luglio
17.08.08, 20:32
właściwie to mam dwie torby.... jedną swoją i jedną juniora...
na stronie internetowej "mojego" szpitala nie piszą żeby zabierać np. pieluchy
jednorazowe dla dziecka ani podkłady (te na łóżko a nie do majtek że tak
uściślę), koleżanka która rodziła tam rok temu powiedziała mi żeby koniecznie
to ze sobą wziąć bo nie ma, albo żyłują strasznie....
chodziłam do przyszpitalnej szkoły rodzenia i też nie wspominano o zabieraniu
tego... może to mało istotne i niepotrzebnie się tym przejmuję.... ale właśnie
spakowałam torbę (a raczej dwie - jedną dla siebie i drugą dla malca) i
przeraziłam się ich rozmiarami... szczególnie moja która urosła w rozmiarze
głównie z powodu paczki wkładów i paczki podkładów... a i tak wszystko jeszcze
nie spakowane.... głupio mi... czy za dużo wzięłam?? pakuję się zgodnie z
listą na stronie szpitalnej i właściwie zgodnie ze wszystkimi postami z
różnych for....
buuuu....
a na dodatek tak sobie myślę czy bodziaki nie będą obcierały kikuta
pępowinowego?? mówi się wiele o tym żeby zakładając pampersa wywijać go tak by
nie nachodził na kikut, a co właśnie z bodziakiem? nie będzie przeszkadzał?
szczególnie gdy na kikucie jest ta plastikowa klamerka? ale z drugiej strony
nawet jak dziecko będzie ubrane w kaftanik/koszulkę a nie body to i tak
śpiochy na to idą lub pajacyk.... tyle że są bardziej luźne niż samo body.....
ot, dylematy baby w końcówce ciąży...
pomożecie????