Czy wszystkie karmicie piersią?

23.08.08, 11:30
Z powodu stanu mojego zdrowia najprawdopodobniej nie będę mogła karmić.
Podczas ostatniego pobytu w szpitalu chciałam popytać jak postępować z
dzieckiem w takiej sytuacji, jednak usłyszałam że jak natura daje dziecko
matce to daje też to dziecko wykarmić... To było przykre...
Może Wy mi lepiej doradzicie? Jakie produkty warto kupować? Czy rzeczywiście
robię taką krzywdę dziecku dbając o swoje zdrowie?
    • liwilla1 Re: a mozna wiedziec na co chorujesz? 23.08.08, 11:44
      tak z ciekawosci czystej pytam, zastanawia mnie jaka choroba fizyczna
      uniemozliwia karmienie piersia. problemy skorne? anoreksja?
      niepodwazalnym faktem jest, ze najlepsze dla dziecka jest mleko matki. ale jesli
      faktycznie nie mozesz karmic - z powodu choroby, braku pokarmu, czy nawet jakis
      zaburzen psychicznych (wstret przed karmieniem itd.) - nie wydaje mi sie, by to
      byla jakas traumatyczna krzywda, ktora polozy cien na cale zycie Twojego
      malenstwa smile wiec nie zadreczaj sie, podpytaj doswiadczone polozne/siostry
      srodowiskowe u Twojego gin.
      a tu masz forum z ekspertem, napisz, moze ktos doradzi Ci jakies konkrety smile
      Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632
    • zukov Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 23.08.08, 11:51
      Są różne mody. W latach 70` modne było karmienie butelką a może
      inaczej - jak ktoś nie miał pokarmu, możliwości, to nie było takiego
      ciśnienia jak teraz na karmienie piersią przechodziło sie na butle i
      tyle. Jestem własnie takim butelkowym dzieckiem lat 70` - nie
      chorowałam w dzieciństwie na nic poważnego, drobne infekcje tylko.
      Obecnie ogrooomny nacisk kładzie sie na karmienie naturalne. Ok,
      wszytsko fajnie ale powinnio to być mimo wszytsko wolny wybór matki.
      Jestem strasznie wściekła na ta "laktacyjną" propagande! Zaraz po
      urodzeniu małej nic nie bylo ważne tylko karmienie cycem. Nikt sie
      nie zainteresował czy dziecko chce, czy ja chce, czy umiem, a przede
      wszystkim czy mam czym to dziecko wykarmić. Dlatego przez cały pobyt
      w szpitalu moje dziecko regularnie wyło - bo było poprostu głodne a
      ja nie miałam na tyle pokarmu by zapewnić jej tyle ile by
      potrzebowała. Na moja prośbe dokarmienia jej reagowano, ach szkoda
      gadać ( w myśłach wyrodna matka ). Chyba tylko przez to że ryczała
      na pół szpitala łaskawie ja dokarmiano. Nawiedzały mnie jakies baby
      z poradni laktacyjne oraz zostawiano sterty broszur na temat
      naturalnego karmienia i tak mi to obrzydzono, że karmiłam ją miesiąc
      ( i tak jak na mój bunt długo ) i powiedziłam koniec. To nie dla
      mnie i mam do tego prawo! Jak widziałam jak mała jest happy po
      takiej porcji butli, jak śpi spokojnie..... Dziecko ma teraz 2 lata
      rozwija sie świetnie, nie choruje w ogóle, nie jest alergikiem.
      Teraz przy drugiej ciązy jak pomyśle sobie o ponownych przeprawach z
      karmieniem naturalnym to mi dreszcze po plecach chodzą - poprostu
      nie, nie chce to nie dla mnie!
    • artdesign84 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 23.08.08, 11:53
      Ja nie karmiłam piersią ani przez chwilę
      Weź do szpitala swoje butelki i mleczko to nie będziesz się musiała
      wykłócać
      Polecam Bebilon Comfort.
    • karolina.chonly Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 23.08.08, 11:57
      Nie przejmuj sie tym co mowia inni. Wiadomo, ze kazda z nas
      chcialaby karmic piersia i to jak najdluzej, ale pewnych rzeczy sie
      nie przeskoczy i juz. Ja karmilam ok 5 tygodni, ale na koncu to nie
      bylo karmienie tylko miotanie sie miedzy dzieckiem, ktore krzyczalo,
      przyssac sie nie umialo i pompa do sciagania. Do tego doszlo 3 x
      (tylko w ciagu tych 5 tygodni!!!!!!) zapalenie piersi itp. itd. Ja
      moze bylam zdrowa fizycznie, ale psychicznie mnie to wykanczalo. Tez
      stalam przed dylematem karmienie czy szarpanie nerwow moich i
      dziecka. Po rozmowie z lekarzem doszlamdo wniosku, ze koniec.
      Dostalam leki na zatrzymanie i tak niewielkiej laktacji. Moze
      pomoglo to, ze tu gdzie mieszkam (Niemcy) nie ma tzw. terroru
      laktacyjnego i nikt nie patrzy na Ciebie jak na ufoludka jak
      zdecydujesz sie karmic dziecko butelka.
      Co do mleka, to nie wiem gdzie jestes, jak w Polsce to pewnie
      dziewczyny poleca Bebilon, ja polecam wyroby firmy Milupa i niezle
      tez sa Nestle.
      Zycze podjecia wlasciwej decyzji smile
    • deodyma Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia.. 23.08.08, 13:29
      wiec dziwne by bylo, gdyby cokolwiek innego Ci doradzilismile ja wykarmic dziecka
      piersia nie moglam i przeszlam na sztuczne karmienie. moj maluch ciagla plakal z
      glodu pomimo tego, ze przystawialam go do piersi i byl dokarmiany mlekiem
      Bebiko. takim tez mlakiem go pozniej karmilam. potem przeszlam na Bebilon i
      karmie go nim do dzis. oprocz tego kupowalam malemu herbatki z kopru wloskiego i
      rumianku firmy Humana badz Bobo Vita od pierwszego dnia zycia lub od drugiego
      tygodnia zycia-na wypadek kolek lub zaparc. i to wszystko.
      • ciocia.anielcia Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 23.08.08, 13:58
        ale chyba powinni też interesować się moim stanem zdrowia? niestety często
        doświadczam tego że lekarze mają klapki na oczach. Zajmują się jedną rzeczą i na
        tym koniec. Lekarz od nadżerki spartaczy poród, a ten od porodów nie rozpozna
        zapalenia jajnika. Przecież to nienormalne żeby człowiek nawet w szpitalu nie
        czuł się bezpiecznie. Z tych co się tam mną zajmowali to chyba tylko jeden
        lekarz przeczytał moją dokumentacje bo niemal go do tego zmusiłam niewygodnymi
        pytaniami. Cała reszta miałam wrażenie "zna sprawę ze słyszenia" i wybiera z
        mojej karty tylko to co dotyczy ich odddziału. Rozumiem że nie każdy musi znać
        się na wszystkim, ale kiedy trzeba można przecież coś doczytać, zadzwonić do
        kolegi po fachu...
        • deodyma Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 23.08.08, 14:21
          moja kolezanka gdy urodzila, rowniez nie mogla karmic piersia, poniewaz miala w
          pokarmie krew( tak bylo przy poprzedniej dwojce dzieci). logiczne wiec, ze
          musiala karmic mala sztucznie. niestety, ale w szpitalu krzywo na nia patrzyli,
          jak na jakiegos dziwologa. w koncu nie wytrzymala i powiedziala, co mysli na ten
          temat, ale miala przez polozne psychicznego dola...
          • batutka Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 23.08.08, 16:19
            powiem Ci tak: ja jak urodzilam Anie, mialam ogromne problemy z laktacja - po
            prostu mialam bardzo malo mleka
            po powrocie ze szpitala mala mi ciagle wisiala na cycku, ja nic nie moglam
            zrobic, a ona jadla i jadla - az w koncu w nocy zaczela plakac
            na poczatku nie wiedzielismy co jej jest
            w koncu wpadlam na pomysl, zeby jej kupic mleko modyfikowane, bo byc moze ona
            placze z glodu
            i tak sie stalo - maz wsykoczyl do sklepu, kupil bebilon (polecam) i Ania po raz
            pierwszy chyba od urodzenia sie najadla smile
            szczescie malowalo sie na jej twarzy niesamowicie, az milo bylo popatrzec
            nastepnego dnia kupilam sobie laktator zeby sprawdzic ile ja mam tego mleko i
            okazlo sie, ze strasznie malo - jak odciagnelam 50 ml to bylo dobrze...
            postanowilam wiec corcie karmic mlekiem swoim i dokarmiac sztucznym, gdyz po
            prostu nie chcialam zeby glodowala
            dzieciak byl wreszcie najedzony i szczesliwy, ja rowniez smile
            tak wiec na moim mleku (tylko i wylacznie) byla 2 tygodnie, a potem ze 2 tyg. ja
            dokarmialm bebilonem - az w koncu zupelnie stracilma pokarm i przeszlismy na
            modyfikowane, na ktorym jest do dzis
            powiem Ci,ze na poczatku przezywalam katusze i wydawalo mi sie, ze robie krzywde
            sowjemu dziecku karmiac je sztucznie, ze bedzie chorowite, ze nie bedzie odporne
            na choroby itp itd
            i te moje zmartwienia z tym zwiazane byly zupelnie niepotrzebe - corcia ma juz
            prawie roczek, a nigdy nie byla chora,nawet najmniejszego kataru nie miala (a
            stykala sie z chorobami nie raz; jest tak odporna, ze praktycznie od samego
            urodzenia jezdzimy z nia po hipermarketach i nic nie lapie)
            dzieci moich piersiowych kolezanek juz nie raz lapaly choroby - a moja sie
            swietnie trzyma, alergii tez najmniejszych nie ma

            sama odpronosc dziecka nie jest uzalezniona tylko o sposobu karmienia, ale od
            genow, od naprawde wielu roznych czynnikow
            gdyby byla uzalezniona od karmienia, to corcia bylaby chorowitkiem, a jest wrecz
            przeciwnie
            ja rowniez od samego urodzenia bylam karmiona sztucznie (mama powaznie
            zachorowala i nie mogla mnie karmic swoim mlekiem) i tez naleze do okazow zdrowia

            wiec kochana nie martw sie - Twoje dziecko ma byc szczesliwe w zyciu, a nie
            bedzie szczesliwe dlatego tylko, ze je karmisz piersia, ale dlatego, ze je
            kochasz, ze okazujesz mu czulosc, ze jest dla Ciebie wszystkim
            moja Ania wlasnie ciagle plakala jak byla na moim cycu, dopiero wszystko sie
            zmienilo i jak przeszlismy na bebilon - dziecko najedzone, radosne, pieknie
            przybieralo na wadze

            zycze Ci powodzenia - nie martw sie
            Twoje dziecko bedzie szczesliwe jak bedzie mialo szczeliwa mame - i to jest
            najwazniejsze smile
            • delfina77 Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 23.08.08, 23:13
              Mialam dokladnie to samo i jestem teraz zla na siebie, ze te 3 tygodnie meczylam
              dziecko, ktore niedojadalo, a wszystko przez propagande, ze kazda kobieta moze
              wykarmic swoje dziecko tylko piersia. Teraz mieszkam w Irlandii i tu malo kto
              karmi piersia, z tego co widze to wiekszosc dzieci pije mleko z butli. Teraz
              bede miala drugie dziecko, zaczne oczywiscie od piersi ale jesli zobacze, ze
              placze z glodu to od razu dam butle a nie bede w imie jakiejs chorej idei
              meczyla siebie i dziecko
              • pinkdot Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 24.08.08, 12:26
                Delfino, przykro mi, że nie udało Ci się z piersią i życzę by przy następnym
                wszystko poszło jak z płatka. Absolutnie nie uważam, by karmienie butlą w takim
                przypadku było czymś niewłaściwym.
                Jednak argument "mieszkam w Irlandii i mało kto tu karmi piersią" brzmi
                okropnie. Równie dobrze można powiedzieć, że mało kto w tym kraju gotuje (wszak
                można kupić tanio gotowca w Tesco albo zamówić "take away'a" - takie tu
                podejście obserwuję), mało kto ubiera tu dzieci odpowiednio do pogody na
                zewnątrz (widywałam maluchy machające gołymi stópkami na zakupach w styczniu)i
                dlatego postępowanie podobnie jest w porządku.
                • delfina77 Re: w szpitalu klada nacisk na karmienie piersia. 25.08.08, 01:14
                  Ale ja nie mowie, ze wszystko co irlandzkie popieramsmile Mialam tylko na mysli, ze
                  tu sie nie bede stresowala sposobem karmienia mojego drugiego dziecka,
                  jakikolwiek on bedzie, bo tu nie ma nagonki na karmienie piersia i jest ogolnie
                  wiekszy luz - wylacznie w tym kontekscie napisalam o tych butelkach
      • mamakostka aw jaki sposob moga klasc nacisk???? 23.08.08, 18:25
        przywiaza mi dziecko do cyckow i nie wypuszcza poki nie bedzie
        najedzone???
        W calej Europie INFORMUJA jedynie o wyzszosci mleka matki nad
        sztucznym (co nota bene jest napisane nawet na kartonikach z mlekiem
        sztucznym)i sugeruja naturalne karmienie. Jak nie masz na nie ochoty
        to nie masz. Informacje przyjelam...nie skorzystam.
        Pozdrawiam
    • mamakostka Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 23.08.08, 18:16
      Powiem Ci pierwsza zasade mojej poloznej: personel szpitaal jest tam
      dla Ciebie, to Tobie ma byc wygodnie, masz sie czuc komfortowo, Ty
      wiesz najlepiej co jest dla Ciebie dobre (np pozycje do rodzenia,
      typ karmienia)a nie polozna BO ONA ZA CIEBIE NIE URODZI.
      Z takimi durnymi komentarzami to trzeba krotko, nie daj sie.Nie
      robisz zadnej krzywdy dziecku!! Moj maly od urodzenia jest karmiony
      sztucznie i nigdy jeszce nie chorowal, ladnie przybiera i nie
      wyglada na zabiedzobego zy nieszczesliwego.
      Nie mam zmaiaru tu pisac o wyzszosc jednego karmienia nad drugim ale
      o tym, ze to kobieta powinna miec wolna wole i nikt nie powiien jej
      narzucac jak ma karmic....bo tak dala natura smile)Nie pytaj sie na
      drugi raz o zdanie w szpitalu, tylko do torby na porodowke zapakuj
      sztuczne mleko, male ze 2 buteleczki a polozna popros z pokazanie,
      gdzie mozesz przygotowac mleko dla dziecka.
    • osa551 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 23.08.08, 23:28
      Sposób karmienia dziecka jest wyborem matki. Jeśli nie możesz albo nie chcesz
      karmić piersią możesz przejść na karmienie mlekiem modyfikowanym i chyba nikomu
      nic od tego. Ja byłam karmiona mlekiem modyfikowanym i żyję. Co prawda mam AZS,
      ale nikt nigdy nie udowodnił, że ot akurat od tego.

      Ja karmię piersią, ale uważam się za osobę zdrową i mam pokarm i po trochę
      trudnych początkach udało mi się karmić bez problemu. Poza tym dla mnie w nocy
      nakarmienie piersią przez 20 minut to mniejsza trauma niż przygotowanie i
      podanie mleka płaczącemu dziecku.

      W szpitalu przy drugim dziecku raz widziałam, że się ewidentnie nie najadł i
      poprosiłam o dokarmienie - musiałam się tłumaczyć przed położną, ale
      powiedziałam jej dosyć dobitnie, że wiem co robię, bo jestem po cc, następnego
      dnia spodziewam się nawału a teraz nie chcę słuchać jak moje dziecko płacze, a
      konsekwencji jednokrotnego dokarmienia się nie boję.

      Pierwsze dziecko rodziłam w innym szpitalu i tam nie było żadnego problemu,
      chciałaś to karmiłaś, nie chciałaś to dawali butelkę.

      Najważniejsze to nie popadać w skrajności. Każde dziecko i matka są inni i
      każdemu co innego pasuje.
    • absit Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 06:56
      My na tym forum to w ciąży jesteśmy - jak będziemy karmić ( lub nie ) to przejdziemy na forum o wyższym stopniu wtajemniczenia smile...admin po weekendzie i tak przeniesiesmile
    • k.mat Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 10:51
      Całe pokolenia wychowane są na butelkach. Ja, mój brat, mąż i prawie
      wszyscy ktorych znam są wykarmieni butelkami i jesteśmy normalnymi,
      zdrowymi, bez alergii ludzmi smile Mnie osobiście denerwuje obecne
      podejście, że jest tylko jedna i słuszna metoda karmienia. Nie każdy
      może, chce karmić piersią i wybór metody karmienia powinien należeć
      do kobiety.
    • titerlitury Głowa do góry! 24.08.08, 11:07
      Ja nie miałam nigdy w życiu żadnej piersi w ustach! wink Jestem od
      samego poczatku karmiona butelką. Nie jestem ani mniej inteligentna
      od przecietnej, ani gorzej rozwinieta. Nigdy w życiu nie chorowałam
      (poza infekcjami, które pojawiły się własciwie dopiero, gdy jako
      studentka zaczęłam palić). Przechodziłam wszytkie choroby dziecięce
      całkowiecie bezobjawowo. Do tej pory, jak niose wyniki badań krwi
      lekarzowi, to on siesmieje, że chyba podmieniłam sie z jakims młodym
      mężczyzną.
      I tak na pewno będzie i z Twoim maluchem!

