ciąża a rower

25.06.08, 09:48
wiem, ze tematów związanych z ćwiczeniem było wiele
ale chciałam konkretnie zapytać o rower taki
niestacjonarny. Straszy się jakimiś zmianami w macicy
czy odklejaniem łożyska ale przecież nikt nie jeździ
codziennie po lesie tylko raz na jakiś czas (pewnie) i
po płaskim terenie.
Jakie jest realne ryzyko? Czy są osoby jeżdżące czy
takie, które miały przez jeżdzenie na rowerze problemy?
    • barabasia2 Re: ciąża a rower 25.06.08, 11:39
      Ja bym nie ryzykowała. Bałabym się, że się przewrócę i zrobię krzywdę i dziecku i sobie. Bardzo lubię jeździć na rowerze, ale chociaż w tym czasie mogę się poświęcić.
    • devina Re: ciąża a rower 25.06.08, 12:08
      Ja na rowerze jeżdżę i to często. Wcześniej oczywiście spytałam się lekarki czy
      mogę. Powiedziała, że do 24 tyg można, potem lepiej nie bo może dojść do
      niedokrwienia łożyska czy coś takiego.
      • kaskahh Re: ciąża a rower 25.06.08, 12:24
        mi lekarka sama podpowiedziala rower
        ale to bylo na poczatku
        teraz jestem w 22 tyg, nie jezdze, bo pada
        • ani-a9 Re: ciąża a rower 25.06.08, 13:17
          ja zrezygnowałam z jeżdżenia, czasem trochę sobie jeżdżę na
          stacjonarnym, ale na zwykły nie siadam, boję się jakiegoś upadku czy
          coś. a wczesniej duzo jeździłam i trochę mi teraz latem smutno, no
          ale dobro dzidzi najważniejsze.
          • encepencewktorejrece Re: ciąża a rower 25.06.08, 15:25
            Ja jezdzilam jeszcze w jakims 13 - 14 tygodniu, ale przestalam, bo
            mialam klopot z ... rownowaga (zawroty glowy). Przestalam, jak
            zlecialam z roweru. No a potem juz wogole nie moglam.
    • goblin.girl Re: ciąża a rower 25.06.08, 16:36
      ja jeżdżę, najwyzej na wertepach zsiadam i prowadzę. Niebezpieczne są upadki i
      zderzenia, w zaawansowanej ciązy, kiedy zmienia się równowaga ciala, warto
      rozważyć, czy nadal sie czujemy pewnie na rowerze. Dużo zależy od doświadczenia
      i tego, jak dużo się jeździło przed ciążą.
      • 19amatata02 Re: ciąża a rower 25.06.08, 21:33
        Ja w pierwszej ciazy jezdziłam po dworze do 6 miesiaca póznij miałam
        za duzy brzuch i przestałąm teraz jestem w drugiej ciazy i nadal
        jezdze chodz mam dopiero 7 tydzien to napewno całę lato bede jezdzic
        a zima na stacjonarnym.
    • ewuncia.a Re: ciąża a rower 25.06.08, 21:55
      A nie boisz się ewentualnego upadku z rowera i jego skutków? Odradzam.
      • hesjja Re: ciąża a rower 26.06.08, 07:10
        nie, nie boję się upadku. Nie mam jakiś zachwiań jak
        narazie, nigdy mi się upadki nie zdarzyły...
        Słyszałam też o jakiś problemach ewentualnych z
        łożyskiem, czy to przykrwieniem czy odklejaniem i stąd
        moje dylematy.
        Z drugiej strony wiem, że w innych krajach nie robią z
        tego problemu i kobiety w ciąży pomykają na rowerach
        do momentu kiedy brzuch za bardzo przeszkadza.
    • janana Re: ciąża a rower 26.06.08, 10:44
      Słyszałam, że do 7 miesiąca można, byle nie po wertepach.
      Później raczej rower stacjonarny ze względu na mozliwość upadku.
      • dorota.konowrocka Re: ciąża a rower 26.06.08, 14:19
        Ja jestem w 35 tyg. i dalej jeżdżę, jeszcze z dzieckiem na krzesełku za mną smile
        Raz na tydzień mniej więcej, po płaskim, po lesnych, ubitych drogach. Nie ma co
        demonizować. Upadek może się zdarzyć, ale właściwie jaki? Najwyżej przewrócimy
        się na bok, to nigdy nie dzieje się strasznie szybko, zawsze coś tam nogą się
        zamortyzuje. Przecież nie polecimy do przodu przez kierownicę, to nie wyścigi,
        ostatecznie można odłączyć hamulec od przedniego koła, żeby wykluczyć takie
        przypadkowe naciśnięcie.

        Z moich doświadczeń wynika, że rower w ciąży ma wiele zalet. Rozluźniają się i
        rozciągają mięśnie krzyża, co świetnie działa na samopoczucie, dotleniamy się,
        ruszamy nogami, więc zastoje w żyłach nam mniej grożą, generalnie się ruszamy,
        co zawsze jest dobre, łatwiejszy będzie poród i szybszy powrót do formy po
        porodzie, humor się od lekkiego wysiłku fizycznego poprawia. Moim zdaniem dla
        dziecka samo dobre - krew żywiej krąży, tlenu więcej, relaks, psychiczny
        odpoczynek, a przecież to nie musi być żaden ekstremalny wysiłek, ot, takie
        sobie powolne pedałowanie w cieniu drzew, jak ktoś się zmęczy, to zawsze można
        zsiąść, 2-4 km za jednym razem.

        Serdecznie polecam, nie ma co się bać ruchu w ciąży. Spadania z konia nie
        polecam, ale rower? smile

        Dorota
      • agnieszkaela Re: ciąża a rower 26.06.08, 14:27
        Namietnie bede wklejac te linki wink W Holandii rowerem jezdzi sie do
        poloznej na wizyty w ciazy nawet w 9 miesiacu. A starszak jedzie z
        mama na krzeselki rowerowym wink
        Spadla ktoras z Was wczeseniej z roweru? Nawet jesli tak, to trzeba
        takze przestac jezdzic samochodem bo mozna miec stluczke a to tez
        niebezpieczne dla ciazy.

        www.gazelle.nl/nl/imagebank/visuals/johnvos.jpg
        images.google.pl/images?ndsp=18&um=1&hl=nl&lr=&q=amazone+moeder+met+kinderen&start=0&sa=N

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=77744191&v=2&s=0
        • hesjja Re: ciąża a rower 26.06.08, 20:23
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi! Własnie tak do tego
          podchodzę, że więcej pożytku niż szkody czy zagrożenia
          z jeżdżenia na rowerze. Wkurzają mnie tylko te
          komentarze i ostrzeżenia jakiej to strasznej szkody
          sobie narobię. Jeszcze raz wielkie dzięki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja