Jak to z tym sexem po porodzie??

30.05.08, 22:25
Do tych które rodziły-jak to z tym jest? Naprawdę nic się nie
zmienia? Jakoś nie mogę w to uwierzyć...przecież nasza wagina jest
wręcz rozrywana podczas porodu więc jak można potem normalnie się
kochac nie odczuwając zmian? Boję się,że mój mąż potem będzie nie
zadowolony...że coś się zmieni....a w ogóle po jakim czasie można
znowu współżyć? ile się to goi? Napiszcie wszystko, co wiecie na ten
temat!!
    • natusia24 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.05.08, 22:35
      ja rodzilam sn, mialam nacinane krocze, naciecie bylo bardzo male,
      mialam zalozone tylko 3 szwysmilepo 6 tygodniach bylam u ginekologa na
      kontoroli;wszystko ok, zagojone,ginekolog kazal "wspolzyc radosnie"
      zarowno ja jak i maz odczuwamy, ze jestem jakby"ciasniejsza" niz
      przed porodem, poza tym nie ma zmiansmile))
    • soilew Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.05.08, 22:40
      Z reguły po ok 6 tyg ( nie jetem pewna) masz wizyte kontrolnai wtedy
      Ci lekarz powie czy wszystko jest ok.Troche po pierwszym razie po
      porodzie ciagna szwy,takie uczucie ale to mija dosc szybko.Ja miałam
      poród kleszczowy i nie czuje ja ani moj maz zadnego dyskomfortu,choc
      zostałam źle zszyta i pekłam az do odbytu.Troche dłużej to sie goiło
      ale potem wszystko wróciło do stanu jak przed ciązą.Pozdrawiam
    • kulka_ulka Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.05.08, 22:42
      Nie wiem, jak u innych, ale u mnie jest bez zmian, a nawet lepiej.
      Owszem, przy porodzie jestesmy wrecz rozrywane, ale jest okres 6
      tygodniu pologu, gdzie wszystko powinno dojsc do normy. I zazwyczaj
      dochodzi.
      Wazne, zeby sie dobrze zagoilo, warto zadbac o krocze, po porodzie
      dbac o higiene, wietrzyc, robic nasiadówki czy w rumianku, czy w
      wodzie z szarym mydlem czy ziolami, czy tez polewac krocze tantum
      rosa - jest wiele porad w tej sprawie.
      Moja "szerokosc" nie zmienila sie, mąż tez nie czuje roznicy "przed"
      a "po" porodzie smile
      Pierwszy seks zaryzykowalismy chyba ze 2 miesiace po porodzie, po
      kontroli u lekarza. Pierwsze kilka razy bylo troche bolesne, troszke
      ciągnela rana po cieciu, ale im dalej tym bylo lepiej smile
    • daga_j Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.05.08, 22:58
      No jak to rozrywana? Owszem niektóre kobiety popękają też w pochwie, współczuję
      im, ale zwykle "rozerwana" a najczęściej nacinana jest tkanka "na zewnątrz" i
      zaszywana, nie ma czegoś takiego, że dziecko rozrywa kobietę - łoj, to by nas na
      świecie nie było wink
      Wszystko się goi w 6 tygodni po porodzie, przecież wiesz, że tyle właśnie trwa
      połóg i przez ten czas nie powinnaś współżyć z mężem. A potem powoli i
      delikatnie aż przekonasz się, że faktycznie nic się nie zmieniło. No, niektóre
      kobiety mają inne odczucia, ale tak jest ze wszystkim - sprawa indywidualna,
      jedna super się czuje po 3 tygodniach, inna po 3 miesiącach. Nie ma rady -
      musisz się przekonać!
      • dzoaann Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.05.08, 23:16
        jacie, skąd takie pomysły o tym rozrywaniu?
        To wszystko sie rozciąga w czasie porodu i ewentualnie moze pęknąć lub byc
        nacięte przy wyjściu. Potem 6 tygodni na gojenie i kontrola. Lekarz Ci powie czy
        możesz współżyć. Polecam tez ćwiczenie mięśni Kegla- w ciąży i w połogu.
        • memphis90 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 31.05.08, 12:44
          To chyba dość powszechna opinia wśród osób, które nigdy nie widziały porodu.
          Wystarczy przejrzeć ostatnie M jak mama, z art o porodach rodzinnych. Jakiś
          pożal-się-Boże-seksuolog wypowiada się tam, że dla meżczyzny to szok patrzeć na
          "gigantyczną ranę". Od razu wiadomo, że facet nie ma pojęcia o porodzie i nigdy
          nie widział takowego. Gdzieś znalazłam zdanie, ze podczas porodu kobiecie
          wychodzą wnętrzności... Ogólnie dominują pojęcia "rzeźnia" itp. Trudno się potem
          dziwić, że niektóre kobiety, jak i ich partnerzy, histerycznie boją się porodu
          snsmile A jak się poczyta niektóre "radosne" historyjki na tym forum (pisane, rzecz
          jasna, przez uczynne młode mamy "ku pokrzepieniu" kobiet, które z niepokojem
          czekają na swój pierwszy poród), to naprawdę można się zdziwić, że jakakolwiek
          kobieta przeżywa poród smile
    • artdesign84 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 31.05.08, 13:19
      u mnie jest duuużo lepiej, ja lepiej wszystko czuje i ławiej mam
      orgazm
      • lukrecja34 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 31.05.08, 14:48
        jestem po 2 porodach,nie byłam nacinana,przy jednym lekko pękłam.ja ani mój mąż
        nie widzimy specjalnej różnicy choć nie będę oszukiwać-nie mam już pochwy
        16-latki,która nigdy nie rodziłasmile))
    • alena11 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 07.06.08, 17:40
      U mnie po porodzie jest zdecydowanie lepiej,byłam nacinana i dodatkowo mały mnie
      troche rozerwał,bo wyszła główka od razu z rączką,ale było w tym tez trochę
      mojej winy,bo źle parłam i tkanki nie zdążyly się rozciągnac.Zaczęliśmy współżyc
      po około 6 tyg. i od początku było super,przed porodem seks w niektórych
      pozycjach był bolesny-teraz prawie w ogóle nie ma to miejsca,no i z orgazmem też
      skutecznośc praktycznie 100%
      • pongielka Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 07.06.08, 21:34
        u mnie libido poszlo bardzo do gory, poczulam sie prawdziwa kobieta,
        z doswiadczeniemsmile)) i naparwde mam wieksza ochote na seks, choc
        jest zmeczenie opika nad dzieckiem
    • japetra Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 27.06.08, 00:45
      jestem 6 tyg po porodzie (sn, rozcięcie krocza plus pęknięcie szyjki macicy) i
      niestety seks to tragedia. cóż, pisząc dosłownie, wcześniej byłam idealnie
      "ciasna" dla mojego partnera, teraz on nie czuje nawet, że jest w środku!!!! nie
      wiem, czy zostałam zbyt "luźno" zszyta, ale jestem kompletnie załamana!!!
      czy można coś z tym zrobić??? może operacyjnie? któraś z was miała taki
      problem??? (a ćwiczenia mięśni Kegla wykonywałam zarówno przed porodem, jak i po sad
      • soilew Re:dojapetra Jak to z tym sexem po porodzie?? 27.06.08, 09:44
        Ja po kleszczach czuje ze jestem tam luźna chodz maz mówi że nie,ale
        moj gin mowi że nastepnym razem zrobi mi plastykę i bede jak 16 nie
        wiem czy jak klucz 16 czy jak 16-letniasmile)Moze spróbuj porozmawiac
        z gin co w Twoim przypadku da sie zrobić.Pozdrawiam
      • miacasa Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 27.06.08, 10:44
        Cierpliwości, ćwiczenia wykonuj wielokrotnie w ciągu dnia w seriach po 20-30
        zaciśnięć, 6 tygodni to jeszcze krótki okres, nie spiesz się z interwencją
        chirurgiczną bo wykonana niewłaściwie, zanim tkanki w pełni się nie obkurczą
        może dać efekt zbytniej "ciasności" i znacznie utrudniać współżycie. U mnie rana
        się rozeszła, byłam załamana i nie chciałam wierzyć lekarzom, ze natura sobie z
        tym poradzi a 3-4miesiące oczekiwania na dojście do jako takiej kondycji
        wydawały mi się wiecznością ale faktycznie po tym czasie okazało się, że jest
        całkiem dobrze a po 9 miesiącach moja lekarz prowadząca nie mogła uwierzyć, że
        tak świetnie wszystko doszło do normy.
        Sam seks jest dla mnie 100 razy bardziej satysfakcjonujący niż przed porodem (a
        wydawało mi się, że było genialnie). Mąż nie odczuwa żadnej różnicy.
    • artdesign84 3 tyg po porodzie sn - lepiej niż wcześniej :D 28.06.08, 01:13
      i tak się utrzymuje :d
      jest super!!!!!
    • skarbek_87 Re: Jak to z tym sexem po porodzie?? 30.06.08, 14:04
      ja byłam nacinana ale wszystko sie ladnie zagoiło i zaczęłam się z
      mężem kochać jak krwawienie ustało i szwy powypadały tzn po 5
      tygodniach od porodu. U lekarza nie byłam wczesniej bo czułam
      przeciez ze wszystko ok.Przez kilka pierwszych razy tez miałam
      wrazenie ze jestem bardziej ciasna no i troche bolało jak przy tym
      prawdziwym pierwszym razie ale potem juz było ok zupełnie jak
      wczesniej przed porodem. Tez sie martwiłam ze bede luzniejsza ale
      naprawde zadnej roznicy nie ma!! Więc nie ma sie czym martwic.
Pełna wersja