niunia9615
15.08.08, 16:17
czesc dziewczyny.
jestem w 38tc. tydzien temu odstawiłam fenoterol i od tego czasu zaczelo się. Budzi mnie w nocy (zawsze ok 3,00) tepy ból brzucha. czasami towarzyszą mu "wybuchy gorąca". skurcze są mniej wiecej regularne co 5-7 min.
We wtorek w nocy zglosiłam sie nawet do szpitala bo myslalam ze to już TO! Niestety ktg wykazało drobne skurcze, jednakże położna stwierdziła że napewno nie są to skurcze porodowe bo są zbyt słabe (chociaż dla mnie były bardzo bolesne).
Gin mnie także zbadał, stwierdził że poród się powoli rozkręca, że szyjki macicy już praktycznie nie ma, ale rozwarcie narazie 2cm. więc czekamy..
jeszcze tego samego dnia po południu surcze w szputalu mi minęły, nazajutrz więc puścili mnie do chaty i kazali zglosić sie jak cos się zmineni.
od srody wiec czekam. mam ciagle bóle podbrzusza. szczerze mowiąc nie moge się już doczekać. boję się tylko ze nie bede znowu potrafiła rozróżnić tych bóli przepowaiadających od realnego porodu ... jak to rozpoznać ze juz sie zaczelo????
pozdrawiam wszystkie mamy!