agusia_3
10.09.08, 12:13
Witam, chyba potrzebuje Waszej otuchy i rady, jak sobie z tym
wszystkim poradzic?
Jestem w trzeciej ciazy, tuz przed rozwiazaniem, w domu dwie
dziewczynki 6-ciolatka, 20 m-cy. Jest mi ciezko. starsza wkracza w
wiek malego buntu, mala ma tyle energii, ze nie nadazam. Juz nie
daje rady. Mam wrazenie, ze zla ze mnie Matka, czesto unosze na nie
glos, denerwuje sie, juz nie wiem co robic? Mala (pewnie zostala do
tego przyzwyczajona) zasypia tylko ze mna. W ciagu dnia gada caly
czas o Tacie, a wieczorem jak on probuje ja polozyc reaguje jakby
miala na niego alergie. Jestem umeczona, a co jak pojawi sie synek?
Zastanawiam sie, czy nie powinnam zglosic sie do jakiegos psychologa
o porade. Wiem, ze niektorym wyda sie idiotycznym pomyslem, ale jest
mi tym ciazej, ze wszyscy znajomi mi mowia, jaka to ja dzielna
jestem i wielka, a ja juz nie moge, nie wiem skad czerpac sily. Chce
byc usmiechnieta, mila Mama, Zona i osoba, a tym czasem mam wciaz
krzywa mine. Czy macie jakies pokrzepiajace rady, prosze pomozcie mi
odnalezc sily i radosc zycia.