      Oczywiście sama chciałabym karmic piersia, ale głównie dla wygody -
      nie trzeba myć buteleczekm robuć tych miesznaek i sterylizować
      naczyń. Ale jak sie nie uda to trudno!
      Skoro karmienie piersia jest takie super-truper, to dlaczego wśród
      małych dzieci jest tak wielu alergików? Znaczniewięcej niż wśród
      nas - dzieci lat 70-tych wychowanych na utelkach?
    • michasia24 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 11:09
      bez przesady, pierwsze dziecko karmiłam jakoś 1,5 miecha do 3, drugie nie ebde
      karmic chyba ze załapie odrazu o co chodzi, a tak to piernicze zaopatrze sie w nana
      • smerfetka8801 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 17:05
        ja karmię piersią ,ale awaryjnie mam w domu nan i czasem korzystam
        moja matka pokarmu nie miała i jestem butelkowym dzieckiem chorowałam tylko dla
        tego ,że tow szpitalu zarazili mnie gronkowcem
        • bweiher Nie 24.08.08, 17:18
          Karmię od początku butelką.Bebilonem Comfort.Polecam forum o karmieniu butelką.
    • sweet.cherry A ja karmię piersią i sobie to chwalę 24.08.08, 18:06
      W szpitalu przez 3 dni nie miałam wiele pokarmu, a że mała nie
      potrafiła płakac tylko darła się w niebogłosy to ja wyłam razem z
      nią - z łaski dokarmili ją glukozą, raz dostała sztuczne mleko ...

      Gdy wróciłam do domu po 3 dniach mleko wreszcie zaczęło napływać ...

      Teraz wiem, że dokarmianie jest pierwszym krokiem do karmienia
      butlą, dziecko nie ssie piersi efektywnie tylko sobie plumka (moja
      też tak zaczęła robić)...

      Najważniejsze to niedokarmiać i przetrzymać kilka dni...
      Karmienie cyckiem to wygoda
      - odpada gotowanie butli
      - przygotowywanie mleka
      - dbanie o sterylność, temperaturę itp ...
      - wyciągniesz cycka i dziecko zawsze nakarmisz
      - przede wszsytkim dziecka nie przekarmisz
      - ja jestem leniwa więc karmienie cyckiem sobie chwalę
      • mamakostka reasumujac 24.08.08, 20:15
        > Karmienie cyckiem to wygoda
        > - odpada gotowanie butli
        > - przygotowywanie mleka
        > - dbanie o sterylność, temperaturę itp ...
        > - wyciągniesz cycka i dziecko zawsze nakarmisz
        > - przede wszsytkim dziecka nie przekarmisz
        > - ja jestem leniwa więc karmienie cyckiem sobie chwalę

        Ja sobie chwale wygode karmienia sztucznego:
        - gotowanie butelek odbywalo sie przed wynalezieniem sterylizatora a
        sterylizowanie zajmuje ok 4 min
        - przygotowanie mleka to jakies 30 sek- moja kuchnia jest czysta z
        reguly wiec odpada punkt o dbaniu o sterylnosc
        - dziecko nie wisi mi na cycu co pog godziny w nocy, jestem wyspana
        bo jesli maly w nocy pije to wstaje tez maz
        - dziecko nie jest przekarmione bo czy to z cyca czy z butli samo
        wie ile chce wypic
        - od trzeciego miesiaca maly spi w swoim pokoju, wieczorem dostaje
        butle, sam zasypia i spi do rana
        - moge jesc co chce- nie majac wyrzutow sumienia ze maly pryszcz na
        pupie to wina zjedzonej przeze mnie pomaranczy
        -moge pic co chce
        - moge wyjsc kiedy chce, i nie przejmuje sie ze dziecko bedzie w tym
        czasie glodowac

        Pozdrawiam

        • michasia24 mamakostka 24.08.08, 20:21
          zgadzam sie z tobą, dla mnie karmienie butlą to o wiele wieksza wygoda
        • kamelia04.08.2007 Re: reasumujac 24.08.08, 21:32
          mamakostka napisała:

          > Ja sobie chwale wygode karmienia sztucznego:
          > - gotowanie butelek odbywalo sie przed wynalezieniem sterylizatora
          a
          > sterylizowanie zajmuje ok 4 min
          > - przygotowanie mleka to jakies 30 sek-

          czyli mamy co najmniej 4,5 minuty niepotrzebnego słuchania wrzasku
          przy każdorazowym karmieniu.

          Nie dziekuję
          • bweiher Re: reasumujac 24.08.08, 21:48
            Ja nie sterylizuje butelek.Gdy tylko słyszę lub widzę że moje dzieci wkładają
            paluszki do buzi i ssą to znak że są głodne i daję butelkę.I jakoś nie ma
            "wrzasku" jak piszesz.A po drugie butelek się nie sterylizuje przed każdym
            karmieniem tylko np.raz dziennie.
          • gonia28b Re: reasumujac 25.08.08, 11:20
            a ja właśnie o wiele więcej wrzasków się nasłuchałam, kiedy
            usiłowałam karmić dzieko piersią...
            w szpitalu mimo wielu próśb nie uzyskałam odpowiedniej pomocy, Kuba
            przez cały czas spał, w ogóle nie pił z piersi, bo śpiocha po prostu
            nie dało się przystawić, za to jedyną "pomoc" jaką uzyskałam to było
            nastraszenie mnie, jak on strasznie dużo stracił na wadze od momentu
            narodzin - bo przecież jakby go dokarmili, to przecież krzywdę by
            nam zrobili, "zwichrowałby" się dzieciowi odruch ssania, prawda???
            po powrocie do domu zaczął się maraton całodziennego i całonocnego
            płaczu, wrzasku głodnego noworodka. Kubuś ani razu nie opróżnił
            mojej piersi.

            Naprawdę o wiele mniej kłopotu było z karmieniem butelką.
            kłopot wynikający z obsługą i butelkową logistyką można między baje
            wsadzić. Butelek nie sterylizowałam, a tylko, a i tylko na samym
            początku po umyciu płynem do naczyń z wodą wyparzałam i odstawiałam
            zawsze na świeży kawałek ręcznika kuchennego.
            szybko później jednak doszłam do wniosku, że sutka przecież przed
            podaniem dziecku też się nie sterylizuje, ani nie wyparza hehe...
            naprawdę wystarczy dużo wcześniej przed karmieniem, na przykład w
            czasie kiedy dziecię słodko śpi, po prostu starannie umyć i wypłukać
            butelkę.
            Co do przekarmiania to też bujda. Kuba jak nie miał ochoty jeść to
            po prostu przestawał sam wypluwając smoczka z buzi, a później sam
            sobie wyjmował butelkę. Kuba jest wręcz szczupły, a znacznie więcej
            dzieci wykarmionych piersią widuję "upasionych".


            Czyli jeszcze raz reasumując:
            nie neguję Boże broń karmienia piersią - uważam, że jeżeli przebiega
            ono możliwie bezproblemowo to jest to super sprawa, ale też krzywdy
            dzieciom nie robimy jeśli podamy im butelkę ze sztuczną mieszanką,
            która w dzisiejszych czasach powstaje w warunkach laboratoryjnych i
            jest doskonale dopasowana do potrzeb organizmu maleńkiego dziecka,
            nawet noworodka.
            i jeszcze: w dziale o karmieniu piersią można znaleźć artykuł o
            przesądach dotyczących karmienia piersią; przy czym zapomina się, że
            równie wiele przesądów krąży wokół karmienia butelką...
            i jakże często te przesądy są używane w celu promowania karmienia
            piersią... big_grinDDD
          • mamakostka Re: reasumujac 25.08.08, 18:25
            ja nie karmie dziecka wtedy, gdy wrzeszczy juz z glodu tylko szybciej
      • batutka Re: A ja karmię piersią i sobie to chwalę 24.08.08, 22:11
        sweet.cherry napisała:

        > Najważniejsze to niedokarmiać i przetrzymać kilka dni...
        > Karmienie cyckiem to wygoda
        > - odpada gotowanie butli
        > - przygotowywanie mleka
        > - dbanie o sterylność, temperaturę itp ...
        > - wyciągniesz cycka i dziecko zawsze nakarmisz
        > - przede wszsytkim dziecka nie przekarmisz
        > - ja jestem leniwa więc karmienie cyckiem sobie chwalę

        ad.1
        nie gotuje butli - nie wychowuje Anuli w sterylnych warunkach i ma sie swietnie,
        zadnych alergii
        ad.2
        przygotowanie mleka to kwestia 2 minut (gora), wiec nie ma problemu
        ad.3
        nie sterylizuje butelek, mam czyste mieszkanie wiec nie ma problemu smile
        z temperatura tez nie ma problemu - mam juz przegotowana, ostudzona wode i tylko
        podgrzewam do odpowiedniej temp. trwa to pol minuty
        ad.4
        no wlasnie - dla mnie to bylo bardzo klopotliwe w miejscach publicznych (ja z
        tych wstydliwych jestemsmile)
        poza tym dla mnie karmienie bylo meczarnia - mialam pogryzione sutki, bolaly
        mnie piersi, a cora wisiala na cycu cale dnie (ja nie moglam ani nigdzie wyjsc,
        a jak sie kapalam, to szybko, bo za chwile plakala i trzeba bylo wyjmowac cycek smile
        ad.5
        butelka tez nie przekarmie - mojej Ani nigdy nie da sie wcisnac wiecej niz chce
        zjesc wink
        ad.6
        ja tez jestem leniwa wiec karmienie cycem bylo dla mnie bardziej klopotliwe niz
        butla - poza tym moj maz sie do tego wlacza i nie karmie tylko ja, ale i on mi
        bardzo pomaga
        ja moge tez wyjsc z domu na dluzej i nie boje sie, ze nikt nie bedzie mogl
        nakarmic Ani

        dla mnie karmienie butla jest super i o wiele bardziej to sobie chwale niz
        karmienie cycem
        jak urodze druga corke i tez bede miala problemy z laktacja, nie bede siebie i
        corki meczyc i przejdziemy na karmienie butelka bez najmniejszych wyrzutow sumienia
    • karolina10000 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 18:29
      Nie karmię z wyboru.Niedawno urodziąłm drugie dziecko i po b.
      dobrych doświadczeniach przy pierwszym dziecku karmionym butlą od
      razu karmiłam mlekiem modyfikowanym.
      Córka 3,5 letnia b. szybko przesypiała całe noce i nigdy nie miała
      kolek.Przez pierwszy rok nie miałą nawet kataru, a i teraz mimo że
      chodzi do przedszkola, jest b. odporna-oby tak dalej!
      Mam nadzieję, ze z synkiem będzie tak samosmile
      Powodzenia
      Polecam Bebilon comfort.
    • ewcia1980 Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 20:47
      Ja karmiłam córke ok 6 tygodni i było to najgorsze 6 tygodni jakie
      wspominam odkad córka jest z nami.
      Miałam mało pokarmu, dziecko ciagle wisiało mi przy piersi, ciagle
      była rozdrazniona bo ... była głodna.
      A ja wkurzona na wszystko i wszystkich bo nie radziłam sobie z
      karmieniem a prawie wszyscy dookoła klepali mi jak to MUSZE karmic
      dziecko piersia. wspierał mnie tylko mąż i tesciowa.
      Wiem, ze karmienie piersia jest najlepsze dla dziecka ale dziecko
      karmione mlekiem modyfikowanym wcale nie musi rozwijac sie gorzej i
      byc bardziej chorowite.

      teraz w domu mam bardzo rezolutna, bystra i znakomicie rozwijajaca
      sie prawei 2 -latke, która wcale jakos specjalnie duzo nie choruje.

      przy nastepnym dziecku - spróbuje karmic piersia ale jesli przez
      miesiac bedzie tak jak poprzednio to przechodze na butle.
      i tym razem juz nie bede sie stresowac - pelen luz.

      co warto kupic??
      moja córka od samego poczatkun piła z najzwyklejszych butelek firny
      Conpol. a mleko??
      pediatra zapisal jej na poczatek bebilon pepti - ale nie mam pojecia
      po co skoro nie miała skazy białkowej ani zadnych jej oznak,
      Pózniej przeszła na Bebiko R
    • kaeira Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 24.08.08, 21:03
      Jeżeli faktycznie chodzi ci tylko o twój stan zdrowia, albo o leki, które musisz
      przyjmować, skonsultuj się na forum Karmienie piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      albo np. z Komitetem Upowszechniania Karmienia Piersią

