PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!!

16.09.03, 13:01
Cześć Wam!
Wiem, że to głupiutkie i naiwne myślenie ze strony dorosłej kobiety, ale
panicznie boję się porodu. Wizja długiego, męczącego rodzenia spędza mi sen z
oczu. Co gorsza cały czas jestem w stresie,pomimo że zdaję sobie sprawę z
tego, że to tylko szkodzi dziecku.Uważam się za strasznego tchórza. Nie
cieszy mnie ciąża, choć nie mogę się już doczekać mojego maleństwa,
chciałabym być już po wszystkim. Obawiam się ,że nie podołam temu
wszystkiemu i będą komplikacje. Strach potęguję świadomość, że jest to
nieuniknione i na pewno mnie czeka w kwietniu lub maju.
Nie oczekuję pocieszenia z waszej strony, bo to jest jedynie godne
pożałowania. Chciałam się wygadać.
    • beciulka1 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 13:40
      witam cię Polusia!
      ja jestem w ciąży z trzecim dzieckiem i tez boję się panicznie porodu,także nie
      jesteś sama
      pozdrawiam beata
    • selin77 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 13:42
      Wisz co ja tak samo pierwszą ciążę jak i teraz staram sie o tym nie myslec...
      Teraz jest troszkę inaczej, bo wiem czego sie spodziewac. smile) Ale za pierwszym
      razem mówiłam sobie tak " tyle kobiet przezyło to i ja przezyję", a potem
      okazało sie że jest to coś wspaniałego smile). Nie mówię że nie boli, bo boli smile)
      ale to jest taka chwila ze wszystko odczuwasz jakoś inaczej. Ja rodziłam z
      mężem i niewyobrażam sobie drugiego porodu bez niego smile) Dał mi duzo wsparcia.
      Pozdrawiam Grazyna
    • beciulka1 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 13:42
      a ja mam termin na 4.11 ale myślę ,że będzie to ciut wcześniej
    • taszaa Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 14:15
      hej to co piszesz nie jest wcale głupie. Jestem pewna że każda z nas,
      przynajmniej przy pirwszym porodzie ma podobne myśli, powracające z różną
      częstotliwoscią. Działają na nas hormony nad którymi nie zawsze da sie
      zapanować, najważniejsze to po pierwsze porozmawiać szczerze o własnych lękach
      z ginekologiem, on na pewno Cię uspokoi i sporo wyjaśni, poza tym zajżyj do
      wcześniejszych tematów ile tam pchwał np. porodów ze znieczuleniem zew. opon. i
      naturalnych. Statystycznie to że coś pójdzie źle, jest równe
      prawdopodobienstwu, że przechodząc przez ulicę zostanisz potracona przez
      samochód. Poza tym proponuję zając się czymś zeby nie miec czasu na
      czarnowidztwo ja np. pracuję i mam zamiar to robic jak najdłużej, nie mam wtedy
      czasu na takie mysli. Nie daj sie czarnowidztwu i lekowi lepiej pogadaj z
      lekarzem lub przyjaciółką i zobacz na forum ile mamuś opowiada o woich
      wspaniałych, choć nie zawsze lekkich porodach. Pozdrawiam!!!!!
    • bestiaa Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 14:31
      ja panicznie bałam się porodu, ale jak przyszło co do czego to przestałam się
      bać. Adrenalina zrobiła swoje. W momencie kiedy położyli mi Sonię na brzuchu
      totalnie zapomniałam co to znaczy poród. Nie bój się wszystko będzie dobrze.
      pozdrawiam
      Anetta i Sonia 25.07.2003
    • katarzyna.br Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 14:37
      Droga koleżanko,
      Ja również bardzo się boję porodu, termin mam wyznaczony na koniec września,
      także teoretycznie może się on zacząć w każdej chwili. Jestem na zwolnieniu
      lekarskim i muszę niestety siedzieć w domu (już od dwóch miesięcy)dlatego
      dostaję fiksacji. Jednego dnia myślę o porodzie i stwierdzam, że nie dam sobie
      rady, będe histeryzować i że w ogóle będzie to jakaś makabra (jestem strasznym
      histerykiem), a następnego dnia myślę, że może wcale nie będzie tak żle i
      wymyślam sobie różne zajęcia - przestawiam meble, gotuję stosy pierogów i
      zastanawiam się kto je skonsumuje.
      Muszę stwierdzić, że mnie pocieszyłaś bo ja jestem wielkim tchórzem i wydawało
      mi się, że tylko ja się tak boję.
      "Najlepiej" pociesza mnie mój mąż, który na moje ciągłe żale, odpowiada
      stwierdzeniem, że już "delate" zrobić nie można (zresztą gdybym nawet mogła i
      tak bym nie zrobiła bo przecież to co się stało było zaplanowanym działaniem).

      Pozdrawiam i życzę cierpliwości której ja mam już coraz mniej.
      • lili24 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 15:45
        Jestem z Wami!
        ja tez lada moment rodze (pod koniec wrzesnia) i czuje ...lekki dyskomfort!
        co ja gadam ledwo co stoje na nogach na sama mysl, ale mysli te staram sie
        sukcesywnie odganiac, czytam wszystkie ksiazki, na ktore normalnie niestety
        nie mialam czasu albo ogladam fajowe filmy, po ktore chodze spacerkiem do
        pobliskej wyopzyczalni,
        pocieszam sie tym, ze ten nieunikniony bolesny moment - jest momentem w ktorym
        zobacze moje najukochansze sliczne malenstwo...
        • male_gonzo Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 16:13
          Polka, ja urodziłam dwa tygodnie temu i zapewniam Cię, że poród to jest tak
          piękne przeżycie, że zapomnisz o bólu jak tylko zobaczysz swoje maleństwo. Z
          resztą myślę, że jak tylko zacznie się poród przestaniesz się bać. Adrenalina
          i hormony czynią cuda.
          Pozdrawiam.
          Asia mama Stasia 03.09.2003.
          • alabedz Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 17:18
            Ja mam termin na 25.11 i tez mnie powoli zzera panika. Nie chodze do szkloly
            rodzenia, pocieszam sie, ze kiedys takich instytucji nie bylo i tez kobiety
            rodzily, Nie mam bliskich osob do pomocy po tym calym ambarasie najblizej
            tesciowa 120 km. ZOstajemy sami z mezem jak palce, am nadzieje, ze pdoolamy.
            Zaczynam sie bac ze nie bede miala sily wypchnac dziecka a co tu mowic o
            karmieniu, to chyba wyzsza szkola jazdy, ale musze temu wszystkiemu stawic
            czola. Przerazaja mnie tez finanse zwiazane z porodem, bo nie usmiecha mi sie
            placic lekarzowi 1200 w koncu kiedys kobiety rodzily tylko przy poloznej i
            lekarzu dyzurnym, nie wspomne o ZZ i no i bytnosci meza ktora tez kosztuje.

            I sama nie wiem czy dobrze robie, bo moze moj lekarz jest niezbedny, ale co w
            koncu robi lekarz dyzurny? SPI.
            Ania
            • lili24 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 21:19
              Hej,
              ja rodze w spitalu przy Starynkiewicza - tzn. w Akademii Medycznej,- i porod
              nie bedzie odbieral moj lekarz prowadzacy, bo On przyjmuje w Damianie -
              klinice, ktora za cesarke(ktora mam wskazana) liczy sobie ok. 7000 pln.
              Tak wiec "zdana" jestem na kejarza dyzurnego, bede rodzic z mezem (co jest
              bezplatne w tej klinice przyjaznej matce i dziecku), pieniadze przeznaczylam
              na "posiadanie" swojego pokoju, b. ladnego i odizolowanego...
    • youst Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 22:25
      Witajcie dziewczyny!
      Jak czytam Wasze posty to przypomina mi się wszystko, co czułam mniej więcej 5
      miesięcy temu (urodziłam Michasia 30 kwietnia 2003 - w urodziny jego taty, a
      mojego mąża!).
      Bałam się porodu, bólu, krwi, wycieńczenia, komplikacji, po prostu wszystkiego.
      Z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć tyle:

      - nie jest niezbędne chodzenie do szkoły rodzenia, i tak wszystko, co kobieta
      musi robić w czasie porodu sprowadza się do kilku poleceń typu "przyj, nie
      przyj, nabierz powietrza, oddychaj głęboko, głowa do klatki piersiowej". I
      tyle, naprawdę! Poradziłam sobie z tym bez problemu i każda kobieta sobie
      poradzi.

      - zupełnie szkoda moim zdaniem kasy na własną położną i lekarza - nie
      zauważyłam, żeby jakakolwiek rodząca była potraktowana niewłaściwie tylko dla
      tego, że się jej nie zna i że nie zapłaciła za pomoc i opiekę w czasie porodu
      (ja zastosowałam wersję "podziękowania" po fakcie - duże opakowanie "Merci" dla
      tych położnych, które były przy moim porodzie i kwiaty dla lekarza, który
      odebrał poród). Co do położnej - dziewczyna rodząca w tym samym czasie miała
      swoją położną, poród bardzo się przedłużał i słyszałam niechcący jak ta położna
      marudziła do swojej koleżanki po fachu, że musi niestety zostać na noc i że
      gdyby wiedziała, że to tyle potrwa zażądałaby więcej...

      - zdecydowanie polecam znieczulenie zewnątrzoponowe - jeśli nie jest za darmo,
      naprawdę warto zrobić zrzutkę rodzinną i zapłacić za w 95% bezbolesny poród. Ja
      dzień przed faktycznym porodem spędziłam na porodówce podłączona pod oksytocynę
      i na dwóch stanowiskach obok (teoretycznie zasłoniętych kotarami, ale tylko
      teoretycznie...) widziałam dwa porody i męki, krzyki i wycia tych
      kobiet...brrr... Tak się przeraziłam, że kiedy następnego dnia u mnie się
      wreszcie naprawdę zaczęło (13-go dnia po terminie!) kategorycznie domagałam się
      znieczulenia, chociaż wcześniej o nim nawet nie myślałam. Dzięki temu mam
      wspaniałe wspomnienia, ja się po prostu śmiałam w trakcie porodu,
      współpracowałam z pełną świadomością i na spokojnie, bo miałam ważne zadanie do
      wykonania, a nie odwracał mojej uwagi ból (a ból na pewno jest duży, bo ja po
      całonocnych skurczach i rozwieraniu szyjki już miałam dosyć...)

      - warto zainwestować w osobną salę na czas pobytu w szpitalu po porodzie - jest
      prawie jak w domu, intymnie, spokojnie, inne dziecko nie wybudzi płaczem
      Twojego, bez problemu można sobie poleżeć z koszulą u góry i dać "pooddychać"
      temu i owemu... smile)). Ja płaciłam 50 zł za dzień w osobnym pokoju z
      telewizorkiem, tylko do mnie mogła wejść rodzina już w trzy godziny po
      porodzie. Przyszli z kamerą i mamy wspaniałą pamiątkę - pierwsze godziny życia
      Michasia, pierwsze cyckowanie, ja spuchnięta jak cholera, ale z uśmiechem na
      twarzy...

      - poród jest do przyżycia, to jest właściwie pewne w dzisiejszych czasach.
      Trzeba sobie powiedzieć po prostu, że jak wlazło to musi wyleźć smile)) Trzeba
      dziecko wydać na świat i już, takie jest prawo natury. Ja sobie to tłumaczyłam
      w ten sposób, że w tej właśnie chwili dokonam czegoś totalnie niezwykłego, ja
      sama! Po porodzie czułam się jak zdobywczyni Mont Everestu, byłam z siebie
      dumna, czułam się dowartościowana, spełniona i bezgranicznie szczęśliwa.
      - będąc w ciąży rozmyśla się miliony razy o porodzie, tak jakby na tym się
      historia kończyła. A tak naprawdę to ona się dopiero zaczyna - ból połogowy,
      troska o maleństwo - dziesiątki różnych kwestii, karmienie piersią albo i nie,
      organizacja czasu - po porodzie to dopiero się zaczyna jazda! smile)) Warto się
      trochę pozastanawiać nad tym, co będzie jak dziecko już będzie na świecie, bo
      potem nie ma już czasu na czytanie i rozmyślania!

      - w czasie porodu warto się wyluzować na maxa - nie przejmować się swoim
      wyglądem, reakcjami, panowaniem nad fizjologią itp. Wszystkich w czasie porodu
      interesuje przede wszystkim dziecko i właściwy przebieg porodu, to jest cel
      nadrzędny i uświadomienie go sobie pozwala przetrzymać naprawdę bardzo wiele.

      Trzymajcie się dziewczyny, pójdzie Wam na pewno dobrze, jak już przyjdzie co do
      czego, to zadziwicie same siebie swoją odwagą i siłą, zobaczycie!

      Pozdrawiam,
      Justyna mama Michasia (30.04.03.), który wygląda tak:


      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=6593006&a=6593006&v=2&strona=0
      • girlie73 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 16.09.03, 22:42
        Wielkie dzięki Youst.

        Twój post, to nie tylko fachowe rady, ale przede wszystkim dobre,
        przyjacielskie wsparcie.

        U mnie wprawdzie szykuje się cesarka, ale w końcu to też poród, a nie operacja.

        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

        P.S. Dzidzuś śliczny.

