Jakie wrażenia po szkole rodzenia?

28.10.08, 11:54
Moje pytanie dotyczy mam, które brały udział w kursie szkoły rodzenia. Jakie
macie wrażenia? Czy informacje tam zdobyte pomogły Wam (szczególnie tym w
pierwszej ciąży) czuć się pewniej? W myśl zasady, że boimy się nieznanego a
jak już z czymś się zapoznamy to strach znika (zaznaczam strach a nie bólwink
Zastanawiam się czy dużo stracę jeśli nie pójdę do szkoły rodzenia. Narazie
mnie na to nie stać a to już 21 tc, więc czasu coraz mniej. Dziękuję za odp. i
pozdrawiam
    • karin_d Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 12:28

      Hej!
      Jeśli nie stać cie na szkołę rodzenia może warto obejrzeć filmy na tej stronce Niedawno sie reklamowali na stronach gazety
      szkola-rodzenia.pieluszki.pl/
      Pozdrawiam i miłego oglądania
      • inseg zarys tematów na portalach 28.10.08, 21:27
        Wszystkie te filmy są jedynie częściową wiedzą ,poglądową i głównie nastawioną
        na zarysowanie problemów czy tematów dotyczących porodu i noworodka.
        Jeśli wam wystarcza, taka powierzchowna dawka informacji to OK. Dobra
        Szkoła Rodzenia nie urywa tematu w połowie tak jak tutaj w stylu radzimy
        dobrze... itd.
        O wszystkich plusah i minusach znieczuleń i typów łagodzenia bólu
        dowiedzieć można się szczegółowo. Te wszystkie wirtualne ,netowe programiki,
        portaliki głównie reklamujące swoje produkty nie zastąpią wiedzy i dylematów
        indywidualnych ,które na bieżąco zaspakaja położna na takich spotkaniach.
        Polecam wszystkim rodzicom przejście przez taką szkołę NAMACALNIE \To dało
        mi olbrzymią pomoc, choć cały czas wydawało mi sie ,że już wszystko
        przeczytałam w internecie. Okazało się ,że bez takiego przygotowania również
        fizycznego nie dałabym rady.
    • gaggi Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 12:30
      Nie wiem, skad jestes, ale dowiedz sie, moze Twoje miasto finansuje
      wybrane szkoly rodzenia? Tak jest np. w Warszawie.
      • bweiher Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 12:49
        W pierwszej ciązy chodziłam do szkoły rodzenia,była darmowa dostałam tylko
        skierowanie od mojego gina. Dużo się tam dowiedziałam,wspaniała atmosfera,super
        miła położna która prowadziła tę szkołę.Z dziewczynami tam poznanymi utrzymuję
        kontakt do dziś(a to już ładnych parę lat).Ta sama położna przyjechała do mnie
        po porodzie zdjąć szwy i obejrzeć małego.Dzięki temu że się znałyśmy nie
        krępowałam się i pytałam śmiało o wszystko.Można było do niej dzwonić o każdej
        porze.W drugiej ciązy nie chodziłam do szkoły bo musiałam leżeć całe 9
        miesięcy,ale jak tylko zadzwoniłam i powiedziałam jaka jest sytuacja "moja"
        położna przyjeżdżała co jakiś czas do mnie pogadać.Po drugim porodzie
        zadzwoniłam-przyjechała tego samego dnia,zdjęła szwy,przywiozła prezent dla
        starszaka,opowiadała mu jak to go przyjeżdzała ogladać.Pamieta wszystkie swoje
        uczennice z imienia i nazwiska.
        A teraz jak byłam z dziećmi na szczepieniu w Ośrodku już z daleka pytała jak się
        wszyscy czujemy. Ja jestem BARDZO zadowolona,mimo że to państwowa szkoła
        rodzenia i położna.
    • agulle Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 12:56
      A czy na szkole rodzenia uczą pierwszej pomocy niemowlęciu?
      • fabiankaa Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 13:13
        Pierwszej pomocy? Nam pokazywano takie rzeczy np. jak reagowac przy
        zakrztuszeniu. Uczono nas tez jak kąpać, jak nosic, jak karmić
        (pozycje). Uwazam szkole rodzenia za genialna rzecz i wszystkim ją
        polecam. Dla mojego meza bardzo cenne byly zajecia o dziecku, a dla
        mnie - glownie o porodzie, bo dzieki temu pozbylam sie strachu przed
        porodem, oswoilam sie z tym, co bedzie sie dzialo i swoj porod
        wspominam jako bardzo mile przezycie.

