slonko1335 Re: nie jest lepiej, to MIT n/t 17.07.08, 19:12 Zgadza się to takie głupie gadanie jak to, że jak w ciąży włosy obetniesz to rozum dziecku też. Każdy dzień dla Maluszka w brzuszku mamy to jakiś ułamek procenta więcej na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 19:11 "w siódmym miesiącu dziecko jest proporcjonalnie zbudowane wewnętrznie w ósmym dużo przybiera na wadze - a płuca czekaja na swój czas w dziewiątym płuca się do końca powiększaja więc wypadałoby że w ósmym miesiącu płuca są mniejsze od potrzeby dziecka, jeśliby sie urodziło" znalazłam coś takiego na google Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 20:04 Takie mądrości na google lepiej pominąć lub zapomnieć, że się kiedykolwiek czytało... W siódmym miesiącu dziecko to mały, chudy szczurek, a nie proporcjonalnie zbudowana istota; jego płuca są znacznie gorzej rozwinięte, niż w miesiącu ósmym czy dziewiątym miesiącu i zdecydowanie gorzej funkcjonują ze względu na brak surfaktantu. Przepraszam mamy siedmiomiesięcznych wcześniaków, które określenie "szczurek" mogło zaboleć, ale taka jest prawda, siedmiomiesięczniak nie wygląda ani proporcjonalnie, ani zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
anitasik Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 19:21 Ja pytałam swojej położnej, powiedziała, że chodzi o rozprężanie płuc i wcale to nie jest żaden mit ! Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 19:29 Wklejam, to nie moje gadanie tylko lekarza a dokładniej: Siódmy miesiąc Tekst Joanna Szulc Konsultacja: lek. med. Agnieszka Kurczuk-Powolny "Twoje dziecko jest już właściwie w pełni ukształtowane i teraz będzie tylko "nabierać ciała". Mogłoby się już teraz urodzić i przy specjalistycznej opiece przeżyć w zdrowiu, ale każdy dzień w twoim brzuchu to dla niego bezpieczny i spokojny rozwój" Alicja 15.03.2006 Czekamy na Wrześniaka..... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 19:31 wklejam dalej: Ósmy miesiąc: "Nie wierz w przesądy Prawie każda kobieta w ciąży spotkała się z informacją, że jeśli dziecko ma się przedwcześnie urodzić, to lepiej dla jego zdrowia, żeby urodziło się w siódmym, a nie w ósmym miesiącu. Czy ta obiegowa opinia jest prawdziwa? - Nie! Liczy się każdy tydzień spędzony w matczynym brzuchu - zapewnia dr Anna Suchanek, ginekolog-położnik." Odpowiedz Link Zgłoś
loca20 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 19:42 slonko1335 - ja również zgadzam się z przedmówczyniami. Pytałam nie jednego lekarza i każdy stwierdzał to samo, że chodzi o płuca i ich rozwój. Dokładnie tak jak napisała koleżanka alicja0000 i anitasik. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 20:09 Zapraszam w takim razie na oddział wcześniaków, rzeczywistość ewidentnie przeczy takim teoryjkom. Jeśli jakieś dzieci walczą o życie podłączone na stałe do respiratora, z wlewami surfaktantu do płuc- to raczej są to siedmio- a nie ośmiomiesięczniaki. To, że ośmiomiesięczniak ma więcej tłuszczyku na udkach naprawdę NIE przeszkadza mu nijak w oddychaniu, a każdy dzień rozwoju płuc jest na wagę złota. Proponuję nie pytać o takie rzeczy położników, tylko neonatologów, którzy z takimi dziećmi pracują na codzień. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 20:49 Loca leżałam w szpitalu kilkakrotnie z zagrożeniem porodu przedwczesnego, było to zarówno w 6, 7 i 8 miesiącu, za każdym razem słyszałam, że mam wytrzymać ile się da, że każdy dzień, tydzień jest na wagę złota. Obecnie w drugiej ciąży jest tez niewesoło aczkolwiek już 31 tydzień leci, doktorek powiedział, że muszę dotrwać do końca 32 a potem już trudno najwyżej się urodzi ale szanse będzie mieć niemalże stu procentowe na przeżycie, po 28 tyg, były 75 procentowe, po 29 t.c 80 procentowe, po 30 tc 85 procent. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejkowo Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 17.07.08, 23:27 Medycyna robi galopujące postępy. Kiedyś tak było (kiedyś czyli 15-20 lat temu). Teraz każdy tydzień, dzień w brzuchu matki dłużej jest ważny. Urodziłam w 34 tygodniu czyli w połowie 8 miesiąca. Zdążyli mi podać sterydy na rozwój płuc dziecka ale bardziej asekuracyjnie niż z konieczności. Moje dziecko nie wymagało ani minuty pobytu w inkubatorze. Gdyby to było te 2,3 tygodnie wcześniej mogłoby skończyć się mniej bezpiecznie. Także nie słuchaj przestarzałych, już nie aktualnych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
artdesign84 nie 18.07.08, 00:56 im dłużej w brzuchu tym lepiej ja urodziłam w 8mym mieś i synek dostał 10 apgar i rozwija się doskonale Odpowiedz Link Zgłoś
loca20 Re: nie 18.07.08, 08:29 Slonko1335 napisała: "leżałam w szpitalu kilkakrotnie z zagrożeniem porodu przedwczesnego, było to zarówno w 6, 7 i 8 miesiącu, za każdym razem słyszałam, że mam wytrzymać ile się da, że każdy dzień, tydzień jest na wagę złota". Doskonale wiem jak to smakuje. Leżę plackiem od 13-14 tc. Obecnie 26 tc i tylko 1 cm miękkiej i rozwartej wewnętrznie szyjki. Również jest mi powtarzane za każdym razem, że każdy dzień jest ważny, jednak gdy zadałam pytanie o różnicę między 7 i 8 mies. to odpowiedź dotyczyła 7-go. Osobiście nie przeczę Twoim słowom i jak najbardziej się zgadzam, bo skoro normalnie Maluch powinien się urodzić w 9-tym miesiącu to na logikę biorąc jeśli ma być wcześniakiem to lepiej żeby był z 8-go niż 7-go mies. A to co napisałam to opinia kilku lekarzy. Mimo, że mam takie, a nie inne problemy z niewydolnością szyjki to czasami wolę się nad tym nie zastanawiać, bo tylko łapię stany depresyjne. Wolę myśleć, że mimo tych problemów dam radę chociaż do 36 tygodnia. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
landri83 Re: nie 18.07.08, 09:16 Lekarze i polozne tez kieruja sie mitami. Mysle, ze zwlaszcza nie mozna kierowac sie opiniami ginekologow - szczegolnie nie pracujacych w szpitalu - bo nie maja prawie zadnego kontaktu z noworodkami (mam na mysli okres rozwoju, nie pierwsze 5 minut)! Jesli warto pytac o to lekarzy, to neonatologow lub ewentualnie pediatrow. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: nie 18.07.08, 09:41 Loca czytałam Twój wątek o szyjce, wiesz ja mimo problemów w pierwszej ciąży (leżałam plackiem od 6 tc do końca, kilkakrotnie w szpitalu)najpierw z utrzymaniem ciąży potem z zagrożeniem porodu przedwczesnego dotrwałam do terminu, więc trzeba być dobrej myśli. Zobaczysz końcówka szybko już mija, mi najbardziej dłużyło się do czasu kiedy dziecko w ogóle ma jakieś szanse na przeżycie a od 24 tc jakoś leci....odpoczywaj, leż dużo, czytaj i oglądaj jakieś komedie, daj się rozpieszczać rodzinie i musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
loca20 Re: nie 18.07.08, 10:55 Dzięki Slonko1335 Też mam nadzieję, że teraz już coraz szybciej będzie czas leciał, bo w końcu każdy dzień zbliża nas do bezpieczniejszego rozwiązania. Jednak mam nadzieję, że (mimo nudy) mój termin porodu jest jeszcze na tyle odległy, że mogę go liczyć w tygodniach, a nie dniach. Grunt to pozytywnie myśleć, bo Maleństwo też przecież czuje moje zdenerwowanie i napewno nie wpływa ono dobrze na mój problem. Leżę cały czas, więc mam nadzieję, że Maluszek jeszcze sobie pomieszka troszkę w moim brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kaja_p ciążę liczymy w tygodniach, nie miesiącach 18.07.08, 09:13 Żaden lekarz nie spyta: w którym jest pani miesiącu?, tylko który to tydzień ciąży? Jestem mamą wcześniaka z 31 tygodnia (czyli jakby liczyć na miesiące, to przełom 7 i 8 miesiąca), który po podaniu tlenu od razu sam oddychał. Znacznie lepiej urodzić np. w 33tyg niż w 28 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: ciążę liczymy w tygodniach-wcale nie, 18.07.08, 11:03 bo mozna ja liczy w miesiac lunarnych np...Moj endokrynolog pyta mnie zawsze o miesiac, nie tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja_p Re: ciążę liczymy w tygodniach-wcale nie, 18.07.08, 11:10 No właśnie - endokrynolog. A czy spotkałaś się z ginekologiem, który liczył tak ciążę? Albo z neonatologiem, który pyta o wcześniaka? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: ciążę liczymy w tygodniach-wcale nie, 18.07.08, 11:12 tak.z ginekologiem, ktory PYTAL o miesiac...Chcialm tylko zwrocic uwage na to, ze nie masz racji piszac, ze NIE LICZY sie ciazy w miesiacach, ale tygodniach.Np w podrecznikach do gin-pol fundus macicy okresla lunarny miesiac ciazy , a nie jej tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciążę liczymy w tygodniach-wcale nie, 18.07.08, 12:11 Dziwne, w moich podręcznikach wysokość dna podana jest w tygodniach... Nie widziałam jeszcze niczego podawanego w miesiącach. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: ciążę liczymy w tygodniach-wcale nie, 21.07.08, 10:32 Tutaj jest jugoslowianska szkola poloznictwa)))starsza literatura, ktora USG 2D opisuje jako nowoczesna metode diagnostyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 18.07.08, 09:25 Bzdura. Kazdy dzień ciąży jest niezwylke cenny dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek84 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 18.07.08, 12:05 Witam - ja na oddziale patologii ciazy od poloznych i lekarzy uslyszalam, ze jesli juz zachodzi taka koniecznosc to lepiej wlasnie urodzic w 7 niz w 8 m-cu - chodzi o otwarte/zamkniete pluca dziecka i wieksze szanse na ew. wyleczenie. Ale wiadomo oczywiscie ze najlepiej donosic do konca Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 18.07.08, 12:24 Nie ma czegoś takiego, jak otwarte/zamknięte płuca dziecka. Pęcherzyki płucne to małe baloniki- bez czynnika zwanego surfaktantem zapadają się właśnie jak balony, z surfaktantem zawsze są trochę rozprężone, jak małe piłeczki. Dojrzałe płuca zawsze są trochę rozprężone. Bez surfaktantu płuca za każdym razem zapadają się, a każdy wdech jest dla dziecka tak trudny, jak ten pierwszy. Surfaktant zaczyna się produkować około 28 tc (czyli w 7 m-cu) i z każdym tygodniem produkuje się go więcej i więcej. Dlatego IM PÓŹNIEJ, TYM LEPIEJ, bo z każdym tygodniem więcej jest surfaktantu. Starszemu dziecku łatwiej jest oddychać, bo płuca się nie zapadają za każdym razem, wcześniak musi walczyć dosłownie o każdy oddech! A to naprawdę gigantyczna praca, szczególnie dla tak małego organizmu. Dzieci siedmiomiesięczne często trzeba karmić dożylnie (bo układ pokarmowy nie jest dojrzały i podanie mleka doustnie może spowodować martwicę jelit), nie potrafią się same wypróżniać, nie mają tkanki tłuszczowej, która stanowi izolację cieplną i źródło energii, wymagają respiratora, a każda doba na cewnikach zwiększa ryzyko zakażenia. Naprawdę nie wiem jak można twierdzić, że tak jest dla nich lepiej... Jeszcze nie tak dawno takie dzieci po prostu umierały, podczas gdy