        Pa,

        Justyna i 10 tyg. Bajbusek w moim brzuszku
        • lili24 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 17.09.03, 08:53
          Girlie - jesli mozna spytac, dlaczego czeka cie cesarka ?
          bo ja tez bede miec, ale to ze wzgl. na polozenie dzidziusia i wade macicy,

          i tez strasznie sie boje...
          • girlie73 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 17.09.03, 20:38
            Cześć Lili,

            Cesarka czeka mnie z powodu stwierdzonych w drodze niedawnych badań słabych i
            wąskich naczyń wzrokowych.
            Oczywiście zawsze mogę zdecydować się na poród siłami natury.
            Czekam na swojego pierwszego Dzidziusia i zawsze o tym marzyłam. Nie będę
            chyba jednak ryzykowała.

            Nie odczuwam strachu. Zdaję sobie, że moje obawy i lęki szkodzą Dzidziusiowi.
            W końcu cesarka, to jeden ze sposobów wydostania się Bajbuska na świat.
            Ufam sobie i wierzę, że personel medyczny nie pozwoli, aby stała się krzywda
            zarówno mi jak i Dzidziusiowi. Może to brzmi infantylnie, ale naprawdę pomaga.
            Poza tym ważne są fachowe i pełne wyjaśnienia lekarza. Najgorsza jest
            niewiedza.

            Lili - pomyśl również, że nie jest osamotniona przed tym, co Cię czeka.
            Twoja cesarka nie będzie również ani pierwszą, ani ostatnią.
            Głowa do góry.

            Pozdrawiam,

            Girlie
      • anna223 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 17.09.03, 13:39
        Zgadzam się z toba w stu procentach, dokładnie to trzeba robić co napisałaś.
        Szkoła rodzenia, położna i lekarz to zbędne wydatki. Własna sala i znieczulenie
        to super inwestycja. A poród wspominam z rozrzewnieniem - było rewelacyjnie.
    • judytak Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 17.09.03, 13:36
      Nie chcę wcale pocieszać.
      Czytaj, rozmawiaj dużo - zobaczysz, że jedne dziewczyny narzekają, że poród
      boli, a inne mówią, że nie jest tak źle. Masz jeszcze dużo czasu, przyzwyczaisz
      się do myśli, i wyrobisz swoje zdanie, co chciałabyś, a czego nie
      (znieczulenie, obecność męża itp. itd.)
      Ja od siebie mogę powiedzieć, że dla mnie poród jest jak uprawianie jakiegoś
      sportu ekstremalnego, wspinaczka, długie biegi, przepłynięcie kanału La Manche,
      coś w tym stylu. Wysiłek, pot, krew, adrenalina, ból też, ale to wszystko na
      tym poziomie, kiedy już sam wysiłek daje satysfakcję, co dopiero wynik.
      Próbowałam trzy razy. Siłami natury.
      Pozdrawiam
      Judyta
    • dorotka_p Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 17.09.03, 21:11
      Ja juz raz rodzilam i tez zaczynam miec gesia skorke na mysl o czekajacym mnie
      w pazdzierniku porodzie. Porod boli, nie ma co ukrywac ale kazda inaczej
      odczuwa bol. A poza tym jest to bol do przezycia smile A potem ma sie na stale
      takiego slicznego maluszkasmile

      Dorotka
      • magdalenka27 Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 18.09.03, 12:39
        a co powiecie na to, ze nie moge liczyc na znieczulenie zewnatrzoponowe? nawet
        za doplata.... anestezjolog w obu szpitalach w naszym miescie ma dyzur niemalze
        na caly szpital i nie moze kilku godzin spedzic przy rodzacej. 21 wiek to jest
        okropne
        magda i 33/34 tyg dzidzia
    • ebednarz Re: PANICZNIE BOJĘ SIE PORODU!!! 18.09.03, 19:35
      Po prostu za wczesnie o tym myslisz. Po dziewieciu miesiacach ciazy uwierz mi,
      ze bedzie ci juz wszystko jedno. Bedziesz z jednej strony zmeczona ciezarem, z
      drugiej przygotowania pokoiku dla dziecka beda pobudza twoja niecierpliwosc,
      bedziesz chciala juz je miec na reku. Co do samego porodu, wybierz dobrze
      szpital gdzie chcesz rodzic, a wszystko bedzie dobrze. Dziennie setki kobiet
      rodzi dzieci na swiecie. Ja przezylam porod 2 tygodnie temu. Owszem, nie jest
      to mile (aczkolwiek w znieczuleniu z.o. nic mnie nie bolalo), ale potem z duma
      stwierdzilam, ze jest to przezycie wielkie, ktore kazda kobieta w swoim zyciu
      przejsz powinna.
      Porod to tylko kilka malych godzin, a szczescie potem wielkie i z kazdym dniem
      coraz wieksze.
Pełna wersja