Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzowane?!

26.08.08, 18:14
Cześć dziewczyny! Na tym forum jeszcze nie gościłam, ale na forum
"niepłodność" niestety tak.
Zwracam się jednak do Was z nurtującym mnie od jakiegoś czasu pytaniem: czy
naprawdę muszę wyluzować aby zajść w ciąże? Czy której z Was udało się w
cyklu, w którym wyczekiwała, liczyła i Bóg wie co jeszcze?

Ja mam różnie, czasami potrafię darować sobie wyliczanki, testy owulacyjne,
temperatury, a czasami nie. W tym cyklu nie potrafię. Jest to mój drugi cykl z
clo, ogólnie strasznie przeżyłam porażkę ubiegłego miesiąca... Samo clo też
nie najlepiej znoszę psychicznie.
Ale dzisiaj zobaczyłam pięknie pozytywny test owulacyjny. Oczywiście męża
zaciągne na przytulańca, ale czy naprawdę jest szansa, skoro człowiek przez
cały miesiąc jest chodzącym kłębkiem nerwów i myśli tylko o jednym?
    • artdesign84 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 18:18
      wiesz to działa w dwie strony - tak jak jest kobieta która nie chce
      zajść w ciążę to czeka na okres (wiem ze swojego doświadczenia) i
      się doczekać nie może. nie raz dopiero po zrobieniu testu dostawałam
      okres, jak wyluzowałam z myśleniem, bo wiedziałam że w ciązy nie
      jestem.
      PS. Od przytulańca się nie zachodzi w ciąży, radzę się kochać z
      mężem a nie przytulać (przepraszam, nie mogłam sobie darować ale
      strasznie mnie irytuje to określenie seksu)
      PS2. A może wyjedziecie na wakacje, będziecie się opalać, kochać,
      bawić i wtedy zaskoczy??
      PS3. Powodzenia życzę
      • marrea11 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 18:24
        ja za kazdym razem zaszlam w ciaze w pierwszym strzale, gdy wydawalo
        mi sie, ze dni plodne sie zaczynaja, a zabezpieczenia niebylo, ale
        za kazdym razem myslalam, ale zeby jeszcze jednak nie teraz, tak za
        miesiac.. dwasmile)) na pewno w koncu sie uda, nawet jak twoj mozg i
        psychika jest nastawiona na plodzenie tu i teraz, w koncu w pewnym
        momencuie zmeczysz ja i sobie odpusci, a wtedy zaskoczysz i zdziwisz
        sie dwoma kreskami, czego ci zycze, a jeszcze bardziej, aby z
        kochania dzisiejszego powstalo nowe zycie, najlepiej na duzo nie
        licz, nie mysl, wmow sobie, ze na pewno teraz to nie jest dobry
        czas, latwo powiedziec gorzej wykonac, ale psychiki i nastawienia na
        sile nie zmienisz, samo przyjdzie, zameczysz mozg chceniem, to wtedy
        odrzuci stres jako intruza, spokojnie kochajcie sie, bo to
        najafjniejsze chwile, kiedy wiesz ze teoretycznie mozesz stworzyc
        zycie wraz z mega orgazmem, cudo...
    • uccellino Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 18:19
      Kochana, gdyby sie nie dało zajść bez wyluzowania, to żadna na
      Niepłodności by nie zaciążyła... Daj spokój, i tak nie da sie
      wyluzowac aktem woli - to przychodzi, razem ze zwątpieniem,
      zmeczęniem.

      Zaraz Ci wkleję linka, żebyś zobaczyła, co tutaj dla niektórych
      znaczy wyluzować...
      • uccellino Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 18:21
        Prosze bardzo - oto, co znaczy wyluzowanie na CiPie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=83794717&a=83809462
        Naprawdę, to dwa różne światy...
    • zlotarybka_1 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 18:45
      kiedyś już o tym pisałam, mam nadzieję, że nikt się na mnie nie
      zezłości, że się powtarzam ale...
      Starałam się dłuuugo o dziecko, wkońcu padła decyzja o próbie
      inseminacji, ale zanim tę próbę podjęliśmy mąż zmusił mnie, abym
      najpierw odbiła się od psychicznego dna, w jakim się znalazłam.
      Wizyta u psychiatry potwierdziła "diagnozę" mojego M.: bardzo
      zaawansowana, głęboka, straszliwa depresja, bezsenność, wyczerpanie
      newrowe itd, czułam się jak wrak człowieka, pragnienie potomstwa i
      przekonanie, że nigdy się nie uda osiągnęło apogeum.
      Lekarz przepisał mi silne leki na uspokojenie oraz proszki na sen,
      żebym w końcu mogła się wyspać. Wykupiłam receptę, ale nie wolno ich
      zażywać w ciąży, więc zanim zaczęłam leczenie postanowiłam dla
      spokoju sumienia zrobić test ciążowy (ani przez chwilę nie
      wierzyłam, że wyjdzie pozytywny, chciałam tylko mieć czyste
      sumienie) i... leki powędrowały do kosza, za 7 tygodni przyjdzie na
      świat nasza córka.
      Nigdy w życiu nie czułam się tak podle, nigdy nie byłam tak
      znerwicowana jak w okresie kiedy zaszłam w ciążę. Jestem absolutnym
      zaprzeczeniem teorii, że koniecznie trzeba wyluzować, aby zaskoczyć.
      Dodam jeszcze, że fizycznie nic a nic mi nie dolegało, byłam okazem
      zdrowia, żaden z wielu lekarzy, których odwiedziłam nie dopatrzył
      się żadnej przyczyny naszych niepowodzeń, każdy radził "wyluzować".
      Nie wyluzowałam, nie dałabym rady w moim stanie, zresztą jak pisze
      Uccelino - na tej zasadzie żadna z dziewczyn z "Niepłodności" nigdy
      nie zostałaby matką - a jest ich całkiem sporo!
      Nie martw się tym zbyt bardzo, gdzieś zresztą czytałam, że rola
      stresu w "utrudnianiu" zapłodnienia jest obecnie bardzo przeceniana.
      Oczywiście będzie lepiej dla Ciebie jeżeli uspokoisz się,
      przynajmniej postaraj się, ale absolutnie nie dokładaj sobie
      dodatkowych nerwów martwieniem się o to, że się martwisz.
      Trzymam kciuki mocno, zobaczysz - uda się!
    • doa1980 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 19:06
      Hej sarniaczek7.Ja chcialam powiedziec,ze bylam po kilku drinkach
      wyluzowana na maxa w ten wieczor co zaszlam w ciaze.Mam 28 lat i
      powiem Ci szczerze,ze myslalam,ze nigdy nie bede w ciazy,juz jakies
      urojenia,ze nie moge miec dzieci.Jestem w koncowce 38tc smile i juz nie
      moge sie doczekac mojego maluszka.Powodzenia zycze.Pozdrawiam
      wszystkich.
    • sarniaczek7 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 19:14
      złota_rybka - dziękuje bardzo, chyba właśnie to chciałam usłyszeć smile
      Za rady typu wakacje nad morzem też dziękuje, próbowałam, wakacje zawsze super,
      ale efekt w moim przypadku mocno przereklamowany!
      • zlotarybka_1 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 19:20
        ha ha, a ile ja kasy przepuściłam na wakacje, które miały być złotym
        lekiem... Ale przynajmniej trochę świata zobaczyłam.
        Cieszę się, że "moja hisoria" na coś się przydała. Pozdrawiam mocno.
        P.S. do dziś nienawidzę słowa "wyluzuj".
      • uccellino Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 23:19
        No widzisz, nawet dziewczyny tu piszą, że one były wyluzowane W DNIU
        SEKSU, który doprowadził do ciąży, a Ty i ja i Złota Rybka wiemy, że
        to nie całkiem o to chodzi...
        • zlotarybka_1 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 14:01
          dokładnie tak!!! Do zapłodnienia nie dochodzi w 5 sekund po seksie,
          jeden dzień "luzu" to za mało dla organizmu na zajście w ciążę
          (zakładając, że teoria "wyluzowania" sprawdza się w 100%).
    • agg3 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 19:40
      ja bylam bardzo wyluzowana... tego dnia bylam u kosmetyczki,
      oczyszczanie twarzy, masazyk... ona zreszta byla w zaawansowanej
      ciazy i na dniach rodzila hihi. wieczorem pelen luzik bo wlasnie
      okres sie skonczyl wiec nie ma jeszcze owulacji. jeden jedyny raz w
      cyklu uprawialismy seks. wiec wiecie jakiego szoku doznalam
      nastepnego miesiaca!? ciazy nie planowalam. totalna "wpadka" smile dwa
      dni przed zrobieniem testu bylam z kolezankami na imprezie, srednio
      sie czulam bo myslalam, ze @ nadchodzi. a podrywajacym mnie faceom
      wciskalam, ze jestem w ciazy bo chcialam sie jakos wykrecic od
      zaczepek. hehe to sobie wymyslilam...
      • hugo43 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 23:14
        a my probowalismy prawie 2 lata.najpierw bez wiekszego
        cisnienia.pozniej juz bardzo chcielismy ,ale pojawily sie problemy
        materialne,stres w pracy no i zero owulacji przez rok.z pracy
        odeszlam,stresy minely,a tu dalej nic.a chcielismy bardzo
        dzidzi,dziadkowie wnuka itd.pojawialy sie coraz czesciej pytania z
        kazdej strony kiedy?w maju postanowilam,ze 3 miesiace przerwy w
        staraniach,w sierpniu 2-tygodniowe wakacje gdzies bardzo
        daleko.nawet juz gadalam z kolezanka,ktora miala podobne problemy i
        z pomoca medycyny jest podwojna mamusia.dala mi namiary na swoja
        lekarke itd,itp.i tak sie zasugerowalam tym,ze medycyna mi pomoze po
        wakacjach,ze w czerwcu zaszlam w ciaze!!!!zupelnie bez
        wysilku,hormonow,stawania na glowie.po prostu odlozylam to na
        wrzesien,a tu taka niespodzianka!!!
    • matka.kobitka Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 26.08.08, 23:06
      jak sobie przypominam, to chyba za każdym razem byłam wyluzowana:

      Pierwszym razem, po stwierdzeniu lekarza, że nie będę mogła zajść w ciąże bez leczenia, odstawiliśmy zabezpieczenie i od razu zaszłam w ciąże (lekarz był w szoku)

      Drugie dziecko chcieliśmy mieć dość szybko, więc jak pierwsze miało ok. roku to zaczęliśmy próbować - wykorzystaliśmy pierwszą owulację!

      Obecna ciąża: na wyjeździe na narty, po imprezie i paru drinkach, tak się wyluzowaliśmy, że stwierdziliśmy co ma być to będzie, no i jest trzecie dziecko.

      Tak więc nigdy się nie staraliśmy, zawsze byliśmy wyluzowani (nie baliśmy się ani zajścia, ani nie zajścia) i za każdym razem był to tzw. "pierwszy strzał".

      Teraz to się zaczynam bać, że jak przypadkiem użyję szczoteczki do zębów mojego męża, to zajdę w ciążę wink
    • malammo Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 08:54
      tak. 2 razy staraliśmy sie długo i dopiero jak sobie już daliśmy spokój (nawet
      zaczęliśmy się zabezpieczać, w drugą ciażę zaszłam z prezerwatywą smile chcieliśmy
      mieć dziecko ur. na wiosnę no i jak już termin minął zaczęlismy sie zabezpieczać
      a w styczniu nie doatałam okresu i jestem obecnie w 36 tyg.) Pozdrawiam i zyczę
      owocnych starań smile
    • blue_isia Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 09:20
      To, co niektóre z Was tu piszą totalnie potwierdza teorię mojego lekarza, który podczas mojej wizyty, na której sprawdzałam stan zdrowia planując już ciążę, powiedział mi, aby kochać się przez cały cykl co 2 dni, bez absolutnie żadnego liczenia i nasłuchiwania, co w organizmie się dzieje. Wzięłam sobie tę radę do serca i w pierwszym cyklu się udało! Przez wszystkie dni udawałam przed samą sobą, że mi kompletnie nie zależy, ba - że nawet byłoby lepiej w innym terminie maleństwo począć..
      Dodam tylko, że radę tę przyjęłam bezkrytycznie między innymi dlatego, że ten gin. jest specjalistą w zakresie leczenia niepłodności, metody in vitro itd. Pomyślałam, ze może mi zasugerować różne sposoby monitorowania płodności, a jednak na pierwszy "rzut" wybrał po prostu zaufanie naturze.
      Nam się akurat udało, ale doskonale wiem, że nie zawsze recepta jet tak prosta... Niestety..
      • lubie_gazete Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 09:25
        Co drugi dzień????!!! To chyba zajeździłaś chłopa na śmierć.
        • malammo Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 09:33
          to coś słaby ogier z ciebie jak co 2 dni to za często wg. ciebie ....
          • blue_isia Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 09:38
            malammo napisała:
            > to coś słaby ogier z ciebie jak co 2 dni to za często wg. ciebie ....

            Malammo!! Brawo!!!!!!

            Osoba o nicku lubie_gazete to jakiś forumowy błazen, "troll", który pociska jakieś pseudo-prowokacyjne pierdoły na różnych wątkach.
            Apel do normalnych użytkowniczek - nie karmić trolla smile czyli olewka to największa kara dla takiego typa!!
            • zlotarybka_1 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 09:45
              zaraz się posikam ze śmiechu!
              troll, nie troll, ale faktycznie ogier z niego żaden!!!
              • gonia28b Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 14:05
                troll, nie troll, ale myślę, że odrobina poczucia humoru Wam nie
                zaszkodzi! smile)))
                • gonia28b Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 14:10
                  no...
                  bo generalnie myślę, że poczucie humoru przy zachodzeniu w ciążę
                  jest bardzo przydatne...
                  a ja już tutaj trzymam rękę na pulsie co by ten "troll" za bardzo tu
                  Wam nie brykał, mając na względzie dobro Waszych Dzidź co by się
                  zbyt wcześnie Wam nie porodziły ;DDD
    • liwilla1 Re: nawet za bardzo :P 27.08.08, 10:21
      ale w szczegoly z przyzwoitosci wdawac sie nie bede tongue_out
      • nupik w zyciu w ogóle lepiej być wyluzowanym 27.08.08, 10:30
        a ja myślę, że warto się wyluzować dla biednego męża i dla dobra swojego
        związku. bo to musi byc koszmarne chodzic do łóżka z liczącą dni i obserwującą
        śluz kobitką. Zjeśc dobrą kolację, wziąć wspólna kąpiel, kieliszek wina i
        zapomnieć o całym świecie.oczywiscie dotyczy to kobiet , ktore nie mają
        stwierdzonej niepłodności. Ja w pierwszą ciążę zaszłam natychmiast (trochę za
        szybko szczerze mówiąc, bo myślałam, ze to zajmie z 6 miesięcy i zdąże pokonczyc
        rózne rzeczy). o drguie dziecko staralismy się już 8 miesięcy. Schudłam
        straslziwie, nie spałam, nie jadłam. Wreszcie odpuściłam, zaczęłam jeść, cieszyć
        się życiem , no i zakochałam się znów w swoim własnym męzu (po sporym kryzysie)i
        zaskoczyło od razu.
        • emi.la Re: w zyciu w ogóle lepiej być wyluzowanym 27.08.08, 10:46
          A ja nie byłam wyluzowana po 2,5 roku starań, badań, niewykrycia żadnego
          problemu, wydania kupy kasy w klinikach, głupich pytań rodziny i nieudanej
          inseminacji, byłam załamana i zrezygnowana. Zamierzałam tego dnia się upić a że
          okres się spóźniał na wszelki wypadek zrobiłam test!!!
    • lilith76 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 10:45
      Daleko mi do niepłodności, więc głupio się wymądrzać.
      Zaszłam w ciążę w 6-7 cyklu, gdy byłam pewna, że tym razem na 100% się nie uda, bo oboje byliśmy przeziębieni. I wtedy akurat się udało. Tę ciążę straciłam.
      Teraz próbuję znowu i na razie mam jakiś dystans do tego. Dziecko kiedyś będzie, a czy to koniecznie, koniecznie, ale to koniecznie musi być maj 2009, to mnie wali. Już wie, że dwie kreski to 1/10 sukcesu i nie ma co sikać ze szczęścia.
    • zadomowienie Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 10:46
      Hej,

      ja zaszłam w ciążę w najbardziej steresującym momencie swojego
      życia. Firma w której pracuje jest w stanie upadku, szef to stary
      mobber i sadysta. Stres, stres i jeszcze raz stres.... a jednak
      udało się i w moim brzuchu siedzi już małe "żółtko". Nie poddawaj
      się.
    • lili-a31 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 10:54
      Ja zaszłam dopiero jak odpuściłam...

      Zaczęłam chodzić po lekarzach: endo itd.- mój się miał przebadać- wszystko
      zaplanowane-absolutne odłożenie starań na potem, nawet gin był na 7 lipca już
      zapisany (zaszłam na początku maja). Ciąża z 2 "akcji w ciągu miesiąca" tak na
      odwal- mój mnie naciągnął i dobrze.......
      Ale moje odpuszczenie było prawdziwe- do głowy by mi nie przyszło że zajdę...
      No bo przecież w innych cyklach szalałam, setki testów zmarnowanych, cyrkowanie,
      wyliczanie...
      Nawet jak mi się @ spóźniła to nie poszłam od razu po test!!!- co o czymś
      świadczy- bo uznałam, że na pewno mi sie popieprzyło w systemie ale ciąża
      niemożliwa...
      Psychika to super-dziwny mechanizm...
    • memphis90 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 11:19
      Ja nie odpuściłam... Po 10 latach związku, 2 latach życia na odległość, roku
      przygotowań do ślubu i planowanego powiększania rodziny (folik, odstawienie
      pigułek, obserwacja cyklu- choć przez ten rok raczej w celu antykoncepcyjnym niż
      koncepcyjnym)- całe moje jestestwo wyrywało się do natychmiastowego
      macierzyństwa. I co- guzik, 7 albo 8 cykli starań, co miesiąc w coraz większym
      stresie, bo przecież czekam na to tak długo, znam doskonale swój cykl itd- i
      nic... I muszę powiedzieć, że NIE wyluzowałam, w sensie nie osiągnęłam stanu
      ducha "wcale mi nie zależy". W udanym cyklu uznałam po prostu, że skoro już jadę
      na narty, to nie będę wydziczać się z mierzeniem temperatury ani ograniczać się
      w piciu alkoholu na stoku (w sensie potencjalnej ciąży, rzecz jasna, bo do jazdy
      na nartach wypada jednak być trzeźwym) ani dawkować seksu co ileśtam dni dla
      "oszczędzania plemników". Ale cały czas miałam nadzieję, że może wreszcie się
      uda... Choć troszkę zdesperowana już chyba byłam, bo w pierwszy dodatni test nie
      uwierzyłam (bo kreska była po 4 minutach)...
      • sveitsi Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 12:21
        u mnie udało sie po 8/9 miesiącach. a miałam juz najczarniejsze mysli. w lipcu
        złozyłam wypowiedzenie z pracy ( męczyła mnie już od dawna, miałam jej totalnie
        dość, czułam, ze sie nie rozwijam, a tkwiłam w niej właśnie ze wzgledu na ciąże,
        która jakoś nie przychodziła). Cały lipiec rozsyłałam CV, myslałam, co będę
        robić, cieszyłam sie na to nowe zycie...nawet sie nie spodziewałam, ze bedzie
        tak nowe wink ogolnie byłam bardzo wyluzowana- wieczory przy winku z mężem..
        Przedostatniego dnia pracy zrobiłam test- no i okazało się, ze są tak 2
        kreseczki... widocznie tak miało być i teraz bardzo sie ciesze wink
    • aniol_moj Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 27.08.08, 12:56
      kochana, starałam się ponad dwa lata. ze skutkiem - jedno poronienie a pozniej
      znow rok ciszy, na testy straciłam majatek. co miesiac łzy w oczach i lament bo
      znów nic. w koncu doszłam do wniosku ze najwidoczniej nie dane mi jest zostac
      mama w tym czasie skoro nic nie wychodzi. przestałam o tym myslec, kochalismy
      sie spontanicznie,znow było fajnie i przyjemnie a nie tylko rozrodczo wink nawet
      pomyslałam ze zaczne brac tabletki bo miały byc wakacje, wiec chcielismy gdzies
      wyjechac. a tu nagle dziwne przeczucie, test zrobiłam w kwietniu i mój mąż miał
      dwie kreseczki w prezencie. także nie ma sie co spinać. wyluzuj a zobaczysz smile
      dzidziusie lubią zaskakiwać
    • sarniaczek7 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 28.08.08, 19:04
      Dziewczyny, dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
      Patrząc statystycznie, coś malutko tych zestresowanych mamusiek ...
      Gratuluje i zazdroszcze tym, którym udało się wrzucić na luz smile
    • mama_frania Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 28.08.08, 19:51
      O pierwsze dziecko staraliśmy się 7 m-cy. Za 6 cyklem już schizowałam, że się
      nie udaje i dostałam histerii na widok @. Po tym wydarzeniu stwierdzilismy z
      mężem, ze olewamy te "monitorowanie cyklu" i polowanie na owulację i dajemy
      sobie czas. W tamtym cyklu się udało (kiedy po prostu byliśmy razem a nie
      "staraliśmy" się o dziecko.
      W drugą ciążę zaszłam dość nieoczekiwanie, bo nauczeni doświadczeniem z
      pierwszej nie oczekiwaliśmy, że uda się już w pierwszym cyklu po zaniechaniu
      zabezpieczeń.
    • mama.franka.h Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 30.08.08, 23:32
      czesc - ja sama osobiscie jestem swiezo upieczona mamusia i wiem
      jakie to wazne dla ciebie zajsc w ciaze - ja tez bardzo chcialam
      zajsc i co prawda dlugo niemusielismy sie starac ale los tak chcial
      ze szybko poronilam - po okolo poltora tygodnia bedac w ciazy - wiec
      sie strasznie zalamalam, plakalam i wogole niemyslalam o ponownym
      zajsciu w ciaze. kochalismy sie z moim mezem jak zwykle normalnie
      ale czekalismy najpierw na najblizsza menstruacje a ona po prostu
      nienadchodzila - przepraszam zakrecilam troche - i tak czekalismy
      miesiac dwa i w koncu poszlam do lekarza sprawdzic czy wszystko
      dobrze a on do mnie ze nawet bardzo dobrze bo widzi tam w srodku
      zywy zarodek - czyli mojego obecnego franeczka... i tak o to
      zaszlam w ciaze po poronieniu nawet bez mojej wiedzy z wylaczeniem
      jakichkolwiek mysli na ten temat - i wierze ze to dziala po prostu
      niewolno o tym myslec - postaraj sie chociaz wiem ze nielatwo -
      pozdrawiam i zycze powodzenai
    • karoliala Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 11:43
      przeżywałam podobnie proby zajscia w 1 ciaze.... mysle ze dopoki to
      sie nie stanie to, tak reagujemy. przeżywamy, zamartwiamy sie itp.
      nam udało sie po wizycie u bioenergoterapeuty, facet ktory
      generalnie pomaga takim parom. ale dzisiaj sie zastanawiam czy bylo
      to konieczne, bo czekamy na drugie malenstwo. ktore ma sie urodzic w
      marcu i zaszlam w ciaze ot, tak po prostusmile wprawdzie po 5
      tygodniowym poście, bo tyle sie nie widzielismy. polecam taki post.
      • darkym Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 13:23
        My nie moglismy zajsc w ciaze ponad 2 lata - badania wychodzily nie
        za dobre , brałam clo , mialam robiona 3 razy inseminacje i wreszcie
        HSG okazalo sie ze cos jest nie tak z jajowodami. Dostalismy
        skierowanie do kliniki badania niepłodnosci i chyba wtedy
        wyluzowalismy bo lekarz nam powiedzial ze nie zajde w ciaze w sposob
        naturalny . Kochalismy sie dla przyjemnosci nie dla ciazy juz ..,
        pojachalam do kliniki - okres sie spoznial 12 dni ale byłam pewna ze
        to nie ciaza - okazalo sie ze byłam w błedzie i w 4 tygodniu ciazy

        Wiec najlepsza rada - wyluzuj
        chociaz sama wiem ze naprawde nie jest to takie proste jak sie mowi
        Trzymam mocno kciuki zeby sie Wam udało smile
        • meguni Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 14:46
          Staraliśmy się rok, raz poroniłam.Po roku miesięczna przerwa, mąż w szpitalu,
          operacja i duży stres.. Pierwszy dzień męża w domu i seks z tęsknoty a nie
          zaplanowany. Nasza córka ma 2 latka smile
    • alicja0 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 16:35
      Już to kiedyś pisałam, więc pewno kiedyś ktoś to czytał wink
      Ja po kilku (6?) miesiącach od wyjścia za mąż, zdecydowałam się, że
      teraz mogę "pozwolić" sobie na ciążę (wcześniej tylko NLP). I nic.
      Przez kolejne ponad 5 lat chodziłam do specjalistów, robiłam badania
      itp. Nie zdecydowałam się na szt. inseminację, więc w pewnym
      momencie zrozumiałam,że nie ma po co chodzić dalej po lekarzach, że
      nic już nie poradzą i widocznie ja nie mogę mieć dzieci.
      Jeszcze przez pół roku brałam leki powstrzymujace owulację, a to
      dlatego, aby mój rozregulowany przez leki ogranizm doprowadzić do
      jako takiej normalności - lekarka nawet mówiła, że po odstawieniu
      tych leków istnieje szansa, że od razu zajdę w ciążę na
      zasadzie .. "odbicia" czy jakoś tak - generalnie, że organizm ruszy
      z kopyta i może wtedy załapie. Nie załapał przez kolejne blisko 2
      lata.
      Ja wtedy w jakiś tam sposób odpuściłam tzn. powoli docierało do
      mnie, że chyba faktycznie nie mogę mieć dzieci, ale ta wkurzająca
      nadzieja, jakaś we mnie się tliła - szczerze: jak tylko przychodziła
      mi do głowy myśl, a może jestem w ciązy, to szlag mnie trafiał, że
      sobie jeszcze coś tam wymyślam. Starałam się zdusić tą nadzieję i
      żyć spokojnie pogodzona z losem. I w sumie tak mniej więcej się
      udawało. I nagle okazało się, że jestem w ciąży - zrobiłam test, bo
      @ się spóźniała, a ja miałam plany, w których ona mi by
      przeszkadzała. I było jakoś strasznie głupio, że jestem w ciąży smile
      że ja "która nie zachodzi w ciążę" - jest w tej ciązy smile
      Po urodzeniu córki i przerwaniu karmienia piersią po 6 miesiacach, w
      dość krótkim czasie zaszłam ponownie w ciążę. Ta jednak obumarła
      szybko - zrobiłam badania i wyszło mi, że mam nadczynność tarczycy z
      hashimoto. Po 3 miesiacach badań i abstynencji małżeńskiej, zaszłam
      ponownie w ciążę i dziś mam 2 dzieci, gdzie pierwszą córkę urodziłam
      majac prawie 34 lata (brakowało 2 mc), a syna 3 dni przed 36
      urodzinami.
      Jeśli mogę radzić - to nie tyle trzeba być strasznie wylzowanym,
      stres zawsze jakiś nam towarzyszy, ale może faktycznie warto zrobić
      sobie przerwę w myśleniu: JA MUSZĘ zajsć w ciążę. Wiem, to nie
      zawsze możliwe, ale ułatwieniem może będzie zająć sobie głowę jakąś
      inną, absorbującą sprawą - nie wiem, ale np. rozpocząc jakieś kursy,
      włączyć się w jakąś pracę charytatywną, jakieś intensywne treningi
      jeśli sport nie jest Twoją codziennością - po prostu zająć się
      czymś, co w jakimś stopniu odejmie z Twojej głowy myślenie o ciąży.
      Oczywiście, jeśli problem tkwi tylko w "głowie", bo jak masz
      ewedentne problemy zdrowotne, to do lekarza chodzić trzeba, ale
      dodatkowe zajęcie moim zdaniem bardzo skutecznie uwalnia nasz umysł
      od wszechogarniajacej sprawy ciązy. A rada, aby nie kalkulować dni
      płodnych jest na miejscu: przecież mniej więcej w kilka dni po
      miesiączce zaczyna się potencjalnie okres płodny i wystarczy
      współżyć co 2-3 dni, aby "nie zmarnować okazji", a jednocześnie nie
      robić tego "bo trzeba" - jeśli nie chcecie, nie macie siły po
      wykańczającym dniu - lepiej odpuścić współżycie, niż spinać się z
      obowiązku. Co więcej, nawet tygodniowa abstynencja pomaga szybciej
      zajść w ciążę (u nas to się super sprawdziło) niż po 2-3 dniach - to
      moje zdanie oczywiście i moje doświadczenie smile
      I jeszcze jedna rada: wiem,że niektóre leki wspomagają owulację, ale
      czasem działają ze szkodą na śluz i wtedy jest idiotyczna sytuacja:
      masz super owulację, ale śluz niepłodny i przez to marne szanse na
      ciążę w sposób naturalny. Niektórzy lekarze polecają jakieś zioła,
      syropy itp. których działaniem jest między innymi rozrzedzanie
      wydzieliny - jakiejkolwiek, bo to działa na cały organizm. Jak
      pijesz syrop na kaszel, który ma rozrzedzić wydzielinę w płucach, to
      rozrzedza też i w naszych bardziej strategicznych partiach ciała wink
      Życzę powodzenia i .. dużo humoru, to bardzo fajna sprawa, mimo
      trudności zachować jakiś humor (niech będzie nawet "czarny", ale
      zawsze to poczucie humoru).
      • alicja0 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 16:44
        malutkie sprostowanie: mam niedoczynność tarczycy z Hashi, a nie
        nadczynność.
        Warto sprawdzić kwestie tarczycy u dobrego endo, bo czasem wyniki w
        granicach normy jeszcze nie znaczą, że jest się zdrowym. Ja mam
        wyniki w granicach normy (norma TSH ca 0,5-4, ja TSH 3 bez leków), a
        jednak mam niedoczynnośc i przeciwciała, które zjadają mi tarczycę.
        Niedoczynność zwykle utrudnia zajście w ciążę. Dla mojego organizmu
        TSH powinno być ca 1. Często przy niepłodnosci bada się PRL, a jej
        zaburzone wyniki też mogą być powiązane właśnie ze sprawą tarczycy
        (bo tarczyca reguluje nam całą gospodarkę hormonalną), więc warto
        leczyć wsio. Powodzenia!
    • chastetty Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 31.08.08, 22:34
      witam, ja niestet ale tez mam problem z zajsciem w ciaze. z mezem staramy sie
      juz od roku i nadal nic, z kazdym miesiacem mysle zeto moze juz okres sie
      spoznia ja robie test.... i niestety nadal nic a okres.... jak zwykle
      przychodzi. juz sama nie wiem co mam myslec bardzo pragne tego dziecka i moze to
      jest najwiekszym problemem ale niestety nie potrafie inaczej! nie wiem dlaczego
      sie tak dzieje ze ci co nie chca wpadaja odrazu a ci ktorzy tak pragna maja z
      tym taki problemsad mam nadzieje ze sie nam uda bo inaczej to nie wiem ja bardzo
      kocham dzieci wczoraj bylam przy porodzie swojej przyjaciolki i jak zobaczylam
      ta glowke ktora sie z niej wylania to sie poplakalam i juz o niczym innym nie
      marze ale jak narazie pozostalo mi byc przy jej dziecku ktore pewnie zaczne
      traktowac jak wlasne.
      • agnieszkaela Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 01.09.08, 10:15
        I tak i nie. Po dwoch latach bezowocnych staran ustalilismy z
        lekarzem, ze za 2 miesiace sprobujemy inseminacji. Odpuscilam,
        nastawilam sie na ten zabieg i zaszlam w ciaze naturalnie w kolejnym
        cyklu po tej decyzji. Niestety ciaza zakonczyla sie poronieniem.

        Kolejne 3 miesiace staran byly z liczeniem, obserwowaniem, seksem co
        dwa dni czyli zero wyluzowania. I sie udalo w trzecim cyklu po
        poronieniu.

        Wydaje mi sie, ze ten czynnik psychiczny nie ma takiego znaczenia,
        inaczej zadna dziewczyna po nieplodosci czy poronieniu nie zaszlaby
        w ciaze.
        • anick5791 Re: Czy wszystkie zasłyście w ciąże będąc wyluzow 08.10.08, 11:26
          Mogę tylko dodać, że moja przyjaciółka starała się 4 lata i nic. Jak się
          wyluzowała w związku z czekającą ją przeprowadzką i uznała, że starania
          poczekają, aż urządzą nowy dom - zaszła natychmiast smile
    • ursz-ulka nawet przy megaorgazmie 08.10.08, 10:45

      • anolia Re: nawet przy megaorgazmie 08.10.08, 11:26
        tylko na luzie i jak człowiek całkowicie odpuści...u mnie było tak pierwsze
        dziecko 9 m-c starań....drugie 6 m-c tyle, ze poroniłam....po poronieniu 11 m-c
        starań - zdrowy synek. Teraz odpuściliśmy i stwierdziliśmy jak będzie to będzie.
        3 miesiące temu ciąża - tyle, ze biochemiczna i poronienie w 6 tyg. dziś 5 tydz
        ciąży mam nadziję, że ok ale totalnie trzeba odpuścić...wtedy jest od ręki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja