Bieganie w ciąży- do kiedy?

23.10.08, 23:10
Witam,
Przed ciążą byłam bardzo zawsze bardzo aktywna, bieganie, basen, rower.
Obecnie (15 tydzień) nadal truchtam, średnio co drugi dzień po 8-10km, super
wolno i czuję się z tym świetnie. Niestety mój ginekolog zaczyna powoli kręcić
na to nosem, a ja chciałabym biegać tak długo jak będę się dobrze czuła. Wiem,
że w niektórych krajach były już nawet badania naukowe, że bieganie nie
szkodzi zdrowej ciąży, ale jak przekonać lekarza. Czy któraś z Was biegała do
7-8 miesiąca?
Pozdrawiam
    • marios12 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 23.10.08, 23:34
      Hej,
      ja też sporo biegałam przed ciążą. Zaszlam w ciążę zimą i trochę
      tylko pojezdziłam na nartach, a gdy dało się już biegać (od marca),
      to nagle wywaliło mi brzuch i niedobrze się czułam biegnąc.
      Ale moja koleżanka, regualarnie biegająca przed ciążą truchtała
      sobie do końca 7 msc z urządzonkiem monitorującym puls, pilnując y
      się za bardzo nie zmęczyć i lekarz się godził.
      No i doszła do siebie szybko po porodzie...
      pozdrawiam,
      Magda
    • hanalui Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 23.10.08, 23:43
      zielonaporzeczka napisała:
      > Niestety mój ginekolog zaczyna powoli kręcić
      > na to nosem, a ja chciałabym biegać tak długo jak będę się dobrze
      czuła. Wiem,
      > że w niektórych krajach były już nawet badania naukowe, że
      bieganie nie
      > szkodzi zdrowej ciąży, ale jak przekonać lekarza.

      Zmien lekarza skoro nie wie ze ciaza jest stanem fizjologicznym i ze
      nie powinno sie zbytnio zmieniac dotychczasowego trybu zycia
      (oczywiscie w ramach rozsadku i mozliwosci), a cwiczenia sa dobre
      zarowno dla matki jak i dla rozwijajacego sie dziecka.
      • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 23.10.08, 23:51
        Zmiana lekarza raczej nie wchodzi w grę, m.in. dlatego że to naprawdę dobry
        fachowiec. A udawać, że się "dałam spacyfikować" i dalej robić swoje też wydaje
        mi sie bez sensu. Może wyproszę jakieś częstsze kontrole czy rzeczywiście nic
        tam się nie skraca i nie otwiera. W każdym bądź razie nie wyobrażam sobie 5
        miesięcy bezruchu...
    • jaszczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 03:29
      Wiesz, ja nie biegam, ale od 2 lat intensywnie i regularnie cwicze w
      klubie i postanowiłam nie zmieniac tego na czas ciąży, która
      faktycznie rozwija sie prawidłowo. Obecnie jestem w 8 miesiacu,
      brzuch ogroamny ale ja nadal 3 razy w tygodniu jestem na ćwiczeniach
      i poza niektórymi, nie polecanymi w ciąży, cwicze na rózni z innymi
      dziewczynami. Lekarz, gdy spytałam jakis miesiąc temu czy moze
      trzeba troche wyhamowac, powiedział, ze absolutnie nie, szyjka
      trzyma, dziecko duze i cwiczyc ile chcę i mogę smile
      Dodam tylko, ze to moje 3 dziecko, ale ciąża NAJLEPSZA z wszystkich,
      niemalże zero dolegliwosci, które miałam poprzednio - bóle krzyża,
      zgaga, skurcze łydek itp. Więc mysle, ze przy zachowaniu ostroznosci
      NAPRAWDE WARTO, zwłaszcza, ze ty po prostu bedziesz kontynuowac swój
      zdrowy tryb zycia smile
    • mw144 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 07:41
      Nie sądzę, żeby zdrowej ciąży mogło to zaszkodzićsmile Ja biegałam
      sporadycznie, np. do pociągu jak za późno wyszłam z domu, jak się
      gdzieś spieszyłam, to podbiegłam kawałek, za to do końca nie
      zrezygnowałam z siłowni i wszystko było ok, a ciąża wzorowa. Zaletą
      jest to, że po porodzie szybciej się dochodzi do siebie.
      • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 09:18
        Zastanawiam mnie jeszcze jaka będzie reakcja przechodniów. Póki co widok
        "normalnego" biegacza to u nas nadal egzotyka, a co dopiero biegającej baby w ciąży.
        • nupik Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 09:27
          nie będzie ci się chciało biegac w siodmym miesiącusmile brzuch jes wtedy spory i
          naprawd ę przeszkadza, nawet w spaniu a co dopiero w bieganiu. Ja jednak
          słuchałabym się lekarza. myslę, ze nie chodzi mu o bieganie tylko o ewentualny
          uraz (zderzenie z rowerzystą na przykład, ja bez ciązy takie przezyłam i
          wylądowałam w szpitalu), upadek. Poza tym to dopiero 15 tydzien i nie wiesz jaka
          b edzie ta ciąża. czasem od 25go trzeba lezec i nic na to nie poradzisz.
          • hanalui Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 14:30
            nupik napisała:
            > myslę, ze nie chodzi mu o bieganie tylko o ewentualny
            > uraz (zderzenie z rowerzystą na przykład, ja bez ciązy takie
            przezyłam i
            > wylądowałam w szpitalu), upadek.

            Urazu to sie mozna nabawic i bez cizy...tak jak w twoim wypadku.
            Jesli by sie tak do tego chcialo podchodzic to najlepiej od razu sie
            polozyc do lozka i lezec czekajac na rowiazanie, potrzeby do basenu
            bo w koncu i w domu schodzac z lozka mozna sie posliznac i wylozyc smile

            Osoby aktywne, uprawiajace cwiczenia czy sporty znosza ciaze o wiele
            lepiej i maja mniej problemow niz osoby ktore nigdy nie uprawialy
            zadych cwiczen.

            Jak dla mnie cwicz i na zdrowie
    • wronka30 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 10:28
      Podziwiam, ze mozesz. Ja mam twardnienie brzucha i juz nawet ciezko
      mi taniec brzucha w domu cwiczyc, a to dopiero poczatek 6 miesiaca.
      Jakbym zaczela biegac to chyba by mi sie macica oberwala smile)))
      Ale fajnie, ze tak aktywnie uplywa ci ciaza, tylko uwazaj na siebie.
      Pozdro
      • gos85 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 11:08
        z tego co wiem to nie powinna sie rezygnowac z treningu szczegolnie
        jesli wczesniej intensywnie cwiczylas.
        spytaj lekarza co mysli na temat sprzetu do pomiaru pulsu. to dobry
        pomysł.
        a z tymi przechodniami to racja, zaluje ze sama nie biegam bo jestem
        ciekawa min i reakcjismile)) hehe
    • mala.mi6 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 15:53
      zazdroszczę ci że biegasz. Ja też byłam dość aktywna przed zajściem
      w ciążę. Codziennie bieganie ok 30-40 min. 2 razy w tyg. aerobik do
      tego ćwiczenia i rower stacjonarny w domu. w tej chwili jestem w 7
      tc. trochę mam obawy przed tym bieganiem. Fakt dostawałam zadyszki i
      trzeba moze po prostu zwolnić tempo. Czuje się zasiedziała i
      ociężała przez to że zostawiłam sobie tylko rower i spacery. w tej
      chwili ma mdłości więc nawet jakos trudno mi o tym myśleć ale kiedy
      przejdą, myślisz ze spokojnie mogę dalej biegać?
      • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 16:06
        To, że trzeba zwolnić tempo nie ulega wątpliwości. Ja truchtam naprawdę powoli
        (6-6:30 min/km), a pod górki podchodzę. Co do pomiaru tętna, od lat zawsze
        trenowałam z pulsometrem więc teraz nawet bez (trochę mnie obciera) potrafię
        wyczuć na jakim jest poziomie. Co do zderzenie z rowerzystą myślę, że może sie
        przydarzyć i podczas spaceru, podobnie jak inny wypadek, ale na to nic się nie
        poradzi.
        Ja po prostu dzięki tym "treningom" czuję się super i dopóki tak jest nie
        chciałabym ich przerywać.
        Pozdrowienia
        • ruda.2 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 16:41
          ja zawodowo prowadzę zajęcia z aerobiku, przed ciążą bardzo intensywnie
          ćwiczyłam, a nawet już "w" nie będąc świadomą tego stanu, później, jak już się
          dowiedziałam nadal ćwiczyłam i prowadziłam zajęcia, choć już ciut ostrożniej,
          ale do około 4 mca, potem wyjechałam za granicę za ponad dwa tyg i kiedy
          wróciłam czułam już lekkie zmęczenie i postanowiłam przejść na "coś lżejszego",
          bo dodam, że moje zajęcia zawsze były intensywne, ja po prostu inaczej nie
          umiem.. i chodziłam sobie kilka razy w tyg na basen i pływałam intenswnie min 50
          min, a raczej więcej, prawie do końca ciąży. bieganie u mnie by nie przeszło, bo
          brzuch miałam duży i utrudniał nawet codzienne czynności.smile ale powiem Wam, że
          czułam się świetnie w ciąży i poród miałam super, nie nacinali mnie, zaraz z
          łóżka sama poszłam pod prysznic i prócz lekkiego niewyspania, bo od pierwszych
          skurczów minęła noc nim zgłosiłam się do szpitala i urodziłam. a jak mały miał
          niecałe 2 mce wróciłam do ćwiczeń i już prowadzę 8 h/ tydz. powiem Wam, że
          aktywność fizyczna bardzo pomaga, jeśli była przed ciążą, w ciąży lepiej nie
          zaczynać nagle się przesilać, ale jeśli kto był wcześniej aktywny nie ma sensu
          nagle leżeć i jeść, jeśli lekarz mówi, że nie ma zagrożenia, wypadki zdarzają
          się wszędzie i nie mamy na to wpływu, tylko ja jesienią i zimą polecałabym
          trucht na bieżni elektronicznej w siłowni, unikniecie w ten sposób wdychania
          zimnego i niezbyt świeżego powietrza plus twardych chodników, które
          niekoniecznie służą kręgosłupowi i stawom... bieżnie z klubach mają fajny zdrowy
          impact (siła nacisku nie powoduje szkód jak betownowe chodniki), no jednak masa
          w ciąży się zwiększa a myślę dla szyjki też to chyba lepsze..
          • ruda.2 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 16:44
            plus w kwestii do kiedy też bym radziła stopniowo, im bardziej brzuszek się
            będzie powiększał a z nim dzieciątko zmieniać tempo na wolniejsze, potem to mogą
            być intensywne spacery a już nie bieg, plus właśnie basen, ja po nim czułam się
            świetnie, lekko jak motylsmile polecam
          • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 17:07
            Wszystko zależy od warunków terenowych. Ja biegam zawsze po lesie więc o
            spalinach czy chodnikach nie ma mowy. Takie godzinne wyjście na znajomą trasę
            męczy mnie trochę fizycznie a do tego wspaniale odpręża psychicznie. To jak taki
            mały rytuał, prawie medytacja, czasem nie wiem jakim cudem jestem już np. 4km od
            domu. Zawsze zabieram ze sobą psa, i choć to łagodne stworzenie, to dzięki temu
            czuję się bezpiecznie. Jesień w lesie jest naprawdę piękna- gorąco polecam.
            • fioco78 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 24.10.08, 18:28
              a może joga? myślę, że rosnący brzuch wymusi na tobie wkrótce przystopowanie. poza tym pogoda chyba przestaje sprzyjać i coraz łatwiej o infekcję, a tego chyba lepiej unikać. zazdroszczę wszystkim dziewczynom, które są aktywne w ciąży. niestety, od kiedy wiem o ciąży raczej nieruchawa jestem, brakuje mi rowera, bo to było dla mnie najlepsze odprężenie i forma ruchu. wolę nie ryzykować po 2 poronieniach, poza tym noszę pod sercem "dwóch takich...", co stwarza dodatkowe ryzyko, ale nad jogą się zastanawiam. to się chyba nawet przyda przy porodzie. warto się zastanowić.
          • emigrantka34 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 03.11.08, 00:32
            a moja bardzo doswiadczona polozna twierdzi, ze aktywnosc fizyczna
            wzmozona przed ciaza i w czasie ciazy ma sie nijak do tego, czy np
            porod bedzie latwy, czy trudny. twierdzi, ze latwiejsze porody wbrew
            pozorom maja delikwentki niezbyt wysportowane, niz tzw fitness
            ladies. ale to jej opinia, nie twierdze, ze sie z nia zgadzam...
    • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 27.10.08, 10:00
      Joga może i fajna, ale ja dla zdrowia psychicznego potrzebuję się zmęczyć. Może
      komuś przydadzą sie moje biegowe raporty, tak więc:
      -15tc 41km truchtem, oraz 2 razy po godzinę mała gierka w tenisa

      Pozdrowienia dla aktywnych!
      • emigrantka34 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 03.11.08, 00:34
        to chyna nigdy jogi nie cwiczylas, skoro nie wiesz, jak sie mozna
        zmeczyc.
        • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 03.11.08, 09:29
          Co prawda to prawda- jogi nigdy nie ćwiczyłam, ale z tego co się orientuję są to
          ćwiczenia raczej statyczne niż dynamiczne. O tym co dla kogo jest męczące też
          ciężko dyskutować bo indywidualne "rozbieżności" mogą być baaaaaaardzo duże. Ja
          np w 9 t.c. wystartowałam z zawodach gdzie do pokonania było: 1,9km wpław, 90km
          na rowerze, 21km biegu, wszystko jednym ciągiem w trochę ponad 6 godzin, a po
          ukończeniu byłam tak akurat przyjemnie zmęczona. Dlatego mam obawy czy zajęcia
          jogi mogą mnie zmęczyć, spróbuje może w ostatnich miesiącach i dam znać.
          Pozdrawiam
          • katia.seitz Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 03.11.08, 11:48
            Zapewniam cię, że joga może zmęczyć i to jak big_grin Praktykowałam ją trzy lata, moja
            kondycja w owym czasie była super, łażenie po górach itp. nie było dla mnie
            wyzwaniem - ale z zajęć jogi wychodziłam naprawdę, naprawdę zmęczona smile To jest
            jednak inne zmęczenie, niż przy biegu czy rowerze. Po prostu, bardzo szczegółowo
            i dogłębnie pracuje się z konkretnymi partiami mięśni, stawami, z prawidłowym
            ustawieniem ciała - nagle okazuje się, że prawidłowe ułożenie nogi jest dla nas
            wysiłkiem, zdawałoby się nie do przejścia. Oczywiście -to wszystko się sprawdza,
            jeśli zajęcia są prowadzone solidnie, w licencjonowanych szkołach jogi, a nie na
            zasadzie pitu-mitu (jak joga połączona z pilatesem, aerobikiem, rozciąganiem i
            Bóg wie czym jeszcze, jaką można znaleźć w różnych fitness center).
    • zielonaporzeczka Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 02.11.08, 22:22
      16 t.c. 40km przeczłapane, 4 x 1h tenis.
      • fioco78 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 03.11.08, 09:50
        fajnie, że jesteś aktywna, ale nawet sportsmenki na okres ciąży robią sobie przerwę. nie udawadniaj sobie nic na siłę. konsultujesz to na bieżąco z lekarzem? bardzo cię proszę, nie przesadź. a trenując pierwszy raz jogę czuję, że zlałabyś się potem wink, uruchamiasz przecież inne partie mięśni niż przy biegu, czy grze w tenisa.
    • maggie32-1 Re: Bieganie w ciąży- do kiedy? 04.01.09, 21:19
      ja biegalam do 12 tygodnia potem przestalam bo zaczelam studia i
      nadal pracowalam ( chodzenie przez 7 godzin) wiec jak przychodzilam
      do domu to padalm ze zmeczenia. mam w domu sprzet wiec jak nie ide
      do pracy to chodze na bierzni i jezdze na rowerku ale musze
      przystopowac bo zaczyna mnie bolec dol brzucha, boje sie dzidzi
      krzywde zrobic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja