postka
05.09.08, 16:35
Że pleśniowych z niepasteryzowanego mleka jeść nie można, to wiem. A
co z pozostałymi serami z takiego mleka? Chodził za mną cały dzień
mój ulubiony ser Comte, i już nie mogłam wytrzymać i wracając z
pracy wpadłam do sklepu, kupiłam i teraz siedzę nad nim i płakać mi
się chce, bo jest żółty i pyszny i jak wół pisze na opakowaniu z
niepasteryzowanego mleka.... I co ja mam teraz zrobić? Żółte, twarde
sery z niepasteryzowanego mleka można, czy nie?