ada1
08.09.08, 09:51
Jestem 6 msc. ciąży, brzuch duży jak piłka doczepiona do drobnej (jeszcze

)
szczupłej figurki. Wątpliwości, że jestem w ciąży chyba nikt nie ma.
Już się przyzwyczaiłam, że w w autobusach, tramwajach mało kto miejsca
"ciężarówkom" ustępuje i pretensji o to nie mam, ale dlaczego do chol....ry, z
całego autobusu siedzących ludzi w różnym wieku i w różnej formie, wszyscy
potrzebujący nagle uwzięli się na mnie i od kiedy jestem w ciąży podchodzą i
proszą o ustąpienie im miejsca???
Strasznie głupio się wtedy czuję, nie wiem co mam robić, wstawać? czy
odmawiać? Raz ustąpiłam bo dziewczyna niemalże zasłabła, ale dzisiaj takiemu
55-latkowi grzecznie odmówiłam i czuję się z tym podle

Miałam wrażenie, że
cały autobus gapił się na mnie jak na morderczynię niewinnych
kompletnie nie wiem jak w takich sytuacjach postępować... Zdarzały się wam? Co
wtedy mówicie/robicie? Odmawiacie? Ustępujecie?