30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekrecac?

03.10.03, 18:58
Jestem w 30 tyg. ciazy, od jakiegos czasu dziecko ulozone jest glowka do gory
i nie zmienia pozycji (ale jest dosc ruchliwe). Lekarz powiedzial, ze jezeli
przez najblizsze 2 tyg. sie nie odwroci to postara sie go lagodnie
przekrecic. Czytalam, ze czasem dziecko odwraca sie glowka do dolu dopiero po
35 tygodniu, wiec czy nie warto zaczekac? Lekarz powiedzial, ze pozniej
bedzie trudniej przekrecic... prosze o rady przyszle mamusie, w podobnej
sytuacji.
    • maja252 Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 03.10.03, 20:16
      Hej smile)

      Jestem w 31 tyg. kilka dni temu (nawet napisałam post na ten temat) moja
      dzidzia chlupnała sobie z pozycji główkowej na pośladkową ...straszne to było
      bo czułam wyraźnie jak się przekręca ...dziś maluszek jest spowrotem głowa do
      dołu wczoraj w nocy fiknął spowrotem ..byłam u gina i on powiedział że może
      jeszcze robić takie ewolucje ...racja jest to że ma czas do 35 tyg.....więc
      widzisz że wszystko jeszcze możliwe..

      pozdrawiam maja
      • lula11 Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 03.10.03, 20:43
        Twoje dziecko może się przekręcić nawet przed samym porodem, nie trać nadziei.
        Moja pierwsza córcia przekręciła się dopiero w 38 tygodniu, natomiast druga do
        końca nie chciała i lekarz w IMiDz obrócił ją, ale dopiero po terminie, ponieważ
        ten zabieg wyzwala czynność skurczową macicy, co może spowodować poród, zresztą
        tak było w moim przypadku. Jeżeli mieszkasz w Warszawie możesz udać się do
        IMiDz, przy ul. Kasprzaka, tam dr Zwoliński się tym zajmuje.
        Agata.
        • bea_bak1 Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 04.10.03, 16:09
          Myślę, że spokojnie możesz posłuchać się lakarza, Twoja Dzidzia ma jeszcze czas
          na obrót. Co do przekręcania Maluchów przez lekarza, słyszałam wiele opinii,
          również takich, że lepiej tego nie robić.
          Ja jestem w 38 tyg, moja Mała ma główkę w górze, przyzwyczajam się do myśli, iż
          sa coraz mniejsze szanse na naturalny poród, choć szpital który wybraliśmy nie
          jest skłonny od razu robić cc, tylko robi tzw 'próbę porodu dołem'. Horror.
          Mam nadzieję, że u Ciebie bedzie ok.

          Bea i Madzia
          • maggaa Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 11.10.03, 14:23
            Moja dzidzia do samego końca leżała pośladkowo i tak też pojechałam rodzić,
            słyszałam od samych lekarzy, że przekręcanie dzidziuchów wcale nie jest takie
            dobre. Miałam cc, dzidzia zdrowa, bez komplikacji. Ja czekałabym do końca, tym
            bardziej, że moje dziecko przekręciło się tydzień przed porodem główką w dół po
            to tylko, żeby tej samej nocy wrócić do starej pozycji pośladkowej, widać one
            same najlepiej wiedzą, jak im jest najwygodniej wink. pozdrawiam maga mama
            Weroniczki
            • mamatrojki Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 11.10.03, 16:20
              Zdecydowanie popieram to, co napisała lula11, bardzo mądra wypowiedź.Buziaczki.
              • lula11 Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 13.10.03, 18:16
                Mamatrojki, dziękuję !!!!!!!!!!!!
    • szwedowska Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 21.10.03, 18:49
      Dziekuje za odpowiedzi, dzisiaj bylam u innego lekarza, On tez doradził
      poczekać, ale powiedział też, że na Madalińskiego gdzie on pracuje takie
      ułożenie dziecka oznacza cesarskie cięcie, chyba, że "sie uprę" rodzić
      naturalnie to nikt mi nie odmówi. Właściwie, to jesli się nie przekręci do
      końca to wolałabym rodzić przez cięcie....sama nie wiem, liczę wciąż, że bobo
      się zreflektuje i fiknie.
      • mamatrojki Re: 30 tyg.dziecko ulozone posladkowo, czy przekr 23.10.03, 00:15
        Madalińskiego nie ma najlepszych opinii, jednak polecam Zwolińskiego z
        Instytutu. Wiem, że się boisz porodu, ale cięcie to nie jest dobre rozwiązanie.
        Buziaczki.
Pełna wersja