sery pleśniowe a ciąża

23.10.08, 14:49
Hej,
Wiem, że nie można ich jeść w ciąży. Jednak kiedy jeszcze nie
wiedziałam że jestem, byłam we Francji i wprost się nimi objadałam
(wtedy to był 4-5 tydz.) i tak się teraz zastanawiam nad skutkami...
Obecnie jestem w 9 tc., wg lekarza ciąża jest zdrowa...
ale czy zajadanie wtedy serów pleśniowych nie będzie miało żadnego
wpływu?
    • akinom.3 Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 15:17
      Sery pleśniowe mogą zawierac listerie, jeśli do tej pory jestes w
      ciąży to bez obaw, nic ci nie grozi. Listeria jest dośc grozna w
      ciąży i pewie by doszło do poronienia. Tak mi sie wydaje.
    • carolinecat Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 15:40
      sery pleśniowe to kolejny mit ciążowy. nie można jeść tylko tych, które są z
      mleka niepasteryzowanego, właśnie ze względu na listerię, bo zatrucie tą
      bakterią jest bardzo niebezpieczne. w Polsce takich nie uświadczysz (ale trzeba
      za to uważać na oscypki, bryndzę i inne "domowe" produkty).
      we Francji, z tego co pamiętam, do szerszego obrotu (tj. sklepy spożywcze,
      supermarkety) również dopuszczane są tylko pleśniuchy z sera pasteryzowanego.
      znajomi Francuzi narzekali nawet, że "teraz to prawdziwy camemebert można kupić
      tylko od chłopa".
      tak więc nie serów pleśniowych należy się bać, tylko produktów z mleka
      niepasteryzowanego. jestem ciekawa, czy w jakiejś mądrej książce wreszcie to
      sprostują.
    • osa551 Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 16:10
      Pleśniowego bym się nie bała. Prędzej listeriozę złapiesz od mleka "prosto od
      krowy". Ja jadłam dojrzewające i się nie przejmowałam, bo są z pasteryzowanego
      mleka.
    • emigrantka27 Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 16:29
      Uf! Dzieki bardzo za odpowiedzi. Odetchnęłamsmile
      • mamusia.francuza Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 18:56
        Ja mieszka we Francji i zaraz na poczatku ciazy zostalam
        poinformowana przez lekarza o zagrozenioach listeria
        listerai to bakteria, ktora kolonizuje zaklasy prztworwstwa zywnosci
        w zwiazku z tym nalezy unikac nie tylko serow plesniowych (
        pasteryzacja czy nie nia ma tu nic gadania)poniewaz sa to sery
        lezakujace i maja wieksza szanse na zlapanie listerii
        nie nalzy tez jesc zoltych serow tartych np w torebkach i generalnie
        produktow kote podejrzewamy ze dlugo lezakowaly w chlodniach np
        kupne galaretki miesne.Listeria mozan zrazic sie tez od duorwego
        miesa ryb i zwierzat dlatego w ciazy nie jesc krwistych stekow,
        sushi i wedzonego lososia.
        • embeel Re: sery pleśniowe a ciąża 23.10.08, 19:02
          dorzuce tez do wypowiedzi carolinecat, ze we Francji w ogolnej sprzedazy
          znajdziesz jak najbardziej sery niepasteryzowane wlasnie ( au lait cru), a nie
          tylko u chlopa....hm...ja juz odliczam dni do wedzonego lososia, krwistych
          stekow, sushi i sera koziego z surowego, wlasnie, mleka...
          a do autorki watku - listeria (czy tez listerioza - bo nazewnictwa sa dwie) jest
          najgrozniejsza na poczatku i na koncu ciazy. jesli lekarz stwierdzil, ze ciaza
          zdrowa, to znaczy, ze wszystko jest w porządku, nic Ci sie nie przyplatalo.
Pełna wersja