ośmiomiesięczne miały spore szanse na przeżycie. Naprawdę, dziewczyny, wystarczy spojrzeć na wcześniaki na neonatologii. Wierzcie mi, te z siódmego miesiąca walczą o życie i bynajmniej nie mają się lepiej niż te z ósmego miesiąca. Jeśli ktoś opowiada takie bzdury, to znaczy, że nigdy nie był na oddziale noworodkowym- dotyczy to również ginekologów, którzy z noworodkami nie mają wiele wspólnego i czasem brakuje im wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja_p Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 18.07.08, 12:33 Dokładnie tak. Przez 6 tygodniu pobytu mojego wczesniaka na oddziale patologii noworodka naoglądałam się tych biednych dzieciaczków karmionych dożylnie, w lepszym przypadku sondą. Które miały założony CPAP, bo samodzielne oddychanie było dla nich zbyt trudne i meczące. Dzieci z przezroczystą niemalże skórą. Myślę, że tylko ludzie którzy nie doświadczyli tego na własnej skórze, głoszą takie opinie. Nie wyobrażam sobie, żeby matka w ciąży zagrożonej wolała urodzić dziecko w siódmym miesiącu, niż w ósmym. Ale cóż, wystarczy poczytać sobie to forum, żeby dowiedzieć się ile jeszcze krąży mitów i zabobonów dotyczących ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 22.07.08, 21:21 memphis90 napisała: > małego organizmu. Dzieci siedmiomiesięczne często trzeba karmić dożylnie (bo > układ pokarmowy nie jest dojrzały i podanie mleka doustnie może spowodować > martwicę jelit), nie potrafią się same wypróżniać, nie mają tkanki tłuszczowej, > która stanowi izolację cieplną i źródło energii, wymagają respiratora, a każda > doba na cewnikach zwiększa ryzyko zakażenia. Naprawdę nie wiem jak można > twierdzić, że tak jest dla nich lepiej... Jeszcze nie tak dawno takie dzieci po > prostu umierały, podczas gdy ośmiomiesięczne miały spore szanse na przeżycie. > > Naprawdę, dziewczyny, wystarczy spojrzeć na wcześniaki na neonatologii. Wierzci > e > mi, te z siódmego miesiąca walczą o życie i bynajmniej nie mają się lepiej niż > te z ósmego miesiąca. Jeszcze wypada dodać długą listę długofalowych powikłań wynikających z wcześniactwa. M.in. wady wzroku, słuchu, mózgowe porażenie dziecięce - wśród dzieci z 7 miesiąca nieszczęśliwych przypadłości jest ich więcej niż wśród tych z 8-mego. Odpowiedz Link Zgłoś
olamad Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 18.07.08, 13:06 Leżałam na patologii od 32tc - z powodu wysokiego ciśnienia co chwila groził mi przedwczesny poród. Kogokolwiek bym nie pytała, czy to położną czy ordynatora, to każdy mówił, że każdy dzień w brzuchu matki to dla dziecka błogosławieństwo. I tak dotrwałam do 40 tc . Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 19.07.08, 00:14 Ja znam dosc ciekawa teze wyjasniajaca skad taka opinia. Bo kiedys, kiedys, jak pannie sie okres zatrzymal, to w ciagu miesiaca slub, no i rodzil sie "siedmiomiesieczny wczesniak". ;] Podczas gdy osmiomiesieczne to byly prawdziwe wczesniaki - w owym czasie trudne do utrzymania przy zyciu. Ale czy to prawda? Nie wiem, w kazdym razie taka ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
misia0000 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 19.07.08, 20:20 Jestem mamą wczesniaka. Mój syn ma tzw. Skraje wcześniactwo, bo urodził się na przełomie 26/27 tygodnia ciąży. I - przepraszam - cholera mnie bierze, gdy czytam takie bzdury!!!!!! Jakie "lepiej" urodzić w 7 niż w ósmym????? Jakie "lepiej"????? Co to za mity i zabobony!!! Jakie płuca "otwarte/zamknięte?????????? Najgorzej, gdy wypowiadają się osoby ktore "słyszały" jak ktoś tak mówił, domniemane autorytety z traktu porodowego. Zakrzykuje się PRAWDZIWE informacje, że najważniejszy jest surfektant, który im później się rodzi, tym lepiej. Im później tym lepiej dla układu nerwowego, bo skraje wcześniaki mają wylewy krwi do mózgu (tak, tak!!!!)... Urodziłam szczurka - nie obrażam się za takie zdanie. Tak, moje dziecko wyglądało jak szczurek. Przezroczysta skóra, widoczne przez skórę organy wewnętrzne, niewykształcone małżowiny uszne, nózki cieńsze od mojego palca. Wylewy krwi do mózgu. Na szczęście zdązyli mi podać surfaktant w zastrzykach!!! Zanim musieli ratować mnie i mojego synka, robiąc mi cesarskie cięcie. Trzy miesiące w szpitalu. Walka o oddech, o to, żeby widział i słyszał, o sprawność fizyczną. Szanowne panie, które twierdzą że lepiej w siódmym niż w ósmym - chcaiłybyście się przekonać na własnej skórze?? skąd bierzecie takie teorie??? podajcie nazwiska tych lekarzy i połóżnych, któzy potwierdzają te MITY? Bo chyba trzeba im odebrać dyplomy. Przepraszam. Cholera mnie bierze, gdy coś takiego czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 21.07.08, 11:35 Mam nadzieję że z dzieckiem juz wszystko dobrze ale dobrze rozumiem twoje oburzenie nie dlatego że rodziłam wczesniaki ale dlatego że sama w pracy walcze z takimi mitami jak to ze po co robić cytologie czy inne typu- że rak boi sie noża. Odpowiedz Link Zgłoś
misia0000 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 19.07.08, 20:40 Oczywiście zrobiłam literówki z nerwów... SkrajNe wcześniactwo i surfAktant.... Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Misia0000 20.07.08, 16:44 ja urodziłam w 35tc. To oczywiście nijak się ma do Twojego porodu, ale mam nadzieję, że Twój synek świetnie sobie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lavia78 Re: Misia0000 21.07.08, 11:31 misia dobrze że żyjecie ciesze sie że mimo wszystko udało się wczesniaczkowi moja siostra urodziła w 33 tc i wszyscy drżeliśmy o ich zdrowie (siostra miała wrośnięte łożysko kosmos) ale synek siostry po 2 dniach zaczął oddychać samodzielnie ma sie teraz coraz lepiej i życzę również tego tobie i maluszkowi żadne dziecko nie zasługuje na miano szczurka przepraszam ale prawie sie popłakałam te malutkie istotki walczą o każdy dzień ...a w brzuszku przecież najlepiej. i fakt MIT o 7 miesiącu przeraża mnie życzę zdrówka i uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
madziawac Re: Misia0000 21.07.08, 16:37 DZiewczyny moj lekarz powiedzial nam skad wzielac sie ta bzdura, ze lepiej jest urodzic dziecko w 7 mies niz w 8. W dawnych czasach wczesniaczki 7 miesieczne musily rodzic sie w klinikach a nie w szpitalach w malych miastach ( ze wzgledu na zagrozenie zycia) i za wszelka cene kobiety w ciazy zagrozonej byly transportowane do wiekszych miast.Wczesniaczki na poczatku 9 miesiaca ( dzieciaczki prawie donoszone) mogly rodzic sie w normalnych szpitalach.Przepisy -jak to w Polsce- nie precyzowaly dokladnie co robic z dzieciaczkami i ciazami zagrozonymi w 8 miesiacu. Czesto te dzieci rodzily sie w normalnych szpitalach, gdzie nie bylo tak dobrego sprzetu jak w klinikach i zadazaly sie przypadki, ze mialy wtedy mniejsze szanse niz te z 7 miesiaca urodzone w klinikach.I stad ponoc zostalo BZDURNE przekonanie, ze dla dziecka lepiej urodzic sie w 7 mies niz w 8!!!! BZDURA - moj chrzesniak urozil sie w 24 tc a chrzesnica w 35tc. Nie zycze nikomu doswiadczenia tej roznicy..... Sama jestem w ciazy zagrozonej i walcze o kazdy dzien i tydzien - wiem co znaczy kazdy dzien w brzuchu mamy dla maluszka. Zycze wszystkim zdrowia, szczesliwego donoszenia ciazy do 40tc i ZDROWEGO ROZSADKU! Odpowiedz Link Zgłoś
