brandywina
01.07.08, 17:59
Hej,
właśnie się dowiedziałam, że moja mała ma owiniętą dwukrotnie wokół szyi
pępowinę. Jestem w 34 tc, mała ma ułożenie miednicowe. Termin porodu na 8
sierpnia, ale dzisiaj, po stwierdzeniu owinięcia, przesunięto termin -
oczywiście cesarkę - na 25 lipca. Doktor każe nie panikować i przyjść
spokojnie na ktg 8 lipca! I teraz pytanie - czy macie podobne doświadczenia?
Czy nie uwarzacie, że w tej sytuacji powinnam być wręcz hospitalizowana? Jak
żyć jeszcze tyle tygodni ze świadomością, że może się jej coś stać?
Co mi radzicie?
Brandywina