agnes0101
17.08.08, 19:26
Tak jak wyżej , jutro mija tydzień od porodu a gorączka zamiast się
zmniejszać rośnie. Pierwszy raz pojawiła się w czwartek w szpitalu.
Miałam wówczas 37 st i nawet zdziwiła się położna. Powiedziałam że
to pewnie po strasznie męczącej nocy i na tym się skończyło, zresztą
tego dnia wychodziłam. W piątek i sobotę miałam już 37,5 st , a
dzisiaj o 17.00 wzrosła do 38 st. Rana niby nie ropieje, ale fakt
faktem ja czuję się fatalnie, w sensie oczywiście fizycznym. Dodam
jeszcze że to moja druga cesarka, pierwszą miałam 4 lata temu i
czułam się od chwili zejścia z łóżka bardzo dobrze. Teraz niestety
200 procent gorzej: wymioty, omdlenia i do dzisiaj mąż mnie musi
podnosić z łóżka. Jeśli któraś z was miała takie objawy proszę o
radę bo bardzo się martwię.