po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego?

09.05.08, 09:28
Witam,
taki cytat ponizej z jednej z internautek, nie wiem, czyw 100%
prawdziwy. czy ktos wie dokladnie, czy po IVF mozna miec cc na
zyczenie. A jesli tak, to dlaczego? Co ma rodzaj zaplodnienia do
porodu? Czy chodzi o matke, czy o dziecko? Czy respektuja to
wsyzstkie szpitale?
pozdr

Po zapłodnieniu pozaustrojowym ciężarna ma prawo wyboru do rodzaju
rozwiązania. To jest rekomendacja Polskiego Towarzystwa
Ginekologicznego. Wystarczy poprosic o wpis do karty ciąży, że ciąża
jest po IVF/ISCI i informację o elektywnym cięciu (czyli na życzenie
pacjentki)
    • maretina Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 10:04
      Ciąża po zapłodnieniu pozaustrojowym niesie za sobą ryzyko
      częstszych powikłań, takich jak: krwawienia w pierwszym trymestrze,
      cukrzyca ciężarnych, poród przedwczesny, niedokrwistość czy
      konieczność zabiegowego ukończenia porodu. Wiele z nich wynika z
      prostego faktu, że w wyniku in vitro powstaje więcej ciąż mnogich,
      pacjentki przystępujące do zabiegów są zwykle starsze niż kobiety
      zachodzące w ciążę w sposób naturalny, a część z nich jest jeszcze
      dodatkowo obciążona wywiadem położniczo-ginekologicznym. Wszystkie
      pacjentki będące w ciąży po in vitro przyjmują leki hormonalne
      podtrzymujące ciążę do około 10-12 tygodnia, co nie jest wymagane w
      większości ciąż poczętych naturalnie.
      Pacjentki oczekujące dziecka po sztucznym zapłodnieniu są
      szczególnie wyczulone na wychwytywanie wszelkich objawów mogących
      świadczyć, że z ciążą dzieje się coś niedobrego. Skłania je to do
      znacznie częstszych kontaktów z lekarzem prowadzącym i częstych
      wizyt, szczególnie w pierwszych miesiącach. Pod koniec ciąży
      dominuje u nich natomiast obawa przed zbliżającym się porodem. Wiele
      pacjentek uważa, że rozwiązanie cięciem cesarskim będzie dla nich
      najlepszym zakończeniem ciąży i dlatego odsetek tego typu zabiegów w
      tej grupie jest istotnie wyższy.
      to znalazlam. generalnie ciaze po sztucznym zaplodnieniu sa inne od
      tych naturalnych, organizm kobiety przed taka ciaza tez porzadnie
      dostaje w kosc (hormonalnie), o wpis do katy ciazy sie nie prosi,
      tylko musi on tam byc, bo jest to szalenie wazna informacja. takiej
      ciazy zazwyczaj nie prowadzi sie u zwyklego poloznika, bo ten moze
      sobie z nia nie poradzic.
      nie zaluje ciecia tym kobietom, bo gehenna, ktora przeszly przed
      ciaza ma prawo zaburzyc ich poziomy leku itd.to co dla kobiety w
      ciazy naturalnej jest czyms zwyklym, dla matkek invitrowek urasta do
      rangi zyciowego problemu. niedawno byl tu watek dziewczyny po inv,
      ktora wpadla w panike, bo jej lekarz bedzie mial urlop podczas jej
      porodu. to doskonale obrazuje poziom strachu towarzyszacy takiej
      trudnej ciazy. badzmy wyrozumiali. nie czepiajmy sie i zyczmy im
      szczescia, o ktore czasami walczyly po 10 lat.
      czynniki psychiczne tez sa wskazaniem do cc.
      • insomnia0 to bardzo mile co napisalas 09.05.08, 10:21
        dziekuję za wyrozumialosc. jestem w ciazy wlasnie po zapłodnieniu poaustrojowym.
        u mnie 4 lata leczenia(inseminacje, stymulacje, laparo..długoby wymieniac co
        jeszcze) Osobiscie nie orientowalam się czy mogłabym miec takie zyczenie..ale
        zapytam. Przede wszystkim na taką decyzje wlasnie -ciecie cesarskie- decydujemy
        się ze wzgledu nabezpieczenstwo maluszka.
        wykonanie zapłodnienia in-vitro to dla wiekszosci 40% szans na powodzenie, a
        koszty bardzo wysokie i obciązające organizm.
        Takze to prawda jestesmy zapewne najwiekszymi panikarami..jak juz się udasmile)
        Ale sprobujcie nas zrozumiec.
        Wolalabym nie miec takiego problemu..i nie miec tych przywilejów..
        A powiem wam ze szpitale -lekarze w nich wcale nie są chetni aby dostosowac sie
        do tych zalecen o ccsad
        • cota Re: to bardzo mile co napisalas 09.05.08, 10:44
          Ja szczegółów nie znam, ale moja koleżanka starała się 10 lat o
          dziecko (!), w międzyczasie zaadoptowali śliczną dziewczynkę, potem
          udało się zajsć w ciążę i także miała wybór.
          • insomnia0 Re: to bardzo mile co napisalas 09.05.08, 11:11
            gratuluje kolezancesmile dziecko to wielkie szczesciesmile
            • cota Re: to bardzo mile co napisalas 09.05.08, 11:20
              To prawda! to najlepsze co mnie w życiu spotkało smile koleżanka i
              kolega (jej mąż) także nie posiadalie się ze szcześcia
              • ariella ja nie zaluje cc, ja namawiam :) 09.05.08, 12:07
                Skad pomysl, ze ja zaluje cc komukolwiek??? Wrecz przeciwnie, gdyby
                to ode mnie zalezalo to byloby na zyczenie w kazdym szpitalu, sama
                mialam dwa...
                Po prostu chcialam zobiektywizowac to pytanie, zeby nic nie
                sugerowac, tylko zeby [poznac fakty, jakiekolwiek one sa.
                Nie chcialam tez dosadnie pisac tego co uslyszalam od kolezanki,
                ktora miala cc i jej lekarz prowadzacy nie dal wyboru - tzn od razu
                powiedzial, ze bedzie cc bo - tu uwaga!!! - dzieci z invitro sa zbyt
                cenne, zeby je rodzic naturalnie. Co by sie jakos zgadzalo z ta
                kwestia wyboru dla matek pozaustrojowych, w kontekscie braku wyboru
                dla innych. Bo zdanie, ze sa przewrazliwone i sie boja i dlatego NFZ
                im idzie na reke, to mnei troche nie przekonuje... I to, ze hormony
                i czestsze wizyty u lekarza to tez mi jakos nie gra ze skurczami.
                PS. A ww cytat poczatkowy wlasnie pochodzil z dyskusji o lekarzu na
                urlopiesmile
                pozdr
                A czy ktos mial inv i rodzil sn???
                • kulka_ulka Re: ja nie zaluje cc, ja namawiam :) 09.05.08, 21:05
                  ariella napisała:

                  > A czy ktos mial inv i rodzil sn???

                  Moja kolezanka. I to bliznieta. Dzieki in vitro (z powodu
                  niedroznych obu jajowodów) zaszla w ciaze, byly to bliznieta i ze
                  wzgledu na ciaze blizniacza miala miec CC. Wiec nawet nie chodzila
                  do szkoly rodzenia. Ale jak zaczal sie porod - to wszystko dobrze
                  szło SN, wiec w ten sposob urodzila.
                • tiga76 Re: ja nie zaluje cc, ja namawiam :) 09.05.08, 21:24
                  > A czy ktos mial inv i rodzil sn???
                  Moja koleżanka też rodziła SN i też bliźniaki smile Najpierw była
                  zawiedziona że będzie cesarka. A jak przyszło co do czego, to jej
                  pozwolili rodzić naturalnie smileAż żal, ze więcej dzieci nie planuje,
                  bo porodem była zachwycona smile (rozmawiałam z nią następnego dnia i
                  nadal kipiała ze szczęścia)
      • franczii Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 12:35
        Bardzo fajnie to Maretina napisałaś. Przemawia to do mnie o wiele bardziej niż
        argumenty przytaczane w zapamiętanym przeze mnie wątku o ginekologu, który
        namawiał pacjentkę do cc, sugerujac, że to bezpieczniejsze rozwiązanie bo tyle
        lat starań, a nóż by coś się przytrafiło. Tymczasem wybór rodzaju porodu daje
        się ze względu na obciążenie psychiczne mamy i słusznie.
      • gaja78 Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 15:22
        maretina napisała:

        > nie zaluje ciecia tym kobietom, bo gehenna, ktora przeszly przed
        > ciaza ma prawo zaburzyc ich poziomy leku itd.to co dla kobiety w
        > ciazy naturalnej jest czyms zwyklym, dla matkek invitrowek urasta
        > do rangi zyciowego problemu.

        ... a wysoki poziom lęku może prowadzić do braku współpracy między rodzącą a
        personelem podczas sn, co moim zdaniem wystarczająco uzasadnia cc jako metodę
        bezpieczniejszą dla dziecka w przypadku ciąży "po przejściach".
    • przeciwcialo Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 14:59
      W materiałach z konferencji o leczeniu niepłodności mam że po in
      vitro mniej więcej pół na pół jest jesli chodzi o porody. Nie jest
      tak że in vitro skazuje na cesarkę jesli nie ma wskazań.
      • niecierpliwa3 Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 16:13
        ja też jestem w ciąży po in vitro, dokładnie ICSI, ale wolę rodzić sn.
        Oczywiście tylko jeśli nie będzie jakichś innych powodów do cesarki, ale
        wolałabym jej uniknąć - niech chociaż to odbędzie się naturalnie.. Mieszkam za
        granicą; pytałam się położnej, czy czeka mnie cesarka, bo słyszałam że w PL tak
        jest. Na to ona, że każde dziecko jest tak samo cenne - z czym się jak
        najbardziej zgadzam - i że in vitro nie przesądza o sposobie rozwiązania. No ale
        jak ktoś ma blokadę psychiczną, to rzeczywiście może być problem "braku
        współpracy" i lepiej ciąć, dla dobra matki i dziecka. Może i ja spanikuję na
        koniec, kto wie. Jak miałam plamienie w I trym., to wpadłam w histerię sad.
        Pozdrawiam ciepło wszystkie zaciążone invitrówki
      • insomnia0 Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 16:18
        > W materiałach z konferencji o leczeniu niepłodności mam że po in
        > vitro mniej więcej pół na pół jest jesli chodzi o porody.
        ????????? nie rozumiem zupełnie...

        Nie jest
        > tak że in vitro skazuje na cesarkę jesli nie ma wskazań.

        -prawo wyboru przez kobiete w tej sytuacji. Co do wskazan wczesniej juz
        napisalam i zawsze są (od hiperstymulacji-fiz po lęk ze wzgledu na utratę
        malenstwa).Zreszta Maretina napisala to duzo lepiej..
        • przeciwcialo Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 20:35
          No faktycznie gramatycznie wyszło mi to nie za bardzo.
          Z danych podanych na konferencji było że 54% jest psn a reszta cc.
          • aniulekq Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 20:52
            Ja jestem autorką tej informacji odnośnie cc na życzenie po in vitro.
            Oto cały teskt:
            www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacje/rekomendacjapatologieciazy.htm

            na dole można przeczytac:
            REKOMENDACJE ODNOŚNIE POSTĘPOWANIA W CIĄŻY PO ZAPŁODNIENIU IN VITRO
            - sposób zakończenia ciąży:
            uwzględnieniem życzenia ciężarnej dotyczącego cięcia cesarskiego

            Z własnego doświadczenia nie zaryzykowałabym porodu sn po mojej
            trzeciej próbie ISCI. Miałam wizje, że coś się może stac z dzieckiem
            przy naturalnym porodzie, cc dało mi większy komfort psychiczny, że
            dziecko urodzi się całe i zdrowe (moje zdrowie zeszło na drugi plan
            oczywiście).
            Obecnie jestem w ciąży naturalnej (lekarze do teraz nie wiedzą jak
            to się mogło stac smile i pewnie będę rodzic sn - mam mniejsze opory,
            intuicja mi podpowiada, że sobie poradzę.
            • maretina Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 20:54
              wierzysz w siebie i w szczesliwy porod, bo jedna ciaze i porod
              przeszlas juz calo i zdrowo.
              w poprzedniej ciazy po kilku poronieniach zylam jak w letargu, niby
              cos w srodku mowilo mi, ze sie uda, a jednoczesnie byl irracjonalny
              strach i obawa, ze jesli wczesniej sie nie udalo....
              w tej ciazy jestem bardziej "normalna".
              • aniulekq Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 21:20
                dokładnie tak jak mówisz Matertino
              • pszczolaasia Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 21:35
                niby
                > cos w srodku mowilo mi, ze sie uda, a jednoczesnie byl irracjonalny
                > strach i obawa, ze jesli wczesniej sie nie udalo....

                to dosc oglednie powiedziane... w tej chwili po prostu nie spie po nocach a jak
                juz zasne mam koszmary... choc moze to normalne.. nie wiem. chyba chcialabym
                juz wiedziec jak to sie skonczy.
                • maretina Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 21:52
                  pszczola... no wiem, wiem...ale jestes juz tak blisko, na
                  wyciagniecie reki!
                  ktory tc masz? 33? czy jakos tak? bedzie dobrze! szykuj sie na
                  nieprzespane noce i na dwa cudne widoki swoich pociech!
                  • pszczolaasia Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 22:02
                    33 i 2 dniwink no niby to wszystko wiem... ino czasem wyobraznie opanowacsmile na
                    szczescie mam tez w domu Racjonalizatora i on mnie sprowadza do pionuwink)
                    • pszczolaasia Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 22:02
                      ciezko opanowac mialo byc.
                    • maretina Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 22:03
                      moj maz tak samo sie zachowywal w pierwszej ciazy, a teraz.... robi
                      sobie z moich lekow porodowych jajabig_grin
                      • pszczolaasia Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 22:10
                        no moze w naszej nastepnej moj tez tak bedzie?big_grin
                        • maretina Re: po invitro - mozna cc na zyczenie, dlaczego? 09.05.08, 22:16
                          pewnie taksmile spowszednieje mu ciaza i dziecismile
                          moj maz do tej pory byl ze mna RAZ na wizycie, za dwa tygodnie
                          wybiera sie ponownie. w ciazy kajtkowej stawial sie na kazdej i
                          domagal sie widokow z usg, teraz tylko sie dopytuje czy na pewno
                          bedzie mial corcie, czy siusiak nie wyrastabig_grin
Pełna wersja