poród kobiet z astmą

19.10.08, 22:12
Cześć, jestem w 37 tygodniu ciąży, od 3 misięcy mam pogorszenie astmy, mam słabą spirometrię, biorę Theospirex tabletki 300 2 razy dziennie, pulmicort 200 5 razy dziennie, oxis 2 razy dziennie, Zyrtec, Filxonase, cięzko jest oddychać, na początku chciałam rodzić naturalnie, ale lekarze odradzają mi to że względu na ryzyko niedotlenienia dziecka i mnie. jednak żaden nie chce mi wypisać opinii i skierowania na cesarkę ze względów medycznych choć wszyscy zgodnie mówią ze powinno być cc. Mówią zeby decydował lekarz na porodówce. ALe ja się boję że będą próbowali bym rodziła naturalnie a wiem że obecnie nie dam rady i boję się o dziecko. A jak wy dziewczyny z astma rodziłyście???? Jak was potraktowali??? Robili problemy z cesarką
    • yoggi87 Re: poród kobiet z astmą 20.10.08, 09:44
      U mnie to chyba jednak wygladalo inaczej, poniewaz w ciazy astma jakby mnie
      opuscila... Czulam sie bardzo dobrze i nawet zaczelam opuszczac dawki lekow.
      rodzilam naturalnie, bez zadnycch problemow.
      Dzis corka ma 21 miesiecy, biore leki bardzo sporadycznie. Przed ciaza mialam
      bardzo czesto ataki z omdleniami.
      • variuss Re: poród kobiet z astmą 20.10.08, 11:09
        Musisz mieć wpisane w kartę ciąży, ze chorujesz na astmę i powinnaś dostać od
        lekarza specjalisty opinie na temat twojego stanu zdrowia ze wskazaniem do cc.
        Oczywiście, ze to lekarz na porodówce zdecyduje, czy cc czy sn, ale musi być
        poinformowany o twoim stanie zdrowia- po to ta opinia od twojego lekarza
        specjalisty. Koniecznie to wymuś i miej to ze sobą do porodu!!
        • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 20.10.08, 13:33
          No właśnie próbowałam załatwić, ale lekarz specjalista stwierdził ze decyzję ma podjąc lekarz na porodówce, sam stwierdził żeprzy tych lekach potrzebna jest cesarka ale powiedział że nie napiszę tego bo to nie jego decyzja. Juz nie wiem dokąd mam się zgłosić. Czasami wydaje mi się ze lakarze albo nie chcą brac na siebie odpowiedzialności albo czekają na łapówkęsad.
    • milinka Re: poród kobiet z astmą 20.10.08, 15:45
      Witaj,
      rowniez cierpie na astme. W pierwszej ciazy astma mi zanikla i
      rodzilam naturalnie (nie bralam zadnych leków) Obecnie jestem w 4
      tygodniu i umieram z niepooju bo do wczoraj bralam oxis i pulmicort
      raz dziennie tzn, w nocy bo myslalam ze sie udusze. Obawiam sie czy
      dziecko nie bedzie mialo jakiejs wady z tego powodu? Odstawilam leki
      i Dzis nie spalam bo sie dusilam w nocy. Do pulmonologa ide w srode,
      mam nadzieje ze sie nie udusze do tego czasusad Mysle ze z porodem
      bede miala ten sam prolem co TY i wolalaym cesarke o nie wiem czy
      nie dostane ataku podczas akcji porodowej. Jesli masz jakies
      pocieszajace wiesci na temat lekow wziewnych w ciazy to bede
      wdzieczna.

      pozdrawiam serdecznie
      milinka
      • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 22.10.08, 19:38
        do milinkismile
        Z tego co wiem to pulmicort jest najbezpieczniejszym lekiem w ciąży więc nie masz się czego martwić. Oxis już jest mniej zalecany ale czasami niezbędny, bo gorzej dla twojego dzidziusia jak jest niedotleniony. Tylko może jedynie przyspieszać lekko tętno dzidzia tak jak u mnie. Ale najwazniejsze by dziecko było dotlenione. Tylko dam ci radę dobrze płukaj buzię po wziewnikach po potem nich w późnej ciąży robi się gigantyczna zgaga i pleśniawki.
        Dziś byłam na konsultacji u gina no i po drodzę tak się zmachałam że podczas wizyty dostałam ataku astmy. Ona po tym powiedziaa jak mi już przeszło ze cearka jest niezbedna ale ona nie może skierowania na cc wypisać, zdecydują podczas porodu. Ale przynajmniej wiem że dzidziuś zdrowysmile
        • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 22.10.08, 22:49
          przypomniało mi się że w pierwszej ciąży na początku 8 miesiąca
          lekarz internista stwierdził że stan astmy jest bardzo poważny i
          powinnam iść do szpitala na obserwację, bo ja to jakoś przeżyję ale
          dziecko powinno byc pod kontrolą obu lekarzy. Kazał się skonsultować
          z ginem. A pani gin powiedziała że ona się nie zna na astmie i się
          nie wypowiada. Każdy zwala na tego drugiego.
          Ja idę do pulmonologa jutro, to zobaczę co powie i dam Wam znać.

        • milinka Re: poród kobiet z astmą 23.10.08, 10:25
          Dzięki śliczne za info...muszę przyznać że mówisz prawdę smile bo byłam
          au mojej lekarki i powiedziała dokładnie to co TY smile (po co lekarz?
          forum to skarbnica wiedzy hi hi) A tak na serio to kamień z serca mi
          spadł , biorę pulmicort i śpię jak niemowlę. Boże to początek
          dopiero a ja ciągle zachowuję się jak jadzia panika...zwariowac
          można . Teraz moj 4 letni synek dostal wysypki..już latam po necie
          czy to może ospa...a jak ospa mogę mieć półpasiec. Normalnie zamkąc
          się w inkubatorze i przeczekać tą ciąże smile a potem rach ciach
          cesarka i ...kolejne kłopoty z niemowlakiem i kolejne niepokoje smile
          Samo życie smile Życzę zdrówka i pozdrawiam cieplutko
          milinka
    • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 21.10.08, 00:15
      ja jestem dopiero w 30tc, ale astma mi się zdecydowanie pogarsza jak
      się zbliża do finału.
      jak wcześniej rozmawiałam z moją gin, to powiedziała, że zobaczy się
      pod koniec ciąży - jak się bardzo pogorszy, to cesarka.
      Wydaje mi się że żeby podjąć taką decyzję, gin musi mieć coś od
      pulmonologa, niekoniecznie czy jest wskazanie do cesarki, ale że
      stan astmy jest poważny. Większość ginów nie zna się na chorobach
      ogólnych, a już na pewno nie w detalach.
      U mnie jest o tyle lepiej, że moja gin może sprawdzić w systemie
      przychodni, co pulmonolog o mnie napisał. Ale na pewno za miesiąc
      postaram się o jakiś oficjalny papier od pulmonologa.
      A na Twoim miejscu poszłabym do jakiegoś innego lekarza prywatnie,
      sprawa jest poważna i nie ma co zdawać się na los.
    • malinerro Re: poród kobiet z astmą 22.10.08, 23:05
      Jak rodziłam to na porodówce była dziewczyna u której zdecydowali
      że ma być cc ponieważ miała pogorszenie z astmą (zdecydowali po
      DTO). Tak więc wydaje mi się nie każą Ci rodzić naturalnie
    • anna_k70 Re: poród kobiet z astmą 23.10.08, 15:04
      Mam ten sam problem sad Na astmę choruję od 7 lat, na początku ciąży było dobrze,
      od 6 miesiąca pogorszenie. Zestaw leków mam taki sam jak ty, tylko bez tych
      doustnych. Jadę na Oxise, Pulmicorcie i Ventolinie. Spirometria wyszła kiepsko.

      Wydeptałam już wszystkie ścieżki i WSZĘDZIE usłyszałam, że astma NIE JEST
      wskazaniem medycznym do cesarskiego cięcia. Lekarz pulmonolog w jednej ze
      znanych warszawskich przychodni, który prowadzi mnie od lat stwierdził że cyt.
      "wszystkie jego pacjentki astmatyczki rodzą dołem" i nie widzi powodu dla
      którego akurat ja miałabym rodzić inaczej. Według niego, podczas porodu wytwarza
      się w ogromnych ilościach hormon adrenaliny, która ułatwia i usprawnia
      oddychanie działając o stokroć silniej niż wszystkie inhalatory do kupy wzięte.
      Tak więc on nie widzi żadnych wskazań do cesarki, ale ostateczną decyzję
      oczywiście podejmie lekarz przyjmujący poród.

      Ginekolog prowadzący ciążę, powtórzył to samo - mam próbować rodzić naturalnie.
      Jeśli się nie uda, dopiero wtedy lekarz zadecyduje o cesarskim cięciu.

      Tak więc wydaje mi się, że nic nie wskórasz. Nic nie wskórasz oczywiście drogą
      oficjalną, bo żaden lekarz z powodu astmy takiego wskazania ci nie wypisze. No
      chyba że ominiesz drogę oficjalną, ale to już zupełnie inna bajka.
      • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 23.10.08, 19:33
        widać nie tylko ja mam ten problemsmile Życzę zdrówka i powodzeniasmile
        • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 26.10.08, 01:04
          ja właśnie po wizycie u pulmonologa.
          Zanim zdążyłam zapytać co myśli o porodzie sn w moim stanie
          (budezonid 2*3, serevent 2*1, singulair 1*1, budezonid do nosa 2*1,
          atrovent - doraźnie, czasem kilka razy dziennie), powiedział że już
          chyba czas żeby mi wypisać zaświadczenie o wskazaniu do cesarki, bo
          to nie jest najlepszy pomysł żebym rodziła sn (w pierwszej ciąży ten
          sam lekarz mi tego nie proponował bo faktycznie dużo lepiej się
          czułam, a jak go wtedy zagadnęłam to powiedział, że w tym stanie
          dobrze byłoby wziąść zzo, ale rodzić mogę naturalnie). A jak się go
          zapytałam, czy w szpitalu uznają takie zaświadczenie, to powiedział
          że w końcu ginekolodzy się nie astmie nie znaja i nikt nie będzie
          brał na siebie odpowiedzialności bo coś może pójść nie tak. Na nast
          wizycie u gina spytam co mam teraz z tym papierem zrobić, żeby nie
          jechać do szpitala "z ulicy" jak się poród zacznie.

          Zaświadczenie, oprócz moich danych ma pole "rozpoznanie": astma
          oskrzelowa umiarkowana przewlekła i "cel wydania zaświadczenia": ze
          wzgl na przebieg astmy wskazane rozwiązanie przez cc.

          Czyli jak się chce to można. Wiele schorzeń ogólnych nie jest
          wskazaniem do cc (nadciśnienie, wada wzroku, jakieś schorzenia
          kręgosłupa), a jednak lekarze wypisują zaświadczenia no bo trudno
          żeby ginekolog oceniał, czy wzrok pacjentki jest jeszcze ok, czy już
          nie do rodzenia sn.
          Mój lekarz chyba wyjątkowo odważny, skoro sam wystąpił z inicjatywą.

          Na pewno jeśli jest taka możliwość trzeba wybrać szpital gdzie jest
          też oddział ogólny, a nie same położnictwo. Wtedy w razie czego
          łatwiej się będzie ginowi skonsultować.

          Pozdrawiam,
          • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 29.10.08, 11:47
            Normalna parodia. W sobotę przyjęli mnie do szpitala na ze względu na pogorszenie astmy. Najlepsze jest to że nie wiedzieli na który oddział mnie przyjąć, bo jestem w donoszonej ciąży. Położyli mnie na patologię ciąży. I mówiąc szczerze nic nie zrobili, zlecili tylko konsultację laryngologa, a ani alergologa ani pulmonologa nie znaleźli. Nie dali żadnego własnego leku, tylko musiałam swoje brać. Ich leczenie polegało na pytaniu jak się pani czuje? więc po 4 dniach tego nie wytrzymałam i wypisałam sięna własne żądanie dziś bo oni chcięli mnie wypisaĆ JUZ JUTRO z rana bo oni na astmie się nie z naja. Jedyne co robili to 2 razy dziennie KTg maluszka. A jak zapytałam się lekarza co w takim bądź razie z porodem ze względu na tą pogorszoną astmę, to on na to ze skoro mój alergolog nie dał wskazań do cesarki to mu przykro ale będzie poród naturalny. mniejsza o to że "prawdopodobnie" uduszę się przy tym porodzie, i mówili ze mogę mieć pretensję do swojego lekarza prowadzącego leczenie astmy. Najlepsze jest to że po tylu dniach przebywania na patologii ciaży, ani razu nie przebadał mnie lekarz ginekolog czy przypadkiem poród nie jest juz blisko. Jestem wściekła na tę służbę zdrowia. Ale przynajmniej dziecko zdrowe i pielegniarki zawsze miłe i zyczliwe
            • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 29.10.08, 15:30
              jeśli jeszcze nie rodzisz, ja bym na Twoim miejscu spróbowała
              wydębić coś od innego pulmonologa/alergologa. Jeśli mieszkasz w
              jakimś większym mieście, to prywatnych klinik / pulmonologów jest
              pewnie trochę.
              Jeśli w mniejszym - to postaraj się poszukać jakiegoś pulmonologa
              prywatnie; może Ci się uda iść na wizytę na cito. Myslę, że warto
              iść i zapłacić, pokazać wszystkie badania i skonsultować swoj
              przypadek.

              A jak nie, to pozostaje Ci zrobić jakieś przedstwienie na porodówce;
              jeśli wtedy nie znalazł się żaden porządny lekarz do konsultacji, to
              może i teraz nie będzie. A jak się ginekolodzy wystraszą to może nie
              będą chcieli zwlekać z cesarką.

              Powodzenia,
            • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 07.11.08, 00:08
              grazyna.szc3,
              coś się nie odzywasz, no to sobie myślę, że chyba już urodziłaś. Mam
              nadzieje że wszystko jest dobrze - z Tobą i Maleństwem.

              Pzdr,
              Magda
              • ann21ann Re: poród kobiet z astmą 07.11.08, 13:18
                Też mam astme .... nie lecze sie już od roku, bo ja to już tak mialam, że wiecznie zapominałam leków ... uncertain
                Teraz czesto nie moge złapać oddechu ... nawet jak siedze i nic nie robie ... uncertain
                Jeszcze nie rozmawiałam o tym z ginekologiem ... powinnam mu powiedzieć ? I wrócić do poradni alergoologicznej ?
              • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 07.11.08, 22:06
                Niesmile jeszcze nie urodziłam, czekam dalej, mam nadzieje że niedługo się rozdwoję bo już dawno pora. pozdrowienia. Porodu się nie boję tylko tych wrednych duszności. potem napisze jak przebiegał mój poród czy mniepocięli czy rodziłam naturalnie. Serdecne pozdrowienia
    • grazyna.szc3 Re: poród kobiet z astmą 15.11.08, 13:27
      No i urodziłam, siłami natury, choć było ciężko. Na początku akcji porodowej dostałam zastrzyk antyalergiczny bm nie zaczęla sie dusić. Podczas porodu, któy trwał 12 godzin, 2 razy musiałam użyć inhalatora. Ale ogólnie było oki, bardziej podczas porodu dokuczał mi ból niz duszności. Pozdrowienia
      • magdziaa77 Re: poród kobiet z astmą 15.11.08, 19:38
        Gratulacje. Teraz pozostaje Ci już ciszyć się Maleństwem.

        Ja tak się nastawilam na cc, że chyba nie odpuszczę.

        Pozdrowienia
Pełna wersja