deela Re: Facet/ mąż podczas porodu? 03.08.08, 15:13 nie zgodzilam sie maz zostal wywalony z porodowki suma sumarum i tak mnie pocieli ale jak lezalam na wywolaniu to go wygonilam, sama bym najchetniej w tym nie uczestniczyla, ale niestety nie dalo sie i w d... mam mode na porody rodzinne, zadnych mezow przy porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 03.08.08, 16:14 Do ostatniej chwili nie byłam pewna czy chce żeby maż był przy porodzie, ja Zosia-Samosia sadzilam ze sama sobie znakomicie poradze, a też wolalam oszczedzić mojemu mężowi tego typu widoków. Stało się inaczej niż planowalismy tzn poród odbyl sie przez nieplanowane cesarskie cięcie, mój mąż nie widział wiec samego porodu, ale później widział mnie wymiotującą po znieczuleniu, krwawiącą, z raną na brzuchu prowadził mnie pod prysznic. Wiem że bez niego, jego obecności i wsparcia przed i po porodzie nie poradziłabym sobie. Pewnie w życiu zdarzy się jeszcze kilka momentów kiedy mąż bedzie miał szansę oglądać mnie w mało estetycznym wydaniu, albo ja jego i na tym chyba polega cały banał bycia ze sobą na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie. Teraz wiem to bardziej niż przed porodem - mam wspaniałego męża. A co do obecności faceta przy porodzie - jeśli wyraża taką chęć to proponowałabym dać szansę facetowi, jeśli nie chce - nie ciągnąć na siłe - więź z dzieckiem może nawiązać w inny sposób Odpowiedz Link Zgłoś
batsi81 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 08:22 u mnie najpierw wody odeszły i przez to musiałam spędzić cała noc podłączona do ktg, leżąc cały czas na jednym boku i zwijając się z bólu, rzadko kiedy ktoś z personelu do mnie zaglądał i ciesze się że mój mąż był ze mną, był przy mnie przez cały poród, jak już miałam parte a nikogo z personelu nie było akurat to nagle postanowił zobaczyć jakie mam rozwarcie, zajrzał a potem wrócił do mnie pobladły i bez słowa dalej trzymał mnie za ręke. Ogólnie spisał sie bardzo dobrze, powtarzał żebym oddychała i parła wtedy kiedy trzeba. Nie miało to jakiegoś wpływu na jego stosunek do mnie chociaż teraz mówi że jak sobie przypomni to wszystko to ciarki mu po plecach przechodzą ale to przez to że jeszcze widział jak mnie nacinają. Jak zobaczył małego to zaraz krzyknął "Jaki fajny!!", pępowine przeciął a od chwili jak zobaczył synka to już przed oczami miał tylko jego widok bo się zakochał w nim od pierwszego wejrzenia. Ja chciałam żeby był ze mną bo wiedziałam że sobie poradzi z tym a mnie jakoś nie krępowało że coś zobaczy...gdyby było inaczej nie namawiałabym go Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 16:18 Najlepszym towarzyszem porodu jest druga- zyczliwa i doswiadczona kobieta. Nie koniecznie spokrewniona. Ale zanim w Polsce dopusci sie udzial takowej to towarzystwo meza nie jest zlym rozwiazaniem. Kobieta nie powinna byc sama. Odpowiedz Link Zgłoś
annapa7 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 16:46 titta napisała: > Ale zanim w Polsce dopusci sie > udzial takowej to towarzystwo meza nie jest zlym rozwiazaniem. Ależ oczywiście, że w Polsce można rodzić z inną kobietą!!! Tak samo jak z mężem / partnerem / kochankiem czy kimtam innym. Moja znajoma ostatnio właśnie uczestniczyła w porodzie jako osoba towarzysząca. Inna z kolei chodzi nawet na szkołę rodzenia jako partner do porodu ) Czyli jednak wcale nie jest tak źle w tej Polsce.... ) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.gazete Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 16:49 Już widzę jak biedny facio po porodzie wspólnym decyduje się na szczerość i wypala : "Wiesz co to co widziałem było strasznie obrzydliwe,a najstrasznie było jak zwaliłaś kloca w trakcie i niestety,ale pewna twoja część ciała nie jest już dla mnie atrakcyjna". Zastanówcie się kobiety: ilu mężczyzn szczerze mówi wam rzeczy lżejszego kalibru,że np. utyłyście albo brzydko wyglądacie?Chyba żaden (mimo,że prawda jest inna). Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 17:47 Mówisz to z doświadczenia czy jesteś kolejną, która tylko teoretyzuje? Ja rozumiem, że kogoś może nie nęcic poród rodzinny, ale na litość boską, czy koneicznie trzeba swoje fobie wmawiać wszystkim naokoło? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.gazete Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 18:22 golfstrom napisała: > Mówisz to z doświadczenia czy jesteś kolejną, która tylko > teoretyzuje? > > Ja rozumiem, że kogoś może nie nęcic poród rodzinny, ale na litość > boską, czy koneicznie trzeba swoje fobie wmawiać wszystkim naokoło? Przed wspólnym porodem można zrobić mały test czy facet wytrzyma: zrobić przy nim kloca i nasikać (tak żeby wszystko dobrze widział i czuł),następnie spocić się gdzieś solidnie nie używając wcześniej dezodorantu (np.siłownia),zmierzwić włosy i zmyć makijaż, a następnie wydzierać się minimum 2 godziny jak zarzynane prosię. Jak facet zaliczy egzamin-brać na porodówkę bez obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: Facet/ mąż podczas porodu? 04.08.08, 23:03 Aha, czyli teoretyzujesz. Tak z czystej ciekawości - na temat filmów, których nie oglądałaś, też masz takie jasno wyrobione zdanie, którym chętnie się dzielisz? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 06:31 Podczas porodu nie robi się kupy i nie sika się pod siebie. Poza tym byłam na wielu porodach i spocona kobieta NIE śmierdzi, chyba, że już wcześniej nie myła się przez miesiąc. I szczerze współczuję- Twoja kobieta musi chodzić przy Tobie non stop w pełnym makijażu? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.gazete Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 12:35 Ciekawe,bo moja żona robiła jedno i drugie.A z tego co wyczytałem to dość często zdarza się "miła" niespodzianka w trakcie i ponoć to tak normalne,że nawet pielęgniarki uznają to za normę i mają przygotowane śrdoki do uprzątnięcia tego. Co innego brak makijażu,a co innego krwawy befsztyk między nogami z dodatkiem czegoś żółtego lub brązowego plus wielogodzinne ryki. Równie dobrze można wymagać bycie przy operacjach (bezwględu jakich)- w końcu to też trudna chwila i też krew i bebechy. Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Re: Wojująca feministka. 05.08.08, 15:09 Skoro jesteś takim zwolennikiem robienia wszystkiego pod Twoje estetyczne i emocjonalne dyktando, to rozumiem, że każdy powinien jeździć tylko takim autem jak Ty, lubić tylko taką kuchnię, jak Ty, reagować na krew tylko tak jak Ty. BTW.Skoro jesteś facetem, to dlaczego kiedy się naciśnie opcję "Odpowiedz" system daje informację "lubie_gazete napisała"?... Takie błaznowanie dla błaznowania? No bardzo... męskie i dojrzałe. Odpowiedz Link Zgłoś
golfstrom Naprawde nie wiem, czemu lubisz gazete 05.08.08, 15:12 Najpierw zjadła mi długi wątek, a teraz zaczęła świrować i wklejać tytuły z innych for... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 06:28 "Zwaliłaś kloca"? Sorry, ale większość z nas ma jednak normalnych mężczyzn, a nie buraków i wsiurów za mężów/partnerów... Odpowiedz Link Zgłoś
partycja777 a kto kobiete zwolni z porodu? 05.08.08, 00:54 skoro poród to taka drastyczna, nieestetyczna i 'obrzydliwa' sprawa i częsc z pań chce zwolnic z tego 'obowiązku' swoich partnerów bo 'dostaną urazu' to moje pytanie jest takie: co z kobietami które MUSZĄ przezyc poród i jakos nie mogą go sobie przeczekac na korytarzu? przeciez dla kobiety to równie (a nawet duzo bardziej) krawe i bolesne wydarzenie. to kobieta odczuwa poród fizycznie, to jej krew płynie, a ból po porodzie trwa jeszcze kilka dni. ciekawe co by powiedział facet na tekst partnerki po porodzie w stylu: 'tyś mi to zrobił, juz wiecej nie chce - zraziłam sie, żadnych stosunków bo poród boli' ) rodziłam z mężem bo na swiat przychodziło NASZE DZIECKO i on chciał przy tym wydarzeniu byc. do dzis podziwia mnie za ten WYCZYN Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: a kto kobiete zwolni z porodu? 05.08.08, 13:17 Nie będę teoretyzować. Mó M. przezył ze mną 3 porody z własnej woli. Jeden sn trudne, ciężkie 22 godziny. Potem drugi sn trwający 1 godz, ytaumatyczny - dziecko urodzone w 28t.c. I cc. Tak był przy cc. Jako, że sytuacja była nietypowa [drugi wczesniak], a ja znerwicowana, to po wyciagnięciu ze mnie dzieciaka kazałam sznownemu M. ganiać za młodą i donosić mi czy oddycha, itp. I tak sobie biegając z sali do sali operacyjnej zobaczył trochę za duzo. I nadal ma ochotę na seks codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.gazete Re: a kto kobiete zwolni z porodu? 05.08.08, 13:56 I dalej uprawiacie seks po tych atrakcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: a kto kobiete zwolni z porodu? 05.08.08, 13:59 A jakże. Tylko my tego nie widzimy w kategoriach atrakcji, a zycia. takie zycie, różne rzeczy mogą się przytrafić. A poród rzecz ludzka, w końcu przy sn nie siedział mi miedzy nogami tylko trzymał za rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: a kto kobiete zwolni z porodu? 05.08.08, 14:37 To moja pierwsza ciąża i jeszcze nie mam doświadczenia, ale tak czytam wasze posty i wyrabiam sobie swoje zdanie na temat porodu rodzinnego. I nie jestem do końca przekonana o konieczności lub potrzebie obecności mojego męża przy porodzie. Bo jeśli ma stać za moją głową i być tylko obecny na sali to dlaczego ma nie stać frontem do akcji. W sumie w tych okolicznościach co to za różnica? Na tym etapie ciąży na pewno chcę żeby był obecny gdzieś w pobliżu ale niekoniecznie na sali. A i tak "wszystko wyjdzie w praniu". Być może w ostatniej chwili poczuję potrzebę by mnie trzymał za rękę. Po trochu razi mnie takie gloryfikowanie porodu rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.gazete Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 14:29 Krótko i na temat:trzymać faceta z daleka,a jeśli chce sam najpierw przeprowadzić test,który zadałem powyżej (czyli przepocić się,zmyć makijaż,rozczochrać włosy,wyłupiać oczy,zrobić siku i kupę i kwiczeć przez 2- 3 godziny ile sił w płucach),następnie można jeszcze polać wiadomą rzecz keczupem i zapytać jak to wszystko razem mu się podoba. Jak mu sie podoba i wyraz twarzy nie mówi coś przeciwnego brać na salę. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 15:01 Problem w tym, ze nie kazda lubi makijaz,znaczy wiele jest takich, co nie rzuca tapety na twarz. A twój opis nijak nie pasuje do porodu. Mężczyzna na poziomie, który wie, czego chce sam , bez testów, zadecyduje czy uczestniczyć w porodzie. A jak już będzie na sali i nie da rady, to to normalnie powie i wyjdzie. poza tym ewentualna krew i wytrzeszcz oczu [!] to tylko końcowa faza porodu, kilka wczesniejszych godzin to tylko ból i mąż może być tylko przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 15:03 hahaha, tak jakby o podobanie asię tu chodziło. czy wyglad dziecka które się rodzi i wyglada ohydnie - całe w mazi, zniekształcone itd też przekłada się potem na miłośc do niego? Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Facet/ mąż podczas porodu? 05.08.08, 15:06 O to to. Ciekawa jestem czy lubie.gazetę uczestniczył w porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś