Obracanie dziecka podczas porodu....

10.06.08, 10:11
Witam
Dziewczyny mam pytanko. Czy spotkałyscie sie z czyms takim jak
obracanie dziecka podczas porodu?? Słyszałam, ze kiedys to
praktykowano, ale od jakiegos czsu jakos sie z tym nie spotkałam.
Pytam, bo rodziła ostatnio dziewczyna z mojej rodziny, ale nie u nas
w kraju. Dzidzia jeszcze podczas ostatniego badania tydzien temu
była głowka w dół, a tu wczoraj podczas porodu okazało sie, ze
zmieniła pozycje na posladkowa. I lekarz przez 15 minut obracał jej
dziecko w brzuchu. Ponoc bol niesamowity.... A lekarz stwierdził, ze
dziecko nóżkami wyjsc nie moze, bo tak sie nie rodzi!!! I co o tym
myslec?? Czy takie obracanie nie uszkodzi dziecka. Ja myslalam ze w
takiej sytuacji robi sie cesarke... Zwlaszcza, ze to pierwsze
dzieciatko i duze.
Prosze bardzo o opinie. Dzieki
    • lilith76 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 10.06.08, 18:59
      Znam tylko jeden taki przypadek i to sprzed 54 lat - moja babcia rodziła moją mamę z akuszerką w domu, dziecko było źle ułożone, w końcu przewieziono ją do szpitala i tam lekarz przestawił dziecko przez powłoki brzuszne.
      Moja znajoma, ale też dawno, bo 30 lat temu miała na ostatnim badaniu córkę ułożona główkka w dół, na sali porodowej okazało się, że dziecko jest ułożone pośladkowo - nikt się nie martwił, że to pierwszy poród, rodziła sn.
      Wydaje mi się, że w Polsce robi się w takim przypadku cc, jeśli to pierwszy poród. Obracanie dziecka to jakas masakra.
      • agatka.007 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 11.06.08, 11:40
        Witaj,
        ja miałm wykonany obrót zewnętrzny płodu przed porodem, było to 5 lat temu w
        IMiDz w Warszawie. Lekarz w terminie ocenij na usg stan dziecka, łożysko i cały
        czas obserwując maluszka na monitorze i podając mi leki zwiotczające obrócił
        córcię, to wcale nie bolało, tylko odczułam to jak ciągnięcie. Myślę ,ze to
        lekarz ocenia kiedy taki zabieg można wykonać a kiedy nie. Dzięki obrotowi
        szybko urodziłam a córeczka była w dobrej formie. Był to wtedy mój drugi poród.
        • emigrantka34 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 11.06.08, 12:50
          wiem ze francji obraca sie. polozna, ktora w szpitalu prowadzila
          lekcje szkoly rodzenia potwierdzila, ze takie zabiegi przeprowadza
          sie, gdy okaze sie, ze dziecko jest zle polozone (ocztywiscie jezeli
          polozenie nie wyklucza porodu naturalnego).
    • koma77 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 11.06.08, 13:03
      Mi to położna robiła 3 lata temu. Mały fikał w brzuchu na wszystkie strony tylko
      nie na dół jak Pan Bóg przykazał. No i położna wsadziła rękę 'tam' i go
      przekręciła. Jestem w sumie za to bardzo wdzięczna bo chociaż uniknęłam cesarki
      (nie chciałam). Waga-3500 g, apgar-10.
      • koma77 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 11.06.08, 13:04
        Chciłam jeszcze dodać że to nic nie bolało.
    • berna_dette Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 00:15
      na forum "dobry poród" pisała kobieta-ginekolog. Powiedziała że ten zabieg jest
      dla bardzo zdesperowanych matek ALE sama by sie na niego nie zdecydowała.
      • alpepe Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 07:44
        może i dla zdesperowanych, ale kiedyś cesarek nie było, a przecież nie spisze
        się na straty każdego nieobróconego cielaka,prosiaka, źrebaka i...dziecka z
        matką, więc się tak robiło. Nie każdy lekarz czy położna to praktykują, bo
        cesarka łatwiejsza.
        • berna_dette Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 10:56
          tak tak wiem, ale teraz czasy sie zmieniły. Teraz część lekarzy odbiera również
          dzieci ułożone pośladkowo. Poza tym jest cc.
          • iza813 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 11:06
            Ja tego doswiadczylam rodzac Szymcia.Maly byl ulozony twarza do dolu
            (do ziemi)a podobno powinno byc inaczej czyli twarza do gory.W
            trakcie porodu polozna kazala mi lezec na prawym boku z uniesiona
            lewa noga do gory zeby mlody sie przekrecil.No i sie przekrecil tyle
            ze pepowina okrecila mu sie wokol szyi i byl niedotleniony.
            • yazmine Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 15:40
              Mnie to ciekawi o tyle, że sama bede rodziła już wkrótce. Własnie zaczal sie
              37tc a malenstwo caly czas ułozone jest posladkowo. To moj drugi porod i wiem,
              ze lekarz moze sie upierac zebym sprobowala rodzic siłami natury... Ale jakos na
              ten obrót nie wyrażam aprobaty....Mam nadzieje, ze nikt nie wpadnie na ten
              pomysł, bo zaprootesuję, chyba mam takie prawo... Jasne, ze wolałabym urodzic
              sn, ale nie za wszelka cene.... Dzieciatko najwazniejsze
              Pozrawiam
              • elza78 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 23:00
                piszesz ze dziecko najwazniejsze, to przy drugim porodzie ja bym sie zgodzila na
                obrot porod posladkowy nie jest zbyt bezpiecznym rozwiazaniem...
                • berna_dette Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 23:14
                  elza78 napisała:

                  > piszesz ze dziecko najwazniejsze, to przy drugim porodzie ja bym sie zgodzila n
                  > a
                  > obrot porod posladkowy nie jest zbyt bezpiecznym rozwiazaniem...


                  obracanie dziecka też nie jest bezpieczne.
                  • elza78 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 23:29
                    z dwojga zlego wybierz trzecie - cesarka albo obrod, posladki groza
                    niedotlenieniem okoloporodowym, wiem co pisze...
                    podczas takiego porodu nie diala naturalny mechanizm wypychania wydzielinyz drog
                    oddechowych dziecka, sila skurvczu wpychana jest ona do pluc, ponad to krotsza
                    pepowina daje okolo 4 minut od wstawienia sie do porodu kiedy dziecko jest
                    wzglednie bezpieczne...
                    przy drugim porodzie gdyby nie chcieli zrobic cesarki bezwzglednie poszlabym w
                    37 tygodniu obracac...
                    • ciociacesia no przy posladkowym 16.06.08, 11:56
                      trzeba szybko urodzic głowke bo puki tkwi w kanale uciska pepowine i
                      jest kupa stresu
                      a do obrotu musi byc spełniony szereg warunków - dziecko nie moze
                      byc za duze, odpowiednia ilosc wod, dlugosc pepowiny i pewnie kupa
                      innych
                      • elza78 Re: no przy posladkowym 16.06.08, 16:32
                        dlatego najlepiej w takim przypakdu cesarka niestety, ale jak nei chca zrobic to
                        lepiej sprobowac w ten sposob
    • a1ngela Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 17:20
      Moja siorka to miala
      Syn byl ulozony: zlozony i poprzecznie. Lekarz przekrecil jej jakos
      te dziecko w brzuchu. Bartek urodzil sie posladkowo...lekarz
      powiedzial ze bedzie mial wszystko w d...pie. Dzis ma 19 lat i... ma
      wszystko w d..pie...
    • uccellino Pozazdrościć lekarza. 15.06.08, 20:29
      Dla dawnych położnych (babek, akuszerek) była to oczywista
      umiejętność. Tyle że to powinno się raczej robić wczesniej. Pewnie
      stąd ból.
    • novinka1 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 15.06.08, 21:50
      Moj syn jest ulozony posladkowo. Lekarz proponowal mi obrot zewnętrzny. nie
      zgodzilam sie. Zmienilam szpital w ktorym bede rodzic i lekarza. Nowa lekarka
      powiedziala, ze u niej przy takim ulozeniu od razu wykonuje sie cc, zwlaszcza u
      pierworódek. Poza tym przy mojej drobnej figurze taki obrót i tak nie byłby
      możliwy, bo dziecko ma niewiele miejsca. No i nigdy nie wiesz, czy po obrocie
      nagle tuz przed porodem dziecko z powrotem sie nie obróci na ulubioną "pupową"
      pozycję - czytalam na jakimś forum o takim przypadku. Ja bym tam nie ryzykowala...
      • yazmine Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 10:09
        Dzisiaj własnie idę na wizytę. Zobaczymy co powie gin. Juz mam w planach z mezem
        w drodze powrotnej podjechac do innego szpitala, niz ten przez nas wybrany i
        spytac jak oni sie zapatrują na takie przypadki. Dam znac, moze ktoras z Was
        bedzie zainteresowana, bo ma podobna sytuacje. Pozdrawiam
        • dzoaann Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 11:20
          mi lekarz juz zapowiedział, że o ile dziecko sie nie obróci samo, to w 36
          tygodniu bedziemy rozważać mozliowść obrotu zewnętrznego. Lekarz ocenia stan
          mięśni brzucha, ilość wód, wielkość dziecka i wtedy podejmuje decyzję. Obrót
          wykonuje się monitorując dziecko i po podaniu leków zwiotczjących mięśnie. Mam
          mieszane uczucia co do tego zabiegu, ale nie jest to tez (jak sądzą niektóre)
          jakies średniowiecze.
          Są zagrożenia dla dziecka, może oplątac sie pępowiną lub po wszystkim ustawic
          znów w pozycji pośladkowej.
          Szczerze mówiąc mam nadzieję, że mnie to ominie. Cesarka też. Wolałabym rodzić sn.
          Czy wybiore cesarke, czy obrót zdecyduje po rozmowie z lekarzem.
    • variuss Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 11:56
      Ja bym się chyba nie zgodziła tą takie coś, wolałabym być pocięta
      niż żeby dziecku się coś stało.
    • hanka13 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 12:06
      Moj dzidzius do poprzedniego tygodnia byl ulozony poprzecznie, i ani
      moja gin prowadzaca (z jednego szpitala), ani drugi gin (z innego
      szpitala, gdzie zamierzam rodzic) nawet nie zająknęli się na temat
      taki jak zewnętrzny obrót dziecka - od razu mowili, ze oczywiscie
      cesarka najbezpieczniejsza.
      Kilka dni temu okazalo sie, ze synus sie obrocil i byl glowkowo
      ulozony - i teraz bardzo trzymam kciuki, zeby juz sie nie krecilsmile
      pozdrawiam,
      hanka
    • pucor Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 17:15
      6 dni temu urodzilam przez cc, mialam cc bo maly byl caly czas ulozony posladkowo
      proponowano mi obrocenie przez powloki brzuszne ale sie nie zgodzilam wolalam cc
      i dobrze bo jak go wyciagli okazalo sie ze wokol szyi mial okrecona pepowine
      • yazmine Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 21:23
        Witajcie
        No i sprawa sie rozwiązała. W dalszym ciągu ułozenie posladkowe. Marne szanse,
        zeby sie dzidziuś obrócił. Ma bardzo mało miejsca, a ja tez jestem raczej
        drobnej budowy. Tak jak pisałam teraz jestem w 37 tc, a mała juz waży 3300 (
        szacunkowo wg USG) Lekarka juz nie próbowała przekonywac mnie do porodu siłami
        natury. Dzidzia jakby nie było jest juz spora, a jeszcze troszke zostało.
        Brzusio ma ponoś calkiem spory, ponoc musiałam ja dobrze karmic big_grin
        Jutro, albo pojutrze pojade umowic sie na termin cc. Boję się bo to jednak
        zabieg operacyjny mimo wszystko sad
        Dziewczyny, jak to wyglada...Może ktoras z was napisze cos z własnego
        doswiadczenia. Ile sie lezy, jak szybko sie po cc wstaje, kiedy wychodzi do domu
        itp... Panikara straszna jestem big_grin
        Pozdrawiam
        • elza78 Re: Obracanie dziecka podczas porodu.... 16.06.08, 23:56
          mialam cc przy pierwszym porodzie z powodu posladkow wlasnie
          nie zdazylam sie umowic na operacje bo zaczelo sie samo odejsciem wod i musieli
          mnei ciac na skurczach
          zabieg w znieczuleniu podpajeczynowkowym
          mlody troche zasiniony dostal 9 punktow poniewaz mial problemy adaptacyjne
          zabrali go zeby sie dogrzewal w innej sytuacji dziecko jest od razu z mama
          co do samej operacji wklucie w kregoslup bolesnosc porownywalna z pobieraniem
          krwi, nastepnie przeicnanie ktore sie czuje ale nei czuje sie bolu szarpanie i
          wyciagniecie dziecka wszystko trwa okolo 20 minut potem szycie.
          na koniec worek z lodem na brzuch i na sale pooperacyjna
          najgorsze sa chwile kiedy zchodzi znieczulenie uncertain
          nie boj sie prosic o przeciwbolowe
          pierwsza doba po generalnie dramat, wazne zbey szybko wstac bo potme juz z gorki...
          ja bylam ogolnei strasznie neiszczesliw abo nienawidze szpitali...
          jesz dopiero na 3 dobe wiec odzywianie przez kroplowki wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja