Konflikt serologiczny

    • ewita14 Konflikt serologiczny 13.02.10, 19:39
      Dziękuję Olu za słowa otuchysmile Teraz to ja także poszukam dobrze jakiegoś
      dobrego lekarza aby jak najlepiej poprowadził moją następną ciążę, bo do
      mojego konowała już na pewno nie pójdę. Jestem dla Was dziewczyny pełna
      podziwu, że podjęłyście walkę z przeciwciałami i urodziłyście(lub urodziciesmile)
      zdrowe dzieciaczki. Dzięki Wam nie straciłam woli walki i za kilka miesięcy
      sama z nimi zawalczę o maleństwo smile Pozdrawiam
    • kaaatiii Re: Konflikt serologiczny 15.02.10, 18:15
      Dziewczyny, napiszcie mi proszę czy ze względu na niezgodność serologiczną powinnam wybrać szpital o wyższej referencyjności? Mam grupę b rh-, partner 0 RH+, przeciwciał brak, to moja pierwsza ciąża, 27tc. Czy wystarczy jak dowiem się w szpitalu, w którym zamierzam rodzic o dostępność immunoglobuliny? I jeszcze jedno pytanie:
      Kiedy i skąd dziecku pobiera się krew celem określenia współczynnika Rh? Rozumiem, że nie jest to krew z pępowiny, bo tu wynik może być sfałszowany. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 15.02.10, 18:21
        Możesz rodzić gdzie tylko zechcesz, a o immunoglobulinie warto się przypomnieć. Moje dziecko miało pobieraną krew przy porodzie, chyba nawet pępowinową- ale głowy nie dam. Powodzenia
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 07:56
          Witam nowe koleżanki, trzymam za Was wszystkie kciuki i podczytuję Was na
          bieżąco. Jestem w Wrocławia ale w sumie nie mogę z czystym sumieniem polecić
          żadnego specjalisty od konfliktu, obecnie mam lekarkę, która już wykonywała
          transfuzje i kordocentezy ale nie byłam jeszcze w konfliktowej ciąży i tego nie
          zweryfikowałam na własnym przypadku. Pozdrawiam.
          Basia
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 08:35
            Witam Basiu dawno sie nie odzywałaś, mam nadzieje że u ciebie
            wszystko w najlepszym porządku.
            Ewita jak wizyta u profesora jestem bardzo ciekawa co ci powiedział.
            • basiuczek78 Asiu ... 18.02.10, 10:13
              Asiu kochana, byłam zawirusowana, zresztą razem z mężem, a jak już doszedł do
              siebie, to podłapał anginę i już musiał wziąć antybiotyk - zatem odbudowa armii
              pływaków została brutalnie przerwana, trzeba liczyć kolejne 2,5 miesiąca
              renowacji od początku, krew mnie zalewa i chce mi się wyć ... A co u Ciebie?
              • j.ostopinka Re: Asiu ... 18.02.10, 11:11
                Witaj Basiu mój mąż też zawirusowany był zresztą mnie też sie troche
                dostało ale bardzo łagodnie i skończyło się tylko na lekkim katarze.
                Na szczęście Ala się nie zaraziła i jest zdrowa. Poza tym wszystko
                wporządku czas biegnie właśnie zaczął się 15 tydzień i teraz czaema
                na pierwsz ruchy dziecka bo to troche też uspokaja że wszystko jest
                ok. 1 marca kolejne badania krew mocz i przeciwciała a tydzień potem
                wizyta. Dużo zdrówka życzę i hartuj tego swoejgo chłopa bo mój odkąd
                kazałam mu pić aktimelki to rzeczywiście rzadziej jest chory (bo to
                u nas główny łapacz i roznosiciel chorób). Chociaż teraz mąż leczy
                zatoki że przygotować się do zabiegu nastawienia przegrody w nosie
                bo ma tak skrzywioną że prawie nie może oddnychć przez nos.
                Pozdrawiam Asia
                • basiuczek78 Re: Asiu ... 19.02.10, 12:02
                  Faktycznie Asiu czas leci w nieubłaganym tempie ale z powodzeniem dla Ciebie i
                  bobaska smile Czekam na kolejne wieść i nasłuchuję wyników wszelkich badań, trzymam
                  kciuki!
                  Co do operacji przegrody, mój tata miał z 10 lat temu wykonaną taką operację
                  (bardzo nieprzyjemny zabieg) i powiem Ci,że ostrzegano go wcześniej, że ta
                  operacja wcale nie musi dać pozytywnego efektu a wręcz przeciwnie. No i stało
                  się od tamtego zabiegu co jakiś czas jest problem z zatokami a katar jest w
                  zasadzie non stop, także może jeszcze zróbcie jakiś wywiad ... Ale życzę dużo
                  zdrówka!
                  Pozdrawiam
                  Basia
                  • j.ostopinka Re: Asiu ... 19.02.10, 12:19
                    o tym to nie wiedziałam, że operacja może nie przynieść efetku.
                    Chociaż on i tak ma wiecznie katar a teraz chodzi na naświetlania
                    żeby zrobić porządek z zatokami nie wiem czy to może sie jeszcze
                    pogorszyć bo dla mnie to teraz jest już źle. Ale powiem mezowi zeby
                    lekarza sie podpytał o to co napisałaś. Pozdrawiam
    • izabelka0207 Witam! 18.02.10, 09:00
      Jestem tu nowa i chciałbym się Was poradzić. Właśnie się dowiedziałam, że jestem
      w drugiej ciąży. Ja mam 0 rh - mąż 0 rh +. Pierwsze dziecko niestety nie wiem
      jaką ma grupę krwi ( w książeczce nie pisze) i na pewno nie podano mi
      immunoglobuliny. W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza, ale tak naprawdę
      nie wiem o co mam się pytać i o jakie badania poprosić.
      Jestem z województwa opolskiego, więc do Warszawy mi daleko... Może Wy znacie
      jakiegoś lekarza z opolszczyzny, który się specjalizuje w konflikcie, bo ja
      niestety nikogo nie znalazłam.
      Pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 09:44
        Izabelka ale ja nie rozumiem w czym jest problem, czy masz
        stwierdzone przeciwciała, że szukasz specjalisty od konfliktu? Bo na
        razie to tylko chyba macie niezgodneość serologiczną, do konflitku
        serologicznego dochodzi kiedy twój organizm produkuje przeciwciała
        niszczące krwinki dziecka. To że nie dostałaś po porodzie
        immunoglobuliny może np. świadczyć że twoje pierwsze dziecko
        urodziło się Rh-, radze sprawdzić co Ci napisali na wypisie ze
        szpitala po pierwszym porodzie.
        • izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 09:57
          Hej! Właśnie dlatego się martwię, bo tam nic nie pisze! W książeczce zdrowia
          dziecka też nic nie pisze! Nawet jaką grupę krwi ma dziecko.
          Dlatego nie wiem jakie badania zrobić, żeby wykluczyć konflikt.
          • j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 10:29
            Myśle że martwisz sie na zapas. Jeśli miałabyś stwierdzone
            przeciwciała to na pewno byś o tym została poinformowana. Po
            pierwsze w pierwszej ciąży powinaś mieć robione badanie zwane odczyn
            Coombsa inaczej PCO lub PTA. Możliwości są następujące możesz teraz
            zrobić sobie to badanie o którym powyżej napisałam jęsli do tej pory
            lekarz Ci go nie zlecił (nie wiem w którym jesteś tygodniu ciąży) i
            będzie wiadomo czy masz przeciwciała. Po drugie powinno na wypisie
            ze szpitala pisać że nie dostałaś immunoglobuliny bo nie zostałaś
            zakwalifikowana co zazwyczaj oznacza że dziecko jest Rh-. Po trzecie
            możesz oznaczyć grupe krwi dziecka, jeżli chcesz mieć pewność jaką
            ma grupę i czy powinnaś po porodzie dostać immunoglobulinę. To chyba
            tyle z mojej strony z tych informacji które napisałaś nie jestem Ci
            w stanie więcej pomóc.
            • izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 12:11
              Dziękuję za odpowiedz! Wolę martwić się na zapas niż potem żałować...
              Na wypisie nie ma żadnych informacji o immunoglobulinie, ani o tym dlaczego jej
              nie dostałam. Dziwi mnie też to, że nie pisze jaką grupę krwi ma moje pierwsze
              dziecko. Gdzie mogę oznaczyć grupę krwi dziecka?
              To dopiero początek ciąży i jestem przed pierwszą wizytą, także mam nadzieję, że
              wszystko się wyjaśni po pierwszej wizycie i badaniach.
              Jeszcze raz dziękuję za cierpliwość!
              • j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 12:27
                Oznaczyć grupę krwi dziecka możesz w zasadzie w każdym laboratorium
                (może najlepiej przy jakimś szpitalu lub przy punkcie
                krwiodawstawa). W sumie to badanie na pewno Ci sie przyda i w razie
                czego już będziesz wiedziała jaką grupę krwi ma twoje dziecko.
                Badanie to nie jest drogie jeśli zrobisz je nawet prywatnie wydaje
                mi sie że nie powinno kosztować więcej niż 20 zł, ale zawsze możesz
                iść z dzieckiem do pediatry i jego poprosić o wypisanie skierowania
                na oznaczenie grupy krwi. Myśle że pediatra powinien bez problemu
                wypisać. A nie pamiętasz czy w poprzedniej ciąży robiłaś badania na
                obecność przeciwciał o których Ci wcześniej pisałam albo może w
                karcie ciąży miałaś wpisane. W pierwszej ciąży miałaś pewnie
                oznaczaną grupę krwi i na wyniku powinno być napisane oprócz twojej
                grupy krwi że "przeciwciał odpornościwych nie stwierdzono".
                Naprawde nie zamartwiaj sie tym bo mysle ze wszystko jest ok. A
                cierpliwości nam raczej nie brakuje wink
                • izabelka0207 Re: Witam! 18.02.10, 14:12
                  Szukałam wszędzie : na wypisie, w książeczce zdrowia dziecka i w karcie ciąży.
                  Nie ma tam żadnych informacji. Wszystkie wyniki badań jakie robiłam w
                  poprzedniej ciązy zabierał mój ginekolog, teraz chodzę do innego. Rodziłam
                  siedem lat temu, wtedy nie wiedziałam, że muszę zwracać uwagę na to wszystko, a
                  lekarz niestety mnie o tym nie informował.
                  Zacznę od oznaczenia grupy krwi dziecka i spokojnie poczekam do pierwszej wizyty
                  u ginekologa.
                  Mam jeszcze jedno pytanie - czy jeśli okaże się, że dziecko ma rh - to nie ma
                  powodów do zmartwień? Czy też mogą być jakieś komplikacje?
                  Dziękuję za odpowiedź!
                  • j.ostopinka Re: Witam! 18.02.10, 14:38
                    Generalnie masz racje jeśli twoje dziecko jest Rh- to nie masz
                    powodu do zmartwień, bo wtedy prawdopodobnie nie podano Ci
                    immunoglobliny z uwagi na to że nie było takiej potrzeby.
                    Lekarza na pierwszej wizycie na pewno zleci Ci wykonanie twojej
                    grupy krwi skoro nie masz dokumentu który poświadcza że miałaś takie
                    badanie przeprowadzone, a przy tym badaniu na pewno będziesz mieć
                    napisane czy wykryto przeciwciała. Pozdrawiam i czekamy na wyniki
                    twojego śledztwa wink
    • ewita14 Konflikt serologiczny 18.02.10, 09:23
      Witamsmile Asiu my chyba źle się zrozumiałyśmy. Mi chodziło o to, że we wtorek
      miałam wizytę u ordynatora, który miał zadzwonić do prof. z Poznania i ustalić
      z nim co robic w moim przypadku i ewentualnie wtedy umówi mnie na wizytę u
      prof. Sorki bo to chyba ja tak trochę zagmatwałam. A we wtorek byłam na
      rozmowie u ordynatora, ale niestety jeszcze się nic dokładnego nie
      dowiedziałam. On był trochę zabiegany i kazał mi zostawić dokumenty i badania,
      mówił że zadzwoni do prof i żebym przyjechała w piątek to już będzie wiedział
      miej więcej na czym stoimysmile Ale się boję trochę jutrzejszego dnia, czekam na
      niego jak na jakąś wyrocznie smile pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 09:39
        No to rzeczywiście chyba żle zrozumiałam że masz już jechać do
        profesora, mimo wszystko jestem bardzo ciekawa co ci poradzą
        lekarze. Daj znać co jutro co powiedział ordynator.
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 10:17
          Ewita czekamy na wieści, trzymam kciuki i nie denerwuj się tak kochana,
          oszczędzaj nerwy, bo maluszek tego nie lubi, jestem pewna, że wszystko ułoży się
          po Twojej myśli smile Pozdrawiam
          Basia
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 10:44
            Basiu chyba żle zrozumiałaś Ewita jest w podobnej sytuacji jak ty
            straciła swoje pierwsze dziecko i wywtorzyły się u niej przeciwciała
            i teraz szuka pomocy u nas i specjalistów, żeby w przyszłości się
            jej udało zostać szczęśliwą mamą.
            • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 18.02.10, 19:53
              Upsss, przepraszam, pogubiłam się w zeznaniach, no to Ewita powiem Ci tak, w
              ogóle się nie denerwuj, bo obecnie nie ma po co, spokojnie, na luzie starajcie
              się zajść w ciążę, bo te "konfliktowe" wątpliwości chwilowo mogą wpłynąć na
              Twoją psychikę i blokować pojawienie się fasolki. Rozumiem, że nurtuje Cie wiele
              pytań ale przy Rh - owym bobasie w ogóle możesz nie mieć konfliktowych
              zmartwień. Niestety jest bardzo mało lekarzy w Polsce, którzy chociaż trochę
              szerzej siedzą w tematyce konfliktu serologicznego, większość to konowały, które
              udają, że się na tym znają. Powiem Ci szczerze, że na tym forum jest zapisana
              księga wiedzy na ten temat, zresztą w internecie można znaleźć, jak się
              wnikliwie poszuka, mnóstwo bardzo szczegółowych informacji odnośnie wszelkich
              antygenów. Życzę powodzenia w kwestii wywiadu i w kwestii owocnego zaciążenia
              (próbę koniecznie trzeba podjąć, trzymam kciuki!!!).
              Pozdrawiam
              Basia
    • ewita14 Konflikt serologiczny 19.02.10, 16:00
      Witam, ja niestety nic się dzisiaj nie dowiedziałam sad, bo ordynator dzwonił
      do profesora a ten nie miał czasu akurat i kazał zadzwonić za godzinę. Więc
      ordynator nie chciał nas zatrzymywać dłużej i umówiliśmy się na wtorek. Mam
      nadzieje że już będziemy coś wiedzieć i nie będzie nas zwodził. I teraz znowu
      czekanie do wtorku w nie pewności. Pozdrawiam smile
      • aga8181 Re: Konflikt serologiczny 20.02.10, 14:56
        witam dziewczyny,
        jestem pod wielkim wrażeniem Waszej wiedzy, wiecie więcej niż nie
        jeden lekarz,mi większość nie umiała odpowiedzieć na dręczące mnie
        pytania.....ja sama jestem w dość dziwnej sytuacjismile mam grupę krwi
        0 Rh - , mąż A Rh +, parę lat temu poroniłam i nikt oczywiście nie
        podał mi imuglobuliny, nie badano krwi dziecka, nie zbadano mi
        przeciwciał, zupełny brak zainteresowania moją grupą krwi, miałam
        wtedy 17 lat i też nie bardzo byłam świadoma co powinnam zrobić o co
        zapytać,... Teraz jestem znowu w ciąży i na moją prośbę w 28
        tygodniu doktor podał mi Rhopylac ( w sumie siłą wymusiłam receptę
        na moim lekarzu, gdyż po każdym wipisaniu takiego zastrztku lekarze
        mają kontrolę, czy czasem nie jest to do użycia po usunięciu ciąży )
        Odczyn Combsa robiłam w ciąży 4 razy, ostatnio 2 dni przed podanem
        imoglobuliny - za każdym razem oczywiście przeciwciał
        brak .Konsultowałam tę decyzję z Paniami ze stacji krwiodastwa (
        mieszkam we Wrocławiu więc stacja jest dość duża) dzwoniłam do wielu
        lekarzy na patologię ciąży, ale nikt mi nie dał jednoznacznej
        odpowiedzi czy przyjąć imoglubulinę czy nie..jedyne co słyszłam to
        że oczywiście nie zaszkodzi to dziecku, że jak chcę mogę wziąć..mój
        lekarz uważa że przesadzam, ale podać podał...powiedzcie mi proszę
        co robić dalej? czy badać przeciwciała? czy nie? czy mimo podania
        tej imoglobuliny konlifkt może wystąpić? jestem teraz w 30 tygodniu
        ciąży i nie wiem co dalej robić...przeczytałam wszystkie Wasze posty
        więc ufam, że znacie temat...pomóżcie proszę bo nie wiem co dalej...
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.02.10, 08:36
          Ewita ja też trzymam kciuki za wtorek abyś w końcu czegoś sie
          dowiedziała do lekarzy. Koniecznie daj znać co powiedzieli.
          Aga8181 wydaje mi sie że teraz po podaniu immunoglobuliny trzeba
          zbadać przeciwciała dopiero po upływie około 4 tygodni (jeśli
          dobrze pamiętam). Warto żebyś może jeszcze skonsultowała to z
          lekarzem jaki wg niego jest minimalny odstęp między podaniem
          immunoglobuliny a kolejnym badaniem przeciwciał.
    • ewita14 Konflikt serologiczny 23.02.10, 21:47
      Byłam dzisiaj u ordynatora, który dał mi namiary na profesora z Poznania.
      Powiedział mi że do niego dzwonił, naświetlił mu moją sytuację, no i żebym do
      niego teraz sama zadzwoniła i umówiła się z nim na wizytę. Więc jutro
      zadzwonię do prof i zobaczymy co ten mi powie i na kiedy wyznaczy wizytę. Mam
      nadzieję że długo nie będę czekać zwłaszcza że ordynator powiedział mi żebym
      się na niego powoływałasmile A ja mam jeszcze pytanko do ciebie Asiu, w którym ty
      jesteś teraz miesiącu ciązy? Robiłaś badania na przeciwciała przed ciążą czy
      dopiero jak zaszłaś? I jeszcze jedno czy przed ciążą miałaś już przeciwciała
      czy nie? Z góry dziękuję za odpowiedzi pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.02.10, 22:17
        Fajnie że ordynator chociaż trochę Ci pomógł mam nadzieje że resztę pomoże i
        rozwieje twoje wątpliwości profesor.
        Moja sytuacja w telegraficznym skrócie wygląda następująco: w 2007 roku urodziła
        córeczkę nie podali mi immunoglobuliny bo dla mnie jej zabrakło po 12 dniach
        kiedy się w końcu znalazła to miałam już przeciwciała. Po roku zrobiłam sobie
        badania i okazało się że aktualnie nie mam już w organizmie przeciwciał (co nie
        oznacza że w ogóle ich nie mam bo pozostały w pamięci immunologicznej, po prostu
        były niewykrywalne). W sierpniu żeby się upewnić czy dalej tak jest zrobiłam
        jeszcze raz badania, przeciwciał nie było. No i dalej były prawie półroczne
        starania i w końcu się udało. Dzisiaj zaczynam 16 tydzień ciąży. W 12 tygodniu
        przeciwciał nie było, za tydzień w poniedziałek kolejne badanie zobaczymy co
        wykaże tym razem. Moja sytuacja w porównaniu z innymi dziewczynami jest o tyle
        dobra że z kolejną ciążą wystartowałam od zera czyli teoretycznie z brakiem
        przeciwciał, ale to nie znaczy że one sie nie pojawią, pewnie tak będzie, tylko
        mam nadzieje że pozwolą mojemu maluszki troche dłużej odsapnąć niż innym
        maluszkom konfliktowym. Pozdrawiam Asia
    • ewita14 Konflikt serologiczny 24.02.10, 21:27
      Rzeczywiście Asiu masz dużo szczęścia że zaczęłaś ciężę bez przeciwciał i obyś
      ich nie miała, albo jak już to w bardzo małych ilościach. A ty robiłaś badania
      sprawdzające czy masz szanse na dzidziusia rh- ?? Bo może wam się udało że
      wasz maluszek jest rh minusowysmileCzego bardzo ci życzę, aby tak byłosmile
      Ja dzisiaj dzwoniłam do tego profesora do Poznania i umówiłam się na wizytę 18
      marca. Teraz już nie mogę się doczekać, kiedy pojadę i czegoś , mam nadzieję,
      konkretnego się dowiemsmile Pozdrawiam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.02.10, 08:41
        Ewita jeśli chodzi o sprawdzenie czy maluszek jest Rh- to sprawdza
        się to jedynie w Instytucie Hematologii w Warszawie, po pierwsze
        można sprawdzić tam czy ojciec jest homozygotą czy heterozygotą, to
        znaczy czy jest posiadaczem jednego antyenu D czy dwóch antygenów
        DD. Po drugie można sprawdzić czy dziecko jest Rh- czy Rh+. Jeśli
        chcesz przeczytać o szczegółach to polecam posty Salia2. W każdym
        razie te badania wykonuje się w Instytucie Hematologii w Warszawie.
        Na razie nie byłam tam jeszcze i mam nadzieje że jeszcze troche uda
        mi się odwlec w czasie tą wizytę. Za to z niecierpliwością będę
        czekać na to co profesor Ci powie. Pozdrawiam Asia
    • filipeczek25 Konflikt serologiczny 25.02.10, 17:33
      Witam.
      Mam do Pani prośbę o wyjaśnienie mojej kwestii. Mam grupę Orh - mąż ma
      Orh+, fenotyp męża DccEE K-. Co jakiś czas miałam wykonywany odczyn
      Coombsa, przedostatnio w 25 tyg i wynik był nast. Przeciwciała anty E z
      układu Rh poniżej progu wykrywalności w klasie IGM. Obecnie jestem w 28
      tyg ciąży, dzisiaj odebrałam kolejny wynik i jest nast. Przeciwciała
      anty E z układu Rh, miano przeciwciał w PTA 4. Przeciwciała mogą stanowić
      zagrożenie ChHP/N.
      Chciałabym zapytać czy to miano 4 w przypadku tych przeciwciał to
      dużo?
      Jak to jest właściwie z tym przeciwciałami anty E są groźne czy nie?

      Dodam ze to moja 3 ciąża poród 2. Syn urodził się zdrowy o czasie z
      grupą po mężu.
      Lekaz zlecił mi kolejnego Coombsa za 2 tyg i w 30 tyg zrobione mam mieć
      USG i pewnie sprawdzi przepływy u dziecka.

      Z góry dziękuję za odpowiedz.

      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 08:30
        Filipeczka najpierw przeczywałam twój nowy wątem i tam Ci dałam
        odpowiedź, ale jeśli masz jakieś wątpliwości to pisz tutaj
        dziewczyny na pewno pomogą (częściej zaglądają tutaj niż do innych
        wątków). Pozdrawiam
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 10:07
          Juz się przenoszęsmile
          W zupełności masz racje. Ja to wszystko wiem ze może coś być nie tak ale nie
          musi.Poza tym konflikt nie został stwierdzony tylko jest ryzyko konfliktu...ja
          to wszystko wiem, ale sfiksować idzie.
          Ciągle myślę o tym czy to dobrze ze lekarz każe mi przyjść na usg dopiero za 2
          tyg.Ostatnio przepływy były robione w 25 ty teraz jest koniec 28.Po prostu boje
          się sytuacji ze może zostać coś przeoczone, ale z drugiej strony ufam mojemu
          lekarzowi, raczej to rozsądny człowiek.Prowadzi moja druga ciąże.
          Zrozum babysmile
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 10:59
            Mam takie samy obawy jak ty a czy jeszcze nie powinno jakiś się
            badań zrobić albo czy nie za rzadko itp. Na razie też ufam
            lekarzowi. Ja mam o tyle komfort że jestem dopiero 16 tyg. i na
            razie nie mam przeciwciał (wg badania w 13 tyg) ale nie łudzę się że
            tak będzie do końca ciąży (moja historia w skrócie jest kilka postów
            wyżej). Jeśli moge spytać skąd jesteś i gdzie prowadzisz ciążę?
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:38
              Jestem ze Szczytna woj warm maz. Mam tu swojego lekarza, ale jak wczesniej
              napisałam bywam w szpitalu woj w Olsztynie w poradni patologii ciazy raz mialam
              tez tam robione przepływy.
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 11:02
            To nie jest ryzyko konfliktu, jeżeli wystąpiły u Ciebie przeciwciała to jest to
            już konflikt,niestety. Teraz tylko trzeba obserwować czy przeciwciała będę
            rosły. Róznie może być. U mnie np gigantycznie urosły z miana 16 które miałam
            3/4 ciązy do ponad 1000. U innych dziewczyn nie urosły...to naprawde loteria.
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:36
              oola72, nie do konca sie z Tobą zgodzę, ale nie bede polemizowac. Racja ze to
              loteria. Ja jeszcze w 25 tyg miałam przeciwciała anty E ponizej progu
              wykrywalnosci a teraz wg PTA jest 4 a jestem w 28 tyg. Wiem ze im pozniej zaczna
              rosnac tym lepiej dla ciazy. Równie dobrze dziecko moze miec grupe (-) i nie
              bedzie problemu.
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 13:33
                Agnieszko w twoim przypadku nie ma znaczenia czy dziecko będzie Rh+
                czy - bo ten czynnyk określa się w zależności ot tego czy posaiada
                się antygen D czy nie. U ciebie konflikt wystąpił na tle antygenu E
                i jeżeli jak napisałaś fenotyp Rh twojego męża jest EE to nie macie
                szans na to żeby dziecko okazało się ee bo dziecko otrzymuje po
                jednym antygenie ok każdego z rodziców czyli od Twojego męża na
                pewno dostanie jedno E a od ciebie e i jego fenotyp będzie Ee. To w
                dużym uproszczeniu ale i tak pewnie zagmatwałam.
                A Ola urodziła rok temu synka z ciężkiego konfliktu mały miała jeśli
                dobrze pamiętam dwie transfuzje wewnąrzmaciczne i kilka po
                urodzeniu. A teraz jest zuch chłopak, jak ten czas szybko leci...
                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:09
                  No tak ma sens to co piszesz a wynika z tego ze skoro sa 2 EE to jest duze
                  prawdopodobieństwo ze Mała będzie +, tak to rozumuje ale nie wiem czy dobrze bo
                  juz od informacji na ten temat mozg mi się lasujesmile.
                  Wracając do tych przeciwciał każdy mi mówi i wszędzie pisze ze 99%konfliktów ma
                  miejsce przy udziale przeciwciał anty D. Pocieszające ze u kolezanki jest
                  wszystko ok pomimo ciężkiego przebiegu. Rozumiem ze u kolezanki bylo to na tle
                  przeciwciał anty D?
                  pozdrawiam
                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:35
                    Agnieszko nie znam Twojego fenotypu Rh ale zakładając że jesteś Rh-
                    to pewnie masz ccddee (jak np. ja), nie wiem też jak przebiegały
                    twoje poprzednie ciąże i czy dostałaś immunoglobulinę po porodzie.
                    Zakładając że dostałaś immunoglobulinę i u Ciebie nie ma problemu z
                    przeciwicałami antyD. Prawdopodobieństwo że twoje dziecko urodzi się
                    Rh + jest takie samo jak w każdej innej ciąży. Jest natomiast prawie
                    pewnie że jeśli chodzi o antygeny E i e to odziedziczy po jednym od
                    każdego z was czyli będzie mieć Ee, co powoduje że twój organizm
                    zaczął wytwarzać przeciwciała przeciwko antygenowi E którego w twoim
                    organizmie to tej pory nie było, mogło być tak że przy poprzednim
                    porodzie Twój organizm spotkał się z tym antygenem i uchulił się na
                    niego a przeciwciała po jakimś czasie zniknęły, natomiast teraz gdy
                    jesteś znowu w ciąży uaktywniły się. Ale to tylko moje
                    przypuszczenia i gdybania (na podstawie mojej sytacji). Z uwagi na
                    to że konflikt w zakresie antygenów E czy C jest o wiele rzadszy niż
                    w zakresie antygeny nie produkuje się immunoglobuliny z tych
                    antygenów i nie podaje się ich po porodzie matkom w przypadku
                    których wystąpiła niezgodność tych antygenów. Wydaje mi się że jest
                    to poprostu nie opłacalne ale dokładnych przyczyn nie znam.
                    Jeśli chodzi o Olę to jej konflikt był na tle antygenu D.
                    pozdrawiam Asia
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 15:53
                      wiesz co ja mam na wyniku napisane tylko fenotyp d i nic wiecej a moj maz DccEE K -.
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 12:40
              oola72 a powiedz mi jak postąpili lekarze kiedy to miano Ci tak urosło, nie wiem
              czy jestes jeszcze w ciazy czy juz jestes po.
              • oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 14:48
                miałam 4 transfuzje wewnątrzmaciczne i mały trzy po urodzeniu w tym dwie wymienne.
                Lekarze badali do miana 512 potem dali spokój bo rosło, to był 30tc. Podejrzewam
                że do momentu porodu 36tc miana wzrosły dwukrotnie minimum. A co robili? leżałam
                w szpitalu w sumie ponad 50 dni,dwa razy w tygodniu miałam przepływy no i w ich
                efekcie transfuzje.
                A synek mój za tydzień kończy rok i ma się dobrze,bardzo dobrzesmile)
                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.02.10, 15:40
                  Ciesze sie ze wszystko skonczylo sie dobrze, mimo to pocieszam sie ze takie
                  sytuacje maja miejsce rzadko.Powiedz mi a Ty miałaś jakie przeciwciała anty D
                  czy inne?
                  Troche sie po tym forum uspokoiłam bo poki comiano wynosi 4 i sa to anty E, mam
                  nadzieje ze tak pozostanie. W poprzedniej ciazy tez cały czas mialam wykrywane
                  anty E ale nigdy nie robiono mi miana.
                  Swoje przeszłaś ale najwazniejsze ze jest ok.smile
                  • po_prostu_ala1 oola72 26.02.10, 20:40
                    Olu,

                    czy pamietasz moze, czy przy okazji szczegolowych badań USG zwrocono uwage na
                    wielkosc wod plodowych czy tez lozysko? Moze masz gdzies, w dokumentach z
                    tamtego okresu, jakies informacje np. o AFI?
                    Pytam, poniewaz ja w jednym ze swoich ostatnich postow tutaj napisalam wlasnie o
                    stwierdzonej u mnie nieco zwiekszonej ilosci wod i lekko pogrubionym lozysku (26
                    tc.).
                    W poniedzialek mianuje p/ciala, we wtorek odbieram wynik a w srode ide do
                    szpitala na przplywy - bedzie to 29 tc.
                    Doczytalam, ze miano poteznie wzroslo u Ciebie w ok. 30 tyg., z 1:16 do 512...
                    Ech, tego sie wlasnie najbardziej boje...

                    Pozdrawiam Was wszystkie!
                    Ala.
                    • j.ostopinka Re: oola72 27.02.10, 10:02
                      Ala nie martw sie wyniki na pewno będą w porządku, wszystkie za Ciebie i twoje
                      maleństwo będziemy trzymać kciuki. Koniecznie daj znać jak wyniki i przepływy.
                      Pozdrawiam Asia
                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 10:08
                    Agnieszka skoro miałaś już przeciwciała w poprzedniej ciąży to zmienia to postać
                    rzeczy, moje teorie oczywiście są nieaktualne. Może w poprzedniej ciąży nie
                    mianowano Ci przeciwciała, ponieważ były one tylko wykrywalne a nieaktywne. Mam
                    zatem pytanie czy od początku poprzedniej ciąży miałaś te przeciwciała czy
                    pojawiły się one dopiero w pewnym momencie?
                    No i oczywiści jeśli chodzi o Ole to źle pamiętałam z tymi transfuzjami, ale
                    najważniejsze że ma świetnego chłopaka, który zaraz będzie miał roczek.
                    Pozdrawiam Asia
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 11:21
                      Witam Cię!
                      Więc tak sprawa wygląda.Może od poczatku przedstwię Ci swoja sytuacje bo to
                      wszystko jest troche powyrywane z kontekstu. Pierwsza ciaze poroniłam otrzymalam
                      immunoglobuline(chociaz wiem ze przy moich obecnych przeciwcialach niema to
                      znaczenia).Druga ciąża ok po rozwiazaniu tez dostałam immunoglobuline i w 28 tyg
                      2 ciazy równiez.Coombsa mialam robionego zaraz na poczatku poprzedniej ciazy.
                      Wyniki byly nastepujace. Wynik przeciwciał w tescie enzym Len - dodatni.Test
                      antyglobulinowy Liss - ujemny.Kolejny wynik, przeciwciala wynik dodatni o
                      fenotypie O+DccEE pozostałe badania ujemne. Po tym skierowano mnie do punktu
                      krwiodawstwa w celu identyfik przeciwciał i rozpoznania. Napisdano jeszcze cos
                      takiego
                      I. O+ DCwCee kk
                      II. O+ DccEE kk
                      III.O(-)dccee Kk
                      to było robione w polowie poprzedniej ciazy. Mniejw iecej w tym samym czasie
                      (nie wiem po co )robilam 2 badanie i wyszły przeciwciała anty E z układu Rh LISS
                      - ujemny. I wynik jeszcze jeden z pktu krwiodawstwa .wykryto przeciwciała anty E
                      z układu Rh. Przeciwciała aktywne tylko w tescie enzymatycznym. Badanie
                      kontrolne przed porodem.I to w zasadzie tyle nie wiem czy przed porodem mialam
                      robionego coombsa bo nie mam tu wyniku ale skoro nie pamietam to pewnie nic
                      złego sie nie działo.Teraz od samego poczatku były wykrywane przeciwciała anty E
                      z ukl Rh tyle ze ponizej progu wykrywalnosci i do ostatniego badania byly w
                      klasie IGM.Ostatni wynik znasz PTA 4 te same p.ciala.
                      Ale Ci wykład zrobiłam mam nadzieje ze sie połapieszsmile
                      Pozdrawiam
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 19:03
                        Agnieszko nie wiem czy połapałam się do końca ale po pierwsze i najważniejsze ma
                        znaczenie że dostałaś immunoglobulinę, bo nie masz przeciwciał anty D, dopóki
                        ich nie masz powinnaś dostawać immunoglobulinę i w tej ciąży również (chyba żeby
                        się pojawiły te przeciwciała anty D). Zrozumiała jednak tyle bo lekarzem nie
                        jestem i niestety nawet genetyki sie nie uczyłam (teraz tylko na potrzeby
                        własne)że w poprzedniej ciąży miałaś przeciwciała anty E chyba w klasie IGM
                        czyli takie które nie przechodzą przez łożysko i nie zagrażają dziecku, ale
                        widocznie w tej ciąży mogło dojść do pomieszania twojej krwi i dziecka i może
                        dla tego sie uaktywniły i miano zaczęło rosnąć. Puki co myślę że jednak możesz
                        być spokojna i tylko kontrolować, co sie dzieje z przeciwciałami i jeżeli będą
                        rosną to lekarz na pewno Ci zleci usg z przepływami, aby sprawdzić stan malucha.
                        Pozdrawiam Asia
                        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 19:15
                          Wiesz co faktycznie to co napisalas ma rece i nogismile. Wczoraj tez konsultowalam
                          swoj przypadek z krajowym konsultantem ds ginekologii z prof Bogdanem Charazem i
                          powiedział ze poki co nie ma powodu do zmartwien.Kolejne wyniki tez mam z nim
                          skonsultowac.
                          Wiesz co z ta immunoglobulina to jest tak ze moj lekarz podobnie jak i punkt
                          krwiodawstwa powiedzieli ze nie widza sensu przyjmowania immunoglobuliny teraz w
                          28-30 tyg, skoro dostała ja po poprzedniej ciazy. Ja nawet juz ja znalazłam i
                          mialam kupic ale lekarz prowadzacy powiedzial to co napisałam. Twierdzi ze ten
                          program szczepienie kobiet w 28 tyg troche zamieszał kobietom i teraz panikuja a
                          nie wiadomo jaka jest skutecznosc jej podania w 28 tyg.
                          Nie wiem co o tym myslec ale z jednej strony ma racje anty D nigdy nie maialam a
                          podanie jej po porodzie daje skutecznosc okolo98 %.Miałam watpliwosci jesli
                          chodzi o jej przyjecie. We wtorek jade jeszcze na konsultacje do poradni
                          patologii ciazy wiec zobacze co tam mi powiedza.
                        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.02.10, 20:20
                          Wiesz co jeszcze odnoscnie tej immunoglobuliny w 28 tyg.Powiedziano mi ze
                          podanie jej teraz wcale nie zwiększy bezpieczeństwa w tej ciazy. Podanie jej
                          zabezpieczy kolejna ciążę przed ewentualnym konfliktem. Nie wiem mam takie
                          informacje od lekarza i pktu krwiodawstwa. dałam sobie spokoj z ta
                          immunoglobulina ale czy ja wiem czy dobrze?
                          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 09:03
                            Lekarze mają różne opinie na temat podawania immunoglobuliny w 28
                            tyg. jedni każą inni nie w zasadzie to będzie i tak twoja decyzja,
                            jednak z punku widzeniea zapobiegania konfliktowi w zakresie
                            antygenu D jest to jednak zawsze profilaktyka bo u ciebie tego
                            konfliktu jeszcze nie ma. Jedynym chyba skutkiem podania
                            immunoglobuliny jest fakt że przez jakiś czas badanie przeciwciał
                            anty D może wychodzić fałszywie dodatnie (bedzie wykrywac
                            przeciwciała które podano Ci w fornie immunoglobuliny). Troche nie
                            zgadzam sie z tym co Ci powiedział lekarz i punkt krwiodawstwa, bo
                            przez przejęcie immunoglobuliny starasz sie tez zabezieczyć obecną i
                            przyszłe ciąże ale przed konfliktem z zakresie antygenu D, natomiast
                            w zakresie antygenu E nic nie jesteś w stanie zrobić ani dla tej
                            ciąży ani dla następnych (poza regularnymi badaniami). Nie wiem czy
                            dobrze Ci to wytłumaczyłam, ja bym jeszcze pomęczyła lekarza żeby
                            wytłumaczył mi dlaczego ma takie zdanie. Pozdrawiam Asia
                            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 11:01
                              No właśnie nie jest to opinia jednego lekarza, sama nie wiem co robić bo jest
                              jeszcze czas żeby ja wziąć.Jutro porozmawiam jeszcze z jednym.Generalnie
                              interesuje mnie tylko obecna ciąża bo zamierzam prokreacje na niej zakończyć, a
                              i tak jeśli Mała będzie rh- to i tak ja dostane.Mam nadal wątpliwości. Mam
                              nadzieje ze te anty D już się nie pojawia w koncu podana po porodzie
                              immunoglobul;ina zabezpiecza w 98 %.
                              Bądź tu człowieku mądrysmile
                              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 11:49
                                Jęli twoje dziecko okaże się Rh- to wdedy nie dostaniesz
                                immunoglobuliny bo nie będzie takiej potrzeby bo niezgodność nie
                                wystąpi (Ty i dziecko nie macie antygenu D).
                                To dobry pomysł żeby porozmawiać jeszcze z jednym lekarzem i zapytać
                                go o zdanie na ten temat.
                                A jeśli chodzi o zakończenie starać o dzieci to sama wiesz że z tym
                                różnie bywa czasami sie nie planuje a dziecko i tak sie pojawia.
                                Pozdrawiam Asia
                                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:04
                                  No masz oczywiscie racje.Wiem ze jesli dziecko bedzie - to nie dostane
                                  immunoglobuline.Oczywiscie tez jestem swiadoma ze nawet jeslil sie nie planuje
                                  to sie dziecko moze sie pojawicsmile
                                  Kochana ja te wszystkie ewentualnosci rozwazam w kazda strone.
                                  Głupia juz jestem,, chyba za duzo o tym mysle, czytam itd...
                                  Zobaczymy jutro jeszcze porozmawiam z lekarzem z patologii ciazy.,Wiez co ja
                                  zaczelam miec obawe przed przyjęciem immunoglobuliny w 28 tyg bo spotkałam sie z
                                  artykułem na temat tego ze kiedyś podano kobietom szczepionkę źle oczyszczona z
                                  niektórych wirusów i zostały zarazone WZW typu C to mniw lasciwie jakos
                                  pochamowalo bo miałam juz ja kupić pomimo opinii lekarza.
                                  Czasem czlowiek moze przedobrzyc i tak sie wacham ale jeszce jutro pogadam bo
                                  jest ewentualnie czas zeby ja wziac.
                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:20
                                    No właśnie ewentualności jest wiele, i podjęcie decyzji jest
                                    skomplikowaną sprawą nie zazdroszcze Ci wcale. O źle oczyszczonych
                                    szczepionkach na szczęście ja nie słyszałam. Zapytaj jeszcze jutro
                                    lekarza jestem ciekawa co Ci odpowie i życze żeby wszystko się
                                    rozjaśniło i bez problemu żebyś wiedziała, jaką decyzję podjąć.
                                    Pozdrawiam Asia
                                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:23
                                      No ja przez przypadek trafiłam na taki artykul mialo to miejsce w latach 90
                                      tych.Zaczynam miec wrazenie ze popadam w paranojesmile.
                                      Dam znac co tam jutro mi powiedzą.
                                      A Ty bedziesz brala immunoglob w 28 tyg?
                                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:45
                                        U mnie raczej to odpada bo ja po pierwszy porodzie mam stwierdzone
                                        przeciwciała anty D więc mi immunoglobulina raczej nie pomoże,
                                        chociaż troche się zastanawiam skoro na razie mam przeciwciała
                                        niewykrywalne w jakichkolwiek testach to czy to by mi w czymś
                                        pomogło, z drugiej jednak strony zafałszowałoby to wyniki na jakiś
                                        czas ok 1-2 m-c i nie wiadomo by było gdybym zaczęła produkować
                                        własne przeciwciała ile ich tak na prawdę jest. Na razie jutro
                                        zaczynam 17 tydz. do 28 tyg. jeszcze sporo czasu. Dzisiaj robiłam
                                        kolejne badania na przeciwciała wyniki w środę po południu więc
                                        zaobaczymy na czym stoję. Pozdrawiam Asia
                                        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 12:52
                                          To faktycznie tez masz niekorzystna sytuacje nie wiadomo co lepsze. Tak to jest
                                          z tym konfliktem widze ze nie ma zlotego srodka. Bo z tego co czytalam to po
                                          porodzie nie dostalas immunoglobuliny?
                                          Ja ide w piatek na kolejnego coombsa wiec zobaczymy.A Ty jak czesto go robisz?
                                          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:03
                                            Tak po porodzie nie dostałam immunoglobuliny bo dla mnie zabrakło.
                                            Na razie to mój drugi w tej ciąży w zasadzie teraz będzie pewnie raz
                                            w miesiącu. Nawet ja sama dla swojego spokoju będe sobie robić raz w
                                            miesiącu.
                                            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:17
                                              No tak chory Polski system.To tak jak jest z ta immunoglobulina w 28 tyg.Jak
                                              kasa byla to szczepi kobiety rh- tak jak i ja dostałam a teraz to każdy mówi jak
                                              pani uważa, ale skuteczność można podnieść z 98 na 99 % i bądź mądra kobieto- nie?
                                              Lekarze mowia ze nie wiadomo na 100% na ile podanie w 28 tyg jest
                                              skuteczne......Ja teraz Coombsa robie co 2 tyg.
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 27.02.10, 11:25
                      Dodam ze pewnie te przeciwciała w poprzedniej ciazy byly od poczatku tylko
                      dopiero w pkcie krwiodawstwa je dokladnie okreslono.
                      Wiesz co zaczynam fiksowac myslac o tym a mialam nadzieje ze mi przejdzie....
    • ewita14 Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:06
      Witamsmile Asiu będę trzymać za ciebie kciuki, żeby w środę okazało się że nie
      masz wykrywalnych przeciwciał. Mam nadzieję że będzie wszystko ok, pozdrawiamsmile
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:41
        Dzięki Ewita kciuki na pewno się przydadzą. Dam znać jak tylko
        odbiorę wyniki.
        Agnieszko no właśnie kiedy ja rodziłam immunoglobuliny jeszcze nie
        można było dostać w aptekach, bo tak to nie byłoby problemu. No cóż
        stało się nie ma co rozpaczać już teraz tylko trzeba działać. Do
        póki nie mam wykrywalnych przeciwciał to będę robić badania co 4 tyg
        a gdyby się pojawiły to zobaczymy.
        Pozdrawiam Asia
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 13:52
          Czekamy Asiu do środowych wyników i trzymamy mocno kciukasy ale tak po cichu
          myślę, sobie, że cała Twoja zebrana dotychczas wiedza na temat konfliktu "nie
          przyda" Ci się w ciąży i na spokojnie do rozwiązania bez stresu będziesz
          kontrolować zdrówko bobasa u siebie na miejscu ze swoim lekarzem, wierzę w to!!!
          Pozdrawiam
          Basia
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.03.10, 14:07
            Mam nadzieje że będzie tak jak piszesz Basiu....
            • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 16:08
              Uf, melduje o moim mianie: 1:4. Jutro szpital i przplywy, mam nadzieje, ze
              rowniez bez zmian. Prosze, trzymajcie kciuki.

              Pozdrawiam, Ala.
              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 19:37
                Super wiadomości Ala więc przepływy na pewno też wyjdą dobrze, ściskamy kciuki za Was smile
                Pozdrawiam
                Basia
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 20:02
              Witaj!
              Więc jestem po wizycie i zdaje ci relacje.
              nie powiem zebym byla zadowolona czy pocieszona.
              kaZdy mowi co innego robia mi wode z mozgu, ale do rzeczy.Szanowny pan dr
              powiedział ze mam zrobic za 2 tyg jakies dokladniejsze usg (przepływy) na
              oddziale i koniecznie maja mi okreslić poziom MoM.Jak się doczytałam w
              internecie jest to parametr okreslajacy przeplywy w tętnicy mózgowej norma jest
              podobno 1,5.U mnie w ostatnim usg bylo 1,3 i do tego sie przyczepił ze coś tam
              ale nie zrozumiałam go bo to staruszek mamrotał coś pod nosem. Powiedział ze jak
              będzie powyżej 1,5 to skieruja mnie na oddział-po co nie za bardzo
              wiem.Powiedział tez ze PTA 4 to nie wiele.
              Tak tylko mysle ze skoro 1,3 bylo jak miano bylo ponizej normy to obawiam sie ze
              teraz moze byc wiecej, ale to sie okaze pozostaje mi cierpliwie poczekac choc to
              trudne.

              A i jeszcze jedno pytalam o te immunoglobuline i zupelnie zglupialam, wiesz
              powiedzial ze nie mam sensu teraz przyjmowac immunoglobuliny bo konflikt juz
              jest.Ja mu na to ze anty d nie mam a on to nic teraz nie ma sensu jej pani podawac.
              Wiesz co z taka opinia to sie nie spotkalam.
              Jestem zaklopotana po tej wizycie nie wiem co myslec. Ogólnie nic nowego ona nie
              wniosła tylko zmartwilo mnie to MoM. !5 mam to usg zobaczymy.
              • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:21
                filipeczek25 napisała:

                > Witaj!
                > Więc jestem po wizycie i zdaje ci relacje.
                > nie powiem zebym byla zadowolona czy pocieszona.
                > kaZdy mowi co innego robia mi wode z mozgu, ale do rzeczy.Szanowny pan dr
                > powiedział ze mam zrobic za 2 tyg jakies dokladniejsze usg (przepływy) na
                > oddziale i koniecznie maja mi okreslić poziom MoM.Jak się doczytałam w
                > internecie jest to parametr okreslajacy przeplywy w tętnicy mózgowej norma jest
                > podobno 1,5.U mnie w ostatnim usg bylo 1,3 i do tego sie przyczepił ze coś tam
                > ale nie zrozumiałam go bo to staruszek mamrotał coś pod nosem. Powiedział ze ja
                > k
                > będzie powyżej 1,5 to skieruja mnie na oddział-po co nie za bardzo
                > wiem.Powiedział tez ze PTA 4 to nie wiele.
                > Tak tylko mysle ze skoro 1,3 bylo jak miano bylo ponizej normy to obawiam sie z
                > e
                > teraz moze byc wiecej, ale to sie okaze pozostaje mi cierpliwie poczekac choc t
                > o
                > trudne.
                >
                > A i jeszcze jedno pytalam o te immunoglobuline i zupelnie zglupialam, wiesz
                > powiedzial ze nie mam sensu teraz przyjmowac immunoglobuliny bo konflikt juz
                > jest.Ja mu na to ze anty d nie mam a on to nic teraz nie ma sensu jej pani poda
                > wac.
                > Wiesz co z taka opinia to sie nie spotkalam.
                > Jestem zaklopotana po tej wizycie nie wiem co myslec. Ogólnie nic nowego ona ni
                > e
                > wniosła tylko zmartwilo mnie to MoM. !5 mam to usg zobaczymy.

                MoM to rzeczywiscie parametr okreslajacy przeplyw. Norma, tak jak piszesz 1,5.
                Siegnelam teraz do swoich wypisow z dwoch ostatnich pobytow w szpitalu i u mnie
                wyniosl on: 22 tc 1,004 a miano 1:4, w 26 1,08 i miano rowniez 1:4.
                Wynik 1,3 u Ciebie prawdopodobnie wzbudzil niepokoj, stad pewnie chca
                kontrolowac czesciej. Nie wiem jednak czy leczenie jest podobne do postepowania
                w konflikcie z p/cialami D.
                Jak pisalam wczesniej, jutro u mnie zostana wykonane przeplywy. Miano nie
                rosnie, ale to zadna regula.
                Zastanawiam sie nad jedna rzecza: skoro wartosc p/cial jest 'policzalna' czy
                tez dajaca sie zmierzyc a jednoczesnie jest odpowiedzialna za postep choroby
                hemolitycznej, to dlaczego wartosc p/cial nie jest miarodajna w ocenie
                zagrozenia...a juz na pewno w kolejnych ciazach...?
                Asiu, a Ty zdaje sie tez powinnas miec wynik miana? Pisz koniecznie. Razem jakos
                razniej!
                Pozdrawiam Was wszystkie. I mam nadzieje, do jutra!
                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:39
                  Dzieki za odpowiedz.Tylko wiesz co 1,3 miałam jak przeciwciała były poniżej
                  normy, poza tym lekarz który robił to usg nie miał zastrzeżeń tak samo i mój
                  prowadzący powiedział ze jest ok. Ten dzisiejszy lekarz na wizycie o tym
                  wspomniał i zwrócił na to uwagę.spodziewam się ze pewnie teraz to MoM będzie
                  większesad skoro miano urosło. ...
                  • wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:57
                    Flipeczek- nie martw się na zapas. U mnie przeciwciała systematycznie rosły do wartości 256 w 35tc- potem nie mierzyłam- a MoM było do końca w granicach normy. Wysokie miano nie musi oznaczać pogorszenia warunków dla dziecka, tak jak i niskie nie gwarantuje, że nic się nie dzieje. Powodzenia. zuza
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 08:17
                      Dzieki za słowa otuchy, faktycznie wiem ze to wszystko zależy...i nie ma reguły.
                      Ja póki co miano mam 4, wiec nie wielkie, następny wynik mam zrobić za
                      tydzień-zobaczymy.Ale ciężko będzie wytrwać do 15 marca.
                      Pozdrawiam
    • ewita14 Konflikt serologiczny 02.03.10, 20:00
      Alu cieszę się razem z tobą że miana się nie zwiększyły i trzymam kciuki aby
      przepływy również były w porządku smile Pozdrawiam
      • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 02.03.10, 21:02
        ewita14 napisała:

        > Alu cieszę się razem z tobą że miana się nie zwiększyły i trzymam kciuki aby
        > przepływy również były w porządku smile Pozdrawiam

        Dziekuje dziewczyny! Trzymajcie, trzymajcie !
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 08:58
          Witam dziewczyny, Ala super miano nie podniosło się to i przepływy
          na pewnobędą ok.
          Agnieszka lekarz mógł się zaniepokoić wynikami twoich przepływów bo
          wynik był rzeczywiście dość wysoki, ale na pocieszenie Ci powiem, że
          nie każdy lekarz potrafi dobrze to zmierzyć i na usg u różnych
          lekarzy wynik może się różnić.
          Podobnie jest z mianem w różnych laboratoriach może być różne.
          Profesor Wielgoś mówił dziewczynom że najdokładniejsze badania
          przeciwciał robią w Instytucie Hematologi znaczy tam potrafią
          właściwie określić miano.
          Jeśli zas chodzi o stan dziecka to lepiej go obrazuja przepływy niz
          miano przeciwciał, gdyż np. jezeli łożysko jest "przepuszczalne" to
          przy niezbyt dużym mianie może wpuscic sporo przeciwciał, które beda
          głównie atakowały dziecko a mało ich będzie w krwi matki. Jesli
          sytacja bedzie odwrotnato znaczy ze łozysko bedzie dosyć szczelne to
          o wiele trudniej bedzie przedostac sie przeciwciałom i wiecej ich
          bedzie w krwi matki - miano wysokie a stan malucha bedzie dobry. To
          jest tylko taki bardzo uproszczony przykład bo na to ma wpływ wiele
          innych czynników, ale może to pomoże wam zrozumieć cały mechanizm.
          A ja popołudniu dobieram wyniki więc wtedy dam znać.
          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 09:31
            Tyle ze cały problem polega na tym ze lekarz (fachowiec od przeplywów) ktory
            robil usg powiedzial ze wszystko jest ok, to samo pozniej powiedzial moj lekarz
            prowadzacy. Dopiero wczoraj pewnien starowinek ginekolog zwrócił na to uwage i
            wspomnial ze norma jest 1,5 ale tez z wiekem ciazy moze ten wynik byc rozny-
            moze sie zmniejszac.
            Za 2 tyg mam miec robione ponownie usg z przeplywami i zobaczymy.Tylko martwi
            mnie to ze skoro przeciwciala byly ponizej normy a wartosc wynosila 1,3 to jak
            bedzie teraz?Ale pozstaje mi poczekac cierpliwie, mam nadzieje ze bedzie dobrze.
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 10:12
              Agnieszko nie martw się tymi przepływami na razie puki co są poniżej
              granicy i trzeba je tylko kontrolować, nie wiem czy teraz będzie Ci
              przepływy robił ten sam lekarz, bo jeśli inny to zobaczysz może być
              różnica w wynikach. Poza tym życzę żeby teraz przepływy wyszły
              wporządku a miano nie rosło. Pozdrawiam
              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 11:25
                Agnieszko, domyślam się tylko jak bardzo się denerwujesz i jesteś zagubiona
                odnośnie tych wszystkich różnych informacji. Bardzo ważny jest spokój i
                racjonalne myślenie w takich chwilach ale jeśli czujesz, że jakaś kolejna
                konsultacja Twoich wyników z innym lekarzem uspokoi Ciebie, to zrób to -
                maluszek przetrzyma ewentualnie kolejne usg. Tak jak dziewczyny mówiły
                najważniejsze są przepływy, bo one wskazują najbardziej obiektywny ogląd stanu
                zdrowia dzieciaczka. Może po prostu skonsultuj wizytę lekarza staruszka ze swoim
                prowadzącym lekarzem i opowiedz mu o swoich wątpliwościach i obawach ...
                Pozdrawiam!
                Basia
              • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:42
                Tego 15 przeplywy bedzie robil mi inny lekarz z oddziału ginekologicznego w
                szpit wojewódzkim w olsztynie.Zobaczymy co powie kolejny lekarz.Tak jak to
                obserwuje to Ci w olsztynie jakos na straszenie sa nastawieni. Moj jest jakos
                wyluzowany w tej kwestii.Wiesz ten w Olsztynie nastraszył mnie ze jak będzie pow
                1,5 to szpital mnie czeka itd...No ale biore sie w garsc i za jakas robote zeby
                nie myslec o glupotachsmile
    • ewa.bronk Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:02
      Ja z osobistych powodów nie zgadzam się na transfuzję krwi ani na przetoczenie
      ich frakcji w jakiejkolwiek formie. Sama mam w rodzinie przypadki śmiertelne z
      tego powodu(z powodu użycia krwi bądź frakcji). Moje pierwsze dziecko urodziło
      się z grupą B Rh +, ja mam B -. Jestem teraz w ciąży po raz 2, w36 tyg i
      wszystko jest w porządku. Znam bardzo wiele dziewczyn które nie przyjęły
      anty-d i nawet mając przeciwciała donosiły ciążę i mają zdrowe dzieci. Moja
      siostra, która miała taki problem w swojej drugiej, bliźniaczej ciąży urodziła
      przez cc w 34 tyg zdrowe maluchy. Nic im nie było mimo tego, że lekarze
      straszyli ją silną anemią u jednego z bliźniąt i Bóg jeden wie czym jeszcze.
      Głowa do góry, nie wszystko musi się skończyć źle. Czasem nie doceniamy
      tego,że nasze ciała są mądrzejsze od nas, a przecież nie jesteśmy głupie.
      • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:36
        Dziewczyny dzieki za madre słowa, macie racje!
        Ja juz dzisiaj zaczynam patrzec na to wszystko chlodnym okiem.Rozmawiałam z moim
        lekarzem powiedzialam wszystko o wczorajszej wizycie i powiedzial ze bez paniki
        jest poki co ok.Mam zrobic coombsa za tydzien i 15 to usg na ktore mnie
        skierowal ten staruszek.Tak zrobie pozostaje mi czekac cierpliwie.
        Wiecie co najgorsze jest to ze ja ciagle mysle o tym ze moze Mala ma sie zle i
        juz cos jej sie tam dzieje zlego a musze tyle jeszcze czekac na te badania.

        Ja juz zrozumialam ze w przypadku tego cholernego konfliktu roznie moze byc i
        wcale nie musi byc tak jak to lekarze strasza.Moj jest o tyle ok ze nie starszy
        tylko mowi ze nie ma sie co martwic poki nie ma powodu.
        Chcialam juz dzisiaj isc znowu zrobic coombsa tylko co mi to da skoro tydzien
        temu robilam i za tydzien mam zrobic znowu.skoro lekarze daja takie terminy
        badan to chyba wiedza co robiasmile
        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:45
          No i dobrze, że przespałaś się ze swoimi myślami i emocjami - nowy dzień to nowa
          perspektywa widzenia problemów smile Cieszę się, że dodatkowa konsultacja z Twoim
          prowadzącym lekarzem trochę Cię wyluzowała i rozumiem, że mimo wszystko
          pojawiają się przerywniki z wątpliwościami ale dotrwasz do tego 15 marca i
          wszystko się wyjaśni, mam nadzieję!!! Trzymaj się mocno i postaraj się zając
          czymś niespokojna głowę, będzie OK smile!!!!!!!!!
          Basia
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:49
          Agnieszko jak sobie też przeczytam co dziewczyny do mnie napiszą to
          jestem spokojniejsza i jakoś wszystko układa mi się w głowie. Mnie
          to na prawdę dużo daje. Pozdrawiam i życzę żeby spokój do Ciebie
          wrócił na stałe.
          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 13:07
            Dzieki za te słowa masz/macie racje mam nadzieje ze 15 odetchnę z ulgąsmile
            PTA jest niskie ostatnie przeplywy w normie wiec bedzie oksmileNO!
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 12:46
        do Ewa.bronk jeżeli chcesz lobbować przeciwko przetoczeniu krwi i
        przyjmowania preparatów krwiopochodnych to wybrałaś złe miejsce.
        Poparcia u nas nie znjadziesz, bo tutaj nikt nie jest przeciwko temu
        a wręcz przeciwnie jeżlei istnieje zagrożenie dla dziecka to każda z
        dziewczyn borykająca się konfliktem serologicznym tutaj sie
        udzielająca nie zawaha się gdy trnasfuzja będzie konieczna. Radze
        poszukać odbiorców w innym gronie.
        • oola72 ewa.bronk 03.03.10, 13:56
          Brednie piszesz i pojęcia o konflikcie nie masz wcale!!! jak można donosić ciąże
          z przeciwciałami i jakim CUDEM Twoje koleżanki je donosiły pojęcia nie
          mam??!!brednie piszesz!
          Po pierwsze nie miały przeciwciał tylko na pewno gr krwi rh- i potęcjalne
          zagrożenie konfliktem.
          Dziecko nie ma szans,powtarzam żadnych szans z przeciwciałami! bez leczenia przy
          wysokim mianie obumrze w macicy maksymalnie do 35tc ewentualnie urodzi się z
          taką hemolizą i z takim rozpadem krwinek czerwonych że w najlepszym wypadku
          będzie miało gigantyczny obrzęk mózgu w jego efekcie niedotlenienie ,będzie
          kaleką do końca życia o ile nie umrze zaraz po porodzie!
          więc nie pisz tu o nadużywaniu przetoczeń krwi.
          Wierz sobie w co chcesz i w kogo chcesz , masz prawo choć to brednie i totalne
          głupoty!!
          brak Ci podstawowej wiedzy na ten temat.
          • filipeczek25 Re: ewa.bronk 03.03.10, 14:06
            Faktycznie masz racje jak jest potrzeba to nie ma co sie zastanawiac.Tle ze
            slyszalam i czytalam nawet na tym forum ze jesli poziom przeciewcial b yl niski
            i przeplywy byly ok to ciaze kobiety donosily nawet do 38 tyg, nie wiamomo jak
            byla u kolezanki sytuacja.Ale podziwiam ja za to ze ze wzgledu na wlasne
            przekonania nie zgadza sie na transfuzje-ja bym sie nie zastanawiala jesli to
            mialoby pomoc dziecku.
      • wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 03.03.10, 16:38
        ewa.bronk

        Zamilcz kobieto, albo lepiej nic nie mów... Twoje pojęcie o konflikcie jest na poziomie (...)

        Zapytaj siostry z jakim mianem przeciwciał ukończyła ciążę bliźniaczą i koniecznie nam to napisz.
    • izabelka0207 j.ostopinka 03.03.10, 18:03
      Właśnie dziś dostałam oznaczenie krwi mojej córci i ma O- smile. Kamień spadł mi z
      serca!
      Ale z tego co tu Piszecie rozumiem, że kolejne dziecko może być plusowe i wtedy
      mam się starać o immunoglobine? Już teraz będę mądrzejsza i postaram się o
      wpisanie grupy krwi zaraz po urodzeniu do książeczki.
      Dziękuję, że poświęciłaś mi czas i uprzejmość na tym wątku (co rzadko się zdarza
      na forach).
      Życzę dużo zdrowia dla Was i Waszych maleństw!
      • j.ostopinka Re: j.ostopinka 03.03.10, 21:29
        Miło mi było Ci pomóc cała przyjemność po naszej stronie jesteśmy tutaj po to
        żeby pomagać sobie na wzajem i wspierać się w trudnych chwilach. Bardzo się
        ciesz że twoja córka ma grupę Rh- ( chociaż ona w przyszłości przez to będzie
        musiała tak samo uważać jak my). Jeśli chodzi o immunoglobulinę to jak
        najbardziej powinnaś się o nią starać jeśli twój mąż jest Rh+ i dziecko okaże
        się również Rh+. Twój organizm w do tej pory nie miał prawdopodobnie styczności
        z grupą krwi Rh+ więc lepiej aby tak pozostało. Pozdrawiam Asia
        • j.ostopinka Re: j.ostopinka 03.03.10, 21:38
          Zapomniała, że laboratorium mojego gina uwielbia przetrzymywać moje wyniki
          przeciwciał, i niestety prawdopodobnie będą dopiero w piątek. Pozostałe krew i
          mocz ok nawet po braniu leków moja anemia nieznacznie zmalała (najważniejsze że
          nie jest większa). Wiec widzicie muszę ćwiczyć moją cierpliwość chociaż mimo
          wszystko jestem teraz jakaś spokojna (bo miesiąc temu nieźle fiksowałam).
          Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i dzięki za poparcie w sprawie tego głupiego
          postu odnośnie transfuzji, ciesze się że jesteście podobnego zdania jak ja. Asia
          • filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 08:38
            Wiesz Asia moje laboratorium czesto cwiczy moja cierpliwosc i opóznia sie z
            wynikami szczegolnie tak waznymi, juz sie przyzwyczailam i biore poprawke na
            terminysmile
            Nie ma co sie rozwodzic na niektorymi ludzmi, skoro wiedza lepiej co jest lepsze
            dla dziecka...cóż.
            Ja jakos opanowalam swoje nerwy. Jakos racjinalnie sobie to wszystko
            wytłumaczylam biorac pod uwage to co pisałyście.
            Teraz mam z kolei takie mysli czy to ze moze byc cos nie tak nie spowoduje
            jakichs uszczerbków bo moze dojsc do niedotlenienia, ale to juz chyba
            skrajnosci.Zawsze mysli krążą wokol tematu...ale jest lepiejsmile
            Czas leci juz niedlugo wizyta.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
            • j.ostopinka Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:21
              Agnieszko z tego co wiem od dziewczyn, to nawet jak wyniki są złe to
              nic aż tak gwałtownie sie nie dzieje, raczej stan maluszka pogarsza
              się powoli. Gdy tylko lekrze zauważą że maluszek mocno się anemizuje
              to podejmują decyzję o transfuzji nie dopuszczając to tego żeby
              doszło do niedotlenienia. żeby doszło do niedtelnienia to musiałabyś
              niewiedzieć o przeciwciałach i nie robić żadnych badań, lub konflikt
              wykryty zostałby zbyt późno. No nie wiem co jeszcze jakoś inne
              scenariusze nie przychodzą mi na myśl.
              Byle do piątku i zobaczymy co wyszło w badaniach, Tobie też życzę
              żeby czas do wizyty szybko zleciał. Pozdrawiam Asia
              • filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:28
                Dzieki ci Asienko za informacje, mam tego swiadomosc ale wiesz jak to jest
                czlowiek bierze do glowy byle co.
                Siedze w domu na zwolnieniu i tak sie doszukuje, ale biore sie za jakies zajecie
                zeby nie myslec o glupotachsmile.
                Pozdrawiam
              • filipeczek25 Re: j.ostopinka 04.03.10, 09:34
                Żeby sobie poprawić humor zabieram się za porządki w szafkach i segregacje
                rzeczy po Synku i wybraniu czegoś co się nadaje dla Małej.Mam już trochę rzeczy
                kupionych ale to sama przyjemność szczególnie jeśli to maja być rzeczy dla
                dziewuszkismile
                • basiuczek78 Konflikt serologiczny 04.03.10, 09:57
                  ewa.bronk - ta kobieta jest jakąś szaloną szamanką i rozpuszcza nam tutaj zły
                  ferment swoimi bzdurami, większych głupot dawno nie słyszałam!
                  filipeczek25 - koniecznie znajdź sposób - może być sprzątania - na odciągnięcie
                  myśli, bo nam tutaj sfiksujesz, kochana, a przyszła mama musi być w dobrej
                  formie smile Buziaczki, trzymaj się dzielnie!
                  Asiu, czekamy cierpliwie na wyniki ale moje przeczucie się nie zmienia: bobas
                  Rh- i mocno trzymam za to kciuki smile Ściskam.
                  Pozdrawiam Was
                  Basia
                  • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 11:36
                    Dzieki Basia jest juz lepiejsmile
                    • oola72 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 12:21
                      Dziewczyny trzymam mocno za Was kciuki, za Wasze dzieci,plany i badania bardzo
                      Wam kibicuje.
                      A przy okazji. Mój smyk kończy dziś rok! nie wiem kiedy to zleciało...
                      Spełniło się moje największe pragnienie posiadania drugiego dziecka,po mega
                      traumatycznej ciąży mam swój CUD. I tego Wam życzę.
                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 12:39
                        Olu ależ ten czas szybko leci, koniecznie ucałuj Kubusia od
                        wszystkich internetowych cioć. Oby dalej spełniały się Twoje
                        marzenia i Twoich pociech. Pozdrawiam Asia
                      • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 13:11
                        Jak milo się czyta takie rzeczy.Dużo zdrówka dla małego jubilata!!!
    • ewita14 Konflikt serologiczny 04.03.10, 13:43
      Asiu rzeczywiście sprawdzają twoją cierpliwość z tymi wynikamismile Na szczęście
      to już jutro i mam nadzieję że się już nie spóźnią, a przede wszystkim nie
      będę cię trzymać w niepewności. Mam nadzieję , że wszystko będzie
      dobrze,przeciwciała nie urosły i tak jak Basia pisała wcześniej życzę , aby
      maluszek był/ była rh-smile
      Olu życzę twojemu synkowi dużo, dużo zdrówka przede wszystkim a reszta sama
      się ułożysmileJak ten czas szybko minął, dopiero czytałam na wcześniejszych
      postach o twoich postępach w ciązy a tu już Kubuś ma roczeksmilePozdrawiam smile
      • chubus Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:02
        Asiu i reszta dziewczyn mocno trzymam kciuki!!!!
        Ej dziewczyny, w sprawie donoszenia ciązy z przeciwciałami to jest
        to mozliwe.Lise donosiłam do 38 tc,miano 1:512.Tranfuzja tylko
        jedna,uzupełniajaca, według super hematologa zupełnie niepotrzebna,
        a z anemii mała "sama" sie wyleczyła bez witamin,żelaza itp.znaczy
        żelazo podawałam jak sobie przypomniałam do wieku ok.6 miesiecy
        czyli raz w tygodniu bo mała zle tolerowała a wyniki i tak nie szły
        w góre.Czyli Cuda sie zdarzaja big_grin
        jutro ide na wszystkie badania w celu przygotowania do invitro i mam
        nadzieje w październiku zobaczyć dwie krechy na tesciewink
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:13
          Chubus mam nadzieje że twoje marzenia o czwartym maluszku szybko się
          realizują i koniecznie daj znać jak wyszły badania. Pozdrawiam Asia
          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 08:37
            Asia jak Twoje wyniki?
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 14:27
          chubus
          Mam nadzieje ze Ci sie uda-tego Ci życzę.
          Takie przypadki jak Twój podnosza na duchu. Ja mam nadzieje ze tez uda mi sie
          jak najdluzej wytrwac w ciazy poki co 29 tydziensmileMiano mam niskie bo 4 oby
          teraz przeplywy byly ok.
          • basiuczek78 100 lat Kubusiu !!! !!! !!! 04.03.10, 15:04
            Buziaczki dla "konfliktowego" jubilata, żeby był zawsze zdrowy, szczęśliwy i
            żeby omijały go wszelkie konfliktowe sytuacjei na drodze jego dłuuuugiego życia!
            Pozdrawiam Cię Olu i życzę miłej urodzinowej imprezki kochanego synka smile
            Basia
    • ewita14 Konflikt serologiczny 04.03.10, 15:01
      Agnieszko wierzę , że z przepływami też będzie wszystko dobrze. Jesteś już tak
      wysoko w ciąży , że musi wszystko szczęśliwie się zakończyćsmile
      Chubus mam nadzieje , że wszystkie badania dobrze wyjdą i w październiku
      przywitamy następną mamę na tym forum smile Może wyjdzie tak, że razem będziemy
      przechodzić ciąże, bo ja również planuję dzidziusia w październiku( jak dobrze
      pójdziesmile)
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 15:06
        chubus - życzę dobrych wyników badań i skutecznego zafasolkowania na ivf,
        powodzenia!!!
        Pozdrawiam
        Basia
    • izabelka0207 Re: Konflikt serologiczny 04.03.10, 20:06
      Napiszę, bo może to się komuś przydać, że oznaczenie grupy krwi kosztowało 35
      zł. Byłam u pediatry i okazało się, że na to badanie nie dają skierowań!
      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 05.03.10, 08:33
        Dziękuję Wam bardzo za życzenia.
    • dzasta1111 Konflikt serologiczny 06.03.10, 10:19
      mam grupę krwi A RH- po porodzie dostałam zastrzyk i nie było żadnego problemu
      oczywiście nic nie płaciłam
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 11:08
        Dzasta1111 - No więc to nie jest wątek dla ciebie, ja niestety nie miałam tyle
        szczęścia.
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 11:10
          Dziewczyny odebrałam wczoraj wynik przeciwciał i nadal jest ok czyli nie
          stwierdzono przeciwciał. Dzięki za wszystkie kciuki zwłaszcza Basi która
          przewidziała ten scenariusz Pozdrawiam Asia
    • ewita14 Konflikt serologiczny 06.03.10, 14:50
      Bardzo się Asiu cieszę ,że przeciwciał wciąż brak i oby tak do końca ciązysmile
      Pozdrawiam
      • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 18:13
        Aśka!!!!!!!!!!!! No to git!!!!!
        Cudnie, ze nie masz przeciwciał!!!
        Rzadko tu bywam, bo praca, dzieci i inne takie. Ale pamiętam o was.
        A jakże. I wszystkim wam życzę zero przeciwciał, ostatecznie minimum
        leniwych przeciwciał.
        I kopa dla wszystkich trolli, co tu włażą i głupoty piszą, a sioooo
        wrrrrrrrrrrrr.
        I napiszę, bo już dawno podjęliśmy decyzję: nie będzie nastepnego
        malucha. Niestety. Nie zdecydujemy się, po wielu godzinach rozmów,
        przemyśleń, doszłam do wniosku, że nie mam prawa. Nie mam prawa
        decydować się na nastepne dziecko jesli tak duża jest szansa, że
        bedzie niepełnosprwane. Nie wolno mi po prostu. Choć serce mówi
        inaczej to w tym wypadku rozum wygrał.
        Ale jest Miłosz i widzę doskonale jak trudne jest życie z
        niepełnosprawnym dzieckie, jak trudno jest takiemu dziecku. Chociaz
        mój Miłosz to super facetsmile
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 19:36
          Tolka11 przepraszam ze zapytam jestem nowa na forum i nie znam za bardzo
          wczesniejszych osób i ich nie znam.Czy niepelnosprawnosc Twojego synka
          spowodował w jakis sposób konflikt?
          Pozdrawiam
          • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 06.03.10, 21:35
            Krótko: dwoje z trójki moich dzieci to konfliktowcy. Miłosz średniak
            urodził się w 28 tygodniu z wagą 880 gr przyczyną była infekcja i
            być może konflikt. Jest niepełnosprawny, a niepełnosprawność wynika
            ze skrajnego wcześniactwa. Najmłodsza Sara urodziła się w 33/34
            tygodniu, ciążę zakonczono ze względu na przeciwciała 1:256 i zły
            stan dziecka. Jest okazem zdrowia. Czwarta ciąża zakończona
            poronieniem w 18 tygodniu.
            • wieczna_zuza Tolka 07.03.10, 10:33
              Ja też mam dwoje dzieci z konfliktu i myślę nad trzecim... To byłaby czwarta ciąża z przeciwciałami. Kurde- jak ja się boję... Czy przyczyną poronienia u Ciebie był ciężki stan maleństwa spowodowany konfliktem? Już sama nie wiem czy planować, czy dać sobie spokój... Pozdrawiam bardzo serdecznie. zuza
              • tolka11 Re: Tolka 07.03.10, 17:51
                Czwarta ciąża zakończyła się samoistnym poronieniem. Były
                przeciwciała, średnio wysokie, chyba coś koło 1:64 (nie pamietam,
                ale gdzieś w postach jest) i wada mózgu (Miłosz też ma taką). Być
                moze te przeciwciała były tak agresywne? Nie wiem do końca. Wiem, że
                Miłosz jest niepełnosprawny a winy wcześniactwa, a wczesniactwo i on
                i Sara w dużej mierze (przy Miłoszu była jeszcze infekcja)
                zawdzięczają konfliktowi. Dojrzałam to tego, żeby świadomie nie
                narażać nowego człowieka na niepełnosprawność. Bo wiem jak wyglada
                takie życie i widzę. czego mogę oszczędzić przyszłemu dziecku. I to
                jest główny powód. I zdaje sobie sprawę, że jesli ktoś ma, mimo
                konfliktu) zdrowe dzieci to łatwiej mu się zdecydować. Ale ja mówie
                pas.Teraz muszę walczyć o Miłosza i zając się dziewczynami. A ta
                nastoletnia to daje mi nieźle popalićsmile
                • wieczna_zuza Re: Tolka 07.03.10, 21:47
                  Dzięki za odpowiedź Tolka. My też straciliśmy jedno dziecko z powodu konfliktu... I również nie są mi obce problemy dotyczące nastolatków smile Życzę Ci jak najmniej kłopotów związanych z dzieciakami i chylę czoła nad podjętą decyzją. Wszystkiego dobrego dla Was. zuza
                  • oola72 Re: Tolka 07.03.10, 22:14
                    Asia- super że nie ma przeciwciał oby tak dalej.
                    Tola- Twoje życie Twoja decyzja. Ważne że ją podjęłaś i nie idziesz na żywioł.
                    Masz już dzieci które musisz wychować i całkowicie im poświęcić swój czas. Wiem
                    bardzo dobrze ile pracy wymaga dziecko opóźnione (moja przyjaciółka ma dziecko z
                    porażeniem mózgowym)więc rozumiem Twoje opory przed następną ciążą. Jesteś
                    świetną dziewczyną,mamą życzę Ci żeby wszystkie Twoje plany się spełniły.
                    Co do poronień. Prof.Wielgoś (autorytet w dziedzinie konfliktów) mówił mi że
                    konflikt nie ma wpływu na poronienie,żadnego! jest to czysty zbieg okoliczności
                    że kobieta z przeciwciałami roni dziecko. Ma za to wpływ i to ogromny na
                    donoszenie ciąży od 28tc kiedy to miano przeciwciał zaczyna gwałtownie rosnąć.
                    • j.ostopinka Re: Tolka 07.03.10, 22:27
                      Tola rzeczywiście ostatnio rzadko zaglądasz do nas i tak właśnie cały czas sie
                      zastanawiałam co z waszymi staraniami o następne maleństwo. Decyzja musiała być
                      dla was piekielnie trudna zwłaszcza że tak pragnęliście mieć jeszcze jedno, i
                      tyle przeszłaś już przygotowań w tym kierunku. Chyle czoła że zdobyliście się na
                      taką odwagę żeby świadomie z zrezygnować z następnego dziecka, nie wiem czy ja
                      bym tak potrafiła. życzę Ci przede wszystkim dużo siły bo odwagi Ci nie brakuje
                      byś podołała wychowaniu całej "swojej szarańczy", i oczywiście nie zapominaj o
                      nas i zaglądaj do nas w miarę możliwości bo jesteś tu niezastąpiona i zapewne
                      wiele jeszcze razy skorzystamy z twoich rad. Pozdrawiam Asia
                      • basiuczek78 Konflikt serologiczny 08.03.10, 10:26
                        Asieńko - huuuuuuuuuuuuuuuuuuuuura !!! !!! !!! Cieszę się bardzo Waszym
                        "negatywnym" szczęściem i oby tak dalej, buziaki!
                        Tolka - bardzo dojrzała i odpowiedzialna decyzja, pewnie teraz nie jest Ci z tym
                        łatwo ale faktycznie musisz skupić swoją energię na swoich "brzdącach", przecież
                        to takie wyzwanie w ciągu całych 24 godzin na dobę, ciepło pozdrawiam!
                        Zuza - będziemy się wspierać, damy radę smile
                        Pozdrawiam
                        Basia
                        • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 08.03.10, 18:03
                          Dziewczynysmile Dzięki za ciepłe słowa, naprawdę. Ja twarda jestem, ale
                          mimo to trudno się przyzwyczaić, że decyzja zapadła. Cóż, na tym
                          chyba polega dojrzałość.
                          Ooola mój gin mówi, ze płód (czwarta ciąża) był tak silnie
                          zanemizowany, że obumarł i on twiedzi, ze przyczyną był głównie
                          konflikt. Na ile jego teoria jest prawdziwa nigdy się nie dowiem.
                          A Miłosz? Cóż jego niepełnosprawność nie jest z serii ruchowych, to
                          kierunek - autyzm i zanik gałki ocznej. Młody jest w normie
                          intelektualnej, kontaktowy i mówiący, ale z takim zaburzeniami, że
                          hey. Zycie z nim to jazda bez trzymanki. Ale i tak jest
                          najfajniejszym 7latkiem jakiego znam.
                          Obiecuję, że będę tu częściej.
                          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.03.10, 08:55
                            Czesc dziewczyny wczoraj byłam u swojego gina troche sobie
                            pogadaliśmy i razem doszliśmy do wniosku że puki co czekamy bo nic
                            sie nie dzieje. Rozmawialiśmy głównie sprawdzeniu genotypu mojego
                            męża i Rh D płodu no i wykrywalności wad serca na zwykłym usg (bo w
                            tym zakresie mamy troche obciążony wywiad, moja córka miała u mnie w
                            brzuszku niedomykalność zastawki trójdzielnej, a brat mojego męża ma
                            kardiomiopatię przerostową z blokowaniem drogi odpływu). Następna
                            wizyta po świętach będzie teraz usg i może poznamy płeć a
                            przeciwciała kazał mi zrobić za 6 tyg (w 24 tyg.).
                            Tolka mam nadzieje, że dzieciaki pozowlą odetchnąć czasami bo wiem,
                            że z nimi są przeróżne problemy i to niezależnie od tego czy są
                            zdrowe czy mają jakieś zaburzenia to potrafią tak namieszać że
                            trudno się pozbierać, ale co zrobić. Później sie okazuje że kochamy
                            najbardziej te które przysporzyły nam najwięcej problemów. Nie pisze
                            tego z własnego doświadczenia bo takiego nie mam tylko raczej z
                            obserwacji. Pozdrawiam Asia
                            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 10.03.10, 11:10
                              Witam Wszystkie Kolezanki!

                              Śpiesze z informacją ze przeciwciala nie wzrosły nadal jest 4. Wierciłam
                              laborantce dziurę w brzuchu zeby zadzwonila do pktu krwiodawstwa i dowiedziala
                              sie o wynik bo nie wiem kiedy go przywiozasmile
                              Jeszcze w poniedziałek przeplywy, mam nadzieje ze bedzie ok skoro przeciwciala
                              stoja w miejscu.
                              Troche sie uspokoiłam, dobre kazde 2 tyg bez wzrostu przeciwciał.
                              Pozdrawiam.
                              Agnieszka
                              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 10.03.10, 12:56
                                Asiu - mam nadzieję, że bąbelek będzie zdrowy pod każdym względem i dlatego na
                                pewno warto go już teraz "przebadać" tym bardziej, że macie genetyczne wskazania
                                do tego, trzeba dmuchać na zimne smile
                                Agnieszko - super wieści, mam nadzieję, że przepływy potwierdzą dobrą kondycję
                                maluszka - NA PEWNO!!! Trzymaj się dzielnie smile
                                Pozdrawiam
                                Basia
                                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 08:39
                                  Agnieszko dobre wieści mam nadzieje że tak pozostanie aż do
                                  rozwiązania.
                                  Basiu co do moich badań to na razie dosliśmy do wniosku że trzeba
                                  wrzucic na luz i zobaczymy jak wyjdzie usg połówkowe, jeżli coś
                                  wyjdzie nie tak to dostanę namiary do lekarza w Łodzi który jest
                                  specjalista w usg.
                                  Tolka mapisze ci jeszcze jedno, że jesteś tutaj dla mnie osobą,
                                  która mnie potrafi sprowadzić na ziemię gdy świruje, jak za bardzo
                                  sie wkręcam i mi coś napiszesz to zawsze to na mnie działa i
                                  potrafię wyluzować.
                                  Pozdrawiam Asia
                                  • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 08:50
                                    O Was wszystkich tu czesto piszacych mozna powiedziac ze potraficie wylac kubeł
                                    zimnej wody kiedy trzeba.
                                    Jakos sie uspokoiłam przynajmniej poki co ale wiadomo co 2 tyg bedzie powtórka z
                                    rozrywki, ale dobre kazde 2 tygodnie byle do przodu.Jutro mam wizyte u mojego
                                    ginekologa a w poniedziałek jade spr przepływy. Mam nadzieje ze skoro miano
                                    niskie to i przeplywy beda ok.
                                    To prawda ze nie ma chyba czasem co tak panikowac, w temacie jakim jest ciaza
                                    zbyt wiele sie nie przyspieszy i nigdy nic nie wiadomo, dlatego mysle Asiu ze
                                    slusznie ze czekasz do usg połówkoego.
                                    Ale mysle ze bedzie wszystko dobrze.
                                    Pozdrawiam
                                    Agnieszka
                                    • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 12:06
                                      Asiu z Twojej poprzedniej wypowiedzi zrozumiałam, że po rozmowie z lekarzem
                                      chcecie zająć się tymi badaniami związanymi z serduszkiem bąbelka ale pewnie, że
                                      nie ma pośpiechu, emocje muszą być na wodzy i trzeba do tego racjonalnie
                                      podchodzić, jeśli obecnie wszystko jest w jak najlepszym zdrowiu (chociaż ja ze
                                      swoimi ciążowymi doświadczeniami i po doświadczeniach mojej siostry raczej nie
                                      będę umiał zdobyć się na dystans podczas kolejnej ciąży).
                                      Pozdrawiam
                                      Basia
                                      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 12:45
                                        Przepraszam Basiu może sie źle wyraziłam, bo pytałm lekarza jakie
                                        wady wykrywa zwykłe usg i czy widzi potrzebę żeby w moim przypadku
                                        zrobić szczegółowe badania, ale razem doszliśmy do porozumienia że
                                        lepiej nie panikować, za m-c u niego zrobię usg i gdyby coś
                                        niepokojącego się pojawiło, to zawsze mnie skieruje do specjalisty.
                                        Uspokoił mnie o tyle że zwykłe usg wykrywa najpoważniesze wady serca
                                        które mogłyby zagrażać życiu dziecka. W każdym razie uspokoiłam sie
                                        i nabrałam dystansu do tych swoich trosk. A Ty Basiu i twoja siostra
                                        jakie miałyście doświadczenia z badaniami?
                                        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 11.03.10, 14:06
                                          Nie chcę się tutaj zbytnio rozpisywać (może już o tym tutaj wspominałam) ale ja
                                          uważam, że przez niedbalstwo mojego ginekologa moja ciążą z zaśniadem tak się
                                          zakończyła a nie inaczej - obecnie również takie ciąże można ratować ale jeśli
                                          ktoś robi niechlujnie usg i tylko czeka aż włoży sobie w kieszeń 100 zł za
                                          wizytę, to tak się kończą ciąże jak moja. A moja siostra uratowała syna z
                                          pierwszej ciąży - uciekła ze szpitala w szlafroku i poszła do innego - bo
                                          lekarze nie widzieli na usg, że dziecko dusi się pępowiną i ma kanał ścieków a
                                          nie wody płodowe dookoła siebie. Tylko potrafili mówić: czekamy i tak kazali
                                          leżeć siostrze w szpitalu i przetrzymywać ciążę przez 2 tygodnie, bo nie było
                                          żadnego rozwarcia. Po porodzie (cesarka) w drugim szpitalu synek dostał 2
                                          stopnie Apgara. A ile jeszcze ciekawych rzeczy naoglądałam się w szpitalu, to
                                          książkę można pisać. Przykre jest to, że po takich doświadczeniach to pacjentki
                                          raczej widzą w NFZ przeciwnika a nie opokę spokoju i instytucję, która ma nieść
                                          pomoc.
                                          Mama nadzieję Asieńko, że cała ciąża będzie dla was tylko miłym doświadczeniem a
                                          po rozwiązaniu i wspomnieniem.
                                          Pozdrawiam
                                          Basia
                                          • jaewa2009 Re: Konflikt serologiczny 15.03.10, 15:32
                                            Witam was wszystkie i zarazem żegnam się z wami.Myślę że to forum nie jest już
                                            dla mnie(ale nadal będę tu czasami zaglądać i wszystkim wam kibicować).Jeszcze
                                            raz dziękuję wam za wszystkie dobre słowa i myśli które wiele dla mnie znaczyły
                                            i znaczą.Mój Piotruś niestety nadal jest jeszcze w szpitalu ale wierzę że
                                            wszystko będzie dobrze bo to cudowny i dzielny chłopczyk.Pozdrawiam gorąco Ewa
                                            • oola72 Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 17:31
                                              dlaczego nie jest dla Ciebie? przecież My jestesmy potrzebne dziewczynom które
                                              są w ciąży, jesteśmy dowodem na to że się udaje...ja sama bardzo potrzebowałam
                                              takiego wsparcia...
                                              napisz koniecznie jak maluszek?
                                              • jaewa2009 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 18:40
                                                Ola po przeczytaniu wypowiedzi z forum nie jedna dziewczyna uwierzy że może się
                                                udać i że konflikt choć nieprzewidywalny nie musi być groźny-tego jestem
                                                pewna.Ja Ty i wiele innych dziewczyn jesteśmy tego najlepszym przykładem.Mój
                                                Piotruś nadal zmaga się z anemią ale najgorsza jest dysplazja płuc i serce mi
                                                pęka kiedy widzę jak się męczy
                                                • basiuczek78 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 15.03.10, 19:15
                                                  Ewo, życzę aby jak najszybciej skończy się ten szpitalny koszmar dla Piotrusia i
                                                  dla Ciebie jako jego mamy, która nie może w pełni nacieszyć się swoim szczęściem
                                                  - wierzę, że już niedługo mały będzie zdrowy i razem wrócicie do domu, bądź
                                                  dzielna, mocno trzymamy za Was kciuki i wpadnij do nas czasmi, ściskam mocno!
                                                  Pozdrawiam
                                                  Basia
                                                  • j.ostopinka Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 16.03.10, 09:45
                                                    Ewuniu dlaczego chcesz nas opuścić, jesteś dla nas tak samo ważna,
                                                    jak każda z dziewczyn która zmagała sie z konfliktem a wiedza którą
                                                    masz na temat konfliktu jest ogromna. Nie jeden lekarz by ci jej
                                                    pozazdrościł, dlatego jesteśmy tutaj by sie dzielić z innym
                                                    dziewczynami tą wiedzą. Co trochę trafia do nas ktoś nowy który
                                                    potrzrbuje rady i wsparcia dlatego zostań z nami i pomóż nam pomagać
                                                    innym. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka i siły dla Ciebie i Piotrusia.
                                                  • filipeczek25 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 08:22
                                                    Kolezanko jestes nam tu potrzebna bez wzgledu na wszystko,informacvje na temat
                                                    konfliktu sa w cenie...

                                                    Chciałabym przekazac swoje informacje jak to wyglada u mnuie.Byłam na
                                                    przeplywach i sa ksiazkowe MoM wyszło nizsze niz w 25 tyg. Przeciwciala sa nadal
                                                    4.Mam co 2 tyg robic Coombsa i przeplywy.
                                                    Mam nadzieje ze juz tak zostanie- bardzo bym chciala. Póki co kontrola to podstawa.
                                                    Mała rozwija sie prawidlowo wazy 1800 g.
                                                    Lekarz powiedzial mize jesli taki stan sie utrzyma to w 38/39 tyg mnie
                                                    rozwiazasmile. Tylko chyba bede musiala rodzic w Olsztynie bo tam jestem pod
                                                    kontrola poradni pat ciazy i tam chca mnie wziac.Z kolei moj lekarz mowi ze
                                                    jesli bedzie tak jak teraz to moge rodzic (tzn zrobi mi cesarke) tu w szpitalu
                                                    powiatowym. Trudna decyzja bo tu mam swojego lekarza itd a tam nikogo nie znam i
                                                    boje sie ze tam mi cesarki nie zrobia, ale to juz nie jest temat na teraz bo
                                                    poki co to wazne sa wyniki i musze cierpliwie poczekac do 38 tyg, a co pozniej
                                                    to zobaczymy.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • j.ostopinka Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 09:38
                                                    Agnieszko super wiadomości, szczerzemówiąc tak sobie w duchu
                                                    myślałam że wszystko będzie wprządku. Masz jeszcze troche czasu nad
                                                    zastanowieniem się gdzie rodzić a pewnie i tak życie zweryfikuje
                                                    twoje plany. Pozdrawiam Asia
                                                  • basiuczek78 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 09:59
                                                    Bajecznie dobre wiadomości, Agnieszko, teraz możesz bez stresu oddychać a
                                                    córunia na pewno będzie grzeczna i do końca ciąży nie będzie sprawiać Ci żadnych
                                                    "konfliktów", cieszę się ogromnie, taka ulga smile
                                                    Trzymaj się zdrowo i kontroluj zdrówko małej niuni, a my czekamy na tylko dobre
                                                    wieści od Was, buźka!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • filipeczek25 Re: Ewa zatkało mnie dlaczego? 17.03.10, 10:59
                                                    Dzieki Dziewczyny!

                                                    Rzeczywiście mnie/nas to uspokoiło. Mam nadzieje ze będzie już tak do końca bez niespodzianek. Wiadomo zawsze cien niepokoju zostaje.
                                                    Uświadomiłam sobie ze skoro co 2 tyg będę wszystko kontrolować to nic złego Małej się nie stanie.
                                                    Faktycznie przestałam się zapierać ze Olsztyn kategorycznie odpada bo przecież chodzi o dziecko a Olsztyn ma zdecydowanie lepszy sprzęt gdyby coś tam, ale nie zakładam ze będzie on potrzebny.
                                                    No ale to się okaże mam jeszcze dobre 7 tygodni oczekiwań.
                                                    Odezwę sie jak tam kolejne badania.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Agnieszka
                                                  • po_prostu_ala1 Konflikt serologiczny 18.03.10, 21:48
                                                    Witam Was wszystkie dziewczyny i dziekuje za trzymanie kciukow. Przydadza sie
                                                    jeszcze.
                                                    A dzis tylko w skrocie: wrocilam po dwoch tygodniach pobytu w szpitalu. Jestem
                                                    po trzech transfuzjach, i to pewnie jeszcze nie koniec.
                                                    Pobyt w szpitalu, nic_nierobienie ale glownie emocje sprawily, ze padam dzis ze
                                                    zmeczenia. Napisze cos wiecej, jak tylko nadrobie zaleglosci domowe smile
                                                    Pozdrawiam, Ala.

                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 19.03.10, 20:40
                                                    Alu napisz koniecznie jak to sie stało że znalazłaś się w szpitalu, ciesze się z
                                                    Tobą że jesteś już w domu i czekamy na wieści. Pozdrawiam Asia
                                                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 21.03.10, 08:39
                                                    Do szpitala trafilam zgodnie z planem w celu wykonania przeplywow. A ze do tej
                                                    pory tego samego dnia wychodzilam, sadzilam, ze scenariusz bedzie podobny (miano
                                                    przeciez ciagle niskie).
                                                    USG wykazalo nieznacznie powiekszona watrobe, zatem zdecydowano o kordocentezie
                                                    diagn. W jej wyniku okreslono morfologie synka i zdecydowano o transfuzjach.
                                                    Fachowosc lekarzy i ich dzialan nie pozostawiala watpliwosci. W szpitalu
                                                    dokonano trzech transfuzji i teraz, w najblizszy wtorek kontrola USG. Po
                                                    swietach szpital, a ze bedzie to 34 tc, sadze, ze zostane juz do rozwiazania,
                                                    ktore moze nastapic okolo 36tc.
                                                    Pozdrawiam, Ala.
                                                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 21.03.10, 12:32
                                                    No to świetnie Alu, że jesteście pod opieką dobrych fachowców i dmuchają na
                                                    zimne. Szkoda mimo wszystko, że się tak to potoczyło i musiałaś przechodzić
                                                    dodatkowy stres kordocentezy, jak to przeszłaś emocjonalnie? Mam nadzieje, że
                                                    synek jednak jeszcze sobie trochę pomieszka u Ciebie w brzuszku, a jeśli już tak
                                                    bardzo "pcha się" na ten świat, to tylko w jak najlepszym zdrowiu. Zatem czekamy
                                                    na dobre wiadomości po wtorkowym usg - muszą być dobre, w końcu synuś mocno się
                                                    ostatnio dotlenił smile Trzymamy kciuki!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 17:01
                                                    Jesli chodzi o emocje to kiepsko. Po kord. diagn. i po 1 transfuzji lzy ciekly
                                                    ciurkiem mimo relanium. Kolejne znosilam znacznie lepiej.
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 08:48
                                                    Alu właśnie tak mi sie wydawało że poszłaś na do szpitala na
                                                    przepływy i byłam zaskoczona kiedy sie dowiedziałam że miałaś tyle
                                                    transfuzji. Zastanwiam sie tylko jakie były wyniki twojego synka że
                                                    lekarze zdecydowali się na transfuzje. Trzymam kciuki za to żeby już
                                                    dokońca wszystko pozostało bez zmian bo synyś teraz na pewno ma
                                                    wyniki lepsze niż jego mama wink Pozdrawiam Asia
                                                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 17:09
                                                    Mam tez taka nadzieje, ze jest w lepszej kondycji niz ja.
                                                    Hematokryt byl na poziomie 0,28, zatem niski.
                                                  • tolka11 Re: Konflikt serologiczny 22.03.10, 20:57
                                                    Wiesz, ja tez poszłam swego czasu, w 28 tygodniu do szpitala na
                                                    przepływy, na 3 dni w sumie. Miano miałam 1:64, więc niewysokie. Ale
                                                    okazało się, ze dziecko za duże (2 kg), przepływy w normie, ale
                                                    jednak nie ten. no i utknęłam. I wiem, aż za dobrze przez co
                                                    przechodzisz, ech.
                                                    I jeszcze miano rosło mi co tydzien i po prawie 4 tygodniach było
                                                    1:256, a dziecko masakrycznie duże, bo 3 kg. Wszyscy obstawiali
                                                    opuchliznę i zły stan. A ja mało nie oszalałam, bo 2 dzieci w domu,
                                                    bo znowu wczesniak, bo już to przechodziłam, tą walkę ozycie i
                                                    zdrowie dziecka i nie do konca ją wygralismy. I jak zdecydowali
                                                    ciachnąc w 33 tygodniu, to mój mąż (obecny przy cc) latał z sali
                                                    operacyjnej do małej i z powrotem, bo nikomu nie wierzyłam. A to
                                                    moje dziecko w 33 tc było po prostu takie wielgachne (55 cm i 3 kg),
                                                    billirubinę miała masakryczną 30 jednostek, ale dała radę. Wiesz ten
                                                    twój tydzien ciąży to już taki fajny, w miarę bezpieczny, u nas już
                                                    tną, nie czekaja dlużej. Przetrwasz. Dasz radę. Nie masz wyjścia. I
                                                    będziesz tulić, nosić i cieszyć się maluchem. Będziee git. Zobaczysz.
                                                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 09:29
                                                    Dziekuje Ci Tolka za slowa otuchy. Innych mysli nie dopuszczam: musi byc dobrze
                                                    i w to wierze. Moj synek tez rokuje na duzego chlopca. Juz teraz ma ok 2200g ale
                                                    nie odbiega od normy, ale i pozostala trojka moich chlopcow tez nie nalezala do
                                                    malenkich dzieci. Ostatni syn ur. w 39tc wazyl 4120 g.
                                                    Mysle, ze przede mna jeszcze 4 tygodnie oczekiwania i duzych emocji. Potem droga
                                                    do zdrowia: oby bez wiekszych przeszkod.
                                                    A dzis ok 12 jade na USG. Dam znac.
                                                    pozdrawiam, Ala.
                                                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 09:48
                                                    No to czekamy i trzymamy kciuki za radośnie pląsającego synusia smile
                                                    Czwórka chłopaków , wow, marzyłaś tym razem o dziewczynce, czy nie pojawiły się
                                                    takie oczekiwania ... po prostu miało być zdrowe kolejne rodzeństwo? smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 10:32
                                                    Trzymamy kciuki i czekamy na wieści. Ala podziwiam czwórka chłopaków
                                                    to niezłe wyzwanie. A w jakim wieku masz chłopców?
                                                  • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 16:25
                                                    Cześć Dziewczyny!

                                                    Właśnie odebrałam wynik Coombsa wzrosło z 4 do 8 trochę mnie to zmartwiło bo
                                                    miałam nadzieje ze nie wzrośnie.Pociesza mnie to ze tydzień temu robione usg
                                                    było dobre. Teraz 22 mam znowu mieć robione usg z przepływami.
                                                    Teraz jest 31 tydzień aby wytrwać jakoś do tego 37/38 tyg z takim mianem byłoby
                                                    dobrze...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 23.03.10, 17:03
                                                    Swiadomi ryzyka konfliktu podjelismy decyzje o kolejnym potomku z nadzieja ,ze
                                                    moze akurat bedzie corka. A chlopcy sa w wieku 16, 14 i prawie 8 lat.
                                                    Kontrolne USG i KTG bez zastrzezen. Przeplywy w normie. Lozysko brzydkie, ale
                                                    jego sie przeciez nie leczy. W nastepna srode kolejna kontrola. Pozdrawiam i
                                                    trzymam kciuki za wszystkich!
    • ewita14 Konflikt serologiczny 23.03.10, 16:34
      Witam wszystkichsmile

      Ostatnio byłam w Poznaniu na umówionej wizycie u profesora, ale niestety
      okazało się ,że go nie ma i pojechałam na darmosad Wkurzyłam się bardzo, bo już
      myślałam że będę wiedziała na czym stoję a tu niespodzianka.Następną wizytę
      mam na 01.04 i mam nadzieję że nie zrobi znowu numeru i go nie będzie.
      Cieszę się, że jak na razie wszystko u was dobrze, dzieciaczki wam rosną, a
      przeciwciała i przepływy są ok.smile Pozdrawiam i ciągle mocno trzymam kciuki
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 08:45
        Ewita tak to bywa z tymi profesorami, że czasami są strasznie
        zaganiani i o wielu rzeczach nie pamiętają, mam nadzieję że tego 1
        kwietnia już na pewno będzie i udzieli Ci wyczerpujących informacji.
        Ala dużych masz już chłopaków,na pewno wiele Ci pomogą potem. A
        jeśli chodzi o łożysko to pamiętam że Ola pisała, że jest przy
        konflikcie dosyć ważne bo jeśli jest ono słabe to może bardziej
        przepuszczać przeciwciała.
        Agnieszka nie martw sie wzrostem przeciwciał bo na tym etape ciąży
        jest to w zasadzie nie do unikcięcia a poza tym wzrost jest nie
        wielki, że tak sie wyrażę o 1 punkt w skali. Możetopnwynikać z tego
        że inna osoba lub inne laboratoriu wykonywało badanie.
        U mnie na razie czekanie wizyta dopiero po świętach, dzidzia chyba
        ma się ok bo kopie, co troche mnie uspokoiło i dodało pozytywnej
        energii.
        Pozdrawiam dziewczyny i czekam na dalsze pozytywne wiadomości.
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 10:32
          Asiu a powiedz mi bo widzę ze masz pojecie o tym co piszesz czemu o jeden
          punkt w skal, dla mnie urosło o 4 ale ja się nie znam, wytłumacz mi to proszęsmile
          Wiem ze ten skok nie jest jakiś wielki bo w ciągu 3 tyg urosło o tyle wiec nie
          postępuje to jakoś lawinowo. Mam kontrole przepływów co 2 tyg wiec mam nadzieje
          ze nic mi nie umknie.
          Zdecydowałam już o tym ze będę rodzic w Olsztynie, zmieniam tez lekarza na
          Olsztyńskiego bo nie ma co tak na 2 fronty działać za tydzień mam wizytę i już
          jego się będę trzymać.Mam nadzieje ze będzie ok jak mówią, ze to dobry specjalista.
          No to czekanie jest najgorsze, moja Mała tez kopie jak wściekłasmile
          Mam nadzieje ze nasz obawy pozostaną tylko obawami i wszystko będzie dobrze.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:02
            Agnieszko i Alu, wydaje mi się, że jesteście już na takim etapie ciąży, że nic
            złego się nie przytrafi, bobasy są regularnie kontrolowane, jesteście pod opieką
            fachowców i nie ma co się zastanawiać teraz czy miano rośnie szybciej czy
            wolniej, liczą się tylko przepływy - coś na ten temat wie Ola, która pod koniec
            ciąży nawet nie sprawdzała miana, bo to nie jest miarodajne w stosunku do
            faktycznego stanu zdrowia malucha, które można dość wiarygodnie ocenić na
            przepływach i na tej podstawie decyduje się lekarz czy wykonać kordocentezę a w
            konsekwencji transfuzję. Wiem, że łatwo jest mówić, ale staraj się Agnieszko
            zająć myśli czymś innym, zmęczyć umysł - maluch ma się dobrze, kochana, trzymaj się!
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:13
              Basiu dziękuje Ci za słowa otuchy.Masz oczywiście rację. Jestem w 31 tyg to już
              z górki, wiem tez, ze robię to co mogę w tej sytuacji i tyle....Mam nadzieje ze
              bezpiecznie dotrwam do odpowiedniego terminu, a faktycznie usg jest ok.
              A wiesz ostatnio jak robiono mi przepływy ginekolog powiedział mi ze teraz
              bardzo rzadko albo i wcale nie robi się nakłuwania i pobierania krwi do
              sprawdzenia, nie dyskutowałam z nim na ten temat.może chodziło mu ze na tym
              etapie ciąży się nie robi nie wiem ale zdziwiła mnie tym. Mam oczywiście
              nadzieje ze mnie to ominie.
              Pozdrawiam
              • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:18
                Oczywiście, że Cię taki mało przyjemny scenariusz ominie, inaczej być nie może,
                nawet się nad tym nie zastanawiaj, czerp energię ze słonecznej wiosny, która do
                nas zawitała, aż sama mordka się uśmiecha smile
                Pozdrawiam
                Basia
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 11:34
                  Agnieszko miano mierzy jako występowanie przeciwciał w odpowiednim
                  rozcieńczeniu np. 1:2 oznacza że dwukrotne rozcieńczenie krwi to
                  ostatnie rozcieńczenie krwi w którym przeciwciała były wykrywalne,
                  każde następne rozcieńczenie oznaczne jest podwojeniem drugiej
                  liczby u ciebie było 1:4 (czyli w czterokrotnym rozcieńczeniu
                  występowały przeciwciała) teraz jest 1:8 czyli (dodali jeszcze jedno
                  rozcieńczenie i wyszło im ośmiokrotne). Moje słownictwo w tym
                  zakresie na pewno nie jest fachowe ale mam nadzieje że pomoże
                  zrozumieć idee badania.
                  Basiu trzyma kciuki za badania znam wiele historii, w których po
                  właśnie takich badaniach o których piszesz dziewczyny zachodziły w
                  ciąże, bo była jakaś malutka przeszkoda niewykrywalna na usg a taka
                  ingerencja pozwoliła ją zlikwidować. Daj koniecznie znać jak to
                  wszystko przwbiegło. Ściskam Cię cieplutko i wywyłam moją pozytywną
                  energię.
                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 12:00
                    Dzięki Asiu, na pewno dam znać jak poszło smile
                    Fajnie opisałaś badanie miana: prosto i obrazowo; sama już od dłuższego czasu
                    się zastanawiałam jak oni to robią ale jeszcze tego nie przeżywam jako ciężarna
                    więc mnie nie korciło, żeby podpytać smile
                  • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 24.03.10, 17:28
                    Asiu dziękuje za odpowiedz co nieco więcej zrozumiałam czyli tak jakby wzrosło
                    nie o 4 tylko o jedna jednostkę?Dobrze rozumuje, czyli nie wiele się zwiększyło....
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 08:19
                      Dobrze rozumiesz właśnie tak i np następną jednostką po 8 jest 16 a
                      po 16 jest 32 i tak dalej.
                      • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 08:40
                        Czyli Asiu teraz nie może mi wzrosnąć do np. 12 tylko jak wzrośnie to będzie 16?
                        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 09:11
                          Właśnie tak, liczba oznaczająca miano zawsze się podwaja (8x2=16).
                          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 09:34
                            Ok rozumiem. Dziękismile
            • basiuczek78 ewita 24.03.10, 11:15
              Czy już staracie się z mężem, czy czekacie na rozmowa z profesorem odnośnie
              Waszej sytuacji "konfliktowej"?
              • basiuczek78 konflikt serologiczny 24.03.10, 11:16
                01.04 idę do szpitala na badanie histeroskopijne, może nasz problem jednak nie
                tylko leży po stronie męża (podobno już jest ok z jego pływakami) ale i również
                coś fizjologicznie ze mną nie jest w porządku, chociaż hormonalnie, owulacyjnie
                wszystko jest w normie i regularnie aż do przesady i do znudzenia. Zatem moja
                lekarka przyjrzy mi się od wewnątrz, może również przeprowadzi HSG (może po
                ciąży jest tam jakaś niedrożność, kto wie). Trzymajcie kciuki!
    • ewita14 Konflikt serologiczny 24.03.10, 17:28
      Basiu my jeszcze z mężem się nie staramy, bo jeszcze jest za wcześnie od
      mojego porodu (minęło dopiero dwa miesiące od urodzenia martwej córeczki).
      Lekarze ze szpitala radzili odczekać 6 miesięcy, a ja chce jeszcze upewnic się
      u profesora i popytać jakie badania przed ciążą najlepiej porobić, żeby nie
      popełnić już żadnego błędu.
      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 25.03.10, 12:37
        Rozumiem, ja czekałam rok po straconej ciąży (zalecenie lekarza ale zdecydowanie
        na wyrost!!!) a teraz już 17 cykl staramy się i czekamy, czekamy ...
        Niestety Ewita, człowiek nigdy nie uniknie błędu, można oczywiście ograniczyć
        ich ilość (tak przynajmniej się nam wydaje)ale życie jest nieprzewidywalne ...
        Chodzi Ci o jakieś dodatkowe badania związane z przygotowaniem się do ciąży
        obarczonej konfliktem serologicznym? Wierzę w dużą wiedzę tego profesora na ten
        temat ale prawda jest taka, że my ze swoimi przeciwciałami za wiele nie możemy
        zrobić, jedynie zbadać sobie ich poziom przed startem w staraniach i tyle
        (jedynie co to jeszcze można tak jak chyba Tolka przetoczyć krew i "wyczyścić"
        ją z przeciwciał). Mam nadzieję, że rozmowa z profesorem jednak dodatkowo Cię
        uspokoi i przekona, że jednak warto zaryzykować i spróbować. W końcu konflikt
        nie taki straszny smile
        Pozdrawiam
        Basia
        • ewita14 Re: Konflikt serologiczny 26.03.10, 18:37
          Dziękuję Basiu za słowa otuchy i już z niecierpliwością czekam do czwartku na
          wizytęsmile Wierzę i trzymam kciuki za twoje starania o dzidziusia smileMam jeszcze
          pytanko czy u ciebie w poprzedniej ciąży wykryto przeciwciała i się nie udało
          czy była to inna przyczyna? Bo u mnie oprócz przeciwciał wykryto infekcje
          wewnątrzmaciczną, małowodzie, odklejające się łożysko normalnie szok, tyle
          rzeczy się przyplątało, że nie było szans.pozdrawiam
          • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 27.03.10, 08:37
            21grudnia 2007 zakończyła się ciąża a jeszcze w listopadzie nie wykryto
            przeciwciał, nie jestem w stanie określić kiedy one zaczęły się wytwarzać w moim
            przypadku ale już teraz nie wynikam w to, stało się i nie mam na to żadnego
            wpływu. Moją ciąże zakończył zaśniad groniasty częściowy, który rozwinął się u
            mnie dosłownie w przeciągu 3 tygodni, ja mam zdanie takie, że mój wtedy
            prowadzący ciążę lekarz nie dopatrzył się tego na usg i nie zareagował na czas
            ale już nie roztrząsam tego tylko patrzę do przodu, mam już do tego po takim
            czasie zdrowy dystans i Ty też go nabierzesz, bo czas dobrze leczy takie rany,
            jeśli jeszcze dodatkowo jesteśmy otoczeni kochanymi ludźmi, którzy nas wspierają
            i dają nadzieję, trzymam za Was kciuki!!! Wszystko się ułoży i jeszcze będziemy,
            Ewita, szczęśliwymi mamami ze zdrowymi bobasami smile
    • lilid Konflikt serologiczny 26.03.10, 11:36
      Z tego co wiem, jestem już w trzecim pokoleniu kobietą z Rh(-). Wcześniej moja
      mama i babcia urodziły troje dzieci (tato i dziadek Rh(+)). Dwoje z nich miało
      zawsze miało Rh(+).
      W moim przypadku jestem najmłodsza z rodzeństwa. Przyznam, że kiedyś nie mieli
      pojęcia o konflikcie serologicznym. A taki problem nie zdarzył się w naszej
      rodzinie.
      Mam teraz chłopaka, z którym planuję założyć rodzinę (Rh+). Zastanawiam się,
      jak to możliwe, że w mojej rodzinie taki problem nie wystąpił. Czy to tylko
      kwestia szczęścia?
      Ostatnio czytałam o mężczyźnie, którego krew zawiera immunoglobulinę anty-D.
      Czy jest możliwość zbadania krwi na jej obecność?
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 29.03.10, 08:41
        Lilid nie dokońca rozumiem jaki konkretnie masz problem. Może
        odpowiem tylko na ostatnie pytanie. Mężczyzna jeśli jet Rh- może
        posiadać przeciwciała anty D np. w wyniku transfuzji krwi o
        niewłaściwym Rh. Czasami mężczyźni którzy są dawcami krwi celowo są
        uczulani na antygen D żeby wytwarzali przeciwciała i wtedy pobiera
        się od nich krew z której wytwarzana jest immunoglobulina anty D
        (immunoglobulina to nic innego jak wyizolowane przeciwciała z
        ludzkiej krwi). Co do reszty to sprecezuj pytania bo nie bardzo
        rozumiem w czym problem.
      • anihania czy w moim przypadku jest się czego obawiać?? 29.03.10, 09:56
        Ja: ARh- , mąż BRh+, mała urodzona przez cc ABRh+. Podano mi immunoglobulinę
        zaraz po porodzie, ale czy istnieje realne zagrożenie dla kolejnych ciąż?
        • j.ostopinka Re: czy w moim przypadku jest się czego obawiać?? 29.03.10, 10:04
          Anihania nie wiem czego od nas oczekujesz bo my to mamy już problem
          z przeciwciałami. Teoretyczne zagrożenie istnieje zawsze a tego jak
          będzie w twoim przypadku nie wie nikt.
    • niedzwiedziczka Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 00:27
      Witam. Poczytałam trochę to forum i chciałam "ku pokrzepieniu serc"
      opowiedzieć moją (a raczej naszą - moją i synka) historię. Ja 0Rh-, mąż 0Rh+.
      Pierwsza ciąża (30 lat)bez problemów, dostałam po porodzie immunoglobulinę.
      Drugą ciąże poroniłam w 60tym tygodniu, też dostałam immunoglobulinę. Trzecia
      ciąża (2006 rok - miałam 36 lat)- leżenie od 5-tego tygodnia, bo jajo płodowe
      się odklejało. 16-ty tydzień - cieszyłam się, że najgorsze minęło - odczyn
      Coombsa dodatni i zaczęły się moje wycieczki po szpitalach. Jestem z Krakowa i
      nikomu nie polecam kliniki na Kopernika - wyznaczali mi wizyty raz na miesiąc,
      żadnych konkretnych badań, lekarka zaczęła mnie traktować serio, jak zaczęłam
      zadawać pytania i zrozumiała się, że jestem doskonale zorientowana w temacie i
      nie dam się zbyć byle czym. Co 2 tyg. jeździłam do Warszawy do szpitala
      Dzieciątka Jezus (polecam dr Bartkowiaka, któremu pod opiekę oddał mnie prof.
      Wielgoś). Gdzieś ok. 24-tego tyg. synek miał na tyle złe przepływy, że
      rozważano transfuzję domaciczną. Stan się ustabilizował i urodziłam po podaniu
      oxytocyny w 36 tygodniu chłopczyka (2900g). Synek miał bardzo wysoki poziom
      bilirubiny i był przez 3 tyg. naświetlany w inkubatorze (lampa z góry i
      podświetlany kocyk). Nie zdecydowaliśmy się na transfuzję wymienną - w
      efekcie dostał uzupełniającą. W wieku 3 m-cy miał silną anemie, ale leki
      wystarczyły - obyło się bez następnej transfuzji. W w wieku 8 m-cy zaczęliśmy
      rehabilitację metodą Wojty, bo synek miał obniżone napięcie mięśniowe i nie
      siedział. Zaczął siadać w wieku 12 m-cy, a chodzić, jak miał 17 m-cy. Teram ma
      4 latka, jest zdrowym, mądrym i roześmianym chłopczykiem. Nie planujemy więcej
      dzieci. Sądzę, że nasza historia może komuś dać nadzieję, że mimo konfliktu i
      przeciwciał - wszystko skończy się dobrze. Pozdrawiam wszystkie panie (panów
      też, jeśli tacy tu bywają).
      • niedzwiedziczka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 00:31
        Przepraszam za błędy, zauważyłam je po opublikowaniu posta. Oczywiście poroniłam
        nie w 6Otym tylko, w 6-tym tygodniu ciąży.
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 27.03.10, 13:19
          Witam Nową forumowiczkę wszelkie nowe doświadczenia i historie mile widzianesmile
          Ja jestem po wizycie u mojego ginekologa.Trochę nie jestem nią pocieszona bo
          powiedział ze położyłby mnie na oddział żeby podać sterydy na dojrzewanie płuc
          Małej i rozwiązanie widzi w 37/38 tyg.
          Sama nie wiem co o tym myśleć. W poniedziałek mam kolejne usg - przepływy, miano
          8.Trochę mnie te sterydy zmartwiły. Może któraś z Was miała taka sytuację?
          Mój lekarz dopiero teraz jak przeciwciała urosły zaczął traktować temat
          serio.Mam jeszcze wizytę u specjalisty w środę i mam zamiar ja potraktować jako
          wypadkowa tego co mówi mi mój lekarz i w poradni patologii ciąży. Raczej już u
          tego lekarza zostanę skoro mam rodzic w Olsztynie to lepiej tam mieć jakiegoś
          fachowca.
          Wiem ze 37 tyg to już donoszona ciąża ale boje się żeby Małej nic się nie stało
          żeby była zdrowa.
          kobiety rodzą wcześniej i dzieciaki są zdrowe - wiem i to sobie powtarzam.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 20:35
            Agnieszko,

            jestesmy na podobnym etapie ciąży, może trochę o innej przeszlosci (to moja 4
            ciąża, ale 2 konfliktowa). Ja miano badalam 1 marca i wynosilo ono 1:4 (anty D).
            Z takim wynikiem pobieglam do szpitala na przeplywy i wrocilam po 2 tygodniach.
            Pisalam juz o tym: przeplywy byly w normie (1,3), jedynie zwiekszona ilosc wod,
            grubsze lożysko i nieznacznie powiekszona watroba. Byl to 29 tc. Zatrzymano mnie
            w szpitalu i zrobiono kordocenteze diagnostyczna w wyniku ktorej oznaczono m.in
            morfologię synka, a ta wypadla kiepsko i dlatego zdecydowano o 3 transfuzjach.
            A na poczatku 31 tc w szpitalu dostalam celeston - sterydy na plucka i tego
            absolutnie sie nie obawiaj, dzieciatku nie szkodzi, Ty mozesz zaobserwowac u
            siebie pewne objawy np. wypieki, ogolnie nic niepokojacego. Mnie podano
            domiesniowo zastrzyk - dwie dawki w odstepie 24h.
            Po swietach, 6 kwietnia ide znowuz do szpitala. Miana juz nie badam. A
            scenariusza nie potrafie przewidziec. Bedzie to 34 tc. Byc moze raz jeszcze
            zrobia transfuzje. I sadze, ze beda indukowac poród ok 36-37 tc. Stad podany
            celeston. Krąza tez takie opinie, ze lepiej urodzic zdrowego "wczesniaka" (ur po
            36 tc) niz donoszonego z duza anemia.
            Zatem w kwestii sterydow - glowa do gory. Jesli teraz przeplywy wyjda ok,
            pamietaj jednak, ze p/ciala atakuja znacznie bardziej w ostatnich tygodniach. A
            dzieci z konfliktu latwiej wyprowadzic juz na prosta kiedy nie sa w naszych
            brzuszkach.

            Pozdrawiam, Ala
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 20:52
              Witam!

              Dzieki za odpowiedz.Moj ostatni Coombs byl robiony 22 marca wyszlo 8 jak
              pisałam.Tyle ze ja mam anty E.Podobno nie są tak groźne ale czy to ma znaczenie
              skoro sa?
              Jutro mam usg zobaczymy co będzie ale ja jestem dobrej myśli to już 32 tydzień
              wiec nie jest źle mam nadzieje ze uda mi sie dotrwać do 37/38 tyg.Masz 100 %
              racje ze lepiej urodzić wcześniej i zdrowe dziecko niż w 40 tyg i ma mieć np
              anemie czy coś innego.
              Uspokoiłaś mnie tymi sterydami zobaczę co mi jeszcze powie inny lekarz.
              Wiem ze miano nie jest miarodajne ale mam mimo to nadzieje ze skoro ostatnio usg
              było ok i minął tydzień a miano wzrosło nie wiele to jestem pełna nadziei ze
              będzie ok.
              Zaczynam się z tym wszystkim oswajać już nie długo wiec może jakoś dam radesmile

              Dam znać jak tam poszło.
              Pozdrawiam
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 08:54
                Agnieszko, jęli chodzi o przeciwciała anty E to konflikt w tym
                zakresie jest chyba rzadziej spotykany niż przy antygenie D jednak
                może mieć on też tak samo ostry przebieg jak przy antygenie D, choć
                z uwagi na to że rzadziej on występuję to rzadziej i występuje jego
                nasilony przebieg. Ja cały czas jestem dobrej myśli że i u ciebie
                będzie wszystko wporządku. A tymi sterydami to jak dziewczymy piszą
                się nie mart one tylko mają za zadzie przyśpieszyć rozwój płuc żeby
                w razie czego w każdej chwili można było działać, to takie
                zabezpieczenie dla maluszka żeby nie miał kłopotów z oddychniem po
                porodzie, bo to często się zdarza (nawet u mojej urodzonej w 39 tyg
                córki się zdarzyło). Dobrnęłaś już bardzo daleko i każdy dzień
                przybliża do następnego ukończonego tygodnia ciąży. Dasz rade na
                pewno ja to wiem my kobiety mamy tyle siły że same często się
                zadziwiamy. Daj koniecznie znać co powiedział lekarz z Olsztyna od
                patologii. Pozdrawiam Asia
                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 14:19
                  Cześć!
                  Właśnie wróciłam od lekarza wiec sprawy maja sie tak usg i przepływy są ok MoM
                  wyszło niższe niż ostatnio było 1,16 jest 0,85 MCA tez ok bo wynosi 38 cm/s.Mała
                  wazy 2200.Więc znowu za 2 tygodnie kontrola coombs i usg.Więc jest ok bardzo
                  bym chciała żeby już tak zostało.Ale dobrze, ze nie jest gorzej.W środę mam
                  jeszcze wizytę u innego lekarza o którym mówiłam.
                  Jeśli chodzi o te sterydy to rzeczywiście chyba lepiej je zastosować, ale to
                  zdecyduje mój lekarz prowadzący po świętach co robić.
                  Aby do przodu!
                  Lekarka w poradni tez mi powiedziała ze konflikt jest tak nieprzewidywalna
                  sprawa ze ciężko cokolwiek przewidzieć i definitywnie powiedzieć, ale to akurat
                  nie nowośćsmile.
                  Dzięki dziewczyny za informacje i dobre słowa, czekam na informacje od Was.
                  Będę dawać znać co i jak.W środę kolejna wizyta weryfikacyjnasmile
                  Pozdrawiam
                  Agnieszka
                  • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 14:32
                    No Agnieszko, bardzo dobre, uspokajające wiadomości, wszystko układa się po
                    Twojej myśli i mała jest grzeczna, bo nie psoci mamie i nie stresuje, chucham i
                    dmucham, żeby już tak pozostało do rozwiązania!
                    Pozdrawiam
                    Basia
                  • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 08:42
                    Agnieszko super wiadomości oby tak dalej było. Czekamy na dalsze
                    informacje.
                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 12:07
                    Super wiadomość. Oby tak dalej!

                    A ja jutro mknę na kontrolne USG i KTG. Trzymajcie kciukasy smile

                    Ala.
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 30.03.10, 12:13
                      Alu oczywiście że bedziemy trzymać kciuki, tylko nie trzymaj nas tak
                      długo w niepweności jak ostatim razem i koniecznie daj znać jak
                      wyszły badania.
          • oola72 Re: Konflikt serologiczny - moja historia 28.03.10, 22:26
            Sterydy-Celeston to standard , wszystkie po kolei na patologii to dostają,
            zupełnie nie masz się czego bać a raczej się ciesz bo być może unikniesz
            problemów z oddychaniem po porodzie a jest to częsta przypadłośc dzieci
            urodzonych w 36-37tc.
            Przeciwciała są w dziecku do końca 3 miesiąca jego życia potem zanikają. Tak
            naprawdę nie ma na nie sposobu tylko lampy,ewentualnie transfuzje i potem EPO.
            Trzeba czekać i stale monitorować malucha. Co bardziej nie douczonego pediatrę z
            przychodni wyręczać i co jakiś czas samemu badać hemoglobinę i retikulocyty.
            Trzymam za Was i za maluchy kciuki.
            Piszcie koniecznie co u Was.
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - moja historia 29.03.10, 08:45
          Niedziwiedziczka - witamy w gronie mam wyróżnionych inaczej. Ciesze
          się że twoja historia zakończyłą się szczęśliwie. Stałe czytelniczki
          tego wątku doskonale wiedzą że prof. Wielgoś i dr Bartkowawiak to
          wspanali ludzie i uratowali wiele dzieci, a ty jesteś kolejnym tego
          dowodem. Mam nadzieje że będziesz do nas zaglądać i wspierać nas
          swoją wiedzą mamy po przejściach. Pozdrawiam Asia
          • gosienka_34 Re: Konflikt serologiczny 29.03.10, 22:56
            Witajcie dziewczynysmile Nie wiem, czy będziecie mnie pamiętać bo
            wcześniej funkcjonowałam bod nick-iem Megi, ale niestety zapomniałam
            hasła, no i już mam nowy nickwink Pisałam z Wami pod koniec 2008
            roku, kiedy byłam pod koniec mojej "konfliktowej" ciąży. Jeździłam
            wówczas na przez całą ciąże na kontrole do szpitala w Poznaniu na
            Polnej. Do konca rozwiązania miałam przeciwciała anty D i C o mianie
            1:1. Zdrową córeczkę urodziłam siłami natury 5 dni po terminie 8
            stycznia 2009 roku. Zaraz po porodzie zabrali ja profilaktycznie pod
            lampy a po 4 dniach wypisali ją do domu. Niestety mała w 5 dobie
            dostała silnych ataków płaczu - lekarze twierdzili na poczatku, że
            to pewnie
            silna odmiana kolki. Potrafiła płakać nawet 20 h na dobę, był to dla
            nas
            szok bo to było nasze pierwsze dziecko i nie umieliśmy się w tym
            wszystkim na poczatku odnaleźć. Po kilku tygodniach biegania po
            lekarzach i próbie ustalenia co jej się dzieje, mała zaczeła mdleć i
            tracić przytomność. Trafiliśmy do szpitala a tam lekarze
            stwierdzili, że najprawdopodobniej ma epilepsje, która jest wynikiem
            konfliktu serologiczneo w ciąży. Dodatkowo neurolodzy twierdzili, że
            ma objawy porazenia mózgowego(odchylanie się w pałąg, itp.)i dopiero
            jak będzie miała ok 6 miesięcy to będzie można dokładnie stwierdzić
            czy pozostanie jak to oni określani "warzywem" do
            końca życia.Bylismy totalnie załamani, dostalismy skierowania na
            rahablitaję ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe i skierowanie
            do szpitala Instytutu Matki i Dziecka w Łodzi. Niestety tam sa
            długie kolejki, wiec jeżdziliśmy po polsce do różnych naurologów z
            prośbą o pomoc a każdy praktycznie twierdził to samo...to był
            najgorszy okres w moim życiu. Czekaliśmy na przyjęcie do Szpitala w
            Łodzi kolejne 2 miesiące i gdy już zadzwonił telefon, że mamy
            przyjeżdzać, okazało się, że Julia przesała tak mocno płakać,
            epizody z omdleniami przestały występować...Staneliśmy przed
            poważnym dylematem, czy kłaść dziecko do szpitala i narażać je na
            kolejny stres, kolejne badania, które na tym etapie jej rozwoju
            niewiele jeszcze mówią, czy starać się monitorować wszystko
            dokładnie na miejscu.Wybraliśmy drugą opcję i teraz wiem, że
            najlepsząsmile.Przepraszam dziewczyny, że pisze tutaj takie przykre
            rzeczy, ale jestem przykładem, że nigdy nie traćmy wiary, że czasami
            mimo najgorszych rokowan może się okazać, że nasze dziecko będzie
            całkowicie zdrowesmile Nasza córeczka ma dziś prawie 15 miesięcy, jest
            wspaniale rozwijającą się dziewczynką. Zaczęła sama siedzieć mając 7
            miesięcy, chodzić 11 miesięcy a teraz juz biega i zaczyna
            po "naszemu" mówić. Jak pomyśle co naopowiadali nam lekarze w
            pierwszych 4 miesiącach jej życia i, że to wszystko przez konflikt
            serologiczny, to nadal mam ciarki na plecach. Teraz zapomniałam o
            tym okropnym okresie i przyznam się, że zaczyna mi się marzyć
            rodzeństwo dla Juli. Niestety zrobiłam tydzień temu badanie na
            przeciwciała i wyszło, że mam anty D,C, E i wszystkie 1:1....sad
            Pozdrawiam Was gorąco.
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 08:40
              Małgosiu oczywiście ze Cie pamietamy (przynajmniej ja). Szczerze Ci
              współczuje tego co przeszliście, ale ciesze się z Wami waszym cudem.
              Szczerze powiedziawszy to jestem w szoku że lekarze całą winę za to
              co sie działo z twoją córeczką zrzucili na konflikt zwłaszcza że
              przeciwciała nie rosły i mała nie miała żadnych objawów konfliktu,
              ale ja nie jestem lekarzem więc tylko sie dziwię. A jeżeli marzy Ci
              się drugie dziecko to pozostaje tylko działać, co ma być to będzie,
              wiem, że jesteś teraz pełna obaw i strachu o to wszystko co może się
              wydarzyć, czy historia sie nie powtórzy, ale pewnie sama wiesz że
              warto. Kiedy spojrzysz na swoją córeczkę to wiesz że cały strach i
              cierpienie miały sens. Co do przeciwciał to skoro miano utrzymyje
              się cały czas na tym samym poziomie to może będzie szansa że w ciązy
              dalej też tak pozostanie, może jesteś akurat w gronie osób podatnych
              na wytwarzanie przeciwciał z bliżej niepoznanych przyczyn. Może
              warto określićgrupę grwi twojej córeczki i jej fenotyp Rh żebyś się
              przekonała czy to rzeczywiście ciąża spowodowała powstanie
              przeciwciał. A mężowi określaliście fenotyp Rh? Pozdrawiam Asia
              • beta461 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 10:12
                Witajcie jestem cały czas z Wami i podczytuja co kilka dni , u mnie
                nic na razie nowego starania zaczynamy na wakacjach bo mąz jeszcze
                się kuruje. Ale to co przeczytałam w poscie Megi to mnie oburzyło.
                To sa własnie Pllscy lekarze. rece opadaja i cała reszta.
                Jestem tym bardzo poruszona i współczuje Megi że tyle musiała się
                nacierpieć , szczególnie jak maleńka tyle płakała. Teraz juz bedzie
                dobrze a jak zacznie mówić i powie Kocham Cię mamusiu to zrozumiesz
                że czasmi to macierzynstwo bywa tak trudne ale te pięlne słowa
                wszystko wynagrodzą.Pozdrawim Was wszystkie i zyczę zdrowych ,
                wesołych , spokojnych Świąt wszystkim mamusiom i ich maleństwom.
                Beata
              • gosienka_34 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 10:32
                Witaj Asiu, dziekuje Ci za tak ciepłe słowa i szybką odpowiedź.
                Diagnoza Lekarzy też całkowicie nas zaskoczyła, gdy praktycznie
                wszyscy jednym głosem mówili, że to przez konflikt. Jednak jak Julka
                tak przeraźliwie płakała po 20 h na dobę a potem zaczeła mdleć,
                szukali przyczyny stanu rzeczy. Sprawdzali wszystko od przebiegu
                ciąży po sam poród. W związku z tym, że Julka maiała 10 w skali
                apgar to zrzucili wszystko na konflikt, bo niby jego następstwem
                może być porażenie mózgowe w trakcie życia płodowego. Ja niestety
                miałam inne obawy bo poród w moim przypadku należał do ciężkich, i w
                ostateniej chwili gdy Julka zaczęła tracić puls wypchneli ją ze mnie
                3 lekarze, naskakująć siłą na brzuch. To było coś strasznego.
                Rodzina, która usłyszała jak w moim przypadku to wszystko wyglądało
                stwierdziała, że to domniemane porażenie mózgowe, epilepsja są nie
                bezpośrednim skutkiem konfliktu a po prostu niedotlenienia podczas
                tak drastycznego porodu...Było nam bardzo ciężko bo mimo, iż
                większośc badań wychodzila pozytywnie to na podstawie obserwacji
                małej i jej różnego rodzaju ataków można było stwierdzić coś
                całkiiem innego. Ze względu na to, iż była bardzo malutka nie maiła
                robionego prześwietlenia głowy, bo lekarze uznali, że może się już
                nie budzić gdy ją uśpią do badania i woleli odczekać, aż będzie
                trochę wieksza. Tylko to badania miało definitynie określić co się
                tak naprawdę jej stało...Do dnia dzisiejszego nie miała go
                robionego, bo miała sie to odbyć najprawdopodobniej w Instytucie
                Matki i Dziecka w Łodzi. Jednak profesor neurologii odradził nam to
                badanie, chyba, że mała będzie miała silne ataki omdleń. Jednak tak
                się nie stało i praktycznie z dnia na dzień, dzieki ciągłej
                rehablilitacji i nieziemskiej wręcz miłości nasza Julka całkowicie
                jest teraz zdrowa. Sami nie wiemy co jej było, ale monitorujemy jej
                zdrowie i zwracamy uwagę na wszystko, tak by niczego nie przeoczyc.
                Jeżeli chodzi o grupę krwi to Julka odziedziczyła ja po tacie i ma
                ARh+, natomiast mój mąż miał robiony fenotyp i wyszło, że ma
                dominujący, wszystkie litery duże, a ja wszystkie małesadTakże
                lekarze nie dawają większych szans na to by ta ciąża nie była
                konfliktowa...Po świętach jestem umówiona z lekarką, która w
                szpitalu w Poznaniu była specjalistką od konfliktu, zobaczymy co mi
                powie. Wiem, że dziecko to największy skarb, ale boję sie
                niezmiernie, że druga ciąża może już nie być tak łaskawa dla mnie...
                Asiu z tego co wyczytałam to jesteś w ciąży - GRATULUJE Ci z całego
                serca i trzymam mocno kciuki za dobre zdrowie dla Twojego dzidziusia
                i oczywiscie bardzo ważne też dla ciebiesmilePozdrawiam Was wszystkie
                serdecznie.Gosia
                • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 11:30
                  Małgosiu wiem że bardzo sie boisz po tych wszystkich dramatycznych
                  przeżyciach, ale widze że jednak chęć posiadania drugiego dziecka
                  jest silna, ciesze się że jedziesz na konsultację do lekarza mam
                  nadzieje że da ci mądre rady a nie typu: że nigdy nic nie wiadomo,
                  że może być ciężko, że trzeba jeszcze poczekać. Bo tyle to my
                  wszystkie same wiemy. Wierz mi że ja po porodzie przepłakałam wiele
                  dni i nocy myśląc że już nie będzie mi dane mieć dziecka. Ale dzięki
                  temu że jestem tu z Wami dałyście mi siłę do tego żeby podjąć to
                  wyzwanie, że nie trzeba się poddawać trzeba walczyć. I co sie
                  okazało na razie wszystko jest ok, przeciwciała jeszcze nie
                  zaatakowały po świętach kolejna wizyta zobaczymy co lekarz powie.
                  Małgosiu to co napisałaś o swoim porodzie było naprawde
                  wstrząsające, to że lekarze wszystkie późniejsze komplikacje zgonili
                  na konflikt było raczej żałosną próbą wyłgania się od własnych
                  pomyłek. Bo pewnie konflikt może wywoływać różne straszne skutki ale
                  w przypadku gdy jest bardzo nasilony i nie leczony.
                  Jesteś wspaniałą matką która włożyła tyle wysiłku w ratowanie swojej
                  córeczki, że naprawde podziwiam Cie, i dlatego wiem że masz tyle
                  siły że na pewno poradzisz sobie w następnej ciąży jeśli się
                  zdecydujecie na drugie dziecko, nawet gdyby konflikt miałby mieć
                  silniejszy przebieg niż poprzednio. Pozdrawiam i mam nadzieje że
                  będziesz nas tu teraz często odwiedzać i powiesz nam o waszej
                  decyzji. Asia
                • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 30.03.10, 11:40
                  Jasne Gosiu, że pamiętamy o Tobie i córeczce Julce.
                  Ostatnio wypowiadałam się tutaj na temat zdecydowanie ograniczonego mojego
                  zaufania do lekarzy ginekologów (ale generalnie do wszelkiego pokroju lekarza),
                  którzy wiedzą tyle co nic i tylko potrafią swoimi fantazjami zgotować taki
                  dramat jak Tobie i Twojej rodzinie. Współczuję, że taką gehennę musieliście
                  przezywać i to jest potworne, że lekarze opowiadają jakieś bajki a nie potrafią
                  przyznać się do swoich błędów bądź do tego, że zielonego pojęcia nie wiedzą, co
                  jest przyczyną grupy jakiś symptomów. Cieszę się, że mała jest w super kondycji
                  i Wy również odbiliście się z dołka psychicznego i teraz cieszycie się dobrym
                  zdrowiem Julki i jej promiennym uśmiechem. Mam nadzieję, że tak już pozostanie a
                  kolejni lekarze, badający córcię, nie będą wieszać wszelakich psów na konflikcie
                  serologicznym z tzw. braku laku. Życzę Wam dużo spokoju i zadowolenia z swojego
                  skarbusia smile
                  Sytuacja z Twoimi przeciwdziałam jest faktycznie mocno blokująca pragnienie
                  następnej ciąży, biorąc również pod uwagę fenotyp męża, ale może kiedyś się
                  zdecydujesz, w końcu bobas zawsze może być Rh- a poza tym aktywność konfliktu
                  może być wyciszona, bądź w ogóle uśpiona.
                  Ciepło Cie pozdrawiam! smile
                  Basia
                  • po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 31.03.10, 20:52
                    Jestem smile

                    Wyniki nie budza niepokoju, wszystko jak trzeba smile
                    Po swietach klade sie zgodnie z planem do szpitala (34 tc.). I bede czekac na
                    rozwiazanie, mysle ze bedzie to okolo 36-37 tc. A po drodze prawdopodobnie
                    bedzie jeszcze jedna transfuzja. I to tyle. Kibicuje wszystkim. Trzymam kciuki.
                    Na zyczenie swiateczne jest jeszcze troszke za wczesnie smile Poki co jestem,
                    zagladam i czytam smile
                    Ala.
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 08:57
                      Witam!

                      Alu super ze wszystko idzie dobrze nie ma niespodzianek-to
                      najważniejsze-wszystko się ułoży.

                      Ja wczoraj tez byłam na wizycie u jeszcze jednego lekarza już w Olsztynie ze
                      względu na to, ze zdecydowałam się rodzic w Olsztynie.Generalnie nic nowego się
                      nie dowiedziałam może bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, ze to co robię to
                      wszystko co mogę zrobić na tym etapie.
                      Lekarz powiedział ze generalnie anty E nie powodują takich szkód jakie mogą
                      spowodować przeciwciała anty D-choc nie muszą oczywiście...
                      Po następnym usg i coombsie podejmie decyzje co do podania sterydów co poza tym
                      powiedział jeszcze ze jeśli wszystko będzie tak jak do tej pory to spokojnie
                      doczekamy do 38/39 tyg i zrobi mi ciecie żeby nie czekać dłużej bo wiadomo
                      lepiej wcześniej i w dobrej formie niż później a z np; anemia.
                      Więc cóż pozostaje mi cierpliwie czekać i mieć nadzieje ze będzie wszystko ok.
                      Pozdrawiam
                      Agnieszka
                      • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 19:26
                        Alu, Agnieszko - prawdziwie świąteczno-optymistyczne wiadomości, dostałyście
                        dawkę spokoju jako prezent od króliczka, cieszę się ogromnie i trzymam kciuki,
                        żeby do rozwiązań było bez jakichkolwiek problemów smile
                        Agnieszko - dlaczego decydujesz się na cesarkę?
                        Pozdrawiam słonecznie
                        Basia
                        • basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 19:31
                          Dzisiaj miałam w szpitalu histeroskopię, badanie bardzo nieprzyjemne i trochę
                          bolało ale do wytrzymania, gorzej było już jakieś 2 godziny po badaniu, kiedy to
                          w domu przez półtorej godziny uporczywie bolała macica, taki tępy ból ale było
                          minęło - ważne, że jestem zdrowa jak rydz, wszystko bez zarzutu, teraz pod
                          koniec kwietnia robimy kontrolne badanie nasienia męża i z wynikami idę do mojej
                          geniuszki, w dalszej kolejności czeka mnie jeszcze drożność jajowodów ale nie
                          jestem chętna na ten zabieg ... lecz czego się nie robi dla spełnienia marzeń.
                          Przesyłam Wam wszystkim świąteczne pozdrowienia!
                          Basia
                          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 20:25
                            Ciesze se Basiu ze jest wszystko ok.Tez masz spokój na święta.
                            Wiesz co ja biorę pod uwagę ze mogę rodzic naturalnie bo tak do końca to nigdy
                            nie wiadomo co do końca zdecyduje lekarz.Miałam pierwsza cesarkę i wiem jak to
                            jest po.Żadna rewelacja, ale poszło szybko sprawnie później było gorzej.Ale wiem
                            już co mnie czeka, czego się spodziewać.
                            Poza tym jakoś jestem uprzedzona do naturalnego porodu nie wyobrażam sobie tego
                            bólu jakoś boje się tez żeby dziecku się nic nie stało-wiem to głupie, ale każdy
                            ma jakieś uprzedzenia.
                            Lekarz mi tez powiedział ze skoro była pierwsza cesarka to nie chce ryzykować i
                            wywoływacz poród bo mogą się rozejść blizny po poprzedniej cesarce. Tyle wiem co
                            mi powiedział.
                            Pozdrawiam
                            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 01.04.10, 22:39
                              Widze, że same dobre wieści dzisiaj, ciesze się razem z wami że wszystkie
                              badania wypadły dobrze. Mam nadzieje że to nie tylko zasługa świąt ale i po
                              świętach dobra passa będzie trwać. Pozdrawiam Asia
                              • filipeczek25 Życzenia 03.04.10, 18:18
                                Dziewczyny zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świat Wielkanocnych. Oraz tego żeby
                                wszystkie "konfliktowe ciąże" zakończyły się pomyślnie....
                                Pozdrawiam
                                Agnieszka
                                • po_prostu_ala1 Re: Życzenia 03.04.10, 21:24
                                  I ja dołączam się życząc nadziei, spokoju, zdrowia!

                                  Ala.
                                  • gosienka_34 Re: Życzenia 03.04.10, 22:36
                                    Kochane dziewczyny, wyjatkowych i radosnych Świąt Wielkanocnych oraz
                                    duuuużżżooo ZDRÓWKA!!!Pozdrawiam gorąco. Gosia
    • ewita14 Konflikt serologiczny 03.04.10, 22:27
      Chciałabym wszystkim dziewczynom życzyć wesołych, zdrowych oraz spokojnych
      świąt,aby wszystkie ciąże zakończyły się szczęśliwie, bez żadnych komplikacji
      oraz mokrego dyngusasmile))
    • ewita14 Konflikt serologiczny 07.04.10, 11:26
      Witamsmile W końcu odbyla się moja wizyta u profesorasmile Jestem
      optymistycznie naładowana, na początku dzięki wam dziewczyny, a
      teraz potwierdził to prof. Pocieszyl mnie, że te wszystkie
      dolegliwości, co miałam w ciąży to nie przez konflikt i w następnej
      ciąży nie powinny sie one przydażyć. A co do przeciwciał to
      powiedział że nie miałam ich tak wiele (Asiu ty mi to pierwsza
      powiedziałaś hihi) i że nie ma co czekać aż tak długo. Kazał (ale
      nie koniecznie) przeczekać te półroku, ale tylko ze względu na moje
      dobro, żebym odpoczęła i psychicznie i fizycznie. Następną wizytę u
      niego mam dopiero jak zajdę w ciąże, gdyż wcześniej stwierdził nie
      ma sensu przyjeżdzać i robić żadnych badań. Jak będę w ciąży to mam
      do niego przyjechać i wtedy powiedział że może mnie wziąźć do
      szpitale i wtedy zrobią mi wszystkie potrzebne badania. Uspokoił
      mnie mówiąc że ciąża konfliktowa która mnie czeka będzie ciężka ze
      wzgledu na to że moge ją przeleżeć w szpitalu, ale jak będzie
      wszystko pod kontrolą to wszystko zakończy się pomyslniei dla mnie i
      dla dzidziusia( mimo,że mogę tez mieć wcześniej zakończoną ciąże).
      Ale to i tak będzie zależało jak te przeciwciała będa rosły.

      Po wizycie byłam tak pozytywnie nastawiona, że chyba mnie już nic
      nie zniechęci, nawet te głupie przeciwciała. Śmiałam się, gdyż tak
      naprawdę o wielu rzeczach dowiedzialam się od was tu na forum i
      teraz moge napisać że rzeczywiście dziewczyny macie wiedzę na temat
      konfliktu jak nie jeden specjalista i fachowiec smile) A co do prof. to
      muszę stwierdzieć że to dobry specjalista. Spokojny, opanowany
      wszystko dokładnie omówił z nami , powiedział z czym musimy się
      liczyć, ale tym samym dał nadzieje że będziemy jeszcze rodzicami i
      to nic straconego. Jeżeli któraś z was będzie chciała namiary na
      profesora to chętnie podam. On przyjmuje w Poznaniusmile Pozdrawiam
      serdecznie
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 11:57
        Ewita ciesze się że poczułaś ten optymizm po wizycie nic nie
        uskrzydla tak jak dobre słowa. Widze że twój profesor to
        profesjonalista bo nie przestraszył cię tylko utwierdził w
        przekonaniu że jeszcze wszystko się uda. Tego będziemy się trzymać.
        Jestem szczęśliwa razem z Tobą teraz pozostaje tylko poczekać aż
        dojrzejecie to tego że czas na kolejne dziecko nadszedł. Jeszcze raz
        chce Ci powiedzieć że miałaś dużo szczęścia spotykając na swojej
        drodze mądrych lekarzy któzy cię właściwie pokierowali.
        A ja dzisiaj ide na wizytę i usg połówkowe, trzymajcie dziewczyny
        kciuki, dam znać jutro bo dzisaj już pewnie nie dam rady (moja
        córeczka jest chora i strasznie marudzi). Pozdrawiam Asia
        • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 12:26
          Cześć Dziewczyny !
          To i ja chciałabym dołączyć z dobrymi wiadomościami.
          właśnie dzwoniłam o mojego Coombsa i miano jest znowu 4.Pisze znowu bo było 8,
          trochę się zdziwiłam ale pani w krwiodawstwie powiedziała ze może tak być.Tak
          wiec podejrzewam ze może to kwestia wykonania badania może cały czas było 4.Ale
          o tym pisała mi nasz Szanowna forumowiczka Asia, ze to wszystko jest względne,
          także chylę czoła i dziękuje.
          W poniedziałek znowu usg i przepływy, ale kolejne 2 tyg do przodu to będzie już
          35 tydzień.Oby tak do końca.

          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:03
            No to super wiadomości Agnieszko, oby tak dalej już coraz bliżej
            maluch jest już w zasadzie prawie bezpieczny na pewno wszystko się
            dobrze skończy, czekamy teraz na wyniki przepływów. A z tym mianem
            to rzeczywiście róznie bywa, najczęściej to zależy od wprawy osoby
            wykonyjącej badanie. Jedyna grożna sytacja jaka przychodzi mi na
            myśl o której kiedyś chyba pisała Ola to wtedy gdy miano gwałtownie
            spada bo to może oznaczać że przeciwciała przedostały się w dużej
            ilości z krwi matki do organizmu dziecka. Ale nie pisze to po to
            żeby Cie wystraszyć bo w żadnym wypdaku nie mam takiego zamiaru
            tylko tak informacyjnie. Bo wahanie jakie wystąpiło u ciebie o jeden
            stopień to jest zazwyczaj w szeroko rozumianej normie. W każdym
            razie czekamy teraz na wyniki usg. pozdrawiam Asia
            • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:10
              To mnie przestraszyłaś, ale raczej z 8 na 4 to nie jest wiele i nie jest to
              gwałtowne, myślę ze większe jest prawdopodobienstwo ze kto inny robił badanie no
              nie wiem ....Gdyby spadło np z 64 na 4 to wtedy moznaby sie martwic...
              Pozdrawiam
              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:46
                Na prawdę Agnieszko sie nie martw, na 99% poprostu wynika to z
                wykonania badania a nie z tego że przeciwciała atakują. Poza tym
                wystarczy że w próbce przeciwciał raz nabierze się więcej i wyjdzie
                większe miano a nastepnym razem akurat w pobranej krwi nie było ich
                tyle i rozcięcieńczenie już wyjdzie inne a przy małej ilości
                przeciwciał to chyba jeszcze bardziej widać skoki niż przy większej
                ilości. No właśnie a gwałtowy spadek, to właśnie miałam na myśli
                taki jak napisałaś, czyli o kilka mian. Chyba nie potrzebnie Ci to
                napisałam bo zaczęłaś się martwić a tego nie chciałam, przepraszam.
                • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 13:58
                  Nie, no nic się nie stałosmile
                  trzeba spojrzeć na to logicznie, tak jak napisałaś.Ale wiadomo zaraz człowiek
                  przemyśla, jest ok.smileDam znać jak tam po przepływach.
                  Pozdrawiam Cię
                  Agnieszka
                  • oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 14:15
                    Hej kobitki. Jestem ,podczytuję i kibicuje Wam oczywiście.
                    Super że idzie Wam tak dobrze oby tak dalej.
                    U mnie kiedyś miano się ,,cofnęło,,. Wtedy Wielgoś powiedział żebym nie wierzyła
                    w cuda i nie cieszyła się za bardzo bo albo wynik błędny albo przeciwciała
                    własnie przeniknęły i stad ten spadek. Po miesiącu były juz gigantycznie wysokie.
                    Kurczę ten konflikt to takie schorzenie że nijak go przewidzieć nie można.
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 14:23
                      Witaj Ola a jak nasz ulubieniec Kubuś??
                      Chyba najgorsze w konflikcie jest ta nieprzewidywalności i te że nie
                      mamy na to żadnego wpływu i lekarze też nie mają na to wpływu.
                      Pozdrawiam Asia
                      • oola72 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 16:16
                        A dziękuję , mały bardzo dobrze, łazi przy meblach jakos nie ma odwagi jeszcze
                        sam sie puścić. No ale to wczesniak ma 5 tygodni do tyłu.
                        Dobrze się chowa ,badania robimy regularnie są dobre,anemii niet.
                    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 18:16
                      Ola dzięki za słowa otuchy.
                      W tym przypadku wydaje mi się ze to kwestia wykonania badania, bo było 8 a jest
                      4.Rozmawiałam z moim lekarzem i powiedział ze jest ok.
                      Wiem ze ten cholerny konflikt to kwesta nieprzewidywalna i nie wiadomo jak to do
                      końca będzie.Mam jednak nadzieje że tak już zostanie.Spadek tez nie jest jakiś
                      wielki...a o ile
                      tobie się kiedyś cofnęły?
                      Pozdrawiam
    • mocna_elka Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 16:47
      Witajcie.
      Jestem obecnie w ciąży. Jest to moja 3 ciąża. Pierwsze dziecko urodziłam zdrowe
      drugie jest po 4 tranfuzjach innoglobuliny nie dostałam. Teraz jestem po 13
      latach w ciąży w lutym miałam badania na obecność przeciw ciał i był ich brak, w
      marcu w 16 tygodniu ciąży pojawiły się przeciw ciała w stosunku 1: 32, w sobotę
      26 marca byłam w szpitalu bo zaczęłam krwawić okazało się że mam polipa i
      krwawić będę do końca ciąży. Po przywiezieniu wyniku z przeciwciałami dostałam
      skierowanie do Kliniki, zrobiono mi wyniki morfologie mocz oraz przeciwciała
      wynik był ten sam. Zrobiono mi amniopunkcje ale mam częściowy wynik nie wiem czy
      w wodach płodowych są przeciwciała jutro dzwonie. Jeśli będą to będą miała
      transfuzję. Bardzo się boję.
      • wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 07.04.10, 17:29
        Nie martw się na zapas... Z pewnością jesteś pod dobrą opieką, a to dodaje otuchy. Miałaś wykonywane przepływy u Malucha? Głowa do góry.
      • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 08:37
        Witamy nową koleżankę cieszę że do nas dołączyłaś pomożemy jak tylko
        będziemy umieć. Widze że przeszłaś już swoje, ale opisz nam całą
        swoją konfliktową historię jak to się stało że pojawiły się u Ciebie
        przeciwciała. Jestem też ciekawa gdzie się leczysz. Na pewno jesteś
        pod dobrą opieką i lekarze zadbają o maluszka tym bardziej że już
        raz przerabiałaś konflikt. Głowa do góry wszystko musi się udać,
        jesteśmy tu po to żeby się wzajemnie wspierać. Jeśli masz jakieś
        pytania pisz postaramy się co nieco wyjaśnić. Pozdrawiam Asia
        • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 08:46
          Aha zapomniałam napisać co u mnie wczoraj byłam na wizycie i na usg.
          No i stety bądź niestety będzie chłopak, mąż uradowany, ja chyba
          jednak liczyłam na dziewczynkę, ale mam czas na oswojenie się z tą
          myślą. Poza tym wszystko wyszło ok serduszko widziałam wyraźnie
          czterokomorowe, rączki i nóżki na swoim miejscu, nawet paluszki
          policzone. Mały był bez widocznych oznak konfliktu czyli obrzęków,
          waży troche ponad pół kilo i ułożony jest na razie głową do dołu,
          czyli narazie wychodzi poród naturalny. Przeciwciała i reszte badań
          robie za nie w ten tylko w następny poniedziałek. Pozdrawiam Asia
          • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 11:17
            Asiu ciesze sie ze wszystko jest dobrze mam nadzieje ze juz tak zostanie.Trzymam
            kciuki.
            Ja dzisiaj tez rozmawialam z lekarzem i powiedział ze ten spadek nie jest
            niepokojący bo jest w granicach błędu, wiec jest ok.
            • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 11:35
              bardzo się ciesze że lekarz uspokoił Cie, sama wiem że jak coś
              usłyszę od lekarza to jakoś mi lżej na duszy. Pozdrawiam Asia
              • kaska123 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 16:58
                Nie jestem w stanie przeczytac wszystkich postow, wiec moze o tym
                bylo, ale ...
                skupiacie sie chyba tylko na sytuacji kiedy ojciec ma np. rh+, a
                matka rh-.
                Ja znam kilka przypadkow kiedy oboje rodziece mieli rh+, a dziecko
                urodzilo sie rh-, co oczywiscie jest mozliwe (niemozliwe jest gdy
                rodzice maja odwrtonie czyli rh-,a dziecko rh+).I wtedy nikt nie
                badal krwi, nikt nie podawal szczepionek, to ze dzicko ma inne rh
                niz rodzice wyszlo przypadkiem pare lat pozniej.
                • oola72 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 17:44
                  jak rodzice mają oboje rh- albo rh + to nie ma zagrożenia konfliktem bo matka
                  nie wytwarza przeciwciał przeciw swojemu dziecku.
                  • kaska123 Re: Konflikt serologiczny 08.04.10, 18:19
                    No niestety jest, jesli dziecko ma rh inny niz rodzice.
                    u mnie w rodzinie sa rodzice, ktorzy oboje maja rh + a dziecko rh -
                    .I wtedy po urodzeniu wytwarzaja sie przeciwdziala, a jesli kolejne
                    dziecko rowniez ma rh - to juuz jest problem.
                    • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 09.04.10, 08:32
                      Kaska123 nie wiem o jakie przeciwciała Ci chodzi , bo oczywiście
                      jest możliwe żeby się wytworzyły różne inne przeciwciała ale na
                      pewno w sytuacji kiedy rodzice są Rh+ a dziecko Rh - matka nie
                      wytworzy przeciwciał anty D. Jeżeli matak posiada antygen D a
                      dziecko nie to jak matka ma wytwrzeć przeciwciałą przeciwko własnemu
                      antygenowi którego dziecko nie ma (na dziecko nie ma to żadnego
                      wpływu). Jeszcze raz powtórze w takiej sytuacji możliwe jest
                      wytworzenie przeciwciał innych niż anty D z układu Rh np C lub E
                      oraz z innych układów np Kell. Radze jedenak przeczytać kilka postów
                      może rozjaśni Ci się o co chodzi w konflikcie serologicznym.
                      • jaewa2009 do Oli 10.04.10, 14:21
                        Ola jeżeli możesz to napisz jak często sprawdzałaś morfologię u Kubusia,czy
                        robiłaś jeszcze jakieś inne badania? czy Kubuś też wydawał Ci się blady? czy
                        byliście pod opieką hematologa.Dużo tych pytań ale Ty wiesz jak można się bać o
                        dziecko a my dopiero od wtorku jesteśmy w domu i wszystko mnie niepokoi
                        Pozdrawiam wszystkich Ewa
                        • wieczna_zuza Re: do Oli 10.04.10, 14:40
                          Nie wiem jak u Oli, ale my badaliśmy synka pod kątem morfologii co 1o dni. Wtedy, gdy wydawał się bardzo blady- morfologia była niska i trafiliśmy na transfuzje uzupełniającą. Gdy skończył ok 2m-ce, morfologię sprawdzaliśmy już co 2 tygodnie. Młody brał żelazo- to najbardziej ordynarne i starego typu- bo na inne wcale nie reagował. Powoli się wszystko stabilizowało i obyło się bez hematologa. Około 4m- ca życia wszystko wróciło do normy i zapomnieliśmy o konflikcie. Teraz ma 15m- cy i rozrabia aż strach smile
                          • jaewa2009 Re: do Oli 10.04.10, 15:11
                            Zuza dziękuję za odpowiedż mój synek też bierze żelazo,vit c,b6,a,e,kwas
                            foliowy,d3.Mam nadzieję że to pomoże.A jak było z apetytem?
                            • oola72 Re: do Oli 10.04.10, 15:24
                              My badalismy co 7 dni. Cały czas mały był na EPO. Co drugi dzien dostawał
                              zastrzyk. Oprócz tej morfologii badaliśmy żelazo oczywiście,retikulocyty i
                              bilirubinę,próby wątrobowe. Palcami co drugi dzień miał ,,macaną wątrobę,,.
                              Paradoksalnie mały nie był blady a anemię miał straszną. Niestety ani żelazo ani
                              EPO nie pomogły i w dwa miesiace po porodzie trzeba było toczyć krew. W sumie
                              był na epo trzy miesiące. Dopiero po transfuzji spadki stanęły i zaczęło iśc do
                              góry. W sumie 4 miesiące wychodziliśmy na prostą.
                            • wieczna_zuza Re: do Oli 10.04.10, 15:25
                              Przepraszam, zapomniałam dopisać, że mój synek też brał ten sam skład witamin co Twój oraz dodatkowo Cebion multi. Apetyt był w miarę ok, chociaż ciągle był blady. Karmiłam tylko piersią do ok 9 m-ca, a wszelkie inne próby jedzenia były na "nie". Teraz może nie je zbyt chętnie, ale to już nie wina konfliktu, a raczej charakteru wink
                              Nie ma rady, trzeba przetrwać te paskudne 3 miesiące- a potem już z górki. Trzymam za Was kciuki- będzie dobrze. Pozdrawiam i uściski dla Synka.
                              • j.ostopinka Re: do Oli 10.04.10, 16:39
                                Ewuniu super że w końcu udało się wam wyjść do domu, masz teraz na pewno tysiące
                                myśli w głowie i pytań jak to będzie, ale skoro już tak dużo przeszliście to
                                wszystko na pewno będzie dobrze. To powolny proces ale na pewno sie uda.
                                Trzymamy kciuki za synka. Pozdrawiam Asia
                                • jaewa2009 Re: do Oli 10.04.10, 16:58
                                  Dziewczyny dzięki za wszystkie informacje.Tak wreszcie po 99 dniach synek wrócił
                                  do domu,wiem że jeszcze wiele przed nami ale wierzę że powoli wreszcie
                                  wychodzimy na prostą
                                  pozdrawiam
                                  • basiuczek78 Re: do Oli 12.04.10, 18:43
                                    Cześc dziewczyny
                                    Nie było mnie tutaj dość długo, bo wyjechałam na ponad tydzień do rodzinki nad
                                    morze smile
                                    Cieszą mnie bardzo dobre wieści i od Agnieszki, i od Asi (chłopczyk, to też
                                    superowo, będziesz miała kompletnie różne doświadczenia jako mama, bo najpierw
                                    córeczka a teraz mały mężczyzna smile tylko pozazdrościć). Trzymam za Was kciuki,
                                    żeby do Waszych rozwiązań były tylko radosne nowiny smile
                                    U mnie nic nowego więc cicho sza smile
                                    Pozdrawiam
                                    Basia
    • filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 12.04.10, 18:38
      Witam!

      Właśnie jestem po usg i przepływach, wszystko jest książkowo wiec kolejne 2 tyg
      do przodu.Mała wazy juz 2600 wiec nie próżnujesmile
      Wiecie co tylko mam taki dylemat...dzisiaj lekarz powiedział ze wcale nie muszę
      rodzic w Olsztynie jeśli wszystko utrzyma sie tak jak do tej pory to mogę rodzic
      w swoim szpitalu powiatowym pod okiem mojego dotychczasowego lekarza. Mam taki
      mętlik w głowie. Bo awaryjnie tez mam lekarza w Olsztynie.Na ostatniej wizycie
      moj lekarz prowadzący powiedział ze to mija decyzja ze on się nie "obrazi".
      Według niego tez mogę spokojnie rodzic tu na miejscu.A ja mam dylemat chodzi mi
      głownie o Małą bo wiadomo jak to bywa z konfliktem nic nigdy nie wiadomo,same
      wiecie jak to jest.....Jeden twierdzi ze przy takich przepływach i takim mianie
      wszystko bedzie ok inny mowi ze dopiero jak sie dziecko urodzi to bedzie wiadomo
      czy konflikt narozrabial-i badz tu madry czlowiekusmile
      • wieczna_zuza filipeczek25 12.04.10, 22:23
        Tak od siebie radziłabym Ci jednak rodzić w szpitalu pod kątem dziecka, tzn takim, który ma jako takie pojęcie o konfliktowych dzieciach. A to wcale nie jest łatwa sprawa. Warto byłoby porozmawiać z pediatrą pracującym na oddziale noworodkowym i zapytać o to i owo. Żeby nie było niespodzianek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ale "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Wbrew pozorom transfuzja wymienna to coś, o czym niektórzy neonatolodzy tylko czytali w książkach. Powodzenia.
        • filipeczek25 Re: filipeczek25 13.04.10, 08:30
          No wiec tez tak myślę, raczej kieruje się dobrem dziecka i bardziej kieruje się
          na Olsztyn tyle ze nie mam gwarancji jaki będzie sposób rozwiązania tu w moim
          szpitalu wiem ze będę miała zrobione ciecie a w Olsztynie nie wiem jak będzie.To
          jedyna rzecz która napawa mnie wątpliwościami - gdzie?Ale to raczej sprawa
          drugoplanowa. Nie mam w Olsztynie "swojego" lekarza i nie wiem jak to będzie- no
          ale to czas pokarze.
          Pozdrawiam
          • j.ostopinka Re: filipeczek25 13.04.10, 10:02
            Witam Agnieszko wiesz co chyba bym miała takie same obawy jak Ty
            jeśli chodzi o poród i szpital. Z jednej strony wiesz co cie czeka w
            twoim szpitalu masz tam lekarza, ale wielką nie wiadomą jest co sie
            stanie po porodzie i jaką opiekę będzie miało dziecko. Z drugiej
            strony w szpitalu o wyższej referencyjności mieli styczność z
            wieloma różnymi przypadkami i tak jak pisze zuza na pewno wiedzą jak
            zrobić dziecku transuzję bo roblili je nie raz z różnych powodów
            (nie koniecznie z powodu konfliktu). Ja jestem jeszcze w o tyle
            dobrej sytuacji że u mnie jest szpital wojewódzki (mimo że moje
            miasto nie jest już siedzibą województwa) o II stopniu
            referencyjności, ale i tak nie jestem przekonana co zrobię przed
            porodem (na razie mam jeszcze troche czasu na zasatanawianie się).
            Mały jest położony jak na razie główką do dołu i wychodzi że poród
            może być naturalny, z jednej strony chciałabym spróbować natualnego
            ale z drugiej strony jeśli coś miałoby być nie tak to nie chciałabym
            ryzykować no cóż zobaczymy co czas pokaże.
            Basiu no właśnie najbardziej przerażają mnie te nowe doświadczenia,
            bo z dziewczynką już wiem jak postępować a do chłopca to chyba będę
            potrzebować instrukcji obsługi wink ale powoli oswajam się z tą
            myślą...
            Pozdrawiam Asia
            • filipeczek25 Re: filipeczek25 13.04.10, 10:44
              Masz kochana rację.Wiesz co ja już od tego myślenia mam taki mętlik, że chyba
              machnę na to ręka i co ma być to będzie.Jestem bardziej za Olsztynem najwyżej
              jak nie będą chcieli zrobić ciecia to wezmę znieczulenie i może jakoś pójdzie -
              krzywdy mi nie zrobią.No bo co ja wymyślesmile
              Pozdrawiam
          • pa.aneta Re: filipeczek25 14.04.10, 14:11
            hej!mam na imię Aneta, pół roku temu urodziłam dziewczynkę z
            konfliktu.To moja druga córcia.Chętnie podzielę się z Wami swoimi
            doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat konfliktu
            • wieczna_zuza Re: filipeczek25 14.04.10, 18:19
              Witamy Cię Aneta.
              Na wstępie powiedz nam coś o Twojej córeczce- z jakim nasileniem przebiegała u Was choroba hemolityczna no i cała ciąża.
              Pozdrawiam. zuza
            • filipeczek25 Re: filipeczek25 14.04.10, 18:43
              Witaj Aneta!
              Zapraszamy do nas.Pisz jak to u Was wyglądało jakie przeciwciała itd...
              • pa.aneta Re: filipeczek25 14.04.10, 21:41
                Przeciwciała uaktywniły się w 3 tyg. ciąży,podczas pierwszych
                badań.Na początku miano 1:8.W drugim trymestrze zaczęły rosnąć,w 26
                tyg. miałam pierwszą transfuzję,miano 1:32, ale przepływy powyżej
                1,52.W sumie transfuzji dopłodowych miałam pięć,urodziłam Oliwkę w
                36 tyg.ciąży,bo transfuzje wykonuje się do 35,tak jest
                najbezpieczniej.Mała urodziła sie w super kondycji,od 3 tyg. zaczęła
                się anemizować,skończyło się na dwóch transfuzjach
                uzupełniających,pewnie miałaby ich więcej,gdyby nie nasza
                determinacja z mężem no i super lekarz,który jako jedyny nie odmówił
                pomocy i podał EPO.Jeździliśmy co dwa dni z Łodzi do Wrocławia z 6
                tyg. niemowlakiem,w grudniu,styczniu,w największe
                mrozy,wyjeżdżaliśmy o 3 nad ranem.Nikt w Łodzi nie podałby
                erytropoetyny,w ogóle nie mieli pojęcia o konflikcie,W Warszawie na
                Litewskiej też nam odmówili(doc.Klukowska).Tak naprawdę sama
                musiałam szperać w internecie,dzwonić i załatwiać.Na szczęście to
                już historia,staram się o tym zapomnieć
                • j.ostopinka Re: filipeczek25 15.04.10, 09:11
                  Witaj Anetko w gronie mam wyróżnionych przez los inaczej. Bardzo
                  mnie interesuje twoja historia bo jestem właśnie w drugiej ciąży i
                  jestem z Sieradza i nie mam pojęcia jak u nas w regionie jest z
                  pediatrami którzy wyprowadzą dziecko z konfliktu, bardzo mnie też
                  interesuje jak u Ciebie przebiegał ciąża i kto ją prowadził no i
                  gdzie robili Ci transfuzje. Mam tyle pytań, że nie wiem od czego
                  zacząć, bo w końcu znalazł się tutaj ktoś kto mieszka blisko mnie
                  (znaczy w tym samym regionie). Pozdrawiam Asia.
                  • pa.aneta Re:do Joasi 15.04.10, 22:13
                    Hej!U nas w regionie kiepsko to wygląda.Tak naprawdę najważniejszy
                    jest hematolog dziecięcy,moja pani pediatra przyznała że nigdy w
                    karierze nie miała konfliktowego dzidziusia i poradziła nam ten
                    Wrocław.Najwięcej zawdzięczam dr Bartkowiakowi,on zawsze wie co
                    robić.Transfuzje wykonywał mi prof.Szaflik ponieważ Starynkiewicza
                    był 5 tyg. w remoncie.W Matce Polce jest oddział Terapii Płodu,mogę
                    polecić Ci Dr Bielaka,Pakalskiego no i oczywiście profesora,który
                    jest geniuszem.A kto prowadzi Twoją ciążę i w którym jesteś tygodniu?
                    • j.ostopinka Re:do Joasi 16.04.10, 09:13
                      Anetko, moja historia jest nieco skomplikowana, bo po pierwszym
                      porodzie nie podali mi immunoglobuliny bo jej dla mnie zabrakło, w
                      wyniku czego wytworzyły się u mnie przeciwciała. Teraz jestem pod
                      koniec 23 tyg. i jak na razie przeciwciała jeszcze się u mnie nie
                      uaktywniły (znaczy jeszcze 4 tyg temu były niewykrywalne). W
                      poniedziałek robie kolejne badanie zobaczymy czy teraz coś sie
                      zmieniło. Jak narazie prowadzę ciążę w Sieradzu bo skoro jeszcze
                      przeciwciała sie nieuaktywniły to nie ma sensu włóczyć się gdzieś po
                      innych miastach. Mój lekarz oczywiście o wszystkim wie i w sytuacji
                      gdy tylko się pojawią przeciwciała skieruje mnie do specjalisty.
                      Jeżeli przeciwciała będą to chciałabym jeździć do Warszawy do prof.
                      Wielgosia, bo jakoś nie mogłam sie w Łodzi nikogo doszukać kto
                      znałby się na konflikcie serologicznym. Rozumiem że w ciąży też
                      jeździłaś do Warszawy i tam miałaś wykonywane transfuzje. A jak to
                      jest z tym oddziałem Terapii Płodu w Matce Polce czy oni wiedzą z
                      zrobić z taką ciężarną z przciwciałami. Po urodzeniu dziecka
                      natomiast jeździliście z dzidziusiem do Wrocłania i ten lekarz o
                      którym pisałaś jest hematologiem? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
                      Dziękuję za odpowiedz i liczę jeszcze na dalsze podpowiedzi z twojej
                      strony. Pozdrawiam Asia
                      • pawlaczka14 Re:do Joasi 16.04.10, 13:50
                        Cześć Dziewczyny smile
                        Ja jestem w 19 tyg. ciąży.Też mam niezgodność serologiczną z mężem.Moja
                        gin. stwierdziła że przy pierwszej ciąży nie ma takiego zagrożenia i nie
                        trzeba robić więcej przeciwciał.To prawda??? Mi się wydawało że gdzieś
                        czytałam że w każdym trymestrze trzeba je zrobić.
                        • wieczna_zuza Re:do pawlaczka14 16.04.10, 14:52
                          > Cześć Dziewczyny smile
                          > Ja jestem w 19 tyg. ciąży.Też mam niezgodność serologiczną z mężem

                          Cześć. My wszystkie borykamy się z konfliktem serologicznym, sama niezgodność to nie choroba smile

                          .Moja
                          > gin. stwierdziła że przy pierwszej ciąży nie ma takiego zagrożenia i nie
                          > trzeba robić więcej przeciwciał.To prawda??? Mi się wydawało że gdzieś
                          > czytałam że w każdym trymestrze trzeba je zrobić.


                          Możesz powtórzyć badanie na przeciwciała w 2 trymestrze, a potem wziąć immunoglobulinę w 28 tc- jeżeli wynik będzie ujemny.
                          Życie nie jest tak proste i przewidywalne jak mówi Twoja ginekolog i przeciwciała mogą się pojawić w 1 ciąży- czego jestem żywym przykładem. Pozdrawiam
                • basiuczek78 Re: filipeczek25 15.04.10, 10:08
                  Witaj Aneta, to swoje przeżyliście, cieszę się, że mała jest teraz w dobrej
                  kondycji i ma się dobrze smile A jak się nazywa ten lekarz z Wrocławia, do którego
                  jeździliście?
                  Pozdrawiam ciepło
                  Basia
                  • filipeczek25 Re: filipeczek25 15.04.10, 11:55
                    To faktycznie swoje przeszliście. Czytając to forum widzę ze konflikt jest tak
                    mało przewidywalny, trudno cokolwiek powiedzieć na pewno.Ale ważne ze Wasza Mała
                    ma się dobrze.
                    Ja obecnie jestem już na końcówce 34 tydzień z przeciwciałami E i mianem 4 i mam
                    nadzieje ze tak zostanie.Ale pewnie z historia każdej z nas się już po wkrótce
                    zapoznałaś. Co 2 tyg mam Coombsa i przepływy.
                    Sama mam różne doświadczenia z lekarzami i tylko upór i upierdliwość czasami
                    przynosi jakieś efekty.
                    Pozdrawiam
                    Agnieszka
                    • pa.aneta Re: filipeczek25 15.04.10, 17:08
                      Hej dziewczyny!Dzięki za miłe przyjęcie.Lekarz z Wrocławia nazywa
                      się Wojciech Pietras,jest cudownym człowiekiem,oddanym dzieciom i
                      zawsze gotowym do pomocy.Trzymam za Was kciuki,teraz z perspektywy
                      wiem że konflikt nie jest taki straszny ,podstawa to dobry lekarz.Po
                      urodzeniu scenariusz jest przewidywalny,dzidziuś się
                      anemizuje,tygodnie wydają się nieskończonością(tak jak z
                      kolkami),ale to wszystko mija,a później się zapomina..
                      • po_prostu_ala1 Konflikt serologiczny 16.04.10, 16:13
                        Witam,

                        wczoraj wrocilam ze szpitala. W ciagu 9 dni wykonano dwie transfuzje, czyli
                        razem juz 5. W przyszla srode ide juz na prowokacje porodu - bedzie to skonczone
                        36 tc. Porod silami natury, o ile oczywiscie nie wystapia jakies przeszkody.
                        Maly po tej piatej transfuzji powinien byc w dobrej kondycji jesli chodzi o
                        niedokrwistosc. Teraz przyzwyczajony do dostawy krwi z pewnoscia bedzie
                        potrzebowal czasu na samodzielna produkcje swoich krwinek. I ta anemizacja
                        spedza mi sen z powiek. Poczytalam troche historii Oli i kilku innych dziewczyn,
                        ale zdaje sobie sprawe, ze kazde dzieciatko to inny przypadek. Wierze, ze
                        znajdziemy sie w dobrych rekach. Spodziewam sie koniecznosci transfuzji
                        uzupelniajacych, wymiennych a nawet EPO. I mam prosbe do tych ktore maja ta
                        droge za soba: jak to wyglada, czego nalezy sie spodziewac itp.
                        Mam nadzieje, ze trafie w dobre rece neonatologow, jak trafilam na wspanialych
                        operatorow od transfuzji.
                        I na pewno bede tu z Wami bardzo aktywna smile
                        I prosze, trzymajcie kciuki za ten ostatni trudny etap.
                        A ja bede tutaj do wtorku wlacznie smile

                        Ala.
                        • wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 16.04.10, 16:49
                          Ala- nic się nie martw, to wszystko nie jest tak trudne, żeby nie dało się
                          przejść. Co prawda, u nas były "tylko" 2 wymienne i 1 uzupełniająca po porodzie,
                          a samo borykanie się z anemią trwało bite 3 miesiące, ale dacie radę.
                          Najważniejsze, że maleństwo jest w dobrej kondycji i w takiej się urodzi, a
                          potem już w rękach dobrych, doświadczonych neonatologów będzie wychodziło na
                          prostą. Trzeba się przygotować na swoje własne łzy i bezradność pierwszych dni,
                          ale nic nie trwa wiecznie. Trzymam kciuki za Was i bądź dobrej myśli.
                          Powodzenia. zuza
                          • paola_81 Re: Konflikt serologiczny 17.04.10, 13:53
                            Cześć dziewczyny! Jestem konfliktowa babka, wreszcie przebrnęłam Wasze całe
                            forum, jestem Wam niezmiernie wdzięczna za wszelkie info, a swoją historię
                            opiszę kolejnym razem bo teraz niestety nie mam czasu smile Ale jesteście
                            niesamowite i normalnie uzależniłam się od Was - działacie jak narkotyk smile
                            Pozytywnie!!! Pozdrowienia z Rzeszowa - Paulina
                            • limuzine Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 18:50
                              Dziewczyny pomóżcie. Czytam cały wątek od początku, ale zanim dojdę
                              do końca, to jeszcze trochę czasu potrzeba wink, a ponieważ idę w
                              środę do lekarza, chciałabym ewentualnie poprosić o skierowanie na
                              badania.
                              Ja mam 0Rh+, a mąż ARh+. Nie ma więc konfliktu Rh, ale wyczytałam
                              gdzieś o tym, że jeśli matka ma 0, a ojciec inną grupę to może być
                              jakiś problem, i jeszcze inne antygeny poza Rh - jest sens badać?
                              Mam problemy z utrzymaniem ciąż, więc chciałabym zrobić jak
                              najwięcej badań, żeby w końcu mieć wiedzę co jest powodem tych
                              problemów.
                              • jul-kaa Re: Konflikt serologiczny 19.04.10, 00:46
                                limuzine napisała: > Ja mam 0Rh+, a mąż ARh+. Nie ma więc konfliktu Rh, ale
                                wyczytałam
                                > gdzieś o tym, że jeśli matka ma 0, a ojciec inną grupę to może być
                                > jakiś problem, i jeszcze inne antygeny poza Rh - jest sens badać?

                                Mam ORh+, mąż BRh+, synek urodził się z BRh-. Oznacza to możliwość konfliktu
                                serologicznego w obrębie grup głównych (czynnik Rh nie ma znaczenia) - u nas ten
                                problem wystąpił - mały ma przeciwciała. Powiedziano nam, że z tego powodu miał
                                tak silną żółtaczkę (bilirubina w IV dobie 21), ma zwiększone ryzyko anemii i
                                przez 4 miesiące musi zostawać pod ściślejszą opieką lekarską.
                                Przed porodem nic nie wiedziałam o tak specyficznym konflikcie i byłam bardzo
                                zaskoczona jego wystąpieniem. Z tego, co się orientuje, nie można mu zapobiec,
                                nie jest bardzo groźny, ryzyko jest takie samo przy każdej ciąży (inaczej niż w
                                przypadku konfliktu w obrębie Rh).
                                Mam nadzieję, że nic nie pokręciłam - dla mnie to zupełnie nowy temat, synek ma
                                11 dni smile

                                Nie stresuj się za bardzo, nasz synek jest zdrowy (pomimo konfliktu), bilirubina
                                spadła ekspresowo (naświetlania i intensywne karmienie piersią i odciąganym
                                mlekiem).
                            • beta461 Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 20:20
                              Cześć Paulina, fajnie że wkońcu jest ktos kto mieszka prawie koło
                              mnie. ja jestem spod Rzeszowa ok. 8 km Napisz mi cała swoja historię
                              do kogo chodziłaś bedąc w ciązy czy znasz jakiegoś lekarza co
                              ewentualnie by taka ciąże mógł poprowadzic w Rzeszowie. Ja bedę się
                              starało o dzidziusia koło wakacji ale dobrze by było kogos mieć na
                              oku kto by sie mna zajął.Powiem szczerze że na róznych lekarzy juz
                              trafiałam ale żaden nie bardzo wiedział co z tym konfliktem dalej
                              robić. Porażka. Odezwij się koniecznie . Pozdrawiam Beata
                              • j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.04.10, 22:30
                                Ala mocno trzymam kciuki żeby wszystko się udało i żebyście po porodzie nie
                                potrzebowali już żadnych transfuzji, a anemia nie spędzała wam snu z powiek.
                                Paulinka witamy w gronie "mam wyróżnionych inaczej" koniecznie napisz nam swoją
                                historię i podziel się z nami Twoimi doświadczeniami, szczególnie z Beatką bo
                                mieszkacie w pobliżu.
                                Mnie jutro czekają kolejne badania mam nadzieje że i za mnie potrzymacie przez
                                kilka dni kciuki dopóki ni będę mieć wyników.
                                Pozdrawiam Asia
                                • oola72 ala 19.04.10, 08:53
                                  mocno zaciskam. Nic odkrywczego nie napiszę. Musisz jakoś przejśc te pierwsze
                                  trzy miesiące po urodzeniu malucha. Po tylu transfuzjach dziecko na pewno będzie
                                  się anemizowac i dojdzie do rozpadu krwinek. To wcale nie jest tak że im więcej
                                  trans tym dziecko rodzi się z ,,lepszą hemoglobiną,,. Oni teraz ratują mu życie,
                                  sama widzisz jak szybko maluch się anemizuje skoro w przeciągu 9 dni miałaś dwa
                                  razy podaną krew. Ale widzisz na moim przykładzie że wszystko da się przeżyć. te
                                  trzy miesiace są najgorsze. Od czwartego wszystko mija momentalnie.
                                  Najważniejsze to pomysl już teraz o dobrym oddziale hematologicznym takim gdzie
                                  będą Wam robic zastrzyki z Epo.
                                  A Ty przecież rodzisz na Starynkiewicza więc kadrę masz najlepszą zapewnioną.
                                  Mocno zaciskam i pisz koniecznie.
                                  • basiuczek78 Re: ala 19.04.10, 10:16
                                    Ala wszystkie mocno Ci kibicujemy i ściskamy za Was kciuki, zaraz poród i mam
                                    nadzieję, że neonatolodzy i hematologia zajmie się profesjonalnie Twoją Kruszyną
                                    - na pewno! Musisz jeszcze znaleźć trochę sił, bo tak jak Ola i inne dziewczyny
                                    mówiły, czeka Cię teraz jeszcze jeden sprawdzian z emocjonalnej odporności ale
                                    na pewno bobas będzie zdrowy i w niedługim czasie będziesz się w pełni cieszyć
                                    macierzyństwem tak jak Ola i inne mamy, których dzieciaczki animizowały się na
                                    początku swojego ziemskiego życia, wyjdziecie na prostą, wierzymy w to!!!
                                    Pozdrawiam
                                    Basia
                                  • paola_81 Z Rzeszowa raz jeszcze :) 19.04.10, 10:54
                                    Witam WSZYSTKIE w nowym tygodniu smile
                                    Obiecałam swoją historię, a więc przygotujcie się na czytanko tongue_out
                                    Mam oczywiście grupę 0Rh-, norma w naszej rodzinie, bo jest nas trzy siory i
                                    wszystkie mamy taki zaszczyt posiadać właśnie taką końcówkę grupy. Jest jeszcze
                                    młodszy brat, ale on po dwójcie plusowych rodziców ma Rh+ smile Także zostałyśmy
                                    szczególnie obdarzone. Ok, wszystkie o tym wiedziałyśmy, ja zaszłam pierwszy raz
                                    w ciążę ok. 8 stycznia 2007, mój partner oczywiście grupa 0Rh+, byłam u kilku
                                    lekarzy, jak to na początku ciąży chciałam znaleźć kogoś odpowiedniego. Przy
                                    wspomnieniu że mam grupę Rh- - zero reakcji, bo to przecież pierwsza ciąża, więc
                                    czym się przejmować. Ok, chodziłam spokojnie do swojej lekarki, niestety nie
                                    pamiętam nazwiska, ale zaniepokoiło mnie jej milczenie na wizytach Wiadomo -
                                    pierwsza ciąża, więc chciałam wiedzieć jak najwięcej, tym bardziej że na
                                    pierwszym USG wyszło że były bliźniaki, a jeden się 'wchłonął'(?). Tyle
                                    informacji. Zaczęłam więc szukać innego lekarza, i wtedy polecono mi dra Jakuba
                                    Orła. Przyjmował w Palomedzie, wiele moich znajomych i pół rodziny uważało, że
                                    to super gin, więc poszłam do niego, poza tym przypadkiem moja młodsza siostra
                                    też zaszła mniej więcej w tym czasie co ja w swoją pierwszą ciążę, i chodziłyśmy
                                    do niego razem. Wszystko było ok, dostawałam regularnie skierowania na badania,
                                    porównywałam je z badaniami mojej siostry, na każdą wizytę zabierałam za sobą
                                    kartkę z pytaniami, aby uzyskać wyczerpujące informacje, i tak było. Lekarz
                                    faktycznie odpowiadał na wszystkie pytania, cierpliwy, pacjentek miał
                                    mnóstwo,zatem cieszyłam się że trafiłam na tak fajnego lekarza. Coombsa miałam
                                    robionego oczywiście na początku ciąży, w trzecim miesiącu. Wtedy też miałam
                                    wyrobioną kartę z grupą krwi - standard. I cała ciąża rewelka!

                                    Potem poszłam rodzić, to był październik 2007, wszystko super, oxytocyna bo już
                                    było 6 dni po terminie i chyba zaczynały się sączyć wody, z małymi problemami,
                                    ale urodziłam syneczka. Cudnego. Zdrowego. Do drugiej doby życia. Rano wpadła do
                                    mnie grupa lekarzy (chyba z 10 osób) i to nie w czasie obchodu i wrzeszczą na
                                    mnie z pytaniami, co za konował prowadził mi ciążę. Byłam w takim szoku, bo nie
                                    wiedziałam co się dzieje. Okazuje się, że zabierają dziecko na jakieś lampy, nie
                                    wiem po co, dlaczego, nikt niczego nie tłumaczy, wreszcie przyszła moja pani
                                    położna, i zaczęła uspokajać, żeby się nie martwić, ale z małym może być różnie,
                                    bo ma bardzo silną żółtaczkę, widocznie to przez konflikt, bo mi na karcie nikt
                                    nie wpisał że mam jakieś przeciwciała. Ja oczywiście dalej nic nie wiedziałam o
                                    co chodzi, pytałam tylko dlaczego nie dostałam immunoglobuliny, i jedyne co mi
                                    odpowiadano, to to, że 'się nie kwalifikuję'. Teraz już wiem o co chodziło, ale
                                    wtedy po porodzie, jak mi nakreślili, że dziecku grozi 'podkorowe zapalenie
                                    jąder mózgu', że przez jakiegoś idiotę dziecko mogło urodzić się z obrzękami,
                                    zniekształcone - to wszystko słowa lekarzy. Dwa dni po porodzie słyszeć takie
                                    optymistyczne wieści, to nic fajnego, a tym bardziej jeśli cała ciąża
                                    przebiegała prawidłowo. Synek poleżał parę razy pod lampami, po tygodniu wyszłam
                                    z nim do domu, z kartkami jaką krew podawać w razie ewentualnej transfuzji, nikt
                                    niczego nie wytłumaczył, nic! Moja siostra rodziła 2 tygodnie wcześniej i
                                    dostała immunoglobulinę.

                                    Teraz z perspektywy czasu wszystko wiem - wydawało mi się że moja siora dostała
                                    jedno skierowanie więcej ode mnie na badania. Właśnie w 7 miesiącu na odczyn
                                    Commbsa. Ja tego skierowania nie dostałam. Dziwne to było dla mnie, ale się nie
                                    dopytywałam. Przecież nie będę lekarzowi mówiła jakie ma mi robić badania.
                                    Wydawało mi się że skoro zrobiłam je raz, to wystarczy. Widocznie gdzieś pod
                                    koniec ciąży lub przy porodzie te przeciwciała się wytworzyły. Nie wiem. Nie
                                    podano mi żadnych informacji przy wypisie ze szpitala, mam tylko opisane te
                                    fenotypy, mój i synka, i że są wytworzone przeciwciała o swoistości anty-D.
                                    Miana nie znałam ani wtedy, ani nie wiedziałam nic o jego istnieniu do teraz...

                                    Bo jestem w kolejnej ciąży, zawsze jak chodziłam do lekarza pytać czy są jakieś
                                    przeciwwskazania do zajścia drugi raz w ciąże to słyszałam 'konflikt? jaki
                                    konflikt, pani dziecko ma grupę Rh-, więc nie było konfliktu'. No więc jestem w
                                    ciąży. Z przeciwciałami. Problem tylko że synek ma grupę Rh+, a nie minus, jak
                                    błędnie odczytywali lekarze. Powiem szczerze... boję się o tę ciążę, nie ze
                                    względu na konflikt, ale niewiedzę lekarzy... ale po przeczytaniu wszystkiego co
                                    tu opisywałyście mam cień nadziei, że będzie dobrze.

                                    Mam nadzieję że Was nie zanudziłam tym blablaniem, i nie zasnęłyście smile Cieszę
                                    się że tu jesteście, bo większość ludzi nie ma bladego pojęcia co może przeżywać
                                    matka, która nosi w sobie dziecko, i wie, że nie z własnej winy może być z tym
                                    maluchem kiepsko. Ale już sobie powiedziałam, że co ma być to będzie. Mam Was i
                                    dzięki Wam odzyskałam siłę, żeby w ogóle cokolwiek robić w kierunku ratowania
                                    dzidziusia.

                                    Teraz do Beatki - wiem, że jesteś z Rzeszowa, kiedyś nawet wysłałam do Ciebie
                                    meila z pytaniem czy jesteś w ciąży, ale to było zanim dotarłam do końca całego
                                    'konfliktowego forum'. Teraz moją ciążę prowadzi dr Jacek Śliwa. Poza tym nasze
                                    Panie z serologii z rycerskiej ze szpitala miejskiego są zorientowane w
                                    konflikcie, one poleciły mi dr Kopeć, dały wszystkie namiary, dr Śliwa już
                                    poumawiał mnie na początek maja, więc zwarta i gotowa czekam na tę wizytę. Jak
                                    na wyrok smile Ale będzie dobrze smile Będę Wam raportować wszystko co wiem, i czekać
                                    na wieści od Was, bo to fakt, że wiecie więcej niż niejeden lekarz. Nie wiem czy
                                    dr Śliwa jest godny polecenia jako specjalista od konfliktu smile Przekonamy się na
                                    moim przypadku, wiem tylko, że chyba już żadnemu lekarzowi nie będę potrafiła
                                    zaufać, bo i tak wbiłam sobie do głowy, że co ma być to będzie, a będzie dobrze
                                    smile Wiem, że nie spanikował jak powiedziałam o konflikcie, sam poumawiał mnie do
                                    dr Kopeć, nie wzbudza nerwowej atmosfery, i wydaje mi się takim trzeźwo
                                    patrzącym na świat smile

                                    I na sam koniec dziewczyny pytani za 100 pktów smile Bo robiłam w międzyczasie
                                    miano. To było w 10 tyg ciąży. Wynik taki - przeciwciała zbyt słabe do
                                    mianowania. To dobrze czy źle? Bo czytałam Wasze wyniki z forum i tak
                                    sformułowanego jeszcze nie było, ale wydaje mi się że i tak Warszawa zrobi miano
                                    po swojemu i to będzie miarodajny wynik. Pozdrawiam Was serdecznie, trzymam
                                    kciuki za wyniki Asi, powoli zaczynam Was kojarzyć po imionach, to u mnie
                                    sukces, bo mam na co dzień tyle rzeczy do zapamiętania, że czasem się dziwię że
                                    pamiętam jak dojechać do domu tongue_out smile

                                    Pozdrowienia i całusy dla wszystkich Maluszków

                                    Paulina
                                    • j.ostopinka Re: Z Rzeszowa raz jeszcze :) 20.04.10, 09:18
                                      Witaj Paulinko fajnie że opowiedziałaś man swoją historię, jest
                                      podobna jak wiele naszych w pierwszej ciąży jesteśmy zielnone jak
                                      trawka na wiosnę i dopiero po fakcie dowiadujemy się same
                                      wszystkiego bo lekarze niesetety zazwyczaj nie mają takiej wiedzy
                                      jak dziewczyny na tym forum. Apropo twojego wyniku miana
                                      przeciwciał, to ja też raz miałam podobny, napisali mi że wynik
                                      słabo dodatni i miana nie ustalili, jak mi poźniej pani z
                                      laboratorium wyjaśniła napisali mi tak bo reakcja nastąpiła tylko z
                                      jedną krwinką. Paulinko a w którym tygodniu teraz jesteś?
                                      Mam nadzieje że dajsze wyniki bądą ok i przeciwciała nie będą
                                      narastać, trzymam za ciebie kciuki i koniecznie informuj nas na
                                      bieząco. Pozdrawiam Asia
                                      • paola_81 konflikt 20.04.10, 09:54
                                        Witam wszystkie Mamusie smile

                                        Asiu, jestem w 15 tyg ciąży, dzieki za wyjaśnienie tego wyniku. Czyli wszystko
                                        sie może jeszcze zmienić, bo już miałam cichą nadzieję, ze skoro taki wynik, to
                                        moze to oznaczać, że raz -dziecko może rh-, dwa moze te przeciwciała są leniwe i
                                        dlatego slabe do mianowania... no nic, nie bede się nakręcać smile Pożyjemy,
                                        zobaczymy. Czekam na Warszawę i na wizytę u dr Kopeć jak na jakieś zbawienie, bo
                                        chyba tam najwięcej tych badań można uznać za prawidłowe i wartościowe.

                                        Kiedyś dziewczyny pisały na tym forum, że do dr Kopeć dobrze jest jechać z
                                        kompletem podstawowych badań. Czy ktoraś z Was mogłaby podpowiedzieć o jakie to
                                        badania chodzi? mogę zadzwonić do instytutu ale może najpierw tu poszukam
                                        pomocy, zamiast męczyć Panie w Wa-wie smile Z góry dziękuję i pozdrowienia - Asia
                                        zazdroszczę już tego 25 tygodnia! Pewnie czujesz ruchy Malenstwa, to bardzo
                                        uspokaja. Czekam cierpliwie na dalszy rozwój sytuacji smile pozdrowienia raz
                                        jeszcze!!!!!!

                                        Paulina
                                        • j.ostopinka Re: konflikt 20.04.10, 11:19
                                          Paulinko mnie wynik słabo dodatni wyszedł 10 m-cy po porodzie w
                                          wyniku którego wytworzyły się u mnie przeciwciała, i to co piszesz
                                          może być równie przwdopodobne że może maleństwo jest Rh - albo
                                          przeciwiciała są leniwe, bo 15 tydzień to też już dosyć daleko
                                          zabrnęłaś. Zobaczyszruchy poczujesz lada dzień (nie wiem jak było w
                                          pierwszej ciąży ale teraz poczułam w tym samym tygodniu co
                                          porzednio). Masz rację co do jednego ruchy dziecka znacznie
                                          uspokojają jeśli chodzi o zamartwianie się o stan dziecka.
                                          Z tymi badaniami do dr. Kopeć to chyba najlepiej zadzwonić do
                                          instytutu i panie na pewno podyktują Ci jakie badania powinnaś mieć
                                          wykonane (a jak nie może dziewczyny coś poradzą bo je jeszcze nie
                                          byłam w Warszawie wieć nie wiem co i jak.
                                          Wczorajzrobiłam badania i niestety test obciążenie glukozą nie
                                          wyszedł mi dobrze wkrótce muszę go powtórzyć (oby to tylko nie była
                                          cukrzyca bo urmę jak mi zabronią słodyczy do końca ciąży),
                                          przeciwciała być może będą w środę wieczorem albo w dopiero w
                                          poniedziałek bo mój gin ma kilka dni urlopu. Tak sobie myśle że
                                          jeżeli dalej będzie u mnie nadal brak przeciwciał to może
                                          rzeczywiści mój mały chłop będzie Rh -jak jego mamusia wink .
                                          Pozdrawiam Asia
                                          • paola_81 Re: konflikt 20.04.10, 11:57
                                            A bardzo przekroczył normę cukier? wiem cos na temat słodyczy, bo w tej ciąży
                                            też strasznie mnie do nich ciągnie... i az sie boję badań. normalnie nie jem
                                            słodyczy wcale - za to slone jest na porządku dziennym. Kiedyś dziewczyny tez
                                            pisały o swoich dietach cukrzycowych, strasznie nie wygladalo, w sumie masz juz
                                            blizej niz dalej do konca ciazy to nawetgdyby (odpukuje!!) to moze nie bedzie
                                            tak zle smile Ale oby nie bylo wcale bo po co nadmiernie sie stresowac tongue_out

                                            Dawaj znać jak kolejne wyniki - będzie dobrze. Wiem że jedna z dziewczyn jest w
                                            szpitalu - chyba Ola? ma zaplanowany poród, ciekawe co u Niej słychać smile

                                            Aha, a co do ruchów, to w pierwszej ciąży czułam w 20 tyg, teraz czasem mi sie
                                            wydaje że coś mi tam się wierci, ale czy to maluch, to nie wiem. Asia, a Ty masz
                                            potwierdzone że chłopak?
                                            • j.ostopinka Re: konflikt 20.04.10, 12:18
                                              Paulinko naczczo cukier miałam ok 88 a po 1 godz. od wypicia 50g
                                              glukozy 156 (norma 140). Wiem że chociażby konflikt jest dla mnie
                                              1000 razy ważniejszy niż ta cukrzyca i dam rade na początku przez 2
                                              m-ce też nie jadłam wogóle słodyczy ale jakoś było mi łatwiej,
                                              zaczęłam jeść słodycze jakieś 2-3 tyg temu, wiec jeszcze sie tym nie
                                              nacieszyłam, a tu znowu nie mogę, achh... Jestem prawie pewna że
                                              wystarczy dieta i wszystko będzie wporządku, ale zobaczymy.
                                              Ja w poprzedniej ajk i w tej ciąży poczułam ruchy w 16 tygodniu,
                                              jeśli Ci sie wydaje że coś czujesz to zapewne tak jest za kilka lub
                                              kilkanaście dni kiedy staną się trochę mocnejsze upewnisz sie że to
                                              właśnie były pierwsze ruchy. Dwa tygodnie temu byłam na usg
                                              połówkowym i wyszło że ma być chłopak, mój lekarz jest dokładny i
                                              niesłyszałam od nikogo że z płacią się pomylił (ale wiadomo wszystko
                                              się moze zdarzyć) mąż cieszył się ogromnie (ja osobiście chyba
                                              wolałabym drugą córeczkę nawet jeśli miałaby być taką małą złośnicą
                                              jak ta starsza). Teraz już jakoś oswoiłam się z myślą że będzie
                                              chłopak.
                                              Jeśli chodzi o dziewczyny to Ala chyba ma jutro iść do szpitala
                                              trzymam za naią mocno kciuki żeby maleństwo było zdrowe jak rybka i
                                              żeby szybko wrócili do domku. Pozdrawiam Asia
                                  • po_prostu_ala1 Olu 19.04.10, 11:42
                                    Olu,

                                    ja jestem z Poznania. I tutaj jest niewielka grupa lekarzy - specjalistow od
                                    transfuzji i w ich rece trafilam. Ponoc w calej Polsce jest ich kilku....
                                    Ale o dzieciecych oddzialach hematologicznych nic nie wiem. Mamy w Pniu dwa
                                    szpitale dzieciece i zapewne przyjdzie mi wkrotce przyjrzec im sie blizej. Mam
                                    nadzieje, ze trafimy w rownie doskonale rece, jak bylo do tej pory. Zasiegne
                                    informacji na oddziale noworodkowym, moze juz tu uzyskam wyczerpujace informacje
                                    i wskazowki do dalszego postepowania.
                                    A o ile z pediatry od starszych dzieci jestem zadowolona, o tyle nie wiem, czy
                                    poradzi sobie on z malym pokonfliktowym kurczakiem. Bo wypisac skierowanie to
                                    zadna przeciez sztuka.

                                    Dziekuje za slowa wsparcia. Myslcie o nas. Ja dam na pewno znac, jak tylko wyjde
                                    ze szpitala.
                                    I ja trzymam kciuki za wszystkich!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja