im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko

28.09.08, 20:38

tez tak macie?
boje sie czy dzidzi urodzi sie zdrowe
strasznie zaczynam panikowac...
    • marina0706 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 28.09.08, 21:08
      Hej Tarja! Ktory to juz tydzień u Ciebie? u mnie 31, lęk o dziecko
      i przed porodem zaczyna się nasilać, w dodatku lekarz zapowiedzial
      mi ze od nastepnego tygodnia wrecza mi zwolnienie L4 i mam siedziec
      w domu, chyba zwariuję sad Codziennie siedziec samej w domu i
      myslec i czekać na sygnały z brzucha, o matkooooooo
      • tarja30 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 28.09.08, 21:28

        u mnie 37tc
        ostatni miesiac przelezalam w lozku bo maly jest nisko...
        • marina0706 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 28.09.08, 21:31
          u mnie mały tez za nisko, jeszcze nie kazali lezec ale jak ognia sie
          tego boję a nie mówiąc juz o leżeniu w szpitalu sad
          • tarja30 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 28.09.08, 21:37

      • ignisens Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 13:21
        Witajcie!To mój 26 tc i także zaczynam się martwić, tym bardziej, że to moja
        pierwsza ciąża a maluszek się coraz mniej rusza. Ja wykonywałam prace fizyczne
        więc na L4 jestem od 13 tc i potwierdzam, że samej w domu można zwariować, ale
        jak się znajdzie coś miłego do roboty (np. czytanie książek lub postów) to nie
        jest tak źle smile
        Pozdrawiam
        • dominika2521 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 13:33
          ja tez juz wariuje od 3 miesiacy nie chodze do pracy ale nie musialam lezec na
          szczescie- 38 tydzien i tez strasznie sie boje glownie porodu i stad lek o dziecko
    • missfreud Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 14:06
      O, jak fajnie, ze zalozylas ten temat. Ja mam w glowie taki chaos,
      taka mieszanke uczuc i mysli, ze zupelnie tego nie ograniam. Jestem
      w 38 tc i chcialabym, zeby moja corcia juz sie wyklula. Jest, wedlug
      pomiarow, bardzo duza. Bardzo sie cieszymy i nie mozemy sie doczekac
      naszej wymarzonej, wyczekanej coreczki. Z drugiej strony, im blizej
      porodu, tym bardziej lekowo mysle o tym, czy wszystko bedzie ok, czy
      nic niebezpiecznego nie stanie sie przy porodzie, a do tego lek- jak
      to bedzie byc rodzicem i czy dobrze spiszemy sie w tej roli...
    • magda0807 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 14:15
      czesc
      wlasnie na dzis mam termin i juz bylam raz dzis w szpitalu
      boje sie bardzo o dziecko, juz na mnie mi nie zalezy co bedzie to bedzie, byleby
      Mala urodzila sie cala i zdrowa
      od jakiegos czasu Mala ma takie jakby drgawki, mam wrazenie jakby jej zimno bylo
      i sie "otrzepuje" nie wiem czy to normalne, mam nadzieje ze to nie objaw jakijs
      choroby np. epilepsji?
      juz rozne mysli mi do glowy przychodza
      pozdrawiam
      • ignisens Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 15:00
        Magda bądź dobrej myśli...wszystko będzie ok...nic nie znaczy, że termin jest na
        dzisiaj...dzieci rodzą się zazwyczaj przed lub parę dni po terminie
        planowanym...Tylko 5% dzieci rodzi się w określonym terminie!Teraz musisz się
        trochę wyciszyć i nie myśleć o najgorszym, bo tym sobie na pewno nie pomożesz!
        BĄDŹ DOBREJ MYŚLI!!!
    • kasik31 Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 29.09.08, 15:02
      No niestety chyba kazdy tak ma,ja w kazdym razie mialam,caly czas sie balam ze
      cos bedzie nie tak,nawet jak zaczal sie porod.Dopiero jak mala sie urodzila i ja
      zobaczylam to przestalam sie bac.
      • orzeech Re: im blizej porodu tym wiekszy lęk o dziecko 30.09.08, 12:47
        Tak, tak, dobry temat. Mam tak samo. W pierwszej ciąży tuż przed
        terminem też zACZęłam panikować. Bałąm się, że może dziecko jest
        chore, że coś przeoczono na usg. No i miało to cią dalszy już po
        porodzie. Wciąż przyglądałam się synkowi, wołałam pediatrę, żeby
        ocenił dlaCZEGO MAŁY WCIĄŻ ma wyciągnięty język, takie skośne oczy,
        no wiecie... Lekarze mówili, że wszystko jest dobrze, maluch zdrowy
        jak rybka, a ja wciąż nie mogłam uwierzyć. To były straszne emocje.
        Oczywiście synek faktycznie zdrowy, tylko mi hormony zaszalały.

        Teraz znów zaczynam mieć podobne myślisad Zastanawiam się, czy
        malutka jest zdrowa. Boję się znów tych emocji...
        Nie mówię już o samych komplikacjach po porodzie (teraz znów będzie
        cc), że coś pójdzie nie tak.

        Swoją drogą, ile to myśli przelatuje przez głowę podczas ciąży, i to
        takich skrajnych, ech...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja