Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie

18.10.08, 09:52
Hej, czy tak będzie dobrze, czy coś byście zmieniły? Będę wdzięczna za opinie.

"Zwracam się z prośbą do personelu odbierającego mój poród o ochronę krocza przed pęknięciem i pomoc przy doborze najlepszej pod tym względem pozycji parcia. Oświadczam, że nie wyrażam zgody na rutynowe wykonanie nacięcia krocza jeśli nie wystąpią okoliczności zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, lub pęknięcia krocza głębszego niż II stopnia. Jednocześnie zastrzegam sobie prawo do zmiany decyzji w każdej chwili. Bardzo proszę o uszanowanie mojej woli. "

Co o tym myślicie? Zależy mi, żeby wszystko było jasne i nie było żadnych niedomówień.
Pozdrawiamsmile
    • agn22 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 09:57
      Aha i jeszcze pytanie, czy wystarczy jak będę miała jeden egzemplarz i im go
      pokażę, czy mają to dołączyć do dokumentów? Czy mogą odmówić? jak było u Was?
      • zamszowa Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:10
        wszystko pięknie ale jeśli w szpitalu, w którym rodzisz krocze nacinane jest
        rutynowo (tak jest w moim i jestem tego swiadoma, poinformowano nas o tym na
        szkole rodzenia od razu. dzięki temu pacjentki mogą zmienic decyzję o szpitalu),
        to tylko zrazisz do siebie personel. Niestety po dwoch porodach w poslkich
        szpitalach wiem, ze trzeba być miłym , szczególnie dla położnych i pielęgniarek,
        bo potrafią się obrazic i spowodowac, ze poród będzie koszmarem (zostawiają,
        wychdzą, chamsko się odzywają). Personel medyczny najbardziej na swiecie
        nienawidzi słów "wymagam" i "żądam". Oczywiscie to chore, ale zyjemy gdzie
        zyjemy. jestem w tzreciej ciąży i od początku odkładałam pieniądze na prywatny
        szpital - nie dla kafelków i telewizora w pokoju tylko zeby nigdy już nie byc
        tak upokorzoną przez jakąś sfrustrowaną kretynke położną, która nienawidzi
        swojej pracy. niestety - kłótnie na porodówce tylko ci zaszkodzą. na twoim
        miejscu znalazłabym szpital przychylny nienacinaniu i grzecznie porozmawiała, a
        nie wyjeżdzała z "żądam". Nikt nie lubi takiego podejścia.
    • elik_78 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:05
      na porodowce podpisuje sie zgode na ciecie krocza, a Ty go nie
      podpisuj
      • beatar9 od kiedy? 18.10.08, 10:17
        podpisuje się zgodę na nacięcie krocza w trakcie porodu?od kiedy
        lekarz,położna potrafi przewidzieć przebieg porodu?od kiedy
        ktokolwiek potrafi przewidzieć jak pęknie krocze?to jakaś
        wyidealizowana teoria...nawet jeśli dasz takie oświadczenie,to jak
        udowodnisz lekarzowi,że popełnił błąd w trakcie odbierania porodu i
        zamiast chronić krocze to je natnie...inną sprawą jest to,że w
        trkacie parcia nie myślisz o niczym innym tylko jak pomóc dziecku
        urodzić się i jak oddychać aby zminimalizować ból...reszta-
        gawarantuję-nie liczy się zupełnie...a gdy już dostaniesz dziecko w
        ramiona to zapominasz o całym świecie....
        p.s. gdy przyjechałam z 7cm rozwarcia, nie było czasu na papierki i
        takiego oświadczenia nie podpisałam...nawet gdybym podpisała to i
        tak byłabym nacięta-duże dziecko,pierwszy poród...pomijając
        wszystko...niczego nie żałuję,nie mam żalu do lekarza o nacięcie-bo
        po nim nie ma śladu,zagoiło się ekspresowosmile)
        • beatar9 solec.. 18.10.08, 10:18
          tam leżałam z dziewczynami,które miały ochronione krocze więc o
          rutynowym nacinaniu nie ma mowy
        • puellapulchra Re: od kiedy? 18.10.08, 14:09
          Przy przyjmowaniu do szpitala podpisuje się zgodę na wykonanie (w
          razie zaistniałej potrzeby) - cc, vacuum, nacięcia itp. Nie wiem,
          czy można odmówić tylko nacięcia.
    • adula2 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:11
      myślę, że masz prawo do takiego oświadczenia,ale co szpital to obyczaj,najlepiej
      udaj sie do szpitala jeszcze przed porodem i porozmawiaj o tym z ordynatorem, bo
      to on decyduje o zwyczajach panujących na jego oddziale,jeżeli on wyrazi
      zgode,to żaden lekarz nie podważy jego decyzji,przygotuj sobie też kopię tak na
      wszelki wypadek,jedna dla ciebie, druga do dokumentów
      trzymam kciuki
    • mamamada Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:20
      Oświadczenie wydaje mi się ok, ale nie wiem, czy szpital ma
      obowiązek "dopiąć je" do dokumentacji. Na pewno możesz natomiast
      zrobić dopisek tej treści na formularzu przyjęcia do szpitala,
      który dostaniesz do podpisania - jest tam miejsce, gdzie trzeba
      podpisać, że zgadzasz się na zabiegi medyczne. Ja na swoim
      formularzu wpisałam obok i opatrzyłam podpisem z datą podobnej
      treści oświadczenie i nikt nie robił z tego problemu. Ale rodziłam
      w szpitalu, gdzie rutynowo się nie nacina.

      Agn, a Ty sprawdziłaś, jaki jest stosunek do nacięć w szpitalu, w
      którym zamierzasz rodzić?
      • agn22 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:44
        W moim szpitalu nacinanie jest raczej rutyną sad Jestem z małego miasta i
        niebardzo mam wybór innego szpitala, bo daleko i problem z dojazdem.

        Mam nadzieję, że nie będę musiała wyciągać tego oświadczenia i będę najpierw z
        nimi grzecznie rozmawiać i prosić, ale jeśli będą mnie bardzo przekonywac, że
        przy pierwszym porodzie to konieczne, to chciałabym się w ten sposób
        zabezpieczyć. Myślałam też o wpisaniu takiej formułki przy zgodzie na
        proponowane leczenie. Oświadczenie traktuję jako ostateczność, ale chcę je mieć
        w torbie.
        • aurinko5 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.10.08, 15:10
          Takie oswiadczenie musi byc dolaczone do dokumentacji medycznej i
          byc podpisane przez lekarza przyjmujacego.Inaczej nie ma
          zadnej 'mocy'.
        • rupiowa Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.10.08, 22:27
          agn22 napisała:
          > Mam nadzieję, że nie będę musiała wyciągać tego oświadczenia i będę najpierw z
          > nimi grzecznie rozmawiać i prosić, ale jeśli będą mnie bardzo przekonywac, że
          > przy pierwszym porodzie to konieczne, to chciałabym się w ten sposób
          > zabezpieczyć.

          Wiesz, wydaje mi sie, ze jak przyjdzie co do czego to nie bedziesz z nikim
          rozmawiac a juz tym bardziej nie przyjdzie Ci do glowy wyciaganie jakis
          oswiadczen z torby. Ja jak przyszla polozna na pierwsza kontrole uslyszalam
          stwierdzenie, nie pytanie, ze ona zrobi wszystko, zeby nie ciac, ale jak bedzie
          potrzeba to nie bedzie sie patyczkowac. Zgodzilam sie z nia i dzieki temu moje
          dziecko zyje. Gdyby przed cieciem przyszlo jej do glowy ze mna dyskutowac to
          skonczylo by sie to uduszeniem Zoski. Moze odrobine zaufania do personelu,
          powiedz, ze zalezy Ci na ochronie ale nie zasadzala bym sie od razu z jakimis
          pismami bo tak jak ktos pisal zrazisz tylko personel do siebie.
    • alicja0000 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:35
      i myślisz, że ktoś to będzie respektował??? niepoprawna optymistka. Zaś wymyślą,
      że była potrzeba lub jakieś zagrożenie.
      • elik_78 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 10:55
        TAK w Przemyślu taka zgode podpisuje sie. Nie chodzi o to ze polozna
        przewidzi jak przebiegnie poród, tylko naciecie robione jest tylko
        wtedy, kiedy wystapi ryzyko pekniecia. To, że gdzies w Polsce nie
        podpisuje sie takiej zgody, nie oznacza, że wszędzie tak jest.
        • anick5791 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.10.08, 13:59
          Jeśli chcesz, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie - przygotuj dwa egzemplarze i
          na jednym nich ci pokwitują, że przyjęli taki dokument. Czyli musisz to załatwić
          wcześniej, a nie jak już będziesz się zwijała z bólu.
          • artdesign84 zgadzam sie z alicja0000 !!!!!!!!!! 19.10.08, 01:31

        • mamciulka-nikulka Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 14:33
          elik_78 napisała:

          Nie chodzi o to ze polozna
          > przewidzi jak przebiegnie poród, tylko naciecie robione jest tylko
          > wtedy, kiedy wystapi ryzyko pekniecia.

          Ryzyko pęknięcia krocza przy porodzie jest ZAWSZE, jeśli rozumiesz
          co sama napisałaś.
    • teodor03 możecie mnie potępić....ale 19.10.08, 14:00
      cała akcja o nacinaniu krocza jest dla mnie mocno rozdmuchana, bez
      sensu. I wkurza mnie, że najwięcej się boją tego te, które nie
      rodziły i tak naprawdę nie wiedzą po co, jak i dlaczego. Nie chodzi
      o nacięcie nożem rzeźniczym do cholery. Ja sama osobiście byłam
      nacięta i mój poród dzięki temu trwał 20 minut a nie jak te, które
      walczyły o nie nacinanie i w zamian za to miały bolesne masaże
      szyjki co 5 minut i rodziły 3 godziny w bólach. Kobiety więcej
      zaufania do lekarzy!!! Czasami naturze trzeba pomóc. Sama nie
      odważyła bym się napisać oświadczenia i wkraczać z nim do szpitala.
      To chyba nie o to chodzi, to tak jak byśmy od progu nie ufały tym
      ludziam, co mają nam pomóc. To moja prywatna opinia, nie żałuję
      nacięcia i już.
      • imbirka Re: możecie mnie potępić....ale 19.10.08, 14:26
        teodor03 napisała:
        Ja sama osobiście byłam
        > nacięta i mój poród dzięki temu trwał 20 minut a nie jak te, które
        > walczyły o nie nacinanie i w zamian za to miały bolesne masaże
        > szyjki co 5 minut i rodziły 3 godziny w bólach.

        Po pierwsze, skąd wiesz czy bez nacinania rodziłabyś dłużej? Po drugie, czy na pewno wiesz, jak jest zbudowana kobieta? zapewniam Cię, że masaż szyjki macicy nie ma nic wspólnego z ochroną krocza, co więcej to tak samo barbarzyński proceder jak rutynowe nacięcie.
        • seytan_a_22 rutynowe naciecie - barbarzyncy 19.10.08, 15:14
          dobrze,ze rodze za granicasmile tu wogole naciecie krocza wykonuje sie tylko w
          razie najwiekszej potrzeby... zeby z wlasnej woli dac sie pokroic trzeba byc
          nienormalnym, dlatego popieram tego typu oswiadczenia...ja gdybym musiala w
          Polsce rodzic bym ich tak tam w szpitalu przeszkolila,ze wogole by o nacinaniu
          nie pomysleli...wrecz zaplacilabym za jakiegos lekarza,ktory bedzie obserwatorem
          porodu i bedzie patrzyl czy lekarze i polozne robia to co maja robic porzadnie.
          Co to ma znaczyc w tym szpitalu robi sie to rutynowo? wolna polska
          amerykanka...przestalam zalowac,ze wyjechalam, serio
          • mamamada rutynowe nacięcia szkodzą 19.10.08, 15:53
            www.rodzicpoludzku.pl/component/content/article/373.html

    • memphis90 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.10.08, 16:36
      > Oświadczam, że nie wyrażam zgody na rutynowe wykonanie nacięcia krocza jeśli ni
      > e wystąpią okoliczności zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, lub pęknięcia kro
      > cza głębszego niż II stopnia.
      A skąd lekarz czy położna mają wiedzieć czy krocze pęknie Ci tylko na śluzówce,
      czy poleci też zwieracz odbytu? Takiej gwarancji nikt Ci nie da i nikt na 100%
      nie przewidzi.
      • weviorka Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.10.08, 21:35
        Wiecie co, nie rozumiem tych wrzasków i krzykow o nacinaniu krocza.
        Przeciez nikt nie moze przewidziec co sie stanie podczassporodu. A
        gdyby zaszla potrzeba wykonania cesarki to tez byscie sie buntowaly?
    • blueberry77 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 09:36
      Sorry, ale uważam, że to bez sensu. Jeżeli w twoim szpitalu nacinają rutynowo,
      to położne nie mają żadnego doświadczenia z ochroną krocza i mogą ci tylko
      krzywdę zrobić. W dodatku jak im pokażesz ten papier, to się będą bały w ogóle
      do ciebie zbliżyć. Uważam, że możesz sobie tylko kłopotów narobić.
      • kasia-90 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 11:35
        No właśnie. Jeżeli położne w Twoim szpitalu nie praktykują porodów
        bez nacięć, mogą mieć słabe doświadczenie lub w ogóle go nie mieć, i
        naprawdę może być niebezpiecznie. Może lepiej udaj się tam wcześniej
        i spróbuj dowiedzieć, jaka jest sytuacja, czy w ogóle któraś
        odbierała poród bez nacięcia krocza. Jeśli nie, to albo zmień
        szpital, albo wynajmij położną czy lekarza z takim doświadczeniem.
    • osa551 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 14:39
      dopisz jeszcze - "i proszę nie robić mi cięcia cesarskiego, bo za wszelką cenę
      chcę urodzić naturalnie i bez żadnych nacięć"

      Gdybym była lekarzem to bym się modliła, żebyś nie zaczęła rodzić na moim dyżurze.

      Jeśli lekarz uzna, że zaczyna się ryzyko albo twojego albo dziecka zdrowia - to
      nie będzie się zastanawiał, tylko albo tu albo tam Cię potnie.

      Z postów na tym forum wygląda, że dla niektórych kobiet samo to jak urodzą
      dzieci jest ważniejsze od wszystkiego innego na świecie.
    • anna-pepper Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 17:00
      Myślę, że bardzo dobrze to napisałaś. Popieram Twoją postawę. W wielu
      cywilizowanych krajach kobiety spisują wcześniej plan porodu i z nim przychodzą
      na porodówkę. Nie chodzi o brak zaufania do personelu, tylko o przemyślenie
      wcześniej i spisanie swoich preferencji (nie tylko dotyczących nacięcia krocza).
      Nawet z tego wątku wynika,że te preferencje są różne - jedne wolą być nacinane,
      "aby nie pęknąć i ochronić dziecko", a drugie za wszelką cenę chcą uniknąć
      nacięcia krocza. Najwyższy czas, aby również w Polsce takie dokumenty były
      respektowane i żeby się personel na nie nie oburzał. Ale dopóki kobiety nie będą
      same tego wymagać, nie ma na co liczyć, że personel sam będzie się od nas
      domagał planu porodu.
      • weviorka Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 17:46
        Plan porodu? O czym Ty mowisz? Trafiasz na porodowke i czesto jest
        tak ze nie myslisz o tym co zapalnowalas tylko o tym zeby Twoje
        dziecko przyszlo zdrowe i bezpieczne na świat. Wybacz, ale ja czegos
        tu nie rozumiem. A jesli sa takie "wymagania" to dziewczyny idzcie
        rodzic w szpitalach prywatnych. Placisz tam kupe kasy i wtedy
        wymagasz.
        • izalen Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 18:07
          A jednak w wielu krajach Europy pisze się taki plan i wcale nie w szpitalach
          prywatnych. Jeśli nie będziemy niczego wymagać i tak myśleć jak ty weviorka, to
          w naszym położnictwie nic się nie zmieni, bo tak jest personelowi wygodnie. Nie
          piszę tego jako ktoś niedoświadczony (jestem po trzech porodach)
          • ruda_kasia Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 18:34
            A mnie łapy poniżej kostek opadają, jak czytam coś takiego, no ale ja jestem
            tylko po dwóch porodach.
            Po pierwszym nacięta (3 szwy) nie miałam problemów, przy drugim umówiłam się z
            położną, że oszczędzamy (tą samą, zatem widać za pierwszym razem się nie dało).
            Zatem moje drugie dziecko jest już łbem na zewnątrz, ostatni oddech i ma być po
            po wszystkim, ja to czuję wiem i już skacze z radości i wtedy moja niesforna
            szyjka macicy zaciska się na szyi mojego dziecka, i już na bezdechu ostatnie
            parcie z 3 osobami na brzuchu. Naturalnie popękałam i uroczyście oświadczam, że
            lepiej mieć ukośne nacięcie niż pęknięcie w stronę odbytu. Dobrze, że się
            zatrzymało. I po tych doświadczeniach nie wiem, czy nie planowąłabym cesarki,
            albo dała się nakroić na początku...

            Np ale oczywiście ja z tych, co nie rodzą z byle kim. Wiem, że jakby nie refleks
            mojej położnej, to lekarz za bardzo był zaspany i wystrachany żeby uratować moje
            dziecko.
          • seytan_a_22 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 18:59
            Kochana czego Ty wymagasz? plany porodu w Polsce, kraju katolickim, gdzie porod
            ma byc jak w biblii, w bolach...sad ja tam porod od a do z zaplanowany...o
            cieciu krocza nie bylo nawet mowy, bo nie rodze w Polsce... nie rozumiem jednak
            postawy niektorych kobiet, same rodzily z nacieciem i wymagaja by inne tak
            rodzily, z zawisci, by bylo innym nie lepiej niz im, bo innego wytlumaczenia nie
            widzetongue_out a co do rodzenia prywatnie i wydawania mnostwa kasy to przypominam
            uprzejmie,ze pewnie znakomita wiekszosc pan placi skladki na polska denna sluzbe
            zdrowia, tak wiec ma prawo wymagac... gdybym miala rodzic w Polsce szukalabym
            szpitala, ktory ma standardy Unii Europejskiej, a nie zdawala siena konowalow
            • anna-pepper Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 19:47
              Właśnie miałam w poprzednim poscie prosić (ale zapomniałam), aby wypowiedziały
              się dziewczyny, które nie rodzą w Polsce i uświadomiły nasze panie, że może być
              inaczej i to co wykonuje się na naszych porodówkach wcale nie jest takim
              dobrodziejstwem. I że w czasie porodu można mieć swoje "widzimisie" oczywiście w
              granicach zdrowego rozsądku (jeśli coś złego się dzieje to nikt się nie będzie
              opierał) Ale u nas często jeszcze kładzie się kobietę na plecach i potem się
              wydusza dziecko z brzucha.
              • seytan_a_22 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 22:33
                Ja moge drogie panie uswiadomic, bo nie rodze w Polsce. a) TU SIE NIE WYKONUJE
                RUTYNOWEGO NACIECIA KROCZA b) masz prawo podczas porodu chodzic, a nawet zmienic
                jego przebieg zyczac sobie,ze jednak rodzac na pilce , na krzesle, czy kto tam
                co chce, jest mi zle, to napusccie mi do wanny wody chce rodzic w wodzie...w
                szpitalu jest wszystko w jednym pokoju, wiec nie jest to zadnym problemem, nie
                trzeba niczego rezerwowac, tylko zapowiedziec, ze chce sie rodzic w tym
                szpitalu...sprawa znieczulenia jest takze sprawa indywidualna, kobieta moze
                zdecydowac sie na nie w kazdej chwili, gdy jednak czuje ze bol jest ponad jej
                sily, anastezjolog jest zawsze pod reka...oprocz tego dwa ostatnie miesiace
                przed porodem odwiedza sie ten szpital parokrotnie i z polozna omawia wszystko,
                takze testujac, np siadajac na pilke i sprawdzajac czy tak bedzie lepiej czy
                moze na krzesle a moze w kucki...oczywiscie za doplata mozna jeszcze wiecej
                luksusu otrzymac, jak osobny pokoj i takie tam... ale skupiajac sie na tym, ze
                tematem jest naciecie i oswiadczenia to stwierdzam, ze w szpitalach zachodnich
                kobieta rodzaca ma o wiele lepiej i takie oswiadczenia sa wlasciwie
                zbedne...oczywiscie mozna sie nimi obwarowac dodatkowo, ale po co? tu naciecie
                krocza jest przeciez niepraktykowanesmile
      • osa551 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 21.10.08, 11:03
        W wielu
        > cywilizowanych krajach kobiety spisują wcześniej plan porodu i z nim przychodzą
        > na porodówkę. Nie chodzi o brak zaufania do personelu, tylko o przemyślenie
        > wcześniej i spisanie swoich preferencji

        No to ja Ci napiszę jak wyglądał mój plan porodu 2 razy na konkretne zaplanowane
        dni:

        20:00 dnia poprzedniego jem lekka kolację
        6:00 rano wstaję, pakuje się i na 8:00 jedziemy do szpitala.
        8:00 przyjęcie do szpitala przygotowanie do cc
        10:00 znieczulenie, cc
        11:00 sala pooperacyjna

        A tak wyglądała rzeczywistość:

        Poród nr 1.
        12:00 w południe tydzień przed planem KTG, duże skoki tętna dziecka,
        natychmiastowe przyjęcie na obserwację, seria badań, nocne KTG, o 9:00 rano dnia
        następnego cesarka z zaskoczenia. Nawet nie bardzo wiedziałam co się dzieje.

        Poród nr 2.

        20:00 na 2 dni przed zaplanowaną datą cc - skurcze, które nie przeszły po no-spie
        20:30 szpital, szybkie badanie na IP i szybko do sali przedporodowej, KTG,
        obserwacja, skurcze co 5 minut. Informują mnie, że jest noc z soboty na
        niedzielę, jest jeden anestezjolog i proszą, żebym jeszcze chwilę wytrzymała, bo
        mają skomplikowany poród i nie wiedza czy się nie skończy cc, a wiedzą że ja
        naturalnie nie urodzę. W tym momencie dostaję mega skurczy co 2-3 minuty, pakują
        mnie na wózek, nawet nie wiem czy podpisałam wszystkie papiery, po 10 minutach
        jestem już po znieczuleniu. Operuje jeden lekarz bez asystenta - bo drugi
        przygotowuje do cc tamten poród co się jeszcze bardziej skomplikował.
        Anestezjolog się rozdwaja. Normalnie kino. Jest północ.

        To tyle jeśli chodzi o plany porodów do zaplanowanych 2 cięć cesarskich.
    • mamamada Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 20:29
      weviorka napisała:

      > Plan porodu? O czym Ty mowisz? Trafiasz na porodowke i czesto jest
      > tak ze nie myslisz o tym co zapalnowalas tylko o tym zeby Twoje
      > dziecko przyszlo zdrowe i bezpieczne na świat. Wybacz, ale ja
      czegos tu nie rozumiem.

      Weviorka - ja też czegoś nie rozumiem sad Sądziłam, że po to właśnie
      człowiek wcześniej zastanawia się (i, na ile to możliwe, planuje)
      jak i gdzie rodzić, żeby jego dziecko przyszło zdrowe i bezpieczne
      na świat...

      ************************************************************
      Magda - mama Michała (12.12.01) Mateusza (06.11.03) i Stasia (23.11.06)
      • weviorka Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 21:33
        Owszem, planuje jak i gdzie chce rodzic. Zanim zdecydowałam sie na
        szpital w którym chce rodzic zwiedziłam też inne. Miałam możliwosć
        porozmawiania z personelem i kobietami które tam rodziły. Wybrałam
        szpital najbardziej mi przyjazny i najbardziej przystosowany pod
        kazdym wzgledem. Lekarz powiedzial w jaki sposob moze przebiegac
        porod i jakie czynnosci moga byc wykonane w zależności od potrzeb i
        sytuacji ( naciecie, cesarka ) Ale nie wydaje mi sie zebym sobie
        zapalnowala i jeszcze oznajmiala lekarzom ze nie zycze sobie
        nacinania krocza. I to nie jest wcale standard. Na 8 moich kolezanek
        rodzacych w tym szpitalu ktory wybralam, 2 mialy nacinane krocze bo
        tego wymagala sytuacja. Wiec to nie jest rutyna. A moze lepiej aby
        te osoby ktore nie chca miec nacieć udały sie wczesniej do wybranego
        szpitala, popytały, powiedziały o swoich obawach, dowiedziały sie
        jak tam jest i kiedy lekarze decyduja sie na ciecie. Wybrałam taki
        szpital w któym można przyjsc przed porodem, zapoznać sie z
        presonelem, pytać i uzyskiwać informacje. Radze innym zrobic tak
        samo. Wybacz takie jest moje podejscie.
        • mrs_kalafior Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 22:26
          Weviorka, po prostu wybrałaś sobie dobry szpital, fajnie, że masz
          taką możliwość.
          Ja mieszkam w małym mieście, szpital jeden - w najbliższych
          miejscowościach też po jednym, na podobnym albo i gorszym jeśli
          chodzi o porody poziomie. Do miasta wojewódzkiego kawał drogi.
          I u nas akurat praktyka jest taka, że pierworódki się nacina. Nie
          znam ani jednej kobiety z mojego miasta nie naciętej przy pierwszym
          porodzie - niezależnie od jego przebiegu, stanu dziecka itd.
          Kryterium jest jedno: pierwszy poród. Uzasadnienie: bo tak lepiej.
          Nie dalej jak dwa miesiące temu sam pan ordynator tłumaczył to mojej
          kumpeli. Że trzeba nacinać, bo inaczej pacjentka popęka.
          Więc nie mów, że to nie jest rutyna, bo czasem właśnie jest. Taki
          mają prikaz z góry, od władcy oddziału i bez dyskusji.
          Być może autorka wątku próbuje sobie jakoś poradzić bo jest w
          podobnej sytuacji sad
          • weviorka Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 21.10.08, 02:04
            Faktycznie, nie pomyslalam ze w malych miejscowosciach moze byc
            jeden szpital i zadnego wyboru. W takiej sytuacji przykro mi ze
            bedziesz musiala przez to przejsc be zadnych powodow, ale mam
            nadzieje ze zniesiesz dzielnie a widok Twojego maluszka wynagrodzi
            Ci wszystkie bóle smile Pozdrawiam.
    • mamamada oświadczenie jak chce się rodzić 20.10.08, 20:36
      A jakby ktoś chciał oświadczyć, jak chce mieć prawo rodzić
      tym, co chcą odgórnie decydować, jak powinniem wyglądać poród i co
      rodzące kobiety mogą mieć w standardzie, a czego nie, to zapraszam
      tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=86104143

    • gaja78 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 20:42
      To:
      " Oświadczam, że nie wyrażam zgody na rutynowe wykonanie nacięcia krocza jeśli
      nie wystąpią okoliczności zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, lub pęknięcia
      krocza głębszego niż II stopnia."

      jest IMHO bez sensu. Nikt ci nie powie podczas porodu, jakim stopniem pęknięcia
      jesteś zagrożona. W związku z tym to zdanie nic nie wnosi. Ty nigdy nie
      udowodnisz nikomu w szpitalu, że ciachnął cię mimo, że nie było zagrożenia
      pęknięciem głębszym niż II stopnia.
    • annapa7 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 20:43
      A mnie zastanawia co innego. Chcesz mieć takie oświadczenie pisemne.
      Ok. Ale piszesz w nim, że:

      > Jednocześnie zastrzegam sobie prawo do zmiany decyzji w każdej
      chwili. Bardzo proszę o uszanowanie mojej woli. "

      A w jakiej formie to Twoje prawo ma być respektowane? Też w formie
      pisemnej? Nie boisz się, że podsuwając coś takiego do podpisu
      ograniczysz w jakiś sposób poczynania personelu? Rozumiem, że tym
      zdaniem dajesz sobie prawo powiedzieć: ok, tnijcie. Ale. Na miejscu
      położnej/lekarza ja bym wolała najpierw dać Ci to na piśmie do
      podpisania. Bo jak potem udowodnią, że Ty zmieniłaś swoją decyzję?
      Kto im zagwarantuje, że nie będziesz wyciągać konsekwencji na drodze
      prawnej?
      Nie chcę się czepiać, nie wiem, jaką takie oświadczenie ma moc w
      świetle prawa. Ale pomyśl, że to może działać w dwie strony, także
      na Twoją niekorzyść...
      Ale może to, co piszę nie ma sensu, nie upieram się przy swoim
      zdaniu. Taka refleksja na świeżo po przeczytaniu wątku wink
    • joana.mz Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 20.10.08, 22:07
      dla mnie to oświadceznie nie jest jasne - dziewczyny wyżej ode mnie
      napisały dlaczego.

      Mam nadzieję, że masz świadomość tego, że przychodząć do szpitala
      podpisujesz oświadczenie, że wyrażasz zgodę na zabiegi proponowane
      przez szpital niezbędne dla ratowania zdrowia i życia?? Mam
      nadzieję, że też masz świadomość, że ta zgoda NIE jest wyrażeniem
      zgody na nacięcie krocza? Personel szpitala ma obowiązek
      poinformować Ciebie każdorazowo o planowanym zabiegu/interwencji, o
      nacięciu krocza również. A Ty możesz się nie zgodzić i wystarczy
      jeśli zrobisz to "ustnie". Tak mówi prawo, aczkolwiek jak później to
      udowodnić to już inna sprawa.
      • mamamada Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 21.10.08, 07:08
        Jeśli w szpitalu nacinają rutynowo, bo uważają że jest to za każdym
        razem niezbędna procedura, to obawiam się, że nikt nie będzie pytał
        rodzacej, co ona na to... Owszem, najprawdopodobniej poinformują - w
        trakcie, w stylu: teraz zrób to... i tniemy sad
        BTW, nie dotyczy to tylko informowania o nacięciu... Gdyby lekarze i
        położne naprawdę informowali jak przebiega poród, i - kiedy to
        możliwe - jakie zabiegi chcą wykonać i dlaczego, nie sądzę, żeby
        ktoś czuł potrzebę pisania oświadczeń tego typu - bo po co?
    • awszystkomijedno Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.12.08, 00:32
      witaj kochana smile
      ja również napisałam takie oświadczenie (rodzę pod koniec grudnia)

      "Ja niżej podpisana oświadczam, że nie wyrażam zgody, aby podczas
      mojego porodu przeprowadzono zabieg epizjotomii.
      Oświadczam również, że w związku z tym personel medyczny nie ponosi
      żadnej odpowiedzialności"

      Dadam jeszcze, że w sumie niczego się nie boję (pęknięć i takich
      tam...) ponieważ od 3 tygodni używam balonik epi-no, dzieki któremu
      udało mi się rozciągnąć krocze do ok 30cm obwodu wink

      pozdrawiam cieplutko
      • artdesign84 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.12.08, 02:23
        ale główka dziecka na ogół ma więcej obwodu i raczej nikt Cię nie
        będzie pytał jaką masz rozciągliwość i co trenowałaś tylko i tak
        natną a później powiedzą że zagrażało to Waszemu zdrowiu, bo dziecko
        sie klinowało i tyle...
        • a.bc Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.12.08, 11:00
          Oświadczenie jest śmieszne, bo mówi i chciałabym i sie boje.
          I po tym co przeczytałam nie dziwie się,ze niektóre połozne sa
          bardzo niemiłe, tez bym straciła cierpliwość........
          A mam jeszce pytanie to oswiadczenie oddasz gdzie? a moze wywiesisz
          wielki transparent nad łóżkiem? to chyba byłoby najrozsadniejsze, bo
          wtedy miałabys 100% pewnośc,ze ktos ten swistek przeczyta.

          • awszystkomijedno Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.12.08, 11:05
            a.bc napisała:

            > Oświadczenie jest śmieszne, bo mówi i chciałabym i sie boje.
            > I po tym co przeczytałam nie dziwie się,ze niektóre połozne sa
            > bardzo niemiłe, tez bym straciła cierpliwość........
            > A mam jeszce pytanie to oswiadczenie oddasz gdzie? a moze
            wywiesisz
            > wielki transparent nad łóżkiem? to chyba byłoby najrozsadniejsze,
            bo
            > wtedy miałabys 100% pewnośc,ze ktos ten swistek przeczyta.
            >

            nie wiem czy piszesz do mnie(awszystkomijedno) czy do pierwszego
            wątku? Jeśli chodzi o oświadczenie, to nie trzeba go wywieszać nad
            łóżkiem. Należy go sporządzić w 2 kopiach i jedną dołączyć
            (najlepiesz zszywaczem) do karty porodowej. Drugą będziemy trzymać
            przy sobie tak na wszelki wypadek...
            • artdesign84 Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.12.08, 01:59
              Ile razy już rodziłaś???!!
              A kto Ci będzie czytał jakieś Twoje prośby, myślisz że w szpitalu
              nie mają nic lepszego to roboty??!
              Dziewczynko, zejdź na ziemię... A jak nie chcesz to niedługo na nią
              będziesz zrzucona przez rzeczywistość
              • awszystkomijedno Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 19.12.08, 11:06
                artdesign84 strasznie zacietrzewiona jestś.
                Jest to mój drugi poród, pierwszy skończył się cc, ponieważ główka
                się nie wstawiała (parłam 2,5h), więc znam realia szpitalne. Zanam
                również swoje prawa i nie jestem barankiem, który da się zastraszyć.
                W szpitalu nic nikomu na siłę nie robią, więc ja poprostu się nie
                dam. A jak już wcześniej pisałam, oświadczenie zszywa się do karty
                porodowe.

                Dziewczyny, więcej wiary w siebie smile
        • awszystkomijedno Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 18.12.08, 11:12
          artdesign84 napisała:

          > ale główka dziecka na ogół ma więcej obwodu i raczej nikt Cię nie
          > będzie pytał jaką masz rozciągliwość i co trenowałaś tylko i tak
          > natną a później powiedzą że zagrażało to Waszemu zdrowiu, bo
          dziecko
          > sie klinowało i tyle...

          Dziewczyno, obwód główki dziecka wynosi od 32 do 38cm średnia to 35cm
          Jeśli kobiety, które nie rozciągały krocze potrafią takie dziecko
          urodzic nawet bez nacięcia(tylko wskazana jest dobra położna i
          wertykalna pozycja) to tymbardziej takie,które kroczę rozciągnęły (i
          to do wymiarów niewiele mniejszych od główki dziecka). Przecież
          podczas porodu dodatkowo działają hormony, które to ułatwiają.
    • artdesign84 że możesz sobie to wsadzić w d.... 18.12.08, 02:19
      i tak zrobią co będą chcieli a na koniec powiedzą że tego wymagała
      sytuacja i dobro dziecko, a po porodzie i tak nie będzie Cię juz
      interesowało dochodzenie do swojego
      • awszystkomijedno Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 18.12.08, 11:01
        Wy chyba nie rozumiecie!
        Nikt was nie natnie z takim oświadczeniem, ponieważ byłoby to wbrew
        woli kobiety, złamanie prawa pacjenta, to jest w świetle prawa
        karane. To tak samo jak z cesarką, jeśli nie podpiszesz zgody, to ci
        jej poprostu nie zrobią, na twoją odpowiedzialność.
        Poza tym nawet jeśli jakaś położna przymierzałaby się do nacięcia,
        to mąż do tego nie dopuści smile
        A tak przy okazji, jeśli nacięliby jakąś kobietę wbrew jej braku
        zgody wyrażonemu na piśmie, to ja bym się nie zawahała wystąpić z
        powództwem do sądu cywilnego przeciw położnej, która przeprowadziła
        zabieg wiedząc o pisemnym braku zgody. Sprawa z góry wygrana.

        pozdrawiam
        • dragica Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 18.12.08, 11:09
          Przepraszam, ale jak maz twoj nie dopusci do naciecia? Wyrwie z rak
          poloznej skalpel?????
          • awszystkomijedno Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 18.12.08, 11:14
            myślę że nie będzie takiej potrzeby, wystarczy przypomnieć o
            dołączonym oświadczeniu, lub pokazać kopię. Poza tym w polskim
            systemie prawnym wystarczy również ustny brak zgody.
        • artdesign84 Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 02:02
          jak to mąż nie dopuści?!? pobije położną??!
          Boże dziewczyno,poród to nie wizyta u fryzjera, gdzie wybierasz
          cięcie lub farbowanie!!
          • awszystkomijedno Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 11:36
            artdesign84 napisała:

            > jak to mąż nie dopuści?!? pobije położną??!
            > Boże dziewczyno,poród to nie wizyta u fryzjera, gdzie wybierasz
            > cięcie lub farbowanie!!

            Dziewczyno! czasy PRL-u pomału się kończą, zrozum to wreszcie.
            Nadchodzą lepsze czasy, czasy samostanowienia o sobie wink
            A jak mąż nie dopuści (jakby co)? poprostu powie, ja również powiem
            i to wystarczy. Nie będzie konieczny rękoczyn. Skąd u Ciebie takie
            mroczne wyobrażenia? Przecież podobno rodziłaś już. Nikt w szpitalu
            już nie przywiązuje kobiety do strzemion. Takie smutne obrazy można
            jedynie zobaczyć na prl-owskich filmach istruktarzowych dla
            położnych.
      • joannaxpd Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 18.12.08, 22:43
        przepisy prawa o prawie do wyrażania zgody?

        art. 23 kodeksu cywilnego, który udziela ochrony takim dobrom
        prawnym jak wolność i zdrowie;

        art. 5 Europejskiej Konwencji Bioetycznej stanowi, iż każdej
        interwencji w dziedzinie służby zdrowia dokonać można jedynie po
        udzieleniu przez osobę zainteresowaną swobodnej i świadomej zgody na
        taką interwencję;

        art. 19 ust. 1 pkt 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej oraz art.
        32, 33 i 35 ustawy o zawodzie lekarza stanowią iż pacjent ma prawo
        do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych
        lub ich odmowy;

        art. 192 Kodeksu karnego stanowi, że wykonywanie zabiegu leczniczego
        bez zgody pacjenta zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 2.

        pozdro
        • artdesign84 Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 02:04
          a jak dziewczyna zemdleje z bólu a dziecku spadnie gwałtownie tętno
          to myślisz że będą czekać aż ona sie ocknie i podpisze zgodę??!
          • berna_dette Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 06:38
            artdesign84 napisała:

            > a jak dziewczyna zemdleje z bólu a dziecku spadnie gwałtownie tętno
            > to myślisz że będą czekać aż ona sie ocknie i podpisze zgodę??!

            wierzysz że 80% kobiet mdleje przy porodzie i dlatego ma naciecie i że tylko w
            Polsce tak jest, a w np Niemczech nie? Bardzo dobrze napisała takie oświadczenie
            bo NIKT nie moze wykonac zabiegu bez zgody, ratowanie zycia to inna sprawa, ale
            aż 80% kobiet w PL nie potrzebuje ratowania zycia przy porodzie....
            • pestka_ks oświadczenie nic tu nie da:( 19.12.08, 09:12
              Też miałam głowę pełna pięknej teorii jak to mnie nie natną.
              I cóż- po porodzie ta teoria z hukiem legła w gruzach.
              Jestem Przeciwko rutynowemu nacinaniu, ale wiem że na taki komfort większość
              polskich szpitali po prostu nie pozwala.
              A oświadczenie?
              Musisz wiedzieć, że w razie napisania takiego oświadczenia lub po prostu nie
              podpisania zgody na nacięcie, które Ci podsuną przy przyjęciu,to TY jesteś
              odpowiedzialna za ewentualną śmierć lub kalectwo dziecka- o czym zostaniesz
              poinformowana.Czy myślisz że można tak, że nie zgadzasz się, ale gdy coś to...
              co? Poinformują Cię że nie ma takiej możliwości- nikt nie chce mieć kłopotów.
              Sprawdź w praktyce jak to wygląda.
              I co weźmiesz na siebie taką odpowiedzialność???
              Niestety nasz system zdrowotny jest tak skonstruowany, że mając prawo wyboru, w
              praktyce go nie masz.
          • awszystkomijedno Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 11:39
            artdesign84 napisała:

            > a jak dziewczyna zemdleje z bólu a dziecku spadnie gwałtownie
            tętno
            > to myślisz że będą czekać aż ona sie ocknie i podpisze zgodę??!

            Jak dziewczyna zemdleje, to odrazu biorą na cesarkę. Poza tym ile %
            kobiet mdleje z bólu? Ja przynajmniej o takiej nie słyszałam. są
            różne metody łagodzenia bólu, ale to już inna sprawa...
          • joannaxpd Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 12:47
            ...a jak to, a jak tamto, a jak sramto?
            artdesign84 więcej wiary w naturę, poród to nie patologia a
            fizjologia. Zdecydowana większość porodów kończy się szczęśliwie.
            A tak przy okazji, to tętno dziecka często spada po podaniu
            oxytocyny, ponieważ skurcze są mocniejsze i dłuuuuższe, a jak
            wiadomo podczas skurczu jest gorsza dostawa w tlen. No i oczywiście
            podczas leżenia na plecach, uciśnięta zostaje aorta zstępująca i
            żyła główna wewnętrzna, co utrudnia dotlenianie dziecka. Jednym
            słowem jedna interwencja medyczna popędza następną.
        • kiniox Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 08:56
          Z taką poprawką, że Polska co prawda podpisała, ale jeszcze nie
          ratyfikowała Konwencji Bioetycznej. Opracowywana właśnie ustawa (a
          właściwie jej projekt) ma to dopiero umożliwić.
          • skinnycow Re: że możesz sobie to wsadzić w d.... 19.12.08, 12:07
            Mi to się skóra jeży, jak słyszę, że są szpitale, w których nacina
            się rutynowo dla dobra dziecka i matki i bez dyskusji. Boże, gdzie
            my żyjemy? Na zachodzie nie nacina się rutynowo i co? Dzieci
            umierają jeden po drugim? Ja jestem zagorzałą przeciwniczką nacięcia
            i popieram autorke wątku - też sie nie zgadzam na nacięcie! I
            przestańmy postrzegać poród jako proces zagrażający życiu dziecka -
            może tak jest, ale w małym % przypadków. Zaufajmy naturze - czy
            przez wieki ktos nacinał nasze prapraprababki? Nie, to jest wymysł
            współczesny, od którego w cywilizowanym świecie się odchodzi. Czas,
            żeby i unas od tego odejść.
    • agn22 Urodziłam i jestem cała :) 19.12.08, 17:26
      hej, zaglądam tu czasem, ale nawet nie zauwazyłam, że mój post wzbudził taką dyskusję.
      2 grudnia urodziłam zdrowego synka (3240g, 53cm). poród odbył się sn i nie zostałam nacięta smile)) Oświadczenie miałam napisane, ale nie wyciągnęłam go z torby, bo jak się okazało wystarczyło porozmawiać z położną i poprosić ją o ochronę krocza. taki zresztą miałam plan, wyciągać oświadczenie tylko w przypadku oporu personelu.
      Cieszę się tym bardziej, że już na drugi dzień rano mogłam swobodnie siedzieć i chodzić, a niestety szpital w którym rodziłam ma opinię takiego, w którym tną rutynowo - zwłaszcza pierworódki.
      Jak się okazuje odpowiednią rozmową można wiele wynegocjować.
      Pozdrawiam smile
      • awszystkomijedno Re: Urodziłam i jestem cała :) 19.12.08, 20:38
        suuuuper!
        moje gratulacje, a jedna można(...)
        • awszystkomijedno Re: Urodziłam i jestem cała :) 19.12.08, 22:23
          chciałam jeszcze dodać (odnośnie mojego wcześniejszego postu) że
          kontaktowałam się z prawnikiem z fundacji rodzić po ludzku w sprawie
          mojego oświadczenia i po konsultacji przedstawiam moją ostateczną
          werscję:



          imię nazwisko miejscowość dnia
          adres
          oświadczenie

          Ja niżej podpisana oświadczam, że nie wyrażam zgody, aby
          podczas mojego porodu przeprowadzono zabieg epizjotomii.


          podpis



          ps. doradzono mi również aby data była jak najbliżej porodu. ja datę
          dopiszę, jak się zacznie poród.
      • pestka_ks Re: Urodziłam i jestem cała :) 20.12.08, 15:34
        Gratuluję! smile
        Zazdroszczę szpitala, a raczej ludzi na których trafiłaś.
        W "moich" najbliższych placówkach jest to raczej nie możliwe, chociaż na pewno
        nie zawadzi spróbowaćsmile
        Pozdrawiam
        • owca2105 Re: Urodziłam i jestem cała :) 21.12.08, 09:33
          ja tam nie miałam żadnego oświadczenia.
          Przy przyjęciu na porodówkę powiedziałam położnej, że jeśli się da to nie chce
          być nacinana a ona powiedziała , że zrobi co się da.
          I dało się, chociaż w pewnym momencie myślała, że trzeba będzie smile Nie nacięła,
          nie pękłam a był to pierwszy poród.
        • agn22 Re: Urodziłam i jestem cała :) 21.12.08, 14:05
          Trzymam kciuki za Ciebie! Ja też myślałam, że u mnie to nie przejdzie, a jednak
          się udało. Będzie dobrze! Pozdrawiam smile
    • awszystkomijedno Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 02.02.09, 22:54
      witam.
      Urodziłam ślicznego chłopca 30 grudnia (3kg, 33 obwód główki),
      niestety przez cesarskie cięcie (rozwarcie doszło do 7cm i stanęło,
      po 3h zdecydowałam o cesarce). Co do oświadczenia o niewyrażaniu
      zgody na zabieg epizjotomii, to wszystko było zgodnie z planem.
      Oswiadczenie dołączyłam do karty porodowej. Położna przeczytała, ale
      ku mojemu zdziwieniu nie powiedziała zupełnie nic. Dała jeszcze do
      podpisania kartę przyjęcia do szpitala i tam właśnie było napisane:
      czy wyraża pani zgodę na oferowane przez szpital zabiegi medyczne
      (czy jakoś tak). Oczywiście podpisałam z adnotacją: oprócz
      epizjotomii i oksytocyny. Też nic nie mówiła. Później przyszedł do
      nas lekarz dyżurujący i szczelił wykład o różnych
      niebezpieczeństwach... i wogóle zaczął straszyć. Jedna ja jako lekaż
      weterynarii nie dałam się zbałamucić wink Trochę był nieprzyjemny, no
      ale cóż. To mój poród i ja decyduję o swoich proferencjach. Także
      kochane da się! Muszę również powiedzieć, żę wogóle obchodzili się z
      nami jak z jajkiem. Kiedy szyjka sięnie chciała rozwierać, to
      przyszło dwóch lekarzy z drugą położną i proponowali zastrzyk z
      lekiem wspomagającym rozkurczanie szyjki (nazwy nie pamiętam) i
      chyba z 5 minut tłumaczyli jak działa, że to nie pochodna
      oksytocyny, że może pomóc i oczywiście czy wyrażam zgodę smile
      (zgodziłąm się i rzeczywiście pomogło) Także kobitki warto wymagać,
      stawiać sprawę jasno, no i oczywiście dużo czytać.

      pozdrawiam
      • berna_dette Re: Oświadczenie do porodu - proszę oceńcie 03.02.09, 09:06
        Gratuluje Dzieciaczka i twojej postawy! Gdyby wszystkie kobiety tak robiły cos
        na porodówkach może by sie poprawiłosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja