zuzia74
13.10.03, 15:13
pisalam juz do was,jak zareagowal moj mezczyzna na wiesc ,ze jestem w
ciazy.powiedzial,ze on nie chce tego dziecka.a skoro ja jednak postanowilam
je urodzic ,to on to szanuje,ale prosi,zebym uszanowala to,ze on
odchodzi.jeszcze ciagle jestesmy,mieszkamy razem.ale wczoraj uslyszalam,ze
mam sie rozejrzec za jakims mieszkaniem.te kupil jeszcze przed
slubem.dotychczas to on byl glowa rodziny,wiecej zarabial.przez ostatni rok
pracowalam na pol etatu.i teraz koniec.bede zdana tylko na siebie.nawet tego
sie az tak strasznie nie boje.bo wiem,ze pierwszy rok bedzie taki
tragiczny.a potem dziecko mam w planach dac do zlobka,zeby podjac prace.ale
jednak jestem zalamana.mowilam,tlumaczylam i nic.on nie chce dziecka i
odpowiedzialnosci.boje sie tej samotnosci.mieszkam w szwecji cala moja
rodzina jest w polsce.bede naprawde MATKA SAMOTNA ,w kazdym tego slowa
znaczeniu.jestem przerazona.