Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża?

01.09.08, 20:30
Witam,
Jak to jest naprawde z tym sprzetem na lotniskach a bezpieczenstwem
wwe wczesnej ciazy? Lecialam w 5 tyg i nieopatrznie zblizylam reke
do wylotu heimana gdzie przeswietla sie bagaze a pan z obslugi
wydarl sie na mnie ze z daleka bo to promieniowanie rtg. Skoro tak
to samo przebywanie obok powinno byc zabronione i kobiety w ciazy
powinny byc uprzedzane "uwaga promieniowanie rtg". Jak lecialam w 1
strone to nie mialam pojecia, ze jestem w ciazy a teraz dostaje
schizy i wpadam w panike. Tak samo przechodzenie przez bramki do
wykrywania metali, ponoc tez sa niebezpieczne. Ale gdyby tak bylo to
kobiety mialyby bezwzgledny zakaz lotow przez caly okres ciazy.
Czekam na usg 12 tyg z utesknieniem zeby przekonac sie ze wszystko
ok.
    • embeel Re: Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża 01.09.08, 20:49
      w pierwszym tygodniu ciazy lecialam 20 godzin i zaliczylam chyba w sumie 8-10
      bramek. w 3 i 5tc tez loty, tyle, ze krotsze....i tak dalej...27 tc, panna ma
      sie dobrze.
      byl juz kiedys taki watek, gdyby istnialo naprawde powazne niebezpieczenstwo, to
      kobietom w ciazy zabroniono by wstepu do hipermarketow, bo tam tez sa bramki wink
      Idac tym tokiem rozumowania nie powinno sie wychodzic z bunkra, bo
      promieniowanie jest tak naprawde wszedzie- popatrz ile wokol nas masztow, anten,
      ze nie wspomne o kuchenkach mikrofalowych...

      Nie daj sie poniesc panice, ciesz sie tym wspanialym, 'odmiennym' stanem. Bedzie ok.
    • kamelia04.08.2007 Re: Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża 01.09.08, 21:07
      sholom napisała:

      > Jak lecialam w 1
      > strone to nie mialam pojecia, ze jestem w ciazy a teraz dostaje
      > schizy i wpadam w panike.

      ze schiza i panika to jest tak, ze wylacza niestety myslenie


      > Ale gdyby tak bylo to
      > kobiety mialyby bezwzgledny zakaz lotow przez caly okres ciazy.

      a to jest słusznia uwaga


      > Czekam na usg 12 tyg z utesknieniem zeby przekonac sie ze wszystko
      > ok.


      wyluzuj. Latałam do tej pory (23 tc) 8 razy samolotem i lot mi nie
      zaszkodził. Za miesiac lecę znowu. Wiesz co mi zaszkodziło
      najbardziej: byłam w 4 m-cu ciaży, miałm miec wylot o 20.50, a
      wylecialam o 4.40 (rano) nastepnego dnia. W tym czasie linia Wizzair
      (najbardziej chamska linia) tłukła pasażerów ciasnym autokarem przez
      przez pół FR z jednego lotniska na drugie (nie wiadomo po co),
      nastepnie kazała im koczowac na nieczynnym lotnisku.
      Mimo tak znacznego opóxnienia linia owa nie raczyła zapewnic
      pasażerom posiłku ani vouchera, żeby kupic cokolwiek do jedzenia (a
      to sie pasażerom nalezy, zgodnie z unijnymi przepisami). Oczywiście
      zażądałam tego w samolocie (wraz z inna pasażerka), ale kelnerko-
      sprzataczki pokładowe (stewy) odmowily tego. Płatny serwis jak
      najbardziej działał i był dostepny - szczyt bezczelnosci.
      Wszystko mnie bolało ze zmeczenia i niewygody.


      Do samolotu wpuszczaja kobiety do konca 8 m-ca ciazy, w 9. mc-u po
      przedstawiniu zaswiadczenia (air france).
      Inna linia lotnicza wpuszcza do samolotu do 34 tc.
      Osobiste doswiadczenie mi mówi, by w ciaży czy z małym dzieckiem nie
      korzystac z tzw. tanich linii, tylko regularnych. Chodzi o wygode
      wyłacznie. Regularne lataja kilka razy na dzień, a tzw. tanie lataja
      kilka razy w tyg, wiec jak lot jest anulowany czy opóxniony, to
      kilkunastogodzinne koczowanie na lotnisku masz na 100%.
      • artdesign84 kamelia04.08.2007 02.09.08, 00:38
        kocham Twoje odpowiedzi i po raz kolejny podpisuje się rękoma i
        nogami!! JEsteś przykładem, że jednak da radę myśleć i co
        poniektórym życzę żeby brali z Ciebie przykład
        • kamelia04.08.2007 Re: kamelia04.08.2007 02.09.08, 11:05
          dziekuje, przez niektóre forumki jestem uważana za przemadrzałą i
          niemiła dla biednych ciezarnych (co mi ...),
          a z kolei pani moderatorka "w nagrodę" zapobiegawczo usuwa moje
          posty, w obawie że autorka danego wątku może odebrać moja odpowiedź
          jako złośliwą i uszczypliwą i poczuje sie dotknieta przez to (a to
          juz mnie wqrwia). Taka cenzura tutaj ponuje.

          Chyba założę watek z postulatem by usuwac wszystkie durne pytania w
          stylu "ukaszenie owada w ciazy", zjadłam kawałek sera plesniowego,
          tudziez czy farbowac włosy, bowiem takie teksty obrażaja moja
          inteligencję i czuje się dotknięta, ze prezentuje sie tu obraz
          kobiety w ciazy jako durnej i zapuszczonej baby.
    • osa551 Re: Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża 01.09.08, 22:44
      Do mnie do pracy wchodzi się tak jak do samolotu wink. Od momentu jak
      powiedziałam, że jestem w ciąży - natychmiast zwolniono mnie z bramek, a
      ochroniarze pilnowali jeszcze żebym za blisko RTG nie przechodziła.
    • memphis90 Re: Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża 02.09.08, 11:34
      Bramki na lotniskach nie mają ŻADNEGO wpływu na ciążę i są w 100% bezpieczne.
      Można to wyczytać na dowolnej stronie dowolnego producenta takich bramek.
    • atra1 Re: Heimany i bramki na lotniskach a zdrowa ciaża 02.09.08, 11:51
      Popieram - wyluzuj

      Na pocieche powiem Ci, że moja kolezanka zaliczyła wypadek samochodowy jeszcze nie wiedząc, że jest w ciązy. MIała regularne, mnormalne zdęcia rtg. dziecię ma 4 lata i ma się dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja