polka.1
16.09.03, 13:01
Cześć Wam!
Wiem, że to głupiutkie i naiwne myślenie ze strony dorosłej kobiety, ale
panicznie boję się porodu. Wizja długiego, męczącego rodzenia spędza mi sen z
oczu. Co gorsza cały czas jestem w stresie,pomimo że zdaję sobie sprawę z
tego, że to tylko szkodzi dziecku.Uważam się za strasznego tchórza. Nie
cieszy mnie ciąża, choć nie mogę się już doczekać mojego maleństwa,
chciałabym być już po wszystkim. Obawiam się ,że nie podołam temu
wszystkiemu i będą komplikacje. Strach potęguję świadomość, że jest to
nieuniknione i na pewno mnie czeka w kwietniu lub maju.
Nie oczekuję pocieszenia z waszej strony, bo to jest jedynie godne
pożałowania. Chciałam się wygadać.