misia0000 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 21.07.08, 23:52 Ufff, ochłonęłam. A zdenerwowałam sie, bo sama, gdy moje dziecko walczyło o życie w szpitalu, byłam "pocieszana" własnie teksem lepiej w 7 niż w 8 miesiącu. Ręce opadały...Plus tekst "lepiej, że po cesarce sobie odpoczniesz bez dziecka, zanim ono wyjdzie ze szpitala będziesz jak nowo narodzona"... A mi - dosłownie - włosy dęba stały ze strachu. Dla wielu osób wcześniak to taka miniaturka noworodka. Ja wiedziałam, jak będzie wygladać moje dziecko, bo zanim urodził się Kubuś byłam kiedyś na OIOMie wcześniakowym (służbowo). Widziałm i takie, jak mój przyszły syn - czyli kilogramowe, widziałm i mniejsze - półkilogramowe. Ratowane dzięki plątaninie kabli podłączonej do nieustannie pikającego sprzętu. Niepodobne do miniaturek noworodka: przezroczysta, woskowa skóra poprzecinana naczyniami krwionośnymi, ciemna plama w okolicach mostka- to serce, przezroczyste powieki spod których widać czarne, niemal pozbawione białka oczy, potwornie chude, bo w 6 czy 7 miesiącu nie ma jeszcze tkanki tłuszczowej. Paluszki cieńsze od zapałek z tworzącymi się dopiero paznokciami. Oddychające tak szybko, że wydaje się że klatka piersiowa zaraz im pęknie, z rurą intubacyjną wystającą z mikroskopijnych ust. Dzięki wielkiemu postępowi medycyny takim dzieciom się udaje. Walczą o życie kazdego dnia, chociaż aż trudno sobie wyobrazić że to naprawdę jest możliwe... Wystarczy wziąć do ręki kilo cukru - taki był mój syn. Tyle tylko, ze dłuższy od tej "grubej" paczki, więc ta "masa" rozłożona była na obciągnięte skórą kosteczki. A przecież na świat przychodzą dzieci mniejsze - najmniejszy uratowany w Polsce wcześniak (w Wałbrzychu) ważył ok. 380 GRAMÓW!!!!!!! Urodzona (bo to dziewczynka) w 24 tygodniu ciąży!!!!! UDAŁO SIĘ!!!!!! Ale nigdy nie jest idealnie. Wcześniaki z 6 czy 7 miesiąca uratowane dzięki aparaturze i wielkiemu wysiłkowi lekarzy, mają problemy ze zdrowiem. Od wylewów krwi od mózgu, który może (w zależności od stopnia) - zostawić "ślad" w postaci porażenia mózgowego, poprzez retinopatię, głuchotę, martwicę jelit; dziesiątki chorób... NAM SIE UDAŁO!!! Kuba ma już dwa lata i rozwija się całkiem dobrze. Pierwsze półtora roku to była bieganina od lekarza do lekarza. Rehabilitacja. Kontrole. Badania. Wielu jego kolegom z OIOMu się nie udało, choć dzielnie walczyli. I trochę w imieniu ich rodziców, których ból i rozpacz zawsze będę pamiętać - nie mogę się opanować i wkurzają mnie MITY o "przewadze" urodzenia w 7 miesiącu nad 8 miesiącem. Ciąża po to trwa 9 miesięcy, żeby dziecko było zdolne do samodzielnego zycia. Każdy tydzień mniej zwiększa ryzyko powikłań i oznacza prawdopodobieństwo, że jakiś organ wewnętrzny, jakaś funkcja zyciowa jeszcze się nie rozwinęła. A im krótsza ciąża, tym gorzej. Po prostu. 7 to zawsze mniej niż 8. Przykro mi, bo mam świadomość, że mój głos w dyskusji i te dosadne obrazy mogą kogoś wystraszyć. Zwłasza te mamy, które są w ciąży zagrożonej. Proszę Was - wybaczcie mi i pamietajcie - liczy się każdy dzień. Niby tak mało, a dzięki Waszej determinacji Wasze dzieci zwiększają swoje szanse. Paskudne i męczące jest leżenie i czekanie. Mnie udało się wyleżeć tylko jedenaście dni - a może aż jedenaście dni. Moja ciąża była idealna i podręcznikowa - do czasu. W 25/26 tc zaczęły sączyć się wody. Na szczęście żaden lekarz nie był szczery i przez całe jedenaście dni w szpitalu miałam nadzieję, że dociągnę przynajmniej do 32 tc, że się uda. Wiedziałm ,że każdy dzień, tydzień jest na wagę złota. Niestety - w 27 tygodniu wód już nie było, tętno słabło a u mnie wzrastało ryzyko zakażenia. No i tak musiał urodzić się Kubuś. Mój bardzo dzielny syn. Dziękuję - lekarzom, naukowcom, wszystkim medycznym poszukiwaczon - za szansę. Za inkubatory, respiratory, rurki grubości włosa, które można umieścić w tych maleńkich żyłkach. Za lasery ratujące wzrok. Aparaty ratujące słuch. Za złote ręce chirurgów, którzy operują serduszka 700gramowych wcześniaczków (a pewne - robi się takie operacje na otwartych sercach wielkości dwudziestogroszówki!). Dziękuję za antybiotyki, które tłoczy się żył, mieszanki tlenowe, żywienie dożylne, mieszkanki mleka modyfikowanego dla wcześniaków. Dziękuję za całe trzy miesiące, dzięki którym moje dziecko w szpitalu, w inkubatore, podłącozne do aparatury mogło dojrzewać PRAWIE jak w moim brzuchu. Drogie, zagrożone mamy - to wszystko jest możliwe, dzięki temu te dzieciaczki mają szansę. I tylko niech nikt NIE śMIE mówić, że "mniejsza" ciąża, to "większa" szansa... Drogie, zagrożone mamy - razem z Kubusiem trzymamy za Was i Wasze dzieciaczki kciuki!!! Oby jak najdłużej w brzuchu u mamy!! A gdyby miało być "mniej" niż 9 - to wierzymy, że będziecie silne!! Tak jak Kubuś i wielu jego kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
filmonrob3 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 22.07.08, 18:45 Misia zgadzam sie z toba w 100 % nie w 1000 %. Ja myslalam ze urodziłam kruszynke bo w 28tc i wazył 1270 gr ale widze ze mozna jeszcze wczesnije. Ja słyszłam ciagle ze ma pani szczescie ze zyje a czy bedzie zdrów to sie w krótce okaze. Wiec wogóle nie wiem o czym cała ta dyskusja 7 czy 8 ? wogóle cos nie realnego . w 25 tc dostałam sterydey na rozwój pucek i to dzieki temu w duzej mierze udało sie mojemu synkowi a nie dlatego ze urodziłm go w 7 miesiacu . Dostał 8 punktów nastepny cud , ale to juz wszystkie cuda , nastepnie pierwsza doba walka o oddech i respirator, blizny na nosie pozostały , pozniej walka o kazdy gr wagi ciała a waga spadała spad do 900gr , walka o utrzymanie ciepłoty ciała , a co nalepsze refluks zoładkowy i zatrzymywanie akcji serca podczas karmienia z tym borykałam sie juz nawet po wyjsciu ze szpitala. Retinopatia , jesli ktos lubi hoorory to polecam badania kontrolne zwiazane z ta choroba , jak dziecku pekaj naczynak i leci krew z oka , hooro, Pierwszy rok zycia był ciezki cieszyłam sie bardzo ale był cieszki teraz ma 6 lat i nik by nie poznał co musiał przejsc no moze po sladach na dłoni i nosku widac blizny od igieł. Obecnie jestem w drugiej ciazy i w 31 tc Boze jak ja sie cieszyłam ze przekroczyłam ten 28 tc pragne wytrzymac (ciaza z komplikacjami ) do 35 tc i dłuze i nigdy w zyciu bym nie pomysla ze chciał bym urodzi w 28 tc jeszcze raz to najgłupsze co mozna usłyszec ale ludzie którzy sie z tym nie zetkneli nie wiedza i powtarzaj stare wyssane z palc brednie .Nawet jak to jest lekarz mój który zna moja przeszłosc ciazowa co wizyta cieszy sie z nastepnego tygodnia i mobilizuje jeszcze do 30 , potem od 32 , 34, 36 a moze uda sie jeszcze i nie zaproponował pani rodzi w 28 po co bedziemy ciagnosc ta ciaze dalej jak sa bardzo duze szanse ze urodzi pani wczesniej nie w 9 miesiacu , a lekarz prcujacy w szpitalu na patologi ciazy wiec chba wie co mowi . Ja osobiscie polecam 9 miesiac do rodzenia dzieci )) Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż 22.07.08, 21:28 Misiu to ogromne szczęście, że Kubusiowi się udało, że jest dobrze. Buziaki dla niego I to z całą pewnością było AŻ 11 dni. AŻ dla jego zdrowia i życia. Odpowiedz Link Zgłoś