spakowałam torbę i mam wątpliwości...

17.08.08, 20:32
właściwie to mam dwie torby.... jedną swoją i jedną juniora...

na stronie internetowej "mojego" szpitala nie piszą żeby zabierać np. pieluchy
jednorazowe dla dziecka ani podkłady (te na łóżko a nie do majtek że tak
uściślę), koleżanka która rodziła tam rok temu powiedziała mi żeby koniecznie
to ze sobą wziąć bo nie ma, albo żyłują strasznie....
chodziłam do przyszpitalnej szkoły rodzenia i też nie wspominano o zabieraniu
tego... może to mało istotne i niepotrzebnie się tym przejmuję.... ale właśnie
spakowałam torbę (a raczej dwie - jedną dla siebie i drugą dla malca) i
przeraziłam się ich rozmiarami... szczególnie moja która urosła w rozmiarze
głównie z powodu paczki wkładów i paczki podkładów... a i tak wszystko jeszcze
nie spakowane.... głupio mi... czy za dużo wzięłam?? pakuję się zgodnie z
listą na stronie szpitalnej i właściwie zgodnie ze wszystkimi postami z
różnych for....

buuuu....

a na dodatek tak sobie myślę czy bodziaki nie będą obcierały kikuta
pępowinowego?? mówi się wiele o tym żeby zakładając pampersa wywijać go tak by
nie nachodził na kikut, a co właśnie z bodziakiem? nie będzie przeszkadzał?
szczególnie gdy na kikucie jest ta plastikowa klamerka? ale z drugiej strony
nawet jak dziecko będzie ubrane w kaftanik/koszulkę a nie body to i tak
śpiochy na to idą lub pajacyk.... tyle że są bardziej luźne niż samo body.....

ot, dylematy baby w końcówce ciąży...

pomożecie????
    • aniulekq Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 17.08.08, 20:48
      Zapomij o bodziakach - pępek musi byc na wierzchu, musi miec dojście
      powietrze. U mnie sprawdziły się koszulki-nie kaftaniki, na to
      kaftanik, śpioszki. Pępuszek zagoił się nam w tydzień
      • rulsanka Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 17.08.08, 21:07
        No to jak używałaś śpioszków, to chyba jednak pępek był zakryty?
        Bawełniane body są super przepuszczalne dla powietrza. My synka ubieramy od
        początku w samo body, reszta ubranek okazała się zbędna - było po prostu za ciepło.
        • marsupilami25 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 09:37
          Od poczatku uzywalam body, nie przeszkadzalo to w zaden sposob pepuszkowi.
    • tanoshii Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 17.08.08, 21:48
      Ja wzięłam trzy podkłady na łóżko. Zużyłam dwa. Nie musiałam się prosić o zmianę materiałowego podkładu, jak mi się zabrudził. Wywalałam jednorazowy i kładłam nowy. One nie zajmują dużo miejsca, a moga się przydać. Pampersy miałam z Belli- te początkowe mają wyciete miejsce na pępuszek. Ale ostatecznie i tak w szpitalu miałam Pampersy wink (jakos tak wyszło). Klamerka była bodajże 2 doby i nie przypominam sobie, żeby w czymś przeszkadzała. Ubranka niczego nie obcierały.
      • nika19811 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 17.08.08, 22:19
        Rozmiarami toreb nie przejmuj się, nie zauważyłam, żeby ktoś zwracał
        na to uwagę, a czasami dziewczyny mają naprawdę niezłe walizy smile
        Bierz, co Ci wydaje się potrzebne, najwyżej oddasz chłopu wink
        Podkłady na łóżko wez, przydają się. Nie zawsze salowe chętnie je
        zmieniają, bez proszenia się, a zawsze to milej leżeć na suchym.
        Ja miałam zwykłe pampersy, bez tego wycięcia i każda prawie takie
        miała.
        Co do ciuszków, ja bym na początek nie polecala wkładanych przez
        głowę, dziecko wydaje się kruche, mi o wiele łatwiej nkładało sie
        np. pajacyki
        Powodzenia !!!
      • apolonina13 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 17.08.08, 22:21
        nie przejmuj się-możesz zabrać co chcesz a jeśli w szpitalu będziesz widziała,ze
        dają bez ograniczeń podkłady i inne środki higieniczne to dasz mężowi i zabierze
        te niepotrzebne do domusmile

        jeśli się obawiasz bodziaków(choc nie ma czego) to weź ze sobą i body i
        koszulki-sprawdzisz co Tobie się lepiej zakłada

        pępek najczęściej jest zakryty pieluszką wiec rodzaj ubranka chyba nie ma
        znaczenia(przynajmniej tego u dwóch cór nie zauważyłam)

        nie przejmuj się rozmiarem torbysmile
        • hesjja Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 07:49
          Dziewczyny a gdzie te podkłady się kupuje?
          • mk-cafe1 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 08:11
            Podkłady kupiłam w aptece. Poza tym ja akurat skontakowałam się z
            połozną ze szpitala w ktorym będę rodzić ( jeszcze 3 tygodnie do
            finału) i ona powiedziała mi dokładnie co mam zabrać. Na przykład
            ciuszków dla dziecka mam nie brać bo szpital ma, a jak ubiorę w
            swoje, a dziecko mi się ubrudzi i wezmą do prania do ich nie
            odzyskam. Więc ciuszki dla dziecka tylko na wyjście. Mam na przykład
            jeszcze mieć swoje wenflony - dwa. Mam też swoje nici, bo w tym
            szpitlau szyją nierozpuszczalnymi a ja chcę być szyta
            rozpuszczalnymi. Czyli co szpital to obyczaj.
            • staszkamama Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 08:55
              Weź swoje środki higieniczne: papier toaletowy, pepierowe ręczniki do wycierania (lepiej tu i tam niż szorstkim ręcznikiem), podpaski, ew. podkłady, a dla malucha paczkę chusteczek nawilżanych i koniecznie pieluchy. Szpitale niektóre niby mają część z tych rzeczy na stanie, ale jak się coś w danej chwili skończy, potem doprosić się nie można o dostawę, bo np. salowe w danej chwili nie mają czasu, a Ty chcesz się iść umyć, załatwić, albo Twój maluch z kupą leży OO-/
              A ograniczeń rozmiaru toreb do szpitala chyba nie ma, hehe tongue_out
              Buziaki,
              mama Staszka (2002) i Zosi 36 tc
              • henia76 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 12:20
                Ja właśnie dzwoniłam do swojej położnej i mi powiedziała że maogę
                zabrać to co chcę a najwyżej jak coś będzie niepotrzebne to mąż może
                zabrać do domu. I tak zrobięsmile))) a troszkę tego jest do zabrania
                ale co swoje to swoje!!!!
            • marsupilami25 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 09:39
              Wlasne nici ... sad
            • memphis90 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 21:56
              Swoje wenflony??? Kurczę, szpital nieźle oszczędza...
    • memphis90 Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 18.08.08, 21:54
      Kikut pępowinowy jest nieunerwiony, więc ocieranie o ubranko na pewno nie będzie
      dziecka bolało ani przeszkadzało w żaden inny sposób. Chodzi tylko o to, żeby
      nie przykrywać do foliową pieluchą (wilgoć), bawełniana koszulka, bodziak czy
      śpiochy na pewno nie będą przeszkadzać w wysychaniu. Plastikową klamerkę pewnie
      zdejmą jeszcze w szpitalu, przynajmniej w "moim" tak jest.
    • macrybki Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 19.08.08, 23:12
      O rany jak miło sobie przypomnieć te czasysmile- moja mała ma już prawie 4 miesiące
      smile Przede wszystkim Moja Droga czeka Cię najwspanialsze przeżycie jakie sobie
      można wyobrazić - nie mówię że nie boli, ale ten ból jest warty tego co będzie
      potem smile
      Jeśli chodzi o torby to nic się nie martw - ja też powędrowałam do szpitala z
      dwiema wielkimi torbami podróżnymi - jedna dla mnie a druga dla małej a i tak
      mąż jeszcze mi rzeczy dowoził bo w szpitalu nieoczekiwanie spędziłam cały
      tydzień (mała miała żółtaczkę poporodową).
      Co do pępowiny i śpioszków też się nie martw - kikucik jest owijany gazikiem
      więc nie ma bezpośredniego kontaktu z materiałem.

      Życzę powodzenia i dużo dużo radości z maleństwem
    • ailija Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 20.08.08, 12:42
      U mnie w szpitalu akurat okazało się, że wszystko było i mąz musiał
      zabrać jedną torbę (tę z rzeczami dla dziecka) spowrotem do domu.
      Co do bodziaków, to też twierdzę, że to niefortunny pomysł. Po
      pierwsze pępuszek nie może być przyciśnięty, a po drugie w samym
      kaftaniku i beciku dziecku będzie wystarczająco ciepło, a już na
      pewno nie ma sensu zakładac jeszcze śpiochów.
      • mama_frania Re: spakowałam torbę i mam wątpliwości... 20.08.08, 18:12
        A ja po doświadczeniach z pierwszym maluchem powiem NIGDY KAFTANIKÓW! Zawija sie
        to ciągle pod pachy, dzieciak prawie goły lezy gdyby nie pajac czy śpiochy. Po
        kilku doświadczeniach z kaftanami przeszłam calkowicie na body. Pępkowi to nie
        zaszkodziło. A i tak pajac czy spiochy pępek przykrywają. W becik też dziecka
        nie owijałam, bo mój indywidualista od pierwszych dni się wściekał na wszelkie
        próby ograniczenia swobody ruchów.
Pełna wersja