krem samoopalający

11.10.03, 16:58
Cześć dziewczyny!
Powiedzcie, czy stosujecie w czasie ciązy krem samoopalający...ale
tylko na twarz, czy jest to kosmetyk szkodliwy, może spotkałyście
się z jakąś opinią na ten temat.

Pozdrawiam
    • kasiazacharska Re: krem samoopalający 11.10.03, 19:57
      Nie jest szkodliwy. Stosuj do woli wink
      Kasia&Maja (11tyg)
      • ania30poz Re: krem samoopalający 11.10.03, 21:39
        hej Kasiu!

        Dziękuję za informację, bo juz zaczęłam się zastanawiać, czy stosowanie
        go 2 razy w tyg nie jest szkodliwewink..a tak na marginesie ja jestem
        w 19 tyg.

        Ania
        • leigh4 Re: krem samoopalający 12.10.03, 08:50
          cześć Aniu,
          dopisuję się do zdania kasi: stosuj, ile chcesz, ja używałam przez całe wakacje
          najpierw kremu zmieszanego z balsamem (żeby łatwiej się wchłaniał i nie
          zostawiał smug), potem w sprayu. Jedyny skutek uboczny, to przybrudzanie się od
          niego ubrań. Niestey ulotki reklamowe kłamią: brudzą wszystkie, jakich
          próbowałam. Acha! Przypomniałao mi się: pij, jeśli cię nie odrzuca, sok z
          marchewki np. karotkę albo z marchewki i dodatków. Po dwóch tygodniach skóra
          fajnie sama ciemnieje i to wcale nie na pomarańczowo, tylko na taki normalny
          kolor jak po opalaniu lekkim. Ja zaczęłam pić, kiedy starsznie mnie już wkurzał
          zapach samoopalacza.
          Miłego smarowania i picia
    • gochagocha Re: krem samoopalający 12.10.03, 09:38
      Jakis czas temu wyczytalam w internecie - na jakiejs stronie gdzie ginekolog-
      poloznik odpowiadal na pytania czytelniczek - ze w pierwszym trymestrze ciazy
      nalezy uwazac nie tylko z samoopalaczami i piankami depilujacymi ale nawet z
      kosmetykami.
      Wydalo mi sie to lekka przesada ale pianki i samoopalacza przestalam uzywac.
      Co do kosmetykow - no coz - uzywalam i to przeciwtradzikowych, bo wygladalam
      jak nastolatka w okresie najwiekszego nasilenia wypryskow.
      Pozdrawiam Gosia.

      PS. Moja kolezanka w ciazy przestala uzywac pewnego typu dezodorantow
      zawierajacych skladnik, o ktorym przeczytala, ze moze zaszkodzic dzidziusiowi.
    • mamadwojga Re: krem samoopalający 12.10.03, 14:12
      W ciąży używałam samoopalaczy, pianek i kremów depilujących i nic się nikomu
      nie stało. Myślę, że nie powinnaś się bać. Kobieta zadbana jest piękna i
      lepiej się czuje a to na pewno wpływa dodatnio na ciążę. Pozdrawiam.
      • ainer1 Re: krem samoopalający 12.10.03, 15:35
        Ja jednak uważam, że należy uważać: mam to szczęście, że teraz nie musze się
        malować, ale zdarzyło mi się mieć potężnie spuchnięte oko (powiekę) po
        zastosowaniu najlpszej klasy tuszy do rzęs. W jednym przypadku był to kolor
        fioletowy - który jak wiadomo najbardziej uczula (obok niebieskieg0) a w drugim
        juz niestety czarny. Przecież każdy tzw trwały/kolorowy kosmetyk posiada związki
        chemiczne (i to ile! przeczytajcie tył ulotki reklamującej), które na stałe daja
        kolor zielony, niebieski, fiolet, srebrny itp.
        • leigh4 Re: krem samoopalający 14.10.03, 14:44
          Z góry zaznaczam, że mój list nie jest polemiką z kimkolwiek, a jedynie luźną
          refleksją wywołaną przeglądaniem starych numerów gazet o dzieciach.
          Wybór czy się malować czy nie, czy używać depilatora czy nie albo samoopalacza
          zależy od każdego indywidualnie. Od każdej też mamy zależy jak znosi to, że
          natura w okresie ciąży jest dość kapryśna i nie wyglądamy zawsze tak, jak tego
          chciałybyśmy. W setnym numerze Dziecka opisano prawdy i mity o ciąży. Jednym z
          nich - mitem-jest to, że malowanie włosów jest szkodliwe dla dziecka. Na
          szczęście wzięłam to sobie do serca, bo nie wyobrażam sobie teraz jak
          zniosłabym kilkucentymetrowe odrosty w tym i tak mało atrakcyjnym okresie. Poza
          tym blada, spuchnięta twarz, z wypryskami jak u nastolatki jakoś nie poprawiała
          mi nastroju, więc pomimo tego, iż większość czasu spędziłam w domu (ze względu
          na zagrożenie) używałam i samoopalacza i kosmetyków kolorowych do makijażu i
          kosmetyków do włosów. Jedyne ustępstwo uczyniłam w kestii depilatora, z wosku
          przerzuciłam się na mechaniczny ( po ciepłykm wosku pękają naczynka niestety).
          Oprócz tego co napisali w Dziecku, wypytałam o stosowanie tych preparatów
          koleżanki, które już mają dzieci. Myślę, że jedyneym efektem ich używania jest
          lepsze samopoczucie. Poza tym, każdy producent pisze o wskazaniach i
          przeciwskazaniach do stosowania. Można też przecież wszystkie kosmetyki (w tym
          kolorowe) kupować w aptece i pytać o to, czy nie szkodzą. A dbanie o siebie w
          ciąży to nic złego. Bo która z nas przez fakt, że stanie się mamą chciałaby
          przestać być atrakcyją kobietą?
Pełna wersja