        A do autorki - zorientuj sie, czy w Twoim miescie nie ma zajec
        darmowych... zazwyczaj są.
    • tu_mama Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 13:29
      ja też cieszę się, że chodze na zajęcia w szkole rodzenia. to jest
      jak z trudnym egzaminem, do którego wiem, że się uczyłam. no boje
      się, ale kurde.. uczyłam się! jakoś pójdzie, dam rade.
      nie chciałabym iść "nieprzygotowana" smile wiem co mnie czeka. wiem co
      robić, żeby sobie pomóc i nie utrudniać przy tym pracy położnej.
    • osa551 Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 16:50
      Chodziłam do szkoły rodzenia, moja gin twierdziła, że lepiej będzie pójść na
      spacer. Z perspektywy czasu uważam, że miała rację.
    • ania_ns Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 16:53
      chodziłam w pierwszej ciązy, u nas też była darmowa. Mnie się bardzo
      podbałosmile Zajęcia prowadziłą przemiła położna która odpowiadała na
      wszystkie nasze upierdliwe pytaniasmile Miałyśmy 45 teorii i potem
      gimnastykę na matach, oddechową, rozluźniającą. Wiele informacji
      bardzo mi się przydało, miałam potem wielkie problemy z karmieniem
      piersią ale udało mi sie je przezwycięzyć i karmić pomimo wszystkosmile
      Polecamsmile
      • my_valenciana Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 28.10.08, 20:33
        Ja chodzę na indywidualne spotkania z położną, bo patrząc na program
        szkół rodzenia większość zajęć to strata czasu. W moim mieście np
        jedno spotkanie to pan ze sklepu, który mówi jaki wózek wybrać -
        moim zdaniem skandal. Jedna lekcja to medytacja i wizualizacja
        dziecka - bzdura. Proponuję znaleźć w necie program szkoły rodzenia
        i zapłacenie za jedno lub kilka spotkań z położną, ale o określonej
        tematyce, np. sam poród. O kąpieli czy opiece nad noworodkiem wiele
        można wyczytać w sieci lub popytać koleżanek i mam. Ja za jedno
        spotkanie płacę 100 zł - dużo, ale może można mniej.
        • osa551 Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 29.10.08, 12:58
          Uważam, że to co robisz to naprawdę bardzo dobry pomysł. My zapłaciliśmy
          położnej i przyszła do nas na pół dnia jak wróciliśmy do domu. Pokazała nam
          wszystko włącznie z kąpielą i było super. Do szkoły rodzenia chodziłam
          prowadzonej przez bardzo znane położne - uważam ją za stratę czasu.

          Jeśli chodzi o spotkania z położną przed porodem to mi akurat były niepotrzebne
          bo miałam planowe cc.
    • tu_mama Re: Jakie wrażenia po szkole rodzenia? 29.10.08, 07:31
      na pewno trzeba zebrać opinie o szkole, zanim się do niej zapiszemy:
      kto prowadzi, jaki jest schemat zajęć, itp itd.
      ja jestem zadowolona bardzo:
      - mam godzine ćwiczeń (prowadzonych przez położną) - to ćwiczenia
      fizyczne (taka joga z pilatesem) + ćwiczenia oddechu
      - 10 minut relaksu przy muzyce relaksacyjnej (moja mała się wycisza,
      bo podczas cwiczeń kopie do rytmu smile )
      - 0,5 godziny pogadanki z położną. program powtarza się co 3
      miesiące, pogadanki są od przygotowań do opieki nad noworodkiem
      (przez poród, połóg, opieke, karmienie, kąpanie - bardzo dużo
      ciekawych zagadnień).
      - 0,5 godziny pogadanki z psychologiem (aspekty związane z
      omawianymi problemami, np. uczucia zwiazane z porodem, jak
      przygotować siebie i męża do połogu, karmienie itp itd)
      - ZWIEDZANIE szpitala z położną prowadzącą - od miejsca przyjęcia,
      przez sale gdzie się przygotowuje, przebieram, porodówka, pokój do
      porodów rodzinnych i sam odział. robi wrażenie smile ale bardzo
      przydatne doswiadczenie dla kobiety (i jej mężą!) jeśli wcześniej, w
      ciąży, nie leżało się w szpitalu. można wszędzie zajrzeć, obejrzeć
      łóżka i fotele do porodu, obejrzeć oddział (np. gdzie jest prysznic,
      gdzie jest kuchnia i można iść po wrzątek..)
      - do tego dostajemy dużo gratisów: husteczki do pupy, wkładki
      laktacyjne, płyny do kąpieli dla dziecka, próbki proszków do prania
      ciuszków, kremy na rozstępy, i dużo płyt - naprawdę fajnych.

      wszystko zależy więc od szkoły rodzenia. ja jestem bardzo
      zadowolona. ponadto umówiłam się na poród z prowadzącą położną.
Pełna wersja