urlop w 7 tc

25.07.08, 17:21
Witam
W sierpniu mielismy z męzem jechac na urlop samochodem do Chorwacji.
Okazalo sie ze jestem w ciazy smile W dniu wyjazdu skoncze 7 tydzien.
Na poczatku zalozylismy, ze pojedziemy, tymbardzie ze ja jestem
bardzo zmeczona praca i to bylby nasz wyjazd od bardzo dawna.
Jednak tesciowa zaczela mnie straszyc wizjami poronienia. No juz
niewiem. Moze ma racje, z drugiej strony, mamy bardzo wygodny
samochod, jechalibysmy spokojnie, nocowali w hotelu.
W przyszlym roku dalsze wyjazdy raczej odpadna bo dziecko bedzie za
male, wiec najwczesniej wyjedziemy gdzies za dwa lata sad
Co o tym myslicie? Czy ktoras wyjezdzala we wczesnej ciazy tak
dfaleko. Czy wysokie temperatury mimo parasola moga mi zaszkodzic?
    • malutka8311 Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 17:48
      Witaj, ja w tamtym roku we wrześniu byłam w chorwacji z mężem nie wiedząc, że jestem w ciąży. To był 5tc. Niestety poroniłam. Ale ja nie oszczędzałam się będąc na wakacjach, chodziłam po górach, nurkowałam, dosyć nadwyrężałam swój organizm. Planowaliśmy jechać w tym roku ponownie, ale udało mi się ponownie zajść w ciążę i tym razem stwierdziliśmy z mężem, że pozostaniemy w domu. Myślę, że powinnaś porozmawiać z ginekologiem na ten temat. Jeśli dobrze się czujesz i będziesz się oszczędzać, to czemu nie jechać.
      • carinica011 Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 17:51
        moja siostra była w grecji nie wiedząc, że jest w ciąży. raczej nie oszczędzała
        się, opalała się, prowadziła normalny - wakacyjny tryb życia. pierwsze mdłości
        leczyła metaxą, bo myślała, że zaszkodziło jej jedzenie.
        Mati ma teraz 3 lata i jest bardzo radosnym chłopcem.
        • marrea11 Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 18:01
          silnej ciazy nic nie zaszkodzi, ale to czy jest silna czy nie, mozna
          niestety przekonac sie w bardzo przykry sposob, gdy cos jest nie
          tak, a trudno w 7 tygidniu stwierdzic czy ciaza jest silna czy moga
          byc jakies powiklania, bo przeciez do 12 tygodnia wszystko sie moze
          zdarzyc.
          • aga-agata Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 19:22
            i jeszcze wszystko zależy jak będziesz się czuła - ja zrezygnowałam
            z Chorwacji w tym roku mimo, .ze wypadłaby mi gdzieś w 16 tygodniu.
            Ogólnie czuję się dobrze,ciąża nie jest zagrożona, ale kiepsko
            znoszę jazdę samochdem (mój brzuch toleruje jazdę tak do trzech
            godzin), kiepsko znoszę upał, a na dodatek mam potężną chorobę
            lokomocyjną a aviomarin odpada. Myślę, że na pytanie czy to ci nie
            zaszkodzi nikt nie udzieli ci odpowiedzi, bo nikt tego nie wie
    • titerlitury Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 20:53
      w różnych publikacjach nt ciazy, ktore czytałam bylo napisane, ze
      najlepszy okres do podrozy to drugi trymestr, czyli powyzej 12-tego
      tygodnia, ryzyko poronienia znacznie spada, dolegliwosci z
      pierwszego trymestru (wymioty, mdlosci, sennosc, rozdraznienie)
      mijaja, a te z ostateniego trymestru (zgaga, opuchlizna, permanentne
      zmeczenie, dusznosci) jeszcze sie nie pojawiaja
      moja rada: poczekaj kilka tygodni, i raczej nie wybieraj wakacji za
      granica - tak, bys miala swiadomosc, ze jesli cos sie zdarzy, zawsze
      masz jakis szpital z ginekologia-poloznictwem w godzine drogi
    • olenka_a Re: urlop w 7 tc 25.07.08, 23:28
      ja by łam w 5tc kiedy mieliśmy jechac do Chorwacji. Dostałam krwawienia,
      odpuściliśmy wyjazd. Ja bym nie jechała w tak daleką podróż, trudno porozumieć
      się z lekarzami...w razie czegoś...
    • sylvie81 Re: urlop w 7 tc 26.07.08, 23:25
      Proponuję położyć się w łóżku i przeleżeć całą ciążę! To straszna choroba! 9
      miesięczna! A potem przez kolejne 3 lata życia dziecka można zgrywać
      cierpiętnicę i twierdzić, że kilkuset rzeczy jeść/robić nie można, bo się
      dziecko piersią karmi (niektóre dzieci jedzą przez 24h/dobę, bo mamusie są
      zadowolone jak przez 24h dziecko im wisi na cycu i udają, że w przerwach dziecko
      jest tak zmęczone, że musi pospać). A potem przez resztę życia wypominać mu,
      jakie to dla niego poświęcenie - przez całe życie cierpiały...
      Epoka kamienia łupanego jednak nie minęła!
      Dziewczyny, opamiętajcie się!
      • arszana Re: urlop w 7 tc 26.07.08, 23:46
        a wisz, ze do 12tego tygodnia wszystko sie moze zdarzyc i o
        poronienie bardzo latwo? Ok, jest wiele kobiet, ktore biegaja,
        skacza, chelja a nie ronia, ale tak ciezko wstrzymac sie do tego
        chocby 14 tygodnia i wetdy majac swiadomosc, ze zagrozenie jest o
        wiele mniejsze, spokojnie cieszyc sie i ciaza i urlopem, jesli
        chodzi o coaze, jestem bardzo wyzwolona, opijam sie cola, bo mam na
        nia ochote, jem fast food, farbuje wlosy, pije kawe, ale po
        poronieniach w 6 tygidniu, kiedy mialy miejsce w trakcire normalnego
        sposobu spedzania zycia, ajeden na urlopie, wole zaczekac, zeby w
        razie czego wiedziec dlaczego sie stalo, ze jednak nie poronilam
        lub poronilam, jechac na urlop do Chorwacji, w ogole za granice,
        majas swiadomosc, ze w razie krwawienia zbnajdziesz sie w jakims
        prowincjonalnym szpitalu, gdzie nikt cie nie zrozumie i bedziesz
        lezes ze strachu ryczac, to chyba zybt duzo jak na spokojny urlop,
        spokojnie pojechalabym na urlop w Polsce, samochodem czy samolotem,
        ale nie za granice i jak osobiscie odradzam. Tzn ja bym nie jechala,
        a o to pytala sie autorka.
        • sylvie81 Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 00:15
          Zamiast obwiniać się za poronienia warto pomyśleć, że widocznie to dziecko było
          zbyt słabe, żeby żyć... Choć niektórzy wolą myśleć, że życie jest warte więcej
          niż samo oddychanie, myślenie itd., że człowiek- roślina to CZŁOWIEK. Naprawdę,
          trochę rozsądku w życiu się przydaje.
          • arszana Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 00:27
            autorce watku radze aby przemyslala wyjazd, osobiscie balabym sie
            jechac za granice w 7mym tygodniu, ale jesli zechce to pojedzie,
            sama wyladowalm przy 1-szym poronieniu w szpitalu za granica na
            urlopie i wolabym tego nie powtarzac, a zdrowy rozsadek mysle ze
            mam, nawet dosc duzo, po prostu nie wyobrazam sobie spokojnego
            urlopu wiedzac, ze w 7 tygodniu ciazy 40% kobiet ciaze traci, ze
            wzgledow genetycznych i innych, ale sorry, na urlopie z rodzina
            spedzic czas w jakims szpitalu, to srednia prztyjemnosc i mysle, ze
            kazda kobieta, ktora poronila w 6-7 tygodniu, odradzi autorce
            wyjazd, pozostale pewnie beda tak jak Ty prosic o zdrowy rozsadek,
            co jest nie na miejscu!
        • memphis90 Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 10:47
          , jesli
          > chodzi o coaze, jestem bardzo wyzwolona, opijam sie cola, bo mam na
          > nia ochote, jem fast food, farbuje wlosy, pije kawe,

          Wyzwolona??? Ja to nazywam normalnością... Nawet by mi do głowy nie przyszło, że
          robiąc takie rzeczy jestem "wyzwolona"...

          jechac na urlop do Chorwacji, w ogole za granice,
          > majas swiadomosc, ze w razie krwawienia zbnajdziesz sie w jakims
          > prowincjonalnym szpitalu, gdzie nikt cie nie zrozumie i bedziesz
          > lezes ze strachu ryczac, to chyba zybt duzo jak na spokojny urlop,
          Uwierz mi, szpitale w Polsce nie są jakąś rewelacją na skalę europejską, a
          Chorwacja to nie Kamerun. A lekarze NAPRAWDĘ potrafią mówić po angielsku, w
          dużych centrach turystycznych zdarzają się też lekarze np. z Polski. A w
          Chorwacji Polaków jak naćpane...
          • arszana memhis, ale ja to przezylam 27.07.08, 11:34
            i mimo, ze wiem, ze za granica moga bys super szpitale i opieka, to
            mialam przyjemnosc lezec w szpitalu, gdzie dogadac sie za nic nie
            moglam, wszytsko obce, strach i niewiadoma, daleko od domu, urlop w
            tyl, naprawde zadna przyjemnosc, dlatego osobiscie nie
            wyjechalabym na poczatku ciazy za granice nigdy, ale wtedy po raz
            pierwszy wyjechalam, bo nie sadzilam ze moze sie cos stac,a stalo
            sie i stad moje tchorzliwe zdanie, Chorwacja jest piekna, bylam
            kilka razy, ale sorry, wyladaowanie w szpitalu w rijece, zadarze,
            splicie czy mniejszych miastach tego kraju nad morzem, moze byc
            fajnym doswiadczeniem, ale ja bym nie pojechala, to jest moje zdanie
            i nie uwazam, zeby wymagalo komentarza... a jesli choczi o wyzwolony
            stosunek do ciazy, memphis przeciez czytasz posty kobiet w coazy,
            ktore boja sie pomalowac paznokcie, coli nie rusza bo trucizna i
            mozna spotkac inne bzdurne rzeczy, wiec po przecyztaniu dziesiatek
            takich postow, nazywam siebie wyzwolona, na wszelki wypadek, bo to
            co sie dzieje wsrod niektorych coiezarnych jesli chodzi o ostroznosc
            w odzywianiu i czynnosciach dnia codziennego to paranoja, zresza
            czytalam twoje posty i wiem, ze tez czasem mialas dosc tych
            zapobiegliwych dziwactw.
      • memphis90 Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 10:43
        Na niemowlaku ktoś wkleił ostatnio filmik z babką karmiącą piersią 8 latkę...
        Zgroza...
    • an52 Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 08:39
      jednej zaszkodzą innej nie, ale ja bym odradzała. Odradzają też
      lekarze. Niedawno był ten wątek poruszany na tym forum.
    • memphis90 Re: urlop w 7 tc 27.07.08, 10:57
      O "zezwolenie" na wyjazd powinnaś poprosić swojego lekarza- on najlepiej zna
      Ciebie, przeciwwskazania, zagrożenia. Ja sama we wczesnej ciąży (7tc, a od 5 tc
      miałam plamienia) jeździłam na konsultacje do lekarza oddalonego o 7h drogi
      pociągiem, w 10tc zaliczyłam wielkie pakowanie, sprzątanie mieszkania (łącznie z
      szorowaniem łazienki) i przeprowadzkę (500km), a naszego Pulpeta przywieźliśmy
      sobie z Włoch (14h jazdy samochodem). Tak więc ja osobiście nie wierzę w żadne
      mikrodrgania czy poronny wpływ jazdy rowerem/pociągiem/samochodem. Niemniej
      jednak rzeczywiście zaleca się wyjazdy raczej w II trymestrze, jako że I jest z
      natury bardziej ryzykowny. Zdrowej ciąży wyjazd nie zaszkodzi, ale też nie
      zawsze wiadomo, jaka ciąża nas czeka. Z drugiej strony trudno znaleźć wśród
      uznanych czynników poronnych wyjazd na wakacje- najczęściej są to jednak wady
      genetyczne lub zaburzenia wczesnego rozwoju, a na to wpływu tak czy inaczej nie
      mamy.

      >Czy wysokie temperatury mimo parasola moga mi zaszkodzic?
      Tak, przegrzanie w I trymestrze może być szkodliwe. Podniesienie temperatury
      ciała o 2 st poważnie może zaburzyć rozwój zarodka. Dlatego decydując się na
      taki wyjazd nastaw się na leżenie pod parasolem, schodzenie z plaży w południe i
      częste schładzanie ciała w morzu. Leżenie plackiem w pełnym słońcu zdecydowanie
      odpada! To akurat jest realne zagrożenie, lepiej więc tego nie lekceważyć i
      rzeczywiście uważac na przegrzanie.
Pełna wersja