magnolia22
03.07.08, 15:33
temat mnie interesuje... kiedy Wasze comiesięczne badania krwi
pokazały braki i musiałyście brać witaminy?
Jestem w 24tc, wg ginki wyniki świetne, a ja chodzę cały czas
zmęczona, jeść mi się nie chce - jem z rozsądku, a to jogurt wypiję
a to owoców skubnę, a to do mięska się zmuszę - wszystko by Młodemu
dostarczać składników do rozwoju.
Gdyby nie to moje wewnętrzne zmuszanie się, to najchętniej na 2
kanapkach i słodkiej bułce przefunkcjonowałabym cały dzień.
Najlepsze jest to, że zawsze wyjadałam co tylko w okolicy do
jedzenia było - metodą na odkurzacz, a teraz jem tego połowę.
Witamin nie mam specjalnej ochoty łykać (nie spieszy mi się do
napychania kiesy farmaceutycznym), ale interesuje mnie kiedy te
wyniki zaczynają się sypać, a może którejś z Was udało się
przebiegać całą ciążę bez konieczności łykania witamin?
Czy może jest reguła,że np 30 albo dalszy tydzień - sypie się
wszystko możliwe??
pozdrowieńka