Buuu, przedzwigalam sie...

12.08.08, 21:03
NO wlasnie. Taki ze mnie chojrak, ze przynioslam do domu troche
zakupow. Na poczatku to nie wydawalo mi sie wcale ciezke, ale pod
koniec zaczal mnie pobolewac brzuch. Jestem w 28 tc, teraz juz mnie
nie boli ani sie nie stawia. Ale czy moglam tym sobie zaszkodzic?
Glownie mi chodzi o szjke, ktora i tak mam krotka, ok. 1 cm, tyle ze
zawsze, a nie tylko w ciazy. Jak myslicie, panikuje czy nie?
Mialyscie moze takie doswiadczenie z przedzwiganiem sie w ciazy? No
bo sie przeciez czasem nie da w ogole nic nie podniesc, nie?
pozdrawiam,
Magda
    • jess-ica1 Re: Buuu, przedzwigalam sie... 12.08.08, 22:02
      to chyba zalezy od organizmu bo ja jestem w 35tc i codziennie dzwigam z miasta
      dwie ciezkie torby i nic mi niejest.
    • alicja0000 Re: Buuu, przedzwigalam sie... 12.08.08, 22:35
      nie chcę Cię straszyć ale na moim przypadku się przekonałam, ze dźwiganie w
      ciąży nie jest dobre. Moje zbieranie jabłek w ogrodzie i wyrzucanie je na
      kompost spowodowało rozwarcie i lekkie skrócenie szyjki. Teraz muszę się
      naprawdę oszczędzać i jak najwięcej leżeć o zastrzykach już nie wspomnę. Obecnie
      koniec 26 tc. Naprawdę nie warto się wysilać i udawać chojraka, szkoda potem nerwów.
    • memphis90 Re: Buuu, przedzwigalam sie... 13.08.08, 12:41
      Ja do zeszłego tygodnia nosiłam siatki na 3p- wg. jednego z ginekologów, z
      którymi rozmawiałam były robione badania z których wynikało, że ciężarna może
      spokojnie nosić nawet 12kg. Poza tym odkurzam, myję podłogi, zbieram owoce w
      drzew (podnosząc, o zgrozo, ręce do góry!) i wszystko jest ok. Zdarza się, że
      jak przesadzę, to brzuch mi stwardnieje- wtedy odpoczywam chwilę i jest ok. Od
      tego tygodnia (36tc) już się troszkę oszczędzam (tzn. noszę max 5kg), bo chyba
      mam przepuklinę pępkową i jak za szybko biegam albo dźwignę coś cięższego, to
      zaczyna mnie strasznie bolećsad
    • szachula30 Re: Buuu, przedzwigalam sie... 13.08.08, 14:04
      Nic Ci pewnie nie będzie, ale nie rób tego więcej wink Ja też nosiłam zakupy w
      ciąży, nic się nie stało, byle nie brać za dużo.
    • rulsanka Re: Buuu, przedzwigalam sie... 13.08.08, 14:50
      Myślę, że z dźwiganiem jest podobnie, jak z inną aktywnością fizyczną. Jeżeli
      jesteś przyzwyczajona, to ok., ale mimo to może się coś przytrafić. Ja w ciąży
      myłam okna, przeniosłam kilka worków z gipsem (20 kg) i wszystko było dobrze.
      Nie ma jednak reguł, niestety. Co do zakupów, to wszystkie dziewczyny piszecie o
      ich noszeniu - pewnie w ręku? To zabójstwo dla nadgarstków oraz kręgosłupa i z
      czasem się odezwie, w ciąży, w połogu lub na starość. Plecak lepszy smile
      • yo-ki Re: Buuu, przedzwigalam sie... 13.08.08, 15:28
        ja do noszenia zakupów biorę dużą torbę na ramię!!i o dziwo sporo
        się w nią mieści....podczas ciąży wyremontowałam 3 pokoje i
        łazienkę..biegając z majstarami po składach
        budowlanych...sklepach..sprzątaniach po nich..układaniu we
        wszytskich szafach..robiłam to oczywiście wszystko w miarę moich
        możliwości czyli stopniowo...ręcę do góry tez podnosiłam ...3 dni
        temu byłam na wizycie i lekarz już się śmiał z chyba pokoi mi brało
        do remontówwink)powiedział ze jeżeli zawsze byłam tak aktywna to
        raczej nie powinno się nic złego stać..ale to sie czuje czy sie
        przecholowało czy nie...dzięki Bogu 33 tydzień i wszystko jest
        oki...no może już tyle nie chodze na kilkometrowe spacerki bo
        brzuchol ciągnie do ziemii...ale nie rozczulam się nad sobą...w
        Danii moja przyjaciółka jest 38 tyg i jeździ jeszcze na rowerze tam
        to normalka!!!ona mówi ze lepiej jej się jeździ niż chodziwink)tam
        nit z tego tragedii nie robi...przecież jesteśmy tylko w ciąży a
        nie ułomnie chore!!oczywiście wszystko w miarę naszych możliwości a
        każda z nas powinna wiedzieć na co ja stac i co może robićwink))
        POZDRAWIAM WSZYSTAKIE AKTYWNE MAMY!!!!
        • ag_sil Re: Buuu, przedzwigalam sie... 13.08.08, 19:40
          Cały czas byłam bardzo aktywną babą. Ale ciąża mi nie służy i tej
          aktywności właśnie mi brakuje. ale cóż od 4 miesiaca skurcze, bóle,
          zalecane leżenie plackiem. a tu remont kupionego, własnego domu, do
          którego chcemy się jak najszybciej wprowadzić. Teraz na parę dni
          przed porodem czuję się ociężała słonica, tyle miesięcy bez ruchu.
          Działka mi zarosła badylem, nie zrobiłam sobie swojego ukochanego
          ogródka i warzywek nie wychodowałam. Ale coś kosztem czegoś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja