pascal_soon
23.09.08, 08:38
Witam wszystkie mamy, mam pytanie, już nie wiem gdzie szukać
odpowiedzi albo kogo się poradzic. Jestem w 33 tc, i ostatnio
czytałam o posiewie z kanłu szyjki macicy na obecność bakterii +
bakteriogram. Chodze do przychodni, nie prywatnie, i jak dotad nie
narzekałam na swoja lekarke. To jest moja 3 ciaza, termin mam na 1
listopada, choć z USG wyszlo że na 15.10. ale nie w tym rzecz. Mam 2
małych dzieci w domu, 3.5 i 1.5. Pierwsza ciaza bez problemów, druga
tez ale maly dostal zapalenia płuc wrodzonego (czyli jak rozumiem
nie nabytego w szpitalu) lezalam z nim 10 dni i to był praktycznie
najgorszy okres w moim zyciu ( w domu 2latek non stop plakal, mi ta
rozlaka tez bardzo dala w kosc, maly leżał na patologii noworodków,
musialam non stop biegac na karmienie…masakra! Nigdy nie drążyłam
tego tematu, dlaczego zlapal to zapalenie pluc, ale poczytałam net i
mysle sobie ze to ja mogłam być źródłem zakazenia. I tu moje
pytanie: czy to możliwe ze mogę mieć – praktycznie bezobjawowo jakas
bakterie? I to w dodatku nadal??? Cytologia wyszla bardzo ladnie,
wiem że mam spora nadżerkę. Pytałam dziś lekarke o ten posiew to mi
zaproponowała badanie za 290 zł w przychodni z zestawu zakupionego w
necie. Czy to tyle kosztuje? Czy nie można na NFZ tego załatwić?
Bardzo proszę o pomoc
Wiem ze gdyby historia się powtórzyła z dzieckiem – nie daj Boze –
to nie mogę sobie pozwolic na tak dlugi pobyt w szpitalu, w domu 2
malych dzieci i kompletnie nikogo do pomocy, a mój „mąż” szkoda
gadac...
Poporsze napiszcie co gdzie i jak, aha, i po ile
bardzo serdecznie dziękuję!