40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajoba :)

27.08.08, 21:37
Pierwszy poród był wywoływany, więc zupełnie nie mam porównania, bo
do ostatniej chwili nic sie nie działo. po prostu kiedyś w nocy
odeszły mi wody...

a teraz czuję się, jakby mój poród już się zaczął i trwał od kilku
dni - odkąd zaczęłam miec większośc ksiązkowych obajwów porodu, a
dokładnie:
- skurcze - kilka regularnych, co 10 minut, czasami tak bolesnych,
że prawie wyję z bólu... i cisza na godzinę, dwie, a potem od nowa,
niezaleznie od pory dnia
- bol promieniujący w pachwinach i udach - pojawia sie
niespodziewanie, głównie wieczorem przy większej aktywności małego -
mam wrażenie, że mnie od środka rezerwie... ale przechodzi
- spora ilość śluzu, podejrzewam, że były tez kawałki czopu,
pomieszane z krwią (zarówno brązową, jak i jasnoczerwoną)
o oczyszczaniu jelit, wiciu gniazda, poddenerwowaniu i braku
cierpliwości nie wspomnę smile

No i czuję się, jakbym siedziała na bombie z opóźnionym zapłonem...
I powoli dostaję zajoba - czy ja w ogóle kiedykolwiek urodzę?
pierwsze dziecko zdecydowało się wyjść 5 dni po terminie, ale
przynjamnioej do tego czasu siedziało spokojnie smile. a teraz mam
wrazenie, że ten poród juz dawno się rozpoczął i tylko jakoś nie
może sie skonczyć...

Ile czasu u Was utrzymywały się podobne objawy? jak nie zwariować
udając, że nie czujecie kolejnego skurczu przepowiadającego i nie
widzicie czerwonych nitek w śluzie???
    • bullatko Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 27.08.08, 21:50
      Ja takie akcje miałam 5 dni-i w tym piątym dniu z rana pojechałam do szpitala bo
      już zaczęło mnie to męczyć.Dodam że w ostatnią noc przed szpitalem odszedł mi
      czop.Jak mnie przyjmowali to wszyscy lekarze zgodnie twierdzili że do porodu to
      jeszcze daaaaaaleko.Wieczorem tego samego dnia dostałam takich bóli
      przepowiadających że krzyczałam a na KTG nic i rozwarcie zero.Sprawa się tak
      rozkręciła że w nocy urodziłam-wbrew opiniom wszystkichsmileTrzymam kciukismile)))
    • muszelka007 Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 27.08.08, 21:50
      ja jestem w 41 i od 4 dni mam takie same objawy ,oprocz odchodzacego
      czopu,najbardziej boli mnie jak sie rusza tak na przedniej scianie
      macicy tuz nad spojeniem lonowym.to moja pierwsza ciaza wiec
      wsZystko jest takie nowe,marze o tym zeby wszystko poszlo w miare
      naturalnie...no coz pozyjemy zobaczymy...pozdrawiam i glowa do
      gory ...juz blizej jak dalejsmile
    • zula.a Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 27.08.08, 21:51
      Ojjjj ja zaczęłam mieć bolesne skurcze w sobotę w nocy a urodziłam w środę o
      4,30 nad ranem. Czopa rodziłam dwa dni. Wszystko w bólach co 15 - 20 min. Córcia
      też się nie spieszyła, urodziłam ją 7 dni po terminie. A wytrzymać mi pomogły...
      maleńkie skarpetki które ściskałam tyle godzin. Powodzenia i szybkiego zakończenia!
    • schaapje Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 28.08.08, 09:06
      dzisiejsza noc - jakies 5 godzin regularnych skurczow co 10 minut...
      a potem od 3 nad ranem cisza...

      jak myslicie - czy podczas tych skurczow szyjka sie skraca/rozwiera,
      czy to tylko sztuka dla sztuki?

      chyba predzej jajko zniosę niż urodzę! smile
    • andziac82 Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 28.08.08, 09:58
      Jedz do szpitala jak najwcześniej ja czekałam aż wody mi odejdą albo
      skurcze będą regularne a synuś się dusił musieli zrobić cc, dziecko
      dostał 7 puk. i było pod tlenem. Jak bym czekała do rana to by nie
      przeżył. A jak będzie teraz... zostało jeszcze 11 tygodni.
      • schaapje Re: 40tc, skurcze czop krew i powoli dostaję zajo 28.08.08, 10:54
        Niedługo jadę na KTG, choc nie jestem jeszcze zdecydowana, do
        ktorego szpitala. Na szczescie mieszkam w w-wie i kilka w okolicy
        jest.

        wlasnie najgorsze jest to, ze zaczelam sie tym wszystkim niepokoic.
        niby powtarzam sobie, ze to normalne, bo w kazdej ksiazce o tym
        pisza, ze normalne. no i nie chce panikowac tylko dlatego, ze nie
        mam juz cierpliwosci. w koncu moglabym tak chodzic jeszcze te
        fizjologiczne 2 tygodnie (do 42tc).
        ale jednak zaczelam myslec, ze to moze nie jest do konca normalne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja