izaa81
25.10.08, 13:46
.....a wiec tak z czwartku na piatek wyladowalm na porodowce z
skurczami takimi ze mnie zwijalo z bolu mialam rozwarcie 2 cm wody
nie odeszly termin na 27 pazdziernik na porodowce okolo 4 nad ranem
skurcze zaczely byc nieregolarne wiec dostalam zastrzyk od skurczy
mialy sie wyregolowac a znikly do 9 siedzialm na porodowce i nic
wiec poprosilam lekarza o kroplowke o przyszpieszenie on powiedzial
ze nie ma takiego powodu bo termin w poniedzialek ...a czop mi
odszedl juz we wtorek.....z porodowki polozyli mnie na patologie ale
ja sie wypisalm do domu.pospalam wczoraj pol dnia na wieczor wstalam
i mialm pobolewanie brzucha i straszne klucie w pachwinach tak jakby
moj maly mi tam rece wpychali wlasnie chyba zaczely mi sie sonczyc
wody ja nie wiem wlasnie nieleci zemnie jak z kranu ale caly czas
mam mokro co polgodziny zmieniam sie i nie wiem czy to wody czy to
co bylam dzis z mezem na spacerze chyba ze 3 godziny wcale nie
jestem zmeczona ale znowu zaczynam miec skurcze bola ale przerwy sa
dlugi a nie chem znow wyladowac na porodowce a tu nic dalej sie nie
bedzie szyjka rozwierac i znowu mnie wysla na patologi i co znowu
nie dostane dopalacza bo nie czas oszalej mam metlik w glowie wyc mi
sie chce................