karmienie piersią po cesarce

17.07.08, 16:22
Czy to że sie miało cesarkę wpływa jakoś na karmienie piersią. Tzn czy jest
trudniej niż normalnie dać sobie z tym radę?W końcu dziecko nie od razu się
dostaje. Tak bardzo chcę karmić synka piersią,a na około większość dziewczyn
nie karmi i rzadko której się to udaje. A do tego jeszcze teraz ta cesarka.
Jak było u Was?
    • przeciwcialo Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 16:28
      Po porodzie naturalnym zalewało mnie mlekiem. Po cc nie miałam
      pokarmu, karmiłam piersia po trzeciej dobie dopiero. Ale pewnie nie
      ma reguł.
    • horneta Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 16:54
      W pierwszej dobie (dniu CC) przystawiałam małego do piersi, ale
      jakos nam nie szło. Po pierwsze nie umiałam, po drugie on tez za
      bardzi nie zasysał, po trzecie mleka chyba było mało. W drugiej
      dobie po CC, dzięki pomocy połoznych, które nauczyły mnie
      przystawiania i prawidłowego chwytu wszytsko sie unormowało. Młodego
      karmiłam piersią 9 miesięcy, z czego pierwsze pół roku był tylko na
      piersi. Wydaje mi sie, że CC nijak sie ma do karmienia.
    • cathy1976 Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 17:01
      Dwojke urodzilam przez cc.
      Starsza córeczkę zaczęłam karmic niemal od razu jak ja dostalam
      (czyli w 40 min od wyciągnięcia z brzucha- jak mnie zszyli). Na
      początku miałam mało pokarmu, ale w pierwszych dobach dziecko
      naprawde nie potrzebuje duzo. Przystawialam ja duzo do piersi, zeby
      ssała i stymulowala wytwarzanie pokarmu. Karmilam ja 9 miesiecy.

      Synka urodzilam 2 tygodnie temu tez via cc. I on juz troche
      bardziej byl zarloczny od poczatku, wiec oprocz przystawiania do
      piersi musialam go w szpitalu dokarmiac sztucznym mlekiem, bo mi
      plakal z glodu.
      Na 4 dzien dostalam tyle mleka, ze by dla 3 starczylowink
      Karmie od dwoch tygodni.
    • hanalui Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 17:06
      siebel79 napisała:

      > Czy to że sie miało cesarkę wpływa jakoś na karmienie piersią.

      Moze i wplywa, nie umiem porownac bo nie mialam i tego i tego smile

      > Tzn czy jest
      > trudniej niż normalnie dać sobie z tym radę?

      Tez nie wiem czy trudniej czy nie...bo sytuacja byla jaka byla i
      trzeba sobie bylo z nia dac rade

      > W końcu dziecko nie od razu się
      > dostaje.

      Ze mna dziecko bylo caly czas i karmilam zaraz po przewiezieniu na
      sale poporodowa. Jakas godzine po operacji. Potem na kazdy dzwonek
      polozna podawala mi dziecko smile

      > Tak bardzo chcę karmić synka piersią,a na około większość dziewczyn
      > nie karmi i rzadko której się to udaje. A do tego jeszcze teraz ta
      cesarka.
      > Jak było u Was?

      Karmilam od pierwszej godziny po porodzie. Nie powiem ze bylo
      latwo...ale bardziej byla to wina tego ze ani ja ani moje dziecko
      nie robilismy tego wczesniej i musielismy sie obydwoje tego
      nauczyc big_grin
      Jak bardzo chcesz to zrob wszystko by karmic...ja chcialam, lykalam
      cuda by zwiekszyc laktacje, ktora zaczela siadac po 2 tygodniach,
      sluchalam wlasnej intuicji i tego ze potrafie karmic, a nie zawsze
      dobrych doradcow i lekarzy. Ludzie i lekarze czasem rozne glupoty na
      ten temat opowiadaja, ile i jak to powinno wygladac dlatego
      wierzylam sobie i swoim mozliwosciom.
      Dobrze ze nie wiedzialam ze podobno po cesarce trudniej...ani
      cesarki sie nie spodziewalam, ani nie wiedzialm...wiec poszlo raczej
      dobrze big_grin
      • sister.ka Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 18:01
        Po pierwszej cesarce, robionej po rozpoczęciu akcji porodowej
        (b.wczesny etap = sączenie się wód, mleko pijawiło się migiem. Dwie
        godziny po porodzie położna przyniosła mi synka na karmienie, które
        raczej było przytulaniem i cmokaniem. Potem przystawiać pomagał mi
        mąż na zmianę z położną i tak, powolutku acz wytrwale uczyliśmy sie
        karmienia = oboje smile
        Po drugiej cesarce "na zimno" mleko nie od razu się pojawiło. Do
        tego musiałam zawalczyć z położnymi o przystawianie córeczki.
        Położne - o dziwo z tego samego szpitala - twierdziły, że nie ma
        takiej potrzeby, że nie przystawia się tak szybko po cc... W
        końcu "wyznały", że dokarmiają butelką.
        No i była wojna -po pierwsze dlatego, że dokarmiały bez mojej zgody,
        po drugie dlatego, że wiedziałam z autopsji iż karmienie jest
        możliwe niemal zaraz po cc. Uparłam się i namolnie domagałam
        przyniesienia córki na karmienie - jeszcze leżąc plackiem. Po
        niespełna 8h przyniesiono mi małą.
        Po przewiezieniu mnie na normalną salę (20 h po porodzie)nie
        rozstawałam się z córeczką i dzięki pomocy koleżanek z sali, męża-
        gdy odwiedzał ("nadąsane" położne nawet nie chciały mi pomóc wstać
        pierwszy raz, a co dopiero mówić o pomocy w przystawianiu do
        karmienia... ), pokonując ból przystawiałam, przystawiałam,
        przystawiałam... Piłam dużo wody i herbatkę Fito mix 4 (Herbapolu -
        dostępna w każdej aptece, radzę zabrać do szpitala). Mleko się
        pojawiło, a nawał pokarmu nastąpił w czwartej dobie smile
        Syna karmiłam wyłącznie mlekiem przez 6mcy, potem do 14mca. Córeczkę
        też przez 6 mcy only mlekiem. Teraz ma 1.4 i... nadal popijabig_grin
        Pozdrawiam i życzę chętnych do pomocy położnych !
    • elza78 Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 18:17
      jest trudniej bo nawal pojawia sie na okolo 4 dobe nie jak po sn na 3 po porodzie...
      mimo to mi sie udalo synka kamrilam do 18 mieisaca...
      • jana111 Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 19:01
        E tam nie opowiadaj elza tongue_out.
        Ja miałam nawał w trzeciej dobie po porodzie, no powiedzmy w drugiej
        i pół. Cesarka planowana, bez akcji porodowej, dziecko było
        dokarmiane butelką pierwszej i drugiej nocy-ale nie z powodu braku
        pokarmu, w dzień karmiłam normalnie. Inna sprawa, że z tego
        dokarmiania były cyrki, bo mu się butelka za bardzo spodobała i się
        nie chciał wysilać. Z tym, że mnie do głowy nie przychodziło, że
        można karmić butelką, nie umie się przyssać, to się nauczy-i
        nauczył.
        • jana111 Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 21:01
          A podsumowując chciałam powiedzieć, że nie ma żadnych reguł. Albo
          może jest jedna reguła: po cesarce ZDARZA SIĘ, że pokarm pojawia się
          później. Nie każdej i nie zawsze, ale się zdarza, częściej niż po
          naturalnym. Cała filozofia.
          • gawliki Re: karmienie piersią po cesarce 18.07.08, 09:57

    • budzik11 Re: karmienie piersią po cesarce 17.07.08, 22:28
      Trzęsie mnie, jak czytam "Nie od razu miałam pokarm". Ludzie, przecież to jest
      normalne i tak ma być! Na początku lecą krople siary i to wystarcza dziecku, bo
      noworodek ma żołądek pojemności buteleczki lakieru do paznokci. On nie musi
      opijać się litrami mleka! to jest NORMALNE że laktacja rozkręca się stopniowo.
      Dziecku to, co leci z piersi, wystarcza. A jak płacze, to wcale nie musi
      oznaczać głodu - dziecko po prostu przeżywa ogromny stres przychodząc na świat,
      chce być przy matce - dlatego płacze. A ssanie piersi jest jedyną znana mu
      czynnością, więc ssie, nawet jak nie jest głodne. Trzeba więc przystawić do
      piersi, nawet jak mleko nie tryska fontanną. Po co ta butelka?

      A w temacie - ja poprosiłam o przywiezienie dziecka jak tylko sie obudziłam z
      narkozy (ok. godziny po operacji) i natychmiast przystawiłam sobie synka do
      piersi (on leżał na moim brzuchu/piersiach). I juz ze mną został, nie oddałam do
      na oddział noworodkowy, spał tez ze mną. Jadł, kiedy chciał, albo tylko ssał
      pierś. Nigdy w życiu nie dostał sztucznego mleka, nie mam żadnych problemów z
      karmieniem, a karmię go ponad 9,5 m-ca na razie.

      Dwie moje znajome nie karmiły piersią "bo miały cc". Co to za durne przesądy?
      • variuss Re: karmienie piersią po cesarce 18.07.08, 08:11
        > Dwie moje znajome nie karmiły piersią "bo miały cc". Co to za
        durne przesądy?<

        Też sie spotkałam z tym zabobonem, że po cc nie karmi sie piersią.
        U mnie wszystko wskazuje, że bedzie cc, ale chcę karmić piersią i
        mam nadzieje że się uda.
        • slonko1335 Re: karmienie piersią po cesarce 18.07.08, 10:01
          Nie miałam najmniejszych problemów z karmieniem po cc, tzn. w sumie to miałam,
          bo zalewającym mnie mlekiem mogłam wykarmić jeszcze z troje innych dzieci i
          piersi w szwach pękały a Młoda nie nadążała z łykaniem.
    • koza_w_rajtuzach Re: karmienie piersią po cesarce 18.07.08, 10:30
      Myślę, że jeśli kobieta naprawdę chce karmić i nikt jej żadnych głupot nie wmawia, że nie może, to będzie karmić. Nie ma tu nic do rzeczy rodzaj porodu. Od zawsze wiedziałam, że będę karmić piersią. Nawet nie zaopatrzyłam swoje dziecko w ani jedną butelkę, ponieważ byłam przekonana, że to zbędne. Miałam cesarskie cięcie. Córkę dostałam po dwóch dniach późnym wieczorem i od razu przystawiłam do piersi. Następnego dnia przyszedł pediatra, który zasiał panikę, że dziecko bardzo straciło na wadze, że go dostatecznie nie wykarmiłam i że zabiera je na dokarmianie. Powiedziałam, że absolutnie się na to nie zgadzam, a dziecko pozostanie przy mnie, ponieważ mam pokarm. Pediatra powiedział do mnie kilka niemiłych słów, zagroził mi, że jeśli dziecko nie będzie przybierać na wadze, to nie wypuszczą mnie po pięciu dniach (po tylu dniach wypuszczają po cesarskim cięciu) ze względu na wagę dziecka. Zrobiłam mu "papa", olałam głupie gadanie i zaczęłam przystawiać dziecko z zegarkiem w ręku co dwie godziny. Tak rozbujałam swoją laktację, że gdy wychodziłam ze szpitala (po pięciu dniach) to dziecko ważyło dużo więcej niż przy urodzeniu i szczerze mówiąc z biegiem miesięcy naprawdę córkę spasłam na swoim mleku wink)). Do 7 miesiąca życia nawet jej niczym nie dokarmiałam oprócz piersi, bo nie było takiej potrzeby, a potem wprowadziłam inne posiłki tylko dlatego, że uznałam, że najwyższa pora. Karmiłam 21 miesięcy i córka była naprawdę pulchna. Jak odstawiłam od piersi to w tydzień schudła 2 kg, mimo, że zawsze miała dobry apetyt. Po tych dobrych czasach jeszcze jej zostały fałdki mimo, że ma 2,5 roku i wagę nawet trochę niższą niż ta, która jest przypisana do jej wieku i wzrostu.
    • szachula30 Re: karmienie piersią po cesarce 18.07.08, 11:27
      Po cc miałam mały problem z karmieniem, bo produkcja mleka nie chciała ruszyć,
      ale się troszkę postarałam i karmiłam córeczkę piersią. Problem chyba polega na
      tym, że po cc nie od razu dostaje się dziecko, często na drugi dzień (jak u
      mnie) i mniejszy jest u dzidzi odruch ssania. Poza tym kobieta jest obolała i
      czasem ciężko nakarmić dziecię bez bólu (próbowałam różnych pozycji ale problem
      polegał na tym, że każdy ruch sprawiał mi ból). Podejrzewam, że to ma też wpływa
      na wypływ pokarmu.
    • mim288 Re: karmienie piersią po cesarce 21.07.08, 11:41
      To że pokarm pojawią się może i później nie znaczy, że będziesz
      mieć problemy z karmieniem. Dwoje dzieci po cc karmiłam piersią bez
      najmniejszych problemów. Głowa do góry, nic na siłę, a wszystko
      będzie OK. Według mnie najważniejsze to się "nie napinać", że
      koniecznie muszę karmić, jest to takie trudne itd. Mnie lekarz po
      piwerwszym porodzie zapytał się, czy chcę karmić piersią.
      POwiedziałam, że tak, więc stwierdził "to niech Pani pomyśli, że
      jak będzie Pani karmić to dobrze, a jak nie to dziecko na butelce
      też się świetnie wychowa i będzie dobrze", według mnie to była
      bardzo mądra rada, stres nie jest dobrym doradcą.
    • mmpiasny Re: karmienie piersią po cesarce 21.07.08, 13:15
      Pierwszego syna rodziłam sn i karmiłam od razu, Mateusza rodziłam
      przez cc w 37 tyg i jakieś 2 godz po cc połozna przyniosła go do
      mnie i dostawiła mi do piersi. Mały zassał od razu ładnie, pokarmu
      miałam dużo, ale to dzieck które były non stopsmile)) głodne tak ładnie
      rozkreciło laktację. Karmimy się do dziś czyli ponad 13 mies. W moim
      przypadku cc nie miało absolutnie wpływu na laktację. Powodzenia
    • gonia28b nie ma reguły 21.07.08, 15:07
      wszystko zależy od fachopwej pomocy położnych i pielęgniarek w
      szpitalu.

      ciekawe to co piszesz, bo akurat wszystkie (przynajmniej zdecydowana
      większość) moich przyjaciółek i koleżanek karmiło piersią nawet po 2
      cesarkach.
      ja natomiast rodziłam siłami natury, nawał dostałam dopiero w 4
      dobie, ale to akurat nie przeszkadzało w przystawianiu do piersi już
      od urodzenia, bo dziecko zgodnie z zaleceniami nalezy przystawiać od
      razu po porodzie, nawet jeśli pokarmu nie ma - pojawi się.
      karmienie piersią w moim przypadku nie powiodło się ponieważ
      podobnie - jak napisała jedna z koleżanek powyżej - nie uzyskałam w
      szpitalu odpowiedniej pomocy.
      Nauka przystawiania dziecka do piersi oraz wypracowanie najlepszej
      pozycji - to jest prawdziwa walka... szkada tylko, że o tym się w
      ogóle nie mówi... bo ja bardzo źle pod względem psychicznym
      przeżyłam konieczność przerzucenia się na butelkę...

      Pozdrawiam i powodzenia życzę.
    • kaeira Re: karmienie piersią po cesarce 21.07.08, 15:40
      Wbrew mitom karmienie po cesarce niczym się nie rożni od karmienia po SN - oczywiście oprócz tego, że mama jest po operacji, i potrzebuje pomocy przy dziecku oraz wygodnych pozycji do karmienia (polecana jest szczególnie pozycja leżąca, na boku). Tak samo jak po SN, na początku w piersiach jest siara, a mleko "klasyczne" pojawia się w dopiero później, zwykle ok. 3-5 dni po po porodzie.

      Zobacz mój post na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=74581186&a=74607681

      I jeszcze polecam forum "Karmienie piersią", a szczególnie ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=72275054&a=72275054
    • karen8 Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 00:05
      W moim przypadku cc w żaden sposób nie wpłynęło na karmienie. Wszystko
      "zadziałało" wspaniale. Właściwie to nie dopuszczałam nawet myśli, że karmienie
      może nam się nie udać, po prostu tego chciałam i byłam optymistycznie nastawiona
      wink Druga ważna sprawa - "nastawienie" dziecka. Ja miałam małego "ssacza" -
      pięknie się przysysał i często dopominał żeby go przystawić do piersi i to ma
      ogromny wpływ na pobudzenie laktacji. Generalnie w pierwszej dobie po porodzie
      (czy to naturalnym czy cc) z tego co czytałam, kobiety nie mają pokarmu takiego
      jak później i na pewno nie w takich ilościach. Na początku jest siara i to może
      być dosłownie parę kropli, położne mówiły, że to może być ilość typu jedna, czy
      dwie łyżeczki ale dziecku to właśnie wystarcza. Nawet jeśli Tobie wydawałoby
      się, że dziecko nic nie pije, ono może dostawać dokładnie to i dokładnie w
      takiej ilości jakiej potrzebuje. Ważne, żeby jak najszybciej zacząć przystawiać
      dziecko do piersi (u mnie to było 40 czy 60 minut po cc), żeby robić to często i
      żeby nie zacząć regularnie dokarmiać dziecka. Ewentualnie jeśli już dokarmić to
      np. dopiero po kilku czy kilkunastu godzinach i niewielką ilością, żeby za
      bardzo nie nasycić dziecka, ale z drugiej strony mieć pewność, że maluszek nie
      głoduje. W moim przypadku położna przyszła do mnie i zaproponowała, że odrobinę
      dokarmiłaby mojego synka i powiedziała mi ile dokładnie ml. chce mu podać. I tak
      w dobrym szpitalu powinno wg mnie być wink Przy okazji pozdrawiam wspaniałe
      położne z Żelaznej wink))
      Aha, wiem też, że jakiś niewielki procent dzieci urodzonych przez cesarkę po
      prostu nie chce jeść z piersi - a tego efektu nie byłoby, gdyby dany maluch
      przeciskał się standardowo przez drogi rodne. Ale myślę, że nawet gdyby były
      tego sygnały i tak warto próbować. Mam wielką nadzieję, że córeczkę (termin
      porodu na październik) też uda mi się karmić piersią bo to wspaniała sprawa.
      Gorąco pozdrawiam i życzę powodzenia, będzie dobrze!
    • tasiaanunia Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 07:03
      Witam, ja również nie miałam problemów z karmieniem piersią po pierwszej cc,
      pokarm pojawił się szybko i dużo. Nawet z premedytacją nie kupiłam butelki aby
      moja teściowa nie wprowadziła swojego planu karmienia butelką bo ja to na pewno
      po cc nie będę mieć pokarmu. Na szczęście wszystko było ok i teraz też jestem
      nastawiona na karmienie piersią niezależnie od tego jaki będzie poród. Wszystko
      będzie dobrze -najważniejsze to nie denerwować się. Pozdrawiam
      • gonia28b Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 09:05
        samo pozytywne nastawienie i dobre chęci często gęsto jednak nie
        wystarczają.
        Jak już napisałam wyżej rodziłam naturalnie, czyli dziecko
        standardowo "przeciskało się" przez drogi rodne, ale nie wpłynęło to
        na to, czy dobrze ssało i czy miałam pokarm. Siara pojawiła się u
        mnie już w 7 miesiącu ciąży.
        Tak więc swoim raczej negatywnym przykładem pokazuję, że na
        karmienie nie wpływa sposób w jaki się rodzi - to bzdura kompletna...
    • oluska167 Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 12:43
      Ja byłam po cesarce i powoli w 1 miesiący traciłam pokarm. Wtedy zgłosiłam się
      do poradni laktacyjnej, tam powiedzieli mi jak podawać dziecku pierś, jak ją
      przed karmieniem przygotować, i co najważniejsze mieć silną wole!. Moje dziecko
      ma już 10 miesięcy i dalej doi mleczkosmile Także głowa do góry i nie poddawaj się.
      Jeśli jednak stracisz pokarm to pamiętaj że przez to nie będziesz złą matka, czy
      tez dziecko bedzie się rozwijać źle
      • renixx1 Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 14:54
        Spoko mozna karmic po cc, po prstu duuuzo przystawiac trzeba. Problem jest z
        dostępnością dziecka w szpitalu, bo w pierwszej dobie nie ma sie sily samej
        zajac dzieckiem i potrzeba pomocy, a personel zajety. A caly sukces to
        przystawianie dziecka jak najczesciej od pierwszej doby. Ja mialam dziecko przy
        piersi 5 minut po powrocie z bloku operacyjnego. Maly ssal jak dziki i w drugiej
        dobie mialam juz czym karmic. Ale to tylko dzieki mezowi, ktory byl caly czas ze
        mna i opiekowal sie maluchem.
    • taissa1 Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 16:02
      Ja nie miałam najmniejszych problemów z laktacją po cesarskim cięciu
      a dziecko kazałam sobie przynieść jak tylko zeszło mi znieczulenie.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • osa551 Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 18:57
      Po pierwszym cc córkę dokarmiali tylko w szpitalu i też tylko 2 dni - potem
      karmiłam przez 13 miesięcy. Po drugim cc synka dokarmili tylko raz, w drugiej
      dobie na moją prośbę, bo po 5 godzinach mi skatował brodawki. Teraz go karmię
      już ponad 3 miesiące. Bardzo rzadko się zdarza, że kobiety nie są w stanie
      wykarmić dzieci. Problem zwykle leży w złej technice ssania albo w dokarmianiu i
      zbyt szybkiej rezygnacji.
    • jo-asiunka Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 21:46
      ja nie bylam jakoś specjalnie chętna do karmienia piersią, ale wiedziałam, że
      dla dziecka to jednak najlepsze wyjście.
      Po jakiejś dobie udało m isie zwlec z łózka i maż mnie zawiózł na wozku do
      córeczki, pielęgniarka powiedziała, że fajnie, że przyszlam, bo własnie miala ją
      pierwszy raz karmić butelką, bo spadł jej poziom glukozy (dopiero wtedy
      dokarmiają) i czy chcę jej dac piers. Byłam trochę zszokowana, ale sprobowalam,
      ponieważ Hania od razu pięknie ssała i w ogóle nie było żadnego problemu, to
      szkoda mi bylo zmarnować tę jej umiejętnosć (widziałam, jak męczyły się inne
      mamy). Dostawialam ją do do każdej piersi na 20 minut, a potem - butelka. Pokarm
      pojawił się po jakichś 5 dobach, tylko chyba nieco później nniż u rodzących
      naturalnie. Karmilam pół roku.

      Spokojnie dasz radęsmile
    • hanah.vic Re: karmienie piersią po cesarce 22.07.08, 22:01
      To chyba jakieś głupoty. Ja miałam cesarkę z przyczyn medycznych, 2
      dni nie dostawałam córy do karmienia w ogóle ( młoda miała żółtaczkę
      i leżała na lampach, a o mnie zapomniano że mam ją karmić) a potem
      zaczełam ją karmić i trwa to do dziś ( córa ma 6 m-cy). Dodam że
      pokarmu mam nie mało i jak by trzeba było to pewnie jeszcze jednego
      dzieciaczka bym wykarmiłasmile
      Pozdrawiam
    • avenasativa Re: karmienie piersią po cesarce 23.07.08, 10:06
      Ja miałam cc z powodu miednicowego położenia płodu, ale wykonali mi
      ją dopiero po 10 godzinach od rozpoczęcia akcji porodowej. Jak tylko
      zawieźli mnie na pooperacyjną przyszła położna i zapytała czy chcę
      karmić i przyniosła małego. POnieważ nie mogłam się ruszać
      (znieczulenie w kręgosłup), pomogła mi z mężem przystawić małego a
      on pociągnął. Karmiłam 10 mcy, jedynym problemem na początku było
      ułożenie sobie małego do karmienia ale po jakiś 2 tygodniach
      zgraliśmy się w końcu.
Pełna wersja