jestem zalamana

13.10.03, 15:13
pisalam juz do was,jak zareagowal moj mezczyzna na wiesc ,ze jestem w
ciazy.powiedzial,ze on nie chce tego dziecka.a skoro ja jednak postanowilam
je urodzic ,to on to szanuje,ale prosi,zebym uszanowala to,ze on
odchodzi.jeszcze ciagle jestesmy,mieszkamy razem.ale wczoraj uslyszalam,ze
mam sie rozejrzec za jakims mieszkaniem.te kupil jeszcze przed
slubem.dotychczas to on byl glowa rodziny,wiecej zarabial.przez ostatni rok
pracowalam na pol etatu.i teraz koniec.bede zdana tylko na siebie.nawet tego
sie az tak strasznie nie boje.bo wiem,ze pierwszy rok bedzie taki
tragiczny.a potem dziecko mam w planach dac do zlobka,zeby podjac prace.ale
jednak jestem zalamana.mowilam,tlumaczylam i nic.on nie chce dziecka i
odpowiedzialnosci.boje sie tej samotnosci.mieszkam w szwecji cala moja
rodzina jest w polsce.bede naprawde MATKA SAMOTNA ,w kazdym tego slowa
znaczeniu.jestem przerazona.
    • jaga2003 Re: jestem zalamana 13.10.03, 15:53
      Boże, myślałam że takie historie zdarzają się tylko w TV. Co to jest za
      potwór??!! Zuziu, nie masz nic do stracenia, więc proponuję iść na wojnę!
      Szwecja to podobno prosocjalny kraj, więc może będzie łatwiej? Nie daj się
      wyrzucić z mieszkania, przecież też dokładałaś się finansowo do Waszego życia!
      Poza tym jak sobie wyobrażasz tułanie się z brzuchem i małym dzieciątkiem???
      Absolutnie nie idz temu potworowi na rękę! A jak już tak bardzo chce wolności,
      to niech za nią słono zapłaci! I niech spada w cholerę - po co Ci taki mąż i
      ojciec dziecka?! Jest tylu facetów, że szkoda marnować życia na takie zero, jak
      Twój obecny.
      Nie mam doświadczenia, ale może poszukaj jakiejś polonii - może przez
      internet - rozglądnij się za pomocą,przyjaznymi duszami, bo sama się
      zamartwisz. I przeistocz się w lwicę (wiem, że w 1 trymestrze to strasznie
      trudne), ale robisz to dla przyszłości Twojego dziecka. Trzymaj się, jaga
      • kasik8 Re: jestem zalamana 13.10.03, 16:30
        Nie wiem jak jest z prawem Szwedzkim..ani jakie macie obywatelstwo...ale
        wydaje mi sie ze i w tym wypadku prawo matki z brzuszkiem jest najwazniejsze...
        Rozumiem ze mieszkanie kupil przed slubem..ale po slubie juz jestescie jakis
        czas i obowiazuje go podzial majatku..a po za tym jesli jestes zameldowana w
        tym mieszkaniu..nie ma prawa Cie wyrzucic, tylko zagwarantowac lokum
        zastepcze..poza tym...jest ojcem i musi lozyc na dziecko...i na ciebie jako
        zone..o czym malo kobiet wie...jesli jestes bezrobotna dostajesz alimenty i Ty
        i dziecko.
        A co do meza...nie ma co komentowac...zycze silnej psychiki a wygrasz wszystko.
        Musisz patrzec..ze on nie patrzy na Ciebie i dziecko..kobiety za bardzo unosza
        sie honorem i duma...nie chca nic i odchodza..o to chodzi mezczyzno!!! ale Ty
        nie jestes teraz sama...rob tak jak on..nie patrz na niego..patrz na siebie i
        dziecko. W takich kwestiach trzeba byc egoista.
        Kasik
    • edyta774 Re: jestem zalamana 13.10.03, 17:00
      Zuziu,
      zgadzam się z dziewczynami w 100%. Musisz walczyć o swoje/wasze. W końcu on
      jest ojcem niezależnie od tego czy mu się to podoba czy nie. Takiej postawy
      nie ma nawet co komentować. Szkoda tylko, że dopiero teraz ujawnił swoją
      prawdziwą twarz... Na pewno nie powinnaś unosić się duma i po prostu odchodzić
      z niczym. W końcu przez jakiś czas także dokładałaś się do powiększenia
      wspólnego dobra. Piszesz, że cała rodzina jest w Polsce- może wartoby było
      zastanowić się nad przyjazdem; chodzi mi o ten jeden rok. Samej na pewno
      będzie Ci bardzo ciężko niezależnie czy zostaniesz w dotychczasowym mieszkaniu
      czy nie, ponieważ z tego co zrozumiałam to nie masz tam przyjaznej duszy.
      Cóż jeszcze mogę dodać- trzymam kciuki i na pewno znajdziesz w sobie siłę by
      to wszystko przejść. W końcu już nie jesteś tak do końca sama- nosisz pod
      sercem dziecko i to jest teraz najważniejsze!!!! smile
    • pysio8 Re: jestem zalamana 15.10.03, 09:40
      Jak się masz Zuziu?

      Twój post tak mnie poruszył, że postanowiłam skontaktować sie ze znajomym,
      którego mama mieszka w Szwecji.

      Odezwę sie za jakis czas.
      Poproszę, zeby skontaktował sie ze swoja mamą.
      Ona powinna znac jakies namiary, adresy, gdzie Ci pomogą.

      Już na wstepie dowiedziałam się, ze socjal jest w porządku, pieniądze w razie
      czego niemałe od państwa.

      Na konkrety poczekaj, spróbuje się czegos dowiedzieć.

      Ty też w miarę mozliwości rozejrzyj sie już teraz, jakie instytucje moga Tobie
      i dzieciaczkowi pomóc.
      Nie martw się, nie jestes sama.
      Do usłyszenia!
    • pysio8 Re: jestem zalamana 15.10.03, 20:54
      Zuzia, ja czekam na jakieś hasło od Ciebie.

      Wiesz, jak sobie tam pomóc?
      Masz pobyt stały w Szwecji?
      Mąż jest Polakiem czy Szwedem?

      Jeśli mam dalej drążyć ten temat ze znajomym to muszę to wiedzieć.
      Dbaj o siebie, może ktos z rodziny będzie mógł przyjechac tam do Ciebie.
      Pozdrawiam Was.
Pełna wersja