      Bo rzeczywiście jest bardzo niewiele chorób, które są przeciwwskazaniem do
      karmienia, a przy wielu lekach można karmić. Tylko niestety "zwykli" lekarze
      (także ginekolodzy oraz pediatrzy) często się nie znają, dlatego należy
      konsultować się ze specjalistą od laktacji.
    • gonia28b nie! 24.08.08, 22:30
      ja nie karmiłam piersią, ale nie ze względu na stan mojego zdrowia,
      ale dlatego, że po prostu przerosło mnie ono samo w sobie.
      przez dłuuuugie dwa miesiące walczyłam o karmienie piersią, bo się w
      ciąży nasłuchałam, ze tylko piersią karmić, a butelką to już
      jest "gorzej"...
      nie udało mi się niestety - tak po prostu się nie udało...

      oczywiście jeśli bardzo zależy Ci na karmieniu piersią, zajrzyj na
      forum "Karmienie piersią", ale jest też forum eksperckie o karmieniu
      butelką. Na rynku jest dostępnych wiele różnych mieszanek i nie jest
      prawdą, że dzieci karmione sztucznie są bardziej chorowite, słabsze,
      mają alergie na wszystko co popadnie i na pewno (ło matko, takie
      rzeczy w gazetach piszą surprised) nie są przez to mniej inteligentne
      ---> vide sygnaturka

      przede wszystkim zatem dystans i zdrowy rozsądek...

      dużo zdróweczka życzę i Tobie i Twojemu Maleństwu smile
      • batutka gonia :-) 24.08.08, 22:43
        wcale nie jestes gorsza matka, tylko dlatego,ze nie kamirsz piersia
        nawet tak nie zartuj wink
        ja tez nie karmie cycem i uwazam, ze jestem najlepsza mama dla swojego dziecka smile
        poza tym moja Ania jeste zdrowa, radosna i usmiechnieta...a, oczywiscie
        zapomnialam dodac, ze baaaaaaardzo madra wink))
        • hugo43 Re: gonia :-) 24.08.08, 22:55
          pisalam to na forum butelkowym,napisze i tu.zarowno brat jak i ja
          bylismy karmieni butelka.oboje lekkie wczesniaki,po 2500g.ja z
          pokolenia lat 70-tych bylam karmiona mlekiem od krowy,brat sporo
          mlodszy mlekiem modyfikowanym.nie mamy alergi,brat ma w tej chwili
          19 lat.nigdy nie bral antybiotykow,nawet sie nie przeziebia,mimo ze
          od 6 roku zycia gra w pilke, zima w spodenkach,bo go "nogi swedza"
          pod spodniami.nasza ciocia jest polozna w warszawskim
          szpitalu,zawsze daje go za przyklad mamom wczesniakow i robiacym
          sobie wyrzuty z powodu karmienia butelka.nie dajmy sie zwariowac!
        • gonia28b Batutka! :) 24.08.08, 22:59
          nie, nie żartuję
          ale do takich wniosków, o tym, że jestem dla mojego Kubusia
          najlepszą mamą, ja dochodze dopiero teraz.

          ale co przeżyłam, to moje...
          do szewskiej pasji doprowadzają mnie "dzieciowe" czasopisma
          naszpikowane "cyckową propagandą" jak to określam
          publiczna pseudożyczliwość, której niestety w szpitalu, gdzie
          urodziłam Kubę, nadaremno już szukałam...
          oraz epatowanie wizerunkiem "idealnej" matki karmiącej piersią.
          chcę przestrzec inne kobiety, żeby nie dały się po prostu "wrobić".

          bo nie mam nic przeciwko karmieniu piersią - jest super na pewno
          ale ja z siebie "żył wypruwać" nie mam zamiaru tylko po to, zeby
          moje dziecko było karmione tylko tak jak NALEŻY

          dziękuję za zrozumienie i pozdrawiam serdecznie smile
    • rupiowa Re: Czy wszystkie karmicie piersią? 25.08.08, 12:20
      to jest ciekawy problem - cyckowa propaganda jest taka, ze ja jak stracilam
      pokarm (z ogromna pomoca pediatrow ktorzy mnie zawrzaskiwali ze nie trzymam
      diety i "przeze mnie" dziecko cierpi) wpadlam w ogromny dol psychiczny. Nie wiem
      tylko po co, bo teraz 2,5 letnia Zoska nie wyglada gorzej niz rowiesnicy. Jesli
      masz wskazania medyczne do tego, zeby nie karmic to innym nic do tego. Nie daj
      sie zaszczuc!
Pełna wersja