sarniaczek7
26.08.08, 18:14
Cześć dziewczyny! Na tym forum jeszcze nie gościłam, ale na forum
"niepłodność" niestety tak.
Zwracam się jednak do Was z nurtującym mnie od jakiegoś czasu pytaniem: czy
naprawdę muszę wyluzować aby zajść w ciąże? Czy której z Was udało się w
cyklu, w którym wyczekiwała, liczyła i Bóg wie co jeszcze?
Ja mam różnie, czasami potrafię darować sobie wyliczanki, testy owulacyjne,
temperatury, a czasami nie. W tym cyklu nie potrafię. Jest to mój drugi cykl z
clo, ogólnie strasznie przeżyłam porażkę ubiegłego miesiąca... Samo clo też
nie najlepiej znoszę psychicznie.
Ale dzisiaj zobaczyłam pięknie pozytywny test owulacyjny. Oczywiście męża
zaciągne na przytulańca, ale czy naprawdę jest szansa, skoro człowiek przez
cały miesiąc jest chodzącym kłębkiem nerwów i myśli tylko o jednym?