Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz...

22.07.08, 12:01
Chodzę do fajnej ginki, ale po ostatnim badaniu chyba zrezygnuję z niej.
13 tc więc badanie powinno też uwzglednic przeziernosć karkową i kość nosową. Przeziernosć zbadała, kosci nie widziała i nawet nie skomentowała. Na tym skonczyła sie wizyta- prywatna.
Miałam dalej obawy wiec udałam się do innego lekarza ijestem super zadowolona. Pomierzył wszystko- nawet paluszki policzył wink Przepływ krwi zbadał w różnych narządach dziecka- jestem w szoku, no i wreszcie spokojna.
Wyrzuciłam dodatkowo 150zł, ale nie załuję i polecam innym mamom
    • memphis90 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 22.07.08, 19:09
      Wiesz, nie każdy lekarz ma uprawnienia i kompetencje do wykonywania
      usg genetycznego. Więc może i dobrze, że się za to nie bierze, jak
      nie umie i nie ma odpowiedniego sprzętu. Teoretycznie badanie jest
      zalecane każdej ciężarnej, ale refundowane tylko tym z grupy ryzyka,
      po 35rz itd, reszta musi zapłacić. Mój lekarz też nie robił mi
      genetycznego (poszłam sama), tylko zwykłe oględziny płodu. Ale ja
      jestem z niego zadowolona i mam pełne zaufaniesmile Więc nie skreślaj
      od razu swojej ginekolog, jeśli ogólnie jesteś z niej zadowolona.
      Jeśli nie- to rzeczywiście, lepiej poszukaj innego prowadzącego, bo
      zaufanie jest tu b. ważne.
    • alicja0000 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 22.07.08, 22:59
      meggie28 aleś Ty uparta ale to dobrze. Podreptałaś jednak do innego gina na
      genetyczne?! Teraz masz zrobione porządne badanie genetyczne a nie prowizorkę o
      której wcześniej pisałaś... Cieszę się, że wszystko wyszło super.
      Pozdrawiam...zgadzam się z memphis, ze zaufanie do lekarza jest bardzo ważne.
    • korlewna Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 23.07.08, 09:25
      Mam do mojej ginekolog pelne zaufanie, pomogła mi donosić trudną
      ciążę, tylko dzięki Jej pomocy moj synuś urodził się cały i zdrowy,
      teraz też walczy o moją zagrożoną ciążę... nie bagatelizuje niczego,
      zwraca uwage na moją fatalną przeszłośc położniczą, do tego jest
      wspaniałym, delikatnym czlowiekiem, ale... USG to nie Jej działka.
      Wysyła mnie do poradni przyszlitalnej na usg, gdzie tylko ogólnie
      mierzą Małego... Usg genetyczne, zarówno przeziernośc karkową, jak i
      genetyczne, robiłam prywatnie, udaliśmy się do ginekologa-
      ultrasonografisty. Zbadane bylo wszystko co na danym etapie można
      zbadać. Zapłaciliśmy kupę kasy... ale uspokoiło nas, wyjaśniło kilka
      spraw.... było warto.
      • variuss Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 23.07.08, 09:43
        Ja też chodzę do kogoś innego na usg, a kto inny prowadzi moja
        ciażę.
        Nie każdy specjalista gin-położnik jest też specjalistą od usg.
        Ważne tylko, że jak sie taki gin nie zna na usg to żeby sie nie brał
        za takie badanie, bo tylko pacjentki stresuje.
    • lili-a31 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 23.07.08, 09:46
      Meggie, a trudno było tak na cito się zapisać na to USG?
      JA dziś mam USG-12tc -i jak gin da plamę-tak jak u Ciebie- to muszę szybko się
      zapisać na usg genetyczne gdzieś indziej???
      Musieli cię wciskać czy bez problemu były miejsca????
      • slonko1335 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 23.07.08, 09:52
        lili-a31 dopilnuj żeby lekarz zbadał przezierność i sprawdził czy jest kość
        nosowa, to podstawa w tym badaniu i akurat niewielka filozofia, nie trzeba
        jakiegoś super specjalisty. Poza tym ma sprawdzić serduszko, czy prawidłowa jego
        budowa i po dobrej stronie umieszczone, podstawowe wymiary płodu i narządy czy
        są we właściwych miejscach. Po prostu o to wszystko pytaj w czasie badania.
        • niunia8982.2 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 23.07.08, 12:33
          przyzierność?czyli co i jak bada? ja za 2 tyg tez bede szla na połówkowe wiec
          prosze odpowiedzcie mi
          • slonko1335 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 24.07.08, 11:20
            niunia przeziernośc sprawdza się na usg między 11 a 14 tc.
    • lili-a31 No i nic...-meggie witam w klubie 24.07.08, 11:17
      Byłam na usg, dzidzia ma 70 mm.(12/13 tydzień)
      Uzbrojona w wiedzę że ma byc pomiar NT, kość nosowa pytam gina. A on to: "
      Przezierność ok".
      No to ja: "Ale ile ma mm?????????"
      A gin: "przezierność zerowa!!!".
      Ja mu na to -"że jak może być zerowa?".....
      Tak się tym zdenerwowałam że zapomniałam spytać o kość nosową i jeszcze mnie
      lekko postawił do pionu: że co ja to wyczytuje w tym Internecie!!!!!
      NO i efekt jest taki że we WTOREK (było jedno ostatnie miejsce!!!) idę do innego
      gina (tylko na usg)!!!!!!!!!
      \NO I TO TYLE NAWSKÓRAŁAM- a byłam oczytana po zęby..........
      • slonko1335 Re: No i nic...-meggie witam w klubie 24.07.08, 11:22
        No to faktycznie niezły doktorek, a z tą przeziernością to mu pewnie chodziło,
        ze malutka i mieszcząca się w normie. "Wielkość" przezierności to ok.1 mm
        najczęściej więc może dlatego z tym zerem wyskoczył...
    • osa551 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 24.07.08, 13:39
      Moja ginekolog nie robi w ogóle USG - tylko wysyłała mnie do innego lekarza. Nie
      skreśla jej to jako świetnego fachowca prowadzącego wzorowo moje 2 ciąże,
      reagującego na zagrożenia w odpowiednim momencie. Od USG genetycznego są
      lekarze, którzy tylko takie USG robią i tyle.
      • lili-a31 Re: Nie ma to jak dobry sprzęt i dobry lekarz... 24.07.08, 13:45
        No ja się właśnie o tym wczoraj dowiedziałam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja