mama-ola
08.08.08, 09:02
Całą drogę do pracy jest mi niedobrze, staram się myśleć o czymś
innym, byle nie o tym, że chce mi się wymiotować. Dzisiaj pierwsze,
co w pracy zrobiłam, to było odwiedzenie toalety. Cud, że zdążyłam,
że była wolna. Martwię się tym, że któraś z koleżanek będzie
świadkiem i będzie to dla niej obrzydliwe. Zapewne byłaby miła i by
mi współczuła (mam fajne koleżanki), ale mimo wszystko być świadkiem
wymiotowania, słyszeć to przez drzwi, nie należy do przyjemności.
Z drugiej strony - brać zwolnienie? Cały dzień siedzieć w domu? Poza
kilkoma krótkimi kryzysami w ciągu dnia generalnie jestem zdolna do
pracy.
Jak to u Was wygląda? Chodzicie do pracy, jak macie mdłości, czy
bierzecie zwolnienie?