sleba Konflikt serologiczny 19.04.10, 17:17 Witam, jestem w 18 tyg. ciąży. Ciąża pierwsza. Ponad miesiąc temu przy badaniu mojej grupy krwi ARh- wykryto alloprzeciwciała do antygenów krwinek czerwonych. Mąż ma grupę 0Rh+. Ginekolog skierował mnie do centrum krwiodastwa na badanie serologiczne. Wyniki PTA-LISS i LEN wyszły dodatnie; obecne przeciwciała anty-D z układu Rh miano 1. Po miesiącu miano wynosi 2, czyli niewiele wzrosło. Zarówno lekarz prowadzący jak i w centrum nie potrafią odpowiedzieć co może być przyczyną takich wyników - to moja pierwsza ciąża, nigdy nie poroniłam, nie przypominam sobie abym miałą transfuzję. W oK. 20 tyg. ginekolog zamierza mnie wysłać na bardziej szczegółowe badania do szpitala, potem do kliniki (jestem z woj. śląskiego). Nie wiem co dalej? Jakie mogą być skutki konfliktu? Jak wygląda leczenie i gdzie? Jestem przerażona. Proszę o poradę jeśli ktoś spotkał się z taką sytuacją jak moja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: do sleba 19.04.10, 19:48 Sleba ja jestem ze Śląska, konkretnie Chorzów. Trzecią ciążę kończyłam z mianem 1:256 w 33/34 tygodniu. Cały czas byłam pod opieką CSK Ligota. Młoda ma teraz 3,5 roku. Miano po miesiącu 1:2 jest niskie, ale jesli wzrosło i utrzyma tempo to już nie będzie za fajnie, bo potem 1:4, 1:8, 1:16 itd. mozesz wrzucić to wyszukiwarki mój nick i znajdziesz info. Możesz też napisać na priv, dam ci mój tel i pogadamy co i jak. Moja trzecia jest zdrowa, mimo konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka selba 20.04.10, 09:30 Witam cie serdecznie i widze że jesteś strasznie przerażona tym co Cie spotkało, w pełni cie rozumiem bo ja też była przerażona jak sie dowiedziałam że mam przeciwciała, jesteśmy na podobnym etapie ciąży, ja właśnie dzisiaj zaczynam 25 tydzień. Koniecznie zostań to z nami są u nas dziewczyny ze śląska jak tolka11 czy marcel07 one są na prawde doświadczone w zakresie konfliktu i na pewno pokierują cię do właściwych lekarzy. Proszę Cię bardzo żebyś sie nie martwiła bo wszystko jest do opanowania dziewczyny wszystkie to potwierdzą że nawet z ciężkiego konfliktu dziecko może wyjść obronną ręką. Poza tym konflikt jest nie przewidywalny zarówno dlatego że może wcale nie być taki straszny jak i nagle może przyśpieszyć. Na razie musisz przede wszystkim znaleźć się pod okiem specjalisty który będzie wiedział jak działać. Na razie twoje miano jest bardzo niskie i oby tak pozostało najdłużej. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 czy to możliwe? 20.04.10, 18:17 Cześć dziewczyny! Regularnie sledze to co piszecie, jestem na biezaco.Mam tez wiadomości co u mnie. Wiecie co i dzisiaj już zgłupiałam zupełnie.Miałam robionego coombsa i się okazało ze przeciwciała są ale nie są aktywne, niby tylko się cieszyć.2 tygodnie temu było 4 natomiast 4 tyg temu miano było 8.Rozmawiałam z lekarzem mówi ze jest ok gdyby rosło to powinnam się martwić a tak nie ma co.Przepływy są ok MoM 0,87 więc dobrze. Pani w centrum krwiodawstwa powiedziała ze skoro mąż ma te przeciwciała E to potrzebne sa kolejne badania.Pytam jakie? Mój lekarz powiedział ze on nie zna innych niż coombs i przepływy w tej sytuacji. Wiecie co już głupieję co prawda to już 35 tydzień wiec z górki.Mój lekarz tez powiedział ze w 38 rozwiążemy ciąże i tyle. Tylko jestem zdegustowana bo czy to możliwe ze te badania są tak niedokładnie robione, czy to za każdym razem robi kto inny. Generalnie niby wszystkie te wyniki i wahania są w granicach błędu. Wiecie co ten konflikt to porąbana sprawa. Dla ciekawości za tydzień znów zrobię coombsa i zobaczę co wyjdzie - tak z ciekawości. Co Wy na to konfliktowe koleznaki Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 09:18 Agnieszko najgorsze w tym wszystkim jest to że konflikt jest nie przewidywalny i nigdy nie wiadomo czym nas zaskoczy. Zastanawiam się nad tym co powiedziała Ci ta pani z krwiodawstwa. Tej Pani chodziło chyba o to że twój mąż ma antygen E a nie przeciwciała bonawet gdyby miał przeciwciała to dla ciąży nie miałoby to żadnego znaczenia ponieważ byłyby one w jego organizmie a nie w Twoim. Bardzo dziwna sprawa z tymi przeciwciałami ja bym zadzwoniła jeszcze raz do krwiodawstwa i zapytała tej Pani jakie konktrene badanaia w tej sytuacji ma na myśli (bo pewnie inczaej w życiu się nie dowiemy). Z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój sprawy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 09:36 Pani z krwiodawstwa nie powiedziała nic konkretnego, zbyła mnie i powiedziała, że lekarz podejmie dalsze kroki. Ale koniec końców byłam właśnie właśnie bylam pobrac krew w innym laboratorium zeby jeszcze raz zrobić Coombsa w piatek bedzie wynik.zobaczymy co tym razem wyjdzie. Ale Pani z krwiodawstwa wcale nie była zdziwiona ze chce powtórzyć badanie. Ja odnosze wrazenie ze panie z krwiodawstwa sa raczej głupio mądre i próbują zastapic lekarza. Skoro lekarz powiedział ze w tej sytuacji robi sie przepływy i coombsa i on o zadnych innych badaniach nie wie to chyba on ma wieksza wiedze.Kazał mi sie nie martwic, powiedział ze gdyby rosły to bysmy sie martwili a tak nie ma co. Mówił tez ze te rozbieznosci sa w granicach bledu. Zobaczymy co wyjdzie w piatek z dzisiejszego badania w poniedziałek mam wizyte w patologii ciazy i usg.Zobaczymy Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 09:37 Jeszcze jedno mi przyszło na myśl że na początku pisałaś że w pierwszym badaniu miałaś wykryte przeciwciała w klasie IgM bez mianowania, jeśli dochodzi do kontaktu pomiędzy krwią dziecka i matki i uczulenia to najpierw z tego co pamiętam tworzą sięprzeciwciała właśnie klasy IgM. Przeciwciała te nie są przepuszczane przez łożysko dopiero po około 1,5 miesiąca do pół roku następuje wytworzenie przeciwiał klasy IgG które mają zdolność przenikania przez łożysko (jest to chyba powtórna odpowiedź immunologiczna jeśli się nie mylę). Wtedy tworzy się też trwała pamięć immunologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 10:01 No tak na początku były przeciwciała w klasie Igm poniżej progu wykrywalności. W kolejnym badaniu wyszły przeciwciała miano 4. Asiu weź na chłopski rozum napisz mi bo nie do końca rozumiem o co chodzi z tym co napisałaś.Męczy mnie już drazenie tematu bo jak tylko mysle ze cos wiem i uklada mi sie cos w logiczna całosc to cos mnie zaskakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 10:04 No tak było.Nie do konca rozumiem co napisałaś z ta pamiecia immunogl. Za kazdym razem jak wydaje mi sie ze cos wiem i uklada mi sie w logiczna całośc to cos mnie zaskakuje i głupieje. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 10:47 Przy pierwszym kontakcie krew matki i dziecka powistają przeciwciała klasy IgM takie które nie mogą przechodzić przez łożysko (są za duże i nie są groźne dla dziecka) potem ich poziom powoli opada a potem w okresie od około 1,5 miesiąca do pół roku powstają przeciwciała klasy Ig G które mogą już przechodzić przez łożysko i są grożne dla dziecka. Jeżeli miałaś na początku przeciwciała klasy Ig M to ich poziom mógł początkowo wzrosnąć - to jest w chwili kiedy doszło do immunizacji i zaczęła się produkcja przeciwciał - by potem stopniowo w ciągu kilku miesięcy opaść. Może u ciebie jest właśnie taka sytuacji czyli cały czas były przeciwciała klasy Ig M. Dopiero za jakiś czas (trudno przewidzieć dokładny termin piszą że jest to okres 1,5 6 m-cy od immunizacji) wytworzą się przeciwciała klasy Ig G które mogą zaszkodzić dziecku, więc myśle sobie że jeśli miałaś przeciwciała klasy Ig M to pewinie zdążysz urodzić zanim wytworzą się przeciwciała klasy Ig G. To takie logiczne rozwiązanie przyszło mi do głowy z związku z Twoją sytuacją ale nie jestem wcale pewna czy myślę poprawnie możejakiś mądrzejszy lekarz by coś więcej na ten temat powiedział czy jest to poprawny tok myślenia. Jakbyś dlaej czego ś nie rozumiała to pisz postaram się jszcze jaśniej napisać bo wiem że często ciężko się czyta moje zagmatwane myśli. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 11:19 Ma to sens co piszesz. Tylko czy faktycznie tak jest?Kto to wie...Jestem już w 35 tygodniu więc mam nadzieję ze już nic się takiego nie wydarzy ze przeciwciała nie pierdykną jak szalone.Lekarze to wiesz mówią krotko skoro nie rosną to się cieszyc trzeba i tyle.... Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 11:53 Ja na pewno nie wiem czy tak jest i pewnie tego sie nie dowiemy czy tak było. Myśle że przeciwciała już nie wyskoczą jak szalone bo to raczej już za krótki okres żeby mogły poważnie zaszkodzić. Zostały Ci jeszcze trzy tygodnie do planowanego rozwiązania więc czas na pewno szybko zleci. Konflikt powtórze jeszcze raz jest mało przewidywalny i często nas zaskakuje. Czekam na dalsze wieści. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 13:19 Asiu właśnie odebrałam wynik i jest napisane tak. Przeciwciała odpornościowe anty E. Spadek miana poniżej progu wykrywalności - miano 4 z dnia 25 .03 .2010.Przeciwciała mogą stanowić zagrożenie choroba hemolityczna - ojciec dziecka posiada fenotyp Rh DccEE. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 13:40 w sumie to nie wiem co Ci napisać, a przy odbiorze wyniku Panie coś Ci mówiły? Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 13:46 nic mi nie powiedziały, odebralam i tyle, no zobaczymy co z tego dzisiejszego pobrania wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: czy to możliwe? 21.04.10, 13:54 sama jestem bardzo ciekawa tego dzisiejszego badania daj koniecznie znać jak wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 14:12 Dam znać na pewno wynik odbiore w piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: czy to możliwe? 21.04.10, 14:16 No bardzo to dziwne i zagadkowe, czekamy na rozwiązanie tej enigmatycznej sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 uprzejmie donoszę 22.04.10, 10:30 ...że mam zmieniony termin wizyty u dr Kopeć Cześć WSZYSTKIM Mamusiom! Miałam jechać do Wa-wy 4 maja, jedziemy jednak 28 kwietnia, właśnie Pani z Instytutu dzwoniła. Także wcześniej będę wszystko wiedziała. Aż się boję... pozdrowienia dla Was Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 10:41 Czekamy z niecierpliwością na informacje, a dr Kopeć na pewno rozwieje wiele twoich wątpliwości. Wiesz już z jakimi badaniami masz się tam zgłosić? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 10:51 Na pewno bedzie wszystko dobrze, z jedenej strony bedziesz wczesniej wiedziala na czym stoisz i nie bedziesz sie niepotrzebnie denerwowac. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 11:24 Hej, oj dziewczyny... całymi nocami zastanawiam się że kiedyś z tym konfliktem ktoś musi wpaść na jakiś pomysł, żeby to jakoś uregulować... żeby tak można było np. zaplanować grupę krwi dziecka Można podobno planować kolor oczu dziecka, płeć... (ciekawe czy faktycznie), a tu takie niespodzianki nas czekają. Ehhhh... Cieszę się że pojadę wcześniej, będę szybciej wiedziała na czym stoję. I tak - badania które trzeba wcześniej zrobić przed wizytą u dr Kopeć to: AST; ALT; bilirubina; kreatynina; kwas moczowy; hormony tarczycy TSH, ST3, ST4; przeciwciała przeciw toksoplazmozie IgG i IgM; antygen hbs; USG jamy brzusznej, no i przeciwciała odpornościowe do krwinek czerwonych. I wszystkie karty obecnej i poprzedniej ciąży i wszystkie dokumenty dziecka nawet nie związane z ciążą. Piszę to bo może któraś z dziewczyn też się kiedyś będzie wybierać ... czekam na kolejne wiadomości od Was. Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 11:38 Fajnie że napisałaś jakie badania trzeba zrobić do dr. Kopeć na przyszłość będzie jak znalazł. Ja dzisiaj jeszcze raz robiłam przeciwciała bo wczoraj zapomniałam zadzwonić po wynik a mój gin idzie na kikludniowy urlop i nie będą mogła go odebrać dopiero w przyszłym tygodniu wiec popołudniu powinnam mieć wynik z naszego szpitala tam w laboratorium panie wiedzą co i jak u mnie z tymi przeciwciałami. Pozdrawiam i dam znać jak bede miała wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 11:58 To trzymam kciuki za pozytywne info! I przy okazji mam pytanie do dziewczyn których dzieci miały transfuzję... jeśli jest ona przeprowadzana to jaką krew się wprowadza? Musi być zgodna z naszą i dziecka grupą krwi? I np z fenotypem? A po porodzie? Jeśli Maluszkowi robi się transfuzję to jaką krew powinien dostać? Orientujecie się może? Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: uprzejmie donoszę 22.04.10, 13:00 Z tego co sie orientuje to przy transfuzji wewnątrzmacicznej to dziecko otrzymuje krew Rh-, po to żeby przetoczone czerwone krwinki nie były atakowane przez przeciwciała, co do szczegółów nie bede sie wypowiadać ale może inne dziewczyny coś więcej powiedzą.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sleba Re: selba 23.04.10, 10:16 Witam, dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Chyba mnie wystraszyły panie z centrum krwiodastwa, bo w zasadzie one powiedziały, że mam wysokie miano jak na ten etap ciąży. Myślałam, że ginekolog troszkę zbagatelizował mój przypadek, gdy kazał mi jeszcze poczekać. podobno w tak wczesnej ciąży nie można jeszcze nic zrobić. Ale już w 20-21 tyg. wysyła mnie na dodatkowe badania do szpitala, a po nich okaże się co dalej, gdzie mnie skierują. Proszę podajcie namiary tych poradni i klinik, z którymi Wy miałyście kontakt. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: selba 23.04.10, 18:06 Ja byłam jak zwykle prowadzona przez CSK Ligota, bo tam pracuje mój gin. Natomiast zdecydowanie w konflikcie specjalizuje się Bytom, klinika na Batorego. Szczerze mówiąć samego szpitala nie polecam, ale bezsprzecznie konflikt mają opanowany świetnie. Mam koleżankę (pielęgniarkę), która ma 4 dzieci w tym troje z konfliktu. Prowadził ją jej gin, a nadzorowała wszystko poradnia przyszpitalna w Bytomiu i tam też rodziła. Ja zdecydowanie wolę CSK Ligotę. A co do postraszenia cię w centrum krwiodawstwa w Katowicach to jestem zaskoczona, bo zawsze jak określano mi tam miano to panie były bardzo życzliwe i wspierające, w żaden sposób nie straszyły. W każdym bądź razie powodzenia i jak chcesz to pisz na priv. Aaaaa i u mnie tak mniej więcej miano 1:2 było gdzieś w 16-18 tygodniu. najmocniej wzrasta w III trymestrze, co tydzień miałam wyższe. Konczyłam w 33 z mianem 1:256. Odpowiedz Link Zgłoś
sleba Re: selba 15.05.10, 17:22 W ub. tyg. spędziłam parę dni w szpitalu w moim mieście na badaniach kontrolnych. Nastąpił spadek miana z 2 na 1. Podobno takie skoki się zdarzają. Niestety nie wiem co to może oznaczać. Lekarze mówią tylko, że wyniki są dobre, choć ja sama już nie wiem. W tej chwili kończę 20 tydzień ciąży. Mniej więcej za 2 tyg. znowu czekają mnie badania. Jeśli miana wzrosną prawdopodobnie będę skierowana do Bytomia. Dzidziuś póki co rozwija się prawidłowo i mam nadzieję, że tak będzie jak najdłużej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: selba 15.05.10, 18:40 Wiesz selba u mnie tez były takie spadki miana w 28 tyg wzrosło mi do 8 później kolejne tygodnie spadało było 4 później, poniżej progu a teraz w ostatnim coombsie przeciwciał nie stwierdzono.u mnie tez lekarze powiedzieli ze takie spadki się zdarzają i ze jest ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: selba 15.05.10, 20:40 Też miałam prowadzoną ciążę w Bytomiu. Będzie wszystko ok. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 odebralam wynik 22.04.10, 13:24 Cześć! Już mam swój ponowny wynik Coombsa no i enigma pozostaje enigmą....Miano przeciwciał poniżej progu wykrywalności itd .. to samo jednak badanie chyba rzetelnie wykonane skoro się potwierdziło.Oczywiście dobrze ze nie wyszły jakieś cuda wianki.Panie z pktu krwiodawstwa tez nic nie powiedziały - do kontroli za jakiś tydz. W poniedziałek mam usg wiec to wszystko rozstrzygnie jeśli jest ok to znaczy ze nic złego się nie dzieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odebralam wynik 22.04.10, 13:30 No tak zagadka niestety zostanie zagadką, ale po prostu cieszę się że przeciwciała nie atakują i tego się trzymamy! Jestem dobrej myśli wszystko będzie ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: odebralam wynik 22.04.10, 13:30 To pozostaje czekać na poniedziałkowe usg. Oby do przodu pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: odebralam wynik 22.04.10, 13:53 No więc pozostaje poczekać do poniedziałku, jednak jestem dobrej myśli.Skoro MoM jest ok i reszta - dobrze ze przeciwciala nie rosna, to co ja bede wymyslać.Prawda!? Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: odebralam wynik 22.04.10, 14:19 Zero przejmowania, zamartwiania na zapas głowa do góry i pora zacząć planować weekend, w końcu już prawie piątek A w poniedziałek dobre wyniki usg - tak będzie filipeczek. Ja odebrałam wyniki moczu i mam jakieś fosforany bezpostaciowe - bardzo liczne. okazuje się - przynajmniej tak piszą w necie, że to może się zdarzyć w ciąży i trzeba zmienić dietę, że jest póki co zbyt uboga w mięso (nie lubię mięsa!!!) a za dużo nabiału??? Co za czasy Jutro idę na wizytę do gin, to się dowiem skąd to coś takiego, pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: odebralam wynik 22.04.10, 17:15 a wiesz co jak nie urok to sraczka za przeproszeniem.Też wydaje mi się że nie ma powodów do zmartwień, ale w życiu tak różnie bywa ze nigdy nie można być niczego pewnym.Ale powoli uczę się przestawać martwic się na zapas. Teraz żyje tym ze już nie długo będzie rozwiązanie i będzie dobrze. Widzisz Ty jesz na duzo nabiału a ja ciagle chodze i wyciagam z lodówki to mleko to jogurt bo mi ciagle brak Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odebralam wynik 22.04.10, 21:56 Ja też odebrałam wynik i przeciwciał nadal nie ma, coraz bardzie zaczynam myśleć że może mam więcej szczęścia niż rozumu i maluch jest Rh-... Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: odebralam wynik 23.04.10, 08:30 No Asia dobre wieści super, cieszę się razem z Tobą. Ktory to jest juz u Ciebie tydzień bo sie zaczynam gubic.Miejmy nadzieję ze dotrwamy do konca bez niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odebralam wynik 23.04.10, 08:59 U mnie już 25 tydzień, jestem teraz coraz lepszych myśli bo na początku nastawiłam się że może być bardzo źle, a teraz cały czas miło się zaskakuje, ale największą przyjemnością dla mnie są dobre wieści od was dziewczyny. Tak swoją drogą ciekawe jak Ala i jej maluch, oby szybko wyszli do domu i nam coś napisali, bo jak zwykle się marwię. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: odebralam wynik 23.04.10, 10:01 Super Asia. Oby Maluch był Rh-!!!! A Tobie wychodzi że nie masz przeciwciał w ogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: odebralam wynik 23.04.10, 10:11 Tak teraz nie mam przeciwciał. Po pierwszym porodzi wytworzyły się u mnie przeciwciała, ale już za nim zaszłam w ciąże przeciwciał nie było w mojej krwi. Wiec startowałam od zera i na razie tak zostało jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: odebralam wynik 23.04.10, 10:18 Zazdraszaczamy!!! To świetnie, zawsze to dobrze słyszeć takie dobre wiadomości. W takim razie trzeba czekać na kolejne pozytywne newsy od innych dziewczyn - czego WSZYSTKIM i sobie życzę Ja na 14 idę do gin, więc znów coś nowego może się dowiem. Dam znać jak będę coś wiedzieć... Pozdrowienia P. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Konflikt serologiczny 25.04.10, 16:25 Dziekuje! Dziekuje! Bardzo za trzymanie kciukow, ale nadal prosze o ich zaciskanie Krotka relacja: Krzys urodzil sie o 00:08 23.04.2010 z konfliktu po 5 transfuzjach wewnatrzmacicznych (to tak dla potomnych i dla przypomnienia) w 36+2 tc z waga: uwaga uwaga! 3560g. Porod indukowany, silami natury Maly od razu potraktowany lampami i nie wiem czym tam jeszcze, na dzien dzisiejszy nie kwalifikuje sie do transfuzji. Ale to dopiero poczatek. Ja jestem juz w domku, do malego mam rzut beretka, zatem bede jezdzic i meldowac na biezaco jak wyglada nasza droga pokonfliktowa. Trzymajcie kciuki, beda ciagle potrzebne. A ja sluze radami i mysle o Was wszystkich! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 25.04.10, 16:36 Ala!!! i Krzysiu! Najmocniejsze gratulacje i dużo zdrowia i sił dla Was!!! Ja jestem od niedawna na forum, ale już wiem które konfliktowe dzieci są już z nami. A Krzyś to uhuhu!!! Dorodny okaz Niesamowite! Strasznie się cieszę i czekam na kolejne wiadomości - oby tylko pozytywne dla Waszej DWÓJKI!!! I szybkiego wyjścia na prawdziwe słoneczko I ja czekam na swoje dzieciąteczko To dopiero początek 16 tygodnia, ale mam nadzieję że szybko zleci. Trzymajcie się i pozdrowienia ze słonecznego Rzeszowa!!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.04.10, 21:39 Al gratulacje, synuś dorodny, start macie dobry i jestem dobrej mysli że tak juz pozostanie. Całuski dla małego Krzysia i całej dzielnej rodzinki (oczywiście przede wszystkim dla mamy za poród siłami natury). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 11:04 Gratulacje dla szczęśliwej mamy. Ja właśnie jestem po usg i wiecie co, MoM spadł do 0,36 z 0,87 więc chyba ma to związek z tym że przeciwciała spadły poniżej progu wykrywalności. Nic lekarz nie mówił więc rozumiem że jest ok. To lekarz z poradni nie był zbyt rozmowny wiec już o nic nie pytałam. Dzisiaj mam tez wizytę u mojego prowadzacego. Wiecie co tylko ta moja dziewczyna to kawał Baby bo jestem w 36 tyg a ona waży 3600, z tym ze wiadomo +/- jakies 300 gram pewnie. Kończe bo gnam na wizete do patlogii ciązy pewnie juz po jedno z ostatnich skierowań Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 11:08 Agnieszko znowu dobre wieści jak miło to słyszeć, a dziewczyna niechrośnie i cieszy swoich rodziców, bo już pewnie lada dzień sie spotkacie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 11:46 Dzieki Asiu.No właśnie jak Ty myślisz jeśli chodzi o ten MoM i cały ten wynik.Myślisz ze tan spadek ma związek ze spadkiem poziomu przeciwciał? No pewnie jeszcze ze 2-3 tyg i będzie po wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 11:54 super Ala gratulacje! i oby mały dalej tak dzielnie sie trzymał. Dziewczyny Wasze przeciwciała muszą byc takie leniwe do końca mocno zaciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 12:30 Kurcze na ten temat to za dużej wiedzy akurat nie mam, ale na pierwszy rzut oka to tak wygląda, że u ciebie przeciwciała spadają i przepływy się poprawiają. Ukałada się to w logiczną całość, ale nie mam pojęcia czy akurat tak jest przyczyna tego stanu rzeczy. Jedno jest ważne aby tak pozostało do końca, za co będę mocno trzymać kciuki. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 13:00 Cześć dziewczyny, czytam wiadomości od Was i zastanawiam się... pisałyście wcześniej że spadek przeciwciał może oznaczać że przedostają się do dzieciątka? Chyba że to chodzi o jakieś wysokie miano? Albo coś źle zrozumiałam, w każdym bądź razie, trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze, już niedługo... Chciałam tylko jeszcze poprawić - pisałam kiedyś jakie badania trzeba zrobić do dr Kopeć, źle napisałam hormony tarczycy - nie nazywają się ST3 i ST4, tylko t3 i t4... chyba źle zanotowałam i nie chcę Was nikogo na przyszłość wprowadzać w błąd. Pozdrowienia P. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 13:02 Ala- gratulacje Synusia i życzenia zdrowia dla Was obojga Pozostałym dziewczynom również gratuluję pozytywnych wyników badań i oby tak dalej aż do szczęśliwego finału. Powodzenia. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 22:21 Asia wiesz chyba tak to jest bo byłam na wizycie u lekarza tego już w Olsztynie i praktycznie powiedział to co Ty napisałaś jest to taka zależność. Ale opowiadał mi o ostatnim przypadku kiedy to u pacjentki przeciwciała spadły z 250 na 32 w 19 tyg ciąży i bądź tu człowieku mądry. Mam za około 2 tyg zjawić się na kolejnej wizycie i mam tez już wyznaczony termin cesarki więc oby wytrwać jeszcze te 3 tyg Oczywiście nadal za 2 tyg Coombs i przepływy ale to już chyba jedne z ostatnich. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 26.04.10, 23:30 Człowieka nie ma tutaj chwila moment, a Wy tutaj takie tomy spisałyście, dobrze, że same dobre nowiny Alu - gratuluję synusia, życzę mu szybkiego powrotu do pełnej formy a Tobie, dzielna mamusiu, w końcu spokoju i czerpania radości z macierzyństwa!!! Asiu, Agnieszko - Wasze wyniki są jakieś zaczarowane i niech ten czar trwa do rozwiązania waszych brzuszków, cieszę się ogromnie !!! !!! !!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - Dziekuje 27.04.10, 09:09 Dziekuje bardzo za gratulacje, za to ze bylyscie i nadal jestesmy razem. Wczoraj moj maly kurczak byl juz w zwyklym lozeczku. Bez lamp. Wreszcie moglam go dotknac i przytulic, przewinac i nakarmic. A dzis okolo poludnia okaze sie czy .... kurczak wraca do domu. Troche mnie te prognozy zaszkowaly. I jak Wam powiem, ze srednio jestesmy przygotowani, to nie uwierzycie Okazuje sie, ze sie bilirubina jest na dosc bezpiecznym poziomie a im jest starszy tym inne obowiazuja go normy. Zreszta dzis bedzie wiadomo. A potem to juz same wiecie.... Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - Dziekuje 27.04.10, 09:23 Ala ja troche Ci wierze bo człowiek jest troche spanikowany i nie zawsze racjonalniemyśli, ale jak już wszystko sie dzieje to jakoś się to układa więc głowa do góry wszystko jest i będzie w najlepszym porządku. Basiu a co u Cieboe słychać? Agnieszko to mnie troche zaskoczyłaś że ta teoria jest słuszna. Oby wszystko szło dalej w tym kierunku. Nasz ciała są wielkimi i nieprzewidywalnymi zagadkami, trzymam kciuki żeby te ostatnie wyniki były również takie jak teraz. Apropos wyników odebrała wczoraj swoje pozostałe wyniki i poprawiły nawet nie mam już anemii. Wszystko wporządku za tydzień wizyta i zobaczymy co dalej. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny - Dziekuje 27.04.10, 09:52 U mnie w zasadzie nic nowego ... nadal się staramy ... Mąż robi jutro kontrolne badania nasienia ale okazało się w międzyczasie, że jego organizm walczy z jakimś wirusem i lekarze nie mogą go znaleźć, zastanawiam się czy taki wirus nie będzie miał wpływu na wynik spermiogramu, pewnie tak, bo my zawsze mamy jakieś kłody pod nogami ... generalnie jestem bardzo zniechęcona, od poprzedniej ciąży minęło 2,5 roku w czym rok musieliśmy się wstrzymywać i półtora roku się staramy, najprawdopodobniej za miesiąc ginka wyśle mnie jeszcze na hsg, chociaż nie wiem po co, bo wszelkie inne wyniki wraz z kilkoma monitoringami wskazują na 100% gotowość do bycia w ciąży ale to chyba tak, żeby wszystkie badania zaliczyć przed bardziej inwazyjną formą zapłodnienia, zdecydowanie mniej naturalną ... nic mi się już nie chce, bo od marca 2007 same porażki w staraniach ... Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - Dziekuje 27.04.10, 10:20 Basieńko wierzę Ci że już sie zniechęciłaś i masz tego wszystkiego dosyć, ale czego nie robi się dla dzieci. Śmiesznie to może brzmi ale kiedyś pewnie też tak pomyślisz. Najważniejsze żebyś sie nie załamywała bo stan psychiczny też ma spore znaczenie. Mam nadzieje że badania męża wyjdą na tyle dobrze że nie będzie przeszkód do dalszych działań. Trzymam cały czas za Ciebie kciuki i przesyłam buziaki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 10:29 Witam Mam grupękrwi BRH-, maż 0RH+. Pierwsze dziecku urodziłam zdrowe, dostałam immunoglobulinę. Jestem teraz w 14 tygodniu ciąży i zrobiłam badania w kierunku przeciwciał. W teście PTA wyszedł wynik ujemny, czyli nie stwierdza sie przeciwciał natomiast w teście enzymatycznym stwierdzono reakcje dodatnią. Jestem przerażona, powiedzcie co to oznacza??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 11:27 Myśle że wymaga to daleszego sprawdzenia i określenia jakiego rodzaju są przeciwciała i czy są one aktywne. Na pewno nie ma powodu do paniki trzeba być poprostu czujnym i sprawdzić dokładnie co sie dzieje. WIem że jesteś przerażona ale niestety stres w niczym Ci nie pomoże, trzeba wziąść się garść i zachować zimną krew. Wiem że, pewnie myślisz łatwo mi to mówić, ale wierz mi poznanie przyczyn bardziej pomaga niż panika. Moje pytanie brzmi czy twój lekarz widział ten wynik i co powiedzieli ci w laboratorium jak odbierałaś wynik. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 11:54 j.ostopinka napisała: > Myśle że wymaga to daleszego sprawdzenia i określenia jakiego > rodzaju są przeciwciała i czy są one aktywne. Na pewno nie ma powodu > do paniki trzeba być poprostu czujnym i sprawdzić dokładnie co sie > dzieje. WIem że jesteś przerażona ale niestety stres w niczym Ci nie > pomoże, trzeba wziąść się garść i zachować zimną krew. Wiem że, > pewnie myślisz łatwo mi to mówić, ale wierz mi poznanie przyczyn > bardziej pomaga niż panika. Moje pytanie brzmi czy twój lekarz > widział ten wynik i co powiedzieli ci w laboratorium jak odbierałaś > wynik. Pozdrawiam Dzieki za słowa otuchy. Wynik odebrała wczoraj, jutro ide do swojego ginko. W labie nie powiedzieli nic. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 12:30 W takim razie do jutra jakoś wytrzymasz, koniecznie napisz po wizycie ci powiedział lekarz. Troche dziwne że w laboratorium nikt nie zainteresował sie wynikiem zazwyczaj w takich sytuacjach wychodzi ktoś do pacjenta i wyjaśnie o co chodzi w wyniku i co trzeba dalej zrobić. Nie wiem skąd jesteś i jakie panują obyczaje w waszym laboratorium, może to bardzo duże laboratorium i nikt nie ma czasu na pojedyńcze przypadki. Podejrzewam jedno że powinnaś powtórzyć badanie w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w swojej okolicy, tam zazwyczaj potwierdza się wystąpienie jakichkolwiek przeciwciał i tam się na tym bardziej znają niż w zwykłym laboratorium. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 13:08 Ja taki wynik miałam przez całą pierwsza ciażę. Nic złego sie nie wydarzyło,syn urodził sie z waga 4800 w 42 tyg, z tym ze były to przeciwciała anty E. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 13:58 dzięki za podniesienie na duchu. Mieszkam w Olsztynie i jest to laboratorium przy miejskim szpitalu. Jutro jak wrócę od ginko to wszystko opowiem. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 14:00 tak na kwicie z wynikiem jest napisane że konsultacja w KrKK Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 14:01 malgo181 napisała: > tak na kwicie z wynikiem jest napisane że konsultacja w Konsultacja w RCKK Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 14:10 To czekamy na jutrzejesze wieści. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 28.04.10, 17:05 malgo81 Wreszcie Ktos z mojego terenu. Wiesz co ja wszystkie badania związane z konfliktem robiłam i robię w punkcie krwiodawstwa. Od 28 tyg kiedy przeciwciala zaczely rosnac zaczelam jezdzic na wizyty do poradni patologii ciazy w szpit woj.Dawali mi tam skierowania na coombsa (badanie przeciwciał) i na usg - przeplywy i mam je robione na oddziale ginekolog w szpit woj.Rodzic tez tam bede. A do kogo chodzisz do jakiego lekarza? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 29.04.10, 09:38 Cześć dziewczyny! Ja już po wizycie w Wa-wie w IHiT, i w sumie nic konkretnego się nie dowiedziałam póki co, ponieważ 16 tydz w którym jestem to za wcześnie na badanie prawdopodobnej grupy krwi malucha, także pobrano mi tylko krew na obecność przeciwciał i miano, by powtórzyć badania i sprawdzić czy oprócz D są jeszcze jakieś inne. Kolejna wizyta w Wa-wie 12 maja, także pozostaje czekać Oczywiście zaczynam się denerwować, bo nie wiadomo co tam jeszcze powychodzi, a wyniki pewnie dopiero na 5 maja. W każdym bądź razie jak będę coś wiedziała to dam znać. Do usłyszenia/zobaczenia na forum Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 29.04.10, 10:00 Czołem. Chodzę do doktor Grabysy, która przyjmuje na Kortowie. Pierwsza ciąże mi prowadziła bez zastrzeżeń,rodziłam w wojewódzkim i mam miłe wspomnienia. Personel zajmował się mną profesjonalnie. Zobaczymy co dziś powie na wynik z przeciwciał. Byc może mnie tez skierują na patologie ciąży przy wojewódzkim. nie wiem wizytę mam na 11.15 to juz nie długo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 29.04.10, 10:48 czesc a to nie znam tego lekarza.ja obecnie chodze do eliszewskiego. rodziłas naturalnie czy miałaś ciecie?ja chodzac do wojewódzkiego na usg to tez mam pozytywne wrażenie o oddziale, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.Troche obcy jest mi ten szpital bo bede tam pierwszy raz ale praktycznie kazdy wyraza sie pozytywnie o opiece itd wiec mam nadzieje ze bedzie ok. Daj znac koniecznie co tam u lekarza. Do patologii ciazy w woj. nie potrzebujesz skierowania.Ja jak tylko okazalo sie ze pojawiły sie przeciwciala po prostu sie zarejestrowalam i co 2 tyg mam tam wizyty.Chyba juz wiecej tam nie pojde bo to juz 37 tydzien, jestem zarejestrowana ale powiem Ci ze zalezy ktory lekarz tam jest... Odpowiedz Link Zgłoś
malgo181 Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 11:25 cze Pani dr daal mi skierowanie do rckk na weryfikacje wyniku. Powiedziała że te przeciwciała to nie muszą być w kierunku antygenu D jest szereg innych nieszkodliwych, ale oczywiście pojadę na weryfikację. w szpitalu rodziłam naturalnie. eliszewski spoko lekarz robił mi USG w 34 tyg ciązy. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 11:43 Widać że Pani doktor wie o co chodzi, zrób koniecznie te badania i zobaczymy co tam wyjdzie. Na pewno będzie dobrze daj znać koniecznie jaki jest wynik. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 12:11 Gosiu i dobrze ze tak zrobiła widac, że ma pojecie zweryfikuj i bedzie ok. Tak jak i u mnie sa przeciwciala anty E a one nie są podobno tak grozne jak anty D. No poki co ten Eliszewskitez wydaje mi się ok, jestem zadowolona.Zobaczymy jak bedzie dalej ale juz nie wiele wizyt mi zostało ze dwie moze. Pisz jak tam Twoje przeciwciała sie mają. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 12:49 Powiedzcie mi dziewczyny, czy istnieje coś takiego jak pojęcie 'przeciwciała enzymatyczne, nieszkodliwe dla dziecka'? Usłyszałam takie zdanie i jestem ciekawa czy to chodzi może o te leniwe, które są a jakby ich nie było? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 13:13 Paulina szczerze powiedziawszy to nie bardzo wiem o co to oznacza, jedyne co mi przychodzi na myśl to może to są przeciwciała klasy M które nie przechodzą przez łożysko i w ten sposób nie mogą zaszkodzić dziecku. To tylko mój domysł, trzeba by było się spytać lekarza, co on na to powie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 18:44 Kochani, od wtorkowego wieczora Krzys jest w domu. Tak jak pisalam wczesniej, decyzja o tak szybkim wypisaniu bardzo nas zaskoczyla. Sadzilismy, ze Krzys spedzi wiecej czasu na oddziale noworodkowym glownie z powodu ryzyka wzrostu poziomu bilirubiny. W dniu wypisu mial jej 12,11 -bezpieczny poziom w czwartej dobie. Na oddziale tez nie anemizowal sie gwaltownie, i to wlasnie zadecydowalo o powrocie do domu. Dzis skontrolowalismy poziom bilirubiny i odnotowalismy spadek - do 7,61 Zrobilismy tez morfologie, ale wyniki odbierzemy po majowej przerwie. A kurczak... coz spi, je, spi, je i tak w kolko Pozdrawiam, Ala i kurczak Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.04.10, 21:35 Ala po tym wszystkim co przeszłaś masz dzielnego chłopaka. Będzie dobrze najważniejsze że jesteście w domu a to zawsze sprzyja pokonywaniu wszelkich trudności. Buziaki dla was. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 04.05.10, 09:58 Super Ala, że tak gładko poszło i Kurczaczek jest już w domciu z rodzicami, w końcu swoje już przeszedł w brzuszku więc teraz natura go oszczędziła, na pewno w domu pod opieką mamy i taty szybko wyjdzie na zupełną prostą!!! Życzę samego zdrowia u uśmiechu na jego buźce, gratuluję takiego pomyślnego zakończenia ciąży, pozdrawiam! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 04.05.10, 11:28 Cześć dziewczyny! Wiecie ci zbliza sie juz termin mojego rozwiazania tzn stawienia sie w szpitalu na ciecie. Zaczynam sie denerwować moze lżej mi sie zrobi jak sie z Wami tym podzielę.Niby wiem co mnie czeka bo jedno ciecie juz miałam ale jakos fakt rodzenia w innym szpitalu troche mnie przeraża.Myslę czy konflikt pozostawi jakies skutki. Lekarz kazał mi tez badac ruchy plodu, meczy mnie to bo jestem chyba juz zbyt czujna i nie wm czy wszystko jest w normie czy nie. Mała sie rusza ale sa godziny ze musze ja troche poszturchac no ale przeciez dziecko tez ma prawo spać prawda? No!Staram sie myslec pozytywnie, nie popadac w paranoje ale wiecie jak to jest. Chcicałabym miec juz towszystko za sobą, jeszcze 2 tygodnie. Jutro ide na kolejnego Coombsa byc moze juz ostatniego. To chyba jest juz bolaczka ostatnich tygodni No nic wiecej Wam nie zanudzam Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 04.05.10, 13:05 Będzie dobrze - dacie radę! Ja ze swej strony obiecuję trzymać kciuki. Jestes już tak blisko zobaczenia swojego bobaska Zazdroszczę i czekam na informacje!!! Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 04.05.10, 21:23 Agnieszko wiem że trudno nie popadać w paranoje, bo w poprzedniej ciąży sama raz nie źle sie nakręciłam jak mała przestała się ruszać (po prostu spała). Przez dwie godziny myślałam że oszaleje bo nie mogłam w żadem sposób zmobilizować ja do pobudki, już chciałam jechać do szpitala i budzić męża który spał sobie po nocce, ale jakoś w końcu mała sie ożywiła i od tego czasu jakoś pozwalałam jej bez obaw na dłuższe drzemki. Ja za to jutro ide na wizytę do swojego gina. Pozdrawiam i trzymam też za Ciebie kciuki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 05.05.10, 14:28 Cześć! Oj Asiu to wiesz jak czasem fiksuj,ale już jakoś dzisiaj lepiej.Chyba Mała po prostu ma mało miejsca i po prostu sobie czasem śpi a tak jest raczej jest aktywna. Nie można się tak nakręcać bo idzie zwariować. Końcówka ciąży jest zawsze trudna, mam tylko nadzieje ze nic się nie zacznie wcześniej dziać i spokojnie pojadę sobie do szpitala na umówione ciecie. Dzisiaj robiłam coombsa więc dam znać co tam w trawie piszczy, ale już się tak nie denerwuję, to pewnie już ostatni coombs i jeszcze jedno usg z przepływami. Daj znać koniecznie co tam u Ciebie po wizycie. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 06.05.10, 09:10 Wizyta zaliczona, wszystko wporządku, wyniki ok, nawet czerwone krwinki łapią się w dolną granicę, czyli jest lepiej niż na początku ciąży. W poniedziałek ide na test obciążenia glukozą 75 mg i kolejnego coombsa. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 06.05.10, 10:44 No to super wiadomości aby tak do końca zostało! Tylko się cieszyć! Ja swojego coombsa bede miała jutro wiec tez dam znac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 06.05.10, 12:09 Cześć, cieszę się z Waszych dobrych wyników. Oby tak dalej! Ja właśnie dzwoniłam do dr Kopeć po wyniki miana, i wyszło 1. Czyli - powoli ale rośnie. A to dopiero 17 tydzień. No nic, kolejna wizyta 19 maja, więc dowiem się więcej. W międzyczasie Aga będzie się już cieszyć bobasem Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 06.05.10, 15:04 Znam ostatnie miano z Coombsa i wynosi ono 1 wiec tak jakby było poniżej progu jest na granicy- tak wiec bez zmian w stosunku do ostatniego wyniku i dobrze.Pani z pktu krwiodawstwa pytała mnie tylko ile razy w sumie i kiedy ostatni raz dostałam immunoglobulinę bo muszą coś wykluczyć, ale o co chodzi to nie wiem, pani tak lakonicznie odpowiadała ze się zaniepokoiłam.Ale ta powiedziała ze to nic takiego najważniejsze ze miano jest niskie.Zawsze kiedy odbieram czy dzwonie po wynik do pktu krwiodawstwa te panie napawają nie niepokojem.denerwuje mnie to trochę, bo mam wrażenie ze chcą być mądrzejsze od lekarza.Ale już niedługo! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.05.10, 09:46 Agnieszko no teraz to już możesz być spokojna bo do porodu nic się raczej gwałtownie nie zmieni, spokojnie możesz zająć się przygotowaniami na przybycie malucha. A paniami z Krwiodawstwa nie przejmuj się, o immunoglobulinę pytają się żeby wykluczyć czy wykryte przeciwciała nie pochodzą właśnie z immunoglobuliny. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 07.05.10, 12:29 Cześć Asiu! No tak tez mi się wydaje ze o to chodziło.Ale i tak do końca się nie uspokoiłam teraz tez właśnie z nią rozmawiałam bo tam jeszcze czegoś biedne nie wiedziały to jak zapytałam o te immunoglobuline to powiedziała ze nie będziemy o tym rozmawiać- no nie ważne nie ma to chyba teraz większego znaczenia. A co jeszcze mi powiedziała ze przeciwciał nie ma w teście klasycznym. Co oznacza test klasyczny nie wiem, ale ważne ze ich nie ma. Dzisiaj mam wizytę u ginekologa, może zrobi usg.Ale brzuch mi się jakoś odczuwalnie opuścił i Małej jakoś jest ciasnawo od 2 dni.Ciekawe czy wytrwam do tego swojego 19 maja.Wolałabym doczekać.Termin mam prawidłowo na 26 maja wiec jeszcze troche. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 10.05.10, 18:56 Cześć Dziewczyny! Jestem wlasnie po burzliwej wizycie na usg z przepływami, ale wszystko jest ok mom wynosi 0,91.Coombsa mam juz nie robic zrobia mi jak bede na oddziale ale w ostatnim przeciwciał nie stwierdzono wiec mysle ze juz bez niespodzianek sie obedzie.Czekam cierpliwie do 19 maja i mam nadzieje ze wszystko bedzie ok do konca. Pozdrawiam Piszcie co u Was Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.05.10, 21:35 A ja jestem po teście obciążenia glukozą 75 mg i dzisiaj wyszło ok, więc bardzo sie ciesze nie nie bedę musiała tak strasznie zmieniać diety tylko troszkę się pilnować. Robiłam też znowu dziś coombsa ale wyniki najwcześniej w czwartek i umówiłam się że jakby coś wyszło nie tak to będą do mnie dzwonić. Agnieszko a dlaczego wizyta była bardzo burzliwa?? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 10.05.10, 22:07 Agnieszko, trzymam kciuki, 19 maj to moj termin Najwazniejsze, ze przeplywy w normie, zreszta inaczej byc nie moze! Asiu, i za Twoje wyniki trzymam kciuki. Ale ten czas leci! Lada moment a pojawia sie nowe ZDROWE konfliktowe kurczaki Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 11.05.10, 08:24 Tyle sie napisalam i pozarlo mi gdzies Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Konflikt serologiczny 11.05.10, 08:32 Wiec od nowa. Alu to jeszcze razem wydamy na swiat konfliktowe dzieci Asiu ciesze sie ze wyniki sa ok, mysle ze coombs tez wyjdzie ok. Wizyta byla burzliwa bo najpierw godzine sie wszystko opoznilo bo byl obchod i cos sie dzialo na oddziale.Pozniej lekarz powiedzial ze on momow nie okresla wiec musialam czekac na drugiego .Ten drugi mial rozkalibrowane usg wiec musial ustawic w trakcie wezwali go na ciecie.Kazali czekać, wiec czekalam.Wreszcie sie pojawil zrobil usg okreslił mom.Wymeczyli mnie i dziecko 3 podejscia do usg to troche duzo.Ale moze dlatego ze to ostatni juz usg to sie tak nie denerwowałam.Pozniej jeszcze porozmawialam z moim lekarzem bo mial akurat dyzur i czekamy na 19 maja.Wczesniejszy lekarz chcial mnie juz zostawic wczoraj na oddziale bo nie znal sprawy i mowi ze jak konflikt i juz 38 tyg to on by mnie juz zostawil i tu znowu cien zdenerwowania-bo nie bylam nastawiona na to,ale na szczescie okazalo sie ze nie ma takiej potrzeby.W konsekwencji stwierdzili ze u mnie konflikt nie bedzie mial raczej znaczenia ze wzgledu na to ze momy sa ok i w ostatnim coombsie nie stwierdzono przeciwciał.No ale juz nie bede zmieniac decyzji i zostaje przy Olsztynie. No to tyle po krótce Czekam licze ruchy i powoli przygotowuje sie na wyprawe do szpitala.Musze wszystko przygotowac dla meza bo zostaje z synem w domu, uzbroic babcie w instruktaż zeby im pomogła itd wiecie jak to jest Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 11.05.10, 09:24 Agnieszko no to rzeczywiście cie wymęczyli, ale wszystko dobrze się skończyło tak jak wcześniej pisałaś, więc teraz to trzymam kciuki za rozwiązanie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Agnieszko :-) 12.05.10, 10:39 Ja też dołączam się do mocnego ściskania kciuków za spokojny, bezkonfliktowy poród i szybki powrót do domu ze zdrowym maluchem, cieszę się ogromnie, że tak cudnie się to wszystko ułożyło i mam nadzieję, że opiekę w olsztyńskim szpitalu będziecie mieli pierwsza klasa, trzymaj się dzielnie, czekamy na Was, buźka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Asiu :-) 12.05.10, 10:42 Wyniki z obciążeniem wskazują, że nie musisz się martwić o kolejny problem, chyba Twoja ciąża przebiegnie zupełnie bezkonfliktowo i tego się trzymajmy i tak ma być do końca Wyczekuje info z wynikiem coombsa ale jestem pewna, że będzie negatywny, trzymam kciuki, pozdrawiam ciepło! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Asiu :-) 12.05.10, 11:21 Basiu a co u ciebie słychać? Twoja nowa firma już ruszyła? Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Asiu :-) 15.05.10, 09:46 Cześć! Wiesz Asiu spanikowałam wczoraj bo Mała nie ruszała się przez kilka godzin i pojechałam do mojego lekarza zrobił usg i skierował mnie na KTG bo stwierdził że mała faktycznie jakaś leniwa jest.KTG na szczęście wyszło książkowo według położnej, później widział je lekarz. Mój prowadzący powiedział ze spokojnie czekamy do środy na termin stawienia sie do szpitala. Póżniej przez cala noc mała sie wierciła dzisiaj poki co tez jest lepiej z ruchami, nie wiem może pod koniec jest jej juz ciasno. skoro ktg i usg ok to chyba nie ma powodów do niepokoju. Ale widzisz Asia jak to jest, człowiek skupia się na brzuchu i dziecku i później tak to wychodzi ale wole popanikowac niż później miałoby być coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Agnieszko 18.05.10, 15:25 Torba spakowana? Szczesliwego rozwiazania Ci zycze! Utul malenstwo i cieszcie sie soba! Niech Ci wynagrodzi wszystkie konfliktowe problemy. I do zobaczenia tutaj na forum Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Agnieszko 18.05.10, 17:07 Cześć A dzieki juz wszystko przygotowane pozostało czekac do jutra.Zaczynam sie troche denerwować, ale juz blizej niz dalej to tylko kilka dni. Jak tylko wróce odezwe sie Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Agnieszko 19.05.10, 11:11 Trzymam kciuki żeby wszystko przebiegło zgodnie z planem, niech żaden konflikt nie będzie wam straszny . Czekamy na realacje po powrocie ze szpitala. Ja niestety troche jestem chora mój genialny mąż mnie zaraził i teraz wypluwam płuca i prawienie mówie (dobrze że tu sie piszę ). Mam nadzieje że szybko mi przejdzie bo już mam dosyć. Pozdrawiam i wszyskimżyczę zdrówka. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 19.05.10, 20:19 Cześć Dziewczyny. Wróciłam z Warszawy, miałam robiony po raz pierwszy USG na przepływy i trochę jestem zmartwiona... Wynik PSV 29,6 cm/s, Mom 1,29. Skoro norma to 1.5, to wydaje mi się że jak na pierwsze takie badanie, to wynik jest wysoki Niby lekarz powiedział że nie ma póki co obrzęków i oznak konfliktu, ale sama nie wiem co myśleć. W piątek mam wizytę u swojego lekarza, to się może czegoś więcej dowiem... Jeszcze mi się zakażenie układu moczowego przyplątało... Ale będzie co ma być. Dobrze że u Was ok, bo podczytuję Was cały czas... i dołączam do trzymania kciuków za Agnieszkę i Maluszka! pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 19.05.10, 20:53 Paulina, w ktorym jestes tygodniu ciazy? Wynik MoM miesci sie w granicach normy wiec badz spokojna. Wazne, ze nie ma obrzekow i innych oznak konfliktu. Swiadczy to o dobrostanie maluszka. Z tego co pamietam, im bardziej zaawansowana ciaza to MoM ma prawo byc tez nieco wyzsze. Ale musisz byc przygotowana tez na to, iz to wszystko sie moze zmienic. Dobry fachowiec to w naszym przypadku podstawa. A jesli trafilas do takiego to nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko mu zaufac. Trzymam kciuki za dobre wyniki. Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 08:17 Paulinko podpisuje się pod tym co napisała Ci Ala, nie martw się tylko wlecz szybko infekcję i będzie dobrze. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 08:35 Witajcie, dzięki Ala za odpowiedź Martwi mnie jednak wynik MoM, bo u mnie rozpoczyna się dopiero 19 tydzień ciąży Lekarz (dr Węgrzyn - USG robiłam na Starynkiewicza) powiedział, że w sumie ten czas ciąży to jeszcze wcześnie na przepływy, no i mam kolejne USG za 3 tyg... Wczoraj też na Hematologii pobrano nam krew na nieinwazyjne określenie grupy krwi dziecka, tylko nie wiem kiedy będzie wynik, bo zepsuł się aparat do oznaczania. I będę wkrótce znała kolejny wynik miana. No nic, pozostaje czekać... nie wiem - czy te przepływy, i ich wartość może np. spadać? Bo chyba im niższy wynik, to tym lepiej? I jutro wizyta u lekarza, może coś wyjasni więcej. Pozdrawiam Was serdecznie! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 09:33 Hej dziewczynki. Jestem,kibicuje na bieżąco czytam co u Was i oczywiście kciuki ogromnie zaciskam. paola- faktycznie trochę duże te przepływy na tym etapie ale spokojnie, one mogą spaść i być niższe. U mnie tak bywało pamiętam to dokładnie raz było 0,89 a po tygodniu ponad 1 żeby znów po 7 dniach spać poniżej 0,90. Ja zaczęłam mieć robione przepływy właśnie po 20tc , Wielgoś kazał się stawiać co tydzień na to badanie. U mnie ok 29 tc przepływy przekroczyły 1,50 i już na drugi dzień miałam transfuzje. Głowa do góry bedzie dobrze,pamiętaj że ja byłam ,,beznadziejnym,,przypadkiem i sie udało. Tobie też się uda. Pamiętam jak profesor po cc powiedział mi że chyba bardziej cieszy się ode mnie że ta ciąża już rozwiązana bo miał niezłego stracha co to z Nami będzie, miał już szczerze dośc mojego mega konfliktu i transfuzji przy beznadziejnym położeniu płodu. Musi byc dobrze. A u mnie ok, mały rośnie jak na drożdzach, zdrowy a to fotka dla cioć: Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 10:15 Dziękuję Wam wszystkim za dobre słowa Martwić się chyba będę dalej, bo te liczby potrafią namieszać Ale jak czytam pozytywne słowa, to i myśli się optymistyczniej... Bardzo Wam dziękuję, i mam nadzieję mimo wszystko że będzie dobrze. No i pozdrowienia dla Przystojniaka ze zdjęcia Do usłyszenia!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 11:30 Cześć dziewczyny! KIbicuję Wam mocno i trzymam kciuki za wasze maleństwa! Mój konfliktowy szkrab wczoraj skończył dwa latka i jest cudowna,roześmianą dziewczynką Ja jestem po wszystkich mozliwych badaniach,przeciwciała nadal 512 i nadal wytwarzam blokujace:-d po wizycie u prof.Wielgosia mamy zielone swiatło i on bardziej sie martwi 4 cc nic konfliktem jestesmy nastawieni bardzo pozytywnie i w październiku bierzemy sie ostro do pracy pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.05.10, 09:05 Gratulacje Asiu dla Twojej pięknej córeczki, skoro masz zielone światło i jesteście zdecydowani to trzeba startować. Będę trzymać za was kciuki. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 20.05.10, 11:30 Paulino strach będzie Ci towarzyszył do końca ciąży to nieuniknione, ważne żeby się nie nakręcać zbytnio i nie popadać w paranoje. Na pewno wszystko będzie dobrze jesteś pod fachową opieką a to w tym przypadku jest najważniejsze. Ola ślicznie rośnieten twój mały przystojniak całuski dla niego od cioci. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 22.05.10, 10:12 Cześć Dziewczyny Byłam wczoraj u swojego lekarza, i trochę jestem spokojniejsza... o ile dobrze zrozumiałam - mówi, że MoM zawsze jest obliczany proporcjonalnie do wieku ciąży, i dopóki wynik jest do 1,5 jest wszystko ok. To nie jest tak, że te przepływy będą rosły (co może się zdarzyć ale nie ma takiej reguły), bo i tętnica wraz z rozwojem maluszka będzie większa, także chyba muszę przestać panikować. Będzie ciężko w moim wypadku, bo ja najpierw sobie mówię-będzie ok, a potem jak widzę wynik nie do końca odpowiadający moim wymaganiom, to mam same czarne myśli... porażka! I tak się przejmowałam tym MoMem, że nie zauważyłam że na wynikach morfologii też trochę odchyleń, np zwiększona liczba białych krwinek! Norma to chyba 10 tys, a ja mam ich 13! No to przed samym gabinetem panika, bo co - białaczka! Okazuje się że w ciąży są trochę inne normy. Na infekcję, która się w międzyczasie pojawiła nystatyna, i oby do czwartku, bo wtedy będę miała USG. Trzeba teraz liczyć na to, że z resztą jest w porządku. I tak jeszcze 5 miesięcy! Oby! Czekam z niecierpliwością na wiadomości od Was, i proszę o trzymanie kciuków za mojego Malucha Pozdrowienia z Rzeszowa dla WSZYSTKICH Mamusiek!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 OLA 24.05.10, 22:25 Maluszek jest cudny!!! Aż zazdrość ogromna bierze i wygląda na takiego zdrowego i radosnego bobasa ... a pomyśleć ile razem przeszliście a jego zdrowie było mocno nadwątlone na samym starcie, PIĘKNA POCIECHA - jeszcze raz gratuluję i wszystkiego najlepszego dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 25.05.10, 09:15 Paulinko wszystko na pewno będzie dobrze chociaż wiem jak trudno sie nie denerwować w ciąży. Ostatnio zaliczyłąm histerię akurat nie z powodu ciąży ale wiem jak trudno wyrwać się ze spirali strachu. Rzako bywałam ostatanio bo byłam chora ale teraz jest juz lepiej no i jeszcze własnie te moje nazwijmy to zachwiania emocjonalne poprostu nie mam czasami siły psychicznej by brnąc dalej. W każdym razie odebrałam wyniki badań przeciwciał w dalszym ciągu nie ma cukrzycy też nie wiec generalnie wszystko ok. Następna wizyta za tydzień w środę i będzie wtedy tez usg. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 juz jestem 25.05.10, 15:22 Cześc! Jestem juz w szerszym składzie.Wczoraj wyszłysmy ze szpitala.Nie wiem co tam na forum bo nie mam kiedy nadrobic zaleglosci ale odrobie lekcje obiecuje. Julka urodziła sie z waga 4100 57 cm dostała 10 pktów.Grupe ma 0rh+ test BTA ujemny. Do podania antyglobuliny nie zostałam zakwalifikowana przez pkt krwiodawstwa czemu nie wiem ....mam zamiar tam zadzwonic i zaspokoic swoja ciekawosc, bo tylko tyle mi pozostało. Cesarka jak cesarka szybko ale teraz jeszcze nie moge dojsc do siebie- ale juz nie jest tak zle. Julka poki co tylko spi i je na zmiane to cyca to butle bo nie moge jej nastarczyc taka żarta kobieta. No poki co to tyle na gorąco bo musze zjesc poki Mała spi. Pozdrawiam Odezwe sie jak tylko sie obrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: juz jestem 25.05.10, 17:09 Wielkie gratulacje dla nowo powstałej rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Zna ktoś szczegóły? 25.05.10, 17:47 Znalazłam coś takiego: Ludzką immunoglobulinę anty D (Gamimune, Gammagard, Sandoglobulin, Gammar-P) stosuje się w dawce skutecznej, blokującej produkcję alloprzeciwciał odpornościowych (0,5 g/kg m.c. ciężarnej), powtarzaną przez kolejne 5 dni w odstępach 2-tygodniowych, począwszy od 12 tyg. ciąży. Leczenie gamma-globuliną opóźnia proces hemolizy i odsuwa na wiele tygodni a nawet pozbawia konieczności stosowania transfuzji wymiennych. Skuteczność tej metody leczenia jest ogromna, jednak koszty, jakie ze sobą niesie, uniemożliwiają powszechne jej stosowanie. - www.gen.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=671&Itemid=163 Jak to wygląda w praktyce? Czy któraś z Was dziewczyny spotkała się z takim prowadzeniem ciąży konfliktowej? Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Zna ktoś szczegóły? 25.05.10, 18:02 Aga, gratulacje! Duuuża córcia! Najważniejsze, że już masz Ją przy sobie, a jak żarłok, to tym lepiej Będzie silna... Super, dużo zdrowia dla Was, i dużo siły dla Świeżej Mamy Strasznie się cieszę A to co przesłała wieczna_zuza - ciekawe. I ciekawe jakie są faktycznie koszty czegoś takiego... Poczytam cały artykuł Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Agnieszko 25.05.10, 22:14 ale duza dziewczynka! Gratuluje! Niech rosnie zdrowo i przynosi wiele radosci. ps. W kwestii kwalifikacji do podania immunoglobuliny: wydaje mi sie, ze majac p-ciala, juz sie jej zwyczajnie nie podaje. Ja tez po porodzie tak informacje otrzymalam. Jeszcze raz gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Agnieszko 26.05.10, 09:19 Agnieszko właśnie wczoraj myślałam o Tobie że już czas wrócić do domu i proszę jesteś, strasznie się cieszę że wszystko wporządku. Wielkie gratulacje i moc całusów dla całej rodzinki. Apropo immunoglobuliny to przeczytam twoje wcześniejsze posty bo nie wiem czy wszystko dobrze pamiętam i potem coś napisze. Zuza czytałam ten sam artykuł co Ty jak narazie nie słyszałam żeby ktoś stosował taką metodę, a dlaczego jest droga łatwo sobie policzyć jeśli dawka immynoglobuliny kosztuje około 400 zł to dłuższa terapia może wynieść kilklanaście tysięcy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Agnieszko 26.05.10, 10:06 Agnieszko - wielkie gratulacje i życzenia zdrowia dla Was obu, najwyraźniej konflikt serologiczni nie poczynił jakiegokolwiek spustoszenia w organizmie Juleczki, wielka z niej baba i bardzo dobrze, że ma żarłoczny apetyt, znaczy, że zdrowa jak ryba!!! Cieszcie się sobą nawzajem! Buziaki dla Was! Asiu - wspaniałe wyniki badań, coraz częściej się zastanawiam czy w ogóle miałaś przeciwciała w swoim organizmie, może RCKiK dobrze oznaczyło Twoja krew Współczuje tej huśtawki nastrojów, a pracujesz jeszcze, może czas najwyższy sobie trochę odpocząć i zrelaksować i psychikę i ciało??? Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Agnieszko 26.05.10, 11:34 Agnieszko koniecznie się dowiedz dlaczego nie chcą Ci podać immunoglobuliny bo skoro jesteś Rh- i miałaś przeciwciała tylko anty E to tej decyzji zupełnie nie rozumiem, chyba że Julka jest też Rh- co wyjaśniało by sprawę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Asiu 26.05.10, 10:24 Jeżeli koszty owej metody leczenia immunoglobuliną są wysokie i stanowią jedyną barierę jaka istnieje, to uważam, że jesteśmy niejako dyskryminowane. Cały ogrom chorób jest niezwykle drogi w leczeniu (HIV, nowotwory płuc, krtani, choroba Leśniewskiego-Crohna itd...) i nikt nie odmawia chorym kuracji lekami, których cena sięga kilkunastu tysięcy. Czy nas- kobiet z konfliktem serologicznym jest AŻ tak dużo w skali roku, że NFZ zbankrutuje? Strasznie to niesprawiedliwe... Same transfuzje wewnątrzmaciczne nie są wcale tak bezpieczne ani dla dziecka ani dla matki. Wiem coś o tym z autopsji- niestety. No to się pożaliłam. Pozdrawiam. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Asiu 26.05.10, 11:30 Zuza też uważam że to niesprawiedliwe i skoro jest taka metoda to piwnno się ją stosować ale to jest tylko Polska skoro mogło zabraknąć jednej dawki immunoglobuliny żebym mogła nie nieć takiego problemu jak przeciwciała to o czym tu mówić. A tak swoją drogą może któraś z dziewczyn jak będzie u Wielgosia to się o to spyta ceikawe jakie on ma zdanie na ten temat. Basiu dzięki za pocieszenie, ale przeciwciała były na pewno a teraz poprostu myślę że może mam więcej szczęścia niż inne dziewczyny imój maluch jest Rh- po mamusi ale to sie okarze za jekiseś 10 tygodni. Poza tym chodzę do pracy bo to pozwala mi oderwać się od moich problemów i mam jakąś część mojego życia w której wszystko jest jak dawniej zwyczajnie powoli płynie swoim torem. Na razie tego sie trzymam i próbuje się zebrac do kupy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: Asiu 26.05.10, 18:00 Wiesz co bedac w szpitalu dzwonili do mnie z pktu krwiodawstwa i powiedzieli ze sie nie zakwalifikowalam do immuno bo mam wytworzreone jakies niespecyficzne przeciwciała.Julka jest rh +.Tez się zdziwiłam ale mam zamiar to wyjasnic zadzwonie do pktu krwiodawstwa i sie wypytam o co chodzi.Chociaz i tak jest juz pozno na podanie immunoglobuliny. Jak tylko sie czegos dowiem dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Asiu 26.05.10, 19:45 Ja już wiem że mój bobas jest Rh+, dzwoniłam dziś do Wa-wy, dobra wiadomość, to miano, na razie dalej 1. Czyli nie rośnie. Jutro USG u mojego lekarza. Mam pytanie do dziewczyn, które na Starynkiewicza były w szpitalu... czy tam każdy lekarz może robić transfuzję? Czy są lekarze, którzy potrafią ją robić, i tylko oni ją robią? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Asiu 26.05.10, 22:04 Najlepiej robi Wielgoś, Bartkowiak to jego ,,uczeń,, i lewa ręka. Transfuzji uczył się za moich czasów(1,5 roku temu)dr Węgrzyn, nawet miałam przyjemnośc i był z Wielgosiem na mojej tzn profesor robił i mu tłumaczył co i jak. Węgrzyn miał za zadanie wtłoczyć w mój brzuch strzykawkę z krwią zrobił to tak cudownie że ja cała na twarzy,koszuli,Wielgoś + jego ubranie oraz ściana w pracowni usg byliśmy w krwi. Pod ciśnieniem rozchlapał całą na nas. Smiechu było ...wygladaliśmy jak po świniobiciu. Najszczęsliwszy był Wielgoś bo miał całe popołudnie zajęte a ufajdany był koncertowo. Ale to i tak nic. Przed wejściem na ta transfuzje siedzialam przed i rozmawialam z innymi dziewczynami które były pod gabinetem , siedziały przerażone bo czekała je transfuzja i pytały co i jak. No więc ja że w to w sumie nic takiego, mały zabieg nie ma się czego bać. No i po oni wywożą mnie na łóżku całą zachlapaną. Boże nigdy nie zapomnę ich min.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 hahaha ... 27.05.10, 13:04 Olu, świetna anegdota, uśmiałam się straszliwie No musiały być przerażona na maksa, tym zakrwawionych występie na pewno podkopałaś swoje zaufanie wobec nich i wiarygodność opinii na temat bezproblemowości transfuzji, hehe Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 hahaha ... 27.05.10, 13:06 Olu, świetna anegdota, uśmiałam się straszliwie No musiały być przerażone na maksa po tym zakrwawionym występie, na pewno podkopałaś swoje zaufanie wobec nich i wiarygodność opinii na temat bezproblemowości transfuzji, hehe Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: hahaha ... 27.05.10, 17:53 Dzięki Ola za pocieszkę Będę wiedziała żeby nie wierzyć tym bardziej 'doświadczonym' Ale tak na serio to miałam złe przeczucia i się nie myliłam... byłam dziś na USG u mojego lekarza i przepływy wyszły 1,64... Jestem przerażona, pewnie w przyszły poniedziałek pojadę do Wa-wy. Boję się, bo przecież 19 maja było jeszcze 'w normie' czyli to 1,29 (co już mi się wydawało wysokie) a dziś 1,64. Nie wiem co o tym myśleć. Chciałabym żeby to była pomyłka. Nie wiem co myśleć, co robić... Któraś z Was miała już w 19 tygodniu transfuzje? Chyba było już o tym kiedyś, ale od tego czasu przeczytałam już tyle informacji, że jestem skołowana No i wiem, że to będzie chłopak. Strasznie się boję, ale co mogę zrobić, tylko czekać i mieć nadzieję że będzie OK. Ehhhh, a tak się cieszyłam że miano jest niskie, to że jest w porządku. No nic, trzymajcie się, i do usłyszenia... Pozdrufki Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: hahaha ... 27.05.10, 18:52 W czasie mojego pobytu na Starynkiewicza spotkałam dziewczynę w ciąży z bliźniakami, która właśnie miała transfuzje od 18tc. Było wszystko ok, nie wiem jakie miała miano przeciwciał, ale jak widać to sprawa jednak drugorzędna- najistotniejsze są przepływy. Nie martw się- będziesz w dobrych rękach i pod dobrą opieką, a to jest najważniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 paola.. 27.05.10, 20:38 Robią transfuzje od 20 tc więc spokojnie nawet jak przepływy się nie zmienią to będziesz ją miała + kordocentezę gdzie ustalą dokładnie kondycje i krew dziecka. Liczyć że średnio robią je co 2 - 2,5 tygodnia to wyjdzie Ci jakieś 5-6 zabiegów bo w 36tc będą ją rozwiązywać. Jakie masz teraz miano? wiesz nieraz jest tak że miano wysokie a przeciwciała,,leniwe,,i dużej szkody nie robią ale jest i na odwrót. A jest i tak jak było u mnie miana liczone w tysiącach i rozrabiały nieźle trans miałam co 1,5 tygodnia. Głowa do góry. Jest jeszcze szansa że na Starynkiewicza stwierdzą iż przepływy są mniejsze , mnie raz czy dwa wynik się cofnął w dół. Pomimo wszystko jednak nastaw się na częstsze kontrole i niestety wyjazdy do wawki. Pisz koniecznie co u Ciebie bo my tu mocno kciukamy. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: paola.. 27.05.10, 21:58 Dzięki Dziewczyny Sama myśl że jesteście i rozumiecie o co w tym wszystkim chodzi - daje siły... Strasznie się boję, bo nastawiłam się pozytywnie, bo tłumaczyłam sobie, że już 20 tydzień i niskie miano, aż tu nagle dziś te przepływy, i to tydzień po badaniach w Wa-wie, gdy było w miarę ok. Konflikt jest jednak nieprzewidywalny, i żadne nastawienia i własne prognozowanie nie mają tu sensu, będzie co ma być. Ola, moje miano jest 1. I tak od dwóch miesięcy. Dlatego cieszyłam się myśląc że to może słabe przeciwciała. A teraz sobie gdybam... że może miano wychodzi słabe, bo przeciwciała przedostają się od razu do dziecka, i dlatego nie wychodzą w badaniach, tylko ten MoM się tak szybko zmienia... Gdybanie. Trzymajcie kciuki za mnie, i mojego malucha, ja też czekam na wiadomości od Was, bo wszystkie informacje są jak na wagę złota! Jedyne co mnie trzyma przy życiu, to wszystkie Wasze słodkie konfliktowe Maluchy, i mam nadzieję że jeśli Warszawa się moim dzieciakiem zajmie to będzie ok. Muszę sobie to wbić do głowy Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: paola.. 27.05.10, 22:14 Paulina, Ja miano mialam niskie, 1:4 w 29tc, wiec wydawalo mi sie, ze unikne dodatkowych stresow. Ale role odgrywa kilka innych czynnikow, m.in. lozysko, u mnie jeszcze fakt, ze to kolejna konfliktowa ciaza. Ale rzeczywiscie lekarzy miano nie interesowalo. Przeplywy u mnie do 29 tc byly w normie, cos okolo +/- 1,12, ale o kordocentezie oraz pierwszej transfuzji zadecydowaly: lekko powiekszona watroba u synka, zwiekszona ilosc wod plodowych i stan lozyska. Pierwsze trzy transfuzje mialam w odstepie 6 dni. Potem trzy tygodnie przerwy ale podczas nich dwukrotnie stawialam sie na badania usg i ktg. Przeplywy rosly wtedy ale wlasnie tlumaczono mi ze z wiekiem ciazy sa inne ich normy. Przed 4 transfuzja w 34 tc wynosily chyba 1,70, znowuz odstep 6 dni i kolejna, 5 transfuzja. Reszte historii juz znasz, bo to dzialo sie calkiem niedawno. Takich transfuzji na wesolo jak Ola, to nie mialam. Krew nie tryskala, choc raz trafilam na poczatkujacego wtlaczacza Zawsze za to domagalam sie dawki relanium, byc moze to standard, na pewno miala za zadanie wyciszyc aktywnosc malucha na czas transfuzji. Przed transfuzjami dostawalam tez fenoterol w kroplowce, majacy zapobiec ewentualnym przedwczesnym skurczom po zabiegu. Wracalam zawsze lekko zakrecona na wozku, potem poddana bylam dluzszemu zapisowi ktg. I w zasadzie po dwoch godzinach po zabiegu schodzilam na kawe do szpitalnego bufetu. Trzymam kciuki! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: paola.. 28.05.10, 09:20 Kochana na pewno wszystko będzie dobrze, zobacz ile tu dzieci konfliktowych mamy. Choć na pewno będzie dużo nerw i stresów ale wierz mi na Starynkiewicza dzieci z konfliktów nie umierają tylko żyją i mają się dobrze i tego się trzymaj. Ja spędziłam w tym szpitalu ponad 60 dni i widziałam całe masy kobiet z Polski które tam przyjeżdzały na transfuzje, rodziły dzieci a potem wracały do siebie. Ja nie dostawałam ani relanium ani tej kroplówki, moim uspakajaczem był Wielgoś. Natomiast wiem że dostawałam Pavulon , żeby zwiotczyć maluszka który wtedy w ogóle się nie ruszał przez parę godzin. I to było najgorsze , masz brzuch a nic w środku nie czujesz. Od rana przed transfuzją musiałam być na czczo , po jeszcze 2 h. Ktg miałam podpięte godzinę po samym zabiegu. A stan łozyska faktycznie jest ogromnie ważny. U mnie właśnie ono spowodowało konflikt w pierwszej niby bezpiecznej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: paola.. 28.05.10, 09:29 Paulinko trzymam kciuki za ciebie i twqojego synusia, mam nadzieje że jak pojedziesz do warszawy okarze się że przepływy są w porządku i cała reszta też. Ola kiedyś pisała że miano i przepływy najlepiej robią w Warszawie, więc głowa do góry nie będzie źle musi się udać jesteś i tak już w połowie drogi. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: paola.. 28.05.10, 10:31 Macie rację, po prostu trzeba to przeżyć, przecież jestem pod opieka lekarzy więc muszę się wziąć w garść, bo biadoląc nie pomogę ani sobie ani nikomu. Dzięki za wszystkie informacje, będę musiała jeszcze raz przeglądnąć forum, bo to skarbnica wiedzy. W środę mam się stawić w Wa-wie na usg bo chcą zweryfikować to wczorajsze. I wtedy się okaże co i jak. Odezwę się najszybciej jak można gdy będę coś wiedzieć Dziękuję, pozdrawiam i proszę o kciuki I czekam na dobre wiadomości od Was!!! Buziole z Rzeszowa!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 do asi 31.05.10, 12:26 Cześć Asiu dostałam właśnie wypis ze szpitala i min wynik badania przeciwciał. Okazało sie ze pojawily sie anty d i dlatego nie zostałam zakwalifikowana do immunoglobuliny.Ale po kolei.Napoisali tak-fenotyp dcceeK-, przeciwciała odpornosciowe anty D + E z układu rh.Biorca krwi rh D ujemnej E-C-K-. Dziwne mi sie wydalo ze pomimo immunoglobuliny pod koniec pojawily sie anty D krew do tego badania została pobrana juz po cieciu. Co myslisz o tym?Otrzymalam karte szczegolnego biorcy i w razie kolejnej ciazy wskazana dalsza kontrola miana i przeciwcial Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do asi 31.05.10, 19:52 Agnieszko, to że napisali, ci że jaki masz fenotyp i że powinnaś mieć w razie czego przetaczaną krew o tym właśnie fenotypie to norma. Bardzo jest dla mnie zagadkowe dlaczego pojawiły się u Ciebie przeciwciała anty D. Zastanawiam się jak długo po porodzie miałaś pobraną krew do badania i czy miałaś podaną ok 28 tyg. immunoglobulinę (bo już nie pamiętam)? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: do asi 01.06.10, 08:52 Więc tak w 28 tyg nie mialam podanej immunoglobuliny, mialam kupic ale lekarz powiedzial ze nie ma sensu. Pani w pkcie krwiodawstwa powiedziala ze przeciwciala moga dochodzic miedzu czasie to ze mialam anty E nie znaczy ze nie moga pojawic sie inne. Tez mnie te anty D zdzwiły. Krew na immunoghlobuline miałam pobrana jakos w 1 max 2 dobie po cieciu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do asi 01.06.10, 09:04 Agnieszko wygląda na to że szkoda że nie wzięłaś tej immunoglobuliny w 28 tyg. może wtedy udałoby się uniknąć przeciwciał anty D, chociaż nikt tego na 100% nie zagwarantuje. Poprostu immunoglobulina zmniejsza ryzyko powstania przeciwciał ale w 100% go nie eliminuje. Po drugie jeSli miałaś pobraną krew 1-2 doby po porodzie to przeciwciała prawdopodobnie powstały w ostatnich dniach przed porodem, musiał nastąpić jakiś przeciek krwi między tobą i małą. POzdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Wszystkim konfliktowym DzieCiaKom!!! 01.06.10, 14:06 Z okazji Dnia Dziecka wszystkim konfliktowym DZIECIAKOM - tym urodzonym i tym jeszcze 'w drodze' - wszystkiego najlepszego!!! Przede wszystkim dużo zdrowia, wysokiej morfologii, i jak najmniej przeciwciał I dużo sił dla Rodziców Proszę o kciuki, jutro Warszawa, przepływy... i wszystko się okaże. Dam znać co u nas jak tylko będę mogła Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Wszystkim konfliktowym DzieCiaKom!!! 01.06.10, 22:19 dołączam się do życzeń i oczywiście jutro mocno trzymam kciuki oraz czekam na wiadomości. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 02.06.10, 12:31 A ja w Dzień Dziecka dowiedziałam się z mężulem, że w końcu jesteśmy w ciąży Jestem przeszczęśliwa, po pierwszej tragicznie zakończonej ciąży, po koniecznej rocznej przerwie i półtorarocznych staraniach jestem ufasolona po sam brzuch, radość ogromna To dopiero 4-5 tydzień ciąży ale mam nadzieję, że tym razem będzie to 9-miesięczna podróż zakończona narodzinami zdrowego bobasa Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 02.06.10, 12:58 Basieńko moja kochana, skacze z radości tak samo jak Ty. Wielki, przeogromny zrobiłaś nam prezent. Bardzo Ci kibicowałam, ściskam i całuski przesyłam z tej okazji. Teraz będę jeszcze mocniej trzymać kciuki żeby wszystko ułożyło się po waszej myśli a konflikt nie dręczył was. Nie wiem nawet jak teraz mam opisać tą moją radość. Ja za to dzisiaj po 16 ide na wizytę i usg, dam znać potem co i jak. Pozdrawiam i jeszcze raz przesyłam Basieńko buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 02.06.10, 13:06 Basia gratulacje wielkie! Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 02.06.10, 20:39 Witajcie, witajcie!!! 1. Basia - serdeczne gratulacje ode mnie, trzymam kciuki za pozytywne wyniki, i zdrową ciążę Duuużo siły!!! i wytrwałości. 2. DZIĘKUJĘ Wam Kochane za 3manie kciuków!!! Wróciłam do domu, dziś rano dr Wegrzyn robił mi przepływy, chwilę zeszło, tak jaby próbował 'zbadać' te tętnicę z każdej możliwej strony, i wyszło MoM 1,25!!! Także kolejna wizyta w Wawce za 2 tygodnie a ja jestem spokojniejsza 3. Czekam na wiadomości Asia od Ciebie - co tam u Twojego Malucha po wizycie u gin? Uciekam teraz bo muszę się poskładać - byłam już przygotowana na pobyt w szpitalu, i zabrałam pół domu Do usłyszenia - i jeszcze raz WAM DziĘKuJę!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 02.06.10, 23:06 Basiu, gratuluje! Po tych trudnych przejsciach trzymam kciuki za szczesliwa podroz do celu. Paulina, MoM super. I oby tak dalej!! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 03.06.10, 15:41 Dziękujemy bardzo za ciepłe słowa No mam ogromną nadzieję, że tym razem za 9 miesięcy będzie z nami zdrowy bobas i wielka radość. Paulina - super wiadomości, tak czułam, że Twoje zmartwienia nie były potrzebne, to forum ostatnio niesamowicie sprzyja konfliktowym mamom, żeby ciąża była w miarę bezkonfliktowa, i tak trzymać!!! Asiu - czekam na tylko entuzjastyczne wieści z wizyty u lekarza ... wręcz z wypiekami na twarzy! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 03.06.10, 20:50 Cześć dziewczyny, wizyta ok usg wyszło dobrze obejrzeliśmy sobie ponownie naszego maluszka. Lekarz powiedział że wszystko w porządku nawet ja która jestem laikiem mogłam stwierdzić że wszystko jest na swoim miejscu, no i oczywiści potwierdziło się że chłopak. W poniedziałek kolejne badanie przeciwciał, a za trzy tygodnie kolejna wizyta. Teraz już regularnie co trzy tygodnie mam robić przeciwciała. Rozmawiałam też z lekarzem o porodzie, bo mały położony jest właściwie, ale powiedział że jeśli do końca ciąży nie pojawią się żadne przeciwswkazania to będę mogła rodzić naturalnie, chociaż po cesarce to ja musze wyrazić zgodę na poród naturalny. Paulina super że przepływy ok mówiłam że w Warszawie to robią to profesjonalnie i te wyniki mogą się różnić. Masz teraz kolejne 2 tygodniu spokoju więc odpoczniesz sobie chociaż psychicznie. Basiu mam nadzieje że teraz i Ty bedziesz nam zdawać regularne relacje z twoich wizyt i tak tak samo bede na nie czekać z wypiekami na twarzy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 03.06.10, 21:59 No i ponownie bardzo uspokajające wiadomości dla rychłej mamy do kwadratu Cieszę się ogromnie, trzymajcie tak dalej z synkiem A już przyzwyczaiłaś się do tej myśli, że będziesz miała małego mężczyznę w domu??? Wydaje mi się, że trafiłaś Asiu na dobrego, rzetelnego i troskliwego lekarze, na pewno te co 3-tygodniowe wizyty będą wyciszać emocjonalne napięcie A czy już bardziej słaniasz się ku naturalnemu porodowi czy jednak cesarce? To który to już tydzień Asiu, chyba po trzydziestce? Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 04.06.10, 23:18 Basiu dobrze liczysz właśnie minął 30 tydzien, z tym porodem to sama do końca nie wiem z jednej strony chciałabym spróbować naturalnego ale z drugiej strony zawsze człowiek się boi tego co nieznane. Jesli chodzi o płeć dziecka to już chyba się z tym pogodziłam, dobrze że mam tyle czasu żeby sobie jakoś to w główce poukładać. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 05.06.10, 08:20 Asia, super że wszystko w porządku po badaniach. I to już 30 tydzień!!! Właśnie wczoraj też zastanawiałam się nad swoim porodem... jeszcze daleko do tego, ale sama chyba wolałabym zostać postawiona przed faktem dokonanym. Bo ja znów nie wiem czego spodziewać się po cesarce. W sumie to każdy poród jest inny, i żaden naturalny nie będzie podobny do poprzedniego, poza tym nie ma gwarancji, że nie skończy się cesarką. A co du synusiów... mamy córeczek mnie zjedzą Ale wydaje mi się że syneczki są spokojniejsze niż dziewczynki przynajmniej na początku. Mam porównanie bo moja siora ma córkę w tym samym wieku co mój Szymek, a kuzynka cztery miesiące straszą od naszych urwisów dziewczynkę. I pierwsze miesiące wspominają strasznie, zresztą do tej pory Gabrysia to urwis, a mój Szymek jest w miarę grzeczny. Może potem się to zmienia Asia, wybrałaś już imię dla chłopaka? Basia, a Ty w którym teraz jesteś tygodniu, bo to rozumiem sam początek, skoro teraz się dowiedzieliście Pozdrowienia dla wszystkich mam!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Prezent z Okazji Dnia Dziecka (Fasolki) 05.06.10, 15:47 U nas to jest sam początek ... 5 tydzień Z tymi dziewczynkami i chłopcami to moja siostra też ma podobne doświadczenie, Szymon od początku był grzeczny i w miarę spokojny, opanowany, a Julka, jako drugie dziecko, straszny urwis, cały czas przewraca oczami w taki łobuzerski sposób, wszędzie jej pełno, non stop musi mieć czymś zajęty umysł i ciało! Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 07.06.10, 00:48 Witam!! Dawno mnie tu nie było, a tu tyle wspaniałych wiadomości) Basiu wielkie gratulację i trzymam kciuki, aby ciąża przebiegała prawidłowo, a przede wszystkim bezkonfliktowo) A pozostałym mamą bardzo dopinguję, aby urodziły zdrowe bobasy:0 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska KELL pomozcie 07.06.10, 10:42 Ten watek o konflikcie ser. jest mega dlugiiiii!!!Ja jnie moge tam znalezc nic o konfl. w gr Kell. Blagam dziewczyny, ktore mialy taki konflikt jak moj - napiszcie do mnie na maila ok? akepinska@konto.pl. Teraz moja historiao 16 tyg ciaza moja rozwijala sie prawidlowo. W 20 tyg na USG polowkowym dziecko bylo juz w stanie krtycznym, mialo wodobrzusze, plyny w innych jamach ciala, kardiomegalie. MCA PSV bylo 2.47 MoM.Nie wiedzieli skad to sie wzielo, musialam pojsc do szpitala. Tam zrobili badania min na parwowirusa b19 ale wyszly ujemne. Ja mam gr krwi Arh+, maz 0rh+. Mamy juz 7 letniego syna ze zdrowej , prawidlowej ciazy. Niby nie powinno byc u nas konfliktu ale okazalo sie ze jest. Okazalo sie ze Maz ma antygen KELL, dziecko go przejelo a ja zaczelam wytwarzac przeciwciala i moja krew zabijala krwinki czerwone dziecka. W szpitalu mialam 3x kordocenteze- dokonali transfuzji wewnatrzmacicznych po ktorych stan dziecka bardzo sie poprawil, obrzeki zniknely, mala byla b. ruchliwa itd. Usg pokazywalo ze jest dobrze. Jak sie poprawilo, w 25tc wypisali mnie do domu i kazali co tydzien chodzic na kontrole. Po pierwszym tyg , w 26tc nadal bylo ok, usg nie wykazywalo zadnych obrzekow ani innych niepokojacych zmian i znow kazali mi przyjsc za tydzie. To byl 27tc, W pon mialam wizyte kontrolna w szpitalu. okazalo sie ze z dzieckiem znow jest zle- ma obrzek i wode w brzuszku 4mm. MoM 2,30.Przyjeli mnie na oddzial i podlaczyli ktg. serduszko bilo w granicach 156.Mniej czulam ruchy. Mieli szyowac krew na kolejna transfuzje.We wtorek rano serce bilo slabiej, w granicach 134 i ruchow nie czulam wcale. Zabrali na usg gdzie obrzek i woda byla juz na 7cm. Masakra, bylo coraz gorzej. wieczorem na ktg serce bilo juz tylko 120. zabrali mnie na kolejne usg i lekarz mi powiedzial ze dziecko nie dotrwa do srody na 10 gdzie byla zamowiona krew. zabrali mnie na porodowke i podlaczyli do stalej obserwacji na ktg. przyjecjhal maz i doslownie w ciagu godziny serce spadao ze 120 do 80. Jak juz bylo 80 zrobilisg lekarz ze smutkiem poinf. ze jest tragicznie . nagle zlecieli sie lekarze, neonatolodzy i powiedzieli ze malutka obumrze w macicy oi ze moga zrobic cesarke ale mala nie przezyje bo nawet nie maja krwi... to bylo w Dzien Matki!!!Rok temu w dzien matki zrobilam test ciazowy, byl pozytywny i bylam taka szczesliwa... co z tego ze w 8 tyg poronilam. A teraz moje dziecko mialo umrzec. Dostalam srodki uspokajajace , kazali nam przemyslec cesarke bo bylo duze ryzyko ze bede miala spora utrate krwi. Wybralam porod naturalny mimo ze mala byla ulozona miednicowo. Porod zostal wywolany, tabletkami, zelami itd Dlugo to trwalo w koncu 27.05 o 21.55 urodzilam Marysie...Nie zapomne tego... Nie wiedzialam do konca czy chce ja zobaczyc ale maz mnie przekonal i jestem mu wdzieczna. Mam nawet jej zdjecie... Byla sliczna, wazyla sporo jak na 27 tc bo 1390gr. Tydzien temu wyszlam ze szpitala, mam depresje, caly czas jestem na prochach. Rycze czesto, synek ryczy z nami bo tak czekal na siostre.W piatek byl pogrzeb malej, jakos to przezylismy. Masakra. Teraz biore tabletki zeby nie zaczela sie laktacja. Mowie wam , myslalam ze cos takiego mnie nigdy nie spotka. A juz byla taka poprawa, mala szalala w brzuchu... Zaluje ze wypuscili mnie z tego szpitala jak sie poprawilo. Nie mam nic do lekarzy, poloznych bo byli naprawde wspaiali. Nie umieli pomoc bo tak jak pisalam ta immunizacja anty-K zdarza sie raz na 5 milionow. Najgorsze jest to ze raczej nie mamy szansy na kolejne dziecko bo kazda ciaza moze sie skonczyc jescze gorszym konfliktem . mimo to mamy zamiar sie przebadac w poradni genetycznej , moze bedzie szansa ze jednak sie uda. Ale nie bede eksperymentowac na dziecku. kolejny raz bym tego nie zniosla. Maz pozalatwial wszystkie sprawy zwiazane z pogrzebem, kupil malej ubranko...A, szkoda gadac. Nie wyobrazam sobie co bedzie dalej. Strasznie przezylam poronienie w lipcu zeszlego roku ale jakos sie podnioslam, w miare szybko doszlam do siebie. Ale uwierzcie mi, poronienia, nawet jesli byloby ich kilka, a urodzenie martwego dziecka tego nie da sie z niczym porownac. Kazdy mi mowi ze widocznie tak musialo byc, ze moze bylaby chora itd. W dupie mam takie rady. Najgorsze jest to ze tak daleko dotrwala. to byl juz 7 miesiac. Mogli ja wyjac jak stan byl dobry, najwyzej przetoczyliby jej krew po porodzie. Wolalabym zeby to sie stalo w tym 20 tyg jak sie dowiedzielismy ze jest konflikt. Ale te 3 transfuzje jakie miala przez pepowine naprawde zadzialaly. I naprawde zaczelam wierzyc ze moze bedzie juz lepiej. Liczylam kazdy tydzien, bo wiedziala ze pieknie rosnie, najpierw miala 380gr, potem 540, 750, kilogram . A jak sie urodzilam to miala 1390gr! A ratuja nawet to 400 gr. Ale minelo... juz koniec. Teraz trzeba jakos sie pozbierac. We wtorek mamy wizyte u hematologa. Wiemy juz chyba wszystko o tym naszym konflikcie. Maz ma Kell dodatni, dziecko go przejelo a ja wytworzylam przeciwciala i moj organizm zwalczal krwinki czerwone dziecka. I tak juz teraz bedzie . Ale w zwiazku z tym ze maz ma tego Kella w postaci Kk a nie KK to szansa ze kolejne dziecko nie bedzie mialo konfliktu wynosi 50%. Wiec jest bardzo zle. Ale gdyby mial KK to ZAWSZE bylby ten konflikt. Wiemy tez ze w W-wie jest instytut ktory tym sie zajmuje i na pewno tam pojedziemy. Poleccie mi lekarza i jak tam mamy sie dostac? jakies skierowanie jest potrzebne? do kogo? czy to jest na kase chorych czy prywatnie?Jesli w ogole uda mi sie zajsc w kolejna ciaze. Wtedy podobno w 14-16 tyg w wyniku jakis badan sprawdzaja zcy dziecko ma Kell po mezu. Jesli nie, ciaza bedzie bez konfliktu, jesli tak bedzie to samo co z Marysia. Kurwa, za przeproszeniem dlaczego to nas musialo spotkac. Ludzi ktorzy maja przeciwciala Kell jest na swiecie 9%. Bardzo was prosze o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: KELL pomozcie 07.06.10, 12:22 Ciesze się że do nas zajrzałaś, jeśli nie czujesz się na siłach żeby czytać ten wątek to poprostu zadawaj pytania, masz ich na pewno wiele. Konflikt Kell w swoim przebiegu bywa bardzo podobny jak w przy antygenie D w układzie Rh, czyli może być bardzogwałtowny jak to u ciebie miało miejsce. W tej chwlili chyba nie ma tu dziewczyn które mają konflikt w układzie Kell, ale poprostu każdy pomoże Ci jak tylko będzie mógł. Napisz nam skąd jesteś i gdzie prowadziłaś swoje ciąże. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: KELL pomozcie 07.06.10, 15:36 akepinska - niewymownie jest mi przykro z powodu Twojej straty!!! W sumie to za bardzo nie wiem, co wypada czy należy powiedzieć, jedno na pewno: gwarantujemy tutaj pełne wsparcie, pocieszenie i zrozumienie! Tak jak pisała Asia, nie było tutaj na tym forum kobiety z antygenem Kell ale faktycznie w internecie można doczytać na temat jego agresywnego ujawnienia się podczas ciąży. Z dotychczasowych wywiadów jakie tutaj poczyniłyśmy, to najlepszym ośrodkiem, który ma załogę, mającą pojęcie o konflikcie jest szpital w Warszawie i prof. Wielgoś oraz szpital chyba w Katowicach czy Chorzowie ale niestety nie pamiętam nazw tych placówek, zaraz z pewnością dziewczyny przypomną. Też jestem ciekawa skąd jesteś i w którym szpitalu tak się Wami zajęli, żeby krwi nie było, ok w naszych realiach polskiej służby zdrowia to normalka, niestety, ale żeby Was nie przewieźli do jakiegoś innego szpitala, tylko czekali na wiadomo jaki bieg wydarzeń, to uważam, że to skandal, miałam tego nie mówić, żeby nie zasiać w Tobie jakiś podejrzeń i dodatkowych czarnych myśli ale uważam, to za wielkie niedopatrzenie!!!!! Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej i jednak, jeszcze kiedyś będziemy się cieszyć zdrowymi maluchami, nie trać nadziei! Teraz jest Tobie bardzo ciężko o tym myśleć, wiem, bo sama straciła bobasa w 22 tc ale nie przez konflikt serologiczny. Obecnie świat zawalił się totalnie i jest zupełnie nierealny, trzeba go na nowo oswoić .... ale będzie lepiej, zapewniam, tym bardziej, że z pewnością masz kochającego męża i oczywiście synka Jest dla kogo żyć i dalej walczyć o spełnianie się marzeń! Trzymaj się dzielnie, ściskam mocno! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: KELL pomozcie 07.06.10, 17:00 Dzieki. Jestem poznania, bylam na w szpitalu na Polnej. Nie mam nic do szpitala, opieka byla b.dobra ale tego ze nie bylo tej krwi na czas nie moge im podarowac. Wiem ze nie oni ta krew przygotowuja, ze to z Marcelinskiej, z punktu krwiodastwa, ale zeby nie byli w stanie przez 1 dzien malej strzykawki krwi zrobic? Czekamy na pelna dokumentacje ze szpitala, mam nadz ze nie beda robic problemow, i na wyniki sekcji zwlok. Do Warszawy na pewno sie wybierzemy. Kiedy mozna sie starac o drugie dziecko po porodzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: KELL pomozcie 07.06.10, 19:55 W kwestii kolejny starań, to musisz to uzgodnić ze swoim lekarzem prowadzącym Twoją ciąże, najczęściej mówi się o pół roku przy tak zaawansowanej ciąży jak Twoja, ja musiałam odczekać aż rok, bo mój przypadek był związany z zaśniadem groniastym częściowym i trzeba było kontrolować całkowite wyczyszczenie się jamy macicy z gonadotropiny kosmówkowej, bo jej utrzymywanie się w organizmie mogłoby wskazywać na nowotworowe powikłania. Ale wszystko skończyło się dobrze Rok czekaliśmy a potem półtora roku staraliśmy się i teraz jestem w 5 tygodniu ciąży, mam nadzieję, że tym razem w pełni powiedzie się i będziemy mieli naszego pierwszego brzdąca Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 07.06.10, 21:42 Witam!!!! Akepinska: Ja mam podobny przypadek do ciebie, również mam konflikt w układzie kell i dodatkowo w układzie rh. Wcześniej pisałam o swojej historii tutaj na forum, ale napiszę Ci o moim przypadku na pocztę. Trochę już chodziłam po lekarzach, jak również byłam u profesora w Poznaniu na konsultacjach więc może trochę odpowiem ci na twoje niewiadome. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 07.06.10, 22:05 Ewita właśnie zapomniałam o Tobie że u Ciebie też sie ujawniły przeciwciała Kell, mam nadzieje że wesprzesz radą naszą nową koleżanką, zwłaszcza że łączy was również Poznań. Basia napisała już kilka rad na początek. Akepisnska mam nadzieje że zostaniesz z nami dłużej i znajdziesz u nas pocieszenie zwłaszcza że Basia i Ewita straciły również dziecko na podobnym etapie ciąży. Trzymamy kciuki żebyś jak najszybciej doszła do siebie i znalazła nowe pokłady siły w sobie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Re: Do Akepinska 08.06.10, 11:58 Szpital w Warszawie na Starynkiewicza i Profesor Wielgoś cudowny człowiek,wspaniały lekarz dzięki któremu żyję ja i mój synek(25 tydzień ciąży-900 gram)pozdrawiam gorąco ewa Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Do Akepinska 08.06.10, 12:30 I ja potwierdzam tylko prof. Wielgoś. Z nim masz gwarancję że dziecko mieć będziesz. Mój syn ma 15 mcy i żyje dzięki niemu. To była moja druga konfliktowa ciąża konflikt był gigantyczny a przeciwciała liczone miałam w tysiącach. Jedz do niego na wizytę,weź całą dokumentację i rób wszystko co Ci powie. Fantastyczny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska dzieki 08.06.10, 13:30 To tylko potwierdza ze warto sie wybrac do Warszawy. Tylko jak sie do tego lekarza umowic? Trzeba miec skierowanie od ginekologa? Trzeba tam zadzwonic? znacie numer?Duzo ma takich pacjentek, bo teraz pytanie - jak dlugo trzeba czekac na wizyte u niego? Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: dzieki 08.06.10, 15:20 Umów się tu,na wizytę czeka się ok 1,5 miesiąca. Państwowo nie ma możliwości szybkiego kontaktu ponieważ on w szpitalu jest tylko konsultantem medycznym. Ale do swoich pacjentek przyjeżdza ,robi trans,cc. Pan doktor jest oblegany niestety ale to autorytem na skale kraju w sprawie konfliktów innych lekarz uczy postępowania w takich ciążach, wierz mi ale dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Mnie spławiło 5 ginów dopiero on powiedział żebym zachodziła w ciąże,dziecko uratujemy. Straszne co was spotkało, bardzo Ci współczuje, nawet ciężko sobie wyobrazić.... Wielgoś od 10 lat nie stracił żadnego dziecka a miał mega konflikty przy którym moje 7 transfuzji to pikuś rekordzista miał 14. Aha i linki przychodni o doktora: www.multimed.pl/index.php i Wielgoś: www.starynkiewicza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=67&Itemid=33 Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: dzieki 08.06.10, 22:45 Ola dobrze pisze prof. Wielgoś to wspaniały lekarz i wiele dzieci uratował, między innymi Oli, Ewy i jeszcze kilku innych dziewczyn które pisały bądź piszą w tym wątku. Wiec koniecznie go odwiedź, on na pewno Cie pocieszy i powie kiedy możecie się starać.Ja na szczęście jeszcze nie musiałam się do niego wybrać, ale cały czas jestem przygotowana na taką ewentualność. Aha z tego co pamiętam Ola kiedyś pisała że wizyta kosztuje 180 zł, ale może jeszcze ktoś to potwierdzi. Z tego co mi sie wydawało to na kasę chorych też była możliwość dostać się do niego, ale może napiszą dziewczyny które tak się leczyły. Nie wiem czy Paula nie leczy się na kase chorych tylko jej przepływy na Starynkiewicza robił chyba dr Węgrzyn. Jakby co jest jeszcze dr. Bartkowiak prawa ręka prof. Wielgosia. Napisz nam jeszcze jak to było u Ciebie z tymi przeciwciałami, jakie miałaś miana i czy robili Ci przepływy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: dzieki 09.06.10, 09:07 To moje osobiste odczucie ale ja Bartkowiaka nie polecam. Jest ok owszem ale on w wielu sprawach radzi się profesora. Uważam że po takich przejsciach nie można sobie pozwolić na przeoczenie czegoklowiek i trzeba być w naprawdę dobrych rękach. Po za tym Bartkowiak nie ma za dużo do powiedzenia na oddziale w szpitalu między nim a szefową patologii są non stop tarcia. A tu trzeba działać błyskawicznie jak na przykład zapadnie decyzja o natychmiastowy cc to nikt słów Wielgosia nie podważy a z Bartkowiakiem czy Węgrzynem są dyskusje. Po za tym Bartkowiak ma takie sobie podejście do ludzi nie wiem czy umiał by kogoś naładować tak pozytywną energią jak profesor? wg mnie nawet nie ma co porównywać. Wizyta kosztuje ponad 200 zł ale to będą naprawdę dobrze wydane pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: dzieki 09.06.10, 09:20 Dzięki Ola to są właśnie informacje z pierwszej ręki i teraz jest już jasność sytuacji. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: dzieki 09.06.10, 11:10 Cześć dziewczyny, 'akepińska', tak jak dziewczyny tu piszą, jeśli chcesz się starać o dzieciątko, decyzja o wizycie u dra Wielgosia jest jedyną. Z tego co dziewczyny opisywały tutaj w całym wątku jest jedynym który pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości. Ja jeszcze nie byłam u dra Wielgosia, i powiem szczerze trochę żałuję, bo ciągle żyję w niepewności że jednak nie do końca mogę być spokojna o swoje dziecko. A podejrzewam, że po wizycie u dra byłam bym o tym w 100% przekonana. Poza tym ciągle jestem przygotowana, że się u niego zjawię. Tylko jakoś jeszcze ciągle mam nadzieję że konflikt przebiega łagodnie bo miano nie rośnie i przepływy póki co dobre. Tak jak Asia pisała żeruję na razie na kasie chorych, do dr Kopeć dostałam skierowanie od swojego ginekologa, który prowadzi moją ciążę w Rzeszowie. Dr Kopeć przyjmuje w Instytucie Hematologii na Chocimskiej w W-wie, robi podstawowy wywiad, badania krwi, jakie przeciwciała, jakie miano, jaka grupa krwi dziecka itd... i potem kieruje ewentualnie na Starynkiewicza, gdzie są robione przepływy. Ja rzeczywiście miałam do tej pory USG robione przez dra Węgrzyna, ale 16 czerwca jadę znów do Wa-wy i w zależności od tego co wyjdzie będę decydować co dalej. Jeśli miano nie wzrosło i przepływy będą dobre, pewnie nie ma podstaw do paniki, jeśli jakikolwiek z tych elementów będzie nie taki jak trzeba, od razu zapiszę się do dra Wielgosia. Nie chodzi tu o koszt wizyty, mam taką politykę, że jeśli jest ok, to nie chcę histeryzować, i niepotrzebnie zajmować czasu profesorowi. Na pewno jeśli pojawiłyby się jakieś pierwsze obrzęki czy inne niepokojące oznaki konfliktu, to pierwszą reakcją byłoby zapisanie się do dra Wielgosia. Pozdrowionka Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: dzieki 09.06.10, 11:21 Paulina ja właśnie podobnie jak Ty na razie jest wszystko ok i nie byłam jeszcze u Wielgosia ale wiem że jeśli zaczełoby się coś dziać to ruszam szturmem na Warszawę do niego. Bardzo się ciesze że u Ciebie w dalszym ciągu bez zmian czyli dobrze, trzymam kciuki żeby zostało już tak do końca. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: dzieki 09.06.10, 11:26 wiecie co jestem bardzo zaintrygowana tym nowym sposobem leczenia konfliktu przy pomocy immunoglobiny.dzwoniłam dzisiaj do instytutu i niestety nie było pani magister i bede jeszcze jutro dzwoniła.wyliczylismy z moim m wstepne koszty i stwierdzilismy,ze jesli jest taka mozliwosc w naszym kraju to sie na to decydujemy!! dało mi to dodatkowa nadzieje i jesli jutro sie to potwierdzi to jakis taki wewnetrzy spokoj. na pewno wam napisze czego sie dowiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: dzieki 09.06.10, 11:40 Czekamy z niecierpliwością Wszystkie jak jeden mąż ;] Asia, ja też mam nadzieję że wszystko utrzyma się na poziomie obecnym, czyli bez wzrostu przeciwciał i przepływów... czego wszystkim Mamom życzę, i wpadłam na pomysł że jak już urodzę to cały ten konflikt spróbuję opisać 'łopatologicznie', czyli z punktu widzenia mamusiek, które się zgodzą opowiedzieć swoją konfliktową historię - co Wy na to? Takim zwykłym ludzkim językiem. I poprosiłoby się np dra Wielgosia o jakiś naukowy wstęp ale po polsku Tak sobie tylko myślę głośno Pozdr. Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: dzieki 09.06.10, 12:29 ha ha dobry pomysł z tą książką. A imunogloguliną chodzi o dawanie zapobiegawczo? Ja kiedyś pytałam profesora czy np mnie można ją podać, miałam już wtedy przeciwciała 1:16/ Powiedział że nie bo to nic nie daje i jest bez sensu. Imunog podaje się tylko kobietom bez przeciwciał. Co do Kopeć to ona przynajmniej mnie zawsze pytała a co profesor powiedział a czy badania widział i takie tam. Miałam wrażenie że ją mój konflikt przerósł. Zresztą około 28tc Wielgoś powiedział żeby sobie przestała zawracać dupę(to jego słowa) jeżdzeniem do niej bo mnie to nic nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: dzieki 09.06.10, 13:09 Ola nie chodzi o dawanie zapobiegawczo tylko o to: Ludzką immunoglobulinę anty D (Gamimune, Gammagard, Sandoglobulin, Gammar-P) stosuje się w dawce skutecznej, blokującej produkcję alloprzeciwciał odpornościowych (0,5 g/kg m.c. ciężarnej), powtarzaną przez kolejne 5 dni w odstępach 2-tygodniowych, począwszy od 12 tyg. ciąży. Leczenie gamma-globuliną opóźnia proces hemolizy i odsuwa na wiele tygodni a nawet pozbawia koniczności stosowania transfuzji wymiennyc6]. Skuteczność tej metody leczenia jest ogromna, jednak koszty, jakie ze sobą niesie, uniemożliwiają powszechne jej stosowanie. Ktoras z dziewczyn wkleiła to na poprzedniej stronie.Chodzi o dawke uderzeniową immunoglobuliny przez cały okres ciązy poczawszy od 12tc.Koszt takiej kuracji to ok.25-30 tys PLN i nie jest to refundowena.teraz chce tylko to potwierdzic i sie dowiedzieć czy jest mozliwosc zastosowania tego w PL a konkretnie w wawie. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: dzieki 09.06.10, 13:17 Chubus czekam z niecierpiwością czego się dowiesz na temat tej metody leczenia i jak to mogłoby wyglądać w naszych polskich realiach. Paula z tą książką to na prawdę bardzo ciekawy pomysł, nawet nie pomyślałam że można coś tak fajnego zrobić. Kiedyś przyszło mi tylko do głowy że kiedyś mogłybyśmy się spotkać, nawet ostatnio mąż mi się pytał czy nie planujemy jakieś spotkania. Z tym że wiem że to strasznie trudne do wykonania będzie logistycznie, ale może kiedyś się za to zabierzemy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: dzieki 09.06.10, 13:50 Pomysł spotkania jest świetny, myślę że spokojnie dałoby się go wprowadzić w życie. Musimy tylko zakończyć nasze ciąże, i da się. A o książce pomyślałam po ostatnich przepływach... raczej o broszurce, choć powiem szczerze że wiedząc ile nas jest, i każda to zupełnie inny przypadek konfliktu, broszurka byłaby spora. Nie chodzi o zarabianie, tylko uświadomienie choćby w części czym jest konflikt, i że nie można go traktować czysto teoretycznie, jak to robią lekarze. Spotykam się z tym teraz na każdym kroku. Ostatnio wypisuje mi mój lekarz skierowanie do szpitala, co teprzepływy wyszły wyższe niż powinny, przychodzi inny i pyta - a skąd konflikt? Więc odpowiadam, że to druga ciąża, i że już w pierwszej były przeciwciała. Ten szczerze zdziwiony, że przecież w pierwszej to niemożliwe! Ale potem dodaje - A, w pierwszej krwawienia były? Więc ja mówię że nie miałam żadnych krwawień, nigdy transfuzji, i pierwsza ciąża na szczęście skończyła się tylko dla dziecka lampami. I on taki zszokowany, że pewnie teraz się konflikt pojawił znowu, bo mam krwawienia. Więc ja dalej swoje że żadnych krwawień nie mam. I chyba i tak mi nie uwierzył... Drugi przykład - rozmawiam z koleżankami, jedna ostatnio urodziła dziewczynkę, i gdy dowiaduje się że jestem w ciąży wszystko super, nawet to, że konflikt, bo ona też ma konflikt z mężem, i przecież nic mi nie grozi bo powinnam dostać po urodzeniu Szymona immunoglobulinę - i zapewne taką dostałam, tylko nic o tym nie wiem - no to nie mam teraz w ogóle problemu! Więc nie tyle mnie moja ciąża przeraża, a ciągły brak uświadomienia innych. Nawet tych kobiet które mają konflikt, dostały immunoglobulinę, i się cieszą bo w drugiej ciąży spokojnie pożyją. A przecież wiemy że to wcale tak kolorowo nie jest. I jeszcze fakt ignorowania tematu przez popularne gazety - kupuję poradnik dla ciężarówek, bo piszą w nim o konflikcie. Otwieram, a tam połowa strony to uśmiechnięta mamusia z bobasem i artykuł o podawaniu immunog. więc konflikt nie jest problemem. I jedyne co to tabelka z możliwościami dziedziczenia grup krwi, zero informacji o transfuzjach, następstwach konfliktu, skutkach jak obrzęki, np podania informacji o lekarzach którzy się zajmują konfliktem - nic. A ja przed zajściem w ciążę chciałabym wiedzieć tylko to, co jest zawarte tu na forum - czyli co to transfuzje, co to przepływy, jak to się wszystko może potoczyć i jak nie musi, wystarczy tylko trochę wiedzy. Ale zdobyłam ją tu na forum - z żadnej książki, z żadnej tematycznej gazety. Wiem, że się opisałam jak głupia, ale moje siory są Rh(-) i znam jeszcze kilka innych dziewczyn które też mają konflikt, i wolałabym aby wiedziały czym to się je - tak po prostu. Tyle, już nie nudzę pozdrowienia P. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: dzieki 09.06.10, 18:59 O rety, chwila moment a Wy tutaj już tak do przodu poszłyście, że hoho, ledwo nadrabiam. Jesteście istną skarbnica wiedzy i to tej najlepszej, bo opartej na własnej praktyce - Ola, super, że nadal z nami jesteś, o Twojej relacji z prof. Wielgosiem mogłabym słuchać non stop, wszystkie te historie z nim w roli głównej uspokajają, że jest takie guru konfliktu serologicznego i nie ma co się bać, bo wszystko jest możliwe Chubus - czekam z niecierpliwością na news odnośnie panaceum na przeciwciała Paula - broszura czy książka to rewelacyjny pomysł, bo ja też oglądałam kilka edukacyjnych filmików i czytałam w piśmidłach babskich parę artykułów na temat konfliktu serologicznego u przyszłych mam i włos się jeży, to są takie marketingowe audycje, które mają wypełnić lukę na antenie albo pustą rubrykę w gazecie, ale które nic nie mówią o istocie problemu, przebiegu, o praktyce kontrolowania ewentualnego postępu konfliktu w trakcie ciąży, zero merytoryki tylko takie spłaszczanie problemu a w zasadzie w ogóle nie stawianie tego zagadnienia w perspektywie 'problemu' - to jest sprzedawanie kłamstwa kobietom! Asiu i Paula, czekam na wasze dalsze dobre wyniki, i bardzo mocno trzymam za Was kciuki! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: dzieki 11.06.10, 08:42 Ja jeszcze dodam, że do tego co napisała Paulina, że pośród całej tej ignoracji konfliktu denerwuje mnie fakt że wszyscy mylą niezgodność serologiczną z konfliktem serologicznym i uważają że to jest mało ważne, a to jest ważna bo zmienia wszystko w życiu kobiety która ma konflikt serologiczny. Fajna byłaby taka akcja informacyjna, która uświadomiłaby całemu społeczeństwu ten problem, a przede wszystkim trzeba by przeszkolić lekarzy z podstawowej wiedzy na temat konfliktu i jego leczenia, żeby niebagatelizowali problemu i mogli udzielić wystraszonej dziewczynie która właśnie dowiedziała się o konflikcie rzetelnych informacji a nie sytraszyć ją jeszcze bardziej albo żeby ją nie zbywali półsłówkami. Koniecznie musimy coś takiego zrobić Pualina mam nadzieje że skoro rzuciłaś pomysł to i podejmiesz wezwanie. U mnie wyniki będą w poniedziałek więc jeszcze przez weekend czeka mnie niepewność, chociaż skoro już tak daleko dotarłam to jestem pełna optymizmu. Basiu a co u ciebie jak się czujesz byłaś już na piewszej wizycie czy dopiero się wybierasz? Przesyłam Ci cały mój optymizm. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: dzieki 11.06.10, 15:08 Jasne Asiu, tak daleko już zaszliście, że teraz to już tylko z górki i na pewno wyniki będą jak u w pełni zdrowej ciąży, jestem spokojna o to, Ty też bądź i zacznij w to wierzyć A ja czuje się dobrze, gdyby nie cyce jak donice, które bolą i poranne tropiki, to nie wiedziałabym, że jestem w ciąży, ale tak było poprzednio, nie miałam żadnych dolegliwości, negatywnych symptomów oprócz nawiedzających mnie raz na jakiś czas zaparć. Zresztą zniosę wszystko, żeby tylko doczekać się w miarę spokojnego porodu i zdrowego bobasa Czekam na poniedziałkowe wyniki i ściskam kciuki!!! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 konflikt serologiczny - anemizacja 11.06.10, 18:04 Dziewczyny ja nie nadazam za Wami, ale pomysl z broszurka uwazam za dobry. Ze swojej strony chetnie doloze garsc informacji, chocby o leczeniu w P-niu. I krotko o tym co u nas... otoz w poniedzielek kontrolnie zrobilismy morfologie 6 tygodniowemu Krzysiowi i popedzilismy poznym popoludniem na oddzial do szpitala, gdzie o polnocy dojechala zyciodajna krew wiadomo po co Wyszlismy w srode czerwoni jak buraki: ja z powodu upalu panujacego na oddziale a Krzys z powodu dostawy krwi Kolejna kontrola za jakies 2-3 tygodnie. Pozdrawiam wszystkich, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: konflikt serologiczny - anemizacja 11.06.10, 20:05 Przede wszystkim chce Wam na początek życzyć dużo siły w te upalne dni Dajecie radę? Asia, broszurkę napiszemy wszystkie wspólnie, poza tym spotkamy się, tylko najpierw urodzisz Ty, potem ja i poczekamy na Basię Więc jest sporo czasu by wszystko zorganizować, hihi Basia, na zaparcie - o ile lubisz - mi pomagały suszone śliwki. Ja ich nienawidzę, ale dwie, trzy zjedzone rano na czczo dawały sobie radę z dolegliwościami. Spróbuj, może poskutkuje Ala, możesz napisać jak wygląda podawanie krwi dla Malucha? Podłączają jak kroplówkę? Jak Krzyś to znosi, ile to trwa? Miłego weekendu Wam wszystkim!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: konflikt serologiczny - anemizacja 11.06.10, 22:16 Transfuzja to podłączona kroplówka ze specjalnie przygotowana krwia. Ilośc zalezy m.in. od masy dziecka. Krzys dostal jej okolo 90 ml, trwalo to okolo trzech godzin podczas ktorych bylo obserwowany przez lekarza pod katem wystapienia reakcji uczuleniowej, ktora moglaby objawic sie np goraczka. Krzys spal, w przeciwienstwie do mnie: ja siedzialam do 3:00 na krzeselku choc juz pod koniec skapitulowalam i padlam na karimate z ktorej jednym okiem zerkalam na konczaca sie kroplowke. Po ok. 24h od transfuzji kontroluje sie morfologie. No i my z dobrymi wynikami wyszlismy ze szpitala po dwoch dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: konflikt serologiczny - anemizacja 12.06.10, 19:50 Aha, dzięki za informację... myślałam że to szybciej trwa. Maluszki kochane, swoje przeżyją Ale oby do pełni zdrowia. Trzeba się uzbroić w cierpliwość Dużo siły dla Ciebie i Krzysia Oby to już ostatnie podanie krwi Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 11.06.10, 22:29 Witam!!! Alu mam do Ciebie pytanko czy ty swoją ciąże prowadziłaś w Poznaniu??? W jakim szpitalu rodziłaś??? I czy mogłabyś napisać mi coś więcej o tym szpitalu, jacy są lekarze, opieka nad kobietą w ciąży konfliktowej i później opieka nad dzieckiem??? Nie wiem czy już pytałam się o to, bo ja też planuje prowadzić swoją konfliktową ciąże w Poznaniu i chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej przed ciąża ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.06.10, 10:18 Basiu ciesze się że czujesz się dobrze i mam nadzieje że zostanie tak do końca, wiem że dla zdrowego dziecka jesteśmy w stanie znieść wszystko, ale dobre samopoczucie na pewno ułatwia oczekiwanie. Ja np. generalnie czuje się teraz lepiej niż w poprzedniej ciąży, chociaż przyznam że przy tych upałach zaczynają mnie dopadać obrzęki, ale na razie nie tak wielkie jak poprzednio. Ala szkoda że Krzyś musi dalej walczyć z przeciwciałami i anemią, ale najważniejsze jest że tą walkę wygrywa. Życzę wam żeby to była jego ostatnia transfuzja, a morfologia będzie szła cały czas w górę. Paulina fajna sprawa wyszła z tą broszurą, myślę że kiedyś uda nam się ten plan zrealizować, tylko musimy znaleźć właściwy czas. Ewita widzę, że próbujesz zgromadzić wszystkie dostępne informacje o konflikcie i leczeniu,to dobre podejście. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny - w Poznaniu 14.06.10, 15:08 Z Poznania polecam: 1/ dr Piotra Puacza który przyjmuje: ul. Szamarzewskiego 44d/2 tel. 61 8437 333. Nie mam pojecia w jakich dniach i godzinach oraz ile kosztuje wizyta. oraz 2/ dr Emilię Połczyńską-Kaniak wiecej tutaj Obie te osoby maja olbrzymie doswiadczenie w naszym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysi-monia Konflikt serologiczny 12.06.10, 14:23 Witam. Proszę o pomoc gdyż odchodzę od zmysłów.Jestem w 36 tyg W II ciąży. W 33 tyg zrobiono mi badanie na przeciwciała i wyszło że pojawiły się przeciwciała odpornościowe anty-RhE; wczesniej przeciwciał nie było. Nie są opisane miana jedynie jest napisane, że "... anty RhE nieaktywne w PTA".Szybko zadzowniłam do centrum krwiodawstwa gdzie badanie były robione i tam spec.powiedziała że nic dziecku nie zagraża. Gdy poszłam do lekarza ten stwierdizł że mnie na wszelki wypadek wyśle do szpitala. W szpitalu zrobili mi tylko KTG (czy to ma coś wspólnego z konfliktem ser.?) powiedzieli że wszystko na KTG dobrze i wysłali do domu z powodu braku miejsc. Kazali przyjść za tydzień może będą już miejsca.I nic nie wiem.CZy dziecku coś grozi? Czy muszę iść do szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 12.06.10, 20:07 Witaj, ja się aż tak za bardzo na tym wszystkim nie znam, lepiej żeby w tej kwestii wypowiedziały się dziewczyny bardziej obeznane w temacie, nie napisałaś skąd jesteś, bo to ważne jak dany szpital podchodzi do sprawy konfliktu. Jeśli to już 36 tydzień to chyba pojawienie się przeciwciał na tym etapie bardzo nie wpłynie na dziecko. KTG zrobiono raczej na tym etapie standardowo, to monitorowanie serca maluszka. Wsłuchuj się w ruchy malucha, i jeśli coś Cię zaniepokoi to jedź do szpitala, i nie daj się już wysłać do domu. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 12.06.10, 21:35 Witaj krzysi-moni po pierwsze nie martw się jeśli przeciwciała są nieaktywne to bardzo dobrze dla dziecka, dopóki są nie aktywne nic mu nie grozi. Po drugie lekarz zapewne wysłał cię do szpitala po to zeby zrobili Ci przepływy ale nie w każdym szpitalu maja sprzęt i specjalistę by to badanie wykonać. Dlatego ważne jest abyś trafiła pod opiekę lekarza który zna się na konflikcie i do szpitala który wie jakie badania w takie sytuacji wykonuje się u kobiety ze stwierdzonym konfliktem serologicznym. Poza tym jeszcze raz cie uspokoję na tym etapie ciąży dziecko jest już bezpieczne i w każdej chwili możesz urodzić i na pewno wszystko będzie wporządku. Jeśli masz jakieś dalsze pytanie pisz. Pozdrawiam i jeszcze raz mówię żebyś się nie martwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 13.06.10, 12:34 Witam czytam was co kila dni w miarę mozlwości.Cieszę sie , ze wszystko u Was jest o.k. i na pewno bedzie tak do końca.My tez pewnie gdzieś koło wakacji zaczniemy mysleć o drugim dzieciatku a na razie to mamy ospę tzn. dziecko oczywiscie , zsypany wszedzie dosłownie wszędzie, buzi , głowie, siusiaku, pupe.masakra itak juz trzeci dzień kiedy to się skończy. Pozdrawiam serdecznie i bardzo Wam kuibicuję. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 PAOLA 81 13.06.10, 12:41 Mam pytanie do Ciebie czy jesteś zadowolona z dr Śliwy Jacka bo pisałaś że chodzisz do niego czy ma on wogóle jakieś pojęcie o konflikcie i traktuje Cię bardziej uwaznie przez nawewt robienie badań?? Napisz mi jakie są Twoje odczucia ? Dziekuje i trzymam kciuki. A u doktora Wielgosia byłam równiez na konsultacji ze swoim przypadkiem i kazał zachodzićw ciążę ,nie martwic się na zapas , wogóle jest gość na poziomie, sympatyczny. Pozdrawiam i bedę czekała na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: PAOLA 81 14.06.10, 10:39 Cześć Beata, ciężko mi na razie powiedzieć cokolwiek o doktorze Śliwie i podejściu do konfliktu. Podchodzi do tematu spokojnie, stara się wszystko wyjaśnić i przede wszystkim nie straszy. Ostatnio pewnie czytałaś że robił przepływy i wyszły inne niż tydzień później w Wa-wie, ale nie mam pretensji. Bardziej polegam mimo wszystko jeśli chodzi o konflikt na Warszawie, nic wielkiego się póki co nie dzieje, a tutaj mam lekarza który monitoruje resztę. I czekam co będzie dalej. Tak naprawdę będzie wszystko wiadomo jak już się dziecko urodzi... jednak cały czas jestem mimo wszystko przygotowana na wizytę u dra Wielgosia. W najbliższą środę jadę znów do Wa-wy do dr Kopeć zbadać miano, bo już miesiąc nie miałam badań i na przepływy. Wszystko się okaże. Beti, a możesz mi napisać ile wcześniej zapisywałaś się do dra Wielgosia i ile teraz kosztuje wizyta, i tak się raczej wybiorę dla samo-uspokojenia. Z góry dzięki i pozdrawiam Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: PAOLA 81 14.06.10, 18:30 Ja byłam rok temu w lipcu i wizyta kosztowała na pewno ponad 100 , i pewnie z miesiąc czekałam ale to było rok temu. Nie pamietam dokładnie. . Pozd.Beata Odpowiedz Link Zgłoś
krzysi-monia Konflikt serologiczny 13.06.10, 20:06 Wielkie dzięki Tak myslałam,że jest o.k zresztą przekonywała mnie o tym Pani specjalistka z laboratorium. POjechałam ze skierowaniem od lekarza prowadzącego do szpitala w Toruniu, więc to duży szpital i na pewno mają odpowiedni sprzęt. Zdziwiło mnie tylko to, że zachowali się jakby nie wiedzieli co ten wynik badań oznacza. CHcą mnie położyć do szpitala tylko że na razie nie mają miejsc. Jeśli nie wiedzą co zrobić w takich przypadkach to wogóle się zastanawiam czy tam jechać znowu. Mam w domu już dwuletnie dzieciątko i wcale mi się nie uśmiecha leżeć skoro jest o.k. Ufam wam dziewczyny bo swoje już przeszłyście i macie wiedzę...pewnie lepszą niż nie jeden lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.06.10, 10:54 Krzysi-moni cieszę że Cię uspokoiłyśmy, powiem jedno na pewno musisz być pod opieką lekarza, który się zna na konflikcie żebyś w razie czego mogła uzyskać od niego właściwą poradę i skierowanie na odpowiednie badania. Chociaż nie wiadomo czy zdążysz zrobić badania zanim maleństwo się urodzi, bo w zasadzie to już tuż tuż. Jestem dobrzej myśli że maluch urodzi się zdrowiutki i nie będziecie musieli więcej myśleć o konflikcie (chyba że planujecie więcej dzieci). pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 15.06.10, 15:48 Dziewczynki, ja z prośbą, jutro znów jedziemy do Wa-wy, proszę o kciuki żeby z przepływami u Małego było ok Z góry dzięki!!! Odezwę się - jak wrócę to już jutro, a jak coś będę musiała zostać to najszybciej jak dorwę kompa!!! Pozdrowienia dla Was!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 15.06.10, 21:41 Hej No ma sie rozumieć że kciuki będziemy trzymać a ja na pewno , bo siedze z małym w domu z powodu tej nieszczęsnej ospy więć mogę trzymać kciuki choćby cały dzień. Koniecznie zaraz napisz jak wyszły przepływy kto Ci robił i nie martw sie na zapas, będzie dobrze . Może jak juz będziesz w tej Warszawie to się zapisz do dr Wielgosia na wizytę bo moze trzeba bedzie chwile poczekać. Sama zadecydujesz. Trzymaj się . serdecznie pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 15.06.10, 22:24 Oczywiście że trzymanie kciuków masz zapewnione. Ściskamy i czekamy na wieści. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 16.06.10, 12:06 troche newsów-rozmawiałam z Paniami w instytucie.te metoda"leczenia" konfliktu jest stara jak świat i nawet prof.Wielgos ja stosuje w krytycznych(czyt.bardzo rzadkich)przypadkach w momencie jak juz cos wczesniej sie stało czyli strata maleństwa itp.metoda skuteczna,droga,nie wiem ile ale zapytam Wielgosia jak juz zajdę bo wolę sie nie nakrecać w każdym razie według Pań z instytutu ja i tak sie nie nadaje z powodu moich blokujacych bo i tak w czasie ciązy mam wersje lightową.w każdym razie mocno wierzę, że tak bedzie ale zobaczymy jak juz sie te dwie krechy pokaża trzymam mocno ksiuki za wszystkie maluszki!! Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 16.06.10, 12:09 i ja zaciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny - kciuki plizzzzz 16.06.10, 12:42 Też zaciskam mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny - DziĘQję!!! 16.06.10, 20:20 Dziewczyny jesteście przekochane!!! Dziękuję za wszelkie pozytywne myśli, i 3manie kciuków - jest ok To niesamowite. 1,19 MoM i nie ma póki co cech obrzęku. A młody daje popalić, więc po prostu wczuwa się chłopak w mundial, z czego się chyba trzeba cieszyć, bo skoro taki żwawy, to nie ma aż takiej anemii ;] A przepływy dziś znowu robił dr Węgrzyn, od którego mi się oberwało, że za bardzo panikuję. Taka już jestem Tłumaczę sobie wszystko jak wariatka, ale tak strasznie się cieszę, i chciałabym żeby każda z Was mogła się tak cieszyć Dlatego teraz całą tę pozytywną energię przekazuję Wam, jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję za całe kciukanie i polecam się na przyszłość Pozdrawiam Was WsZyStKiEEE!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny - DziĘQję!!! 16.06.10, 20:25 Tylko tak dalej SZCZĘŚCIARO Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny - DziĘQję!!! 16.06.10, 21:27 hej Bardzo sie cieszę , ze jest ok. Zreszta wiedziałam że tak bedzie .Naprawdę na tym forum jest tyle pozytywnej energii , dobrałysmy sie wszystkie z tym konfliktem że hej. Kiedy jedziesz znowu do Warszawy ?Jeździsz d dr Kpoeć czy tylko na przepływy ? Pozdr Beata Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny - DziĘQję!!! 16.06.10, 21:34 super,bardzo się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny - DziĘQję!!! 16.06.10, 22:13 To i ja sie dołączam do gratulacji i ciesze się razem z Tobą. Zapomniałam z tego wszystkiego napisać że i u mnie ok przeciwciała dalej nie ma, czyli mały pewnie Rh -. Poza tym mój też sie chyba zaczął wczuwać w mundial, bo stał się jakiś rozbrykany. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 17.06.10, 15:01 Asia, super że nadal bez przeciwciał, czyli rozumiem będziesz rodzić u siebie na miejscu? Bo to już niedługo Z naszych badań wynika że mamy marne szanse na kolejne dzieciątko Rh-, wczoraj dostałam właśnie wyniki fenotypu krwinek mojego faceta i jest tak: DCCee K- a mój fenotyp to: dccEe Kk. Także na dwójce chłopaków skończymy. Pewnie wszystko będzie jeszcze zależało od dalszego przebiegu ciąży, ale zdecydowanie wygodniej byłoby mieć takich lekarzy i badania na miejscu niż jeździć do Wa-wy co dwa tygodnie... powiem szczerze że mam dość po powrocie jak mnie wytłucze po polskich 'autostradach'. Beti - jeżdżę do dr Kopeć, raz że chcę na razie wiedzieć jak te przeciwciała rosną, a dwa, zawsze na przepływach pytają mnie o poprzedni wynik miana. Więc jak już jestem z Wa-wie to jadę i w jedno i w drugie miejsce Pozdrowienia dla wszystkich Mamuś!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 17.06.10, 15:15 Paulinko, z badania fenotypu męża to jeszcze nie wiadomo czy możecie mieć dziecko Rh-, trzeba by było zrobić badanie Genotypu czyli określić czy jest DD czy Dd. Jeżeli będzie DD to wtedy raczej nie ma szans na dziecko Rh-. No ale widze że fenotypy to wy macie zupełnie różne. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 17.06.10, 15:47 Aha, możliwe że coś pokręciłam, tylko dr Kopeć wczoraj powiedziała że marne szanse na dziecko Rh-... więc wydawało mi się że może sam fenotyp krwinek wystarczy. Śmieje się, że ludzie zanim zaczną się spotykać powinni wykonać badania na genotypy, żeby sobie nie zawracać głowy jeśli mają pogmatwane literki Pierwsza randka, idzie dwójka na badanie, genotyp wskazujący na możliwość konfliktu i 'żegnaj Gienia, świat się zmienia' - szukam dalej swej połówki Do takich górnolotnych wniosków dochodzi się siedząc w poczekalni przed przepływami Tylko żeby to wszystko było takie proste Pozdrufki Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt serologiczny 17.06.10, 17:17 Hej Dobrze Paulinko ze załatwiasz od razu i przepływy i dr Kopeć a czy to jest w jednym miejscu czy w dwóch oddzielnych placówkach i czy umawiasz sie tam co do godziny czy masz luzne godziny oczywiście w ramach pracy danej placówki. ja siedze teraz na zwolnieniu do przyszłej srody z powodu tej paskudnej ospy i zaczynam sie juz nudzić. Nadrabiam zaległości ze sprzątaniem , prasowaniem, czytaniem ksiązeczek dziecku , lepieniem z czego sie da ,kolorawniem itp.A na polu taka piekna pogoda. A my musimy jescze siedzieć z tydzień w domu. No cóż trzeba to przetrwać.W lipcu wybieramy się nad morze polskie na wakacje, w sierpniu jak dobrze pójdzie do senatorium z synem a potem trzeba się zabrać za robotę nad następnym bąkiem. Fajnie że Wy juz jesteście tak daleko w ciąży i wszystko jest i bedzie ok. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 17.06.10, 20:14 Dr Kopeć przyjmuje w Instytucie na ul. Chocimskiej, przychodnia jest otwarta od ok. 7:30, rejestracja od 8:00. Zapisuje się przeważnie na najwcześniejszą możliwą godzinę, przeważnie wolne jest ok. 10:00, ale my jesteśmy w Wa-wie już przed ósmą, więc pani doktor zawsze przyjmuje mnie parę minut po ósmej właśnie, bo ja tylko odbieram wyniki, biorę skierowanie na miano i w tym samym budynku jest pobierana krew. Potem jedziemy na Plac Starynkiewicza i czekam na przepływy. Z domu wyjeżdżamy ok. 3 w nocy, bo różne rzeczy mogą się po drodze wydarzyć, poza tym w poczekalniach trochę się czasu spędza, a USG robią chyba tylko do 12:00. I zawsze się czeka. Np wczoraj siedziałam wyjątkowo długo. I po USG do domu I tak co dwa tygodnie. Na szczęście mamy swoje firmy i nie jesteśmy związani czasowo, a z synkiem przeważnie siedzą dziadkowie, więc jest luzik. Wczoraj wyjątkowo zabraliśmy go ze sobą, ale wizja kulek w IKEI trzymała go przy życiu ;P Dał radę Także Beti - wytrwałości przy ospie (dobrze że tak wcześnie ją przechodzi Twój maluch) i udanych starań o kolejnego potomka Dawaj znać co tam u Was!!! Pozdrowionka Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 18.06.10, 08:52 Paulinko, my z mężem doszliśmy do podobnych wniosków jak ty, czyli na pierwszej randce pokazujemy sobie grupy krwi, a jeśli dojdzie do drugiej randki to już koniecznie fenotypy Rh i Kell, gdybyśmy jednak tak bardzo sobie przypadli do gustu że spotkalibyśmy się trzeci raz to na trzecią randkę facet przychodzi już z genotypem Rh, inaczej zakaz dalszych spotkań. Jak poszłam przed ciążą do swojego obecnego lekarza i opowiedziałam mu swoją historię, to on z uśmiechem na twarzy powiedział do mnie: "no to musi pani teraz znaleźć sobie nowego męża Rh-". Jak powiedziałam o tym swojemu mężowi strasznie sie obruszył i do tej pory to pamięta. A może ktoś ma jeszcze inne fajne sposoby na uniknięcie konfliktu?? Może troche się pośmiejemy bo nic innego już nam nie pozostaje Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 po wizycie ... :-) 18.06.10, 14:32 Paulinko, cudne przywiozłaś wiadomości z Warszawy, zresztą trochę przewidywałyśmy, że będzie tak dobrze i bezpiecznie dla Twojego Mundialisty Podziwiam Twoją determinację, wytrwałość i logistykę wycieczek do Warszawy - BRAWO!!! Asiu, pewnie zapomniałaś się z tymi dobrymi informacjami, bo już tak świadomość ma wyciszony konflikt serologiczny, a czy w ogóle test Coombsa jest dodatni ??? hihihi! Cieszę się bardzo z Waszego dobrego samopoczucia!!! Odnośnie fenotypów i genotypów, to również z mężem mamy podobnie humorystyczny pomysł na romantyczne randki we dwóje )) A teraz coś ode mnie Myślę, że moja wczorajsza wizyta w dwupaku tak zaskoczyła gienkę (bo wstępnie było podejrzenie o bezowulacyjny cykl, który miał zakończyć się badaniem drożności jajowodów), że z tego wszystkiego nie założyła karty ciąży i nie obliczyła dnia porodu ale w sumie ani jedno, a ni drugie nie jest mi w ogóle potrzebne do szczęścia, dopełnimy te kwestie na następnej wizycie, która jest zaplanowana na 15 lipca (ma zresztą wszelkie szczegóły pierwszej wizyty zapisane na mojej karcie i jeszcze zdąży wpisać je na naszą kartę ciąży ). Dla mnie najistotniejsze było zobaczenie Szkraba, jego bijącego serduszka i stwierdzenie geniuszki, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, powiedziała, że bijące serduszko na tym etapie, czyli w 7 tc przy rozmiarze zarodka 4 mm, to bardzo dobry symptom, bo świadczy o zdrowym i silnym płodzie, była przeszczęśliwa razem z nami. Oczywiście Piter został zaproszony na zoom naszej Pociechy i razem byliśmy wniebowzięci, widząc to pulsujące maleństwo, dźwięku nie było, bo takie dodatkowe wodotryski nie są wskazane na samym początku wzrostu Malucha. Długo rozmawiałyśmy o sprawach, które interesowały mnie na pierwszym planie, czyli ewentualna powtórka zaśniadu no i ten nasz aktywny konflikt serologiczny ale lekarka uspokoiła mnie, że wszystko będziemy na bieżąco kontrolować, nie mam prawa myśleć negatywnie w tych kwestiach, bo po co ustawiać się od razu w czarnym scenariuszu. Stwierdziła, że beta pięknie przyrasta jak należy a na obrazie usg nie widać żadnych zmian, które mogłyby wskazywać na początki zaśniadu częściowego, przed kolejna wizytą muszę wykonać jeszcze jedną betę, żeby ocenić stan rozrastającego się trofoblastu. Również na dniach mam sprawdzić sobie miano przeciwciał Anty-D – półtora roku temu był na tak niskim poziomie, że nie podpadały pod jednostkę, w której ocenia się wysokość stężenia przeciwciał we krwi (mam nadzieję, że tym razem też tak będzie, zabawa może zacząć się od 12 tc ale nie musi i tego będę się trzymać) – MARZĘ O BOBASIE RH- !!! !!! !!! Rozmawiałyśmy też przez jakiś czas o naszej rychłej podróży w dalekie, ciepłe kraje, i powiedział, że nie ma żadnych zastrzeżeń, oprócz jednego, unikać ichniej wody, owoców, żeby nie nabawić się rozstroju trawiennego, bo to może zaszkodzić Fasolce/Groszkowi (odwodnienie czy rewolucje jelitowe). Poza tym czerpać przyjemności z kąpieli w morzu, mniej w basenie i nie martwić się upałami, bo to w niczym nie przeszkadza Kropkowi – pić dużo płynów i będzie super! Mam oczywiście zlecone wykonanie mnóstwa badań krwi i moczu, na które wybieram się w poniedziałek rano. I to tyle Pozdrawiam ciepło Was wszystkie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: po wizycie ... :-) 18.06.10, 15:21 Same dobre wiadomości Basia - aż czuć jak po kablach leci pozytywna energia i szczęście!!! i oby tak dalej! Fasolka w ciepłych krajach dostanie duuużą dawkę optymizmu! Życzę grupy Rh- i zera problemów, radosnej ciąży i potem się spotykamy... chyba że któraś jeszcze się zgłosi z ciążą... to poczekamy, żeby się spotkać z Maluchami Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: po wizycie ... :-) 18.06.10, 15:24 Basieńko super wiadomości, cieszę się razem z Wami, teraz na pewno wszystko będzie wporządku, zero zaśniadu i zero konfliktu i tego się trzymamy. Na prawdziwe wakacje na pewno po tym wszystkim co przeszliście zasłużyliście jak nikt inny. Ja też w poniedziałek idę na badania ogólne krwi. Pozdrawiam i ściskam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 19.06.10, 21:41 Trzeba zmienic dawce Pozdrawiam Was wszystkie. Paulina, ciesze sie ze wszystko w porzadku. Przeplywy ksiazkowe i oby tak dalej. Asia, Ty juz na prawie finiszu. Teraz tylko wysypiaj sie ile sie da Basiu, trzymam kciuki za ujemnego dzieciaczka. Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 20.06.10, 08:58 Ala, już dawno miałam pytać jak Twój Maluszek, mam nadzieję że macie dobre wyniki, czy jeszcze nie robiliście morfologii? Oby już nic nie było potrzebne Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 22.06.10, 21:26 W przyszly poniedzialek pojedziemy zbadac krew Krzysiowi, uplyna wtedy trzy tygodnie od transfuzji. Nie spodziewam sie rewelacji, wyniki beda moze jeszcze w granicach normy ale pewnie drugiej transfuzji nie uda sie uniknac a jak sie okazuje innej furtki nie ma. Krzys jutro konczy dwa miesiace a do okolo 3 miesiaca niemowleta anemizuja sie fizjologicznie, wiec Krzysiowi wyniki jakby podwojnie leca w dol. Powinien zaczac radzic sobie w okolicach 3-4 miesiaca. Teraz jeszcze zreszta ma obecne moje przeciwciala. Pozdrawiam! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 23.06.10, 08:24 Alu trzymam kciuki za Krzysia żeby w poniedziałek okazało się jednak że wyniki są dobre a transfuzja niepotrzebna. Przed wami jeszcze kilka tygodni zmartwień ale widać już koniec tej drogi. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 23.06.10, 12:53 Ja też mam nadzieję że w poniedziałek okaże się że z Krzysiem jest ok, niech się chłopak trzyma dzielnie! Ja w poniedziałek obiecuję kciuki, i czekam na wiadomości od Was Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
joannaw124 Konflikt serologiczny 19.06.10, 16:16 cześć chciałabym sie dowiedzieć co oznacz pojęcie KORDOCENTOZA I PRZEPYWY Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 19.06.10, 20:36 Hej, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę www.badaniaprenatalne.pl/kordocenteza A przepływy: (...)od 18 tygodnia ciąży można mierzyć szybkość przepływu krwi w tętnicy środkowej mózgu, co po odpowiednim przeliczeniu wskazuje w jakim stanie jest płód i jak dalej postępować. Na tej podstawie możemy zdiagnozować, czy ciąża może być dalej kontynuowana, czy też wcześniej ją zakończyć, czy może wykonać transfuzję dopłodową (...) Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości - pytaj Odpowiedz Link Zgłoś
joannaw124 Konflikt serologiczny 20.06.10, 16:13 dzieki bardzo za odpowiedz.Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Newsy 22.06.10, 14:20 Właśnie dzwoniłam do dr Kopeć zapytać o miano z badania sprzed tygodnia i nadal 1. Czyli stoi w miejscu. Kolejna wizyta zatem 30 czerwca, przepływy i okaże się co dalej. Kiedyś myślałam o tym swoim konflikcie i przeciwciałach po pierwszej ciąży i uzmysłowiłam sobie że pytają zawsze o poronienia i krwawienia które mogą być przyczyną 'wytwarzania' przeciwciał. Pamiętam, że na pierwszej wizycie gdy lekarka robiła USG, powiedziała że były bliźnięta, ale tylko jedno się rozwija, a drugie nie rośnie. Twierdziła, że czasem tak się zdarza i że 'się wchłonie'. Nic więcej nie tłumaczyła, potem zmieniłam lekarza. Ciekawe czy 'obumarcie' takiego zarodka mogło być przyczyną pojawienia się przeciwciał? Nie było krwawienia, poza tym na początku ciąży, ten pierwszy odczyn Coombsa ich obecności nie wykazał. Tak sobie tylko głośno myślę... Jutro zrobię test obciążenia glukozą, więc się okaże jak jest słodko Dziwi mnie tylko że to od razu lekarz zalecił 75 g glukozy, bo zwykle chyba pierwsze jest badania 50g... ale to jeszcze dopytam w aptece... Dam znać w każdym bądź razie i czekam na wiadomości od Was!!! Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Newsy 22.06.10, 15:24 Fajnie że newsy są dobre, trzymamy się tego że tak już zostanie. Ciekawe co piszesz z tą ciążą bliźniaczą u nas w mieście jest podobno jeden taki lekarz któremu ciągle na pierwszym usg pokazują się bliźniaki a potem zostaje tylko jeden... Ale to inna historia. Czy miało to związek z konfliktem naprawdę nie wiem, trudno mi nawet wymyślić jakąś teorię do tego, ale może ktoś inny nas oświeci. Ja natomiast w piątek ide na wizytę zobaczymy co tam nowego się dowiem. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Kell 23.06.10, 15:00 Dziewczyny, ktore byly na wizycie u dr Wielgosia z Warszawy- ile kosztuje u niego wizyta? Maz nas umowil na konsultacje, jedziemy 30 lipca ale nie zapytal o cene. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 do usłyszenia :-) 23.06.10, 15:39 Paulina jak zwykle dobre wieści przynosisz i niech tak pozostanie do końca ciąży, cieszę się bardzo! Asiu, mam nadzieję, że wizyta będzie pełna samych dobrych newsów i szkoda, że ich nie doczytam, bo właśnie dzisiaj wyruszamy na 2-tygodniową labę urlopową, także do usłyszenia, kochane! Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia i samych radosnych zdarzeń! Do usłyszenia wkrótce Buziaki i uściski, paaaa! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: do usłyszenia :-) 23.06.10, 18:53 Basieńko udanego urlopu i koniecznie odezwij się jak wrócisz. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.stepien Prośba - niezgodność serologiczna a druga ciąża 23.06.10, 15:37 Witam, Czytam forum Konflikt serologiczny i mam nadzieję, że może uda mi się uzyskać od Was pomoc drogie koleżanki. Przedstawię moją historię. Mieszkam w województwie łódzkim. Moja grupa krwi to 0 Rh -, natomiast mój mąż ma 0 Rh +. Wiedziałam cały czas o niezgodności serologicznej i po zajściu w ciążę (pierwsze dziecko), chcąc „dmuchać na zimne” jeździłam do oddalonego o 60 km Sieradza do ginekologa, który był (jest?) ordynatorem tamtejszego szpitala wierząc, że jest dobrym specjalistą i pomoże mi uniknąć jakichkolwiek powikłań. Ciąża rozwijała się prawidłowo. W czerwcu 2008 roku urodziłam dziewczynkę. Byłam bardzo szczęśliwa. Drugiej doby pobrano mi krew do badania celem podania immunoglobuliny. Trzeciej doby tradycyjnie miałam być wypisana ze szpitala. Do końca życia nie zapomnę, kiedy przyszła pielęgniarka i powiedziała, że muszę zostać w szpitalu jedną dobę dłużej, ponieważ jest coś nie tak z moim badaniem krwi i muszą ją wysłać do Łodzi, żeby potwierdzić wyniki. Zrobiło mi się słabo, czułam, że coś jest nie tak. Całą noc nie spałam obawiając się wyników. Niestety – okazały się prawidłowe, czyli do mojej krwi dostały się krwinki Rh +. Mój lekarz prowadzący w ogóle nie przejął się moim stanem, nie przyszedł, nie wyjaśnił, dodatkowo tak mnie prowadził, że miałam anemię (nie przepisał zupełnie żelaza), ale tego nawet nie chce mi się komentować. Byłam tak roztrzęsiona, że nie potrafiłam z nim rozmawiać. Nie wyobrażałam sobie nie mieć możliwość posiadania kolejnego dziecka. Z jednej strony wiedziałam, że to nie koniec świata, a z drugiej, że może być problem przy kolejnej ciąży. Dopiero po telefonicznej interwencji mojego męża raczył przyjść i chłodnym głosem oznajmił, że mam się nie przejmować tylko 2 miesiące przed planowanym zajściem w ciążę zgłosić się do lekarza. Powiedział, że w ogóle mam szczęście, że dziecku nic nie było. To akurat wiem i dziękuję Bogu, że mojej córci nic się nie stało. To co mnie się przydarzyło zdarza się tylko w 2 % przypadków… Dostałam kartkę z laboratorium, którą do końca życia mam nosić przy sobie w razie wypadku: „0 Rh ujemny dccee K-, w surowicy pacjentki obecne odpornościowe alloprzeciwciała z układu Rh o swoistości anty-D. W przypadku wskazań do leczenia krwią przetaczać KKC z grupy 0Rh ujemny dccee K-. Nie zakwalifikowano do podania immunoglobuliny anty RhD”. Nadszedł czas, kiedy jestem gotowa na kolejnego dzidziusia. Do tej pory byłam pozytywnie nastawiona, ale im bliżej zajścia w ciążę tym większe nachodzą mnie obawy. Odwiedziłam tutejszego ginekologa, ale wydaje mi się, że lepsi będą specjaliści z większych miast. Dlatego mam prośbę, czy znacie jakiegoś dobrego lekarza czy klinikę w Łodzi (ostatecznie Warszawa, choć to daleko), który mógłby mi pomóc i prowadzić ciążę, aby nie było problemów?? Wiem, że dopóki nie zajdę w ciążę żaden lekarz mi nie pomoże, bo nie wiadomo jak się ułożą geny – a może akurat dzidziuś otrzyma moją krew – byłoby super )). Będę ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź w mojej sprawie – czy to krwi czy też kontaktu do specjalisty. Pozdrawiam wszystkich konfliktowych Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Prośba - niezgodność serologiczna a druga cią 23.06.10, 18:53 Witaj Kasiu, na wstępie powiem że jestem autorką tego wątku i z Sieradza i dzieki panu doktorowi W. ordynatorowi ginekologi i położnictwa w Sieradzkim szpitalu też jestem "szczęśliwą posiadaczką" przeciwciał anty D. Rozumiem, że wszystkie badania jakie miałaś robione w ciąży wskazywały, że nie masz przeciwciał i wytworzyły się one u Ciebie w okresie okołoporodowym i poprostu należysz do tych "szczęściar" u których wytwarzają się one z niewiadomych przyczyn. Obecnie jestem w 34 tyg. drugiej ciąży i jak na razie jestem chyba największą szczęściarą w tym wątku bo w tej ciąży przeciwciała jak na razie sie nie ujawniły (liczę że synuś po mamusi jest Rh-). Ciąże na razie prowadzę w Sieradzu kompetentnego lekarza, który wie co to konflikt serologiczny. Kasiu cieszę się , że mam w końcu bratnią duszę w regionie, mam nadzieje że zostaniesz z nami na dłużej, pytaj jeśli masz jakieś wątpliwości, postaram się razem z dziewczynami odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. Jeśli moge się tylko dowiedzieć to kiedy rodziłaś? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.stepien Re: Prośba - niezgodność serologiczna a druga cią 24.06.10, 09:34 Asiu, to niesamowite, że "spotykamy się" w takich okolicznościach ). Z tego co czytałam pomagasz wielu dziewczynom z konfliktem. I znamy doktora W. - nawet nie chce mi się o nim przypominać ;-( Penwie nie tylko my nabawiłyśmy się przeciwciał pod jego opieką. Wiem, że mogły sie przedostać do mnie w każdej chwili, ale na początku wizyt zapewniał mnie, że wszystko będzie OK. Teraz jestem mądra i wiem, że można było podać immunoglobuline w 28 tc. Wiem też, że jest trudno dostępna, ale stanęłabym na głowie, żeby ją zdobyć. Niestety to juz przeszłość. Cieszę się, że Twoja ciąża przebiega prawidłowo i nie masz przeciwciał. Modlę się, aby i tak było u mnie. Piszesz, że chodzisz do lekarza, który bardzo dobrze zna się na konfliktach - mogłabyś mi napisać jego adres i nazwisko na maila: katarzyna.stepien@gazeta.pl - będę ogromnie wdzięczna. Chociaż nie sądzę, że chciałabym rodzić w Sieradzu, jeśli W. jest tam dalej ordynatorem. czy przed zajście w drugą ciążę robiłas jakieś badania bądź w inny sposób przygotowywałas się do ciąży? Moją córkę urodziłam w czerwcu 2008 r. w Sieradzu. ps. bardzo się cieszę na kontakt z Tobą ) pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Prośba - niezgodność serologiczna a druga cią 24.06.10, 10:51 Kasiu napisałam Ci maila, w zasadzie przed ciążą zbadałam mężowi fenotyp Rh żeby w razie czego wiedzieć jakich jeszcze przeciwciała mogę się nabawić i robiłam odczyn Commbsa żeby zobaczyć z czym stratuje a wystartowałam od zera i jak na razie ku mojemu zaskoczeniu i szczęściu tak też zostało. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.06.10, 08:39 Dziewczyny pisze dopiero dzisiaj ale weekennd miałam dosyć zabiegany. W piątek byłam na wizycie z małym wszystko wporządku waży już około 2300 mimo że nie mam zbyt dużego brzuszka, co nawet zdziwiło lekarza (dobrze się wpasował w moje ciało). Poza tym dzisiaj rano znowu poszłam zrobić przeciwciała wyniki w czwartek. Pozdrawiam i życzę miłego dnia i tygodnia. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 28.06.10, 12:01 Witajcie! I tak - Basia, nie wiedziałam że te plany wakacyjne to tak szybko! Udanego wypoczynku i wracajcie opaleni i zdrowi!!! Asia, fajnie że wszystko z Malutkim w porządku Zobaczymy jednak jaki będzie z niego Malutki Jak się czujesz tak ogólnie? Piszesz że niewiele po Tobie widać Zazdroszczę, bo ja jestem na końcówce szóstego i wyglądam jak w ósmym Zapasłam się Trudno. Będzie co zrzucać po porodzie. Cukrzycy nie mam, bo w czwartek robiłam badania, wyniki też ok, po za nawracającą infekcją, ale niestety nic więcej się nie wymyśli. Nystatyna i tyle. Nie wiem dlaczego tak się przyczepiło, nigdy w życiu nie miałam takich problemów. W środę Warszawa. Także poproszę o mocne kciuki i odezwę się jak będę mogła najszybciej Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.06.10, 12:18 Paulina nie to że po mnie nie widać bo brzuch mam tylko jak na prawie 9 miesiąc nie jest on taki duży, zresztą dużo też nie przytyłam jakieś 7,5 kg, ale to jeszcze nie koniec. Ogólnie czuje się dobrze, tylko trudno już mi jest sie wyspać, zwłaszcza że moja trzylatka ostatnio daje nam w nocy popalić i jak to do kupy złożyć to chodzę trochę niewyspana. Cieszę się ze i Ciebie cukrzyca ominęła nie też jakiś czas temu ten problem dotyczył, ale ostatecznie też się dobrze skończyło. Apropos infekcji to jakiś czas temu też je miałam i nie mogłam sobie z nimi poradzić, pomogło mi zupełne odstawienie słodyczy i probiotyki na odbudowę właściwej flory bakteryjnej. Za to teraz szaleje i nie odmawiam sobie niczego słodkiego bo wiem że później może być różnie (córka ma uczulenie na nabiał i dieta przy karmieniu jej była dla mnie wielkim wyzwaniem). Trzymam kciuki za środę i czekam na wyniki. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 28.06.10, 12:53 Dzięki za podpowiedź, spróbuje zupełnie odstawić słodycze, choć w sumie wiele nie podjadam. Ale zrezygnuję zupełnie. Co do karmienia też miałam 'problem' z uczuleniem, ale przyzwyczaiłam się do jednostajnego jedzenia, dużo brokułów i dżem wiśniowy dzięki czemu szybko po porodzie straciłam zapasy. Ale Ty nie będziesz miała z czego chudnąć Fajna waga. Ja już mam 8,5 nadwyżki, tylko zajęcie siedzące nie sprzyja szczupłości. Ale postanowiłam się wagą nie przejmować, ważne by nie za dużo,i żeby z konfliktem było ok. Potem się będę martwić zrzucaniem nadmierności. Przy okazji ostatnich badań rozmawiałam z pani z serologii i opowiedziała przypadek ciekawej 'ciąży konfliktowej'... otóż lekarze przerwali wczesną ciążę,bo to było chyba coś przed 30 tyg. ponieważ miano rosło w tak zastraszającym tempie że bali się o dziecko. Okazało się że dziecko było Rh-, czyli nie było konfliktu, i żadnego zagrożenia dla dzidziusia a organizm sam wytwarzał te przeciwciała,nie wiadomo jak i dlaczego. Nie wiem kiedy i gdzie ta ciąża była prowadzona, ale chyba najważniejsze to w razie takich zagadek znaleźć dobrego specjalistę. Asia, czekam na wyniki przeciwciał, choć spodziewam się że będzie bez niespodzianki. Czyli zero przeciwciał. Do usłyszenia!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 28.06.10, 13:31 Bardzo ciekawy przypadek ten niby konflikt przy dziecku Rh- ciekawe jak dziecko z tego wyszło. Poza tym ciekawe czy te przeciwciała które wytworzyła ta kobieta nie były groźne dla niej samej skoro nie było "zagrożenia ze strony dziecka". To przypadek na pewno dla super specjalisty. Jeśli chodzi o dietę po porodzie przy mojej córeczce to bardzo brakowało mi mleka które strasznie lubię i w ciąży też sporo jadłam pod różnymi postaciami, mam nadzieje że scenariusz sie nie powtórzy. A jeśli chodzi o infekcje to były one grzybiczne i to świństwo jak raz sie zadomowi to trudno sobie z nim poradzić, ale trzeba być upartym. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 01.07.10, 08:07 Wróciłam wczoraj, przepływy robił dr Bartkowiak, 1,43 i normalnie "zalecałby kolejne badanie za miesiąc, ale ponieważ są bliskie 1,5, to za dwa tyg. znów Warszawa". Nie wiem z czego biorą się te skoki, choć zauważyłam pewną prawidłowość, że 'rosną' wtedy gdy wskakuję w kolejny miesiąc ciąży. Bo właśnie dziś zaczynam siódmy. Zobaczymy co będzie za dwa tygodnie, dobrze że kolejne dwa spędzone w domu Pozdrowienia dla Mamuś!!! PS. Ala,co z Krzysiem? Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 01.07.10, 10:26 Paulina, ciesze się, że przeplywy w normie. Juz niewiele Ci zostalo do konca. Monitorowanie w tych ostatnich miesiacach jest bardzo wazne! Nadal trzymam kciuki za szczesliwe dobrniecie do konca. Asia juz prawie finiszuje, inni wypoczywaja.. pieknie Ja Was podczytuje czesciej niz pisze ale czasem nie nadazam My wczoraj zrobilismy morfologie (od transfuzji minely trzy tygodnie i dwa dni) i jest piekna tj hemoglobina 12,6 (normy mojego laboratorium odpowiednie do wieku Krzysia to 9-13). Spadla w przeciagu tych trzech tygodni o 2 jednostki. Mysle ze taki wynik oddala szpital... mam nadzieje ze na zawsze ale kto to wie.. Dzis szczepienie wiec i moze nasza pediatra sie wypowie wtej kwestii. Dziekuje za trzymanie kciukow. Ja mysle o Was i czekam na Wasze kolejne dzieciatka! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 01.07.10, 11:27 U mnie test ciążowy pozytywny. Z taką radością czekałam na ten moment, a teraz kiedy nadszedł jestem przerażona i spanikowana. Widzę same czarne scenariusze i nie potrafię się ogarnąć. A powinnam. Cóż, czas stanąć do kolejnej "bitwy" Pozdrawiam serdecznie. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 01.07.10, 12:24 Same dobre wiadomości Zuza, to świetnie że jesteś w ciąży, niczym się nie przejmuj choć wiem że to się tylko łatwo mówi, a każda z nas przeżywa stresy, ale wiadomo, że to ze względu na nasze kochane maleństwa, i że chciałybyśmy żeby wszystko było jak najlepiej. Ale nie zakładaj innej wersji. Będzie co ma być, czyli będzie dobrze. Wszystkie tu trzymamy kciuki za wszystkie konfliktowe ciąże Ala, tak się strasznie cieszę z morfologii Krzysia, oby już przestał się anemizować, bo swoje przeszedł i już mu wystarczy. Dużo zdrówka dla Twojego Słodziaka i dawaj znać jak postępy, choć wiem że przy małym dziecku nie siedzi się raczej na forach Słoneczne pozdrowienia dla Was!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 02.07.10, 08:52 Dziewczyny ciesze się z waszych dobrych wiadomości i dołączam swoje poraz kolejny odebrałam wynik przeciwciał i jest ok czyli nie wykryto. Faktycznie ja już prawie na finiszu do terminu został mi miesiąc i kilka dni. Jak narazie jestem na tym forum jednym z optymistyczniejszych przypadków i chciałabym tym optymizmem zarazić was wszystkie. Paulina no ładnie jak ten czas leci już 7 m-c wszystko na pewno będzie dobrze a przepływy nie będą już rosły, twoje maleństwo już coraz większe i z każdym tygodniem jest coraz bezpieczniejsze. Ala wyniki małego super myślę że ta wstrętna anemia już do niego nie wróci, teraz już jesteście na prostej a za kilka miesięcy zupełnie zapomnicie o konflikcie. Zuza świetna wiadomość, ale wiem że się boisz, ja też po teście poczułam straszny lęk i trwał on aż w zasadzie do połowy ciąży kiedy zaczęłam wierzyć że może być też dobrze. Bo już przed ciążą nastawiłam się że będzie źle i że będzie to czas wielkiej walki, a tu teraz niespodzianka dla mnie. Życzę Ci z całego serca aby i u Ciebie konflikt teraz miał bardzo łagodny przebieg. Mam nadzieje że teraz będziesz z nami na bieżące i będziesz nas informować co u Ciebie się dzieje. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_Wróciłam 02.07.10, 16:45 Asia - gratulacje braku przeciwciał niesamowite się toczą te konfliktowe historie... Ja dziś od rana w strachu, bo mój mundialista jakoś "zacichł" w brzuchu i bałam się że coś się dzieje, ale na szczęście już kopie, więc chyba jest ok. Co się człowiek 'odenerwuje' to... Może to pogoda ma wpływ na maluchy nawet te w brzuchu? Pozdrowienia weekendowe - Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 aqq, jestem :-) 11.07.10, 15:19 Witam kochane po krótkiej przerwie Wypoczynek był taki sobie ale na pewno wybyczyłam się mimo koszmarnego hotelu oraz ekspresowego zwiedzania na objazdówce, której w rezultacie nie pamiętam, bo tylko mi śmignęła Wróciliśmy cali i zdrowi, chociaż raczej niedożywieni - paskudne jedzenie! I widzę, że tutaj same entuzjastyczne news Zuźka - gratuluję, nie ma się co martwić, zostaw nerwy na ewentualną konieczność a teraz ciesz się szczęściem! Paulinka - tak trzymaj, wiem, że te częste wyjazdy do Warszawki to koszmar ale dla maluszka zrobimy wszystko, tym bardziej, że bobas ma się nadal świetnie a to już 7 miech i za rogiem czeka na Was porodówka Asiu - nie mogę wyjść z podziwu wobec tej Twojej konfliktowo bezkonfliktowej ciąży )) teraz to już na pewno bezstresowo odliczasz tygodnie do rozwiązania, a mały jest już naprawdę duży i co najistotniejsze - zdrowy! Alu - myślę, że już możesz spokojnie odetchną, bo najgorszy czas walki Krzysia minął, teraz należy pomyśleć o jakimś mały urlopowym wypadzie z powiększony rodzinnym gronie by w końcu poczuć pełny relaks Jutro jadę zrobić druga serię badań krwi ( w tym również test na przeciwciała i na ich miano) przez czwartkowa wizytą u mojej gienki, to już 11 tydzień, czas leci do przodu jak oszalały a wraz z nim brzuszek przybiera powoli na objętości, piękny widok Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: aqq, jestem :-) 12.07.10, 11:02 Powitać, powitać na polskiej ziemi Jakoś Wam te tygodnie ciąży szybciej mijają, bo mi się wydaje że czas się strasznie wlecze!!! Każdy dziwny ból w dole brzucha odczytuję jak zbliżający się poród, a to u mnie dopiero 26 tydz... Przydałoby się żeby jeszcze się młody wstrzymał z wyprowadzką! Basia, a Ty już 11 tydzień, gratulacje!!! Daj znać jak będziesz miała wyniki badań, życzę samych dobrych cyferek Ja w środę znów do Wawy, zobaczymy co wyjdzie, więc już proszę o kciuki Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: aqq, jestem :-) 12.07.10, 13:18 Basiu rzeczywiscie czas szybko leci dopiero był początek a tu juz prawie pierwszy tremestr za tobą. Z niecierpliwością czekamy na wyniki Twoich badań (na pewno będą dobre)i relację z wizyty. Paulina w środę na pewno pokciukamy za Ciebie. Ja dzisiaj popołudniu na wizytę i chce wziąć zwolnienie (tzn. nie poszłam już sobie dzisiaj do pracy). Dziewczyny teraz to mnie sie się strasznie dłuży już chciałabym być po chociaż wtedy bądą inne problemy, ale nie ma co narzekać dam znać jak wrócę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: aqq, jestem :-) 13.07.10, 12:59 Asiu, jestem dzisiaj myślami z Tobą na tej wizycie, zresztą wszystko będzie super no i znowu sobie podglądniesz plumkającego brzdąca Czekamy na relację z wizyty Paula, w poniedziałek będzie pełna mobilizacja w zaciskaniu kciuków i wysyłaniu pozytywnych fluidów w stronę Warszawki!!! Ściskam Was Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: aqq, jestem :-) 13.07.10, 22:32 Przepraszam że dopiero teraz piszę ale jakoś nie mogłam przez ten upał doczłapać się do komputera. Wizyta ok, mały rośnie jakieś 2600 już waży, w poniedziałek kolejny zestaw badań do zrobienia czyli kolejne przeciwciała. Jedynie co niepokojącego się pojawiło to moja blizna po cesarce jest troche cienka bo około 2,7 mm, więc być może będzie tak że trzeba będzie zrobić kolejną cesarkę. Na następnej wizycie będziemy mierzyć jeszcze raz i wtedy decydować. Basiu daj koniecznie znać jak tylko będziesz miała wyniki badań. A jutro trzymamy kciuki za Paulinę. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Milo było, ale się skończyło... 15.07.10, 18:10 ... cześć Dziewczyny. Na początek Asia gratulacje z powodu rosnącego Maluszka, już niedługo i będziecie razem I się zacznie!!! A co do blizny to najlepiej pewnie lekarz będzie wiedział co zrobić, i wybierze najbezpieczniejszą metodę porodu, w każdym bądź razie będzie dobrze! Natomiast u nas kiepsko, byliśmy w wa-wie, rano miano, potem przepływy. Robiło dwóch lekarzy, najpier jakiś młody, którego nie znam z nazwiska, wyszło wysokie bo 1,53 i 1,60 w zależności od tygodnia ciąży do którego dopasować PSV. Więc miałam czekać na dra Bartkowiaka, i Jemu wyszły już zupełnie kosmiczne 1,74. Puścili mnie do domu, ale mam się zorientować jak najszybciej jakie jest miano i w poniedziałek do szpitala, bo już dziś dzwoniłam do dr kopeć, nie ma jeszcze ostatecznego wyniku, ale już wie że wzrosło. Także się zacznie... boję się, bo to taki niespodziewany rozwój wydarzeń, ale będzie co ma być, mam tylko nadzieję że do poniedziałku nic się nie stanie mojemu maluszkowi Jutro prawdopodobnie będzie już na stówę miano, więc dam znać. Ehhh, a tak było spokojnie przez jakiś czas. Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Paola 15.07.10, 18:37 Myśl pozytywnie. Na Twoim etapie ciąży z pewnością technicznie łatwiej jest przetoczyć maluchowi krew niż w np 19 tc, a i te wychodzą z wszystkiego obronną ręką. Będzie dobrze- jesteście pod doskonałą opieką i to jest najważniejsze. Ściskam i pisz co z tymi przeciwciałami. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Paola 15.07.10, 19:25 Kurczę, Paulinko, mogłoby być trochę lepiej ale nie jest źle a co najważniejsze, jesteście pod stałą kontrolą a teraz zaczną na Was chuchać i dmuchać, rozumiem nerwy i zaczynająca szaleć psychikę, bo sama już zaczęłabym powoli odchodzić od zmysłów do tego poniedziałku, ale przez te 3 dni nic złego się nie ma prawa wydarzyć. Maluszek jest już duży, bo to 26 czy 27 tc, tak? Wszystko się wyjaśni w poniedziałek a wyniki nie są aż tak złe, tylko wskazują na to, że może zaczynają bardziej atakować przeciwciała albo, łożysko nie wytrzymuje, czekam kochana na poniedziałek i ściskamy bardzo mocno kciuki, wierzę, że będzie dobrze, ściskam Cię i przesyłam buziaki, trzymajcie się dzielnie, będzie OK!!! Asiu, Mały jest już bardzo duży i waży hoho, sporo , a Ty wolałabyś cesarkę czy naturalny poród? My dzisiaj byliśmy na wizycie, na razie wszystko w jak najlepszym porządku Fasolka mierzy już prawie 4 cm a dokładnie 39,5 mm i machała do mnie łapkami i nóżkami, tak sobie pląsała podskakując )) Uroczy widoczek Usg ocenia Maluszka na 10 tydzień i 6 dzień, jeszcze nie można rozgadać się co do jego wewnętrznych organów typu żołądek itp ale już jest piękna pępowinka więc mam z naszym Obcym stały kontakt Poza tym przez chwilkę słyszałam jego miarowe serduszko i widziałyśmy z lekarka bardzo wyraźniej taki wyrostek miedzy nóżkami ale jeszcze nie wiadomo co z tego wyrośnie, hehe, mam nadzieję, że zdrowa dziewuszka Generalnie wszytko ładnie rozwija się i dotykowo jak i na monitorze nie ma do czego się przyczepić Wynik bety, który mam z 12 lipca, czyli z poniedziałku, wskazuje na zaczynający się spadek tego hormonu a geniusza bardzo się ucieszyła z tego, że nie jest na wysokich poziomach, bo potwierdza to tylko wykluczenie zaśniadu Jesteśmy umówione z lekarką na za 2 tygodnie na badanie prenatalne (30 lipca na godz. 11), muszę najlepiej w dniu badania, bądź najwcześniej w przeddzień badania zrobić bhcg oraz test papa i z tym idę do niej na specjalne usg, mające na celu wykluczyć zespół Downa (moja lekarka ma taki specjalny certyfikat, jako jedna z 6 lekarzy we Wrocku, który uzyskała w jakiejś londyńskiej akademii, dzięki któremu w każdej chwili może zalogować się do bazy danych, dzięki czemu z bardzo dużo precyzją prawie 100% może wykluczyć zespół Downa, oczywiście w oparciu o test biochemiczny papa oraz stężenie bhcg na dany dzień). Dostałam już wytyczne co do następnych badań (ostatnio pominęłyśmy WR i muszę to odbębnić, poza tym standardowo morfologia, badanie moczu oraz jak co miesiąc miano przeciwciał anty-D) ale datę kolejnej wizyty ustalimy za 2 tygodnie po tym badaniu prenatalnym (2 sierpnia idzie ginka na urlop więc wszystko dobrze się ułożyło, bo dopiero po jej powrocie wypadnie mi termin następnej wizyty). Oczywiście już mamy kartę ciąży no i teraz mogę z tym dowodem o moim stanie iść do lekarza po skierowanie do RCKiK i może uda się załatwić te moje badania przeciwciał na kasę chorych, oby, jutro będę walczyć w przychodni z tym naszym medycznym systemem No i lekarka wyliczyła termin porodu na 02.02.2011 a usg na 04.02.2011, jeśli się nie mylę, to będzie Wodnik Pozdrawiam Was ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Paola 16.07.10, 10:25 Basiu, ciesze sie, ze wszystko jest dobrze. Nie maluszek sobie rosnie i rosnie bez zadnych przeszkod. A system medyczny ...hmmm powodzenia w zmaganiach oby nasze dzieci albo wnuki doczekaly jakis sensownych rozwiazan. Pozdrawiam was wszystkie! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 10:22 Oj, Paulina, scenariusz jak u mnie ale nie martw sie. Jestes pod dobra opieka. I juz w wysokiej ciazy a na tym etapie tranfuzje sa znakomitym rozwiazaniem naszego problemu. Glowa do gory! Trzymam kciuki. Wiem co czujesz, sama calkiem niedawno przez to przechodzilam. Musisz wierzyc, ze bedzie dobrze, ze inaczej byc nie moze!!!!! Daj znac jakie miano! Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 16:29 Więc teraz coś z serii 'bądź tu mądry i pisz wiersze'. Okazuje się że miano jest 1. Czyli dalej stoi w miejscu, więc dr Kopeć poradziła zrobić badania na cytomegalię i parwowirusa B19. Teraz to się dopiero zaczynam bać. Nie zrobię i tak badań do poniedziałku. Nic to. Jednak w poniedziałek Warszawa i wszystko się okaże. Dr kopeć mówiła jeszcze, że wynikiem wysokich przepływów może być fakt, że za mało piję. Faktycznie wiele przez siebie nie przelewam, co mogło spowodować odwodnienie dziecka i zwiększenie przepływów Nie wiem już co myśleć. Trzymajcie się wszystkie zdrowo, muszę dojść do siebie. Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 21:18 Paulina, miano u mnie bylo niskie: 1:4, wiec nijak sie mialo do tej innej rzeczywistosci. Nie mam pojecia o tych pozostalych badaniach, ktore masz wykonac. Trzymam kciuki za dobre decyzje lekarzy i jak najszybsze rozwiazanie problemu. Ty sie nie martw! Choc wiem, ze tak sie nie da. Wiem, ze dni sie dluza ale juz w poniedzialek zapadna dobre decyzje znakomitych lekarzy! Trzymaj sie! Jestesmy razem z Toba! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 21:26 Czyli pozostaje czekać do poniedziałku ale jestem pewna, że zaraz okaże się, że jeszcze nie ma się czym martwić Czytałam właśnie, że cytomegalia czy też parowirus B19 może negatywnie wpłynąć na obraz przepływów dziecka, tzn. obrzęk płodu, chyba tak jak w przypadku anemizacji maluszka w konflikcie serologicznym, skontrolować te cholerne wirusy nie zaszkodzi .... Spróbuj Paulinko, chociaż wiem, że to bardzo trudne, zająć czymś myśli w czasie weekendu, wieczorkiem w sobotę ma się ochłodzić i to tez powinno pozytywnie wpłynąć na ogólny nastrój, bądź dzielna! Dzisiaj odebrałam wynik z przeciwciałami anty-D i oczywiście są stwierdzone w surowicy ale nie są one aktywne w teście, które szacuje ich miano, czyli ich ilości są na tyle znikome, że nie da się ich ująć w normie jednostkowej - początek jest ok, można rzec, że starujemy od zera Całuski dla Was Basia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 21:35 Ech dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę niskiego miana przeciwciał... Boję się go nawet zrobić... Póki co walczę z plamieniami, które trochę przechodzą po Duphastonie i Luteinie i nie wiem, czym bardziej się przejmować. Pozdrawiam Was wszystkie. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Milo było, ale się skończyło... 16.07.10, 21:48 Jak zwykle kiedy mnie tu nie ma najwięcej się dzieje. Ale do rzeczy. Paulinko musi być dobrze wszystko to bardzo zagadkowe co się dzieje u Ciebie ale trzeba zrobić jak najszybciej te dodatkowe badania żeby wykluczyć inne przyczyny złych przepływów. Wierze że wszystko pozytywnie się rozwiąże, będę mocno trzymać kciuki w poniedziałek. Basiu cieszę się że wszystko wporządku z maluszkiem a przeciwciała nieaktywne i dalsze badania na pewno wyjdą dobre. Zuza mam nadzieje że jak najszybciej skończą się twoje problemy z plamieniami bo są one zawsze stresujące. Koniecznie dawaj nam znać jak się u ciebie sprawy mają. Pozdrawiam wszystkie kobitki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Milo było, ale się skończyło... 17.07.10, 09:27 Zuzia te plamienia, to może być również uboczny efekt osłabienia tymi upałami, zresztą często takie plamienia zdarzają się kobietom w ciąży ale na szczęście mijają, głowa do góry, wszystko zaraz się unormuje!!! Asiu mam pytanko do Ciebie, czy możesz powiedzieć mi co literalnie masz napisane na wynikach z przeciwciał, bo rozumiem, że masz obecnie taką samą sytuację jak ja, u mnie w RCKiK tak piszą: "W surowicy obecne alloprzeciwciała z układu Rh o swoistości anty - D. Miana przeciwciał nie oznaczono, ponieważ nie są one aktywne w teście, w którym wykonuje się miano." Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Milo było, ale się skończyło... 18.07.10, 21:56 Basiu u mnie sytuacja wygląda wyglądała tak że już przed ciążą przeciwciała w surowicy były niewyrywalne, więc miała napisane że alloprzeciwciał w surowicy nie wykryto i tak zostało już do tej pory. Jutro kolejne badanie więc dowiemy się czy nadal się to niezmieniło. Basieńko ale u ciebie ten wynik też jest bardzo dobry i pozwala na stwierdzenie że też startujesz od zera. Napisz mi proszę czy przed ciążą też robiłaś sobie badanie na obecność przeciwciał i też miałaś taki wynik? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Milo było, ale się skończyło... 18.07.10, 23:52 Dzięki Asieńko za odpowiedź ... to Ty totalną szczęściarą jesteś - super!!! Tak kochana, robiłam te same badania i wynik był identyczny, zobaczymy jak to potoczy się dalej Buziaki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Milo było, ale się skończyło... 19.07.10, 12:04 Basiu na pewno wszystko będzie wporządku i maluszek będzie Rh -, cały czas liczę na to że u mnie się mały też jest Rh-. A swoją drogą ostatnio na wizycie rozmawiając z lekarzem sam stwierdził że jestem bardzo ciekawym przypadkiem że u mnie już przed ciążą te przeciwciała zniknęły całkowicie i do tej pory się nie pokazały sam sie zastanawiał czy jest jeszcze w Polsce taki przypadek jak mój. Dzisiaj zrobiłam kolejne badania wyniki w czwartek więc znowu musze uzbroić się w cierpliwość, a dzisiaj trzymamy kciuki za Paulin żeby przepływy wróciły u niej do normy. Poza tym chyba w końcu wezmę się do roboty i skompletuje wyprawkę dla malucha bo czas ku temu dobry, jestem teraz sama w domku bo wczoraj wysłała swoją córunię z moimi rodzicami na wczasy na dwa tygodnie i mam trochę luzu (chociaż strasznie się martwię bo to jej pierwszy tak długi wyjazd). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Jestem znowu 20.07.10, 08:58 Dziewczyny - bardzo Wam dziękuję za cale wsparcie, za trzymanie kciuków i pozytywne myśli, które tu na tym forum cały czas są obecne. Byłam wczoraj w Wa-wie, przepływy 1,36, czyli norma, kontrola za półtora tygodnia. Dr Bartkowiak sprawdził też serducho, jest ok i wątrobę i resztę - maluch bez cech obrzęku. Wieczorem byłam już w domu. Martwię się czy te huśtawki przepływów nie robią jakiegoś spustoszenia w organizmie małego, ale może nie. Jestem już przewrażliwiona na każdym punkcie, bo cały czas mi się wydaje że jak już coś jest w porządku, to za chwilę się okaże że co innego nawali. Ale tak już chyba ze mną będzie zawsze bo jestem panikara jakich mało. Dziewczyny, strasznie się cieszę że u Was wyniki przeciwciał takie jakie są - życzę Wam Dzieciaków Rh- zero stresów związanych z ciążą, żeby to był super okres, szczególnie Basi i Zuzce bo to początek, a Asia to już finiszuje niedługo więc szczęśliwego, bezpiecznego rozwiązania Strasznie się cieszę że jesteście bo można tu wrócić i wyżalić się czy wiedzieć że ktoś doda otuchy. To bardzo ważne Same wiecie Całusy i jeszcze raz Wam dziękuję. Paulina PS. Przygotowuję miejsce na nasze konfliktowe spotkanie Zobaczymy czy pomysł wypali Szczegóły wkrótce! Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Jestem znowu 20.07.10, 10:33 Uff super! Ciesze sie bardzo, ze jest jak trzeba Te hustawki to moze jakies rozbieznosci w pomiarach. Wiem z doswiadczenia wlasnego, ze trudno jest uchwycic te przeplywy, trzeba umiejetnie chyba je jakos zaznaczyc na monitorze potem zmierzyc i pewnie nie zawsze sie to udaje. Grunt, ze dobre! Oby juz tak do konca bo nasza Paulina tez bedzie miala hustawki nastrojow i my tu tez Pozdrawiam! Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Jestem znowu 20.07.10, 11:35 Paulina jest norma osiągnięta i tego trzeba się trzymać - cieszę się ogromnie zdrowiem Bobasa, jeśli lekarz sprawdził serducho, wątrobę i inne narządy i potwierdził zdrowy stan, to znaczy, że było i jest nadal OK, nie ma innej opcji!!!! Asiu - jak to jest możliwe, że przeciwciała najpierw były u Ciebie w surowicy a teraz ich nie ma - to jakiś cud albo pierwotne badanie na przeciwciała było mylnie oszacowane Ważne, że taki stan rzeczy sprzyja Małemu a cała reszta tej wyjątkowości jest nieistotna Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Jestem znowu 20.07.10, 23:34 Paulina byłam pewna że przepływy teraz wyjdą dobre i cieszę się że moje przeczucia się sprawdziły. A za półtora tygodnie dalej będzie wszystko ok i tego się trzymamy. Basiu pomyłki raczej nie było, bo badania były robione w szpitalu i od tego zależało podanie immunoglobuliny której nie dostałam. Poza tym po 9 miesiącach od porodu badanie wyszło jeszcze słabo dodatnie jak mi powiedziano w laboratorium reakcja wyszła z jedną krwinką, a potem już po ponad roku badania zaczęły mi wychodzić jakby tych przeciwciał w ogóle nie było. Sama teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać jak to wszystko możliwe, bo myślałam że Tobie przed ciążą też wychodził Coombs ujemny. Musze spokojnie się nad tym zastanowić może przyjdzie mi coś do głowy a jak nie to może któraś z Was będzie mieć jakąś dobrą teorię na ten temat. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek_6 Re: Jestem znowu 21.07.10, 15:26 Witam! Od paru godzin przeglądam forum o konflikcie serologicznym i dzięki Wam kochane uzyskałam wiele cennych informacji. Wiem ,że przez internet nie jeteście w stanie mi pomóc ,ale mam kilka pytań. Otóż jestem w 12tc i niestety mam grupę krwi A Rh- a mój mąż B Rh+. W 2007r poroniłam w 8tc i nie podano mi immuglobiny. Jutro jadę zrobić badania czy mam przeciwciała. Powiedzcie mi proszę czy jest taka możliwośc ,że przeciwciał jednak nie ma? Czy w mojej sytuacji to już pewne? Jestem przerażona, podziwam was za siłę do walki ja już teraz odchodzę od zmysłów. I jeszcze jedno czy we Wrocławiu jest jakiś kompetentny lekarz zajmujący się konfliktami? Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Jestem znowu 21.07.10, 17:51 Witaj Kasiaczek po pierwsze i najważniejsze bez paniki bo ona nikomu nie służy, a na pewno w twoim stanie nie jest wskazana w żadnym razie. Odpowiadając na twoje pytanie zapewne jest to możliwe że nie masz przeciwciał ale niestety my tu tego przez internet nie sprawdzimy jedynie Panie w laboratorium. Także jutro spokojnie na badania i wtedy wszystko będzie jasne. Pytanie moje jest jedno dlaczego po poronieniu nie podano ci immunoglobuliny i czy wtedy miałaś robione jakieś badania w tym kierunku? Jeśli chodzi o lekarza z Wrocławia to akurat Basia jest na identycznym etapie ciąży co ty i właśnie że tak to brzydko ujmę testuje pewną Panią doktor, więc jeśli zajdzie taka potrzeba na pewno poda Ci na nią namiary. A teraz uspokój się (wiem że to wcale nie jest łatwe ale spróbuj), zrób jutro badania i oczywiście daj znać co wyszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Jestem znowu 21.07.10, 22:13 Cześć Kasiu Tak spokój to podstawa Ja jestem z Wrocka i tak jak mówiła Asiula "testuję" jedną lekarkę z ul. Dyrekcyjnej, babeczka jest bardzo rzeczowa, profesjonalna, ma wiedzę i umie się z nią dzielić, miała już do czynienia z pacjentkami z konfliktem i prowadziła takie ciąże, do tej pory jestem zadowolona, za niecałe 2 tygodnie idę do niej na badanie prenatalne, jeśli będziesz chciała mogę dać Ci namiary na nią ... a tym czasem radzę załatwić sobie skierowanie do specjalistycznej poradni w RCKiK, a konkretnie do Pracowni Immunopatologii Ciąży przy RCKiK, z zaznaczeniem, że chodzi o kontrolę przeciwciał Anty-D, dzięki takiemu skierowaniu od lekarza pierwszego kontaktu bądź ginekologa z NFZ'u będziesz mogła wykonywać test Coombsa oraz miano przeciwciał co miesiąc i to kompletnie bezpłatnie Nie martw się wszystko będzie dobrze, tylko regularnie podglądać malca i odpowiednio reagować, jeśli jest to konieczne a Bobas będzie zdrowy i uśmiechnięty Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek_6 Re: Jestem znowu 23.07.10, 20:03 Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Dzięki temu ,że jest takie forum wiem na czym stoję i ,że ciąża konfliktowa to jeszcze nie koniec świata. Badania już zrobiłam i traz tylko oczekuję na wyniki. Mam ogromną nadzieję ,że przeciwciała się jednak po poronieniu jakimś cudem nie wytworzyły. Asiu odpowiadając na twoje pytanie immuglobiny nie otrzymałam po części ze swojej głupoty i niewiedzy. Grupy krwi nie miałam jeszcze oznaczonej, lekarz poinformował mnie o tym ,że powinnam otrzymać immuglobine ,ale mają na stanie jdynie pare ampułek a na porodówce są kobiety które potrzeują jej po porodzie. Powiedział ,że przy tak wczesnym poronieniu nie jest ona bezwzględnie konieczna no i tyle. Ja nie zdając sobie sprawy z konsekwencji nie sprzeczałam się i nie walczyłam o to co mi się należało. No a teraz już nic nie zmienię... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Jestem znowu 24.07.10, 18:17 Kasiaczek no niestety nasza niewiedza czasami nas gubi, ale najważniejsze że teraz masz wiedzę która pozwoli Ci na prawidłowe reakcje w różnych sytuacjach. To prawda że we wczesnych poronieniach nie wszędzie stosują bezwzględnie podanie immunoglobuliny. Mam nadzieję że u Ciebie wszystko okaże się wporządku, że żadnych przeciwciał nie masz i będziesz mogła spokojnie cieszyć się ciążą. A teraz wieści ode mnie odebrałam wyniki i są bez zmian czyli przeciwciał nie ma, paciorkowców też nie ma pozostałe standardowe badania ok. Jestem po wizycie no i niestety moja blizna znowu stała się cieńsza teraz już ma 1,96 mm czyli jest na granicy dopuszczalnej normy, a tu jeszcze troche czasu zostało. Wizja porodu naturalnego raczej zaczyna się oddalać, bo to może grozić rozejściem się macicy w miejscu blizny. Umówiona jestem że 4 sierpnia mam się stawić do szpitala i tam pewnie podebatują co ze mną zrobić. Poza tym mały urósł ale już nie oszałamiająco waży około 2900 czyli kolos raczej z niego nie będzie, zresztą ja też przez te dwa tygodnie przytyłam malutko ale to pewnie przez te upały. 30 lipca mam jeszcze powtórzyć przeciwciała i żeby mieć aktualne do szpitala. Ale się rozpisałam. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Jestem znowu 25.07.10, 08:48 Cieszę się że u Was wszystko w porządku, podczytuję Was cały czas, żeby na bieżąco wiedzieć co się u Was dzieje, i kuruję się bo dopadło mnie przeziębienie. Mam nadzieję że Maluchowi nic przez to nie będzie, lecę na mleku z miodem, wapnie i rutinoskorbinie, bo nie nie wiem co brać, mój gin na urlopie, więc nie ma się kogo poradzić. Bo moja lekarka pierwszego kontaktu to lepiej nie pytać. Asia, na kiedy masz termin? Z tą decyzją o porodzie cc lub sn to na pewno lekarze podejmą słuszną decyzję. Widać że jesteś w rękach super specjalistów, samo to jakie badania masz robione - paciorkowce? Nie wiem czy ktoś u mnie wpadnie by coś takiego zrobić... Wszystkie badania robię sama, po ewentualnej podpowiedzi któregoś z medyków. Także różnie z lekarzami bywa. Wszystkiego dobrego wam życzę i pozdrawiam nowe dziewczyny na forum Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Jestem znowu 26.07.10, 09:38 Asiu, faktycznie trochę niepokojąca jest ta blizna, czy zawsze musi coś niekorzystnego pojawić się na horyzoncie, tak żeby za pięknie nie było? Dobrze, że u Ciebie, to już sam finisz ciąży, bo to chyba jakiś 35-36 tydzień, jeśli dobrze rachuję Szkoda, że wizja naturalnego porodu coraz bardziej oddala się i staje się nierealna ale najważniejsze, żebyś miała już to za sobą, a mały w pełni zdrowia pojawił się na tym świecie, no i żebyś jak najszybciej była w pełnej kondycji do cieszenia się swoim nowym Skarbusiem Kiedy masz następną wizytę? Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Jestem znowu 26.07.10, 10:07 Hej kochane Jestem między wyjazdami wakacyjnymi,podczytuje i bardzo kibicuje Wam wszystkim. Jestem pewna że wszystko ułoży się po waszej myśli i w końcu finalnie będzie ok. Asiu TY już kończysz ciążę ,matko ale zleciało! co do cc to chyba fajnie że możesz je mieć ,chodzi mi po głowie że je chciałaś ? ja rodziłam SN i CC i dla mnie cięcie to bajka, rewelacyjnie się czułam i momentalnie do siebie doszłam. Paola za Ciebie i resztę ciężarówek też mocno zaciskam MUSI być wszystko dobrze , zresztą tu na Naszym wątku nie ma innych zakończeń same szczęśliwe. U mnie po staremu,dzieci rosną jak szalone,mały biega że nadążyć za nim nie można ,zdrowy jak ryba własnie za pare dni jedziemy nad morze więc pewno będą wielkie oczy jak je zobaczy. Trzymajcie się ,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Jestem znowu 26.07.10, 10:31 Ja też was cały czas podczytuje,trzymma mocno kciuki i strasznie zazdroszcze tym co juz na finiszu ale tak pozytywnie!!! ps.bardzo,bardzo prosze o trzymanie kciuków-pod koniec przyszłego tygodnia testuję,dzisiaj mamy transfer Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Jestem znowu 26.07.10, 14:22 Dziękuje dziewczyny za te wszystkie dobre słowa, u mnie jutro zacznie się 38 tydzień, więc wszystko jest już możliwe. Obym wytrzymała do niedzieli bo mój gin wraca wtedy z urlopu. Co do rodzaju porodu to teraz raczej nastawiałam się na naturalny bo przeciwwskazań nie było, ale teraz już sama nie wiem przestraszyłam się tą cienką blizną i chyba wolałabym cc żeby przypadkiem nie spotkało mnie lub dziecko coś złego. Basiu a co u ciebie jak samopoczucie? Na wizyte z ginem się juz nie umawiałam tylko prosto na szpital, chyba żeby mnie nie przyjęli to wtedy idę po dalsze zwolnienie. Asia na pewno wszystkie dziewczyny będą trzymać kciuki za udany transfer i pozytywny test. Paulina współczuje ci latem tego przeziębienia to chyba jest jeszcze gorsze niż chorować zimą, kuruj się szybko. A co do badania to dotyczyło ono paciorkowców beta hemolizujących grupy B (w skrócie chyba nazywany GBS). Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Jestem znowu 27.07.10, 09:42 Kurczę, Asia, toż to już istny finisz, coś moje kalkulacje nawaliły, hehe!!! Gratuluję i ciesze się ogromnie, zaraz będziesz podwójną mamą bez dwóch zdań )) Na spokojnie jeszcze poczekaj i w takiej sytuacji uważnie wsłuchuj się w sugestie lekarzy, bo może faktycznie ta cesarka będzie dla Was bezpieczniejsza. Ależ ten czas szybko zleciał, sama w to nie wierzę chubus - mocno zaciskam kciuki za dwie krechy na teście Paulinko - kuruj się kochana, dużo pij, żeby odkazić organizm, daj znać jak się czujecie!!! U mnie pojawiły się jakieś problemy ze snem, chyba te sikane pielgrzymki rozregulowały mi spokojny sen, ale co tam minie, no i momentami ogrania mnie czarnowidztwo ale moja optymistyczna natura szybko je upłynnia w niepotrzebne mrzonki W piątek idę na badanie prenatalne więc znowu zobaczę naszego Brzdąca ... trochę się boję ale tez już nie mogę się doczekać Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Jestem znowu 27.07.10, 12:41 Trzymam kciuki za blizny, transfery, potem za dwie kreski. Basia sama nie pielgrzymujesz w nocy: ja tez, choc juz teraz rzadziej ale trza wstac do Krzysia kiedy inni slodko spia W ubiegly piatek znowuz zbadalismy krew Krzysiowi: minelo 7 tygodni od transfuzji uzupelniajacej, i wyniki spadaja: Hb 10,8 (poprzednio 12,8) a norma naszego laboratorium dla wieku Krzysia wynosi od 10-13. Krzys skonczyl 3 miesiace (jak ten czas leci!!!) i anemizuje sie jak kazdy niemowlak w tym wieku plus pewnie przez obecne (mam nadzieje, ze resztki) pochodzace ode mnie przeciwciala. I tu mam pytanie do Oli72 - jesli zaglada - jak wygladala u Was walka z anemia. Przypominam sobie, ze pisalas o erytropoetynie. I kilku uzupelniajacych transfuzjach. A czy cos podawaliscie malemu? Zelazo? Kwas foliowy? Moja pediatra zalecila kwas foliowy. Twierdzi, ze zelazo ma z rozpadu krwinek czerownych. Chcialabym miec porownanie, jakis obraz walki z anemia. Za dwa tygodnie mamy znowuz skontrolowac krew. Juz bym nie chciala wracac do szpitala. wierze, ze jest jeszcze jakas inna furtka... Pozdrawiam Was dziewczyny. Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Ala 27.07.10, 13:38 oczywiście że dawałam żelazo i to bardzo długo ok 5 miesięcy. Głupia ta lekarka przecież Twoje przeciwciała niszczą masakrycznie jego krwinki i on sam z siebie nie nadąży z produkcją żelaza trzeba dziecku pomóc. Dawałam tez kwas foliowy,cebion bo żelazo lepiej się wchłania z wit c i witaminę b12. Na oddziale hematologicznym gdzie z nim leżałam a tam trafiają dzieci z konfliktów żelazo jest wprowadzane natychmiast. A badałaś poziom żelaza? jak nie zrób na własną rękę,byc może ma niski poziom i stąd te spadki hemoglobiny? EPO bralismy 4 miesiące takie nie całe, u mnie najniższy spadek hemoglobiny był na poziomie 6. Po krwi skoczył i ponieważ zbliżalismy sie do magicznych 3 miesięcy życia to już tak drastycznie nie spadał ale pamiętam że bardzo długo utrzymywał się ok 9 i nie rósł. Pamietaj że 3 miesiące po EPO nie możesz małego szczepić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Ala 27.07.10, 15:00 A nie mówiłam, że zaraz pojawią się najdrogocenniejsze wskazówki od naszej Oli Głowa do góry Alu, Krzyś zaraz będzie w pełni zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Ala 27.07.10, 19:49 A ten dlugo utrzymujacy sie poziom Hb 9 u Twojego synka, to tez ponizej normy ale nie jakos tak drastycznie. Taki bym chciala u Krzysia przy mozliwym jeszcze spadku. Byle nie nizej i oby nie szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Jestem znowu 27.07.10, 13:39 Alu, dziękuję za wsparcie Widze, że Krzyś radzi sobie całkiem dobrze, mam nadzieje, że wizyta w szpitalu nie będzie już potrzebna, bo mały normę osiąga a pewnie zaraz jeszcze hemoglobina wzbije się w górę, mocno trzymam za Niego kciuki!!! A pewnie Ola jeszcze zaraz jakąś złotą poradę Ci zafunduje, która uspokoi Cię na 100% Całuję Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Jestem znowu 27.07.10, 19:45 Olu, dzieki za przypomnienie Waszej historii. Wahalam sie co z tym zelazem poczac ale mam recepte od mojej pediatry wiec je jutro wykupie. Rzeczywiscie, moglabym zbadac poziom Fe ale poczekam jeszcze tydzien i pojade zrobic morfologie i zelazo za jednym wkluciem. Przypomne ze Krzys mial I transf. uzupelniajaca przy poziomoe Hb. 7 w wieku 6 tygodni. Hemtolog rozlozyla rece i powiedziala ze przy takim poziomie to nawet EPO nie pomoze i od razu wypisala skierowanie do szpitala na transfuzje. Recepte mam na Ferrum choc kusi mnie sprowadzenie z Niemiec Ferro Sanolu. Wieki temu szprycowalam tym wlasnie mojego Wojtka z ciazy po znacznie lagodniejszym konfliktowym przebiegu. A te magiczne 3 miesiace to Krzys wlasnie skonczyl w ubiegly piatek. I tak jak pisalam, anemizuje sie jak kazdy niemowlak plus pewnie dokuczaja mu te wstretne p/ciala. Ech, chcialabym juz swietowac.... no chocby roczek Dziekuje za te informacje. Bede pytac jakby co Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Jestem znowu 27.07.10, 20:28 Dziewczyny, trzymam za Was wszystkie kciuki: za Asię i Twoją końcówkę ciąży - będzie ok! za Asię i pozytywny test za Basię i Wasze dobre wyniki prenatalne no i Ala - za Krzysia - oby już było tylko i wyłącznie coraz lepiej Mam nadzieję że nikogo nie pominęłam I jutro proszę jak zwykle o mocne kciuki, jadę do Wawki, i zobaczymy co dalej... tylko tyle dziś bo szczerze - fatalnie się czuję. Z kilku powodów, opiszę wszystko jak wrócę. Dzięki że jesteście WSZYSTKIE! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Paulina ... 27.07.10, 20:35 ... mocno zaciskam kciuki za kolejna warszawska pielgrzymkę, wracaj do nas z dobrymi wiadomościami ... no i w mam nadzieje lepszym samopoczuciu, cokolwiek to jest! Głowa do góry zaraz wszystko się wyjaśni, powodzenia i szybkiego powrotu do domu! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Paulina ... 28.07.10, 20:56 Po raz kolejny obyło się bez transfuzji. Choć nie wiem dlaczego odnoszę wrażenie, że cała ta sprawa z moim konfliktem jest traktowana rutynowo. Bo skoro były wysokie MoMy, to znaczyło że z dzieckiem coś się dzieje. Chyba że sam przepływ jeszcze nic nie mówi, bo może skoro nie ma obrzęków, to znaczy że jest ok. Sama nie wiem co już myśleć. W każdym bądź razie dziś MoM wyszedł 1,36. I w sierpniu na wizytę w Wawce się nie zanosi bo mają na Starynkiewicza dezynfekcję. Także za tydzień dowiem się jakie mam miano, i się okaże czy mój lekarz zrobi przepływy na miejscu i co z tego wyjdzie. A ogólnie przybita byłam, bo (nie pisałam bo to nie jest temat tego forum) ponad tydzień temu gość na moich oczach wyniósł (ukradł) mi ze sklepu mój portfel. Siła by opowiadać jak do tego doszło... moja głupota gra tu główne skrzypce, ale zgłosiłam fakt na policji, kazali odczekać tydzień, żeby gość się opił za kasę, a resztę - czyli wszystkie moje dokumenty - zostawi gdzieś i ktoś odniesie. Ale straciłam po tygodniu nadzieję i wczoraj poszłam do urzędu wyrabiać nowe papiery. O 13:00 unieważniłam stary dowód, a wieczorem do drzwi zapukał policjant z moim skradzionym portfelem I niestety nie da się już cofnąć procedury wyrabiania nowego dowodu. Ehhhh. Ale najbardziej się cieszę z krew-karty. Bo musiałabym wyrabiać nową. I faktycznie musiał popić, w portfelu zostały 2 grosze Na szczęście mi chyba zostawił. I tak się zdołowałam tym, że przecież ten ktoś widział że jestem w ciąży, to go ręka nie zaświerzbiła, normalnie zabrać portfel i pójść. Ludzie nie mają sumienia jakiegokolwiek! No nic, było minęło - jutro rano jadę zrobić badania i w piątek na wizytę do gina. Zobaczymy jak stoję z morfologią. Pozdrawiam Was Wszystkie i czekam na wiadomości od Was i o Waszych Maluszkach Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Paulina ... 29.07.10, 09:33 Paulina, pozostaje Ci zaufac, ze postepuja z Toba jak trzeba. Nie ma powiekszonej watroby ani obrzekow - to swiadczy, ze na tym etapie z dzieciatkiem jest ok i nic nie przemawia za transfuzjami. Czasem rutyna gubi czlowieka, to fakt ale przeplywy sa w porzadku i w koncu nie robia tych badan przypadkowi lekarze! Jeszcze troszke i uwolnisz sie od niepokoju! A historia z portfelem i dokumentami rzeczywiscie klopotliwa. Ale takie menele sa od tego alkoholu zaslepieni i rzadko widza wyraznie Bywaja nieszkodliwi Troche pozno ale dokumenty wrocily: wida \c chodzilo o kase...W mojej okolicy jest ich troszke, od rana, niezaleznie od pogody podpieraja drzewa i siebie wzajemnie i pija rozmaite, tansze i drozsze trunki. Czasem chwiejac sie mocniej zajmuja prawie caly chodnik i trudno jest swobodnie przejsc. W jednym takim miejscu, ktore wybrali sobie dla konsumpcji, powstal taki a'la dywan z wbitych w piach kapsli Ale to tak dla poprawy humoru. Nie zazdroszcze sytuacji i niezaleznie od potrzeb udusilabym sprawce i juz Trzymam kciuki za miano i cala reszte! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Paulina ... 29.07.10, 12:21 Paulinko, ja też mam często mętlik w głowie czy lekarze wiedzą co robią, ale w końcu to oni kończyli medycynę i musimy im zaufać. Niekiedy rutynowe sytuacje bywają dla nich zgubne, ale mysle że u ciebie zaważyły również inne czynniki czyli przeciwciała bez zmian, brak obrzęków i innych niepokojących objawów sprawiło że te podwyższone przepływy może rzeczywiści miały inną przyczynę i dlatego lekarze spokojnie podchodzą do twojego przypadku. Co do tej historii z portfelem to strasznie Ci współczuję że musiałaś przez to przechodzić, a gościa który to zrobił powinna spotkać kara długa i dotkliwa bo wiadomo że kobiety w ciąży wszystko przeżywają mocniej. Sama kiedyś dawno temu złapałam za rękę gościa który z kieszeni kurtki chciał wyciągnąć mi dokumenty i też nie wezwałam wtedy policji (nie wiedzieć czemu), nie mówiąc o tym że raz w ciągu miesiąca ukradziono mi portfel dwa razy. Poprostu my kobiety takie jesteśmy, może czasami zbyt dobroduszne a może zbyt roztrzepane. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Paulina ... 29.07.10, 13:32 Dołączam się do zdania dziewczyny, że wszelkie badania wskazują, że jest ok, że nie ma stanu zagrażającego zdrowiu Bobasa, no i niestety trzeba zaufać wiedzy lekarzy, chociaż wiem, że my wszystkie mamy to zaufanie względem nich bardzo nadwątlone ... A kiedy robisz następną kontrolę miana??? Historia z portfelem bardzo przygnębiająca i tylko każe wątpić w obywatelską postawę człowieka, no a już na pewno jakiegoś pijusa ... ale jest i plus - portfela nie musisz kupować We mnie w takich sytuacjach budzi się bestia i jestem w stanie nawet kilometr gonić za takim zbirem ... Trzymaj się dzielnie i głowa do góry, przesyłam uściski! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 :) 29.07.10, 21:48 Dzięki dzięki za całą otuchę, ja taka już jestem ze do każdego zdania dorabiam sobie spiskową teorię dziejów. Muszę chyba bardziej wyluzować, choć nie wiem czy się uda Basiu, kolejne miano powinnam zrobić koło 11 sierpnia, choć wszystko zależy... zobaczymy jakie miano wyjdzie z ostatnich badań. Odliczam dni do przyszłej środy, wtedy będę wiedzieć. A jutro wizyta u gina. Dam Wam znać po niej co nas. Pozdrawiam Was serdecznie, Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: :) 29.07.10, 21:51 ... i własnie sobie przypomniałam że 'akepinska' która odzywała się kilka tygodni temu jutro ma umówioną wizytę u dra Wielgosia. Ciekawe czy się odezwie po niej żeby podzielić się wrażeniami i uwagami dra. Chodziło u niej o kell-a... ja czekam w każdym bądź razie na jakieś wiadomości. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska po wizycie w W-wie u prof. Wielgosia 02.08.10, 23:46 Tak wiec bylismy w Warszawie w piatek na wiz. u profesora. Bardzo fajny gosc, konkretny. Przejrzal dokumentacje i potwierdzil ze w szpitalu bardzo nas zaniedbali, nie powinni czekac z transfuzja miesiac, powinno sie je robic co 2 tyg. Ale teraz juz za pozno... Teraz musimy sie skupic na kolejnej probie. Pan prof. powiedzial ze skoro maz jest heterozygota w Kell'u (Kk) to moze byc konflikt ale nie musi. zalezy czy dziecko odziedziczy antygen K. W kazdym razie kazal nam probowac od pazdziernika. Jesli zajde to badac poziom przeciwcial bo one beda juz zawsze. W 15 tyg mam przyjechac do Wwy na amniopunkcje do niego ktora stwierdzi czy jest ten cholerny Kell. Jesli nie bedzie to CUD i ciaza bedzie bezkonfliktowa. Jesli bedzie to co 2 tyg transfuzja tez w wwie, moge dojezdzac lub lezec tam w szpitalu. Pocieszyl ze takie ciaze dobrze sie koncza, ze macica wytrzymuje nawet 14 transfuzji. Powiedzial tez ze ten Kell bardzo szybko sie u mnie uaktywnil bo w 20 tyg. Trzeba miec nadzieje ze tym razem nie uaktywni sie wczesniej bo transfuzje robie od 19 tyg, wczesniej nie dadza rady. W kazdym razie jestem bardzo podbudowana ta wizyta. A przy okazji zwiedzilismy sobie Warszawe Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: po wizycie w W-wie u prof. Wielgosia 03.08.10, 09:58 akapinska - cieszę się, że odezwałaś się po wizycie u Wielgosia i to spotkanie z nim tak mocno podbudowało Cię i dało nadzieję, że następnym razem nie będzie już żadnego dramatu, bo ten profesor potrafi swoją wiedzą, profesjonalizmem i optymizmem zdziałać cuda!!! A jak się czujesz, psychicznie i fizycznie, jak sobie radzisz, wróciłaś już do pracy? Mam nadzieję, że na dłużej zostaniesz z nami a od października już bardziej intensywnie, życzę Wam, żeby starania były jak najkrótsze (a poprzednio jak długo czekaliście na dwie krechy?), czekamy na Was Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska Re: po wizycie w W-wie u prof. Wielgosia 03.08.10, 11:02 Poprzednim razem czekalismy na 2 kreski bardzo dlugo... Po 3 latach udalo mi sie zajsc ale w 12 tyg poronilam, potem za 4 mies znow bylam w ciazy z Marysia. Nie wiem jak bedzie teraz.Mam nadzieje ze dlugo nie bedziemy czekac, w koncu mam juz 35 lat. Czuje sie juz dobrze, mam lepsze i gorsze dni. Od wrzesnia wracam do pracy, jutro ide po zdolnosc do med. pracy. Nie ma dnia zebym o malej nie myslala...W niedziele jedziemy na wakacje na 2 tyg, potem kilka dni w domu i do pracy. Trzeba zyc dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: po wizycie w W-wie u prof. Wielgosia 03.08.10, 11:33 Cieszę się że w odezwałaś się do nas i mam nadzieje że bedziesz z nami częściej. Wierze Tym bardziej w ciebie że po tylu przejściach masz jeszcze w sobie pokłady siły i optymizmu które pomogą Ci przeżyć czas oczekiwania zarówno na 2 kreseczki jak i potem na maleństwo. Wierzę że będzie dobrze i konfliktu wcale nie będzie (że tak może być ja jestem przykładem). Przede wszystkim cieszę się również z tego że odwiedziłaś prof. Wielgosia i od niego wszystkie potrzebne informacje uzyskałaś. Dziewczyny ja za to proszę o kciuki na jutro i kilka następnych dni bo mam sie stawić do szpitala. Jak wrócę to wszystko opowiem. Pozdrawiam Asia -- fotoforum.gazeta.pl/5,2,j.ostopinka.html Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Jestem znowu 30.07.10, 12:41 Ala ja podawałam Lisie własnie Sanol a potem jakies inne zelazo w kropelkach zakupione na Cyprze i było zdecydowanie lepij przez nia tolerowane niż ten beznadziejny polski syropek!kilka kropli z cebionem i luz.ale przyznam sie, że młoda miała najlepsze wyniki i hemoglobina oraz zelazo wzrosło rewelacyjnie jak jej nic nie podawałam,polecielismy sobie na miesiac wakacji ,po powrocie kontrola i wszystko super! od tamtej pory czyli od 5 miesiaca zycia juz nic jej nie podawałam i aktualnie młoda ma lepsza morfologia niz jej starsza siostra Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 po wizycie 30.07.10, 16:34 Witam Was Byłam dzisiaj na usg prenatalnym i wszystko jest wręcz idealnie - tak wyraziła się moja lekarka. Oszacowała on ryzyko wystąpienia wad genetycznych (Zespół Down’a, Zespół Edward’a oraz Zespół Patau’a) i wyniki są bardzo dobre jak na mój wiek, bo nawet kilka i kilkadziesiąt tysięcy mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia trzeciego chromosomu w stosunku do wiekowej normy Szkrab mierzy już 6 cm i 35 mm i ładnie fikał sobie, był bardzo grzeczny, bo cały czas był do nas ustawiony w profilu, co bardzo ułatwiło zbadanie wszystkich parametrów Następną wizytę mamy na 2 września, to będzie już 18 tc i może uda nam się zobaczyć czy będzie to dziewuszka czy chłopczyk, bardzo chcielibyśmy córeczkę ale najważniejsze, żeby bobas był zdrowy Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: po wizycie 31.07.10, 19:14 Basia, super wiadomości o Twoim 6-cio centymetrowym Szkrabulu! Niech rośnie zdrowo i do końca samych dobrych wiadomości I spełnienia marzeń o córci, choć tak jak mówisz, najważniejsze jest by było zdrowe. Ja też po wizycie u swojego gina, jesteśmy umówieni na usg na 8 sierpnia, czyli na przyszłą niedzielę. Nie mogę się doczekać! A co do porodu, bo pytałam jak nasz rzeszowski szpital jest przygotowany na konfliktowe dziecko (transfuzje i cała pozostała opieka), więc mam być o to spokojna. Neonatologia jest na dobrym poziomie. Więc pozostaje mi czekać, i mieć nadzieję że nic specjalnego nie będzie potrzebne. Strasznie się boję, ale muszę mieć faktycznie zaufanie do lekarzy. Pozdrawiam Was słonecznie Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: po wizycie 01.08.10, 21:41 Basiu cały czas myślałam że tak właśnie będzie piękny dzidziuś który się super rozwija, trzymam kciuki za wymarzoną córeczką, a przede wszystkim za zdrowym dzidziusiem. Paulinko na pewno wszystko będzie ok, my kobiety mamy skłonność do zamartwiania się z byle powodu ale lekarze są od tego żeby rozwiewać wszystkie nasze wątpliwości, oby Twoje wszystkie wątpliwości zostały rozwiane. W piątek odebrałam chyba już ostatnie badanie przeciwciał i wyszło ok czyli dalej ich nie ma. Na razie nic sie nie dzieje czyli czekam do środy. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: po wizycie 02.08.10, 10:51 Czekamy Asiu razem z Tobą, konflikt Wam nie groźny, teraz tylko pytanie o tę cesarkę ... ale na pewno wszystko zakończy się dobrze wspominanym porodem i krótkim pobytem w szpitalu Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: po wizycie 03.08.10, 11:38 to ja tak cichutenko Wam sie przyznam--jest słaba druga kreseczka na tescie! to trzy dni przed wyznaczonym terminem bety i prosze o mocne trzymanie kciuków!!! i dopiero teraz zacznie sie walka o malenstwo! mam nadzieje,ze bedzie silne i nie da sie pokonac przeciwciałom Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: po wizycie 03.08.10, 11:39 i jeszcze jedno-blizna po 3 cc jest niewidoczna czyli mma nadzieje,ze w tym temacie nam nic nie grozi! Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 03.08.10, 12:31 Czyli rozpoczynamy mocne zaciskanie kciuków, za Asię - powodzenia w szpitalnianych zmaganiach Oby wszystko poszło jak należy, i 'chubus' - za mocne nowe dwie kreseczki na teście, i oczywiście 'akepinska' - powodzenia w staraniach i bądź tu z nami i dawaj znać co u Was! Trzymajcie się DZIEWCZYNY dzielnie! Do usłyszenia!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 03.08.10, 12:46 Asiu, zaciskam mocno kciuki za Was, bądź dzielna, wszystko będzie dobrze, walcz o dobra opiekę w szpitalu dla siebie i Maluszka, czekamy na Was!!! chubus - składam wstępne gratulacje za powodzenie w staraniach, nie mogło być inaczej i czekamy na mocne potwierdzenie tych rewelacji akepinska - masz silny charakter i z czasem dasz sobie radę z tym tragicznym wydarzeniem, czas naprawdę leczy rany ... moje wyleczył ... a teraz jestem przeszczęśliwa i czekam na swojego Bobasa, będziemy Cię mocno wspierać, uda się na pewno (ja na swoje drugie Szczęście czekałam prawie 3 lata bez 4 miesięcy a o pierwszego Bąbelka staraliśmy się jedyne 6 miesięcy). Buziaki dla Was Basia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.stepien Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 03.08.10, 16:46 witajcie Dziewczyny ponownie, pozwoliłam sobie śledzić Wasze losy. Każda z Was jest bardzo silna, ale my "konfliktowe" takie musimy być Pisałam wcześniej o moim problemie, obecnie zaczęłam starania o dzidziusia - obym także ujrzała dwie kreseczki jak najprędzej Robiłam niedawno odczyn Coombsa - tak jak myślałam, mam te wredne przeciwciała ;-( ale cóż, będę walczyć o dzidziusia do upadłego jak tylko się pojawi. Życzę wszystkim powodzenia, Tobie Asiu dużo wytrwałości bo to już końcówka - może już urodziłaś?? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 05.08.10, 10:56 Wlasnie, moze Asia juz urodzila...? i tuli juz synka? A tu same dobre wiadomosci, pomyslne prognozy I dwie kreseczki Pieknie!!! Gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 05.08.10, 13:36 Czekając na wiadomości od Asi chciałam się podzielić swoją radością, miano po kolejnym badaniu nadal 1!!! Tak się cieszę U mnie już 30 tydzień, czekam na USG w niedzielę, ciekawe co słychać u mojego synka Póki co pozdrawiam Was Wszystkie gorąco, i czekam na wiadomości od WAS! Buziole! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 05.08.10, 13:42 ...napisałam i zniknęło mi wszystko... A chciałam się w przerwie oczekiwania na wiadomości od Asi pochwalić swoją radością - miano po kolejnym badaniu znowu 1!!! U mnie już 30 tydzień, w niedzielę USG więc dowiem się co słychać u mojego synka Póki co pozdrawiam Was serdecznie Wszystkie! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny_mocne KCIUKI 05.08.10, 13:44 hehehe teraz wstawiło dwa razy, no nic, pozdrowień i pozytywnych wiadomości nigdy za wiele Pzdr!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
pecia1987 Re: Konflikt serologiczny 06.08.10, 18:18 Cześć właśnie dzisiaj odebrałam wyniki i okazało się że mam konflikt serologiczny.Jest to moja pierwsza ciąża mam grupę krwi A RH - za tydzień mam wizytę u ginekologa wiem że dostane skierowanie do Pracowni Serologicznej Konsultacyjnej.Chciałabym wiedzieć co tam mi będą robić, słyszałam coś o pobieraniu krwi z pępowiny czy to jest bezpieczne dla mojego maleństwa jestem w 28 tygodniu ciąży na dodatek jeszcze chyba mam cykrzyce ciążową bo robiłam test obciążenia glukozą już drugi raz (75 g glukozy, pobierany z żyły )i wynik wyszedł poza normą. Strasznie się boje , pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 07.08.10, 00:04 pecia1987 Jakiej wysokości masz miano przeciwciał? Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 08.08.10, 11:51 Paula bardzo się cieszę przepływową jedynką, dzisiaj chyba masz usg Bobasa, czekam na dobre wieści, który to już tydzień u Was? pecia - bez paniki, wszystko będzie dobrze! Skąd jesteś, czy tylko stwierdzono u Ciebie przeciwciała i jakie, czy już oszacowano ich miano, powiedz nam coś więcej o swoim przypadku. Asiu, czekamy na wieści od Was, mam nadzieję, że poród udał się bez zakłóceń i teraz już jesteście cali i zdrowi w domku Może Asia miała jednak tę cesarkę i trochę dłużej dochodzi do siebie ... We wtorek pobierają mi krew do kontroli na przeciwciała, wynik po 2 dniach, dam znać co i jak Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 08.08.10, 19:40 Dzięki Basia za pamięć, byłam na USG rzeczywiście, według lekarza wszystko ok, rozpoczęliśmy 30 tydzień, według obliczeń maluch waży 2110g i jest troszkę większy niż powinien. Mam nadzieję że to świadczy tylko o jego kondycji, a nie jakiś anomaliach Bo oczywiście ja już dostrzegam zagrożenie Będzie co ma być, termin z 15 października przesunął mi się na 25 września, ale i tak wiadomo że się zacznie gdy ma się zacząć i już. Dr zrobił też przepływy, wyszło 1,35. No i też będzie co ma być, skoro do tego tygodnia już doszłam bez jakiś niespodzianek to może będzie dobrze. A nawet jeśli, to już tak blisko termin, że damy radę Tylko dalej proszę WAS o kciuki. Ja trzymam mocno za Asię, mam nadzieję że już sobie tuli Bobaska i da niedługo znać co i jak. I obiecuję kciukanie za Ciebie Basia - wtorek, i oby z dobrymi wynikami Zuza, a co u Ciebie? Pecia, odezwij się. Skąd jesteś i w ogóle co z tym konfliktem u Ciebie... Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 pozdrawiam dziewczyny!:) 08.08.10, 20:15 Witam! Może mnie jeszcze pamietacie, ja tez jestem jedna z tych konfliktowych mam Zagladam tu i czytuje co u Was. Wiecie co teraz z perspektywy czasu pukam sie w glowe po co to bylo sie tak denerwowac wszystko skonczylo sie dobrze. Na wlasnej skórze przekonalam sie ze ten zakichany konflikt to sprawa bardzo malo przewidywalna i mysle ze w skrajnych przypadkach które sa bardzo rzadkie lekarze musza podjac jakas interwencję. Mada jestem bo wszystko skonczylo sie dobrze-pomyslicie, moze i tak wiem co sie czuje jak uslyszy sie ze u kogos np miano nie rosnie a u mnie skoczylo do góry. Miamo to jest malo istotna sprawa najwazniejsze sa przeplywy u dziecka. Szczegolne podziekowania sle w strone Joasi- dzieki Twojemu dobremu słowu przestałam wariowac i poszłam po rozum do glowy bedac jeszcze w trakcie ciazy. Moja Julka jest bardzo absorbujaca i nie mam zbyt wiele czasu zeby czesto tu zagladac ale od wielkiego dzwonu.... Mała wazy juz 7400 a ma nie cale 3 mce to mozecie sobie wyobrazic jakie mam muskuły Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: pozdrawiam dziewczyny!:) 08.08.10, 21:57 filipeczek... Ja pamiętam login, ale niestety nie pamiętam jak masz na imię Przepraszam. Gratuluję dużej córci, bo nie pamiętam czy gratulowałam jak się urodziła, pewnie tak, bo skoro to było 3 miesiące temu to już byłam na forum. Pewnie że miano nie jest może tak istotne jak przepływy, tylko człowiek nie wiedząc tak na prawdę co nas czeka zwraca uwagę na wszystko i cieszy się z każdej głupoty - nawet tego miana że nie rośnie lub że jest niskie, bo to zawsze jest nadzieja że może i dzięki temu te przepływy nie będą rosnąć. Widzisz, ja mam tak, że przepływy parę razy poszły w górę, i miano było cały czas - i jest bo to dopiero 30 tydz - wynosi 1. Więc skąd te skoki przepływów? Gdyby mi je (przepływy) robił wyłącznie jeden lekarz, miałabym podstawy przypuszczać że coś faktycznie jest nie tak. Ale ja już sama nie wiem o co chodzi z tymi badaniami, i od czego zależy wynik. Na ile one rzeczywiście są adekwatne do tego co dzieje się z dzieckiem. Bo jednego dnia trzech lekarzy robiło usg. I za każdym razem wychodził inny wynik. To w takim razie te przepływy się tak często zmieniają? Czy raczej wynik zależy od wielu czynników? Od umiejętności lekarza, od sprzętu, od mojego samopoczucia, od tego czy jestem chora na coś, albo np od tego czy w danym dniu przed badaniem piłam dużo czy mało płynów!? Nie wiem, dla mnie ten konflikt jest jedną wielką zagadką i jedyne czego się trzymam to fakt, że jednak jestem pod opieką lekarzy, i to nie jednego a kilku, i mam nadzieję że wiedzą co robią, choć wiele razy już to zaufanie zostało nadwyrężone. Wiadomo to nie z mojego przykładu, ale większości dziewczyn które tu opisały swoje przypadki. Oby takich skrajnych przypadków było po prostu jak najmniej. Żeby nasze maluchy były zdrowe, bo bez zdrowia nie ma reszty Do usłyszenia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: pozdrawiam dziewczyny!:) 09.08.10, 10:23 Witajcie dziewczyny. Chwile nie zaglądałam na forum (ospa w domu, wyjazd na wakacje) a tutaj tak wiele sie dzieje. Równiez jestem ciekawa czy Asia juz urodziła. Ona na pewno sie odezwie jak tylko bedzie mogła.Basiu bardzo Ci gratuluja dzieciątka bo tak długo na nie czekałaś.Paulinko jestem z Tobą i bardzo Ci kibicuję i podziwiam za wytrwałaość z tymi wyjazdami do Warszawy .Wiem tak trzeba . Dobrze że to juz 30 tydzień i zleci juz szybko.A powiedz mi jak podchodzi dr Śliwa do tego konfliktu czy jest ostrozny czy traktuje ciąże rutynowo- bo sama wiesz jak z nimi jest. Ja rozpoczełam w tym miesiacu starania o dzieciątko zobaczymy jak to bedzie.Chociaż tyle cięzarówek juz było na forum i jest i co chwila dochodzi jakaś nowa mama. Co do spotkania konfliktowych mama jestem jak najbardziej za . fajnie by było sie poznać tak na żywo. Będę się starała zaglądać częściej chociaż rówznie ta jest bo sezon ogórkowo-przetworowy w pełni i po przyjsciu z pracy ciagle siedze w kuchni bo jakby sie udało zajśc w ciąże to w przyszłym roku nie bedzie czasu na robienie przetworów. pozdrawim serdecznie Was wszystkie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: pozdrawiam dziewczyny!:) 09.08.10, 10:55 paola Miło mi, że o mnie pamiętasz U mnie XI tc, w tym tygodniu idę na pierwsze przeciwciała- bardzo boję się wyniku. Na szczęście przestaję plamić, ale krwiak dalej jest obecny za łożyskiem. Czeka mnie również szew na szyjce. Ciężko będzie mi się z tym poruszać wielokrotnie do Warszawy- będę miała nakaz leżenia, ale dałam radę poprzednio- dam i teraz. Szykuje się prawdziwy hard core. Starszy syn korzystając z wakacji przejął niemal wszystkie moje obowiązki nad 19 miesięcznym braciszkiem, co mnie niesamowicie odciążyło. Mąż też bardzo przejęty We wrześniu mam pierwszą wizytę u prof Wielgosia. Czy on robi u siebie w gabinecie USG płodu? A i czy na badanie przepływów na Starynkiewicza trzeba się umawiać wcześniej? Jeżeli ktoś wie, bardzo proszę o info. Myślę o Was wszystkich bardzo ciepło- Asia już może ma przy sobie malucha? Staram się nastawiać optymistycznie, ale miewam chwile zwątpienia. Półtora roku temu urodziłam z mianem co najmniej 256 i teraz mam obawy od jakiej wartości zastartuję... Pozdrawiam gorąco zuza Odpowiedz Link Zgłoś
filipeczek25 Re: pozdrawiam dziewczyny!:) 09.08.10, 13:02 Witaj paola_81 Dziekuje za pozdrowienia. Wiesz co u mnie z tymi przeplywami tez bywalo roznie bardzo skakały z 1,3 w 20 tyg do 0,89 w 35 tyg sama nie wiedzialam co otym myslec tym bardziej ze za kazdym razem inny lekarz robil usg. Wiem ze niskie miano to zawszw byla nadzieja na to ze skoro nie rosnie albo spada to i przeplywy beda ok i tak bylo. Jak wspomne sobie ten stres ktory przechodzilam .... Nie planujemy wiecej dzieci i mam nadzieje ze tak zostanie bo przy 3 ciej ciazy mogloby sie to juz tak dobrze nie skonczyc tym bardziej ze po cieciu zrobiono mi coombsa i pojawily sie przeciwciala anty d a mialam tylko anty e wiec cos sie tam podzialo skoro cala ciaze ich nie bylo a teraz są. To tez mnie zaskoczylo. Prawdopodobnie gdybym wziela immunoglobuline w 28 tyg to by ich nie bylo (anty d) Teraz jest juz po herbacie.Mialam duzo wątpliwosci co do przyjecia immuno w 28 tyg lekarze odradzali i pkt krwiodawstwa tez. Bądz tu madra. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Dziewczyny wróciłam!! 09.08.10, 17:23 Witajcie właśnie wyszłam ze szpitala, opiszę wszystko w skrócie a kiedy lepiej sie poczuje dokładnie. 4 poszłam do szpitala po nocy ze skurczami poleżałam na patologi 2 dni i w piątek zaraz po północy urodziłam synka. Poród odbył się siłami natury było cięzko ale dałam radę. Filip bo tak bedzie mieć na imię urodził się malutki 2880 g i 54 cm, w porównaniu z pierwszą córką to jest jak pchiełka. Przeciwciał po porodzie nie miałam, a mały ma podobno grupę A Rh +, co mnie lekko zszokowało i nic już z tego nie rozumiem. Tym razem dostałam immunoglobulinę. Poza tym dosyć mocno się wykrwawiłam i wczoraj dostała jeszcze 2 jednostki krwi, ale dzisiaj wyniki były o wiele lepszy i zdecydowali że możemy wyjść do domu. Dziękuję wszystkim za kciuki i wsparcie duchowe jesteście super dziewczyny. Asiu gratulacje, cieszę się razem z tobą na dwie kreseczki. Basiu i Zuza czekam z niecierpliwością na wyniki waszych badań. Dla reszty śle serdeczne pozdrowienia i teraz postaram się już z wami być na bieżąco no bo jak sami wiecie w szpitalu to było raczej nie możliwe. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: Dziewczyny wróciłam!! 09.08.10, 18:28 Asiu gratuluje synka!! jak sama widzisz z tym konfliktem jest róznie ale najwazniejsze ze tak często wszystko dobrze sie kończy!!! Ja oficjalnie potwierdzam,ze jestem w ciązy,termin na 19 kwienia 2009.teraz przetrwac pierwszy trymestr,potem drugi i tak do połowy 9 miesiaca Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Dziewczyny wróciłam!! 09.08.10, 20:27 Asia - WRESZCIE!!! gratulacje dla Ciebie i Syneczka! Super wiadomość Pchełka Ci urośnie na takiego faceta, że hoho Duuuużo sil Wam życzę, i dbajcie o siebie Asia, gratulacje z okazji ciąży, i pomyślności konfliktowej czyli niech i Ciebie przeciwciała pozytywnie zaskoczą Zuza, tyle się u Ciebie dzieje a Ty nic nie piszesz! Daj radę, już część ciąży za Tobą, i sama sie przekonasz jak czas szybko zleci, choć na początku to się strasznie wlecze Co do przepływów, to nie musisz się na nie na Starynkiewicza umawiać, ale nie wiem jak z Tobą będzie, skoro będziesz pod opieką dra Wielgosia... ja zawsze jadę rano na Chocimską do dr Kopeć, na godzinę 7:30 jestem u niej, bo otwierają o 8:00 więc raz dwa załatwiam pobranie krwi i potem na przepływy, bierzesz swoją kartę z rejestracji i maszerujesz do kolejki. Przepływy robią tylko w środy od 9:00 do chyba 12:00. Ale nie wiem jak będzie gdybyś była umawiana z drem Wielgosiem, bo często było tak, że jak była jakaś pacjentka np dra Bartkowiaka, to czekała specjalnie na niego, bo byli umówieni na którąś-tam. Beata! Powodzenia w staraniach!!! Jakby co to jestem A co do dra Śliwy - jest ok, ale poczekam z wydawaniem wyroku na poród Na pewno nie panikuje, nie straszy. Konkret. Pozdrufki dla Was wszystkich, jutro Basia ma pobranie krwi na przeciwciała więc 3manko kciuków Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Dziewczyny wróciłam!! 10.08.10, 09:19 cześć Asiu wielkie gratulacje z okazji narodzin synusia, wiesz z perspektywy czasu ta twoja ciąża bardzo szybko zleciała i nie było problemów. faktycznie równiez się zdziwiłam że dzidzius ma krew + ale dobrze że nie masz przeciwciał i dostałaś immunoglobulinę. Chubus gratulacje też bym chciała zajśc w ciąże tak szybko, inni sie staraja latami a inni raz i już. Ciekawe jak bedzie u mnie. Paulinko Tobie tez juz nie dużo zostało. fajnie że lekarz sie sprawdził bo tez sie własnie zastanawiam nad wyborem swojego lekarza i na pewno bede potrzebowała Twojego wsparcia i podpowiedzi. Powiem szczerze ze po waszych postach ten konflikt to jest rzecz bardzo indywidulana i nieprzewidujaca. Tzrymam kciuki za Basie i brak przeciwciał.To się trzymajcie.Pa,pa Beata Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Dziewczyny wróciłam!! 10.08.10, 11:15 Asiu, Gratulacje!!!! Niech synek rosnie i rosnie! Zdrowo! Gratulacje dla siostrzyczki Ali i dla dumnego Taty! Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Asiu podwójna Mamo 10.08.10, 11:42 I ja dołączam się do gratulacji Niech mały Filipek będzie okazem zdrowia i powodem radości całej rodzinki GRATULUJĘ jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Dziewczyny wróciłam!! 11.08.10, 11:16 Och, Asiu, jak ja się cieszę, że wróciłaś ze zdrowym synkiem, szkoda tylko, że Twój organizm dostał po głowie ale rozumiem, że już dochodzisz do pełnej formy i za moment w pełni będziesz się cieszyć swoim Smykiem Jestem bardzo ciekawa Twoje bardziej szczegółowej relacji z porodu, tym bardziej, że jednak skończyło się naturalnym przywitaniem Filipka chubus - jeszcze raz moje gratulacje!!! już takie na 100% zuza - nie martw się wszystko będzie dobrze, szkoda tylko, że masz w perspektywie ten szew i leżenie, bo to z pewnością jest bardzo uciążliwe i jednak dodatkowo stresuje, chcąc nie chcąc, a krwiak na pewno w całości wchłonie się! Beata - mocno zaciskam kciuki za powodzenie w waszych staraniach Wczoraj pobrali mi krew (też takie duże ilości Wam pobierają na miano plus test Coombsa??? - dwie duże strzykawy i jeszcze jedna mała) a w czwartek odbieram wynik, na pewno jeszcze nic nie wykażą, bo to dopiero 14 tc według usg (15 wg OM), ale lepiej chuchać na zimne Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaewa2009 Konflikt serologiczny 10.08.10, 13:10 Asiu gratuluję synka!!! Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 10.08.10, 21:49 dziekuje dziewczyny za dobre słowa teraz ja czekam na kolejne dobre wieści od naszych ciezarowek. Odpowiedz Link Zgłoś
ewita14 Konflikt serologiczny 10.08.10, 22:44 Witam Gratulację Asiu, cieszę się bardzo, że urodziłaś zdrowego synusia. Super że brak u ciebie przeciwciał i muszę stwierdzić że możesz być przykładem na to że cuda się zdarzają) Życzę tobie i synkowi dużo zdrówka Nadal trzymam kciuki za reszte mam i sądzę, że również wszystko pomyślnie się skończy) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 12.08.10, 14:22 Odebrałam wyniki na przeciwciała i ponownie są one stwierdzone ale ich poziom jest na tyle znikomy, że nie do oszacowania jednostkowo , czyli miano nie wykrywalne Jest dobrze ale mam świadomość, że to dopiero może się zacząć, narazie 15 tc, za 3 tygodnie mam wizytę u lekarki i zobaczymy, co ona powie i stwierdzi po usg. Asiu, jak się czujesz, kochana, mam nadzieję, że już jesteś pełna sił i radości, że masz już to za sobą I jak Filipek odnajduje się na tym świecie??? Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 12.08.10, 14:57 To dobre wiadomości, Basia, i oby tak było już do końca. Ja też miałam przy pierwszym badaniu zbyt małą do oszacowania ilość przeciwciał, i potem przy kolejnym miano wyniosło, z tym że pierwsze badanie robiłam na serologii w Rzeszowie, drugie i kolejne u dr kopeć w Wa-wie. I kiedyś jak rozmawiałam z Paniami z serologii to powiedziały, że różne laboratoria różnie oznaczają miano. Że na serologii w Rzeszowie opis "poziom przeciwciał zbyt niski do mianowania" to może być to samo co miano = 1 w instytucie w Wa-wie. I mi póki co ta jedynka się utrzymuje. I oby potem przepływy były ok. To będzie super Pozdrowionka Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt serologiczny 12.08.10, 20:43 Basiu, super! Bedzie dobrze. ps. Mam juz Ferro Sanol Ale tez inna dobra wiadomosc: Krzysia hemoglobina i inne wazne wartosci sa w normie! Buziaki! Ala Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 13.08.10, 08:11 Oj, Alu, to znakomite wieści, no było wiadomo, że synek zaraz się odbije z dołka hemoglobinowego i wejdzie na poziom normy, to była tylko kwestia krótkiego czasu, bo przecież Krzysiu to silny chłopczyk A teraz jeszcze dokarmisz go tym żelazem i już nic mu grozić nie będzie Trzymajcie się zdrowo Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 14.08.10, 13:07 Cześć dziewczyny, widze że jak zwykle dużo się dzieje, dla Asi jeszcze raz gratulacje potwierdzonej ciąży, Basiu wyniki super I tremestr już za tobą więc musi być dobrze a przeciwciała na pewno będą spały sobie dalej, Ala super że Krzysiu najgorsze ma za sobą teraz już będzie tylko lepiej. Paulina dzielnie się trzymasz chyba teraz Ty jesteś następna po mnie w kolejce, Zuza mocno trzymam kciuki żeby wszystko się uspokoiło i spokojnie żebyś donosiła ciążę. Dzisiaj czuję się już o wiele lepiej mogę sobie już siedzieć przed komputerem i do was pisać. Po powrocie że szpitala mimo że chodziłam i wszystko robiłam to czułam się troche słabo ino i z siedzeniem był największy problem. Jak pisałam skurcze męczyły mnie trzy noce i dopiero trzeciej nocy urodziłam. Sam poród przebiegał w szybkim tempie. tuż przed północą doczłapałam się z położną na porodówkę i tak jak mnie zdbałała inna położna okazało się że rozwarci jest już na 6 cm po czym zbadała mnie jeszcze raz w skurczu i wtedy odeszły mi wody. Po tym to dopiero zaczęły się skurcze, zdążyłam jeszcze zadzwonić po męża i po mamę (żeby ona pojechała do naszej śpiącej córeczki), a po jakiś 15 min miałam już pełne rozwarcie i kazali mi rodzić. W tym momencie wpadł mój mąż i zdążył na ostatnie 10 min. Wrzeszczałam okropnie ale na szczęście nikt oprócz mnie nie rodził więc nikomu to nie przeszkadzało, tylko na drugi dzień była zachrypnięta nieco. Filipek urodził się malutki prawdopodobnie dla tego że miał bardzo cieniutką pępowinę a za to bardzo długą, miał też ją owiniętą raz wokół szyi. Największy szok przeżyłam jak mi powiedzieli że ma grupę krwi A Rh+ taką samą jak moja córeczka, była święcie przekonana że ma Rh-, poprostu przestałam cokolwiek z tego wszystkiego rozumieć. Nie wiem w jaki sposób mój organizm tak skutecznie się pozbył przeciwciał że nie pozostał po nich ślad w mojej pamięci immunologicznej. Może wy macie jakieś teorie na ten temat bo mnie nic nie pasuje. Poza tym przy porodzie dosyć mocno się wykrwawiłam (prawdopodobnie było to związane ze sposobem urodzenia łożyska) następnego dnia nie mogłam za bardzo podnieść się z łóżka bo cały czas miała zawroty głowy, kolejnego dnia źle się poczułam jak wracała spod prysznica. Zrobili mi morfologie w 3 dobie wyszła mi tragiczna hemoglobina 6,6 i od razu decyzja lekarza na dyżurze że muszą mnie nafaszerować krwią. Całe popołudnie spędziłam na sali intensywnej opieki, w dodatku dostałam już pokarm więc co troche musiała m go odciągać, normalnie koszmar. Ale na szczęście wszystko co złe szybko się zapomina i teraz trzeba żyć dalej tym co dobrego przyniesie olejny dzień. Matko ale się rozpisałam, pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 14.08.10, 22:58 Ano jestem następna w kolejce, nie wiem zupełnie czego się spodziewać, na kolejnych przykładach przekonujemy się jak ten konflikt jest zagadkowy. Trzymam się jednej myśli, że przecież to lekarze, że jakieś pojęcie o tych ciążach mają a i tak co ma być to będzie, a będzie dobrze Asia, odpoczywaj i dochodź o siebie, a przeciwciałami już się nie przejmuj tylko w miarę możliwości pomagaj swoimi dobrymi radami inne mamuśki, bo robisz to wyśmienicie i dzięki temu forum w ogóle jakoś się trzymamy Moja teoria na temat Twojego braku przeciwciał jest jedna - czy ktoś w międzyczasie mógł zawalić jakieś badania? Np po pierwszym porodzie mogłaś nie mieć przeciwciał, a potem niby się pojawiły a w rzeczywistości ich nie było? Nie wiem. Nie mam pojęcia jak to tłumaczyć, najważniejsze że Filip (cudne imię!!!) jest już na świecie i jesteś szczęśliwą mamą dwójki fajnych dzieciaków. Teraz tylko zdrowia Wam życzyć i dużo radości w odkrywaniu wychowywania kolejnej płci Odzywaj się jak często dasz radę - choćby krótko ale bądź! Pozdrowionka Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
eufrat_m Re: Konflikt serologiczny 16.08.10, 10:41 Cześć Dziewczyny! Od dłuższego czasu regularnie śledzę to forum i powiem, że historia Asi (j.ostopinka) bardzo mnie zainteresowała i napawa nadzieją, że cuda naprawdę się zdarzają. Ale może zacznę od przedstawienia siebie. Mam na imię Agnieszka i jestem mamą prawie sześcioletniego Maksa. Już w pierwszej ciąży (z Maksem) w 21 tygodniu ciąży wystąpiły u mnie przeciwciała i prowadzenie ciąży przeją dr Wielgoś (wiec w moim przypadku o błędzie w laboratorium nie może być mowy) ciąża skończona w 36 tygodniu i dziecko miało krew grupy rh+ ( ja mam 0rh-) i jedynie żółtaczkę (uff obeszło się bez transfuzji).Ze względu na przeciwciała immunoglobuliny nie dostałam, wiec o następnej ciąży bałam się nawet pomyśleć. Ale los w marcu tego roku za mnie zdecydował inaczej . Najpierw testy pokazujące dwie kreski (radość i ogromny strach zarazem). Po tygodniu przyszło niestety otrzeźwienie bo dostałam krwotoku lekarz na izbie powiedział, że było to samoistne poronienie. Wiec wytłumaczyłam sobie, że czego miałam się spodziewać z przeciwciałami. Ale po kolejnych dwóch tygodniach zaczęłam się czuć coraz gorzej. Zrobiłam bete i zdębiałam miała 9tys. Znów trafiłam do dr Wielgosia. Cała sprawę skomentował tylko tylko tak " miała pani dużo szczęścia". Zlecił badani przeciw ciał i przy odbiorze kolejny raz zdębiałam, na wyniku wpisane " przeciwciał odpornościowych anty D nie stwierdzono". Badanie powtarzałam trzy razy (ostatni raz w instytucie hematologi wiec nie podejrzewam błędu). Doktor obejrzał wyniki uśmiechnął się i powiedział , że jednak jestem szczęściarą. Obecnie jestem 22 tygodniu ciąży co miesiąc robię badania na przeciwciała, jak dotąd się nie pojawiły, dziś obieram kolejne wyniki przeciwciał, nam nadzieje, że tak jak u Asi nie pojawia się u mnie do końca ciąży. Strasznie mnie Twoja Historia Asiu podbudowała pozytywnie. Trzymam kciuki za was wszystkie dziewczyny. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 16.08.10, 11:06 Cześć Agnieszka, fajnie że opisałaś swoją historię Czyli jednak dochodzę do wniosku, że może jest jakiś mechanizm w organizmie, który likwiduje przeciwciała (zależy u kogo). I może przez to, że ten cały konflikt jest taki 'nieodgadniony', jest czasem ignorowany przez niektórych lekarzy, bo co ma być to będzie???... Tak tylko się zastanawiam i myślę jak sprawy potoczą się u mnie Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 16.08.10, 12:16 Asiu, trochę się bidaku namęczyłaś i naczekałaś na ten finałowy atak porodu, współczuję ale na pewno było warto, uśmiech Filipka wszystko wynagrodzi, no i najważniejsze, że chłopak jest zdrowy i ominęły go skutki konfliktu - jesteś wielką szczęściarą ... ale jak się okazuje już nie jedyną na tym formum ... Witaj Agnieszko ... druga szczęściaro "konfliktowa", to niesamowite co piszesz, nie dość, że Twoja druga ciąża sama uratowała się (jakimś cudem) - gratuluję!!!, to jeszcze okazuje się, że w alogiczny, wydawałoby się, sposób będzie bezkonfliktową (jakimś cudem) ... jak to się dzieje, że organizm przefiltrował te przeciwciała?? A co na to Wielgoś, bo rozumiem, że również on prowadzi Twoją drugą ciążę??? Cieszę się ogromnie, że ujawniłaś się i oficjancie dołączasz do naszego grona, jesteś druga w kolejce a ja chyba po Tobie Pozdrawiam Was wszystkie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
eufrat_m Re: Konflikt serologiczny 16.08.10, 13:37 Witajcie! Dziękuję za miłe przyjęcie na forum. Tak dr. Wielgoś prowadzi moja ciążę. Wielgoś mówi, że czasami tak się zdarza( co prawda rzadko ale się zdarza), że przeciwciała czasami zanikają ale mogą pojawić się w każdym momencie ciąży. Dlatego za każdym razem tak się boje , gdy odbieram wyniki badań. Ale historia Asi pokazuje że może być inaczej, mogą nie pojawić się wcale . Może i mi tak się uda, w każdym bądź razie jest światełko w tunelu . Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 16.08.10, 16:37 Witam Cię serdecznie Agnieszko, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że dołączyłaś do naszego grona. Szczególnie dlatego że twoja historia jest w części bardzo podobna do mojej i myślałam że to co mnie się przytrafiło jest jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, ale teraz już wiem że czasami tak się zdarza. Tym bardziej jeśli potwierdził to prof. Wielgoś który jest dla mnie autorytetem w tych sprawach mimo że nie miałam okazji osobiście się z nim spotkać. Teraz wiem że konflikt serologiczny może być nieobliczalny zarówno w tą złą stronę jak i w tą dobrą. Agnieszko z całej siły trzymam kciuki za Twój mały cud który mieszka u ciebie w brzuszku, i pragnę żeby tak jak u mnie przeciwciała się nie pojawiły. Mam nadzieje że zostaniesz z nami na dłużej i będziesz się z nami dzielić swoimi przeżyciami w ciąży a potem pomagać radą innym w podobnej sytuacji. Aha jeszcze chciałam napisać że Filipek nawet żółtaczki silnej nie miał, więc konflikt zupełnie go oszczędził. Pozdrowienia dla wszystkich kobitek Asia Odpowiedz Link Zgłoś
eufrat_m Re: Konflikt serologiczny 24.08.10, 10:34 Witajcie po długiej nieobecności. Odebrałam już wszystkie wyniki i przeciwciał nadal nie ma, i przepływy tez sa w normie. Zaczynam wierzyć, ze to dziecko jest naprawde dzieckiem szczęścia i cudem. Mam nadzieje że mój organizm skutecznie przefiltrował te wszystkie przeciwciała i ze cie juz nie pojawia. W piatek ide na wizyte do Wielgosia, mysle ze on tez z wyników bedzie zadowolony. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny na forum.Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 24.08.10, 11:56 No to wspaniale, niech cud trwa nadal aż do końca ciąży Czekam na rewelacje po wizycie u Wielgosia Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 24.08.10, 18:28 Agnieszko super ja wierze że będzie tak jak u mnie czyli do końca ciąży bez przeciwciał. Basiu a co u Ciebie? U mnie za to Ala złapała ospę wietrzną i na wszelki wypadek ma przymusową izolację u moich rodziców. Skomplikowało to bardzo nasze plany bo w sobotę mamy wesele u męża brata, ale mamy jeszcze kilka dni i zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 27.08.10, 10:39 Witam Was Odebrałam wczorajsze wyniki badań z wczorajszej morfologii, moczu i bety. Więc tak, zaśniad mi w tej ciąży niegroźny, bo beta utrzymuje się na niskim poziomie ... ufff! Hemoglobina jeszcze w normie ale spadła, pH moczy lekko podwyższone ale bez bakterii, no i skonsultuję to na wizycie w przyszłym tygodniu, poza tym % ujęcie leukocytów poniżej normy ale ilościowo jest dobrze, RBC lekko w dole ale to typowe dla ciąży, cała reszta w porządku, generalnie jest pozytywnie Od paru dni czuję już gilgotania i smyrania Bobaska a wczoraj wyraźnie poczułam ruch pod dłonią przyłożoną do brzuszka, dzisiaj rano też szalał Szkrab, to zdrowy objaw . W niedzielę zaczynamy 18 tydzień a w przyszły czwartek idziemy na wizytę do lekarki Paulina co słychać, co to za milczenie, mam nadzieję, że wszystko OK??? Asiu, jak się czujesz, skontrolowałaś już swoją hemoglobinę??? Jak podoba się ten świat Filipkowi??? Masz pokarm? Jak dajesz sobie radę? Ala już zdrowa? )) Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 27.08.10, 13:21 Jestem po urlopie. Od razu odpaliłam kompa bo wiedziałam że Asia już tuli swoje dziecko. Wielkie gratulacje z narodzin maluszka! Nieustanie trzymam kciuki za resztę zaciążonych koleżanek i za same pozytywne finały. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 30.08.10, 22:18 Basiu wyniki masz chyba jak najbardziej poprawne. U mnie poprostu cyrk. Z karmieniem już jakoś sobie radze powoli wszystko się stabilizuje, chociaż nie jest dużo lepiej jak za pierwszym razem jeśli chodzi o bolesność (bo niestety moje sutki przez dwa lata odpoczynku na nowo się wciągnęły). Ala już powoli wraca do zdrowia zostały jej nadal strupki, teraz tylko czekam na to czy mały się zaraził czy nie. W dodatku mieliśmy teraz wesele i była jazda bez trzymanki, jestem strasznie wymęczona tym weekendem, a w dodatku mój mąż w środe wraca do pracy i nie wiem jak uda mi sie samej poradzić z dwójką dzieci w domu - znaczy z absorbującą trzylatką która do wszystkiego potrzebuje mamusi i maluchem który albo wisi przy cycku albo na rękach u mamy. Ale cóż dzień próby blisko zobaczymy jak będzie. Ola dzięki za gratulację mam nadzieje że wypoczęłaś na urlopie. No właśnie Paulina coś podejrzanie długo sie nie odzywa Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 30.08.10, 22:40 Asiu Wszystko się unormuje, ani się obejrzysz jak maluch zacznie raczkować Ja powiem szczerze, jestem załamana. W 12tc robiłam miano przeciwciał- mam 512. Nie mam siły na nic, nic mnie nie cieszy, tylko myśli o Dziecku- o tym, że mój układ immunologiczny... Nie wiem co dalej będzie. Chciałabym się obudzić za rok po prostu- tylko jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 31.08.10, 08:31 Jestem, jestem. Tylko nie bardzo było co opisywać więc tylko Was podczytywałam. Na Starynkiewicza mieli remont więc nie jeździłam do Wa-wy, ale jutro znów się wybieram, bo ostatnie miano robiłam miesiąc temu!!! 8 sierpnia mój lekarz robił przepływy w Rzeszowie; wyszły coś koło 1,35 więc się nie przejmowałam. A wczoraj byłam znów na przepływach i już 1,61... skacze to wszystko, więc dziś jadę na sprawdzenie znowu do swojego lekarza a jutro znów do Warszawy. Nie wiem co sądzić o tych wynikach. Już sobie tłumaczę wszystko tym, że jestem w 33 tyg. ciąży, a bobas według usg jest duży (ok. 35 tydz.) więc po prostu te wyniki są trochę wyższe... No bo przecież to wszystko jest i tak uśrednione. A skoro lekarz twierdzi że z usg nie widać obrzęków, to może 'taka uroda'. Głupie pocieszanie, ale co mi pozostaje? Czekać i wszystko się okaże. Już niedługo. Asia, dasz sobie radę z dwójką bo jesteś niesamowitą Kobietą. Zdystansowaną i spokojnie do wszystkiego podchodzącą, nie siejesz paniki tylko myślisz racjonalnie, więc trzymam kciuki za powodzenie 'walki' z żywiołowością Maluchów - ale wiem że dasz radę. Jak już coś będzie ponad Twoje siły, to spróbuj po prostu usiąść, policzyć do 10-ciu żeby się uspokoić. Podobno ma działać Ja też wkrótce będę musiała stosować tę metodę Zuza, wiem że pocieszanie na niewiele się przydaje gdy się patrzy na wyniki. Mnie przeraża jakaś marna jedynka na mianie, więc nawet nie wyobrażę sobie tego co czujesz, ale sama wiesz, że różnie wszystko może być, i trzymaj się myśli że będzie dobrze. Dawaj znać co u Waszej dwójki, Ciebie prowadzi jaki lekarz? Moje panie z serologii powtarzają zawsze - każda ciąża jest inna i widziałyśmy tu już takie miana, że się w głowie nam nie mieściły. A teraz te duże dzieciaki z mamuśkami przychodzą je co chwile w szpitalu odwiedzać. Trzymam kciuki i wysyłam wszystkie pozytywne myśli w Waszym kierunku. Odzywaj się!!! Wygadanie się pomaga Pozdrawiam Was i dam znać dziś po południu jakie znów wyszły przepływy, a jutro i tak Wa-wa bez względu na wynik. Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 31.08.10, 12:55 Zuza - musi być dobrze, nie dopuszczaj innej myśli, przecież miano jeszcze o niczym nie przesądza, przecież wiesz jakie przypadki są na tym forum (a i poza nim, tylko nam nieznane), najważniejsza jest ogólna kondycja maluszka, której wysoki poziom przecież wcale nie musi uszczuplać ... wiem, że na tym etapie ciąży, najgorsza jest ta niepewność i związane z nią czekanie na każdą kolejną wizytę u lekarza, no i to, że ciężko jest ocenić stan zdrowia Kruszynki I trymestrze ... A kiedy masz koleje podglądanie Szkraba??? Musisz wierzyć, że będzie dobrze!!! Asia - dasz sobie radę z tym dwoma brzdącami, tylko musisz się tego nauczyć, pewnie pierwsze dni mogą zwalić z nóg i mocno wymęczyć ale potem pojawi się rutyna jak sobie ułożysz logistykę działania, wyjdzie w praniu, powodzenia )) No Paulina, martwiła mnie Twoje nieobecność Ale dobrze, że już dałaś znak życia. Mocno trzymam kciuki za niskie przepływy i wyglądam pozytywnych nowin!!! Pomyśl sobie, że może jeszcze miesiąc, półtora i będziesz rodzić ... Zresztą 33 tc to jest już bardzo bezpieczny dla malucha )) Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 do wieczna zuza 31.08.10, 13:40 Po pierwsze nie zamartwiaj się nic Ci to nie da a tylko zdołuje totalnie i zle wpłynie na malucha. Teraz musisz ,,zakasać,,rękawy i wziąsc się w garść. Wbić sobie do głowy że dziecko da radę, będzie ciężko ale finalnie wszystko skończy się dobrze. Powtarzaj sobie to codziennie jak mantrę. Wiesz że sami swoimi myslami możemy na siebie sciąganąć nieszczęscia i niepowodzenia? także odrzucaj złe myśli na kilometr. Po drugie. Poziom przeciwciał jest wysoki ok, ale nieraz i to bardzo często jest tak że duża ilośc przeciwciał narobi mniej szkody niż mała. Mogą one byc bardziej ,,agresywne,, i więcej szkodzić tak naprawdę najlepszym odzwierciedleniem stanu malucha jest usg i przepływy. Dziecko powinno być stale monitorowane. Transfuzje można robić od 18tc ,jeżeli nawet zaszła by taka konieczność bo będą obrzęki u malucha to lekarze będą go cały czas ratować, monitorować i oszczędzając się masz ogromną niemal 100% pewnośc że donosisz ciążę do 35tc. Było już sporo takich przypadków na Starynkiewicza.Po trzecie. Czy Twój gin jest biegły w temacie? czy tylko gdyba? nie wiem gdzie mieszkasz ale tu chodzi o życie Twojego dziecka i ja nie wahałabym się jechać do Wielgosia z drugiego końca Polski. Będziesz miała wtedy 100 % pewnośc że jesteś w najlepszych rękach w Polsce. Po czwarte. Kiedy robiłaś przedostatnie badanie,jakie było miano? Jeżeli stosunkowo niskie a nie miałaś ostatnio żadnych sensacji typu plamienie to powtórzyłabym je jeszcze raz żeby się upewnić. Najgorsze co możesz teraz zrobić to płakać i siedzieć z założonymi rękoma w oczekiwaniu na następne badanie miana. Niestety czas w tym wypadku nie jest naszym sprzymierzeńcem. Jeżeli będziesz chciała dostać się szybko do profesora co jest mało realne bo na wizyty czeka się po miesiąc dwa to możesz próbować rozmawiać w rejestracji Multimedu i z racji bardzo złych wyników prosić o przyspieszenie wizyty, niech uzgodnią to z lekarzem Jak nie da rady spróbuje Ci pomóc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: do wieczna zuza 31.08.10, 15:43 Zuza, dacie radę! Tylko stosuj się do tego co piszą dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt serologiczny 31.08.10, 15:50 Basia, sorki że Cię pominęłam przy tym wyliczaniu! Ale jestem ostatnio skołowana i... same wiecie jak jest Ale dzięki za pamięć Tak, 33 tydzień to już w miarę spoko, tak jak mówi mój lekarz, nawet gdyby się coś działo to już raczej będą kończyć ciążę, niż robić transfuzje. Dziś przepływy wyszły 1,39, więc niższe niż wczoraj, ale... wolę jednak podmuchać na zimne i pojadę jutro do Wawki Mam nadzieję - pożegnać się Czyli zbadam miano, zrobię przepływy na Starynkiewicza, jeśli będzie ok, wdepnę do IKEI i wrócę. Taki mam plan Dziewczyny - boję się porodu straszliwie, najbardziej przeraża fakt, że tak w 100% nigdy nic nie wiadomo, ale jaki mamy na to wpływ? Chyba tylko pozytywne myślenia i nastawienie? I przekonanie że będzie co ma być, a będzie dobrze! Dzięki Wam za wszystkie momenty podtrzymywania na duchu! Jesteście rewelacyjne! Do szybkiego usłyszenia!!! Zabrzmiał ten wpis jak pożegnanie - jakbym się za ocean wybierała Mam nadzieję że jutro dam Wam znać co wyszło z kolejnych badań Pozdrufki!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt serologiczny 31.08.10, 19:11 Zuza z tym załamaniem to bez jaj jesteś silną kobietą już przeżywałaś ciążę konfliktową i dałaś radę, teraz też dasz. Tak jak pisze Ola trzeba być dobrej myśli i codziennie to powtarzać. Z tego co pamiętam wcześniej jeździłaś do Bytomia i na Starynkiewicza czyli byłaś pod opieką dobrych specjalistów, nie wiem gdzie teraz robisz badania ale pewnie też tam. Wszystkie dziewczyny trzymają tu za Ciebie kciuki, więc musi być ok. Miano dosyć wysokie ale nic nie piszesz jak reszta badań i co mówią na to wszystko lekarze. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: Konflikt serologiczny 31.08.10, 22:48 Dziękuję Wam dziewczyny za słowa wsparcia Jakoś muszę to wszystko ogarnąć. Pomimo chwil gorszych zdążyłam niemal z dnia na dzień umówić się na wizytę do prof Wielgosia (wielkie dzięki Oola za chęć pomocy )- uspokoił, wyciszył, ale i tak nic nie można zrobić do tego magicznego 18tc, kiedy pojadę na przepływy na Starynkiewicza i zobaczymy jak Maluch radzi sobie z tym wszystkim. Zaliczyłam również IHiT- za kilka tyg. dr Kopeć pobierze mi krew na ustalenie RhD dziecka, teraz powtórzyłam u nich miano p/ciał. Na miejscu chodzę do lekarki na NFZ, która zleca mi bieżące badania- jest świetnym ginem, ale ma blade pojęcie o konflikcie, więc umówiłyśmy się, że zostawiamy to W-wie. Chodzę również na prywatne wizyty do gina, który ma na celowniku moją skracającą się szyjkę. Mam mieć zakładany szew w przyszłym tygodniu. Oczywiście do ostatnich sił będziemy walczyli o Malucha i zrobię wszystko co tylko mogę, żeby było dobrze. Ale czy to wystarczy..? Pozdrawiam serdecznie. zuza Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt serologiczny 01.09.10, 08:02 Zuza - nie ma co powątpiewać czy Twoje starania wystarczą na uratowanie malucha, trzeba sobie głośno powiedzieć "TAK" i mocno w to wierzyć, że nie ma innej opcji i tyle. Super, że udało Ci się dostać do Wielgosia, na pewno trochę Cię uspokoił i dodał tej niezbędnej wiary do walki, myślę, że jak będziesz pod jego opieką, to nic Wam nie grozi!!! A czas w ciąży leci jak szalony więc zaraz dogonisz ten 18 tydzień no i wtedy będzie już z górki z większą możliwością kontrolowania konfliktu ... tak jak mówiłaś walczymy do końca, czyli do trzymania w naszych ramionach zdrowego Bobasa!!! Będziemy z Tobą, głowa do góry!!! Paulina - mocno zaciśnięte kciuki, czekam na dobre wyniki!!! Przepływy są na łądnym poziomie, myślę, że wszystko będzie nadal w normie, bądź dzielna Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
oola72 Re: Konflikt serologiczny 01.09.10, 09:43 Kochana wystarczy na pewno,Twoja wiara NIEZACHWIANA,Nasz kciuki i profesora mega wiedza i sprawna ręka do transfuzji wystarczy na pewno. Teraz te przeciwciała nie są dla dziecka takie straszne, gorzej będzie właśnie po 20 tc ale wtedy to już można dziecko leczyć więc głowa do góry. Gorzej martwiłabym się tą Twoją skracającą szyjką. Musisz leżeć,leżeć i na maxa odpoczywać. Nie chce Cię dołować czy straszyć ale musisz mieć świadomośc że już sama skracająca się szyjka niesie ryzyko przedwczesnego porodu ,oczywiście jeśli będziesz prowadzić ,,normalny,,tryb życia a do tego konflikt + ewentualne transfuzje dodatkowo nadwyrężają pęcherz płodowy. Ja chyba nastawiałabym się na dłuższe pobyty w szpitalu, jeżeli będzie się coś działo z szyjką to nie sądzę żebyś była wypuszczana do domu po transfuzjach... Nie wiem czy dobrze że Ci to pisze ale ja sama wolę jak mi się nie mydli oczu i mogę na pewne sytuacje się wcześniej przygotować. Oczywiście będe mocno zaciskać za Ciebie i malucha żeby wszystko szło dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt 01.09.10, 14:18 witajcie Zuza ja również myslami jestem z Tobą i zdałabym sie na profersora. Co do postu Oli to faktycznie moze byc konieczny pobyt w szpitalu, ale lepiej dmuchać na zimne. Jak bedziesz miała nowe info to pisz koniecznie zawsze to razem sie pomartwimy a może nie trzeba bedzie. U mnie nic ze staran sierpniowych nie wyszło więc spróbujemy w tym miesiącu chociaz bedzie trudno bo wyjezdzam od soboty 04.09 na 3 tygodnie do sanatorium z moim synusiem a tu akurat sa te dni w których trzeba "popracowac" z meżem. Więc nie wiem czy cos z tego wyjdzie. Pozdrawiam was cieplutko Beata Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Konflikt 01.09.10, 14:50 Cześć Beatko Fajne, że nadal jesteś z nami, nie przejmuj się chwilowymi niepowodzeniami w staraniach, mam nadzieje, że Wasze pragnienie zaraz, za miesiąc czy dwa zacznie się realizować ... my czekaliśmy półtora roku Życzę udanego wyjazdu do sanatorium! Trzymajcie jutro za nas kciuki, bo będziemy podglądać Bobasa, mam nadzieję, że dowiem się jakiej jest płci, wydaje się, że jest zdrowy, bo codziennie dokazuje ruchowymi szaleństwami No i jak te przepływy, Paulina?????????????? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Konflikt 01.09.10, 21:12 Zuza twój dzisiejszy post jest już o wiele bardziej optymistyczny, razem z dziewczynami będziemy Cię wspierać w oczekiwaniu na malucha. najważniejsze że jesteś w dobrych rękach i zaczęłaś już działać. Ola na pewno udzieli Ci jeszcze wiele dobrych rad, ale z tego co piszesz wnioskuje że jesteś osobą która dobrze wie co robi i co chce osiągnąć i na pewno z pomocą innych wszystko co chcesz osiągniesz. Wierze że maluch przy takiej mamie będzie dzielnie się trzymał tak długo jak będzie trzeba. Beatka nie stresuj się pierwszymi niepowodzeniami na pewno nie długo się uda, a na razie ciesz się wyjazdem z synkiem. Basiu za Ciebie jutro szczególnie trzymam kciuki, ale mam przeczucie że wszystko jest w najlepszym porządku. Koniecznie daj znać po badaniach. No właśnie a gdzie Paulina, może dzisiaj zmęczona i jutro się odezwie. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: Konflikt 01.09.10, 22:40 Paulina, napisz, jak tam przeplywy...? Faktycznie, roznice w pomiarach strasznie sie wahaja ale miejmy nadzieje, ze wracasz z dobrymi wiadomosciami. Zuza Rzeczywiscie startujesz z wysokim mianem ale na potwierdzenie slow Oli przypomne swoja historie, mianowice u mnie przy mianie 1:4 w 29 tc widoczna byla lekko powiekszona watroba u Krzysia a dziewczyna ktora poznalam na oddziale szpitalnym miala wyzsze miano, chyba 1:64 i zadnych nieprawidlowosci. Obie skonczylysmy transuzjami, bo po kordocentezie diagn. dopiero jasne bylo jak anemizuja sie dzieciaczki. Ja do konca wierzylam tym przeciwcialom, dla mnie to one byly wyrocznia az do momentu kiedy oddalam sie w rece fachowcow. Nawet w szpitalu, a nalezalam sie w sumie dosc dlugo , nikt mi ich nie badal. Grunt, ze jestes juz pod opieka, wiadomo, ze najlepsza. My tu bedziemy Cie wspierac, trzymac kciuki i z nami czas zleci szybciej. Basia, daj znac jak tam maluszek po podgladaniu U nas ok. Krzys na zelazie i kwasie foliowym. Wyniki w normie, choc blady jak sciana. Pozdrawiam, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt 02.09.10, 09:42 Witajcie! Wróciłam wczoraj ale byłam tak zmęczona bo jechałam sama, że po prostu padłam. Więc miano będę znała za tydzień, a przepływy... 0,97... Strasznie to skacze. Teraz z perspektywy czasu chyba żałuję że od początku nie zdecydowałam się na wizyty u dra Wielgosia, bo przepływy robione za każdym razem u innego lekarza chyba nie są odzwierciedleniem rzeczywistości? Bo już nie wiem czym tłumaczyć te skoki. Wchodzę w 34 tydzień, już nie będę się zamartwiać, nie ma to teraz sensu, jak będzie? Wszystko się okaże w ciągu kilku najbliższych tygodni. Teraz muszę zająć się zorganizowaniem całej otoczki związanej z maluchem, i zobaczymy co będzie. Napiszę gdy będę widziała co i jak z mianem,jutro mam wizytę u swojego lekarza, teraz pozostaje mi czekać. I mieć nadzieję że wszystko skończy się dobrze. Wam też życzę dużo spokoju, szczęśliwego finału starań o Maluszka (Beti), zdrowia dla Maleństw tych już urodzonych i tych już szalejących w brzuszkach(Ola, Asia, Zuza(!!!), Basia) - mam nadzieję że nikogo nie pominęłam bo mam do tego zdolność Jestem z Wami, będę się odzywać i trzymać kciuki za wszystkie konfliktowe sprawy I dziękuję Wam za pamięć! Całusy Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt 02.09.10, 14:14 Tak sie zastanawiam czy w Twoim przypadku Paulinko moze by wystarczyły tylko wizyty u dr Sliwy skoro on tez robił Ci przepływy a poziom przeciwciał badałaś u nas w Centrum krwiodawstwa czy jednak nie tylko w Warszawie. Bo jednak kawał drogi do W-wy i to co 2 tygodnie. Chociaz z drugiej strony moze ktoś inny zauważy tego czego nie widział inny lekarz wykonujacy przepływy. A te przepływy miałas robione w Asklepiosie czy moze w szpitalu na Lwoskiej. Dobrze ze sa niskie to najwazniejsze. Juz zostało nie duzo do konca rozwiązania. Trzymaj się pa Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Konflikt 02.09.10, 15:01 Nie wiem Beatko... Wszytko to dla mnie zagadka. Chciałam na wszelki wypadek gdyby coś się działo być monitorowana przez Warszawę bo w razie gdyby coś się działo, to w Wa-wie robione byłyby transfuzje wewnątrzmaciczne. I te przepływy tak skakały, że zamiast jeździć co trzy tygodnie, jeździłam co dwa. Miano pierwsze miałam robione w Rzeszowie na serologii w szpitalu na Rycerskiej, potem już robiłam przy okazji każdej wizyty w Warszawie na Chocimskiej, bo chodząc prywatnie na wizyty do gina, za każde miano płaciłabym 60zł, atak skoro już jazda do Wa-wy, to na Chocimskiej u dr Kopeć miałam badanie krwi na NFZ-et, no i tam oznaczana była grupa krwi maluszka. Natomiast przepływy dr Śliwa jeśli już bada, to na USG w szpitalu na Lwowskiej, chodzi chyba o to, żeby maszyna była wyposażona w dopplera, który jest w stanie badać właśnie tętnice. Jest dokładniejszy. Poza tym te przepływy chyba wybitnie trzeba umieć badać? Bo nie każdy w Warszawie lekarz je robił. Było tak, że najpierw USG miały robione kobiety z 'normalnymi' ciążami, a my konfliktowe czekałyśmy aż przyszedł inny lekarz. Zobaczmy jak się wszystko zakończy. Ja cały czas to miano miałam niskie - 1. Maluch według USG rośnie, nie widzieli cech obrzęków, jest b. ruchliwy, może to wszystko spowodowało, że mimo czasem wyższych MoM-ów nie siali paniki i nie robili transfuzji, tylko na bieżąco monitorowali? Jak chcesz to mamy na szczęście blisko do siebie Kiedyś się możemy gdzieś umówić i pogadać, pokażę Ci wszystkie wyniki badań i sama zobaczysz jak to z perspektywy wyglądało. Wyjazdy do Warszawy były trochę męczące, ale to się da przeżyć jeśli ciąża przebiega tak jak u mnie. Nie miałam problemów zdrowotnych, więc i z wyjazdami kłopotu nie było. Tylko dla bobasów jesteśmy w stanie zrobić dużo. Tak jak dr Kopeć wspomniała przy okazji pierwszej wizyty - niektóre pacjentki przeprowadzają się do Wa-wy na okres ciąży konfliktowej, jesli zachodzi taka potrzeba To tylko kilka miesięcy, także każda da radę. Czasem wszytko się wywraca do góry nogami, czasem sytuacje zaskakują, ale w tym wszystkim najważniejszy jest ten maluch, bo jeśli nie my, to kto o niego zawalczy Znasz mojego meila, jak coś to pytaj, a termin mam... różnie Na 15 października, choć się przesuwa według usg na 4 października i na 25 września. A Młody wyjdzie gdy przyjdzie czas Pozdrawiam Was ciepło Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: Konflikt 02.09.10, 09:49 dzieki za słowa otuchy sa mi naprawde potrzebne. Jakoś tak sie człowiek nastawia że od razu cos z tego bedzie. A tu klapa. wiem ze Basia tyle czekała i sie udało. Chyba trzeba to pozostawić własnemu biegowi i sie nie blokować. Asiu jak maluszek, a czy Ala poszła do przedszkola czy jesteście w trójke w domu? Basia czekam równiez na wiadomości, i Paulina odezwij się co tam w Warszawie , jak przepływy ?Na kiedy masz termin porodu ? Ala fajnie że Krzysiu czuje sie lepiej powinno byc juz teraz z górki. Pozdrawiam serdecznie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 A gdzie pozostałe ciężarówki?? 02.09.10, 15:11 Chubus milczy, akepinska milczy, eufrat też, była jeszcze dziewczyna z Kellem? Gdzie jesteście dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 02.09.10, 18:50 Paulinka bardzo dobre podejście teraz już tylko szykuj się na przyjście na świat malucha, nie ma sensu już się denerwować konfliktem skoro do tej pory wszystko było ok, to gdyby coś wyskoczyło to tak jak pisałaś lekarze wcześniej poprostu zakończą ciąże (mój gin też mi tak mówił). Jeśli chodzi o inne dziewczyny które pojawiają się w tym wątku często jest tak że napiszą kilka razy i znikają albo zaraz po urodzeniu dziecka znikają, jest tylko nas garstka która regularnie tutaj zagląda i dzieli się swoimi doświadczeniami, za co jestem im i Tobie również bardzo, bardzo wdzięczna. Beatko my też się staraliśmy o Filipka pól roku może nie aż tak długo jak Basia ale też już zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak i w końcu wtedy kiedy że tak powiem najmniej nam pasowało udało się, tak wiec głowa do góry może twój wyjazd wcale niczego nie popsuje. Poza tym wczoraj byłam pierwszy raz sama z dwójką w domu i byłam tak strasznie niewyspana że myślałam że nie dam rady, na szczęście dzisiaj było już lepiej. Ala na razie nie idzie do przedszkola bo po pierwsze jest na liście rezerwowej a po drugie bałabym się że Filip będzie cały czas razem z nią chorował. Ala pójdzie do przedszkola jak sie zwolni miejsce i myśle że będzie to dopiero koło grudnia. Poza tym wczoraj byliśmy u laryngologa (z uwagi na powiększony migdałek) i lekarka powiedziała że to lepiej że teraz nie idzie do przedszkola na brać leki uodparniające żeby się wzmocniła przed tym przedszkolem. Basiu jak usg bo nie mogę doczekać się wieści od Ciebie?? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 02.09.10, 22:52 No i jesteśmy Wszystko z Bobasem jest W PORZĄDKU )) Waży już 26 dag, widzieliśmy serduszko z czterema komorami dopływającymi aortami, mały żołądeczek, nerki, pęcherz wypełniony moczem, skomplikowaną budowę mózgu, no i śliczną buźkę naszej prawdopodobnie CÓRECZKI … ale to jeszcze nie jest wiadome tak na pewno, bo do 18 tc jeszcze narządy rodne się kształtują, powiedziała, że raczej widzi wargi sromowe, bo ani widu ani słychu po jąderkach, 100% pewność powinniśmy mieć następnym razem ale to wszystko zależy od naszego baaaaardzo ruchliwego Szkraba … mówię Wam rośnie nam jakiś wyczynowy sportowiec Ze mną wszystko ok, ph w pochwie ładne, wizualnie też, szyjka 4,5 cm …. nic ująć nic dodać – jest git. Wyniki powiedziała, że mam super, oby tak dalej …. dać na luz z myśleniem o konflikcie i nadal cieszyć się zdrową ciążą, następna wizyta 30 września )) A w nadchodzący wtorek robię kolejne kontrolne badanie przeciwciał ... będą nie do oszacowania jak ostatnio, nie ma innej opcji!!! I tak ma być do końca ciąży! Pozdrawiam Was w szczęśliwym dwupaku :-] Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 03.09.10, 08:33 Cieszę się Basia razem z Wami, oby tak dalej!!! Dawaj znać jak przeciwciała, oby ich nie było! Czekamy na wiadomości Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 03.09.10, 11:26 hej wróciłam właśnie od gina i trzeba sie brac za robotę, prowy jajnik jak najbardziej przed owulacja . lewy odpoczywa jak to ujał lekarz. Śmialismy sie że musze jeszcze męża wykorzystać w ten weekend bo potem wraca do domu a ja z synem zostaje w sanatorium. Jak byłam w poczekalni przyszło tyle mam w ciązy , ze tylko ja siedziałam bez brzuszka i było mi smutno ....... No dobra juz się nie rozklejam , dzięki Wam i waszym dobrym słowom wiem ze sie uda. Asia masz racje nie dawaj Ali jeszcze do przedszkola bo Filipek malenki a ona nawet przyniesie katar i juz może byc problem a po co maluszka narażać. Basienko cieszę sie z Toba ogromnie że wszystko dobrze . I dawaj znać co z pzreciwciałami. Paulinko bardzo chętnie się z Toba spotkam tylko po powrocie z sanatorium , a wracam 25.09. To sie jeszcze umówimy.Nie wiem czy bedę miała dostęp do internetu jezeli tak to się odezwę.A na razie trzymajcie się , dbajcie o siebie i Wasze maluszki. Buźaki Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 03.09.10, 21:48 Basiu byłam pewna że wszystko jest w najlepszym porządku i sie nie myliłam z przeciwciałami będzie na pewno tak samo. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
eufrat_m Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 04.09.10, 09:54 Cześć dziewczyny! przepraszam za tak długie milczenie ale niestety nabawiłam się dość dużej (podobno jak na ciężarówkę) anemi i mam aplikowane dość spore dawki żelaza, po krórych niestety bardzo często "rozmawiam" z muszlą klozetową , nie mam nawet siły popatrzeć na komputer. Pozdrawiam wszystkie ciężarówki i trzymam za was kciuki. Napewno wszyskto będzie dobrze. Ja na dowód mam w domu strasznie rozrabiającego 6-letniego Maksa, który nie może się juz doczekać (prawdopodobnie) siostry. Dziewczyny bądźie dobrej myśli bo to 50% sukcesu. Pozdrawiam Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 06.09.10, 14:01 Aga, w takim razie dużo sił, szczególnie w walce z anemią. Zawsze się coś musi przyczepić, niestety Ale dasz radę, bo wiadomo - baby są dzielne :] W którym jesteś tyg. ciąży i ile masz hemoglobiny? Pisz ile się da, trzymam kciuki za Ciebie i lepsze samopoczucie Pozdrowienia!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 06.09.10, 21:51 Agnieszko dobrze się odezwałaś życze dużo siły w walce z anemią i mam nadzieje że poza anemią wszystko w jak najlepszym porządku, czyli przeciwciała dalej nie ma. Jak tylko dasz radę to pisz bo wszystkim ciężarówką tutaj strasznie kibicujemy i trzymamy kciuki za was i malenstwa. A mój Filipek dzisiaj skończył miesiąc i w końcu zaczyna nabierać ciałka, bo taki chudziutki się urodził. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 08.09.10, 14:12 U mnie nowe wiadomości - miano z 1 września wyższe niż dotąd, mianowicie 4. Ale dr Kopeć mówi że to jeszcze bezpieczna wartość. U mnie już 35 tydzień, czyli nie powinnam się chyba już tym tak bardzo zamartwiać. Za tydzień zrobię już badania u siebie na serologii i przepływy, więc zobaczymy co powie lekarz. Asia, jak dajesz radę z dwójką? Karmisz małego piersią że tak nabiera ciałka? Pozdrawiam Wszystkie Mamusie!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 08.09.10, 14:29 U mnie też owe ale raczej "stare" wieści ;-D nadal przeciwciała ujawnione i ponownie są na tak niskim poziomie, że miano jest nie do oszacowania, ufff ... no ale to dopiero 20 tydzień przed nami Paula - myślę, że ta czwórką zupełnie nie ma co się przejmować, czekam tylko na ponowne przepływy, bo one świadczą o kondycji Twojego Bąbelka i na pewno będą na zdrowym poziomie, trzymam kciuki, zaraz będziesz miała swoje maleństwo w ramionach i zapomnisz o całym tym konfliktowym zamieszaniu Asiu - cieszę się ogromnie, że Filipek dochodzi do w pełni zdrowej formy, co potwierdza jego wzrastająca waga Myślę, że już nic mu nie grozi!!! Trzeba teraz pozwolić sobie na eksplozję radości )) Agtnieszko - mam nadzieję, że jak najszybciej organizm zwalczysz anemię i szybko staniesz na nogi w pełni sił, żeby cieszyć się swoją ciążą, również w naszym gronie, trzymaj się dzielnie, mamuśka! Pozdrawiam ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
eufrat_m Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 08.09.10, 15:05 Dzięki dziewczyny za wsparcie! właśnie odebrałam wyniki badań i hemoglobina po trzech tygodniach brania żelaza z 8,9 podskoczyła mi na 9,0, ale jestem dobrej myśli bo przeciwciał nadal nie ma, a to już 25 tydzień ciąży. Jeszcze tylko 15 przede mną . Nie ukrywam dziewczyny że i tak wam zazdroszczę np tego 35 tygodnia, albo tulenia Filipka. Ja też trzymam za wszystkie ciężarówki kciuki. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 08.09.10, 19:12 Agnieszka dobrze że ta hemoglobina powoli ale idzie w góre to dobry znak, wiem że 15 tyg wydaje się długo ale zobaczysz jak szybko to zleci i też będziesz miała maluszka. Basiu super z tymi przeciwciałami, zobacz już prawie połowa ciąży za tobą i wierzę że druga połowa będzie tak samo wspaniała jak ta pierwsza. Paulina to ciekawe że przeciwciała nagle się u ciebie obudziły ale jak sama piszesz teraz już nie ma się czym przejmować w razie czego wcześniej rozwiąż ciąże żeby nie narażać na dalszy kontakt z przeciwciałami malucha. A u nas niestety sprawdziły się moje najgorsze pozakonfliktowe koszmary w nocy muszę wstawać do dwójki dzieci i w dodatku wczoraj byliśmy u lekarza i mały ma skazę białkową i muszę odstawić cały nabiał. Znowu czeka mnie super ograniczona i monotonna dieta( bo już karmiąc Alę byłam na takiej diecie). Jestem trochę podłamana bo mam dwójkę nieśpiących w nocy dzieci i dwójkę ze skazą białkową. Musiałam się trochę wyżalić żeby sobie ulżyć. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 08.09.10, 23:36 Wpadam tylko na moment, żeby powiedzieć wam do zobaczenia za 2 tygodnie, bo wyjeżdżam nad morze, taka nagła decyzja. Przepraszam, że nie rozpisuję się ale jest już bardzo późno a ja muszę jutra bardzo wcześnie wstać! życzę Wam wszystkim jak najmniej zmartwień i smutków, zaraz wszystko odmieni się i ułoży po Waszej myśli, to tylko tymczasowe sprzeniewierzenie losu... a że jesteśmy silne duchem, to wszystko zniesiemy i to jeszcze z uśmiechem na twarzy, pozdrawiam Was ciepło i ściskam, papa!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 09.09.10, 07:59 Basia, nawdychaj się jodu ile się da!!! Asia, współczuję z tą skazą białkową Ale u mnie Szymon też miał uczulenie na wszystko, więc nic nie nakombinowałam z jedzeniem w czasie karmienia. I pewnie scenariusz się powtórzy z kolejnym maluchem. Takie mamy czasy. Wytrwałości w takim razie, wszystko to samo przede mną - aż się boję!!! Aga, będzie dobrze z tym żelazem. Żeby tylko przeciwciał nie było, to z resztą dacie radę. Dużo sił! Pozdrawiam Was wszystkie Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 10.09.10, 21:19 Jestem,nie piszę bo wakacjuję sie na Florydzie z moją banda w 40 stopniach w cieniu,90% wilgotnosci czyli ogolnie padam na pysk z maluchem mam nadzieje ok,okaze sie jak wrocimy do PL i pojde na usg bo wyjechałam za wczesnie i jeszcze nie bylo widac serduszka.ale wierze,ze wszystko jest ok. do Wieczna zuza!!!! ja zaczynam ciąże z przeciwcialami na poziomie 512.boje sie jak cholera ale wierze,ze musi byc dobrze!!!w kaqzdym razie musimy sie wspierac pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 14.09.10, 19:51 Cześć, jestem po usg u swojego gin. Wyszło 1,44. Na wszelki wypadek pojadę jutro na serologię zrobić miano, a tak w ogóle to już koniec 35 tygodnia, więc zbliża się czas porodu. Młody według USG ma 3384 g, więc zobaczymy jak będzie z tym wyjściem... chciałabym tylko żeby był zdrowy, bo to wszystko takie niepewne... Trzymajcie kciuki dziewczyny, odezwę się znowu gdy będą jakieś nowiny, jestem ciekawa co u Was? Czekam na wiadomości od Was, myślę o Was wszystkich non stop, trzymajcie się mocno, buziole!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 14.09.10, 20:47 Paulina pozostaje nam tylko teraz trzymać kciuki za bezproblemowe rozwiązanie. A u mnie nic nowego codzienna monotonia. Poza tym Ala się przeziębiła i czekam teraz czy Filip się nie zaraził. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 17.09.10, 21:18 Ala (duza) sie tez przeziebila, katar sie leje i leje ale to pikus... Krzys ma ostre zapalenie oskrzeli i choc udalo nam sie uniknac szpitala to szpital mamy w domu: inhalator i mase lekow i... weekend przed soba. Na szczescie gazometria w porzadku, pluca czyste i morfologia piekna i to wlasnie zadecydowalo o probie leczenia w warunkach domowych. Pozdrawiam. I ja tez mysle o was wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 17.09.10, 21:26 No to dołączam ja też mam w domu szpital Ala, Filip i tata chorzy jedynie mama zdrowa i musi zarządzać całym tym szpitalem, mówię wam przekopane. Przez to wszystko nie wiadomo kiedy będziemy mogli Filipa zaszczepić, bo dzisiaj kończy sześć tygodni. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 19.09.10, 19:26 Niestety, zaczął się czas przeziębień Mojego Szymona też coś złapało. Od rana ma katar nie wiadomo skąd, chyba że zęby idą, bo ona ma takie objawy - katar, kaszel i gorączka. Ale to szóstki musiałyby wychodzić, więc nie wiem czy to możliwe żeby trzylatkowi? W każdym bądź razie trzeba się będzie zaopatrzyć w sok malinowy i cytryny, bo lepiej zapobiegać niż leczyć. Kurujcie się, nie dajcie się przeziębieniom i odzywajcie się co słychać. Ja ostatnio byłam na KTG, wyszło ok, następne w czwartek, młody tak się wierci na pomiarach, że godzina leżenia i może ze 20 minut zapisu udało się złapać... No i niestety z wymazu wyszedł paciorkowiec, więc trzeba będzie przy porodzie podać antybiotyk. Nie fajnie, ale co zrobić. Jeszcze Was podglądam, ale odczuwam już takie dziwne skurcze, więc jakby coś to odezwę się jak będę mogła Pozdrowienia Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 27.09.10, 15:03 Cisza tu,jak nigdy! Dzisiejszy wynik miana u mnie to 4. Czyli skoczyło i stoi w miejscu. I powoli zbliżam się do 38 tygodnia. Młody fika w środku i wcale nie przeszkadza mu że mój brzuch jest rozciągnięty już chyba do granic możliwości. Chyba, bo ciągle się jednak rozciąga! A co u Was? Minęły Wam choroby i przeziębienia!? Odzywajcie się bo smutno bez Was!!! Pozdrawiam ciepło! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 27.09.10, 16:33 Witajcie moje kochane, wróciliśmy Było cudnie, mimo, że ostanie 4-5 dni był chłodne i deszczowe. Na szczęście w przeddzień wyjazdu zrobiło się cudnie słonecznie i 6 godzin spędziłam leżakując na plaży, było bosko U mnie tez brzucho rośnie jak napompowane Córeńka fika jak szalona co bardzo mnie uspokaja, bo wiem, że taka aktywność świadczy tylko o dobrym zdrowiu Bąbelki Paulinko, cieszę się, że już jesteś na zupełnym finiszu i konflikt już chyba nie jest Wam groźny Asiu, jak się miewa Twoja rodzinka, czy szpital domowy już zakończył się, wszyscy doszli do pełnego zdrówka, mam nadzieję, że Filipek nie został zainfekowany na tyle, że już jest po pierwszej partii szczepień, oby!!! Jutro robię badania krwi i moczu oraz na przeciwciała, wyniki w środę, a w czwartek idziemy na zoom mojego Skarbusia )) Pozdrawiam Was ciepło Basia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 28.09.10, 10:41 cześć, wróciłam z sanatorium z synem. Było tak sobie, ale juz za nami. Zobaczymy na ile dziecku to wystarczy i mam nadzieje że chociaz chwilę bedzie zdrowy. Cieszę się, ze wszystko u Was dobrze, maluszki w brzuszkach rosną tylko u mnie jakoś nic sie nie dzieje. Chociaz przystapilismy z meżem do ataku znowu i działamy w tym temacie. Paulinko jak miałabyś czas i chęć się ze mną spotkać to ja bardzo chętnie, pracuje w Rzeszowie więc kiedy Ci pasuje. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: A gdzie pozostałe ciężarówki?? 28.09.10, 12:25 Witajcie dziewczyny ciesze się że maleństwa w brzuszkach mają się dobrze, u nas już się wszyscy jak na razie wychorowali, ale Filip jeszcze przed szczepieniami bo chciałam go dzisiaj zaszczepić ale niestety nie ma naszej pediatry i w piątek spróbujemy, ja natomiast idę dzisiaj popołudniu na wizytę kontrolną po połogową. Pozdrawiam i trzymam za was kciuki zwłaszcza jutro za wyniki Basi. Odpowiedz Link Zgłoś
akepinska To ja, z konfliktem w gr Kell 28.09.10, 13:50 Czesc dziewczyny, Nie odzywalam sie bo odkad wrocilam do pracy we wrzesniu nie mam na nic czasu. Tylko praca, szkola Antka, jego zajecia dodatkowe, dom. Maz wyjechal w delegacje, bedzie pod koniec pazdziernika. Od pazdziernika prof. Wielgos pozwolil nam sie starac ale powiem wam ze mam stracha... Napisalam nawet do niego maila , nie spodziewalam sie ze odpisze ale odpisal! W szoku bylam. Napisal zeby sie starac, zeby na poczatku ciazy jak sie uda zajsc oczywiscie mamy sie zglosic na Starynkiewcza w Wwie i tam mi zrobia amniopuncje pozniej. Mam tez od razu zarejestrowac sie w Instytucie Hematologii.Jestem psychicznie i fizycznie gotowa sie starac ale naprawde mnie przeraza ze znow bedzie tak samo. Zobaczcie ila was tu z konfliktem Rh. Mozecie wymieniac doswiadczenia, wspierac sie a ja? Czy naprawde nie ma tu nikogo kto mial konflikt w gr. Kell. ? Tak sie boje ze nawet jesli sie uda donosic ciaze to czy to dziecko bedzie zdrowe? Chcialabym porozmawiac z mamami ktore przez to przechodzily. Teraz jeszcze w tym miesiacu odkladamy staranka a to z tego powodu ze dopadla mnie infekcja, mam ostry niezyt krtani z obrzekami i biore juz drugi antybiotyk oraz Encorton czyli sterydy. Boje sie teraz zachodzic, wole byc calkowicie zdrowa a poza tym chce zbadac krew ( ktorys juz raz) w kierunku cytomegalii. Nigdy nie chorowalam ale mam stycznosc z dziecmi na codzien wiec wole dmuchac na zimne. Jak wszystko dobrze pojdzie to od listopada znow staranka. Z Marysia w ciazy ostatni @ mialam 15 listopada. Moze teraz tez sie uda. Okres mi sie unormowal , mam co 28 dni ale jest bardzo obfity. Nigdy tak nie mialam. Zwykle byl skapy, trwal ok 4-5 dni a teraz to jak krwotok w pierwszych 3-4 dniach i trwa az 7!Ok, to na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: To ja, z konfliktem w gr Kell 28.09.10, 21:38 Jak super że się odezwałaś właśnie już się o Ciebie troszkę niepokoiłyśmy, że tak długo do nas nie zaglądasz. Profesor Wielgoś to wspaniały lekarz i jeśli o mówi że macie się starać to pozostaje wam tylko wziąć się do pracy. Życzę wan, żebyś jak najszybciej wyzdrowiała i jak najszybciej zobaczyła dwie kreseczki. Wiem że jesteś tu praktycznie sama jeśli chodzi o konflikt w układzie Kell ale myśle że pod wieloma względami jest on podobny do konfliktu z układu Rh, a gdybyśmy nie podołały z fachowymi radami to na pewno zawsze możesz liczyć na dobre słowo, trzymanie kciuków i wsparcie duchowe. Odzywaj się często i trzymamy kciuki za wasze staranka. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 konflikt serologiczny 29.09.10, 15:29 Wpadłam tylko na sekundkę, wyniki bez zmian, nadal przeciwciała anty-D są ale miano nie do oszacowania i oby tak do końca, ściskam Was mocno! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: konflikt serologiczny 30.09.10, 10:19 cześć dziewczęta Basiu super ,ze nie wychodzą przeciwciala, i sa na bardzo niskim poziomie. U mnie nic nowego staramy sie dalej i zobaczymy co bedzie. Cos długo nie odzywa sie Paulina i tak mi sie cos wydaje że pewnie jest w szpitalu. Czekamy na dobre wiadomości.Pozdrowiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 30.09.10, 13:29 Basiu jakże mogłoby być inaczej, cieszę się razem z Tobą wynikami. Beata masz racje Paulina zawsze była na bieżąca a tu teraz nic się nie odzywa miejmy nadzieje że powróci "rozpakowana" i szczęśliwa. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: konflikt serologiczny 30.09.10, 22:00 Nic z tego moje DROGIE! Jeszcze siedzę i czekam. Wczoraj miałam rzeczywiście już jechać do szpitala, bo skurcze były znaczne, ale przeszły i nic się nie zaczęło na poważnie, więc dziś byłam na ktg, usg, i jutro jeszcze wizyta u lekarza, pewnie już skierowanie do szpitala... ale dziś dr powiedział, że młody faktycznie już blisko. Szkoda tylko że w szpitalu w którym planuję poród będzie dezynfekcja, od 4 do 11 października, może się więc okazać że będę krążyć po mieście... zobaczymy kiedy się zacznie, chciałabym doczekać jednak tego 15 października Basia, super że te przeciwciała nisko, ja mam miano 4 i już chyba nie będę robić badań, mam nadzieję że już nie skoczy znacznie... Beatka, pisałam do Ciebie na jakiegoś maila z gazety, ale nie wiem czy doszło czy nie Dziewczyny, pozdrawiam Was, ściskam mocno, trzymajcie za nasz 'jeszcze dwupak' kciuki, gdyby się coś działo, dam znać Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 01.10.10, 09:31 Paulinko, super, że nadal jesteś z nami w kontakcie i czekam na znak, że akcja zaczęła się, jeśli nie zdążysz z ostrzeżeniem, to na wszelki wypadek mówię, że będę myśleć o Was i mocno zaciskać kciukasy za szybki poród i radość z tulania zdrowego synka do piersi!!! Beatko - na spokojnie, w sowim czasie pochwycisz Fasolkę, czekamy!!! Wczoraj byliśmy na zoomie naszej córci i będzie nasza wymarzona Hania na 100% Wszystko jest w porządku, zdrowa Bobaska, wczoraj pierwszy raz widzieliśmy ją w 3D, jest piękna Asiu jak dajesz sobie radę ze wszystkim w tę pochmurną jesień, nie dopada Cię żadna depresja? Mam nadzieję, że nie i wszystko na dobrej drodze do pełnej odporności Filipka by móc go zaszczepić! Pozdrawiam Was wszystkie, buziaki! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.stepien Re: konflikt serologiczny 04.10.10, 09:44 witajcie Dziewczyny, podczytuję forum cały czas, jednak nie odzywam się, gdyż nasze starania o dzidziusia są na razie bezowocne... Więc trzeba się starać dalej. Czytając Wasze historie od razu człowiekowi lżej na duszy. Beatko, jesteśmy razem na etapie starań . pozdrawiam Was wszytskie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: konflikt serologiczny 04.10.10, 11:03 Basiu w końcu w piątek udało mi się zaszczepić Filipka. Cały poprzedni tydzień u nas lało i nie mogłam z maluchami wychodzić na spacer przez co mały w dzień mi za bardzo nie spał a Alę rozpierała energia, miejmy nadzieje że październik będzie bardziej słoneczny. Za Beatkę i Kasię trzymam kciuki żeby wasze starania jak najszybciej przyniosły efekt. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 Re: konflikt serologiczny 04.10.10, 13:01 Witajcie to dobrze że Filipek juz zaszczepiony bedziesz spokojniejsza. U nas w tamtym tygodniu tez lało cały czas mnie powoli dopada depresja jesienna. Za tydzień zobaczymy co wyszło z naszych starań. Powodzenia życzę Kasi. Pozdrawiam wszystkie mamy Beata Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: konflikt serologiczny 04.10.10, 14:56 Ja też dołączam się do trzymających kciuki za przyszłe zaciążone I jak tam Paulinko??? Słonecznie pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
po_prostu_ala1 Re: konflikt serologiczny 05.10.10, 22:14 Ja tez nieustannie kibicuje wszystkim! I jestem, gdyby mnie ktos szukal czy wolal do tablicy Czekam na same dobre wiadomosci! Buziaki, Ala. Odpowiedz Link Zgłoś
chubus [...] 06.10.10, 17:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: Po usg genetycznym 06.10.10, 23:18 Asiu to super wiadomości, jeśli byłby chłopczyk to miałabyś gromadkę pól na pół. Trzymam kciuki aby dalej było wszystko ok. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: Po usg genetycznym 07.10.10, 09:57 Cześć Wam! Basiu, jeszcze czuwam Do 11 X mam dezynfekcję na oddziale więc dobrze by było żeby młody jeszcze wy3mał do poniedziałku. Asia, super że wyniki dobre, a skoro może być chłopak, to macie już jakieś propozycje na imię? Bo Twoje dzieciaki mają takie amerykańsko-brzmiące??? ...i jeszcze coś od strony technicznej... Asia, orientujesz się może czy wątek na forum może mieć chyba 2500 wpisów? Zbliżamy się do tej liczby, nie wiem jak byśmy się potem odnalazły gdyby trzeba było założyć kolejny wątek Chyba że tu nie ma takich reguł? Wiecie coś na ten temat? Pozdrowionka dla WAS - Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: Po usg genetycznym 07.10.10, 11:07 Aniu - gratuluję zdrowej Kruszynki Pola, mam nadzieję, że synek będzie grzeczny i rozpocznie akcję ewakuacyjną dokładnie w nadchodzący wtorek Nie mam pojęcia o formalno-technicznych operacjach tego forum, niestety ... Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
chubus [...] 07.10.10, 12:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 halo??? 13.10.10, 15:59 ... a co tutaj tak cichutko??? Paulina, jesteś tam jeszcze, jak Twój dwupak, rozpakowany, jak się czujesz??? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: halo??? 13.10.10, 17:26 Hej Basia, jeszcze w całości. Brzuch mi oczywiście wyciągnęło do przodu także wyglądam totalnie śmiesznie. Wyobraźcie sobie że półtora tygodnia temu kupiłam spodnie ciążowe. Przez całą ciążę przechodziłam w spodniach sprzed ciąży a teraz tak mi brzuch urósł, że nie miałam się żywcem w co ubrać. Pojutrze termin, co wieczór pakuję torbę na cacy, a rano ją rozpakowuję, tzn kapcie i szczoteczkę do zębów, bo co wieczór wydaje mi się że już się zacznie... i nic jeszcze. Dlaczego wycięło wpisy Asi-'chubus'? Jakie złamanie regulaminu? A co u Was dziewczyny? Jak Wasze badania i samopoczucie? Zuza, odezwij się, jak wyjazdy do Wawy, czy Ty gdzieś indziej jeździsz??? Jak staraczki? Robi się coraz chłodniej to się zaczniecie mocniej przytulać i coś mi się wydaje że wkrótce tu będziemy mieć kolejną ciężarówkę, bo jakoś się tu cicho zrobiło Pozdrawiam Was, ciepło ściskam i do usłyszenia!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: halo??? 13.10.10, 18:40 Cześć dziewczyny Ja już po usg połówkowym Maleństwo zdrowe, rozwija się dobrze (za wyjątkiem BPD, które jest niższe niż norma, trochę się martwię, ale mam nadzieję, że jakoś dogoni resztę) Szew założony na szyjkę trzyma, nie mam skurczy, ale za to zgaga daje mi popalić. Jeżdżę do W-wy na przepływy i na Chocimską do dr Kopeć. Odległość spora, bo robimy" tam i z powrotem" ok 700km, ale jakoś w samochodzie daję radę Pomimo wysokiego miana p/cial jestem jakoś dziwnie spokojna i nastawiona pozytywnie. Oby przeczucia mnie nie myliły... Paulinko gratuluję nadchodzącego finiszu- godzina zero tuż tuż... Będę trzymała kciuki za Wasz szczęśliwy the end Już wiadomo kogo się spodziewacie? My mamy dwóch synów i... szykuje się trzeci Mąż rozanielony. Pozdrawiam wszystkie- oczekującei, starające się i mamusie też zuza Odpowiedz Link Zgłoś
basiuczek78 Re: halo??? 13.10.10, 19:21 No to zuza gratuluje kolejnego zdrowego synka Na pewno średnica główki rozmiarowo dogoni całą resztę, tak jak piszesz ... Trzymam kciuki! Cieszę się, że szef spełnia swoją rolę i bezpiecznie nosisz tę ciążę, oby tak do końca, teraz to już bliżej niż dalej, z górki!!! A jak wychodzą Ci przepływy, bo nic nie napisałaś, wzorowo? A jakie masz to wysokie miano??? Jak często jeździsz do Warszawki, co miesiąc? Wszystko dobrze się skończy, przeczucie Cię nie myli No Paulinko, nie stresuj się tym codziennym szykowaniem, będzie co ma być, na kiedy masz termin??? U nas leci 25 tydzień, od prawie 2 tygodni łykam żelazo na hemoglobinę i mam potworne problemy z zaparciami, także od dzisiaj odstawiam to żelastwo i przechodzę na jego naturalną odmianę: buraczki w każdej postaci i więcej czerwonego mięsa, z którym nie przepadam. Poza tym chyba wszystko w porządku, brzucho rośnie, Hania szaleje, tylko mnie na kolejne 2 tygodnie przed badaniem przeciwciał ogarnia wielki stres, czy oby na pewno przeciwciała nie zastartowały i nie zaczynają szkodzić córeczce, chyba zacznę robić te badania co 2 tygodnie, tak dla spokoju ... ech! Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza Re: halo??? 13.10.10, 20:07 Basiu Przepływy utrzymują się na wysokości 1,21 Miano jest jednakowo wysokie od początku ciąży, na szczęście nie rośnie (jeszcze...)- 512 Cieszę się każdym małym sukcesem Odpowiedz Link Zgłoś
chubus Re: halo??? 13.10.10, 19:25 Czesc dziewczyny.wpisy wycieto Bo moderatorowi jak widac nie spodobaly sie sygnaturki po 4 miesiacach!!!! Normalnie jakis koszmar sie zrobil na tym forum!!nawet nie chce mi sie pisac Bo ta idiotka I tak wszystko wykasuje a nie chce mi sie zmieniac sygnaturki ze wzgledu na durne pomysly kretynek-moderatorek.chodzi o jedna linijke!babska chyba dawno nikt nie zaspokoil grrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
paola_81 Re: halo??? 13.10.10, 20:19 Zuza, dasz radę, napisz właśnie jakie te przepływy wychodzą, i jakie masz miano, bo zawsze to jakieś podpowiedzi dla kolejnych potomnych. Najważniejszy jest spokój i pozytywne podejście, u mnie to szwankuje i niestety nie czuję się z tym za dobrze. Jak jakaś histeryczka, ale taki charakter. Przeważnie widzę wszystko w czarnych kolorach, niestety. Ja miałam do Wawki 600 km w obie strony, więc stówa więcej u Was!!! trzymam kciuki za dobre samopoczucie. To TYLKO kilka wyjazdów. Asia, co do imienia Alex... 'podobie mi się' - jakby powiedział mój synuś bo mój mąż ma takie... więc osobiście jestem 'za' A u nas szykuje się drugi chłopak, termin na 15 października. Na piątek. Więc zobaczymy jak będzie. Pierworodny był 6 dni po terminie i to prowokowany oksytocyną, zobaczymy jak będzie teraz. Obiecałam sobie że czekam do skutku, żeby już nie z oksytocyną, a jak będzie, się okaże! Także gratuluję Zuza trzeciego chłopaczka!!! Będzie dobrze. Odzywajcie się! Pozdrawiam!!! Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
j.ostopinka Re: halo??? 13.10.10, 21:54 Zuza super wyniki na pewno Twoje spokojne podejście dużo dobrego daje małemu, wierze że do końca wyniki pozostaną bez zmian i popatrz jak to zleciało połowa już za Tobą. Basiu śliczne imię wybrałaś dla córeczki ostatnio u wszystkich dobre wyniki to i u ciebie na pewno będą też dobre czyli bez zmian. Paulina trzymam kciuki żeby wszystko odbyło się w terminie i bez sztucznych wspomagaczy wiem że teraz strasznie dłuży się czekanie na rozpoczęcie akcji ale to trening cierpliwości na przyszłość. Za Asię też trzymam kciuki żeby maluszek rósł zdrowo. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
beta461 NICI ZE STARAŃ 14.10.10, 12:13 Witajcie -jak to miło poczytać dobre wiadomosci. Paulionko trzymaj się dzielnie bedzie wszystko dobrze, a potem jak bedziesz miała czas to bysmy sie spotkały w Rzeszowie. U mnie nici ze starań o maleństwo. jak by człowiek nie chciał to by na pewno sie udało a jak sie chce to nic nie wychodzi. No cóż trzeba dalek pracować i czekać. Zastanawiam sie nad badaniami dla męża ale powiem Wam że wydaje mi się to dla mężczyzny strasznie upokarzające.i nie wiem czy jeszcze poczekać z tym ? Jak myslicie ? Bedę czekała na wiadomości od Was .PA Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna_zuza beta461 14.10.10, 12:42 beta461 Uważam, że w przypadku gdy coś w tym temacie nie wychodzi- szkoda czasu na wizyty u zwykłego gina. Lepiej uderzyć prosto do specjalisty i kompleksowo się przebadać (Mężusia też ) Nie wiem ile czasu się staracie, ale do roku jest to normą. Zrób jak dla Was najlepiej, nic na siłę... Pozdrawiam i życzę samych trafnych decyzji, bądź wpadki- niespodzianki zuza Odpowiedz Link Zgłoś