Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!!

14.07.08, 20:58
Ja juz nie wiem jak jej to wybic z glowy:sad((((
Poprzednia ciaz tez palila dziecko 4 kg zdrowe fajnie sie rozwija no
ale tak nie mozna!
    • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 14.07.08, 21:02
      o matko... no to skoro w poprzedniej ciązy tak robiła i wszystko
      jest OK, to teraz pewnie nie rzuci palenia, a przeciez każda ciąza
      jest inna i teraz to może skonczyć sie inaczej. Oby nie. Palce jej
      posklejaj SuperGlue wink
    • uccellino Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 14.07.08, 21:10
      > zdrowe fajnie sie rozwija

      To akurat się jeszcze będzie okazywać przez lata...
      • miceel Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 14.07.08, 21:27
        Papierochy w ciaży to jest dramat!!!Ja paliłam przed ciażą , ale
        nie wyobrażam sobie teraz palic. Nie mialabym sumienia.Niestety
        następstwa palenia mogą wyjsc po latach.
    • dorianne.gray Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 14.07.08, 21:56
      No są takie kretynki.
      • tarja30 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 14.07.08, 23:53

        Kretynka to taka co zabija dziecko po urodzeniu...
        palenie szkodzi wiadomo ale zeby zaraz obrazac?????
        idealna mamuska sie znalazla
        • pinkdot Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 06:39
          Skutki rozłożone w czasie, ale ogólnie rzecz biorąc efekt ten sam. Powoli zabija
          i siebie i dziecko.
          • absit Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 06:44
            pinkdot napisała:

            Powoli zabija i siebie i dziecko.

            no bez przesady!!!!! zabija to zbyt mocne słowo!!! mnie nie zabiło palenie mojej mamy podczas ciązy jak i nie zabiłam swoich dwóch synów ( też popalałam w ciązy i nie mam zamiaru udawac, że było inaczej ) I uwaga... żeby nie było...nie popieram palenia w czasie ciązy - wszyscy wiemy, ze to nie jest dobre dla dziecka ale użycie słów typu "zabijasz" jest zdecydowanie zbyt mocne!!!!!!
            • ranoma Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 08:54
              nie jest zbyt mocne bo papierosy mają substancje rakotwórcze... a rak jak wiemy
              zabija. co więcej takie dziecko jest niestety bardzo narażone na wpływ
              substancji toksycznych z papierosa, bo łożysko ich nie zatrzymuje, więc słowo
              "zabija" jest tu jak najbardziej na miejscu
            • memphis90 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 18:46
              Papierosy są potwierdzonym czynnikiem powodującym wady wrodzone, poronienia,
              przedwczesne pękanie błon płodowych, porody przedwczesne i wcześniactwo,
              hipotrofię wewnątrzmaciczną. Więc określenie "zabijanie" swojego dziecka jest
              jak najbardziej uzasadnione. Ciekawe, czy położyłabyś swoje dziecko pod rurą
              wydechową samochodu (choćby na chwilę, nie wspomnę o 9 mcach) i twierdziła, że
              to mu w żaden sposób nie szkodzi?
        • ranoma Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 08:52
          a ona nie zabija dziecka powoli jak pali papierosy? na to samo wychodzi...to że
          poprzednie dziecko się urodziło zdrowe nie znaczy że z tym też będzie wszystko
          dobrze....zresztą... tak jak napisał ktoś wcześniej, po urodzeniu zdrowe ale
          później mogą się pojawić jakieś komplikacje...w przyszłości.
          pozostaje mi tylko pogratulować inteligencji siostrze
        • dorianne.gray Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 18:43
          tarja30 napisała:

          >
          > Kretynka to taka co zabija dziecko po urodzeniu...
          >

          Nie, to morderczyni.
    • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 09:40
      przeciez to jej wybor, jej ciaza i jej sprawa.
      tez jestem w ciazy, tez pale.
      Ukrzyzowac sie nie dam. Nie namawiam nikogo do palenia podczas
      ciazy, ale sa dziewczyny, ktore nie moga rzucic. I to one zyja z ta
      swiadomoscia, ze papierosy nie pomagaja ani im ani w rozwoju plodu.
      Moja mama tez palila przy kazdej ciazy, jakos nie wplynelo to
      negatywnie na rozwoj fizyczny czy umyslowy. Byc moze szczescie.

      08082006k napisała:

      >no
      > ale tak nie mozna!

      Na przykladzie siostry widzisz ze jednak mozna.
      • bonnie75 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 09:51
        > Moja mama tez palila przy kazdej ciazy, jakos nie wplynelo to
        > negatywnie na rozwoj fizyczny czy umyslowy


        Czyj rozwoj? mamy czy Twoj? I jestes tego tak do konca pewna, ze nie wplynelo
        niegatywnie?

        Boze, co za dyrdymaly plata te, ktore uwazaja, ze palenie w ciazy to zadna
        zbrodnia. Jesli sie ludza, ze dziecko tam gdzie jest, rozwija sie bezpiecznie i
        zaden "dymek" TAM sie nie przedostanie oraz, ze w jesli w porzednich ciazach tez
        palila i nic sie nie stalo to jest naiwna do potegi.

        > przeciez to jej wybor, jej ciaza i jej sprawa.

        No ba!
        ech....brak mi slow.....
        • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:04
          > Czyj rozwoj? mamy czy Twoj? I jestes tego tak do konca pewna, ze
          nie wplynelo
          > niegatywnie?
          >
          Ani na moj, ani na mojego rodzenstwa, ani na rodzicielki. Nie
          jestesmy uposledzeni, nie mialysmy problemow ze zdrowiem, IQ tez jak
          najbardziej w porzadku.

          > > przeciez to jej wybor, jej ciaza i jej sprawa.
          >
          > No ba!
          > ech....brak mi slow.....
          >
          no a czyja ta ciaza jest? Bo nie wydaje mi sie, ze panstwowa.
          • bonnie75 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:08
            > no a czyja ta ciaza jest? Bo nie wydaje mi sie, ze panstwowa.


            No, jesli jestes takiego rodzaju pogladow to ja juz wcale sie nie dziwie, ze
            palisz w ciazy.
          • pinkdot Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 14:20
            > Ani na moj, ani na mojego rodzenstwa, ani na rodzicielki. Nie
            > jestesmy uposledzeni, nie mialysmy problemow ze zdrowiem, IQ tez
            jak
            > najbardziej w porzadku.
            A skad wiesz, ze IQ nie byloby wyzsze, gdyby Twoja mama nie palila?
            Moze stracilas szanse na bycie geniuszemwink.
      • ranoma Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 09:55
        rzucić może każdy i nikt mi nie powie że tak nie jest...i moja mama i moja
        babcia rzuciły palenie z dnia na dzień więc jest to możliwe...
        i może to jest jej ciąża, ale widać skoro pali to nie zdaje sobie sprawy jakie
        to konsekwencje może spowodować w przyszłości...no ale cóż...czasem ludzi
        przekonywać to jak grochem o ścianęsad
        niektórzy są żałośni
        • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:04
          Nałóg palenia to nie choroba, z która TRZEBA żyć. Jesteśmy istotami
          rozumnymy i wystarczy wola (od czego mamy mózg??) , żeby rzucic
          palenie. Tym bardziej w ciąży,gdy nie dajemy dziecku żadnego wyboru -
          zmuszamy go do wchlaniania tego świństwa. Czy to jest postawa
          odpowiedzialnego rodzica? Masakra. Jak się urodzi, to będzie mu
          dmuchac w twarz?
          Boże, jak mnie denerwuje takie uleganie własnym przyjemnościom za
          wszelką cenę. Czysty egoizm. Czy Wy - palaczki, lubicie, gdy ktoś
          narzuca Wam własną wole z jednego tylko pwodu - widzimisie?!
          • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:08
            > Boże, jak mnie denerwuje takie uleganie własnym przyjemnościom za
            > wszelką cenę. Czysty egoizm. Czy Wy - palaczki, lubicie, gdy ktoś
            > narzuca Wam własną wole z jednego tylko pwodu - widzimisie?!

            Wiesz, jedzenie tluszczow, czekoladek, picie kawy tez zabija. I
            powinien byc zakaz?
            Zyj i pozwol zyc innym. Nie zakazuje nikomu zlopania kawy i czekania
            na zawal, wiec czemu ktos mi ma zagladac w przyzwyczajenia czy
            przyjemnosci.

            Nie wiem, czy palilas i ile razy rzucalas palenie. Ale musze
            przyznac iz masz ciekawa teorie.
            • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:18
              wiesz, gdyby palenie byłą kwestią zyczia lub smierci nie mialabym
              nic przeciwko. Ale tytoń to nie jest coś neutralnego, zwlaszcza dla
              dziecka. Jak mozesz w ogole porownac to do czekolady?? Tluszcz jest
              i bedzie w organizmie - to naturalne, a kawy nie wlewasz litrami w
              siebie.
              Ty tez nalezysz do palących ciężarnych? I co, nie zakazując innym
              oczekiwania na zawal, nie zakazujesz tego swojmu nienarodzonemu
              dziecku - bo ty tak chcesz? Gdyby mialo pozliwośc wyboru - nie
              chcialoby wchlaniac nikotyny.

              Nie widze nic prostszego od rzucenia palenia w ciązy, od nie
              zajadanie sie czekoladkami i tluszczem na diecie i gdybym miala
              chore serce z latwoscią przestalabym pic kawe. Kwestia poukladania
              sobie priorytetów w glowie.
              • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 11:53
                Widocznie mamy inne priorytety. Nie zamierzam sie stresowac podczas
                ciazy rzucaniem palenia, a stres dla plodu bywa bardziej szkodliwy
                niz papierosy. Nie padlo pytanie ile pali siostra zakladajacej watek-
                potraktowana przez kilka osob zostala jako inkubator-morderca.
                Idac tym tropem, mozna dojsc do wniosku, ze palace legalna aborcje
                probuja przeprowadzic.

                > Nie widze nic prostszego od rzucenia palenia w ciązy, od nie
                > zajadanie sie czekoladkami i tluszczem na diecie i gdybym miala
                > chore serce z latwoscią przestalabym pic kawe. Kwestia poukladania
                > sobie priorytetów w glowie.

                a ja widze w tym problem. Gdyby to bylo takie latwe, nie mielibysmy
                w tym kraju lekomanow, ludzi z nadwaga, alkoholikow. Bo jedna sesja,
                ustawienie priorytetow i gotowe.

                Jak mozesz w ogole porownac to do czekolady?? Tluszcz jest
                > i bedzie w organizmie - to naturalne, a kawy nie wlewasz litrami w
                > siebie.

                Bo sa ludzie uzaleznieni od czekolady. Mnie to moze obrzydzac, tak
                jak niektorych papierosy. A co do kawy- znam wiele osob co wlewaja w
                siebie hektolitry- i maja gdzies stan serca czy zoladka. Skoro
                lubia. Na sile nikogo nie bede prostowac, bo nie wszyscy mamy te
                same poglady i priorytety
                • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 12:27
                  Tylko dlaczego rzucasz na swoje dziecko ryzyko jakiegoś kalewctwa?
                  To ono bedzie bardzoej nieszcesliwe niz Ty.
                  • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 13:08
                    > Tylko dlaczego rzucasz na swoje dziecko ryzyko jakiegoś kalewctwa?
                    > To ono bedzie bardzoej nieszcesliwe niz Ty.

                    To czy bedzie nieszczesliwe- to sie zobaczy.

                    Wiem, ze slucham lekarza, i jakos on mnie nie potepia, choc od razu
                    napisze iz tez nie zacheca do palenia.
                    A na kalectwo- to bardzo czesto nie mamy wplywu. I jesli jest np
                    stwerdzona choroba genetyczna, to okrutnie mowiac- niepalenie nie
                    uleczy plodu.
                    • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 13:38
                      W takim razie życze Twojemu dziecku dużo szczęścia i zdrowia.

                    • ariella Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 13:39
                      ja rzucilam palenie na czas ciazy i nie mialam z tym problemow, nie
                      rozumiem tez jak mozna nie rzucic - dla mnie byla to latwizna,
                      zreszta juz drugi raz. A w dniu kiedy przestalam karmic - od razu
                      zapalilam. Aler nie o tym. Wpokoleniu naszych mam - tych 30
                      bardziej niz 20stek palenie w ciazy bylo bardzo powszechne. i co?
                      jakies generalnie inne jestesmy? Moja tesciowa palila przy dwojce
                      dzieci i jakos wszystko w porzadku. Moja mama rzucila i jakos ne
                      widze roznic pomiedzy mna a mezem jakichs zdrowotnych. Nie pochwalam
                      palenia, bo generalnie nie jest to zdrowe, ale nazywac kogos
                      morderca z tego powodu? Dla mnie morderca w takim razie jest kazda z
                      was, ktora soli w ciazy. Sol jest dramatycznie niezdrowa, a o tym
                      sie nie mowi! Czytalam ostatnio, ze jedynym udowodnionym
                      (mierzalnym) skutkiem palenia w ciazy jest nizsza waga urodzeniowa.
                      A co do siostry, tp moze daloby sie ja pzrekonac do ograniczenia, np
                      do dwoch sztuk dziennie? Warto sprobowac
                      pozdr
                • gaja78 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 15:22
                  exotique napisała:

                  > Widocznie mamy inne priorytety. Nie zamierzam sie stresowac podczas
                  > ciazy rzucaniem palenia, a stres dla plodu bywa bardziej szkodliwy
                  > niz papierosy.

                  Oj tu się mylisz. Palenie papierosów przez ciężarną może spowodować odklejenie
                  łożyska lub poród przedwczesny. Do tego niewydolność dróg oddechowych.
                  Odklejenie łożyska często kończy się śmiercią płodu. Poród przedwczesny -
                  niepełnosprawnością.
                  W jaki sposób silny stres bywa bardziej szkodliwy ?

                  Liczysz na fuksa Exotique i tyle. Liczysz że ci się fuksnie i konsekwencji nie
                  będzie. Obyś miała rację.

                  > a ja widze w tym problem. Gdyby to bylo takie latwe, nie mielibysmy
                  > w tym kraju lekomanow, ludzi z nadwaga, alkoholikow. Bo jedna sesja,
                  > ustawienie priorytetow i gotowe.

                  Ludzie silnie uzależnieni często mają tak skrzywione przez nałóg myślenie, że
                  nie są w stanie naprawdę CHCIEĆ z nałogiem zerwać. Zawsze znajdą wymówkę, aby w
                  nałogu trwać.

                  > Bo sa ludzie uzaleznieni od czekolady. Mnie to moze obrzydzac, tak
                  > jak niektorych papierosy. A co do kawy- znam wiele osob co wlewaja w
                  > siebie hektolitry- i maja gdzies stan serca czy zoladka. Skoro
                  > lubia. Na sile nikogo nie bede prostowac, bo nie wszyscy mamy te
                  > same poglady i priorytety

                  Swoje serce załatwiają, a nie czyjeś. Ty grubo ryzykujesz zdrowiem dziecka. Oby
                  ci się fuksnęło ...

                  A jeśli ci się <tfu tfu> nie fuksnie to jak sobie wytłumaczysz poród przed 30 tc
                  ? Powiesz sobie uczciwie, że to ty załatwiłaś dziecku wzrok, serce, rozwój
                  umysłowy i być może chodzenie ? Czy nałóg znów zwycięży i uznasz, że przyczyna
                  była inna ?
                  • exotique Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 17:43
                    jakos 20-30 lat temu masa kobiet palila, i nie ma wiekszego
                    wskaznika utrat ciazy poprzez wczesne porody.

                    A to ze pale, to moj wybor. I ja poniose jego konsekwencje.
                    Tak samo jak i siostra zakladajacej watek
                    • gaja78 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 18:02
                      exotique napisała:

                      > jakos 20-30 lat temu masa kobiet palila,

                      w ciąży ?

                      i nie ma wiekszego
                      > wskaznika utrat ciazy poprzez wczesne porody.

                      Skąd masz takie informacje ? Możesz podać źródło ?

                      > A to ze pale, to moj wybor. I ja poniose jego konsekwencje.

                      Nie, nie ty, ktoś inny. Dziecko.
                    • absit Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 19:35
                      exotique napisała:


                      > A to ze pale, to moj wybor. I ja poniose jego konsekwencje.
                      > Tak samo jak i siostra zakladajacej watek

                      o i to jest dobre podsumowanie tematu - zajmijmy się brzuchami i sumieniami...każda swoim!!!
                    • toffix Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 16.07.08, 10:49
                      Nie Ty, tylko Ty i Twoje dziecko. Nie dajesz mu wyboru. Kiedy ktoś
                      pali w mojej obecności, mogę wyjść. Twoje dziecko nie ma takiej
                      możliwości.
                • memphis90 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 18:50

                  > Widocznie mamy inne priorytety. Nie zamierzam sie stresowac podczas
                  > ciazy rzucaniem palenia, a stres dla plodu bywa bardziej szkodliwy
                  > niz papierosy.

                  Paląc papierosy fundujesz dziecku 9 m-cy ciągłego (!) stresu, bo nikotyna
                  powoduje uwalnianie hormonów nadnerczowych i ich stałą obecność w krwioobiegu. A
                  hormony nadnerczowe to nic innego, jak właśnie hormony uwalniane podczas
                  sytuacji stresowych.
    • alicja0000 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 14:17
      co my na to poradzimy? nic, skoro rodzina nie ma na nią wplywu. Dla mnie
      zachowanie na poziomie 16 latki-nieodpowiedzialne.
    • neverciasto Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 14:50
      Ja to wypalałam czasami paczkę dziennie plus kilka piw (imprezowiczka). Ale jak
      zaszłam w pierwszą ciąże to z dnia na dzień po prostu przestałam, zdarzył się
      jeszcze jakiś Redsik jabłkowy od czasu do czasu i winko. Po urodzeniu i
      wykarmieniu niestety wróciłam do nawyków (już bez imprezowania oczywiście smile)
      ale teraz jestem w 8 miesiącu i też z dnia na dzień odstawiłam wszystko. Ani nie
      ciągnie, ani się nie chce. Dla mnie to naturalna kolej rzeczy. A jak mała się
      urodzi i wypije mleka co trzeba to nie wiem jak będzie z paleniem. To dobry
      moment by rzucić raz na zawsze ale ostatnim razem się nie udało (córka starsza
      teraz ma 20 miesięcy). Będę się starała. Szkoda, że tatuś pali za dziesięciu tongue_out
    • pati291 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 19:59
      Znam tylko albo aż dwójkę dzieci, których mamy paliły podczas ciąży.
      Stan tych dzieci nie jest za ciekawy. Jeden do końca życia będzie
      zmagał się z bardzo silna astmą, chyba, że w końcu nie dojedzie na
      czas karetka albo nie zdążą do szpitala. Druga ma wszystkie alergie,
      choroby itp. Wieczna niedowaga i wizyty u lekarza i w szpitalu.
      Fundując sobie 9 miesięcy palenia można zafundować sobie i dziecku
      stały abonament w szpitalu. Nie mówiąc o kosztach. W obu przypadkach
      przyszłe mamy nie przyjmowały żadnych argumentów aby nie paliły.
      • monikatra Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 20:08
        Pati291, obawiam sie że i tak nie przekonasz obecnych tu palących
        cieżarnych. Może gdybys fotki zamieściła, alboo przesłała im
        historie choroby tych dzieci...

        Uparte są smile
        • hancik5 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 20:40
          No coż ja stary palacz, wiele lat paliłam minimum paczkę dziennie. Ale w
          ciąży... Jeszcze przed ciążą starałam się rzucić, w ciąży i jednej i drugiej nie
          zapaliłam ani JEDNEGO. Wiem jakie to trudne, wiem, ale MOŻNA to zrobić.
          A w rezultacie już nie jestem palaczem, rzuciłam ostatecznie parę miesięcy po
          drugim porodzie..
          Było warto, dla moich dzieci, i dla mnie również.
          • hancik5 Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 20:42
            Oczywiście poprawka : paliłam jeszcze nie wiedząc o ciąży, ale mniej, bo
            wiedziałam, że ciąża może być. A więc moje dzieci były w dymku pierwsze 2
            tygodnie życia !!!
      • absit Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 15.07.08, 21:07
        pati291 napisała:

        > Znam tylko albo aż dwójkę dzieci, których mamy paliły podczas ciąży. Stan tych dzieci nie jest za ciekawy.

        Kontrargument - przykład moje dzieci ( obie ciąże "palące" ) zdrowe, rozwijające się bezproblemowo, nie obciążone żadnymi wadami genetycznymi, przewlekłymi chorobami, inteligentne ( obaj skończyli gimnazjum ze średnimi 5,6 i 5,3 ). I znów zaznaczam, że nie popieram palenia w ciąży ( choć sama teraz popalam do 3 dziennie )ale takie przykłady do niczego nie prowadzą - każda z nas może podać po 10 przykładów dzieci, których matki w ciązy nie paliły a mimo to mają problemy ze zdrowiem i rozwojem.
    • wiu Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 16.07.08, 10:41
      palenie.esculap.pl/ciaza.htm
      Kobieta paląca tytoń w ciąży powoduje, że:
      jej dziecko nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu, który jest
      potrzebny do prawidłowego wzrostu i rozwoju,
      rozwijające się w jej łonie dziecko jest zmuszane do kontaktu z
      prawie 4.000 substancji chemicznych, w tym 40 rakotwórczymi, które
      są zawarte w dymie tytoniowym,
      dziecko rodzi się znacznie mniejsze i podatniejsze na choroby wieku
      niemowlęcego i wczesnodziecięcego w porównaniu z dziećmi, których
      mamy nie palą,
      zwiększa się ryzyko komplikacji w czasie ciąży: samoistnego
      poronienia, porodu przedwczesnego, krwawień z dróg rodnych, łożyska
      przodującego, przedwczesnego odklejenia łożyska lub pęknięcia błon
      płodowych, a także ciąży pozamacicznej.
      palenie przez matkę w ciąży znacznie zwiększa ryzyko urodzenia
      martwego dziecka, wczesnej śmierci noworodka lub zespołu nagłej
      śmierci niemowlęcia (tzw. śmierci łóżeczkowej).
      Najbardziej negatywnie na rozwój płodu wpływa zwłaszcza palenie w
      ostatnich 2 miesiącach ciąży.

      Korzyści wynikające z rzucenia palenia przez kobietę w ciąży:

      Jeśli kobieta paląca tytoń zrezygnuje z tego nałogu w pierwszej
      połowie ciąży, a najlepiej w pierwszym trymestrze ciąży (tzn.
      pierwszych 3 miesiącach), to ryzyko niskiej wagi urodzeniowej u
      dziecka, wcześniactwa, krwawień poczas ciąży lub martwego płodu
      będzie podobne jak u kobiet nigdy nie palących.
      Nawet jeśli rzucenie palenia przez matkę nastąpi w 30 tygodniu ciąży
      istnieje szansa na wyrównanie przez dziecko swojej wagi
      urodzeniowej.
      Jeśli kobieta pali po porodzie i jednocześnie karmi dziecko piersią
      to dochodzi do przekazywania wielu trujących substancji z dymu
      tytoniowego wraz z pokarmem matki. Do pokarmu przechodzi np.
      nikotyna, powodując u dziecka występowanie okresów niepokoju,
      bezsenności, wymiotów, biegunek, a także niefizjologiczne
      przyspieszenie pracy serca i zaburzenia krążenia.

      Niemowlęta wdychające dym z papierosów wypalanych przez ich matki
      bądź ojców, 2 razy częściej zapadają na poważne choroby układu
      oddechowego (zapalenia płuc, oskrzeli, górnych dróg oddechowych).
      Poza tym palenie papierosów przez rodziców w istotny sposób zwiększa
      ryzyko wystąpienia astmy oskrzelowej u dziecka, a także przewlekłego
      zapalenia ucha środkowego, które jest główną przyczyną głuchoty w
      wieku dziecięcym. Istnieją także dowody na związek palenia tytoniu z
      innymi poważnymi chorobami, np. białaczkami.

      Ponadto dzieci przebywające w środowisku dymu tytoniowego (np. z
      domów, gdzie palą ich rodzice lub inni domownicy) częściej chorują
      na nieżyty żołądkowo-jelitowe oraz gorzej rozwijają się umysłowo.

      Według badań wykonanych przez jedną z amerykańskich organizacji
      zdrowia wynika również, że dziecko kobiety palącej może przysparzać
      w przyszłości więcej problemów wychowawczych niż dziecko kobiety
      niepalącej.
      • wiu Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 16.07.08, 10:49
        www.niepal.pl/niepal/content/view/506/76/
        Palenie w czasie ciąży i w obecności małego dziecka to poważny
        problem z punktu widzenia zdrowia publicznego. Małe dzieci, których
        przynajmniej jedno z rodziców pali, są szczególnie narażone na
        działanie dymu papierosowego, nie są bowiem w stanie unikać kontaktu
        z tym zagrożeniem.
        Aby ograniczyć ten problem, należy w sposób rzetelny informować
        palących rodziców o zagrożeniu, jakie stanowią dla swoich dzieci.
        Palenie w czasie ciąży a rozwój płodu:

        U kobiet palących podczas ciąży częściej dochodzi do poronień i
        komplikacji przy porodzie.
        Palenie w ciąży powoduje też wzrost ryzyka wystąpienia wad
        rozwojowych płodu.
        Zawsze, jeżeli kobieta w czasie ciąży pali, prowadzi to do
        spowolnienia wzrostu płodu – dziecko rodzi się mniejsze i gorzej
        rozwinięte fizycznie.
        Kobiety palące podczas ciąży częściej rodzą martwe dzieci.
        Palenie w czasie ciąży a zdrowie noworodka:

        Palenie w ciąży jest czynnikiem ryzyka wystąpienia tzw. nagłej
        śmierci łóżeczkowej dziecka (dzieci matek palących nie powinny
        zasypiać na brzuszku).
        Palenie w ciąży sprawia, że dziecko rodzi się z gorzej rozwiniętymi
        narządami np. układu oddechowego.
        Dzieci matek palących w okresie ciąży mają słabszą odporność, przez
        co częściej zapadają na różne choroby, np. układu oddechowego czy
        zapalenie ucha środkowego.
        U dzieci matek palących w okresie ciąży częściej rozwija się astma
        oskrzelowa.
        Palenie przez kobietę w ciąży prowadzi do kontaktu mózgu jej
        nienarodzonego dziecka z nikotyną. Dlatego u tych dzieci mogą
        wystąpić po porodzie objawy głodu nikotynowego (tak jak u palaczy
        rzucających palenie). Takie dzieci mogą więc urodzić się z objawami
        zespołu odstawienia nikotyny: są bardziej płaczliwe, niespokojne,
        gorzej śpią, mają zaburzenia funkcji przewodu pokarmowego. Na całe
        życie pozostanie u nich zwiększona tolerancja nikotyny. W
        przyszłości łatwiej uzależniają się od palenia papierosów – częściej
        niż dzieci matek niepalących stają się palaczami.
        Palenie a karmienie piersią:
        Chociaż każda kobieta (także paląca) powinna karmić dziecko piersią,
        to palenie w okresie ciąży lub nawrót do palenia po porodzie
        prowadzi do znacznego pogorszenia ilości i jakości pokarmu.

        Informacje zawarte w niniejszej informacji prasowej i materiałach
        dodatkowych można znaleźć na stronie internetowej kampanii HELP:
        www.help-eu.com.
    • wiu Re: Moja siostra jest w 27 tyg ciazy i pali!! 16.07.08, 10:52
      www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=208
      Z pewnością wiesz, że sięgając po papierosa w ciąży lub w okresie
      karmienia, wyrządzasz dziecku krzywdę. Często jednak ta świadomość
      nie wystarcza, by raz na zawsze pożegnać się ze
      szkodliwym „dymkiem”.

      W czasie ciąży i karmienia piersią większość kobiet powstrzymuje się
      od palenia. To znaczy, że zdają sobie sprawę z konsekwencji nałogu.
      Niestety, 30% palaczek nie potrafi odmówić sobie papierosa w tym
      czasie i truje własne dzieci jeszcze przed narodzinami. Czy to brak
      wyobraźni? Nie, po prostu tak silnie działa uzależnienie. Dlatego
      ważna jest świadomość szkód, jakie niesie ze sobą palenie papierosów
      przez młodą matkę. Jeszcze ważniejsze jest znalezienie sposobu jak
      najszybszego zerwania z nałogiem.

      Długa lista szkód

      Jeśli paliłaś przed ciążą, nawet przez kilka lat, nie masz powodu
      obawiać się o zdrowie dziecka. Ważne jest, żebyś rzuciła papierosy,
      gdy tylko dowiesz się o ciąży. A jeszcze lepiej na etapie jej
      planowania. Nałóg ten jest niebezpieczny dla dziecka, zwłaszcza od
      4. miesiąca ciąży. Oczywiście nie znaczy to, że do tego czasu
      kilka „niewinnych” papierosów nie zaszkodzi. Także we wczesnej ciąży
      palenie stanowi zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu.

      Dym tytoniowy zawiera wiele substancji toksycznych, takich jak:
      tlenek węgla (najgoźniejszy), amoniak, kwas cyjanowodorowy, butan,
      metanol, chlorek winylu, formaldehyd, fenol, smoła i wiele innych.
      Wyobraź sobie teraz, że dziecko znajdujące się w łonie palącej matki
      jest jakby zamnknięte w zadymionym pomieszczeniu, bez możliwości
      ucieczki. Jego organizm ma słabo rozwinięty system obronny.
      Substancje chemiczne z dymu przechodzą bezpośrednio z krwią matki,
      poprzez łożysko, do układu krwionośnego płodu. Następuje zwężenie
      naczyń krwionośnych, przez co łożysko jest niedostatecznie ukrwione,
      i dziecko dostaje zbyt małą ilość tlenu. Cierpi ono na
      niedotlenienie, a cały cykl żywieniowy i wzrostowy ulega zaburzeniu.

      Nie tylko matka musi mieć świadomość tych szkód, ale także ci,
      którzy palą w jej otoczeniu. Według badań, palenie przez ojca może
      być przyczyną poronienia u matki. Bierne palenie jest więc równie
      groźne.

      Mleko o smaku nikotyny

      Wiele palaczek po urodzeniu dziecka wraca do nałogu. Nieznośna myśl
      o papierosie dręczy je niekiedy przez całe dziewięć miesięcy. Po
      porodzie czują się zwolnione z obowiązku dbania o zdrowie. Tymczasem
      palenie w okresie karmienia tak samo szkodzi maluchowi – trujące
      substancje są przekazywane z pokarmem matki. Ma on mniej witaminy C
      i składników odżywczych, a zawarta w nim nikotyna powoduje u dziecka
      występowanie okresów niepokoju, bezsenności, wymiotów, biegunek,
      kolek, a także przyspieszenie akcji serca i zaburzenia krążenia. Gdy
      palisz, Twój pokarm ma smak papierosa.

      Niektóre palące matki wykorzystują byle pretekst, by odstawić malca
      od piersi i wrócić do nałogu. Ciężko jest wytrwać w postanowieniu
      niepalenia, gdy nie ma wparcia w partnerze. Czytamy posty z forum
      dla mam:

      „W ciąży nie paliłam, bo bałam sie o zdrowie dziecka (...) Kilka
      tygodni po porodzie zapaliłam. Kiedy mimo moich starań dziecko
      ciągle płacze, nie daję rady psychicznie. Chwila z papierosem jest
      dla mnie relaksem, oderwaniem...” (Ewa)

      „Jestem mamą półtorarocznej Kasi, karmię piersią i palę papierosy,
      chociaż na okres ciąży udało mi się rzucić. Teraz nie potrafię!
      Chyba przestanę ją karmić i przejdziemy na sztuczny pokarm. Tak
      będzie lepiej?”cryingAgnieszka)

      „Karmię i palę, sześć papierosów dzienie, wstyd mi okropnie, nawet
      przed sobą, ale nie umiem rzucić. Co zrobić? Mam słabą wolę, a do
      tego mąż pali i gdy tylko poczuję dymek, to nie mogę się
      powstrzymać.” (Kasia)

      Niektórzy lekarze uważają, że nawet jeżeli matka pali w czasie
      karmienia, nie powinna odstawiać dziecka od piersi. Jej pokarm
      zachowuje większość ze swojej wartości odżywczej, i korzyści dla
      dziecka są większe niż możliwe konsekwencje przedwczesnego
      odstawienia od piersi.

      Najtrudniejsze

      Mamy–palaczki potrzebują wsparcia w walce z nałogiem. Należy je
      uświadamić o szkodach płynących z palenia w ciąży i po porodzie.
      Duża w tym rola lekarzy, prasy, ale przede wszystkim otoczenia.
      Równie ważne jest przekonanie matki, że z przemożną chęcią zapalenia
      papierosa można sobie poradzić. Zadanie to jest trudne – w ciąży nie
      wolno stosować różnego rodzaju wspomagaczy – plasterków ani tabletek
      nikotynowych.

      Pamiętaj:

      - Rzucanie palenia jest procesem, należy nastawić się do tego
      psychicznie.

      - Nie należy się zniechęcać. Gdy na przykład nie palisz przez
      miesiąc, po czym zdecydujesz się na jednego papierosa, nie myśl, że
      wszystkie starania poszły na marne. Wybacz sobie ten błąd i
      kontynuuj niepalenie.

      - Nie powinno się ukrywać nałogu przed lekarzem. To niedobrze, że
      palisz w ciąży, ale nie jest wstydem poprosić o pomoc. Lekarzowi
      będzie łatwiej zdiagnozować przyczyny niektórych zaburzeń i
      wykluczyć inne problemy.

      - Ograniczenie liczby papierosów nie jest rozwiązaniem, ale może być
      pierwszym krokiem w kierunku zerwania z nałogiem.

      Przetrwać bez papierosa

      - Zajadaj głód nikotynowy świeżymi owocami, warzywami i pestkami.
      Wyjdzie Ci to na zdrowie, a nie przytyjesz.

      - Pij dużo wody mineralnej. Wzbogać dietę o produkty zawierające ß-
      karoten, cynk, chrom oraz witaminy B, C i E.

      - Powiadom męża, rodzinę, przyjaciół o Twojej walce z nałogiem.
      Niech Cię pilnują i wspierają.

      - Nagradzaj siebie za sukcesy, np. kup sobie jakiś drobiazg.

      Palenie w ciąży powoduje, że...

      - dziecko jest niedotlenione;

      - ma kontakt z prawie 4 tys. substancji chemicznych, w tym 40
      rakotwórczymi;

      - rodzi się mniejsze i bardziej podatne na choroby;

      - zwiększa się ryzyko powikłań w ciąży, włącznie z możliwością
      poronień, przedwczesnego porodu, przedwczesnego odklejenia łożyska,
      pęknięcia błon płodowych, ciąży pozamacicznej;

      - zwiększa się ryzyko urodzenia martwego dziecka.

      Gdy palisz po porodzie...

      - dziecko źle śpi;

      - cierpi na kolki;

      - odmawia jedzenia;

      - jest nadpobudliwe;

      - będzie bardziej podatne na alergie.

      6 X NIE:

      - Palenie nie zapobiega przybieraniu na wadze!

      - Lekkie papierosy nie są mniej szkodliwe!

      - To, że znajoma paliła w ciąży i urodziła zdrowe dziecko, nie jest
      gwarancją, że z Tobą będzie tak samo!

      - Po porodzie nie będzie łatwiej zerwać z nałogiem!

      - Substancje szkodliwe wcale nie są „filtrowane” przez organizm
      matki! Dla dziecka są one dużo groźniejsze, ponieważ jego system
      odporności nie jest w pełni wykształcony.

      pl.help-eu.com

      Strona Programu walki z paleniem HELP. Pod hasłem WSPARCIE
      znajdziecie tu spis organizcji pomagających w walce z paleniem.

      www.fundacjazdrowia.pl

      Fundacja „Promocja Zdrowia”,tel. 022/ 851 75 14
    • seniorita_24 Zastanawia mnie 16.07.08, 11:01
      Po co palaczki zachodzą w ciążę jeśli nie mogą zdobyć się na to żeby dla zdrowia
      dziecka zrezygnować z nałogu. Nie ma obowiązku zachodzenia w ciążę i dorosłe
      kobiety wiedzą jak do ciąży nie dopuścić, przynajmniej powinny. Rzucenie palenia
      może być trudne, ale coś za coś. Jeśli ktoś nie ma ochoty rezygnować z fajek
      niech nie zachodzi w ciążę i nie oferuje dziecku duszenia się przez 9 miesięcy i
      ponoszenia konsekwencji zdrowotnych.
      Dla mnie palenie i picie w ciąży to patologia.
      • monikatra Re: Zastanawia mnie 16.07.08, 11:47
        seniorita_24 napisała:
        > Dla mnie palenie i picie w ciąży to patologia>


        wiesz seniorita_24, z ta patologią to mogą Cie wziąć tu na lincz wink
        ale uważam dokładnie tak samo smile

Pełna wersja