PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!!

13.10.03, 15:16
Dlaczego nie ma osobnego forum dla kobiet, które poroniły, straciły swoje
dzieci w pierwszych miesiącach ciąży???
Ja mam podejrzenie obumarcia płodu w 8 tygodniu, jestem przed ostatecznym usg
i prawdę mówiąc nie mam żadnych nadziei, że moje dziecko żyje ponieważ lekarz
na wykrył tętna (ASP). Chciałam się wykrzyczeć i wyżalic, choć to w niczym
nie pomoże, ale rozmowa z kobietami, po podobnych przeżyciach napewno
ułatwilaby mi przetrwanie tych trudnych dni.
Pozdrawiam.
    • jaga2003 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 13.10.03, 15:37
      Zobacz wątek Budeczki "Pęcheżyk ciążowy - zmartwiłam się"
      Zgadzam się, że osobne forum by się zdecydowanie przydało, bo po co straszyć
      wszystkie forumowiczki. Osobiście uważam, że to jest trochę temat tabu.
      Bardzo współczuję,
      jaga
    • maja252 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 13.10.03, 15:53
      www.dzieckoinfo.com/forum/postlist.php?Cat=&Board=12

      moze tu bedzie ktoś kto ci pomoże..trzymaj sie cieplutko

      • majcia74 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 13.10.03, 16:09
        Wiem co teraz czujesz... Mam to po dwakroć za sobą - pierwszy raz w drugim
        trymestrze a drugi raz w pierwszym sad i najbardziej właśnie pomagała mi rozmowa
        z bliskimi. Też jestem za stworzeniem takiego forum bo tu strach o tym pisać
        żeby dziewczyn nie denerwować, a tak zwyczajnie gdyby nie miały ochoty na
        czytanie o tym co nam się wydarzyło mogłyby omijać to miejsce. Myślę, że
        rozmowa czy choćby przelanie bólu "na pulpit" pełniłoby poniekąd rolę
        terapeutyczną, a również pomogłoby w podjęciu odpowiednich kroków jeżeli chodzi
        o przygotowanie się do kolejnej ciąży czy rodzaju badań, o które nie oszukujmy
        się nieraz trzeba się upominać. A o co się upominać jak niestety nikt nam nie
        mówi co dalej?...

        Pozdrawiam Cię gorąco, bądź dzielna smile

        Maja
        • ptysia78 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 13.10.03, 16:51
          tutaj jest forum poronienie:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916

          oprocz tego sa dzialy "poronienie" na innych forach
    • aniao3 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 14.10.03, 10:10
      Witaj Basiu!
      tego co przezywasz nei zrozumie nikt kto nie przezyl tego tragicznego
      wydarzenia.
      bo to tragedia.
      pamietam ze jak ja poronilam w 5 tygodniu - bez zadnych wczesniejszych
      zapowiedzi, problemow, po prostu bylo dziecko i po 2 godzinach go nie bylo - to
      plakalam, plakalam i bylo mi strasznie ciezko.
      Tym bardziej, ze proonilam w dniu keidy trwala Wielka Orkiestra... w mediach
      masa niemowlakow, a u nas pustka. Rozpacz.
      A jak znajomi mowili zebym sie nie martwila bo nastepna ciaza na pewno sie uda -
      to mialam ochote ich udusic, bo nikt niczego przy ciazy gwarantowac nie moze.
      Minelo pol roku, zaszlam znowu w ciaze, szczesliwie jestem juz w 14 tygodniu
      ale taki strach pozostaje, ze to wcale nie jest takie pewne...Zreszta i teraz
      nie obylo sie bez przezyc bo to byly blizniaki, ale jeden sie rozmyslil i
      pozostal w formie zarodka, wiec jeszcze musialam sie przyzwyczaic, ze nie bede
      miec 2 dzieci tylko jednego. To tez bylo straszne przezycie, ale sie z tym juz
      troche pogodzilam
      Chyba po poronieniu dla mnie najgorsze bylo zawiadamianie tych kilku bliskich
      osob, ze sie nie udalo i dzidziusia nie bedzie. To bylo okropne, bo ludzie nie
      wiedza co powiedziec i czasem usilujac cie pocieszyc sprawe tylko pogorszaja.
      Pomoglo mi czytanie na roznych forum opowiesci innych kobiet, bo o poronieniu w
      pismach dla przyszlych mam sie nie pisze i czulam sie z tym samotna. Chociaz
      okazalo sie, ze sporo moich kumpel tez ma to przezycie za soba i takie rozmowy
      bardzo mi pomogly.
      I jeszcze jedno - lekarz na dyzurze na ktorego trafilam z tym poroneiniem byl
      wspanialym czlowiekiem i od razu mi powiedzial ze przy tak wczesnym poronieniu
      jesli nie robilam czegos naprawde nieodpowiedniego (np skoki na spadochronie)
      to z ebym sie nie obwiniala, bo moge trafic na lekarzy sadystow ktorzy beda mi
      wmawiali ze to przez jazde samochodem, za dlugi spacer, stres etc, ale to
      nieprawda. Nie mialam na to wplywu, pewnie tak jak i ty.
      trzymaj sie kochana
      a za jakis czas sproboj znowu - moze sie uda bez takich przezyc.
      czego ci szczerze zycze
      anka
    • jolwas1 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 14.10.03, 13:57
      Tutaj znajdziesz różne fora, min o poronieniu
      www.dzieckoinfo.com/forum
      U mnie równiez okazało się, że ciąża była martwa w 13 tyg i było to
      najboleśniejsze doświadczenie mojego życia. Nie chcę teraz rozpisywać sie na
      ten temat, ale musze Ci powiedzieć, że tak jak na poczatku wydawało mi się że
      forum to jest bardzo potrzebne, dowiedziałam się tam wielu rzeczy, tak teraz
      zaglądam do niego bardzo rzadko. Kazdego dnia zaglądałam na to forum, i nie
      wpływało to dobrze na moja psychikę. Wiem że jest to bardzo bolesne, nie da się
      o tym zapomnieć, ale na prawdę, nie ma sensu roztrząsać tego każdego dnia. Tym
      bardziej, że dla lekarzy jedno poronienie nie jest wskazaniem do konkretnych
      badań. Mi bardzo pomogło to, że tez zaczełam wierzyć że był to po prostu zbieg
      okoloczności, który już się nie powtórzy. Dletego też zrobiłam tylko badania o
      których mówił lekarz, nie starałam się na siłę szukać przyczyny, gdyż to juz
      się nie powtórzy!!!! i to pozwoliło mi wrócić do jako takiej równowagi
      psychicznej. Lada chwile minie pół roku i będę starała się ponownie. Wierzę
      głęboko, że to był przypadek i nie zmarnowałam czasu nie robiąc
      specjalistycznych badań.Teraz będzie Ci bardzo trudno, ale musisz się od tego
      oderwać i myśleć pozytywnie. Wiem że to trudne, ale tak trzeba!!!!

    • ewanm77 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 14.10.03, 16:10
      Droga Basiu
      Wiem co przeżywasz, wiem, że chcesz krzyczeć, masz żal do całego świata. Ja
      przeżyłam swoją największą tragedię życia, kiedy w ósmym miesiącu ciąży
      przestałam czuć ruchy dziecka. Zgłosiłam się do lekarza, który zrobił USG i
      pamiętam jak dziś jego słowa "niestety pani Ewo serduszko nie bije, bedzie
      musiała pani urodzić" Rodziłam ze świadomością, że dziecko jest martwe, ale do
      końca miałam nadzieję, że to nieprawda. Po porodzie, kiedy nie usłyszałam
      płaczu mojej córeczki moje serce krzyczało i krzyczy do teraz kiedy wspomnienie
      wraca jak bumerang. Minęły już trzy lata, ale moje serce nadal krzyczy,
      pozostał żal, który jest najgorszym żalem swego rodzaju bo kierowany do nikąd,
      do nikogo konkretnego. Czy ktoś zawinił, nie sądzę, więc kogo wina?, nie wiem,
      dlaczego tak się stało? mam nadzieję, że po coś są te nasze krzywdy, wiem
      jedno, że na pewno Bóg tak nie chciał. Na nagrobku mojej Małgosi
      widnieje "Gdyby miłość czyniła cuda, a łzy wskrzeszały, byłabyś z nami".
      Co do wszystkich tragedi wiem jedno, że nikt nam nie pomoże, żadne forum, żaden
      czat, każdy musi sam wygrać ze swoim bólem i żalem, one nie znikną, ale trzeba
      walczyć, aby pozostać w obecnej rzeczywistości, bardziej silniejsze, bo
      bogatsze o kolejne doświadczenie.
      Bardzo serdecznie pozdrawiam. Gdybyś miała jakieś pytania to podaję Ci swój
      mail: ewanm7@wp.pl
    • monad2 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 14.10.03, 17:09
      Zajrzyj na sakurateam.com/rodzice/forum, tam jest całe podforum rodziców
      aniołkowych na pewno Ci pomogą. Trzymaj się dzielnie pozdrawiam Monika
    • ese1 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 14.10.03, 21:10
      Droga Basiu, rozumiem twoj smutek, bo sama to przeszlam w tyg 10. Bol byl
      wielki, ale wzielam sie w garsc, znalazlam swietnego lekarza i pod jego
      kierunkiem przygotowywalam sie do nastepnej ciazy. Gdy juz zaszlam w ciaze,
      przez pierwsze 4 miesiace snila mi sie krew po nocach, a po tygodniu 20-tym
      nekala mnie obsesja, ze na pewno urodze wczesniaka. W koncu mialam porod
      sztucznie wywolywany w tyg 40-tym, bo malej sie nie spieszylo na ten swiat.
      Teraz nasza malutka skonczyla pierwszy miesiac, jest dla nas prawdziwa radoscia.
      Musisz raz jeszcze sprobowac i przede wszystkim zapomniec o tym co niemile i
      uwierzyc, ze wszystko bedzie dobrze, bo dlaczegoby nie!!
    • allunia77 Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 15.10.03, 09:23
      Witaj
      ja od 6 tyg ciąży miałam podejrzenie, że nic z niej najpewniej nie wyjdzie.
      Niestety dopiero w 9 tyg przypuszczenia się potwierdziły. A Potem łzy,
      rozpacz, pytania: dlaczego akurat ja?. Trudne było to, że jak zaszłam w ciąże
      to pochwaliłam się znajomym, a plotki szybko się roznoszą. I te durnie
      spotykając mnie po kilku miesiącach mieli odwagę pytać się mnie w prost co się
      stało, że nie mam brzucha. Ale po 5 miesiacach udało mi się ponownie zajść w
      ciążę. Dzidzia ma się urodzić za miesiąc, aj aj cały czas w myślach odbieram
      ją jako swoje drugie dziecko.
      Najbardziej chciałam jednak Tobie napisać jednak o tym, że mi pomógł mój mąż.
      Po prostu był ze mną, głupawo nie pocieszał, tylko tulił, tulił i tulił. Razem
      też sobie popłakliśmy.Ptem stwierdziliśmy, że chociaż to orutne to strata tak
      długo planowanego dziecko najbardziej nas do siebie zbliżyła i scementowała
      nas związek.
      A najlepszy na wszystko jest poza tym czas.
    • mama_wiktora Re: PORONIENIE W I TRYMESTRZE!!! 15.10.03, 13:16
      Basiu, wiem że to co napiszę będzie okrutne i że tak naprawdę wcale cię to
      teraz nie obchodzi, bo czujesz tylko ból po stracie, jaka cię spotkała. Teraz
      niestety po prostu musisz się wypłakać.
      Przeżyłam ponad pięc lat temu to samo, obumarcie nastąpiło w 12 tygodniu, nie
      chciałam wówczas zrozumieć, że tak czasem jest, że natura po prostu w tym
      wczesnym stadium eliminuje płód który najwidoczniej od początku nie rozwijał
      się prawidłowo. Teraz z perspektywy czasu i sukcesu w postaci teraz już
      dwuletniego synka wiem, że tak musiało być, ba ja nawet jestem pewna że ta
      duszyczka która obumarła we mnie te pięć lat temu przyszła do mnie z powrotem w
      moim synku. Wierzę gorąco i życzę ci z całego serca wspaniałego dzidziusia w
      niedalekiej przyszłości!

      Pozdrawiam
      Gosia
      ps. koniecznie zrób badania na choroby odzwierzęce, tzn najważniejsza jest
      toksoplazmoza, bo to podobno największa przyczyna poronień
Pełna wersja