poko-rka
05.10.08, 19:55
Naczytałam się już o skurczach przepowiadających i bólach i...i
dalej się zastanawiam.Chodzi mi o to,że od ponad 3 tygodni czuję w
podbrzuszu ból.Jest on do wytrzymania,ale jednak przeszkadza mi w
normalnym funkcjonowaniu.Niby taki jak na @,ale jednak
inny.Ciągnący,jakby coś mi się tam miało urwać.Czasem zgina w pół,a
czasem nie pozwala wstać z łóżka.Nawet jak leżę i odpoczywam (a leżę
ostatnio dużo),to go czuje.Do tego ból krzyża i pachwin.Połamana
jestem na wszystkie strony,a To dopiero 38tc i 3dni.Dodam,że z
powodu tych bóli w 36 tc trafiłam do szpitala.Niby stwierdzono,że
nic się nie dzieje.Ja jednak się nie uspokoiłam.Czy powinnam się
martwić?