwca urodziłam Agnieszkę. Wszystko dobrze, już jesteśmy w domu.
            Formowe koleżanki! Muszę Wam z całego serca podziękować za wsparcie i dzielenie się wiedzą i doświadczeniem na temat konfliktu. 8 miesięcy temu zdecydowaliśmy z mężem, że nie będziemy mieć więcej dzieci- po prostu baliśmy się. Na szczęście los chciał inaczej i okazało się, że podejmując tą decyzję już byłam w ciąży . Byłam przerażona, lecz na szczęście trafiłam na Was, i dzięki Wam oswoiłam się z tymi strasznie brzmiącymi terminami jak: transfuzje, niedokrwistość, itd. Niejednokrotnie, dzięki Wam wiedziałam więcej od lekarzy, wiedziałam co może się wydarzyć, i wiedziałam, że wiele z Was już przez to z sukcesem przechodziły.
            Jeszcze raz serdeczne dzięki.
            Ania
            • j.ostopinka Re: Urodził się kolejny „konfliktowy” 20.07.09, 14:43
              Aniu serdeczne gratulacje dla was rodziców i uściski dla Agniesi. Mam nadzieje że zdrowiutko się wam chowa i cieszy wasze oczy swoim pięknem niemowlaczka. Dziękujemy za dobre słowa i liczymy że nas nie opuścisz i będziesz sie dzielić swoją wiedzą z kolejnymi dziewczynami które znajdą sie w podobnej sytuacji. Pozdrawiam Asia
              • salia_2 Re: do Asi 21.07.09, 16:02
                Asiu na poprzedniej stronie wspomniałam troszkę o konflikcie HPA-1a,
                przepraszam za zwłokę w opd.

                pozdrawiam wszyskich smile
                • j.ostopinka Re: do Asi 22.07.09, 09:19
                  Salia dzieki za bardzo interesujące informacje o konflikcie tego
                  rodzaju nie słyszałam ale z tego co piszesz wynika że jest również
                  bardzo groźny i szczególnie ważne jest jego wczesne rozpoznanie.
                  Dobrze że jesteś z nami. Polecam dziewczyny zajrzyjcie na poprzednią
                  stronę i poczytajcie o konflikcie HPA-1a. Pozdrawiam Asia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja