ewita14 Konflikt serologiczny 13.02.10, 19:39 Dziękuję Olu za słowa otuchy Teraz to ja także poszukam dobrze jakiegoś dobrego lekarza aby jak najlepiej poprowadził moją następną ciążę, bo do mojego konowała już na pewno nie pójdę. Jestem dla Was dziewczyny pełna podziwu, że podjęłyście walkę z przeciwciałami i urodziłyście(lub urodzicie) zdrowe dzieciaczki. Dzięki Wam nie straciłam woli walki i za kilka miesięcy sama z nimi zawalczę o maleństwo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaaatiii Re: Konflikt serologiczny 15.02.10, 18:15 Dziewczyny, napiszcie mi proszę czy ze względu na niezgodność serologiczną powinnam wybrać szpital o wyższej referencyjności? Mam grupę b rh-, partner 0 RH+, przeciwciał brak, to moja pierwsza ciąża, 27tc. Czy wystarczy jak dowiem się w szpitalu, w którym zamierzam rodzic o dostępność immunoglobuliny? I jeszcze jedno pytanie: Kiedy i skąd dziecku pobiera się krew celem określenia współczynnika Rh? Rozumiem, że nie jest to krew z pępowiny, bo tu wynik może być sfałszowany. Będę wdzięczna za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 15.02.10, 18:21 Możesz rodzić gdzie tylko zechcesz, a o immunoglobulinie warto się przypomnieć. Moje dziecko miało pobieraną krew przy porodzie, chyba nawet pępowinową- ale głowy nie dam. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 07:56 Witam nowe koleżanki, trzymam za Was wszystkie kciuki i podczytuję Was na bieżąco. Jestem w Wrocławia ale w sumie nie mogę z czystym sumieniem polecić żadnego specjalisty od konfliktu, obecnie mam lekarkę, która już wykonywała transfuzje i kordocentezy ale nie byłam jeszcze w konfliktowej ciąży i tego nie zweryfikowałam na własnym przypadku. Pozdrawiam. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 08:35 Witam Basiu dawno sie nie odzywałaś, mam nadzieje że u ciebie wszystko w najlepszym porządku. Ewita jak wizyta u profesora jestem bardzo ciekawa co ci powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Asiu ... 18.02.10, 10:13 Asiu kochana, byłam zawirusowana, zresztą razem z mężem, a jak już doszedł do siebie, to podłapał anginę i już musiał wziąć antybiotyk - zatem odbudowa armii pływaków została brutalnie przerwana, trzeba liczyć kolejne 2,5 miesiąca renowacji od początku, krew mnie zalewa i chce mi się wyć ... A co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Asiu ... 18.02.10, 11:11 Witaj Basiu mój mąż też zawirusowany był zresztą mnie też sie troche dostało ale bardzo łagodnie i skończyło się tylko na lekkim katarze. Na szczęście Ala się nie zaraziła i jest zdrowa. Poza tym wszystko wporządku czas biegnie właśnie zaczął się 15 tydzień i teraz czaema na pierwsz ruchy dziecka bo to troche też uspokaja że wszystko jest ok. 1 marca kolejne badania krew mocz i przeciwciała a tydzień potem wizyta. Dużo zdrówka życzę i hartuj tego swoejgo chłopa bo mój odkąd kazałam mu pić aktimelki to rzeczywiście rzadziej jest chory (bo to u nas główny łapacz i roznosiciel chorób). Chociaż teraz mąż leczy zatoki że przygotować się do zabiegu nastawienia przegrody w nosie bo ma tak skrzywioną że prawie nie może oddnychć przez nos. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Asiu ... 19.02.10, 12:02 Faktycznie Asiu czas leci w nieubłaganym tempie ale z powodzeniem dla Ciebie i bobaska Czekam na kolejne wieść i nasłuchuję wyników wszelkich badań, trzymam kciuki! Co do operacji przegrody, mój tata miał z 10 lat temu wykonaną taką operację (bardzo nieprzyjemny zabieg) i powiem Ci,że ostrzegano go wcześniej, że ta operacja wcale nie musi dać pozytywnego efektu a wręcz przeciwnie. No i stało się od tamtego zabiegu co jakiś czas jest problem z zatokami a katar jest w zasadzie non stop, także może jeszcze zróbcie jakiś wywiad ... Ale życzę dużo zdrówka! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Asiu ... 19.02.10, 12:19 o tym to nie wiedziałam, że operacja może nie przynieść efetku. Chociaż on i tak ma wiecznie katar a teraz chodzi na naświetlania żeby zrobić porządek z zatokami nie wiem czy to może sie jeszcze pogorszyć bo dla mnie to teraz jest już źle. Ale powiem mezowi zeby lekarza sie podpytał o to co napisałaś. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 Witam! 18.02.10, 09:00 Jestem tu nowa i chciałbym się Was poradzić. Właśnie się dowiedziałam, że jestem w drugiej ciąży. Ja mam 0 rh - mąż 0 rh +. Pierwsze dziecko niestety nie wiem jaką ma grupę krwi ( w książeczce nie pisze) i na pewno nie podano mi immunoglobuliny. W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza, ale tak naprawdę nie wiem o co mam się pytać i o jakie badania poprosić. Jestem z województwa opolskiego, więc do Warszawy mi daleko... Może Wy znacie jakiegoś lekarza z opolszczyzny, który się specjalizuje w konflikcie, bo ja niestety nikogo nie znalazłam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 09:44 Izabelka ale ja nie rozumiem w czym jest problem, czy masz stwierdzone przeciwciała, że szukasz specjalisty od konfliktu? Bo na razie to tylko chyba macie niezgodneość serologiczną, do konflitku serologicznego dochodzi kiedy twój organizm produkuje przeciwciała niszczące krwinki dziecka. To że nie dostałaś po porodzie immunoglobuliny może np. świadczyć że twoje pierwsze dziecko urodziło się Rh-, radze sprawdzić co Ci napisali na wypisie ze szpitala po pierwszym porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 09:57 Hej! Właśnie dlatego się martwię, bo tam nic nie pisze! W książeczce zdrowia dziecka też nic nie pisze! Nawet jaką grupę krwi ma dziecko. Dlatego nie wiem jakie badania zrobić, żeby wykluczyć konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 10:29 Myśle że martwisz sie na zapas. Jeśli miałabyś stwierdzone przeciwciała to na pewno byś o tym została poinformowana. Po pierwsze w pierwszej ciąży powinaś mieć robione badanie zwane odczyn Coombsa inaczej PCO lub PTA. Możliwości są następujące możesz teraz zrobić sobie to badanie o którym powyżej napisałam jęsli do tej pory lekarz Ci go nie zlecił (nie wiem w którym jesteś tygodniu ciąży) i będzie wiadomo czy masz przeciwciała. Po drugie powinno na wypisie ze szpitala pisać że nie dostałaś immunoglobuliny bo nie zostałaś zakwalifikowana co zazwyczaj oznacza że dziecko jest Rh-. Po trzecie możesz oznaczyć grupe krwi dziecka, jeżli chcesz mieć pewność jaką ma grupę i czy powinnaś po porodzie dostać immunoglobulinę. To chyba tyle z mojej strony z tych informacji które napisałaś nie jestem Ci w stanie więcej pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 12:11 Dziękuję za odpowiedz! Wolę martwić się na zapas niż potem żałować... Na wypisie nie ma żadnych informacji o immunoglobulinie, ani o tym dlaczego jej nie dostałam. Dziwi mnie też to, że nie pisze jaką grupę krwi ma moje pierwsze dziecko. Gdzie mogę oznaczyć grupę krwi dziecka? To dopiero początek ciąży i jestem przed pierwszą wizytą, także mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni po pierwszej wizycie i badaniach. Jeszcze raz dziękuję za cierpliwość! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 12:27 Oznaczyć grupę krwi dziecka możesz w zasadzie w każdym laboratorium (może najlepiej przy jakimś szpitalu lub przy punkcie krwiodawstawa). W sumie to badanie na pewno Ci sie przyda i w razie czego już będziesz wiedziała jaką grupę krwi ma twoje dziecko. Badanie to nie jest drogie jeśli zrobisz je nawet prywatnie wydaje mi sie że nie powinno kosztować więcej niż 20 zł, ale zawsze możesz iść z dzieckiem do pediatry i jego poprosić o wypisanie skierowania na oznaczenie grupy krwi. Myśle że pediatra powinien bez problemu wypisać. A nie pamiętasz czy w poprzedniej ciąży robiłaś badania na obecność przeciwciał o których Ci wcześniej pisałam albo może w karcie ciąży miałaś wpisane. W pierwszej ciąży miałaś pewnie oznaczaną grupę krwi i na wyniku powinno być napisane oprócz twojej grupy krwi że "przeciwciał odpornościwych nie stwierdzono". Naprawde nie zamartwiaj sie tym bo mysle ze wszystko jest ok. A cierpliwości nam raczej nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 14:12 Szukałam wszędzie : na wypisie, w książeczce zdrowia dziecka i w karcie ciąży. Nie ma tam żadnych informacji. Wszystkie wyniki badań jakie robiłam w poprzedniej ciązy zabierał mój ginekolog, teraz chodzę do innego. Rodziłam siedem lat temu, wtedy nie wiedziałam, że muszę zwracać uwagę na to wszystko, a lekarz niestety mnie o tym nie informował. Zacznę od oznaczenia grupy krwi dziecka i spokojnie poczekam do pierwszej wizyty u ginekologa. Mam jeszcze jedno pytanie - czy jeśli okaże się, że dziecko ma rh - to nie ma powodów do zmartwień? Czy też mogą być jakieś komplikacje? Dziękuję za odpowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 14:38 Generalnie masz racje jeśli twoje dziecko jest Rh- to nie masz powodu do zmartwień, bo wtedy prawdopodobnie nie podano Ci immunoglobliny z uwagi na to że nie było takiej potrzeby. Lekarza na pierwszej wizycie na pewno zleci Ci wykonanie twojej grupy krwi skoro nie masz dokumentu który poświadcza że miałaś takie badanie przeprowadzone, a przy tym badaniu na pewno będziesz mieć napisane czy wykryto przeciwciała. Pozdrawiam i czekamy na wyniki twojego śledztwa Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 18.02.10, 09:23 Witam Asiu my chyba źle się zrozumiałyśmy. Mi chodziło o to, że we wtorek miałam wizytę u ordynatora, który miał zadzwonić do prof. z Poznania i ustalić z nim co robic w moim przypadku i ewentualnie wtedy umówi mnie na wizytę u prof. Sorki bo to chyba ja tak trochę zagmatwałam. A we wtorek byłam na rozmowie u ordynatora, ale niestety jeszcze się nic dokładnego nie dowiedziałam. On był trochę zabiegany i kazał mi zostawić dokumenty i badania, mówił że zadzwoni do prof i żebym przyjechała w piątek to już będzie wiedział miej więcej na czym stoimy Ale się boję trochę jutrzejszego dnia, czekam na niego jak na jakąś wyrocznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 09:39 No to rzeczywiście chyba żle zrozumiałam że masz już jechać do profesora, mimo wszystko jestem bardzo ciekawa co ci poradzą lekarze. Daj znać co jutro co powiedział ordynator. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 10:17 Ewita czekamy na wieści, trzymam kciuki i nie denerwuj się tak kochana, oszczędzaj nerwy, bo maluszek tego nie lubi, jestem pewna, że wszystko ułoży się po Twojej myśli Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 10:44 Basiu chyba żle zrozumiałaś Ewita jest w podobnej sytuacji jak ty straciła swoje pierwsze dziecko i wywtorzyły się u niej przeciwciała i teraz szuka pomocy u nas i specjalistów, żeby w przyszłości się jej udało zostać szczęśliwą mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 19:53 Upsss, przepraszam, pogubiłam się w zeznaniach, no to Ewita powiem Ci tak, w ogóle się nie denerwuj, bo obecnie nie ma po co, spokojnie, na luzie starajcie się zajść w ciążę, bo te "konfliktowe" wątpliwości chwilowo mogą wpłynąć na Twoją psychikę i blokować pojawienie się fasolki. Rozumiem, że nurtuje Cie wiele pytań ale przy Rh - owym bobasie w ogóle możesz nie mieć konfliktowych zmartwień. Niestety jest bardzo mało lekarzy w Polsce, którzy chociaż trochę szerzej siedzą w tematyce konfliktu serologicznego, większość to konowały, które udają, że się na tym znają. Powiem Ci szczerze, że na tym forum jest zapisana księga wiedzy na ten temat, zresztą w internecie można znaleźć, jak się wnikliwie poszuka, mnóstwo bardzo szczegółowych informacji odnośnie wszelkich antygenów. Życzę powodzenia w kwestii wywiadu i w kwestii owocnego zaciążenia (próbę koniecznie trzeba podjąć, trzymam kciuki!!!). Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 19.02.10, 16:00 Witam, ja niestety nic się dzisiaj nie dowiedziałam , bo ordynator dzwonił do profesora a ten nie miał czasu akurat i kazał zadzwonić za godzinę. Więc ordynator nie chciał nas zatrzymywać dłużej i umówiliśmy się na wtorek. Mam nadzieje że już będziemy coś wiedzieć i nie będzie nas zwodził. I teraz znowu czekanie do wtorku w nie pewności. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga8181 Re: Konflikt serologiczny 20.02.10, 14:56 witam dziewczyny, jestem pod wielkim wrażeniem Waszej wiedzy, wiecie więcej niż nie jeden lekarz,mi większość nie umiała odpowiedzieć na dręczące mnie pytania.....ja sama jestem w dość dziwnej sytuacji mam grupę krwi 0 Rh - , mąż A Rh +, parę lat temu poroniłam i nikt oczywiście nie podał mi imuglobuliny, nie badano krwi dziecka, nie zbadano mi przeciwciał, zupełny brak zainteresowania moją grupą krwi, miałam wtedy 17 lat i też nie bardzo byłam świadoma co powinnam zrobić o co zapytać,... Teraz jestem znowu w ciąży i na moją prośbę w 28 tygodniu doktor podał mi Rhopylac ( w sumie siłą wymusiłam receptę na moim lekarzu, gdyż po każdym wipisaniu takiego zastrztku lekarze mają kontrolę, czy czasem nie jest to do użycia po usunięciu ciąży ) Odczyn Combsa robiłam w ciąży 4 razy, ostatnio 2 dni przed podanem imoglobuliny - za każdym razem oczywiście przeciwciał brak .Konsultowałam tę decyzję z Paniami ze stacji krwiodastwa ( mieszkam we Wrocławiu więc stacja jest dość duża) dzwoniłam do wielu lekarzy na patologię ciąży, ale nikt mi nie dał jednoznacznej odpowiedzi czy przyjąć imoglubulinę czy nie..jedyne co słyszłam to że oczywiście nie zaszkodzi to dziecku, że jak chcę mogę wziąć..mój lekarz uważa że przesadzam, ale podać podał...powiedzcie mi proszę co robić dalej? czy badać przeciwciała? czy nie? czy mimo podania tej imoglobuliny konlifkt może wystąpić? jestem teraz w 30 tygodniu ciąży i nie wiem co dalej robić...przeczytałam wszystkie Wasze posty więc ufam, że znacie temat...pomóżcie proszę bo nie wiem co dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.02.10, 08:36 Ewita ja też trzymam kciuki za wtorek abyś w końcu czegoś sie dowiedziała do lekarzy. Koniecznie daj znać co powiedzieli. Aga8181 wydaje mi sie że teraz po podaniu immunoglobuliny trzeba zbadać przeciwciała dopiero po upływie około 4 tygodni (jeśli dobrze pamiętam). Warto żebyś może jeszcze skonsultowała to z lekarzem jaki wg niego jest minimalny odstęp między podaniem immunoglobuliny a kolejnym badaniem przeciwciał. Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 23.02.10, 21:47 Byłam dzisiaj u ordynatora, który dał mi namiary na profesora z Poznania. Powiedział mi że do niego dzwonił, naświetlił mu moją sytuację, no i żebym do niego teraz sama zadzwoniła i umówiła się z nim na wizytę. Więc jutro zadzwonię do prof i zobaczymy co ten mi powie i na kiedy wyznaczy wizytę. Mam nadzieję że długo nie będę czekać zwłaszcza że ordynator powiedział mi żebym się na niego powoływała A ja mam jeszcze pytanko do ciebie Asiu, w którym ty jesteś teraz miesiącu ciązy? Robiłaś badania na przeciwciała przed ciążą czy dopiero jak zaszłaś? I jeszcze jedno czy przed ciążą miałaś już przeciwciała czy nie? Z góry dziękuję za odpowiedzi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.02.10, 22:17 Fajnie że ordynator chociaż trochę Ci pomógł mam nadzieje że resztę pomoże i rozwieje twoje wątpliwości profesor. Moja sytuacja w telegraficznym skrócie wygląda następująco: w 2007 roku urodziła córeczkę nie podali mi immunoglobuliny bo dla mnie jej zabrakło po 12 dniach kiedy się w końcu znalazła to miałam już przeciwciała. Po roku zrobiłam sobie badania i okazało się że aktualnie nie mam już w organizmie przeciwciał (co nie oznacza że w ogóle ich nie mam bo pozostały w pamięci immunologicznej, po prostu były niewykrywalne). W sierpniu żeby się upewnić czy dalej tak jest zrobiłam jeszcze raz badania, przeciwciał nie było. No i dalej były prawie półroczne starania i w końcu się udało. Dzisiaj zaczynam 16 tydzień ciąży. W 12 tygodniu przeciwciał nie było, za tydzień w poniedziałek kolejne badanie zobaczymy co wykaże tym razem. Moja sytuacja w porównaniu z innymi dziewczynami jest o tyle dobra że z kolejną ciążą wystartowałam od zera czyli teoretycznie z brakiem przeciwciał, ale to nie znaczy że one sie nie pojawią, pewnie tak będzie, tylko mam nadzieje że pozwolą mojemu maluszki troche dłużej odsapnąć niż innym maluszkom konfliktowym. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 24.02.10, 21:27 Rzeczywiście Asiu masz dużo szczęścia że zaczęłaś ciężę bez przeciwciał i obyś ich nie miała, albo jak już to w bardzo małych ilościach. A ty robiłaś badania sprawdzające czy masz szanse na dzidziusia rh- ?? Bo może wam się udało że wasz maluszek jest rh minusowyCzego bardzo ci życzę, aby tak było Ja dzisiaj dzwoniłam do tego profesora do Poznania i umówiłam się na wizytę 18 marca. Teraz już nie mogę się doczekać, kiedy pojadę i czegoś , mam nadzieję, konkretnego się dowiem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.02.10, 08:41 Ewita jeśli chodzi o sprawdzenie czy maluszek jest Rh- to sprawdza się to jedynie w Instytucie Hematologii w Warszawie, po pierwsze można sprawdzić tam czy ojciec jest homozygotą czy heterozygotą, to znaczy czy jest posiadaczem jednego antyenu D czy dwóch antygenów DD. Po drugie można sprawdzić czy dziecko jest Rh- czy Rh+. Jeśli chcesz przeczytać o szczegółach to polecam posty Salia2. W każdym razie te badania wykonuje się w Instytucie Hematologii w Warszawie. Na razie nie byłam tam jeszcze i mam nadzieje że jeszcze troche uda mi się odwlec w czasie tą wizytę. Za to z niecierpliwością będę czekać na to co profesor Ci powie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Konflikt serologiczny 25.02.10, 17:33 Witam. Mam do Pani prośbę o wyjaśnienie mojej kwestii. Mam grupę Orh - mąż ma Orh+, fenotyp męża DccEE K-. Co jakiś czas miałam wykonywany odczyn Coombsa, przedostatnio w 25 tyg i wynik był nast. Przeciwciała anty E z układu Rh poniżej progu wykrywalności w klasie IGM. Obecnie jestem w 28 tyg ciąży, dzisiaj odebrałam kolejny wynik i jest nast. Przeciwciała anty E z układu Rh, miano przeciwciał w PTA 4. Przeciwciała mogą stanowić zagrożenie ChHP/N. Chciałabym zapytać czy to miano 4 w przypadku tych przeciwciał to dużo? Jak to jest właściwie z tym przeciwciałami anty E są groźne czy nie? Dodam ze to moja 3 ciąża poród 2. Syn urodził się zdrowy o czasie z grupą po mężu. Lekaz zlecił mi kolejnego Coombsa za 2 tyg i w 30 tyg zrobione mam mieć USG i pewnie sprawdzi przepływy u dziecka. Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 08:30 Filipeczka najpierw przeczywałam twój nowy wątem i tam Ci dałam odpowiedź, ale jeśli masz jakieś wątpliwości to pisz tutaj dziewczyny na pewno pomogą (częściej zaglądają tutaj niż do innych wątków). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 10:07 Juz się przenoszę W zupełności masz racje. Ja to wszystko wiem ze może coś być nie tak ale nie musi.Poza tym konflikt nie został stwierdzony tylko jest ryzyko konfliktu...ja to wszystko wiem, ale sfiksować idzie. Ciągle myślę o tym czy to dobrze ze lekarz każe mi przyjść na usg dopiero za 2 tyg.Ostatnio przepływy były robione w 25 ty teraz jest koniec 28.Po prostu boje się sytuacji ze może zostać coś przeoczone, ale z drugiej strony ufam mojemu lekarzowi, raczej to rozsądny człowiek.Prowadzi moja druga ciąże. Zrozum baby Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 10:59 Mam takie samy obawy jak ty a czy jeszcze nie powinno jakiś się badań zrobić albo czy nie za rzadko itp. Na razie też ufam lekarzowi. Ja mam o tyle komfort że jestem dopiero 16 tyg. i na razie nie mam przeciwciał (wg badania w 13 tyg) ale nie łudzę się że tak będzie do końca ciąży (moja historia w skrócie jest kilka postów wyżej). Jeśli moge spytać skąd jesteś i gdzie prowadzisz ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:38 Jestem ze Szczytna woj warm maz. Mam tu swojego lekarza, ale jak wczesniej napisałam bywam w szpitalu woj w Olsztynie w poradni patologii ciazy raz mialam tez tam robione przepływy. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 11:02 To nie jest ryzyko konfliktu, jeżeli wystąpiły u Ciebie przeciwciała to jest to już konflikt,niestety. Teraz tylko trzeba obserwować czy przeciwciała będę rosły. Róznie może być. U mnie np gigantycznie urosły z miana 16 które miałam 3/4 ciązy do ponad 1000. U innych dziewczyn nie urosły...to naprawde loteria. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:36 oola72, nie do konca sie z Tobą zgodzę, ale nie bede polemizowac. Racja ze to loteria. Ja jeszcze w 25 tyg miałam przeciwciała anty E ponizej progu wykrywalnosci a teraz wg PTA jest 4 a jestem w 28 tyg. Wiem ze im pozniej zaczna rosnac tym lepiej dla ciazy. Równie dobrze dziecko moze miec grupe (-) i nie bedzie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 13:33 Agnieszko w twoim przypadku nie ma znaczenia czy dziecko będzie Rh+ czy - bo ten czynnyk określa się w zależności ot tego czy posaiada się antygen D czy nie. U ciebie konflikt wystąpił na tle antygenu E i jeżeli jak napisałaś fenotyp Rh twojego męża jest EE to nie macie szans na to żeby dziecko okazało się ee bo dziecko otrzymuje po jednym antygenie ok każdego z rodziców czyli od Twojego męża na pewno dostanie jedno E a od ciebie e i jego fenotyp będzie Ee. To w dużym uproszczeniu ale i tak pewnie zagmatwałam. A Ola urodziła rok temu synka z ciężkiego konfliktu mały miała jeśli dobrze pamiętam dwie transfuzje wewnąrzmaciczne i kilka po urodzeniu. A teraz jest zuch chłopak, jak ten czas szybko leci... Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:09 No tak ma sens to co piszesz a wynika z tego ze skoro sa 2 EE to jest duze prawdopodobieństwo ze Mała będzie +, tak to rozumuje ale nie wiem czy dobrze bo juz od informacji na ten temat mozg mi się lasuje. Wracając do tych przeciwciał każdy mi mówi i wszędzie pisze ze 99%konfliktów ma miejsce przy udziale przeciwciał anty D. Pocieszające ze u kolezanki jest wszystko ok pomimo ciężkiego przebiegu. Rozumiem ze u kolezanki bylo to na tle przeciwciał anty D? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:35 Agnieszko nie znam Twojego fenotypu Rh ale zakładając że jesteś Rh- to pewnie masz ccddee (jak np. ja), nie wiem też jak przebiegały twoje poprzednie ciąże i czy dostałaś immunoglobulinę po porodzie. Zakładając że dostałaś immunoglobulinę i u Ciebie nie ma problemu z przeciwicałami antyD. Prawdopodobieństwo że twoje dziecko urodzi się Rh + jest takie samo jak w każdej innej ciąży. Jest natomiast prawie pewnie że jeśli chodzi o antygeny E i e to odziedziczy po jednym od każdego z was czyli będzie mieć Ee, co powoduje że twój organizm zaczął wytwarzać przeciwciała przeciwko antygenowi E którego w twoim organizmie to tej pory nie było, mogło być tak że przy poprzednim porodzie Twój organizm spotkał się z tym antygenem i uchulił się na niego a przeciwciała po jakimś czasie zniknęły, natomiast teraz gdy jesteś znowu w ciąży uaktywniły się. Ale to tylko moje przypuszczenia i gdybania (na podstawie mojej sytacji). Z uwagi na to że konflikt w zakresie antygenów E czy C jest o wiele rzadszy niż w zakresie antygeny nie produkuje się immunoglobuliny z tych antygenów i nie podaje się ich po porodzie matkom w przypadku których wystąpiła niezgodność tych antygenów. Wydaje mi się że jest to poprostu nie opłacalne ale dokładnych przyczyn nie znam. Jeśli chodzi o Olę to jej konflikt był na tle antygenu D. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 15:53 wiesz co ja mam na wyniku napisane tylko fenotyp d i nic wiecej a moj maz DccEE K -. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:40 oola72 a powiedz mi jak postąpili lekarze kiedy to miano Ci tak urosło, nie wiem czy jestes jeszcze w ciazy czy juz jestes po. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:48 miałam 4 transfuzje wewnątrzmaciczne i mały trzy po urodzeniu w tym dwie wymienne. Lekarze badali do miana 512 potem dali spokój bo rosło, to był 30tc. Podejrzewam że do momentu porodu 36tc miana wzrosły dwukrotnie minimum. A co robili? leżałam w szpitalu w sumie ponad 50 dni,dwa razy w tygodniu miałam przepływy no i w ich efekcie transfuzje. A synek mój za tydzień kończy rok i ma się dobrze,bardzo dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 15:40 Ciesze sie ze wszystko skonczylo sie dobrze, mimo to pocieszam sie ze takie sytuacje maja miejsce rzadko.Powiedz mi a Ty miałaś jakie przeciwciała anty D czy inne? Troche sie po tym forum uspokoiłam bo poki comiano wynosi 4 i sa to anty E, mam nadzieje ze tak pozostanie. W poprzedniej ciazy tez cały czas mialam wykrywane anty E ale nigdy nie robiono mi miana. Swoje przeszłaś ale najwazniejsze ze jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 oola72 26.02.10, 20:40 Olu, czy pamietasz moze, czy przy okazji szczegolowych badań USG zwrocono uwage na wielkosc wod plodowych czy tez lozysko? Moze masz gdzies, w dokumentach z tamtego okresu, jakies informacje np. o AFI? Pytam, poniewaz ja w jednym ze swoich ostatnich postow tutaj napisalam wlasnie o stwierdzonej u mnie nieco zwiekszonej ilosci wod i lekko pogrubionym lozysku (26 tc.). W poniedzialek mianuje p/ciala, we wtorek odbieram wynik a w srode ide do szpitala na przplywy - bedzie to 29 tc. Doczytalam, ze miano poteznie wzroslo u Ciebie w ok. 30 tyg., z 1:16 do 512... Ech, tego sie wlasnie najbardziej boje... Pozdrawiam Was wszystkie! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: oola72 27.02.10, 10:02 Ala nie martw sie wyniki na pewno będą w porządku, wszystkie za Ciebie i twoje maleństwo będziemy trzymać kciuki. Koniecznie daj znać jak wyniki i przepływy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 10:08 Agnieszka skoro miałaś już przeciwciała w poprzedniej ciąży to zmienia to postać rzeczy, moje teorie oczywiście są nieaktualne. Może w poprzedniej ciąży nie mianowano Ci przeciwciała, ponieważ były one tylko wykrywalne a nieaktywne. Mam zatem pytanie czy od początku poprzedniej ciąży miałaś te przeciwciała czy pojawiły się one dopiero w pewnym momencie? No i oczywiści jeśli chodzi o Ole to źle pamiętałam z tymi transfuzjami, ale najważniejsze że ma świetnego chłopaka, który zaraz będzie miał roczek. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 11:21 Witam Cię! Więc tak sprawa wygląda.Może od poczatku przedstwię Ci swoja sytuacje bo to wszystko jest troche powyrywane z kontekstu. Pierwsza ciaze poroniłam otrzymalam immunoglobuline(chociaz wiem ze przy moich obecnych przeciwcialach niema to znaczenia).Druga ciąża ok po rozwiazaniu tez dostałam immunoglobuline i w 28 tyg 2 ciazy równiez.Coombsa mialam robionego zaraz na poczatku poprzedniej ciazy. Wyniki byly nastepujace. Wynik przeciwciał w tescie enzym Len - dodatni.Test antyglobulinowy Liss - ujemny.Kolejny wynik, przeciwciala wynik dodatni o fenotypie O+DccEE pozostałe badania ujemne. Po tym skierowano mnie do punktu krwiodawstwa w celu identyfik przeciwciał i rozpoznania. Napisdano jeszcze cos takiego I. O+ DCwCee kk II. O+ DccEE kk III.O(-)dccee Kk to było robione w polowie poprzedniej ciazy. Mniejw iecej w tym samym czasie (nie wiem po co )robilam 2 badanie i wyszły przeciwciała anty E z układu Rh LISS - ujemny. I wynik jeszcze jeden z pktu krwiodawstwa .wykryto przeciwciała anty E z układu Rh. Przeciwciała aktywne tylko w tescie enzymatycznym. Badanie kontrolne przed porodem.I to w zasadzie tyle nie wiem czy przed porodem mialam robionego coombsa bo nie mam tu wyniku ale skoro nie pamietam to pewnie nic złego sie nie działo.Teraz od samego poczatku były wykrywane przeciwciała anty E z ukl Rh tyle ze ponizej progu wykrywalnosci i do ostatniego badania byly w klasie IGM.Ostatni wynik znasz PTA 4 te same p.ciala. Ale Ci wykład zrobiłam mam nadzieje ze sie połapiesz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 19:03 Agnieszko nie wiem czy połapałam się do końca ale po pierwsze i najważniejsze ma znaczenie że dostałaś immunoglobulinę, bo nie masz przeciwciał anty D, dopóki ich nie masz powinnaś dostawać immunoglobulinę i w tej ciąży również (chyba żeby się pojawiły te przeciwciała anty D). Zrozumiała jednak tyle bo lekarzem nie jestem i niestety nawet genetyki sie nie uczyłam (teraz tylko na potrzeby własne)że w poprzedniej ciąży miałaś przeciwciała anty E chyba w klasie IGM czyli takie które nie przechodzą przez łożysko i nie zagrażają dziecku, ale widocznie w tej ciąży mogło dojść do pomieszania twojej krwi i dziecka i może dla tego sie uaktywniły i miano zaczęło rosnąć. Puki co myślę że jednak możesz być spokojna i tylko kontrolować, co sie dzieje z przeciwciałami i jeżeli będą rosną to lekarz na pewno Ci zleci usg z przepływami, aby sprawdzić stan malucha. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 19:15 Wiesz co faktycznie to co napisalas ma rece i nogi. Wczoraj tez konsultowalam swoj przypadek z krajowym konsultantem ds ginekologii z prof Bogdanem Charazem i powiedział ze poki co nie ma powodu do zmartwien.Kolejne wyniki tez mam z nim skonsultowac. Wiesz co z ta immunoglobulina to jest tak ze moj lekarz podobnie jak i punkt krwiodawstwa powiedzieli ze nie widza sensu przyjmowania immunoglobuliny teraz w 28-30 tyg, skoro dostała ja po poprzedniej ciazy. Ja nawet juz ja znalazłam i mialam kupic ale lekarz prowadzacy powiedzial to co napisałam. Twierdzi ze ten program szczepienie kobiet w 28 tyg troche zamieszał kobietom i teraz panikuja a nie wiadomo jaka jest skutecznosc jej podania w 28 tyg. Nie wiem co o tym myslec ale z jednej strony ma racje anty D nigdy nie maialam a podanie jej po porodzie daje skutecznosc okolo98 %.Miałam watpliwosci jesli chodzi o jej przyjecie. We wtorek jade jeszcze na konsultacje do poradni patologii ciazy wiec zobacze co tam mi powiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 20:20 Wiesz co jeszcze odnoscnie tej immunoglobuliny w 28 tyg.Powiedziano mi ze podanie jej teraz wcale nie zwiększy bezpieczeństwa w tej ciazy. Podanie jej zabezpieczy kolejna ciążę przed ewentualnym konfliktem. Nie wiem mam takie informacje od lekarza i pktu krwiodawstwa. dałam sobie spokoj z ta immunoglobulina ale czy ja wiem czy dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 09:03 Lekarze mają różne opinie na temat podawania immunoglobuliny w 28 tyg. jedni każą inni nie w zasadzie to będzie i tak twoja decyzja, jednak z punku widzeniea zapobiegania konfliktowi w zakresie antygenu D jest to jednak zawsze profilaktyka bo u ciebie tego konfliktu jeszcze nie ma. Jedynym chyba skutkiem podania immunoglobuliny jest fakt że przez jakiś czas badanie przeciwciał anty D może wychodzić fałszywie dodatnie (bedzie wykrywac przeciwciała które podano Ci w fornie immunoglobuliny). Troche nie zgadzam sie z tym co Ci powiedział lekarz i punkt krwiodawstwa, bo przez przejęcie immunoglobuliny starasz sie tez zabezieczyć obecną i przyszłe ciąże ale przed konfliktem z zakresie antygenu D, natomiast w zakresie antygenu E nic nie jesteś w stanie zrobić ani dla tej ciąży ani dla następnych (poza regularnymi badaniami). Nie wiem czy dobrze Ci to wytłumaczyłam, ja bym jeszcze pomęczyła lekarza żeby wytłumaczył mi dlaczego ma takie zdanie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 11:01 No właśnie nie jest to opinia jednego lekarza, sama nie wiem co robić bo jest jeszcze czas żeby ja wziąć.Jutro porozmawiam jeszcze z jednym.Generalnie interesuje mnie tylko obecna ciąża bo zamierzam prokreacje na niej zakończyć, a i tak jeśli Mała będzie rh- to i tak ja dostane.Mam nadal wątpliwości. Mam nadzieje ze te anty D już się nie pojawia w koncu podana po porodzie immunoglobul;ina zabezpiecza w 98 %. Bądź tu człowieku mądry Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 11:49 Jęli twoje dziecko okaże się Rh- to wdedy nie dostaniesz immunoglobuliny bo nie będzie takiej potrzeby bo niezgodność nie wystąpi (Ty i dziecko nie macie antygenu D). To dobry pomysł żeby porozmawiać jeszcze z jednym lekarzem i zapytać go o zdanie na ten temat. A jeśli chodzi o zakończenie starać o dzieci to sama wiesz że z tym różnie bywa czasami sie nie planuje a dziecko i tak sie pojawia. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:04 No masz oczywiscie racje.Wiem ze jesli dziecko bedzie - to nie dostane immunoglobuline.Oczywiscie tez jestem swiadoma ze nawet jeslil sie nie planuje to sie dziecko moze sie pojawic Kochana ja te wszystkie ewentualnosci rozwazam w kazda strone. Głupia juz jestem,, chyba za duzo o tym mysle, czytam itd... Zobaczymy jutro jeszcze porozmawiam z lekarzem z patologii ciazy.,Wiez co ja zaczelam miec obawe przed przyjęciem immunoglobuliny w 28 tyg bo spotkałam sie z artykułem na temat tego ze kiedyś podano kobietom szczepionkę źle oczyszczona z niektórych wirusów i zostały zarazone WZW typu C to mniw lasciwie jakos pochamowalo bo miałam juz ja kupić pomimo opinii lekarza. Czasem czlowiek moze przedobrzyc i tak sie wacham ale jeszce jutro pogadam bo jest ewentualnie czas zeby ja wziac. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:20 No właśnie ewentualności jest wiele, i podjęcie decyzji jest skomplikowaną sprawą nie zazdroszcze Ci wcale. O źle oczyszczonych szczepionkach na szczęście ja nie słyszałam. Zapytaj jeszcze jutro lekarza jestem ciekawa co Ci odpowie i życze żeby wszystko się rozjaśniło i bez problemu żebyś wiedziała, jaką decyzję podjąć. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:23 No ja przez przypadek trafiłam na taki artykul mialo to miejsce w latach 90 tych.Zaczynam miec wrazenie ze popadam w paranoje. Dam znac co tam jutro mi powiedzą. A Ty bedziesz brala immunoglob w 28 tyg? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:45 U mnie raczej to odpada bo ja po pierwszy porodzie mam stwierdzone przeciwciała anty D więc mi immunoglobulina raczej nie pomoże, chociaż troche się zastanawiam skoro na razie mam przeciwciała niewykrywalne w jakichkolwiek testach to czy to by mi w czymś pomogło, z drugiej jednak strony zafałszowałoby to wyniki na jakiś czas ok 1-2 m-c i nie wiadomo by było gdybym zaczęła produkować własne przeciwciała ile ich tak na prawdę jest. Na razie jutro zaczynam 17 tydz. do 28 tyg. jeszcze sporo czasu. Dzisiaj robiłam kolejne badania na przeciwciała wyniki w środę po południu więc zaobaczymy na czym stoję. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:52 To faktycznie tez masz niekorzystna sytuacje nie wiadomo co lepsze. Tak to jest z tym konfliktem widze ze nie ma zlotego srodka. Bo z tego co czytalam to po porodzie nie dostalas immunoglobuliny? Ja ide w piatek na kolejnego coombsa wiec zobaczymy.A Ty jak czesto go robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:03 Tak po porodzie nie dostałam immunoglobuliny bo dla mnie zabrakło. Na razie to mój drugi w tej ciąży w zasadzie teraz będzie pewnie raz w miesiącu. Nawet ja sama dla swojego spokoju będe sobie robić raz w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:17 No tak chory Polski system.To tak jak jest z ta immunoglobulina w 28 tyg.Jak kasa byla to szczepi kobiety rh- tak jak i ja dostałam a teraz to każdy mówi jak pani uważa, ale skuteczność można podnieść z 98 na 99 % i bądź mądra kobieto- nie? Lekarze mowia ze nie wiadomo na 100% na ile podanie w 28 tyg jest skuteczne......Ja teraz Coombsa robie co 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 11:25 Dodam ze pewnie te przeciwciała w poprzedniej ciazy byly od poczatku tylko dopiero w pkcie krwiodawstwa je dokladnie okreslono. Wiesz co zaczynam fiksowac myslac o tym a mialam nadzieje ze mi przejdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:06 Witam Asiu będę trzymać za ciebie kciuki, żeby w środę okazało się że nie masz wykrywalnych przeciwciał. Mam nadzieję że będzie wszystko ok, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:41 Dzięki Ewita kciuki na pewno się przydadzą. Dam znać jak tylko odbiorę wyniki. Agnieszko no właśnie kiedy ja rodziłam immunoglobuliny jeszcze nie można było dostać w aptekach, bo tak to nie byłoby problemu. No cóż stało się nie ma co rozpaczać już teraz tylko trzeba działać. Do póki nie mam wykrywalnych przeciwciał to będę robić badania co 4 tyg a gdyby się pojawiły to zobaczymy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:52 Czekamy Asiu do środowych wyników i trzymamy mocno kciukasy ale tak po cichu myślę, sobie, że cała Twoja zebrana dotychczas wiedza na temat konfliktu "nie przyda" Ci się w ciąży i na spokojnie do rozwiązania bez stresu będziesz kontrolować zdrówko bobasa u siebie na miejscu ze swoim lekarzem, wierzę w to!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 14:07 Mam nadzieje że będzie tak jak piszesz Basiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 16:08 Uf, melduje o moim mianie: 1:4. Jutro szpital i przplywy, mam nadzieje, ze rowniez bez zmian. Prosze, trzymajcie kciuki. Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 19:37 Super wiadomości Ala więc przepływy na pewno też wyjdą dobrze, ściskamy kciuki za Was Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 20:02 Witaj! Więc jestem po wizycie i zdaje ci relacje. nie powiem zebym byla zadowolona czy pocieszona. kaZdy mowi co innego robia mi wode z mozgu, ale do rzeczy.Szanowny pan dr powiedział ze mam zrobic za 2 tyg jakies dokladniejsze usg (przepływy) na oddziale i koniecznie maja mi okreslić poziom MoM.Jak się doczytałam w internecie jest to parametr okreslajacy przeplywy w tętnicy mózgowej norma jest podobno 1,5.U mnie w ostatnim usg bylo 1,3 i do tego sie przyczepił ze coś tam ale nie zrozumiałam go bo to staruszek mamrotał coś pod nosem. Powiedział ze jak będzie powyżej 1,5 to skieruja mnie na oddział-po co nie za bardzo wiem.Powiedział tez ze PTA 4 to nie wiele. Tak tylko mysle ze skoro 1,3 bylo jak miano bylo ponizej normy to obawiam sie ze teraz moze byc wiecej, ale to sie okaze pozostaje mi cierpliwie poczekac choc to trudne. A i jeszcze jedno pytalam o te immunoglobuline i zupelnie zglupialam, wiesz powiedzial ze nie mam sensu teraz przyjmowac immunoglobuliny bo konflikt juz jest.Ja mu na to ze anty d nie mam a on to nic teraz nie ma sensu jej pani podawac. Wiesz co z taka opinia to sie nie spotkalam. Jestem zaklopotana po tej wizycie nie wiem co myslec. Ogólnie nic nowego ona nie wniosła tylko zmartwilo mnie to MoM. !5 mam to usg zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:21 filipeczek25 napisała: > Witaj! > Więc jestem po wizycie i zdaje ci relacje. > nie powiem zebym byla zadowolona czy pocieszona. > kaZdy mowi co innego robia mi wode z mozgu, ale do rzeczy.Szanowny pan dr > powiedział ze mam zrobic za 2 tyg jakies dokladniejsze usg (przepływy) na > oddziale i koniecznie maja mi okreslić poziom MoM.Jak się doczytałam w > internecie jest to parametr okreslajacy przeplywy w tętnicy mózgowej norma jest > podobno 1,5.U mnie w ostatnim usg bylo 1,3 i do tego sie przyczepił ze coś tam > ale nie zrozumiałam go bo to staruszek mamrotał coś pod nosem. Powiedział ze ja > k > będzie powyżej 1,5 to skieruja mnie na oddział-po co nie za bardzo > wiem.Powiedział tez ze PTA 4 to nie wiele. > Tak tylko mysle ze skoro 1,3 bylo jak miano bylo ponizej normy to obawiam sie z > e > teraz moze byc wiecej, ale to sie okaze pozostaje mi cierpliwie poczekac choc t > o > trudne. > > A i jeszcze jedno pytalam o te immunoglobuline i zupelnie zglupialam, wiesz > powiedzial ze nie mam sensu teraz przyjmowac immunoglobuliny bo konflikt juz > jest.Ja mu na to ze anty d nie mam a on to nic teraz nie ma sensu jej pani poda > wac. > Wiesz co z taka opinia to sie nie spotkalam. > Jestem zaklopotana po tej wizycie nie wiem co myslec. Ogólnie nic nowego ona ni > e > wniosła tylko zmartwilo mnie to MoM. !5 mam to usg zobaczymy. MoM to rzeczywiscie parametr okreslajacy przeplyw. Norma, tak jak piszesz 1,5. Siegnelam teraz do swoich wypisow z dwoch ostatnich pobytow w szpitalu i u mnie wyniosl on: 22 tc 1,004 a miano 1:4, w 26 1,08 i miano rowniez 1:4. Wynik 1,3 u Ciebie prawdopodobnie wzbudzil niepokoj, stad pewnie chca kontrolowac czesciej. Nie wiem jednak czy leczenie jest podobne do postepowania w konflikcie z p/cialami D. Jak pisalam wczesniej, jutro u mnie zostana wykonane przeplywy. Miano nie rosnie, ale to zadna regula. Zastanawiam sie nad jedna rzecza: skoro wartosc p/cial jest 'policzalna' czy tez dajaca sie zmierzyc a jednoczesnie jest odpowiedzialna za postep choroby hemolitycznej, to dlaczego wartosc p/cial nie jest miarodajna w ocenie zagrozenia...a juz na pewno w kolejnych ciazach...? Asiu, a Ty zdaje sie tez powinnas miec wynik miana? Pisz koniecznie. Razem jakos razniej! Pozdrawiam Was wszystkie. I mam nadzieje, do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:39 Dzieki za odpowiedz.Tylko wiesz co 1,3 miałam jak przeciwciała były poniżej normy, poza tym lekarz który robił to usg nie miał zastrzeżeń tak samo i mój prowadzący powiedział ze jest ok. Ten dzisiejszy lekarz na wizycie o tym wspomniał i zwrócił na to uwagę.spodziewam się ze pewnie teraz to MoM będzie większe skoro miano urosło. ... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:57 Flipeczek- nie martw się na zapas. U mnie przeciwciała systematycznie rosły do wartości 256 w 35tc- potem nie mierzyłam- a MoM było do końca w granicach normy. Wysokie miano nie musi oznaczać pogorszenia warunków dla dziecka, tak jak i niskie nie gwarantuje, że nic się nie dzieje. Powodzenia. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 08:17 Dzieki za słowa otuchy, faktycznie wiem ze to wszystko zależy...i nie ma reguły. Ja póki co miano mam 4, wiec nie wielkie, następny wynik mam zrobić za tydzień-zobaczymy.Ale ciężko będzie wytrwać do 15 marca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 02.03.10, 20:00 Alu cieszę się razem z tobą że miana się nie zwiększyły i trzymam kciuki aby przepływy również były w porządku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:02 ewita14 napisała: > Alu cieszę się razem z tobą że miana się nie zwiększyły i trzymam kciuki aby > przepływy również były w porządku Pozdrawiam Dziekuje dziewczyny! Trzymajcie, trzymajcie ! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 08:58 Witam dziewczyny, Ala super miano nie podniosło się to i przepływy na pewnobędą ok. Agnieszka lekarz mógł się zaniepokoić wynikami twoich przepływów bo wynik był rzeczywiście dość wysoki, ale na pocieszenie Ci powiem, że nie każdy lekarz potrafi dobrze to zmierzyć i na usg u różnych lekarzy wynik może się różnić. Podobnie jest z mianem w różnych laboratoriach może być różne. Profesor Wielgoś mówił dziewczynom że najdokładniejsze badania przeciwciał robią w Instytucie Hematologi znaczy tam potrafią właściwie określić miano. Jeśli zas chodzi o stan dziecka to lepiej go obrazuja przepływy niz miano przeciwciał, gdyż np. jezeli łożysko jest "przepuszczalne" to przy niezbyt dużym mianie może wpuscic sporo przeciwciał, które beda głównie atakowały dziecko a mało ich będzie w krwi matki. Jesli sytacja bedzie odwrotnato znaczy ze łozysko bedzie dosyć szczelne to o wiele trudniej bedzie przedostac sie przeciwciałom i wiecej ich bedzie w krwi matki - miano wysokie a stan malucha bedzie dobry. To jest tylko taki bardzo uproszczony przykład bo na to ma wpływ wiele innych czynników, ale może to pomoże wam zrozumieć cały mechanizm. A ja popołudniu dobieram wyniki więc wtedy dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 09:31 Tyle ze cały problem polega na tym ze lekarz (fachowiec od przeplywów) ktory robil usg powiedzial ze wszystko jest ok, to samo pozniej powiedzial moj lekarz prowadzacy. Dopiero wczoraj pewnien starowinek ginekolog zwrócił na to uwage i wspomnial ze norma jest 1,5 ale tez z wiekem ciazy moze ten wynik byc rozny- moze sie zmniejszac. Za 2 tyg mam miec robione ponownie usg z przeplywami i zobaczymy.Tylko martwi mnie to ze skoro przeciwciala byly ponizej normy a wartosc wynosila 1,3 to jak bedzie teraz?Ale pozstaje mi poczekac cierpliwie, mam nadzieje ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 10:12 Agnieszko nie martw się tymi przepływami na razie puki co są poniżej granicy i trzeba je tylko kontrolować, nie wiem czy teraz będzie Ci przepływy robił ten sam lekarz, bo jeśli inny to zobaczysz może być różnica w wynikach. Poza tym życzę żeby teraz przepływy wyszły wporządku a miano nie rosło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 11:25 Agnieszko, domyślam się tylko jak bardzo się denerwujesz i jesteś zagubiona odnośnie tych wszystkich różnych informacji. Bardzo ważny jest spokój i racjonalne myślenie w takich chwilach ale jeśli czujesz, że jakaś kolejna konsultacja Twoich wyników z innym lekarzem uspokoi Ciebie, to zrób to - maluszek przetrzyma ewentualnie kolejne usg. Tak jak dziewczyny mówiły najważniejsze są przepływy, bo one wskazują najbardziej obiektywny ogląd stanu zdrowia dzieciaczka. Może po prostu skonsultuj wizytę lekarza staruszka ze swoim prowadzącym lekarzem i opowiedz mu o swoich wątpliwościach i obawach ... Pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:42 Tego 15 przeplywy bedzie robil mi inny lekarz z oddziału ginekologicznego w szpit wojewódzkim w olsztynie.Zobaczymy co powie kolejny lekarz.Tak jak to obserwuje to Ci w olsztynie jakos na straszenie sa nastawieni. Moj jest jakos wyluzowany w tej kwestii.Wiesz ten w Olsztynie nastraszył mnie ze jak będzie pow 1,5 to szpital mnie czeka itd...No ale biore sie w garsc i za jakas robote zeby nie myslec o glupotach Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.bronk Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:02 Ja z osobistych powodów nie zgadzam się na transfuzję krwi ani na przetoczenie ich frakcji w jakiejkolwiek formie. Sama mam w rodzinie przypadki śmiertelne z tego powodu(z powodu użycia krwi bądź frakcji). Moje pierwsze dziecko urodziło się z grupą B Rh +, ja mam B -. Jestem teraz w ciąży po raz 2, w36 tyg i wszystko jest w porządku. Znam bardzo wiele dziewczyn które nie przyjęły anty-d i nawet mając przeciwciała donosiły ciążę i mają zdrowe dzieci. Moja siostra, która miała taki problem w swojej drugiej, bliźniaczej ciąży urodziła przez cc w 34 tyg zdrowe maluchy. Nic im nie było mimo tego, że lekarze straszyli ją silną anemią u jednego z bliźniąt i Bóg jeden wie czym jeszcze. Głowa do góry, nie wszystko musi się skończyć źle. Czasem nie doceniamy tego,że nasze ciała są mądrzejsze od nas, a przecież nie jesteśmy głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:36 Dziewczyny dzieki za madre słowa, macie racje! Ja juz dzisiaj zaczynam patrzec na to wszystko chlodnym okiem.Rozmawiałam z moim lekarzem powiedzialam wszystko o wczorajszej wizycie i powiedzial ze bez paniki jest poki co ok.Mam zrobic coombsa za tydzien i 15 to usg na ktore mnie skierowal ten staruszek.Tak zrobie pozostaje mi czekac cierpliwie. Wiecie co najgorsze jest to ze ja ciagle mysle o tym ze moze Mala ma sie zle i juz cos jej sie tam dzieje zlego a musze tyle jeszcze czekac na te badania. Ja juz zrozumialam ze w przypadku tego cholernego konfliktu roznie moze byc i wcale nie musi byc tak jak to lekarze strasza.Moj jest o tyle ok ze nie starszy tylko mowi ze nie ma sie co martwic poki nie ma powodu. Chcialam juz dzisiaj isc znowu zrobic coombsa tylko co mi to da skoro tydzien temu robilam i za tydzien mam zrobic znowu.skoro lekarze daja takie terminy badan to chyba wiedza co robia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:45 No i dobrze, że przespałaś się ze swoimi myślami i emocjami - nowy dzień to nowa perspektywa widzenia problemów Cieszę się, że dodatkowa konsultacja z Twoim prowadzącym lekarzem trochę Cię wyluzowała i rozumiem, że mimo wszystko pojawiają się przerywniki z wątpliwościami ale dotrwasz do tego 15 marca i wszystko się wyjaśni, mam nadzieję!!! Trzymaj się mocno i postaraj się zając czymś niespokojna głowę, będzie OK !!!!!!!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:49 Agnieszko jak sobie też przeczytam co dziewczyny do mnie napiszą to jestem spokojniejsza i jakoś wszystko układa mi się w głowie. Mnie to na prawdę dużo daje. Pozdrawiam i życzę żeby spokój do Ciebie wrócił na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 13:07 Dzieki za te słowa masz/macie racje mam nadzieje ze 15 odetchnę z ulgą PTA jest niskie ostatnie przeplywy w normie wiec bedzie okNO! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:46 do Ewa.bronk jeżeli chcesz lobbować przeciwko przetoczeniu krwi i przyjmowania preparatów krwiopochodnych to wybrałaś złe miejsce. Poparcia u nas nie znjadziesz, bo tutaj nikt nie jest przeciwko temu a wręcz przeciwnie jeżlei istnieje zagrożenie dla dziecka to każda z dziewczyn borykająca się konfliktem serologicznym tutaj sie udzielająca nie zawaha się gdy trnasfuzja będzie konieczna. Radze poszukać odbiorców w innym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 ewa.bronk 03.03.10, 13:56 Brednie piszesz i pojęcia o konflikcie nie masz wcale!!! jak można donosić ciąże z przeciwciałami i jakim CUDEM Twoje koleżanki je donosiły pojęcia nie mam??!!brednie piszesz! Po pierwsze nie miały przeciwciał tylko na pewno gr krwi rh- i potęcjalne zagrożenie konfliktem. Dziecko nie ma szans,powtarzam żadnych szans z przeciwciałami! bez leczenia przy wysokim mianie obumrze w macicy maksymalnie do 35tc ewentualnie urodzi się z taką hemolizą i z takim rozpadem krwinek czerwonych że w najlepszym wypadku będzie miało gigantyczny obrzęk mózgu w jego efekcie niedotlenienie ,będzie kaleką do końca życia o ile nie umrze zaraz po porodzie! więc nie pisz tu o nadużywaniu przetoczeń krwi. Wierz sobie w co chcesz i w kogo chcesz , masz prawo choć to brednie i totalne głupoty!! brak Ci podstawowej wiedzy na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: ewa.bronk 03.03.10, 14:06 Faktycznie masz racje jak jest potrzeba to nie ma co sie zastanawiac.Tle ze slyszalam i czytalam nawet na tym forum ze jesli poziom przeciewcial b yl niski i przeplywy byly ok to ciaze kobiety donosily nawet do 38 tyg, nie wiamomo jak byla u kolezanki sytuacja.Ale podziwiam ja za to ze ze wzgledu na wlasne przekonania nie zgadza sie na transfuzje-ja bym sie nie zastanawiala jesli to mialoby pomoc dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 16:38 ewa.bronk Zamilcz kobieto, albo lepiej nic nie mów... Twoje pojęcie o konflikcie jest na poziomie (...) Zapytaj siostry z jakim mianem przeciwciał ukończyła ciążę bliźniaczą i koniecznie nam to napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 j.ostopinka 03.03.10, 18:03 Właśnie dziś dostałam oznaczenie krwi mojej córci i ma O- . Kamień spadł mi z serca! Ale z tego co tu Piszecie rozumiem, że kolejne dziecko może być plusowe i wtedy mam się starać o immunoglobine? Już teraz będę mądrzejsza i postaram się o wpisanie grupy krwi zaraz po urodzeniu do książeczki. Dziękuję, że poświęciłaś mi czas i uprzejmość na tym wątku (co rzadko się zdarza na forach). Życzę dużo zdrowia dla Was i Waszych maleństw! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: j.ostopinka 03.03.10, 21:29 Miło mi było Ci pomóc cała przyjemność po naszej stronie jesteśmy tutaj po to żeby pomagać sobie na wzajem i wspierać się w trudnych chwilach. Bardzo się ciesz że twoja córka ma grupę Rh- ( chociaż ona w przyszłości przez to będzie musiała tak samo uważać jak my). Jeśli chodzi o immunoglobulinę to jak najbardziej powinnaś się o nią starać jeśli twój mąż jest Rh+ i dziecko okaże się również Rh+. Twój organizm w do tej pory nie miał prawdopodobnie styczności z grupą krwi Rh+ więc lepiej aby tak pozostało. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: j.ostopinka 03.03.10, 21:38 Zapomniała, że laboratorium mojego gina uwielbia przetrzymywać moje wyniki przeciwciał, i niestety prawdopodobnie będą dopiero w piątek. Pozostałe krew i mocz ok nawet po braniu leków moja anemia nieznacznie zmalała (najważniejsze że nie jest większa). Wiec widzicie muszę ćwiczyć moją cierpliwość chociaż mimo wszystko jestem teraz jakaś spokojna (bo miesiąc temu nieźle fiksowałam). Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i dzięki za poparcie w sprawie tego głupiego postu odnośnie transfuzji, ciesze się że jesteście podobnego zdania jak ja. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 08:38 Wiesz Asia moje laboratorium czesto cwiczy moja cierpliwosc i opóznia sie z wynikami szczegolnie tak waznymi, juz sie przyzwyczailam i biore poprawke na terminy Nie ma co sie rozwodzic na niektorymi ludzmi, skoro wiedza lepiej co jest lepsze dla dziecka...cóż. Ja jakos opanowalam swoje nerwy. Jakos racjinalnie sobie to wszystko wytłumaczylam biorac pod uwage to co pisałyście. Teraz mam z kolei takie mysli czy to ze moze byc cos nie tak nie spowoduje jakichs uszczerbków bo moze dojsc do niedotlenienia, ale to juz chyba skrajnosci.Zawsze mysli krążą wokol tematu...ale jest lepiej Czas leci juz niedlugo wizyta. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:21 Agnieszko z tego co wiem od dziewczyn, to nawet jak wyniki są złe to nic aż tak gwałtownie sie nie dzieje, raczej stan maluszka pogarsza się powoli. Gdy tylko lekrze zauważą że maluszek mocno się anemizuje to podejmują decyzję o transfuzji nie dopuszczając to tego żeby doszło do niedotlenienia. żeby doszło do niedtelnienia to musiałabyś niewiedzieć o przeciwciałach i nie robić żadnych badań, lub konflikt wykryty zostałby zbyt późno. No nie wiem co jeszcze jakoś inne scenariusze nie przychodzą mi na myśl. Byle do piątku i zobaczymy co wyszło w badaniach, Tobie też życzę żeby czas do wizyty szybko zleciał. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:28 Dzieki ci Asienko za informacje, mam tego swiadomosc ale wiesz jak to jest czlowiek bierze do glowy byle co. Siedze w domu na zwolnieniu i tak sie doszukuje, ale biore sie za jakies zajecie zeby nie myslec o glupotach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:34 Żeby sobie poprawić humor zabieram się za porządki w szafkach i segregacje rzeczy po Synku i wybraniu czegoś co się nadaje dla Małej.Mam już trochę rzeczy kupionych ale to sama przyjemność szczególnie jeśli to maja być rzeczy dla dziewuszki Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Konflikt serologiczny 04.03.10, 09:57 ewa.bronk - ta kobieta jest jakąś szaloną szamanką i rozpuszcza nam tutaj zły ferment swoimi bzdurami, większych głupot dawno nie słyszałam! filipeczek25 - koniecznie znajdź sposób - może być sprzątania - na odciągnięcie myśli, bo nam tutaj sfiksujesz, kochana, a przyszła mama musi być w dobrej formie Buziaczki, trzymaj się dzielnie! Asiu, czekamy cierpliwie na wyniki ale moje przeczucie się nie zmienia: bobas Rh- i mocno trzymam za to kciuki Ściskam. Pozdrawiam Was Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 11:36 Dzieki Basia jest juz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 12:21 Dziewczyny trzymam mocno za Was kciuki, za Wasze dzieci,plany i badania bardzo Wam kibicuje. A przy okazji. Mój smyk kończy dziś rok! nie wiem kiedy to zleciało... Spełniło się moje największe pragnienie posiadania drugiego dziecka,po mega traumatycznej ciąży mam swój CUD. I tego Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 12:39 Olu ależ ten czas szybko leci, koniecznie ucałuj Kubusia od wszystkich internetowych cioć. Oby dalej spełniały się Twoje marzenia i Twoich pociech. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 13:11 Jak milo się czyta takie rzeczy.Dużo zdrówka dla małego jubilata!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 04.03.10, 13:43 Asiu rzeczywiście sprawdzają twoją cierpliwość z tymi wynikami Na szczęście to już jutro i mam nadzieję że się już nie spóźnią, a przede wszystkim nie będę cię trzymać w niepewności. Mam nadzieję , że wszystko będzie dobrze,przeciwciała nie urosły i tak jak Basia pisała wcześniej życzę , aby maluszek był/ była rh- Olu życzę twojemu synkowi dużo, dużo zdrówka przede wszystkim a reszta sama się ułożyJak ten czas szybko minął, dopiero czytałam na wcześniejszych postach o twoich postępach w ciązy a tu już Kubuś ma roczekPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:02 Asiu i reszta dziewczyn mocno trzymam kciuki!!!! Ej dziewczyny, w sprawie donoszenia ciązy z przeciwciałami to jest to mozliwe.Lise donosiłam do 38 tc,miano 1:512.Tranfuzja tylko jedna,uzupełniajaca, według super hematologa zupełnie niepotrzebna, a z anemii mała "sama" sie wyleczyła bez witamin,żelaza itp.znaczy żelazo podawałam jak sobie przypomniałam do wieku ok.6 miesiecy czyli raz w tygodniu bo mała zle tolerowała a wyniki i tak nie szły w góre.Czyli Cuda sie zdarzaja jutro ide na wszystkie badania w celu przygotowania do invitro i mam nadzieje w październiku zobaczyć dwie krechy na tescie Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:13 Chubus mam nadzieje że twoje marzenia o czwartym maluszku szybko się realizują i koniecznie daj znać jak wyszły badania. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:27 chubus Mam nadzieje ze Ci sie uda-tego Ci życzę. Takie przypadki jak Twój podnosza na duchu. Ja mam nadzieje ze tez uda mi sie jak najdluzej wytrwac w ciazy poki co 29 tydzienMiano mam niskie bo 4 oby teraz przeplywy byly ok. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 100 lat Kubusiu !!! !!! !!! 04.03.10, 15:04 Buziaczki dla "konfliktowego" jubilata, żeby był zawsze zdrowy, szczęśliwy i żeby omijały go wszelkie konfliktowe sytuacjei na drodze jego dłuuuugiego życia! Pozdrawiam Cię Olu i życzę miłej urodzinowej imprezki kochanego synka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 04.03.10, 15:01 Agnieszko wierzę , że z przepływami też będzie wszystko dobrze. Jesteś już tak wysoko w ciąży , że musi wszystko szczęśliwie się zakończyć Chubus mam nadzieje , że wszystkie badania dobrze wyjdą i w październiku przywitamy następną mamę na tym forum Może wyjdzie tak, że razem będziemy przechodzić ciąże, bo ja również planuję dzidziusia w październiku( jak dobrze pójdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 15:06 chubus - życzę dobrych wyników badań i skutecznego zafasolkowania na ivf, powodzenia!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
izabelka0207 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 20:06 Napiszę, bo może to się komuś przydać, że oznaczenie grupy krwi kosztowało 35 zł. Byłam u pediatry i okazało się, że na to badanie nie dają skierowań! Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 05.03.10, 08:33 Dziękuję Wam bardzo za życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzasta1111 Konflikt serologiczny 06.03.10, 10:19 mam grupę krwi A RH- po porodzie dostałam zastrzyk i nie było żadnego problemu oczywiście nic nie płaciłam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 11:08 Dzasta1111 - No więc to nie jest wątek dla ciebie, ja niestety nie miałam tyle szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 11:10 Dziewczyny odebrałam wczoraj wynik przeciwciał i nadal jest ok czyli nie stwierdzono przeciwciał. Dzięki za wszystkie kciuki zwłaszcza Basi która przewidziała ten scenariusz Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 06.03.10, 14:50 Bardzo się Asiu cieszę ,że przeciwciał wciąż brak i oby tak do końca ciązy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 18:13 Aśka!!!!!!!!!!!! No to git!!!!! Cudnie, ze nie masz przeciwciał!!! Rzadko tu bywam, bo praca, dzieci i inne takie. Ale pamiętam o was. A jakże. I wszystkim wam życzę zero przeciwciał, ostatecznie minimum leniwych przeciwciał. I kopa dla wszystkich trolli, co tu włażą i głupoty piszą, a sioooo wrrrrrrrrrrrr. I napiszę, bo już dawno podjęliśmy decyzję: nie będzie nastepnego malucha. Niestety. Nie zdecydujemy się, po wielu godzinach rozmów, przemyśleń, doszłam do wniosku, że nie mam prawa. Nie mam prawa decydować się na nastepne dziecko jesli tak duża jest szansa, że bedzie niepełnosprwane. Nie wolno mi po prostu. Choć serce mówi inaczej to w tym wypadku rozum wygrał. Ale jest Miłosz i widzę doskonale jak trudne jest życie z niepełnosprawnym dzieckie, jak trudno jest takiemu dziecku. Chociaz mój Miłosz to super facet Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 19:36 Tolka11 przepraszam ze zapytam jestem nowa na forum i nie znam za bardzo wczesniejszych osób i ich nie znam.Czy niepelnosprawnosc Twojego synka spowodował w jakis sposób konflikt? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 21:35 Krótko: dwoje z trójki moich dzieci to konfliktowcy. Miłosz średniak urodził się w 28 tygodniu z wagą 880 gr przyczyną była infekcja i być może konflikt. Jest niepełnosprawny, a niepełnosprawność wynika ze skrajnego wcześniactwa. Najmłodsza Sara urodziła się w 33/34 tygodniu, ciążę zakonczono ze względu na przeciwciała 1:256 i zły stan dziecka. Jest okazem zdrowia. Czwarta ciąża zakończona poronieniem w 18 tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Tolka 07.03.10, 10:33 Ja też mam dwoje dzieci z konfliktu i myślę nad trzecim... To byłaby czwarta ciąża z przeciwciałami. Kurde- jak ja się boję... Czy przyczyną poronienia u Ciebie był ciężki stan maleństwa spowodowany konfliktem? Już sama nie wiem czy planować, czy dać sobie spokój... Pozdrawiam bardzo serdecznie. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Tolka 07.03.10, 17:51 Czwarta ciąża zakończyła się samoistnym poronieniem. Były przeciwciała, średnio wysokie, chyba coś koło 1:64 (nie pamietam, ale gdzieś w postach jest) i wada mózgu (Miłosz też ma taką). Być moze te przeciwciała były tak agresywne? Nie wiem do końca. Wiem, że Miłosz jest niepełnosprawny a winy wcześniactwa, a wczesniactwo i on i Sara w dużej mierze (przy Miłoszu była jeszcze infekcja) zawdzięczają konfliktowi. Dojrzałam to tego, żeby świadomie nie narażać nowego człowieka na niepełnosprawność. Bo wiem jak wyglada takie życie i widzę. czego mogę oszczędzić przyszłemu dziecku. I to jest główny powód. I zdaje sobie sprawę, że jesli ktoś ma, mimo konfliktu) zdrowe dzieci to łatwiej mu się zdecydować. Ale ja mówie pas.Teraz muszę walczyć o Miłosza i zając się dziewczynami. A ta nastoletnia to daje mi nieźle popalić Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Tolka 07.03.10, 21:47 Dzięki za odpowiedź Tolka. My też straciliśmy jedno dziecko z powodu konfliktu... I również nie są mi obce problemy dotyczące nastolatków Życzę Ci jak najmniej kłopotów związanych z dzieciakami i chylę czoła nad podjętą decyzją. Wszystkiego dobrego dla Was. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Tolka 07.03.10, 22:14 Asia- super że nie ma przeciwciał oby tak dalej. Tola- Twoje życie Twoja decyzja. Ważne że ją podjęłaś i nie idziesz na żywioł. Masz już dzieci które musisz wychować i całkowicie im poświęcić swój czas. Wiem bardzo dobrze ile pracy wymaga dziecko opóźnione (moja przyjaciółka ma dziecko z porażeniem mózgowym)więc rozumiem Twoje opory przed następną ciążą. Jesteś świetną dziewczyną,mamą życzę Ci żeby wszystkie Twoje plany się spełniły. Co do poronień. Prof.Wielgoś (autorytet w dziedzinie konfliktów) mówił mi że konflikt nie ma wpływu na poronienie,żadnego! jest to czysty zbieg okoliczności że kobieta z przeciwciałami roni dziecko. Ma za to wpływ i to ogromny na donoszenie ciąży od 28tc kiedy to miano przeciwciał zaczyna gwałtownie rosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Tolka 07.03.10, 22:27 Tola rzeczywiście ostatnio rzadko zaglądasz do nas i tak właśnie cały czas sie zastanawiałam co z waszymi staraniami o następne maleństwo. Decyzja musiała być dla was piekielnie trudna zwłaszcza że tak pragnęliście mieć jeszcze jedno, i tyle przeszłaś już przygotowań w tym kierunku. Chyle czoła że zdobyliście się na taką odwagę żeby świadomie z zrezygnować z następnego dziecka, nie wiem czy ja bym tak potrafiła. życzę Ci przede wszystkim dużo siły bo odwagi Ci nie brakuje byś podołała wychowaniu całej "swojej szarańczy", i oczywiście nie zapominaj o nas i zaglądaj do nas w miarę możliwości bo jesteś tu niezastąpiona i zapewne wiele jeszcze razy skorzystamy z twoich rad. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Konflikt serologiczny 08.03.10, 10:26 Asieńko - huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuura !!! !!! !!! Cieszę się bardzo Waszym "negatywnym" szczęściem i oby tak dalej, buziaki! Tolka - bardzo dojrzała i odpowiedzialna decyzja, pewnie teraz nie jest Ci z tym łatwo ale faktycznie musisz skupić swoją energię na swoich "brzdącach", przecież to takie wyzwanie w ciągu całych 24 godzin na dobę, ciepło pozdrawiam! Zuza - będziemy się wspierać, damy radę Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 08.03.10, 18:03 Dziewczyny Dzięki za ciepłe słowa, naprawdę. Ja twarda jestem, ale mimo to trudno się przyzwyczaić, że decyzja zapadła. Cóż, na tym chyba polega dojrzałość. Ooola mój gin mówi, ze płód (czwarta ciąża) był tak silnie zanemizowany, że obumarł i on twiedzi, ze przyczyną był głównie konflikt. Na ile jego teoria jest prawdziwa nigdy się nie dowiem. A Miłosz? Cóż jego niepełnosprawność nie jest z serii ruchowych, to kierunek - autyzm i zanik gałki ocznej. Młody jest w normie intelektualnej, kontaktowy i mówiący, ale z takim zaburzeniami, że hey. Zycie z nim to jazda bez trzymanki. Ale i tak jest najfajniejszym 7latkiem jakiego znam. Obiecuję, że będę tu częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.03.10, 08:55 Czesc dziewczyny wczoraj byłam u swojego gina troche sobie pogadaliśmy i razem doszliśmy do wniosku że puki co czekamy bo nic sie nie dzieje. Rozmawialiśmy głównie sprawdzeniu genotypu mojego męża i Rh D płodu no i wykrywalności wad serca na zwykłym usg (bo w tym zakresie mamy troche obciążony wywiad, moja córka miała u mnie w brzuszku niedomykalność zastawki trójdzielnej, a brat mojego męża ma kardiomiopatię przerostową z blokowaniem drogi odpływu). Następna wizyta po świętach będzie teraz usg i może poznamy płeć a przeciwciała kazał mi zrobić za 6 tyg (w 24 tyg.). Tolka mam nadzieje, że dzieciaki pozowlą odetchnąć czasami bo wiem, że z nimi są przeróżne problemy i to niezależnie od tego czy są zdrowe czy mają jakieś zaburzenia to potrafią tak namieszać że trudno się pozbierać, ale co zrobić. Później sie okazuje że kochamy najbardziej te które przysporzyły nam najwięcej problemów. Nie pisze tego z własnego doświadczenia bo takiego nie mam tylko raczej z obserwacji. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 10.03.10, 11:10 Witam Wszystkie Kolezanki! Śpiesze z informacją ze przeciwciala nie wzrosły nadal jest 4. Wierciłam laborantce dziurę w brzuchu zeby zadzwonila do pktu krwiodawstwa i dowiedziala sie o wynik bo nie wiem kiedy go przywioza Jeszcze w poniedziałek przeplywy, mam nadzieje ze bedzie ok skoro przeciwciala stoja w miejscu. Troche sie uspokoiłam, dobre kazde 2 tyg bez wzrostu przeciwciał. Pozdrawiam. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 10.03.10, 12:56 Asiu - mam nadzieję, że bąbelek będzie zdrowy pod każdym względem i dlatego na pewno warto go już teraz "przebadać" tym bardziej, że macie genetyczne wskazania do tego, trzeba dmuchać na zimne Agnieszko - super wieści, mam nadzieję, że przepływy potwierdzą dobrą kondycję maluszka - NA PEWNO!!! Trzymaj się dzielnie Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 08:39 Agnieszko dobre wieści mam nadzieje że tak pozostanie aż do rozwiązania. Basiu co do moich badań to na razie dosliśmy do wniosku że trzeba wrzucic na luz i zobaczymy jak wyjdzie usg połówkowe, jeżli coś wyjdzie nie tak to dostanę namiary do lekarza w Łodzi który jest specjalista w usg. Tolka mapisze ci jeszcze jedno, że jesteś tutaj dla mnie osobą, która mnie potrafi sprowadzić na ziemię gdy świruje, jak za bardzo sie wkręcam i mi coś napiszesz to zawsze to na mnie działa i potrafię wyluzować. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 08:50 O Was wszystkich tu czesto piszacych mozna powiedziac ze potraficie wylac kubeł zimnej wody kiedy trzeba. Jakos sie uspokoiłam przynajmniej poki co ale wiadomo co 2 tyg bedzie powtórka z rozrywki, ale dobre kazde 2 tygodnie byle do przodu.Jutro mam wizyte u mojego ginekologa a w poniedziałek jade spr przepływy. Mam nadzieje ze skoro miano niskie to i przeplywy beda ok. To prawda ze nie ma chyba czasem co tak panikowac, w temacie jakim jest ciaza zbyt wiele sie nie przyspieszy i nigdy nic nie wiadomo, dlatego mysle Asiu ze slusznie ze czekasz do usg połówkoego. Ale mysle ze bedzie wszystko dobrze. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 12:06 Asiu z Twojej poprzedniej wypowiedzi zrozumiałam, że po rozmowie z lekarzem chcecie zająć się tymi badaniami związanymi z serduszkiem bąbelka ale pewnie, że nie ma pośpiechu, emocje muszą być na wodzy i trzeba do tego racjonalnie podchodzić, jeśli obecnie wszystko jest w jak najlepszym zdrowiu (chociaż ja ze swoimi ciążowymi doświadczeniami i po doświadczeniach mojej siostry raczej nie będę umiał zdobyć się na dystans podczas kolejnej ciąży). Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 12:45 Przepraszam Basiu może sie źle wyraziłam, bo pytałm lekarza jakie wady wykrywa zwykłe usg i czy widzi potrzebę żeby w moim przypadku zrobić szczegółowe badania, ale razem doszliśmy do porozumienia że lepiej nie panikować, za m-c u niego zrobię usg i gdyby coś niepokojącego się pojawiło, to zawsze mnie skieruje do specjalisty. Uspokoił mnie o tyle że zwykłe usg wykrywa najpoważniesze wady serca które mogłyby zagrażać życiu dziecka. W każdym razie uspokoiłam sie i nabrałam dystansu do tych swoich trosk. A Ty Basiu i twoja siostra jakie miałyście doświadczenia z badaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 14:06 Nie chcę się tutaj zbytnio rozpisywać (może już o tym tutaj wspominałam) ale ja uważam, że przez niedbalstwo mojego ginekologa moja ciążą z zaśniadem tak się zakończyła a nie inaczej - obecnie również takie ciąże można ratować ale jeśli ktoś robi niechlujnie usg i tylko czeka aż włoży sobie w kieszeń 100 zł za wizytę, to tak się kończą ciąże jak moja. A moja siostra uratowała syna z pierwszej ciąży - uciekła ze szpitala w szlafroku i poszła do innego - bo lekarze nie widzieli na usg, że dziecko dusi się pępowiną i ma kanał ścieków a nie wody płodowe dookoła siebie. Tylko potrafili mówić: czekamy i tak kazali leżeć siostrze w szpitalu i przetrzymywać ciążę przez 2 tygodnie, bo nie było żadnego rozwarcia. Po porodzie (cesarka) w drugim szpitalu synek dostał 2 stopnie Apgara. A ile jeszcze ciekawych rzeczy naoglądałam się w szpitalu, to książkę można pisać. Przykre jest to, że po takich doświadczeniach to pacjentki raczej widzą w NFZ przeciwnika a nie opokę spokoju i instytucję, która ma nieść pomoc. Mama nadzieję Asieńko, że cała ciąża będzie dla was tylko miłym doświadczeniem a po rozwiązaniu i wspomnieniem. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 15.03.10, 15:32 Witam was wszystkie i zarazem żegnam się z wami.Myślę że to forum nie jest już dla mnie(ale nadal będę tu czasami zaglądać i wszystkim wam kibicować).Jeszcze raz dziękuję wam za wszystkie dobre słowa i myśli które wiele dla mnie znaczyły i znaczą.Mój Piotruś niestety nadal jest jeszcze w szpitalu ale wierzę że wszystko będzie dobrze bo to cudowny i dzielny chłopczyk.Pozdrawiam gorąco Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 17:31 dlaczego nie jest dla Ciebie? przecież My jestesmy potrzebne dziewczynom które są w ciąży, jesteśmy dowodem na to że się udaje...ja sama bardzo potrzebowałam takiego wsparcia... napisz koniecznie jak maluszek? Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 18:40 Ola po przeczytaniu wypowiedzi z forum nie jedna dziewczyna uwierzy że może się udać i że konflikt choć nieprzewidywalny nie musi być groźny-tego jestem pewna.Ja Ty i wiele innych dziewczyn jesteśmy tego najlepszym przykładem.Mój Piotruś nadal zmaga się z anemią ale najgorsza jest dysplazja płuc i serce mi pęka kiedy widzę jak się męczy Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 19:15 Ewo, życzę aby jak najszybciej skończy się ten szpitalny koszmar dla Piotrusia i dla Ciebie jako jego mamy, która nie może w pełni nacieszyć się swoim szczęściem - wierzę, że już niedługo mały będzie zdrowy i razem wrócicie do domu, bądź dzielna, mocno trzymamy za Was kciuki i wpadnij do nas czasmi, ściskam mocno! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 16.03.10, 09:45 Ewuniu dlaczego chcesz nas opuścić, jesteś dla nas tak samo ważna, jak każda z dziewczyn która zmagała sie z konfliktem a wiedza którą masz na temat konfliktu jest ogromna. Nie jeden lekarz by ci jej pozazdrościł, dlatego jesteśmy tutaj by sie dzielić z innym dziewczynami tą wiedzą. Co trochę trafia do nas ktoś nowy który potrzrbuje rady i wsparcia dlatego zostań z nami i pomóż nam pomagać innym. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka i siły dla Ciebie i Piotrusia. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 08:22 Kolezanko jestes nam tu potrzebna bez wzgledu na wszystko,informacvje na temat konfliktu sa w cenie... Chciałabym przekazac swoje informacje jak to wyglada u mnuie.Byłam na przeplywach i sa ksiazkowe MoM wyszło nizsze niz w 25 tyg. Przeciwciala sa nadal 4.Mam co 2 tyg robic Coombsa i przeplywy. Mam nadzieje ze juz tak zostanie- bardzo bym chciala. Póki co kontrola to podstawa. Mała rozwija sie prawidlowo wazy 1800 g. Lekarz powiedzial mize jesli taki stan sie utrzyma to w 38/39 tyg mnie rozwiaza. Tylko chyba bede musiala rodzic w Olsztynie bo tam jestem pod kontrola poradni pat ciazy i tam chca mnie wziac.Z kolei moj lekarz mowi ze jesli bedzie tak jak teraz to moge rodzic (tzn zrobi mi cesarke) tu w szpitalu powiatowym. Trudna decyzja bo tu mam swojego lekarza itd a tam nikogo nie znam i boje sie ze tam mi cesarki nie zrobia, ale to juz nie jest temat na teraz bo poki co to wazne sa wyniki i musze cierpliwie poczekac do 38 tyg, a co pozniej to zobaczymy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 09:38 Agnieszko super wiadomości, szczerzemówiąc tak sobie w duchu myślałam że wszystko będzie wprządku. Masz jeszcze troche czasu nad zastanowieniem się gdzie rodzić a pewnie i tak życie zweryfikuje twoje plany. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 09:59 Bajecznie dobre wiadomości, Agnieszko, teraz możesz bez stresu oddychać a córunia na pewno będzie grzeczna i do końca ciąży nie będzie sprawiać Ci żadnych "konfliktów", cieszę się ogromnie, taka ulga Trzymaj się zdrowo i kontroluj zdrówko małej niuni, a my czekamy na tylko dobre wieści od Was, buźka! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 10:59 Dzieki Dziewczyny! Rzeczywiście mnie/nas to uspokoiło. Mam nadzieje ze będzie już tak do końca bez niespodzianek. Wiadomo zawsze cien niepokoju zostaje. Uświadomiłam sobie ze skoro co 2 tyg będę wszystko kontrolować to nic złego Małej się nie stanie. Faktycznie przestałam się zapierać ze Olsztyn kategorycznie odpada bo przecież chodzi o dziecko a Olsztyn ma zdecydowanie lepszy sprzęt gdyby coś tam, ale nie zakładam ze będzie on potrzebny. No ale to się okaże mam jeszcze dobre 7 tygodni oczekiwań. Odezwę sie jak tam kolejne badania. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Konflikt serologiczny 18.03.10, 21:48 Witam Was wszystkie dziewczyny i dziekuje za trzymanie kciukow. Przydadza sie jeszcze. A dzis tylko w skrocie: wrocilam po dwoch tygodniach pobytu w szpitalu. Jestem po trzech transfuzjach, i to pewnie jeszcze nie koniec. Pobyt w szpitalu, nic_nierobienie ale glownie emocje sprawily, ze padam dzis ze zmeczenia. Napisze cos wiecej, jak tylko nadrobie zaleglosci domowe Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.03.10, 20:40 Alu napisz koniecznie jak to sie stało że znalazłaś się w szpitalu, ciesze się z Tobą że jesteś już w domu i czekamy na wieści. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 21.03.10, 08:39 Do szpitala trafilam zgodnie z planem w celu wykonania przeplywow. A ze do tej pory tego samego dnia wychodzilam, sadzilam, ze scenariusz bedzie podobny (miano przeciez ciagle niskie). USG wykazalo nieznacznie powiekszona watrobe, zatem zdecydowano o kordocentezie diagn. W jej wyniku okreslono morfologie synka i zdecydowano o transfuzjach. Fachowosc lekarzy i ich dzialan nie pozostawiala watpliwosci. W szpitalu dokonano trzech transfuzji i teraz, w najblizszy wtorek kontrola USG. Po swietach szpital, a ze bedzie to 34 tc, sadze, ze zostane juz do rozwiazania, ktore moze nastapic okolo 36tc. Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 21.03.10, 12:32 No to świetnie Alu, że jesteście pod opieką dobrych fachowców i dmuchają na zimne. Szkoda mimo wszystko, że się tak to potoczyło i musiałaś przechodzić dodatkowy stres kordocentezy, jak to przeszłaś emocjonalnie? Mam nadzieje, że synek jednak jeszcze sobie trochę pomieszka u Ciebie w brzuszku, a jeśli już tak bardzo "pcha się" na ten świat, to tylko w jak najlepszym zdrowiu. Zatem czekamy na dobre wiadomości po wtorkowym usg - muszą być dobre, w końcu synuś mocno się ostatnio dotlenił Trzymamy kciuki!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 17:01 Jesli chodzi o emocje to kiepsko. Po kord. diagn. i po 1 transfuzji lzy ciekly ciurkiem mimo relanium. Kolejne znosilam znacznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 08:48 Alu właśnie tak mi sie wydawało że poszłaś na do szpitala na przepływy i byłam zaskoczona kiedy sie dowiedziałam że miałaś tyle transfuzji. Zastanwiam sie tylko jakie były wyniki twojego synka że lekarze zdecydowali się na transfuzje. Trzymam kciuki za to żeby już dokońca wszystko pozostało bez zmian bo synyś teraz na pewno ma wyniki lepsze niż jego mama Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 17:09 Mam tez taka nadzieje, ze jest w lepszej kondycji niz ja. Hematokryt byl na poziomie 0,28, zatem niski. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 20:57 Wiesz, ja tez poszłam swego czasu, w 28 tygodniu do szpitala na przepływy, na 3 dni w sumie. Miano miałam 1:64, więc niewysokie. Ale okazało się, ze dziecko za duże (2 kg), przepływy w normie, ale jednak nie ten. no i utknęłam. I wiem, aż za dobrze przez co przechodzisz, ech. I jeszcze miano rosło mi co tydzien i po prawie 4 tygodniach było 1:256, a dziecko masakrycznie duże, bo 3 kg. Wszyscy obstawiali opuchliznę i zły stan. A ja mało nie oszalałam, bo 2 dzieci w domu, bo znowu wczesniak, bo już to przechodziłam, tą walkę ozycie i zdrowie dziecka i nie do konca ją wygralismy. I jak zdecydowali ciachnąc w 33 tygodniu, to mój mąż (obecny przy cc) latał z sali operacyjnej do małej i z powrotem, bo nikomu nie wierzyłam. A to moje dziecko w 33 tc było po prostu takie wielgachne (55 cm i 3 kg), billirubinę miała masakryczną 30 jednostek, ale dała radę. Wiesz ten twój tydzien ciąży to już taki fajny, w miarę bezpieczny, u nas już tną, nie czekaja dlużej. Przetrwasz. Dasz radę. Nie masz wyjścia. I będziesz tulić, nosić i cieszyć się maluchem. Będziee git. Zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 09:29 Dziekuje Ci Tolka za slowa otuchy. Innych mysli nie dopuszczam: musi byc dobrze i w to wierze. Moj synek tez rokuje na duzego chlopca. Juz teraz ma ok 2200g ale nie odbiega od normy, ale i pozostala trojka moich chlopcow tez nie nalezala do malenkich dzieci. Ostatni syn ur. w 39tc wazyl 4120 g. Mysle, ze przede mna jeszcze 4 tygodnie oczekiwania i duzych emocji. Potem droga do zdrowia: oby bez wiekszych przeszkod. A dzis ok 12 jade na USG. Dam znac. pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 09:48 No to czekamy i trzymamy kciuki za radośnie pląsającego synusia Czwórka chłopaków , wow, marzyłaś tym razem o dziewczynce, czy nie pojawiły się takie oczekiwania ... po prostu miało być zdrowe kolejne rodzeństwo? Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 10:32 Trzymamy kciuki i czekamy na wieści. Ala podziwiam czwórka chłopaków to niezłe wyzwanie. A w jakim wieku masz chłopców? Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 16:25 Cześć Dziewczyny! Właśnie odebrałam wynik Coombsa wzrosło z 4 do 8 trochę mnie to zmartwiło bo miałam nadzieje ze nie wzrośnie.Pociesza mnie to ze tydzień temu robione usg było dobre. Teraz 22 mam znowu mieć robione usg z przepływami. Teraz jest 31 tydzień aby wytrwać jakoś do tego 37/38 tyg z takim mianem byłoby dobrze... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 17:03 Swiadomi ryzyka konfliktu podjelismy decyzje o kolejnym potomku z nadzieja ,ze moze akurat bedzie corka. A chlopcy sa w wieku 16, 14 i prawie 8 lat. Kontrolne USG i KTG bez zastrzezen. Przeplywy w normie. Lozysko brzydkie, ale jego sie przeciez nie leczy. W nastepna srode kolejna kontrola. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 23.03.10, 16:34 Witam wszystkich Ostatnio byłam w Poznaniu na umówionej wizycie u profesora, ale niestety okazało się ,że go nie ma i pojechałam na darmo Wkurzyłam się bardzo, bo już myślałam że będę wiedziała na czym stoję a tu niespodzianka.Następną wizytę mam na 01.04 i mam nadzieję że nie zrobi znowu numeru i go nie będzie. Cieszę się, że jak na razie wszystko u was dobrze, dzieciaczki wam rosną, a przeciwciała i przepływy są ok. Pozdrawiam i ciągle mocno trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 08:45 Ewita tak to bywa z tymi profesorami, że czasami są strasznie zaganiani i o wielu rzeczach nie pamiętają, mam nadzieję że tego 1 kwietnia już na pewno będzie i udzieli Ci wyczerpujących informacji. Ala dużych masz już chłopaków,na pewno wiele Ci pomogą potem. A jeśli chodzi o łożysko to pamiętam że Ola pisała, że jest przy konflikcie dosyć ważne bo jeśli jest ono słabe to może bardziej przepuszczać przeciwciała. Agnieszka nie martw sie wzrostem przeciwciał bo na tym etape ciąży jest to w zasadzie nie do unikcięcia a poza tym wzrost jest nie wielki, że tak sie wyrażę o 1 punkt w skali. Możetopnwynikać z tego że inna osoba lub inne laboratoriu wykonywało badanie. U mnie na razie czekanie wizyta dopiero po świętach, dzidzia chyba ma się ok bo kopie, co troche mnie uspokoiło i dodało pozytywnej energii. Pozdrawiam dziewczyny i czekam na dalsze pozytywne wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 10:32 Asiu a powiedz mi bo widzę ze masz pojecie o tym co piszesz czemu o jeden punkt w skal, dla mnie urosło o 4 ale ja się nie znam, wytłumacz mi to proszę Wiem ze ten skok nie jest jakiś wielki bo w ciągu 3 tyg urosło o tyle wiec nie postępuje to jakoś lawinowo. Mam kontrole przepływów co 2 tyg wiec mam nadzieje ze nic mi nie umknie. Zdecydowałam już o tym ze będę rodzic w Olsztynie, zmieniam tez lekarza na Olsztyńskiego bo nie ma co tak na 2 fronty działać za tydzień mam wizytę i już jego się będę trzymać.Mam nadzieje ze będzie ok jak mówią, ze to dobry specjalista. No to czekanie jest najgorsze, moja Mała tez kopie jak wściekła Mam nadzieje ze nasz obawy pozostaną tylko obawami i wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:02 Agnieszko i Alu, wydaje mi się, że jesteście już na takim etapie ciąży, że nic złego się nie przytrafi, bobasy są regularnie kontrolowane, jesteście pod opieką fachowców i nie ma co się zastanawiać teraz czy miano rośnie szybciej czy wolniej, liczą się tylko przepływy - coś na ten temat wie Ola, która pod koniec ciąży nawet nie sprawdzała miana, bo to nie jest miarodajne w stosunku do faktycznego stanu zdrowia malucha, które można dość wiarygodnie ocenić na przepływach i na tej podstawie decyduje się lekarz czy wykonać kordocentezę a w konsekwencji transfuzję. Wiem, że łatwo jest mówić, ale staraj się Agnieszko zająć myśli czymś innym, zmęczyć umysł - maluch ma się dobrze, kochana, trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:13 Basiu dziękuje Ci za słowa otuchy.Masz oczywiście rację. Jestem w 31 tyg to już z górki, wiem tez, ze robię to co mogę w tej sytuacji i tyle....Mam nadzieje ze bezpiecznie dotrwam do odpowiedniego terminu, a faktycznie usg jest ok. A wiesz ostatnio jak robiono mi przepływy ginekolog powiedział mi ze teraz bardzo rzadko albo i wcale nie robi się nakłuwania i pobierania krwi do sprawdzenia, nie dyskutowałam z nim na ten temat.może chodziło mu ze na tym etapie ciąży się nie robi nie wiem ale zdziwiła mnie tym. Mam oczywiście nadzieje ze mnie to ominie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:18 Oczywiście, że Cię taki mało przyjemny scenariusz ominie, inaczej być nie może, nawet się nad tym nie zastanawiaj, czerp energię ze słonecznej wiosny, która do nas zawitała, aż sama mordka się uśmiecha Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:34 Agnieszko miano mierzy jako występowanie przeciwciał w odpowiednim rozcieńczeniu np. 1:2 oznacza że dwukrotne rozcieńczenie krwi to ostatnie rozcieńczenie krwi w którym przeciwciała były wykrywalne, każde następne rozcieńczenie oznaczne jest podwojeniem drugiej liczby u ciebie było 1:4 (czyli w czterokrotnym rozcieńczeniu występowały przeciwciała) teraz jest 1:8 czyli (dodali jeszcze jedno rozcieńczenie i wyszło im ośmiokrotne). Moje słownictwo w tym zakresie na pewno nie jest fachowe ale mam nadzieje że pomoże zrozumieć idee badania. Basiu trzyma kciuki za badania znam wiele historii, w których po właśnie takich badaniach o których piszesz dziewczyny zachodziły w ciąże, bo była jakaś malutka przeszkoda niewykrywalna na usg a taka ingerencja pozwoliła ją zlikwidować. Daj koniecznie znać jak to wszystko przwbiegło. Ściskam Cię cieplutko i wywyłam moją pozytywną energię. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 12:00 Dzięki Asiu, na pewno dam znać jak poszło Fajnie opisałaś badanie miana: prosto i obrazowo; sama już od dłuższego czasu się zastanawiałam jak oni to robią ale jeszcze tego nie przeżywam jako ciężarna więc mnie nie korciło, żeby podpytać Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 17:28 Asiu dziękuje za odpowiedz co nieco więcej zrozumiałam czyli tak jakby wzrosło nie o 4 tylko o jedna jednostkę?Dobrze rozumuje, czyli nie wiele się zwiększyło.... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 08:19 Dobrze rozumiesz właśnie tak i np następną jednostką po 8 jest 16 a po 16 jest 32 i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 08:40 Czyli Asiu teraz nie może mi wzrosnąć do np. 12 tylko jak wzrośnie to będzie 16? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 09:11 Właśnie tak, liczba oznaczająca miano zawsze się podwaja (8x2=16). Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 ewita 24.03.10, 11:15 Czy już staracie się z mężem, czy czekacie na rozmowa z profesorem odnośnie Waszej sytuacji "konfliktowej"? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 konflikt serologiczny 24.03.10, 11:16 01.04 idę do szpitala na badanie histeroskopijne, może nasz problem jednak nie tylko leży po stronie męża (podobno już jest ok z jego pływakami) ale i również coś fizjologicznie ze mną nie jest w porządku, chociaż hormonalnie, owulacyjnie wszystko jest w normie i regularnie aż do przesady i do znudzenia. Zatem moja lekarka przyjrzy mi się od wewnątrz, może również przeprowadzi HSG (może po ciąży jest tam jakaś niedrożność, kto wie). Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 24.03.10, 17:28 Basiu my jeszcze z mężem się nie staramy, bo jeszcze jest za wcześnie od mojego porodu (minęło dopiero dwa miesiące od urodzenia martwej córeczki). Lekarze ze szpitala radzili odczekać 6 miesięcy, a ja chce jeszcze upewnic się u profesora i popytać jakie badania przed ciążą najlepiej porobić, żeby nie popełnić już żadnego błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 12:37 Rozumiem, ja czekałam rok po straconej ciąży (zalecenie lekarza ale zdecydowanie na wyrost!!!) a teraz już 17 cykl staramy się i czekamy, czekamy ... Niestety Ewita, człowiek nigdy nie uniknie błędu, można oczywiście ograniczyć ich ilość (tak przynajmniej się nam wydaje)ale życie jest nieprzewidywalne ... Chodzi Ci o jakieś dodatkowe badania związane z przygotowaniem się do ciąży obarczonej konfliktem serologicznym? Wierzę w dużą wiedzę tego profesora na ten temat ale prawda jest taka, że my ze swoimi przeciwciałami za wiele nie możemy zrobić, jedynie zbadać sobie ich poziom przed startem w staraniach i tyle (jedynie co to jeszcze można tak jak chyba Tolka przetoczyć krew i "wyczyścić" ją z przeciwciał). Mam nadzieję, że rozmowa z profesorem jednak dodatkowo Cię uspokoi i przekona, że jednak warto zaryzykować i spróbować. W końcu konflikt nie taki straszny Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Re: Konflikt serologiczny 26.03.10, 18:37 Dziękuję Basiu za słowa otuchy i już z niecierpliwością czekam do czwartku na wizytę Wierzę i trzymam kciuki za twoje starania o dzidziusia Mam jeszcze pytanko czy u ciebie w poprzedniej ciąży wykryto przeciwciała i się nie udało czy była to inna przyczyna? Bo u mnie oprócz przeciwciał wykryto infekcje wewnątrzmaciczną, małowodzie, odklejające się łożysko normalnie szok, tyle rzeczy się przyplątało, że nie było szans.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 27.03.10, 08:37 21grudnia 2007 zakończyła się ciąża a jeszcze w listopadzie nie wykryto przeciwciał, nie jestem w stanie określić kiedy one zaczęły się wytwarzać w moim przypadku ale już teraz nie wynikam w to, stało się i nie mam na to żadnego wpływu. Moją ciąże zakończył zaśniad groniasty częściowy, który rozwinął się u mnie dosłownie w przeciągu 3 tygodni, ja mam zdanie takie, że mój wtedy prowadzący ciążę lekarz nie dopatrzył się tego na usg i nie zareagował na czas ale już nie roztrząsam tego tylko patrzę do przodu, mam już do tego po takim czasie zdrowy dystans i Ty też go nabierzesz, bo czas dobrze leczy takie rany, jeśli jeszcze dodatkowo jesteśmy otoczeni kochanymi ludźmi, którzy nas wspierają i dają nadzieję, trzymam za Was kciuki!!! Wszystko się ułoży i jeszcze będziemy, Ewita, szczęśliwymi mamami ze zdrowymi bobasami Odpowiedz Link Zgłoś
lilid Konflikt serologiczny 26.03.10, 11:36 Z tego co wiem, jestem już w trzecim pokoleniu kobietą z Rh(-). Wcześniej moja mama i babcia urodziły troje dzieci (tato i dziadek Rh(+)). Dwoje z nich miało zawsze miało Rh(+). W moim przypadku jestem najmłodsza z rodzeństwa. Przyznam, że kiedyś nie mieli pojęcia o konflikcie serologicznym. A taki problem nie zdarzył się w naszej rodzinie. Mam teraz chłopaka, z którym planuję założyć rodzinę (Rh+). Zastanawiam się, jak to możliwe, że w mojej rodzinie taki problem nie wystąpił. Czy to tylko kwestia szczęścia? Ostatnio czytałam o mężczyźnie, którego krew zawiera immunoglobulinę anty-D. Czy jest możliwość zbadania krwi na jej obecność? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.03.10, 08:41 Lilid nie dokońca rozumiem jaki konkretnie masz problem. Może odpowiem tylko na ostatnie pytanie. Mężczyzna jeśli jet Rh- może posiadać przeciwciała anty D np. w wyniku transfuzji krwi o niewłaściwym Rh. Czasami mężczyźni którzy są dawcami krwi celowo są uczulani na antygen D żeby wytwarzali przeciwciała i wtedy pobiera się od nich krew z której wytwarzana jest immunoglobulina anty D (immunoglobulina to nic innego jak wyizolowane przeciwciała z ludzkiej krwi). Co do reszty to sprecezuj pytania bo nie bardzo rozumiem w czym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
anihania czy w moim przypadku jest się czego obawiać?? 29.03.10, 09:56 Ja: ARh- , mąż BRh+, mała urodzona przez cc ABRh+. Podano mi immunoglobulinę zaraz po porodzie, ale czy istnieje realne zagrożenie dla kolejnych ciąż? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy w moim przypadku jest się czego obawiać?? 29.03.10, 10:04 Anihania nie wiem czego od nas oczekujesz bo my to mamy już problem z przeciwciałami. Teoretyczne zagrożenie istnieje zawsze a tego jak będzie w twoim przypadku nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 00:27 Witam. Poczytałam trochę to forum i chciałam "ku pokrzepieniu serc" opowiedzieć moją (a raczej naszą - moją i synka) historię. Ja 0Rh-, mąż 0Rh+. Pierwsza ciąża (30 lat)bez problemów, dostałam po porodzie immunoglobulinę. Drugą ciąże poroniłam w 60tym tygodniu, też dostałam immunoglobulinę. Trzecia ciąża (2006 rok - miałam 36 lat)- leżenie od 5-tego tygodnia, bo jajo płodowe się odklejało. 16-ty tydzień - cieszyłam się, że najgorsze minęło - odczyn Coombsa dodatni i zaczęły się moje wycieczki po szpitalach. Jestem z Krakowa i nikomu nie polecam kliniki na Kopernika - wyznaczali mi wizyty raz na miesiąc, żadnych konkretnych badań, lekarka zaczęła mnie traktować serio, jak zaczęłam zadawać pytania i zrozumiała się, że jestem doskonale zorientowana w temacie i nie dam się zbyć byle czym. Co 2 tyg. jeździłam do Warszawy do szpitala Dzieciątka Jezus (polecam dr Bartkowiaka, któremu pod opiekę oddał mnie prof. Wielgoś). Gdzieś ok. 24-tego tyg. synek miał na tyle złe przepływy, że rozważano transfuzję domaciczną. Stan się ustabilizował i urodziłam po podaniu oxytocyny w 36 tygodniu chłopczyka (2900g). Synek miał bardzo wysoki poziom bilirubiny i był przez 3 tyg. naświetlany w inkubatorze (lampa z góry i podświetlany kocyk). Nie zdecydowaliśmy się na transfuzję wymienną - w efekcie dostał uzupełniającą. W wieku 3 m-cy miał silną anemie, ale leki wystarczyły - obyło się bez następnej transfuzji. W w wieku 8 m-cy zaczęliśmy rehabilitację metodą Wojty, bo synek miał obniżone napięcie mięśniowe i nie siedział. Zaczął siadać w wieku 12 m-cy, a chodzić, jak miał 17 m-cy. Teram ma 4 latka, jest zdrowym, mądrym i roześmianym chłopczykiem. Nie planujemy więcej dzieci. Sądzę, że nasza historia może komuś dać nadzieję, że mimo konfliktu i przeciwciał - wszystko skończy się dobrze. Pozdrawiam wszystkie panie (panów też, jeśli tacy tu bywają). Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 00:31 Przepraszam za błędy, zauważyłam je po opublikowaniu posta. Oczywiście poroniłam nie w 6Otym tylko, w 6-tym tygodniu ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 13:19 Witam Nową forumowiczkę wszelkie nowe doświadczenia i historie mile widziane Ja jestem po wizycie u mojego ginekologa.Trochę nie jestem nią pocieszona bo powiedział ze położyłby mnie na oddział żeby podać sterydy na dojrzewanie płuc Małej i rozwiązanie widzi w 37/38 tyg. Sama nie wiem co o tym myśleć. W poniedziałek mam kolejne usg - przepływy, miano 8.Trochę mnie te sterydy zmartwiły. Może któraś z Was miała taka sytuację? Mój lekarz dopiero teraz jak przeciwciała urosły zaczął traktować temat serio.Mam jeszcze wizytę u specjalisty w środę i mam zamiar ja potraktować jako wypadkowa tego co mówi mi mój lekarz i w poradni patologii ciąży. Raczej już u tego lekarza zostanę skoro mam rodzic w Olsztynie to lepiej tam mieć jakiegoś fachowca. Wiem ze 37 tyg to już donoszona ciąża ale boje się żeby Małej nic się nie stało żeby była zdrowa. kobiety rodzą wcześniej i dzieciaki są zdrowe - wiem i to sobie powtarzam. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 20:35 Agnieszko, jestesmy na podobnym etapie ciąży, może trochę o innej przeszlosci (to moja 4 ciąża, ale 2 konfliktowa). Ja miano badalam 1 marca i wynosilo ono 1:4 (anty D). Z takim wynikiem pobieglam do szpitala na przeplywy i wrocilam po 2 tygodniach. Pisalam juz o tym: przeplywy byly w normie (1,3), jedynie zwiekszona ilosc wod, grubsze lożysko i nieznacznie powiekszona watroba. Byl to 29 tc. Zatrzymano mnie w szpitalu i zrobiono kordocenteze diagnostyczna w wyniku ktorej oznaczono m.in morfologię synka, a ta wypadla kiepsko i dlatego zdecydowano o 3 transfuzjach. A na poczatku 31 tc w szpitalu dostalam celeston - sterydy na plucka i tego absolutnie sie nie obawiaj, dzieciatku nie szkodzi, Ty mozesz zaobserwowac u siebie pewne objawy np. wypieki, ogolnie nic niepokojacego. Mnie podano domiesniowo zastrzyk - dwie dawki w odstepie 24h. Po swietach, 6 kwietnia ide znowuz do szpitala. Miana juz nie badam. A scenariusza nie potrafie przewidziec. Bedzie to 34 tc. Byc moze raz jeszcze zrobia transfuzje. I sadze, ze beda indukowac poród ok 36-37 tc. Stad podany celeston. Krąza tez takie opinie, ze lepiej urodzic zdrowego "wczesniaka" (ur po 36 tc) niz donoszonego z duza anemia. Zatem w kwestii sterydow - glowa do gory. Jesli teraz przeplywy wyjda ok, pamietaj jednak, ze p/ciala atakuja znacznie bardziej w ostatnich tygodniach. A dzieci z konfliktu latwiej wyprowadzic juz na prosta kiedy nie sa w naszych brzuszkach. Pozdrawiam, Ala Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 20:52 Witam! Dzieki za odpowiedz.Moj ostatni Coombs byl robiony 22 marca wyszlo 8 jak pisałam.Tyle ze ja mam anty E.Podobno nie są tak groźne ale czy to ma znaczenie skoro sa? Jutro mam usg zobaczymy co będzie ale ja jestem dobrej myśli to już 32 tydzień wiec nie jest źle mam nadzieje ze uda mi sie dotrwać do 37/38 tyg.Masz 100 % racje ze lepiej urodzić wcześniej i zdrowe dziecko niż w 40 tyg i ma mieć np anemie czy coś innego. Uspokoiłaś mnie tymi sterydami zobaczę co mi jeszcze powie inny lekarz. Wiem ze miano nie jest miarodajne ale mam mimo to nadzieje ze skoro ostatnio usg było ok i minął tydzień a miano wzrosło nie wiele to jestem pełna nadziei ze będzie ok. Zaczynam się z tym wszystkim oswajać już nie długo wiec może jakoś dam rade Dam znać jak tam poszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 08:54 Agnieszko, jęli chodzi o przeciwciała anty E to konflikt w tym zakresie jest chyba rzadziej spotykany niż przy antygenie D jednak może mieć on też tak samo ostry przebieg jak przy antygenie D, choć z uwagi na to że rzadziej on występuję to rzadziej i występuje jego nasilony przebieg. Ja cały czas jestem dobrej myśli że i u ciebie będzie wszystko wporządku. A tymi sterydami to jak dziewczymy piszą się nie mart one tylko mają za zadzie przyśpieszyć rozwój płuc żeby w razie czego w każdej chwili można było działać, to takie zabezpieczenie dla maluszka żeby nie miał kłopotów z oddychniem po porodzie, bo to często się zdarza (nawet u mojej urodzonej w 39 tyg córki się zdarzyło). Dobrnęłaś już bardzo daleko i każdy dzień przybliża do następnego ukończonego tygodnia ciąży. Dasz rade na pewno ja to wiem my kobiety mamy tyle siły że same często się zadziwiamy. Daj koniecznie znać co powiedział lekarz z Olsztyna od patologii. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 14:19 Cześć! Właśnie wróciłam od lekarza wiec sprawy maja sie tak usg i przepływy są ok MoM wyszło niższe niż ostatnio było 1,16 jest 0,85 MCA tez ok bo wynosi 38 cm/s.Mała wazy 2200.Więc znowu za 2 tygodnie kontrola coombs i usg.Więc jest ok bardzo bym chciała żeby już tak zostało.Ale dobrze, ze nie jest gorzej.W środę mam jeszcze wizytę u innego lekarza o którym mówiłam. Jeśli chodzi o te sterydy to rzeczywiście chyba lepiej je zastosować, ale to zdecyduje mój lekarz prowadzący po świętach co robić. Aby do przodu! Lekarka w poradni tez mi powiedziała ze konflikt jest tak nieprzewidywalna sprawa ze ciężko cokolwiek przewidzieć i definitywnie powiedzieć, ale to akurat nie nowość. Dzięki dziewczyny za informacje i dobre słowa, czekam na informacje od Was. Będę dawać znać co i jak.W środę kolejna wizyta weryfikacyjna Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 14:32 No Agnieszko, bardzo dobre, uspokajające wiadomości, wszystko układa się po Twojej myśli i mała jest grzeczna, bo nie psoci mamie i nie stresuje, chucham i dmucham, żeby już tak pozostało do rozwiązania! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 08:42 Agnieszko super wiadomości oby tak dalej było. Czekamy na dalsze informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 12:07 Super wiadomość. Oby tak dalej! A ja jutro mknę na kontrolne USG i KTG. Trzymajcie kciukasy Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 12:13 Alu oczywiście że bedziemy trzymać kciuki, tylko nie trzymaj nas tak długo w niepweności jak ostatim razem i koniecznie daj znać jak wyszły badania. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 22:26 Sterydy-Celeston to standard , wszystkie po kolei na patologii to dostają, zupełnie nie masz się czego bać a raczej się ciesz bo być może unikniesz problemów z oddychaniem po porodzie a jest to częsta przypadłośc dzieci urodzonych w 36-37tc. Przeciwciała są w dziecku do końca 3 miesiąca jego życia potem zanikają. Tak naprawdę nie ma na nie sposobu tylko lampy,ewentualnie transfuzje i potem EPO. Trzeba czekać i stale monitorować malucha. Co bardziej nie douczonego pediatrę z przychodni wyręczać i co jakiś czas samemu badać hemoglobinę i retikulocyty. Trzymam za Was i za maluchy kciuki. Piszcie koniecznie co u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 08:45 Niedziwiedziczka - witamy w gronie mam wyróżnionych inaczej. Ciesze się że twoja historia zakończyłą się szczęśliwie. Stałe czytelniczki tego wątku doskonale wiedzą że prof. Wielgoś i dr Bartkowawiak to wspanali ludzie i uratowali wiele dzieci, a ty jesteś kolejnym tego dowodem. Mam nadzieje że będziesz do nas zaglądać i wspierać nas swoją wiedzą mamy po przejściach. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka_34 Re: Konflikt serologiczny 29.03.10, 22:56 Witajcie dziewczyny Nie wiem, czy będziecie mnie pamiętać bo wcześniej funkcjonowałam bod nick-iem Megi, ale niestety zapomniałam hasła, no i już mam nowy nick Pisałam z Wami pod koniec 2008 roku, kiedy byłam pod koniec mojej "konfliktowej" ciąży. Jeździłam wówczas na przez całą ciąże na kontrole do szpitala w Poznaniu na Polnej. Do konca rozwiązania miałam przeciwciała anty D i C o mianie 1:1. Zdrową córeczkę urodziłam siłami natury 5 dni po terminie 8 stycznia 2009 roku. Zaraz po porodzie zabrali ja profilaktycznie pod lampy a po 4 dniach wypisali ją do domu. Niestety mała w 5 dobie dostała silnych ataków płaczu - lekarze twierdzili na poczatku, że to pewnie silna odmiana kolki. Potrafiła płakać nawet 20 h na dobę, był to dla nas szok bo to było nasze pierwsze dziecko i nie umieliśmy się w tym wszystkim na poczatku odnaleźć. Po kilku tygodniach biegania po lekarzach i próbie ustalenia co jej się dzieje, mała zaczeła mdleć i tracić przytomność. Trafiliśmy do szpitala a tam lekarze stwierdzili, że najprawdopodobniej ma epilepsje, która jest wynikiem konfliktu serologiczneo w ciąży. Dodatkowo neurolodzy twierdzili, że ma objawy porazenia mózgowego(odchylanie się w pałąg, itp.)i dopiero jak będzie miała ok 6 miesięcy to będzie można dokładnie stwierdzić czy pozostanie jak to oni określani "warzywem" do końca życia.Bylismy totalnie załamani, dostalismy skierowania na rahablitaję ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe i skierowanie do szpitala Instytutu Matki i Dziecka w Łodzi. Niestety tam sa długie kolejki, wiec jeżdziliśmy po polsce do różnych naurologów z prośbą o pomoc a każdy praktycznie twierdził to samo...to był najgorszy okres w moim życiu. Czekaliśmy na przyjęcie do Szpitala w Łodzi kolejne 2 miesiące i gdy już zadzwonił telefon, że mamy przyjeżdzać, okazało się, że Julia przesała tak mocno płakać, epizody z omdleniami przestały występować...Staneliśmy przed poważnym dylematem, czy kłaść dziecko do szpitala i narażać je na kolejny stres, kolejne badania, które na tym etapie jej rozwoju niewiele jeszcze mówią, czy starać się monitorować wszystko dokładnie na miejscu.Wybraliśmy drugą opcję i teraz wiem, że najlepszą.Przepraszam dziewczyny, że pisze tutaj takie przykre rzeczy, ale jestem przykładem, że nigdy nie traćmy wiary, że czasami mimo najgorszych rokowan może się okazać, że nasze dziecko będzie całkowicie zdrowe Nasza córeczka ma dziś prawie 15 miesięcy, jest wspaniale rozwijającą się dziewczynką. Zaczęła sama siedzieć mając 7 miesięcy, chodzić 11 miesięcy a teraz juz biega i zaczyna po "naszemu" mówić. Jak pomyśle co naopowiadali nam lekarze w pierwszych 4 miesiącach jej życia i, że to wszystko przez konflikt serologiczny, to nadal mam ciarki na plecach. Teraz zapomniałam o tym okropnym okresie i przyznam się, że zaczyna mi się marzyć rodzeństwo dla Juli. Niestety zrobiłam tydzień temu badanie na przeciwciała i wyszło, że mam anty D,C, E i wszystkie 1:1.... Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 08:40 Małgosiu oczywiście ze Cie pamietamy (przynajmniej ja). Szczerze Ci współczuje tego co przeszliście, ale ciesze się z Wami waszym cudem. Szczerze powiedziawszy to jestem w szoku że lekarze całą winę za to co sie działo z twoją córeczką zrzucili na konflikt zwłaszcza że przeciwciała nie rosły i mała nie miała żadnych objawów konfliktu, ale ja nie jestem lekarzem więc tylko sie dziwię. A jeżeli marzy Ci się drugie dziecko to pozostaje tylko działać, co ma być to będzie, wiem, że jesteś teraz pełna obaw i strachu o to wszystko co może się wydarzyć, czy historia sie nie powtórzy, ale pewnie sama wiesz że warto. Kiedy spojrzysz na swoją córeczkę to wiesz że cały strach i cierpienie miały sens. Co do przeciwciał to skoro miano utrzymyje się cały czas na tym samym poziomie to może będzie szansa że w ciązy dalej też tak pozostanie, może jesteś akurat w gronie osób podatnych na wytwarzanie przeciwciał z bliżej niepoznanych przyczyn. Może warto określićgrupę grwi twojej córeczki i jej fenotyp Rh żebyś się przekonała czy to rzeczywiście ciąża spowodowała powstanie przeciwciał. A mężowi określaliście fenotyp Rh? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 10:12 Witajcie jestem cały czas z Wami i podczytuja co kilka dni , u mnie nic na razie nowego starania zaczynamy na wakacjach bo mąz jeszcze się kuruje. Ale to co przeczytałam w poscie Megi to mnie oburzyło. To sa własnie Pllscy lekarze. rece opadaja i cała reszta. Jestem tym bardzo poruszona i współczuje Megi że tyle musiała się nacierpieć , szczególnie jak maleńka tyle płakała. Teraz juz bedzie dobrze a jak zacznie mówić i powie Kocham Cię mamusiu to zrozumiesz że czasmi to macierzynstwo bywa tak trudne ale te pięlne słowa wszystko wynagrodzą.Pozdrawim Was wszystkie i zyczę zdrowych , wesołych , spokojnych Świąt wszystkim mamusiom i ich maleństwom. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka_34 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 10:32 Witaj Asiu, dziekuje Ci za tak ciepłe słowa i szybką odpowiedź. Diagnoza Lekarzy też całkowicie nas zaskoczyła, gdy praktycznie wszyscy jednym głosem mówili, że to przez konflikt. Jednak jak Julka tak przeraźliwie płakała po 20 h na dobę a potem zaczeła mdleć, szukali przyczyny stanu rzeczy. Sprawdzali wszystko od przebiegu ciąży po sam poród. W związku z tym, że Julka maiała 10 w skali apgar to zrzucili wszystko na konflikt, bo niby jego następstwem może być porażenie mózgowe w trakcie życia płodowego. Ja niestety miałam inne obawy bo poród w moim przypadku należał do ciężkich, i w ostateniej chwili gdy Julka zaczęła tracić puls wypchneli ją ze mnie 3 lekarze, naskakująć siłą na brzuch. To było coś strasznego. Rodzina, która usłyszała jak w moim przypadku to wszystko wyglądało stwierdziała, że to domniemane porażenie mózgowe, epilepsja są nie bezpośrednim skutkiem konfliktu a po prostu niedotlenienia podczas tak drastycznego porodu...Było nam bardzo ciężko bo mimo, iż większośc badań wychodzila pozytywnie to na podstawie obserwacji małej i jej różnego rodzaju ataków można było stwierdzić coś całkiiem innego. Ze względu na to, iż była bardzo malutka nie maiła robionego prześwietlenia głowy, bo lekarze uznali, że może się już nie budzić gdy ją uśpią do badania i woleli odczekać, aż będzie trochę wieksza. Tylko to badania miało definitynie określić co się tak naprawdę jej stało...Do dnia dzisiejszego nie miała go robionego, bo miała sie to odbyć najprawdopodobniej w Instytucie Matki i Dziecka w Łodzi. Jednak profesor neurologii odradził nam to badanie, chyba, że mała będzie miała silne ataki omdleń. Jednak tak się nie stało i praktycznie z dnia na dzień, dzieki ciągłej rehablilitacji i nieziemskiej wręcz miłości nasza Julka całkowicie jest teraz zdrowa. Sami nie wiemy co jej było, ale monitorujemy jej zdrowie i zwracamy uwagę na wszystko, tak by niczego nie przeoczyc. Jeżeli chodzi o grupę krwi to Julka odziedziczyła ja po tacie i ma ARh+, natomiast mój mąż miał robiony fenotyp i wyszło, że ma dominujący, wszystkie litery duże, a ja wszystkie małeTakże lekarze nie dawają większych szans na to by ta ciąża nie była konfliktowa...Po świętach jestem umówiona z lekarką, która w szpitalu w Poznaniu była specjalistką od konfliktu, zobaczymy co mi powie. Wiem, że dziecko to największy skarb, ale boję sie niezmiernie, że druga ciąża może już nie być tak łaskawa dla mnie... Asiu z tego co wyczytałam to jesteś w ciąży - GRATULUJE Ci z całego serca i trzymam mocno kciuki za dobre zdrowie dla Twojego dzidziusia i oczywiscie bardzo ważne też dla ciebiePozdrawiam Was wszystkie serdecznie.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 11:30 Małgosiu wiem że bardzo sie boisz po tych wszystkich dramatycznych przeżyciach, ale widze że jednak chęć posiadania drugiego dziecka jest silna, ciesze się że jedziesz na konsultację do lekarza mam nadzieje że da ci mądre rady a nie typu: że nigdy nic nie wiadomo, że może być ciężko, że trzeba jeszcze poczekać. Bo tyle to my wszystkie same wiemy. Wierz mi że ja po porodzie przepłakałam wiele dni i nocy myśląc że już nie będzie mi dane mieć dziecka. Ale dzięki temu że jestem tu z Wami dałyście mi siłę do tego żeby podjąć to wyzwanie, że nie trzeba się poddawać trzeba walczyć. I co sie okazało na razie wszystko jest ok, przeciwciała jeszcze nie zaatakowały po świętach kolejna wizyta zobaczymy co lekarz powie. Małgosiu to co napisałaś o swoim porodzie było naprawde wstrząsające, to że lekarze wszystkie późniejsze komplikacje zgonili na konflikt było raczej żałosną próbą wyłgania się od własnych pomyłek. Bo pewnie konflikt może wywoływać różne straszne skutki ale w przypadku gdy jest bardzo nasilony i nie leczony. Jesteś wspaniałą matką która włożyła tyle wysiłku w ratowanie swojej córeczki, że naprawde podziwiam Cie, i dlatego wiem że masz tyle siły że na pewno poradzisz sobie w następnej ciąży jeśli się zdecydujecie na drugie dziecko, nawet gdyby konflikt miałby mieć silniejszy przebieg niż poprzednio. Pozdrawiam i mam nadzieje że będziesz nas tu teraz często odwiedzać i powiesz nam o waszej decyzji. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 11:40 Jasne Gosiu, że pamiętamy o Tobie i córeczce Julce. Ostatnio wypowiadałam się tutaj na temat zdecydowanie ograniczonego mojego zaufania do lekarzy ginekologów (ale generalnie do wszelkiego pokroju lekarza), którzy wiedzą tyle co nic i tylko potrafią swoimi fantazjami zgotować taki dramat jak Tobie i Twojej rodzinie. Współczuję, że taką gehennę musieliście przezywać i to jest potworne, że lekarze opowiadają jakieś bajki a nie potrafią przyznać się do swoich błędów bądź do tego, że zielonego pojęcia nie wiedzą, co jest przyczyną grupy jakiś symptomów. Cieszę się, że mała jest w super kondycji i Wy również odbiliście się z dołka psychicznego i teraz cieszycie się dobrym zdrowiem Julki i jej promiennym uśmiechem. Mam nadzieję, że tak już pozostanie a kolejni lekarze, badający córcię, nie będą wieszać wszelakich psów na konflikcie serologicznym z tzw. braku laku. Życzę Wam dużo spokoju i zadowolenia z swojego skarbusia Sytuacja z Twoimi przeciwdziałam jest faktycznie mocno blokująca pragnienie następnej ciąży, biorąc również pod uwagę fenotyp męża, ale może kiedyś się zdecydujesz, w końcu bobas zawsze może być Rh- a poza tym aktywność konfliktu może być wyciszona, bądź w ogóle uśpiona. Ciepło Cie pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 31.03.10, 20:52 Jestem Wyniki nie budza niepokoju, wszystko jak trzeba Po swietach klade sie zgodnie z planem do szpitala (34 tc.). I bede czekac na rozwiazanie, mysle ze bedzie to okolo 36-37 tc. A po drodze prawdopodobnie bedzie jeszcze jedna transfuzja. I to tyle. Kibicuje wszystkim. Trzymam kciuki. Na zyczenie swiateczne jest jeszcze troszke za wczesnie Poki co jestem, zagladam i czytam Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 08:57 Witam! Alu super ze wszystko idzie dobrze nie ma niespodzianek-to najważniejsze-wszystko się ułoży. Ja wczoraj tez byłam na wizycie u jeszcze jednego lekarza już w Olsztynie ze względu na to, ze zdecydowałam się rodzic w Olsztynie.Generalnie nic nowego się nie dowiedziałam może bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, ze to co robię to wszystko co mogę zrobić na tym etapie. Lekarz powiedział ze generalnie anty E nie powodują takich szkód jakie mogą spowodować przeciwciała anty D-choc nie muszą oczywiście... Po następnym usg i coombsie podejmie decyzje co do podania sterydów co poza tym powiedział jeszcze ze jeśli wszystko będzie tak jak do tej pory to spokojnie doczekamy do 38/39 tyg i zrobi mi ciecie żeby nie czekać dłużej bo wiadomo lepiej wcześniej i w dobrej formie niż później a z np; anemia. Więc cóż pozostaje mi cierpliwie czekać i mieć nadzieje ze będzie wszystko ok. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 19:26 Alu, Agnieszko - prawdziwie świąteczno-optymistyczne wiadomości, dostałyście dawkę spokoju jako prezent od króliczka, cieszę się ogromnie i trzymam kciuki, żeby do rozwiązań było bez jakichkolwiek problemów Agnieszko - dlaczego decydujesz się na cesarkę? Pozdrawiam słonecznie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 19:31 Dzisiaj miałam w szpitalu histeroskopię, badanie bardzo nieprzyjemne i trochę bolało ale do wytrzymania, gorzej było już jakieś 2 godziny po badaniu, kiedy to w domu przez półtorej godziny uporczywie bolała macica, taki tępy ból ale było minęło - ważne, że jestem zdrowa jak rydz, wszystko bez zarzutu, teraz pod koniec kwietnia robimy kontrolne badanie nasienia męża i z wynikami idę do mojej geniuszki, w dalszej kolejności czeka mnie jeszcze drożność jajowodów ale nie jestem chętna na ten zabieg ... lecz czego się nie robi dla spełnienia marzeń. Przesyłam Wam wszystkim świąteczne pozdrowienia! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 20:25 Ciesze se Basiu ze jest wszystko ok.Tez masz spokój na święta. Wiesz co ja biorę pod uwagę ze mogę rodzic naturalnie bo tak do końca to nigdy nie wiadomo co do końca zdecyduje lekarz.Miałam pierwsza cesarkę i wiem jak to jest po.Żadna rewelacja, ale poszło szybko sprawnie później było gorzej.Ale wiem już co mnie czeka, czego się spodziewać. Poza tym jakoś jestem uprzedzona do naturalnego porodu nie wyobrażam sobie tego bólu jakoś boje się tez żeby dziecku się nic nie stało-wiem to głupie, ale każdy ma jakieś uprzedzenia. Lekarz mi tez powiedział ze skoro była pierwsza cesarka to nie chce ryzykować i wywoływacz poród bo mogą się rozejść blizny po poprzedniej cesarce. Tyle wiem co mi powiedział. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 22:39 Widze, że same dobre wieści dzisiaj, ciesze się razem z wami że wszystkie badania wypadły dobrze. Mam nadzieje że to nie tylko zasługa świąt ale i po świętach dobra passa będzie trwać. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Życzenia 03.04.10, 18:18 Dziewczyny zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świat Wielkanocnych. Oraz tego żeby wszystkie "konfliktowe ciąże" zakończyły się pomyślnie.... Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Życzenia 03.04.10, 21:24 I ja dołączam się życząc nadziei, spokoju, zdrowia! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka_34 Re: Życzenia 03.04.10, 22:36 Kochane dziewczyny, wyjatkowych i radosnych Świąt Wielkanocnych oraz duuuużżżooo ZDRÓWKA!!!Pozdrawiam gorąco. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 03.04.10, 22:27 Chciałabym wszystkim dziewczynom życzyć wesołych, zdrowych oraz spokojnych świąt,aby wszystkie ciąże zakończyły się szczęśliwie, bez żadnych komplikacji oraz mokrego dyngusa)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 07.04.10, 11:26 Witam W końcu odbyla się moja wizyta u profesora Jestem optymistycznie naładowana, na początku dzięki wam dziewczyny, a teraz potwierdził to prof. Pocieszyl mnie, że te wszystkie dolegliwości, co miałam w ciąży to nie przez konflikt i w następnej ciąży nie powinny sie one przydażyć. A co do przeciwciał to powiedział że nie miałam ich tak wiele (Asiu ty mi to pierwsza powiedziałaś hihi) i że nie ma co czekać aż tak długo. Kazał (ale nie koniecznie) przeczekać te półroku, ale tylko ze względu na moje dobro, żebym odpoczęła i psychicznie i fizycznie. Następną wizytę u niego mam dopiero jak zajdę w ciąże, gdyż wcześniej stwierdził nie ma sensu przyjeżdzać i robić żadnych badań. Jak będę w ciąży to mam do niego przyjechać i wtedy powiedział że może mnie wziąźć do szpitale i wtedy zrobią mi wszystkie potrzebne badania. Uspokoił mnie mówiąc że ciąża konfliktowa która mnie czeka będzie ciężka ze wzgledu na to że moge ją przeleżeć w szpitalu, ale jak będzie wszystko pod kontrolą to wszystko zakończy się pomyslniei dla mnie i dla dzidziusia( mimo,że mogę tez mieć wcześniej zakończoną ciąże). Ale to i tak będzie zależało jak te przeciwciała będa rosły. Po wizycie byłam tak pozytywnie nastawiona, że chyba mnie już nic nie zniechęci, nawet te głupie przeciwciała. Śmiałam się, gdyż tak naprawdę o wielu rzeczach dowiedzialam się od was tu na forum i teraz moge napisać że rzeczywiście dziewczyny macie wiedzę na temat konfliktu jak nie jeden specjalista i fachowiec ) A co do prof. to muszę stwierdzieć że to dobry specjalista. Spokojny, opanowany wszystko dokładnie omówił z nami , powiedział z czym musimy się liczyć, ale tym samym dał nadzieje że będziemy jeszcze rodzicami i to nic straconego. Jeżeli któraś z was będzie chciała namiary na profesora to chętnie podam. On przyjmuje w Poznaniu Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 11:57 Ewita ciesze się że poczułaś ten optymizm po wizycie nic nie uskrzydla tak jak dobre słowa. Widze że twój profesor to profesjonalista bo nie przestraszył cię tylko utwierdził w przekonaniu że jeszcze wszystko się uda. Tego będziemy się trzymać. Jestem szczęśliwa razem z Tobą teraz pozostaje tylko poczekać aż dojrzejecie to tego że czas na kolejne dziecko nadszedł. Jeszcze raz chce Ci powiedzieć że miałaś dużo szczęścia spotykając na swojej drodze mądrych lekarzy któzy cię właściwie pokierowali. A ja dzisiaj ide na wizytę i usg połówkowe, trzymajcie dziewczyny kciuki, dam znać jutro bo dzisaj już pewnie nie dam rady (moja córeczka jest chora i strasznie marudzi). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 12:26 Cześć Dziewczyny ! To i ja chciałabym dołączyć z dobrymi wiadomościami. właśnie dzwoniłam o mojego Coombsa i miano jest znowu 4.Pisze znowu bo było 8, trochę się zdziwiłam ale pani w krwiodawstwie powiedziała ze może tak być.Tak wiec podejrzewam ze może to kwestia wykonania badania może cały czas było 4.Ale o tym pisała mi nasz Szanowna forumowiczka Asia, ze to wszystko jest względne, także chylę czoła i dziękuje. W poniedziałek znowu usg i przepływy, ale kolejne 2 tyg do przodu to będzie już 35 tydzień.Oby tak do końca. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:03 No to super wiadomości Agnieszko, oby tak dalej już coraz bliżej maluch jest już w zasadzie prawie bezpieczny na pewno wszystko się dobrze skończy, czekamy teraz na wyniki przepływów. A z tym mianem to rzeczywiście róznie bywa, najczęściej to zależy od wprawy osoby wykonyjącej badanie. Jedyna grożna sytacja jaka przychodzi mi na myśl o której kiedyś chyba pisała Ola to wtedy gdy miano gwałtownie spada bo to może oznaczać że przeciwciała przedostały się w dużej ilości z krwi matki do organizmu dziecka. Ale nie pisze to po to żeby Cie wystraszyć bo w żadnym wypdaku nie mam takiego zamiaru tylko tak informacyjnie. Bo wahanie jakie wystąpiło u ciebie o jeden stopień to jest zazwyczaj w szeroko rozumianej normie. W każdym razie czekamy teraz na wyniki usg. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:10 To mnie przestraszyłaś, ale raczej z 8 na 4 to nie jest wiele i nie jest to gwałtowne, myślę ze większe jest prawdopodobienstwo ze kto inny robił badanie no nie wiem ....Gdyby spadło np z 64 na 4 to wtedy moznaby sie martwic... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:46 Na prawdę Agnieszko sie nie martw, na 99% poprostu wynika to z wykonania badania a nie z tego że przeciwciała atakują. Poza tym wystarczy że w próbce przeciwciał raz nabierze się więcej i wyjdzie większe miano a nastepnym razem akurat w pobranej krwi nie było ich tyle i rozcięcieńczenie już wyjdzie inne a przy małej ilości przeciwciał to chyba jeszcze bardziej widać skoki niż przy większej ilości. No właśnie a gwałtowy spadek, to właśnie miałam na myśli taki jak napisałaś, czyli o kilka mian. Chyba nie potrzebnie Ci to napisałam bo zaczęłaś się martwić a tego nie chciałam, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:58 Nie, no nic się nie stało trzeba spojrzeć na to logicznie, tak jak napisałaś.Ale wiadomo zaraz człowiek przemyśla, jest ok.Dam znać jak tam po przepływach. Pozdrawiam Cię Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 14:15 Hej kobitki. Jestem ,podczytuję i kibicuje Wam oczywiście. Super że idzie Wam tak dobrze oby tak dalej. U mnie kiedyś miano się ,,cofnęło,,. Wtedy Wielgoś powiedział żebym nie wierzyła w cuda i nie cieszyła się za bardzo bo albo wynik błędny albo przeciwciała własnie przeniknęły i stad ten spadek. Po miesiącu były juz gigantycznie wysokie. Kurczę ten konflikt to takie schorzenie że nijak go przewidzieć nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 14:23 Witaj Ola a jak nasz ulubieniec Kubuś?? Chyba najgorsze w konflikcie jest ta nieprzewidywalności i te że nie mamy na to żadnego wpływu i lekarze też nie mają na to wpływu. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 16:16 A dziękuję , mały bardzo dobrze, łazi przy meblach jakos nie ma odwagi jeszcze sam sie puścić. No ale to wczesniak ma 5 tygodni do tyłu. Dobrze się chowa ,badania robimy regularnie są dobre,anemii niet. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 18:16 Ola dzięki za słowa otuchy. W tym przypadku wydaje mi się ze to kwestia wykonania badania, bo było 8 a jest 4.Rozmawiałam z moim lekarzem i powiedział ze jest ok. Wiem ze ten cholerny konflikt to kwesta nieprzewidywalna i nie wiadomo jak to do końca będzie.Mam jednak nadzieje że tak już zostanie.Spadek tez nie jest jakiś wielki...a o ile tobie się kiedyś cofnęły? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mocna_elka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 16:47 Witajcie. Jestem obecnie w ciąży. Jest to moja 3 ciąża. Pierwsze dziecko urodziłam zdrowe drugie jest po 4 tranfuzjach innoglobuliny nie dostałam. Teraz jestem po 13 latach w ciąży w lutym miałam badania na obecność przeciw ciał i był ich brak, w marcu w 16 tygodniu ciąży pojawiły się przeciw ciała w stosunku 1: 32, w sobotę 26 marca byłam w szpitalu bo zaczęłam krwawić okazało się że mam polipa i krwawić będę do końca ciąży. Po przywiezieniu wyniku z przeciwciałami dostałam skierowanie do Kliniki, zrobiono mi wyniki morfologie mocz oraz przeciwciała wynik był ten sam. Zrobiono mi amniopunkcje ale mam częściowy wynik nie wiem czy w wodach płodowych są przeciwciała jutro dzwonie. Jeśli będą to będą miała transfuzję. Bardzo się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 17:29 Nie martw się na zapas... Z pewnością jesteś pod dobrą opieką, a to dodaje otuchy. Miałaś wykonywane przepływy u Malucha? Głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 08:37 Witamy nową koleżankę cieszę że do nas dołączyłaś pomożemy jak tylko będziemy umieć. Widze że przeszłaś już swoje, ale opisz nam całą swoją konfliktową historię jak to się stało że pojawiły się u Ciebie przeciwciała. Jestem też ciekawa gdzie się leczysz. Na pewno jesteś pod dobrą opieką i lekarze zadbają o maluszka tym bardziej że już raz przerabiałaś konflikt. Głowa do góry wszystko musi się udać, jesteśmy tu po to żeby się wzajemnie wspierać. Jeśli masz jakieś pytania pisz postaramy się co nieco wyjaśnić. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 08:46 Aha zapomniałam napisać co u mnie wczoraj byłam na wizycie i na usg. No i stety bądź niestety będzie chłopak, mąż uradowany, ja chyba jednak liczyłam na dziewczynkę, ale mam czas na oswojenie się z tą myślą. Poza tym wszystko wyszło ok serduszko widziałam wyraźnie czterokomorowe, rączki i nóżki na swoim miejscu, nawet paluszki policzone. Mały był bez widocznych oznak konfliktu czyli obrzęków, waży troche ponad pół kilo i ułożony jest na razie głową do dołu, czyli narazie wychodzi poród naturalny. Przeciwciała i reszte badań robie za nie w ten tylko w następny poniedziałek. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 11:17 Asiu ciesze sie ze wszystko jest dobrze mam nadzieje ze juz tak zostanie.Trzymam kciuki. Ja dzisiaj tez rozmawialam z lekarzem i powiedział ze ten spadek nie jest niepokojący bo jest w granicach błędu, wiec jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 11:35 bardzo się ciesze że lekarz uspokoił Cie, sama wiem że jak coś usłyszę od lekarza to jakoś mi lżej na duszy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kaska123 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 16:58 Nie jestem w stanie przeczytac wszystkich postow, wiec moze o tym bylo, ale ... skupiacie sie chyba tylko na sytuacji kiedy ojciec ma np. rh+, a matka rh-. Ja znam kilka przypadkow kiedy oboje rodziece mieli rh+, a dziecko urodzilo sie rh-, co oczywiscie jest mozliwe (niemozliwe jest gdy rodzice maja odwrtonie czyli rh-,a dziecko rh+).I wtedy nikt nie badal krwi, nikt nie podawal szczepionek, to ze dzicko ma inne rh niz rodzice wyszlo przypadkiem pare lat pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 17:44 jak rodzice mają oboje rh- albo rh + to nie ma zagrożenia konfliktem bo matka nie wytwarza przeciwciał przeciw swojemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska123 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 18:19 No niestety jest, jesli dziecko ma rh inny niz rodzice. u mnie w rodzinie sa rodzice, ktorzy oboje maja rh + a dziecko rh - .I wtedy po urodzeniu wytwarzaja sie przeciwdziala, a jesli kolejne dziecko rowniez ma rh - to juuz jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.04.10, 08:32 Kaska123 nie wiem o jakie przeciwciała Ci chodzi , bo oczywiście jest możliwe żeby się wytworzyły różne inne przeciwciała ale na pewno w sytuacji kiedy rodzice są Rh+ a dziecko Rh - matka nie wytworzy przeciwciał anty D. Jeżeli matak posiada antygen D a dziecko nie to jak matka ma wytwrzeć przeciwciałą przeciwko własnemu antygenowi którego dziecko nie ma (na dziecko nie ma to żadnego wpływu). Jeszcze raz powtórze w takiej sytuacji możliwe jest wytworzenie przeciwciał innych niż anty D z układu Rh np C lub E oraz z innych układów np Kell. Radze jedenak przeczytać kilka postów może rozjaśni Ci się o co chodzi w konflikcie serologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 do Oli 10.04.10, 14:21 Ola jeżeli możesz to napisz jak często sprawdzałaś morfologię u Kubusia,czy robiłaś jeszcze jakieś inne badania? czy Kubuś też wydawał Ci się blady? czy byliście pod opieką hematologa.Dużo tych pytań ale Ty wiesz jak można się bać o dziecko a my dopiero od wtorku jesteśmy w domu i wszystko mnie niepokoi Pozdrawiam wszystkich Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: do Oli 10.04.10, 14:40 Nie wiem jak u Oli, ale my badaliśmy synka pod kątem morfologii co 1o dni. Wtedy, gdy wydawał się bardzo blady- morfologia była niska i trafiliśmy na transfuzje uzupełniającą. Gdy skończył ok 2m-ce, morfologię sprawdzaliśmy już co 2 tygodnie. Młody brał żelazo- to najbardziej ordynarne i starego typu- bo na inne wcale nie reagował. Powoli się wszystko stabilizowało i obyło się bez hematologa. Około 4m- ca życia wszystko wróciło do normy i zapomnieliśmy o konflikcie. Teraz ma 15m- cy i rozrabia aż strach Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: do Oli 10.04.10, 15:11 Zuza dziękuję za odpowiedż mój synek też bierze żelazo,vit c,b6,a,e,kwas foliowy,d3.Mam nadzieję że to pomoże.A jak było z apetytem? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: do Oli 10.04.10, 15:24 My badalismy co 7 dni. Cały czas mały był na EPO. Co drugi dzien dostawał zastrzyk. Oprócz tej morfologii badaliśmy żelazo oczywiście,retikulocyty i bilirubinę,próby wątrobowe. Palcami co drugi dzień miał ,,macaną wątrobę,,. Paradoksalnie mały nie był blady a anemię miał straszną. Niestety ani żelazo ani EPO nie pomogły i w dwa miesiace po porodzie trzeba było toczyć krew. W sumie był na epo trzy miesiące. Dopiero po transfuzji spadki stanęły i zaczęło iśc do góry. W sumie 4 miesiące wychodziliśmy na prostą. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: do Oli 10.04.10, 15:25 Przepraszam, zapomniałam dopisać, że mój synek też brał ten sam skład witamin co Twój oraz dodatkowo Cebion multi. Apetyt był w miarę ok, chociaż ciągle był blady. Karmiłam tylko piersią do ok 9 m-ca, a wszelkie inne próby jedzenia były na "nie". Teraz może nie je zbyt chętnie, ale to już nie wina konfliktu, a raczej charakteru Nie ma rady, trzeba przetrwać te paskudne 3 miesiące- a potem już z górki. Trzymam za Was kciuki- będzie dobrze. Pozdrawiam i uściski dla Synka. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do Oli 10.04.10, 16:39 Ewuniu super że w końcu udało się wam wyjść do domu, masz teraz na pewno tysiące myśli w głowie i pytań jak to będzie, ale skoro już tak dużo przeszliście to wszystko na pewno będzie dobrze. To powolny proces ale na pewno sie uda. Trzymamy kciuki za synka. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: do Oli 10.04.10, 16:58 Dziewczyny dzięki za wszystkie informacje.Tak wreszcie po 99 dniach synek wrócił do domu,wiem że jeszcze wiele przed nami ale wierzę że powoli wreszcie wychodzimy na prostą pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: do Oli 12.04.10, 18:43 Cześc dziewczyny Nie było mnie tutaj dość długo, bo wyjechałam na ponad tydzień do rodzinki nad morze Cieszą mnie bardzo dobre wieści i od Agnieszki, i od Asi (chłopczyk, to też superowo, będziesz miała kompletnie różne doświadczenia jako mama, bo najpierw córeczka a teraz mały mężczyzna tylko pozazdrościć). Trzymam za Was kciuki, żeby do Waszych rozwiązań były tylko radosne nowiny U mnie nic nowego więc cicho sza Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 12.04.10, 18:38 Witam! Właśnie jestem po usg i przepływach, wszystko jest książkowo wiec kolejne 2 tyg do przodu.Mała wazy juz 2600 wiec nie próżnuje Wiecie co tylko mam taki dylemat...dzisiaj lekarz powiedział ze wcale nie muszę rodzic w Olsztynie jeśli wszystko utrzyma sie tak jak do tej pory to mogę rodzic w swoim szpitalu powiatowym pod okiem mojego dotychczasowego lekarza. Mam taki mętlik w głowie. Bo awaryjnie tez mam lekarza w Olsztynie.Na ostatniej wizycie moj lekarz prowadzący powiedział ze to mija decyzja ze on się nie "obrazi". Według niego tez mogę spokojnie rodzic tu na miejscu.A ja mam dylemat chodzi mi głownie o Małą bo wiadomo jak to bywa z konfliktem nic nigdy nie wiadomo,same wiecie jak to jest.....Jeden twierdzi ze przy takich przepływach i takim mianie wszystko bedzie ok inny mowi ze dopiero jak sie dziecko urodzi to bedzie wiadomo czy konflikt narozrabial-i badz tu madry czlowieku Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza filipeczek25 12.04.10, 22:23 Tak od siebie radziłabym Ci jednak rodzić w szpitalu pod kątem dziecka, tzn takim, który ma jako takie pojęcie o konfliktowych dzieciach. A to wcale nie jest łatwa sprawa. Warto byłoby porozmawiać z pediatrą pracującym na oddziale noworodkowym i zapytać o to i owo. Żeby nie było niespodzianek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Wbrew pozorom transfuzja wymienna to coś, o czym niektórzy neonatolodzy tylko czytali w książkach. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: filipeczek25 13.04.10, 08:30 No wiec tez tak myślę, raczej kieruje się dobrem dziecka i bardziej kieruje się na Olsztyn tyle ze nie mam gwarancji jaki będzie sposób rozwiązania tu w moim szpitalu wiem ze będę miała zrobione ciecie a w Olsztynie nie wiem jak będzie.To jedyna rzecz która napawa mnie wątpliwościami - gdzie?Ale to raczej sprawa drugoplanowa. Nie mam w Olsztynie "swojego" lekarza i nie wiem jak to będzie- no ale to czas pokarze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: filipeczek25 13.04.10, 10:02 Witam Agnieszko wiesz co chyba bym miała takie same obawy jak Ty jeśli chodzi o poród i szpital. Z jednej strony wiesz co cie czeka w twoim szpitalu masz tam lekarza, ale wielką nie wiadomą jest co sie stanie po porodzie i jaką opiekę będzie miało dziecko. Z drugiej strony w szpitalu o wyższej referencyjności mieli styczność z wieloma różnymi przypadkami i tak jak pisze zuza na pewno wiedzą jak zrobić dziecku transuzję bo roblili je nie raz z różnych powodów (nie koniecznie z powodu konfliktu). Ja jestem jeszcze w o tyle dobrej sytuacji że u mnie jest szpital wojewódzki (mimo że moje miasto nie jest już siedzibą województwa) o II stopniu referencyjności, ale i tak nie jestem przekonana co zrobię przed porodem (na razie mam jeszcze troche czasu na zasatanawianie się). Mały jest położony jak na razie główką do dołu i wychodzi że poród może być naturalny, z jednej strony chciałabym spróbować natualnego ale z drugiej strony jeśli coś miałoby być nie tak to nie chciałabym ryzykować no cóż zobaczymy co czas pokaże. Basiu no właśnie najbardziej przerażają mnie te nowe doświadczenia, bo z dziewczynką już wiem jak postępować a do chłopca to chyba będę potrzebować instrukcji obsługi ale powoli oswajam się z tą myślą... Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: filipeczek25 13.04.10, 10:44 Masz kochana rację.Wiesz co ja już od tego myślenia mam taki mętlik, że chyba machnę na to ręka i co ma być to będzie.Jestem bardziej za Olsztynem najwyżej jak nie będą chcieli zrobić ciecia to wezmę znieczulenie i może jakoś pójdzie - krzywdy mi nie zrobią.No bo co ja wymyśle Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pa.aneta Re: filipeczek25 14.04.10, 14:11 hej!mam na imię Aneta, pół roku temu urodziłam dziewczynkę z konfliktu.To moja druga córcia.Chętnie podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat konfliktu Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: filipeczek25 14.04.10, 18:19 Witamy Cię Aneta. Na wstępie powiedz nam coś o Twojej córeczce- z jakim nasileniem przebiegała u Was choroba hemolityczna no i cała ciąża. Pozdrawiam. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: filipeczek25 14.04.10, 18:43 Witaj Aneta! Zapraszamy do nas.Pisz jak to u Was wyglądało jakie przeciwciała itd... Odpowiedz Link Zgłoś
pa.aneta Re: filipeczek25 14.04.10, 21:41 Przeciwciała uaktywniły się w 3 tyg. ciąży,podczas pierwszych badań.Na początku miano 1:8.W drugim trymestrze zaczęły rosnąć,w 26 tyg. miałam pierwszą transfuzję,miano 1:32, ale przepływy powyżej 1,52.W sumie transfuzji dopłodowych miałam pięć,urodziłam Oliwkę w 36 tyg.ciąży,bo transfuzje wykonuje się do 35,tak jest najbezpieczniej.Mała urodziła sie w super kondycji,od 3 tyg. zaczęła się anemizować,skończyło się na dwóch transfuzjach uzupełniających,pewnie miałaby ich więcej,gdyby nie nasza determinacja z mężem no i super lekarz,który jako jedyny nie odmówił pomocy i podał EPO.Jeździliśmy co dwa dni z Łodzi do Wrocławia z 6 tyg. niemowlakiem,w grudniu,styczniu,w największe mrozy,wyjeżdżaliśmy o 3 nad ranem.Nikt w Łodzi nie podałby erytropoetyny,w ogóle nie mieli pojęcia o konflikcie,W Warszawie na Litewskiej też nam odmówili(doc.Klukowska).Tak naprawdę sama musiałam szperać w internecie,dzwonić i załatwiać.Na szczęście to już historia,staram się o tym zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: filipeczek25 15.04.10, 09:11 Witaj Anetko w gronie mam wyróżnionych przez los inaczej. Bardzo mnie interesuje twoja historia bo jestem właśnie w drugiej ciąży i jestem z Sieradza i nie mam pojęcia jak u nas w regionie jest z pediatrami którzy wyprowadzą dziecko z konfliktu, bardzo mnie też interesuje jak u Ciebie przebiegał ciąża i kto ją prowadził no i gdzie robili Ci transfuzje. Mam tyle pytań, że nie wiem od czego zacząć, bo w końcu znalazł się tutaj ktoś kto mieszka blisko mnie (znaczy w tym samym regionie). Pozdrawiam Asia. Odpowiedz Link Zgłoś
pa.aneta Re:do Joasi 15.04.10, 22:13 Hej!U nas w regionie kiepsko to wygląda.Tak naprawdę najważniejszy jest hematolog dziecięcy,moja pani pediatra przyznała że nigdy w karierze nie miała konfliktowego dzidziusia i poradziła nam ten Wrocław.Najwięcej zawdzięczam dr Bartkowiakowi,on zawsze wie co robić.Transfuzje wykonywał mi prof.Szaflik ponieważ Starynkiewicza był 5 tyg. w remoncie.W Matce Polce jest oddział Terapii Płodu,mogę polecić Ci Dr Bielaka,Pakalskiego no i oczywiście profesora,który jest geniuszem.A kto prowadzi Twoją ciążę i w którym jesteś tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re:do Joasi 16.04.10, 09:13 Anetko, moja historia jest nieco skomplikowana, bo po pierwszym porodzie nie podali mi immunoglobuliny bo jej dla mnie zabrakło, w wyniku czego wytworzyły się u mnie przeciwciała. Teraz jestem pod koniec 23 tyg. i jak na razie przeciwciała jeszcze się u mnie nie uaktywniły (znaczy jeszcze 4 tyg temu były niewykrywalne). W poniedziałek robie kolejne badanie zobaczymy czy teraz coś sie zmieniło. Jak narazie prowadzę ciążę w Sieradzu bo skoro jeszcze przeciwciała sie nieuaktywniły to nie ma sensu włóczyć się gdzieś po innych miastach. Mój lekarz oczywiście o wszystkim wie i w sytuacji gdy tylko się pojawią przeciwciała skieruje mnie do specjalisty. Jeżeli przeciwciała będą to chciałabym jeździć do Warszawy do prof. Wielgosia, bo jakoś nie mogłam sie w Łodzi nikogo doszukać kto znałby się na konflikcie serologicznym. Rozumiem że w ciąży też jeździłaś do Warszawy i tam miałaś wykonywane transfuzje. A jak to jest z tym oddziałem Terapii Płodu w Matce Polce czy oni wiedzą z zrobić z taką ciężarną z przciwciałami. Po urodzeniu dziecka natomiast jeździliście z dzidziusiem do Wrocłania i ten lekarz o którym pisałaś jest hematologiem? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Dziękuję za odpowiedz i liczę jeszcze na dalsze podpowiedzi z twojej strony. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
pawlaczka14 Re:do Joasi 16.04.10, 13:50 Cześć Dziewczyny Ja jestem w 19 tyg. ciąży.Też mam niezgodność serologiczną z mężem.Moja gin. stwierdziła że przy pierwszej ciąży nie ma takiego zagrożenia i nie trzeba robić więcej przeciwciał.To prawda??? Mi się wydawało że gdzieś czytałam że w każdym trymestrze trzeba je zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re:do pawlaczka14 16.04.10, 14:52 > Cześć Dziewczyny > Ja jestem w 19 tyg. ciąży.Też mam niezgodność serologiczną z mężem Cześć. My wszystkie borykamy się z konfliktem serologicznym, sama niezgodność to nie choroba .Moja > gin. stwierdziła że przy pierwszej ciąży nie ma takiego zagrożenia i nie > trzeba robić więcej przeciwciał.To prawda??? Mi się wydawało że gdzieś > czytałam że w każdym trymestrze trzeba je zrobić. Możesz powtórzyć badanie na przeciwciała w 2 trymestrze, a potem wziąć immunoglobulinę w 28 tc- jeżeli wynik będzie ujemny. Życie nie jest tak proste i przewidywalne jak mówi Twoja ginekolog i przeciwciała mogą się pojawić w 1 ciąży- czego jestem żywym przykładem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: filipeczek25 15.04.10, 10:08 Witaj Aneta, to swoje przeżyliście, cieszę się, że mała jest teraz w dobrej kondycji i ma się dobrze A jak się nazywa ten lekarz z Wrocławia, do którego jeździliście? Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: filipeczek25 15.04.10, 11:55 To faktycznie swoje przeszliście. Czytając to forum widzę ze konflikt jest tak mało przewidywalny, trudno cokolwiek powiedzieć na pewno.Ale ważne ze Wasza Mała ma się dobrze. Ja obecnie jestem już na końcówce 34 tydzień z przeciwciałami E i mianem 4 i mam nadzieje ze tak zostanie.Ale pewnie z historia każdej z nas się już po wkrótce zapoznałaś. Co 2 tyg mam Coombsa i przepływy. Sama mam różne doświadczenia z lekarzami i tylko upór i upierdliwość czasami przynosi jakieś efekty. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
pa.aneta Re: filipeczek25 15.04.10, 17:08 Hej dziewczyny!Dzięki za miłe przyjęcie.Lekarz z Wrocławia nazywa się Wojciech Pietras,jest cudownym człowiekiem,oddanym dzieciom i zawsze gotowym do pomocy.Trzymam za Was kciuki,teraz z perspektywy wiem że konflikt nie jest taki straszny ,podstawa to dobry lekarz.Po urodzeniu scenariusz jest przewidywalny,dzidziuś się anemizuje,tygodnie wydają się nieskończonością(tak jak z kolkami),ale to wszystko mija,a później się zapomina.. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Konflikt serologiczny 16.04.10, 16:13 Witam, wczoraj wrocilam ze szpitala. W ciagu 9 dni wykonano dwie transfuzje, czyli razem juz 5. W przyszla srode ide juz na prowokacje porodu - bedzie to skonczone 36 tc. Porod silami natury, o ile oczywiscie nie wystapia jakies przeszkody. Maly po tej piatej transfuzji powinien byc w dobrej kondycji jesli chodzi o niedokrwistosc. Teraz przyzwyczajony do dostawy krwi z pewnoscia bedzie potrzebowal czasu na samodzielna produkcje swoich krwinek. I ta anemizacja spedza mi sen z powiek. Poczytalam troche historii Oli i kilku innych dziewczyn, ale zdaje sobie sprawe, ze kazde dzieciatko to inny przypadek. Wierze, ze znajdziemy sie w dobrych rekach. Spodziewam sie koniecznosci transfuzji uzupelniajacych, wymiennych a nawet EPO. I mam prosbe do tych ktore maja ta droge za soba: jak to wyglada, czego nalezy sie spodziewac itp. Mam nadzieje, ze trafie w dobre rece neonatologow, jak trafilam na wspanialych operatorow od transfuzji. I na pewno bede tu z Wami bardzo aktywna I prosze, trzymajcie kciuki za ten ostatni trudny etap. A ja bede tutaj do wtorku wlacznie Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 16.04.10, 16:49 Ala- nic się nie martw, to wszystko nie jest tak trudne, żeby nie dało się przejść. Co prawda, u nas były "tylko" 2 wymienne i 1 uzupełniająca po porodzie, a samo borykanie się z anemią trwało bite 3 miesiące, ale dacie radę. Najważniejsze, że maleństwo jest w dobrej kondycji i w takiej się urodzi, a potem już w rękach dobrych, doświadczonych neonatologów będzie wychodziło na prostą. Trzeba się przygotować na swoje własne łzy i bezradność pierwszych dni, ale nic nie trwa wiecznie. Trzymam kciuki za Was i bądź dobrej myśli. Powodzenia. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 17.04.10, 13:53 Cześć dziewczyny! Jestem konfliktowa babka, wreszcie przebrnęłam Wasze całe forum, jestem Wam niezmiernie wdzięczna za wszelkie info, a swoją historię opiszę kolejnym razem bo teraz niestety nie mam czasu Ale jesteście niesamowite i normalnie uzależniłam się od Was - działacie jak narkotyk Pozytywnie!!! Pozdrowienia z Rzeszowa - Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
limuzine Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 18:50 Dziewczyny pomóżcie. Czytam cały wątek od początku, ale zanim dojdę do końca, to jeszcze trochę czasu potrzeba , a ponieważ idę w środę do lekarza, chciałabym ewentualnie poprosić o skierowanie na badania. Ja mam 0Rh+, a mąż ARh+. Nie ma więc konfliktu Rh, ale wyczytałam gdzieś o tym, że jeśli matka ma 0, a ojciec inną grupę to może być jakiś problem, i jeszcze inne antygeny poza Rh - jest sens badać? Mam problemy z utrzymaniem ciąż, więc chciałabym zrobić jak najwięcej badań, żeby w końcu mieć wiedzę co jest powodem tych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: Konflikt serologiczny 19.04.10, 00:46 limuzine napisała: > Ja mam 0Rh+, a mąż ARh+. Nie ma więc konfliktu Rh, ale wyczytałam > gdzieś o tym, że jeśli matka ma 0, a ojciec inną grupę to może być > jakiś problem, i jeszcze inne antygeny poza Rh - jest sens badać? Mam ORh+, mąż BRh+, synek urodził się z BRh-. Oznacza to możliwość konfliktu serologicznego w obrębie grup głównych (czynnik Rh nie ma znaczenia) - u nas ten problem wystąpił - mały ma przeciwciała. Powiedziano nam, że z tego powodu miał tak silną żółtaczkę (bilirubina w IV dobie 21), ma zwiększone ryzyko anemii i przez 4 miesiące musi zostawać pod ściślejszą opieką lekarską. Przed porodem nic nie wiedziałam o tak specyficznym konflikcie i byłam bardzo zaskoczona jego wystąpieniem. Z tego, co się orientuje, nie można mu zapobiec, nie jest bardzo groźny, ryzyko jest takie samo przy każdej ciąży (inaczej niż w przypadku konfliktu w obrębie Rh). Mam nadzieję, że nic nie pokręciłam - dla mnie to zupełnie nowy temat, synek ma 11 dni Nie stresuj się za bardzo, nasz synek jest zdrowy (pomimo konfliktu), bilirubina spadła ekspresowo (naświetlania i intensywne karmienie piersią i odciąganym mlekiem). Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 20:20 Cześć Paulina, fajnie że wkońcu jest ktos kto mieszka prawie koło mnie. ja jestem spod Rzeszowa ok. 8 km Napisz mi cała swoja historię do kogo chodziłaś bedąc w ciązy czy znasz jakiegoś lekarza co ewentualnie by taka ciąże mógł poprowadzic w Rzeszowie. Ja bedę się starało o dzidziusia koło wakacji ale dobrze by było kogos mieć na oku kto by sie mna zajął.Powiem szczerze że na róznych lekarzy juz trafiałam ale żaden nie bardzo wiedział co z tym konfliktem dalej robić. Porażka. Odezwij się koniecznie . Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 22:30 Ala mocno trzymam kciuki żeby wszystko się udało i żebyście po porodzie nie potrzebowali już żadnych transfuzji, a anemia nie spędzała wam snu z powiek. Paulinka witamy w gronie "mam wyróżnionych inaczej" koniecznie napisz nam swoją historię i podziel się z nami Twoimi doświadczeniami, szczególnie z Beatką bo mieszkacie w pobliżu. Mnie jutro czekają kolejne badania mam nadzieje że i za mnie potrzymacie przez kilka dni kciuki dopóki ni będę mieć wyników. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 ala 19.04.10, 08:53 mocno zaciskam. Nic odkrywczego nie napiszę. Musisz jakoś przejśc te pierwsze trzy miesiące po urodzeniu malucha. Po tylu transfuzjach dziecko na pewno będzie się anemizowac i dojdzie do rozpadu krwinek. To wcale nie jest tak że im więcej trans tym dziecko rodzi się z ,,lepszą hemoglobiną,,. Oni teraz ratują mu życie, sama widzisz jak szybko maluch się anemizuje skoro w przeciągu 9 dni miałaś dwa razy podaną krew. Ale widzisz na moim przykładzie że wszystko da się przeżyć. te trzy miesiace są najgorsze. Od czwartego wszystko mija momentalnie. Najważniejsze to pomysl już teraz o dobrym oddziale hematologicznym takim gdzie będą Wam robic zastrzyki z Epo. A Ty przecież rodzisz na Starynkiewicza więc kadrę masz najlepszą zapewnioną. Mocno zaciskam i pisz koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: ala 19.04.10, 10:16 Ala wszystkie mocno Ci kibicujemy i ściskamy za Was kciuki, zaraz poród i mam nadzieję, że neonatolodzy i hematologia zajmie się profesjonalnie Twoją Kruszyną - na pewno! Musisz jeszcze znaleźć trochę sił, bo tak jak Ola i inne dziewczyny mówiły, czeka Cię teraz jeszcze jeden sprawdzian z emocjonalnej odporności ale na pewno bobas będzie zdrowy i w niedługim czasie będziesz się w pełni cieszyć macierzyństwem tak jak Ola i inne mamy, których dzieciaczki animizowały się na początku swojego ziemskiego życia, wyjdziecie na prostą, wierzymy w to!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Z Rzeszowa raz jeszcze :) 19.04.10, 10:54 Witam WSZYSTKIE w nowym tygodniu Obiecałam swoją historię, a więc przygotujcie się na czytanko Mam oczywiście grupę 0Rh-, norma w naszej rodzinie, bo jest nas trzy siory i wszystkie mamy taki zaszczyt posiadać właśnie taką końcówkę grupy. Jest jeszcze młodszy brat, ale on po dwójcie plusowych rodziców ma Rh+ Także zostałyśmy szczególnie obdarzone. Ok, wszystkie o tym wiedziałyśmy, ja zaszłam pierwszy raz w ciążę ok. 8 stycznia 2007, mój partner oczywiście grupa 0Rh+, byłam u kilku lekarzy, jak to na początku ciąży chciałam znaleźć kogoś odpowiedniego. Przy wspomnieniu że mam grupę Rh- - zero reakcji, bo to przecież pierwsza ciąża, więc czym się przejmować. Ok, chodziłam spokojnie do swojej lekarki, niestety nie pamiętam nazwiska, ale zaniepokoiło mnie jej milczenie na wizytach Wiadomo - pierwsza ciąża, więc chciałam wiedzieć jak najwięcej, tym bardziej że na pierwszym USG wyszło że były bliźniaki, a jeden się 'wchłonął'(?). Tyle informacji. Zaczęłam więc szukać innego lekarza, i wtedy polecono mi dra Jakuba Orła. Przyjmował w Palomedzie, wiele moich znajomych i pół rodziny uważało, że to super gin, więc poszłam do niego, poza tym przypadkiem moja młodsza siostra też zaszła mniej więcej w tym czasie co ja w swoją pierwszą ciążę, i chodziłyśmy do niego razem. Wszystko było ok, dostawałam regularnie skierowania na badania, porównywałam je z badaniami mojej siostry, na każdą wizytę zabierałam za sobą kartkę z pytaniami, aby uzyskać wyczerpujące informacje, i tak było. Lekarz faktycznie odpowiadał na wszystkie pytania, cierpliwy, pacjentek miał mnóstwo,zatem cieszyłam się że trafiłam na tak fajnego lekarza. Coombsa miałam robionego oczywiście na początku ciąży, w trzecim miesiącu. Wtedy też miałam wyrobioną kartę z grupą krwi - standard. I cała ciąża rewelka! Potem poszłam rodzić, to był październik 2007, wszystko super, oxytocyna bo już było 6 dni po terminie i chyba zaczynały się sączyć wody, z małymi problemami, ale urodziłam syneczka. Cudnego. Zdrowego. Do drugiej doby życia. Rano wpadła do mnie grupa lekarzy (chyba z 10 osób) i to nie w czasie obchodu i wrzeszczą na mnie z pytaniami, co za konował prowadził mi ciążę. Byłam w takim szoku, bo nie wiedziałam co się dzieje. Okazuje się, że zabierają dziecko na jakieś lampy, nie wiem po co, dlaczego, nikt niczego nie tłumaczy, wreszcie przyszła moja pani położna, i zaczęła uspokajać, żeby się nie martwić, ale z małym może być różnie, bo ma bardzo silną żółtaczkę, widocznie to przez konflikt, bo mi na karcie nikt nie wpisał że mam jakieś przeciwciała. Ja oczywiście dalej nic nie wiedziałam o co chodzi, pytałam tylko dlaczego nie dostałam immunoglobuliny, i jedyne co mi odpowiadano, to to, że 'się nie kwalifikuję'. Teraz już wiem o co chodziło, ale wtedy po porodzie, jak mi nakreślili, że dziecku grozi 'podkorowe zapalenie jąder mózgu', że przez jakiegoś idiotę dziecko mogło urodzić się z obrzękami, zniekształcone - to wszystko słowa lekarzy. Dwa dni po porodzie słyszeć takie optymistyczne wieści, to nic fajnego, a tym bardziej jeśli cała ciąża przebiegała prawidłowo. Synek poleżał parę razy pod lampami, po tygodniu wyszłam z nim do domu, z kartkami jaką krew podawać w razie ewentualnej transfuzji, nikt niczego nie wytłumaczył, nic! Moja siostra rodziła 2 tygodnie wcześniej i dostała immunoglobulinę. Teraz z perspektywy czasu wszystko wiem - wydawało mi się że moja siora dostała jedno skierowanie więcej ode mnie na badania. Właśnie w 7 miesiącu na odczyn Commbsa. Ja tego skierowania nie dostałam. Dziwne to było dla mnie, ale się nie dopytywałam. Przecież nie będę lekarzowi mówiła jakie ma mi robić badania. Wydawało mi się że skoro zrobiłam je raz, to wystarczy. Widocznie gdzieś pod koniec ciąży lub przy porodzie te przeciwciała się wytworzyły. Nie wiem. Nie podano mi żadnych informacji przy wypisie ze szpitala, mam tylko opisane te fenotypy, mój i synka, i że są wytworzone przeciwciała o swoistości anty-D. Miana nie znałam ani wtedy, ani nie wiedziałam nic o jego istnieniu do teraz... Bo jestem w kolejnej ciąży, zawsze jak chodziłam do lekarza pytać czy są jakieś przeciwwskazania do zajścia drugi raz w ciąże to słyszałam 'konflikt? jaki konflikt, pani dziecko ma grupę Rh-, więc nie było konfliktu'. No więc jestem w ciąży. Z przeciwciałami. Problem tylko że synek ma grupę Rh+, a nie minus, jak błędnie odczytywali lekarze. Powiem szczerze... boję się o tę ciążę, nie ze względu na konflikt, ale niewiedzę lekarzy... ale po przeczytaniu wszystkiego co tu opisywałyście mam cień nadziei, że będzie dobrze. Mam nadzieję że Was nie zanudziłam tym blablaniem, i nie zasnęłyście Cieszę się że tu jesteście, bo większość ludzi nie ma bladego pojęcia co może przeżywać matka, która nosi w sobie dziecko, i wie, że nie z własnej winy może być z tym maluchem kiepsko. Ale już sobie powiedziałam, że co ma być to będzie. Mam Was i dzięki Wam odzyskałam siłę, żeby w ogóle cokolwiek robić w kierunku ratowania dzidziusia. Teraz do Beatki - wiem, że jesteś z Rzeszowa, kiedyś nawet wysłałam do Ciebie meila z pytaniem czy jesteś w ciąży, ale to było zanim dotarłam do końca całego 'konfliktowego forum'. Teraz moją ciążę prowadzi dr Jacek Śliwa. Poza tym nasze Panie z serologii z rycerskiej ze szpitala miejskiego są zorientowane w konflikcie, one poleciły mi dr Kopeć, dały wszystkie namiary, dr Śliwa już poumawiał mnie na początek maja, więc zwarta i gotowa czekam na tę wizytę. Jak na wyrok Ale będzie dobrze Będę Wam raportować wszystko co wiem, i czekać na wieści od Was, bo to fakt, że wiecie więcej niż niejeden lekarz. Nie wiem czy dr Śliwa jest godny polecenia jako specjalista od konfliktu Przekonamy się na moim przypadku, wiem tylko, że chyba już żadnemu lekarzowi nie będę potrafiła zaufać, bo i tak wbiłam sobie do głowy, że co ma być to będzie, a będzie dobrze Wiem, że nie spanikował jak powiedziałam o konflikcie, sam poumawiał mnie do dr Kopeć, nie wzbudza nerwowej atmosfery, i wydaje mi się takim trzeźwo patrzącym na świat I na sam koniec dziewczyny pytani za 100 pktów Bo robiłam w międzyczasie miano. To było w 10 tyg ciąży. Wynik taki - przeciwciała zbyt słabe do mianowania. To dobrze czy źle? Bo czytałam Wasze wyniki z forum i tak sformułowanego jeszcze nie było, ale wydaje mi się że i tak Warszawa zrobi miano po swojemu i to będzie miarodajny wynik. Pozdrawiam Was serdecznie, trzymam kciuki za wyniki Asi, powoli zaczynam Was kojarzyć po imionach, to u mnie sukces, bo mam na co dzień tyle rzeczy do zapamiętania, że czasem się dziwię że pamiętam jak dojechać do domu Pozdrowienia i całusy dla wszystkich Maluszków Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Z Rzeszowa raz jeszcze :) 20.04.10, 09:18 Witaj Paulinko fajnie że opowiedziałaś man swoją historię, jest podobna jak wiele naszych w pierwszej ciąży jesteśmy zielnone jak trawka na wiosnę i dopiero po fakcie dowiadujemy się same wszystkiego bo lekarze niesetety zazwyczaj nie mają takiej wiedzy jak dziewczyny na tym forum. Apropo twojego wyniku miana przeciwciał, to ja też raz miałam podobny, napisali mi że wynik słabo dodatni i miana nie ustalili, jak mi poźniej pani z laboratorium wyjaśniła napisali mi tak bo reakcja nastąpiła tylko z jedną krwinką. Paulinko a w którym tygodniu teraz jesteś? Mam nadzieje że dajsze wyniki bądą ok i przeciwciała nie będą narastać, trzymam za ciebie kciuki i koniecznie informuj nas na bieząco. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 konflikt 20.04.10, 09:54 Witam wszystkie Mamusie Asiu, jestem w 15 tyg ciąży, dzieki za wyjaśnienie tego wyniku. Czyli wszystko sie może jeszcze zmienić, bo już miałam cichą nadzieję, ze skoro taki wynik, to moze to oznaczać, że raz -dziecko może rh-, dwa moze te przeciwciała są leniwe i dlatego slabe do mianowania... no nic, nie bede się nakręcać Pożyjemy, zobaczymy. Czekam na Warszawę i na wizytę u dr Kopeć jak na jakieś zbawienie, bo chyba tam najwięcej tych badań można uznać za prawidłowe i wartościowe. Kiedyś dziewczyny pisały na tym forum, że do dr Kopeć dobrze jest jechać z kompletem podstawowych badań. Czy ktoraś z Was mogłaby podpowiedzieć o jakie to badania chodzi? mogę zadzwonić do instytutu ale może najpierw tu poszukam pomocy, zamiast męczyć Panie w Wa-wie Z góry dziękuję i pozdrowienia - Asia zazdroszczę już tego 25 tygodnia! Pewnie czujesz ruchy Malenstwa, to bardzo uspokaja. Czekam cierpliwie na dalszy rozwój sytuacji pozdrowienia raz jeszcze!!!!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: konflikt 20.04.10, 11:19 Paulinko mnie wynik słabo dodatni wyszedł 10 m-cy po porodzie w wyniku którego wytworzyły się u mnie przeciwciała, i to co piszesz może być równie przwdopodobne że może maleństwo jest Rh - albo przeciwiciała są leniwe, bo 15 tydzień to też już dosyć daleko zabrnęłaś. Zobaczyszruchy poczujesz lada dzień (nie wiem jak było w pierwszej ciąży ale teraz poczułam w tym samym tygodniu co porzednio). Masz rację co do jednego ruchy dziecka znacznie uspokojają jeśli chodzi o zamartwianie się o stan dziecka. Z tymi badaniami do dr. Kopeć to chyba najlepiej zadzwonić do instytutu i panie na pewno podyktują Ci jakie badania powinnaś mieć wykonane (a jak nie może dziewczyny coś poradzą bo je jeszcze nie byłam w Warszawie wieć nie wiem co i jak. Wczorajzrobiłam badania i niestety test obciążenie glukozą nie wyszedł mi dobrze wkrótce muszę go powtórzyć (oby to tylko nie była cukrzyca bo urmę jak mi zabronią słodyczy do końca ciąży), przeciwciała być może będą w środę wieczorem albo w dopiero w poniedziałek bo mój gin ma kilka dni urlopu. Tak sobie myśle że jeżeli dalej będzie u mnie nadal brak przeciwciał to może rzeczywiści mój mały chłop będzie Rh -jak jego mamusia . Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: konflikt 20.04.10, 11:57 A bardzo przekroczył normę cukier? wiem cos na temat słodyczy, bo w tej ciąży też strasznie mnie do nich ciągnie... i az sie boję badań. normalnie nie jem słodyczy wcale - za to slone jest na porządku dziennym. Kiedyś dziewczyny tez pisały o swoich dietach cukrzycowych, strasznie nie wygladalo, w sumie masz juz blizej niz dalej do konca ciazy to nawetgdyby (odpukuje!!) to moze nie bedzie tak zle Ale oby nie bylo wcale bo po co nadmiernie sie stresowac Dawaj znać jak kolejne wyniki - będzie dobrze. Wiem że jedna z dziewczyn jest w szpitalu - chyba Ola? ma zaplanowany poród, ciekawe co u Niej słychać Aha, a co do ruchów, to w pierwszej ciąży czułam w 20 tyg, teraz czasem mi sie wydaje że coś mi tam się wierci, ale czy to maluch, to nie wiem. Asia, a Ty masz potwierdzone że chłopak? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: konflikt 20.04.10, 12:18 Paulinko naczczo cukier miałam ok 88 a po 1 godz. od wypicia 50g glukozy 156 (norma 140). Wiem że chociażby konflikt jest dla mnie 1000 razy ważniejszy niż ta cukrzyca i dam rade na początku przez 2 m-ce też nie jadłam wogóle słodyczy ale jakoś było mi łatwiej, zaczęłam jeść słodycze jakieś 2-3 tyg temu, wiec jeszcze sie tym nie nacieszyłam, a tu znowu nie mogę, achh... Jestem prawie pewna że wystarczy dieta i wszystko będzie wporządku, ale zobaczymy. Ja w poprzedniej ajk i w tej ciąży poczułam ruchy w 16 tygodniu, jeśli Ci sie wydaje że coś czujesz to zapewne tak jest za kilka lub kilkanaście dni kiedy staną się trochę mocnejsze upewnisz sie że to właśnie były pierwsze ruchy. Dwa tygodnie temu byłam na usg połówkowym i wyszło że ma być chłopak, mój lekarz jest dokładny i niesłyszałam od nikogo że z płacią się pomylił (ale wiadomo wszystko się moze zdarzyć) mąż cieszył się ogromnie (ja osobiście chyba wolałabym drugą córeczkę nawet jeśli miałaby być taką małą złośnicą jak ta starsza). Teraz już jakoś oswoiłam się z myślą że będzie chłopak. Jeśli chodzi o dziewczyny to Ala chyba ma jutro iść do szpitala trzymam za naią mocno kciuki żeby maleństwo było zdrowe jak rybka i żeby szybko wrócili do domku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Olu 19.04.10, 11:42 Olu, ja jestem z Poznania. I tutaj jest niewielka grupa lekarzy - specjalistow od transfuzji i w ich rece trafilam. Ponoc w calej Polsce jest ich kilku.... Ale o dzieciecych oddzialach hematologicznych nic nie wiem. Mamy w Pniu dwa szpitale dzieciece i zapewne przyjdzie mi wkrotce przyjrzec im sie blizej. Mam nadzieje, ze trafimy w rownie doskonale rece, jak bylo do tej pory. Zasiegne informacji na oddziale noworodkowym, moze juz tu uzyskam wyczerpujace informacje i wskazowki do dalszego postepowania. A o ile z pediatry od starszych dzieci jestem zadowolona, o tyle nie wiem, czy poradzi sobie on z malym pokonfliktowym kurczakiem. Bo wypisac skierowanie to zadna przeciez sztuka. Dziekuje za slowa wsparcia. Myslcie o nas. Ja dam na pewno znac, jak tylko wyjde ze szpitala. I ja trzymam kciuki za wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś