4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować ...

04.07.08, 09:22
Witam !

Od 1 lipca powinnam zostać mamą:o) mam świadomość, że termin porodu
to tylko wyliczenie prawdopodobne mimo to denerwuję się. Napiszcie
po jakim czasie wy zgłaszałyście się do Szpitala czy nalegać na
wywoływanie ? po jakim czasie? podzielcie się swoimi doświadczeniami
z góry dziękuję
    • a090707 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 09:36
      Ja urodzilam wlasnie 4 dni po terminie smile Spokojnie, jezeli wszystko jest ok i
      dobrze sie czujesz to nie spiesz sie, maluszek moze nie jest jeszcze gotowy do
      wyjscia.
      • anita_zu Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 09:47
        roza, no nie przesadzaj...ja rozumiem hormony i inne sprawy, ale
        czytalam, ze tylko okolo 4% dzieci rodzi sie w wyznaczonym terminie,
        reszta albo wczesniej , albo pozniej. Ja mam termin na dzisiaj i
        nic...Bylam w szpitalu, przebadali mnie, owszem skurcze mam ale
        tylko niewielkie (nawet ich nie odczuwam- maszyna wylapala), z
        dzidzia ok, aczkolwiek caly czas spala i polozna troche sie
        denerwowala ze dzidzia cos sie nie rusza. Potem zrobiono mi usg aby
        sprawdzic czy dziecko ma wystarczajaco wod plodowych i "zwolniono"
        mnie do domu z informacja ze nastepna wizyta za tydzien (jesli
        wczesniej nic sie nie wydarzy). Poinformowano mnie tez ze jezeli
        minie dwa tygodnie od wyznaczonego terminu porodu to chyba bedzie
        trzeba wywolywac (ale naturalnie wszyscy wierza ze akcja sie sama
        rozrusza wczesniej). Ja tez w to wierze bo juz niekiedy mam takie
        dosyc ostre bole i skurcze, tylko wowczas sie klade i probuje
        uspokoic- ale juz niedlugo jak mi sie cos takiego znowu przytrafi to
        zaczne biegac po schodach a wtedy z pewnoscia urodze. Poki co
        nie "wariuje", mam duzo rzeczy do zrobienia ktore chyba latwiej mi
        robic bez dziecka (ucze sie np troche do egzaminu) i jakos nie mam
        presji ze musze dzisiaj urodzic, aczkolwiek oczywiscie ciesze sie na
        te chwile gdy nasz syn ujrzy swiatlo dzienne. Moj maz z kolei ma
        jakas presje, wyszedl bardzo zawiedziony ze szpitala ze to nie juz,
        nie dzisiaj. Ja takiego czegos nie mam , na szczescie, choc pragne
        tego dziecka bardzo, ciesze sie np, ze jeszcze dzisiaj bede mogla
        sie bezkarnie lenic. Ale sie rozpisalam...
    • anulka20001 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 09:48
      Moja bratowa urodziła ponad tydzień po terminie. Poród miał byc
      naturalny ale mała Zuzia była za duża i w końcu miała cesarke. Nie
      martw się, będzie dobrze.
    • variuss Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 09:49
      Po terminie powinni cię przyjąć na kontrolne ktg w dowolnym
      szpitalu, to cie może troszkę uspokoi. Ja bym na twoim miejscu
      poczekała spokojnie jeszcze tydzień i jeżeli nie dzieje się nic
      niepokojącego to nie zgłaszałabym się wcześniej na "wywoływanie".
      Zresztą, jak nie chcesz czekac to możesz wypróbować kilka "domowych"
      sposobów na przyspieszenie typu sprzatanie czy seksik.
    • budzik11 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 11:35
      Pierwszy poród był tydzień przed terminem, drugi 2 dni po - w tym dniu
      pojechałam na kontrolne KTG, miałam też badanie ginekologiczne - ani jedno, ani
      drugie nie wskazywały na zbliżający sie poród. A po kilku godzinach wróciłam na
      IP (przyjmował mnie jeszcze ten sam lekarz) z zaawansowanym porodem.
      • roza1982 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 04.07.08, 17:16
        dzięki dziewczyny za słowa otuchy - już mi lepiej :o)
    • dodkowska Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 05.07.08, 08:38
      wiem co zujesz ja tez już szalalam i urodzialam 8 dni po terminie
    • beatazet Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 05.07.08, 08:57
      Tydzień po terminie powinni przyjąć Cię do szpitala jeśli się zgłosisz, ale
      leżenie tam i wywoływanie porodu to nic przyjemnego. Do szpitala możesz jechać
      na kontrolne KTG i powinni Ci je zrobić. Nie martw się, terminy jak ktoś pisał,
      w małej mierze się sprawdzają. Ja rodziłam tydzień po terminie zupełnie
      naturalnie. Dzidziuś wie kiedy jego pora.
      • agatka.007 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 05.07.08, 16:03
        Nie marwt się, pierszą córcie urodziłam 10dni po terminie. Tego dnia przyjeli
        mnie na odział i wieczorem bez wywoływania( miało byc na drugi dzień) zaczełam
        rodzićsmile). Termin to tylko umowny dzień. Zobaczysz, za kilka tygodni będziesz
        pamiętać tylko o dniun narodzin dziecka a nie o terminie wyliczonym przez lekarza.
        Teraz jestem 4dni przed terminem i też zastanawiam się kiedy powitam maluszka,
        ale ja z kolei chciałabym urodzic jak najpózniej bo moje dziecko jest jeszcze
        małe, wg usg z 39tc dzidziuś waży tylko 2800gsad((. Bardzo źle się z tym czuję,
        chciałabym by miał czas by jeszcze urosnąć.
    • ewi.6 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 06.07.08, 14:22
      Hej!
      Ja jestem 2 dni po terminie i moja lekarka stwierdziła, że powinnam
      udać się do szpitala i już tam zostać i być pod obserwacją, bo
      dziecko się mało rusza, skurcze są bardzo słabe a łożysko jest już
      dojrzałe. Zaczynam się denerwować całą tą sytuacją... piszecie, że i
      10 dni po terminie, to norma, a w moim przypadku już taka akcja!?
      Nie chce mieć wywoływanego porodu, wolę naturalnie... nawet
      próbowałam domowych sposobów na przyspieszenie i nadal nic...Czy w
      moim organiźmie coś się poprzestawiało?!...
      • agatka.007 Re: 4 dni po terminie!!! zaczynam się denerwować 07.07.08, 11:37
        Badż spokojna, w Twoim organiżmie nic się nie przestawiło, przecież ten termin
        wyliczony przez gina jest tylko umowny. Najważniejsze jest jednak dobro dziecka,
        jeśli łozysko nie jest juz wystarczajaco wydolne to zagraża dziecku
        niedotlenienie, jesli maluszek mało sie rusza to tez jest to sygnał dla lekarzy
        aby tę ciaże obserwować. W moim przypadku po terminie było wszystko w porządku,
        łozysko wydolne, maluszek ruchliwy, tętno w normie , dlatego można było czekać.
        Wydaje mi się ,ze jdnak osteczna decyzja należy do Ciebie, mozesz przecież
        wykonywac kontrolne ktg dla oceny stanu dziecka.
        Pozdrawiam i zycze szybkiego i udanego porodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja