Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja rada

08.07.08, 10:13
Drogie dziewczyny,
mam już info od lekarza. Sprawa jest poważna. Dow iedziałam się że
NIESTETY ta bakteria jest trudna do wyleczenia. Przy posiewie moczu
miałam też robiony antybiogram. Lekarka przepisała mi antybiotyk,
mimo wczesnej ciąży (teraz 14 tc)- dosyć niechętnie, bo jak mówiła,
gdyby to było zapal. pochwy, to można by wstrzymać się jeszcze 2
tyg, w tym wypadku TRZEBA REAGOWĆ JUŻ.

Pytałam jakie mogą być konsekwencje, czy mogę poronić.
Lekarka powiedziała, że tak, jeżeli bakterii nie da się opanować
mogę poronić, albo przedwcześnie urodzić.

Dziewczyny, nie lekceważcie nieprawidłowości w badaniu moczu, i
prośie natychmiast o skier. na posiew moczu. Gdybym nie zmieniła
lekarza do teraz niczego bym nie wiedziała, prócz tego, że "coś z
tym moczem nie do końca jest tak, ale..."

Teraz kiedy mminęły już 3 miesiące, okres najtrudniejszy do
utrzymania ciący, myślałam,, że będę już spokojna, jak widać nie
mogę. Nie wyobrażam sobie, że coś mogłoby się stać...
    • karolina10000 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 10:46
      Nie siej panikismile
      E.coli jest b. specyficzną bakterią i powszechnie występuje u
      kobiet.Obecnie zaczynam 39 tc. i juz dwa razy byłam z jej powodu
      leczona antybiotykiem. Pomogło, ale na krótko(też z antybiogramu)Jak
      widać to taka specyficzna "uroda".Objawów stanu zapalnego brak, mocz
      ogólny dobry, ale e.coli jest.W końcu urolog powiedział, ze nie
      będziemy 3 razy zapisywac antybiotyku, bo w tej sytuacji robi więcej
      szkód niz pożytku.

      Polecam wsyztskim preparat uromaxin (żurawina)Świetnie wypłukuje
      własnie e.coli, a nie czyni spustoszenia jak antybiotyk. Wiem, bo po
      2 tyg. brania zrobiłam posiew.

      Oczywiście ja nie mówię o sytuacji gdzie ktoś ma gorączkę, leukocyty
      w moczu itp.To są stany wymagające antybiotyku, ale lekarze często
      niepotrzebnie straszą i za lekko im przychodzi zapisywanie
      antybiotylku np w moim przypadku.
    • margo13ak Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 12:00
      Jestem w 27tc drugiej ciąży. Obok w pokoju bawi się moja 5-cio latka. W pierwszej ciąży w 8tc krwiomocz, ostry dyżur (ciąża zagrożona, od 6tc na podtrzymaniu hormonalnym z nakazem leżenia i krwawieniami), urolog - antybiotyk, zalecenia, męka... Za dwa dni na IP - poszło w nerki (zły antybiotyk), kolejne dwa dożylnie (pierwszy też zły), dwa tygodnie w szpitalu, codzienne pytanie lekarza "A nie krwawi Pani przypadkiem?" (wtedy już nie). Posiew - E.Coli...Jak zawsze - przed ciążą też chorowałam nawracająco. W 14tc kolejny antybiotyk... I koniec, przez kolejne półtora roku NIE CHOROWAŁAM na pęcherz! Uff. Oczywiście potem wróciło - szczepionki, preparaty, antybiotyki nowej generacji.. A E.Coli wychodzi dalej... Na szczęście się nie uodparnia. W tej ciąży już dwa leczenia furaginem i jeden poważny krwiomocz z antybiotykiem - szkodzi mi nawet chłodniejszy prysznic, czy chłodna ławka w kościele... Biorę żurawinę, wit. C, piję litry wody i pilnuję innych dziwnych dla normalnego funkcjonowania rzeczy... Na razie spokój, ale moja E. Coli jest... Od drugiego trymestru można przyjąć antybiotyk Monural, jest to jedna dawka - a nie 5 dni tabletek - i pomagał mi rewelacyjnie - na długo była cisza.
      Niestety, bez antybiotyku się w sytuacjach "podbramkowych" nie da - sama wiem, jak płakałam i kuliłam się, modląc się, żeby już zadziałało, do licha ciężkiego... A tak ciężka postać infekcji jest zdecydowanie bardziej szkodliwa dla ciąży, niż antybiotyk (obarczona większym ryzykiem), w końcu moje zapalenie odmiedniczkowe nerek w pierwszej ciąży mogło się skończyć tragicznie - niewydolnością nerek... i lekarze w zasadzie spodziewali się, że ciąży nie donoszę - na szczęście udało się - i moja pięciolatka jest cudownym dzieckiem.
    • niwa12 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 12:16
      Brałam w ciąży 3 x antybiotyk z powodu bakterii w układzie moczowym. Monural
      potrójną dawkę. Dodatkowo 3x kuracja furaginum i przez cały czas żurawina.
      Oczywiście bałam się jaki to będzie miało wpływ na rozwój dziecka. Konsultowałam
      się z 2 lekarzami, jeden mówił żeby nie podawać lekarstw a jeżeli już to w
      symbolicznych dawkach (które oczywiście nie zadziałały). Drugi nakazał leczenie
      mówiąc o zagrożeniu przedwczesnym porodem. Bakterii nie udało się zwalczyć.
      Dzidzia urodziła się zdrowa, w szpitalu zrobili jej badania na obecność bakterii
      i nic nie wyszło.
      • malwes Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 15:30
        E.Coli nie jest trudna do wyleczenia bo to bakteria, która z
        nami "mieszka na codzień" i każdy ją ma. I w moczu i w pochwie. Po
        prostu przy sprzyjających warunkach (jak np. ciąża) namnaza się do
        ilości większych niż w granicach normy i stąd infekcje. Leczy się
        szybko ale znów nawraca i tak w kółko. Leczyć oczywiście trzeba ale
        nie ma co panikować bo większość "ciężarówek" boryka się z tym. Co
        więcej, część lekarzy uważa, że po kuracji antybiotykowej jest co
        raz ciężej bo antybiotyk zaburza naszą naturalną florę a w ciąży
        ciężko jest ją doprowadzić potem do stanu fizjologicznego i zanim to
        się uda nawrót infekcji gotowy.
        • slonko1335 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 16:02
          E.coli to jedna z najpospolitszych bakterii, szczególnie w ciąży, oczywiście
          lekceważyć się jej nie powinno ale powodów do paniki też nie ma bo wyleczyć nie
          jest jej tak trudno, no chyba że się uodporni na dostępne dla kobiet w ciąży
          środki. Jednak są dużo bardziej groźne i niebezpieczne bakterie.
          • szarlottta Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 19:26
            Nistety furaginum u nie nie zadziała, podobnie jak inne leki z gr;
            -Nitrofuratoina
            -Tetracyklina
            -Trimetoprim
            Pozostaje mi tylko Amosycyklina- która (jak słyszałam jest
            łagodniejsza) Cefalotyna, Cefuroksyn i Trimetoprim- których
            ciężarnym się nie podaje.

            Ja dostałam Augementin- z gr. Amosycykliny, i mam nadzieję, że
            zadziała. (+ Urinal)
            Już wseśniej- przed ciążą-zdarzały mi się silne zapalenia pęchęrza i
            krwiomocze, zawsze na antybiotykach się kończyło. Niestety posiewu
            nigdy nie miałam, a ile z tych antybiotyków mi pomogło to nie wiem,
            bo widoczne efekty widzywałam, dopiero gdy na własną rękę zaczynałam
            brać Urosept.

            Ps. Margo, pocieszyłaś mnie, żywe dowody są cudnym dowodem na
            istnienie opatrzności smile
            • marrea11 Jezu, zglupialam, a mi lekarz zapisal 08.07.08, 19:36
              mutaflor, czyli taki probiotyk, i w skladzie jest dokladnie tak:
              escherichia coli stamm nisle 1917 opisane jako naturalna bakteria
              wchodzaca w sklad jelit, mialam okropne wzdecia i boile brzucha i
              podejrzewal, ze mam brak tej bakterii, wiec jak to jest, wiecie cos
              o tym?
              • marrea11 ok, juz cos wiem, to sa jakies najnowsze badania 08.07.08, 19:40
                gdzie wskazane jest ptrzyjmowanie wyodrebnionych szczepow wlasnie
                escherichia coli, ale fakt, ze nazwa escherichia coli zawsze budzila
                jakis strach.
            • slonko1335 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 08.07.08, 22:07
              szarlottta napisała:
              > Już wseśniej- przed ciążą-zdarzały mi się silne zapalenia pęchęrza i>
              krwiomocze, zawsze na antybiotykach się kończyło. Niestety posiewu
              > nigdy nie miałam, a ile z tych antybiotyków mi pomogło to nie wiem,

              No to faktycznie jak wcześniej nie były robione posiewy i antybiotyki były
              przyjmowane w ciemno to Coli mogła sie na większość uodpornić, dlatego pilnujcie
              Dziewczyny nigdy nie brać antybiotyków (nie tylko na układ moczowy) bez posiewu
              z antybiogramem, no chyba że nie ma na niego czasu bo potem może być problem a z
              kolei lekarze bardzo chętnie w ciemno antybiotyk walą.
              Szrlottto no to zdrówka i miejmy nadzieję, ze to będzie ten trafiony, który z
              bakterią sobie poradzi.
              My walczymy z nawracającymi zakażeniami u naszej dwulatki ale ma znacznie
              wredniejsze świństwosad
            • margo13ak Re: Do szarlottta :-) 09.07.08, 15:36
              Cieszę się, że mogłam Ci dać tę kropelkę optymizmu smile.
              Moja E.Coli jest na szczęście podatna na Furagin, choć zdarzyło się raz, że z
              posiewu wyszła odporna... Teraz, jak zakażenie nawraca po czasie krótszym niż
              miesiąc, dostaję inny antybiotyk - ostatnio Augumentin właśnie, choć lekarz
              stwierdził, że jeszcze jeden nawrót i wezmę Monural... może się obejdzie...
              Posiew mam robiony nie przy każdym zapaleniu - mniej więcej co trzecie, kiedy
              uda mi się pobrać "materiał" przed wzięciem antybiotyku - warto, bo oporność
              bakterii rzeczywiście może się zmieniać, a po posiewie wiadomo, czy antybiotyk
              był prawidłowy - czasem bakteria wykazuje częściową odporność i antybiotyk źle
              dobrany tylko czasowo "wycisza" objawy - a bakteria się uodparnia...
              Posiew nie jest bardzo drogi, trzeba kupić w aptece pojemniczek na posiew
              (niestety, są dwa rodzaje, laboratoria mają swoje preferencje w tym względzie -
              trzeba się dowiedzieć w laboratorium lub punkcie "poboru" badań), i pobrać
              próbkę, najlepiej z nocy - i bez leków... nieco trudne czasami sad.
              Jeśli nie miałaś posiewu, może to wcale nie E.Coli - mi raz wyszła inna
              bakteria, o zupełnie innym profilu wrażliwości.
              W pierwszej ciąży raz miałam posiew w miesiąc po leczeniu antybiotykowym, bez
              objawów zapalenia - lekarz zdecydował, że jeżeli COKOLWIEK wyjdzie (posiew był
              dokładny), nawet w stężeniu niepatplogicznym, przeleczymy. Wyszła stara dobra
              E.Coli, faktycznie w stężeniu normalnie nie kwalifikującym do leczenia, ale już
              na granicy - antybiotyk Taromentin i potem - ponad rok spokoju...
              Mój mąż też jest lekarzem (ale innej specjalności), bardzo żałował, że teraz jak
              miałam krwiomocz nie wzięłam od razu Monuralu (Fosfomycyna, poziom ryzyka dla
              ciężarnych od drugiego trymestru taki jak Augumentinu), a mój lekarz się z nim
              zgodził - i teraz w domu czeka na wszelki wypadek saszetka z Monuralem (od dawna
              nauczyłam się mieć w domu antybiotyk - wystarczy telefon do lekarza i biorę
              leki, gdyby nie to, zapewne znów byłabym w tej ciąży już ze dwa razy w szpitalu
              - ale to tylko dzięki posiewom - wiadomo, co mam wziąć).
              Wierzę mojemu mężowi - o drugie dziecko staraliśmy się ponad dwa lata, nie
              sądzę, żeby bez potrzeby ryzykował - zwłaszcza, że jeśli chodzi o inne rzeczy,
              pilnuje mnie jak żandarm...
              Oj, znów się rozpisałam... Szczerze radzę - jak będziesz miała okazję, zrób posiew.
              Pozdrawiam i życzę spokoju i zdrowia smile.
        • dzika41 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 10.07.08, 13:15
          malwes napisała:
          każdy ją ma. I w moczu i w pochwie



          Bzdura!!!!
          E.coli to nic innego jak pałeczka okrężnicy i wchodzi w skład fizjologicznej
          flory bakteryjnej ale tylko jelita grubego!!!!
          Jeśli dostanie się na inne błony śluzowe i będzie miała sprzyjające warunki do
          rozwoju to wywołuje infekcje.


          Popieram dobieranie antybiotyku na podstawie posiewu z antybiogramem, niestety
          czasem nie ma na to czasu sad
          • szarlottta Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 10.07.08, 13:24
            Tak, miałam antybiogram. Za tydzień będę robiła kolejny posiew, z
            nadzieją, że dobrany na pdst. antybiogramu antybiotyk pomoże.

            Niestety, z tego co wiem, o czym piszą dziewczyny i o czym
            powiedział mi lekarz, jest to trudna sprawa do wyleczennia, a nie
            tylko zwykła pałeczka. Dla kogoś może się zakończyć bez konsekwencji
            a dla kogoś innego nie do końca dobrze.

            Poza tym każdy antybiotyk w ciąży może stanowić zagrożenie,
            szczególnie w pierwszych jej fazach.
            • dzika41 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 10.07.08, 13:33
              Szrlotta niestety ale to jest tylko i aż pałeczka.

              Problem jak już napisałam polega na tym w jakie srodowisko ona trafi. \W jelicie
              grubym nie sieje nam spustoszenia a wręcz jako składnik flory jest potrzeba,
              niestety trafiając na inne błony śluzowe już powoduje stany chorobowe (pochwa,
              drogi moczowe).

              Zgadza się to trudna sprawa i nie nalezy jej lekcewazyć i samej sobie aplikować
              urosept tylko w przypadku juz niewielkiej infekcji iść do gina.

              > Poza tym każdy antybiotyk w ciąży może stanowić zagrożenie,
              > szczególnie w pierwszych jej fazach
              zgadza się, ale o wiele większe zagrożenie stanowi nieleczona infekcja dróg
              moczowych od podanego pod kontrolą lekarza antybiotyku.

              Ps. Też się z tym zmagałam w trakcie ciąży.
              • szarlottta Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 10.07.08, 13:39
                A powiedz mi proszę, w którym tyg? Czy miałaś nawroty? No wąśnie u
                mnie jest w ukł. mocz. Mam nadzieję, że pójdzie precz, wrrr... Na
                opakow. antybiotyku jest też wyrażnie napisane, że w I- trym.
                powinno się go raczej unikać, ja jestem w 14 tc, choć usg pren.
                wskazuje, iż jest to tydz 13. Niby niewielka różnica, ale...
                Paskudztwo jedne.
                • dzika41 Re: Escherichia coli- 14tc- przeczytajcie-moja ra 10.07.08, 13:56
                  U mnie to było z tego co pamiętam w drugim trymestrze i nie miałam czasu nawet
                  na wykonanie posiewu.
                  Jednego dnia zaczęło piec a następnego dnia rano już miałam krwiomocz.
                  Lekarz z miejsca przepisał mi monural 1 dawkę, w aptece farmaceutka stwierdziła
                  że ona by w ciąży obojętnie na jakim etapie , nie wzięłaby tego leku. Ja
                  zaufałam lekarzowi.
                  Infekcja wyleczona, nie miałam nawrotów.
                  Córa zdrowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja